Wszystko to co wyjątkowe (okładka  miękka, 09.2016)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Kolejna niezwykła powieść autora "Poradnika pozytywnego myślenia". Oto Nanette. Wzorowa uczennica, gwiazda szkolnej ligi piłkarskiej i posłuszna córka. Zawsze robi to, czego się od niej oczekuje. Ale wszystko zmienia się w dniu, w którym dostaje podniszczony egzemplarz Kosiarza balonówki – tajemniczej, niewydawanej od lat kultowej powieści. Nanette czyta ją dziesiątki razy. Chce być taka jak główny bohater. Chce być buntowniczką. Choć udaje wygadaną rebeliantkę, w środku to jednak ta sama Nanette, samotna introwertyczka, która usiłuje znaleźć swoje miejsce w nieprzyjaznym świecie. Zmuszona dokonać kilku trudnych wyborów nauczy się, że za bunt trzeba czasem zapłacić wysoką cenę.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1128899237
Tytuł: Wszystko to co wyjątkowe
Autor: Quick Matthew
Wydawnictwo: Harper Collins Publishers
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-09-14
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 22 x 214 x 147
Indeks: 20101251
średnia 4,1
5
15
4
13
3
6
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
33 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
14-09-2016 o godz 14:45 przez: AdriannaAnna | Zweryfikowany zakup
Ta książka jest z pewnością inna niż poprzednie dzieła Matthew Quicka. To mój ulubiony pisarz i zawsze kochałam jego twórczość za surowe emocje, stawianie oczywistych pytań, których jednak nikt nie wypowiada na głos i sprawnie prowadzoną fabułę. A no i ciekawych bohaterów, którzy znajdują się w niecodziennych sytuacjach! To podstawa u tego autora! Jednak ta książka jest bardziej "wewnętrzna", z jednej strony zadaje pytanie o autentyczność życia, z drugiej - nie odpowiada na nie. Rozważania autora przechodzą ze skrajności w skrajność. W poprzednich książkach tego nie było. Nawet moment, w którym bohaterka wraca do "normalności" wydaje się oderwany od rzeczywistości a emocje bohaterki - po raz pierwszy w przypadku książek Quicka - sztuczne. Osoba, która nie chowa w sobie żadnych demonów przeszłości, nagle wycofuje się z życia. To raczej nierealne. Bohaterzy Quicka zazwyczaj próbowali do niego wrócić po ciężkich przejściach i to wydawało mi się bardziej logiczne. O fabule nie chcę już pisać, bo opis pod pozycją jest dość konkretny. Mimo wszystko warto przeczytać tę książkę, jest to genialna historia dla ludzi, którzy zbyt często odcinają się od życia na rzecz przeżywania przygód ulubionych bohaterów z książek lub filmów. Żadna fikcyjna historia nigdy nie zastąpi prawdziwego życia i tak należy na to patrzeć. "Wszystko to co wyjątkowe" to mieszanka " Papierowych miast" i "Wszystkich jasnych miejsc". Z tym wyjątkiem, że tutaj nie pojmuję nawet tytułu. Jest natomiast lekkie "pranie mózgu". Dodatkowo w trakcie czytania czuć pewien niepokój. Nie wiem czy jest genialna czy naciągana historia, chyba zależy w jakim kto jest obecnym miejscu i czego potrzebuje. Czekałam długo na przetłumaczenie kolejnych powieści Quicka i nieco się rozczarowałam. Mam wrażenie, że "Papierowe miasta" bardziej oddawały sens uporządkowanego, nudnego życia na przedmieściach i chęci zrezygnowania ze wszystkich. Qucik chyba zaczął kopiować samego siebie, tworząc bardzo podobne do siebie historie - wykorzystuje elementy ze wszystkich swoich poprzednich książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2018 o godz 16:16 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna książka. Przede wszystkim psychologiczna ukazująca w zabawny i nieco pokrętny sposób nasz świat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-10-2016 o godz 13:12 przez: Bernardeta Łagodzic-Mielnik
Człowiek to stworzenie stadne. Przeważnie żyje w grupie, pustelnicy są rzadkością. Żyjąc w społeczności ludzie narzucają sobie pewne wzorce, schematy, reguły zachowań. Tworzą pewne modele, normy którym się podporządkowują. Coś wypada, coś należy, a coś jest niestosowne. Większość ludzi żyje właśnie w ten sposób. Można rzec wegetuje ramowo. Robi to, co ogół, martwi się tym, co o nim powiedzą inni. Spełnia oczekiwania bliskich, idzie utartą ścieżką. Tak właśnie robią ci, którzy nie mają odwagi być indywidualnością. Choć czasem czują w sobie chęć postępowania inaczej boją się opuścić swoją życiową klatkę. Trzeba mieć odwagę by postępować tak, jak chcemy tylko my sami. Gdy zrobimy już pierwszy krok do wolności to zaczniemy delektować się innym, naznaczonym ową wolnością smakiem życia. Tak właśnie zrobiła nastoletnia, stojąca u progu dorosłości bohaterka powieści Matthew Quicka - Nanette O'Hara.
Wzorowa uczennica, oczko w głowie rodziców, zdolna piłkarka to osiemnastolatka, która tak naprawdę żyje pod dyktando innych. Robi to, co inni jej narzucają, co od niej wymagają i oczekują. Jednak nachodzi pewien dzień w którym wszystko się zmienia. Metamorfoza ma miejsce wskutek lektury pewnej książki, którą Nanette otrzymuje od swojego nauczyciela. Egzemplarz "Kosiarza balonówki" jest podniszczony, ale zmienia życie dziewczyny diametralnie. Budzi w niej siły do bycia sobą, dodaje odwagi by wyjść z ram stereotypów, zmusza do zrzucenia szat córeczki rodziców i obleka ją w odwagę. Niedoszła gwiazda boisk rzuca football, poznaje autora ulubionego dzieła i niesamowitego chłopca...

Powieść Quicka jest niesamowitą lekturą. Choć należy do książek napisanych dla młodego czytelnika świetnie sprawdzi się jako lektura dla dorosłych. Powód? Ona niesie w sobie ponadczasowe i ponad wiekowe prawdy. Większość z nas żyje w klatce, dostosowuje się do często niepasujących nam norm. Jesteśmy potulni jak baranki i wolimy być w tłumie innych. Wiemy, że nasze życiowe klatki są otwarte, a z nich nie wychodzimy. Tym samym tracimy, jak wiele nawet trudno sobie wyobrazić. Nanette staje się rebeliantką. Nagle ma odwagę powiedzieć dość. Jej "nie" szokuje rodziców i trenera. Może nawet nieco szokuje nią samą. Ale tym samym nasza bohaterka łapie bezcenny oddech wolności i staje się sobą. Nanette staje się pełną i jedyną właścicielką swego losu. To dobra lekcja dla każdego czytelnika, bo życie mamy tylko jedno i jest ono dosyć krótkie. Szkoda marnować każdy dzień. Należy jednak pamiętać, że za bycie sobą trzeba zapłacić określoną cenę, że bunt jest kosztowny.

Lektura napisana jest prostym i łatwym w odbiorze językiem. Styl jest poprawny, a treść skłania do zastanowienia się na codziennością. Autor porusza w fabule trudne tematy, czyni to w sposób naturalny i prosty. Zbędne mu są do tego naukowe dysputy, uczone tyrady i moralizatorskie wstępy. Niepozorna okładka, która nie za bardzo przypadła mi do gustu kryje w sobie interesującą treść, która ukazuje niesamowitą metamorfozę i jej konsekwencje. Powieść kryje w sobie wiele mądrych rad, cennych uwag i nietuzinkowych myśli. Czytając zaznaczyłam dużo wartościowych cytatów - na koniec pozwolę sobie przytoczyć jeden z nich:
"Możesz być kimkolwiek zechcesz. Ale to ma swoją cenę. Twoi rodzice i wszyscy inni ukarzą cię, jeśli zdecydujesz się być sobą, a nie taka jak oni. To cena wolności. Klatka jest otwarta, ale wszyscy zbyt się boją, żeby z niej wyjść, i przywalą ci, kiedy spróbujesz to zrobić, i to przywalą solidnie. .... Ale kiedy już znajdziesz się kilka kroków za drzwiczkami, nie będą mogli cię dosięgnąć, a wtedy ciosy ustaną." (str. 25)
Gorąco polecam lekturę tej książki, bo ona tak jak w jej fabule "Kosiarz balonówki" może zmienić Wasze życie i zrobić z Was rebeliantów. A to może mieć same plusy. Idealna lektura dla dusz niepokornych, typów nietuzinkowych, osób, które nie chcą być w życiu tylko aktorami, a reżyserami swojego losu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-10-2016 o godz 20:48 przez: Angelika Wawrzyniak
Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będzie mi dane sięgnąć po kolejną książkę autorstwa Matthew Quicka w polskim przekładzie. Moda na niego chyba już minęła, a przynajmniej tak mi się do tej pory wydawało. Od mojej ostatniej styczności z jego twórczością minęło sporo czasu i zdążyłam już zapomnieć o emocjach towarzyszących mi podczas lektury powieści Wybacz mi, Leonardzie czy też Prawie jak gwiazda rocka. I pewnie dlatego, widząc zapowiedź Wszystko to, co wyjątkowe ucieszyłam się jak dziecko - wszak autor ten do niedawna należał do grona moich ulubieńców. Jesteście ciekawi co się stało, że teraz już się do niego nie zalicza?

Nanette to typowa licealna gwiazda. Świetnie się uczy, przyjaźni się z najpopularniejszymi dzieciakami w szkole i na dodatek należy do szkolnej drużyny piłkarskiej. Mimo to jest nieszczęśliwa. Wszystko się zmienia, kiedy w jej ręce wpada kultowa, od lat niewznawiana powieść Kosiarz balonówki. Z dnia na dzień postanawia się zbuntować i zrewolucjonować swoje życie. Nie wie jednak, że przyjdzie jej za to zapłacić niezwykle wysoką cenę.

Wszystko to, co wyjątkowe nie odstaje zbytnio od poprzednich książek Quicka. Jest dziwna, niby skierowana do młodzieży, ale nie tylko, a do tego porusza ważne zdaniem autora tematy. Kiedyś może i by mi się to spodobało, ale teraz... niekoniecznie. W trakcie lektury miałam wrażenie, że czytam jakiś pseudofilozoficzny bełkot ukryty pod płaszczykiem mądrej powieści młodzieżowej. Po raz pierwszy też fabuła była dla mnie prawdziwie nużąca. Z drugiej strony książka bez wątpienia niesie za sobą przesłanie i skłania do refleksji, a to w prozie Quicka zawsze stanowiło największą zaletę. Być może tylko ta historia wyjątkowo do mnie nie przemówiła? Wszak nie polubiłam jej bohaterów i nie wciągnęłam się w fabułę, a mimo to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Wszystko to, co wyjątkowe to dobry materiał do przemyśleń dla czytelników w każdym wieku.

Jeśli już mowa o bohaterach, to zarówno Nanette, jak i Alex nie zrobili na mnie większego wrażenia. Ot, zwykli nastolatkowie ze skłonnością do buntu, jakich można spotkać wielu w literaturze skierowanej do młodzieży. Nie polubiłam ich, ale też nie znienawidziłam - najprościej rzecz ujmując, okazali się dla mnie obojętni. Na szczęście nie mogę tego powiedzieć o Bookerze, czyli ekscentrycznym autorze Kosiarza balonówki. Zdecydowanie jest to postać godna uwagi i zapamiętania, więc z przyjemnością czytałam strony mu poświęcone. O dziwo, także samą powieść jego autorstwa można uznać za bohaterkę tej historii, bowiem stanowi ważny element fabuły i nadaje jej charakteru. Nie ma co, Matthew Quick ma talent do tworzenia ciekawych postaci.

Okej, a teraz chciałabym wywołać do tablicy wszystkich miłośników prozy Johna Greena. Ekscentryczny pisarz, powieść mająca ogromny wpływ na bohaterów, którzy buntują się przeciwko komuś lub czemuś - czy coś Wam to mówi? Nie wiem, kto był pierwszy, Green z Gwiazd naszych wina czy Quick z Wszystko to, co wyjątkowe, jednak musicie przyznać, że nie świadczy to zbyt dobrze o tym, który zgapił pomysł od konkurenta. Szczerze mówiąc, właśnie to podobieństwo nie dawało mi cały czas spokoju i finalnie pozostawiło po sobie duży niesmak.

Po lekturze Wszystko to, co wyjątkowe mam jeden wniosek: chyba czas się już pożegnać z twórczością autora, a przynajmniej mocno ją ograniczyć. Najnowsza powieść Matthew Quicka tak naprawdę nie różni się zbytnio od innych jego książek, ponieważ opiera się na identycznych schematach, lecz mimo to nie przypadła mi do gustu. Trochę mnie to smuci, ponieważ zarówno Wybacz mi, Leonardzie, jak i Prawie jak gwiazda rocka bardzo mi się podobały i do dziś mam je na półce. Ale tak jak wspominałam, być może tylko z tą powieścią mam jakiś problem i w rzeczywistości to Wy dostrzeżecie jej urok i zachwycicie się historią Nanette. Czego z całego serca Wam życzę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-09-2016 o godz 14:46 przez: Anek-Jasna
Matthew Quick po dwuletniej nieobecności na polskim rynku powraca z kolejną książką traktującą o problemach młodzieży. Tym razem naszą nastoletnią bohaterką jest Nanette O’Hare – pilna uczennica, układna córka, gwiazda piłki nożnej, dziewczyna o dużej wrażliwości i wyjątkowej duszy.

"To znaczy... kiedy ostatni raz ktoś cię zapytał, czy jesteś szczęśliwa, a potem spojrzał ci w oczy w taki sposób, że od razu wiedziałaś, że naprawdę obchodzi go twoja odpowiedź?"

Ta historia kojarzy mi się z projektem nazwanym „Wpływ jednej książki”. Autor projektu zbudował wielki ceglany mur, a pośrodku, na samym dole umieścił książkę. Tylko jedną i aż jedną książkę. Ceglany mur automatycznie zatracił swój pierwotny kształt, stał się wybrzuszony, zmieniony. Nie sposób było zignorować tej zmiany, ani jej cofnąć. Taką właśnie moc mają książki. Oczywiście, pewne książki mogą też nas rozczarować, zawieść, a nawet odrzucić, ale na pewno w naszym życiu trafi się kilka perełek, które diametralnie zmienią nasz pogląd na życie, otaczający nas świat i żyjących na nim ludzi.

Dla Nanette taką rewolucyjną lekturą i początkiem przewrotu w jej nastoletnim życiu była napisana w 1988 roku, przez Nigela Bookera książka - „Kosiarz balonówki”. Dostała ją od swojego nauczyciela – pana Graves’a, na którego życiu ta książka również odcisnęła piętno. Dwieście dwadzieścia siedem stron i cztery litery: bunt. Po wielokrotnym pochłonięciu dzieła, to słowo przewija się przez myśli Nanette tak intensywnie, że postanawia je wprowadzić w życie. Z wzorowej uczennicy, utalentowanej piłkarki i grzecznej córki, wbrew samej sobie, przeistacza się w buntowniczkę. Tylko czy introwertyczka taka jak Nanette zasmakuje w takim rebelianckim życiu? Tak właśnie rozpoczyna się jej podróż i walka o odnalezienie samej siebie.

Jak trudna, pokręcona i zawiła musi być nasza droga, która po wybojach życia doprowadzi nas do własnego „ja”. Te wszystkie etapy przejścia, od niewinnej iskry w naszych myślach, myślach tak odmiennych od naszych rówieśników, aż po moment przebudzenia. Moment, w którym ta iskra trafi we właściwy punkt i zapali życie w naszych oczach. A my się obudzimy, tak dalecy od stada, które podąża wyjeżdżoną autostradą życia. Może nawet samotnie, ale wreszcie będziemy w stanie pójść własną, zakrzaczoną, trudną, nieprzebraną, ale własną ścieżką.

"- Czasami wystarczy wybrać jedynie kierunek i popełniać błędy. Potem wykorzystujesz to, czego się nauczyłaś na porażkach, i wybierasz nowy, lepszy kierunek, żebyś mogła popełniać więcej błędów i nie przestawała się uczyć."

Jakie to ma znaczenie? Jakie znaczenie ma ktokolwiek z nas? O co w tym chodzi? I choć nie mamy pojęcia, co będzie dalej, musimy być wdzięczni losowi i pilnować się, by nie podpisać cyrografu na życie, w którym będziemy nieszczęśliwi. Jesteś kim jesteś – i to jest w porządku, skoro to jest historia pisana przez Ciebie i życie, które przeżywasz na swój sposób, nikogo innego. Do tego wystarczy dodać szczyptę pokory i kilka razy zwyczajnie ugiąć się do czyjejś woli. Tak dla zachowania zdrowego rozsądku i nie popadania w skrajności. Tak mało, a tak wiele.

Kiedy brałam do ręki tę książkę o czarnej okładce, na której widnieje dziewczyna, stojąca jakby za kolorowym witrażem, nie miałam pojęcia, że aż tyle wywoła we mnie emocji, poruszenia i…. buntu. Ale wiecie co? „Jest cena, którą trzeba zapłacić za wychodzenie poza odpowiedzi wszystkich innych, a ja się przekonuję, że jestem bardziej niż skora do płacenia”. Zarówno jako moja młodsza, jak i obecna, wersja mnie, stoję murem za Nanette i jej decyzjami, ponieważ muszę przyznać, że od zawsze, tak bardzo „pociągało mnie poznawanie nowych ludzi, którzy marzą o prawdziwych i szczerych rozmowach”. Tak zwyczajnie, po ludzku.

Gwiazdopatrznia - https://www.instagram.com/gwiazdopatrznia/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-10-2016 o godz 21:12 przez: kastepien
Słynne są zdania wiktoriańskiego pisarza, Oscara Wilde'a: Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci. Cytat ten stał się swego rodzaju mottem wielu osób, niemal frazesem, który zakorzenił się nie tylko w brytyjskiej kulturze. Niektórzy często przystosowują się do konkretnej grupy. Poddają się wpływowi innych, odchodząc od swojej prawdziwej strony. Inni jednak mając w myślach słowa Wilde'a starają się pozostać wierni własnemu "ja". Co jednak, kiedy wszyscy próbują przekonać cię do zostania "każdym"?

Nanette kończy liceum. Gra w szkolnej drużynie i ma znajomych wśród rówieśników, choć przerwy obiadowe najchętniej spędza w towarzystwie ulubionego nauczyciela. Pewnego dnia dostaje książkę, która zmienia jej życie. Nie chce dalej przystosowywać się do rówieśników. Pragnie w końcu być sobą. Czy jej się uda? Jaką cenę zapłaci za zrezygnowanie z dotychczasowego życia?

Wszystko to co wyjątkowe to z pozoru książka jakich wiele - powieść młodzieżowa z buntującą się nastolatką w roli głównej, z poszukiwaniem własnego "ja" jako tematem głównej osi fabularnej. Z takim przeświadczeniem zasiadałam do lektury. Myślałam, że to historia bazująca na znanych tematach, sztampowa, nie wnosząca nic nowego. W końcu ciężko wymyślić teraz coś, co nie zostało już wymyślone. Quickowi się udało!

Jednym z najmocniejszych elementów Wszystko to co wyjątkowe są bohaterowie. Narratorką jest Nanette. Nie jest zbyt odważna ani pewna siebie. Wie, że nie pasuje do swoich rówieśników, ale nie ma odwagi, by coś z tym zrobić. Kiedy wpada jej w ręce wspomniana wcześniej książka, coś w niej pęka. Chce być taka jak jej bohater - chce potrafić zrezygnować, postawić się światu. Tyle że znów nie byłaby sobą. Przeprowadza więc szereg eksperymentów, by móc odnaleźć siebie.

Ciekawym zabiegiem w powieści Quicka jest zmiana narracji - wraz z nią zmieniają się emocje towarzyszące czytaniu, odczuwanie przeżywanych przez Nanette wydarzeń. Przejście z 1. osoby na 3. wywołuje wrażenie wyprania bohaterki z emocji, co jest adekwatne do nastroju Nanette, postrzegającej siebie jako inną osobę. Zdania są krótkie, nie ma miejsca na rozważania. Zaczynają przeważać dialogi, które są najmocniejszym elementem Wszystko to co wyjątkowe. Wypowiedzi poszczególnych postaci budują ich psychologiczne portrety, a niektóre sprawiają wrażenie kierowanych bezpośrednio do czytelnika.

Powieści Matthew Quicka nie zabrakło zwrotów akcji. Spadają kolejne maski. Dowiadujemy się o bohaterach rzeczy, które burzą wcześniejsze wyobrażenia. Podkreśla to złożoność poszukiwań własnej tożsamości, a czasem uleganiu jedynie złudzeniu jej odnalezienia. Nie jest to jednak jedyny problem poruszony przez autora. Pojawia się ich o wiele więcej, choć nie skupił się na nich aż w takim stopniu. Dotyka tematu wchodzenia w dorosłość, podejmowania decyzji, młodzieńczego buntu, wpływu literatury na człowieka, oczekiwań i introwertyzmu, który często w oczach imprezujących nastolatków jest czymś niezrozumiałym i dziwnym. Quick udowadnia, że bycie innym od reszty nie jest złe. To książka wartościowa, skłaniająca do przemyśleń, ale nie przytłaczająca.

Poszukiwanie własnego "ja" to w literaturze motyw wykorzystywany wielokrotnie. Znajdziemy go u Johna Greena, Katie Collins, czy samej Jane Austen. Matthew Quick w swej najnowszej powieści, zatytułowanej Wszystko to co wyjątkowe, ukazuje ten temat w nieco odmienny, nowatorski sposób. Sugeruje, jak możemy dowiedzieć się, kim jesteśmy. Pokazuje, że nie warto udawać kogoś innego i spełniać oczekiwań wszystkich wkoło. To nasze życie. Wykorzystajmy je tak, by nie żałować ani chwili.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-10-2016 o godz 16:35 przez: Victoria z Czytelniczych Myśli
Krótko o fabule
Nanette jest normalną nastolatką. W tym roku kończy szkołę średnią i musi poważnie zastanowić się nad studiami. Nie ma z tym większego problemu, bo przecież jest wzorową uczennicą i najlepszą strzelającą w drużynie piłkarskiej. Cały jej świat jednak zmienia się po przeczytaniu jednej, niepozornej książki "Kosiarza balonówki". Lektura ta pochłania ją tak dogłębnie, że zdaje sobie sprawę, że to co jest dookoła niej, niekoniecznie jest takie, jakie chciałaby, aby było...

Język, fabuła, akcja!
Siedzę, wpatruję się w monitor i naprawdę mam kłopot, co napisać. Wszyscy dookoła mnie chwalą i zachwycają się Quickiem, jaki on jest wspaniały, i jakie idealne są jego książki. Powiem tak, generalnie powieść ta jest całkiem okej - zmusza do refleksji i na pewno nie jest pierwszą lepszą pozycją, o której istnieniu zapomnicie. Ale na samym początku po przeczytania około 100 stron, miałam jej tak dosyć, że nie byłam w stanie jej kończyć i musiałam siebie zmusić do tego. Nie mam pojęcia, co było tego powodem. Chyba oczekiwałam zbyt wiele i trochę się przeliczyłam, bo początek jest taki zwykły, normlany i przyjemny. Oczekiwałam czegoś więcej i dopiero, gdy ponownie wkręciłam się w tę powieść, odnalazłam to, czego szukałam.
Ogólnie cały czas teraz trafiam na cudowne książki, po których mam kaca książkowego i po prostu nie mam ochoty czytać więcej i teraz po skończeniu tej historii też mam taki niedosyt. Chcę znać kontynuację, chociaż wiem, że zakończenie jest tak zrobione, że mam otwarte pole do popisu dla mojej wyobraźni.
Coś co z pewnością zasługuje na wspomnienie to wiersze, które przewijają się w tej książce. Bardzo mi się to podoba, tym bardziej, że są one zazwyczaj takie luźne i tak bardzo inne, od tego, czego zmuszają nas do czytania w szkole. Mam wrażenie, że te wiersze są tutaj po prostu takie nasze i zdecydowanie lepiej przemawiają do mnie, chociaż nie ma w nich wyrafinowanych środków stylistycznych.
Cała ta historia skupia się na wkraczaniu w dorosłość i takim buncie, przez co przypominała mi trochę "Buszującego w zbożu", ale mam wrażenie, że forma obecna we "Wszystko to co wyjątkowe"jest zdecydowanie lepsza i bliższa mojemu sercu. Może obecność teraźniejszych czasów miało na to wpływ, albo fakt, że sama jestem teraz w podobnej sytuacji, więc bardziej rozumiałam zachowanie głównej bohaterki, które momentami było skandaliczne.

Kto jest kim?
Nanette, jaka jest Nanette? Myślę, że to osoba, z którą większość z nas by się utożsamiła. Jest nad wyraz rzeczywista i naturalna. Popełnia błędy, co nie jest aż takie obecne wśród głównych bohaterek. Zadziwiające jest jednak to, że jakoś specjalnie za nią nie przepadam. Jest mi totalnie obojętna, a zarazem tak bliska...
Co do reszty, każda z postaci odgrywa tutaj jakąś ważną rolę, ale specjalnego szału nie ma. Jedno jest pewne. Każdy bohater ma wady, które odgrywają ważną rolę w całej tej historii.

Estetyka
W środku książka jest wydana ładnie, tak jak lubię. Okładka też jest całkiem estetyczna, chociaż mnie lekko denerwowała ta kolorowa dziewczyna na okładce. Na szczęście, ja nie oceniam po okładce i potrafię dostrzec piękno w każdej powieści ;)

Moja ocena książki: 8/10

Książka podbiła moje serce. Nie wiem, czy to określenie jest do końca trafne, ale na pewno pasuje do mojego stanu. Czytając targały mną często sprzeczne emocje, co chyba bardziej wzbudziło mój zachwyt tą powieścią. Polecam tę historię wszystkim, a w szczególności młodzieży, bo książka jest skierowana głównie do nich i dzięki niej mogą zmienić swoją perspektywę patrzenia na świat! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2016 o godz 00:49 przez: monweg
Nanette O’Hare ma osiemnaście lat, jest wzorową uczennicą i gwiazdą w szkolnej lidze piłkarskiej. To poukładana dziewczyna, posłuszna córka, robiąca z reguły to, czego się od niej oczekuje. A rodzina, przyjaciele i świat chcieliby od Nanette, aby nadal grała w piłkę, a po zdaniu matury poszła na studia. Czy osiemnaście lat to czas na podejmowanie zdecydowanych i wiążących decyzji? Nie. To czas na popełnianie błędów i na szukanie swojego miejsca w otaczającym świecie. To czas, by odnaleźć siebie i by czuć się ze sobą dobrze.

"A potem któregoś dnia zaczniesz szukać siebie w lustrze i nie będziesz w stanie się zidentyfikować – będziesz widzieć jedynie wszystkich innych. Będziesz wiedział, że zrobiłeś to, czego oni po tobie oczekiwali. Zasymilujesz się. Znienawidzisz się za to, bo będzie za późno."

Nanette diametralnie się zmienia za sprawą pewnej książki, którą otrzymuje od swojego ulubionego nauczyciela. Kosiarza balonówki, podniszczoną i niewydawaną od lat, czyta dziesiątki razy i bardzo chce być taka, jak jej bohater. Chce być buntowniczką. Przestaje więc zgadzać się na wszystko w domu, ku ogromnemu zdziwieniu rodziców. Rezygnuje z gry w piłkę, twierdząc, że nigdy tak naprawdę nie chciała tego robić. Zrywa kontakty ze swoimi znajomymi.

"Choć udaje wygadaną rebeliantkę, w środku to jednak ta sama Nanette, samotna introwertyczka, która usiłuje znaleźć swoje miejsce w nieprzyjaznym świecie. Zmuszona dokonać kilku trudnych wyborów nauczy się, że za bunt trzeba czasem zapłacić wysoką cenę."

Nanette postanawia poznać autora Kosiarza balonówki, a dzięki niemu zawiera znajomość z równie oczarowanym powieścią chłopcem. Alex Redmer jest jej rówieśnikiem z zadatkami na wielkiego poetę. Bardzo szybko znajdują wspólny język i spędzają z sobą każdą wolną chwilę. Stają się sobie bardzo bliscy, aż do momentu… (o kurczę, ale się rozpisałam).

Wszystko to co wyjątkowe prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej, gdzie mamy nieograniczony dostęp do przemyśleń głównej bohaterki. Myśli Nanette nie są skomplikowane, a niekiedy naiwne i dziecinne. Sprawia to, że książkę czyta się bardzo szybko i płynnie. I choć to zdecydowanie pozycja dla starszej młodzieży, szukającej swej drogi na przyszłość, powieść może się podobać znacznie szerszej grupie czytelników.

"Możesz być, kimkolwiek zechcesz. Ale to ma swoją cenę. Twoi rodzice i wszyscy inni ukarzą cię, jeśli zdecydujesz się być sobą, a nie taka jak oni. To cena wolności."

Poza tym to Matthew Quick. Ten sam, który zauroczył mnie i porwał Poradnikiem pozytywnego myślenia. Nie dziwi więc, że kolejna powieść jest mądra, stawia trudne pytania i zmusza do myślenia. Wszystko to co wyjątkowe to, jak napisał Magazyn The Horn Book: Opowieść, która przemówi do nieprzystosowanych nastolatków: samotników, buntowników i oryginałów. Tych, którzy dojrzeli do zmiany.

Doskonała i oryginalna powieść o wielkiej przyjaźni, okresie dorastania i pokonywaniu swoich własnych ograniczeń. Bardzo ciekawa, choć słodko-gorzka pozycja dla każdego młodego człowieka. Z czystym sumieniem rekomenduję.

"Czasami wystarczy wybrać jedynie kierunek i popełniać błędy. Potem wykorzystujesz to, czego się nauczyłaś na porażkach, i wybierasz nowy, lepszy kierunek, żebyś mogła popełniać więcej błędów i nie przestawała się uczyć."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-10-2016 o godz 17:31 przez: katherine_parker
Jestem ogromną fanką twórczości Matthew Quicka i gdy tylko dowiedziałam się o wydaniu w Polsce kolejnego jego dzieła wprost nie posiadałam się z radości! Quick ma to do siebie, że nie dość iż tworzy niezwykle ciekawe i wciągające historie, to jeszcze każda z jego książek niesie ze sobą jakąś lekcję, która potrafi nauczyć wiele dobrego niejednego czytelnika. Ja miałam tak w przypadku powieści Poradnik pozytywnego myślenia i śmiało mogę powiedzieć, że to samo przeżyłam zagłębiając się w lekturze cudownej pozycji Wszystko to co wyjątkowe.

Jak można się domyślać, główną bohaterką i narratorką powieści jest niejaka Nanette O'Hare. Jej postać polubiłam praktycznie już od pierwszych stron i mogę powiedzieć, że w bardzo wielu przypadkach się z nią utożsamiałam. W wielu sytuacjach odnosiłam wrażenie, jakby czytała nie o Nanette, lecz właśnie o sobie - szczególnie widać było to, gdy bohaterka wyrażała swoje zdanie na temat tego, jak zachowują się jej rówieśnicy i co uważają za normalne. Niezmiernie jednak wzruszyło mnie w Nanette to, że przez większą część swojego życia ukrywała tak na prawdę samą siebie, Zawsze robiła wszystko, by dostosować się do innych, nie patrząc przy tym na dobro samej siebie. Kontrowersyjną postacią w tej książce jest dla mnie Alex, który nie jest do końca tym, za kogo się podaje. Z początku bardzo przypominał mi on jednego z moich znajomych (mam tu na myśli oczywiście jego zachowanie), przez co dzięki temu, że za pośrednictwem powieści spędzałam z tą postacią dość dużo czasu, zaczęłam w inny sposób postrzegać mojego ów znajomego. Jednak Alex to jedna wielka chodząca zagadka, która zaskoczy zapewne niejednego czytelnika.

Bardzo spodobał mi się pomysł na włączenie Kosiarza balonówki do treści powieści Matthew Quicka. Gdy coraz bardziej zagłębiałam się w historię, która towarzyszyła tej książce, miałam jeszcze większą ochotę, by samemu się z nią zapoznać. Szkoda więc, że to jedynie książka w książce, gdyż myślę, że bardzo przyjemnie by się ją czytało.
Jak już wcześniej wspomniałam Matthew Quick ma to do siebie, że w jego powieściach zawsze znajdziemy jakieś przesłanie, życiową lekcję, która z całą pewnością będziemy mogli utożsamić z jakąś sytuacją z naszego życia. Strasznie spodobało mi się, że autor poruszył właśnie ten temat odmienności, gdyż jeszcze nigdy nie spotkałam się z książką, która by ten wątek tak dokładnie wyjaśniała. Myślę, że powieść tą powinny przeczytać wszystkie osoby, które nie raz naśmiewały się z osób o odmiennych do tradycyjnych zainteresowaniach, które większość społeczeństwa postrzega jako dziwne. Myślę, że w końcu przejrzały by one na oczy, bo w końcu to, że nie naśladuje się większości w cale nie oznacza, że jest się dziwnym.

Podsumowując więc, sięgając po powieść Wszystko to co wyjątkowe po raz kolejny otrzymałam od autora niezwykle wciągającą, oczarowującą i jakże mądrą historię. Sprawiła ona, że nie mogłam oderwać się od lektury i pochłonęłam ją w bardzo krótkim czasie. Nie zawiodłam się również na stylu autora, który utrzymał swój fantastyczny poziom. Wszystko to co wyjątkowe to kolejna świetna książka z pod pióra Matthew Quicka, która zapadnie w moim umyśle na bardzo długo i z pewnością jeszcze nie raz będę do niej wracać. Jednym słowem polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-10-2016 o godz 22:10 przez: Marta Jac
O najnowszej książce Matthew Quicka dowiedziałam się krótko przed jej premierą, ale od razu mnie zainteresowała. Świetny pomysł i całkiem ciekawa okładka przyciągnęły mnie do siebie. Teraz, już po przeczytaniu, mogę z pewnością stwierdzić, że "Wszystko to, co wyjątkowe" jest książką nieskończenie piękną i prawdziwą.

Zaczęło się od tego, że już od pierwszych stron zakochałam się w tej powieści na dobre. Rozdziały mijały mi szybko i bardzo przyjemnie, a fabuła rozwijała się z każdą stroną. Okazało się, że moje pierwsze spotkanie z autorem to pozycja bardzo interesująca, wciągająca, bardzo słodko-gorzka i niesamowicie prawdziwa. Wszystko to za sprawą świetnie zrealizowanego pomysłu wstępnego. Autor opisał temat ważny, ale i niecodzienny i lekko odmienny. Dlatego bardzo pożądany. Na szczęście pomysł nie spalił na panewce i lektura okazała się bardzo wartościowa.

Dla mnie osobiście ta książka stała się swoistym obrazem samej mnie. A to dlatego, że już po kilku rozdziałach potrafiłam zrozumieć wszystkie wątpliwości i problemy głównej bohaterki oraz jej uosobienie. Znalazłam w niej cząstkę siebie i to nie pozwalało mi zakończyć czytania. Czytając książkę na pozór napisaną o jakiejś fikcyjnej postaci, miałam dziwne uczucie, że pan Quick napisał ją o mnie i o moich odmiennych przekonaniach. To było dla mnie zaskakujące.

Poruszane są tutaj różne wątki, ale najważniejsze z nich to poszukiwanie i akceptowanie samego siebie oraz to, jak bardzo młodzi ludzie są podatni na wpływy. Często, w kolejnych rozdziałach, odkrywałam problemy z jakimi borykają się młodzi ludzie w naszych czasach. To sprawia, że książka jest świeża oraz aktualna.

Dzieje się tu coś przez cały czas. Druga połowa nie jest już tak dobra jak początek, ale można na to lekko przymrużyć oko. Zakończenie jednak nadrobiło lekkie niedociągnięcia. Skłaniające do myślenia i na pewno nieprzewidywalne. Książka całościowo, mnie osobiście, nakłoniła do bycia bardziej odważną osobą i do pokazywania prawdziwej siebie. Nauczyła mnie kilku ważnych lekcji, co może wydawać się dziwne, bo to przecież tylko młodzieżówka... A jednak...

Bohaterowie złamali wszelkie schematy. Cudowne, realne, pełnowymiarowe i charakterystyczne, a przede wszystkim mądre i osobliwe. Ja zakochałam się w każdej z nich z osobna. Żadna z nich nie była zbędna, niepotrzebna. Postaci wnosiły do książki od siebie wiele dobrego i były jednym z głównych plusów tej książki. Ale to główna bohaterka - Nannette - okazała się być najlepsza. Sarkastyczna, dowcipna, otwarta, szczera i bardzo zagubiona a przez to wszystko fantastycznie prawdziwa i niedenerwująca. Była to postać, która mogłaby być realną, żyjącą osobą z problemami, przez które każdy z nas przechodził, przechodzi lub przechodzić będzie.

Jeśli w skrócie mam jakoś podsumować tę książkę to przede wszystkim muszę napisać o jej prawdziwości, świetnym talencie autora do dotarcia do odbiorcy oraz o genialnych postaciach - tych pierwszo- jak i drugoplanowym... Dla mnie "Wszystko to, co wyjątkowe" to udana pozycja z mądrym przesłaniem. Proszę o więcej takich książek i polecam wszystkim. :)


Moja ocena: 5/6. z serduszkiem :)
www.books-mylov.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-10-2016 o godz 11:01 przez: Martyna
Pewnego dnia Nanette dostaje od swojego nauczyciela egzemplarz starej książki, która już od lat nie jest wydawana. Dziewczyna od razu zaczyna czytać tę tajemniczą powieść o tytule Kosiarz Balonówki i dosłownie traci dla niej głowę. Chce się koniecznie dowiedzieć co stało się z głównym bohaterem po zakończeniu lektury, więc dzięki pomocy nauczyciela, od którego dostała książkę, spotyka się z autorem. Nanette szybko znajduje wspólny język ze starszym mężczyzną i często się z nim widuje, jednak ten nienawidzi swojej powieści i nie chce na jej temat rozmawiać. Za jego dziewczyna pośrednictwem poznaje Alexa - nastoletniego poetę, który także jest fanem Kosiarza, a potem Olivera - przyjaciela Alexa. Cała trójka próbuje dowiedzieć się czegoś więcej na temat bohaterów ulubionej książki.

Matthew Quick to autor znany przede wszystkim z takich książek jak Poradnik Pozytywnego Myślenia, Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd czy Prawie jak gwiazda rocka. Co prawda nie miałam okazji bliżej zapoznać się z żadną z tych pozycji, ale naczytałam się masy recenzji, których autorzy przedstawiali powieści Quicka w samych superlatywach. Przynam szczerze, że poczułam się zachęcona tymi pozytywnymi opiniami i sięgnęłam po Wszystko to, co wyjątkowe.

Fabuła zapowiadała się obiecująco. Liczyłam na naprawdę dobrą, skłaniającą do myślenia młodzieżówkę, a opinie na okładce dumnie głoszące, że powieść przedstawia przejmujący portret nastolatki, która przechodzi pełen prób i błędów okres dorastania tylko podsycały mój entuzjazm. Jak to się ma do samej książki? Cóż, muszę przyznać, że chyba trochę za wysoko postawiłam poprzeczkę tej powieści. Pozycja owszem, jest pełna różnego rodzaju metafor i złotych myśli, ale czasem miałam wrażenie, że jest tego aż za dużo. Autor, szczególnie na początku książki, rzuca na prawo i lewo metaforami i życiowymi refleksjami, które czasem nijak mają się do sytuacji, w której znajdują się bohaterowie. Być może tylko ja odniosłam takie wrażenie, ale czasami odczuwałam przesyt tymi wszystkimi mądrościami.

Jeśli chodzi o bohaterów to muszę przyznać, że bywało różnie. Były osoby, które polubiłam bardziej, między innymi Nanette, która przez całe życie robiła to, czego oczekiwali od niej inni, chociaż ona sama niebardzo miała na to ochotę. Jednak szczególną sympatią obdarzyłam Olivera, który był tak pozytywną i sympatyczną postacią, że po prostu nie dało się go nie lubić. Żałuję, że autor nie poświęcił mu trochę więcej uwagi. Jeśli chodzi o Alexa, to jego w całej książce lubiłam najmniej. Pomimo tego, że rozumiałam jego postawę, jakoś nie potrafił wzbudzić mojej sympatii. Bookera, czyli autora Kosiarza Balonówki, traktuję raczej neutralnie, mimo że był on jedną z najważnieszych postaci. Jakoś nie wzbudził we mnie żadnych emocji.

Pomimo pewnych wad, Wszystko to, co wyjątkowe oceniam pozytywnie. Książkę czyta się bardzo szybko, można się z nią uporać w jeden dzień. Jest to naprawdę przyjemna lektura z ciekawą fabułą i być możliwe, że niektórzy znajdą w niej coś, co mogliby wdrożyć w życie. Nie jest to może jakieś cudowne arcydzieło, ale wydaje mi się, że warto sięgnąć po tę powieść. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2016 o godz 12:54 przez: Gaba
Pierwsze słowa, które przychodzą mi na myśl, gdy chcę opisać najnowszą powieść Quicka, brzmią: to dosyć dziwna książka. Szalona, pogmatwana, filozoficzna oraz pełna egzystencjalnych refleksji. Dawno nie czytałam tak oryginalnej pozycji młodzieżowej – fabuła i jej bohaterowie wyróżniają się na tle innych książek z tego gatunku. Tytuł jest bardzo adekwatny do samej historii i bohaterów, to bardzo wyjątkowa powieść, napisana nie pod masy, ale pod indywidualnych czytelników, którzy docenią jej głębię oraz ukazaną wielotorowość sposobu myślenia, jak i studium tego, jak każdy odbiera swoje „ja”.

W tej pozycji znajdziecie dużo filozofii, ale też psychologii. Bohaterowie są młodzi, jednak czasami zachowują się jak mędrcy, ludzie doświadczenie przez los. Wydaje mi się, że Quick stworzył trochę przerysowanych bohaterów, jednak w pozytywnym sensie – z pewnością przyciągają uwagę, intrygują, ale również nadają książce charakter. To samo było w przypadku „Poradnika pozytywnego myślenia” – autor lubi pisać o tych, którzy odstają od społeczeństwa, są odstępstwem od normy, wyłamują się, mówią pas i zaczynają być sobą. A jak wiemy, bycie sobą w dobie masowości, dopasowywania się do aktualnej mody oraz stereotypów jest dosyć trudne i często niesie za sobą pewne konsekwencje. Ta książka pokazuje, że warto, naprawdę warto zrzucić maskę i zacząć żyć po swojemu. Uśmiechanie się, przytakiwanie, zgadzanie się na coś, bo tak wypada, bo ktoś czegoś od nas oczekuje, wykonywanie czynności, których się nienawidzi – na dłuższą metę takie działanie niszczy nas od środka. Quick w swojej powieści ukazuje inny punkt widzenia, wyzwalający, niesamowicie odważny i mimo wszystko trudny do realizowania we własnej rzeczywistości. Jednak można spróbować – przynajmniej na chwilę przystanąć i zastanowić się nad tą historią, jej sensem i przesłaniem.

Quick pisze lekko, trochę ekscentrycznie – całość jest zaskakująco stonowana i w punkt. Narrację mamy pierwszoosobową, ukazaną z perspektywy Nanette. Podczas czytania książki widzimy, jak wielką zmianę przeszła ta bohaterka. Autor ukazał zbuntowanych nastolatków – jednak nie w tradycyjnym wydaniu, gdzie zwykle tworzysz im alkohol i imprezy do białego rana – przedstawił młodych, inteligentnych ludzi, wciąż bardzo zagubionych i szukających własnej drogi.

Największą zaletą książki jest przede wszystkim pomysł na fabułę – Quick stworzył powieść w… powieści. Głównym wątkiem tej pozycji jest wymyślona książka „Kosiarz balonówki” – wprowadza ona w życie Nanette oraz innych postaci sporo zamieszania. Autor całkiem nieźle to sobie wykombinował.

To książka dla wszystkich fanów twórczości Quick’a, czytelników młodszych i starszych. Literatura młodzieżowa na wysokim poziomie, ze sporą dawką przemyśleń dla wszystkich zbuntowanych outsiderów, którzy szukają własnej drogi i być może pragną zmian. Do sięgnięcia po powieść zachęca przecudna okładka oraz sam tytuł – ta pozycja jest naprawdę wyjątkowa!

Cała recenzja: http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/11/25/ksiazka-dla-outsiderow-wszystko-to-co-wyjatkowe-matthew-quick/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-10-2016 o godz 15:40 przez: Caroline Livre

Nanette to jedna z tych znanych nam wszystkim gwiazd szkoły. Ma nie tylko dobre wyniki w nauce, ale może pochwalić się również wyśmienitą grą w szkolnej drużynie piłkarskiej. Rzadko zastanawia się nad tym, czy to, co robi sprawia jej przyjemność. Aż do chwili , gdy otrzymuje od nauczyciela tajemniczą powieść, która zmienia jej spojrzenie na rzeczywistość. Dziewczyna zafascynowana postawą głównego bohatera postanawia w końcu zrobić to, na co od dawna ma ochotę. Jednak życie szybko pokaże jej, że za wychodzenie przed szereg trzeba ponieść karę.

"Wszystko co wyjątkowe" to moje drugie spotkanie z twórczością Matthew Quicka, którego pokochałam za sprawą „Wybacz mi, Leonardzie”. To jedna z moich ulubionych książek i nie do końca jestem w stanie określić dlaczego. Chyba przede wszystkim ze względu na charyzmatycznego głównego bohatera, z którym w wielu kwestiach się uosabiam. Ale wróćmy do obecnej lektury. Co zaskoczyło mnie w niej już od pierwszych stron, to niemal całkowity brak wstępu czy jakiegokolwiek wprowadzenia do tematu. Czytelnik od razu zostaje „rzucony na głęboką wodę” i zdany na siebie. Sam musi szybko odnaleźć się w świecie powieści i zorientować, o co w niej chodzi, co swoją drogą, wcale nie jest takie trudne.

Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę książki, w której dużą rolę odgrywa powieść o intrygującym tytule. „Kosiarz balonówki” ma istotny wpływ na życie Nanette i to on skłania ją do wielu spontanicznych decyzji. Ten motyw bardzo przypomina mi „Gwiazd naszych wina”, chociaż na tym podobieństwo się kończy.

„Możesz być, kimkolwiek zechcesz. Ale to ma swoją cenę. Twoi rodzice i wszyscy inni ukarzą cię, jeśli zdecydujesz się być sobą, a nie taka jak oni. To cena wolności.”

W najnowszej powieści Quicka, jak się zapewne domyślacie, najbardziej polubiłam oczywiście postać głównej bohaterki. I zgadnijcie dlaczego? Bo się z nią identyfikuje. Bo widzę ogromne podobieństwo między nami. Bo myślimy podobnie, mamy podobne problemy i podobnie, jeśli nie identycznie, czujemy się zagubione i nie do końca wiemy, czego chcemy od życia (o mnie więcej tutaj). Dziewczyna, tak jak i ja, poszukuje własnej ścieżki w życiu. Nie ma najmniejszej ochoty spacerować wytartym przez pokolenia szlakiem ani tym bardziej nikogo naśladować. Chce być sobą, chociaż sama nie jest już do końca pewna, kim tak naprawdę jest. Gubi się i zapomina, próbuje udawać, jednak jej eksperymenty tylko potwierdzają to, jak bardzo różni się od przeciętnej młodzieży.

„Wszystko co wyjątkowe” to niebanalna i z pewnością skłaniająca do refleksji książka dla młodzieży (i nie tylko). Najlepiej oceniam w niej początek i zakończenie, a choć chwilami irytowały mnie dziwne i niezrozumiałe tytuły rozdziałów, to nadal z całego serca polecam ją każdemu. Dlaczego? Bo opowiada o problemach, trudnościach i wyzwaniach, z jakimi przychodzi zmierzyć się wielu osobom w młodym wieku i z których istnienia niekoniecznie wszyscy zdają sobie sprawę.

www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-10-2016 o godz 20:00 przez: Julia Alaska
"Samotni ludzi zazwyczaj nie znoszą zdrady, a to stanowi kolejny problem. Mają skłonność do mówienia prawdy i grania fair."

Oto Nanette. Wzorowa uczennica, gwiazda szkolnej ligi piłkarskiej i posłuszna córka. Zawsze robi to, czego się od niej oczekuje.
Ale wszystko zmienia się w dniu, w którym dostaje podniszczony egzemplarz Kosiarza balonówki – tajemniczej, niewydawanej od lat kultowej powieści. Nanette czyta ją dziesiątki razy. Chce być taka jak główny bohater. Chce być buntowniczką.
Choć udaje wygadaną rebeliantkę, w środku to jednak ta sama Nanette, samotna introwertyczka, która usiłuje znaleźć swoje miejsce w nieprzyjaznym świecie. Zmuszona dokonać kilku trudnych wyborów nauczy się, że za bunt trzeba czasem zapłacić wysoką cenę.

Dotychczas przeczytałam tylko dwie książki Matthew Quicka i obie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. W moim odczuciu Jego powieści są mieszanką wybuchową - trochę smutku, odrobina humoru oraz garść genialnych cytatów. Dlatego kiedy usłyszałam o Wszystko to, co wyjątkowe, wiedziałam, że muszę to przeczytać.

"Status społeczny jest jedynie konstruktem społecznym, którego podstawowe zadanie polega na trzymaniu w ryzach zwykłych ludzi i kontrolowaniu buntowników."

Historia ta jest pouczająca i mądra. Nie należy do grona "zapychaczy czasu" czy "lekkich książek na popołudnie". Nie. Wszystko to co wyjątkowe jest pełne różnorakich emocji. Sama powieść dotyczy samoakceptacji, ale również akceptacji ze strony świata. Nanette robiła wszystko by być "normalna", ale w gdzieś tam, pod tymi sztucznymi powłokami, była prawdziwa Ona - dziwaczna, kochająca wiersze, nienawidząca piłki nożnej. W skrócie mówiąc: Autor napisał książkę idealną dla młodych ludzi nie wiedzących kim są i co chcą robić w życiu.

Z główną bohaterką utożsamiłam się. Jednak nie mylcie tego z pojęciem "polubiłam", bo sama Nanette czasami doprowadzała mnie do szału. Ale można zauważyć pewne podobieństwa pomiędzy nami. Panu Quickowi udało się stworzyć postać, w której wiele nastolatków odnajdzie siebie. I jest to zdecydowanie największy plus całej tej historii.

"A potem któregoś dnia zaczniesz szukać siebie w lustrze i nie będziesz w stanie się zidentyfikować - będziesz widzieć jedynie wszystkich innych. Będziesz wiedział, że zrobiłeś to, czego oni po tobie oczekiwali. Zasymilujesz się. Znienawidzisz się za to, bo będzie za późno."

Była jednak pewna rzecz, która powodowała, że gubiłam się w czytaniu powieści. Autor w pewnym momencie bardzo przyspieszył bieg wydarzeń. Jedna strona mówiła o tym, a na następnej, wszystkie wydarzenia miały miejsce kilka dni później. Po skończeniu książki zrozumiałam dlaczego pan Quick to zrobił, ale muszę przyznać, że było to odrobinę denerwujące.

Wszystko to, co wyjątkowe bardo serdecznie Wam polecam, ale moim zdaniem książka ta, skierowana jest głównie dla młodych osób, które nie odnalazły jeszcze swojej drogi w życiu. Trochę starszych czytelników owa historia może po prostu nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2016 o godz 17:25 przez: Wkp
Są na świecie książki, których przeczytanie zmienia całe nasze życie. Wie o tym każdy, kto sięga po literaturę i wiedzą także autorzy. Ale mniej jest książek poświęconych właśnie temu zagadnieniu; historii, w których bohater mierzy się z taką właśnie lekturą i konsekwencjami z niej wynikającymi. Matthew Quick, autor bestselerowego, sfilmowanego „Poradnika pozytywnego myślenia” zdecydował się pójść właśnie w tym kierunku i pokazać, co dobra książka potrafi zrobić z życiem właściwego odbiorcy.

Pewnego dnia, tuż przed bożonarodzeniowymi feriami, nastoletnia Nanette O’Hare dostaje od swojego nauczyciela, pana Gravesa prezent. Dziewczyna jest wzorową uczennicą, stoi na czele szkolnej drużyny piłkarskiej, a jej relacje z wychowawcą wykraczają poza typowo pojmowane, granicząc z koleżeństwem. Prezent w postaci książki nie jest więc tutaj niczym dziwnym. Ale sama powieść okazuje się być darem niezwykłym, który zmieni życie Nanette. „Kosiarz balonówki”, bo taki jest jej tytuł, przed laty wpłynął na Gravesa. Teraz pewnie jest coś wart, nakład bowiem dawno się wyczerpał, ale nauczyciel obiecał sobie oddać swój egzemplarz właściwemu uczniowi lub uczennicy i właśnie ten czas nadszedł. Nastolatka zagłębia się w treść przedstawiającą losy outsidera, introwertyka i buntownika, który pragnie jednego – zrezygnować. Tak bardzo przypomina jej ją samą, że Nanette powraca do lektury raz za razem, starając się zrozumieć urwane zakończenie książki, tak szeroko od lat omawiane w Internecie. Niczego nie zmienia także spotkanie z autorem, który okazuje się mieszkać w okolicy. W nieprzystosowanej dziewczynie narasta bunt i chęć rezygnacji, ale za jaką cenę?

Było wiele książek, które miały wpływ na moje życie, ale – podobnie jak to jest w przypadku bohaterki „Wszystkiego…” – największe wrażenie zrobiła na mnie powieść będąca swoistym anarchistycznym manifestem. Historia o buncie nieprzystosowanej jednostki przeciwko światu i jego wymogom, presji wywieranej na człowieku. Nie był to wprawdzie fikcyjny „Kosiarz balonówki”, ale z powodu tego podobieństwa najnowsza powieść Quicka przemawia do mnie i to bardzo, chociaż miałem co do niej pewne obawy. Wystarczył bowiem rzut oka na tytuły rozdziałów i ich nadmierną kwiecistość, bym zaczął zastanawiać się czy Quick nie popadł nagle w jakieś klimaty pozorujące jedynie wyższą wartość literacką. Na szczęście wszystkie wątpliwości rozwiały się, kiedy tylko zacząłem lekturę. I nie powróciły.

„Wszystko to, co wyjątkowe” to Matthew Quick jakiego znamy i uwielbiamy. Lekki, trafiający w sedno, trochę smutny, trochę optymistyczny, młodzieżowy, ale zachowujący wartości, które spodobają się także dorosłym odbiorcom. Warto jest po tę jego najnowszą powieść sięgnąć i warto posłuchać co ma do powiedzenia. I chociaż nie jest to raczej książka, która zmieni Wasze życie, z pewnością się nie zawiedziecie i spędzicie miło wiele chwil w towarzystwie nastolatki, która ma nie jedno do przekazania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-09-2016 o godz 18:06 przez: Jeanelle
Jest coś fantastycznego w naprawdę dobrych książkach. To, jak po zakończonej lekturze przeczytane słowa nadal dźwięczą w umyśle czytelnika, sprawiając, że dopiero poznana historia skłania go do refleksji i pozostawia w nim potrzebę podzielenia się każdym uczuciem, którego właśnie doświadczył. Tak było z Nanette i Kosiarzem balonówki. Tak jest teraz ze mną. Ta niepozorna, stosunkowo krótka książeczka, sprawiła, że kłębi się we mnie mnóstwo emocji. I w takim momencie jestem najszczęśliwszym człowiekiem, że mam miejsce, w którym mogę się tym wszystkim podzielić. Z Wami. Wszystko to, co wyjątkowe to jedna z tych powieści, które najlepiej czyta się nad kieliszkiem wina lub ulubionej herbaty, zwiniętym pod kocem, nocą lub przy deszczowej pogodzie, kiedy nic nie czeka na moją uwagę i można po prostu chłonąć każde słowo. Dlaczego? Dlatego, że odnoszę wrażenie, że Matthew Quick wyjątkowo upodobał sobie, aby jego historie uderzały w czułe struny. Pod pewnymi względami Nanette przypomina mi Leonarda, bo obydwoje są młodymi ludźmi, którzy nie do końca pasują do reszty społeczeństwa, dlatego że są znacznie bardziej wrażliwi na otaczający ich świat. Nie chcą być kolejnym "nieszczęśliwym" dorosłym, a to, że myślą inaczej, wcale nie przysparza im sympatii.

Jak być szczęśliwym? Czy warto się wyróżniać? Jak odnaleźć siebie? Czy jestem szczęśliwy? Czy dałem się zaszufladkować? Czy bunt się opłaca? Jakie będą jego konsekwencje? Czy chcę być inny? Czy moje życie wygląda tak, jak tego chcę? Czy w końcu pęknę? Co się wtedy stanie? Takie pytania stawia autor przed czytelnikiem, a przynajmniej właśnie te ja mam ochotę zadać. Teoretycznie Matthew Quick stara się na nie odpowiedzieć. Praktycznie mam wrażenie, że Wszystko to, co wyjątkowe zmusza do przeanalizowania tych zagadnień, ale tak naprawdę nie daje żadnych odpowiedzi. Patrząc jak potoczyły się losy Nanette, Alexa czy nawet Bookera - można podać różne rozwiązania, a żadne z nich nie wydaje się do końca właściwe.

Mimo że Matthew Quick porusza trudne tematy, wplata w opowieść kilka wierszy i stosuje metafory to Wszystko to, co wyjątkowe czyta się naprawdę błyskawicznie. Ta niedługa książka, podzielona na króciutkie rozdziały, ma naprawdę dobre tempo akcji. Parokrotnie wspominałam o refleksyjności tej powieści, jednak nie doświadczyłam tu długich, pseudofilozoficznych rozważań nad sensem życia. Tak naprawdę wszystkie przesłania są wplecione w dialogi i fabułę, przez co Quick sprytnie przemyca swoje wnioski, jednocześnie sprawiając, że czytelnik nawet nie czuje przewracających się kartek, zwłaszcza patrząc na lekki styl autora. [...]

-----------------------------------------------------------------------
http://zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com/2016/09/69-recenzja-wszystko-to-co-wyjatkowe.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2016 o godz 15:42 przez: Miasto Książek
Nanette to dziewczyna, która robi wszystko to czego się od niej oczekuje. Jest uczynną córką, tylko stara się być dla rodziców idealnym dzieckiem. W szkole gra w szkolnej drużynie piłki nożnej i strzela bramki tak jak każe jej trener i czego oczekuje od niej drużyna. Jednak w jednej sprawie nie idzie za tłumem- umawianie się ze starszymi chłopakami, tylko w jednym celu. Pewnego dnia dostaje od swojego nauczyciela książkę, która może zmienić jej życie. Po lekturze dziewczyna jest tak zafascynowana się, że umawia się na spotkanie z autorem, który tym bardziej ją zmieni. Tak ono życie Nanette zmieni się nieodwracalnie, tylko czy na lepszy czy na gorsze?


Książki Matthew Quicka uwielbiam, jak sami wiecie. Dlatego po jego kolejną książkę sięgnęłam z wielkim zapałem.Nie spodziewałam się w żadnym stopniu tego co w niej znalazłam... Po opisie spodziewałam się czegoś podobnego do "Teraz albo nigdy" Sarah Dessen. Jednak pan Quick napisał coś co zawładnęło mną w 100% i bardzo utożsamiłam się z główną bohaterką.

Jeżeli kiedyś czytaliście jakąkolwiek książkę tego autora to wiecie, że pisze on o bardzo współczesnych tematach i trafia do wielkiego grona odbiorców. Tak jest i z tą powieścią. Tym razem na pierwszy plan idą ludzie odrzuceni przez społeczeństwo. Dziwacy. Inni. Ci dziwacy których można bić, wyzywać i znęcać się. Główna bohaterka dzięki swojej książce zmienia sposób myślenia, dostrzega to, czego wcześniej nie widziała i po raz pierwszy chce mieć swoje zdanie.

Bohaterowie tej powieści to bardzo smutne osoby, po przejściach. Każda z nich zmaga się ze swoimi demonami przeszłości jak i teraźniejszości. Gdy są ze sobą wydawać by się mogło, że razem mogą przenosić góry i znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania tego świata. Jednak nie każda postać skończy swoją historię z happy endem...

Dużą rolę w tej historii odgrywają książki i poezja. Przecież to Kosiarz balonówki zapoczątkował to wszystko i połączył tych ludzi. Dalej to dzięki poezji bohaterowie wyrażali swoje uczucia, starali się zrozumieć świat i zostawić po sobie jakiś ślad. Do tego książka jest pisana w tak genialny sposób, że ja, osoba która uwielbia w książkach zaznaczać ciekawe cytaty lub momenty podarowałam sobie tutaj, bo zaznaczyłabym całą książkę i zabrakłoby mi pewnie karteczek :D

Naprawdę gorąco polecam Wam tę książkę. Czyta się ją błyskawicznie. Mi zajęła raptem jeden wieczór, czego w żadnym stopniu nie żałuję i chce tylko więcej. Książki Matthew Quicka przemawiają do mnie na swój sposób. Zawsze trafia na jego książki gdy tego potrzebuję i bardzo mi pomagają. Tak samo było jest i w tym przypadku. Dlatego wiem, że nie raz jeszcze wrócę do tej książki i jestem pewna, że odnajdę w niej jeszcze wiele ciekawych rzeczy, których za pierwszym razem nie dostrzegłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-09-2016 o godz 11:58 przez: onlypretender
W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, w którym zamiast przyjmować wszystko, co słyszy, za prawdziwe, zaczyna zastanawiać się nad otaczającym go światem. Rozważa, czy wartości, które były mu od dziecka wpajane, są prawidłowe. Podobno dziewczyny przechodzą nastoletni bunt o wiele burzliwiej od chłopców. Jak jest w przypadku bohaterów tej książki?


Osiemnastoletnia Nanette O'Hare jest dobrą uczennicą, odnosi sukcesy w sporcie. Żyje tak, jak chcą jej rodzice. Pewnego dnia jeden z nauczycieli daje jej zniszczoną, starą książkę. Ta lektura zupełnie zmienia dziewczynę.

Trzon powieści stanowi książka, która zmienia życie jej czytelników. Kosiarz Balonówki Nigela Bookera opowiada o Wirgleyu, buntującym się przeciwko przyjętym w społeczeństwie normom oraz poszukującym własnego miejsca na świecie. Nanette dostaje na punkcie tej historii obsesji, nie chce już robić tego, czego się po niej oczekuje. Testuje postawione przez rodziców i kolegów granice. Jak przystało na powieść młodzieżową nie mogło w niej zabraknąć wątku miłosnego. Spoiwem łączącym Nanette z Aleksem jest chęć odnalezienia odpowiedzi na pytania dotyczące Wirgleya.

To moje drugie spotkanie z twórczością amerykańskiego autora powieści młodzieżowych, Matthewa Quicka. Wcześniej czytałam jego Poradnik Pozytywnego Myślenia, który był miłym zaskoczeniem. Styl autora również w najnowszej powieści jest przyjemny w odbiorze, a równowaga między ilością opisów i dialogów jest zachowana. Nowością jest tu kilka wierszy, których autorstwo przypisane jest jednemu z bohaterów powieści, Aleksowi. Normalnie nie czytam poezji, dlatego obawiałam się ich. Ale wiecie co? Są one ciekawe i proste, a jednocześnie mają w sobie ukryte znaczenie. Bez nich ta książka nie byłaby taka sama. Znalazłam w niej również wiele pięknych cytatów.

Powieść oprócz nastoletniego buntu porusza też problem znęcania się pięknych chłopaków nad innymi, słabszymi jednostkami. Matthew Quick skupia się na przejściu Nanette przez okres dojrzewania aż do dorosłości. Myślę, że jego powieść spodoba się fanom innej historii, której akcja również skupia się wokół książki, czyli dzieła Johna Greena pt. Gwiazd Naszych Wina. Chociaż obie powieści poruszają inną problematykę, to mają wiele podobieństw.

Omawiana przeze mnie książka to bardzo dobrze napisana powieść młodzieżowa, która spodoba się młodszym ode mnie odbiorcom, przechodzącym przez ten sam okres co bohaterowie książki. Dla mnie była sentymentalną podróżą do nastoletnich lat. Niespełna 260 stron skłania do myślenia oraz uczy, że za błędy młodości trzeba płacić, a buntowanie się nie zawsze jest najlepszym sposobem na rozwiązywanie wewnętrznych sporów, dlatego warto poświęcić tej książce dzień lub dwa. Żeby odnaleźć Wszystko to, co w niej wyjątkowe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2016 o godz 15:46 przez: CzytanieNaszymZyciem
Oto Nanette. Wzorowa uczennica, gwiazda szkolnej ligi piłkarskiej i posłuszna córka. Zawsze robi to, czego się od niej oczekuje.
Ale wszystko zmienia się w dniu, w którym dostaje podniszczony egzemplarz Kosiarza balonówki – tajemniczej, niewydawanej od lat kultowej powieści. Nanette czyta ją dziesiątki razy. Chce być taka jak główny bohater. Chce być buntowniczką.
Choć udaje wygadaną rebeliantkę, w środku to jednak ta sama Nanette, samotna introwertyczka, która usiłuje znaleźć swoje miejsce w nieprzyjaznym świecie. Zmuszona dokonać kilku trudnych wyborów nauczy się, że za bunt trzeba czasem zapłacić wysoką cenę.

Osoby, które znają twórczość Matthew Quick'a dobrze wiedzą, że ten autor ciągle miesza ludziom w głowach. Kreuje wyjątkowych bohaterów, dzieli ludzi na szaleńców i pospolite jednostki, przekracza granice psychiki ludzkiej. W jego najnowszej powieści znajdziemy dokładnie to samo w o wiele większej dawce!


"Wszystko to co wyjątkowe" porusza podstawowe zagadnienia z dziedziny filozofii, dlatego ta lektura jest dość wymagająca. Dedykowana z pewnością dla starszych czytelników. Myślę, że nawet dorosłe osoby będą miały ciężki orzech do zgryzienia zagłębiając się w losy głównych bohaterów tej lektury. Nanette po przeczytaniu "Kosiarza balonówki" nie jest w stanie pojąć podstawowych zachowań ludzkich. Zawsze różniła się od swoich rówieśników, ale od kiedy próbuje odnaleźć samą siebie - ewidentnie nie potrafi ruszyć z miejsca. Czasem wydaje jej się, że już wszystko wie, a czasem czuje się jak ryba w towarzystwie ptactwa. Jak sobie z tym poradzi?


Najnowsza powieść Matthew Quick'a zmusza do myślenia jeszcze bardziej niż "Wybacz mi, Leonardzie" czy "Niezbędnik obserwatorów gwiazd". Moim zdaniem "Wszystko to co wyjątkowe" to najlepsza książka tego autora! Matthew Quick z niesamowitą precyzją określa stany psychiczne zagubionej nastolatki, która szuka zrozumienia i akceptacji. Ta lektura jest wręcz obowiązkowa dla wszystkich zagubionych ludzi! Jeżeli tylko złapie Was chandra, będziecie mieć gorszy dzień, Wasze plany zostaną zniszczone - sięgnijcie po twórczość tego autora, który już po kilku rozdziałach książki pokaże Wam, że nie tędy droga...


Jak zwykle podczas czytania książki autorstwa Quick'a miałam ogromny dylemat kto jest szaleńcem - Nanette czy otaczający ją ludzie? Jeżeli sięgniecie po tę książkę, będziecie mieć milion myśli na sekundę, zadacie sobie multum pytań i zaczniecie szukać na nie odpowiedzi. Ta książka to psychologiczny wir, po który zdecydowanie warto sięgnąć. Serdecznie polecam! A jeżeli czujecie, że nie jesteście gotowi na tak sporą dawkę psychologii, zacznijcie od innych powieści tego autora. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2016 o godz 21:38 przez: Wiktoria Rówińska
Jak już zwykło bywać, książki Matthew Quick'a posiadają nietuzinkową fabułę, poruszają niecodzienne tematy lub nawet te codzienne, ale w nieoczekiwany i niekonwencjonalny sposób. Jest to wyjątkowa cecha jego powieści, które aż biją od siebie charakterystyczną prozą autora. Nie jest to nic złego – wiadomo przecież, iż inność nie oznacza czegoś gorszego, wręcz przeciwnie – coś wyjątkowego. Tematem swojej powieści uczynił właśnie tę wyjątkowość, co można przewidywać już po samym doborze jej tytułu.

"Czasami trzeba zapłacić wysoką cenę za indywidualność, zwłaszcza kiedy jest się kobietą."

Moje opinie o książkach można podzielić w sposób przeróżny, ponieważ czytana pozycja wyznacza każdej kolejnej już jakieś wytyczne i w różnych przypadkach są to odmienne rzeczy, które niekiedy mają pośredni wpływ na jej odbiór. Możliwe, że jest to trochę zawiłe; z grubsza chodzi o to, że czasem na każdą kolejną książkę patrzę przez pryzmat przeczytanych wcześniej. Wracając do tematu, zdarza mi się porządkować przeczytane pozycje według schematu: coś rewelacyjnego, czyli same pozytywy plus dobre emocje; było fajnie, ale czegoś mi zabrakło; nieporozumienie, coś w pewnej chwili poszło nie tak. Dlaczego wspominam o tym, kiedy powinnam wyrażać opinię o "Wszystkim tym, co wyjątkowe"? Otóż Matthew Quick, jak wspominałam już, tworzy nietuzinkowe książki - ta nie stanowi wyjątku i, jak poprzednie, które przeczytałam, znajduje się w tej pierwszej kategorii.

Czerpałam przyjemność z czytania powyższego tytułu, lecz nie chodzi już nawet o sam styl autora czy fabułę, tylko o to, jakie pytania mogłam sobie zadać, jakie czekały na mnie odpowiedzi po zapoznaniu się z treścią oraz co z tego wszystkiego wynika dla mnie. Historia pobudza do myślenia o kwestiach, nad którymi każdy nastolatek (i nie tylko) powinien się zastanowić, a to uwielbiam najbardziej w pisarstwie Quick'a.

"Może uleganie naszej prawdziwej naturze popycha nas ku wielkiej niewiadomej, ku celom, o jakich nam się nawet nie śniło, a które jednak istnieją."

Losy Nanette są przepełnione goryczą, smutkiem, ale i w pewnym stopniu humorem, co obrazuje wielu dzisiejszych nastolatków i pozwala im utożsamić się z tą bohaterką, jednak Quick pokazuje także jak cienka jest granica pomiędzy wyniesieniem czegoś z kart pouczającej powieści a fanatycznym pragnieniem stania się głównym bohaterem i utożsamianiem się z nim na siłę. Książka ta może stać się dla niektórych skarbcem cytatów - tak, jak stało się to w moim przypadku. Polecam!

https://oxu-czytanie.blogspot.com/2016/11/wszystko-to-co-wyjatkowe-matthew-quick.html

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Najczęściej kupowane Nick i Charlie
4.7/5
21,98 zł
32,90 zł
Najczęściej kupowane Cinderella Is Dead
4.3/5
31,54 zł
44,99 zł
Najczęściej kupowane Gallant
4.9/5
29,61 zł
49,90 zł
Najczęściej kupowane Lepiej niż w filmach
4.6/5
27,23 zł
42,90 zł
Najczęściej kupowane Hopeless
4.7/5
29,48 zł
44,99 zł
Najczęściej kupowane Tweet cute
4.4/5
28,51 zł
44,90 zł
Najczęściej kupowane Tysiąc pocałunków
4.6/5
27,86 zł
49,90 zł
Najczęściej kupowane Vicious. Nikczemni
4.6/5
23,57 zł
39,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego