Wszystko pochłonie morze (okładka  miękka, 04.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 29,99 zł

29,99 zł 39,99 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Baśń o syrenach, magii i poświęceniu.

Kiedyś syreny chodziły pomiędzy śmiertelnikami. Pamiątką tych czasów jest przepis na truciznę, na którą nie ma lekarstwa. Książę zostaje otruty Pocałunkiem Syreny i zapada w śpiączkę.

Arystokrata Leto i jego przyjaciółka, alchemiczka Aletha, łączą siły, by ocalić władcę. Niepewni, kto jest sojusznikiem, a kto wrogiem, próbują znaleźć antidotum i przywrócić porządek w Księstwie. Czy Aletha zdoła uratować Księcia? Dokąd zaprowadzą Leto poszukiwania zamachowców? Jaka cenę przyjdzie im za to zapłacić?

"Magdalena Kubasiewicz zaprasza do Sieldige, gdzie przysługa bywa cenniejsza od złota, ulicami krążą upiory, a pocałunek syreny zamiast miłości niesie śmierć. Rasowa fantastyka dla wielbicieli przygody, legend i spisków, których stawką jest coś ważniejszego niż życie - władza." - Marta Kisiel

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1265651347
Tytuł: Wszystko pochłonie morze
Autor: Kubasiewicz Magdalena
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-04-14
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 38 x 203 x 139
Indeks: 37995522
średnia 4,4
5
26
4
15
3
5
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
29-04-2022 o godz 17:59 przez: Andżelika Petruczenko | Zweryfikowany zakup
Książka „Wszystko pochłonie morze” Magdaleny Kubasiewicz już prawie rok temu zwróciła moją uwagę, ale długo zbierałam się do kupna, a potem czytania. Po okładce i opisie spodziewałam się lekkiej fantastyki w morskich klimatach, której w sumie nie dostałam, ale zdecydowanie nie żałuję! Choć książka okazała się czymś innym, niż się spodziewałam, to na pewno dałam się jej pochłonąć i zakochałam się w świecie oraz bohaterach. Mam wrażenie, że książce zrobiono pewną krzywdę, próbując ją reklamować syrenami i morzem. Te wątki oczywiście się pojawiają, ale stanowią raczej tło – szczególnie syreny. Prawdziwą siłą książki są odkrywane po kawałku dworskie intrygi i relacje między postaciami, a szczególnie w jej pierwszej połowie. Nawet nie zauważyłam, kiedy dałam się pochłonąć fabule, przywiązałam do postaci i chciałam czytać więcej i więcej. O czym więc jest ta książka? O intrygach skierowanych na przejęcie władzy. O dwójce postaci, które są ze sobą dziwnie powiązane i utknęły w samym środku wydarzeń. O pewnym zmarłym, którego nigdy nie poznajemy, ale rzuca cień na wszystkie zdarzenia. O potędze alchemii i morskiej magii. O tym, że z pewnych wydarzeń nie można wyjść bez zmiany. Miałam już wcześniej do czynienia z twórczością pani Kubasiewicz, ale dopiero przy tej książce wydawało mi się, że stylowo całkowicie wszystko zagrało. Przez wydarzenia wręcz się płynęło, nie zauważając, jak mijają kolejne strony. Styl narracji zdawał się być lekki, ale jednocześnie oddawał momentami bardzo dobrze ciężką atmosferę, rozpacz i delikatnie odkrywał przed nami kolejne tajemnice. Kreacja świata we „Wszystko pochłonie morze” stoi na wysokim poziomie. Z jednej strony wydaje się, że już kiedyś byliśmy w podobnych, a z drugiej powoli odsłania swoje kolejne tajemnice, nie siląc się na zbędną ekspozycję na samym początku. Tak samo były reprezentowane relacje między postaciami. Kiedy je poznajemy, nie mamy pojęcia, co je łączy. Dopiero z kolejnymi stronami odkrywamy kolejne ich tajemnice i powiązania, więc gdy nawet w książce momentami nie ma dużo akcji, to okrywanie skrawków informacji wciągnęło mnie całkowicie. Zdaję sobie jednak sprawę, że dla niektórych to może być wada. Szczególnie jeśli spodziewali się fantastycznej przygodówki. Miałam już wcześniej do czynienia z twórczością pani Kubasiewicz, ale dopiero przy tej książce wydawało mi się, że stylowo całkowicie wszystko zagrało. Przez wydarzenia wręcz się płynęło, nie zauważając, jak mijają kolejne strony. Styl narracji zdawał się być lekki, ale jednocześnie oddawał momentami bardzo dobrze ciężką atmosferę, rozpacz i delikatnie odkrywał przed nami kolejne tajemnice. Kreacja świata we „Wszystko pochłonie morze” stoi na wysokim poziomie. Z jednej strony wydaje się, że już kiedyś byliśmy w podobnych, a z drugiej powoli odsłania swoje kolejne tajemnice, nie siląc się na zbędną ekspozycję na samym początku. Tak samo były reprezentowane relacje między postaciami. Kiedy je poznajemy, nie mamy pojęcia, co je łączy. Dopiero z kolejnymi stronami odkrywamy kolejne ich tajemnice i powiązania, więc gdy nawet w książce momentami nie ma dużo akcji, to okrywanie skrawków informacji wciągnęło mnie całkowicie. Zdaję sobie jednak sprawę, że dla niektórych to może być wada. Szczególnie jeśli spodziewali się fantastycznej przygodówki. Kolejnym plusem książki, którego nie mogę przemilczeć, jest brak przewidywalnych wątków romantycznych. Zamiast nich mamy dojrzałe relacje partnerstwa, braterstwa i przedziwnej miłości opartej na układzie, ale i zaufaniu. Dodatkowo były one przedstawione bardzo autentycznie, że zdecydowanie mogłam się wczuć w emocje postaci. Głównymi bohaterami książki są Leto Drakin, arystokrata, jeden z trójki Rycerzy Księcia, oraz Aletha Velie, niepozorna alchemiczka z Dzielnicy Luster. Oboje wypadają bardzo naturalnie i sympatycznie, są naprawdę żywymi bohaterami, których losy śledzimy z zapartym tchem. Nie chcę tutaj powiedzieć za dużo, żeby nie psuć wam zabawy, więc nie powiem już więcej. Trzecią narratorką jest Erika Drakin. Starsza o prawie dwadzieścia lat od męża skrywa swoje własne sekrety. I tutaj muszę zaznaczyć, że niezmiernie podobał mi się wątek tego właśnie małżeństwa i problemów, jakie potencjalnie powodowała różnica wieku, ale mniej typowa, niż zwykle się spotykamy. Pod koniec też strasznie żal mi było Eriki, która podporządkowała swoje życie jednemu celowi, który nie mógł się ziścić. Żałuję, że książka jest tylko jednotomówką i nie ma już nic więcej, bo mam małego kaca książkowego. Zdecydowanie chciałabym wrócić do tego świata jak najszybciej. Nie minęło jeszcze pół roku, a już mam kolejnego mocnego kandydata do tegorocznego top 10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2021 o godz 20:34 przez: book_or_books | Zweryfikowany zakup
"Mój ukochany zawsze pragnął więcej władzy, więcej mocy, więcej wiedzy. Dlatego zabrał mnie ze sobą z morza." * W Sieldige, gdzie krew syren wciąż krąży w żyłach mieszkańców, a magia jest żywa, zaczyna źle się dziać. Książę zostaje otruty Pocałunkiem Syreny — trucizną, na którą podobno nie ma lekarstwa — a jeden z jego najwierniejszych rycerz zostaje zamordowany przez zamachowców. Leto jest gotowy wiele poświęcić, aby ocalić władcę, przywrócić porządek w mieście i pomścić śmierć przyjaciela.... śmierć brata. Zdesperowany prosi o pomoc Alethę, alchemiczkę z pełnej cudów Dzielnicy Luster i najbliższą przyjaciółkę, która podobnie, jak on skrywa wiele tajemnic. Tym samym zostają oni wplątani w pułapkę, którą zdaje się, że zastawiło na nich samo przeznaczenie. * Zakochałam się. W klimacie. W tajemnicach. W magii. W postaciach. Co tu dużo mówić... dałam się po prostu oczarować tej historii. * "Wszystko pochłonie morze" to książka, którą czyta się na jednym wdechu. Pełna tajemnic, intryg i zagadek wciąga i zadziwia. Świetnie wykreowane postacie i relacje pomiędzy nimi sprawiają, że łatwo się do nich przywiązać, polubić lub znienawidzić, a nieustająca akcja dodatkowo utrudnia odłożenie książko na bok. * Zaskoczeniem był dla mnie brak romansu, co jest obecnie dość niespotykane. Jednak przyznam, że nie brakował mi go. Przyjaźń, braterstwo, czy oddanie z powodzeniem zastąpiły ckliwe sceny i namiętne pocałunki. * Jedynymi "ale" jakie mam to: - Urwane wątki. Mam wrażenie, że nie wszystko zostało jeszcze powiedziane. Nie wszystkie historie zamknięte. Czuję przez to irytujący niedosyt. - Kilka postaci, które nagle się pojawiły i równie szybko zniknęły. Miałam wrażenie, że zostały one stworzone tylko na potrzeby jednej sceny. A osobiście nie jestem fanką takich rozwiązań. * Jednak pomimo kilku niedociągnięć, a w dużej mierze za sprawą cudownego klimatu i chociaż wydaje mi się, że historia jest już zamknięta, to chętnie odwiedziłabym Sieldige jeszcze nieraz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-04-2021 o godz 08:11 przez: basia310 | Zweryfikowany zakup
Super się czyta, fajne postaci, chciałoby się więcej ..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2021 o godz 06:19 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polska fantastyka na najwyższym poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2021 o godz 13:57 przez: Olga Boguckafilozofia | Zweryfikowany zakup
Ok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-05-2021 o godz 10:25 przez: Radosław
POPKULTUROWY KOCIOŁEK >> Spokój Sieldige zostaje zburzony, gdy otruty książę zapada w śpiączkę, a jeden z jego trzech wiernych rycerzy zostaje zamordowany. Pozostali z najbliższego otoczenia władcy postanawiają zataić stan głowy państwa na czas poszukiwania lekarstwa. Brak wyznaczonego następcy tronu sprawia, że widmo wojny domowej cały czas majaczy na horyzoncie. Ponadto wrogo nastawieni sąsiedzi tylko czekają na odpowiedni moment, aby wykorzystać osłabienie państwa. A co najgorsze, wszystkie legendy podają, że antidotum na Pocałunek Syreny nie istnieje. Błękitny rycerz Leto, zrozpaczony po śmierci człowieka nazywanego bratem próbuje odnaleźć jego zabójców, jednocześnie nie pozwalając, by stolica pogrążyła się w chaosie. Nie pomagają mu w tym ogarniające go wątpliwości co do swoich towarzyszy. Dla tego z natury ufnego człowieka, którego dworskie rozrywki nie zepsuły i nie pozbawiły lojalności, wizja zdrajcy we własnych szeregach budzi wielki strach. W tej sytuacji nie pozostaje mu nic innego jak tylko skorzystać z pomocy dwójki ważnych dla niego kobiet, które łączy tylko jego osoba. Pierwszą z nich jest Aletha, niezwykle utalentowana alchemiczka z Dzielnicy Luster, która chce trzymać się z daleka od wielkich spraw. Jej świat mógłby ograniczać się do rodzinnego domu, ogródka i sklepu z eliksirami jednak wbrew swojej woli zostaje wciągnięta w walkę o życie władcy. Jej złe przeczucia co do całej sprawy pogłębiają się z każdym kolejnym złym omenem, na który trafia. Druga to Erika, która poślubiła dużo młodszego od siebie mężczyznę i marzy o doprowadzeniu męża do tronu. Jednak nawet tę bardzo ambitną kobietę, przyzwyczajoną od dziecka do pałacowych intryg, zaistniała sytuacja przerosła. Cała trójka musi odnaleźć zamachowców i lekarstwo, jeśli nie chcą, aby kraj pogrążył się w wojennych chaosie. Czy im się to uda? Autorka stworzyła naprawdę wyraziste postacie z ciekawymi, niejednoznacznymi relacjami. Z wielkim zainteresowaniem zagłębiałam się w ich losy próbując przed nimi rozwikłać intrygę. Niektóre wydarzenia są może łatwe do przewidzenia, jednak mogę was zapewnić, że fabuła Wszystko pochłonie morze też nie raz was zaskoczy. Istotnym elementem książki jest relacja trójki rycerzy. Poznajemy ją właściwie od końca, gdy wraz ze śmiercią jednego z nich ich przyjaźń się rozpada, a wkrada się nieufność i doszukiwanie się zdrady. Jednak wraz z postępem książki czytelnik dopiero poznaje siłę ich braterskiej więzi, sprawia to, że jej strata z każdą stroną jest boleśniejsza a nadzieja na pomyłkę coraz większa. Kubasiewicz świetnie pokazała ich wzajemne dopełnianie się jak dwie strony tej samej monety. Już od pierwszych rozdziałów autorka buduje świat bogaty w historię, legendy i politykę. Nie spodziewałam się aż takiego rozbudowania po tak stosunkowo niedługiej książce. Sprawia to, że momentalnie wsiąkłam w jej wizję, jednak pojawiały się także momenty zagubienia. Szczególnie w wątkach politycznych miałam czasem wątpliwości, kim jest osoba, która została wspomniana i jakie są jej powiązania. Całość jest jednak niesamowicie przemyślana od pierwszej do ostatniej linijki. Wszystkie niepozorne drobne kawałki układanki stanowią część składową istotną dla wykreowanego świata, i są pełne wskazówek do rozwoju fabuły. Po zakończeniu czytania byłam całkowicie usatysfakcjonowana, książka pozostawia bez uczucia niedosytu. Wielkim pluse
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2021 o godz 20:06 przez: Nemezis
Ktoś spróbuje cię zabić na morzu (...). Jednak to w mieście czeka śmierć. Taka przepowiednia nie wróży niczego dobrego, ale to tylko jeden z wielu złych znaków, jakie dostrzega Aletha. Już wkrótce ulice jej miasta spłyną krwią, a ona sama będzie musiała podjąć trudną decyzję – ratowanie księstwa czy własne bezpieczeństwo. Jej los jest jednak nierozerwalnie związany z losem kogoś innego. Czy dokona słusznych wyborów? Książę Sieldige zostaje otruty. Ginie Złoty Rycerz – jeden z trzech najbliższych mu ludzi, a na drugiego z nich, Leto Drakina, także zostaje zorganizowany zamach. Księstwo pogrąża się w coraz większym chaosie, aż wreszcie staje na skraju wojny. Czy tajemnicza alchemiczka z Dzielnicy Luster zdoła ocalić władcę? Czas płynie nieubłaganie, a ją czeka wyprawa na pełną magii wyspę, z której wracają tylko nieliczni. Powieść Magdaleny Kubasiewicz była dla mnie jednym wielkim zaskoczeniem. I nie chodzi mi wyłącznie o zwroty akcji, bo autorka potrafi zadziwić na wiele różnych sposobów. Przede wszystkim para głównych bohaterów i ich relacja, Leto i Aletha – Błękitny Rycerz i alchemiczka. Obdarzeni szczególnymi zdolnościami, połączeni wyjątkową więzią, którą utrzymują w tajemnicy przed wszystkimi. Choć kobieta stara się nie zwracać na siebie uwagi, okazuje się, że tylko ona jest w stanie ocalić Księcia od nieuchronnej śmierci. Czy jednak zdecyduje się na to, mając w pamięci przepowiednię Zyuli? Szereg wyborów dokonywanych przez tych dwoje prowadzi do coraz bardziej zaskakujących wydarzeń. Intrygi, zdrady, niespodziewani sojusznicy i rodzinne tajemnice – w połączeniu z magią tworzą opowieść, od której trudno się oderwać. Dzieje się naprawdę dużo, a misternie tkana sieć zdarzeń prowadzi do emocjonującego finału. Takiego rozwoju sytuacji zupełnie się nie spodziewałam. Nic nie było tutaj dla mnie oczywiste, a autorka na każdym kroku pokazywała, że potrafi budować napięcie i zadziwiać kolejnymi pomysłami. Niestety bez nieprzyjemnych niespodzianek się nie obyło. Czytanie pierwszego rozdziału było niczym chodzenie po polu minowym – gdzie nie stanąć, tam pojawiało się imię Leto. Później jakoś mógł być nazywany Błękitnym Rycerzem czy Drakinem i nawet objawiło się komuś istnienie zaimków osobowych, ale początek książki to pod tym względem istny dramat. Na szczęście im dalej, tym lepiej. Tak przynajmniej sądziłam. I kiedy już pełna nadziei zmierzałam ku końcowi lektury, okazało się, że moja radość była przedwczesna. Niczym ninja z ukrycia zaatakowało mnie jeszcze „podepszeć”, psując nieco ostateczny efekt. „Wszystko pochłonie morze” to pełna magii opowieść o poświęceniu, przyjaźni, wyjątkowej relacji między rodzeństwem. Autorka ukazała także bezwzględną walkę o władzę i ludzi gotowych na wszystko, byle tylko ją zdobyć, nawet kosztem swoich najbliższych. Jej bohaterowie poświęcają się dla dobra władcy i swojej społeczności, lecz sami cierpią z tego powodu. Nawet zemsta nie przynosi im ukojenia. Wręcz przeciwnie, okazuje się wielkim ciężarem. Jeśli lubicie zaskakujące historie z gatunku fantastyki, jest to z pewnością pozycja, po którą warto sięgnąć. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-04-2021 o godz 13:30 przez: Magdalena
Kiedyś syreny chodziły pomiędzy śmiertelnikami. Pamiątką tych czasów jest przepis na truciznę, na którą nie ma lekarstwa. Właśnie tą trucizną zostaje otruty Książę Sieldige. Jednak zamiast od razu umrzeć zapadł w śpiączkę, dzięki której można było go jeszcze uratować. Jeden z trzech najbliższych rycerzy księcia wraz ze swoją przyjaciółką łączą więc siły, żeby ocalić władcę. Bo wiedzą, że jeśli on umrze, to Sieldige może upaść i już się więcej nie podnieść przez czyhających na tron spiskowców. Aletha i Leto niepewni tego, kto im sprzyja, a kto próbuje zaszkodzić, próbują więc ze wszystkich sił znaleźć antidotum i znaleźć trucicieli, aby ich ukarać. Czy uda im się to wszystko? Jeśli tak, to jaką cenę będą musieli za to zapłacić?  Na wstępie muszę zaznaczyć, że gdyby nie tytuł i świetna okładka Dominika Brońka oraz to, że w książce miały się pojawić syreny, to pewnie aż tak bym się nie jarała tą książką. Bo może wiecie albo i nie, ale ja od zawsze uwielbiałam syrenie legendy i wszystkie bajki typu ,,Mała Syrenka" czy chociażby słynne ,,H2O wystarczy kropla" (stąd też poniekąd mój czerwony kolor włosów). Dlatego czułam, że muszę sięgnąć po tę książkę... dlatego nie rozumiem do końca, jak to się stało, że nagle dopadł mnie zastój czytelniczy gdy czytałam ,,Wszystko pochłonie morze". Na szczęście jakoś sobie z nim poradziłam i dzięki temu mogę wam trochę opowiedzieć o książce. A moją opowieść zacznę od tego, że myślałam, iż pojawi się tutaj więcej legend i magii (mimo, że ta się pojawiała, to mam wrażenie, że było jej za mało) oraz brakowało mi takiego rozwinięcia pewnych spraw, jak np. podczas wyprawy Alethy na poszukiwanie antidotum. Mam wrażenie, że gdyby ta sekwencja była nieco dłuższa i bardziej rozbudowana to byłaby to najlepsza scena z książki. Bo nie ukrywam, że bardzo mnie ciekawiła tamta sytuacja i kobieta, zwłaszcza że dzięki niej mogliśmy dowiedzieć się jeszcze więcej na temat Modron i syren... no ale niestety autorka popędziła dalej.  W ogóle muszę przyznać, że z początku trochę się gubiłam w tej całej religii, kulturze i spiskach, jakie zaprezentowała nam Magdalena Kubasiewicz. Jednak kiedy głębiej się wchodzi w książkę, to wtedy wszystko bardziej staje się bardziej logiczne i sprawia, że czytelnik tak samo jak Leto szuka tej osoby, która byłaby odpowiedzialna za to całe zamieszanie. A muszę przyznać, że to nie są łatwe poszukiwania i ja sama do końca książki nie miałam pojęcia, kto konkretnie poważył się na otrucie Księcia. ,,Wszystko pochłonie morze" to opowieść o spiskach, legendach, odwadze i cenie, którą należy zapłacić. To także historia o wielkiej przyjaźni i stracie, a także o zmianach, jakie zachodzą w człowieku pod wpływem różnych wydarzeń. Książka mi się podobała i dlatego z mogę jej przyznać 3/5, mimo drobnych niedociągnięć i nierozwinięciu nieco ciekawszych dla mnie wątków. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-05-2021 o godz 13:37 przez: Sirroco
Muszę przyznać, że książka mnie zaskoczyła, możliwe że spodziewałam się czegoś innego jako fanka Magdaleny Kubasiewicz, momentami nie byłam pewna czy czytam jej książkę czy kogoś innego, co trochę zaburzyło mi odbiór całości. W dawnych czasach syreny chodziły między śmiertelnikami, jednak jedyne co pozostało po tych czasach to trucizna, na którą nikt nie zna lekarstwa. Gdy sam książę zostaje otruty Łzami Syreny i zapada w śpiączkę, rozpoczyna się walka z czasem. Arystokrata Leto oraz alchemiczka Aletha, muszą połączyć siły by ocalić władcę. Jednak podczas wyprawy odkrywają, że nikomu nie można ufać. Przyjaciel może okazać się wrogiem. Jednak odnalezienie antidotum jest niezbędne by odbudować porządek w królestwie. Cena może okazać się bardzo wysoka... Spotykali się rzadko i nigdy nie wiedziała, jak traktować człowieka, który co prawda ją spłodził, ale pozostawał dla niej niemal obcy. Na pewno niezaprzeczalnym plusem całej historii, jest świat stworzony od samych podstaw. Wszystkie intrygi, zażyłości i połączenia między bohaterami są bardzo jasno wyjaśnione, dzięki czemu możemy lepiej zrozumieć ich motywy. Tutaj zdecydowanie się nie zawiodłam. Trochę brakowała mi emocji między główną parą bohaterów, wydawali mi się momentami płascy, choć sami w sobie byli dość dobrze napisani. Dość długo zajęło mi przywiązanie się do ich, co w moim wypadku jest dość nietypowe. Wielu osobom problem może sprawić mnogość historii z przeszłości, w tym niestety idzie się dość łatwo pogubić i czasem trzeba się mocniej skupić by zrozumieć niektóre rzeczy. Zdecydowanie jednak największym minusem jak dla mnie był brak ... syren. Nie tego się spodziewałam. Sam ich motyw był oczywiście wpleciony w całą opowieść, jednak nie w taki sposób jaki oczekiwałam. Niestety ból sprawia mi również okładka, która mi się absolutnie nie podoba i najchętniej bym przyjęła obwolutę z inną ilustracją, ale to tylko moja obiektywna opinia. Zakończenie kopnęło mnie w brzuch i zaśmiało się szyderczo gdy kuliłam się na podłodze. Tego jednak mogłam się spodziewać. To miejsce wyglądało... zwyczajnie. Nie strasznie, nie brzydko, nie przepięknie. Książkę mimo wszystko polecam. Ma momenty gdzie można się uśmiechnąć, choć i sporo ponurych części w niej znajdziemy. Nie jest to moja ulubiona książka autorki, ale czytało mi się ją dość szybko, choć sama historia nie pędzi na łeb na szyję i ma wolniejsze momenty. Na letnie wieczory będzie jak znalazł. Sylwia "Sirroco" Stinia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2022 o godz 20:09 przez: Magdanna
Nie wiem, jak Wy, ale ja nie przepadam za listami, które każdy musi przeczytać, spisem książek, które każdy musi znać. Bo nikt niczego nie musi. A jednak… Jeśli zawęzić nieco społeczność czytelników i uwzględnić w niej tylko fanów fantasy, uważam że osoby, które nie zdecydują się na przeczytanie „Wszystko pochłonie morze”, stracą naprawdę wiele. Władzę po Jaspenie; księciu Sieldige; objąć ma jeden z jego rycerzy – Złoty Rycerz Oberon, Błękitny Rycerz Leto albo Cierniowy Rycerz Garreth. Mężczyźni znają się od dziecka i kochają, jak bracia. Gdy Oberon zostaje niespodziewanie zamordowany, a książę otruty, w Sieldige nastają niespokojne czasy. Leto wie, że jedyną nadzieją na uratowanie księcia jest utalentowana alchemiczka z Dzielnicy Luster – Aletha. Kobieta staje przed trudnym zadaniem, jakim jest sporządzenie antidotum na Pocałunek Syreny. Antidotum, którego do tej pory przecież nikt jeszcze nie uwarzył. Świat stworzony przez Magdalenę Kubasiewicz jest ogromny, o czym przekonujemy się z każdym kolejnym rozdziałem. Za jedną historią, stoi pięć kolejnych. Każda z tych pięciu posiada drugie dno. Wszystko, co poznajemy w tej książce, łączy się w logiczną, spójną całość. Z satysfakcją odkrywałam nowe tajemnice. Przysłuchiwałam się dworskim intrygom. Poznawałam nieznane mi odcienie magii i magiczne istoty. Wstrzymywałam oddech, gdy dochodziło do kolejnych ataków. Moja krew, podobnie jak krew Alethy, zawsze była bardziej słona i od zawsze ciągnęło mnie do morza. Dlatego mogłam poczuć tę historię całą sobą. Idealnie wpasowała się w moją estetykę. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i doprowadziła do czytelniczego spełnienia. Autorka dysponuje potężnym zasobem słów, dzięki czemu możemy delektować się ich doborem. Zachwyt nad fabułą – to jedno. Zachwyt nad bogatym słownictwem – drugie. Jeśli zwykle nie zwracacie na to aż tak wielką uwagę, przy tej pozycji zatrzymajcie się dłużej i zróbcie wyjątek. Na pewno sięgnę po kolejne książki Magdaleny Kubasiewicz, bo już teraz, po jednej lekturze, wiem że jest jedną z moich ulubionych twórczyń. Chciałabym powiedzieć Wam więcej, jednak spoilerowanie będzie okrutne, biorąc pod uwagę to, jak wiele wartościowej treści skrywa „Wszystko pochłonie morze”. Fani fantasy – ja Was bardzo proszę – czytajcie tę książkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
15-06-2021 o godz 15:12 przez: Mysilicielka
Najlepsza książka roku! Polska fantastyką stoi! Niesamowity baśniowy klimat! - mniej więcej takie hasła bombardowały mnie z wielu stron w internetowym czytelniczym świecie. Pomyślałam sobie, że może warto spróbować, wcisnę ją jakoś pomiędzy zaplanowanymi tytułami i zrelaksuję się trochę przy niezobowiązującym fantasy. W dodatku ta syrena na okładce robiła piorunujące wrażenie! Kiedy ostatnio czytałam coś o syrenach? Kurczę, nawet nie pamiętam! Znalazłam audiobooka, odpaliłam i... Przy pierwszej przerwie doszłam do wniosku, że to po prostu był zły czas. Może nie miałam głowy do takich magicznych historii? Niech plik sobie wisi, zajmę się czymś innym, za parę dni do niego wrócę. Drugi raz odłożyłam odtwarzacz już lekko zaniepokojona. Co jest grane? Słowa wlatują jednym uchem, wylatują drugim i w głowie pusto... W kółko opowiadają o Dzielnicy Luster, o jakiejś zdradzie i polityce, wszystko mi się ze sobą miesza. Miałam wrażenie, jakby ledwie wstęp do dobrej historii został rozciągnięty do granic możliwości. Odkładam to! Świadomość niedokończonej książki ciążyła mi na karku kilka dni. Napływające pozytywne głosy bookstagramerów, których opinie sobie cenię, wcale nie poprawiały sprawy! Wyszłam na spacer, wzięłam słuchawki i pomyślałam, że spróbuję JESZCZE raz, ale to już ostatni. Jak teraz nie chwyci, to koniec. Usuwam plik. No i poszedł do kosza 🤷‍♀️ Co tu zaszło? Nie wiem. Podczas lektury byłam głównie znudzona. Losy bohaterów były mi totalnie obojętne, myśli uciekały w inne strony. Aż mi się przypomniała jedna misja w grze komputerowej Guild Wars 2, w której jedyne, co trzeba było robić, to przeklikiwać dworskie rozmowy na wykwintnym przyjęciu, a na końcu wybrać odpowiednie opcje dialogowe, żeby ujawnić szpiega wśród gości. Jest mi niezmiennie źle, kiedy muszę to zadanie powtarzać, bo to takie męczące i bezsensowne zajęcie, które nie ma wielkiego związku z główną fabułą. Takie mam skojarzenia, niestety. "Wszystko..." podoba się wielu czytelnikom i coś w tym musi być. Przykro mi, że ja się "nie wkręciłam", ale tak czasem się zdarza, co nie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-04-2021 o godz 08:33 przez: Magdalena Dziedzic
Znowu skusiłam się na polską autorkę co w moim przypadku jest rzadkością. To nie jest tak, że nie lubię, bardziej nie przepadam. Lepsze historie, które mi zapadły w pamięć były po prostu zagranicznych autorów. Co nie znaczy, że nasi są gorsi. Aletha i Leto. Alchemiczka i Błękitny Rycerz. Ich losy są powiązane przez starą legendę o królowej i królu o tych samych imionach, czy aby na pewno? „Było sobie w Sieldige Trzech Rycerzy, wojowników, którym nikt nie mógł dorównać. Złoty Rycerz, Błękitny Rycerz i Rycerz Cierni.” Zostajemy wrzuceni od razu do świata intryg, śmierci i rozpaczy. Śmierć goni śmierć. Niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Królestwo czai się ku upadkowi. Nawet brat może Cię oszukać. Komu uwierzyć? No komu? Jedna tajemnica przeradza się w tajemnicę z niej wychodzi rozgoryczenie i nieufność. Tyle ludzi powiązanych ze sobą, a jednak tak sobie obcy. Nie znający wszystkich tajemnic. Czy prawda wyjdzie na jaw? Historia jak dla mnie nie do końca baśniowa, ale bajecznie wykreowana. Autorka nie szczędzi nam szczegół, w odpowiednich momentach wraca do przeszłości. Bardzo dobrze wykreowane postacie, choć niektóre są bardziej w tle. Erika (żona Leto) jest najbardziej irytującą ze wszystkich i parę razy miałam ochotę ją zdzielić, ale w sumie z nią jest naprawdę ciekawie, a czasami nawet śmiesznie. Co najważniejsze – świat jedyny w swoim rodzaju, system magii, boginek, całej historii świata bardzo mi się podobał. Syreny nie takie zwyczajne, które śpiewają pieśni i wciągają do morza. „Nad Dzielnicą Luster pada, pada deszcz, niebo płacze, płacz ty też, patrzy na nas Em-Da-Nan, władca Siedmiu Wież… „ Niektóre wątki można było bardziej rozwinąć, choć nie odczuwa się jakiegoś większego braku ich. Na pewno nie jest to książka dla wszystkich – dużo nazw, bohaterów, zawiłych historii. Dla mniej im więcej tym lepiej. Książka naprawdę przypadła mi do gustu. Chyba coraz więcej polskich autorów zagości u mnie na półce. Czy i Ty dasz się pochłonąć morskiej toni, aby przejść przez magiczną barierę legend i opowieści, które stają się prawdą?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
28-05-2021 o godz 19:36 przez: czerwonakaja
To nie będzie typowe fantasy, jak można sądzić po okładce, dość zwodniczej, przez którą można pomyśleć, że będzie to baśniowe spotkanie z legendarnymi syrenami, niczym ze znaną wszystkim Arielką. Nic bardziej mylnego, bo Autorka pod tą baśniową scenką serwuje czytelnikowi owszem baśniową fabułę, ale pełną morderstw, zamachów, tajemnic i zdrad oraz śmiertelnie niebezpieczną wyprawę, w którą ruszyć musi Aletha, zielarka i alchemiczka w jednym. Ale zanim Aletha wyrusza w tę podróż wiedzie spokojne życie w nadmorskim mieście Sieldige, w magicznej Dzielnicy Luster, gdzie prowadzi sklep z tajemniczymi miksturami. Jej życie jednak zmienia się, gdy otruty książę, władca Sieldiege, zapada w śpiączkę, a jeden z jego trzech wiernych rycerzy zostaje zamordowany. Spokojne dotąd miejsce stoi przed widmem wojny domowej, dlatego wierne otoczenie władcy postanawia zataić jego stan by kupić czas na zdobycie antidotum na Pocałunek syreny, choć wszystkie legendy uparcie podają, że takowe nie istnieje. Zdobyciem receptury i składników na miksturę ma zająć się właśnie Aletha, którą poprosił o to błękitny rycerz Leto. Dziewczyna zostaje wciągnięta w polityczną intrygę, a podróż w którą wyruszyła pozwala jej odkryć również rodzinne tajemnice Pamiętam moje pierwsze spotkanie z piórem Autorki niecałe dwa lata temu, gdy czytałam "Gdzie śpiewają diabły" i byłam zauroczona historią Diabła, który pokochał Czarownicę i śpiewał nad brzegiem jeziora, czarnego od krwi z jego wyciętego serca. Już wtedy styl i wyobraźnia Autorki mi się spodobały. Jej historie wciagają zarówno dzięki dobrze skonstruowanym postaciom, ale i przez bogate tło, świetnie nakreślone. Dla osób, które lubią ten gatunek i oczekują od historii czegoś więcej niż baśniowego świata, to tutaj dużo się dzieje, tutaj dostaną i wątek kryminalny i intrygę polityczno-ekonomiczną, czyli wszystko to, co znaleźć można w kryminale, thrillerze i powieści sensacyjnej, tyle że dzieją się one w świecie, gdzie istnieje magia. Tak wiem, okładka tego nie zapowiada, ale tych syren nie będzie dużo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-04-2021 o godz 12:30 przez: adziorex
Książe zostaje otruty Pocałunkiem Syreny – trucizną, na którą nie ma lekarstwa- i zapada w śpiączkę. Arystokrata Leto i jego przyjaciółka, alchemiczka Aletha, próbują znaleźć antidotum i ocalić Księstwo przed upadkiem. Ta książka była jednym, wielkim zaskoczeniem. Zamiast wszechobecnych syren, których się spodziewałam, dostałam niesamowity klimat i historię, mocno związaną z legendami na ich temat. Księstwo zostało bardzo ciekawie zbudowane, pierwszym moim skojarzeniem, były miasta portowe, które odwiedzałam w grze Wiedźmin 3 Dziki Gon. Charakteryzuje je ciężka atmosfera, polityczne zawirowania oraz tajemnicza alchemia i magia w Dzielnicy Luster. Jestem niezwykle zaskoczona i jednocześnie szczęśliwa, że książka nie okazała się typową fantastyką młodzieżową z wątkiem romantycznym. Bohaterowie są dorośli a wątek romantyczny właściwie się nie pojawia. Historię poznajemy z perspektywy Leto, jego żony Eriki oraz Alethy. Wszystkie te postaci, zostały bardzo dobrze wykreowane a ich relacje okazują się być inne, niż mogłoby się wydawać. Tempo przez większość książki jest dość powolne, bardziej od wątków fantastycznych, wybrzmiewa wątek kryminalnego śledztwa prowadzonego przez bohaterów. Akcja mocno przyspiesza dopiero pod koniec opowieści, mnie osobiście taka dynamika nie przeszkadzała, ponieważ mocno zaangażowałam się w losy bohaterów. Za wydarzenia w ostatniej części książki chylę czoła przed autorką, cieszę się, że zdecydowała się na takie rozwiązanie! Bawiłam się naprawdę dobrze i jestem bardzo ciekawa, co jeszcze wyjdzie spod pióra Pani Magdaleny Kubasiewicz, na pewno sięgnę po kolejny tytuł!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-05-2021 o godz 21:57 przez: faaibaa
Pewna kraina skrywa wiele sekretów... Niegdyś podobno pojawiały się tam syreny i chodziły pomiędzy ludźmi. Książę został otruty trucizną nazwaną na ich część Pocałunkiem Syreny. Póki co nikomu nie udało się odkryć antidotum na ten straszny specyfik. Jedna bardzo ważna osoba traci życie... Arystokrata Leto oraz jego tajemnicza przyjaciółka Aletha robią wszystko, aby pomóc księciu. Dziewczyna pała się magią dlatego stara się odkryć odtrutkę, niestety jeden ze składników mikstury rośnie na strasznej wyspie... Aletha ryzykuje życie, aby pozyskać niezbędny składnik... Lato stara się odkryć kto jest sprawcą ostatnich zbrodni... Do czego to go doprowadzi? Nie jest pewien komu może ufać, a komu nie... Traci zaufanie nawet do żony. Czy książę zostanie uratowany? Czy warto podejmować ryzyko? ______________________________ Przypadł mi do gustu świat wykreowany przez autorkę oraz starannie przedstawieni, dorośli bohaterowie skrywający niejedną tajemnicę... Każda z głównych postaci posiada swoją własną historię, niektóre z nich są ze sobą powiązane specyficzną więzią. Muszę przyznać, że trochę brakowało mi w tej książce magii. Mniej w niej fantastyki niż się tego spodziewałam, jednak i tak książka mnie wciągnęła. Przepełniona intrygami oraz dobrze skrywanymi, tajemniczymi sprawami... Fajne jest to, że fakty nie są rzucone na ławę od samego początku... Czytelnik stopniowo zapoznaje się z sytuacją oraz intrygującą przeszłością bohaterów. Znajdziecie w niej ciekawe zwroty akcji oraz przygodę w tle. Myślę, że zaskoczy Was zakończenie tej historii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-04-2021 o godz 20:58 przez: PapierowaStrona
Leto i Aletha są ze sobą złączeni. 🔗Ona jest alchemiczką, on jednym z trzech rycerzy księcia. ⚔️ Często odwiedza ją w jej zakładzie, ponieważ tylko ona potrafi stworzyć magiczne mikstury, które czynią cuda. 🔮 W Dzielnicy luster, pojawiają się znaki, które wróżą nadchodzące niebezpieczeństwo. 😬 Leto nie jest przesądny i początkowo, obawy Alethy zbywa wzruszeniem ramion. Jednak już wkrótce sam przekona się na własnej skórze, ile prawdy w tym było.. ☠️ Ktoś otruł księcia i tylko Aletha ma zdolności, aby stworzyć antidotum. Jednak, aby to się udało, musi udać się w niebezpieczną podróż. 🔱 W międzyczasie dojdzie do wielu groźnych incydentów. Przede wszystkim wszyscy chcą znaleźć osobę odpowiedzialną za całe zamieszanie. Czy ktoś chce zająć miejsce księcia? 🤴 I czy aby na pewno uda się go uratować? Skomplikowana historia, z bardzo dobrym tłem politycznym. Autorka ułożyła opowieść w bardzo przemyślany sposób. 👌📖 Muszę przyznać, że wielu rzeczy nie dało się przewidzieć. Przy tym magia przesiąka przez kartki papieru, czytelnik jest w stanie poczuć ją namacalnie. ✨ Jest to dobrze zaplanowana historia. Przemyślana w każdym szczególe. Nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować tak świetnego pomysłu na książkę.👏
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2021 o godz 15:49 przez: Sylwia
Takie fantasy chcę czytać! Lekkie pióro autorki w połączeniu z ciekawą i wielowątkową akcją sprawiają, że książkę pochłania się strona za stroną. Intrygi, zdrady, walka o władzę, mityczne stworzenia, magia oraz przeznaczenie - to wszystko miesza się w powieści i nadaje jej klimat. We "Wszystko pochłonie morze" szczególne miejsce zajmują kobiety. To od nich (Pocałunek Syreny) bierze się trucizna i to im (alchemiczka Aletha) zostaje powierzona misja znalezienia na nią antidotum. Powieść jest naprawdę dobra i choć zamknięta, to bardzo chciałabym przeczytać coś, co było wcześniej, bo miejsca akcji są niezwykłe (Dzielnica Luster, już sama nazwa intryguje, prawda?), a wiemy o nich bardzo mało i to zarówno o samym nadmorskim księstwie Sieldige, jak i innych sąsiadujących z nim wyspach. O samych bohaterach też chciałoby się wiedzieć więcej, zwłaszcza o Trzech Rycerzach Księcia - Złotym Rycerzu (jego mocą była siła fizyczna), Błękitnym Rycerzu (mag wody) i Rycerzu Cierni (mag bojowy), z których to każdy mógłby być bohaterem osobnej powieści. Kto wie, może autorka ma taki plan? "Wszystko pochłonie morze" polecam z czystym sumieniem. Świetnie się czytało!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2021 o godz 16:02 przez: Benita
Magiczna, baśniowa, intrygująca. Nie taka oczywista jakby pomogło się wydawać. Bardzo dobrze czytało mi tę książkę. Niemalże od samego początku utonęłam w niej, przepadłam. Choć nigdy nie przepadłam ze motywem "Syrenki" ta książka sprawiła, że pokochałam te tematy. "Wszystko pochłanie morze" zabierze każdego czytelnika w niezwykłą podróż, którą nie sposób jest zapomnieć. Bohaterowie prawdziwi, niejednoznaczni nie da się ich nie lubić. Ja pokochałam miłością bezgraniczną od samego początku Leto. Aletha biedna młoda dziewczyna jest niesamowicie utalentowaną alchemiczką. Nie wszystko idzie po myśli dziewczyny na domiar złego, władca Sieldige zostaje otruty w niewyjaśniony sposób "pocałunkiem syreny", zapada w śpiączkę. W Księstwie zaczyna szerzyć się chaos. Leto prosi Alethe o pomoc w odnalezieniu nieznanego nikomu antidotum na truciznę. Bohaterowie muszą ścigać się z czasem. Czy tej dwójce uda się odmienić straszliwy los? Czy znajdą osobę, która otruła księcia? Morze, wiedźmy, syreny, intrygi, baśniowy klimat. A Ty dasz się pochłonąć morzu?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-05-2021 o godz 19:31 przez: Kinga Buczyńska
"Wszystko pochłonie morze" to książka Magdaleny Kubasiewicz, która wciągnie niejedną osobę. Historia pełna tajemnic, baśni o syrenach, przeznaczeniu i więzi pomiędzy bratem a siostrą. Już od pierwszych stron fabuła zaciekawiła mnie i zaintrygowała. Głównymi bohaterami są Leto i Aletha. Wspólnymi siłami chcą ocalić otrutego księcia. Niestety zrobienie odtrutki nie będzie takie łatwe jakby się miało wydawać. Oboje będą musieli się poświęcić i być gotowi na wszystko. Czy uda im się ocalić władcę? Czy z tej przygody wrócą cali? Tego już musicie się sami dowiedzieć. Akcja momentami zwalnia, ale tylko po to by zaskoczyć czytelnika kolejną dawką emocji. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się takiego zakończenia i przyznam, że uroniłam kilka łez. Jest to niewątpliwie ten rodzaj fantasy, który lubię. Bardzo lekka i przyjemna w czytaniu, idealna na letnie dni i wieczory. Dla fanów fantastyki będzie to pozycja obowiązkowa. To książka pełna magii i przygód. Moja ocena 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2021 o godz 09:07 przez: Emilia
To moje pierwsze zetknięcie z twórczością tej autorki i od razu bardzo udane. Ze względu na okładkę po tej pozycji spodziewałam się bajkowej opowieści o syrenach. Otrzymałam za to historię o magii, alchemii i dworskich intrygach. Syreny pojawiają się raczej gdzieś w opowieściach wiedźm, bajkach. Ale czy przez to się na niej zawiodłam? Absolutnie nie. Z pewnością będę ją długo i miło wspominać. Fabuła była raczej dość schematyczna, mimo to nie brakowało elementów zaskoczenia, dzięki czemu nie nudziłam się przy czytaniu. Akcja w pierwszej części książki toczy się raczej spokojnie, potem się rozkręciła i zaczęła pędzić jak szalona. Takie rozwiązanie idealnie pasuje do historii, dzięki czemu książkę czyta się jeszcze przyjemniej. Podobało mi się też, że nie wszystkie informacje o bohaterach były od razu podane na tacy. Dzięki temu można było wysnuć swoje teorie, pogłówkować trochę, a za kilka rozdziałów sprawdzić, czy miało się rację. Zdecydowanie ją polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kubasiewicz Magdalena

Wigilijny pech
4.4/5
14,90 zł
29,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Szklany Tron. Tom 1
4.1/5
37,63 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nawia. Szamanki, szeptuchy, demony Opracowanie zbiorowe
4.6/5
33,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wrzask. Tom 2
4.5/5
33,74 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego