Wariatka z Komańczy (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 31,49 zł

31,49 zł 34,00 zł (taniej o 7 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Nurowska Maria Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Nurowska Maria Książki | okładka twarda
34,99 zł
asb nad tabami
Nurowska Maria Książki | okładka twarda
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nowa powieść Marii Nurowskiej "Wariatka z Komańczy" to historia niezwykłej kobiety, która w niektórych wzbudza lęk, a w innych uwielbienie...

Znana malarka i artystka, Marta Kohn, postanawia uciec od warszawskiego zgiełku w Bieszczady. Leniwie płynący czas i niezwykła atmosfera tego miejsca skłaniają ją do pozostania. Marta nawet nie przypuszcza, jak bardzo ta decyzja zmieni jej życie.

Do Komańczy przybywają francuscy architekci. Choć początki znajomości są niełatwe, Marta wkrótce wychodzi za mąż za jednego z nich. Razem z mężem trafia do Lwowa, gdzie Jean-Paul nadzoruje prace nad renowacją siedemnastowiecznego kościoła. Choć kilkaset kilometrów dalej szaleje wojna, życie w mieście toczy się normalnie. Marta zostaje wmieszana w konflikt i uwięziona w piwnicach merostwa w Ługańsku. Pół roku to mnóstwo czasu, aby przemyśleć swoje życie, pełne cierpienia i miłości, upadków i wzlotów.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wariatka z Komańczy
Autor: Nurowska Maria
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-20
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 200 x 127
Indeks: 18125986
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
15
4
0
3
4
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
18-03-2016 o godz 17:16 Dorota Jaroszewska dodał recenzję:
Maria Nurowska, "Wariatka z Komańczy"
Nie mam ostatnio szczęścia do porywających lektur :( Nawet sprawdzona i lubiana przeze mnie Autorka tym razem nie tylko nie zachwyciła, ale wręcz rozczarowała swoją najnowszą powieścią. W "Wariatce z Komańczy" jest poruszonych (wspomnianych) tak wiele faktów (jest i Katyniu - tym z 1945 roku i o katastrofie z 10 kwietnia, jest o wojnie na Ukrainie i o zestrzeleniu pasażerskiego samolotu, o afrykańskiej wiosce i artystycznym aryżu, o postrzeleniu psa przez myśliwego i o wilkach w Bieszczadach z poprzednich powieści Autorki), które słabo się ze sobą łączą i nijak nie wiadomo po co Autorka je wykorzystała w swojej narracji... Dla mnie ta książka o niczym, czytając ją miałam wrażenie, że Autorka nie do końca miała pomysł na tę powieść. Nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2016 o godz 14:53 lidia dodał recenzję:
Wielkie rozczarowanie!!! Mało wiarygodna akcja, powierzchowne, nieobiektywne odniesienia do aktualnych wydarzeń politycznych, powtórzone wątki z innych powieści. Dla czytelniczki kilkunastu książek pani Nurowskiej olbrzymi zawód. Nie polecam. Pani Mario, proszę tak nie pisać, a już listy otwarte do Jarosława Kaczyńskiego...skandal! Maria Nurowska straciła moje uznanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-01-2016 o godz 10:14 czarno_biała em dodał recenzję:
eraz kiedy już Cię przeczytałam, odłożyłam na półkę i kiedy przechodzę obok Ciebie gdy tak leżysz nie potrafię o tobie zapomnieć - dlaczego już się skończyłaś przecież dopiero zaczynałam się z tobą integrować ty Wariatko z Komańczy ... to takie moje osobiste wyznanie jak to nazwać - niedosyt po przeczytaniu ??? tak to to...

" Wszystko w moim życiu było jakby w zastępstwie. Czułam się zastępczą żoną, bo nie mogłam oddać się w pełni swojemu mężowi, zastępczą matką, bo wychowywałam nie swoje dziecko, zastępczą kochanką, bo godziłam się na miłość, przy której mogłam się ogrzać, ale żadnego pożaru nie było...."

Gdy tylko doczytałam do tego momentu stwierdziłam, że ten krótki opis życia wypowiedziany i zapisany w kilku linijkach w całości odpowiada o czym jest książka. Autorka przenosi Nas do opowieści życia Marty Kohn. Już na wstępie poznajemy ją jako kobietę po pięćdziesiątce z ciężkim bagażem w postaci życia. Marta to córka Justyny i siostra bliźniaczka Ewy, kiedy matka przepuszcza cały majątek po ojcu córek, przeprowadzają się do małego mieszkanka ich matka to kobieta skłonna do libacji z duża ilością adoratorów. Kiedy matka zapomina o córkach pozostawionych na balkonie i kiedy wychodzi na jaw iż jeden z towarzyszy matki regularnie molestował dziewczynki matka traci prawa do dzieci. Cała otoczka życia w domu dziecka i dalszy ciąg zdarzeń oprowadza doprowadza do małżeństwa Marty z Bogdanem. Po dalszych perypetiach życiowych Marta pakuje swoje rzeczy i wyjeżdża w odwiedziny do Zuzanny opiekunki z domu dziecka. Chwilowy urlop okazał się porzuceniem życia w mieście na rzecz Komańczy.

Komańcza malownicza miejscowość, która zmienia życie naszej bohaterki. Tam zamieszkuje ze swoimi psami i tam , także poznaje Jeana- Paula. Ich znajomość to koło samych kantów. Ona dużo pali i pije jeszcze więcej to osobowość nieposkromionej artystki, on architekt o dobrym sercu z brakiem szczęścia do miłości. Jako małżeństwo na chwil kilka wyjeżdżają do Lwowa aby nadzorować prace nad budowa kościoła. przez przypadek Marta zostaje uwięziona w strefie wojny w Ługańsku. Jest to czas na przemyślenia na swoja spowiedź samej przed sobą...


Celowo umieściłam dany tekst na wstępie ponieważ nasza bohaterka była tylko czymś do zapchania nie była żoną bo jej mąż zmarł(Bogdan), nie była matka bo jej niby córka była córka jej siostry. Przez co przeszła w dzieciństwie stała się skorupą zamknięta w sobie. Była żoną po raz drugi ale bez fajerwerków.. Dopiero w obliczu zamknięcia w ciemnej i brudnej piwnicy w obcym kraju gdzie toczy się wojna odnalazła to coś miłość , uczucie ??

Powieść, która w równoważny sposób opisuje życie od dzieciństwa po życie dorosłej kobiety, pamiętnik z którego wyczytamy słabe i mocne strony kobiety która po wszystkich przeżyciach nie jest męczennicą. Powieść pełna uczucie, przebaczenia bez zbędnych melancholijnych opisów, które mają wywierać żal u czytelnika. Wspaniały opis Marty jako bohaterki jej podejście do zwierząt i styl bycia w każdym napisanym zdaniu pochłonie mam nadzieje że każdego bo mnie zauroczyła w każdym calu.. Nawet opisy czasem mocno polityczne nie przysłoniły całej struktury powieści a fragmentami autorka w bardzo szczery sposób opisała to co myśli.

Książkę czyta się szybko naprawdę szybko nie nudzi czytelnika bo jak można się nudzić przy takiej obsadzie jak Marta i jej życie na zapleczu którego znajdziemy wyrachowana siostrę, matkę która uważa , że nic nie dostała od córek a sama urządziła im piekło na ziemi. Jak szybko się zaczęła moja przygoda z Wariatką z Komańczy i tak szybko się skończyła aż mi jej brakuje dla mnie mógłby być drugi tom o dalszych losach naszych bohaterów... Ale naprawdę Marto musiałaś zdradzać Jeana - Paula w tym Ługańsku ??? to był cios w moje serce jako czytelnika ... ale chociaż raz sama z siebie powiedziałaś że w końcu to jest to ... że ktoś jest Ci bliski ...

Podsumowanie będzie krótkie - POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-12-2015 o godz 12:21 monweg dodał recenzję:
Maria Nurowska powraca z nową powieścią o niezwykłej kobiecie, wspaniałej artystce; jedni ją uwielbiają, inni się jej boją, jeszcze inni nazywają wariatką z Komańczy…
Bohaterką Wariatki z Komańczy jest Marta Kohn, pięćdziesięciopięcioletnia artystka, wyjątkowa kobieta, kochająca zwierzęta bardziej niż ludzi. Życie Marty nie rozpieszczało. Już od dziecka borykała się z różnymi, często dorosłymi problemami. Było molestowanie przez przyjaciela matki, później pobyt w domu dziecka, gdzie razem z siostrą bliźniaczką przebywały do pełnoletniości.

Mimo tego Marta poradziła sobie w życiu, skończyła studia i stała się popularną artystką. Jednak życie osobiste nie było pasmem sukcesów. Bliskość z mężczyznami przychodziła jej z wielkim trudem. Przez swój silny charakter i niezłomną osobowość przyciągała do siebie słabych mężczyzn, takich mężczyzn-chłopców, którzy oczekiwali pewnego rodzaju opieki i matkowania (...)

Piękna, emocjonująca powieść, z mądrą i w pełni wiarygodną bohaterką, trzymająca w napięciu do ostatniej strony. Pełna niewiadomych, samotności, tragedii, ale też miłości i nadziei. Stanowi swojego rodzaju rozliczenie się z życiem i z samą sobą. Utożsamiałam się z Martą i doświadczałam z nią jej dole i niedole, rozczulałam się i byłam poruszona kolejami jej losu. Nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco polecić tę powieść innym czytelnikom. Zaczytajcie się, jak ja.

Całość - http://monweg.blog.onet.pl/2015/12/19/wariatka-z-komanczy-maria-nurowska/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2015 o godz 21:46 Aneta Wiśniewska dodał recenzję:
„Wariatka z Komańczy” – książka zdecydowanie przykuwająca uwagę. Od niebanalnej okładki po intrygujący opis na okładce zapowiadający niezwykłą historię kryjącą się w środku. Jednak tym razem jestem rozczarowana…

Historia o wszystkim, ale w sumie tak naprawdę o niczym. Marta – malarka, dusza typowej artystki. Nie miała łatwego życia, co dosyć mocno odbiło się na jej osobowości. Powiedzieć o niej, że jest osobą specyficzną, to mało. I to jest chyba jedyna, ale jakże istotna rzecz, która mnie w tej książce drażni.

Nie, żebym miała coś do ludzi, którzy nie mają celu w życiu i biorą się za wszystko co akurat wydaje im się właściwie. Konflikt na Krymie? Pewnie, pojadę. Nie ważne, że to niebezpieczne jak cholera i że pewnie ją porwą, bo jest polką. Pojadę, powkurzam innych, przy okazji przyprawie męża o zawał, bo nawet nie wie gdzie jest jego kobieta, której od kilku dni nie ma.

Nie umniejszając wagi konfliktu na Krymie, który bez wątpienie jest sprawą poważną i należy o niej mówić, jednak w tym kontekście jest to zupełnie niepotrzebne. Ta historia jest jak dla mnie trochę przekombinowana. Za dużo wszystkiego i wyszło z tego, co w ogóle do mnie nie trafia. Bohaterka, która mnie denerwuje, jej przemyślenia, które nic nie wznoszą .

Jestem nie tylko rozczarowana, ale też w pewnym sensie zła. Nastawiłam się na coś świetnego, pełnego emocji, uroku i czaru, a ja po prostu nie mogłam przez to przebrnąć. Jestem zła na siebie, że nie dokończyłam tej powieści, ale dochodząc do połowy uznałam, że naprawdę już nie mogę.

Mnie nie przekonuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2015 o godz 11:37 Domowa Księgarnia Blog dodał recenzję:
Najnowsza książka Marii Nurowskiej to słodko-gorzka opowieść o życiu, które mimo upływu lat jest dla każdego nieustanną zagadką. Jest jednocześnie piękne i straszne. Niesie nam ból i śmiech, rozpacz i łzy. Maria Nurowska doskonale nakreśla portret głównej bohaterki. Marta Kohn jest wiarygodna i prawdziwa. Wydaje się, że każdy z nas odnajdzie w bohaterce cząstkę samego siebie.

Wariatka z Komańczy jest jak rozliczenie z życiem i światem. Uświadomieniem czytelnikowi, że obojętne, jak będziemy sami widzieć siebie, to i tak ludzie dorobią nam „gębę”. Największa i najbardziej wartościową formą szczęścia jest życie w zgodzie zamym sobą, nawet przez najkrótszą chwilę, tak by poczuć naprawdę smak i wartość życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2015 o godz 09:25 Iwona_C_ dodał recenzję:
Maria Nurowska w swojej najnowszej powieści „Wariatka z Komańczy” poprzez pryzmat życia głównej bohaterki pokazuje nam sprawy, którymi wszyscy aktualnie żyjemy. Wspomina Katyń (ten z II wojny światowej i ten współczesny), wojnę na Ukrainie, adopcje na odległość afrykańskich dzieci, a także kwestie związane ze zwierzętami. Jest to wielowymiarowa powieść, która każdego z nas nakłoni do chwili refleksji.

Marta Kohn, główna bohaterka powieści to niezwykła kobieta po przejściach. Z zamiłowania artystka szukająca swojego miejsca na ziemi. Jednak od momentu, kiedy zamieszkała w niewielkiej, bieszczadzkiej miejscowości jest nazywana Wariatką. Miano przylgnęło do niej z uwagi na to, że jej zachowanie nie wpisuje się w utarte w hermetycznej społeczności kanony, a także ze względu na jej zamiłowanie do psów, które uważa za lepsze istoty niż ludzie.

Martę poznajemy w momencie, gdy zostaje wplątana w ostatnie wydarzenia na Krymie. W czasie pobytu w prowizorycznym więzieniu w Ługańsku wspomina najważniejsze momenty w swoim życiu. Od wczesnego dzieciństwa, po małżeństwo z francuskim architektem zajmującym się rekonstrukcją zabytków. Życia Marty w żadnym wypadku nie można nazwać łatwym. Przeciwności losu sprawiły, że zbudowała wokół siebie mur, który ciężko teraz przebić.

Możecie się teraz zastanawiać, co polska artystka, żona Francuza robiła na terenie okupowanym przez rebeliantów w czasie najgorszej zawieruchy wojennej? Jednak tego nie mogę Wam zdradzić. Jeśli chcecie przekonać się, co się wydarzyły, czy Marta wydostała się z niewoli i znalazła miłość swojego życia, sięgnijcie po książkę.

Maria Nurowska stworzyła fascynującą opowieść o nietuzinkowej kobiecie. Marta ma silny charakter, a jednocześnie buduje wokół siebie mur ochronny przed ludźmi. Jej postać przyciąga uwagę i sprawia, że książka nabiera zupełnie innego wymiaru. Akcja powieści przebiega dwutorowo – współcześnie i we wspomnieniach bohaterki. Wszystko jest przedstawione w przystępny, ciekawy sposób. Jak już napisałam na początku, autorka w opowieść o życiu Marty wplata aktualne wydarzenia, o których mówi cały świat. Książka jest o tyle uniwersalna, że można ją również odnieść do ostatnich zamachów w Paryżu, gdyż przedstawiane w niej prawdy dotyczą powszechnego zła, którego sprawcą jest człowiek. W powieści dużo miejsca jest też poświęconego zwierzętom. Główna bohaterka czynnie wspiera fundację działającą na rzecz zwierząt, pomaga w schronisku i ma cztery psy.

Wariatka z Komańczy to książka skłaniająca do refleksji. Porusza tematy ważkie, niezwykle aktualne i jednocześnie ponadczasowe. Warto po nią sięgnąć i zapoznać się z przemyśleniami głównej bohaterki oraz autorki (w książce przywołany jest jej list otwarty do Prezydenta Rzeczpospolitej Polski) i podjąć dyskusję rozpoczętą na kartach powieści.

http://czytajac.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2015 o godz 00:00 Elwira Kowalik dodał recenzję:
Nowa powieść Marii Nurowskiej.. Ogromnie mi się podobała.. Piękna, przekonująca, czasem przejmująca, mocno przemawiająca do czytelnika. Maria Nurowska obdarzyła nas powieścią fascynującą, również za sprawą bogatego wnętrza bohaterki. Warto było sięgnąć po tę lekturę i delektować się nią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2015 o godz 00:00 Eclipse dodał recenzję:
Niezaprzeczalnie głównym i najmocniejszym "punktem" najnowszej powieści Marii Nurowskiej jest jej główna bohaterka - Marta Kohn. Jest to osoba o złożonej osobowości, niejednoznaczna, nietuzinkowa... Mało w literaturze tak doskonale, barwnie namalowanych postaci. To właśnie ona buduje tę książkę, to jej życie staje się powodem do głębokich refleksji zarówno na temat jednostki, jak i całego otaczającego nas świata. Ta książka to dla mnie coś dużo więcej niż zwykła powieść obyczajowa. Autorka przemyca w niej wiele prawdy i mądrości. Podczas czytania towarzyszyło mi całe mnóstwo emocji, powiem więcej - te emocje nie opuściły mnie aż do teraz. Powieść naprawdę robi wrażenie. Zwrócę uwagę również na styl i sposób literackiego wyrazu - uważam, że Maria Nurowska jest jedną z najlepiej piszących polskich autorek. Jej książki to prawdziwy majstersztyk. Jest to książka, w której warto się zatopić - warta każdej spędzonej nad nią minuty. Jestem po raz kolejny pod wielkim wrażeniem powieści pani Nurowskiej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2015 o godz 19:44 Anna Pruska dodał recenzję:
„Wariatka z Komańczy” to najnowsza powieść Marii Nurowskiej.
Znam jej twórczość . Przeczytałam i przeczytam każdą napisaną przez nią książkę. Bardziej cenię jednak te napisane kiedyś niż te ostatnio. Jednak i tu bywają wyjątki. Bohaterką „Wariatki z Komańczy” jest malarka, Marta Kohn, artystka. Dla mnie postać dziwna. Tak więc tytuł jak najbardziej odpowiedni. Mam mieszane uczucia co do oceny tej książki. Prawdą jest , że jej się nie czyta tylko pochłania.
Nie tak znowu gruba książka, a dzieje się niezwykle dużo. Jakby autorka chciała poruszyć wszystkie aktualne tematy. I porusza. Ciekawa historia od której trudno się oderwać przez kilkanaście stron by przez następnych kilkanaście podchodzić z dystansem do tego co się dzieje albo wydarzyło w życiu bohaterki. Fabuła dla mnie jako czytelnika w połączeniu z tym co się dzieje na świecie staje się mało wiarygodna. Tyle, że nie musi. To przecież powieść, a nie literatura faktu. Czytając dalej wreszcie zanurzam się w historię Marty Kohn z niecierpliwością nie mogąc się doczekać końca. Liczę na happy end. Niech to będzie dobra powieść, nie musi być wiarygodna…
GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2015 o godz 21:11 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
Biorąc do ręki "Wariatkę z Komańczy", wiedziałam, że zapowiada się wspaniały wieczór czytelniczy. Jednak nie przypuszczałam, że książka zrobi na mnie tak duże wrażenie. Czułam, jakby została napisana dla mnie, tak doskonale wpasowała się w moje życiowe rozważania i przemyślenia. Świetnie odnalazłam się w jej klimacie, poddałam nastrojowi, wędrowałam z bohaterką po wspomnieniach z jej życia. Cudowne uczucie, kiedy czytelnik czuje się niejako zespolony z książką.

Zafascynowałam się historią Marty. Dojrzała kobieta, z wielkim bagażem trudnych i przykrych doświadczeń, z konieczności przyjmuje połowiczne rozwiązania, którymi obdarowuje ją los. Zastępcza matka, żona, kochanka. Z życia jest "raczej zadowolona". Bardzo bolesna jest świadomość tylko częściowego przeżywania i spełnienia. A może życie takie właśnie jest, że zaledwie nieliczne chwile są prawdziwe? Czy można zatem zadowolić się namiastką życia? Jak mocno walczymy o własne szczęście?

Marta to świetnie psychologicznie wykreowana postać. Silna osobowość, ekscentryczna, wrażliwa, ciepła. Wyzwala się z ram nałożonych samemu sobie, uczy się niwelowania ochronnego muru odgradzającego od przeszłości, intuicyjnie szuka własnego miejsca w świecie. Życie potrafi mocno zaskoczyć, dać impuls w najmniej oczekiwanym momencie do przebudzenia i odczuwania go w pełnym wymiarze. Tylko czy niej już za późno?

Obserwujemy przeszłość i śledzimy obecne chwile w życiu głównej bohaterki. Czytelnik do końca nie wie, w jakim kierunku potoczy się akcja, dokąd go zaprowadzi. To niezwykle wpływa na naszą wyobraźnię i percepcję wydarzeń. Mam poczucie spełnienia czytelniczego, satysfakcji ze wzbogacenia własnych przemyśleń, możliwości wewnętrznego odniesienia się do tematyki samotności i walki o szczęście. Świetna, refleksyjna, bardzo emocjonalna książka. Dotyka ludzkich tragedii, nieszczęść, cierpienia, ale też nadziei, miłości, poświęcenia.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2015 o godz 13:57 Agnieszka Mazur dodał recenzję:
Bohaterka powieści jest artystką, miłośniczką psów i kobietą po przejściach. I w trakcie nowych przejść, w samym środku rosyjsko-ukraińskiej zawieruchy. Są tu więc kwestie polityczne, wojenny klimat, a na drugim biegunie Bieszczady i ich dziewicze piękno. Jest natura, jest zakłamanie władzy. Miłość do zwierząt i niechęć do ludzi. To powieść kontrastów, z jednym punktem wspólnym - główną bohaterką. Czyta się szybko i bez przestojów. To dobra powieść obyczajowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2015 o godz 19:51 Okiem Wielkiej Siostry dodał recenzję:
Nie muszę nikomu przedstawiać Marii Nurowskiej – to pisarka o ugruntowanej pozycji, uwielbiana przez wielu, ale także mająca swoich zaciekłych przeciwników (jak to zwykle bywa). Ja nie należę do żadnej z tych grup. Autorce przyglądam się z ciekawością ale także odrobią rezerwy. Z takim właśnie nastawieniem czytałam jej najnowszą powieść, "Wariatkę z Komańczy".

Marta Kohn nie miała łatwego życia – brak matczynej miłości, noce spędzone na balkonie w towarzystwie silniejszej i zaborczej siostry bliźniaczki, molestowanie seksualne, sierociniec. Na tym jednak nie koniec wyliczanki, bo dorosłość wcale nie przyniosła jej szczęścia, a kolejne chwile załamania przetykane jedynie poczuciem, że los czasem bywa znośny. Lata mijają, Marta staje się znaną malarką, dźwiga jednak przy tym brzemię trudne do zniesienia. Ukojenia i odpoczynku szuka w Bieszczadach i, niespodziewanie dla siebie samej, zostaje na stałe. Tam odnajduje swoją drugą miłość – psy, którym pomaga w każdy możliwy sposób, nawet brużdżąc mieszkańcom Komańczy.

Marta opowiada nam o przeszłości, nie mogąc odbiec jednak od swojego obecnego położenia. Jest uwięziona w piwnicy w Ługańsku. Chciała tylko przewieźć jedzenie dla potrzebujących przez Ukraińską granicę...

Powieść Nurowskiej jest teatrem jednego aktora (a właściwie aktorki). Marta jest jedyną postacią, która nas interesuje, jej życie zostało zgłębione i to przez jej pryzmat patrzymy na świat kreowany przez autorkę. A nie jest to świat zbyt przyjazny. Marta zaznaje strachu, zdrady, bólu, ale nie miłości. Jest letnia i tylko na takie uczucia sobie pozwala. Odpłynęła tylko raz, tańcząc tango z nieznajomym i dopiero wtedy poczuła, że można żyć w pełni. Tango staje się hasłem kluczem, choć Marta go nie używa – nie zaznała już takiego uczucia ani przy pierwszym, ani przy drugim mężu. Ukrywa swoją kobiecość pod dużymi, starymi koszulami, zapomina o ciele i dotyku. Jej życie jest stabilne. Tylko tyle. Choć Nurowska pokazuje nam przede wszystkim nonkonformistyczną bohaterkę, silną kobietę, która nie podlega żadnym wpływom, nie zapomina też o jej drugiej stronie – w tym przypadku to siostra bliźniaczka, która posiada wszystkie cechy, których Marta nie miała. Pewna siebie, niestała i niestabilna, agresywna i kłótliwa Ewa to druga twarz naszej bohaterki, ta skryta choć niewątpliwie obecna. W jednym z fragmentów powieści autorka mówi o obrazie Marty, przedstawiającym dwie twarze – jedną dobrą, drugą złą. Która z nich przedstawia naszą bohaterkę? To nie istotne, obie bowiem stanowią dwie strony tej samej monety.

Nurowska wrzuca swoją bohaterkę w wir wydarzeń, które wstrząsają światem – wojna na Ukrainie, katastrofa lotu Malaysia Airlines. Marta jest w samym środku koszmaru, a my z ciekawością śledzimy jej losy, zastanawiając się co też jeszcze wymyśli autorka. Te nawiązania są silną stroną "Wariatki z Komańczy", stanowią o jej zakotwiczeniu w realności, dzięki czemu trudno przejść obojętnie wobec historii bohaterki. Zwłaszcza niewygodne i boleśnie szczere myśli dotyczące religii i polityki (nakierowanej na smoleńską nagonkę) były mi bliskie, przez co mogłam utożsamić się z Martą choć troszkę.

Jednak powieść Nurowskiej nie jest dla mnie niczym więcej, jak tylko opowieścią. Nie odnajduję w niej surowej mądrości, głębokich portretów psychologicznych, kreacji postaci, które zapadają w pamięć. Traktuję "Wariatkę z Komańczy" tak, jak jej bohaterka traktuje swoje życie – letnio. Historia outsiderki kochającej psy ponad życie, uciekającej od ludzi i związków z nimi, poranionej choć momentami naiwnej jest niewątpliwie sprawnie napisana, nie odczuwałam przy niej nudy ani irytacji. Brakowało w niej tego, czego szukam w literaturze: emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-11-2015 o godz 14:49 miroslawa2111 dodał recenzję:
Pani Maria Nurowska mistrzyni powieści obyczajowej -- jak zawsze wszystko na najwyższym poziomie aż chce się czytać. Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-11-2015 o godz 06:40 werka777 dodał recenzję:
Główna bohaterka książki to postać niezwykle ekscentryczna. Utalentowana malarka, w dzieciństwie zdominowana przez siostrę i grono mało przyjaznych ludzi, na każdym kroku spotyka się z wyzwaniami, których często pada ofiarą. Po wielu upadkach, w jej codzienności pojawiają się wzloty, niestety trwające zbyt krótko, by uczynić ją prawdziwie szczęśliwą. Samotna, często oszukiwana przez tych najbliższych, wiedzie życie przypominające nieustającą tułaczkę, która zamiast zakończyć się odnalezieniem własnej ziemi obiecanej, przynosi kolejne rozczarowania. A jednak uzbrojona w odwagę i cierpliwość Marta z każdej sytuacji potrafi znaleźć wyjście. Czy zatem wariatka z Komańczy to trafie określający ją przydomek?

Akcja powieści rozgrywana jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Czytelnik zderza się więc z teraźniejszością powiązaną z pobytem bohaterki w merowskich piwnicach oraz z przeszłością, kiedy to kobieta „kolekcjonuje” doświadczenia raczej niewarte pozazdroszczenia. Fabuła momentami przypomina więc zagmatwaną i bogatą w różnorakie przeżycia biografię, a tematycznie zahacza o liczne gatunki literackie, stąd dość trudno wpasować tę książkę wyłącznie w jedną kategorię. Jest tutaj miłość, chociaż dalece odbiegająca od romantyzmu, jest też wojna, ludzkie nieszczęścia i tragedie. O czym zatem jest ta książka? O życiu - tym prawdziwym, nieraz trudnym, wyzbytym złudzeń i iluzji.

Maria Nurowska bez ogródek porusza tematy trudne i kontrowersyjne, o których nie każdy odważyłby się pisać. Molestowanie seksualne - niegdyś jeszcze nie tak karalne, jak dziś, wojna na Ukrainie czy wyraźnie negatywnie nakreślone zachowanie Rosjan. Na brak poruszających zagadnień narzekać nie można i momentami aż trudno uwierzyć, że to wszystko dzieje się w życiu jednej osoby, w historii rozegranej na kartach wcale nieprzesadnie obszernej powieści.

Książka funduje czytelnikowi nie tylko mocne wrażenia, ale i podróż krajoznawczą. Idealna dla artystów Francja, niebezpieczna wschodnia Europa czy malownicza Komańcza. Opisy otoczenia z pewnością uaktywniają wyobraźnię, która jednak nie powinna zbytnio przyzwyczajać się do jednej scenerii, bo jak już wiadomo, takowych jest sporo.

„Wariatka z Komańczy” to bardzo specyficzna powieść. Tutaj nic nie zaczyna się wyłącznie w punkcie A i nie kończy na Z. Nie ma też symbolicznego „była sobie raz pewna kobieta”, zwieńczonego beztroskim zakończeniem. Wątków bowiem pojawia się sporo, a każdy z nich dotyczy wyłącznie jednej osoby. Jest odmiennie, niezwykle i mało banalnie. Ale czy to znaczy, że dobrze? Pani Maria ma bardzo charakterystyczny, mocny styl, dzięki któremu udało się jej wykreować nietuzinkową i wyraźną bohaterkę. Niezaprzeczalny talent autorki albo się kocha, albo za nim nie przepada, toteż Ci, którzy mieli już okazję sięgać po jej powieści, wiedzą, czego mogą się spodziewać.

Mnie osobiście historia Marty naprawdę zainteresowała. Nie byłam jej uczestnikiem i z główną bohaterką nie zżyłam się na tyle, by towarzyszyć jej na każdym kroku, bo całej akcji przyglądałam się jakby z boku - a jednak z niemałym zaciekawieniem. Być może miały na to wpływ liczne fragmenty opisujące przeszłość kobiety, oddzieloną od teraźniejszości szmatem czasu, przez co i ja wyczułam dzielący mnie od niej dystans. Generalnie jednak „Wariatka z Komańczy” to z wielu powodów tytuł godny zapamiętania. Jeżeli macie ochotę na powieść o życiu, o poszukiwaniu szczęścia wzbogaconym licznymi upadkami, jeżeli kochacie książki, których akcja przez długi czas toczy się w nieodgadnionym kierunku - to jest właśnie to.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2015 o godz 10:26 markietanka dodał recenzję:
"Wariatka z Komańczy" to niezwykła opowieść o niezwykłej kobiecie. Bardzo prawdziwa i bardzo "na czasie". Maria Nurowska jest z tego znana, że w swoich książkach umieszcza aktualne wydarzenia, czy ważne dla Polski sprawy. Tym razem bohaterka ociera się o walki toczące się na Ukrainie i zostaje wciagnięta w wir wojennej zawieruchy. Autorka mówi o tym wprost i pokazuje zakłamanie rosyjskich władz, strach i bezsilność pojmanych.
Książka jest genialnie napisana, prosto, ale dosadnie. Jest realna aż do bólu i porywająca. Bardzo cenię panią Marię za jej styl, formę i tematy, które umieszcza w swoich książkach. Jej powieści są bardzo mądre, skłaniają do myślenia i na długo pozostają w sercach i umysłach czytelników.


http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2015/10/wariatka-z-komanczy-maria-nurowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-10-2015 o godz 13:10 Bernardeta Łagodzic-Mielnik dodał recenzję:
Nic tak nie sprawia radości czytelnikowi jak przeczytanie najnowszej powieści jego ulubionej Autorki. Na nic tak się nie czeka jak na datę premiery książki, o której się wie, że nas całkowicie zawojuje, oczaruje, zauroczy. Lektura powieści Marii Nurowskiej to dla mnie zawsze czytelnicze święto. Święto, które przeżyłam wczoraj, gdy pochłonęłam powieść "Wariatka z Komańczy". Ocena tej książki w mojej opinii może być tylko jedna - najwyższa i to z dużym plusem. Bo co tu dużo pisać - ta historia jest po prostu fenomenalna!

Główną bohaterką jest niezwykła kobieta, artystka, znana malarka, która jest człowiekiem bardzo wrażliwym, kocha zwierzęta i ma nietuzinkową osobowość. Marta Kohn ma siostrę bliźniczkę, wielki talent i artystyczną duszę. Życie chyba nigdy ją zbytnio nie rozpieszczało. Dzieciństwo jej nie było sielankowe i beztroskie. Marta od małego musiała dbać wraz siostrą o swoje interesy i dobro. Pobyt w domu dziecka wymusił szybsze dojrzewanie i był doskonałą szkołą życia. Na szczęście udało się jej rozwinąć swój talent i osiągnąć zawodowy sukces. W życiu osobistym nasza bohaterka przeżywała i wzloty i upadki. Nie można jednak powiedzieć, że Marta miała nudną przeszłość. W ciągu kilkudziesięciu lat przeżyła wiele, doświadczyła szczęścia, spokoju, ale i przełknęła niejedną gorzką pigułkę. Pewnego dnia uciekła od zgiełku miasta i znalazła się w Bieszczadach, a konkretnie w Komańczy. To miał być tylko urlop, jednak pobyt w pięknym miejscu potrwał dużo dłużej...

Najnowsze dzieło Nurowskiej to powieść skupiona na losach jednej kobiety. Marta jest postacią bardzo wyrazistą, nietuzinkową i z pewnością często wybiera kontrowersyjne rozwiązania. Zachowuje się specyficznie i jest indywidualistką. Wyróżnia się z tłumu nie tylko tym, że ma talent. Kocha zwierzęta, chyba bardziej niż ludzi. Nie sugeruje się modami, trendami, nie kopiuje innych. Robi to, co uważa za słusznie, słucha się swojego serca i rozumu. Jest i wrażliwa i twarda. Wiem, że wielu takie połączenie wyda się niemożliwe, ale tak właśnie jest. Maria Nurowska stworzyła naprawdę wyjątkową postać, która nie obmywa się do innych bohaterek literatury kobiecej, chociaż też zaszywa się na prowincji.
Spod pióra mojej ulubionej Autorki wyszło dzieło wspaniałe, którego akcja toczy się szybko. Książka nie jest zbyt gruba, ale niezwykle treściwa. W jej fabułę mocno wplata się najnowsza historia i fakty których czytelnik był niedawno świadkiem. Akcja książki rozgrywa się we Francji, na Ukrainie, w Polsce, a jej część napisana jest w formie epistolarnej z nutką nowoczesności. Są to po prostu maile pomiędzy Martą a jej partnerem. Lektura ta mocno wbiła się w moją pamięć. Momentami przypomniała mi książki z cyklu Imię twoje czy powieść "Nakarmić wilki". Jestem w pełni przekonana, że tę historię pokochają rzesze fanów Marii Nurowskiej. Jestem też pewna, że grono miłośników prozy autorki "Domu nad krawędzią" znacznie się poszerzy po spotkaniu z jej najnowszą książką. Jej przeczytanie polecam każdemu bez względu na płeć, wiek i poglądy na życie.
Wierzcie mi na słowo, to książka jedyna w swoim rodzaju, wybitna, ambitna. Nie pozwólcie by jej lektura Was ominęła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Maria Nurowska

Maria Nurowska

Maria Nurowska urodziła się 3 marca 1944 roku w niewielkiej wsi w województwie podlaskim i jest jedną z najchętniej czytanych polskich nowelistek i powieściopisarek. Ukończyła Uniwersytet Warszawski na polonistyce oraz filologii słowiańskiej i zadebiutowała już w 1974 roku na łamach "Literatury". Zajmuje się przede wszystkim literaturą obyczajową, a jej książki kierowane są do szerokiego kręgu odbiorcy - zarówno czytelników dorosłych, jak i młodzieży.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Arabski raj Valko Tanya
27,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Misery King Stephen
5,59 zł
7,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zielona Mila King Stephen
11,89 zł
16,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach Opracowanie zbiorowe
22,40 zł
32,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
11,89 zł
16,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider King Stephen
33,49 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Boska proporcja Borlik Piotr
37,49 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Carrie King Stephen
11,89 zł
16,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szlif Deaver Jeffery
31,49 zł
42,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Misjonarka Nurowska Maria
31,99 zł
36,00 zł
strona produktu - rekomendacje Miłośnica Nurowska Maria
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Emigracja Malcolm XD
24,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pestki Ciarkowska Anna
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Królestwo Twardoch Szczepan
38,49 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mnich Bartoś Tadeusz
26,53 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kult Orbitowski Łukasz
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Król Twardoch Szczepan
31,43 zł
44,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.