Więcej niż zło. Kroniki traw. Tom 1 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 35,33 zł

35,33 zł 49,90 zł (-29%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Okaleczony starzec, podający się za wędrownego zielarza.

Kaleki żołnierz z gorącym poczuciem misji.

Młody syn plemiennego wodza, ciągle żyjący w cieniu zmarłego ojca.
Piękna tancerka rzucająca uroki równie łatwo, jak powłóczyste spojrzenia.
Ich losy połączą się w zapomnianej przez Bogów i ludzi wiosce na skraju nieprzebytej puszczy.

Tajemnica okrutnych zabójstw, widmo wojny, mordercze zapędy okolicznych plemion, wreszcie brudna, śmiercionośna magia - z tym wszystkim przyjdzie się zmierzyć ludziom, którzy ledwie się znają, szczerze się nienawidzą i nie powiedzieli sobie ani słowa prawdy. A jednak będą musieli sobie zaufać.
 

"Naprawdę mocny debiut: mroczna magia, walka o władzę, tajemnicze morderstwa i bohaterowie, którym kibicujemy do ostatniej strony."

Andrzej Ziemiański

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Więcej niż zło. Kroniki traw. Tom 1
Seria: Kroniki traw
Autor: Ewelina Stefańska
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-05-06
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 25 x 120
Indeks: 41871515
średnia 4,1
5
9
4
8
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
18-05-2022 o godz 15:43 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawa książka, mega wciąga warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-05-2022 o godz 01:03 przez: Northman1984
Zło się czai pośród traw... Zapomniana wioska na skraju puszczy. Trzech bohaterów, którzy nie mają ze sobą pozornie nic wspólnego i w normalnych okolicznościach nigdy w życiu by sobie nie zaufali, a jednak muszą działać razem. Magia, zielarstwo, tajemnice... I zło - zło, które czai się w cieniu drzew, pleni się i niepostrzeżenie zbiera siły. A później atakuje i stara się zdobyć dla siebie tyle miejsca, ile się tylko da. Taka już jego natura... I, jak to zawsze w takich przypadkach bywa, ktoś będzie musiał mu się przeciwstawić. Los zechce, że będzie to młody wojownik, namiętnie skrywający swe prawdziwe intencje zielarz i okaleczony, nieco zgnuśniały żołnierz, który wciąż chce pokazać, że jeszcze jest coś wart. W zasadzie każdy z tej trójki tego pragnie - wszyscy razem i każdy z osobna chcą udowodnić, że mogą coś jeszcze komuś zaoferować... Zarówno innym, jak i samym sobie. Czy to jednak wystarczy do pokonania złych mocy? Przed Państwem znakomity debiut: Ewelina Stefańska i pierwszy tom "Kronik Traw" zatytułowany "Więcej niż zło"! Chcąc dobrze się za tę recenzję zabrać, muszę przede wszystkim podkreślić jedną rzecz: to jest naprawdę bardzo dobrze przemyślany świat! I uniwersum z ogromnym potencjałem, w którym ścieżek fabularnych jest zaiste bez liku. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że Nasza Debiutantka zabrała nas zaledwie na skraj puszczy i tylko co nieco uchyliła przed naszymi oczami rąbka tajemnic(y), która/które drzemią w głębokim cieniu starych i potężnych drzew. Patrząc na całokształt trudno oprzeć się wrażeniu, że to, co zobaczyliśmy, to zaledwie kilka-kilkanaście procent z tego, co to uniwersum może nam docelowo ofiarować, a i tak starczyło tego na porządnej objętości książkę, która broni się nawet tylko jako pierwsza odsłona czegoś większego. Szacun! Skoro już jesteśmy przy kwestii samego uniwersum, to mamy tu do czynienia z fantasy, które osadzone jest ni to świecie magii, ni to na średniowiecznej prowincji, ni to w sercach ludzi puszczy, którzy kryją się za sekretami i nikomu tak naprawdę nie ufają. Świat Eweliny Stefańskiej umiejscowiony jest gdzieś pośrodku tego wszystkiego... W cieniu potężnej puszczy, która zazdrośnie strzeże swych tajemnic. Wygląda to trochę jak starosłowiańska opowieść pełna dawnych bóstw, w której prym wiedzie ludowa mądrość, prostota i tajemne nauki, obejmujące zarówno zielarską wiedzę, jak również mroczną, czarną magię, która zagraża wszystkim stojącym po jasnej stronie światła. Mrok zbiera jednak siły i nigdy da za wygraną - nawet w puszczy na krańcu świata. A może przede wszystkim właśnie w takim miejscu? Tego jednego, co do prawdziwej natury zła, możemy być - nie tylko w tym przypadku - pewni. Kto stawi temu wszystkiemu czoła? Będzie to trójka oryginałów (bardzo wszakże pasujących zarówno do tego świata, jak i do jego realiów), a znajdziemy wśród nich starego zielarza, Eustachego (skrywającego w sercu tyle samo sekretów, co tajemnych mocy), okaleczonego niegdyś żołnierza, Słowika (nieco antypatyczny i zgorzkniały typ, który jednak chciałby czegoś jeszcze w życiu dokonać, aby być - pomimo swych ułomności - po prostu kimś przydatnym) i młodego wodza barbarzyńskiego plemienia, Raviego (który wodzem stał się nie do końca za sprawą wygranej walki o schedę, a raczej dzięki legendzie imienia swego ojca; gorąca głowa i chęć dorównania rodzicielskiej sławie nie raz i nie dwa sprowadzą na nieokrzesanego młodziana kłopoty). Zło, któremu centralne postacie muszą stawić czoła, nie jest ani oczywiste, ani na pierwszy rzut oka uchwytne. Na początku to tylko niewyraźne, majaczące pośród drzew cienie, które mgliście przypominają nam coś, co strach ukrył w sercach każdego z nas. Później jednak cienie te gęstnieją, rozrastają się i coraz śmielej wyciągają swoje macki ku spokojnym ludziom, którzy żyją w tej zapomnianej przez bogów głuszy... Zło pleni się po cichu, rośnie w siłę, a pewna młoda (czy na pewno?) dziewczyna o urodzie powabnej czarownicy coraz śmielej tańczy na stole w miejscowej gospodzie, co i rusz próbując uwieść kogoś z wieśniaków... Jeśli jej się udaje, to jej kochanek nie zawsze wraca potem do swoich... Czy ta dziewczyna to jednak cały problem i jego rzeczywiste sedno? Może problem ten jest dużo głębszy i bardziej mroczny, niż widać to na pierwszy rzut oka? Mroczne zagadki... Prawdziwego zła nigdy nie da się tak po prostu złapać za rękę. Debiuty w literackim świecie zdarzają się różne. Czasem są mocne i warte zapamiętania, czasami przechodzą zupełnie bez echa. Zabrzmi to być może jak pean, ale w tym przypadku muszę jednak z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że na Ewelinę Stefańską z całą pewnością warto zwrócić w najbliższej przyszłości uwagę. I to baczną - WARTO!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2022 o godz 12:58 przez: Urszula Janiszyn
O debiucie dziś będzie rozmowa, moi drodzy czytelnicy. Debiucie na polu trudnego literackiego nurty - fantasy, który zwiódł już niejednego autora. Co więcej, jest to debiut na gruncie Wydawnictwa Fabryki Słów, które wszakże słynie z tego, że wydaje pozycje stojące na wysokim poziomie. Nie trzymając was dłużej w niepewności zdradzę, że chodzi o powieść Eweliny Stefańskiej pt. „Więcej niż zło”. Zapraszam! Oto średniowieczny świat magii, brudnej polityki i tajemnic natury, która wydaje się być wciąż nieodgadnioną. Do małej leśnej osady przybywa okaleczony starzec - Eustachy, podający się za wędrownego zielarza. Jego los bardzo szybko zwiąże się kilkoma miejscowymi i niezwykle tajemniczymi postaciami - wodzem osady, Słowikiem, tajemniczą tancerką oraz synem plemiennego wodza z puszczy - Ravim. A połączy ich życiowe ścieżki tajemnicze morderstwo oraz pojawiające się zło, które wydaje się kryć w najbliższej okolicy... Mamy tu zatem interesującą, klimatyczną i emocjonującą historię fantasy, której strony wypełnia wartka akcja, wielka przygoda, ale też i szczypta dobrego humoru. To literackie spojrzenie na nieznany nam świat, który przypomina w jakiejś mierze schyłek władania Imperium Rzymskiego i jego podbojów germańskich plemion, ale też nie do końca. To również intrygujące spojrzenie na ciekawych bohaterów, z których każdy skrywa swoje własne sekrety, tajemnice i mroczną przeszłość. Wreszcie jest to pasjonujące wejrzenie w świat pradawnej magii, której nie można określić innym mianem, aniżeli brudną... Fabuła powieści dzieli się na kilka głównych wątków, które przestawiają nam losy Eustachego, Słowika i Raviego, których to życiowe ścieżki splatają się ze sobą na tan czas najbliższych dni i tygodni. Tajemnicze morderstwo, niefortunny wypadek, pojawiające się zło wprost z leśnych kniei oraz zagadkowa obecność młodej wiedźmy, która ma swój mroczny plan... - to tylko preludium do niezwykle złożonej serii dramatycznych zdarzeń, które mogą doprowadzić do śmierci mieszkańców osady i leśnego plemienia, a nawet i wielkiej wojny... To interesująca, dobrze poprowadzona i przede wszystkim nacechowana niezwykłym klimatem, relacja. O bohaterach i obrazie tej całej powieściowej rzeczywistości możemy powiedzieć z pewnością to, że są przekonujący. Mieszkańcy osady, członkowie leśnego plemienia, czy też sam Eustachy, to ludzie z krwi i kości, nieidealni i mający wiele wad, ale też i bardzo prawdziwy w tym, jak reagują na niebezpieczeństwo, krzywdę bliskich im osób, czy też wreszcie wrogość. To ludzie lasu, ale też i wielkich miast, którzy musieli je opuścić i znaleźć sobie nowy dom gdzieś na końcu cywilizowanego świata. O świecie powiemy zaś to, że wydaje się on niezwykle pomysłowym w swej konstrukcji, gdzie to mamy quasi średniowieczną rzeczywistość, nawiązania do rzymskich czasów, ale też i coś ze słowiańskiej magii, aczkolwiek również nie do końca. To również świat natury, lasu, surowości życia i twardych praw, w który wierzymy od pierwszych chwil lektury. I tu należą się niewątpliwie wielkie słowa uznania dla autorki, który miała ciekawy pomysł na tę całą, powieściową rzeczywistość. Spotkanie z tą książką, to spotkanie z nowym cyklem, który zapowiada się niezwykle interesująco. Faktem jest bowiem to, że opowieść ta rozbudza nasz apetyt, obiecuje jeszcze więcej doznań i emocji oraz przekonuje do tego, byśmy chcieli dalej towarzyszyć Eustachemu, Słowikowi, Raviemu, a być może także i zupełnie nowym, równie intrygującym postaciom. I wypada się nam także cieszyć, że oto mamy na naszej rodzimej pisarskiej scenie kolejną, utalentowaną autorkę. Powieść Eweliny Stefańskiej pt. „Więcej niż zło”, to przykład dobrego, klimatycznego i opartego na interesującym pomyśle, literackiego fantasy. To barwna fabuła, zagadkowy świat, realistyczni bohaterowie oraz wielkie emocje, które wiążą się tyleż z magią i różnego rodzaju dziwami, co i gorzkim spojrzeniem na ludzki los. Ze swej strony oczywiście gorąco zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-06-2022 o godz 10:41 przez: Ewelina Wieczorek
Zawsze chętnie sięgam po debiuty naszych rodzimych pisarzy, stąd w moich rękach znalazła się przepięknie wydawana książka Eweliny Stefańskiej pt. "Więcej niż zło". Powieść rozpoczyna cykl Kroniki Traw, ale to czy sięgnę po kontynuację zdecydowanie zależy od wrażeń i emocji, zafundowanych przez autorkę. Historia zaczyna się w chwili, kiedy do małej wioski przywędrował starzec. Eustachy wchodzi do karczmy, gdzie występ ma przeurocza dziewczyna. Sęk w tym, że w pewnej chwili staruch wyczuwa prądy magii; robi wszystko, by nie pozwolić rzucić uroku na kuternogę, którego z nieznanych przyczyn obrała sobie na cel czarownica. Kiedy okazuje się, że kulas jest kapitanem straży, Eustachy postanawia zostać na noc w wiosce. Następnego ranka jednak wszystkich mieszkańców na nogi podrywa nagła, niewytłumaczalna śmierć. A może raczej morderstwo? W międzyczasie w graniczącym z wioską mrocznym lesie, w jego ciemnej głębi, żyje plemię Skrzydlarzy, a w nim syn dawnego wodza, Ravi. Ravi to młody chłopak, którego marzeniem jest zostać najlepszym wojownikiem, lecz ciągle żyje w cieniu ojca, przez co często podejmuje porywcze decyzje i zachowuje się nad wyraz niedojrzale. Ale czy to ważne, skoro potrafi władać nożami jak mało kto? Co połączy tą czwórkę z pozoru kompletnie różnych ludzi? Kim w rzeczywistości okaże się staruch Eustachy? Jakim cudem kulawy został kapitanem? Czy Raviemu uda się wyzwolić? A co z czarownicą rzucającą czary po całej wiosce? "Więcej niż zło" to naprawdę udany debiut, choć nie bez wad. Książkę czytało się szybko i przyjemnie, w czym zdecydowanie pomagał lekki, naprawdę dojrzały styl autorki, co było ogromnym zaskoczeniem. W końcu to debiut! Ewelina Stefańska wplotła w historię nietuzinkową magię, mnóstwo plot twistów, a jej wyjątkowi, wystrzeleni z kapci bohaterowie to istna wisienka na torcie. Totalnie urzekła mnie atmosfera: momentami duszna, czasami delikatna, ale na kolana powalała przede wszystkim za swoją nieokiełznaną dzikość. Ponadto w wiosce panował iście średniowieczny klimat. Chwilami czułam się, jakbym wkroczyła do wiedźmińskiego świata, a Eustachy w rzeczywistości był przebranym, starym Geraltem. Nie wiem, czy to tylko moje skojarzenia, czy autorka zaczerpnęła odrobinę inspiracji z powieści Sapkowskiego, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Ba, określiłabym to zdecydowanym plusem "Więcej niż zło". Sam pomysł wprowadzenia klanu dzikusów był bardzo ciekawy, jednak momentami (zwłaszcza podczas skołowanych rozterek Raviego albo podczas palenia czarnej trawy) wiało nudą. Nie mogłam się skupić na lekturze, a moje myśli wędrowały gdzieś po niezbadanych ścieżkach. A może nawet po samej Ścieżce! (Żart sytuacyjny, zrozumie ten, kto przeczyta książkę. I nie, to wcale nie jest zachęta, by sięgnąć i dowiedzieć się, co miałam na myśli. :P) Jak wspomniałam wcześniej, autorka wykreowała świetnych bohaterów, których zarówno dało się polubić, jak i znienawidzić. Eustachy zdobył moje serce w pierwszej kolejności, za to Słowik (kapitan) wywoływał jedynie wewnętrzną irytację. Ravi również mnie denerwował, ale zwalałam to wszystko na jego niedojrzałość. Swoją drogą liczę, że w drugim tomie ten chłopak się bardziej ogarnie. W ostatecznym rozrachunku "Więcej niż zło" zasługuje na polecenie. Ewelina Stefańska zasługuje na to, by poznać jej debiut, ponieważ - czuję to w kościach - jeszcze nie raz, nie dwa nas zaskoczy. Książka to pełna przygód wyprawa w nieznane, gdzie czytelnicy zmierzą się z dzikusami, wieśniakami, czarownicami, a wszystko to podczas totalnego odlotu po zażyciu czarnej trawy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2022 o godz 10:17 przez: Snieznooka
Książka, o której dziś Wam opowiem jest debiutem Eweliny Stefańskiej ma w sobie ogromny potencjał. To pierwszy tom cyklu Kroniki Traw i ma przepiękną okładkę, która nastraja do tego, aby sięgnąć po lekturę, jak najszybciej. „Więcej niż zło” przedstawia kilka historii dotyczących różnych bohaterów. W moim przypadku ciekawość zwyciężyła, dlatego zabrałam się za czytanie, chcąc jednocześnie przekonać o tym, czy polubię się z twórczością autorki. Do jakiego świata zabiera czytelnika? Z jakimi bohaterami się tam spotkamy? Czy styl Eweliny Stefańskiej będzie mi się podobał? Autorka zabiera nas do wioski, która znajduje się niedaleko Puszczy, która jest ważnym elementem powieści. Zamieszkują ją dzikie plemiona, które mają swoje zwyczaje, tradycje i obrzędy. Do wioski przybywa wędrowny zielarz, który zwie się Eustachy, mężczyzna nie chce jednak, aby ktokolwiek wiedział, kim jest naprawdę. Przywódcą jest Słowik, trzyma rękę na pulsie i dba o to, aby wszędzie był ład i porządek. Ravi jest synem wodza, na którym spoczywa brzemię dorównania ojcu. Dziedzictwo może zarówno dodać skrzydeł, jak i zgrabnie, pod zbyt wielkim naciskiem je połamać. W wiosce zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a losy bohaterów nieuchronnie się ze sobą splatają, dochodzi do morderstwa, czy uda się rozwiązać jego tajemnicę? I czym jest to tajemnicze zło, które wydaje się łypać na bohaterów z każdej strony? „Więcej niż zło” to powieść, która potrafi zaskoczyć, nie spotykamy się z tutaj z miejscowościami, bohaterami i istotami o dziwnych nazwach, które przez pół powieści będziemy się starali zapamiętać. Nie mamy stricte określonego miejsca, w którym rozgrywa się akcja, a jednocześnie wiemy, jak możemy wyobrazić sobie Puszczę i osady. Ewelina Stefańska potrafiła sprawić, że historia ma swoisty klimat, jest akcja, zapowiedź przygody, tajemnicy, morderstwo, nie można zapomnieć także o elementach humorystycznych. „Więcej niż zło” to książka, która łączy ze sobą kilka wątków, postaci, które z jakiś powodów będą ze sobą współpracować, czy każdemu jednak można ufać? Niezwykle interesujące było da mnie czytanie o plemiennych zwyczajach, poznawanie ich wierzeń, światopoglądu. To zaledwie wstęp do ciekawego cyklu, który może nas, jak i sama autorka niejednokrotnie zaskoczyć. „Więcej niż zło” ma ogromny potencjał i mam nadzieję, że na kolejny tom nie będziemy musieli długo czekać, aby odkryć kolejne tajemnice leśnych kniei i dziwnych plemion.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2022 o godz 10:53 przez: Radosław
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Książka Eweliny Stefańskiej przenosi nas do bliżej nieokreślonej fantastycznej krainy. To właśnie tam przeplatają się losy naszych trzech głównych bohaterów. Raviego będącego synem plemiennego wodza, Eustachego podającego się za wędrownego zielarza oraz Słowika kulawego żołnierza. Ich losy połączą się w zapomnianej przez Bogów i ludzi wiosce. Pierwsze, na co trzeba zwrócić uwagę, że każda z wyżej wymienionych postaci jest naprawdę dobrze napisana. Ravi jest narwanym chłopakiem, który chce sobie i innym udowodnić, iż jest równie dobry, a nawet i lepszy od swojego znanego ojca. Przez to, że jest w gorącej wodzie kąpany, często pakuje się w kłopoty. Eustachy skrywa swoje mroczne tajemnice, jest zrzędliwy i mrukliwy, a jeśli już się odzywa, to jego język kąsa niczym osa. Słowik to zaś przykładny, opanowany i wierny swoim ideałom żołnierz. Ich spotkanie to gwarancja wybuchowej mieszanki, która zaważy o losach całej krainy. Narracja przeskakuje od jednego bohatera do drugiego, nie sposób więc się tutaj pogubić. Mimo pewnego określonego porządku ciężko było mi jednak stwierdzić, co jest główną osią opowieści. Akcja toczy się dość leniwie i skupia się na współpracy naszych bohaterów podczas śledztw nad tajemniczymi morderstwami. I o ile czyta się to szybko i przyjemnie to Więcej niż zło zawiera kilka mankamentów. Największym z nich jest to, że o samym świecie, w którym dzieje się akcja powieści wiemy bardzo niewiele. Ponadto sama magia jest owiana taką tajemnicą, że w pewnym momencie zaczynamy się zastanawiać, o co tu chodzi. Mimo całej tej tajemniczej otoczki cała powieść napisana jest solidnie i lekkim piórem. Sprawia to, że naprawdę wciąga i powoduje syndrom kolejnej kartki, aby tylko dowiedzieć się co będzie dalej. Fani klasycznych opowieści w klimacie fantasy będą się tutaj czuli jak w domu. Mamy tu dzielnych wojowników, piękne kobiety, szczyptę magii. Czyli wszystko, za co kochamy taką literaturę. Co trzeba podkreślić ani przez chwilę nie czułem, że mam do czynienia z debiutem co jest ogromnym plusem. To solidnie skrojone fantasy, które zdecydowanie warto przeczytać. Autorka niewiele zdradza nam na temat świata i rządzących nim praw jednak myślę, że jest to zabieg celowy, zwłaszcza że już powstaje kolejny tom. Jeśli więc jesteście fanami takiej literatury, nie wahajcie się ani chwili i wyruszcie w podróż po starych ścieżkach dżungli.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-05-2022 o godz 15:18 przez: Heather
Ewelina Stefańska zaprasza nas do poznania przygody zamkniętej w pierwszym tomie intrygującej serii fantasty. Czy autorce udało się podjąć wyzwanie i stworzyć wielki świat pełen niebezpieczeństw i zaskoczeń na jaki zawsze liczą fani gatunku? Myślę, że tak. A przynajmniej część pierwsza sugeruje, że Ewelina Stefańska jest na dobrej drodze. To historia, która wydaje się dopiero nabierać rozpędu i wprowadzać czytelnika w tajniki panujących tutaj zasad oraz obyczajów, ale nie obeszło się również bez konkretnej przygody, która swój początek zaczęła już kształtować na pierwszych stronach. A dalej było tylko lepiej. Puszcza po brzegi wypełniona tajemnicami. Niebywałe plemiona charakteryzujące się własnymi rytuałami. Oryginalne tradycje oraz wierzenia. Powieść po brzegi wypełniają postacie pełne prywatnych sekretów, które ujawniają się wraz z rozwojem fabuły a czytelnik z rosnącą przyjemnością obserwuje wszystko co dzieje się dookoła. Pewien chłopak będzie musiał poradzić sobie z piętnem obowiązków spadających na jego barki w przypływie dziedziczenia a tajemniczy wędrowiec pojawi się w najmniej odpowiednim momencie. Wszystko ma jednak swój konkretny cel, który poznacie sięgając po tą intrygującą lekturę. Klimat jest wyjątkowy i to on trzymał mnie przy książce najmocniej. Bardzo podobała mi się wisząca w powietrzu gęsta atmosfera nawiązująca niemal do klasycznych powieści fantasy, w której nie brakuje magii, pojedynków oraz wielkich przygód. Ravi, jeden z bohaterów, otwiera przed nami motyw drogi a dzikie plemiona zaskakują drapieżnymi rytuałami co tylko dowodzi, że wszystko w tej książce jest możliwa a sama autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Pojawia się delikatny motyw kryminalny, w tle wisi zagadka a akcja chociaż niespieszna i tak potrafi zaskoczyć dynamicznymi zmianami. "Więcej niż zło" dopiero się rozkręca, ale jest na dobrej drodze, by zjednać sobie sympatię licznych czytelników. Nie jest to historia dla wszystkich, ale jeśli lubicie zawiłe, wielowątkowe i miejscami nawet mroczne fantasy - warto dać szansę twórczości Eweliny Stefańskiej. Trochę ucieka nam detali, nie zawsze wszystko jest jasne i klarowne, ale autorka dopiero debiutuje (w dobrym stylu!), więc podejrzewam, że wszystko rozegra się na dalszych etapach serii. Na pewno dam więc szansę kontynuacji, ponieważ jestem bardzo ciekawa co wydarzy się dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-06-2022 o godz 23:11 przez: kiiki.books
Dzisiaj mam dla Was kilka słów o fantastycznym polskim debiucie Eweliny Stefańskiej. Gdybym od samego początku nie wiedziała, że jest to pierwsza książka autorki - w życiu bym się nie domyśliła. To jest kawał dobrej historii. „Więcej niż zło” to pierwszy tom serii „Kroniki Traw” i czuję, że jest to dopiero początek fascynującej przygody, która czeka nas w kolejnych częściach. Autorka uchyla tylko rąbka sekretów, które czają się w tajemniczej i jakże intrygującej magicznej puszczy. Ja zdecydowanie czuję niedosyt i ogromną chęć dalszego zagłębienia się w świat stworzony przez Ewelinę Stefańską. Okaleczony starzec, podający się za wędrownego zielarza. Kaleki żołnierz. Młody syn plemiennego wodza. Trzech różnych bohaterów, którzy pomimo tego czy tego chcą czy nie (raczej nie 😅) muszą zacząć ze sobą współpracować. Muszą stawić czoła tajemniczym morderstwom, widmie wojny i śmiercionośnej magii. Do tego wszystkiego trzeba dodać jeszcze mordercze zapędy plemion żyjących w puszczy… Wydarzenia rozgrywają się w małej wiosce gdzieś na krańcu świata, gdzie każdy każdego zna, a społeczność jest raczej zamknięta. Żyją na granicy z pełną niebezpieczeństw puszczą zamieszkiwaną przez dzikie plemiona, w której drogę wyznaczają tajemnicze ścieżki. Zaintrygowani? Była to naprawdę ciekawa przygoda! Tak jak wspomniałam wyżej - wciąż czuję niedosyt różnych informacji, jednak liczę na to, że odpowiedzi na nurtujące mnie pytania znajdę po prostu w kolejnych tomach. Pomimo, że całościowo jestem zadowolona z lektury to niestety miałyśmy kilka kryzysowych chwil. W „Więcej niż zło” troszeczkę brakowało mi dynamiki. Niby działo się dużo, ale hm… Brakło mi takich momentów ekscytacji i chwil, w których choćby nie wiem co się działo nie potrafiłabym jej odłożyć. Pierwszy tom kronik traw na myśl przywodzi po prostu taki dłuższy wstęp do mam nadzieję(!) bardziej intrygujących wydarzeń. Odrobinkę jej brakło żeby mnie zachwycić, ale podobała mi się. Było bez fajerwerków, ale na tyle ciekawie i intrygująco, że bez zastanowienia sięgnę po kolejny tom. Polecam. ☺️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-05-2022 o godz 16:37 przez: Agata
"Więcej niż Zło" jest debiutem pani Eweliny Stefańskiej, pięknie wydanym przez Fabrykę Słów, jednak czytając absolutnie nie czuć, że to debiut! Świat, zamieszkujące go ludy i stwory, rządzące nimi prawa oraz mroczna, zakazana magia są doskonale wykreowane! Każdy bohater ma przekonujący i wyrazisty charakter, a bohaterów jest tu sporo, ponieważ i tajemniczy zielarz, i skryty w sobie kaleki kapitan wojskowy. Buńczuczny młody dzikus, tajemnicza piękna tancerka, paskudny karzeł i mroczna krwiożercza bestia. Jednak nie ma obaw, że pogubimy się w natłoku bohaterów. W tle szumi czarna trawa, która w szczególny sposób wpływa na ludzki umysł i ciało.  W kolejnych rozdziałach mamy narrację z pozycji kapitana, zielarza i dzikusa. Każda jest na tyle ciekawa i porywająca, że każdy rozdział czyta się z przyjemnością. Jednocześnie do samego końca każdy bohater ma swoje tajemnice i cały czas czytamy z wypiekami na twarzy aby te tajemnice poznać i jednocześnie zapoznać się do końca z postacią. Mimo tych tajemnic bez problemu możemy się zaprzyjaźnić z wybranymi bohaterami. Kapitan, Słowik chce chronić ludność powierzonej pod opiekę wioski. Z jednej strony gotowy jest na łamanie zasad i układanie się z potencjalnym wrogiem, niestety nie do końca potrafi określić, z której strony może nadejść zagrożenie. Dzikus, Ravi chce udowodnić całemu światu, że nie jest swoim ojcem, który podbijał okoliczne ludy, a jednocześnie jest wartościowym wojownikiem, ale sam gubi się w swoich dążeniach. Tancerka zapewne nie jest tym, za kogo chce uchodzić, tak samo jak zielarz. Oboje wyczuwają smród mrocznej magii, ale jedno z nich korzysta z niej do własnych, złych celów. Poza niebanalną fabuła na uwagę zasługuje piękne wydanie- piękna przyciągająca wzrok okładka i mroczne ilustracje i małe obrazki na początku każdego rozdziału podnoszą przyjemność spotkania z lekturą. "Więcej niż zło" polecam wszystkim fanom dobrej fantastyki, każdy znajdzie tu coś dla siebie. W dodatku jest to pierwszy tom serii Kroniki Traw i już nie mogę doczekać się kontynuacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-05-2022 o godz 22:35 przez: book_or_books
"Miałeś rację, nie ogram starego lisa jego własną bronią." * W niewielkiej wiosce na skraju nieprzebytej puszcze źle się dzieje. Wśród mieszkańców zadomowiły się bowiem cienie, które zwiastują nadejścia zła. W tym zapomnianym przez bogów zakątku niespodziewanie krzyżują się drogi starego zielarza, kalekiego żołnierza, tajemniczej tancerki oraz niepokornego wojownika z dzikiego plemienia. Na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy, jednak czy na pewno... Sprawdź, co przyniesie im przyszłość, zbudowana na kłamstwach i niebezpieczniej magii . * "Więcej niż zło" to debiut, po którym od początku miałam spore oczekiwania. W końcu nie ma opcji, żebym obok książki przeszła obojętnie, gdy w grę wchodzi "mroczna magia, walka o władzę czy tajemnicze morderstwa". Niestety ze smutkiem muszę przyznać, że tytuł ten nie do końca spełnił moje oczekiwania 🥲. Dlaczego ? * No więc tak: ⚔W książce brakowało mi akcji i pomimo, że z początku mi to nie przeszkadzało, to z czasem stało się problemem. Wszystko działo się bowiem bardzo powoli, a wiele sytuacji miało bardziej na celu kreowanie postaci lub przedstawianie realiów świata, aniżeli posuwanie fabuły na przód. ⚔Najistotniejsze motywy zostały moim zdaniem nieco za słabo opisane. Przykładowo mamy mroczną magię ale brakuje wyjaśnienie, jak dokładnie ona działa lub niby jest mowa o walce o władzę, ale mam wrażenie, że działo się to gdzieś w tle. ⚔Kompletnie nie przekonały mnie motywy działania antagonisty. * Nie mniej, żeby nie było, że się tylko czepiam, to nie ma wątpliwości, że autorka zbudował tutaj naprawę mocne fundamenty pod kolejne tomy. Mamy tu świetnie wykreowane postacie, brutalny oraz pełen niebezpieczeństw świat, a także intrygujące zakończenie, które zwiastuje, że w kolejnym tomie "będzie się działo". Dodatkowo sam styl oraz dynamika scen walki zdecydowanie zasługują na pochwałę ☺. * Debiut ten oceniam na 6/10 i myślę, że "Więcej niż zło" można potraktować na tę chwilę, jako wstęp do dalszych części, które przyniosą nam znaczenie więcej akcji - a przynajmniej na to liczę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-06-2022 o godz 22:05 przez: z ksiazka w plecaku
Sięgacie czasami po debiuty? Ja ostatnio często. Jedne są lepszą, inne gorsze. „Więcej niż zło” jest pierwszym tomem cyklu ”Kroniki traw” i jest dość dobrym debiutem. Autorka zabiera nas do zapomnianej wioski na skraju puszczy. Opis tego miejsca, domów i ich mieszkańców sprawia, że sama przeniosłam się do tego „dzikiego” lasu. W tej wiosce spotykają się trzy postacie. Jedną z nich jest okaleczony i zmęczony upałem starzec, który dociera do zabudowań wioski. Gdy wchodzi do środka jednego z budynków poznaje tancerkę, którą w myślach nazwał czarownicą, a sam podaje się za zielarza o imieniu Eustachy. Jednak czy to jest jego prawdziwe imię? Drugą z tych osób jest to żołnierz zwany Słowikiem, który ma duże poczucie misji. Łamie zasady i jest gotowy stanąć po stronie zła. Ostatnia osoba to Ravi, syn plemiennego wodza, który ciągle żyje w cieniu ojca i pragnie chwały. Chce wszystkim pokazać, że nie jest taki jak jego ojciec, który toczył bitwy, ale sam też, co chwilę gubi się. Jest przez to dla mnie najbardziej irytującą postacią w tej książce. Trzy osoby, które nie mają nic wspólnego ze sobą, nie ufają sobie a jednak muszą razem współpracować. Dlaczego? Bowiem w lesie czai się zło, które z każdą chwilą rośnie w siłę. Czy się im uda pokonać stwora? Co ukrywa zielarz? A jakie tajemnice ma tancerka? Tajemnicze postacie, rytuały, magia, wioska w dżungli. To wszystko sprawia, że czuję się klimat książki i z wypiekami na policzkach przekładamy kolejne strony. Dużym plusem jest świetny styl i język jakim posługuje się autorka. Znakomity dobór słów i bardzo dobrze wykreowane postacie. Uwielbiam również książki w których narracja jest z pozycji trzech bohaterów. Tutaj - Kapitana, zielarza i dzikusa. Jedynie czego się doczepię, to tego, że akcja mogłaby trochę mniej leniwie płynąć i trochę bardziej bym rozwinęła wątek z magią. Ogólnie książkę uznaje za bardzo dobry debiut i już nie mogę doczekać się kolejnej części. Jeśli jesteś fanem tego gatunku, to myślę, że dasz się porwać w świat wykreowany prze Panią Ewelinę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-06-2022 o godz 17:06 przez: Bogumiła
"Więcej niż zło" to pięknie wydany debiut. Okładka przyciąga wzrok i obiecuje pełną mroku opowieść o magii oraz młodym bohaterze z tajemniczego plemienia. Ilustracje zawarte w książce także świetnie oddają opisane sceny. Sam Ravi, jedna z ważniejszych postaci w powieści, jest niestety niezwykle irytujący. To młody wojownik, syn zmarłego wodza, po którym wszyscy oczekują konkretnych zachowań i zwycięstw. Jest on porywczy, dumny i dosyć denerwujący, co na pewno było zamierzone przez autorkę, więc liczę na jego przemianę w kolejnych częściach serii. Na szczęście są też inni bohaterowie tej powieści, których szybko polubiłam. Młody, kaleki kapitan Słowik, którego zadaniem jest ochrona małej osady, oraz wiekowy wędrowny zielarz - Eustachy, który ma swoje własne tajemnice. To dwójka początkowo niechętnie zaczyna ze sobą współpracować, jednak dosyć szybko ich nieufność przeradza się w relację przypominającą przyjaźń. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze pewna tajemnicza tancerka, obdarzona mocą, która ewidentnie pragnie zauroczyć Słowika z tylko jej znanych powodów. Mamy też pewną zagadkę - okaleczone zwłoki dwójki ludzi, którzy na pewno nie zginęli naturalną śmiercią... Powieść jest napisana dobrze... Autorka puszcza nam oczko nazywając kolejne miejscowości słowami łacińskiej sentencji, tak często stosowanej jako wypełniacz tekstu (Kto z Was się zorientował? 😏 ), a jednak zapożyczonej z traktatu, do którego luźno nawiązuje tytuł tej powieści (chyba, że to nie było zamierzone? 🤔) Na duży plus zasługuje wykreowanie intrygujących, wyróżniających się postaci głównych, a także pomysły, które autorka zawarła w powieści. Jednak całości brakuje czegoś nieuchwytnego... magicznej otoczki, która sprawiłaby, że książka stałaby się jedną z moich ulubionych. Ma ona wszystko co lubię, a jednocześnie brak tego tajemniczego składnika sprawił, że jest dla mnie po prostu dobrym debiutem i tyle. Sądzę jednak, że ten magiczny element zostanie szybko wypracowany i kolejne tomy będą lepsze - na pewno dam im szansę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-05-2022 o godz 09:29 przez: Marcin
Wow, po prostu nie mam pojęcia co napisać o tej pozycji. Nie chodzi mi o to, że jest słaba czy tak naprawdę o niczym. Nie. Powieść tak naprawdę opowiada kilka historii. Jest nasz wędrowny zielarz który potrafi więcej niż chce zdradzać. Jest wątek plemienny gdzie syn nie może wyjść z cienia ojca. Jest tajemnicza tancerka która przy pierwszej scenie jej spektaklu przypomniała mi Esmeraldę z Dzwonnika z Notre Dame, jak jednak zakończył się jej wątek musicie sprawdzić sami. Do pewnego momentu fabuła rozwija się bardzo leniwie i oszczędnie pokazuje swoje elementy, nie mówię, że jest to złe jednakże jestem przyzwyczajony do szybszej akcji. Szczerze to nie spodziewałem się, że kiedyś to napiszę ale brakuje mi tu większych opisów postaci. Mamy tu tylko ukazanie ich poszczególnych cech. Kapitan jest kulawy, zielarz okaleczony, tancerka kusi powabem i tym podobne. Jestem w stanie zrozumieć takie a nie inne postępowanie zwłaszcza jeśli autorka nie czuje się na siłach w opisach postaci i moje marudzenie jest czysto subiektywne ale chciałem to pokazać. Powieść ma ponad czterysta stron i gdyby nie podobała mi się to nie skończyłbym jej w dwa dni, i mam nadzieję, że powyższy tekst nie zostanie odebrany jako marudzenie na siłę bo nie taki był mój cel. Z wielką chęcią przeczytam drugi tom Księgi Traw, i mam szczerą nadzieję, iż na drugim tomie się nie skończy. Jeśli ten tekst dojdzie jakoś do autorki Więcej niż Zło, to chciałbym, jej powiedzieć iż serie fantastyczne bardzo ładnie wyglądają w Pięcioksiągu. Mam szczerą nadzieję, że autorka uzna swój debiut za sukces i będzie rozwijać swoje talenty. Wykreowała bardzo ciekawy świat a te wszystkie zależności plemienne są niezwykłe i bardzo umiejętnie podane. Dodatkowo bardzo odważnym zagraniem było danie bohaterom takich a nie innych charakterów, wybaczcie za enigmatyczny tekst ale w innym przypadku mogłoby dojść do spoileru. Podsumowując, z przekonaniem polecam Wam tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-05-2022 o godz 16:58 przez: Pasjonistka
Więcej niż zło - debiut Eweliny Stefańskiej. Na początku muszę podkreślić, że jestem tylko człowiekiem i pierwsze co mnie wręcz kupiło, to przepiękna, dopracowana w każdym calu okładka. Wielkie brawa. „Każde zwycięstwo ma swoją cenę. Okaleczony starzec, podający się za wędrownego zielarza. Kaleki żołnierz z gorącym poczuciem misji. Młody syn plemiennego wodza, ciągle żyjący w cieniu zmarłego ojca. Piękna tancerka rzucająca uroki równie łatwo, jak powłóczyste spojrzenia. Ich losy połączą się w zapomnianej przez Bogów i ludzi wiosce na skraju nieprzebytej puszczy. Tajemnica okrutnych zabójstw, widmo wojny, mordercze zapędy okolicznych plemion, wreszcie brudna, śmiercionośna magia - z tym wszystkim przyjdzie się zmierzyć ludziom, którzy ledwie się znają, szczerze się nienawidzą i nie powiedzieli sobie ani słowa prawdy. A jednak będą musieli sobie zaufać” - Wydawca. Książkę czyta się bardzo powoli. Opisy są przemyślane, ale jest ich dość sporo, dużo wątków a mimo tego akcja rozgrywa się spokojnie… Jestem zwolennikiem książek, gdzie nie tylko są intrygi i lejąca się krew, ale również coś, co pcha historię do przodu. Coś, co sprawia, że nie mogę odłożyć książki zanim nie skończę. Tutaj mi tego zabrakło. Mam wrażenie, że gdzieś się zagubiłam, straciłam wątek i… Bohaterzy są fajnie wykreowani, intrygują, mącą, fascynują i irytują momentami - duży plus. Nie skreślam autorki i czekam na kolejny tom dla porównania. Jak na debiut jest bardzo dobrze, ale potrzeba czasu, żeby oszlifować ten diament. Potencjał jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-06-2022 o godz 07:15 przez: książkowy krawiec
Zdarzyło się wam, że sięgnęliście po książkę, która z opisu powinna pasować do was idealnie a finalnie czuliście, że to nie było to? Szamani, magia, wojownicy, magia, tancerki, magia, trup, magia. Świat, gdzie żyją zielarze, czarownicy. Świat gdzie magia krąży. Wojownik, który chce dorównać legendzie ojca. Dziwna tancerka. Tajemniczy starzec, który ukrywa swoją tożsamości. To wszystko brzmi świetnie. Ale... ale coś było nie tak. Szczerze nie interesowała mnie w ogóle fabuła. Jakby mnie ktoś zapytał o czym dokładnie jest ta książka to szczerze nie wiem. Bohaterowie i ich historie były o wiele ciekawsze niż główny wątek, który miał ich ze sobą połączyć. Nie czułam się zachęcona. I ani tradycyjna forma ani audiobook nie był w stanie mnie do tej książki przekonać. I to nie jest tak, że ona jest zła. Jest napisana świetnie, biorąc pod uwagę, że to debiut. Audiobook też jest nagrany wspaniale. Ale to nie była po prostu moja książka, albo nie był to na nią dobry czas. Nie zniechęcam, nie zachęcam. Po prostu czasem tak jest, że nawet coś co brzmi jak napisane z myślą o was finalnie takie nie jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-05-2022 o godz 09:21 przez: Czytotaj
"Więcej niż zło" to dobra książka. Napisana bardzo przyjemnym stylem. Bohaterowie są interesujący. Początek angażuje ponieważ nie mamy pojęcia, kto jaką rolę będzie odgrywał. Losy bohaterów się przeplatają i jest sporo znaków zapytania. Dostaję w zasadzie wszystko to, co powinnam dostać i co lubię dostawać. I mimo wszystko kończę tom i czuję niewiele. I naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Po prostu nie trafiła do mnie historia. Może było za mało akcji? Może nie udało mi się zaprzyjaźnić z bohaterami? Może...? Nie wiem. I to nie jest tak, że nie jestem ciekawa, co będzie dalej. Ba! Na pewno sięgnę po kolejny tom! Po prostu nie było między nami chemii. Ale przecież nie każda miłość jest miłością od pierwszego wejrzenia. Czasem trzeba się po prostu lepiej poznać. Czuję, że tak właśnie jest w przypadku tej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Ewelina Stefańska

Więcej niż zło. Kroniki traw. Tom 1 Ewelina Stefańska
audiobook mp3
4.3/5
(4,4/5) 3 recenzje
49,90 zł
Więcej niż zło. Kroniki traw. Tom 1 Ewelina Stefańska
ebook
0/5
(0/5) 0 recenzji
33,90 zł
37,43 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Przetaina Pilipiuk Andrzej
4.2/5
34,48 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podróże niezwykłe - poza utartym szlakiem Opracowanie zbiorowe
5/5
107,88 zł
169,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Muminki. Tom 2 Jansson Tove
4.9/5
69,99 zł
99,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego