Walcząc z ciszą (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,99 zł

Cena empik.com:
35,99 zł
Cena okładkowa:
39,99 zł
Oszczędzasz:
4,00 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Martinez Aly Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Regnery Katy Książki | okładka miękka
38,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dla większości ludzi dźwięk jest pojęciem abstrakcyjnym. Spędzamy całe życie, próbując odciąć się od szumu, żeby móc skupić się na tym, co uważamy za ważne. Ale co, jeśli – gdy jasność umysłu zostaje przypłacona zupełną ciszą – to ten niewyraźny szmer w tle staje się czymś, za co oddałoby się wszystko?

Od zawsze byłem wojownikiem. Mając rodziców, którzy cudem nie trafili więzienia, i dwóch młodszych braci, którzy niemal zostali oddani do rodzin zastępczych, zyskałem umiejętności w unikaniu ciosów, jakie zadaje życie. Dorastając, nie miałem niczego, co mógłbym nazwać swoim, ale od chwili, kiedy spotkałem Elizę Reynolds, to właśnie ona należała do mnie. Stałem się kompletnie uzależniony od niej oraz ucieczki do rzeczywistości, którą sobie nawzajem zapewnialiśmy. Przez lata spotykaliśmy się z różnymi ludźmi, ale nie było nocy, żebym nie usłyszał jej głosu.

Nie zaplanowałem spotkania miłości swojego życia w wieku trzynastu lat. Tak samo jak tego, że jako dwudziestojednolatek zacznę stopniowo tracić słuch. Ale i tak spotkały mnie obie z tych rzeczy. A teraz prowadzę najcięższą walkę swojego życia i znalazłem się na skraju porażki. Walczę o swoją karierę. Walczę z obezwładniającą ciszą. Walczę dla niej. Każdej nocy, kiedy tuż przed zaśnięciem opuszcza ją świadomość, wzdycha. Chyba właśnie to jest dźwięk, którego będzie mi brakowało najbardziej.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Walcząc z ciszą
Tytuł oryginalny: Fighting silence
Autor: Martinez Aly
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 325
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-01-23
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 30840119
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
11
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
23-03-2019 o godz 10:32 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Kiedy życie przytłacza zbyt mocno. Kiedy życie przygniata nas od najmłodszych lat, siłą rzeczy staramy się znaleźć sposób, aby choć na chwilę oderwać się od trudnej rzeczywistości, która każdego dnia jest nieodłączną częścią naszej codzienności. Czasami mamy to szczęście, że w całym tym syfie, jakim staje się nasz los, spotykamy kogoś, kto nie pozwala nam utonąć w jego bagnie i wspólnie z nami tworzy lepszy świat, do którego nikt inny nie ma dostępu. Jednak zapewne każdy z Was zgodzi się ze mną, że w takim święcie nie da się żyć wiecznie, a im dłużej w nim tkwimy, tym bardziej trudny staje się powrót do realiów życia. Swój bezpieczny świat fantazji będzie musiał opuścić, główny bohater książki Aly Martinez „Walcząc z ciszą”, o której chcę Wam dziś opowiedzieć. Życie Tilla od zawsze było nieustającą walką, a on sam był wojownikiem, który nigdy się nie poddawał. Jego siłą i inspiracją stała się Eliza, z którą wspólnie już jako trzynastolatek nasz bohater zbudował swój własny świat fantazji, o którym marzył, a którego nigdy nie zaznał w realnym świecie, bowiem, to czego doświadczał, opuszczając swój bezpieczny azyl, na pewno przerosłoby nie jednego dorosłego. Już jako dwudziestoletni chłopak, musiał zadbać o to, by stworzyć bezpieczny dom dla swoich dwóch młodszych braci. Dom, którego on sam nigdy nie miał. Pochodząc z patologicznej rodziny, od zawsze wiedział, że może liczyć tylko na siebie. Gdy pojawiła się Ona, życie tego dzielnego chłopaka zaczyna nabierać barw. Oboje stają się sobie bliscy. Eliza, jak nikt inny rozumie trudne położenie chłopaka, ponieważ sama znajduje się w bardzo podobnej sytuacji. Pozostawieni sami sobie, nie mają nic, a tak naprawdę mają wszystko, co najważniejsze. Mają siebie. Na oczach czytelnika między tą dwójką rodzi się piękna przyjaźń, która z biegiem czasu przeradza się w uczucie, do którego oboje boją się przyznać. Jest jednak coś, co ich różni. Eliza chce żyć życiem realnym, budować przyszłość natomiast jej ukochany w obawie przed stratą, bólem i cierpieniem, woli uciekać do świata fantazji, do którego prowadzi otwarte okno. Jednak już wkrótce będzie musiał znaleźć w sobie odwagę, by wreszcie przestać się ukrywać i zmierzyć z prawdziwym życiem. Czy mu się to uda i jak wiele może stracić, jeśli poniesie porażkę? O tym przekonajcie się już sami. „Walcząc z ciszą” to niezwykle emocjonalna i poruszająca historia chłopaka wielkiego sercem i duszą, który dostał od życia grad niespodziewanych ciosów, co skutkowało tym, że teraz, choć, jak my wszyscy pragnie kochać i być kochanym, obawia się zaangażowania w prawdziwe życie zdjęty strachem przed utratą tego, co kocha i bez czego nie wyobraża sobie siebie samego. Jak się przekonacie, czytając książkę, nadejdzie moment, kiedy będzie zmuszony przestać myśleć o tym, co dla niego dobre i opuszczając swoją strefę komfortu wziąć się z życiem za bary, po to, by chronić najbliższe swemu sercu osoby, a łatwo nie będzie, bo coraz bardziej w swoje macki chwyta go świat ciszy. Jak sobie poradzi? A może przegra niczym bokser w swojej walce życia? Zachęcam Was gorąco, abyście sięgnęli po książkę i podobnie, jak ja nieustannie mocno go dopingowali. Jeśli szukacie książki, która pochłonie Was bez reszty, a jej bohaterowie skradną Wasze serca, przez co będziecie nieustannie niemalże na własnej skórze odczuwać ich ból i strach, ale także wspólnie z nimi cieszyć się z najmniejszego nawet sukcesu i przeżywać każdą chwilę szczęścia, ta książka będzie doskonałym wyborem. Autorka poprzez historię opisaną w książce uświadamia nam, że tak naprawdę o kształcie naszego życia nie decyduje nasz status społeczny, czy środowisko, z jakiego się wywodzimy. Niezależnie od tego, jak trudny jest nasz życiowy start, możemy osiągnąć wszystko, bo najważniejsze jest to, jakimi ludźmi jesteśmy, ludzie, których los stawia na naszej drodze, ciężka praca i determinacja. Czasami jeden człowiek, jego oddanie, miłość i wiara w nas może odmienić nasze życie na zawsze. Najtrudniej jest zawsze postawić ten pierwszy krok. Na zakończenie, jak to często w moim przypadku bywa, mam do Was pytanie. Czy Wy macie swój świat, do którego uciekacie choćby na chwilę, kiedy rzeczywistość Was przytłacza i czujecie, że potrzebujecie chwili wytchnienia, a jeśli tak, to, jak ten świat wygląda? Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Niezwykłe, za co bardzo dziękuję. Blog Kocie czytanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2019 o godz 07:25 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
No i cóż ja mogę napisać o tej książce? Chyba tylko to, że autorka mnie zauroczyła, oczarowała i że po prostu zakochałam się w tej historii. Bohaterów poznajemy w momencie, gdy mają trzynaście lat. Ich spotkanie jest przypadkowe, ale ten dzień odmienia ich życie na zawsze i łączy ich przyjaźń. Spotykają się, kiedy tylko mogą i razem żyją w swojej bańce wypełnionej marzeniami. Oczywiście z biegiem lat ich uczucie ewoluuje i zamienia się w piękną miłość, niestety Till nie jest gotowy, by zacząć żyć rzeczywistością, boi się, że gdy zrobi ten krok, wszystko nabierze innego wymiaru i koniec końców straci swoją przyjaciółkę i miłość swojego życia. Musicie wiedzieć też o tym, że te obawy, które dręczyły Tilla, nie wzięły się znikąd, one miały solidne podstawy, bo ani Till, ani Eliza nigdy nie mieli normalnego i szczęśliwego dzieciństwa, dopiero gdy się poznali, ich życie nabrało sensu i poczuli choć namiastkę normalności. W ich życie pojawi się wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji, wiele dramatów i wiele przeciwności losu. Czy sobie z tym wszystkim poradzą? Czy ich miłość przezwycięży wszystko? O tym musicie przekonać się sami. „- Till? - krzyknęłam w stronę sufitu. - No? - odpowiedział, otwierając moje okno. - Kurde! - krzyknęłam. - Co się z Tobą dzieje? Dlaczego dzisiaj nigdy nie jesteś tam, gdzie powinieneś?! - wrzasnęłam na niego, próbując opanować bicie serca. Przecisnął swoje zwaliste ciało do środka. Bardzo chciałam nie przestawać się na niego złościć, lecz swoimi kolejnymi słowami, Till Page ograbił mnie z nadanego mi przez Boga prawa, żeby jako kobieta, móc wkurzać się na głupiego mężczyznę. - Może właśnie jestem w miejscu, w którym powinienem się znajdować”. Tak jak napisałam wyżej, zakochałam się w tej historii i w jej bohaterach. Autorka wiele razy złamała moje serce na pół, by na końcu poskładać je do kupy i całkowicie uleczyć. To historia, która zawiera w sobie ogromny ładunek emocjonalny, która wzrusza, bawi i dostarcza niesamowitych wrażeń. Historia bohaterów jest pełna bólu, strachu, obaw i cierpienia. Lecz te wszystkie złe i pełne smutku chwile wymieszane są z momentami szczęścia i ogromnej radości. Podczas czytania nie raz wzruszenie ściskało mnie za gardło, a łzy pojawiały się w moich oczach. Tę historię przeżywa się całym sobą, ona niczym bluszcz oplata czytelnika i czuję się ją w sercu oraz duszy. „- Brzmię dziwnie? Jak ktoś głuchy? Uśmiechnęła się do mnie szeroko i nagle nie obchodziło mnie, jak brzmi mój głos. Łzy napłynęły jej do oczu, szybko pokręciła głową, a następnie powiedziała: - Nie. - Wielkimi literami napisała: Nadal brzmisz jak MÓJ Till. Ale zawsze byłeś dziwny, więc może powinnam odpowiedzieć "tak". Jestem przekonana, że pokochacie bohaterów, bo to osoby, których po prostu nie da się nie obdarzyć uczuciem. Till to fantastyczny młody chłopak, który dla swoich braci oraz dla dziewczyny, którą kocha, jest w stanie zrobić naprawdę wszystko. To chłopak z sercem na dłoni, waleczny i zawsze dążący do celu. Jeżeli chodzi o Elizę to pokochałam tę dziewczynę chyba bardziej niż Tilla. Ona była niczym promyk, silna, odważna i kochająca. Poza tym w książce pojawia się jeszcze dwójka braci Tilla, którzy dzięki niemu mają lepsze dzieciństwo. Czekam niecierpliwie na tom poświęcony Flintowi, bo bardzo polubiłam tego chłopaka i jestem przekonana, że i jego historia dostarczy mi wielu emocji. Polecam Wam tę powieść z całego serca. To przepiękna historia o miłości, o walce o lepsze jutro, ale przede wszystkim o nadziei, która zawsze umiera ostatnia. Obok tej książki nie możecie przejść obojętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2019 o godz 21:32 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Wiele razy wspomniałam, że uwielbiam książki, w których poruszane są ważniejsze tematy. Nieco mniej lubię książki z motywem choroby, ale jednak po nie sięgam. W tej pozycji mamy zawarte właśnie te dwa wątki. Autorka zdecydowała się na poruszenie ważniejszego tematu, jakim jest choroba. Myślę, że wyszło jej to całkiem dobrze. Już sam opis gwarantuje nam historię piękną i pełną emocji. Osobiście jestem zakochana w tej pozycji, podobała mi się ona niesamowicie i szczerze polecam Wam ją już w tym momencie! Elizę i Tilla poznajemy w momencie, kiedy mają po trzynaście lat. Bardzo podoba mi się to, że autorka zdecydowała się napisać ich historię właśnie od tego momentu i pokazać nam co działo się z nimi praktycznie przez cały czas aż do dorosłości. W książce pojawiają się przeskoki czasowe, dzięki czemu poznajemy najważniejsze momenty z życia nastolatków, aż trafiamy do dorosłego życia bohaterów i śledzimy ich historię. Spodobał mi się ten zabieg autorki i przyznaję, że czytało mi się to bardzo, bardzo dobrze. Kolejną rzeczą w tej książce, która bardzo, bardzo mi się podoba jest to, jak autorka poprowadziła relację między głównymi bohaterami. Aly postawiła w pierwszej kolejności na przyjaźń, a dopiero później na miłość, co niesamowicie mi się podoba. Lubię książki, w których pojawia się wątek „od przyjaźni do miłości", ale w tej książce podobało mi się to naprawdę bardzo. Nie wiem czemu, ale możliwe, że chodziło tutaj właśnie o te szczegóły w relacji Tilla i Elizy. „Walcząc z ciszą” to pozycja, w której znajdziemy wiele emocji, miłości i walki. Jak każda historia ma swoje słabsze, ale i mocniejsze strony. Chciałabym powiedzieć że książka była niesamowicie lekka, ale jak wspomniałam, były poruszone w niej ważniejsze tematy. Mimo to została ona napisana językiem lekkim i prostym w odbiorze. Niestety autorce nie udało się wyjść poza schematy typowe dla romansów i niestety powieść jest nieco schematyczna, ale kompletnie mi to nie przeszkadzało. Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu serii, w którym ma być zawarta historia Flinta, która zapowiada się bardzo emocjonalnie. Pełna opinia znajduje się na moim blogu! Zapraszam! www.zaczytanaanielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2019 o godz 11:29 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Głównych bohaterów – Elizę i Tilla poznajemy, gdy mają zaledwie 13 lat. Spotykają się przypadkowo w opuszczonym budynku, gdzie uciekają od swojej przykrej codzienności i stają się bliskimi przyjaciółmi. Oboje nie mają łatwego dzieciństwa, bo ich rodzice mają ich gdzieś. Mijają lata, podczas których ich relacja cały czas się rozwija. Oprócz szkoły Till pracuje, aby utrzymać rodzinę, w tym dwóch młodszych braci – Flinta i Quarry’ego i dodatkowo uczęszcza na treningi bokserskie, które kocha. Eliza za to ma artystyczną duszę, kocha malować, szczególnie w obecności przyjaciela, który powoli traci słuch. Przyjdzie im stoczyć wiele trudnych i wyczerpujących walk, nie tylko z własnymi słabościami… Cóż to była za piękna książka. Czytałam ją z zapartym tchem. Nie jest to banalny romans o głupim bokserze. Till to młody człowiek, który bardzo szybko musiał dorosnąć i być odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale również za dwójkę młodszych braci. Właściwie nigdy nie zaznał beztroskiego dzieciństwa. W wieku 20-stu lat był już bardzo doświadczony przez życie i ciągle musiał z czymś walczyć. „Boks był jedyną rzeczą, dzięki której nie oszalałem”. Do tego już jako dziecko zaczął tracić słuch – „Dla większości ludzi dźwięk jest pojęciem abstrakcyjnym. Spędzamy całe życie, próbując odciąć się od szumu, żeby móc skupić się na tym, co uważamy za ważne. Ale co, jeśli – gdy jasność umysłu zostaje przypłacona zupełną ciszą – to ten niewyraźny szmer w tle staje się czymś, za co oddałoby się wszystko”? Elizę również bardzo polubiłam, bo to niezwykła młoda kobieta, bardzo silna i odważna, na którą bracia Page zawsze mogli liczyć. Walczyła nie tylko o siebie, ale również ze strachem Tilla, który cały czas uważał, że nie jest dla niej wystarczająco dobry. „Walcząc z ciszą” to przepiękna opowieść o trudach życia, o poświęceniu dla dobra swojej rodziny, o walce z chorobą, ze swoimi słabościami, a także walka o lepsze jutro. Myślę, że czytelnik może z niej wiele wyciągnąć i z pewnością wzbudzi w nim wiele skrajnych emocji, bo ta książka jest nimi bardzo nasycona. Z niecierpliwością czekam na drugą część serii „On the Ropes”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2019 o godz 21:14 Olaa95 dodał recenzję:
Po "Walcząc z ciszą" sięgnęłam dzięki pozytywnym recenzjom i muszę stwierdzić, że jestem bardzo miło zaskoczona. Nie spodziewałam się nic wielkiego po tej książce, a jednak historię tą czytało mi się bardzo dobrze i przyjemnie, a akcja cały czas mnie zaskakiwała. Jest to opowieść o dwójce przyjaciół, którzy pomimo wielu pojawiających się przeszkód walczą o spełnienie swoich największych marzeń. Czy to się im uda? I jak rozwinie się cała ich historia? Jeżeli chcecie się dowiedzieć koniecznie musicie przeczytać tą historię. Wszyscy czytelnicy, którzy lubią książki obyczajowe z wątkiem romantycznym powinni przeczytać "Walcząc z ciszą"! ;)Ja z pewnością przeczytam też inne książki tej autorki ;) Polecam serdecznie! Moja ocena to 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2019 o godz 19:40 olgidaxd dodał recenzję:
To wspaniała książka, niesamowicie wciągająca i urzekająca. Opowiada o dwójce przyjaciół, którym życie ciągle kładzie kłody pod nogi, obydwoje mogą liczyć jedynie na siebie nawzajem. Till jest typem wojownika, który dla swojej rodziny jest gotów na każde poświęcenie. Walczy o lepsze życie dla sowich braci, toczy nierówną bitwę ze swoim ciałem i pragnie zatrzymać przy sobie jedyną osobę, która uczyniła jego życie lepszym. Jednakże nie każdą można wygrać. Podoba mi się zbilansowanie w tej książce, niczego nie ma za dużo ani za mało. Świetnie napisana, czekam na więcej książek spod piórka tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2019 o godz 16:19 Anonim dodał recenzję:
„Dla większości ludzi dźwięk jest pojęciem abstrakcyjnym. Spędzamy całe życie, próbując odciąć się od szumu, żeby móc skupić się na tym, co uważamy za ważne. Ale co, jeśli jasność umysłu zostaje przepłacona zupełną ciszą i ten niewyraźny szmer w tle staje się czymś, za co oddałoby się wszystko?” Till Page od najmłodszych lat był wojownikiem. Wychowując się w patologicznej rodzinie, w której rodzice niewiele brakowało, a wylądowaliby w więzieniu, pozostawiając swoje dzieci na pastwę losu. Każdego dnia musiał walczyć o to, aby on i jego dwóch młodszych braci, z powodu braku opieki,nie trafili do rodzin zastępczych. Nie miał nic, co mógłby uznać za swoje, do dnia, gdy spotkał Elizę Reynolds, która znajdowała się w podobnej sytuacji i stała się dla niego jedynym światłem nadziei, w tym okrutnym otaczającym go świecie. Nie spodziewał się, że będzie to miłość jego życia. W bardzo młodym wieku dostaje kolejny potężny cios od losu. „Leżałem jeszcze przez chwilę, opłakując swoją stratę, lecz nie żałowałem, że podjąłem to ryzyko. Nawet jeśli z czasem miała o mnie zapomnieć, na zawsze będę miał jedną noc, kiedy na krótką chwilę, moja fantazja zmieniła się w rzeczywistość – świat, w którym Eliza stała się moja. Kiedy już mogłem wyślizgnąć się z jej uścisku, podszedłem do okna i wciągnąłem sztalugę – prezent z okazji zakończenia liceum.” Czy spełni swoje marzenia i dostanie szansę na zostanie zawodowym bokserem? Czy Till przeniesie się ze świata fantazji do rzeczywistości i stworzy z Elizą normalny związek? A może kobieta ulokuje swoje uczucia w innym mężczyźnie? „W końcu przegrał walkę. Zatapiając twarz w mojej szyi kompletnie stracił nad sobą kontrolę. Przylgnął do mnie z trzęsącymi się ramionami. Nie wiedziałam czy z jego oczy płyną łzy, ale jego ciało uległo wyniszczeniu. Nie przyznałby się do tego, lecz wydawało mi się, że to nie przez smutek, tylko przez strach. Byłam bezsilna, ale trzymałam go najmocniej jak mogłam i szeptałam słowa otuchy...” Aly Martinez matka czworga szalonych dzieciaków, bestsellerowa autorka „USA Today”. W momencie, gdy zobaczyłam w zapowiedziach debiut tej autorki na polskim rynku i po przeczytaniu opisu „Walcząc z ciszą”, wiedziałam, że muszę ją mieć. Czego się po niej spodziewałam? Lekkiego romansiku dla uprzyjemnienia wieczoru. A co otrzymałam? Przepiękną powieść pełną miłości, bólu, strachu i wsparcia, ale także o nadziei i sile marzeń, że pomimo przeciwności losu trzeba brać od życia wszystko, co ma nam do zaoferowania. Początkowo, gdy zaczynałam czytać tę książkę, spodziewałam się, że będzie to historia o światowej sławie bokserze, z kobietami na pęczki, który gdzieś tam przez przypadek pozna swoją jedną jedyną wybrankę serca podczas jakiegoś swojego gwiazdorskiego kryzysu. Nie macie pojęcia, jak bardzo się myliłam. Głównych bohaterów, czyli Tilla i Elizę poznajemy, gdy mają po 13 lat. Dwoje dzieci zdanych na samych siebie, bez jakiegokolwiek wsparcia, zainteresowania ze strony swoich rodziców, którzy mają ważniejsze sprawy na głowie, niż opieka nad dziećmi. Praktycznie od pierwszego spotkania stają się oni dla siebie taką bezpieczną przystanią, ponieważ życie nie jest dla nich łaskawe i mają bardziej pod górkę, niż z górki. Podobało mi się to, że ich miłość kwitła, dojrzewała z każdą wspólnie spędzoną chwilą, chociaż przyznam szczerze, że było kilka momentów, w których miałam ochotę nakrzyczeć na Tilla i powiedzieć mu „kurcze, weź się chłopie w końcu w garść!! Dorośnij!!”. Autorka świetnie ucharakteryzowała tu postać Elizy, która była głosem rozsądku, oparciem zarówno dla Tilla, jak i jego dwóch młodszych braci Quarry'ego oraz Flinta, zawsze znajdowała odpowiednie słowa, aby podnieść na duchu całą trójkę, jednak kiedy trzeba było nawrzeszczeć, tak też robiła i nie przebierała wtedy w słowach. Jaka jest ta książka? Przede wszystkim piękna. Pełna miłości i nadziei na lepsze jutro i wyrwania się z tego okrutnego świata. Były momenty, które powodowały, że zanosiłam się ze śmiechu, by za chwilę łzy rozpaczy i smutku zalewały mi twarz całymi strumieniami. Bardzo Was zachęcam do przeczytania tej książki, ponieważ uważam, że jest to pozycja, obok której nie można przejść obojętnie. A ja jestem bardzo wdzięczna wydawnictwu, że zdecydowało się wydać tak wspaniałą i poruszającą historię. Pssst.... Z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu serii „On the Ropes”, ponieważ chcę poznać bliżej osobę środkowego z braci - Flinta. https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/02/aly-martinez-walczac-z-cisza-patronat.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2019 o godz 19:35 Detektyw Książkowy dodał recenzję:
Wczoraj pisałam, że najlepszą powieścią przeczytaną przeze mnie w lutym była "Birthday girl" napisana przez Penelope Douglas. W tym momencie jestem zmuszona zmienić swoje zdanie, ponieważ moje serce skradła powieść Aly Martinez o chwytliwym tytule "Walcząc z ciszą". A wiecie co w tym wszystkim jest najdziwniejsze? Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam w sieci zapowiedź książki Pani Martinez to byłam do niej bardzo sceptycznie nastawiona. Nie wiem dlaczego, ale miałam pewne obawy przed jej przeczytaniem. Nie pytajcie skąd się one wzięły, bo naprawdę nie mam bladego pojęcia. Czasami tak się zdarza, że dana pozycja jakimś cudem nas od siebie odpycha, a my albo się zrażamy lub dajemy jej szansę. Ja wybrałam tę drugą opcję i gdy tylko znalazłam chwilę czasu, zanurzyłam się w świecie buntowniczego Tilla i silnej Elizy. Czy było warto? Zaraz się przekonacie. Jak już wcześniej wspomniałam powieść pt."Walcząc z ciszą" skradła moje serce i teraz jestem pewna na tysiąc procent, że już żadna książka nie przebije tego utworu w tym miesiącu. Możecie mówić co chcecie, ale naprawdę wątpię, żeby ktoś w najbliższym czasie tak mnie zauroczył jak cudowni bracia Page. Autorka wykreowała wspaniały obraz braci, którzy w każdej chwili mogą liczyć na swoje wsparcie, dobre słowo i oddanie. Ci chłopcy od samego początku nie mieli lekko - ich opiekunowie nie dorośli do roli rodziców i zachowywali się jak nastolatkowie, a nie jak poważni i odpowiedzialni ludzie. Martinez w swojej powieści pokazała nam do czego może doprowadzić nieodpowiedzialność i lekkomyślność rodziców. Bohaterowie sami musieli zmagać się ze swoimi problemami, myślami i kłopotami, ponieważ nie mieli u swego boku ojca, ani matki. Niby wszyscy mieszkali pod jednym dachem, ale tak naprawdę każdy z nich żył osobno. Gdyby nie upór i determinacja głównego bohatera Tilla to nie wiem jaki los spotkałby jego młodszych braci. Co tu dużo mówić? Autorka wykreowała naprawdę niezwykłą opowieść, która od pierwszej strony łamie serce i wzrusza do łez. Braterska miłość została w tak piękny sposób opisana, że do teraz na samą myśl o więzi braci Page łzy same napływają mi do oczu. Jestem oczarowana tą pozycją i wiem, że nigdy o niej nie zapomnę. Wybaczcie mi dzisiaj ten chaos w recenzji, ale ta książka tak zbiła mnie z tropu i doprowadziła do takiego stanu, że od wczoraj nie mogę o niej zapomnieć. Przed oczami mam ciągle piękny obraz czystej miłości między braćmi Page oraz idealne uczucie łączące Tilla i Elizę. Nie wiem jak mam wrócić do porządku dziennego skoro w mojej głowie ciągle są ukochani bohaterowie. Rok 2019 obfituje w naprawdę wyjątkowe premiery, ale nie bardzo bym nie chciała, aby powieść Pani Aly Martinez zaginęła w tłumie nowości. Ta powieść jest niebanalna, nieszablonowa i niewiarygodnie szczera. Nie wyczułam w niej żadnego fałszu czy przerysowania, ale zamiast tego poczułam ogromną miłość do poznanych postaci. Czułam emocje targające Tillem i Elizą. Chwilami byli nieszczęśliwi, ale kiedy znajdowali się obok siebie to zapominali o negatywnych emocjach i cieszyli się sobą. Umieli docenić swoją bezwarunkową przyjaźń i miłość, która powoli wkradała się w ich dobre serca. Wyznam Wam coś w tajemnicy - nie znoszę pisać recenzji o książkach, które w jakiś sposób znalazły drogę do mojego serca. Naprawdę nienawidzę tego robić. A wiecie dlaczego? Zawsze wydaje mi się, że moje recenzja nie jest na tyle dobra, aby zachęcić innych czytelników do przeczytania ukochanej książki. Teraz kiedy kończę pisać opinię o "Walcząc z ciszą", odnoszę nieodparte wrażenie, że nie oddałam w pełni piękna powieści Ally Martinez. Bardzo bym chciała, aby ta pozycja trafiła do jak najszerszego grona, ponieważ zasługuje na rozgłos i Waszą miłość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2019 o godz 21:54 coffee_cup90 dodał recenzję:
Pełna wersja recenzji na: https://coffee-cup90.blogspot.com/2019/02/aly-martinez-walczac-z-cisza.html Po moim krótkim romansie z kryminałami, postanowiłam sięgnąć po książkę z gatunku, który jest bliski mojemu sercu. I tym razem mój wybór padł na powieść autorstwa Aly Martinez. Jest to pierwsza książka tej pisarki, jaką przeczytałam i muszę Wam powiedzieć, że jest pod ogromnym wrażeniem. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak jestem mile zaskoczona tą książką. Myślałam, że będzie to kolejna powieść o seksownym i kasiastym sportowcu, a tu taka niespodzianka. Tak, jak już wspominałam na początku tej notki, jest to mój pierwszy raz z piórem tej autorki, więc nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po książkach jej autorstwa. A tu czekała na mnie taka petarda… Po przeczytaniu kilku pierwszych stron „Walcząc z ciszą” wiedziałam, że ta historia całkowicie skradnie moje serce i się nie myliłam. Ta książka jest tak świetnie napisana, że aż brakuje mi słów. Historia przedstawiona w „Walcząc z ciszą” nie jest oklepana, pomimo że pojawia się w niej wątek sportowy. Tematyka poruszona w tej książce jest bardzo trudna, a zarazem zaskakująca, bo zazwyczaj główni bohaterowie są niemalże idealni, a tutaj mam zupełnie coś innego. Autorka ukazała, jak czymś niewyobrażalnym jest utrata jakiegokolwiek zmysłu, który w życiu codziennym ułatwia nam funkcjonowanie. Współczułam głównemu bohaterowi, gdy tracił on powoli słuch, aż w pewnym momencie życia stracił go całkowicie i od tamtej chwili towarzyszyła mu wyłącznie cisza. Natomiast, jeżeli chodzi o Till'a i Elizę, są to postacie, które wkradną się do waszego serce i pozostaną w nim na bardzo długo. Każde z nich jest cudowne, ale dopiero razem tworzą idealną całość. Już od bardzo dawna nie spotkałam tak fajnych postaci, z którymi można się utożsamić w jakimś stopniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2019 o godz 08:56 Anonim dodał recenzję:
Nie chcę spoilerować, więc napiszę jak mogę tylko najogólniej:) Polecam tą książkę w 100% głównie ze względu na to, że pokazuje, co ludzie są w stanie poświęcić, kiedy myślą, że na coś nie zasługują lub kochają coś tak bardzo, że nie są w stanie tego oddać :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2019 o godz 14:32 Ovieca dodał recenzję:
Muszę się przyznać, że zawsze, ale to zawsze robię sama sobie spoiler jak kończy się książka. Biegnę niczym Struś Pędziwiatr, żeby zerknąć na ostatnią stronę, która przeważnie i tak nie daje mi tego czego oczekuje. I tym razem oczywiście, też tak było. Ta książka, mimo że lekko wulgarna i erotyczna opowiada o czymś co można spotkać w każdym kraju. Bieda, pijaństwo, rodzice nie kochający swoich pociech, patologia – można na to trafić niemalże wszędzie. Dwójka młodych ludzi – Till i Eliza, poznają się w okolicznościach, w których raczej żadne z nas nie chciałoby się znaleźć. Eliza będąca w sumie nie potrzebna rodzicom, a Till nie dość, że z rodzicami z najgorszych koszmarów to jeszcze z odpowiedzialnością za młodszych braci i problemami ze słuchem. Znajomość, która zaczęła się jeszcze wtedy, gdy byli dzieciakami po naście lat. Ta książka pozwala przywiązać się nam do bohaterów po to, by powalić nas na kolana. Wzloty i upadki, które przeżywamy wraz z młodymi, przy okazji śmiejąc i ciesząc się z ich szczęścia, bądź płacząc w sytuacjach kiedy los kładzie im kłody pod nogi. Zatwardziałość w swoich postanowieniach, walka o lepsze jutro, wejście na poziom znalezienia pasji, która będzie trzymała przy życiu i pozwoli na godne życie. Ludzie, którzy pomagali nie zależnie od sytuacji, a w dodatku bezinteresownie. I ciągła walka o to by uczucie tej dwójki przetrwało! Autorka zaserwowała nam nic innego jak emocjonalną bombę. Pozwalała nam spokojnie trwać w opowieści, by za moment rzucić nas w wir łez czy strachu o kolejny dzień! Dla takich właśnie książek warto żyć! Całość jest napisana lekko i językiem, który na pewno przypasuje każdemu. Mamy tu kilka epitetów, kilka scen erotycznych, które są dobrze napisane, delikatnie i ze smakiem. Historia na tyle prawdziwa, że można zakładać, iż trafiła się naszemu sąsiadowi. Warto, warto i jeszcze raz warto dać się porwać w nurt tej historii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2019 o godz 12:50 Anonim dodał recenzję:
Książka, która zawładnęła mną całkowicie, zostałam porwana na parę godzin w cudowny i jakże trudny świat Tilla i Elizy. Była to niezwykła przygoda, pełna bólu, troski, miłości i uśmiechu. Piękna, wciągająca, wzruszająca :) Polecam :) https://tatiaszaaleksiej.blogspot.com/2019/01/walczac-z-cisza_36.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-02-2019 o godz 19:27 Heather dodał recenzję:
Niepozorna okładka, niepozorny opis. A jednak bogata i wspaniała treść. Oto Aly Martinez udowadnia nam, że pozory potrafią mylić a ona sama prezentuje przed nami powieść, która nie ma sobie równych! Zupełnie nie spodziewałam się tak niebanalnej i przepełnionej emocjami powieści. Silna w przekazie a subtelna w stylu zabrała mnie w sam środek wspaniałej historii o miłości, która być może od tej pory stanie się dla mnie wyznacznikiem najlepszego wątku romantycznego. W tej książce bowiem króluje prawda - każde słowo, każdy przekaz, każdy ruch bohaterów. To wszystko żyje na naszych oczach przekonując, że z każdej sytuacji istnieje wyjście. Autorka napisała powieść, która ujmuje za serce szczerością płynącą z losu dwójki głównych bohaterów. Wszystko rozpoczyna się bowiem od dzieci, które nie zasłużyły na swój los. Stały się świadkiem rozpadu rodziny, przemocy i niedowartościowania, otrzymując piętno tych, którzy muszą stanąć w roli głowy domu. Ignorowani, zepchnięci na drugi plan pewnego dnia odnaleźli się wzajemnie i łącząc doświadczenia zbudowali to co dla nich najlepsze. Pamiętając o błędach, wyciągając wnioski uczyli się wzajemnie życia i stworzyli tak wspaniale funkcjonującą rodzinę, że nie mogłam wyjść z podziwu jak dzielni byli w tym wszystkim, jak waleczni i oddani. Łzy wzruszenia, chwile strachu, prawdziwe szczęście i poczucie zagrożonego bezpieczeństwa - skrajne emocje czekają na nas już od pierwszych stron, by zawładnąć naszym sercem i umysłem. Till spotkał Elizę w wieku trzynasty lat. Nie spodziewał się, że to ona będzie dla niego przyszłością. Ale los ich połączył dzięki doświadczeniom, które zdobyli - walczyli o swoje rodziny, o przetrwanie rodzeństwa, o wyzwolenie spod jarzma patologii. I chociaż dziewczyna ma swoje problemy, to historia Tilla staje się dla nas największym wyzwaniem. Jako dziecko musiał stanąć w obliczu prawdziwych życiowych problemów przez zaniedbanie rodziców i stanąć oko w oko z prawdziwym wyrokiem - całkowitą utratą słuchu w przyszłości. Jego los tak silnie napiętnowany i dosadnie przedstawiony sprawiał, że pękało mi serce. Dawno nie czytałam tak wspaniale napisanej historii. Nie chodzi tylko o fantastyczną kreację bohaterów, masę emocji czy sam styl autorki, ale także o samą opowieść, która każdym zdaniem przemawiała do mojej romantycznej duszy. Byłam zdumiona jak młody wiek bohaterów konkurował z ich dorosłą naturą. Jak radzili sobie w sytuacjach oraz jak wzajemnie się wspierali. Nie mogłam wyjść z podziwu, gdy ramię w ramię stawiali czoła problemom - a przecież zdarzały im się chwilę z wątpienia, ponieważ nie stracili ani na moment swojej wiarygodności ani tym bardziej ludzkich zachowań. A jednak byli - dla siebie nawzajem, co wielokrotnie wywoływało wzruszenie. "Walcząc z ciszą" to powieść, o której można nieskończenie opowiadać w samych superlatywach a i tak nie oddamy tego jak potężna i piękna jest to powieść. Tylko ten kto odważy się samemu ją przeczytać zrozumie drzemiący w niej potencjał. W sportowym duchu, na bazie trudnych doświadczeń i bez przekłamań bohaterowie prowadzą nas przez swoją historię, w której emocje otrzymują najważniejszą rolę. W chwilach radości i trosk zawsze będziemy z bohaterami otrzymując historię identyczną jak samo życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2019 o godz 13:57 Kasik Recenzuje dodał recenzję:
Ta historia to prawdziwe cudeńko. Gdy ją dostałam czułam, że będzie dobra, ale z pewnością nie spodziewałam się tak pięknej i głębokiej historii. Gdy ją zaczęłam urzekł mnie język . Autorka nie bawi się z przesadne upiększanie zdań. Dzięki temu czyta się ją lekko i przyjemnie, ale też sam pomysł na fabułę jest cudownie ściskający za serce. Na samym początku autorka daje nam retrospekcje. Sięgamy do dzieciństwa dwojga głównych bohaterów i poznajemy ich przeszłość. To jak się poznali, jak się zaprzyjaźniali i jak ta przyjaźń przeradzała się w miłość. Jednak te retrospekcje są krótkie i dosłownie przeskakujemy w czasie by dosłownie za moment być w teraźniejszości. Ich przeszłość mnie urzekła. Wspaniale się czytało o emocjach i o uczuciach jakie budziły się zarówno w Tillu jak i Elizie. Genialnie, że napisana jest z perspektywy dwojga bohaterów, co czytelnikowi pozwala dosłownie dotknąć myśli, serca i duszy bohaterów. Emocje, emocje, emocje. Książka jest nimi naszpikowana. Jako młodzi ludzie doświadczają pierwszego uczucia, ale też i nieprawidłowości losu. Nie ma mowy by ta historia była tylko romansem. Ta historia pokazuje ogrom cierpienia i niesprawiedliwości jaka dotyka dzieci. Jak brak pieniędzy odbija się na ludziach i gdzie prowadzą nałogi. Serce ściskało mi się nie raz i nie dwa, a dojrzałość bohaterów zachwycała. Mimo że szybko trafiamy do teraźniejszości to nadal mamy do czynienia z młodymi ludźmi, którzy walczą o swój los, o przetrwanie, ale i o siebie nawzajem. Nie ma tu ani grama infantylności. Jest za to prawdziwe życie i problemy, jest strach i mądrzy bohaterowie. Ich życie należy do trudnych i skomplikowanych, ale mimo wszystko walczą. To bardzo realna historia, która sprawia, że możemy się z nią utożsamić, zanurzyć w niej i przeżywać każdymi zmysłami. Bardzo podobało mi się że bohaterowie nie są głupi i płytcy. Są pełnokrwiści, odpowiedzialni, mądrzy, a to co przeżywają jest ciężkie i druzgocące, ale też piękne i wartościowe. To co jednak najbardziej mnie urzekło to uczucie. To jak dotyka bohaterów, jak je przeżywają, jak sobie z nim radzą, jak je odrzucają, jak akceptują, jak pozwalają by nimi zawładnęło. Dostaniecie pełen wachlarz emocji. Mnie ujęła swoim pięknem, wspaniałą miłością, emocjami, romantyzmem, realnością. Świetna, wzruszająca i bardzo emocjonalna. Jestem bardzo na tak i nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Cena pocałunku Kage Linda
30,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Odkupienie Pirce Ewa
28,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Punk 57 Douglas Penelope
28,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hush Blair E.K.
33,99 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Obietnica Pirce Ewa
34,99 zł
38,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Weteran Regnery Katy
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Piękno bólu Cates Georgia
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pucked. Tom 1 Hunting Helena
34,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bang Blair E.K.
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Revved Towle Samantha
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friend-Zoned Aurora Belle
35,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.