Władcy czasu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 31,99 zł

31,99 zł 49,90 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
De Urturi Eva Garcia Saenz Książki | okładka miękka
31,99 zł
asb nad tabami
De Urturi Eva Garcia Saenz Książki | okładka miękka
32,07 zł
asb nad tabami
De Urturi Eva Garcia Saenz Książki | okładka miękka
31,29 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kontynuacja thrillera kryminalnego 2019 roku "Cisza białego miasta".

Trylogia białego miasta sprzedała się w ponad milionowym nakładzie i stała się światowym fenomenem. "Władcy czasu" to spektakularne zakończenie wszystkich wątków rozpoczętych w "Ciszy białego miasta". To ostatni tom przepełnionej baskijską kulturą i tradycją fenomenalnej serii.

Vitoria, rok 2019. Nieznany autor, ukrywający się pod pseudonimem Diego Veilaz, publikuje powieść historyczną Władcy czasu. Jej akcja osadzona jest w średniowiecznej Vitorii, powieść natychmiast podobija serca czytelników.

Vitoria, rok 1192. Legendarny hrabia don Vela po dwóch latach nieobecności powraca z niebezpiecznej misji, jaką powierzył mu król Nawarry Sancho IV Mądry. Ze zdumieniem odkrywa, że jego własny brat poślubił jego narzeczoną, inteligentną i ambitną hrabiankę Onnecę de Maestu.

Unai López de Ayala – Kraken – musi rozwiązać zagadkę zabójstw popełnianych zgodnie ze średniowiecznym modus operandi. Wiadomo, że sprawca imituje morderstwa opisane w powieści Władcy czasu: truje jedną z ofiar proszkiem z hiszpańskiej muchy – średniowiecznego odpowiednika viagry, zamurowuje dwie ofiary żywcem, a jedną topi w rzece, zamkniętą w beczce razem z psem, kotem, kogutem i żmiją.

Śledztwo zaprowadzi Krakena do wieży Nograro, ufortyfikowanego donżonu, od tysiąca lat nieprzerwanie zamieszkiwanego przez pierworodnego dziedzica rodu. Unai odkrywa, że jego główny podejrzany cierpi na dysocjacyjne zaburzenie osobowości. Estíbaliz natomiast przeżywa bardzo niebezpieczny romans.

Kraken dowie się również, że powieść Władcy czasu ma wiele wspólnego z jego własną przeszłością. To odkrycie zmieni życie jego i jego rodziny.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Władcy czasu
Tytuł oryginalny: Los seniores del tiempo
Autor: De Urturi Eva Garcia Saenz
Tłumaczenie: Okrasko Katarzyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: hiszpański
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-02-26
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34193501
 
średnia 4,4
5
118
4
38
3
20
2
5
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
53 recenzje
5/5
26-02-2020 o godz 22:03 przez: saskia
Niektóre pytania czekają na odpowiedź długo, nawet bardzo długo, a kiedy wreszcie padną wiele spraw nabiera całkiem innego kontekstu. To, co wydawało się dogmatem nagle staje się wyborem, wolnym i otwierającym drzwi do tak wielu możliwości i przede wszystkim można ostatecznie zamknąć drzwi do przeszłości. Czas jest siłą, której nie da się okiełznać, lecz kiedy pozna się tajemnice jakie w sobie skrywa, można zapanować nad tym, co niesie z sobą. Kraken jest legendą, chociaż wolałby by nikt tak niego nie patrzył, śledztwa w jakich brał udział okryły go sławą, niechcianą i niosącą z sobą zbyt wiele obciążeń. Jednak z obiegowymi opiniami trudno walczyć, zwłaszcza kiedy ma się na głowie nową sprawę, natomiast poprzednia wciąż jest niedokończona. Unai musi skupić się nad oboma dochodzeniami, każde ma w sobie tajemnicę i to nie jedynie związaną z osobą sprawcy. Modus operandi w drugim przypadku jest niespotykany, a okoliczności wcale nie są sprzymierzeńcem dla policji. Trucizna i afrodyzjak w jednym, jakby tego było mało pojawia się w bestsellerze czytelniczym, jaki bije rekordy sprzedaży. Kraken zauważa podobieństwo, lecz stanowi to dodatkowy znak zapytania. Na tym nie koniec, bo zabójca popełnia kolejną zbrodnię, która również jest odzwierciedleniem książki, osadzonej w okolicach Vittorii sprzed wieków. Dlaczego wybrano takie, nie inne narzędzia, kim były ofiary dla zabójcy i czy będzie on kontynuował swoje brutalne dzieło? Jak zawsze presja czasu i publiki jest ogromna, ale coś jeszcze ma wpływ na pracę genialnego profilera – życie osobiste, już nieraz splatające się z pracą, co przyniosło dalekosiężna skutki. Tym razem mocniej odczuwa on ten związek, czy będzie w stanie oddzielić obie sfery? Co przyniesie wysiłek śledczych? Priorytet jest jeden, ujęcie mordercy, lecz by to urzeczywistnić trzeba odkryć motyw, ten nie jest ani oczywisty, a tym bardziej łatwy do wyłapania pośród przypuszczeń, przesłanek oraz faktów, wydających się niezbitymi, chociaż czy faktycznie tak jest? Prawda rzadko kiedy jest nieskomplikowana i zbyt często kryje dużo kłamstw. Ostatnia z trylogii Białego Miasta, ale pod względem lektury zajmująca pierwsze miejsce, podobnie jak jej poprzedniczki, każda z nich to prawdziwa perełka suspensu, wzorzec, któremu niewiele thrillerów może dorównać. Trzecia wizyta czytelniczo-kryminalna w Vittorii przebiegła jak zawsze zbyt szybko, chociaż liczyła pięćset parę stron, jednak w tym wypadku setki kartek stapiają się w niesamowity kryminał, gdzie każdy detal ma znaczenie i nie ma nieistotnych faktów. Eva García Sáenz de Urturi jednocześnie kontynuuje, rozwija i tworzy nową powieść, nic nie jest przyśpieszone lub odwrotnie rozwleczone, każdy wątek biegnie swoim rytmem, dopasowanym do tego, co z sobą niesie.”Władcy czasu” są prawdziwą skrzynia pełną skarbów w postaci motywów, bohaterów i przede wszystkim samej fabuły. Przeszłość i teraźniejszość splatają się w zagadkową sieć, zbudowaną z obecnych i dawnych intryg, morderczych i pełnych pułapek, w jakie łatwo wpaść, lecz bardzo trudno się z nich wydostać. Pisarka drobiazgowo zbudowała powieść o charakterze szkatułkowym, zagłębiając się w nią, stajemy oko w oko z nieszablonowymi zbrodniami, śledztwem, jakie sięga głęboko w rodzinne korzenie, a zwłaszcza w ludzkie umysły tak zbrodniarza jak i ekipy dochodzeniowej. Dwa horyzonty czasowe, dwie historie, co je łączy? To jedno z wielu pytań, których odpowiedzi poszukują nie tylko czytelnicy, przemierzając średniowieczne uliczki Vittorii, wspinając się po krętych schodach wież i katedr. Gdzieś w malowniczej scenerii ktoś planuje kolejne morderstwo, nie spocznie dopóki nie zostanie ujęty, ale nie tak łatwo mu pokrzyżować plany, jedynym sposobem jest wniknięcie w jego umysł, umysł bezwzględnego zabójcy. Eva García Sáenz de Urturi krok po kroku odsłania drogę od miejsca przestępstwa do momentu kiedy zostaje odkryta tożsamość mordercy. Pełna wybojów, ślepych uliczek naznaczonych ciałami ofiar, dochodzeniowych mielizn, twardych dowodów i poszlak ścieżka kończy się błyskotliwym finałem, godnym ostatniej części trylogii. Jednak nim przyjdzie się nim delektować przed czytającym prawdziwy maraton niuansów, śledczych zagwozdek, zabójczych sekretów oraz obserwacji pracy detektywów z krwi i kości, którzy próbują pogodzić dwa żywioły – wyczerpującą pracę i życie prywatne, zazębiające się aż nazbyt często.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-06-2021 o godz 21:18 przez: książki Haliny
Eva García Sáenz de Urturi kolejny raz zabrała mnie na wyprawę do Hiszpanii, do pięknego miasta Vitorii w krainie Basków. „Władcy czasu”, to zakończenie „Trylogii Białego Miasta” i pożegnanie się z jej bohaterami. Warsztat autorki jak zawsze jest niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, ale ta część trylogii, bardzo różni się od poprzedniczek, przede wszystkim narracją, która jest poprowadzona zupełnie inaczej niż w dwóch pozostałych tomach. Autorka świetnie połączyła intrygujący kryminał z przewodnikiem po historii Viktorii. Czuć w każdym słowie, w każdym wersie jej ogromną miłość do tego miasta, ale chwilami nadużywa mitologii i legend baskijskich. Byłam bardzo podekscytowana możliwością kontynuowania losów Unai i jego kolejnym śledztwem, ale niestety trochę się zawiodłam. Historia rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych, współcześnie i w początkach XII w. Rozdziały, które dzieją się średniowieczu trudno połączyć z tym, co dzieje się współcześnie, tak bardzo, że w pewnym momencie straciłam zainteresowanie tym, kto stoi za tymi wszystkimi zbrodniami. Zwłaszcza że autorka stworzyła powieść w powieści o tym samym tytule. W ten sposób fabuła „Władców czasu” przeplata teraźniejszość, z rzeczywistością z książki, która rzekomo miała związek ze zbrodniami. Dwie naprzemienne historie. Każda z nich ciekawa i intrygująca, ale oddzielnie. Połączone w całość straciły na atrakcyjności. Część, która rozgrywa się w teraźniejszości, wydaje się wymuszona, mało wiarygodna i zbyt zawiła. Powieść nie porwała mnie tak bardzo, jak dwie poprzednie części trylogii, zwłaszcza pierwsza. Nawet rozwiązanie zbrodni nie wydało mi się zaskakujące. Odniosłam wrażenie, że Eva Garcia za wszelką cenę chciała połączyć współczesne wątki ze średniowiecznymi. Nie umniejszam wkładu pracy autorki, jej wiedzy i researchu, ale nie takiego pożegnania z Krakenem się spodziewałam. Postaci serii bardzo ewaluowały, wydarzyło się mnóstwo rzeczy, które zmieniły ich życie. Kraken i reszta bohaterów, którzy olśnili w „Ciszy…” i „Rytuałach…”, przestają być naturalni, dają upust swoim lękom i fobiom. „Cisza białego miasta” mnie oczarowała, była fenomenalna, „Rytuały wody” sprawiły wiele przyjemności i były równie dobre, natomiast końcówka serii nie utrzymała niestety poziomu poprzedniczek. Chociaż nie czyta się „Władców czasu” źle, to nie dorównuje dwom pozostałym, zwłaszcza „Ciszy…” Historia owszem intrygująca, ale jak na finał, zbyt mało spektakularna. Jest to moja ukochana seria, dlatego tak długo zwlekałam z opublikowaniem recenzji. Serce mnie boli, że na koniec nie wszystko mogę pochwalić. Zwieńczenie serii o Białym Mieście to wciąż bardzo starannie napisana powieść, oparta na obfitym materiale historycznym, przemyślana i dopracowana. Wiedza i research autorki zasługują na uznanie i bardzo ciekawie wypadło zestawienie sytuacji sprzed wieków ze współczesnością, ale mnie niestety tym razem nie oczarowała, choć całą trylogię oceniam bardzo wysoko. Na koniec małe podsumowanie całej serii, która mnie zafascynowała, rozbudziła miłość do Hiszpanii i pięknego miasta Vitorii. „Cisza Białego Miasta” mnie porwała, zakochałam się w klimacie tej książki i w Hiszpanii. Autorka stworzyła wiarygodny thriller z wieloma morderstwami, co nie było łatwe, a wyszło doskonale, druga przypominała bardzo pierwszą i może była mniej fascynująca, ale Eva Garcia tak sprawnie poprowadziła historię, iż nie można jej było zbyt wiele zarzucić, natomiast ostatnia część jest napisana tak, że odnosi się wrażenie, że autorka koniecznie chciała połączyć wszystko w jedną całość. Oczekiwałam od niej chyba najwięcej, a wypadła najsłabiej. Trochę to przykre, gdy oczekuje się finału, który zapisze się w pamięci na długo, a wypada on średnio, mimo to nadal to moja ukochana trylogia, którą polecam. Cała seria jest rewelacyjna, wszystkie części się łączą i są kontynuacją, występują ci sami bohaterowie, ale każda z nich jest inna, na swój sposób ciekawa i intrygująca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-04-2020 o godz 19:47 przez: ewfor
Władcy czasu to trzecia części „Trylogii białego miasta”, thrillera historyczno-kryminalnego, którego fabuła dzieje się współcześnie oraz w średniowiecznej Vitorii. Jest rok 2019, nieznany autor publikuje powieść historyczną opartą na kronice opowiadającej losy hrabiego don Veli. Dziwnym zbiegiem okoliczności dochodzi do niewyjaśnionych morderstw, które swoje pierwowzory miały właśnie w średniowieczu, kiedy hrabia don Vela powrócił do Vitorii z niebezpiecznej misji. Policja stara się znaleźć sprawcę zagadkowych morderstw i nie tylko udowodnić winę, ale również odnaleźć autora książki „Władcy czasu”, która prawie natychmiast po wydaniu staje się bestsellerem. Śledztwo prowadzi do wieży Nagraro, miejsca od wielu pokoleń zamieszkałego przez pierwotnego dziedzica rodu. Czy potomek hrabiego don Veli jest autorem książki? Czy tajemniczy mieszkaniec wieży byłby zdolny do dokonania morderstw odwzorowanych na tych, jakich kiedyś dokonali jego przodkowie? Przyznam szczerze, że nie czytałam wcześniejszych dwóch części „Trylogii Białego Miasta”, ale ta ostatnia zaintrygowała mnie na tyle, że chyba uzupełnię swoją ciekawość i sięgnę po wcześniejsze publikacje. Autorka zabiera czytelników w dwa światy, w świat współczesny (rok 2019) z mocną stroną kryminalną zaczynającą się zagadkową śmiercią bogatego przedsiębiorcy oraz zbrodni dokonanych z wyjątkowych okrucieństwem i również wyjątkowym sprytem zbrodniarza, oraz w świat historii, świat średniowiecza (od roku 1192) z akcentem na losy hrabiego Diago Veli. Od początku czytelnik zaintrygowany jest wydarzeniami, zbyt podobnymi do siebie, a jednocześnie zbyt nieprawdopodobnymi. Czy wydarzenia mające miejsca w średniowieczu mają coś wspólnego z wydarzeniami mającymi miejsce we współczesności? Czy ktoś zaczyna zabijać na średniowieczną modłę? Ponieważ tak jak wspomniałam wcześniej, nie czytałam dwóch poprzednich części, dlatego troszeczkę czułam się zagubiona w fabule współczesnej, ale nie przeszkodziło mi to w czytaniu i wciągnięciu się w obie historie na całego. Doskonale przedstawiona w powieści postać dwuosobowości jednego z bohaterów, momentami szokuje, a momentami wzbudza litość. Choroby psychiczne od lat są zagadką ludzkości, którą nawet naukowcy wyspecjalizowani w tej dziedzinie nie zawsze są w stanie wytłumaczyć. Postać jednego z bohaterów wydaje się początkowo psychopatą walczącym nie tylko ze swoim alter ego, ale walczącym z chorymi urojeniami władzy. Myślę, że ciekawym zabiegiem literackim jest w tym kryminale postać policjanta będącego zarazem profilerem. Postać dość kontrowersyjna, chociaż wzbudzająca wiele pozytywnych emocji. Patrząc na dwóch głównych bohaterów – hrabiego Diago Vela i na Krakena, czytelnik może zauważyć wiele łączących ich cech. Obaj bowiem są mężczyznami zdolnymi poświęcić wiele dla sprawy, którą się zajmują, a z drugiej strony są bardzo rodzinnymi postaciami. Przeplatające się ze sobą historie są zarówno bardzo dramatyczne jak i niesamowicie intrygujące. Czytelnik tak właściwie nie ma czasu na nudę, bo ciągle coś się dzieje. Mamy kilka trupów, a ślady prowadzące do wyjaśnienia tych tajemniczych mordów, często zmieniają kierunek, pozostawiając wielką niewiadomą. Myślę, że wielu czytelników będzie zaskoczonych zakończeniem śledztwa. Polecam tę książkę zarówno miłośnikom tajemniczych historii jak i czytelnikom preferującym dobry kryminał. Mamy w tej powieści jednak o wiele więcej, ciekawe wątki romansu i dramatu, jak również sporą dawkę powieści obyczajowej. Jeżeli ktoś czytał dwie wcześniejsze części, tego z pewnością nie trzeba namawiać do sięgnięcia po tę ostatnią, ale jeżeli ktoś tak jak ja nie miał okazji wcześniej poznać współczesnych bohaterów tej lektury, to z pewnością po przeczytaniu „Władcy czasu” nie zawaha się przed sięgnięciem po „Ciszę białego miasta” i „Rytuały wody”. Połączenie ciekawych osobowości bohaterów, z interesująca fabułą, daleką historią i ciekawymi dialogami, to jest coś co lubię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2020 o godz 20:44 przez: Anonim
Władcy czasu to trzecia, ostatnia już część Trylogii Białego Miasta. Po ogromnym powodzeniu dwóch poprzednich części, trzecia jest mistrzostwem, najwyższym kunsztem Eve de Urturi. Ta lektura jest również przepełniona baskijskim klimatem i atmosferą obecnej Vitorii, ale odczuwa się również ducha czasu z dwunastego wieku. Cała fabuła dzieje się na dwóch biegunach czasowych, obecnie oraz w XII stuleciu. Zaszłe wydarzenia były inspiracją dla nieznanego autora do napisania powieści historycznej Władcy czasu. Powieść zdobywa wielkie uznanie i wchodzi na listę bestsellerów. We współczesnej Vitorii popełniane są zbrodnie, które są opisane w powieści, a które jednocześnie miały miejsce w średniowiecznej Vitorii. Schemat zbrodni jest identyczny: ofiara otruta proszkiem z hiszpańskiej muchy, kolejne ofiary zamurowane zostały żywcem, a następna zatopiona w beczce ze zwierzętami. Każda morderstwo ma swoją określoną symbolikę, której rozszyfrowaniem zajmuje się oczywiście najlepszy profiler Kraken. Prowadzone dochodzenie doprowadzi policjanta do wieży Nograro, zamieszkałej przez dziedzica rodu. A na dodatek Estíbaliz zakocha się w podejrzanym, który cierpi na rozdwojenie jaźni. Czy górę wezmą emocje czy wykonywanie obowiązków przez stróżów prawa? Gdzie są granice i kto je wyznacza, czy można je bezkarnie przekraczać? Eva Garcia stanęła na wyżynach światowego pisarstwa i jeszcze wyżej podniosła poprzeczkę. Trudno jest ją doścignąć, nawet myślę, że to prawie niemożliwe. Świetna i spójna kompozycja, przemyślana w każdym detalu, znakomity i efektowny pomysł na fabułę, zasługujący na wielki ukłon. Autorka miota czytelnikiem od pierwszych stron, prowokuje, zmusza do ciągłego gonienia. Wydawać się może, że zabójcą może być prawie każdy, kto pojawia się blisko dochodzenia. Jednak niespodziewanie pojawiają się nowe wątki i okoliczności, które burzą nasz porządek i utarty szlak dochodzenia do sprawcy, i znów jesteśmy na samych początku drogi. Oczywiście, że typowałam zabójcę, ale w miarę mijania kolejnych stron moje typy ewaluowały, zresztą jak cała fabuła. Nie łatwo w natłoku tajemnych wydarzeń odkryć sprawcę. Autorka czyniła wszystko, aby nie był znany do końca lektury. I udało się, ostatnie wytchnienia tej powieści są niesamowite, emocje sięgają zenitu i nie sposób nad nimi zapanować. Trzeba być nie lada wytrawnym graczem, aby nie dać się zmanipulować i zachować resztki zdrowego rozsądku. Znakomita i ekscytująca. Trącająca o najwyższe wcielenie skrajnych i wyczerpujących emocji. Tempo akcji nie zwalnia ani na chwilę, wręcz przeciwnie, z każdą stroną przyśpiesza coraz bardziej, nie sposób wyobrazić sobie, jaki będzie finał tej jazdy. Strach się bać. Perfekcyjnie ukształtowani bohaterowie, każdy jest nieodzownym elementem całego pomysłu, brak któregokolwiek z nich odczuwałoby się od razu. Każdy wnosi cegiełkę do powieści i z tego został zbudowany mur oddzielający tę współczesną Vitorię od tej nam nieznanej, średniowiecznej. Powieść prowokuje czytelnika do uzewnętrzniania swoich wrażeń, z nimi nie sposób borykać się samemu, je trzeba wyrzucić i pozwolić swojemu umysłowi na chwilowe wytchnienie. Nie pamiętam tak dobrej i ekscytującej lektury, cały cykl to arcydzieło w każdym elemencie. Fabuła, bohaterowie, baskijski klimat i atmosfera, zbrodnia i kara, walka i troska o rodzinę, i oczywiście miłość. Czy jeszcze czegoś tutaj zabrakło? Chyba tylko chwili spokoju, aby spokojnie tropić mordercę i wniknąć w jego zbrodniczy umysł, i spróbować odpowiedzieć na pytanie: dlaczego posunął się do tak okrutnych zbrodni, czym się tak zafascynował, że chciał zostać niezapomniany, jakie motywy i pobudki nim kierowały? Ta powieść rozbudza apetyt, który rośnie w miarę czytania. I o dziwo, nic nie wskazuje na to, aby zostać poskromiony. Jestem pewna, że ten cykl podbije serca czytelników na całym świecie, nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej. Ostrzegam, nie odłożycie, zanim nie poznacie zakończenia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2020 o godz 13:05 przez: Jelenka
Ukrywający się pod pseudonimem Diego Veilaz pisarz wydaje powieść historyczną osadzoną w XII-wiecznej Vitorii, która szturmem podbija listy bestsellerów. Na jednym ze spotkań autorskich dochodzi do morderstwa, które jest łudząco podobne do tego z książki: morderca truje ofiarę proszkiem z hiszpańskiej muchy. W krótkim odstępie dochodzi do kolejnych zabójstw popełnianych zgodnie ze średniowiecznym modus operandi. By przeprowadzić śledztwo Kraken będzie musiał sięgnąć do odległej przeszłości i zmierzyć się ze swoją. Zaczyna się polowanie i wyścig z czasem. Część dowodów i podejrzeń zaprowadzi Krakena i Esibaliz do wieży Nograro i jej właściciela, który cierpi na dysocjacyjne zaburzenie osobowości. KRYMINAŁ SKROJONY NA MIARĘ Kiedy sięgam po powieści Evy García Sáenz de Urturi to jakbym sięgała po najlepsze desery z niespodzianką w środku. Autorka dba o to by wzbudzać w czytelniku niepokój, wodzić go za nos, zaskakiwać, a kiedy jesteśmy pewni rozwiązania zagadki burzy nasz domek z kart. „Władcy czasu” nie są w tym przypadku wyjątkiem. Podziwiam to jak Eva Garcia snuje intrygi, jak doskonale kreuje historie teraźniejsze i te z przeszłości, jak perfekcyjnie je ze sobą splata i łączy w całość. Całość pędzącą i imponującą. Pełną zależności, wskazówek i powiązań. Średniowieczne modus operandi, dopieszczone w każdym calu szczegóły i rozbudowane tło historyczne i ogrom odniesień napędzają pełną niewyjaśnionych morderstw i krwi historię. Każdy wątek czy to trzynastowieczny czy obecny jest dopracowany. Podobnie jak bohaterzy – z krwi i kości, wiarygodni i realni. W tej historii nie ma miejsca na przypadek i bylejakość. „Władcy czasu” to misterna i dopracowana konstrukcja. Poza tym autorka świetnie potrafi wyważyć wątki kryminalne i obyczajowe. Osobiste wydarzenia w życiu bohaterów dają chwilę odsapnąć od morderstw i śledztwa, ale nie przytłaczają i nie stają się dominujące. Choć w pewnym momencie śledztwo sprawia, ze Kraken musi zanurzyć się we własnej przeszłości. Rozwija się również wątek Estibaliz – zawodowej partnerki Krakena. Kobieta wdaje się w romans i przekracza tym samym pewne granice. Po raz kolejny śledztwo ma wpływ na życie Krakena i Esti i historia nabiera tempa. GODNE ZAKOŃCZENIE TRYLOGII „Władcy czasu” to świetne zakończenie baskijskiej trylogii. Obawiałam się nieco, że autorka nie zaskoczy. Niesłusznie, oj niesłusznie. Ta historia utrzymuje poziom poprzednich części, jest nieprzewidywanie, klimatycznie i akcja zagęszcza się z każdym rozdziałem. Nic dodać nic ująć. Żal jedynie, że trzeba rozstać się z piękną hiszpańską Vitorią i bohaterami trylogii. PODSUMOWANIE Uwielbiam cały cykl i na prawdę trudno jest mi się z nim rozstać, z Krakenem i Estebaliz, z piękną, zabytkową Vitorią i niepowtarzalnym baskijskim klimatem. Cenię tę trylogię za wiele rzeczy. Niebanalne intrygi, doskonała narracja, historyczne odniesienia i bogata symbolika, skomplikowana i napięta jak struna akcja, tajemnice z przeszłości i świetnie zarysowane wątki obyczajowe głównych bohaterów. I oczywiście niesamowity klimat hiszpańskiego miasta. „Władcy czasu” to godne zakończenie historii, równie emocjonujące, nieprzewidywalne i mocne jak doskonały pierwszy tom „Cisza białego miasta”. Eva García Sáenz de Urturi jest mistrzynią skomplikowanej intrygi, która pochłania na długie godziny. W fascynujący sposób łączy wątki z przeszłości z teraźniejszymi. W jej powieściach królują odniesienia do lokalnej historii i kultury. To się po prostu świetnie czyta! Nie można się oderwać! To jedna z lepszych serii kryminalnych jakie miałam okazję przeczytać. Tutaj nic nie dzieje się bez przyczyny i każdy szczegół ma znaczenie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2020 o godz 22:08 przez: LiterackiPrzeszpieg
{recenzja z bloga Literackieprzeszpiegi.pl]___Nie da się ukryć, że "Władcy czasu" to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier od początku tego roku. Czy aby na pewno zakończy Trylogię Białego Miasta, czy autorka utrzyma poziom z poprzednich części i wreszcie - czy to zakończenie usatysfakcjonuje czytelników na całym świecie? Na część z tych pytań znajdziecie odpowiedź w recenzji, a na resztę - odpowiecie sobie sami po lekturze. Bowiem nie wyobrażam sobie, żebyście nie przeczytali "Władcy czasów". ___"Władcy czasu" to intrygująca mieszanka współczesności z przeszłością - i to dość odległej, bo sięgającej XII wieku. Jesienią 2019 roku Kraken, Alba i ich współpracownicy z vitorskiego komisariatu prowadzą śledztwo ws. zaginięcia dwóch dziewczynek. Jednocześnie całe miasto zaczytuje się w... powieści historycznej "Władcy czasu", która przedstawia średniowieczną Vitorię oczami hrabiego Diago Veli. Ciekawość vitorczyków podsyca fakt, że nikt nie wie, kto jest autorem tej książki. Ale gdy podczas spotkania z wydawcą, zostaje otruty wpływowy człowiek, tylko Kraken dostrzega nawiązanie do książki. W końcu nie co dzień ktoś zostaje otruty kantarydyną, czyli odpowiednikiem średniowiecznej viagry. A fragmenty "Władcy czasu" anonimowego autora opowiadają o powrocie hrabiego don Veli do miasta, w którym wiele się zmieniło. Bliscy, jak i dalsi krewni; ich zasady i obietnice jakby zbladły wraz z upływem czasu. A uczucia? Czy można przeboleć fakt, że ukochana zostaje twoją bratową a czasy są coraz bardziej niespokojne? Fascynujący zabieg literacki - umieścić fragment książki "Władcy czasu" anonimowego autora jako część historyczną książki "Władcy czasu" Evy Garcii Saenz de Urturi. Powieść w powieści! Tylko, że morderca we współczesnej Vitorii naśladuje historyczny modus operandi - mamy otrucie kantarydyną, dwie ofiary są zamurowane żywcem a jedna zostaje utopiona w specyficzny sposób.___ O ile w poprzednich częściach autorka nawiązywała do konkretnych tradycji tego regionu, to tym razem skupiła się na historii samego miasta, na możnych rodach, na ludziach, którzy decydowali o kształcie miasta w niepewnych czasach. Pokazuje inne czasy, święte wartości i walkę o honor do końca. Podkreśla znaczenie własnych przodków, genów przekazywanych z pokolenia na pokolenie jakby miało to być przestrogą dla współczesnego społeczeństwa, by nie zapominali o swoim dziedzictwie. Chociaż nie będę ukrywać, że bardziej nie mogłam się doczekać, aż do głosu dojdzie Kraken i jego współczesne, wielowątkowe śledztwo. W książce naprawdę sporo się dzieje - tradycyjnie mamy sporo trupów, zwroty akcji, nieoczekiwane informacje i zasadzki. I złotą myśl - że manipulacja to najpotężniejsza broń psychopaty. Zawirowania nie ominą także życia osobistego Krakena. Będzie musiał podjąć decyzję, czy dalej być legendarnym inspektorem Krakenem, czy po prostu Unaim - mężem, ojcem, bratem i przyjacielem. Człowiekiem, który nie będzie musiał oglądać się za siebie podczas zwykłego spaceru. ___Jak kończyć świetną trylogię, to tylko w takim stylu, jak to zrobiła Eva Garcia Saenz de Urturi. Pokazała jak można zaciekawić a jednocześnie zmrozić krew w żyłach czytelnika przywołując historię miasta, które chociaż małe, to może poszczycić się znamienitą przeszłością. Z wielką ulgą stwierdzam, że to definitywny koniec Trylogii Białego Miasta. Co miało zostać wyjaśnione - zostało. Kołaczące się po głowie pytania zyskały odpowiedzi. Wątki zostały zgrabnie zamknięte. I tylko został taki lekki żal, że to już koniec... Chociaż mam nadzieję, że autorka powróci z nowym cyklem za niedługo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-03-2020 o godz 18:48 przez: Attra
„Władcy czasu” Evy García Sáenz de Urturi to finalny tom trylogii Białego miasta. Znów spotykamy znanych nam już z poprzednich tomów bohaterów, czyli profilera Unai, jego partnerkę Esti i szefową a jednocześnie życiową partnerkę Albę. Oczywiście pojawiają się w powieści nowi bohaterowie, jakże by inaczej, ale to ta trójka od pierwszego tomu odgrywa pierwsze skrzypce i nie inaczej jest tym razem. W mieście dzieją się złe rzeczy, dochodzi do paskudnych zbrodni wzorowanych na tych z powieści Władcy czasu. Akcja powieści toczy się dwutorowo, w 2019 roku oraz w 1192. Wydarzenia z teraźniejszości i przeszłości zaczynają się ze sobą łączyć, przeplatać, dawać wskazówki, a jednocześnie sprowadzać śledczych na manowce. Autorka tka sieć zależności, wskazówek, sugestii, choć nie każda okazuje się prowadzić w kierunku rozwiązania zagadki i znalezienia winnego. Oczywiście nie samą zbrodnią stoi ta powieść, więc mamy sporo wydarzeń z życia prywatnego bohaterów. Ale jak dla mnie autora zachowała idealną równowagę pomiędzy wątkami obyczajowymi, a kryminalnymi. Wszystko się ze sobą dobrze łączy, splata i przenika, aby w spektakularnym finale zaskoczyć totalnie czytelnika. Jeśli chodzi o styl, to niezmiennie jestem pod wrażeniem. Lekki, bardzo plastyczny, obrazowy. Nie trudno oczami wyobraźni zobaczyć wszystko co opisuje autorka. Cudowne hiszpańskie miasto, jego historia, teraźniejszość i przeszłość tego wyjątkowego miejsca. Vitoria okazuje się być kolejnym bohaterem tej powieści i zachwyca tak jak reszta postaci. Sama intryga jest wyjątkowo ciekawa, a połączenie ze sobą wydarzeń z XII wieku z tymi z XXI dodaje powieści smaczku. Jest tu wszystko to, co zachwyciło mnie w poprzednich dwóch tomach. Jest tajemnica, są nieuchwytni sprawcy, są wątki z prywatnego życia bohaterów, które chcąc nie chcąc muszą splatać się z wykonywaną przez nich pracą. Eva García Sáenz de Urturi rzetelnie przyłożyła się do swojej pracy i książka jest dopracowana, dopieszczona, autorka dba o szczegóły i sprawnie zamyka wszystkie wątki. Z jednej strony cieszę się, że finalny tom już za mną, ale z drugiej żal mi, że to już koniec, że przygoda z tymi bohaterami dobiegła końca i nie mam już na co czekać. Choć nie, liczę na to, że kolejna książka autorki już się pisze i nie trzeba będzie długo oczekiwać na jej premierę. Każda z książek tej trylogii trzyma równy poziom, choć po przeczytaniu całości mogę przyznać, że „Władcy czasu” zachwyciła mnie najbardziej. Może to przez przepięknie rozbudowane tło historyczne, a może bohaterowie z XII wieku tak bardzo mnie oczarowali. A może to wydarzenia, które nakreśliła autorka w XXI wieku tak mnie zaskoczyły i to w jakim kierunku potoczyła się fabuła? Wg mnie wszystko po trochu sprawiło, że tom trzeci stał się moim ulubionym z całej trylogii. Eva García Sáenz de Urturi ma niesamowity talent i zdolność do snucia wciągających historii. Jej bohaterowie są prawdziwi, pełnokrwiści, odnosiłam wrażenie, jakby autorka pisała o ludziach, których zna. A jeśli chodzi o mordercę, którego szukał Unai? Przyznaję, że do samego końca nie wiedziałam kto nim jest. Kłaniam się autorce nisko, bo w większości kryminałów, które czytałam już gdzieś w połowie odgadywałam kto jest tym „złym”. Na koniec chcę wspomnieć o filmie na podstawie „Ciszy białego miasta”, który niedługo będzie miał premierę na Netflixie. Czekam ogromnie i jestem niesamowicie podekscytowana tym, że przygody Krakena zostały przeniesione na mały ekran. Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2020 o godz 23:30 przez: Tomasz Kosik
„Władcy czasu” to fenomenalne zwieńczenie finału baskijskiej serii pod tytułem „Trylogia Białego Miasta”. Dzisiaj nakładem Wydawnictwa Muza książka trafiła do księgarń. Kontynuacja thrillera trzyma nas w kleszczach, ściskając tak mocno, iż zapiera dech w piersiach. Gwarantuje Wam, że Eva Garcia Saenz De Urturi zgotowała nam historię, która wzburza wzniecając ogniste emocje rozpalające niczym hutniczy piec. Fabuła rozgrzewa zawiłą intrygą. „Cisza białego miasta” oraz „Rytuał wody” elektryzują, lecz „Władcy czasu” potęgują doznania sprawiając, iż historia, którą przeżywamy zawładnie naszym umysłem. Ponownie wracamy do Vitorii i wczuwamy się w niepowtarzalny jej klimat. Chłoniemy go pełną piersią, w pełni odczuwając emocje, jakie towarzyszyły Krakenowi w rozwiązywaniu zagadki zabójstw. Morderca dokonując zbrodni kieruje się opisami zawartymi w powieści „Władcy czasu”, która wydana została przez nieznanego autora ukrywającego się pod pseudonimem Diego Veilaz. Ofiara otruta zostaje proszkiem z hiszpańskiej muchy. Dwie siostry zostają zamurowane żywcem. Trzeba przyznać, iż mordercy nie brakuje „fantazji” w dokonywaniu morderstw. Jeśli dodamy, że kolejna ofiara zostaje zatopiona w rzece, w zamkniętej beczce razem z psem, kotem, żmiją i kogutem, to włos jeży się na głowie, a ciarki przebiegają po całym ciele. By dotrzeć do sprawcy tych czynów Kraken dociera do wieży Nograro. Czy stanie na wysokości zadania i schwyta mordercę, zanim ten dokona kolejnych aktów? Niejednokrotnie będzie musiał zastanowić się, gdzie leży fikcja literacka, a gdzie prawdziwa historia. Jak się okazuje będzie on musiał nie tylko stanąć z nim twarzą w twarz, lecz również zmierzyć się z własną przeszłością, która zawarta jest również w powieści „Władca czasu”. Eva Garcia Saenz De Urturi nie tylko dostarcza nam kryminalnych emocji okraszonych nutą thrillera. Zapewnia nam lekturę z pogranicza powieści historycznej. Poznajemy historię dwunastowiecznej Vitorii I myślę, że ta seria trafi do współczesnej historii, jako jedna z najbardziej rozchwytywanych. Jedyny żal, to fakt, iż jest to tylko trylogia. Należy mieć jedynie nadzieję, iż Autorka podejmie decyzję, by z trylogii przeobrazić ten cykl w tetralogię. Dzięki temu będziemy mogli ponownie doznać przyjemności zatopienia się w książce, która pozostawi trwały ślad w naszej pamięci. Autorka uzależniła mnie od swej twórczości, tak bardzo, że moje czytelnicze rządze domagają się kolejnych losów Krakena! Pomysłowość Pisarki nie zna granic, zatem należy żywić nadzieję, iż ożywi swój pisarski pokład talentu, rozlewając go na kolejną część baskijskiej serii. Za egzemplarz recenzencki książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza https://muza.com.pl/ http://www.czyt-nik.pl/recenzje/mistrzowski-final-trylogii-bialego-miasta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2020 o godz 22:42 przez: agnesto
Po przeczytaniu 1 tomu wiedziałam, że chcę przeczytać następny. Po 2 tomie pozostał ten sam głód. Aż pojawia się 3 tom i co? I pytam się , dlaczego to już koniec? Ta trylogia od razu mnie zachwyciła i wciągnęła. A dlaczego? Choćby dlatego, że mało jest tego typu książek. Tak dobrych, prawdziwych i realistycznych. Dlatego, że fabuła jest misternie dopracowana i świetnie skonstruowana. Dlatego, że na naszym rynku wydawniczym pojawiła się nowa pisarka, która mną zawładnęła. W każdą z tych części włożyła ogrom pracy. Searching, wiedza, lekkość pióra i niesamowita wyobraźnia - czego mogę chcieć więcej? A przyznam się szczerze, że nie należę do fanów kryminalistyki, ani tym bardziej serii kryminałów, które stanowią cykle, i które najlepiej czytać wszystkie. A ta trylogia mnie oczarowała. Stoimy na granicy. Po jednej stronie mamy realizm, po drugiej magię, niedowierzanie, brutalność i odwagę, które wymieszane razem tworzą bagno. I zastanawiasz się, w którą stronę porwie cię treść. Gdzie wylądujesz? Do samego końca nie wiesz. Lawirujesz i próbujesz trzymać balans. Masz rumieńce na twarzy, próbujesz dociec, co się wydarzy, a tu nic. Żadnych wskazówek, podpowiedzi... tylko zaskoczenie. To jest geniusz pisarski. Eva Garcia ponownie zabiera nas do Vitorii. Jesteśmy w 2019 roku, ale i w 1192. Bo tu zagadka oscyluje wokół powieści "Władcy czasu" i jej tajemniczego autora. Podczas spotkania autorskiego, gdzie ma zostać upubliczniona twarz tego, który stoi za stronami powieści, Unai, Alba i Esti stają się świadkami mordu. I jak się okazuje, nie jednego. To dopiero początek. A wszystko wypływa szlamem z "Władcy czasu", która staje się mapą i przewodnikiem kata. Odwzorowywanie śmierci z kart książki, czy można być tak brutalnym? Unai ponownie walczy o sprawiedliwość, ale wielkim kosztem. Esti na granicy śmierci, żona decyduje o rezygnacji z pracy, znajomi-informatorzy giną w nagłych momentach. Przyjaciele są zagrożeni, a podejrzany cierpi na dwubiegunowość. Jak udowodnić winę? Czy to gra? Sztuczki? Czy dobrze przemyślana strategicznie gra w kotka i policjanta? Opat, dziedzic z wieży Nograno, to człowiek, no właśnie, jaki? To oszust pełen zagadek i znaków zapytania, czy człowiek na wskroś uczciwy? Wiele wątków w powieści splata się w jeden gruby sznur. Idealnie się w siebie wkomponowują. Zacieśniają splot. Niesamowita precyzja zwodzenia czytelnika pozostawia nas w permanentnej niepewności, aż do samego końca. Takie mistrzostwo może osiągnąć tylko dobry pisarz. I masz ochotę zaglądnąć na ostatnie strony. Masz ochotę na kuknąć i dowiedzieć się, choćby trochę, choćby tak... ciut, ciut, Ale nic z tego. Czytasz i …. z wypiekami zamykasz powieść żałując, że to koniec. Że więcej nie będzie. Rewelacyjna trylogia, którą mam - skompletowaną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-05-2020 o godz 20:34 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Lepiej nie prosić o pomoc diabła, bo w końcu zawlecze cię do swojego kotła." Po spotkaniu z pierwszym tomem ("Cisza białego miasta"), którym byłam oczarowana, i drugim ("Rytuały wody"), który sprawił mi wiele przyjemności, liczyłam, że podobne miłe wrażenia powstaną podczas poznawania trzeciego. Niestety, nie wszystko poszło w taki sposób, jak zakładałam i wyczekiwałam. Zawiodłam się na lekturze, ale też nie mogę powiedzieć, że była zła. Po prostu, książka nie poszła tropem poprzednich odsłon serii, otrzymałam coś innego, mniej barwnego, zarówno od strony postaci, intrygi, jak i baskijskich klimatów. Wcześniej zakochałam się w akcentach celtyckich legend, dawnej kultury, dziedzictwa społecznego, a we "Władcach czasu" próżno tego szukać. Owszem, powieść nawiązywała do przeszłości, z końca dwunastego wieku, ale to już nie ten porywający wydźwięk. Tym niemniej, książkę dobrze się czyta, przyjemna naprzemienna narracja i ciekawa zagadka detektywistyczna. Składała się z dwóch komponentów połączonych wybranymi akcentami i nawiązaniami. Jeden to dość przeciętna średniowieczna opowieść, drugi to zajmująca kryminalna historia dziejącą się obecnie. Analogie do współczesnych wydarzeń wydawały się silne i znaczące, lecz jakby stworzone pod presją konieczności dopasowania i zespolenia. Nie można jednak odmówić mnogości przygód i tajemnic, które oplatały losy licznych postaci. Kilka rozwiązań okazało się zaskakujących, przynajmniej mnie nie udało się szybko trafić na właściwe tropy. Angażowały mnie wstawki dotyczące profilowania psychopatycznych umysłów, poszukiwania alternatywnych wyjaśnień, tworzenia ciągu przypuszczeń i domysłów. Uznałam je za mocne strony powieści, chętnie wdawałam się w rozważania, przyciągała mnie tematyka i jej niejednoznaczność. Fabułę oparto na ciekawym pomyśle, powieść historyczna, która natychmiast znajduje uznanie czytelników, lecz nikt nie wie, kto jest jej autorem, nawet wydawnictwo, które ją opublikowało. Szybko okazuje się, że książka staje się się wzorcem do osobliwych zbrodni. Ktoś morduje według średniowiecznego modus operandi, jak zamurowanie żywcem, otrucie kantarydyną, utopienie w beczce wraz ze zwierzętami. Prowadzący dochodzenie, Kraken, Estibaliz i Alba, dysponują małą ilością śladów fizycznych, brakuje wyraźnych motywów zbrodni. Ale to nie koniec problemów, dochodzą nowe aspekty wystawiające śledczych na śmiertelne niebezpieczeństwo. Kto kryje się za cierpieniem innych, wachlarzem sekretów, zadziwiającym zbiegiem okoliczności? Co przemilczają mieszkańcy małej i uroczej Vitorii? W jaki sposób dotrzeć do prawdy zagrzebanej pod kamieniami i wiekami historii? Bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2020 o godz 12:11 przez: Karolina MAREK
O fenomenie trylogii Białego Miasta słyszał chyba każdy miłośnik kryminałów. Ja również, ale nim zabrałam się do czytania książek Evy, musiałam przemyśleć czy dać się wciągnąć w szał pochłaniania jej książki (wtedy po polsku wyszła zaledwie pierwsza część). Ponieważ jak widzicie, właśnie będę recenzować trzeci tom, to przyznaję - wciągnęłam się. Pióro de Urturi zdecydowanie przypadło mi do gustu i to praktycznie od pierwszych stron, więc ciężko byłoby mi odpuścić cykl po przeczytaniu jednej części, a co gorsza dwóch... Vitoria, rok 2019 Ktoś pod pseudonimem Diego Veilaz publikuje książkę historyczną pod tytułem "Władcy czasu". Osadzona w średniowieczu opowieść podbija serca czytelników, a zwłaszcza mieszkańców Vitorii i okolic. Ponieważ nikt nie wie, kto jest autorem dzień, w którym ma odbyć się spotkanie autorskie, jest jednym z najbardziej wyczekiwanych dni. Jednak nie będzie on wspominany ani mile, ani szczęśliwie. Vitoria, rok 1192 Legendarny hrabia don Vela wraca do domu po ponad dwóch latach nieobecności. Wysłany przez króla Nawarry na niebezpieczną misję ledwo uszedł z życiem. Jednak to, co zdumiewa go najbardziej to fakt, że jego brat Nagorno poślubił jego narzeczoną hrabiankę de Maestu. Unai zwany Krakenem musi rozwiązać sprawę, której głównym wątkiem jest seria morderstw popełnianych według średniowiecznych metod. Co ciekawe zarówno sposoby zabójstw, jak i ich kolejność są ściśle powiązane z niedawno wydaną powieścią. Ktoś imituje zbrodnie popełniane setki lat temu, opisane zaś w niezwykle popularnych ostatnio "Władcach czasu". Śledztwo przyprawia nie lada kłopotów Estibaliz, która wdaje się w niebezpieczny romans. Unai zaś, dzięki niemu dowiaduje się czegoś ważnego o swoich przodkach. Eva Garcia tym razem połasiła się na powieść dwupłaszczyznową. Przeplatanie czasów współczesnych z XII wiekiem to naprawdę świetny zabieg, który wciąga czytelnika w świat z jednej strony kryminalny, a z drugiej historyczny. Muszę przyznać za to ogromnego plusa, bo wyszło to autorce genialnie. Druga sprawa to nawarstwienie problemów i bohaterów. Chyba po raz pierwszy czułam się... przytłoczona i momentami chciałam, by powieść już się skończyła i wyjaśniła! I nie mówię tego jako minus powieści, wręcz przeciwnie. Dostałam coś, na czym musiałam się mocno skupić, a nie lecieć strona za stroną, a w międzyczasie myśleć co przeczytam następne! Żałuję, że przygoda z Białym Miastem dobiegła końca, bo mogłabym tam spędzić dużo więcej czasu. Jedyne co mi pozostało to wspominać i iść do przodu. A Was zachęcam do przeczytania całej trylogii - koniecznie po kolei.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2020 o godz 14:45 przez: KLAUDIA KARDYNAŁ
To ostatnia z części „Trylogii białego miasta” Moim zdaniem jest to najlepsza część ze wszystkich. Pierwsza była zupełnym zaskoczeniem i nowością samą w sobie. Druga natomiast zbyt mocno skoncentrowana była na więzi między Albą a Unaiem. Trzecia część kręci się wokół morderstw z dopiero co opublikowanej książki „Władcy czasu”. Autor jest nieznany, ale opiera się na średniowiecznej kronice Diaga Vela. W ten sposób ginie mężczyzna zatruty kantarydyną, dwie siostry umierają zamurowane żywcem, a kolejna ofiara ląduje w rzece w beczce z psem, kotem, kogutem i żmiją. Unai razem z Albą i Esti boją się, że znowu w Vittorii zaczyna działać seryjny morderca. Jeżeli wyjdzie na jaw, że w mieście jest kolejny złoczyńca, to ludzie kolejny raz wpadną w panikę. Okazuje się jednak, że starą kronikę można powiązać z pewnym ekscentrycznym człowiekiem – Ramiro Alvarem Nograrem. To człowiek, którego historia rodzinna związana jest z wydarzeniami w niej opisanymi. Tylko czy Ramiro jest rzeczywiście tym za kogo się podaje? Czy od lat skrywane tajemnice pozwolą doprowadzić śledztwo do końca? Nie małe zamieszanie wprowadzi tutaj wątek romantyczny między Nograrem a Esti. Oczywiście nie zabrakło nawiązań do poprzednich części, czyli spotykamy cała rodzinę Unaia oraz Alby, a także wszystkich pracowników komisariatu z Vittori. Powraca także geniusz informatyczny MatuSalem oraz Tasio de Zarate. W jakim celu… to już na kartach powieści. Na szczęście, tym razem, nie ma ckliwości i umizgów głównych bohaterów. Jest tylko twarda szkoła tworzenia rodziny. Na głównym planie jest bardzo skomplikowane śledztwo, a nie wątek sypialniano-ciążowy. W tej części w końcu poznajemy Krakena – profilera z krwi i kości, który wykorzystuje swoją wiedzę i doświadczenie żeby poznać modus operandi mordercy. Pomaga mu przy tym psychiatra, która wykłada w jego starej szkole policyjnej. Dzięki temu możemy w końcu poznać bystrość umysłu Unaia, ale też Estibaliz. Zakończenie opowieści jest nieoczywiste i bardzo ciekawe. Nie takiego zwrotu akcji się spodziewałam. W tej części autorka pokazała swój kunszt oraz chyba najlepsze pomysły. Fajnie, że wszystkie wątki zostają zakończono, a historia splata się ze współczesnością. Jedyny mankament to, jak dla mnie, dziwna decyzja Alby i Unaia na końcu książki. ale to tylko moja opinia. Szczerze i gorąco polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-04-2021 o godz 12:55 przez: Renata
'' Lepiej nie prosić o pomoc diabła, bo w końcu zawlecze cię do swojego kotła '' '' Władczy czasu '' Eva Garcia Saenz De Urturi Wydawnictwo Muza Serdecznie polecam bardzo dobry kryminał, trylogię opartą na średniowiecznych historiach, połączonych z teraźniejszością. Dwa poprzednie tomy ( Cisza białego miasta oraz Rytuały wody ), bardzo mile zaskoczyły mnie jeśli chodzi o gatunek kryminalny \ thriller, wznosząc powiew świeżości do tej literatury, dając pozytywne wrażenie. Lektura od której trudno było mi się oderwać, a dwu wątkowość, uprzednio posypana gamą dwunasto - trzynastowiecznych historii, wpleciona w treść - okazała się niebanalną opowieścią którą z ekranizowano. Ukrywający się pod pseudonimem autor powieści ; Władcy czasu ; osadził swą historię w Vitorii w latach 1192r. Książka staje się bardzo popularna, nadaje bestselerowi bycia rozchwytywaną, podczas spotkania autorskiego, każdy czytelnik pragnął poznać prawdziwego pisarza. W tedy to zostaje znalezione ciało mężczyzny. Pierwszym odpowiednikiem średniowiecznych morderstw które miały miejsce, przypominały te z powieści; Władcy czasu ; było modus operandi - proszkiem z hiszpańskiej muchy, przypominający odpowiednik viagry, dwie siostry zostają żywcem zamurowane w pomieszczeniu, trzecia ofiara ginie utopiona w beczce z psem, kogutem i żmiją. Do akcji wkracza śledczy Kraken który w raz ze swoją partnerką Esti i Albą próbują dorwać mordercę. Po nitce do kłębka trafiają na wieżę Nograro, gdzie tam poznają ostatniego żyjącego członka rodu. Co ma wspólnego ze średniowieczną historią która nota bene jest połączona z przeszłością Krakena, który próbuje w między czasie ratować swoją rodzinę. Pojawiają się nowe wątki wskazujące na sprawcę który być może cierpi na dwu biegunowość, mający problem z alter ego, czy to symulacja choroby czy próba ratowania siebie za wszelką cenę, warto przeczytać. '' Władcy czasu '' to niesamowity kończący poprzednie części - tom, z brawurową akcją, szybkim tempem, kończąc trylogię nie zawiedziecie się. Opuścicie domowe pielesze by w raz z bohaterami książki udać się do północnej Hiszpanii by oczami wyobraźni poczuć klimat i magię uliczek, architektury, kultury i obyczajów. Wyraziste postacie, pełna zagadkowych zdarzeń fabuła i finał którego się nie spodziewacie da efekt wielkiego na końcu WOW. Zapraszam i polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-03-2020 o godz 11:39 przez: Anonim
Ostatnia część trylogii Białego Miasta. Jest mi smutno, że już nie spotkam się więcej z bohaterami. Książka jest... rewelacyjna. Zresztą jak każda z części. Wyjątkowa, intrygująca, fenomenalna. Byłam nią tak oczarowana, że zarwałam nockę, by ją dokończyć. Nie mogłam się oderwać. Nie jestem w stanie opisać emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania tej książki. Pozostanie bardzo długo w mojej głowie. To jedna z tych książek, których się nie zapomina. Nie mam w zwyczaju wracać do przeczytnych historii, ale myślę, że Trylogię przeczytam jeszcze kiedyś nie raz i nie dwa. Książka dzieli się na dwie części, w czasach średniowiecza i teraźniejszości. Urzekła mnie bardzo historia hrabiego don Veli z 1192roku. Uwielbiam cofać się w czasie ! Książka była dla mnie niesamowitą odskocznią od tego, co dzieje się dziś na świecie. Razem z bohaterami próbowałam rozwiąząć zagadkę tajemniczych śmierci, które były odbiciem zbrodni sprzed wielu lat. W tej części mamy więcej wątków obyczajowych, niż w poprzednich częściach, ale mi to kompletnie nie przeszkadzało. Mogłam za to bliżej poznać swoich ulubionych bohaterów. Poza tym, ten cały klimat miasteczka, jego kultura i historia, dostarczyły mi tyle pozytywnych wrażeń, że chciałabym tam się znaleźć i zobaczyć wszystko na własne oczy. Bohaterzy w tej ostatniej już części, przechodzą wewnętrzne przemiany i w końcu układają sobie życie. Szkoda, że to już koniec. Bardzo zżyłam się z Krakenem i Vitorią .. Jest mi najzwyczajniej smutno, że już ich nie spotkam. Książkę polecam. I koniecznie trzeba nadrobić poprzednie książki. Tej serii nie powinno się pomijać. :) Vitoria, 2019rok. Nieznany autor, pod pseudonimem Diego Veilaz, wydaje powieść historyczną - "Władcy czasu". Jej historia dzieje się w średniowieczu. Książka od razu staje się hitem. Vitoria, 1192rok. Hrabia Don Vela po długiej nieobecności wraca do domu. Niestety, od jego wyjazdu wiele się pozmieniało. Jego narzeczona jest teraz żoną jego brata. Kraken i tym razem musi rozwiklać zagadki tajemniczych i bardzo brutalnych śmierci, które swoje odbicie mają w świeżo wydanej książce. Okazuje się również, że ta cała historia dotyczy również jego rodziny. Nie chce zdradzać Wam więcej fabuły niż to potrzebne.. przekonajcie się sami, gdzie śledztwo zaprowadzi Unaia i czy i tym razem uda mu się wyjść z tego cało..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-03-2020 o godz 17:42 przez: jutka
O „Ciszy białego miasta” pisałam, że to „Książka posiada wyjątkowy klimat, w całości urzeka nostalgia i specyficzna magia, która sprawia że lektura to emocjonująca podróż.”. O jej kontynuacji, „Rytuałach wody”, że „to świetna książka, perfekcyjnie skonstruowana i przemyślana.”. Przyszedł więc czas żeby napisać kilka słów o zwieńczeniu trylogii. Akcja „Władców czasu” przenosi czytelnika do września 2019 roku. Kraken i Alba tworzą szczęśliwą parę, wspólnie wychowującą kilkuletnią Debę. Na pierwszy plan wysuwa się jeszcze jeden bohater – to powieść, o ironio, „Władcy czasu”, o którym mówi całe miasto, a którą napisał anonimowy twórca. To historyczna powieść, mówiąca o Roku Pańskim 1192, która swoim magnetyzmem zdobyła wielu zwolenników. Nic dziwnego, że mieszkańcy sennej Vitorii tłumnie spieszyli na spotkanie promujące powieść, każdy miał nadzieję że wreszcie zostanie rozwiązana zagadka tożsamości autora. Niestety sielankową scenerię przerywa nagła śmierć jednego z uczestników. Jak się okazuje nie jest to jedyne morderstwo. Kraken i spółka zostają wciągnięci w iście średniowieczną grę, bo wszelkie złe czyny dzieją się w myśl sławnej powieści, zgodnie z ówcześnie przyjętym modus operandi. „Władcy czasu” Evy Garcíi Sáenz de Urturi utrzymuje poziom poprzedniczek. Bez obawy napiszę, że to dobra kontynuacja, jakby trzy części stanowiły całość. Urzeka klimatem, przyciąga mrokiem i tajemniczością. Kraken znów jest silny i staje na wysokości zadania. Alba zmienia priorytety i z groźnej śledczej staje się troskliwą matką, opiekuńczą córką i czułą żoną. Pozostali bohaterowie nie boją się popełnić błędów, biorą odpowiedzialność za swoje czyny. Z trzech części trylogii to pierwsza zawładnęła moim czytelniczym sercem. Choć pozostałe dwie były równie dobre, to jednak pierwsze miejsce jest jedno. Lektura „Władców czasu” mocno mi się dłużyła. O ile współczesne fragmenty wprost pochłaniałam, tak te z historyczne mniej mnie ciekawiły. Zwieńczenie serii o Białym Mieście to wciąż bardzo starannie napisana powieść, oparta na obfitym materiale historycznym, przemyślana i dopracowana. Mnie niestety tym razem nie oczarowała, choć całą trylogię oceniam na wysoką notę. Historia Krakena i ekipy w trzech tomach to dobra rzecz i skończona historia – czytajcie! Może tym razem magia kraju Basków przestała działać?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-04-2020 o godz 20:30 przez: Patrycja Kunicka
"Tu kończy się twoje polowanie, tutaj zaczyna się moje" "Władcy czasu" to ostatni tom Trylogii Białego Miasta i moim zdaniem idealne zakończenie cyklu. Wszystkie cześci to była dla mnie rewelacyjna przygoda i ogromnie żałuję, że nie będzie mi dane sięgnąć po kolejną. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy i nadszedł czas pożegnać Krakena i Albę. Chociaż muszę się do przyznać, że ja najbardziej będę tęskniła za dziadkiem Unaia. To mój ulubiony bohater z całej trylogii. W Vitorii serca czytelników podbija powieść historyczna "Władcy czasu". Jej autor za wszelką cenę pragnie pozostać anonimowy. Ukrywa się pod pseudonimem Diego Veilaz i nikt, nawet sam wydawca nie zna jego tożsamości. Historia napisana przez niego okazuje się bestsellerem, a spotkanie autorskie, na którym ma się pojawić jest jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w Vitorii. Niestety zostaje ono przerwane przez brutalne morderstwo. Wkrótce miastem wstrząsa seria zabójstw, do złudzenia przypominających te opisane na kartach książki. Czy Unai odnajdzie tajemniczego autora i powstrzyma sprawcę zbrodni? "Władcy czasu" jak i cała trylogia to jedne z lepszych i ciekawszych książek jakie czytałam. Eva García Sáenz de Urturi potrafi stworzyć w swoich powieściach niezwykły klimat, który wciąga czytelnika od pierwszych przeczytanych stron. Świetnie prowadzi zarówno wątek kryminalny, jak i obyczajowy. Wszystko jest przemyślane i dopracowane w najdrobniejszym szczególe. W wyjątkowo plastyczny sposób oddaje piękno Vitorii, dla mnie coś niesamowitego! Mam nadzieję, że kiedyś dane mi będzie poznać atmosferę tego miasta. Akcja powieści toczy się w dwóch ramach czasowych. Autorka zabiera czytelnika do średniowiecza, gdzie może śledzić wydarzenia z życia hrabiego Diego Veli. Bardzo dobrze czytało mi się te rozdziały i przyznaję, że byłam bardzo ciekawa w jaki sposób połączą się one z wątkiem teraźniejszym. "Władcy czasu" to czytelnicza uczta! Przy lekturze tej książki nie można się nudzić. Mamy tu błyskotliwą zagadkę kryminalną, intrygujących śledczych i rewelacyjnie rozbudowany wątek obyczajowy. Jest wszystko, czego ja oczekuję od świetnej książki. Kto jeszcze nie zna tej serii, powinien szybko się za nią zabrać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-04-2020 o godz 10:30 przez: oczytanakryminolog
W hiszpańskim mieście Vitoria dochodzi do zabójstwa ze średniowiecznym modus operandi. Inspiracją dla sprawcy stała się książka „władcy czasu”, wydana pod pseudonimem, niestety - nikt nie wie, kto stoi za napisaniem powieści. Śledczych czeka trudne zadanie i wyścig z czasem, bowiem zgodnie z fabułą książki – ofiar może pojawić się więcej. Do lektury trylogii przystąpiłam z pominięciem pierwszej i drugiej części i faktycznie kilka scen stanowiło dla mnie zagadkę, ale z każdą kolejną stroną autorka na tyle klarownie nawiązywała do minionych wydarzeń, że pomimo braków można było się odnaleźć w fabule. Osobiście dużą trudność sprawiały mi hiszpańskie imiona i nazwiska postaci, do których zwyczajnie nie przywykłam. Nieszczególnie lubię w powieściach osadzanie akcji w bardzo odległych czasach, jednak we „władcach czasu” zostało to zrobione na tyle umiejętnie i ciekawie, że czytałam tę pozycję z rosnącym zainteresowaniem. Jest to dobrze skonstruowany kryminał, choć trzeba liczyć się z tym, że warstwa obyczajowa i historyczna jest tutaj silnie zaznaczona. Pojawiło się także nieco analizy psychologicznej, chociaż biorąc pod uwagę objętość książki, a ilość tekstu, w jakiej zostały zaprezentowane umiejętności profilera Krakena to smaczków kryminologicznych było tutaj stanowczo za mało. A szkoda. Bohaterowie z kolei niczym szczególnym się dla mnie nie wyróżniali, wypadli według mnie blado i skonstruowani zostali bez polotu. Wielkie nadzieje pokładałam w osobie Unai Ayali, ale z wielkim rozczarowaniem stwierdzam, że jest on najbardziej bezpłciowym śledczym, z jakim miałam okazję się zetknąć w ostatnim czasie. Podczas niektórych wydarzeń, zwłaszcza przy finale książki akcja przybierała charakter telenoweli, a niestety, nie tego oczekiwałam. Poprzednie części trylogii z pewnością nadrobię, co też polecam wszystkim, którzy nie mieli do tej pory okazji przeczytać żadnej książki z baskijskiej serii. Niepowtarzalny klimat i opisy miejsc oddziałujące na wyobraźnię to elementy, dla których zdecydowanie warto zapoznać się z twórczością autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-02-2020 o godz 07:31 przez: Kobietaczytajaca
Jest to trzeci i ostatni tom trylogii białego miasta. Pierwsza część była świetna, przy drugiej troszkę się rozczarowałam, ale ta część przebija wszystko. Mamy tutaj wydarzenia prowadzone i w czasie teraźniejszym i w czasie przeszłym. W roku 2019 Kraken zostaje przydzielony do sprawy, która ma duży związek z książką „Władcy czasu", ktrego autor pozostaje anonimowy. Morderca zabija swoje ofiary tak jak to jest opisane właśnie w tej książce, czyli przez otrucie proszkiem z hiszpańskiej muchy, zamurowanie żywcem albo przez utopienie w beczce ze zwierzętami. Wszystkie poszlaki wskazują na zamieszkałego w wieży Nograno Romira Alvara. Jednak czy to on jest mordercą?Kraken dowie się także że książka ma wiele wspólnego z jego przeszłością i od tego czasu jego życie ulegnie zmianie, ale nie tylko jego. 📚 📚 Ta część jest chyba najciekawsza ze wszystkich, nie można się od niej wręcz oderwać. Mnie osobiście podobały się wydarzenia toczące się w teraźniejszości, gdyż to właśnie tam występuje postać Krakena. Człowieka interesującego, sprytnego i umiejącego doprowadzić każdą sprawę do końca. To w tej części poznamy ostatnie losy bohaterów tej trylogii. Jedni skończą lepiej, inni troszkę gorzej. Akcja w książce jest dynamiczna, fabuła ciekawa, no i to zakończenie, z którego jestem zadowolona. Nawet powiem wam, że jest mi szkoda troszkę, że ta trylogia dobiegła już końca. Ta część również posiada sporą ilość opisów przepięknej Vitorii, jest też nieprzewidywalna i bardzo emocjonalna. Czyta się ją bardzo szybko, choć posiada ponad 500 str. Jeżeli nie czytaliście tej trylogii to ja was mocno do tego zachęcam, gdyż jest ona tego warta. Moja ocena 9/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-03-2021 o godz 13:17 przez: rudy lisek czyta
Trylogia ℂ𝕀𝕊ℤ𝕐 𝔹𝕀𝔸Ł𝔼𝔾𝕆 𝕄𝕀𝔸𝕊𝕋𝔸 jest z pewnością niezwykle ciekawą i wciągającą serią.Mam ona swój nieoparty urok i klimat.W niej także odnajdziemy szereg różnych gatunków,które wspólnie tworzą oryginalna i nietuzinkową fabułę.Autorka przy tworzeniu każdej z tych części wykazała się ogromną pomysłowością oraz wyobraźnią. . Zatem jeśli chodzi o ten już ostatni tom Evy Gracia Saenz de Urtiri 𝕎Ł𝔸𝔻ℂ𝕐 ℂℤ𝔸𝕊𝕌 to muszę przyznać,że z całej tej trójki podobał mi się on najmniej.Akcja nie była dla mnie już tak poruszająca i dynamiczna.Co prawda,książkę czytało się dobrze,lecz zabrakło mi w niej tego napięcia i kryminalnego charakteru.Za to niewątpliwie moje serce skarała druga część trylogii,czyli RYTUAŁY WODY. . 𝕎Ł𝔸𝔻ℂ𝕐 ℂℤ𝔸𝕊𝕌 to lektura,która skrywała w sobie intrygująca zagadkę kryminalną.Jednak,po dłuższym czasie zagłębiania się w jej odmętach odnosiłam wrażenie,że ta historia zamiast coraz bardziej mnie wciągać staje się zbyt monotonna i nużąca.Fabuła toczyła się tu dość sennie a cała akcja posuwała się do przodu zdecydowanie małymi krokami.Autorka w tej części skupiła się przede wszystkim na domknięciu wszystkich wątków obyczajowych głównych bohaterów niż na rozwiązaniu samej nietypowej zbrodni.Ale uważam,że ogólnie cała ta hiszpańska seria jest warta uwagi,bo ma w sobie to”coś”. . @wydawnictwomuza @muza.black 7/10 https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-03-2020 o godz 15:59 przez: Zuza Maniek
Ostatni - niestety! - tom Trylogii Białego Miasta. Jaka szkoda rozstawać się z Vitorią, Krakenem, z jego rodziną, rozterkami i trudnościami. Uporem i pełnym zaangażowaniem w prowadzone śledztwo. Ta seria ma wyjątkowy klimat baskijskiego miasteczka, nasączona jest kulturą i historią tego miejsca. Tym razem smaczku dodaje szeroko poprowadzona historia średniowiecznego bohatera. Don Diago Vela powraca po dwóch latach tajnej i niebezpiecznej misji zleconej przez króla. Co zastaje? Narzeczoną poślubioną jego bratu, skonfliktowanych mieszkańców, zdrajców czyhających na okazję do uśmiercenia przeciwników. Ta część historyczna jest porywająca! A współczesna? Okazuje się być powiązana z wydarzeniami opisanymi w powieści historycznej "Władcy czasu", która błyskawicznie staje się bestsellerem. Smaczku dodaje fakt, że książka została wydana pod pseudonimem, a autor niezwykle dba o swoją prywatność. Kraken za wszelką cenę będzie chciał odkryć dane pisarza, który może być ważnym źródłem informacji, rzucić trochę światła na śledztwo. Dodatkowo pojawiają się problemy i dramaty w życiu prywatnym policjanta. Los lubi rzucać Krakenowi kłody pod nogi. Nie brakuje dramatycznych momentów. Uważam, że to bardzo dobre zakończenie Trylogii! Bardzo podobało mi się przeplatanie wydarzeń z roku 2019 i 1192, podoba mi się decyzja podjęta przez Unaia. Wszystko mi się podoba, prócz tego, że to koniec.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: De Urturi Eva Garcia Saenz

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
24,50 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.8/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
8,14 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.8/5
9,41 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Wrak Lee C.B.
5/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
20,64 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W umyśle mordercy Haycock Dean
4.6/5
31,30 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Toksyczna przyjaźń Phillips Polly
4.0/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niebezpieczna transakcja Kos Lara
2.9/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorąca sesja Callihan Kristen
4.7/5
28,15 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To tylko przyjaciel Jimenez Abby
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.8/5
28,00 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zarządzanie czasem Tracy Brian
4.4/5
25,03 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.