W żywe oczy (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Delaney JP Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Delaney JP Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Monroe J.S. Książki | okładka miękka
35,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Spotkał ją. Uwierzył jej. Nie powinien.

Nawiąż rozmowę z wyznaczonym mężczyzną. Nie bądź za szybko bezpośrednia. To on musi złożyć propozycję, a nie na odwrót. Zarejestruj całą rozmowę.

Claire kłamie zawodowo. Wydaje się, że jest stworzona do roli, w którą się wcieli. Na zlecenie firmy prawniczej specjalizującej się w sprawach rozwodowych ma demaskować niewiernych mężów i dostarczać niezbite dowody ich zdrady. To ona ma dyktować reguły gry. Gdy „klientem” Claire zostaje interesujący profesor Patrick Fogler, stawka gwałtownie rośnie.

W grze gęstej od mrocznego uwodzenia, manipulacji i niedopowiedzeń role zaczynają się niebezpiecznie odwracać...

Tytuł: W żywe oczy
Autor: Delaney JP
Tłumaczenie: Gralak Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26262734
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
29
4
12
3
3
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
42 recenzje
20-09-2018 o godz 13:21 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Kreacja bohaterów jest na cholernie wysokim poziomie, zwłaszcza Claire i Patricka. Podobało mi się również budowanie napięcia przez autora i mnóstwo zwrotów akcji. W pewnym momencie widziałam, że nie wiem nic. JP Delaney bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę. Nieustannie podrzuca mylne tropy, które skutecznie namieszały mi w głowie i sprawiły, że kompletne nie miałam pojęcia, co jest jest prawdą, a co kłamstwem. Gdy tylko odkładałam tę książkę, to ciągle o niej myślałam. Nie dawała o sobie zapomnieć, chciałam rozgryźć głównych bohaterów, ale mimo że są świetnie wykreowani nie udało mi się ich przejrzeć do końca. U Claire i Patricka nic nie jest przewidywalne. Warto zwrócić uwagę na twórczość Baudelaire, która jest szalenie intrygująca, a dla Patricka, była bardzo ważna i odgrywała ogromną rolę w jego życiu. W książce znajduje się wiele wierszy Baudelaire, które dodają uroku i nieco niepokojącego klimatu. Jednak moim zdaniem zakończenie tej książki było mocno przekombinowane. Jednak cała reszta to prawdziwy majstersztyk! 'W żywe oczy' to jeden z lepszych thrillerów psychologicznych jakie czytałam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2018 o godz 09:03 sylwiaszczuka dodał recenzję:
Pełna zwrotów, wzbudzająca ciekawość, nieprzewidywalna - to wszytko i jeszcze więcej w książce Delaney Jpt" W żywe oczy"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2018 o godz 18:00 Ewelina Łysoń dodał recenzję:
Świetna książka. Przeczytałam w jeden dzień, dość mocno mnie wciągneła. Koniec zaskakujący :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 19:35 zolzaniezla dodał recenzję:
Długo wstrzymywałam się z tą recenzją... Przez cały ten czas próbowałam ubrać w słowa to, co mam w głowie po przeczytaniu tej książki. I szczerze mówiąc, nadal za bardzo nie wiem jak to zrobić ;) "W żywe oczy" to intrygujący i niebanalny thriller psychologiczny z fragmentami poezji Baudelaire’a. Początkowo obawiałam się takiego połączenia, ale ku mojemu zaskoczeniu, książka jest przystępna i łatwa w odbiorze. Całość wciągająca i zaskakująca, ale w moim odczuciu, nie lepsza od Lokatorki - debiutu autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 18:26 Caroline Livre dodał recenzję:
