Witamy w Ballyfrann (okładka miękka)

Oferta empik.com : 30,05 zł

30,05 zł 34,90 zł (-13%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sullivan Deirdre Książki | okładka miękka
30,05 zł
asb nad tabami
Hunter Erin Książki | okładka miękka
29,29 zł
asb nad tabami
Flanagan John Książki | okładka miękka
29,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Mroczna i pełna magii opowieść o siostrzanej miłości I poświęceniach, na jakie się zdobywamy, by chronić naszych najbliższych.

W Ballyfrann każdy ma coś do ukrycia…
Mroczna i pełna magii opowieść o siostrzanej miłości I poświęceniach, na jakie się zdobywamy, by chronić naszych najbliższych.
Bliźniaczki Madeline i Catlin przenoszą się do Ballyfrann, położonego na górskim odludziu miasteczka cieszącego się złą sławą – od wielu pokoleń dochodzi tu do tajemniczych zaginięć dziewcząt. Stare zamczysko, a którym teraz mieszkają, też nie sprawia wrażenia miejsca nadmiernie przyjaznego…
Z sióstr Catlin zawsze była tą bardziej przebojową, a Maddy przywykła do życia w jej cieniu. Jednak przeprowadzka do Ballyfrann wszystko zmienia – Catlin odnajduje miłość, Maddy zaś zaczyna odkrywać w sobie potężne moce, których istnienia wcześniej nie przeczuwała. Czeka ją wyprawa w głąb samej siebie, jeśli chce pomóc siostrze, której grozi, że to dziwne miasteczko skradnie jej coś znacznie cenniejszego niż serce. Czeka ją także wyprawa w przeszłość swojej rodziny – a to niekoniecznie bywa przyjemne…
Ludzka dusza jest jednak pełna tajemnic. To, co z pozoru wydaje się słuszne i dobre, okazuje się groźniejsze, niż się im wydawało.

W Ballyfrann nikt nie może czuć się bezpieczny…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Witamy w Ballyfrann
Autor: Sullivan Deirdre
Wydawnictwo: IUVI
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-05-20
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 250 x 20 x 180
Indeks: 34772874
średnia 3,9
5
5
4
2
3
3
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
5/5
12-09-2021 o godz 10:13 przez: Inthefuturelondon
Rok temu, gdy miała miejsce premiera powieści Deirdre Sullivan, wśród jej czytelników zapadło niezwykłe poruszenie. Książka ta wywoływała wiele skrajnych opinii: jedni szczerze ją pokochali – drudzy całkowicie znienawidzili. Przyznam szczerze, że zaczynając ten tytuł, miałam wiele obaw. Nie chciałam trafić do tej drugiej grupy odbiorców i liczyłam na coś, co mnie jednak jakoś zaskoczy. Czy tak się właśnie wydarzyło? O tym w poniższej recenzji. Bliźniaczki Madeline oraz Catlin przeprowadzają się do miasteczka Ballyfrann – miejsca, które cieszy się raczej złą sławą, a co więcej: od wielu lat giną tutaj młode dziewczęta. Nikt nie wie, co i kto za tym wszystkim stoi. Zamek, w którym mieszkają w obecnej chwili siostry, też nie napawa entuzjazmem... Catlin to ta przebojowa, a Madeline ta spokojniejsza z sióstr. Przeciwieństwa, ale dopełniające się w jedną całość. Jednak przeprowadzka zmienia ich dotychczasowe życie - Catlin odnajduje miłość, a Maddy zaczyna odkrywać w sobie pokłady magii, o których dotychczas nie wiedziała. Dziewczyna nie wie jeszcze, że czeka ją prawdziwa walka o przetrwanie – nie tylko swoje. Czy fakt, że w mieście każdy ma coś do ukrycia, sprowadzi na bliźniaczki niebezpieczeństwo? Zacznę od tego, że już po przeczytaniu pierwszych kilku rozdziałów wiedziałam, że zdecydowanie nie zaliczę siebie do grupy przeciwników tej powieści. Choć wstęp nie był zbyt entuzjastyczny i wciągający, to jednak miał w sobie coś, co niesamowicie mnie ciekawiło i dawało nadzieję na naprawdę dobry dalszy ciąg powieści. Główną bohaterką tej historii jest właściwie Madeline. To ona jest tutaj fundamentem i to dookoła niej dzieją się różne, czasem dość nieoczekiwane rzeczy. Polubiłam tę bohaterkę i jej ogromną wiarę w to, że magia i jej tajemnicze moce mogą być czymś prawdziwym. Nie piszę tego w kontekście żartobliwym, a naprawdę autentycznego podziwu. Autorka dzięki tej postaci pokazuje, że w rzeczywistości nic nie jest niemożliwe, a co więcej - nawet te najbardziej wycofanie i najmniej pewne siebie osoby są w stanie uratować świat. Muszę pochwalić również klimat, jaki udało się tutaj wprowadzić i wiernie oddać. Ten mrok, niepewność tego, co kryje się w cieniu oraz fakt, że żaden z mieszkańców nie chce puścić pary z ust – wszystko to sprawiło, że lektura tej powieści była dla mnie prawdziwą przyjemnością i sprawiło, że jeszcze mocniej zatęskniłam za jesienią. Dlaczego? No właściwie dlatego, że to ta pora roku idealnie pasuje do takiego klimatu i napawa jeszcze większą grozą. No ale oczywiście jest to moje spostrzeżenie i jeśli Wy uważacie inaczej – to też super. Pióro Deirdre Sullivan jest bardzo dobre, lekkie i choć autorka opisuje tutaj dramatyczne i momentami wywołujące ciarki na plecach sytuacje, to samo czytanie tej książki jest czystą przyjemnością i relaksem. Co więcej, dzięki tej historii zdołałam zapomnieć o wszelkich troskach, jakie ostatnio zaprzątały moje myśli, a całkowicie oddałam się tej książce. Jak więc widać, zdecydowanie zaliczam się do miłośników tej powieści. Witamy w Ballyfrann to bardzo dobra powieść młodzieżowa, która na nadchodzący halloweenowy sezon sprawdzi się wprost idealnie. Mroczna tajemnica, magia, dziwne zjawiska i zbiegi okoliczności - czy to nie brzmi jak przepis na dobrą powieść? 😉 Jeśli lubicie tego typu historie i potrzebujecie lektury, która może Was wciągnąć - przyjrzyjcie się tej książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-11-2020 o godz 11:14 przez: zaczytana_owieczka
Do miasteczka pełnego mrocznych tajemnic wprowadzają się bliźniaczki wraz ze swoją mamą. Madeline i Catlin to bardzo zrzyte ze sobą siostry, jedna jest bardziej pewna siebie, jest także typem przebojowej imprezowiczki, druga jest nieco skryta w sobie i do tego pogodziła się z życiem w cieniu siostry. Miasteczko napiętnowane jest złem, giną w nim, w niewyjasnionych okolicznościach młode dziewczyny, a sprawca nie został nigdy schwytany. Bliźniaczki chcąc nie chcąc, zostaną wciągnietę w mroczną sieć Ballyfrann, a Maddy będzie musiała odnaleźć siebie i uwierzyć w swoje umiejętności, które z czasem odkryła, po to by pomóc swojej siostrze. Do tego ważne jest to by poznała przeszłość swojej rodziny, która może ją nie tylko wiele nauczyć, ale także wyjaśnić wszystkie niewiadome. Jakie tajemnice skrywa miasteczko? Czy siostrom grozi niebezpieczeństwo? _Sam pomysł na fabułę tej książki jest na prawdę dobry, ale moim zdaniem nie został on dobrze wykorzystany. Książka liczy sobie 360 stron i muszę przyznać, że jak na taką historię jest to naprawdę mało. Nasi bohaterowie nie są zbyt dobrze wykreowani. Przedstawiono nam ich jako typowych nastolatków, myślących o różnych czyhających na nich korzyściach, z rzeczy nie do końca im dozwolonych. Przedstawienie miasteczka oraz jego tajemnic również nie było dobre. Główne bohaterki na początku książki wprowadzily się do Ballyfrann i właśnie ich zmaganiom z nowym otoczeniem, nowymi ludźmi w głównej mierze jest poświęcona książka. Mamy tutaj także wątek, można by powiedzieć, że kryminalny, ponieważ w tytułowanym miasteczku giną nastoletnie dziewczyny, a nasze główne bohaterki, a dokładniej jedna, Madeline, stara się rozwikłać zagadkę tych morderstw. Tak jak szybko akcja zaczyna nabierać tempa i tak szybko jak się pojawiła, tak szybko się skończyła, zostawiając czytelnika z masą pytań dotyczących postaci drugoplanowych , które miały wpływ na całą sprawę. Klimat niezaprzeczalnie dobrze wprowadzony. Jest mrocznie i ciekawie. Natomiast kreacja bohaterów i fabuły pozostawia wiele do życzenia. Mamy tu narrację pierwszoosobową oraz jedną perspektywę, a mianowicie historia opowiedziana jest z oczu Madeline. Brakowało mi tu perspektywy drugiej bliźniaczki. Styl autorki jest bardzo lekki i książkę czyta się dość szybko. Mam nadzieję, że to tylko początek historii miasteczka Ballyfrann, bo chciałabym poznać jego pozostałe tajemnice i mam nadzieje, że będą one trochę lepiej przedstawione. Książkę oceniam na 3/5 .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-08-2020 o godz 10:27 przez: knigi-olgi
Są takie książki, które najlepiej czytałoby się jesiennym wieczorem, pod kocem, i gdy do wtóru w okno wściekle siecze deszcz. Debiutowi Deirdre Sullivan przydałaby się właśnie taka oprawa, dlatego trochę ubolewam, że przyszło mi ją czytać w środku upalnego lata, bo jesień niechybnie jeszcze podkręciłaby napięcie. Ballyfrann to irlandzka wioska gdzieś w górach, lasach. Miejsce, gdzie czają się sekrety, o których może lepiej głośno nie mówić. Wiadomo jednak, że ktoś/coś mordowało tu dziewczyny. Do wioski wprowadzają się nastoletnie bliźniaczki: skromna i lekko wycofana Maddy oraz Caitlin (kolekcjonerka wizerunków Matki Boskiej). Ojczym dziewczyn ma tu nie tyle dom, co ukryte pośród wzgórz zamczysko, w którym ciekawskie siostry zaczynają myszkować, natykając się na osobliwe niespodzianki (ludzka czaszka w kufrze to dopiero wstęp). Wkrótce Caitlin poznaje dziwnego chłopaka, z którym zaczyna ją łączyć niepokojąca więź. Tymczasem Maddy odkrywa w sobie dziwne moce. Zawitałam do Ballyfrann, skuszona motywem magicznych sił natury i otoczką niesamowitości. To intrygująca młodzieżówka z domieszką klasycznego horroru w stylu starego dobrego Edgara Allana (jest nawet kruk!); troszkę też w duchu filmów Tima Burtona, a znalazłoby się pewnie coś niecoś, co łączy ją również ze Stranger Things. Historia jest tajemnicza i mroczna, budzi niepokój, a dzięki szczypcie makabry także dreszczyk grozy. Mamy tu klasyczną walkę dobra złem (przy czym to dobro bywa trochę problematyczne;)) i wątek przeznaczenia. Pojawiają się motywy zabobonów, dawnych wierzeń i rytuałów, a samo Ballyfrann to doprawdy dziwne miejsce - intrygujące i odpychające zarazem. Dziwna jest również gromadka oryginalnych bohaterów powieści, z których każdy (łącznie z bliźniaczkami) ma w sobie przynajmniej ździebko dwuznaczności. Fabuła tej książki ma to do siebie, że dość długo snuje się jakby w luźno określonym kierunku, bez konkretniejszej akcji (dopiero pod koniec nadrabia to z nawiązką). Nieszczególnie mi to przeszkadzało. Uwiódł mnie nastrój, a posępna aura działała na wyobraźnię. I tylko ta jesień by się jeszcze przydała!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2020 o godz 21:47 przez: Maitiri
Mam trochę mieszane uczucia względem tej pozycji. Akcja rozkręca się dosyć wolno. Na początku poznajemy nastolatki i razem z nimi odkrywamy nieznane im miejsce. Towarzyszymy im, kiedy próbują zaaklimatyzować się w nowej społeczności. I muszę przyznać, że trochę się to wlecze i tak naprawdę w tym czasie nie dzieje się nic szczególnego. Fajny natomiast od początku jest klimat książki. Taki trochę mroczny, duszny, niepokojący. Książka jest gęsta od mrocznej atmosfery, ale niektóre elementy fabuły, które miały mieć na to wpływ, nie były potrzebne. Atmosfera dałaby sobie dobrze radę bez drastycznych scen, a takich tu nie brakuje. Mimo to klimat powieści zdecydowanie się wyróżnia. Książka jest dość specyficzna i czuć to od pierwszych stron. Na plus zapisuję tej pozycji również to, jak rozpoczyna się każdy rozdział. Otóż każdy z nich odnosi się do nazwy jakiejś rośliny wraz z możliwością jej zastosowania w różnych schorzeniach lub w profilaktyce przeróżnych dolegliwości. Mimo pewnych wad, historia jest ciekawa i warta poznania. Od początku coś nas przy tej opowieści trzyma. Jest napięcie i niewypowiedziana tajemnica. Coś się zbliża, odczuwamy niepokój, ze strony na stronę coraz większy. A na finał warto czekać. Jest mocny i zaskakujący. Dużo miejsca w tej historii poświęciła autorka siostrzanej relacji. Bliźniaczki, chociaż bardzo różne, zawsze stają za sobą murem. Są dla siebie najważniejsze. Catlin to typowa nastolatka z właściwymi dla tego wieku problemami. Madeline bardziej pasuje osobowością do miejsca, w którym przyszło jej żyć. Jest zamknięta w sobie, tajemnicza, uczuciowa. I zdecydowanie bardziej interesująca niż siostra. „Witamy w Ballyfrann” to z całą pewnością bardzo oryginalny, nieco mroczny i interesujący thriller młodzieżowy. Z doskonale zgranymi z fabułą wątkami fantastycznymi, z ciekawymi osobowościami i niebanalnym urokiem. Intrygujący i nastrojowy. Idealny na długie, szare jesienne wieczory. Polecam 💙
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2020 o godz 01:42 przez: Kasia
"Witamy w Ballyfrann” autorstwa Deirdre Sullivan to młodzieżowa powieść z elementami horroru, thrillera oraz fantastyki. Opowiada o bliźniaczkach - spokojnej i ułożonej Maddy oraz przebojowej i żądnej wrażeń Catlin, które wraz z mamą przeprowadzają się do zamku mieszczącego się w małej górskiej mieścinie o nazwie Ballyfrann. Miejscowość nie ma zbyt dobrej sławy, ponieważ od dawna giną tam młode dziewczyny, a sprawca tych morderstw jak dotąd nie został schwytany. Czy siostrom również grozi niebezpieczeństwo? Czy chłopak, w którym zakochuje się Catlin to dobry wybór? I czemu Maddy nagle zaczyna odkrywać w sobie jakieś dziwne moce? Na te pytania odpowie Wam książka. "Witamy w Ballyfrann" to tajemnicza, trochę mroczna i klimatyczna historia. Zdecydowanym minusem tej lektury jest dość powolna akcja, która nabiera tempa dopiero gdzieś w połowie. Przedtem mało się dzieje. Poznajemy siostry, autorka dość mocno zgłębia się w relacje między nimi, poznajemy także otoczenie, w którym znalazły się dziewczyny. Później dopiero coś zaczyna się dziać i dzieje się sporo aż do końca książki. A zakończenie jest mocne i mega zaskakujące. Tak że warto przetrwać pierwszą połowę, aby dowiedzieć się co skrywa to mroczne miejsce oraz jaką tajemnicą owiana jest rodzina dziewczyn. Na uwagę zasługują tu kreacje bohaterów. Maddy i Catlin są świetnie wymyślone przez autorkę. Bardzo ciekawą postacią jest również Mamó, zielarka, której zawsze towarzyszy czarny kruk, a której panicznie boją się bliźniaczki. I choć, tak jak pisałam wcześniej, książka posiada swoje wady, to jednak uważam, że warto ją przeczytać. Jest klimatyczną, nastrojową, mroczną, interesującą i w pewnym sensie dość oryginalną historią. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-01-2021 o godz 09:35 przez: Zuzanna
Jeżeli myślicie, że książka będzie wyglądać tak jak na zdjęciu, albo chociaż podobnie, to się grubo mylicie! Sama tak myślałam, ale okładka jest tandetna i o wiele brzydsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-10-2021 o godz 11:57 przez: Oliwia
mega się zawiodłam, chciałam okładkę taką co jest na grafice.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Sullivan Deirdre

Needlework Sullivan Deirdre
okładka miękka
0/5
(0/5) 0 recenzji
81,00 zł
Perfectly Preventable Deaths Sullivan Deirdre
paperback
0/5
(0/5) 0 recenzji
44,03 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego