Wbrew grawitacji (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 31,99 zł

Cena empik.com:
31,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Oszczędzasz:
4,91 zł (13%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 72 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Johnson Julie Książki | okładka miękka
31,99 zł
asb nad tabami
Long Julie Anne Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Johnson Myra Książki | okładka miękka
37,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

To coś więcej niż przyjaźń. Może nawet więcej, niż miłość. 

Dwudziestoletnia Brooklyn walczy z bolesną traumą. Jako dziecko była świadkiem morderstwa ukochanej matki. Od wielu lat dręczą ją koszmary, z którymi nie jest w stanie sobie poradzić. Odcina się od ludzi i nikomu nie pozwala zbliżyć się do siebie. Nie może pozwolić, żeby ktoś ją zranił.

Wszystko zmienia się, gdy na studiach poznaje Finna, najprzystojniejszego faceta w kampusie. Zupełnie nie jest gotowa na to, jak bardzo ten intrygujący i zabawny wokalista będzie wytrwały z zdobywaniu jej miłości. Wkrótce przyciąganie między nimi staje się zbyt duże, aby byli w stanie z nim walczyć.

Jednak Brooklyn nie wie, że będzie musiała zmierzyć się z mrocznymi wspomnieniami oraz rozegrać śmiertelną grę w kotka i myszkę z nieprzewidywalnym wrogiem, który czai się tuż za rogiem.

Pełen napięcia i tajemnic romans, o którym marzy każda dziewczyna.

Wbrew grawitacji


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wbrew grawitacji
Podtytuł: Wbrew grawitacji
Autor: Johnson Julie
Tłumaczenie: Bortnowska Małgorzata
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-07-13
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26134345
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
7
4
1
3
0
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
26-09-2018 o godz 13:20 NikoN dodał recenzję:
Kruchość ludzkiej egzystencji potrafi dać o sobie znać w najmniej spodziewanych momentach. Ktoś jest obok Ciebie, cieszysz się jego obecnością, by za chwilę przeżyć boleśnie jego odejście, które może przewrócić całe Twoje dotychczasowe życie do góry nogami. Doskonale o tym wie Brooklyn, główna bohaterka powieści Julie Johnson pt. Wbrew grawitacji. Dziewczyna będąc dzieckiem widziała śmierć swojej matki, która mocno naznaczyła jej przyszłe życie. Dziś Brooklyn ma już dwadzieścia lat, jednak trauma jaka pozostała po śmierci matki, nie opuszcza jej. Dziewczyna odcina się od ludzi, nie daje się poznać, nikt tak na prawdę nie wie, co w niej siedzi. Ogrodziła się ogromnym murem, który jest jej jedyna nadzieją, aby nikt jej już nigdy nie zranił. Wszystko zmienia się, gdy poznaje na studiach Finna. Nie była przygotowana na to, że chłopak będzie tak wytrwale zabiegał o jej względy. Chcąc, czy nie, mury zaczynają się kruszyć, a starcie twarzą w twarz z bolesną przeszłością zbliża się nieubłaganie. Wszystko rozpoczyna się dosyć banalnie, gdy Brooklyn potyka się o ...hydrant. Wybawcą okazuje się właśnie Finn, z którym połączy główną bohaterkę wyjątkowa nic porozumienia. Później jest niemniej schematycznie, jednak jest to ten typ powieści, gdzie przewidywalność i utarte schematy nie ujmują niczego historii. Mimo że całkiem trafnie można przewidzieć, jak potoczą się wątki i jak będzie wyglądało zakończenie, to piękno kryjące się w każdej stronie Wbrew grawitacji zauroczy niejednego czytelnika. Julie Johnson przedstawia nam niełatwą historię dziewczyny, nieraz bardzo bolesną i po prostu smutną, która nie do końca potrafi ruszyć dalej ze swoim życiem. Historia jest niebywale uczuciowa. Niemal istny wulkan emocji, które zalewają czytelnika przenikając głęboko do jego wnętrza. Niełatwo jest uchwycić złożoność ludzkiego umysłu, a jednak Julie Johnson się to udało. Kreacja głównej bohaterki jest doskonała. Ze wszystkimi swoimi obawami, lekami i postępowaniem wypada niezwykle wiarygodnie. Pierwszoosobowa narracja, której tutaj doświadczymy to prawdziwa brama otwierająca przed nami całą bogatką psychikę Brooklyn. Pisarka mocno skupia się jej osobie. Wiele tutaj przemyśleń, rozważań i szerszych opisów wewnętrznych przeżyć. Dramatyczna przeszłość jaką ma za sobą, odcisnęła na niej ogromne piętno, sprawiając że, chociaż nie zawsze zgadzamy się z jej wyborami, to je rozumiemy i wierzymy, że dla niej to najlepsza opcja. Równie dobrze prezentuje się osoba Finna. Chłopak, który z pozoru wydaje się lekkoduchem i flirciarzem, skrywa w sobie o wiele więcej. Autorka stworzyła piękną relację, której kibicuje się od pierwszych stron. Z przyjemnością oglądało się stopniowy rozwój uczuć, który tylko jeszcze mocniej podkręcał napięcie i wyczuwalną chemię. Ciężko było się pożegnać z tą parą, bo mimo że książka nie jest bardzo obszerna, to się z nimi zżyłam. Wbrew grawitacji to trudna historia, ale jednocześnie boleśnie piękna. Pokazuje walkę młodej dziewczyny z drastyczną przeszłością i jej próby raczenia sobie z rzeczywistością. Brooklyn musi nauczyć się miłości i zaufania, ale także pokochać życie i przede wszystkim siebie. Julie Johnson z wielką lekkością i wprawą przelewa uczucia i emocje na karty, sprawiając, że historia poruszy najgłębsze zakamarki duszy. Jeśli nie przeszkadzają Wam typowe schematy i powielane motywy, to ten tytuł może skraść Wasze serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2018 o godz 19:17 Książki takie jak my dodał recenzję:
Brooklyn ma obecnie dwadzieścia lat. Nie ufa ludziom od szóstego roku życia. Wtedy była świadkiem zamordowania własnej matki, o czym nie powiedziała nikomu. Obecnie jest studentką, która wiedzie normalne życie, stara się być szczęśliwa. Mieszka z przyjaciółką, imprezuje, ale w sercu wciąż skrywa ból i lęk. W sercu wciąż skrywa tajemnice, którym nie pozwala ujrzeć światła dziennego. W jej życiu pojawia się Finn, chłopak, do którego Brooklyn jest negatywnie nastawiona. Nie pozwala mu się do siebie zbliżyć, odtrąca go. Jednak mężczyzna nie planuje się poddać, w swoich działaniach zmierza przez przyjaźń aż po miłość. Pragnie uszczęśliwić atrakcyjną studentkę, zdobyć jej serce i duszę. Dziewczyna nie bez powodu ucieka przed relacją z nieznajomym. Odkąd pierwszy raz go zobaczyła, każdej nocy ma sny, a dokładniej mówiąc koszmary. Nawiedzają ją obrazy, o których zdążyła już zapomnieć. Ktoś zaczyna ją prześladować. Bee nie może czuć się bezpieczna, spokój w jej życiu zostaje zakłócony, a każdy kolejny dzień przynosi chwile lęku. Książka bardzo mi się podobała, ze względu na ilość emocji. Autorka wykreowała bohaterów owianych nutą tajemnicy i poniekąd grozy. Powieść zauroczyła mnie swoją gamą uczuć, począwszy od tragedii, aż do upragnionego szczęścia, wolności od demonów przeszłości. Ta historia jest zarówno o miłości, jak i przyjaźni. Bardzo podoba mi się motyw przewodni tej powieści. Przyznam szczerze, że dałam się porwać i wciągnąć w całości. Uważam, że to jest jedna z ciekawszych książek, jakie przeczytałam w te wakacje. Polecam, naprawdę jeden z lepszych romansów, jakie czytałam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2018 o godz 21:37 Paulina11 dodał recenzję:
Nie jest tajemnicą to, że uwielbiam książki, których akcja dzieje się na studiach, a ich bohaterowie to studenci. Wystarczy jeszcze, że będzie to romans i bardzo prawdopodobne jest, że po daną książkę sięgnę. Jeśli chodzi o „Wbrew grawitacji” początkowo miałam mieszane uczucia, sama nawet nie wiem dlaczego, zwyczajnie nie wiedziałam, czy mi się spodoba. Ale postanowiłam spróbować i... i nie żałuję, bo to było cudowne! Kilkanaście lat temu na oczach małej Brooklyn została zamordowana jej matka, a dziewczynka zostaje sama z zabójcą. To zdarzenie spowodowało traumę, która utrzymuje się nawet teraz, gdy Brooke ma już dwadzieścia lat. Jest bardzo nieufna, stara się trzymać ludzi na dystans, a jedyna osoba, którą do siebie dopuściła, jest jej przyjaciółka Lexie. Ale jak to w takich książkach bywa, na kampusie Brooklyn - w dość ciekawych okolicznościach - poznaje Finna, który chcąc, nie chcąc wpada jej w oko. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że przeszłość czasem lubi o sobie przypominać. Jak już wyżej wspomniałam, Brooklyn to typ nieufnej, zamkniętej w sobie dziewczyny, która wskutek tragicznych wydarzeń z przeszłości wzniosła wokół siebie mur i stara się pilnować, by nikt go nie zburzył. Z tym murem przypomina mi trochę mnie. Autorka dała nam szansę dość dobrze ją poznać, ale zabrakło mi ciut więcej informacji na temat jej dorastania – co nieco wiemy, ale tylko przebłyski informacji. Ma swoją pasję, której może i nie poświęca wiele czasu, ale ją ma. Finn z kolei to taki typowy przystojny, mądry i utalentowany chłopak, na którego leci większość dziewczyn w kampusie. Do tego jest muzykiem – gra wraz z kumplami w zespole i widać, naprawdę widać, że kocha to, co robi, że daje mu to radość. Zaczęłam tę książkę – bardzo zaciekawiona, ale po kilkunastu stronach ją odłożyłam i zabrałam się za coś innego, nie wiem czemu, jakoś tak średnio mnie wciągnęła. Ale za namową pewnej osóbki, po kilku dniach wzięłam ją ponownie do ręki i... przepadłam! Może to pierwsze podejście to po prostu nie był właściwy czas? Bo za drugim razem wciągnęłam się bardzo szybko i może nie czytałam z zapartym tchem (choć zależy o jakim momencie w książce mówimy), ale z dużym entuzjazmem. Byłam naprawdę ciekawa historii Finna i Brooklyn, która niby jest taka, jak większość, a jednocześnie była inna. Zwykle bywa tak, że skryta dziewczyna ujrzy przystojnego chłopaka, ten zawróci jej w głowie i od razu zapomina o wszystkich swoich zasadach. A tutaj... nie. W tym przypadku Finn musiał się dość napracować, by zdobyć zaufanie Brooklyn, ich relacja rozwijała się powoli, najpierw widoczna była przyjaźń między nimi – i to mi się podobało! Było widać, że dobrze się dogadują i czują się w swoim towarzystwie swobodnie, a zarazem coś ich do siebie ciągnęło. Zwykle w takich romansach oprócz miłości pojawia się i drama, zazwyczaj „z dupy wzięta”. Bardzo, ale to bardzo bym chciała, żeby w tym przypadku było inaczej, ale niestety... pojawiła się. I jeśli mam być szczera, to naprawdę z dupy wzięta... Totalnie nie rozumiem reakcji jednego z tej dwójki na pewną wiadomość... Znaczy, trochę rozumiem, ale nie sądzę, by mógł to być powód do takiego zachowania. Każdy kij ma dwa końce – spróbowałam się postawić w sytuacji tego drugiego (specjalnie nie zdradzam kto co zrobił, nie podaje imion ;P) i kurcze... trochę miał racji. Także no... to była sprawa, którą spokojnie mogli wyjaśnić poprzez rozmowę w cztery oczy, a nie obrażanie się i zachowywanie jak kilkuletnie dziecko. Kiedy czytałam tę książkę, ciągle gdzie tam z tyłu głowy nasuwała mi się myśl, że „Wbrew grawitacji” przypomina mi „Dearest Clementine”. Poważnie, te dwie historie są do siebie bardzo podobne, Brooklyn przypominała mi Clementine, a Finn – Gavina. Nawet w obu pojawia się ten prawie że ten sam wątek „kryminalny” (cudzysłów, bo nie wiem, czy można to nazwać wątkiem kryminalnym xd). I tutaj się może zatrzymajmy. W „Dearest Clementine” ten wątek był jak dla mnie za słabo rozwinięty. I w tym przypadku właśnie wysuwa się na prowadzenie „Wbrew grawitacji” - tu jest on dużo lepiej poprowadzony i choć też miałabym kilka zastrzeżeń, to było zdecydowanie lepiej. [...] W moim odczuciu „Wbrew grawitacji” to książka inna niż wszystkie, taka bardziej oryginalna, mimo że jest podobna do wcześniej wspomnianej „Dearest Clementine”, to i tak myślę, że jest zwyczajnie inna. To nie jest kolejny słodko-pierdzący romansik, a piękna historia o demonach z przeszłości, próbie zaczęcia nowego życia i o zmierzeniu się z przeszłością. Momentami jest nawet nieco bolesna. Ja ze swojego miejsca zdecydowanie polecam, a czy po nią sięgniecie – to już Wasza decyzja ;) zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2018 o godz 10:35 m_arysi_a dodał recenzję:
https://potegaksiazek.blogspot.com/2018/08/wbrew-grawitacji-julie-johnson-co-mnie.html Więc. Już zaczynając te książkę rzuca się straszny schemat. Po pierwsze główna bohaterka ma przyjaciółkę. Ok, to normalne, większość ludzi ma przyjaciół. Ale jaka była ta przyjaciółka? Oczywiście taka jaka jest w większości książkach: lubi imprezować, to ona zawsze wyciąga główną bohaterkę na imprezy, robi jej fryzury, makijaż. Nie tylko w tej książce, ale w wielu już się z tym spotkałam, gdzie ta przyjaciółka jest odważna, imprezowiczka, która ma świetny styl i swoją przyjaciółkę/główną bohaterkę stroi, robi fryzury i makijaż. Tutaj to dobitnie rzuciło mi się w oczy. Poza tym na początku Brooklyn jest wkurzająca. Jej sposób zachowania i mówienia był gwałtowny. Przypomina mi trochę Emely z Lato koloru wiśni, bo jest trochę wredna. Finn też nie lepszy. Robił ciągle jakieś dziwne uwagi i myślał, że jest śmieszny. Jedna sytuacja: przeglądał listę piosenek Brooklyn i powiedział: że jest zaskoczony tym co słucha, bo myślał że jest fanką Taylor Swift czy Justina Biebera. Nie mam nic do tych piosenkarzy, bo czasami sama ich słucham, choć to nie tak, że jestem jakąś wielką fanką. Ale niektóre ich piosenki lubię i słucham. Więc wkurzyło mnie, gdy powiedział to tak, jakby ich słuchanie było czymś żenującym. Serio? Każdy ma różny gust muzyki i niech każdy słucha co chce, od country po disco polo i heavy metal. Co komu do tego? To, że ocenił kogoś po jego guście muzycznym jest nie fair, bo zrobił to tak, jakby muzyka określała to, jakim ktoś jest. Bo czy to, że ktoś słucha rocka oznacza, że nosi glany i ubiera się na czarno? Może niektórzy tak, ale ja jestem osobą tak spokojną, że nikt by się nie spodziewał po mnie, że lubię ostrzejsze nuty, a lubię. Lubię słuchać różnego rodzaju muzyki. Może się czepiam do takiego malutkiego fragmentu z książki, no ale jednak. Ciągle ona myśli o nim, czuję jakby ta książka nie miała w sumie żadnej fabuły. Przyznaje wszystkim i sobie, że go nie lubi, ale myśli o nim nonstop. Książka jest też trochę nieprawdopodobna, bo ciągle na siebie wpadali. Czasami to było już po prostu męczące dla mnie, no bo znowu: nieprawdopodobne. Brooklyn z nikim nie dzieli się sekretami, ale prawie nie znając Finna, robi to z nim. Bardzo się czepiam? Może to normalne dzielić się z ledwo poznanymi ludźmi o twoich najskrytszych sekretach, z którymi wcześniej nie dzieliłaś się ze swoją najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa? Nie wiem. :D Mam wrażenie, że zbyt szybko było wyznawanie uczyć. Bohaterowie spotkali się tylko kilka razy i to w dodatku co raz na dwa tyg, raz na tydzień. Ta historia ciągnie się opisując ich spotkania i w sumie z przyjaciółką Brooklyn najczęściej toczy się na podstawie: jesteś w nim zakochana? -nie. Potem: - tak. Kochasz go? ciągle się to wszystko kręci wokół nich. Jednak czytając dalej zauważyłam, że już się tak nie męczyłam i nie było widać tego, co uważałam za złe na początku. Nie zrozumcie mnie źle, wszystko co powiedziałam wyżej, tak odbieram. Ale w końcu zaczęło być inaczej, było dobrze, oczywiście była mała drama, ale w książkach tego typu zawsze to jest. Jest nawet mały dreszczyk emocji. :D Który był ciekawy, również pewnie mało prawdopodobny, ale autorce w końcu się udało: wciągnęła mnie. Szkoda tylko, że nie od początku. :) Uważam, że ta książka jest bardzo dobra, gdyby czytała ją początkująca w czytelniczym świecie ja. Jednak już przeczytałam wiele książek i jestem naprawdę wymagającym czytelnikiem. Żeby mnie zaszokować trzeba dużo. No w sumie nie tak dużo, ale nie lubię schematyczności. Może inaczej: przewidywalności. Kiedy wiecie, że ci będą razem, tu będzie drama i potem będzie wszystko dobrze. Tak naprawdę ta historia mnie po prostu nie wciągnęła od początku, bo nie i tyle. Ale innym się może spodobać. Jeśli chcecie coś lekkiego z klimatem studiów, to zachęcam. :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2018 o godz 21:18 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
Brooklyn w swoim młodym życiu przeżyła traumę, z której nie jest jej w żaden sposób łatwo wyjść, to co zobaczyła na zawsze zostanie w niej i będzie się jawić jako koszmar z którym nie może sobie poradzić. Zaczęła się z tego powodu zamykać na innych ludzi, odcinać tak by nikt nie mógł się do niej zbliżyć i zrobić krzywdę. Wszystko się jednak zmienia z momentem, gdy Finn, najprzystojniejszy chłopak na kampusie z wielką zaciętością stara się zdobyć serce Brooklyn. Pokazuje i udowadnia jej tylko w ten sposób, że to co czuje wobec niej jest szczere, a jej serce chce, by tylko należało wyłącznie do niego. Niczym na początku niewyróżniająca się historia czy to z opisu bądź fabuły z czasem pokazuje swoje prawdziwe piękno. Przedstawiając nam historię, którą z zapartym tchem się obserwuje, a dwójkę głównych bohaterów bez wszelkich problemów da się polubić. Czyni to całą historię delikatną i pełna wielkich uczuć, które sprawiły, że po przeczytaniu jej byłam nią wielce poruszona i szczęśliwa, że tak piękna historia trafiła się w moje ręce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2018 o godz 18:01 books_holic dodał recenzję:
Z Julie Johnson nie miałam jeszcze styczności, nie wiedziałam czego się spodziewać po jej twórczości i starałam się nie robić sobie zbyt wielkich oczekiwań, ale przeczytałam już tyle książek od tego wydawnictwa, że mimo tej próby, gdzieś w głębi mnie narodziła się duża nadzieja, że ta książka będzie d o b r a. Czy rzeczywiście była? Na pewno za chwilę się dowiecie. Jak zawsze zacznę od bohaterów, bo wydaje mi się, że to zawsze jest istotne. To, jacy są ludzie, których historię poznajemy i to, w jaki sposób są przedstawieni. Powtarzałam wiele razy, że dla mnie ważne jest kiedy mam styczność z bohaterami, którzy mają w sobie życie. Są realistyczni, nieidealni. Na to zwracam główną uwagę przy czytaniu książek. I oczywiście tutaj także tak było. A Brooklyn i Finn niemalże od razu przypadli mi do gustu. Brooklyn jest zwyczajną studentką, która ma pewną opinię, ale nie wyróżnia się niczym z tłumu. I nie pragnie się wyróżniać. To zagubiona dziewczyna, która nie potrafi ufać. Jest zdystansowana i wzniosła wokół siebie naprawdę bardzo solidne mury. Spotkało ją w dzieciństwie coś, co nie powinno nigdy spotkać żadnego dziecka. Oczywiście wam nie powiem, by nic nie zdradzać. Mija długi czas, a mimo to Brooklyn nadal ma traumę i to wszystko siedzi w niej głęboko zakorzenione. Możecie mówić, że po tak długim czasie powinna była sobie z tym poradzić. Pamiętajmy jednak, że każdy człowiek jest inny i inaczej znosi wszystko. Tak więc ja w pełni rozumiem zachowanie głównej bohaterki i nawet nie przeszkadzało mi jej wredne zachowanie, bez którego kilka razy mogłaby się obyć. Chociaż momentami jej wredna strona była przyczyną wielu zabawnych dialogów. Humor w książce? Zawsze! Co do Finna, był typowym jaskiniowcem. Ten, który miał każdą. Ten, który nigdy się nie wiąże. Znacie ten typ? Jest bardzo popularny w tego typu książkach. I choć się wiele razy taka charakteryzacja męskiej postaci powiela, ja i tak nie mogę się im oprzeć i skradają moje serce. I do Finna Chambersa także ono należy. Przystojny, seksowny, arogancki, zaborczy i dowcipny dupek, który bierze wszystko co chce. A zarazem jest niezwykle troskliwym oraz opiekuńczym chłopakiem, który wobec Brooklyn zachowuje się dodatkowo jak samiec alfa, ale nie tylko. Przy niej pokazuje się także od drugiej strony. Staje się Finnem, którego nikt do tej pory nie znał. W tej historii nie tylko Brooklyn ma swoje tajemnice, ale przystojny wokalista także. Już się rozpisałam, ale to nie koniec mojej wypowiedzi. Postaram się swoje słowa ukrócić, ale o tej książce mogłabym wam naprawdę wiele opowiadać. Po przeczytaniu kilku rozdziałów wiedziałam, że to jest to, co lubię. Akcja nie toczy się mozolnie i przede wszystkim nie skupia jedynie nie Brooklyn i Finnie. Rozdziały są pisane z jej perspektywy, więc to oczywiste, że jej zabraknąć nie może, ale jego już tak. Gdy go poznaje, to wcale nie znaczy, że jej świat zaczyna się kręcić wokół niego. Owszem, jest go więcej w jej życiu niż dotychczas, ale przecież bez tego nie byłoby tego, co dostaliśmy. Jak wspomniałam, fabuła nie jest męcząca. Dużo się w tej książce dzieje. Pomiędzy Finnem a Brooklyn, ale – uwaga! – nie tylko. Co do dwójki naszych głównych bohaterów, choć coś się między nimi zadziało od pierwszego spotkania to nie jest tak, że już wtedy się w sobie zakochali. O nie, nie. Uczucia przyjdą z czasem. Musicie być tutaj cierpliwi, bo pamiętajmy, że Brooklyn ma problemy z zaufaniem. I pojawienie się przystojnego Finna wcale tego nie zmieni, ale w ten sposób książka zyskuje w moich oczach bardziej jako rzeczywista. Ich relacja jest chwiejna. W jednej chwili wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Cieszymy się, kibicujemy im, dostajemy sporą dawkę humoru. A potem wszystko się odmienia i już nie jest nam do śmiechu. Jeden krok do przodu, trzy skoki w tył. I nie jest tak, że kiedy coś zacznie się dziać, ta dwójka dostanie swoje szczęśliwe zakończenie. Być może im nie będzie dane. Myślałam, że wiem w jaki sposób Brooklyn będzie musiała stawić czoło przeszłości, ale im bardziej się zagłębiałam w lekturze tym coraz bardziej odkrywałam, że moje pierwotne wyobrażenie było dalekie od rzeczywistości. Zostałam leciutko zaskoczona, ale to co się działo w książce dodało jej smaku i myślę, że także nieprzeciętności. Myślę, że to wszystko co chciałam wam powiedzieć. A przynajmniej te najważniejsze punkty, bo pewnie mogłabym jeszcze dwa razy tyle napisać o tej książce. Jeśli możemy mówić o historii bez końca to znaczy, że albo była tak zła albo tak dobra. Dla mnie „Wbrew grawitacji” była świetną przygodą, przy której się uśmiałam, a pewnym momencie chciałam rzucać książką. Nie rzuciłam! Dodatkowym faktem jest to, że po skończeniu, Finn Chambersa i Brooklyn Turner nadal byli w mojej głowie. I nadal są. Przetwarzałam to, co tam się wydarzyło. Polecam ją każdemu, kto lubi tego typu historię. Kto chce się pośmiać i poczuć jak serce się zatrzymuje. Kto chce przeczytać historię, która nie jest łatwa, a życie bohaterów nie jest usłane różami. Jest to
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2018 o godz 14:54 Katarzyna dodał recenzję:
Świetna książka która oprócz uroczego romansu pokazuje naszą psychikę i działające w nas mechanizmy na które musimy uważać,na pewno daje nadzieję osobą z ciężką przeszłością i jest swoistą wskazówką
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2018 o godz 18:00 Anusiamartusia dodał recenzję:
nudna, długie opisy, zwykła i przewidywalna opowieść
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Winna Sinicka Alicja
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Manwhore. Tom 1 Evans Katy
11,49 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Stylistka Nixon Rosie
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany las Swanson Cynthia
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomnij o mnie Haner K.N.
34,99 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Kontakt alarmowy Choi Mary
31,99 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Oczy Ireny Raspail Jean
29,49 zł
33,00 zł
strona produktu - rekomendacje Gwiazdeczka Jaszewska Maja
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tytani Meacham Leila
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje 31 korytarzy Rybka Agata
25,99 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje Natalia Wala Magdalena
30,49 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.