GRA W ŻYCIE Clare to niezwykle utalentowana studentka nowojorskiej szkoły aktorskiej. Trudne dzieciństwo i dorastanie nauczyło ją bezbłędnie wcielać się w przeróżne role, kłamać w żywe oczy i udawać nawet przed samą sobą. Swoje umiejętności wykorzystuje pracując na zlecenie kancelarii prawniczej zajmującej się głównie rozwodami. Tym razem jednak z pozoru zwyczajna sprawa przybiera zupełnie niezapowiedziany obrót, a wraz z nią całe życie Claire. „Lokatorka” to dla mnie jedna z lepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Majstersztyk, prawdziwe cudo, które uzależniło mnie od siebie o wyjątkowej atmosferze i przytłaczającym napięciu. Nic więc dziwnego, że nie mogłam się doczekać premiery „W żywe oczy” i nie jestem pewna, czy nie podeszłam do tej powieści ze zbyt wysokimi oczekiwaniami. „Na scenie coś się dzieje – coś, czego nikt nie potrafi wyjaśnić. Na kilka chwil stajesz się kimś innym. To najlepsze uczucie na świecie.” W „W żywe oczy” najbardziej spodobał mi się motyw zacierania się granicy między tym, kiedy mamy do czynienia z prawdziwą Claire, a kiedy z odgrywaną przez nią postacią. Kiedy z grą, a kiedy z rzeczywistością. Kiedy z prawdą, a kiedy z umiejętnie kamuflowanym fałszem. Główna bohaterka to osoba o wielu twarzach i wielu maskach. Trochę zazdrościłam jej umiejętności gry, umiejętności „edytowania” świata wedle własnych potrzeb. Polubiłam ją jako osobę, chociaż nie zawsze rozumiałam jej zachowanie. W tej powieści nie spodobały mi się również moim zdaniem zbyt szybkie „przejścia”, zwroty akcji, które wydały mi się nieco „naciągane”, dopisane na siłę i niepasujące. Odniosłam wrażenie, że do połowy książki wszystko się „zgadzało”, a chwilę później na tyle się skomplikowało, że sama już nie wiedziałam, po której stronie jest nasza bohaterka. Może i taki był zamysł pisarza, ale ja nie czuję się przekonana. Tak czy siak, mogę powiedzieć, że powieść trzyma wysoki poziom. A, że nie tak wysoki jak „Lokatorka”, to już inna sprawa. „W żywe oczy” to ciekawa i dla mnie zupełnie nieprzewidywalna powieść JP Delaney. Szybka do przeczytania i myślę, że warta uwagi. www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2018 o godz 15:57 Magdalena93 dodał recenzję:
Oceniam książkę na 7,5/10 ;) Zamówiłam ja już w czerwcu i całe wakacje spędziłam na wyczekiwaniu premiery. Uważam, że Lokatorka dużo lepsza. W każdym razie czyta się bardzo szybko. Przeczytana w 1 dzień. ;) Polecam przeczytać, bo każdy ma inny gust. Zakończenie zaskakujące.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2018 o godz 11:06 pauluska08 dodał recenzję:
Odebrana w dwa dni. Przeczytana w dwa dni. Oceniam na 5!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2018 o godz 16:53 Anonim dodał recenzję:
Bardzo fajna ciekawa książka. Połączenie erotyzmu z kryminalem. Polecam gorąco
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2018 o godz 12:30 Agnieszka Witkowska dodał recenzję:
Książka świetna, trzymająca w napięciu do końca. Ciężko przestać czytać. Zamówiłam, realizacja jak zawsze szybka, odebrałam, zaczęłam czytać i nie mógłam się oderwać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2018 o godz 22:05 Panna Wodna dodał recenzję:
Mroczna ballada o mocnym zabarwieniu erotycznym. Mamy sprawdzone chwyty na start. Jest trup w hotelowym pokoju, niewierny mąż oraz początkująca aktorka. Tu kończy się konwencja, a zaczyna wirtuozeria J.P. Delaney. Oto będziemy patrzeć na świat oczami głównej bohaterki - błyskotliwej, atrakcyjnej i rasowej oszustki. Claire jest adeptką najlepszej szkoły przetrwania, której gorzkie lekcje pobierała w sierocińcach oraz domach zastępczych. Jako nielegalna imigrantka, musi przeżyć, jako kursantka The Actors Studio - opłacić szkołę. Permanentnie potrzebuje więc pieniędzy, ale i poczucia, że jest kochana i komuś potrzebna. Deficyty rekompensuje talentem. Claire jest mistrzynią wcielania się w każdą rolę – w pracy i w życiu. Gra bez przerwy i w tym udawaniu się zatraca. Sama także postrzega swoje życie jako film. Razem z nią przełączamy się między klasyczną narracją a scenariuszem rozpisanym na role. Podążamy kłamstwami Claire, obserwujemy manipulacje, a jak już nam się zdaje, że wiemy, co jest grane, trop się urywa. Nie ma nic pewnego i nie można nikomu ufać, a atmosfera gęstnieje. "W żywe oczy" (ang. Believe Me) to błyskotliwy, świetnie napisany thriller psychologiczny. Rozgrzewający pewniak na jesienną słotę. Dziękuję wydawnictwu Otwarte :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2018 o godz 20:31 Anonim dodał recenzję:
W żywe oczy jest dość intrygującą historią, która bije o głowę swoją poprzedniczkę Lokatorkę. Dlaczego? Przede wszystkim przejrzystością akcji, akcja toczy się od punktu A do punktu B i dalej, bez zbędnego kombinowania. Mimo prostej akcji autor cały czas podtrzymuje nutkę napięcia, która wciąga, aż do samego końca. Pomimo swoich małych minusów książka bardzo mi się podobała. Czytając ją, pochłaniałam kartka za kartką, zarywając przy tym całą noc, bo było warto. W żywe oczy to książka, którą mogę polecić każdemu, kto lubi niezobowiązującą lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2018 o godz 10:41 kogellmogell dodał recenzję:
"W żywe oczy" to jedna z najgłośniejszych premier ostatnich tygodni. Odnoszę wrażenie, że o tej książce mówi każdy i zdecydowana większość czytelników niesamowicie się nią zachwyca. Jak myślicie, czy ja również zaliczam się do tego grona?  Muszę przyznać, że książki Delaney'a mają to do siebie, że czytają się praktycznie same. Nie sposób jest się od nich oderwać, nie znając wcześniej rozwiązania zagadki. Tak było w przypadku "Lokatorki" i to samo tyczy się jego nowej powieści. Zaczynając czytać "W żywe oczy" byłam bardzo podekscytowana i niesamowicie ciekawa, jak rozwinie się zwerbowanie studentki aktorstwa przez policję, w celu zdemaskowania brutalnego mordercy. Mimo, że cała ta sytuacja od początku była trochę absurdalna, to chciałam wiedzieć jak Claire sobie z nią poradzi i czy podoła wyznaczonemu zadaniu. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem, czułam coraz większe zdezorientowanie i powoli traciłam cierpliwość. Doskonale zdawałam sobie sprawę, że właśnie taki był plan autora, abym nie mogła być niczego, ani nikogo stuprocentowo pewna. Tutaj każdy jest podejrzany i tak naprawdę do samego końca nie wiadomo co było prawdą, co grą, a co po prostu iluzją. Wiem, że większość z Was będzie zachwycona konstrukcją książki, ja również uważam, że Delaney odwalił kawał świetnej roboty. Aczkolwiek dla mnie, chwilami było tego trochę za dużo, przez co w moim odbiorze wyszło małe pomieszanie z poplątaniem. Warto jeszcze wspomnieć, że kluczową rolę w tej historii odgrywa postać Charlesa Baudelaire'a, oraz jego tom poezji "Kwiaty zła". Jestem pod ogromnym wrażeniem jak autor sprytnie wplótł w fabułę wiersze poety, oraz ich przerażającą interpretację. Chapeau bas!  Według mnie "W żywe oczy" to duża porcja naprawdę dobrego thrillera psychologicznego, jednak patrząc na całokształt, to mniej zastrzeżeń miałam do "Lokatorki", którą nadal wspominam z dużym sentymentem. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 14:29 Beti27 dodał recenzję:
Poprzedniej książki autora "Lokatorki" niestety nie czytałam, ale muszę to szybciutko nadrobić, tym bardziej, że niedługo w kinach będzie można zobaczyć jej ekranizację. Teraz ukazała się druga książka JP Delaneya "W żywe oczy" którą pochłania się błyskawicznie :-) Claire Wright kłamie jak z nut i przychodzi jej to niezwykle łatwo. Tą swoją umiejętność postanawia wykorzystać ucząc się w szkole aktorskiej. Potrzebuje pieniędzy, bo ma długi i ma dopiero 25 lat, jest też atrakcyjną kobietą. Z pomocą przychodzi jej Henry, który oferuje jej pracę, nie do końca legalną, ale dziewczyna ją bierze. Ma współpracować z kancelarią prawniczą, która specjalizuje się w rozwodach, a jej zadaniem będzie śledzenie niewiernych mężów i dostarczanie dowodów zdrady. Gdy pewnego dnia o udokumentowanie zdrady swojego męża prosi Stella Fogler wszystko się zmienia. Stella ostrzega Claire przed Patrickiem i prosi, żeby na niego uważała. Niestety dziewczynie nie udaje się uwieść mężczyzny i nie może dostarczyć dowodów jego zdrady. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, bo Stella zostaje zamordowana w pokoju hotelowym i ginie jej ponad 20 tyś. dolarów. Claire oprócz Patricja Foglera zostaje jedną z podejrzanych. Po pewnym czasie policja proponuje jej, aby pomogła im w ujęciu sprawcy. Zostaje zmieniona jej osobowość, wygląd oraz miejsce zamieszkania. Dziewczyna staje się zupełnie nową osobą i wreszcie może wcielić się w rolę swojego życia. Gra staje się niebezpieczna. Kto jest mordercą? Czy to Patrick jest celem policji ? Kto tu kłamie? "W żywe oczy" to thriller psychologiczny, który wciąga, czyta się go błyskawicznie, bo książkę ciężko odłożyć na później. Trzyma w napięciu do samego końca, a koniec jest zaskakujący, taki, którego na pewno nie będziecie się spodziewać. Autor cały czas wodzi nas za nos i jak już nam się wydaje, że coś wiemy, czegoś się domyślamy, to za chwilę okazuje się, że jest zupełnie inaczej. W książce świetnie mamy przedstawione portrety psychologiczne bohaterów. Ich psychika i zachowania aż czasem przerażają, nie wiemy kiedy są sobą, a kiedy grają. Musimy naprawdę się skupić, żeby oddzielić fikcję od rzeczywistości co momentami jest naprawdę ciężkie. Autor od samego początku miesza nam w głowie, moje przypuszczenia okazały się w ogóle nie trafione. Książka wzbudza dodatkowo w nas wiele emocji, wręcz gra na emocjach, czytelnik w ogóle się nie nudzi, klimat jest niezwykle pociągający i mroczny. Powiem Wam szczerze, że żadna książka nie namieszałam mi tak w głowie. Były takie, które jak siadłam to musiałam przeczytać do końca, ale takiej jak ta jeszcze nie było. Żadna nie zrobiłam mi takiego "prania mózgu" :-) Jeśli lubicie thrillery psychologiczne, to ten możecie śmiało kupować i czytać. Na pewno będziecie zadowoleni z lektury, a ja kupuję "Lokatorkę" i czekam na kolejne książki autora :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2018 o godz 20:38 Anonim dodał recenzję:
Aktorzy zajmują się nie tylko grą na scenie i w filmach. Niektórzy pomagają przyłapać na gorącym uczynku niewiernych partnerów. Właśnie w ten sposób Claire Wright dorabia sobie podczas studiów w szkole aktorskiej. Praca jest trudna i niewdzięczna; wymaga żelaznej samodyscypliny i odporności psychicznej. Dla bohaterki nie stanowi to problemu - od najmłodszych lat wystawiano ją na ciężkie próby, musiała nakładać maski by przetrwać. Gdy dziewczyna przyjmuje pewne nietypowe zlecenie, jej życie wykonuje obrót o 180 stopni. To będzie prawdziwy sprawdzian warsztatu aktorskiego. Pierwsze co rzuca się w oczy to nietypowy sposób narracji. Niektóre sceny przedstawiono w formie scenariusza. Najlepsze, że im dalej w fabułę, tym bardziej będzie dla nas jasne i logiczne w których momentach ten zabieg występuje. Akcja jest pełna gierek psychologicznych i niewypowiedzianego napięcia. Kto nie lubi analizować i snuć własnych scenariuszy, ten się tu nie odnajdzie. Gatunkowo zaklasyfikowałabym powieść jako thriller psychologiczny z elementami kryminału. Mnie bardzo wciągnął, trzymał w napięciu a ostateczne zakończenie trudno było przewidzieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 22:08 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Pierwsza książka JP Delaney – „Lokatorka” bardzo mnie zaintrygowała, więc koniecznie musiałam sięgnąć po najnowszą książkę „W żywe oczy”. Czy ta również mi się podobała? Zapraszam do dalszej lektury  Claire Wright ma 25 lat i jest Brytyjką mieszkającą w Nowym Jorku, gdzie pracuje w firmie prawniczej zajmującej się sprawami rozwodowymi. Jej zadaniem jest demaskowanie niewiernych mężów. To ona ma dyktować warunki, ale ostatecznie inicjatywa „randki” ma należeć do mężczyzn. Do pewnego momentu wszyscy się na to łapali. Jedynym, który się wyłamał jest przystojny profesor Patrick Fogler. W dodatku niedługo jego żona zostaje zamordowana w brutalny sposób. Kto jest mordercą? Autor stworzył niezwykłą historię, z mnóstwem zwrotów akcji i pełną napięcia. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej wkręcałam się w jego grę i intensywnie próbowałam odgadnąć kto był mordercą. Delaney potrafi tak okręcić czytelnika, że w pewnym momencie nie wie co o tym wszystkim myśleć i niczego nie jest pewien. Pomysł na fabułę według mnie był bardzo ciekawy i oryginalny, a bohaterowie świetnie wykreowani. Szczególnie Claire, która w kłamaniu jest perfekcyjna. Przez to nie wiemy co jest prawdą, a co fałszem. W jednej chwili jesteśmy praktycznie pewni, że wiemy kto zabił, po czym za chwilę nasze podejrzenia padają na kogoś innego. Książkę czytało mi się bardzo szybko, a wodzenie za nos przez autora powodowało tylko to, że jak najszybciej chciałam ją skończyć i dowiedzieć się kto za tym wszystkim stoi. Szkoda, że zakończenie okazało się takie banalne, bo pomysł na książkę był naprawdę dobry. Spodziewałam się czegoś trochę innego. Bardziej skomplikowanego i bardziej rozwiniętego. Mimo tego książka bardzo mi się podobała i uważam, że warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 13:28 Hanna Greń dodał recenzję:
Claire uczy się aktorstwa, lecz w jej przypadku wydaje się to całkowicie zbędne. Ona jest aktorką i zawsze była. Aktorstwo stanowi integralną część jej osobowości. Claire urodziła się aktorką, tak jak inni rodzą się leworęczni, a jeszcze inni muzykalni. Ludzie z konieczności imają się przeróżnych zajęć. Jedni stają przy zmywaku, drudzy sprzątają toalety, są też tacy, którzy się prostytuują. Claire natomiast zostaje zawodową prowokatorką – na zlecenie zdradzanych żon podrywa wiarołomnych mężczyzn, by zdobyć dowody ich zdrad. W ten sposób poznaje Patricka – mężczyznę, który oparł się jej wdziękom, i później, po tragicznych wydarzeniach, zaczyna się zastanawiać, czy jego zachowanie było autentyczne. Naprawdę był wiernym mężem, czy może z jego strony również to była tylko gra? Claire kłamie. Robi to perfekcyjnie, bez mrugnięcia okiem, dlatego jest tak dobra w swojej profesji. Ale Patrick, detektyw frank Durban i doktor Kathryn Latham również kłamią. Czy w tym zbiorowisku kłamców znajdzie się choć jedna osoba, której można wierzyć bez zastrzeżeń? Zaufać? ....– Do diabła, Claire. Jak miałbym udowodnić coś, czego nie ma? – Twarz napięła mu się ze złości. – Nie wiem – odpowiadam. – I właśnie na tym polega problem, prawda? Jak mamy znowu sobie zaufać, skoro obydwoje wiemy, jak świetnie potrafimy kłamać? Myślę, że każdy z nas znalazł się kiedyś w sytuacji, gdy musi wyrobić sobie zdanie na jakiś temat, mając do dyspozycji wyłącznie opinie innych ludzi, bez możliwości zdobycia jakiegoś namacalnego dowodu. Problem zaczyna się wtedy, gdy te opinie są krańcowo różne. Konieczność dokonania wyboru na tak kruchej podstawie jak czyjeś słowa to doprawdy wielkie wyzwanie. W takiej właśnie sytuacji znalazła się Claire, główna bohaterka thrillera psychologicznego „W żywe oczy”. J P Delaney stworzył świetny portret psychologiczny kobiety do tego stopnia oplątanej siecią kłamstw, że nie wie już, czy w jej otoczeniu znajduje się bodaj jedna osoba, której można wierzyć. Podobnie jak podczas czytania „Lokatorki”, jestem pełna podziwu dla autora za jego znajomość tajników kobiecej duszy. Delaney pisze o kobietach jak kobieta, przedstawia typowo kobiece spojrzenie pewne problemy, dlatego jego bohaterki są tak autentyczne. Jako thriller, książka spełnia wszystkie wymogi tego gatunku. Jest zbrodnia, są podejrzani. Gdzieś tam w odległym tle snuje się policyjne śledztwo, my natomiast towarzyszymy bohaterce w jej dążeniach do poznania prawdy. Napięcie narasta. Z każdą przeczytaną stroną zyskujemy więcej pewności, że poprzez swoje postępowanie Claire sprowadzi na siebie poważne kłopoty. To nie może skończyć się dobrze. A jak było naprawdę? O tym musicie przekonać się sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2018 o godz 21:05 Jabłuszkooo dodał recenzję:
,,W żywe oczy'' jest to historia jeszcze lepsza niż Lokatorka. Urzekła mnie pod każdym względem. Bohaterowie byli wspaniale wykreowani, a sama fabuła i pomysł zostały starannie dopracowane. Potencjał został wykorzystany. Tak mi się spodobała, że pokusiłam się na stwierdzenie, że powinna znaleźć się w topce najlepszych książek tego roku w swoim gatunku. Według mnie była rewelacyjna. I z czystym sumieniem i ręką na sercu mogę Wam ja polecić jeszcze bardziej niż poprzednią książkę tego autora! Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2018/09/173-jp-delaney-w-zywe-oczy.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2018 o godz 11:08 Roksana Szejna dodał recenzję:
JP Delaney nie zachwycił mnie „Lokatorką”, jednak postanowiłam dać temu autorowi jeszcze jedną szansę. Tym razem nie miałam wygórowanych oczekiwaniach w stosunku do lektury. Jednak czy thriller „W żywe oczy” spełnił te drobne wymagania? Od pierwszych stron byłam mocno zaintrygowana historią, w którą wprowadził mnie autor. Z zapartym tchem śledziłam przebieg wydarzeń, przeżywałam z bohaterami mnóstwo skrajnych emocji, między innymi złość, rezygnację oraz smutek. Muszę przyznać, że JP Delaney wie, jak zyskać zainteresowanie czytelnika. Jego książki czyta się w szaleńczym tempie, nie mogąc doczekać się, co będzie dalej. Napięcie i wartka akcja czekają na nas na każdej stronie tej powieści, co sprawia że naprawdę ciężko się od niej oderwać. To, co mnie kupiło, to fakt, że autor wodzi czytelnika za nos, w pewnym momencie byłam tak skołowana, że nie wiedziałam, co jest prawdą, a co fikcją. Na każdym kroku Delaney podsuwa czytelnikowi mylny trop mający przybliżyć go do rozwiązania zagadki, w rzeczywistości jednak cały czas go od niego oddalając. Jeżeli chodzi o bohaterów, to niestety nie zyskali oni mojej sympatii - uważam, że Patrick był przedstawiony zbyt powierzchownie, a autor mógł skupić się na lepszym przedstawieniu i uwydatnieniu charakteru tego bohatera. Jeśli zaś chodzi o główną bohaterkę Claire, to ciężko ją rozgryźć, opanowała ona sztukę kłamania do perfekcji, więc niełatwo stwierdzić czy to, co robi bądź mówi jest prawdą. Kobieta jest bardzo intrygującą postacią, wzbudzającą wiele skrajnych emocji - ja niestety się z nią nie polubiłam, może dlatego, że cenię w ludziach szczerość. Autor miał nietypowy i ciekawy pomysł na fabułę, jednak uważam, że nie do końca wykorzystał potencjał tej historii. Po raz kolejny w książce Delaney’a jestem rozczarowana jej zakończeniem. Dlatego, że według mnie było za mało rozbudowane, napięcie, które autor budował przez prawie 400 stron powieści nagle prysło, a rozwiązanie zagadki okazało się oczywiste i banalne. Jednym słowem: autor nie przyłożył się do zakończenia. Ogólnie historia mi się podobała, chociaż nawet teraz, kiedy już ochłonęłam po lekturze, ciężko mi ją rozgryźć. Zastanawiam się, dlaczego Delaney po raz kolejny użył identycznego pomysłu na zakończenie, jak w przypadku „Lokatorki”. Mam wrażenie, że właściwie te historie nie różnią się od siebie za bardzo. Obie wciągają czytelnika w swój świat, nie można się od nich oderwać, ale obie mają również „ubogie” zakończenie, bardzo łatwe do przewidzenia. Jeśli podobała Wam się „Lokatorka”, to jestem pewna, że „W żywe oczy” również Was porwie. Jeśli jednak podobnie jak ja byliście zawiedzeni debiutanckim thrillerem tego autora, to nie zagwarantuję, że w przypadku Jego najnowszej powieści również nie będziecie rozczarowani. Jednak zawsze warto przeczytać i przekonać się na własnej skórze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2018 o godz 16:48 Anonim dodał recenzję:
Clarie zawodowo zajmuje się uwodzeniem mężczyzn, kłamaniem prosto w oczy i dostarcza te dowody zdradzonym żonom. Problem pojawia się przy znanym profesorze Patricku, któremu z nie wyjaśnionych przyczyn mordują żonę. Podejrzewanych jest kilka osób w tym Clarie. Wraz z policją decyduje się na pewną grę. A kto w koncu odważy się przyznać? Świetny triller ale czy faktycznie podbija #lokatora książkę tego samego autora? To dwie zupełnie inne książki i nie można ich porównywać. Dla mnie obie dobre. Od samego początku dobrze obstawiałam winowajce później miałam mętlik w głowie ale wyszło na moje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2018 o godz 13:44 Anonim dodał recenzję:
Helloooo🤗😘 jak wam mija niedziela ??? Dzisiaj z rana uderzam do was w moją recenzją „W żywe oczy”.☕️☕️☕️ JP Delaney zrobił wokół siebie dużego szumu w ubiegłym roku dzięki „Lokatorce”, mimo że już dawno ją zakupiłam nie miałam okazji jeszcze jej przeczytać. Więc nie jestem w stanie porównywać ich ze sobą. „W żywe oczy” przedstawia historie Claire - dwudziestopięcioletnia młoda aktorka mająca zadziwiający talent wcielania się role, zatrudnia się jako testerka wierności w agencji adwokackiej. Przy kolejnym zaleceniu dochodzi do tragedii a mianowicie młoda kobieta która wynajęła agencje zostaje brutalnie zamordowana. Nasza bohaterka z początku jedna z podejrzanych z czasem zostaje użyta jako przynęta policyjna. No i tuuuuu pojawiają się nie małe problemy. Ale to już wasze zadanie rozwikłania sprawy🤫🤔. Moje odczucia co do książki bywały zupełnie różne w zależności od wątku. Miałam chwile kiedy mnie porwała ale również i takie kiedy strony się zlewały. Wiemy że autor wydał już tą książkę prawie dwadzieścia lat temu i wtedy nie odniosła sukcesu po triumfie „Lokatorki” Delaney postanowił przerobić powieść i wydać ponownie. Moim skromnym zdaniem trochę się pogubił z przekształceniem lecz czytałam wiele opinii i wiem że większość z was absolutnie urzekła. Myśle że w najbliższym czasie przeczytam „Lokatorkę” teraz jestem jej jeszcze bardziej ciekawa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jak mogłaś Perks Heidi
24,56 zł
30,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Without Merit Hoover Colleen
26,57 zł
33,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
23,23 zł
29,49 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.