W żywe oczy (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 27,93 zł

Cena promocyjna:
27,93 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Oszczędzasz:
11,97 zł (30%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Delaney JP Książki | okładka miękka
27,93 zł
asb nad tabami
Delaney JP Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Jones Sandie Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Spotkał ją. Uwierzył jej. Nie powinien.

Nawiąż rozmowę z wyznaczonym mężczyzną. Nie bądź za szybko bezpośrednia. To on musi złożyć propozycję, a nie na odwrót. Zarejestruj całą rozmowę.

Claire kłamie zawodowo. Wydaje się, że jest stworzona do roli, w którą się wcieli. Na zlecenie firmy prawniczej specjalizującej się w sprawach rozwodowych ma demaskować niewiernych mężów i dostarczać niezbite dowody ich zdrady. To ona ma dyktować reguły gry. Gdy „klientem” Claire zostaje interesujący profesor Patrick Fogler, stawka gwałtownie rośnie.

W grze gęstej od mrocznego uwodzenia, manipulacji i niedopowiedzeń role zaczynają się niebezpiecznie odwracać...


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: W żywe oczy
Autor: Delaney JP
Tłumaczenie: Gralak Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26262734
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
65
4
47
3
9
2
0
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
124 recenzje
20-02-2019 o godz 00:29 zuzanna rozmyslowska dodał recenzję:
Jedna z najlepszych książek jaka przeczytałam a trochę ich jest. Warto po nią sięgnąć. Jesli ktoś lubi taka tematykę koniecznie musi ja przeczytać -na pewno nie będziesz mógł / mogła się oderwać !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2019 o godz 13:38 Aleksandra Kosiecz dodał recenzję:
Rewelacyjna książka tego autora, o niebo lepsza niż pierwszą część, trzyma w napięciu, bardzo ciekawa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2019 o godz 07:44 magdalena krysińska dodał recenzję:
Polecam gorąco, książka warta uwagi. Trochę refleksyjna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-01-2019 o godz 15:07 Ewa Stasiewicz dodał recenzję:
Super książka, wciąga od pierwszych stron, nie sposób się od niej oderwać i przestać myśleć o tym, co będzie dalej. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2019 o godz 15:25 miye.eu dodał recenzję:
Recenzja z bloga http://miye.eu Jak dalece możemy zaufać nowo poznanym osobom? Przecież zawsze istnieje ryzyko, że nią są tymi, za których się podają… jak gruba może być zasłona utkana z tajemnic? Claire jest dobrą aktorką i kłamie jak z nut. Cechy te są niezbędne w jej nietypowej pracy, która polega na demaskowaniu niewiernych mężów i przedstawianiu dowodów ich zdrady przed sądem. Nowa sprawa wyglądałaby jak zwykle, gdyby nie to, że następnego dnia okazuje się, że jej zleceniodawczyni została zamordowana. Tylko kto jest mordercą? Nie czytałam „Lokatorki” i „W żywe oczy” to moja pierwsza pozycja spod pióra JP Delaney(a). Nawet jeżeli wziąć pod uwagę tytuły opublikowane pod innymi nazwiskami, czyli „Afrodyzjak”, „Ulotny urok kawy” czy „Oficer ślubny”. Za to jestem pewna, że po lekturze książki sięgnę również po kolejne powieści pisarza. Podoba mi się styl, w jakim Otwarte wydaje powieści JP Delaney(a). Obydwie są szare z kolorowym, odznaczającym się na bladym tle, tytułem. Co prawda odrobinę sugeruje to serię, ale może być również dobrym początkiem kolekcji książek pisarza. Przyznam, że lubię, gdy literatura dobrze prezentuje się na mojej półce. Trzeba przyznać JP Delaney(owi), że potrafi prowadzić fabułę. Początek książki jest dobry, ale dopiero nieco później, gdy akcja się rozwija, powieść zaczyna trzymać w napięciu. Czytelnik zastanawia się, jak skończy się ta historia i jakie jeszcze skrywa tajemnice. Również stworzone przez pisarza postacie są wielowymiarowe i należycie rozwinięte. Widać, jak dobrze je dopracował. Tak naprawdę JP Delaney nie tworzy w żadnym z moich ulubionych gatunków, za to jego powieść to jedna z tych nielicznych, dla których warto zrobić wyjątek i przeczytać coś innego niż zazwyczaj. Po książkę sięgnęłam przypadkiem, ponieważ zainteresowała mnie propozycja recenzencka. W ogóle jednak nie żałuję. Wręcz przeciwnie. Jestem z tego ogromnie zadowolona. „W żywe oczy” to świetnie napisana książka z doskonale wykreowaną fabułą. Trzyma w napięciu i zapewnia dreszczyk emocji. Pisarz umiejętnie prowadzi psychologiczne gierki zarówno ze swoimi bohaterami, jak i z czytelnikami. Po lekturze tego tytułu wiem już na pewno, że z przyjemnością sięgnę po „Lokatorkę”. Wam, drodzy czytelnicy, spotkanie z JP Delaney(em) również serdecznie polecam. Zdecydowanie warto poznać tego Autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-12-2018 o godz 21:55 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/12/w-zywe-oczy-jp-delaney.html TAK PSYCHICZNA, ŻE AŻ DOBRA! Jeśli jesteście tu ze mną nie od dzisiaj, wiecie jak cenię sobie książki, które robią ogromne zamieszanie w głowie. To dla mnie idealna ucieczka od codzienności, gdy wkręcam się w historię i zapominam o problemach, próbując rozwikłać zagadkę i rozgryźć bohaterów nim pokażą swoje "prawdziwe ja". W żywe oczy okazało się więc nie lada gratką, gdyż dzieje się tu dużo, a jeden zwrot akcji goni kolejny, przez co książkę czyta się błyskawicznie. Do tego kreacja bohaterów - istny majstersztyk! Wielowarstwowe, nieprzewidywalne postacie, z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Dorzućmy do tego historię, która na pierwszy rzut oka brzmi jak coś, co już było i to wielokrotnie, a jednak okazuje się czymś złożonym i zawrotnym oraz historię kontrowersyjnego poety i jego wierszy w tle, a otrzymamy coś nietypowego, z niezwykle tajemniczym klimatem. Na plus jeszcze warto dodać zakończenie - a przyznam, że to rzadkość, kiedy jestem tak zadowolona z tego elementu historii. Zazwyczaj czegoś mi brakuje, wolałabym coś innego, a tutaj... jest idealnie. Nie będę tłumaczyła tego dokładnie, bo nie chcę nikomu spoilerować, ale ta prostota zakończenia jest genialna. STRUKTURA Książka podzielona jest na trzy części, w obrębie których mamy jeszcze dodatkowy podział na numerowane rozdziały. Narrację powierzono Claire, co wpłynęło na ten niesamowity klimat towarzyszący lekturze oraz budowało napięcie, jakiego byśmy nie osiągnęli wprowadzając trzecioosobowego narratora. Mamy tu jeszcze coś nietypowego, a jednocześnie świetnie odzwierciedlającego charakter bohaterki, a mianowicie - wiele dialogów jest przeprowadzonych w formie zapisu ze scenariusza, z podziałem na role i didaskaliami. Potęgowało to kreację Claire jako aktorki, która lubi wyobrażać sobie, że jej życie to sceny z filmu. Przechodząc natomiast do stylu pisania, trzeba przyznać, że JP Delaney ma jakąś lekkość w piórze, ponieważ tematyka nie była taka łatwa, momentami pojawiały się brutalne sceny, a jednak przez książkę się wręcz płynęło i nie zauważyłam kiedy przewróciłam ostatnią stronę. Technicznie więc jest bardzo, ale to bardzo na plus. PODSUMOWUJĄC W żywe oczy to zdecydowanie jeden z lepszych thrillerów psychologicznych, jakie przeczytałam w tym roku. Wciągająca, mroczna historia, zaglądająca w straszne zakamarki ludzkiego umysłu. Niezwykły klimat i genialna kreacja bohaterów oraz liczne zwroty akcji, które nie pozwolą Ci się oderwać od lektury. Życie jest filmem - nigdy nie wiesz, kto patrzy... Polecam i to bardzo! Komu najbardziej? Oczywiście miłośnikom thrillerów psychologicznych oraz Lokatorki, tego samego autora. Myślę, że fani tego "psychodelicznego" wydania Tarryn Fisher również będą zadowoleni z tej lektury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-12-2018 o godz 10:44 Franz-77 dodał recenzję:
Warto przeczytać. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2018 o godz 14:17 ajli dodał recenzję:
Claire Wright przenosząc się z jednej rodziny zastępczej do drugiej marzyła tylko o jednym - o byciu prawdziwą aktorką. Po miłosnym skandalu, który wybuchł na planie "Tumultu" (jej debiutanckiego filmu) i związanej z nim nadszarpniętej reputacji, Claire przenosi się z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku, by w jednej ze znanych szkół studiować - a jakże - aktorstwo. Szybko staje się jedną z ulubienic prowadzącego zajęcia Paula, ale na przeszkodzie ku szczęściu i realizacji marzeń o graniu na deskach teatru staje jej brak zielonej karty i związany z tym zakaz pracy poza terenem kampusu. Zdesperowana dziewczyna podejmuje się pracy dla pewnej kancelarii prawniczej jako tzw. testerka wierności. Po jednym z ostatnich zleceń dostaje propozycje współpracy z policją. Jako fikcyjna postać miałaby pomóc w zdemaskowaniu seryjnego mordercy. Jednak w trakcie akcji coś poszło nie tak... Claire zakochuje się w podejrzanym o liczne zabójstwa Patricku, odkrywając jednocześnie, że to ona sama może być w gronie podejrzanych... Dziewczyna przechodzi załamanie nerwowe i trafia do placówki specjalizującej się w leczeniu zaburzeń osobowości. I na tym fragmencie książka powinna się zakończyć. Niestety, im dalej, tym bardziej fabuła traciła na wiarygodności oraz tajemniczości. JP Delaney udowodnił, że nie wystarczy sam niezły pomysł na treść, gdy wykonanie kuleje. Miałam nadzieję, że "W żywe oczy" przebije poziomem "Lokatorkę" jednak gorzko się rozczarowałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-11-2018 o godz 18:25 Anonim dodał recenzję:
Świetna książka polecam naprawdę warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2018 o godz 21:04 Anonim dodał recenzję:
Jedna z najciekawszych książek które czytałam. Jest chyba także najszybciej przeczytaną przeze mnie książką. Nie mam zbyt dużo czasu na czytanie książek, ale na czytanie tej poświęcalam każde wolne minuty. Wciągnęła mnie bardzo. Polecam wszystkim, którzy lubią tego typu historie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2018 o godz 19:41 Anonim dodał recenzję:
Po jednym z najlepszych thrillerów, jakie czytałem - "Lokatorce" - spodziewałem się po kolejnych powieściach autora naprawdę wysokiej jakości. Być może jednak postawił sobie poprzeczkę nieco zbyt wysoko, bo "W żywe oczy" zdecydowanie plasuje się za "Lokatorką", jak i wieloma innymi naprawdę dobrymi thrillerami na rynku. Claire Wright jest nielegalną imigrantką, marzy o szkole aktorskiej...i pracuje jako demaskatorka zdrady - ma ujawniać, którzy mężowie są podatni na uwodzenie innych kobiet i tym samym zdradę... i pomagać firmie prawniczej w realizacji rozwodów. Jednak gdy po nieudanym podejściu męża koleżanki z pracy - Stelli, pracownica zostaje zamordowana, a ostatnią osoba, która widziała ją żywą okazuje się być Claire, atmosfera zaczyna gęstnieć. Napisanie opinii o tej powieści jest dość dużym wyzwaniem, ponieważ autor manipuluje czytelnikiem i jego myślami przez całą książkę, by finalnie zaserwować najbardziej przewidywalne zakończenie. Spodziewałem się prawdziwej bomby, czegoś, co faktycznie sprawi, że powiem: "Panie Delaney, udało się panu. Gratulacje." Niestety nie tym razem. Kreacja bohaterki miała chyba sprawić, że potraktuję to, co się działo na kartach, jako prawdę i nie zauważę manipulacji - ta niestety była niesamowicie namacalna i odebrała historii dużą część napięcia, jakie towarzyszyło mi przy lekturze "Lokatorki". Nie mogę jednak odmówić autorowi kunsztu, jak i tłumaczce porządnej roboty. Pod kątem językowym "W żywe oczy" czyta się bardzo płynnie i bez zbędnych przedłużeń. Nie mam wątpliwości, że sięgnę po kolejne powieści autora. Mam tylko nadzieje, że bedą chociaż nieco lepsze od tej najnowszej, gdyż po "Lokatorce" trochę się zawiodłem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2018 o godz 17:49 Agata Wojtczuk dodał recenzję:
Uwielbiam tą autorkę ! Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2018 o godz 00:00 MarianPrzygoda dodał recenzję:
Po przeczytaniu tej książki zastanawiam się, co jest rzeczywiste, co jest scenariuszem i jak daleko posunie się aktorka, by doskonalić swoje rzemiosło. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Sam wątek fabuły jest absolutnie fascynujący. Postaci były złożone, rozwinięte i po prostu fenomenalne. Ponadto dowiedziałem się o seryjnych zabójcach, ich wzorach i ich motywacjach. Sama historia i zwroty akcji sprawiły, że do tej pory jestem zafascynowany tą pozycją. Podsumowując, książka W żywe oczy była bardzo wciągająca i niewytłumaczalna, dlategeo gorąco polecam ją każdemu miłośnikowi thrillerów. Z pewnością nikt się nie zawiedzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2018 o godz 16:38 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Nie jestem w stanie napisać złego słowa na temat tej powieści, bo całkowicie mnie omamiła. Była po prostu świetna. Znakomita. Wspaniała. Myślę, że kolejna książka Delaneya utwierdzi mnie w przekonaniu, że jego twórczość jest jakby dla mnie stworzona. Jego styl, jego zagrywki… Czyste mistrzostwo. Właśnie takie książki powinny dominować na rynku wydawniczym – mocne, całkowicie angażujące czytelnika, zaskakujące, niecodzienne i nieprzewidywalne. Cała recenzja: bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-11-2018 o godz 08:29 xxx dodał recenzję:
JP Delaney nie jest nowicjuszem na naszym rynku wydawniczym, możemy już od jakiegoś czasu przeczytać jego wcześniejszą bestsellerową książkę „Lokatorka”. Muszę przyznać, że „W żywe oczy” znacznie bardziej przypadła mi do gustu. O matko i córko, co ta książka ze mną zrobiła. Do tej pory nie bardzo wiem, co tam się wydarzyło. Nie potrafię przestać o niej rozmyślać, co zdecydowanie świadczy o jej wyjątkowość. Czekałam na nią, przebierając nogami, gdyż mój czytelniczy zmysł podpowiadał mi, że to będzie coś, co z pewnością wstrzeli się w mój gust. Po otrzymaniu książki od razu zajrzałam do środka. W tym momencie mój zapał nico osłabł. Z zaskoczeniem i nutą niezadowolenia dostrzegłam, że nie jest napisana w sposób tradycyjny. To wprawiło mnie w lekką konsternację i choć początkowo nie mogłam się wciągnąć, to okazało się, że im dalej tym czyta się płynniej i po kilku kilkunastu stronach wkręciłam się w całą historię. Dodatkowo sposób, w jaki została napisana, sprawił, że przedstawiona nam historia okazała się nadawać całości charakteru i podkreśliło to jej wyjątkowość. Czułam się trochę jak jeden z aktorów czytający scenariusz filmowy i po chwili stałam się jednym z nich odgrywając wraz z bohaterami tę samą sztukę, jaką stworzył dla nas autor. Muszę również napisać, że wspomnienia, które wplótł w całość Delaney nadawały tej powieści prężności i zaskakiwały niejednokrotnie, burząc powstały w mojej głowie konspekt. W książce „W żywe oczy” poznajemy historię Claire Wright, która po nieudanym związku wyjeżdża do Nowego Yorku. Dziewczyna ma spore zobowiązania finansowe, przez co zatrudnia się w kancelarii adwokackiej jako testerka wierności. Jej talent aktorski i umiejętność kłamania pozwalają bez większych problemów wcielać się w powierzane jej role. Dzięki tej pracy Claire rozwija również swoje aktorskie zdolności. Pewnego dnia przyjmuje jednak zlecenie, które staje się dla Claire sprawdzianem jej umiejętności. Wraz ze zleceniem żony Patricka Foglera, wszystko się komplikuje… ale o tym przekonajcie się już sami, sięgając po książkę. Chylę czoła przed autorem, bo to, co stworzył, jest naprawdę fenomenalne. W pewnym momencie złapałam się na tym, że nie wiedziałam, co jest prawdą, a co fałszem. Sądzę, że w takiej konsternacji znajdzie się niejeden czytelnik po przeczytaniu tej pozycji. Mimo że usilnie starałam się rozwikłać zagadkę, którą zaserwował nam autor – nie byłam w stanie. Żadne z moich podejrzeń się nie sprawdziło, co jest dodatkowym plusem dla autora, ponieważ zazwyczaj nie mam z tym większych problemów. Czasami czułam się sfrustrowana i zmęczona ciągłymi domysłami, nie mniej jednak nie odłożyłam książki. Chęć poznania zakończenia była silniejsza od mojej złości. Tej książki nie sposób odłożyć, przed skończeniem (!). Mogę Wam obiecać, że zostaniecie w nią wciągnięci i pochłonięci. Wspaniały thriller psychologiczny, który niszczy czytelnika i każde z jego założeń. To była fenomenalna przygoda i z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnych powieści tego autora. Polecam każdemu, bo to pozycja niemal idealna na nadchodzące długie wieczory. Książka powinna spodobać się zarówno tym lubującym się w kryminałach jak i erotykach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-10-2018 o godz 19:04 Anonim dodał recenzję:
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2018 o godz 09:38 jakprzezokno dodał recenzję:
Trochę pokręcona, ale ciekawa książka, chociaż nieco oderwana od rzeczywistości. Nie byłam pewna czy lubię główną bohaterkę, czy nie, ale na pewno nie polubiłam Patricka. Wszystko, co działo się w tej książce było nieco niepewne i mgliste. Autor trochę zaciera ślady, gubi tropy, a na koniec rzuca w nas bombą. Przyznam, że byłam trochę zaskoczona, bo autor tak namieszał, że sama już nie wiedziałam kto jest mordercą. Nie było jednak tego efektu wow. Brakowało mi jakiegoś smaczka, poskręcanego zakończenia, czegoś, co by zostawiło mnie z niedosytem. Tutaj w ostatnim rozdziale po prostu rozwiązuje się wszystko. I cały smak tajemnicy pryska. Nie jest to jednak zła książka, chociaż były momenty, kiedy trochę się nudziłam. Ale były tez takie, że nie mogłam się odebrać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2018 o godz 00:22 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Claire jest początkującą aktorką, która dorabia sobie, pracując dla agencji prawniczej. Spotyka się z mężczyznami, których żony podejrzewają o zdrady, by dostarczyć niezbitych dowodów ich niewierności. Jedna z klientek zostaje niespodziewanie zamordowana. Claire zaczyna współpracę z policją. Ma za zadanie odkryć, czy Patrick Fogler – niezwykle interesujący i trakcyjny profesor ma coś wspólnego z tym zabójstwem. „W żywe oczy” to moje pierwsze spotkanie z twórczością JP Delaneya, który w zeszłym roku wywołał w Polsce niemałą furorę swoją książką „Lokatorka”. Nie będę ukrywać, że od bardzo dawna chcę poznać historię, która wzbudza tak wiele skrajnych emocji, ale zawsze mi z nią jakoś nie po drodze. Po lekturze „W żywe oczy” wiem jednak, że nie mogę dłużej odwlekać sięgnięcia po „Lokatorkę”, ponieważ nawet jeśli będzie ona tylko w połowie tak dobra, jak pierwsza książka tego autora to czas poświęcony na jej lekturę na pewno nie okaże się stracony. Na początku wszystko wydaje się bardzo proste. Calaire musi odkryć, czy Patrick Fogler jest powiązany z zabójstwem swojej żony. Z czasem wszystko się jednak komplikuje. Między bohaterami rodzi się zaufanie, a do akcji wkraczają uczucia. Czy Patrick jest niewinny? Kto zabił? Czy przypuszczenia policji są słuszne? To tylko kilka z pytań, które wielokrotnie zadawałam sobie podczas lektury. Sytuacja bohaterów cały czas się zmieniała, co jakiś czas następował nieoczekiwany zwrot akcji, który sprawiał, że niczego nie mogłam być pewna. Miałam wiele teorii i większość z nich oczywiście okazała się błędna. Wszystko toczyło się tak szybko, że nie zdążyłam jeszcze przetrawić jednej nowej informacji, a autor już wyskakiwał z kolejną. Claire to naprawdę ciekawa bohaterka i uważam, że autor bardzo dobrze przedstawił to, jak balansuje na granicy, która oddziela jej prawdziwą osobowość od ról, w które się wciela. Czasami zachowuję się nico nietypowo, ale wzbudza sympatię i zdecydowanie kibicowałam jej od samego początku. „W żywe oczy” to jeden z lepszych thrillerów psychologicznych, jakie miałam okazję czytać w ostatnim czasie. Świetnie skonstruowana historia, wciąga od początku i trzyma w napięciu do samego końca. Zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło, a to naprawdę nie zdarza się często. Bardzo się cieszę, że „Lokatorka” jeszcze przede mną, ponieważ mam przeczucie, że będzie to kolejna niesamowita historia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2018 o godz 15:36 agatka360 dodał recenzję:
Po tylu ochach i achach spodziewałam się czegoś jeszcze lepszego, aczkolwiek to niezła książka. Trzyma napięcie przez cały czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-10-2018 o godz 22:48 Mewusia_M dodał recenzję:
Już na wstępie autor bez zbędnego zwodzenia uświadamia czytelnika, że W żywe oczy są powieścią poprawioną, wydaną ponownie po sukcesie Lokatorki. Okazuje się, że za pierwszym razem nie była zbyt poczytna i na fali popularności Delaney postanawia zaryzykować ponownie. Cóż, zapewne się opłacało tylko czy jest to do końca uczciwe wobec czytelników? Niech każdy rozsądzi w swoim sumieniu. Ale do rzeczy. Pomysł na powieść jest bardzo dobry i to trzeba przyznać od razu. Pojawiają się wtręty, które rozpisane są jak sceny sztuki teatralnej co jest nietypowym zabiegiem i mogło być bardzo odświeżające. No właśnie (słowo klucz) mogło... bo w mojej subiektywnej opinii jest tego zbyt wiele. Sama książka to w zasadzie niezliczone dialogi i uboższe opisy oraz właśnie sceny teatralne rozgrywające się w głowie Claire, naszej głównej bohaterki. Dwa, trzy takie użycia są faktycznie ciekawe. Jednak kiedy otrzymujemy takie redagowanie tekstu co kilka kartek, staje się to po prostu nużące i powoduje, że czytelnik się gubi. Claire Wright jest zatrudniona w firmie prawniczej i specjalizuje się w demaskowaniu niewiernych mężów. Kłamie zawodowo, aktorką jest pierwszorzędną (przede wszystkim w swoim wygórowanym mniemaniu), jest ambitna, młoda i ładna (a przynajmniej tak o sobie mówi), choć z powierzchownych opisów w książce, niestety niewiele 'prawdy' możemy się o niej dowiedzieć. Claire otrzymuje kolejne zlecenie, a sprawy nie układają się według jej planu. Wszystko się sypie, pojawia się martwa kobieta i zaczyna zabawa w kotka i myszkę. Tutaj fabuła zasługuje na plus. Coś zaczyna się dziać, czytelnik powoli wgryza się w emocje towarzyszące książce, choć napięcia nie jest wiele to zastanawiamy się co tak na prawdę zaszło... A sama Claire? Nie polubiłam jej ani trochę. Brzydzę się kłamstwem a ona jednak kłamie wręcz profesjonalnie. Jest zachwiana emocjonalnie, płytka i chyba sama zgubiła się w swojej głowie. Owszem, wiem że to zabieg na rzecz fabuły ale nie mogę się w nią wgryźć tak jakbym tego oczekiwała. Dodatkowo jest wielką egoistką, zapatrzoną w siebie. I nic z jej przeszłości nie może mnie do niej przekonać. Na scenę wkracza postać męska, uroczy Patrick Fogler. Czarujący i jak się wydaje niebezpieczny. Czy jest niewinny, czy może prowadzi własną grę musicie dowiedzieć się sami ale na pewno jest znacznie ciekawszą postacią od głównej bohaterki. W książce pojawia się jeszcze kilka postaci, jednak niestety przez skąpe opisy nie przywiązujemy się do nich zbytnio i niewiele o nich wiemy. Można śmiało powiedzieć, że są bohaterami papierowymi i niewiele wnoszą do całej intrygi. A to czego wymagam od dobrego thrillera to zaglądanie w głąb umysłów, nawet tych mniej znaczących bohaterów. W książce, której trzeba oddać, że czyta się szybko i jest rozrywką na jeden (może dwa) jesienny wieczór, pojawia się wiele naiwności, absurdów i infantylnych wypowiedzi, co mnie po prostu drażniło. Autor serwuje nam zachowania momentami patologiczne, pojawiają się perwersje. Mnie osobiście również dobijał brak humoru w celu rozładowania napięcia. Z książki lały się tylko kłamstwa, manipulacja i ciągła gra aktorska. Ale nie jest aż tak źle bo jest coś co bardzo mi się spodobało, a mianowicie wykorzystanie w książce poezji Baudelaire'a, która jest bardzo kontrowersyjna. Lubię wiersze, również te mocno nietypowe i Baudelaire świetnie się w ten kanon wpisuje. Jego poezja jest dekadencka, przepełniona symbolami i erotyzmem co w tym przypadku Delaney dobrze wykorzystał. Jestem zawiedziona bo wiele oczekiwałam po tej książce. I nie sądziłam, że się rozczaruję. Ubolewam tym bardziej, że sam pomysł na jej prowadzenie był fenomenalny! Są momenty kiedy się broni, owszem, ale kiedy spojrzymy na całość coś wyraźnie nie gra a autor chyba sam zgubił się w tym wszystkim. Bardzo dobrym pomysłem było wplecenie w fabułę teatru, bo do sztuki w tym wydaniu mam słabość. Ale wszystko kręciło się tylko wokół Claire na deskach teatru, a to już było zbyt wiele. Końcówka powinna mnie zaskoczyć, a od jakiejś 70 strony przeczuwałam kto jest winny i się nie pomyliłam. A jednak w thrillerach lubię dostać po głowie i powiedzieć 'jak bardzo się myliłam'. Miało być zaskoczenie a było oczekiwanie na to jak wreszcie doprowadzą to do końca. Sen lunatyka to chyba najlepsze podsumowanie tej powieści. Sama żałuję, że nie wycisnęłam z niej więcej ale może przez to, że czytam ogrom thrillerów jestem tak krytyczna. Nie mniej, nie zniechęcam bo to książka z tych, którą jedni nienawidzą a inni ubóstwiają więc mimo wszystko spróbujcie przekonać się sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Delaney JP

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Bezbronne Adams Taylor
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pestki Ciarkowska Anna
28,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez tajemnic Sheridan Mia
31,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
30,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.