Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen (okładka  miękka, 08.2016)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Niewiele wiadomo o młodym mężczyźnie, którego Jane Austen poznała podczas wakacji nad morzem w 1800 roku. Jej siostra mówiła później, że ów mężczyzna zakochał się w Jane i niewątpliwie na nią zasługiwał. Co wydarzyło się tamtego lata? Być może było tak…

Pierwsze zauroczenie Jane przeżyła bardzo boleśnie. Pewien młody Irlandczyk rozkochał ją w sobie, a potem zniknął z jej życia, więc postanowiła, że już nigdy nie ulegnie romantycznym uniesieniom. Zamierzała za wszelką cenę chronić swoje serce. Wszystko się zmieniło, kiedy nad morze przybył Frederick Barnes. Porucznik z Marynarki Królewskiej stracił głowę dla Jane. Czy i tym razem dziewczyna posłucha głosu serca?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1125047019
Tytuł: Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen
Autor: Murray Carolyn M.
Tłumaczenie: Nowak Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-08-10
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 204 x 138
Indeks: 19698588
średnia 5
5
6
4
1
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
5 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
30-08-2016 o godz 23:23 przez: Carmen
Wszystko co dobre szybko się kończy. Lada dzień oficjalnie pożegnamy wakacje, pogoda przypomni o ciepłych ubraniach, a dzień będzie się robił coraz krótszy. Wrócę jednak do wakacji, choćby dlatego, że występują one w tytule ledwie co przeczytanej przeze mnie książki. Mowa o książce „Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen” Carolyn V. Murray. Wystarczyło, że poznałam jej opis, a wpadłam jak śliwka w kompot. Strasznie chciałam ją przeczytać i udało się. Wpadła w me ręce i chętnie podzielę się moimi wrażeniami. Zaczynajmy!

„Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen” jest dokładnie o tym, o czym traktuje tytuł. Młodziutka kobieta – Jane Austen – uwielbia bujać w obłokach. Chętnie spisuje wymyślane przez siebie historie i równie chętnie dzieli się nimi z podopiecznymi pastora – podopiecznymi jej ojca – jak i z rodziną. Tak, mowa właśnie o autorce „Dumy i uprzedzenia”. Nie mogę nie wspomnieć o tym, iż czytając o Jane, mogłam jakby zaglądać jej przez ramię – spisywała bowiem losy bohaterów swych naprawdę wydanych książek. Dobrze wiem, że wszystkie okoliczności to tylko fikcja literacka Carolyn V. Murray, jednak strasznie mi się to podobało. Było w tym coś, co pozwoliło mi lepiej ją poznać.

Wrócę jednak do początku, bo będąc pod wpływem książki, wkradł mi się do recenzji niewielki chaos. Podobno często się to zdarza, kiedy w głowie panuje jeszcze gonitwa myśli. Zatem jeszcze raz.

Jane Austen mieszka ze swymi rodzicami oraz częścią swego rodzeństwa – z czego dwóch braci w wieku dwunastu lat wstąpiło do marynarki wojennej, a jeden został adoptowany przez bogatych krewnych. Nie mogę nie wspomnieć, iż Jane była bardzo zżyta z jedyną siostrą, która była jej przyjaciółką na dobre i na złe. To właśnie Cassandra z ogromnym poświęceniem wspierała siostrę i robiła to do samego końca. Kibicowała miłości, która spotkała Jane, a owa miłość nazywała się Frederick Barnes. Porucznik Marynarki Królewskiej pojawił się w życiu początkującej pisarki jak przysłowiowy grom z jasnego nieba i nie omieszkał przypominać o sobie przy każdej możliwej okazji. Nie poddawał się, a wystawiany był na wiele prób, nie kłamię. Czy zdołał ukoić raz złamane serce swej ukochanej? Nie odpowiem. Nie mogłabym przecież zepsuć zabawy wielu kobietom, które sięgną po tę książkę. A gorąco polecam!

Kiedy sięgałam po tę książkę, spodziewałam się troszkę innego ujęcia tematu. Dobrze wiedziałam, że „spotkam się” ze sławną pisarką, jednak oczom mej wyobraźni ukazała się historia miłosna w pełnym tego słowa znaczeniu. Było rozczarowanie, był zachwyt i były też ukradkowe spojrzenia. Jane Austen została przedstawiona jako młoda dziewczyna, której grozi staropanieństwo. Krewni z niepokojem obserwowali jej życie uczuciowe, ponieważ dobrze wiedziała, czego chce. A z pewnością nie zamierzała wyjść za mąż z rozsądku. Marzyła jej się wielka miłość, która przyćmi całe jej życie.

Ostatecznie dostałam dobrze napisany romans z końca XVIII wieku, którego akcja działa się… tak, nad morzem.

Jeśli Jane Austen była choć trochę taka jak w książce, na pewno bym ją polubiła. Przyjazna, ale niekiedy uszczypliwa. Nie znosiła przechwałek i narcyzmu. Potrafiła subtelnie komuś dopiec, choć nie zawsze umykało to jej rozmówcom. Natomiast jej siostra, Cassie, to już całkiem inna para kaloszy. Opanowana, niedająca wyprowadzić się z równowagi i często gasząca zapał swej siostry – oczywiście w kwestii lekko niewyparzonego języka. Co do pozostałej rodziny głównej bohaterki, byłabym skłonna poznać wszystkich, absolutnie bez wyjątku. Zwłaszcza dwóch braci, którzy paradowali w mundurach i którzy podobno porządnie grzeszyli urodą – tak przynajmniej twierdziła Jane!

Całość oceniam bardzo pozytywnie. Książka wręcz stworzona dla kobiet, które lubią Jane Austen, ale i dla tych, które chcą się po prostu zrelaksować. Kartki same się przewracają, a historia wręcz czyta się sama. Kawał dobrej lektury, która odpręży każdy przepracowany kobiecy umysł. Oczywiście męski również, o ile mężczyźni czytają romanse, bo to raczej rzadkość. A może się mylę? W każdym razie polecam. Zwłaszcza przed snem. Wieczór lub dwa, a czytelnicze sny zdecydowanie nabiorą kolorów. I przepraszam, jeśli moja recenzja była zakręcona, ale chyba myślami ciągle jestem w książce… podobno przy dobrych książkach, to naprawdę zdrowy objaw. Uff.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2017 o godz 20:02 przez: emik84
Autorka pisząc książkę bazowała w dużej mierze na biografii Jane Austen, która nigdy nie wyszła za mąż. Przeżyła natomiast, jak opowiadała później jej siostra Cassie, wielką miłość. Niestety nie wiadomo dlaczego owe uczucie trwało krótko i co właściwie stanęło zakochanym na drodze do małżeństwa. Właśnie na to pytanie autorka próbowała znaleźć odpowiedź. Czy jej się to udało? Otóż historia jaką opowiada nam jest lekka, wciągająca, czasem zabawna i na co gorąco liczyłam przeplatana autentycznymi wydarzeniami z życia Jane. Czytelnik ma okazję bliżej przyjrzeć się sytuacji Jane Austen wychowanej w dość ubogiej rodzinie. Z tego między innymi powodu tak trudno było młodej kobiecie znaleźć męża. Pierwsza wielka miłość, Tom, pojawiła się w jej życiu dość nagle i niestety równie szybko zniknęła. Jane ogromnie to przeżyła obiecując sobie, że już nigdy więcej się nie zakocha. Mimo iż pojawiali się kandydaci do jej serca ta była zupełnie obojętna na ich oferty. Nie byli to bowiem mężczyźni w towarzystwie których serce zaczyna choć odrobinę szybciej bić. Po latach sytuacja ta miała się zmienić. Na drodze Jane stanął porucznik Marynarki Królewskiej Frederic Barnes, który początkowo ogromnie ją drażnił. Ta znajomość przerodziła się jednak w coś więcej, w coś czego Jane nie planowała i co zburzyło jej jak dotąd poukładane i odrobinę nudne życie... Lektura mimo iż ogromnie mnie wciągnęła wydała mi się odrobinę zbyt krótka. Bardzo chętnie zagłębiłabym się w szczegóły życia Jane, których niestety tu zabrakło. Mimo to z przyjemnością czytałam każdą kolejną stronę. Nie raz się uśmiechnęłam co jest po części zasługą samej autorki ale i po części bohaterki książki. Jak się bowiem okazuje Jane była osóbką jak na czasy w których przyszło jej żyć (1775 - 1817) dość swobodną i zabawną. Nie można jej było przy tym odmówić inteligencji i błyskotliwości. Przeżyła jednak również wiele smutnych momentów a jej plany matrymonialne okazały się być nierealne do zrealizowania choć w życiu Jane pojawiło się kilku wartych uwagi adoratorów. Związki te autorka opisuje bardzo ogólnikowo i pobieżnie. W sumie nie trwały zbyt długo ale akurat to jest zbieg pewnych wydarzeń na które sama Jane nie mogła mieć większego wpływu. Dylematy z jakimi przyszło się jej zmierzyć okazały się przełomowymi w jej życiu i miały wielki wpływ na jej późniejszą twórczość sprowadzając ją w dość nieprzyjemny sposób na ziemię. Fajnym dodatkiem do opowieści snutej przez autorkę były dla mnie fragmenty tworzonych przez panią Austin powieści, które w miarę jej życiowych doświadczeń zmieniały się dojrzewając wraz z nią. Urzekła mnie też okładka publikacji. I choć nie powinno oceniać się książki po okładce, ta naprawdę kusi. Ogólnie więc lektura warta jest polecenia a pomysł autorki aby opowiedzieć o miłości Jane Austin uważam za udany. Ta lekka i niezobowiązująca powieść owiana do samego końca tajemnicą, z lekką nutką melancholii odpręża i na pewno warto poświęcić jej wolną chwilę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2016 o godz 22:37 przez: Dominika Ławicka
Uwielbiam powieści Jane Austen! Angielska pisarka miała niezwykły zmysł obserwacji, a do tego była niesamowicie utalentowana i potrafiła perfekcyjnie przenieść na papier uczucia i emocje bohaterów. Te opowieści po prostu płyną, ale przede wszystkim są napisane pięknym językiem z ogromną dbałością o detale. Spod jej pióra wyszły cudowne, ponadczasowe, urokliwe historie miłosne z rozbudowanym tłem społeczno-obyczajowym. "Duma i uprzedzenie", "Mansfield Park", "Emma", "Rozważna i romantyczna", "Opactwo Northanger", "Perswazje" to arcydzieła literatury światowej, klasyka gatunku i ukochane powieści milionów kobiet na całym świecie. Proza Jane Austen nadal cieszy się ogromną popularnością, jej powieści czytają kolejne pokolenia, a grono wielbicielek wciąż się powiększa. Na czym polega fenomen Jane Austen? Wiele razy słyszałam to pytanie i zawsze odpowiadam, że była doskonałą obserwatorką, obdarzoną niesamowitą wyobraźnią i umiejętnością tworzenia nietuzinkowych historii, poza tym dysponowała genialnym warsztatem, na kartach swoich powieści powołała do życia postaci, które w mniejszym lub większym stopniu kojarzymy wszyscy. Jane Austen nigdy nie wyszła za mąż, szczególne miejsce w jej sercu zajmował swego czasu niejaki Thomas Lefroy, ale to uczucie nie przetrwało próby czasu i było powodem rozczarowania. Kilka innych znajomości również nie skończyło się na ślubnym kobiercu, ale to absolutnie nie miało negatywnego wpływu na jej powieści, a wręcz przeciwnie, starała się, by jej bohaterowie zaznali szczęścia. Wśród mężczyzn, którzy zawładnęli sercem Jane Austen był również Frederick Barnes i tę znajomość opisała Carolyn V. Murray w powieści "Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen". Książkowa opowieść jest wytworem wyobraźni autorki oraz próbą interpretacji znajomości Austen z Barnesem, zatem postaci są jak najbardziej prawdziwe, mamy okazję spotkać nie tylko wielką Jane Austen, ale również jej ukochaną siostrę Cassandrę oraz całą rodzinę, przyjaciół, znajomych, sąsiadów i Fredericka Barnesa, który zdaniem siostry pisarki "zakochał się w Jane i niewątpliwie na nią zasługiwał". Niewiele wiemy o tym mężczyźnie, dlatego nie pozostaje nic innego, jak tylko uwierzyć w słowa Cassandry. Gdyby okoliczności były bardziej sprzyjające, to ta miłosna przygoda mogłaby mieć inny finał. Być może było tak, jak napisała Carolyn V. Murray, a może zupełnie inaczej...
Co wydarzyło się nad morzem? Jak silne było uczucie Jane Austen i Fredericka Barnesa? Tego oczywiście nie zdradzę, ale na zachętę dodam, że Carolyn V. Murray udało się odtworzyć klimat dawnej Anglii, pięknie przedstawić miłosną historię i przybliżyć postać jednej z najlepszych pisarek.
Jeżeli nie znacie powieści Jane Austen, to jak najszybciej nadróbcie czytelnicze zaległości, być może dzięki tej książce nabierzecie ochoty. Piękna historia i obowiązkowa lektura dla wielbicieli talentu angielskiej pisarki!
Dominika Ławicka http://matkapolkaczytajaca.blox.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-08-2016 o godz 21:28 przez: jezyna122
W prozie Jane Austen zaczytywałam się już jako panienka i z wypiekami na twarzy chłonęłam każdą stronę jej książek. W późniejszym czasie moja miłość do niej zdecydowanie osłabła, by parę lat temu powrócić ze zdwojoną siłą, głównie dzięki ekranizacji jej powieści. „Wakacje nad morzem” miały mi przybliżyć postać autorki, a zwłaszcza jej mało znane mi życie uczuciowe. Jak powszechnie wiadomo, Jane Austen nigdy nie wyszła za mąż i domyślałam się, że na pewno to ma jakąś konkretną przyczyną. Zdecydowanie obstawiałam nieszczęśliwą miłość, dlatego też chciałam upewnić się, czy moje gdybania idą w dobrym kierunku.
Carolyn V. Murray, była nauczycielka socjologii, to ogromna wielbicielka jej prozy. „Wakacje nad morzem” to jej pierwsza powieść i niewątpliwie można ją nazwać udaną. Czyta się ją błyskawicznie, idealnie wprowadza w klimat dawnej Anglii, jak i serdecznie zaprasza w progi domu rodziny autorki. Ale.. mnie niestety nie porwała. To na co zwróciłam głównie uwagę, to lekki humor, dzięki któremu tak właściwie przeczytałam ja do końca. Negować samej fabuły nie mogę, bo niewątpliwie oparta jest na faktach. Związki uczuciowe Janet Austen ukazane są z gracją i galanterią, bez przesadnej egzaltacji. Można z nich wywnioskować, że autorka „Dumy i uprzedzenia” jak i jej siostra były kobietami dużej urody, lecz skromnego portfela. Panowie z kolei woleli swoje serce oddawać kobietom zdecydowanie zamożniejszym. To wszystko uważni czytelnicy wiedzą z powieści Janet Austen, która w wielokrotnie swoich bohaterów stawiała przed podobnymi problemami. Co prawda „Wakacje nad morzem” nie spełniły moich oczekiwań, ale ukazały mi postać autorki troszkę w innym świetle. Wielka psotka, uwielbiająca bawić otoczenie swoimi opowiadaniami, sprytnie przerabianymi na zmieniające się okoliczności, ukazana jest jako postać niewątpliwie ogromnie serdeczna, zjednująca sobie sympatię wszystkich przebywających w jej towarzystwie. Niestety jej zawody miłosne, musiały okazać się potężniejsze niż wydaje się na początku i myślę, że miały ogromny wpływ na późniejsze jej kontakty z płcią przeciwną.

Carolyn V. Murray stara się przybliżyć czytelnikowi dylematy Jane Austen, jej melancholię i smutek, kiedy jej pierwsze matrymonialne plany legły w gruzach. Jak poradziła sobie z uczuciami i gdzie poznała porucznika Marynarki Królewskiej Frederica Barnesa? Czy kolejny związek również okazał się porażką i czy wakacje nad morzem stały się przełomowymi chwilami w życiu pisarki?
Powieść ta próbuje odkryć pewne tajemnnice i niedomówienia, dotyczące życia osobistego, jednak za dużo jest tu fikcji niż faktów. Uważam jednak, że dla niejednego czytelnika stanie cię odprężającą, letnia lekturą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-09-2016 o godz 11:56 przez: Iwona_C_
Sam pomysł na Wakacje nad morzem jest dość ciekawy. Jednak momentami miałam wrażenie, że autorka wzięła postać Jane Austen i osadziła ją w jej własnej powieści, co nie do końca mi odpowiadało, gdyż spodziewałam się nieco innego rozwiązania.

Książka jest napisana lekkim i przystępnym językiem. Postać Jane zachowuje cechy, które wyróżniały pisarkę. Autorka Wakacji nad morzem dobrze też oddała klimat ówczesnej Anglii, a także tamtejszą obyczajowość, co jest dużym plusem dla całej powieści.
http://www.czytajac.pl/2016/08/wakacje-nad-morzem-carolyn-v-murray/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dzieci z Bullerbyn
4.8/5
20,26 zł
31,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zima Muminków
4.9/5
19,94 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złodziejka książek
4.8/5
36,19 zł
56,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok w lesie
4.8/5
28,51 zł
44,90 zł

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego