Wigilijny pech (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 19,99 zł

19,99 zł 39,99 zł (-50%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kubasiewicz Magdalena Książki | okładka miękka
19,99 zł
asb nad tabami
Kubasiewicz Magdalena Książki | okładka miękka
22,61 zł
asb nad tabami
Majcher Magdalena Książki | okładka miękka
23,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kiedy święta nie są ani rodzinne, ani ciepłe, tylko poczucie humoru pozwala je przetrwać…

Diana Dąbrowska, zwana DiDi, ma wigilijnego pecha. Zawsze w okresie świąt Bożego Narodzenia dochodzi do mniejszej lub większej katastrofy. Wszystkie nieszczęścia, których w swoim życiu doświadczyła, zdarzyły się właśnie wtedy. Najbliższa Wigilia zapowiada się na wyjątkowo okrutną dla DiDi, bo nie dość, że los nie odpuszcza, to jeszcze chłopak właśnie zostawił ją na lodzie, a na domiar złego w pierwszy dzień świąt ma się odbyć ślub jej młodszej siostry, na którym pojawi się sama. Co jeszcze może pójść źle?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wigilijny pech
Autor: Kubasiewicz Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-11-27
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 26 x 135 x 202
Indeks: 33846675
 
średnia 4,1
5
6
4
3
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
5/5
17-12-2019 o godz 19:28 Snieznooka dodał recenzję:
W kilku czytanych przeze mnie powieściach pojawiał się temat nieziemskiego pecha, który paskudnie doświadczał bohaterów. Autorzy wprost nie mieli nad nimi litości, jednak nigdy nie spotkałam się z tym, żeby dotykał on kogoś zwłaszcza w okresie świąt. Z reguły ten okres jest przedstawiony w sposób magiczny, który jest w stanie poruszyć nawet najbardziej zatwardziałe serce każdego, a tutaj ma zwiastować nieszczęścia głównej bohaterce. Jesteście ciekawi jak wyszła ta ciekawa fabuła w praktyce wijąc się w opowieść? Magdalena Kubasiewicz ukazuje nam zupełnie inne podejście do tematyki świątecznej, czy jest gorsze? W żadnym wypadku! Jest ludzkie i bardziej bliskie nam samym, bo przecież nie zawsze wszystko wychodzi idealnie, prawda? I może właśnie w tym tkwi prawdziwa magia? Mogłoby się wydawać, że każdy z nas ma pewne limity, czy dotyczą to cierpliwości, przekraczania granic, złości, ale żeby pecha? Bywają wśród nas nieszczęśliwcy, na których zawsze coś „spada”, czy to korek, kiedy się spieszą, autobus, który notorycznie im umyka, budzik, który nie słucha, czy niezapowiedziane sprawdziany w szkole. Takie bywa życie, jest jednym słowem nieprzewidywalne. Czasami takie sytuacje bywają komiczne, wywołują u nas niekontrolowane salwy śmiechu, jednak z czasem przestaje on występować ustępując miejsca grymasowi niezadowolenia. Ile razy można przechodzić przez to samo? Czy jest jakiś sposób, aby uniknąć takich nieoczekiwanych zjawisk? Obawiam się, że nie, kiedy dzieje się coś, czego nie potrafimy przewidzieć, nie da się zareagować w najbardziej odpowiedni sposób, nie kiedy nie jesteśmy na to przygotowani. Główna bohaterka książki próbowała przewidzieć i przechytrzyć swój pech, próbując spędzić święta inaczej, jednak za każdym razem, nie ważne jaka pomysłowa by ona nie była, działo się coś, co sprawiło, że pech był górą! Myślę, że każdy z nas zdołał doskonale poznać pecha, a nawet się z nim zetknąć, zawsze kiedy z pewnych logistycznych względów musiałam być zdrowa, działo się coś wręcz przeciwnego i dopadało mnie choróbsko, zniesmaczenie i gderliwy humor, dlatego świetnie potrafię się wczuć w rolę głównej bohaterki. Główną bohaterką książki „Wigilijny Pech” jest Diana Dąbrowska, którą wszyscy nazywają DiDi, oprócz niej spotykamy się z jej młodszymi siostrami Ireną i Edytą. Jak to zazwyczaj w rodzinie bywa, dziewczyny są od siebie diametralnie różne, jak przysłowiowy ogień i woda. Nie tylko różnią się pod względem charakteru, ale także sposobu, w który postrzegają życie. Mają inne plany, marzenia i pragnienia, co innego jest dla nich ważne, a płynie w nich jedna krew. Diana jest kobietą niezależną, od zawsze ciągnęło ją do wielkiego miasta niż wicia w rodzinnych stronach spokojnego i gniazdka, czego oczekiwało od niej społeczeństwo. Wolała skupić się na sobie i własnych pragnieniach, marzyła o robieniu kariery, dlatego też poświęcała temu swój czas. Jest pewnego rodzaju niespokojnym duchem, który najchętniej wskoczyłby we wdzianko Indiany Jonesa i zwiedzała świat, podróże ukazywały, jak bardzo była go ciekawa. DiDi pragnęła od życia czegoś więcej, aniżeli męża i dzieci. Złamane serce i zawody miłosne nie były jej obce, miała na swoim koncie kilka związków, jednak nigdy nic z nich dobrego nie wyszło. Może to także przyczyna pecha? Tak, to właśnie Diana jest tą, którą pech szczególnie sobie ukochał, a że jest kobieta pamiętliwą, wiedziała, że tak szybko jej nie opuści. DiDi bywa bardzo uparta, dlatego od kilku lat próbowała pokonać, albo przechytrzyć wigilijnego pecha, który rok w rok nawiedzał ją i jej rodzinę przy okazji, jakby obrywała rykoszetem. Nie było roku, żeby w święta nie wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Zupełnie, jakby stało się to pewnego rodzaju świąteczną tradycją rodziny Dąbrowskich. Tym razem bohaterka nie zamierzała pozostawić sprawy swojemu biegowi, chwyciła ją we własne ręce. Zaplanowała, że zamiast rodzinnego spędu przy świątecznym stole, wyjedzie na urlop do ciepłych krajów, tak jak zawsze marzyła. Oczywiście pech znalazł furtkę dzięki, której i tym razem popsuł jej plany. Co się takiego wydarzyło? Jej związek się rozpadł, a na dodatek wesele jej siostry, na którym obecność była obowiązkowa zostało zaplanowane w pierwszym dniu świąt. Podsumowując PECH 1: DIDI 0. Dianie nie uda się więc uniknąć świątecznej apokalipsy w domu Dąbrowskich, ale może wydarzy się coś, co sprawi, że nie będzie ona taka straszna? Nie, to byłoby zbyt przyjemne, prawda? Pech moi kochani dopiero się rozkręca, a przygotować do świąt i ślubu cała masa, oczami wyobraźni widzę, jak zaciera ręce spoglądając z chytrym uśmieszkiem mówiącym: „cóż by tutaj popsuć najpierw?”. Jedyne, co Wam napiszę to, że w tym roku owy wigilijny pechulec mocno się przygotował, nie próżnował, a katastrof będzie wiele. Czy mimo wszystko rodzina wytrwa do nowego roku w jednym kawałku? Obecność Diany bez partnera na weselu siostry nie napawa jej optymizmem, kogo by to cieszyło? Jakie wyzwania czekają na rodzinę w tym roku? Czy uda się raz na dobre
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
12-01-2020 o godz 11:30 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
Święta świętami – one już prawie za nami! Jak często po mnie można zauważyć, lubię omawiać różne produkty naszej (pop)kultury po krótszym lub dłuższym czasie (podsumowania wrzucam po dwóch miesiącach, jak się do nich już zbiorę; jedne filmy polecam od razu, o innych nie jestem w stanie napisać nic sensownego, bo tak bardzo mi się podobają), ale tym razem chyba mi się uda i parę słów o książce zdecydowanie świątecznej przeczytacie jeszcze ze świętami w nie tak odległej pamięci. Czarny kot na drodze Niektórzy uparcie utrzymują, że pech to ich drugie imię – wierzą w to za sprawą przesądów, budują sobie takie zdanie na podstawie swoich życiowych doświadczeń (wylana kawa na ubranie wyjściowe, kolejny spóźniony autobus w ciągu tego tygodnia, choroba w ważnym dniu). Jeśli myślicie, że to właśnie Wy należycie do takiej grupy, koniecznie musicie poznać DiDi (i nie, to nie jest siostra animowanego Dextera!), którą dopadł szczególny rodzaj tego przypadku – wigilijny pech. Przyznam, że „Wigilijny pech” to pozycja, która została przeze mnie przeczytana jako pierwsza podczas świątecznej przerwy, co ma znaczenie (chociaż dla Was pewnie niekoniecznie) dla mnie, ponieważ znacząco wpływa na mój odbiór historii. Po pierwsze, sięgnęłam po nią, by trochę odciąć się od tekstów na studia (opowiadania z pogranicza fantastyki i horroru, Baudrillard, Foucault, przeróżne historie związane z kulturą do XVIII wieku – istna mieszanina), więc liczyłam na coś, co nie będzie wymagało ode mnie większej pracy umysłowej, doszukiwania się logiki, skrzętnych alegorii, znaczeń i, na całe szczęście, udało się! Nie oznacza to też, że historia zbudowana przez Magdalenę Kubasiewicz jest prosta jak budowa cepa – co to, to nie! Uważam tylko, że całość dość zgrabnie została połączona, choć przewidywalności nie uniknęła. Po drugie, nie czułam do końca świątecznego klimatu – zabrałam się za tę książkę najpierw, odkładając pozostałe na później, żeby jakoś to nadrobić. Trochę się udało! Trochę, bo jednak za sprawą jednej takiej historii ciężko poczuć taki prawdziwy nastrój (najbliżej tego były chyba powieści Magdaleny Kordel!), ale myślę, że zdecydowanie było to dobre wprowadzenie. Familiada Teoretycznie historia skupia się na perypetiach Diany Dąbrowskiej, ale tak naprawdę Czytelnik otrzymuje przekrój typowej polskiej rodziny pełnej kłótni, niezgody, ze szczyptą rozwodu, zawodu, wtykania nosów w nieswoje sprawy, przesadnej protekcji i jeszcze można by tak wymieniać w nieskończoność... W skrócie, nie uznam tego za przesadę, jeśli stwierdzę, że to po prostu takie nasze rodzime podwórko, na którym zawsze leży jakaś kość niezgody. Obserwując z boku te usilne starania głównej bohaterki i całej jej familii (z teściową na czele!), odnosi się wrażenie, jakby byli oni wszyscy (tak, każdy miał w tym jakąś swoją cząstkę) byli odzwierciedleniem Syzyfa i jego pracy, której wiecznie skończyć nie może – z tym, że im po prostu nie chciało nic wyjść mimo ich usilnych starań. Skoro już o rodzince, to jest ona jak prawie każda – zawiera w sobie jednostki denerwujące jak i te, które się po prostu kocha. Szczególnego przerysowania nie spostrzegłam, co zdecydowanie wychodzi książce na plus. Fabuła głównie skupia się wokół wydarzeń raczej możliwych do przeżycia, chociaż nie wiem, czy komuś przydarzyło się zasmakować tego wigilijnego pecha w tak dużym stopniu, co bohaterowie powieści! Trzeba jednakże przyznać, że całość brnie do konkluzji: tego pecha (nawet świątecznego) to czasem warto zaznać. Otwierają się nowe ścieżki (bo stare przepadną, prawda?), patrzymy na pewne sprawy z innej perspektywy, jest jakaś motywacja do zmian (czy tego chcemy, czy nie!). Nie warto zamykać się w czterech ścianach tylko dlatego, że przytrafiło się coś złego – dajmy się zaskoczyć! Stwierdzam więc, iż „Wigilijny pech” to była całkiem niezła przygoda. Taka słodko-gorzka, nawet w okresie po świętach będzie z pewnością bawić i umilać czas, bo, jak wspomniałam, całkowicie w nastrój może i nie wprowadzi, ale da poczucie, że ten czas jest ważny i wyjątkowy. Mimo iż w większości tekstu trochę odleciałam, wciąż książkę polecam. Daje właśnie takiego typu przemyślenia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
23-12-2019 o godz 22:03 Erna Eltzner dodał recenzję:
Wiem, że sporo osób uznaje świąteczne książki za pewien rodzaj kiczu. Ot, przewidywalne fabuły, czasem średnie wykonanie. Ale, nie będę ukrywać, ja lubię wprowadzać się w odpowiednią atmosferę poprzez literaturę! I nie wstydzę się przyznać — bożonarodzeniowe historie są naprawdę fajne, choć łatwo przypuszczać dalsze losy bohaterów oraz same zakończenia. W tym roku postanowiłam dać szansę Magdalenie Kubasiewicz. Wcześniej nie miałam styczności z tą pisarką, a przepadam za poszerzaniem horyzontów, więc z ciekawością zasiadłam do lektury. Kubasiewicz próbuje swoich sił w różnych gatunkach, głównie w fantasy, jednak, jak widać, także powieści obyczajowe są w zasięgu jej zainteresowań. Co wyszło? Ano, całkiem porządna książka. Zupełnie trafiona dla koneserów fabuł lekkich, lecz równocześnie niebanalnych. Spędziłam nad „Wigilijnym pechem” kilka przyjemnych, pozbawionych tytułowego pecha wieczorów! Chyba tego mi właśnie brakowało. Co tu dużo ukrywać? Okładka od razu przyciągnęła mój wzrok. Urocza, przyprószona brokatem imitującym śnieg. Wspominam o to jako wielka miłośniczka takich wydań, bardzo cieszą oko! W tym przypadku nie mamy przewagi formy nad treścią, całość ładnie się ze sobą komponuje. Ale! Dosyć już pisania o słodkościach, gdy główną bohaterkę prześladuje fatum! Każde Boże Narodzenie zaczyna się dla niej katastrofą oraz katastrofą kończy. A teraz jeszcze „zaraża” swoje dwie siostry. Diana (zwana przez bliskich DiDi) to oś powieści, lecz należy pamiętać o jej rodzeństwie. DiDi, Irena i Edyta tworzą znakomite trio, które dostarcza czytelnikowi masę rozrywki. Styl Kubasiewicz jest bardzo łatwy w odbiorze, książkę czyta się naprawdę szybko. Dużo w niej humoru, szczerego oraz niewymuszonego. Mimo lekkiej tematyki, „Wigilijny pech” porusza też kwestie wzruszające, ważne dla każdego człowieka. Głównie te dotyczące rodziny. Szukanie drugiej połówki, akceptacja dziecka aktualnego partnera, wspieranie się na przekór przeciwnościom. Zwłaszcza historia Edyty frapuje. Walka z córką męża, będącą owocem poprzedniego związku. Wielka nienawiść pomiędzy zbuntowaną nastolatką a macochą. Sądzę, że sporo par przechodziło przez takie kryzysy. Autorka podeszła do tematu w interesujący sposób. Bohaterowie są niezwykle ludzcy. Nie zrobiono z nich „literackich laurek”. Przede wszystkim siostry Dąbrowskie, które są równocześnie i podobne, i zupełnie odmienne. Łączy je lojalność, dbałość o więzy rodzinne. Poszłyby za sobą w ogień, mimo różnic charakterów. Przyznaję, trochę zazdroszczę im tej relacji. Z przyjemnością przyglądałam się ich przygodom, niekiedy ciężkim, ale zawsze pokonywane z myślą o wsparciu płynącym od najbliższych. To dla mnie najmocniejszy punkt powieści — wspaniałe nakreślenie czystej miłości. Czegóż więcej pragnąć od świątecznej fabuły? Dodajmy do tego dobre wykonanie, wciągającą akcję, skomplikowane problemy. Te ostatnie sprawiają, iż z ciekawością obserwujemy losy postaci. Trudno mi się na siłę przyczepiać. „Wigilijny pech” idealnie nadaje się na prezent, dla mamy lub babci. Duża czcionka ułatwia śledzenie tekstu, co nadmieniam zwłaszcza ze względu na nasze ukochane babcie właśnie! Chętnie sięgnę po inne książki autorstwa Magdaleny Kubasiewicz, chciałabym wyrobić sobie jeszcze lepsze zdanie na temat jej twórczości. Mam nadzieję, że się nie zawiodę! A wszystkim życzę bajkowych Świąt, w otoczeniu cudownej literatury. Kto wie, może znajdziecie egzemplarz „Wigilijnego pecha” pod swoją choinką? Jeśli tak, to bardzo jestem ciekawa Waszych opinii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
3/5
12-12-2019 o godz 14:07 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Wigilijny pech, Magdalena Kubasiewicz Od razu muszę przyznać, że w tej książce pojawia się wszelka, możliwa mieszanka pecha. Mamy tutaj taką różnorodność, że jest z czego wybierać. I może ogólnie trochę to popsuło tę namiastkę świąt, jaka została w tej książce, w minimalnym stopniu przedstawiona. Książka ogólnie sama w sobie, jako historia, bardzo mi się spodobała. Nie była to typowa, świąteczna, słodka książka. I może to i dobrze… Jakby nie patrzeć, w tej książce odnajdziemy wszystkie elementy powieści obyczajowej z elementami komedii, np. rodzinne perypetie, domowe sprzątanie i gotowanie przed świętami, urządzanie wesela i najlepsze – przedstawienie obrazu typowej teściowej. Jest tutaj miłość, ból, łzy, szczęście, tytułowy pech, złość, i wiele innych emocji. Bardzo podobały mi się kobiece role w tej książce. Te panie były takie szalone, różne, odmienne. Te ich codzienne i zwyczajne dialogi z odrobiną żartu, humoru. Dodatkowo, sama Didi i jej świąteczny pech. Niemal na każdym kroku, podczas czytania tej powieści uśmiechałam się sama do siebie. Czy poczułam tutaj urok świąt? Chyba nie do końca, bo bardziej skupiłam się na tych codziennych perypetiach rodzinnych niż na samej magii świąt, której tak jak wspomniałam na początku, było bardzo mało. I wątek samej Didi, która miała być główną bohaterką, a nie do końca jednak nią była… Inne, ważniejsze wydarzenia w fabule, nieco przygasiły jej rolę w tej książce i tak jakby zepchnęły jej postać na drugi plan, przynajmniej ja miałam takie wrażenie. Na pewno na ogromny plus zasługuje styl w jakim Autorka napisała tę książkę. Jej pióro jest bardzo lekkie i przyjemne, przez co wydaje nam się, że tej książki nie czytamy, a przez nią płyniemy. Didi- Diana Dąbrowska, to dziewczyna, która na każdym kroku ma pecha, ale tylko w okresie świąt. To jest już z góry przesądzone, tutaj nie trzeba się upierać, nadchodzą święta, a u Didi zaczyna się pech. W tym roku może być podobnie, a wszystko zaczyna się od tego, że przed świętami jej chłopak ją opuścił i teraz nie ma z kim iść na ślub siostry. I dopiero będzie gadanie… co powiedzą ciotki? Ślub zbliża się wielkimi krokami, zostało do niego tylko kilka dni i na dodatek wszystkie zbliżające się wydarzenia potęgują tą ogromną katastrofę, która z punktu widzenia Didi, wkrótce nadejdzie. Ocena 6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-12-2019 o godz 15:12 Sylwia dodał recenzję:
Do książki „Wigilijny pech” podeszłam z nastawieniem, że w lekki i komediowy sposób wprowadzę się w atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Pewnie by się to udało, gdyby nie ogrom dramatów, jakie autorka mi zaserwowała. W „Wigilijnym pechu” znajdziemy właściwie wszystko — ślub (prawie) jak z bajki, demoniczną teściową, bunt nastolatków, niespełniona miłość sprzed lat oraz bardzo skomplikowane relacje rodzinne (na każdej możliwej linii). Wszystko to skąpane w totalnym przed wigilijnym szaleństwie czystych okien. Z bohaterkami, bo dominują tu kobiety, też mam pewien problem. Nakreślone są dobrze, każda z nich ma swój charakter, jest inna, ale ja nie potrafiłam się z nimi utożsamiać, współczuć czy się z nimi cieszyć. Jedyne nastoletnia Iza wzbudziła we mnie emocje. Chociaż chyba bardziej sytuacja, w jakiej młoda dziewczyna się znalazła, między matką (przedstawioną w najgorszym możliwym świetle) i rodziną drugiej żony swojego taty, u której ma spędzić święta. Tytułowy pech głównej bohaterki DiDi też nie wywołał u mnie uśmiechu, może mam po prostu inne poczucie humoru? No nie bawiły mnie te sytuacje, a refleksji też nie wzbudziły. Ogólnie książka mnie przytłoczyła i chyba dlatego nie odebrałam jej pozytywnego charakteru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-12-2019 o godz 08:31 Joanna dodał recenzję:
Diana ma niezwykłego pecha, co roku w okresie Wigilii dochodzi w jej życiu do jakiejś katastrofy. Na domiar złego w tym roku po Wigilii ma odbyć się ślub jej siostry. Czy tym razem pech sięgnie także jej rodziny? _ Ta książka napewno spodoba się każdej miłośniczce obyczajówki, a także świątecznych powieści. Jest napisana w bardzo prostym, a zarazem przyjemnym stylu. Czyta się ją szybko i niesamowicie wciąga. Poznajemy rodzinę Dąbrowskich, nie tylko Diane, ale także jej siostry, którym towarzyszą niesamowite przygody. Każda z nich zmaga się z trudami codzienności, musi podjąć poważne decyzję, które mają wpływ nie tylko na nie, ale również na ich bliskich. Książka porusza życiowe problemy, stawia nas przed wyborami i nakłania do przemyśleń. Powieść ta mimo wszystko jest lekka i godna polecenia. Uwielbiam historie sióstr i chętnie sięgnęłabym po jej kontynuację. Polecam 💙🥰
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-12-2019 o godz 00:00 ZwinisławaAdamowski dodał recenzję:
Bardzo fajna książka, która jest lekka i przyjemna. Świetnie mi się ja czytało. To, co najważniejsze to swoją fabułą wprowadza ona czytelnika w świąteczny czas sprawiając, że z jeszcze większą niecierpliwością wyczekuje się świat Bożego Narodzenia. Dla mnie jest to świetna propozycja. Taka kobieca. Na pewno każda czytelniczka znajdzie w tej propozycji coś dla siebie. Z ta historią niejedna z nas może się utożsamiać. Gwarantuję Wam, że przy tej książce nie będziecie się nudzili ja jestem pod wrażeniem tego zestawienia. Zdecydowanie polecam każdemu. Szczególnie w tym świątecznym czasie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2020 o godz 10:21 nastavi dodał recenzję:
Rewelacyjna, wciągająca książka. Wigilijny pech to idealny tytuł do fabuły. Jednak nie zawsze ten pech jest przeciwny szczęściu. Czasem może być tylko lepiej ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2021 o godz 09:18 Marta Maliszewska dodał recenzję:
Książka wciągająca na jeden wieczór. Napisana w zrozumiałym języku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-12-2020 o godz 08:20 Beata dodał recenzję:
super ksiazka,warta przeczytania,polecam...Wesolych Swiat....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2020 o godz 21:46 Anonim dodał recenzję:
Przyjemnie się czyta. Bardzo ciekawa fabuła, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2019 o godz 07:28 asadowska dodał recenzję:
SUPER SIĘ CZYTA KSIĄŻKĘ. POLECAM KAŻDEMU:):):):):)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Maria Curie Curie Ewa
5/5
40,99 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiosna Smith Ali
5/5
37,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szeptun Betcher Tomasz
5/5
28,87 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Schronisko Sam Lloyd
4.4/5
31,30 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzydziestka Żak Tomasz
4/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka Michaelides Alex
4.3/5
20,40 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie Rooney Sally
3.7/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1 Mull Brandon
4.5/5
21,50 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita Nabokov Vladimir
4.2/5
33,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie Yanagihara Hanya
4.1/5
44,84 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabójcza przyjaźń Feeney Alice
4.4/5
31,49 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Listowieść Powers Richard
0/5
43,30 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 1984 Orwell George
4.8/5
26,24 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak zawsze Miłoszewski Zygmunt
5/5
13,49 zł
14,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Mocna więź Majcher Magdalena
4.8/5
23,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Suknia Nicholls Sophie
4.6/5
17,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kolonia Marusia Zientek Sylwia
4.6/5
26,24 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Psiakość! Palomas Alejandro
4.5/5
19,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wróżka mimo woli Zdunek Ewa
4.4/5
22,14 zł
34,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.