Współlokatorzy (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 26,53 zł

26,53 zł 37,90 zł (taniej o 30 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
O'Leary Beth Książki | okładka miękka
26,53 zł
asb nad tabami
Lewicka Anna Książki | okładka miękka
26,99 zł
asb nad tabami
Lucas Charlotte Książki | okładka miękka
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Przewrotna historia miłosna bezbłędnie oddająca ducha naszych czasów!

Tiffy i Leon dzielą mieszkanie.
Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko.
Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali…

Tiffy Moore pilnie potrzebuje taniego lokum. Leon Twomey bierze nocne zmiany, bo rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Choć ich przyjaciele sądzą, że to szaleństwo, oni znajdują idealne rozwiązanie: w ciągu dnia Leon będzie w ciasnej kawalerce odsypiał noce zmiany, dzięki czemu Tiffy będzie miała to samo mieszkanie wyłącznie dla siebie przez resztę doby.

Ona właśnie zerwała ze swoim zazdrosnym chłopakiem i ledwo wiąże koniec z końcem, pracując w niszowym wydawnictwie, on bardziej dba o innych niż o siebie – nocami zajmuje się pensjonariuszami domu opieki, a każdy grosz odkłada na prawników, którzy wyciągną jego niesłusznie skazanego brata z więzienia.

Na przekór wszystkim i wszystkiemu, dwoje niezwykłych współlokatorów odkrywa, że jeśli wyrzuci się wszystkie zasady przez okno, można stworzyć całkiem przyjemne i ciepłe domowe ognisko.

„Ta książka ma w sobie niezwykłe pokłady dobrej energii. Niesamowicie radosna historia – nie zawiedziecie się, a uśmiech rozjaśni wasze twarze na wiele godzin. Zakochałam się bez pamięci w tej powieści i jej bohaterach”.
Louise O’Neill

„Tiffy i Leon wciąż siedzą mi w głowie! Doskonale napisana, bardzo oryginalna historia miłosna – sięgnijcie po nią koniecznie, szczególnie jeśli kiedykolwiek mieliście wątpliwą przyjemność dzielić z kimś wynajmowane mieszkanie. Świetna książka!”
Phoebe Morgan

„Na początku myślisz, że to taki słodki, zabawny i uroczo napisany romans ze świetnymi dialogami i bohaterami, z którymi chętnie… dzieliłbyś wspólne lokum. I gdy już wsiąkniesz w tę historię bez reszty, nagle okazuje się ona czymś znacznie więcej – niesamowicie mądrą i głęboką opowieścią o miłości i przyjaźni. I o tym, jak uleczyć złamane serce, gdy nasza ufność legła w guzach. Chciałabym czytać ją bez końca i nigdy nie dotrzeć do ostatniej strony”.
Maddie Dawson

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Współlokatorzy
Autor: O'Leary Beth
Tłumaczenie: Waliś Robert
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-15
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 32164121
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
10
4
2
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
22-05-2019 o godz 21:06 Nie tylko oksiążkach dodał recenzję:
RECENZJA 30\2019 Beth O’Leary – „Współlokatorzy” Wydawnictwo: Albatros Liczba stron: 432 Premiera: 15.05.2019 r. „Współlokatorzy” to bardzo trafiony debiut brytyjskiej pisarki. Komedia romantyczna to jeden z gatunków, przy którym czytelnik może odpocząć i w przyjemny sposób spędzić czas zagłębiając się w lekturę. Leon pracujący na nocne zmiany jako pielęgniarz potrzebuje gotówki, a Tiffy – redaktorka w wydawnictwie, poszukuje mieszkania od zaraz. Bohaterów łączy wspólne łóżko i mieszkanie, choć nigdy nie mieli okazji się zobaczyć. Fabuła powieści pokazuje peryferie młodych ludzi zmagających się z przyziemnymi problemami – brak mieszkania i niezadawalające zasoby finansowe zmuszają ich do podjęcia kontrowersyjnych rozwiązań w dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu. „Wiem dokładnie, jak Leon smaży jajka, chociaż nigdy nie widziałam go przy jedzeniu (zawsze zostawia na talerzu masę płynnego żółtka). Potrafię dokładnie opisać jego sposób ubierania się, chociaż nigdy nie widziałam go w żadnym z ubrań wiszących na suszarce w salonie. A najdziwniejsze, że znam jego zapach.” Niezwykle zabawne losy Tiffy i Leona ubarwia początkowo wymiana oficjalnych informacji między współlokatorami, która z upływem czasu przeradza się w zwierzenia. Sposób, w jaki się kontaktują jest dość wyjątkowy – są to informacje przekazywane na karteczkach samoprzylepnych pozostawianych dosłownie w każdym miejscu mieszkania. Wymiana listów, szczególnie tych perfumowanych to coś bardzo intymnego. Czy dojdzie do spotkania lokatorów twarzą w twarz? Czy wtedy ich relacje pozostaną w tak sielskiej atmosferze jak dotychczas? „ - Właśnie byłem w drodze, ale… - Naprawdę? - Tak. Nawiedził mnie duch przyszłych świąt Bożego Narodzenia.” Życie nigdy nie jawi się wyłącznie w jasnych barwach, stąd również głównych bohaterów spotykają zawirowania, tym razem emocjonalne. Dla podkręcenia atmosfery i skomplikowania losów postaci, autorka wprowadza jakże realny w dzisiejszym świecie motyw obsesji stalkera. Jak poradzi sobie z nim bohater? A może sytuacja zakończy się zabawną sytuacją? Narracja prowadzona jest z perspektywy Tiffy i Leona. Naprzemienne perspektywy bohaterów i bogate w zabawne momenty wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Ta książka to doskonałe antidotum na odcięcie się i zapomnienie od rzeczywistości. Przenosząc się w świat „Współlokatorów” możemy zapewnić sobie wspaniały relaks dla ducha. Za egzemplarz dziękuje Wydawnictwu Albatros.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2019 o godz 11:39 Allan dodał recenzję:
"Współlokatorzy" to komedia romantyczna. Koniec kropka. Ale czy tylko. Oczywiście, że dla wielu dociekliwych czytelników będzie miała ono drugie dno. Dla mnie również. na pozór lekka komedia o dwojga ludziach, którzy utracili swoich partnerów. Tiffy potrzebuje natychmiast znaleźć lokum, tanie i przytulne, ale z jej budżetem, pracuje jako redaktorka, nad książką o szydełkowaniu, trudno jest związać koniec z końcem. Leon, człowiek, u którego podnajmuje mieszkanie i łóżko, pracuje na noce zmiany na oddziale paliatywnym. Długo się nie widują, chociaż łączy ich wspólne łózko, a raczej połowa dla każdego i wiadomości tekstowe,e które zostawiają sobie w domku. Zaczyna się niewinnie, ale są coraz bardziej siebie ciekawi. Autorka wiele razy nas zaskakuje, ale dla mnie chyba najważniejszym wątkiem był poruszony wątek miłości homoseksualnej z czasów wojny oraz więziennego. Autorka pięknie pokazała miłość, która nie powinna dzielić, a łączyć. Do tego są inne wątki, nie mniej ważne, ale wszystkie szalenie ciekawe. O'Leary pokazuje, że miłość istnieje ponad podziałami, a nawet najbardziej szalone pomysły nie są w stanie zmienić stanu rzeczy, który ma nastąpić, a sprawiedliwość zawsze znajdzie się we właściwym miejscu . Książkę czyta się szybko, napisana jest prostym językiem, a przy tym doskonale bawi i odpręża. Idealna lektura dla fanów twórczości Jojo Moyes. Dzięki autorce przypomniałem sobie o drobnych gestach w codziennym życiu, które pomagają, zmieniają nas i zmieniają świat. To doskonała lektura na długi, deszczowy dzień. Po niej poczułem się bardziej otwarty na świat. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2019 o godz 18:11 atii_monster dodał recenzję:
Tiffy to przesympatyczna, kochająca swoich znajomych i nie potrafiąca odmówić nikomu przysługi redaktorkom w wydawnictwie publikującym książki dotyczącymi wszelkiego rodzaju rękodzieła. Od szycia, farbowania ubrań, produkowania własnoręcznie zrobionego badziewia do stolarki, renowacji mebli i wszystkiego na co Leon pracujący na nocną zmianę w hospicjum pielęgniarz nie znalazłby czasu. Dwójka totalnie różnych osób postanawia zamieszkać ze sobą dla zaoszczędzenia pieniędzy, będą w dość nietypowy sposób dzielić mieszkanie z jedną sypialnią, ona przebywać będzie w nim po 18.00, gdy Leon będzie zaczynał dyżur, a on po pracy będzie miał mieszkanie do swojej dyspozycji, gdy Tiffi ruszy do pracy. Dalibyście radę tak żyć? W dodatku ona szalona, kolorowa wniosła do minimalistycznego mieszkanie Leona, kolorowe szale, koce, bilion poduszek na kanapę co wprowadziło biedaka w osłupienie. Musicie wiedzieć, że całą akcje przeprowadziła dziewczyna Leona więc sami lokatorzy nigdy się nie widzieli. I tu zaczyna się magia tej książki - liściki, jakie zostawiają sobie Leon i Tiffi są cudowne, zabawne i pełne troski. O samego początku zostawiają dla siebie jedzenie, doradzają w kwestiach prywatnych, stają się dla siebie coraz bliżsi, mimo, że nigdy się nie potkali. Zakochałam się w tej dwójce od pierwszej wiadomości o opuszczaniu klapy w toalecie, wiedziałam, że to będzie hit. I się nie zawiodłam ta książka jest pełna ciepła i wywołuje takie miłe uczucie w serduszku. Kibicowałam, im od samego początku i mimo, że można przewidzieć zakończenie, ale przyjemnością jest tu sama droga do niego. Bardzo Wam polecam tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2019 o godz 11:49 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Już od dłuższego czasu szukałam właśnie takiego rodzaju historii. Czegoś niebanalnego, zabawnego, ale jednocześnie nieco oryginalnego, zwariowanego i nietypowego. Trzeba przyznać, że Autorka napisała tę książkę w sposób bardzo nietypowy i ciekawy. Historia jest przedstawiona tak jakby z perspektywy zarówno Tiffy oraz Leona. Te spostrzeżenia i ich poglądy wzajemnie się uzupełniają i przenikają, a nam - ułatwia to czytanie i zrozumienie tej historii. Choć trzeba przyznać, że ten zabieg jest też celowy - ma na celu przede wszystkim pokazanie nam ogromnej przepaści jaka dzieli głównych bohaterów. Można powiedzieć, że oboje są jak ogień i woda. Zatem czym jest dokładnie ta książka? Myślę, że został nam tutaj przedstawiony trochę romans, powieść o miłości ale z drugiej, jest to całkiem niezła komedia, która miejscami naprawdę bawi. Tak jak mówiłam wcześniej, historia jest niezwykle ciekawa. I właśnie choć z początku może nam się wydawać, że jest to jedynie przeciętna historia bez większego morału, to niestety nie do końca tak jest. Jest to według mnie bardzo mądra i spostrzegawcza historia, która wiele uczy i na pewno ma w sobie ukryty morał. Bohaterowie również pod każdym względem są dopracowani i oryginalni. Rzadko zdarzają się tak dobrze wykreowane postacie, no ale na szczęście z tym Autorka nie miała najmniejszego problemu. A muszę przyznać, że moje serce od razu podbiła bohaterka - Tiffy. Należy pamiętać, że bohaterowie drugoplanowi też są bardzo istotni. Miałam wrażenie, że oni miejscami dopełniają całokształt tej historii, w sposób wręcz szczególny. I tak jak już wspomniałam, nie jest to jedynie płytka powieść o przeciętnej miłości. Tutaj mamy coś znacznie więcej, ale żeby to odnaleźć, to musicie się wczytać w powieść. Opis fabuły Już na samym początku poznajemy jedną z bohaterek - Tiffy. To dziewczyna, która jak najszybciej musi znaleźć nowe lokum. Poszukuje czegokolwiek, byleby mieszkać i to najlepiej jak najtaniej. I tym właśnie sposobem wpada na Leona. Chłopak mieszka w małym, ale przyjemnym mieszkaniu. Co prawda pracuje właśnie jedynie na nocne zmiany i w mieszkaniu ma jedno duże łóżko... Właśnie, ma tylko jeden warunek. Współlokatorka ma spać w jego łóżku, tak jakby na zmianę, bo przecież Tiffy i Leon będą się tak naprawdę mijać, gdyż Tiffy pracuje na rano, a Leon na noc. Tiffy jeszcze przed tymi wydarzeniami nie miała w życiu niestety łatwo. Stale musiała cierpieć przez swojego zazdrosnego i problematycznego chłopaka. Nie ma zbyt najlepszej pracy. Pracuje w przeciętnym wydawnictwie za, można powiedzieć nędzne grosze. Leon również nie ma prosto, okazuje się, że pracuje na nocną zmianę i ciężko tyra bo ma do tego powód. I to wcale nie byle jaki. Zajrzyjcie do ,,Współlokatorów" i zobaczcie jak potoczą się ich dalsze losy. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Albatros.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2019 o godz 17:37 Olaa95 dodał recenzję:
"Po za tym mam wrażenie, że go znam. Mnóstwo razy rozmawialiśmy. Nie trzeba kogoś spotkać osobiście, żeby go poznać." Po przeczytaniu opisu i zobaczeniu okładki trochę bałam się sięgnąć po tą książkę, ale byłam byłam ciekawa, o co tyle szumu z tą historią, że jeszcze nie została wydana, a stała się sensacją sezonu. Czy podobało mi się? Już po kilku stronach, byłam bardzo miło zaskoczona tą książką i ani na chwilę nie umiałam się od niej oderwać. Historia ta wciąga od samego początku i z kolejnymi stronami i rozdziałami zakochiwałam się w głównych bohaterach. Tiffy i Leon w jednym łóżku zasypiają, ale w ogóle się nie znają. Jak to jest możliwe? Sami musicie zabrać się za tą książkę i się przekonać ;) Ja już od początku pokochałam bohaterów i przeżywałam z nimi różne sytuacje czasami poprzez śmiech, a czasami wzruszenie. Autorka naprawdę ma bardzo fajne poczucie humoru. Byłam bardzo ciekawa zakończenia tej książki, ale jednocześnie nie chciałam rozstawać się z bohaterami, bo tak ich polubiłam. Zgadzam się w 100 % z tym, że jest to jeden z lepszych debiutów 2019 roku! Wszyscy, którzy lubią ciekawe historie z wątkiem miłosnym koniecznie muszą przeczytać tą książkę! A ja z miłą chęcią chciałabym zobaczyć teraz ekranizację tej książki ;) Mam nadzieję, że kiedyś powstanie film;) Polecam! Bo ja naprawdę bardzo dobrze bawiłam się podczas jej czytania i jestem nią oczarowana;) z niecierpliwością czekam na kolejne książki tej autorki! Moja ocena 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2019 o godz 17:09 itysiek_reads dodał recenzję:
Beth O’Leary jest absolwentką filologii angielskiej, która zaczęła swoją karierę w wydawnictwie publikującym książki dla dzieci. Mieszka na przedmieściach Londynu, swoją pierwszą powieść napisała w podmiejskim pociągu. Teraz jest pełnoetatową powieściopisarką, która jeśli akurat nie pisze, na pewno czyta coś porywającego, owinięta kocem, z filiżanką herbaty w ręce [opis pochodzi z okładki]. Leon i Tiffy wiodą całkowicie odmienne życia – ona jest szalona, pełna energii i nietypowych pomysłów, a Leon lubi samotność, ciszę i spokojne życie bez zmian. Jego pomysł na wynajmowanie mieszkania Tiffy całkowicie wywraca jego poukładane życie do góry nogami. Mieli nigdy się nie spotkać, a mimo wszystko zostawiane sobie liściki i posiłki sprawiły, że czują się, jakby już się znali. Ale co się stanie, gdy ostatecznie dojdzie do konfrontacji twarzą w twarz? W końcu ile można się unikać? Pierwsza połowa książki sprawiła, że zastanawiałam się co ludzie widzą w tej powieści. Była troszkę monotonna i nic się nie działo. Jednak w momencie z przeciętnej zamienia się w rewelacyjną, zabawną, pełną ciepłych uczuć i uśmiechu książkę o niezwykle oryginalnej historii dwójki całkowicie różnych ludzi! Czytało się świetnie i w mgnieniu oka, a bohaterowie dają się lubić, co rzeczywiście sprawia, że nie chcemy się z nimi rozstawać. To nie żadna przesłodzona historia, nie brakuje w niej bolesnych doświadczeń, złych wspomnień i problemów życia codziennego, ale bohaterowie wspólnie się wspierając świetnie sobie radzą, czym wzbudzają naszą sympatię. Bardzo Wam polecam tę książkę, oczami wyobraźni będziecie widzieć małe mieszkanie pełne kolorowych ubrań, karteczek samoprzylepnych i ekstrawaganckich dodatków! Tiffy i Leon to zdecydowanie świetny duet. Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2019 o godz 11:25 PolecamGoodBook dodał recenzję:
Dawno nie czytałam tak zabawnej historii, od której nie mogłam się oderwać, a bohaterów pokochałam już po paru stronach. To właśnie daje nam autorka w swoim debiucie, jakim jest książka Współlokatorzy. Od razu mówię, jeżeli historie Moyes są dla Was, to nie wahajcie się, by sięgnąć i po tę! Historia Leona i Tiffany wywoła u Was mnóstwo śmiechu. Akcja rozpoczyna się, gdy poznajemy Tiffy. Radosną, kolorową, rudowłosą dziewczynę, nie mającą zbyt dużej pensji na etacie w wydawnictwie. Dziewczyna została właśnie porzucona przez swojego chłopaka Justina i tym samym musi poszukać mieszkania. Ma niewiele opcji. W oględzinach pomagają jej przyjaciele: Mo oraz Grety. Dwójka zupełnie różnych osobowości. Grety jest stanowcza, chamska i chłodna – może dlatego została adwokatem. Natomiast Mo nie odzywa się zbyt wiele, ale gdy już nadejdzie taka potrzeba, zawsze ma coś mądrego do powiedzenia. Tiffy ma szczęście, jeśli chodzi o przyjaciół. Odradzają jej wynajęcie niezbyt przyjemnego lokum, więc zdesperowana Tiffany rozważa wynajęcie połowy mieszkania z Leonem. Jak to połowy? A no tak to, że Leon oferuje jedno łóżko! Umowa ma polegać na korzystaniu z mieszkania w różnych porach dnia. Leon i Tiffy mają się nawet nie widzieć. Ona śpi w nocy, on w dzień ze względu na ich prace. Tiffany jest zwariowana, więc nic dziwnego, że decyduje się na takie rozwiązanie. Co z tego wyniknie? Och, dużo zamieszania i zmian! Przez tę książkę się płynie. Bohaterowie są cudowni! Zabawni, fajni, tacy do pogadania. Autorka prowadzi kilka wątków, których wolałabym Wam nie zdradzać, bo są bardzo ciekawe i uzupełniają całą fabułę. Ach, i żeby nie było. Leon ma dziewczynę. Nie może być tak łatwo, co? :) Przeczytałam tę powieść w ciągu trzech dni i myślę, że zajęłoby mi to mniej, ale nie miałam tyle czasu. Nie wiem już jak mam wychwalać tę książkę, ALE TAK BARDZO WAM JĄ POLECAM, ŻE UŚMIECHAM SIĘ PISZĄC TĘ RECENZJĘ. To jest świetny debiut pod względem fabularnym, jak i warsztatowym. Styl pisania Beth O'Leary jest tak dobry, że aż człowiekowi się serce raduje. Jednak dobre książki potrafią sprawić radość... A to jest właśnie dobra książka! Dużo wykrzykników w tej recenzji, ale nie dziwcie się. Chciałabym, abyście odważyli się sięgnąć po Współlokatorów, bo dadzą Wam wszystko, co powinna zawierać dobra książka. Nie piszcie mi "ciekawie brzmi, może sięgnę". bo wiem, że tego nie zrobicie. Albo idziecie w to, albo nie. A ja Wam mówię, nie ma na co czekać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2019 o godz 20:51 Aleksandra dodał recenzję:
Tiffy właśnie rozstała się z chłopakiem. Nie jest to dla niej łatwe, gdyż darzyła tego mężczyznę wielkim uczuciem, przez co rozstanie okazało się niezwykle bolesne. Kobieta nie ma gdzie mieszkać i potrzebuje jakiegoś lokum na już i najlepiej w przystępnej cenie, gdyż mimo tego, że uwielbia swoją pracę, nie zarabia dużo. Leon natomiast potrzebuje przypływu gotówki, więc postanawia wynająć pokój. Jednak jest pewien haczyk... Bowiem osoba, która się wprowadzi będzie spała w tym samym łóżko co Leon. Będę dzielić jedno mieszkanie, jednak o różnych porach dnia, przez co nie będą się nawet widywać. Pomysł wydaje się absurdalny, jednak kiedy nie ma innych perspektyw, ta wydaje się przystępna. Z czasem bohaterowie zaczynają wymieniać między sobą liściki, gotować, a nawet doradzać w różnych sprawach. Wszystko wskazuje na to, że mogliby się nazywać dobrymi przyjaciółmi, tylko jest jeden problem...Nigdy tak naprawdę się nie widzieli. Czy to co do tej pory udało im się wypracować wystarczy, czy będą chcieli zmienić jednak niektóre rzeczy? "Współlokatorzy" to niezwykle ciepła, zabawna, zaskakująca historia z bardzo ciekawymi bohaterami. Dwójka zupełnie różnych osób, którzy mimo wspólnego mieszkania nigdy się nie widzieli, jednak nie oznacza to wcale, że się nie znają. Bowiem czasami wystarczy kilka słów zamieszczonych na piśmie, aby czuć z kimś więź. Historia, w której nie ma czasu na nudę, gdyż ciągle coś się dzieje. Świetny pomysł na książkę, która ma w sobie coś znacznie głębszego, co pozwoli spojrzeć na niektóre sprawy z zupełnie innej perspektywy. Historia, która pokazuje jak niezwykle ważne jest, aby mieć wokół siebie osoby, które zrobią dla nas wszystko. Jak uczucie, które wydawało się piękne i zdrowe, może okazać się skażone i zmanipulowane. Jak mimo tego, że kogoś nie widzimy jesteśmy w stanie poznać jego przyzwyczajenia po rzeczach, których używa. Jak mimo wielu niepewności i strachu przed zaryzykowaniem spotykasz kogoś kto jest wart każdego ryzyka. Książka, która rozśmiesza, wzrusza i zapewnia wiele pozytywnych emocji. Świetnie się przy niej bawiłam i mam nadzieje, że również po nią sięgnięcie. Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2019 o godz 19:36 saskia dodał recenzję:
Czasem przysłowiowa ostatnia deska ratunku staje się punktem zwrotnym w życiu, chociaż wydaje się czymś zupełnie przeciwnym. Natomiast zwariowane pomysły bywają początkiem czegoś co w ogóle nie było brane pod uwagę. Jedno i drugie może zmienić dotychczasową egzystencję jeśli człowiek nie odwróci się od tego, co nowe i wykorzysta szansę, którą daje los. Mieszkania Tiffy potrzebuje od zaraz, lecz pod jednym warunkiem, musi być tanie, a o taki cud w Londynie trudno. Jedynym rozwiązaniem pozostaje współlokator, ale nawet taki kompromis to za mało by móc uwolnić się od byłego chłopaka. Ogłoszenie Leona jest dla dziewczyny jedynym możliwym do przyjęcia rozwiązaniem, chociaż ma ono pewien haczyk. Wspólne pokój i łóżko. Aż lub tylko tyle. Każde z nich będzie korzystało, z tego jakże użytecznego pomieszczenia i mebla, w innych godzinach, po prostu będą się wymieniać nawet nie spotykając się. Czy to w ogóle możliwe? Tiffy jest zdesperowana, a Leonem również coś istotnego chyba kierowało się, jeśli dał właśnie takie ogłoszenie. Może to nie jest konwencjonalne współlokatorstwo, lecz niekiedy inne rozwiązaniem jest więcej niż towarem deficytowym i trzeba rzucić się na głęboką wodę. Wspólne mieszkanie na takich zasadach przynosi trochę perturbacji, ale od czego są karteczki z wiadomościami? Dzięki nim da się poznać drugiego człowieka i prowadzić ciekawe rozmowy, a nawet zadzierzgnąć więzy przyjaźni. Jednak Tiffy nie wie jak wygląda Leon i odwrotnie, lecz czy to jakaś przeszkoda w tej coraz bardziej zacieśniającej się relacji? Co okaże się gdy w końcu spotkają się? Znają się doskonale, są dla siebie wsparciem, żartują i przyjaźnią się, jedynie nie wiedzą jak to drugie wygląda … Urok angielskich komedii romantycznych przełożony na zapisane słowa na stronach książki okazał się strzałem w dziesiątkę, lecz nie tylko to zadecydowało o tym, że „Współlokatorzy” są doskonałą lekturą. Beth O`Leary brawurowo oddała emocje głównych bohaterów i wykorzystała je do naszkicowania ich sylwetek, tak, by stali się rzeczywistymi osobami, a nie jedynie papierowymi istotami. Narracja na dwa głosy daje czytelnikom możliwość poznania postaci oraz spojrzenia na rozgrywające się wydarzenia z ich perspektywy. Humor jest mocną stroną tej historii, lecz równie ważnym elementem są trudniejsze kwestie. Pisarka nie spycha boleśniejszych tematów na szary koniec, ale wplata je w codzienność bohaterów, tak samo jak to dzieje się w realnym świecie. Śmiech przeplata się z chwilami, w których trudno o niego, lecz wtedy do akcji wkraczają przyjaciele, ci prawdziwi, jacy przytulą gdy jest taka potrzeba, ale i powiedzą prawdę prosto w oczy. Beth O`Leary pokazuje swoje postacie takimi jak widzi ich otoczenie, ale również to jak same się postrzegają. „Współlokatorzy” są opowieścią słodko-gorzko-śmieszną, w jakiej czasem te trzy elementy mają miejsce jednocześnie, łamiąc wszelkie przyjęte zasady i w to miejsce wstawiając własne, bazujące na uczuciach, szczerości, zagubieniu w życiowych meandrach i poszukiwaniu szczęścia oraz bezinteresownej pomocy. Książka Beth O`Lery nie jest naiwną opowiastką, ale historią, w której jest miejsce na popełnianie błędów, dorastaniu do dojrzałego uczucia oraz dostrzeganiu szansy, tam gdzie nikt jej nie widzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-05-2019 o godz 21:03 Dorota Grabowska dodał recenzję:
Na taką książkę właśnie czekałam! „Współlokatorzy” byli niczym pluszowy koc, który otulił moje zmarznięte serduszko i wlał w nie mnóstwo ciepła i nadziei. Lektura książki Beth O’Leary była niczym wytęskniony kęs czekolady, który od razu doprowadza do rozkoszy i jest spełnieniem wszystkich skrywanych marzeń. Czego chcieć więcej? Tiffy i Leon dzielą mieszkanie. Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko. Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali… Brzmi ciekawie? Jak to możliwe dzielić łóżko z inną osobą i jej nigdy nie spotkać? A jednak taki układ miała dwójka bohaterów debiutanckiej książki O’Leary – „Współlokatorzy”. Tiffy Moore właśnie zerwała z zazdrosnym chłopakiem i ledwo wiąże koniec z końcem. Choć pracuje jako redaktorka, to pensja pozwala jej jedynie na skromne życie. Tiffy na już potrzebuje taniego lokum i to się spełni dzięki Leonowi Twomey, który po prostu potrzebuje pieniędzy. Leon pracuje nocami w hospicjum paliatywnym, w dzień zaś odsypia trudy pracy. Mężczyzna zamieszcza bardzo nietypowe ogłoszenie, choć ma tylko jedno łóżko, to potrzebuje współlokatora, który w mieszkaniu będzie przebywał tylko wtedy, gdy nie będzie w nim Leona. Układ idealny? Tiffy dodatkowo do dyspozycji będzie miała mieszkanie także w weekendy, po prostu bajka! W taki właśnie sposób tych dwoje zamieszka ze sobą razem, jednocześnie ani razu się nie spotkają. Mają za to własny sposób porozumiewania się — na małych samoprzylepnych karteczkach zostawiają dla siebie wiadomości. Między tą dwójką w nietypowy sposób nawiązuje się przyjaźń. Czy jednak na dłuższą metę taki układ może się sprawdzić? Sprawdźcie to już sami. Skoro już na samym początku wychwaliłam książkę pod niebiosy, to wypadałoby wyjaśnić dlaczego ;) „Współlokatorzy”, choć są cudowną i ciepłą powieścią, mają jednak mały minus – po prostu za szybko mi się ta historia skończyła. Bardzo zżyłam się z Tiffy oraz Leonem, czułam się tak, jakbym przez dziurkę do klucza zaglądała do ich wspólnego mieszkania i byli to bohaterowie, z którymi chciałabym się zaprzyjaźnić. Bardzo lubię czytać powieści obyczajowe z elementami romansu, lubię także oglądać komedie romantyczne. Zazwyczaj większość filmów łączy to, że bohaterowie są nierealni, odnoszą sukcesy, spełniają się zawodowo i zawsze spadają na cztery łapy. W przypadku Tiffany i Leona tak nie jest. Można powiedzieć, że są ludzcy, mogliby żyć obok mnie, mają realne problemy. Tiffy kojarzy mi się z wulkanem pozytywnej energii. Jest ruda, wysoka i dzika, nie sądzę, by kogokolwiek mogła irytować swoją osobowością. Tiffy ma jednak ogromny problem – jest nim były chłopak, który jeszcze bardzo namiesza w jej życiu. Podobało mi się to, że ta bohaterka zaraz po rozstaniu nie rzuca się na ślepo na każdego innego mężczyznę, nie leczy złamanego serca od razu nowym związkiem, lecz problemy związane z byłym chłopakiem rozwiązuje u specjalisty. Trzeba to napisać wprost, związek z Justinem był toksyczny i autorka realnie oddała problem „niemożności” zapomnienia o drugiej osobie. Leon w odróżnieniu od Tiffy jest spokojną postacią. I to on skradł już na samym początku moje serce. Jest ciepły i oddany, doskonale dogaduje się z pacjentami, nieważne czy są to osoby starsze czy dzieci. To, co zajmuje myśli Leona, jest sprawa jego brata, który został, choć jest niewinny, to został skazany i siedzi w więzieniu. Trzeba przyznać, że pojawienie się Tiffy spowoduje niezłe zamieszanie w jego spokojnym życiu. Bardzo mi się podobało to, w jaki sposób traktował swoją współlokatorkę, gdy dowiedział się o jej relacjach z eks. To prawdziwy ideał mężczyzny, który w odpowiednim momencie potrafi otoczyć opiekę osobę, na której mu zależy i to mu się bardzo chwali. Książkę czyta się po prostu bajecznie i z niezwykłą lekkością. Będą momenty, w których się uśmiechniecie, może tak jak i u mnie pojawią Wam się też łzy wzruszenia. Był także jeden moment, w którym moje serce zostało złamane, ale czy zostało naprawione? To, co najważniejsze w tej książce, że nie jest ona tylko lekkim romansem, lecz porusza wiele ważnych tematów. Autorka poruszy tu problem toksycznej miłości, wraz z Leonem znajdziemy się w hospicjum, w którym umierają pacjenci. Uświadomi też nam, że nigdy nie jest za późno na miłość, bo ludzie na nią zasługują. Zakończenie jest taką wisienką na torcie, mogę Wam tylko zdradzić, że bardzo zazdroszczę Tiffy. Gorąco polecam! „Przypominam sobie, że nie da się nikogo uratować na siłę – ludzie muszą to zrobić sami. My możemy najwyżej im pomóc, gdy będą gotowi.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-05-2019 o godz 17:40 kate_in_bookland dodał recenzję:
Jaka to była dobra książka! Przeczytałam ją na jednym wdechu :) Ciepła, urocza i zabawna komedia romantyczna, która zafundowała mi bezsenną noc - w pewnym momencie nie potrafiłam się od niej oderwać. Wspaniała odskocznia od codzienności. I pomyśleć, że to debiut. Ale jak udany! "Współlokatorzy" ogrzewają lepiej niż słońce w letni dzień. To powieść pełna pozytywnej energii. Nawet teraz, kilka dni po przeczytaniu ostatniej strony, myśl o tej książce sprawia, że na mojej twarzy pojawia się szeroki uśmiech. Otrzymaliśmy wspaniałą opowieść o miłości, przyjaźni, przewrotnym losie, potrzebie bliskości oraz nadziei. Między wierszami pojawia się wyraźne przesłanie - to co najlepsze przychodzi do nas, gdy najmniej się tego spodziewamy. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2019 o godz 22:29 saskia dodał recenzję:
Czasem przysłowiowa ostatnia deska ratunku staje się punktem zwrotnym w życiu, chociaż wydaje się czymś zupełnie przeciwnym. Natomiast zwariowane pomysły bywają początkiem czegoś co w ogóle nie było brane pod uwagę. Jedno i drugie może zmienić dotychczasową egzystencję jeśli człowiek nie odwróci się od tego, co nowe i wykorzysta szansę, którą daje los. Mieszkania Tiffy potrzebuje od zaraz, lecz pod jednym warunkiem, musi być tanie, a o taki cud w Londynie trudno. Jedynym rozwiązaniem pozostaje współlokator, ale nawet taki kompromis to za mało by móc uwolnić się od byłego chłopaka. Ogłoszenie Leona jest dla dziewczyny jedynym możliwym do przyjęcia rozwiązaniem, chociaż ma ono pewien haczyk. Wspólne pokój i łóżko. Aż lub tylko tyle. Każde z nich będzie korzystało, z tego jakże użytecznego pomieszczenia i mebla, w innych godzinach, po prostu będą się wymieniać nawet nie spotykając się. Czy to w ogóle możliwe? Tiffy jest zdesperowana, a Leonem również coś istotnego chyba kierowało się, jeśli dał właśnie takie ogłoszenie. Może to nie jest konwencjonalne współlokatorstwo, lecz niekiedy inne rozwiązaniem jest więcej niż towarem deficytowym i trzeba rzucić się na głęboką wodę. Wspólne mieszkanie na takich zasadach przynosi trochę perturbacji, ale od czego są karteczki z wiadomościami? Dzięki nim da się poznać drugiego człowieka i prowadzić ciekawe rozmowy, a nawet zadzierzgnąć więzy przyjaźni. Jednak Tiffy nie wie jak wygląda Leon i odwrotnie, lecz czy to jakaś przeszkoda w tej coraz bardziej zacieśniającej się relacji? Co okaże się gdy w końcu spotkają się? Znają się doskonale, są dla siebie wsparciem, żartują i przyjaźnią się, jedynie nie wiedzą jak to drugie wygląda … Urok angielskich komedii romantycznych przełożony na zapisane słowa na stronach książki okazał się strzałem w dziesiątkę, lecz nie tylko to zadecydowało o tym, że „Współlokatorzy” są doskonałą lekturą. Beth O`Leary brawurowo oddała emocje głównych bohaterów i wykorzystała je do naszkicowania ich sylwetek, tak, by stali się rzeczywistymi osobami, a nie jedynie papierowymi istotami. Narracja na dwa głosy daje czytelnikom możliwość poznania postaci oraz spojrzenia na rozgrywające się wydarzenia z ich perspektywy. Humor jest mocną stroną tej historii, lecz równie ważnym elementem są trudniejsze kwestie. Pisarka nie spycha boleśniejszych tematów na szary koniec, ale wplata je w codzienność bohaterów, tak samo jak to dzieje się w realnym świecie. Śmiech przeplata się z chwilami, w których trudno o niego, lecz wtedy do akcji wkraczają przyjaciele, ci prawdziwi, jacy przytulą gdy jest taka potrzeba, ale i powiedzą prawdę prosto w oczy. Beth O`Leary pokazuje swoje postacie takimi jak widzi ich otoczenie, ale również to jak same się postrzegają. „Współlokatorzy” są opowieścią słodko-gorzko-śmieszną, w jakiej czasem te trzy elementy mają miejsce jednocześnie, łamiąc wszelkie przyjęte zasady i w to miejsce wstawiając własne, bazujące na uczuciach, szczerości, zagubieniu w życiowych meandrach i poszukiwaniu szczęścia oraz bezinteresownej pomocy. Książka Beth O`Lery nie jest naiwną opowiastką, ale historią, w której jest miejsce na popełnianie błędów, dorastaniu do dojrzałego uczucia oraz dostrzeganiu szansy, tam gdzie nikt jej nie widzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2019 o godz 13:33 domi.czytaa dodał recenzję:
Idealna książka na czas, w którym ją czytałam. „Współlokatorzy” to ciepła, urocza i pełna humoru komedia romantyczna, która skradła moje serce. Nie sztampowa, wprowadzająca do literatury wyjątkową relację dwójki osób. Styl autorki od razu przypadł mi go gustu. Lekki i „prosty”, a jednocześnie niezwykle wciągający czego oczekuję w tego typu książkach. Fabuła może z początku wydawać się przewidywalna, ale zaskakuje czytelnika w najmniej oczekiwanym momencie. Dodatkowo prowadzona z perspektywy dwóch głównych bohaterów, dzięki czemu możemy wgłębić się w charaktery i zrozumieć pewne decyzje. Według mnie to nie jest zwykły romans, ta historia ma drugie dno. Ukazuje problemy zwykłych ludzi, a mimo tego jest pełna pozytywnych uczuć. Porusza trudne tematy na przykład problemy przemocy psychicznej, homoseksualizmu, śmierci i chorób, a mimo tego autorka zgrabnie wplotła je w tę sympatyczną historię. Czytanie tej pozycji dostarczyło mi wielu emocji, głównie tych pozytywnych. Z całym przekonaniem stwierdzam, że zostanie ona na dłużej w mojej głowie i często będę do niej wracać. Książka „Współlokatorzy” to niezwykle udany debiut Beth O'Leary, który będę każdemu polecać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: O'Leary Beth

Współlokatorzy O'Leary Beth
audiobook mp3
(4,6/5) 2 recenzje
37,49 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wyspa Camino Grisham John
26,25 zł
37,50 zł
Inne z tego wydawnictwa Misery King Stephen
5,59 zł
7,99 zł
Inne z tego wydawnictwa To King Stephen
36,49 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sekret Heleny Riley Lucinda
28,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Teraz zaśniesz Taylor C. L.
27,99 zł
37,50 zł
Inne z tego wydawnictwa Zielona Mila King Stephen
11,89 zł
16,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ta druga Frances Michelle
26,92 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bastion King Stephen
39,49 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieznajomy Coben Harlan
26,53 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiedźmie drzewo French Tana
33,99 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
11,89 zł
16,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Carrie King Stephen
11,89 zł
16,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Sweetbitter Danler Stephanie
29,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Samarytanin Meserve Dete
29,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wiosna w sercu Elks Carrie
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Inna Blue Harmon Amy
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Friend-Zoned Aurora Belle
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Włoskie lato Elks Carrie
30,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mój Torin Webster K.
28,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jej wisienki Bloom Penelope
25,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.