Wilcze lato (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,17 zł

25,17 zł 39,99 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Martwy wilk. Interes narkotykowy, który poszedł źle. I zabójczyni z niezwykłymi umiejętnościami.

W ciągu zaledwie kilku dni życie Hannah Wester, policjantki w średnim wieku mieszkającej w miasteczku na północy Szwecji – Haparandzie, gwałtownie się zmienia. Kiedy okazuje się, że w żołądku znalezionego w lesie martwego wilka odkryto szczątki człowieka, Hannah rozumie, że nie będzie to lato jak każde inne. Zwłoki wkrótce zostają powiązane z krwawą transakcją narkotykową na granicy z Finlandią. Jak ofiara znalazła się w lesie pod Haparandą? I gdzie podziały się narkotyki i pieniądze?

Hannah i jej współpracownicy nie spoczną, póki nie dowiedzą się, co się stało. Ale czas ucieka, a oni nie są jedynymi, którzy poszukują zdobyczy. Kiedy w mieście pojawia się tajemnicza Katia, życie w Haparandzie zostaje wywrócone do góry nogami – nie tylko dla Hannah, która w końcu musi stawić czoło swojej przeszłości.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wilcze lato
Tytuł oryginalny: Vargasommar
Seria: Czarna seria
Autor: Rosenfeldt Hans
Tłumaczenie: Jędrzejewska Iwona
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Język wydania: polski
Język oryginału: szwedzki
Liczba stron: 404
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-04-13
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 30 x 135
Indeks: 41670095
średnia 4
5
6
4
11
3
6
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
20-05-2022 o godz 09:43 przez: Grażyna Jeleniewska | Zweryfikowany zakup
Wyjątkowo ciekawa kompozycja, warta polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2022 o godz 23:39 przez: Agnes | Zweryfikowany zakup
Cool
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-04-2022 o godz 12:36 przez: Anonim
IG: zaczytana_archiwistka Jesteś fanem/ką skandynawskich kryminałów? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi tak, to mam coś dla Ciebie! „Marty wilk. Interes narkotykowy, który poszedł źle. I zabójczyni z niezwykłymi umiejętnościami...” „Wilcze lato” autorstwa Hansa Rosenfeldta jest niewątpliwie dobrym kryminałem, który stanowi pierwszy tom nowego cyklu autora serii z Sebastianem Bergmanem, (który swoją droga również polecam). Do sięgnięcia po tę powieść skusiły mnie dwie rzeczy: 1)Okładka - jest świetna, czuć od niej letni klimat, na który czekam z wielką niecierpliwością, 2)Narodowość pisarza - odkąd pamiętam, mam słabość do czytania książek, które wyszły spod pióra skandynawskich pisarzy. Poznajcie Hannah Wester - policjantkę mieszkającą w małym miasteczku, na północy Szwecji. Kobieta prowadzi dość monotonne życie - jednak do pewnego czasu... W lesie zostaje znalezione ciało martwego wilka. Nie byłaby to żadna nadzwyczajna sprawa gdyby nie fakt, że w żołądku zwierzęcia odnaleziono szczątki człowieka. Hannah i jej współpracownicy łączą tę sprawę z krwawą transakcją narkotykową na granicy z Finlandią. Na granicy spotkała się grupa Finów oraz Rosjan. Miała to być zwyczajna transakcja - jedna strona miała dać narkotyki, a druga pieniądze, jednak ludzie są dość pazerni i jeden mężczyzna zapragną zgarnąć obie rzeczy tylko dla siebie... Czyje szczątki znajdowały się w żołądku martwego wilka? I gdzie podziały się narkotyki oraz pieniądze? „Wilcze lato” należy do powieści, których akcja rozwija się dość poooowoooli - i to dosłownie. Początkowe rozdziały niezbyt zachęcały mnie do dalszej lektury - nic się w nich kompletnie nie działo - przez co pierwszą połowę tej historii czytałam aż trzy dni, (nie potrafiłam się przemóc i podczas czytania myślałam o czymś innym, przez co nie skupiałam się na fabule). Pierwsza połowa „Wilczego lata” jak dla mnie jest zbyt monotonna, ale za to druga.... jest o niebo lepsza! Może akcja rozwijała się powoli, jednak czym bliżej zakończenia byłam, tym trudniej było mi oderwać się od czytania. Będę z Wami szczera - według mnie to ostatnie rozdziały uratowały całą powieść. Gdyby nie zwrot akcji, który nastąpił na kilkudziesięciu ostatnich stronach, coś czuję, że szybko zapomniałabym o tej książce. Mieszane uczucia mam również do naszej głównej bohaterki - Hanny. Z jednej strony zaimponowała mi swoją dociekliwością, jednak jej relacja z mężem... Niestety w tej kwestii odpychała mnie dość mocno od siebie. Jednak strasznie współczuję jej tego co ją spotkało - jej dwuletnia córka została porwana i kobieta ma nadal przez to wyrzuty sumienia. Na plus tej historii zasługuje tło całej fabuły - czytelnik ma tutaj do czynienia z małym miasteczkiem, w którym każdy pragnie zachować swoje mroczne sekrety tylko dla siebie. Kiedy akcja zaczęła się w końcu rozwijać poczułam, że coś wisi w powietrzu i nasi bohaterowie nie są tak święci jak mi się na początku wydawało... Jakie tajemnice skrywają mieszkańcy? Tego musicie dowiedzieć się sami! Czy książkę polecam? Tutaj niestety mam dylemat... Poleciłabym tę powieść za jej niespotykany klimat, jednak zdaję sobie sprawę, że większość z Was może dość mocno męczyć się z pierwszą połową „Wilczego lata”... Więc jeśli jak ja czytacie książki od początku do końca - nieważne jak zła oraz beznadziejna będzie - to polecam Wam zapoznać się z tą lekturą, zakończenie na pewno Was zaskoczy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2022 o godz 20:30 przez: Qulturasłowa
Małe senne miasteczka mają to do siebie, że niemal nic nie się w nich nie dzieje. A jeśli się dzieje, to odbywa się to pod płaszczykiem, w ukryciu, a prawda tak naprawdę rzadko wychodzi na jaw. Dlatego to miejsca idealne do tego, żeby się przyczaić, tyle tylko, że trudno pozostać anonimowym. Okazuje się jednak, że nawet w takich małych, pozornie sielskich miasteczkach, mogą rozgrywać się prawdziwe wojny. W miasteczku na północy Szwecji, Haparandzie, są to akurat wojny rosyjskich gangów. Co jednak wspólnego mają one z … wilkami? Jak się okazuje, dzięki lekturze powieści sensacyjnej, pt. „Wilcze lato”, autorstwa Hansa Rosenfeldta – całe mnóstwo. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Czarna Owca książka intryguje niezwykłą zagadką, która w miarę upływu czasu, zmienia swoje oblicze. Powieść, kolejna już z cyklu „Czarna seria”, to nie tylko prawdziwa gratka dla miłośników twórczości autora, ale również dla wszystkich, lubujących się w dość specyficznych (i klaustrofobicznych) klimatach. I pomyśleć, że dotąd aktywność lokalnej policji, w tym Hannah Wester, ograniczała się zwykle tylko do nudnych śledztw. Takich jak to dotyczące nielegalnych polowań na wilki. Tyle tylko, że kiedy w niewielkiej odległości od siebie, zostały znalezione dwa martwe zwierzęta, które nie zginęły od strzału z broni palnej, sprawa robi się zagadkowa. Nikt jednak nie spodziewał się, że przyczyna śmieci zwierząt będzie tak wstrząsająca. Otóż zwierzęta otruły się po zjedzeniu… człowieka. Którego zwłoki zresztą zostały dość nieudolnie ukryte, na tyle, że zdołały się do nich dobrać zwierzęta. Nadgryźć je, i otruć się przy okazji, bowiem mężczyzna przed śmiercią został nie tylko postrzelony, ale również nafaszerowany trucizną. W pobliżu zwłok znaleziono również ślady wskazujące na uszkodzony samochód. Wszystko wskazuje zatem na to, że zwłoki zostały przywiezione na miejsce. Wkrótce okazuje się, że odkryte zwłoki mają coś wspólnego z tragicznie zakończoną transakcją narkotykową na granicy z Finlandią. Jak jednak ofiara znalazła się w Haparandzie? Czy została zamordowana przez rosyjskich gangsterów? A jeśli transakcja na granicy była nieudana, to gdzie są narkotyki oraz pieniądze? Odpowiedzi na te pytania poszukuje nie tylko policja. Poznajemy bowiem tajemniczą Katię z intrygującą przeszłością i profesją… Jak zakończy się ta powieść? Zaskakująco, pod warunkiem jednak, że do końca dobrniemy. Powieść jest bowiem bardzo nierówna, jeśli chodzi o natężenie aktywności bohaterów i samych wydarzeń. Początek jest senny, dość nudny, można nawet powiedzieć, i to mimo dokonanego odkrycia. Jednak nasza cierpliwość zostanie nagrodzona, bowiem mniej więcej w połowie książki zostajemy wciągnięci bez reszty w opisywane sytuacje, w końcu zaczynamy angażować się też emocjonalnie. Jeśli to zabieg celowy, to niestety dość ryzykowny, bowiem część czytelników może po prostu książkę odłożyć. Jednak ci, którzy tego nie zrobią, zostaną nagrodzeni emocjonującym rozwojem wydarzeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2022 o godz 20:30 przez: Qulturasłowa
Małe senne miasteczka mają to do siebie, że niemal nic nie się w nich nie dzieje. A jeśli się dzieje, to odbywa się to pod płaszczykiem, w ukryciu, a prawda tak naprawdę rzadko wychodzi na jaw. Dlatego to miejsca idealne do tego, żeby się przyczaić, tyle tylko, że trudno pozostać anonimowym. Okazuje się jednak, że nawet w takich małych, pozornie sielskich miasteczkach, mogą rozgrywać się prawdziwe wojny. W miasteczku na północy Szwecji, Haparandzie, są to akurat wojny rosyjskich gangów. Co jednak wspólnego mają one z … wilkami? Jak się okazuje, dzięki lekturze powieści sensacyjnej, pt. „Wilcze lato”, autorstwa Hansa Rosenfeldta – całe mnóstwo. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Czarna Owca książka intryguje niezwykłą zagadką, która w miarę upływu czasu, zmienia swoje oblicze. Powieść, kolejna już z cyklu „Czarna seria”, to nie tylko prawdziwa gratka dla miłośników twórczości autora, ale również dla wszystkich, lubujących się w dość specyficznych (i klaustrofobicznych) klimatach. I pomyśleć, że dotąd aktywność lokalnej policji, w tym Hannah Wester, ograniczała się zwykle tylko do nudnych śledztw. Takich jak to dotyczące nielegalnych polowań na wilki. Tyle tylko, że kiedy w niewielkiej odległości od siebie, zostały znalezione dwa martwe zwierzęta, które nie zginęły od strzału z broni palnej, sprawa robi się zagadkowa. Nikt jednak nie spodziewał się, że przyczyna śmieci zwierząt będzie tak wstrząsająca. Otóż zwierzęta otruły się po zjedzeniu… człowieka. Którego zwłoki zresztą zostały dość nieudolnie ukryte, na tyle, że zdołały się do nich dobrać zwierzęta. Nadgryźć je, i otruć się przy okazji, bowiem mężczyzna przed śmiercią został nie tylko postrzelony, ale również nafaszerowany trucizną. W pobliżu zwłok znaleziono również ślady wskazujące na uszkodzony samochód. Wszystko wskazuje zatem na to, że zwłoki zostały przywiezione na miejsce. Wkrótce okazuje się, że odkryte zwłoki mają coś wspólnego z tragicznie zakończoną transakcją narkotykową na granicy z Finlandią. Jak jednak ofiara znalazła się w Haparandzie? Czy została zamordowana przez rosyjskich gangsterów? A jeśli transakcja na granicy była nieudana, to gdzie są narkotyki oraz pieniądze? Odpowiedzi na te pytania poszukuje nie tylko policja. Poznajemy bowiem tajemniczą Katię z intrygującą przeszłością i profesją… Jak zakończy się ta powieść? Zaskakująco, pod warunkiem jednak, że do końca dobrniemy. Powieść jest bowiem bardzo nierówna, jeśli chodzi o natężenie aktywności bohaterów i samych wydarzeń. Początek jest senny, dość nudny, można nawet powiedzieć, i to mimo dokonanego odkrycia. Jednak nasza cierpliwość zostanie nagrodzona, bowiem mniej więcej w połowie książki zostajemy wciągnięci bez reszty w opisywane sytuacje, w końcu zaczynamy angażować się też emocjonalnie. Jeśli to zabieg celowy, to niestety dość ryzykowny, bowiem część czytelników może po prostu książkę odłożyć. Jednak ci, którzy tego nie zrobią, zostaną nagrodzeni emocjonującym rozwojem wydarzeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-05-2022 o godz 11:11 przez: Klaudia
Widzieliście kiedyś na własne oczy wilka? Chociaż mieszkam na terenach zamieszkałych przez co raz to większe ilości wilków, to nie miałam okazji żadnego spotkać. Mój tata pracuje w lesie i już nie raz widział je, kiedy akurat przebiegały nie daleko niego, goniąc sarnę. Problem jest też w tym, że wilki przestały się bać ludzi i podchodzą bliżej domów, co już robi się niebezpieczne. . No ale dzisiaj nie mowa tu o wilkach, a raczej o książce, kryminale, który zaczyna się poprzez znalezienie martwego wilka, w którym odkryto ludzkie szczątki. Zaczyna się ciekawie i mrocznie, a czy nadal akcja była tak trzymająca w napięciu, to się przekonajmy🤔 . 🌿 Po odnalezieniu ludzkich szczątek we wnętrzu wilka, do sprawy zostaje przydzielona policjantka Hannah Wester. Cała akcja rozgrywa się na północy Szwecji w miasteczku Haparandzie i wszyscy wiedzą, że to nie będzie spokojne lato, jakiego się spodziewali. Sprawa ma związek z pewną transakcją narkotykową, po której pozostaje wiele ofiar, a pieniądze i narkotyki znikają. Zegar odmierza czas, policja poszukuje sprawcy, a w mieście pojawia się tajemnicza Katia, której nikt nie stanie na drodze w odnalezieniu skradzionych narkotyków i pieniędzy.🌿 . Dawno już nie czytałam kryminału, który w sumie od samego początku odkrywa karty, ale i to nie zupełnie. Bo autor już prawie na wstępie zdradza nam, kto zabił handlarza narkotyków, okradł go z nich i z pieniędzy. Dalszy ciąg książki to poszukiwanie właśnie tych osób i skradzionych zdobyczy. Do połowy książka była napisana w sposób poprawny i bez żadnych fajerwerków, dopiero gdzieś tak od połowy, akcja przybierała na sile i w końcu coś zaczęło się tam dziać. Tylko czy o to chodzi, aby dopiero od połowy książki wciągnąć czytelnika w historię? . Podejrzewam, że większość może porzucić ją już w połowie czytania, bo okaże im się nudna i straci swoją cierpliwość do prze długiego wprowadzenia w historię. . Po przeczytaniu już sporej ilości kryminałów i thrillerów, mam dosyć spore oczekiwania co do tego gatunku. Ta książka dla większości może się okazać za nijaka, odczuwać może również pewien niedosyt, ale o dziwo mi się ona nawet podobała, bo to było coś kompletnie innego, co do tej pory czytałam. To jest jedna z tych powieści, których na ich podstawie spokojnie można nakręcić film sensacyjny. Gotowy scenariusz na świetne kino akcji. . Jak prawie w każdej książce kryminalnej, tak i w tej główna policjantka, również przeżywała rozterki rodzinne i skrywała pewne tajemnice, na które znalazła odpowiedzi, ale nie do końca. Ten wątek akurat był ciekawy, chociaż trochę naciągnięty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-05-2022 o godz 17:58 przez: Anonim
Haparanda to miasto w północnej Szwecji, leżące u ujścia rzeki Torne do północnej części Zatoki Botnickiej, w regionie Norrbotten, przy samej granicy z Finlandią. Policja otrzymuje zgłoszenie o dwóch martwych wilkach znalezionych w lesie. Sprawa wydaje się prosta, znaleźć winnych ich otrucia. Jednak otrzymują informację, że w żołądkach obu z nich znajduje się ludzkie mięso. Przecież wilki od stu lat nie zaatakowały człowieka, a może to było łatwe i całkiem martwe pożywienie do zdobycia? Rozpoczynają się poszukiwania ciał i od tego momentu wszystko zaczyna się komplikować. Główna bohaterka, policjantka Hannah to kobieta po przejściach, która mierzy się z własnymi demonami przeszłości i nie spodziewa się, że prawdziwe czarne chmury dopiero będą przed nią. Z jednej strony silna i w pełni opanowana kobieta, a z drugiej wątła psychicznie jak źdźbło trway rzucane przy mocnym wietrze. Hannah próbuje przejąć kontrolę nie tylko nad własnym życiem, ale również nad wszystkim dookoła nie zauważając pewnych alarmujących sygnałów nadchodzącej katastrofy. Bohaterka, która da się lubić i chce się jej kibicować. Miałam ochotę na skandynawski kryminał, choć obawiałam się, że będzie nieco statecznie. Nic z tych rzeczy. Już od samego początku wkręciłam się w samo śledztwo. Policjanci mieli nie lada orzech do zgryzienia, bowiem w tym sennym miasteczku nie było nigdy poważniejszych zbrodni. Nagle muszą mierzyć się nie tylko z martwymi wilkami, ale również kilkoma trupami, zaginionymi pieniędzmi i narkotykami wartymi miliony koron. Z dużym zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów od Hannah i Thomasa po Katyę czy UV, bowiem oprócz warstwy kryminalnej autor zadbał o solidne podłoże obyczajowe. Autor oddał również głos miasteczku, które raz po raz snuje opowieść o sobie i swoich mieszkańcach. Bardzo mi się podobały te krótkie fragmenty, bowiem dało się wyczuć jego starą duszę.  Miasteczko, na którym każde wydarzenie na znaczyło swoim piętnem do wiecznego dźwigania. Spędziłam z Wilczym Latem kilka wieczorów i gdyby nie wieczne zmęczenie życiem codziennym, przeczytałabym w góra dwa dni. Polecam, bo to bardzo dobry kryminał rozpoczynający nową serię, bo zakończenie nie pozostawia wątpliwości,  że będzie ciąg dalszy. A ja na pewno będę chciała poznać dalsze losy bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-05-2022 o godz 10:02 przez: Northman1984
Mafia, zabójstwa, intryga. Po lekturze "Wilczego lata" Hansa Rosenfeldta wniosek nasuwa się w zasadzie jeden: skandynawski kryminał wciąż ma się znakomicie, a jego sztandary niesie o wiele więcej niż kilku bardzo dobrych autorów. Rosenfeldt, jako jeden z nich, raczy nas obiecującą historią o mafii, narkotykach i o powiązanych z nimi zabójstwach, których zagadkę musi rozwiązać miejscowa policjantka. A cała ta opowieść rozpoczyna się wraz z chwilą odnalezienia martwego wilka, w którego trzewiach znajdują się szczątki człowieka... W ciągu zaledwie kilku dni życie Hannah Wester, policjantki w średnim wieku mieszkającej w miasteczku na północy Szwecji – Haparandzie, gwałtownie się zmienia. Kiedy okazuje się, że w żołądku znalezionego w lesie martwego wilka odkryto szczątki człowieka, Hannah rozumie, że nie będzie to lato jak każde inne. Zwłoki wkrótce zostają powiązane z krwawą transakcją narkotykową na granicy z Finlandią. Jak ofiara znalazła się w lesie pod Haparandą? I gdzie podziały się narkotyki oraz pieniądze? Hannah i jej współpracownicy nie spoczną, póki nie dowiedzą się, co się stało. Ale czas ucieka, a oni nie są jedynymi, którzy poszukują zdobyczy. Kiedy w mieście pojawia się tajemnicza Katia, życie w Haparandzie zostaje wywrócone do góry nogami – nie tylko dla Hannah, która w końcu musi stawić czoło swojej przeszłości. W zasadzie mamy tutaj wszystko to, co stanowi o sukcesie dobrego kryminału: ciężki klimat, tajemnice, zwroty akcji, wyrafinowane zbrodnie i zagadki z przeszłości, które rzutują na obfitującą w pełne akcji, bieżące wydarzenia. Cała historia rozkręca się, trzeba o tym wspomnieć, bardzo powoli, jednak początkowe wolne tempo zostaje nam później z nawiązką wynagrodzone. Czepiać można się tego, że "Wilcze lato" nie jest tak naprawdę niczym odkrywczym jeśli chodzi o tradycje skandynawskiego kryminału - autor czerpie z nich garściami i po prostu umiejętnie przekształca dobrze znane wzorce na potrzeby własnej historii. Czy warto jednak czynić z tego zarzut? W budowaniu własnych opowieści na bazie dobrze znanych schematów nie ma w gruncie rzeczy nic złego - zwłaszcza jeśli w efekcie historie te się nam podobają. Ta ma wszelkie dane po temu, aby się spodobać. Więc chyba warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-06-2022 o godz 19:13 przez: Anna K.
Kłamstwo ma krótkie nogi. Chęć szybkiego wzbogacenia się może prowadzić do tragedii. Zatajanie ważnych informacji może sprawić, że czas zacznie przeciekać przez palce, a zegar nieubłaganie będzie go nadal odmierzał: tik – tak. To lato nie będzie takie samo, jak wszystkie inne. Policjantka mieszkająca w małym szwedzkim miasteczku Haparandzie otrzymuje tajemniczą sprawę śmierci wilków. Okazuje się bowiem, że w ich żołądkach znaleziono ludzkie szczątki. Zwłoki te bardzo szybko zostaną powiązane z pewną transakcją narkotykową. Hannah oraz jej współpracownicy nie spoczną, dopóki nie wyjaśnią tej sprawy. Czas ucieka nieubłaganie, a jak się okazuje nie tylko oni poszukują zdobyczy. Czy kiedy dojdzie do wyjaśnienia tej sprawy zostaną zaskoczeni? Jaką rolę odegra pewna zabójczyni z niezwykłymi umiejętnościami i jak będą wiązały się jej losy z losem prowadzonego śledztwa? „Wilcze lato” to w moim odbiorze dość przeciętny kryminał, chociaż biję się z myślami, czy to jednak bardziej nie była sensacja i być może dlatego mam takie mieszane uczucia. Początek dawał zapowiedź naprawdę wciągającej historii, ale ze strony na stronę emocje i zaciekawienie opadały, aby wraz z końcówką znowu wzbudzić moje zainteresowanie. Dla mnie w tej pozycji było wszystkiego ciut za dużo. Za dużo bohaterów, i to mam wrażenie, podobnych do siebie, za dużo przeplatanych historii z przeszłości i teraźniejszości bez wyraźnego zaznaczenia. Po prostu pogubiłam się w tym wszystkim. Niemniej końcówkę pochłonęłam jednym tchem i nie czułam, żebym potrzebowała tylu szczegółów po drodze, żeby się wciągnąć w historię. Pomysł na fabułę dobry, jeśli kogoś kręcą takie klimaty. Ja po lekturze śmiało mogę stwierdzić, że to chyba nie była odpowiednia pozycja dla mnie. Nie miałam przyjemności czytać poprzedniej serii autora, którego bohaterem był policyjny profiler, ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa, a że jestem osobą, która sama musi się o wielu rzeczach przekonać na własnej skórze, to i z twórczością Hansa Rosenfeldta zapewne jeszcze się spotkam. Oczywiście moja ciekawość nie pozwoli mi nie sięgnąć po kolejny tom z tej serii, także czekam, co też wydarzy się dalej, a Wam polecam zapoznać się z Wilczym latem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2022 o godz 17:01 przez: tomzynskak
Martwy wilk. Fiasko w interesie narkotykowym. Zabójczyni z niezwykłymi umiejętnościami. Hannah Wester prowadzi sprawę, która wywraca jej życie do góry nogami. W ciele wilka znaleziono szczątki człowieka, którego to zwłoki powiązane są z transakcją narkotykową na granicy z Finlandią. Co tam się stało? Gdzie narkotyki i pieniądze? Kim jest tajemnicza Katia? To jest kryminał zasługujący na dołączenie do grona „Czarnej Serii”! „Wilcze lato” to pierwszy tom z nowego cyklu kryminalnego Hansa Rosenfeldta. Fabuła jest naprawdę ciekawa i porywająca. Autor ma dar do wymyślania dość nieoczywistych scen, które potrafią zmrozić czytelnika. Do tego akcja jest świetnie wywarzona i stopniowo nabiera tempa przez co wyłącznie potęguje to w czytelniku ciekawość i chęć jak najszybszego poznania finału historii. Chociaż niektórzy mogą początkowo poczuć znużenie. Dlatego proszę Was - wytrwajcie! Tutaj naprawdę bardzo dużo się dzieje i na lekturze zdecydowanie warto się skupić, aby niczego nie przegapić. Osobiście pomimo łączenia ze sobą wielu faktów prawie do końca nie byłam pewna, czy aby mój tok rozumowania był odpowiedni. Do tego trzeba przyznać, że autor miał ciekawy pomysł, aby od samego początku odkrywać karty, ale i nieźle nimi mieszać. Dawno nie spotkałam się z czymś takim w kryminale. Bohaterowie zostali tutaj przedstawieni genialnie! Są tajemniczy, zagadkowi, zupełnie nieoczywiści. Każdy z nich jest inny i wzbudza wiele sprzecznych emocji w czytelniku. Otrzymujemy tutaj przedstawienie dwóch naprawdę silnych postaci kobiecych - dobrej pani detektyw i tajemniczej Rosyjskiej zabójczyni. To ich postacie są tutaj najlepiej dopracowane i muszę przyznać, że autor zrobił to genialnie. Nasza pani detektyw skrywa tajemnice, które odcisnęły na niej piętno i tak naprawdę w pewien mniejszy bądź większy sposób rzutują na przebieg całej sprawy. „Wilcze lato” to książka, z którą zdecydowanie warto się zapoznać. Całość wypada naprawdę świetnie i jak na skandynawski kryminał czuć ten specyficzny klimacik, który bardzo często w nich otrzymujemy. Osobiście nie mogę się doczekać kolejnej książki z cyklu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-05-2022 o godz 21:26 przez: Lukrecja84
Uwielbiam skandynawskie kryminały. Dzięki Wydawnictwu Czarna Owca do moich rąk trafiła niezwykła powieść Hansa Rosenfeldta „Wilcze lato”. To pierwsza część nowego kryminalnego cyklu tego autora. Już na początku dodam, że z niecierpliwością czekam na kolejną książkę. Akcja „Wilczego lata” w idealny sposób nabiera tempa. Co do fabuły – to autor ma całkiem niezłą wyobraźnię. W lesie znaleziono martwego wilka. W jego żołądku znajdywały się kawałki ciała człowieka. Czy już to nie brzmi intrygująco? Dalej będzie jeszcze lepiej. Policjantka Hannah Wester nie będzie miała łatwego i pięknego lata. Będzie za to miała ręce pełne roboty. Ktoś ukradł sporą gotówkę i mnóstwo narkotyków. Do tego ginie sporo osób. Kim jest morderca i kto ukradł narkotyki oraz szmal? Te zagadki będziecie musieli rozwiązać sami. Dodam tylko, że do akcji wkracza pewna zabójczo piękna i bardzo niebezpieczna Rosjanka. Czy uda jej się odnaleźć zaginiony towar? Czy prędzej wytropi ją nasza bohaterka Hannah? W tej powieści dużo się dzieje, dlatego trzeba ją czytać w pełnym skupieniu. Historia ukryta na kartkach powieści „Wilcze lato” wciągnęła mnie od samego początku. Byłam bardzo ciekawa zakończenia. Czytając ten kryminał otrzymacie: - morderstwa - wartką akcję - ciekawą fabułę - niesamowitych bohaterów: jednych zabójczych, a innych sprytnych - chrapkę na kolejną powieść tego autora Czy warto czytać tą książkę? Oczywiście, że warto. Lepiej nie traćcie czasu, tylko od razu ją przeczytajcie. Czy jesteście gotowi, żeby poznać niezwykłą policjantkę i jeszcze lepszą zabójczynię? Oby dwie panie mają to coś w sobie. Jeżeli uwielbiacie skandynawskie kryminały to ten was nie rozczaruje. Was odsyłam do przeczytania „Wilczego lata”, a ja z niecierpliwością czekam na kolejną część. Polecam - @mommy_and_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-05-2022 o godz 05:52 przez: zaczytany.tata
W Haparandzie- niewielkim miasteczku szwedzkim zostają odnalezione szczątki ludzkie w żołądku martwego wilka, które tamtejsza policja szybko powiązuje z brutalną wymianą narkotykową na granicy z Finlandią. Problem w tym, że po transakcji nie ma ani pieniędzy, ani narkotyków, a w miasteczku pojawia się tajemnicza Katia… Hans Rosenfeldt napisał książkę o dużym potencjale pomimo faktu, iż pomysł podobny był już wałkowany na stronicach książek na wiele rozmaitych sposobów. Scenariusze zawsze wyglądają niemal tak samo. Nie inaczej jest i w tym przypadku: przez długi czas towarzyszyła mi z tyłu głowy myśl, że już coś podobnego gdzieś czytałem. Tym, co jednak wyróżnia tę książkę jest z pewnością jej klimat, którego Szwedom może pozazdrościć wiele nacji na tym świecie. Całą historię czytało się przyjemnie. Nie bez znaczenia miał na to wpływ także sam styl autora. Akcja toczy się własnym tempem, dozując czytelnikowi emocje według z góry zdaje się założonych zamysłów autora i to znowu kolejny plus. Ale… No właśnie, ale czegoś tutaj troszeczkę zabrakło. Czegoś, co na pierwszy rzut oka ciężko jednoznacznie zdefiniować. Jest to coś, co nie eliminuje tej pozycji z książek bardzo dobrych czy też dobrych, bo z takową mamy tutaj cały czas do czynienia. „Wilcze lato” w moim przypadku okazało się na tyle dobrą pozycją, że z pewnością sięgnę po kolejne części i nie ma to nic wspólnego z dawaniem kolejnej szansy autorowi. Po prostu początek tej serii zwyczajnie na to zasługuje… Współpraca z wydawnictwem Czarna Owca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-05-2022 o godz 11:59 przez: Aleksandra
Literatura skandynawska jest u mnie pewnikiem. Nie wiem, czy znalazłaby się na mojej półce jakaś książka skandynawskiego Autora, która totalnie by mnie rozczarowała. Po jakichś stu pięćdziesięciu stronach miałam jednak obawy, czy “Wilcze lato” Hansa Rosenfeldta jako pierwsze nie trafi na taką czarną listę. Nie lubię budować napięcia, więc uprzedzę: na całe szczęście tak się nie stało. To, co rzuca się w oczy, to brak umiejętnego rozłożenia tempa akcji na przestrzeni tych czterystu stron. Do połowy w moim odczuciu nie działo się nic, a lekturę utrudniała senność wybijająca się z tego małego miasteczka, w którym akcja książki się rozgrywa. Potem na całe szczęście coś się porusza, ale mniej cierpliwych czytelników ten niemrawy początek może zniesmaczyć do tego stopnia, że porzucą “Wilcze lato” na najniższą półkę niedokończonych książek. Widać jednak, że Rosenfeldt wie co robi, i gdy stopniowo ujawnia kolejne elementy, historia zaczyna wciągać niesamowicie. Wątki, które w innego tego typu książkach uznałabym za naciągane i przesadzone, w tej historii spinają się w intrygującą, a co najważniejsze spójną całość. Wszystko, co dzieje się po dwusetnej stronie, satysfakcjonuje mnie jako czytelnika. Żałuję mocno, że początek książki jest dość nijaki, ale druga część to naprawia. “Wilcze lato” to jednak literatura dla cierpliwych koneserów literatury skandynawskiej. [współpraca: wydawnictwoczarnaowca]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-04-2022 o godz 17:25 przez: Izolda
Haparanada, małe miasteczko na północy Szwecji. Hannah Wester, policjatka w średnim wieku, której małżeństwo przechodzi kryzys. Kobieta, która wciąż zmaga się z demonami przeszłości. Martwe wilki, w których znaleziono ludzkie szczątki. Wszystkie te elementy łączą się i prowadzą do świata narkotyków, bogatych bossów, tajnych organizacji i wyrównywania rachunków. Na początku trochę ciężko było mi się wciągnąć w akcję i przyswoić kto jest kim. Klimat tego nieco sennego miasteczka udziela się czytelnikowi i dość szybko go rozleniwia. Wraz z rozowjem fabuły wszystko się zmienia. Elementy wskakują na właściwe miejsce, akcja się zagęszcza, a lektura zaczyna wciągać. Koniec obfituje w wydarzenia, a czytelnik jest usatysfakcjonowany. "Wilcze lato" to kawał dobrego szwedzkiego kryminału z wieloma dobrze wykreowanymi bohaterami. Ilość i różnorodność postaci wraz z rozwojem akcji stała się zaletą. Powiazania między bohaterami i ich zaangażowanie w sprawę zaczęły tworzyć wyraźne linie. Autor świetnie otwiera serię odsłaniając przed nami kilka kart i nie zdradzając wszystkich tajemnic. Minusem książki bez wątpienia jest długie wprowadzenie. Nie każdy może być cierpliwy, by dotrzeć do punktu przełomowego. Myślę jednak, że w drugim tomie może być zupełnie inaczej. Nie ma tu fajerwerków, jednak miłośnicy skandynawskich kryminałów powinni być zadowoleni. Ja jestem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-04-2022 o godz 18:26 przez: Lora82
Skandynawskie kryminały prawie zawsze kradną moje serce. Nie wiem czy to zasługa pisarzy, czy wyjątkowego klimatu tych krajów. Tym razem urzekło mnie "Wilcze lato" szwedzkiego autora Hansa Rosenfeldta. Hannah Wester pracuje w policji od wielu lat i niejedno już widziała. Nie spotkała się jednak dotychczas z wilkami, które zdechły po zjedzeniu człowieka. Wkrótce w lesie znalezione zostają zwłoki mężczyzny. Mamy też strzelaninę gangów narkotykowych. Ewidentnie to lato nie będzie nudne. Śledztwo jest w toku. Jednak to nie wszystko. W sprawę zamieszany jest bratanek męża Hannah oraz miejscowy mechanik samochodowy. Kropką nad "i" jest piękna i zabójcza Rosjanka, która nie pojawiła się w Szwecji bez powodu. Dobry kryminał, to nie tylko tajemnicze morderstwo i policyjne śledztwo. Dla mnie równie ważne jest życie osobiste bohaterów. W przypadku "Wilczego lata" jest ono nawet ciekawsze niż sam wątek kryminalny, ale też idealnie się z nim splata. W tym miejscu ukłon dla autora, bo stworzenie tak nietuzinkowej ekipy świadczy o jego niebywałym talencie i ogromnej wyobraźni. Książkę oczywiście czyta się jednym tchem, na co wpływ mają wartka akcja, krótkie rozdziały i brak nudnych opisów. Zakończenie może nie wbijło mnie w fotel i nie zbierałam szczęki z podłogi, aczkolwiek jest interesujące. Czytajcie! Na pewno się nie zawiedziecie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-05-2022 o godz 21:01 przez: Anonim
W lesie zostaje odnaleziony martwy wilk, a w jego żołądku szczątki człowieka. Szczątki te szybko zostają powiązane ze strzelaniną na granicy z Finlandią. Policjantka Hannah Wester wraz ze współpracownikami próbuje dowiedzieć się jak ofiara znalazła się w lesie w Haparandzie oraz co się stało z narkotykami i pieniędzmi, które miał przy sobie. Ale w miasteczku pojawia się tajemnicza Katia, która również poszukuje zaginione narkotyki i pieniądze. Niestety książka nie do końca spełniła moje oczekiwania. Miałam nadzieje na mocny kryminał od samego początku do końca. Niestety początek bardzo mi się dłużył. Zbyt duża ilość postaci powodował, że zaczęłam się gubić i nie wiedziałam kto jest kim i o co chodzi. Z czasem zaczęłam wszystko rozumieć i nawet trochę się wciągnęłam. Jednak nie tak, abym nie mogła się doczekać, kiedy w końcu będę mogła czytać dalej. Pomysł na fabułę był naprawdę dobry. Szczątki człowieka w martwym zwierzęciu, chyba jeszcze nie spotkałam się z czymś takim w książce. Jednak znowu prowadzone śledztwo przez Hannah nie jest jakoś bardzo fascynujące. I kurczę trochę się zawiodłam. Miałam nadzieję na bardzo dobrą książkę a dostałam średniaczka. Oczywiście takie jest tylko moje zdanie. Jest to pierwszy tom nowej serii Autora. Na pewno sięgnę po kolejną część, ale nie będę na nią czekała z niecierpliwością. @onaczytanoca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-05-2022 o godz 20:45 przez: Pasjonistka
„WILCZE LATO” Hans Rosenfeldt - tłumaczenie Jędrzejewska Iwona. Okładka jest... przepiękna. Ciepła. Letnia... <3 *** Kryminały to ja uwielbiam i chociaż przeczytałam ich już dość sporo to wciąż wciągam je jak Kinderki. Serio. :D *** Lubicie kryminały, które dotykają w Was również sfery komfortu psychicznego? Coś, co sprawia, że macie gęsią skórkę, a potem przewraca Was do góry nogami? Nie chodzi mi tutaj o horror. Nie chodzi mi o zabieg, który ma Was wystraszyć. *** Zamykając książkę zastanawiałam się co o niej sądzę. Nie ma tutaj wielkiego napięcia, czy zawrotnej akcji, ale historia jest o tyle ciekawa, że chce się ją czytać dalej. Kończy się… tak, że wiecie, że tom 2 musi pojawić się bardzo szybko! Bardzo podobało mi zestawienie sytuacji życiowej wilków - to było bardzo dobre. Trochę nie podobało mi się przerysowanie pewnej sprawy. Bo nie spoilerując… trochę to było naciągane… i za to na pewno minus. Relacja głównej bohaterki z mężem też mnie odpychała, być może ze względu na osobiste przeżycia… Zdecydowanie książka jest nietypowa, ma swój duszny ale ciekawy klimat i… jest warta przeczytania. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać kolejny tom, bo jestem bardzo ciekawa, jak potoczy się historia dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-06-2022 o godz 09:16 przez: Jadwiga Barszczewska
Kolejna skandynawska pozycja z "Czarnej serii" za mną. W lesie pod Haparandą, miastem na północy Szwecji, znaleziono martwego wilka, a w jego żołądku jeszcze nie strawione szczątki ludzkie. Policja dość szybko powiązała to ze sprawą krwawo zakończonej transakcji narkotykowej na granicy z Finlandią. Zwłoki to jedna sprawa, ale nikt nie wie gdzie podziały się pieniądze i towar. Sprawę do wyjaśnienia otrzymuje policjantka Hannah Wester. Ale jak łatwo się domyśleć, nie tylko policja jest zainteresowana odnalezieniem zguby. Po drugiej stronie barykady pojawia się Katia, tajemnicza zabójczyni z nietypowymi umiejętnościami. Niestety to kolejna książka, która nie przypadła mi do gustu. Mam wrażenie takiego "naćkania", wszystkiego tu jest za dużo. Za dużo bohaterów, za dużo jakiś nie powiązanych wątków. Miałam wrażenie, jakby autor, do tej pory piszący z Michaelem Hjorthem, chciał udowodnić, że sam też potrafi stworzyć wciągający kryminał. Być może książki pisane w duecie są bardzo dobre, bo takie opinie czytałam, ale ta kompletnie mi nie podpasowała. Cieszyłam się że wreszcie ją skończyłam i na pewno nie sięgnę po kolejne części. To zdecydowanie nie moje klimaty, ale każdy musi sprawdzić sam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-05-2022 o godz 14:29 przez: motyle_w_glowie
„Wilcze lato” to pierwsza część nowego cyklu kryminalnego Hansa Rosenfeldta. Początkowo myślałam, że moja przygoda z tą serią zakończy się na tej pierwszej części, jednak teraz, będąc po lekturze czekam na kolejne tomy. Pierwsze rozdziały budziły moją ciekawość, jednak ilość pojawiających się postaci zaczynała mnie przytłaczać. Do tego pojawiające się wstawki o tym, co kogoś spotka za jakiś czas, gdy nawet nie kojarzyłam danej postaci, wywoływały we mnie pewną irytację. Wraz z kolejnymi rozdziałami, gdy już kojarzyłam coraz więcej osób, a akcja nabierała tempa, wciągnęłam się na dobre. I to do tego stopnia, że książkę przeczytałam w jeden dzień, co u mnie jest rzadkością. Zawiła fabuła z bardzo przemyślanymi wątkami, które w odpowiednim momencie łączą się w całość, jak przy układaniu puzzli. Autor nie ukrywa niczego przed czytelnikiem, jednak bohaterowie do wszystkiego muszą dojść sami, a to budziło we mnie dużo emocji i napięcia. Zakończenie sprawia, że chciałabym od razu mieć w rękach kolejną część. Muszę się więc uzbroić w cierpliwość, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-05-2022 o godz 13:05 przez: linekwksiazkach
Lubie skandynawskie kryminały, bo każdy jest na swój sposób inny. Wilcze lato to książka z rodzaju tych, które rozwijają się bardzo powoli i albo zaciekawiają czytelnika albo go nudzą. Ja akuratnie powoli wgryzałam się w historię policjantki Hanny, która oprócz sytuacji zawodowej nie zaznaje spokoju w życiu prywatnym. Jej małżeństwo przeżywa kryzys, a oboje z mężem mają swoje za uszami. Sama sprawa kryminalna w Haparandzie powoli nas wciąga. Autor na samym początku daje nam drugie danie z wystawnego 5-daniowego obiadu, by z biegiem stron zaczął podawać nam przystawki. Taki zabieg sprzyja czytaniu, rozbudowuje naszą ciekawość co do dalszego przebiegu czytanej historii. Nie ma w tej książce krwawych i przerażających opisów. Trup nie ściele się gęsto a mordercy nie wyskakują nam znikąd. Sprawę komplikuje fakt, że nie tylko Hannah i współpracownicy szukają narkotyków i pieniędzy, które zaginęły podczas tej nieudanej transakcji. Do gry wkracza tajemnicza Katia... Myślę, że Wilcze lato spokojnie może posłużyć jako podstawa do scenariusza filmu akcji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tej serii Krąg polarny Marklund Liza
4.5/5
27,62 zł
39,99 zł
Inne z tej serii Kontener Ollikainen A.M.
3.3/5
25,17 zł
39,99 zł
Inne z tej serii Ofiara dla burzy Redondo Dolores
4.7/5
25,98 zł
39,99 zł
Inne z tej serii Świadectwo kości Redondo Dolores
4.7/5
25,98 zł
39,99 zł
Inne z tej serii Bezdroża Dahl Arne
4.9/5
24,76 zł
34,99 zł
Inne z tej serii Pustkowia Dahl Arne
4.3/5
22,72 zł
34,99 zł
Inne z tej serii Koniec lata De La Motte Anders
3.8/5
25,17 zł
39,99 zł
Inne z tej serii Księgobójca Wolny Maja
4.0/5
23,35 zł
32,99 zł
Inne z tej serii Wiosenna ofiara De La Motte Anders
4.4/5
25,17 zł
39,99 zł
Inne z tej serii Oczy Eugena Kallmanna Nesser Hakan
4.5/5
28,31 zł
39,99 zł
Inne z tej serii Zimowy ogień De La Motte Anders
4.3/5
25,98 zł
39,99 zł
Inne z tej serii Ryzykowna gra Rosman Ann
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego