Wybaczam ci (okładka  miękka)

Sprzedaje empik.com : 35,96 zł

35,96 zł 43,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

…bo święta to czas, w którym dzieją się prawdziwe cuda.

Wybaczam ci… to życiowa, skłaniająca do refleksji opowieść o sile przebaczania. Tytuł wskazuje na wybaczenie nie tylko innym, lecz także sobie.

Anastazja, Helena, Edmund i Łukasz to czwórka życiowych rozbitków. Każdy z nich w obliczu piętrzących się problemów traci nadzieję na lepsze jutro. Poza tym dzieli ich niemalże wszystko, począwszy od wieku, a skończywszy na poglądach życiowych.

Magia nadchodzących świąt działa jednak cuda. Bohaterowie postawieni w obliczu trudności znajdują chęci, by zmienić swój los.

Czy świąteczna gniewińska aura będzie im sprzyjać? Czy będą w stanie zawalczyć o swoje szczęście?
Przekonaj się sam i sięgnij po najnowszą powieść Adriany Rak, w której nie zabraknie chwil wzruszeń.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1338556742
Tytuł: Wybaczam ci
Autor: Rak Adriana
Wydawnictwo: Wydawnictwo WasPos
Język wydania: polski
Liczba stron: 235
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-27
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Indeks: 53491213
średnia 4,8
5
19
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
11-01-2023 o godz 07:54 przez: magda.jurgielska | Zweryfikowany zakup
Świetna książka, czytając ją zastanawiasz się nad mocą słów :"wybacz" i zastanawiasz się jak i komu tak naprawdę można przebaczyć. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2022 o godz 14:52 przez: Magia słowa
Okładka tej książki wpasowuje się idealnie. Są na niej dzieci, jest śnieg, co wskazuje na świąteczny klimat... Przepięknie dobrane kolory... Nie wiem, czy będzie mieć skrzydełka, ani jak będzie wyglądać w środku, gdyż czytałam wersję elektroniczną, na długo przed jej wydaniem. Jestem jednak pewna, że autorka postarała się, by ta książka była wydana perfekcyjnie, w każdym calu. Jest to moje kolejne spotkanie z autorką i tutaj muszę przyznać, że za każdym razem jest coraz lepiej? Jeśli tak mogę to określić. Może bardziej to jest tak, że Adriana ma na tyle wypracowane pióro, że wie, jak zgarnąć czytelnika w garść i go nie wypuszczać, no chyba, że przy ostatniej kropce w powieści. Czytało mi się bardzo szybko i lekko, chociaż nie mogę powiedzieć, że przyjemnie, ze względu na wydarzenia, jakie miały miejsce na stronicach tej pozycji. Nie czytaliśmy samych cukierkowych scen... Niestety. Nie każda świąteczna opowieść musi po brzegi rozlewać się lukrem i miłością... Tutaj jest zdecydowanie inaczej, ale wcale nie jest to coś niewyobrażalnego, bo takie rzeczy mają miejsce w naszej rzeczywistości i to nader często, czego sobie nawet nie wyobrażamy. Dlatego jestem tak bardzo zadowolona, ponieważ autorka skusiła się na tych gorszych epizodach naszego życia, szarości i smutku, problemów... Dzięki temu jest bardzo prawdziwa i wywołała we mnie tak wiele... ...emocji. Szczególnie w jednej scenie, łzy popłynęły mi po policzku, a gula w gardle była nie do przełknięcia. Musiałam zrobić sobie przerwę, bo nie dałabym rady dalej jej czytać. Kilka momentów było tak naładowanych emocjami, że te uczucia wręcz będą "wypadać" z tych stron. Całą historię czytałam z pewnego rodzaju napięciem - zastanawiałam się, co spotka naszych bohaterów, do czego ich doprowadzi i tak naprawdę jak zakończą się losy bohaterów. Martwiłam się, trzymałam kciuki za to, by żyło im się dobrze, by te problemy się skończyły i wszystko mimo trudnych chwil, jednak dobrze się skończyło... Nie przewidziałam jednak tego, jak to sobie Adriana obmyśliła i co zgotowała naszym postaciom... Myślę, że to jest jedna z bardziej emocjonalnych jej lektur, dlatego to już drugi punkt, dlaczego tak bardzo ją polecam. Bohaterowie zimowej opowieści są na... tak zwanym zakręcie. I tutaj znów, przy tym akapicie towarzyszyła mi piosenka Sylwii Grzeszczak i Liber'a "Co z nami będzie" stare odgrzebuje piosenki, ale ta akurat sama w tym momencie wskoczyła. I trafiła w punkt... Anastazja to młoda dziewczyna, zakochana po uszy - dowiaduje się, że nosi w sobie cud... Jest jej ciężko ponieważ ukochany zadaje jej cios, który sprawia, że cały poukładany świat rozsypał się niczym domek z kart. Jednak zawsze jest nadzieja, że jednak nie wszystko stracone... Łukasz z kolei też jest na życiowym zakręcie - dostaje wiadomość że zostanie ojcem, a działa to na niego... piorunująco. Musi podjąć decyzję, co dalej. Wiadomość zbiła go z nóg i nieco pokrzyżowała plany... Czy podejmie dobrą decyzję? To się okaże... Helena i Edmund to stare małżeństwo, które przeżyło ze sobą trochę lat, doświadczeni przez życie, ale doświadczeni również przez... samych siebie. Któż rani się bardziej od nas samych? Słowa, które potrafią być gorsze niż wymierzony policzek? Od bliskiej osoby? Załamanie nerwowe, problemy zdrowotne... Zarówno jedno jak i drugie ma mętlik w głowie i mimo, że chcieliby inaczej żyć, muszą przystać na to, jak jest, bo przecież lepiej nie może być... A tak naprawdę niewiele trzeba, by zmienić sporo - jednak żeby zmieniać, trzeba chcieć... To tak mało... Ci bohaterowie są na zakręcie, życiowym zakręcie, gdzie podjęta decyzja może przeważyć szalę i niestety doprowadzić do tragicznych konsekwencji. Jak potoczą się ich losy - dowiecie się czytając tę lekturę. Uważam, że bohaterowie są z krwi i kości, których śmiało możemy znaleźć w swoim otoczeniu. Chyba, że żyjecie w idealnym otoczeniu, gdzie nikt nic nie ukrywa, wszyscy żyją w szczęściu, dobrobycie, bez problemów... A nie wydaje mi się, chociaż każdemu życzę szczęścia. Ta czwórka na dłużej została w mojej głowie, myślę, że z Wami może być podobnie... Czytając tą historię, spowodowała we mnie całą masę przemyśleń. Na temat życia, relacji, osób, które są blisko... Wywołała łzy, smutek, gorycz... Ale i budziła momentami nadzieję, pojawiało się światełko w tunelu, że może jednak wszystko będzie dobrze... Jednak czy tutaj obecna magia świąt pozwoli zapomnieć o dawnych przewinieniach, o ciosach, które zadawali najbliżsi? To opowieść nie tylko o relacjach międzyludzkich, relacjach rodzinnych... Nie tylko o miłości, przyjaźni... To lektura o wybaczaniu, o jej sile, o trudnościach, jakie podejmują bohaterowie, by móc powiedzieć "wybaczam". Przepiękna a jednocześnie zwyczajna, PRAWDZIWA. Zdecydowanie polecam z całego serca. Koniecznie sięgnijcie, warto. Dodatkowo wpleciony świąteczny czas, dodaje nieco uroku... ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2022 o godz 22:49 przez: zdrowe.zycie.czyta
🎄❄️ RECENZJA ❄️🎄 Lubicie książki w świątecznym klimacie? Kiedy po takie powieści sięgacie bliżej świat? Czy jest to dla was bez znaczenia? Ja wam zdradzę, że bardzo lubię takie świąteczne książki zawsze ze względu na piękne okładki, ale też za ten cały klimat, który zbliża nas do świąt. Jestem tradycjonalistą i nie lubię, już choinek w listopadzie dla mnie to nie ma uroku, jak ubieranie drzewka przed samymi świętami, to jest właśnie cała ta magia. ✨✨✨✨✨ „Wybaczam Ci” jest to piękna i bardzo wzruszająca powieść o czwórce różnych ludzi, którzy borykają się ze swoimi problemami życiowymi. Są bardzo inni od siebie wiekowo, jak i poglądowo, ale jednak łączy ich jedno każde z nich pragnie szczęścia i zmiany na lepsze w swoim życiu. Czy będą w stanie zawalczyć o lepsze jutro, jak i o sobie? Czy magia nadchodzących świąt zadziała cuda? Czy będą w stanie wybaczyć drugiej osobie, a przede wszystkim sobie? Jak się potoczą ich losy? ❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️ A wy jesteście w stanie wybaczyć drugiej osobie? Historia opowiada o rodzinie Dobrodziejskich, w której zmagają się z chorobą alkoholową. Helena, która jest kochającą matką dwóch dorosłych już córek starszej Łucji i młodszej Anastazji oraz jest też opiekuńczą żoną Edmunda alkoholika, egoisty i tyrana, który nie widzi nic oprócz czubek własnego nosa. Helena i Edek są, już trzydzieści lat po ślubie jednak ich sielanka małżeńska nietrwała długo po urodzeniu córek wszystko zaczęło się zmieniać, a mężczyzna coraz częściej zaglądał do kieliszka. Helena nie miała wsparcia męża, czuła się bardzo osamotniona i przytłoczona życiem codziennym. Była ofiarą przemocy domowej, w której tkwiła ze względu na córki, które były dla niej wszystkim dlatego ze wszystkich sił starała się stworzyć dla nich szczęśliwy dom. W tamtej chwili nie myślała, żeby, odejść od męża przecież dawniej bardzo się kochali i przeżyli ze sobą wiele lat z początku dobrych i szczęśliwych. Pewnego dnia zdała sobie sprawę, że tak naprawdę żyje w iluzji przez siebie stworzoną. Czy będzie w stanie jeszcze wszystko uratować? Czy córki Heleny będą mieć więcej szczęścia w życiu? Jak się szybko okazuje, że nie do końca tak jest. Młodsza Anastazja ma większego pecha. Jest bardzo zakochana w Łukaszu, jednak szybko wszystko pęka jak bańka mydlana. W jej życiu zdarza się coś, co burzy jej idealny, poukładany świat, a życie obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Przychodzi chwila, kiedy wszystko nagle traci, na czym jej zależało najbardziej. Czy święta to czas, kiedy wszystko się zmieni na lepsze? Czy może mieć jeszcze nadzieję? Tego wam nie zdradzę, musicie przeczytać i przekonać się sami. Autorka w tej historii porusza kilka ważnych tematów, jednym z nich jest alkoholizm w rodzinie, jak i przemoc domowa. Jest to ciężki i bolesny temat, który dotyka większości z nas. Drugim ważnym tematem jest wybaczanie. Moim zdaniem można wiele wybaczyć, ale czy wszystko to już zależy chyba od człowieka. Sama nie byłabym w stanie wybaczyć jednej rzeczy. Fabuła wzbudziła we mnie masę wzruszeń. Bardzo mnie rozwaliła emocjonalnie. To była bardzo przyjemna, a zarazem dotkliwa lektura, która mnie wciągnęła od pierwszej strony. Z całego serca polecam wam ją przeczytać naprawdę warto. ❤️ ⭐ 10 /10 Dziękuję za egzemplarz do recenzji @waspos @rak.adriana
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2022 o godz 16:19 przez: Anna Radomska
"Wybaczam ci", to książka opowiadająca losy rodziny Dobrodziejskich, ale nie tylko ;) Ta rodzina od lat boryka się z chorobą alkoholową Edmunda, który jest mężem, ojcem, teściem i dziadkiem. Ale mamy tutaj też przemoc domową, mamy zastraszanie członków rodziny, samotne macierzyństwo, zdradę. Na szczęście są i dobre charaktery, jak choćby Anastazję, która jest młodszą córką Edmunda, ale jako jedyna od najmłodszych lat potrafi mu się sprzeciwić i postawić. Jednak Nastka też boryka się z własnymi problemami. I nie jest jej w tej chwili lekko. Można nawet rzec, że świat jej się załamał. Tylko czy sama poradzi sobie z tymi wszystkimi problemami? No i dlaczego mama Anastazji trwa wytrwale u boku męża alkoholika i despoty? Ja na jej miejscu już dawno kopnęłabym dziada w 4 litery i odeszła. Ale wiem, że to nie jest takie łatwe, bo znam takie rodziny, gdzie mąż i ojciec pił i bił, a żona trwała przy boku takiego męża tylko dlatego, że nie wiedziała, gdzie miałaby pójść z dziećmi. Ja wiem i rozumiem, że to są każdego indywidualne sprawy i problemy. Ale czasem warto wyciągnąć pomocną rękę do takiej osoby, która ma w domu takiego pijaka i despotę. Bo jak ta żona i matka jednocześnie ma sobie poradzić sama? No cóż. Nie jest to lekka lektura, jak zwykle wycisnęła ze mnie łzy. Cierpiałam z bohaterami, przeżywałam wszystko razem z nimi, miałam ochotę nie raz i nie dwa Edmundowi przywalić, albo chociaż powiedzieć ZAMKNIJ SIĘ W KOŃCU! Ale autorka tak poprowadziła całą historię, że nagle pojawiły się święta, czas magiczny i taram, taram... doczekaliśmy się cudu! Jakiego? Doczytajcie sami, ale to co się wydarzyło w tej rodzinie, w tym magicznym czasie, dosłownie mnie zatkało i jednocześnie mega ucieszyło. Autorka pokazuje nam poprzez tę historię, że warto wybaczać. Wybaczać drugiej osobie, ale także sobie. Na pewno, kiedy zajrzymy w głąb siebie, to wynajdą się takie sprawki, które cieniem się kładą na naszym sumieniu. Wtedy powinniśmy umieć sobie wybaczyć, ale pod warunkiem, że będziemy szczerze żałować tamtych występków i dążyć do szczerej poprawy! Czy tutaj właśnie tak było? Przekonacie się podczas czytania. Zdradzę, że jest tutaj poza tymi wszystkimi problemami i smutkami też miłość, przyjaźń, pomoc i zrozumienie, dziecięca radość. Bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi słabościami, lękami. Muszą stawić czoła przeciwnościom i chociaż czasem jak to się mówi, wiatr im w oczy będzie wiał, to będą próbowali coś z tym zrobić! Jak ta rodzina poradzi sobie z problemami? Czy nadejdzie taki moment otrzeźwienia i zmiany nastawienia? A sam Edmund czy zauważy, że jest chory? No i w ogóle czy dałby radę coś z tym zrobić? Musicie przeczytać tę powieść i zobaczycie, co takiego musi się wydarzyć, żeby coś się zmieniło na lepsze. Kto potrzebował tutaj takiego impulsu do powzięcia decyzji o zmianach w swoim życiu? Ja trzymałam tutaj kciuki za wszystkich bohaterów i cieszę się, że te święta były tutaj takie magiczne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-11-2022 o godz 11:33 przez: pati82s
"Wybaczam Ci” to kolejna książka Adriany Rak obrazująca losy zwyczajnych ludzi, którzy w obliczu piętrzących się problemów tracą nadzieję na lepsze jutro. Jest dwudziesty listopada, Helena właśnie kończy 50 lat. Jej dotychczasowe życie to ciągły strach oraz trzydzieści lat usługiwania mężowi pijakowi i tyranowi, którego nie interesowało nic, prócz własnej osoby. Ich córki Łucja i Anastazja nigdy nie mogły liczyć na ojca. To dzięki matce dziewczyny wyrosły na inteligentne, wrażliwe i wykształcone kobiety. Edmund nie interesuje się nawet własnymi wnuczkami. O ile Łucja tworzy szczęśliwą rodzinę, o tyle los nie sprzyja młodszej - Anastazji. Kiedy ta przekazuje chłopakowi informację, że jest w ciąży, która i na nią spadła, jak grom z jasnego nieba, ten porzuca ją bez słowa wyjaśnienia. W ciągu pięciu tygodni do nadchodzących świąt Bożego Narodzenia w ich życiu wiele się wydarzy. Edmund przechodzi zawał serca i ląduje w szpitalu. Łukasz traktuje przyszłą matkę swojego dziecka, jak ostatni dupek. Obaj jednak zrozumiawszy w końcu popełnione błędy muszą najpierw wybaczyć sami sobie, uwolnić się od tego, co zżerało ich od środka, niszczyło radość z życia i zdolność poproszenia o wybaczenie tych, których skrzywdzili, by iść naprzód. Choć przeszłości oraz wyrządzonych krzywd nie da się cofnąć, to na przeprosiny nigdy nie jest za późno! Przecież popełnianie błędów, to elementarna część naszego życia, a podejmowanie decyzji to sinusoida przynosząca nie tylko sukcesy, ale i porażki. Czy decyzje, które podjęli panowie pozwolą im zapracować na usłyszenie słów "Wybaczam Ci"? Czy przebaczyć komuś jest trudniej niż samemu sobie? Czy odpuszczenie win i pojednanie może przynieść spokój? A może to nie zrozumienie błędów, lecz magia nadchodzących świąt sprawia cuda? Lubię książki świąteczne, które nie są cukierkowymi opowieściami. Ta licząca 230 stron z całą pewnością do nich nie należy. Pozwala zastanowić się nad odpowiedziami na wyżej wymienione pytania. Mam jednak wrażenie, że została mniej dopieszczona niż poprzednia książka autorki pt.: "Cień bolesnych wspomnień", której recenzję możecie znaleźć we wcześniejszych postach. Bardzo irytowało mnie licznie powtarzające się słowo "rodzicielka" stosowane naprzemiennie ze słowem mama. Można było zastąpić je synonimem, bądź inaczej skonstruować zdanie, aby uniknąć powtórzeń, ale to tylko moje odczucie. Najważniejszy jest płynący z niej wniosek: musimy żyć tak, by nie musieć nikogo prosić o wybaczenie, żyć w spokoju i cieszyć się wspólnie spędzonym czasem nie tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-10-2022 o godz 13:50 przez: Mirela
🧡" WYBACZAM CI" 🧡 AUTOR: Adriana Rak - autorka Wydawnictwo: Wydawnictwo WasPos "... BO ŚWIĘTA TO CZAS, W KTÓRYM DZIEJĄ SIĘ PRAWDZIWE CUDA." Ile czasu musi upłynąć, abyśmy zrozumieli własne błędy i co takiego musi się wydarzyć, żebyśmy inaczej spojrzeli na własne życie. Czy klimat świat spowoduje zmiany w życiu bohaterów? "Wybaczam Ci" to niezwykle życiowa i piękna opowieść o sile przebaczenia, przemianie samego siebie, walki o wybaczenie sobie i innym i trudnościach życia codziennego. To opowieść o trudnych relacjach rodzinnych, miłości, przyjaźni, nienawiści, pogubieniu się. Ta historia zawiera w sobie wiele emocji, wzruszeń, smutku, bezsilności, żalu, ale również nadziei na lepsze jutro. A wszystko w scenerii nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Autorka pokazuje w tej historii, że najpiękniejsze szczęście mogą przynosić te najprostsze rzeczy, które są na wyciągnięcie ręki. Słowo PRZEPRASZAM, kiedy jest, naprawdę szczere powiedziane z głębi serca potrafią zdziałać cuda. Wtedy jest duża szansa, abyśmy uzyskali przebaczenie za nasze, błędy, przewinienia. Autorka stworzyła niezwykle autentyczną i życiową historię, która poruszy niejedno serce, skłania do refleksji, zatrzymania się i zastanowienia nad swoim życiem. Autorka ma lekki i przyjemny styl, dzięki czemu książkę czytało się błyskawicznie. Bohaterowie ciekawie wykreowani, bardzo realni, pełni wad z problemami, z którymi nie potrafią sobie poradzić, pogubieni, walczący o lepsze jutro. Każdy z bohaterów znalazł się na zakręcie i w trudnym momencie swojego życia. Napisana jest z perspektywy kilku postaci, dzięki czemu możemy bliżej ich poznać, spojrzeć ich oczami na własne życie, w którym momencie się zagubili i razem z nimi przeżywać ich potknięcia, drobne radości, złe momenty. Przeniesiemy się do niezwykle malowniczej miejscowości Gniewino. Tam poznajemy Anastazja, Helenę, Edmunda i Łukasza, to czwórka bohaterów, którzy znaleźli się na zakręcie życiowym. Każdy z nich w obliczu przeróżnych problemów w swoim życiu tracą nadzieję na lepsze jutro. Każdy z nich zmaga się z różnymi problemami i rozterkami. Czy bohaterowie w trudnym monecie swojego życia podejmą walkę, by zmienić swój los? Czy zawalczą o swoje szczęście? Czy przebaczą? Czy życie tej rodziny zmieni się na lepsze? Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-12-2022 o godz 17:38 przez: Anna
Helena i Edmund są małżeństwem z wieloletnim stażem, jednak daleko mu do tego, aby nazwać go szczęśliwym. Doczekali się dwóch córek, które są dorosłe, jednak on tak naprawdę nigdy nie miał z nimi dobrego kontaktu. Pierwsze lata były wspaniałe, jednak to już przeszłość i to odległa. Teraz codzienność Heleny to ciągłe słuchanie pretensji, poniżanie jej, a także radzenie sobie z alkoholizmem męża. Pomimo wszystko, co dla wielu jest nie zrozumiałe, ona nadal przy nim jest, martwi się o niego, a nawet go kocha. Pewnego dnia Edmund zaczyna się bardzo źle czuć, po wezwaniu karetki okazuje się, że ma zawał. To początek wielkich zmian, jakie pomału zaczną się dziać w życiu tej dwójki. Jakie? Czy mężczyzna się zmieni? Czy zrozumie, co zrobił własnej rodzinie? Czy Helena nadal będzie znosiła zachowanie męża? Anastazja jest młodszą z córek Heleny i Edmunda. Nienawidzi ojca i nie rozumie matki, że nadal przy nim trwa, ona sam by nigdy tego nie robiła. Wyprowadziła się z domu, jak tylko nadarzyła się okazja i tylko z matką utrzymuje kontakt. Jej życie do niedawna było dość poukładane, wręcz można by uznać, że była naprawdę szczęśliwa. Własne, nieduże mieszkanie, praca, która pozwala jej się utrzymać na względnym poziomie oraz Łukasz – mężczyzna, którego kocha, z którym jest od jakiegoś czasu, z którym wiąże swoją przyszłość. Niestety życie zaczyna się jej sypać, a Łukasz okazuje się kimś zupełnie innym, niż myślała. Co takiego się stanie? Co takiego zrobi mężczyzna? To nie jedna historia, to opowieść o życiu kilku osób, o wzlotach i upadkach, alkoholizmie, nieszczęśliwej miłości, poniżaniu, zdradzie, nieplanowanej ciąży, a jednocześnie o zmianach, żalu, radości. Czytamy ją oczami kilku osób, co zdecydowanie wiele wnosi, pozwala wiele zrozumieć. Mnie książka się podobała, a przeczytanie sprawiło mi wiele przyjemności. Bohaterów mamy wielu, dlatego tym razem nie mogę powiedzieć o nich nic więcej niż wyżej. Powiem tylko tyle, że każdy był na swój sposób ciekawy, każdy miał wady i zalety, a to sprawiło, że byli realistyczni. „Wybaczam Ci” to ciekawa historia oraz realistyczni bohaterowie. Mnie się podobała i z przyjemnością polecam. Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2022 o godz 20:54 przez: Bibliotekarka Natalka
🎄⛄RECENZJA PATRONACKA🎄☃️ Ada jest jedną z tych Autorek, której wszystkie książki mam ;) 💜💜Większość już przeczytana i ciągle jest mi mało.😍🙈 Zawsze z wypiekami na buzi czytam historie jej autorstwa i zawsze jest mi mało. Dlatego, tym bardziej się ucieszyłam, gdy okazało się, że tym razem będę miała możliwość przeczytania książki świątecznej. A jakie są moje odczucia po przeczytaniu tej pozycji? O tym w dalszej części mojej opinii. Historia dotyczy rodziny Dobrodziejskich. Poznajemy tutaj Helenę, Edmunda oraz ich dwie, dorosłe już córki : starszą Łucję i młodszą Anastazję. Każde z nich jest na życiowym zakręcie. Niczym zaginiony rozbitek na wzburzonym morzu. Nikt z nich nie ma nadziei na to, że jeszcze mogłoby być lepiej. Każdy ma swoje przekonania i rację. Tej czwórki nie łączy prawie nic, za to dzieli absolutnie wszystko. Jednak jak wszyscy dobrze wiemy, podczas Świąt Bożego Narodzenia dzieją się cuda i spełniają się marzenia. Czy naszym bohaterom dane będzie zacząć raz jeszcze? Czy znajdą swoją bezpieczną przystań? Czy nauczą się żyć od nowa, ale tym razem wspólnie? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie właśnie podczas czytania. Autorka znowu zaprosiła nas do Gniewina, gdzie wspólnie z bohaterami mogliśmy przeżywać ich rozterki i czekać na to, co zaplanował dla nich los. Historia jest na tyle porywająca, że już od pierwszych stron, całkowicie wczuwamy się w klimat tej powieści . Ciężko jest nam się oderwać od czytanych wydarzeń i z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój wypadków. Lektura jest pełna wzruszeń. Skłania nas do wielu refleksji i ukazuje nam, jak ważna jest siła przebaczenia. Nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie samemu. Jest to ciepła opowieść, która pozwala mieć nadzieję na szczęśliwe zakończenie. Ja jak zawsze, jestem zachwycona kolejną książką Pani Ady. Bardzo się cieszę, że dane mi było poznać tę publikację i być jej malutką częścią. Jeśli szukacie książki, która ma Was przybliżyć do Świąt Bożego Narodzenia i ukazać to, co naprawdę jest w życiu ważne, to ta pozycja będzie jak znalazł. Polecam bardzo. 🎄🎄 Przyznaję 10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ / 10 punktów. 💜💜☃️☃️ Współpraca barterowa z Autorką oraz z Wydawnictwo WasPos
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-11-2022 o godz 13:42 przez: Ewelina
Wybaczanie nie jest proste. Słowa "wybacz mi, przepraszam" nie zawsze przychodzą nam z łatwością. Jednak te magiczne słowa są istotnym elementem naszego życia. Wybaczamy dla siebie, z miłości do siebie. Trzeba sobie uświadomić, że to najpierw trzeba umieć wybaczyć sobie, aby móc wybaczyć drugiej osobie. "-Po tym wszystkim, co ci zrobiłem, tak po prostu mi zaufasz? -Na tym chyba polega magia świąt, czyż nie? Na przebaczeniu nawet tych najgorszych krzywd? Helena od kilkudziesięciu lat musi znosić upokorzenia i wyzwiska męża alkoholika. Edek ma gdzieś uczucia innych, nie obchodzi go żona oraz dorosłe już córki. Alkohol przesłonił mu wszystko. Dopiero zawał serca uświadamia mu jak wiele złego zrobił w życiu nie tylko sobie ale i najbliższym. Łucja i Anastazja pomimo życia w rodzinie patologicznej wiodą w miarę poukładane dorosłe życie. Mają ze sobą bardzo dobry kontakt i pomagają sobie w kryzysowych sytuacjach. Właśnie jedna z nich będzie mierzyć się z problemami w momencie, kiedy powinna być szczęśliwa. Magia zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia potrafi zdziałać cuda. Bohaterowie postawieni w obliczu trudności, muszą dokonać wielu decyzji i wyborów. Czy będą w stanie zawalczyć o swoje szczęście? Czy proces wybaczania będzie łatwy? Czy bohaterowie będą potrafili uwierzyć w przemianę? "Wy­ba­czam ci twoje winy i wie­rzę w cie­bie. Wie­rzę w to, że mo­żesz nam przy­nieść już wy­łącz­nie wspa­nia­łe mo­men­ty…" Adriana Rak napisała życiową, pełną emocji książkę,która wciąga i zmusza do refleksji. Każdy z nas nosi w sobie mniejsze lub większe krzywdy, dlatego tak ważne jest wybaczenie najpierw samemu sobie. Tytuł i treść pokazuje Nam, że wybaczanie jest oznaką dojrzałości emocjonalnej i pozwala nam na odbudowanie relacji. Słowa przepraszam i wybacz mają wielką moc dlatego nauczmy się je wypowiadać. Przekonajcie się sami czy bohaterowie będą potrafili zawalczyć o szczęście i wybaczyć. Gwarantuję Wam niesamowitą lekturę pełną emocji i wzruszeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2022 o godz 20:59 przez: Izabela Wyszomirska
"Wybaczam ci" to powieść utrzymana w klimacie świąteczo-zimowym, jednakże nie zabrakło w niej poważnych tematów, co ostatecznie przełożyło się na to, iż historia nie opływała w radosne, ociekające słodyczą chwile i wylewającą się zewsząd miłością. Wyraźnie wyczuwalny był tu smutek, rozczarowanie, niemoc, rezygnacja, a co za tym idzie wydarzenia i sytuacje, które mogą spotkać każdego z nas. Uzależnienie od alkoholu, samotne macierzyństwo, trudne relacje rodzinne czy choroba - to wszystko sprawia, że na moment się zatrzymany, przemyślany kilka kwestii, wzruszymy. 🎄 Anastazja, Helena, Edmund, Łukasz - ilu bohaterów, tyle też różnych charakterów, życiowych poglądów i problemów. Każde z nich z czymś się zmaga, tracąc przy tym nadzieję na odmianę losu. W zasadzie w nic już nie wierzą. Czy w tym przypadku magia świąt coś pomoże? Czy ma szansę wydarzyć się cud? Co musi się stać, by bohaterowie zechcieli coś zmienić, by wlać w ich serca odrobinę optymizmu? Czy wszystkie ich decyzje okażą się trafne? A jeśli nie, to czy wyciagną z nich odpowiednie wnioski na przyszłość? 🎄 Adriana Rak, jak sam tytuł sugeruje, skupiła się tym razem na motywie wybaczenia. Nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie. Pokazuje, jak czasem niewiele potrzeba, aby coś zmienić na lepsze w naszym życiu. Jednak, by to było możliwe potrzebna jest odrobina chęci. Drugą równie istotną kwestią jest ukazanie tego, jak w trudnych momentach życia ważne jest wsparcie najbliższych, bycie razem i cieszenie się z prostych rzeczy. 🎄 "Wybaczam ci" to pełna emocji i wzruszeń powieść o trudnych relacjach międzyludzkich i rodzinnych, przyjaźni, miłości, zrozumieniu i sile wybaczenia. To jedna z tych książek, które można nazwać mianem prawdziwych, życiowych. Polecam, ale i zostawiam Was z pytaniem, czy zawsze warto wierzyć w zmianę człowieka?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2022 o godz 23:47 przez: Story tale
Okres świąt to nie tylko czas spotkania z rodziną i najbliższymi. To także czas refleksji nad wszystkim co przez ostatni czas wydarzyło się w naszym życiu. Czas zadumy. Bohaterów tej historii poznajemy na około miesiąc przed Świętami Bożego Narodzenia. Dla wszystkich czworga jest to trudny czas. Anastazja, która przekonana, o szczerości i trwałości jej związku z Łukaszem wierzy, że wiadomość o ciąży tylko go wzmocni. Niestety tak nie jest.. Łukasz jest tym faktem wręcz zdruzgotany. Ta wiadomość całkowicie rujnuje jego plany. Owszem pragnął założyć rodzinę jednak nie z nią... Helena, matka Anastazji, która już od długich lat żyje w małżeństwie z Edmunem, każdego dnia przeżywa swój prywatny dramat. Ten mężczyzna zupełnie nie widzi jej starań w utrzymaniu tego związku, a nawet o jego zły stan obwinia żonę. Nie robiąc sobie nic z tego że jego wieloletnie uzależnienie od alkoholu stopniowo niszczy nie tylko jego zdrowie, ale i rodzinę. Nim nie docenia też przywiązania jego żony i niewątpliwego uczucia jakim go darzy. Czy ludzi u progu tak ciężkich przeżyć mogą nadal cieszyć święta?  Czy Łukasz zdecyduje się wreszcie na szczerość względem Anastazji i przyjmie odpowiedzialność na swoje barki? Jak choroba  wpłynie na postrzeganie świata przed Edka? Czy wreszcie zrozumie, że bycie egoistą zapatrzonym we własne potrzeby nie przynosi niczego dobrego? I najważniejsze czy dane im wszystkim będzie wybaczenie? "Wybaczam ci" to lektura obowiązkowa na się święta. Mimo tak wielu trosk bohaterów to ciepła, pełna uczuć historia zwyczajnych ludzi, którzy chcą kochać i czuć się kochani. Czy zdarzy się świąteczny cud? Przekonajcie się sami. Ja spędziłam z nią piękne i wzruszające chwile i jestem pewna, że i wasze serca nie będą na nią obojętne. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2022 o godz 22:11 przez: Magdalena Spirydowicz
Wybaczam ci Anastazja,to młoda dziewczyna szalenie zakochana w Łukaszu . Wszystko szło w dobra stronę, Ich relacja była bardzo głęboka i silna Aż pewnego dnia, spadła na nich wiadomość, że zostaną rodzicami… Jak to przyjęli? Dziewczyna oczywiście zdecydowała się poinformować ukochanego co ich czeka, I tu zaczynają się schody Ich miłosna sielanka się kończy? Na pewno jest to okropna dla niego wiadomość A sama reakcja wskazuje na to, na czym mu naprawdę zależy (przykre to ) Musi podjąć decyzje Czy zacznie się migać od rodzicielstwa? Co zdecyduje chłopak ? Czy zniszczy życie młodej matce Jak ona poradzi sobie z decyzją ukochanego? Czasami życie wali nam się pod nogi Mamy ułożony plan na życie, spotykamy się z kimś, jest jak dobrze tak jak jest I w pewnym momencie dzieje się coś na co nie mamy wpływu lub po prostu tak musiało być Nie jest to niczyja wina Nie można obwiniać kogoś o to co się wydarzyło w naszym życiu Trzeba stawić czoła wszystkim przeciwnością losu Każdy jest inny jednak ,każdy ma w sobie sile by udźwignąć na barkach cały świat . Pamiętajcie o tym Najgorsza rzecz jaką można zrobić w takiej sytuacji to zwyczajne załamie się Co nam to da? Zupełnie nic Także jeżeli widzicie, że waszymi bliskimi dzieje się coś dziwnego, innego, co obiega od ich normalnego zachowania błagam was Reagujcie !! Czasem może pomoc nawet zwyczajna rozmowa . Można w ten sposób uniknąć tragedii ?! Książce są losy jeszcze dwóch innych bohaterów Natki mama i tata I ich historia życiową złapała mnie mocno za serce 🥺 Ada wywołała u mnie po raz kolejny łzy i mocne wzruszenie ,że nie mogłam przestać płakać i złapać oddechu Uważam ,że tą historię powinni poznać wszyscy Dla siebie samych aby sobie powiedzieć za nim będzie za późno Wybaczam ci
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-01-2023 o godz 17:21 przez: Paulina
"Takich beztroskich, zwyczajnych momentów spędzonych z najbliższymi nie można porównać do niczego innego. To właśnie one przynoszą największą radość i ukojenie- pomyślała Helena."- fragment książki Anastazja, Helena, Edmund, Łukasz- czwórka życiowych rozbitków, których problemy piętrzą się w zastraszającym tempie. Oprócz problemów jest też ten najgorszy moment, który przychodzi w życiu człowieka- brak nadziei na lepsze jutro. Chcieliby by ich życie nabrało spokoju i blasku... Czy pomoże im w tym zbliżająca się świąteczna aura? Od początku czułam zaciekawienie, które rosło wraz z przeczytanymi stronami. Oprócz niego rosło coś jeszcze- gula w gardle, która coraz bardziej je ściskała. Poznajemy rodzinę z Gowina- Helenę, Łucję, Edmunda i Anastazję, a także Łukasza, którego łączyła bardzo bliska relacja z jedną z ww kobiet. Rodzinny problem, którym jest zrzędliwość i alkoholizm ojca, Edmunda, to odsłona życia trzech kobiet. Jak żyć, gdy ciągną się za nami smutne i mroczne wspomnienia? Jak żyć, kiedy te wspomnienia są nadal częścią naszego życia? "Wybaczam Ci" to bardzo życiowa i skłaniająca do refleksji książka. Pokazuje, jak bardzo wpływ na nasze życie mają nieprawidłowe decyzje, czy czyny. Pokazuje to jak niewiele trzeba, by zmienić swoje życie na lepsze. I choć samego wątku świąt jest mało, a fabuła książki nie jest słodką opowieścią, to jednak trafiła do mnie poprzez ten realizm życiowy. Poprzez historię, która może być częścią życia każdego z nas. Szczere rozmowy, siłą oparcia w bliskich osobach, przebaczenie najbliższych, a także spojrzenie na swe czyny z perspektywy innych- Autorka nie boi się trudnych tematów i relacji, a słowa, którymi je ujęła trafiają do serducha ♥️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2022 o godz 17:25 przez: Anna Grzebalska
Anastazja, Helena, Edmund oraz Łukasz to czwórka osób, która tak jak wszyscy pragnie być szczęśliwa. Niestety nie wszystko idzie tak jak by chcieli. W wyniku piętrzących się smutków i problemów tracą nadzieję na dalsze jutro. Nie wiedzą, że jeszcze nie wszystko jest stracone i być może szczęście się do nich uśmiechnie. Boże Narodzenie kojarzy się z rodzinnym i radosnym czasem a okres około bożonarodzeniowy z czasem cudów. Wtedy niejednokrotnie myślimy, że w tym czasie są małe szanse by stało się coś złego. Niestety mylimy się. Czasami dzieją się małe i większe życiowe trzęsienia ziemi. Tak zupełnie było w życiu bohaterów Wybaczam ci. Przed samymi Świętami muszą zastanowić czego tak naprawdę chcą od życia i przedefiniować słowo ,,szczęście’’. Tak czasami jest w życiu dlatego ta książka jest autentyczna. Bohaterowie mają problemy zwykłych ludzi, z którymi możemy spotykać się na co dzień. Niejednokrotnie w dylematach bohaterów widzimy nasze dylematy i bolączki. Widać było, że autorka nie bała się poruszyć trudnych tematów, tym bardziej, że Wybaczam ci to książka zimowo-świąteczna. Nie znalazło się w niej nic sztucznego albo wydumanego czym nas karmią media. Książka pokazała, że cuda, które dzieją się w grudniu nie są tanim chwytem marketingowym. Tymi cudami nie są drogie prezenty, ale czas, który poświęcamy bliskim oraz wybaczenie sobie i innym. Tymi cudami jest miłość, którą możemy okazać ukochanym osobom. Książki świąteczne zazwyczaj są lekkie. Z tą jest trochę inaczej, bo tematy, które znalazły się w środku nie należą do najłatwiejszych. Jednak książka Wymaczam ci ma swój urok i przekazuje wielką życiową mądrość. Szczerze ją polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2022 o godz 00:39 przez: Magdalena
"Wybaczam Ci" to książka o rodzinie. Rodzinie skrzywdzonej przez ojca despotę, narcyza i alkoholika.  Czy można nazwać tą historię romansem? Niekoniecznie choć motyw odrodzenia i oczyszczenia w tej powieści jest mega romantyczny. Jest to bardzo ciepła, pełna wspaniałych przesłań książka. Najważniejszym chyba jest to, że nigdy nie jest z późno na zmiany i wybaczenie. Zawał, który wydawałoby się nic nie zmienił w podejściu Edka do życia, jednak wymógł na nim abstynencję, a to pozwoliło mężczyźnie na przeanalizowanie i przewartościowanie wielu rzeczy w swoim życiu. Okładka jest piękna i można powiedzieć że dziewczynki z okładki są tu bardzo, bardzo ważnymi bohaterkami, to za ich sprawą powoli zaczynają pękać mury ich dziadka, to one pokazują mu, że może jeszcze czuć się kochany i potrzebny.  Obok historii Heli i Edmunda, mamy opowieść  ich młodszej cóki. Anastazja przechodzi właśnie w życiu wiele zmian, niektórych dobrych, niektórych no cóż bardzo smutnych i bolesnych.  Adwent, Wigilia, Boże Narodzenie to okres kiedy jesteśmy bardziej skłonni do refleksji, i dzięki temu częściej udaje się nam wybaczać i zapominać krzywdy. To magiczny czas w którym dzieją się prawdziwe cuda, a zmiany zachodzące w ludziach są bardzo widoczne. Ja od zawsze kocham ten okres, a klimat śnieżnej krainy, który stworzyła autorka bardzo mocno mnie rozczulił i poruszył moje serce.  "Wybaczam Ci" to moim zdaniem wspaniała, emocjonalna i idealna na długie jesienno-zimowa wieczory książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2022 o godz 11:01 przez: FascynacjaKsiazkami
Historia bohaterów jest tak bardzo realna,ze moglibyśmy być jednymi z nich. Jej autentyczność,codzienne problemy oraz trwanie przy drugiej osobie „na dobre i na złe” okupione cierpieniem i walką o każdy dzień. Powieść niesie ze sobą przesłanie—-warto wierzyć w drugiego człowieka i jego zmianę…mimo,że trzeba czekać na nią dluuugi czas.Jest to zmiana warta czekania,bo słowa „Wybaczam” ma wielką moc. Jest to także historia o samotnym radzeniu sobie w oczekiwaniu na nowe życie i wybaczeniu osobie,która jest niedojrzała do wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny.Ale także zrozumieniu i wybaczenie,by móc żyć bez złości… Spokojna a zarazem przepełniona emocjami powieść porusza serce czytelnika uświadamiając,że warto przebaczać mimo trudnej sytuacji.Szkoda tracić czasu na nienawiść,bo żyje sie raz. Podziwiam bohaterów za podjęte decyzje i wybaczenie innym.Czas świat jest magiczny w którym rzeczy niemożliwe stają się możliwe.Siła więzów rodzinnych jest niewyobrażalna gdy tylko potrafimy o nią zadbać. Autorka w kolejnej książce potrafi poruszyć serce czytelnika.Dlatego chętnie sięgam po kolejne historie jej autorstwa. Jeśli szukacie życiowej historii to ta powieść jest idealna. Gorąco wam ja polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2022 o godz 21:08 przez: Ewa
Ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego