Więcej niż współlokator. Współlokatorzy. Tom 1 (okładka  miękka, 01.2022)

Wszystkie formaty i wydania (9): Cena:

Sprzedaje empik.com : 23,54 zł

23,54 zł 37,00 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Kiedy Paige ostatni raz widziała młodszego brata swojej najlepszej przyjaciółki Allie, Cannon był nudnym kujonem. Od tego czasu minęło kilka lat. Gdy Allie poprosiła ją o dziwną przysługę, Paige chciała odmówić, bo przygarnięcie Cannona na dwa miesiące do małego mieszkania nie wydało jej się dobrym pomysłem. Tymczasem dawny nudziarz wyrósł na seksownego przystojniaka z wyrzeźbionym ciałem i figlarnym uśmiechem. Ona natomiast miała za sobą kilka nieudanych związków i nie chciała po raz kolejny boleśnie się pomylić. Ale że Allie zawsze ją wspierała, Paige postanowiła spełnić prośbę przyjaciółki.

Cannon nie zamierzał zdradzić, dlaczego jego dotychczasowe mieszkanie zostało tak zdemolowane, że nie nadawało się do użytku. Kończył studia medyczne, za kilka tygodni miał rozpocząć rezydenturę w szpitalu w innym mieście. To, że Paige zgodziła się przyjąć go pod swój dach, było prawdziwym wybawieniem. Tylko że jego gospodyni budziła w nim ekstremalne pożądanie, a z różnych względów była dla niego nietykalna. Na szczęście dla chłopaka ta kłopotliwa sytuacja miała trwać bardzo krótko.

Po paru dniach ciepły wieczór i wino zachęciły współlokatorów do zwierzeń. Cannon wyznał, że ciąży na nim fatum: każda dziewczyna, z którą się przespał, nieuchronnie się w nim zakochiwała, ale bez wzajemności. Odrzucone kobiety uparcie go prześladowały, co prowadziło do niebezpiecznych sytuacji. Paige wydało się to na tyle dziwaczne, że postanowiła udowodnić Cannonowi, że się myli: może iść z nim do łóżka i będzie to jedynie gorąca schadzka bez dalszych konsekwencji.

Tyle że los bywa przewrotny i po jakimś czasie wszystko zaczęło zmierzać w zupełnie innym kierunku...

Naprawdę uwierzyła, że może wygrać ten zakład?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
ID produktu: 1286416475
Tytuł: Więcej niż współlokator. Współlokatorzy. Tom 1
Seria: Współlokatorzy
Autor: Ryan Kendall
Tłumaczenie: Sawka Krzysztof
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 216
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-31
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 10 x 140
Indeks: 40699547
średnia 4,3
5
43
4
14
3
7
2
2
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
04-02-2022 o godz 13:54 przez: Natalia | Zweryfikowany zakup
"Więcej niż współlokator" to pierwszy tom z cyklu #Współlokatorzy. Książkę szybko się czyta. Jest to lekka i przyjemna historia. Cannon to dwudziestoczteroletni, pewny siebie, przystojny mężczyzna. Przyszły lekarz. Uważa, że każda kobieta, z którą spędza noc, zakochuje się w nim. Paige jest piękną, prawie trzydziestoletnią kobietą. Ma stałą pracę i ceni sobie prywatność. Kiedy jej najlepsza przyjaciółka Allie, prosi o pokój dla brata, nie bardzo ma ochotę się zgodzić. Zmienia zdanie, kiedy w jej drzwiach niespodziewanie pojawia się Cannon. Między tą dwójką od początku iskrzy. Widać wzajemnie pożądanie, ale oboje uważają, że są poza swoim zasięgiem. Pewnego wieczoru Cannon zwierza się Paige ze swoich przemyśleń, a ona postanawia udowodnić mu, że jest odporna na jego urok. To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Podoba mi się pomysł na fabułę i tempo akcji. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie. Nie brakuje erotycznych scen, które przyspieszają bicie serca. Duży plus za wątek lekarza i opisane odczucia po stracie pacjenta. Jedyne do czego mam "ale", to język. Miejscami zbytnio wulgarny i w moim odczuciu pozostawia niesmak.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2022 o godz 14:55 przez: Karolina | Zweryfikowany zakup
fatum, pożadanie , milość i wino to wszystko w tej książce ale jest tak lekka i przyjemnna że polecam Wam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2022 o godz 12:18 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2022 o godz 21:00 przez: Krystian | Zweryfikowany zakup
Polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-02-2022 o godz 19:56 przez: bookaholic.in.me
Gdy życie daje ci cytryny.. zrób z nich lemoniadę. To motto idealnie podsumowuje tę książkę i stanowi jej motyw przewodni. Spotkanie po latach dla bohaterów to wrzucenie ich na głęboką wodę, bo z miejsca stają się współlokatorami. Z założenia mieli się mijać, jednak życie miało dla nich odmienne plany. To niezwykle lekka, szybko czytającą się historia o wybuchu uczuć, które nie powinny mieć miejsca. Nie znajdziecie tu nic odkrywczego, to bardzo schematyczna historia, którą można przewidzieć, nasycona erotyzmem, przyjemna i niewymagająca, idealna na leniwy wieczór. Nie należy jednak do pozycji, które zapadną mi w pamięć. Cannon jest rezydentem, niebawem stanie przed wyborem specjalizacji lekarskiej. Jego życie uczuciowe jest pełne porażek, ciągle trafia na dziewczyny, które sprawiają mu wiele trudności. Do tej pory nie zrażało go to i chętnie korzystał z dobrodziejstw życia i młodości, lubiąc zarówno jednorazowe przygody jak i krótkie związki. Co ciekawe, jest to bohater trochę sprzeczny. Z jednej strony lekkoduch w kontaktach z płcią przeciwną, z drugiej strony ambitny młody człowiek, bardzo poważnie podchodzący do nauki, swojej przyszłości i zawodu. Za wszelką cenę chce się wybić, zostać kimś, pomagać innym ale też pragnie by matka i siostra były z niego dumne. Rodzina jest dla niego niezwykle ważna i poniekąd to dla nich od wielu lat daje z siebie wszystko na polu naukowym. Czy dojrzeje także do prawdziwej i ugruntowanej relacji? Paige to spokojna i poukłada kobieta przed 30stka. Nie ma szczęścia do mężczyzn, pomimo tego nie chce szukać czegoś na chwilę. Jest odrobinę samotna, jej życie to tak naprawdę praca i ukochany pies, czego nie dostrzega w natłoku codzienności. Lubi swój dom, traktuje go jak oazę spokoju, a także ceni sobie swoje nawyki. Od zawsze racjonalnie podchodzi do wszelkich aspektów życia, a bycie spontaniczną i nierozważną nie leży w jej naturze. Czy jej tymczasowy współlokator to zmieni? Ta historia stawia przede wszystkim na wzajemne pożądanie między bohaterami. Żałuję, że ta relacja została spłaszczona jedynie do tego aspektu, bo miała potencjał. O wiele bardziej wolę gdy związek ma jakieś solidne podstawy, postaci poznają się, wspierają i budują swoje uczucie na wielu płaszczyznach i tego mi tutaj trochę zabrakło. Jednak jeśli traktować tę książkę jako relaksujący przerywnik od poważniejszej tematyki, to jak najbardziej się sprawdza. Gdzieś w tle zostały poruszone ciekawe wątki, jak chociażby trudności w początkującej pracy lekarza, zmaganie się ze stratą, obawa przed zaangażowaniem i ryzykiem, piękna, długoletnia przyjaźń, rodzina, która stanowi trzon całego jestestwa. Natomiast wszystko co wymieniłam było jedynie niewielką wzmianką i nie stanowiło elementu budującego fabułę. Tymże elementem było nieustanne napięcie między bohaterami, wzmagające pożądanie i nieukrywana chemia. Ale jak dla mnie porządny, dorosły związek z perspektywami i ważnymi deklaracjami nie powinien opierać się na powierzchowności i kompatybilności w łóżku, stąd jestem odrobinę rozczarowana tą pozycja. Niemniej jednak, traktując ją zupełnie rozrywkowo, spędziłam z nią przyjemny czas. Polecam jako formę odstresowania, odwrócenia myśli od trudniejszych tematów i szarej codzienności. Dla szukających erotyku z odrobiną fabuły- jak najbardziej. Dla szukających dobrze zbudowanej relacji- nie radzę ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
06-03-2022 o godz 16:23 przez: Anonim
IG: zaczytana_archiwistka Była to moja pierwsza styczność z piórem autorki i niestety nie udało się jej zrobić na mnie dobrego wrażenia. Nadal nie wiem czy to kwestia języka autorki, czy tłumaczenia, jednak słownictwo powieści nie do końca mnie kupiło. Lektura ta liczy niecałe 250 stron i przeczytacie ją w jeden wieczór. O czym jest ta historia? Historia Peige oraz Cannona zaczyna się dość banalnie... Kobieta zostaje poproszona przez swoją przyjaciółkę, by udzieliła chwilowego lokum jej młodszemu bratu. Niestety chłopak miał pecha co do doboru dziewczyny, ponieważ jego eks zniszczała jego mieszkanie i Cannon był zmuszony tułać się od znajomych do znajomych. Młodszy o cztery lata chłopak miał wprowadzić się tylko na dwa miesiące, by później wyjechać na staż. Peige nie wie, że młodszy brat jej przyjaciółki kilka lat temu się w niej podkochiwał... Oboje stają się swoim zakazanym owocem. Ona nie chce zniszczyć swojej przyjaźni z Allie, a on musi skupić się na skończeniu studiów medycznych i wybraniu swojej specjalizacji... Jak potoczy się ta historia? Czy pomiędzy bohaterami dojdzie do czegoś więcej? Tego musicie dowiedzieć się sami! Szczerze początek historii nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, wręcz zniechęcał mnie do czytania kolejnych stron powieści. Jak już mówiłam, strasznie przeszkadzało mi słownictwo naszych bohaterów - jak dla mnie było ono zbyt wulgarne oraz momentami wręcz obrzydliwe. „Więcej niż współlokator” nie posiada samych minusów, ma też kilka zalet, jednak najpierw wolę powiedzieć co mi się nie spodobało w tej historii... Podczas czytania, momentami miałam wrażenie, że cała fabuła zmierza tylko do intymnych scen naszych bohaterów. Po prostu zabrakło mi wątków pobocznych w tej powieści. Przez to, że fabuła skupia się na relacji między Peige i Cannonem, nie byłam w stanie poznać bliżej głównych postaci. Jak już jesteśmy w temacie bohaterów to najbardziej polubiłam Cannona. Podziwiam chłopaka za jego ambitność oraz chęć podjęcia tak trudnego zadania, jakim jest zostanie lekarzem. Bardzo spodobał mi się fakt, że autorka ukazała jego zagubienie w wyborze specjalizacji, którą chciał się zajmować - nadało to realizm całej historii. Jeśli chodzi o Peige, to momentami irytowało mnie jej niezdecydowanie i to, że nie do końca sama wiedziała czego chce. Za serce chwyciła mnie również szybkość rozwinięcia ich relacji - było ona jak dla mnie zbyt szybka. Na miejscu autorki dodałabym dodatkowe kilka stron tej książce, by powieść była odrobinę mniej przewidywalna ;) Jeśli chodzi o zakończenie i język autorki... to jest on lekki oraz przyjemny dla oka. W książce poza dużą ilością podtekstów seksualnych, znajdziecie kilka fragmentów, które sprawią, że uśmiechnięcie się do książki oraz uronicie łzy. Najbardziej z całej lektury spodobało mi się właśnie zakończenie. Mimo, że większa część fabuły była bardzo przewidywalna, to ostatnie rozdziały już nie, czym autorka mnie kupiła. Czy powieść polecam? Jeśli szukacie niewymagającej pozycji, idealną na jeden wieczór to „Więcej niż współlokator” to historia idealna dla Was!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-02-2022 o godz 18:21 przez: Karolina Koziar
Kiedy najlepsza przyjaciółka prosi o przysługę- zgadzasz się bez zająknięcia. Kiedy prosi, abyś przygarnęła na jakiś czas swojego brata pod dach -już się trochę wahasz, ponieważ to Twoja przestrzeń i nie chcesz się z nią z nikim dzielić. Poza tym... mowa o jej młodszym bracie, który kiedyś nosił aparat na zębach i zawsze za nimi chodził... Chłopak po pewnych przejściach nie może wrócić na swoje stare mieszkanie. Wynajęcie nowego na tak krótki okres jest najzwyczajniej bez sensu, ponieważ niedługo i tak miał się przeprowadzać do innego miasta wraz z rozpoczęciem tam rezydentury. Skupiony na nauce i pracach w szpitalu nie miał nawet czasu na szukanie nowego lokum i nocował kątem u znajomych. Propozycja siostry o możliwości nocowanie u jej przyjaciółki była niemal zbawienna. Niemal... bo pewnego wieczoru, kiedy Cannon zwierzył się Paige z swojego problemu, ta zaproponowała pewne niekonwencjonalne jego rozwiązanie. Czy pójście do łóżka z kimś przy tak niesamowitym przyciąganiu i pożądaniu to oby na pewno dobry pomysł na jednorazową przygodę? Jakie poniesie to za sobą konsekwencje? Największą zaletą tej książki bezapelacyjnie są bohaterowie. Wykreowani na prawdziwych ludzi takich jak ja lub Ty, pragnących spełniać marzenia, ambitnie dążących do celów, potrafiących poświęcić się dla najbliższych i nie robiących niepotrzebnych dram. Wszystko tak dobrze przedstawione, że chciało się przebywać w ich towarzystwie. Świadomie i odpowiedzialnie podejmowali pewne decyzje i nie miałam wrażenia, że siedzę wśród małolatów. Owszem znalazło się pewne nieporozumienie, które wprawiło mnie o szybsze bicie serca, ale to tylko napędziło mnie na odkrywanie kolejnych stron tej powieści. Różnica wieku i zakazany owoc, jako układ Paige z młodszym bratem swojej przyjaciółki to świetny pomysł na fabułę i został on  świetnie poprowadzony. Jednak minusem okazały się pierwsze dialogi naszych postaci. O ile lubię, kiedy facet ma piekielnie zbereźne myśli lub świntuszy przy uchu i działa to na moją wyobraźnię to tak Cannon z początku trochę mnie odpychał swoją bezpośredniością i grubiańskimi wypowiedziami. Miało być seksownie, ale Autorka nie potrzebnie chyba chciała przyspieszyć relację tej dwójki. Niemniej to mogą być tylko moje takie odczucia i jak pisałam wyżej: to było tylko na początku lektury, której dalsza część mi wynagrodziła te potknięcie.  #więcejniżwspółlokator to historia o głębokiej miłości, przyjaźni, ogromnym zaangażowaniu i oddaniu. O namiętności wymykającej się spod kontroli, odwiecznej walce serca z rozumem, strachem przed zaangażowaniem Miejscami słodka, miejscami urocza i często gorąca, bo nie będę ukrywać, że chociaż lektura nie ma jakiejś dużej ilości stron to i tak jest przepełniona płomiennymi momentami. Miło spędziłam z nią czas i dlatego mogę ją polecić dla romansoholiczek, które lubią lekkie i niezobowiązujące lektury z nutką humoru i niepewności. Z przyjemnością poznam pozostałe części tej serii z innymi bohaterami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-01-2022 o godz 21:40 przez: Złotowłosa i Książki
Paige, Cannon i jego siostra Allie znają się od małego. Dziewczyny połączyła przyjaźń, a on jako że troszkę młodszy niestety w pewnym okresie zaczął od nich odstawać. Lata płynęły a drogi Paige i Cannona się rozeszły. Teraz na prośbę Allie, Cannon staje się współlokatorem Paige. Ale nie byłoby tak łatwo i prosto, jak oboje przypuszczali. Po pierwsze jego trzyma się klątwa, która objawia się w jednostronnym zakochaniu i późniejszymi prześladowaniami. Dlatego zaniechał wszelkich kontaktów seksualnych. Po drugie przez te lata oboje się zmienili, co zdecydowanie się im podoba, ale mija się z początkowym założeniem Connora oraz Paige, która nie zamierza zaprzepaścić wieloletniej przyjaźni z Allie. Pewnej zakrapianej nocy Paige postanawia udowodnić mu, że się myli. Że nie ma żadnej klątwy i że ona umie przejść po wszystkim do porządku dziennego. Czy jej się uda? Czy ucierpi na tym przyjaźń dziewczyn? Co z tego zakładu wyniknie? Lubię sobie od czasu do czasu urozmaicić czytanie pozycjami zagranicznych autorek. Książek Kendall Ryan za mną dosłownie dwie. Ta jest trzecią. I tak na szybko podsumowując - okazała się całkiem fajna. Humorystyczna, zabawna, gorąca ale również poruszająca istotne życiowe tematy, chociażby jakie jak strata czy radzenie sobie ze śmiercią. Sami widzicie. Ale do rzeczy. Na sam start autorka zaserwowała taką bombę, że włosy stają dęba. Na usta ciągnęło mi się mnóstwo pytań, na odpowiedzi których musiałam uzbroić się w cierpliwość. I to dość długą. W międzyczasie bowiem to zostało uśpione, by w kluczowym momencie wybuchło. Cwana zagrywka i wprowadzająca element grozy. Relacja bohaterów od samego początku iskrzy. Widać tą magię i chemię. Niewidoczne przeciąganie, które rozpala do czerwoności. Natomiast przy pierwszej scenie miłosnej myślałam, że wyjdę z siebie. Aż podskoczyłam na taką niesprawiedliwość. Tak się nie robi no. Współczułam Cannonowi - biedaczek, hihi. Nie zdradzę wam o co chodzi, ale ubaw po pachy normalnie. Dopiero później sytuacja nabiera pikanterii, której tak bardzo wypatrywałam. A było na co czekać. Pod względem wątkowym wszystko ze sobą fajnie współgrało. Akcja raz pełzła powoli, by za moment zmieniła się w wodospad. Dawało to różne natężenie emocjonalne, co wyszło jak najbardziej na plus. Jeden minus - zbyt krótka jak dla mnie okazała się być ta powieść. W niektórych momentach aż prosiło się o rozbudowę. O dołożenie bardziej konkretnych spoiw, biorąc pod uwagę ilość wątków pobocznych. Ale mimo wszystko powieść okazała się być bardzo zabawna i erotyczna. Zdecydowanie dla pełnoletnich czytelników, oczekujących niegrzecznych historii z romantycznością w tle. Ja przeczytałam ją na raz. Za jednym podejściem i od razu humor mi się poprawił. Polecam Współpraca: Wydawnictwo EditioRed
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2022 o godz 23:05 przez: Justyna
Paige, to kobieta, która zbliża się do trzydziestki. Ma za sobą nieudany związek i nie spieszno jej, aby poznać drugą połówkę. Do czasu, gdy w jej domu zjawia się jej nowy współlokator. Teraz już mężczyzna, a jeszcze kilka lat temu był tylko bratem jej najlepszej przyjaciółki. Jako dzieci byli nierozłączni, ale kiedy u Paige i Allie zaczął się okres dojrzewania, Cannon stał się ich przydupasem. Chodził za nimi wszędzie, a tylko z jednego powodu… Był zadurzony po uszy w Paige. Dziewczyna wtedy widziała w nim tylko słodkiego dzieciaka, ale lata, przez które się nie widzieli, wiele zmieniły. Ze słodkiego kujonka wyrosło niezłe… ciastko :) Cannon to oczywiście lep na baby, który to wykorzystuje. Jednak jego ostatnia znajomość nie kończy się dobrze, co powoduje u chłopaka… celibat. Ale jak tu wytrzymać, gdy ma się zamieszkać z księżniczką pod jednym dachem? Cannon, pomimo iż jest lowelasem, to ma swoje ambicje. Studiuje medycynę na ostatnim roku, choć nie do końca jest przekonany, jaki kierunek właściwie chce obrać, to jedno jest pewne - pragnie pomagać ludziom, ratować ich kruche życie. Kobieta waha się, bo boi się utraty najlepszej przyjaciółki, a z kolei mężczyzna nie chce, aby związek zaprzepaścił jego drogę na szczyt. Czy plany na przyszłość, przyszłego lekarza będą przeszkodą w stworzeniu czegoś wyjątkowego? Czy namiętny seks, to tylko dwumiesięczny układ między dawnymi przyjaciółmi? To są ciekawe pytania, a odpowiedzi na nie… tylko w książce! Krótka opowieść, w sam raz na jeden wieczór, bo książka ma tylko dwieście stron. Przeważnie marudzę, gdy coś mi się podoba, a jest tak krótkie. Jednakże w tym przypadku jest inaczej. Dlaczego? Historia nabiera swoje szybkie tempo, ale dzięki temu nie powiewa nudą. Na początku denerwowało mnie zachowanie chłopaka, w szczególności jego sprośne teksty, które wprawiały kobietę w zakłopotanie. Jednak w dalszych rozdziałach stwierdziłam, że to dobrze. Bynajmniej historia nie ciągnęła się jak flaki z olejem. Autorka nie bawiła się w zbędne opisy, a skupiła się na uczuciach. A dodatkowym plusem jest pokazanie poprzez Cannona nam świata medycyny. Świata, który dla przyszłego lekarza wcale nie jest taki łatwy. Wiadomo, książka ma w sobie również ogień… uwierzcie, konieczna będzie woda, podczas czytania ;) Jak najbardziej wciągnęła mnie ta część i zdecydowanie chętnie poznam kolejne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-01-2022 o godz 16:02 przez: Anonim
Główną bohaterką jest Paige, która została poproszona o dziwną przysługę przez przyjaciółkę - Allie. Mianowicie jej młodszy brat potrzebował mieszkania, a Paige miała wolny pokój. Ostatni raz kiedy widziała Cannona był nudnym kujonem, jednak minęło kilka lat i wyrósł na prawdziwego mężczyznę. Bardzo przystojnego. Od momentu kiedy się on wprowadza ciągnie ich do siebie. To jest tylko pożądanie seksualne. Wiedzą, że nie mogą tego zrobić z dwóch przyczyn. Pierwsza: Allie byłaby zła. Druga: Cannon nie chce, żeby Paige się w nim zakochała jak to było dotychczas z wszystkimi dziewczynami z którymi spał, a nie szukał stałego związku. Paige chce to sprawdzić i udowodnić mu, że w jej przypadku tak nie będzie. Czy aby na pewno? Nie czytam często z tego gatunku książek, jednak czasami przyda się taka przy której nie trzeba się zbytnio skupiać. I czasem warto przeczytać co innego. Jest to lekka książka, przeczytasz szybko, ale nie zapadnie ci w pamięć. Pomysł na książkę autorka miała dobry jednak nie zostało to tak dobrze napisane. Brakowało mi różnorodności, akcja przeważnie działa się u niej w domu. Dużym plusem było to, że Cannon był w trakcie wybierania rezydentury. Było to po prostu ciekawe, opisane były jego odczucia po stracie pacjenta i sam fakt, że ma zostać lekarzem. Paige była momentami irytująca, sama dokładnie nie wiedziała czego chce. Słownictwo, które jest w książce było chyba największym minusem. Czasami przez dobór słów czułam zażenowanie. Wiem, że to erotyk i odważne sceny, czy słowa to norma, lecz w tym przypadku było za dużo wulgaryzmów jak dla mnie. Nie było jakichkolwiek uczuć między dwoma bohaterami, przez co nie mogłam się zbytnio wczuć w ich relacje. Fajna przygoda by przeczytać co innego niż zazwyczaj, mimo wszystko jestem ciekawa dalszych losów bohaterów. Miała to być jedynie gorąca schadzka bez dalszych konsekwencji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
21-02-2022 o godz 18:38 przez: czytaniepogodzinach
Cóż mogę powiedzieć... „Więcej niż współlokator” to książka z tych, które zapowiadają się świetnie, bo mają znakomity pomysł na fabułę, ale wykonanie pozostawia bardzo wiele do życzenia. To nie była historia, którą czytało się z przyjemnością. Mimo jej małej objętości, bardzo ją męczyłam. Styl, w jakim została napisana ta historia, bardzo mnie od niej odrzucał. Użyte słownictwo nie zachęcało do czytania, a wręcz przeciwnie. Chociaż zawsze w takich sytuacjach zastanawiam się, na ile jest to kwestia stylu autorki, a na ile ingerencja tłumacza. Bo myśląc logicznie: który szanujący się autor używa słowa „dzida” albo „kuśka” na określenie męskiego przyrodzenia? Albo zwrotów typu: „przeczyszczam rurę”, „jebać po pijaku”, „nieudana sesja dymania”? A właśnie tego typu teksty padają w tej książce. Sami więc widzicie, że nie zachęca to do jej czytania. Ale samo słownictwo to nie jedyny problem tej historii. Moim zdaniem była płytka i nie czuć w niej było żadnych emocji. Bohaterowie byli infantylni i irytujący. Nie czuć było między nimi chemii i pożądania. Miałam wrażenie, że charakteryzowały ich czysto zwierzęce instynkty. A opisany seks był zupełnie bezbarwny i nijaki. Cała historia opisana została w bardzo skróconej wersji, a gdyby popracować trochę nad jej treścią i rozwinięciem fabuły, to na pewno wypadłaby lepiej. Zwłaszcza, że widzę w tej historii potencjał, który moim zdaniem nie został wykorzystany. Tak naprawdę najlepszą częścią tej książki było jej zakończenie. Ostatnie 30-40 stron czytało się dość dobrze i odrobinę uratowało tę historię (czyli podwyższyło jej ocenę o jedną gwiazdkę), ale to nadal zdecydowanie za mało, żebym mogła ją Wam polecić. Także szczerze radzę jej unikać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
19-03-2022 o godz 18:12 przez: alexandria
𝐒𝐨𝐦𝐞𝐭𝐢𝐦𝐞𝐬 𝐭𝐡𝐞𝐫𝐞 𝐚𝐫𝐞 𝐧𝐨 𝐬𝐞𝐜𝐨𝐧𝐝 𝐜𝐡𝐚𝐧𝐜𝐞𝐬. 𝐒𝐨𝐦𝐞𝐭𝐢𝐦𝐞𝐬 𝐢𝐭’𝐬 𝐧𝐨𝐰 𝐨𝐫 𝐧𝐞𝐯𝐞𝐫. 🔸️Gdy najlepsza przyjaciółka prosi Paige o przygarnięcie na dwa miesiące młodszego brata, dziewczyna zgadza się, choć z tyłu głowy kiełkuje jej myśl, że nie jest to dobry pomysł. Cannon nie zamierzał zdradzić, dlaczego jego dotychczasowe mieszkanie zostało tak zdemolowane, że nie nadawało się do użytku. W końcu ciepły wieczór i wino zachęciły współlokatorów do zwierzeń. Cannon wyznał, że ciąży na nim fatum: każda dziewczyna, z którą się przespał, nieuchronnie się w nim zakochiwała, ale bez wzajemności... 🔸️Bohaterowie myślą o seksie, rozmawiają o seksie, a później już tylko uprawiają seks. Najgorsze jednak jest sposób w jaki jest to napisane. Ciarki żenady towarzyszyły mi niemalże cały czas i mam nadzieję, że szybko zapomnę o tych 'bujnych' opisach. Dobrze, że książka ma tylko trochę ponad 200 stron bo więcej bym nie zdzierżyła. 🔸️Relacja Paige i Cannona? Ona chyba w ogóle nie istniała. Chemia między nimi? Rozbudowana więź? O nie... Czegoś takiego tam nie ma. Bohaterowie *niemalże wszyscy* byli infantylni i irytujący. Miałam wrażenie, że charakteryzowały ich czysto zwierzęce instynkty. 🔸️Oczywiście, w tym uniwersum w najważniejszych momentach Paige i Cannon ze sobą nie rozmawiają. Jakoś trzeba sztuczne przeciągnąć dramę, co?🤦🏻‍♀️ 🔸️Już nie wspominając, że według Allie - przyjaciółki Paige i siostry Cannona, randkowanie oznacza zaprzepaszczenie kariery brata, ale swoją psiapsi namawia na zarejestrowanie się w serwisie randkowym. Gdzie tu sens i logika? Chyba obydwoje wyjechali na długie wczasy i ich nie znajdziemy w fabule 'Więcej niż współlokatora'.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-01-2022 o godz 18:58 przez: Ania Antosiewicz
Czy różnica wieku w związku to problem? Dla niektórych ogromny, dla drugich nie ma kompletnie znaczenia. Jak kogoś kochasz to ważne jest czy Twoja druga połówka jest od Ciebie młodsza rok, sześć lat czy dziesięć? W końcu jakie to ma znaczenie, skoro najważniejsze są uczucia? Paige i Cannona dzieli 4 lata, znają się od dzieciństwa, zawsze byli dla siebie przyjaciółmi, ich drogi się rozeszły jak byli nastolatkami i po raz kolejny spotykają się po latach. Cannon jest zachwycony, kobieta niekoniecznie, czy wytrzymają ze sobą dwa miesiące pod jednym dachem? Książka była lekka i przyjemna, autorka ma prosty styl. Krótkie rozdziały pisane na zmianę z perspektywy głównych bohaterów jak najbardziej na plus. Miałam wrażenie, że na początku wszystko bardzo szybko się potoczyło. Autorka rewelacyjnie poprowadziła relację Paige i Cannona, ale zdecydowanie za szybko do wszystkiego doszło. Lewo ze sobą zamieszkali i od razu się pojawiło wielkie uczucie. Między bohaterami czuć niezaprzeczalną chemię i napięcie, jednak kobieta boi się trochę poddać uczuciom. Cannon jest dla niej tylko młodszym bratem jej najlepszej przyjaciółki i ciężko jej spojrzeć na niego inaczej. Ta dwójka będzie musiała przejść długą i wyboistą drogę, żeby zaznać szczęścia. Bohaterowie są dobrze wykreowani, nie można się z nimi nudzić. Cannon w tak młodym wieku dużo osiągnął, jest ambitny i uparcie dąży do celu. Paige jest kobietą sukcesu, jednak nie wyróżniała się niczym specjalnym. „Więcej niż współlokator” to idealny romans na jeden wieczór i czekam na drugą część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
10-03-2022 o godz 20:28 przez: Bookostarada
Sięgając po "Więcej niż współlokator" liczyłam na lekką lekturę, która pozwoli mi oderwać się od rzeczywistości. I rzeczywiście mogę powiedzieć, że była lekka, niezobowiązująca, jednocześnie nie spełniła moich niewygórowanych oczekiwań. Dlaczego? No cóż.. zacznijmy od tego, że nie podobał mi się język tej książki, był nietaktowny, a momentami nawet prostacki. Ja wiem, że romanse/erotyki rządzą się swoimi prawami i absolutnie wzięłam to pod uwagę podczas lektury tej opowieści, jednak nie zmieniło to mojego zdania. Lubię gorące historie i pikantne słownictwo, jednak miałam wrażenie, że tutaj jest ono zwyczajnie wulgarne. Całość książki to lekko ponad 200 stron, czysto teoretycznie jest do przeczytania na jedno podejście. Tyle w teorii, ponieważ ja czytałam ją kilka dni. Kreacja bohaterów również mnie nie zaskoczyła w pozytywny sposób. Odnoszę wrażenie, że ta książka jest po prostu zbyt krótka, aby nadać rodzącej się relacji odpowiedni rytm. Teraz przejdźmy do bardziej pozytywnych aspektów, uważam że autorka miała świetny pomysł na fabułę: współlokator i różnica wieku między nimi. Ta historia miała naprawdę duży potencjał, który moim zdaniem nie został wykorzystany. Po przeczytaniu "Więcej niż współlokator" czuję się niestety zawiedziona i już wiem, że prawdopodobnie o książce zapomnę w ciągu kilku dni. Jestem ciekawa, czy wy czytaliście tę książkę? A może wam bardziej spodobała się niż mi? 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-02-2022 o godz 01:00 przez: mloda_mama_czyta
"Więcej niż współlokator" to krótka i bardzo przyjemna książka, którą czyta się szybko i przyjemnie. Pagie to główna bohaterka tej książki prawie trzydziestoletnia kobieta, która nagle udostępnia swój pokój swojemu znajomemu z dzieciństwa. Między tą dwójką iskrzy od samego początku, od pierwszych spojrzeń na siebie.. Jednak na zbliżenie trzeba niestety troszkę poczekać, niestety los bywa zaskakujący. Pagie to spokojna i ułożona kobieta, jednak jej nowy wspólokator ma bardzo ciekawe doświadczenia. Gdy Pagie i Cannon już się do siebie nadal nie są do końca pewni, ani tego co do siebie czują, ani tego co ich łączy, ani czego tak naprawdę chcą! Gdy sobie uświadomili co do siebie czują, to cóż.. zachowali to dla siebie! Troszkę tylko denerwowały mnie niedomówienia między tym dwojgiem dorosłych i mądrych ludzi! Jednak i to zostało szybko naprawione! Na całe szczęście i główni bohaterowie i ich bliscy wykazali się rozsądkiem. Mi ta historia bardzo się podobała, przyjemnie spędziłam z nią dzień i chętnie przeczytam kolejne tomy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego