W zmowie z mordercą (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 32,38 zł

32,38 zł 39,90 zł (-18%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kowaliński Bartłomiej Książki | okładka miękka
32,38 zł
asb nad tabami
Żwirełło Katarzyna Książki | okładka miękka
31,60 zł
asb nad tabami
Artomska-Białobrzeska Magda Książki | okładka miękka
29,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nieznany sprawca uprowadził i zabił jedenastoletnią dziewczynkę. Zakopiańska policja szybko wszczęła postępowanie, lecz główny podejrzany popełnił samobójstwo i motywy przestępstwa pozostały niejasne. Sprawę zamknięto, a śledztwo umorzono…
Mija właśnie piętnaście lat od tamtych wydarzeń. Paweł Wolski, dziennikarz śledczy z Warszawy, pisze artykuł na temat tej brutalnej zbrodni i odkrywa wiele nieścisłości oraz niezbadane przez policję wątki. Podążając ich tropem, dochodzi do przerażającego wniosku: morderca może wciąż być na wolności, a śmierć dziewczynki to zaledwie część mrożącej krew w żyłach prawdy…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: W zmowie z mordercą
Autor: Kowaliński Bartłomiej
Wydawnictwo: Dreams
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 472
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-06
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 40 x 142
Indeks: 35878469
 
średnia 4,5
5
48
4
15
3
3
2
2
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
33 recenzje
5/5
18-10-2020 o godz 20:22 przez: Anonim
Sprawa wydaje się prosta: znaleziono ciało młodej dziewczynki, morderca został ukarany. Jednak w życiu nic nie jest takie jak nam się wydaje. Każda nieścisłość i każde pytanie, na które nie znaleziono odpowiedzi, coraz bardziej pokazują, że sprawa ta nie jest i nigdy nie była prosta. Policja szybko zamknęła śledztwo, ponieważ wszystkie elementy układanki ułożyła w jedną całość. Paweł Wolski wie jednak, że większość tych elementów została wepchnięta w nieodpowiednie miejsca siłą, a puste przestrzenie ładnie zatuszowano. Obraz doskonałego morderstwa jest bardziej skomplikowaną układanką, złożoną ze zbyt wielu podobnych do siebie elementów. Jak wiele tajemnic mogą kryć górskie szlaki? Jak głęboko leży prawda spowita gęstą górską mgłą? Zapraszam Cię w podróż do Zakopanego. Zapraszam Cię w podróż górskimi szlakami prowadzącymi przez ciemne lasy będące schronieniem dla tego, co nie chce być znalezione. Zapraszam Cię do leśnej starej chaty spowitej mgłą. Mgłą, która porywała ludzi jak halny, już nigdy ich nie oddając. Mgłą, która była współwinna, bo od początku była w zmowie z mordercą… Do lektury „W zmowie z mordercą” podeszłam z pewną rezerwą, gdyż w przeszłości kilka razy zawiodłam się na powieściach tego typu. Jednak moje nastawienie zmieniło się bardzo szybko, bowiem historia przedstawiona przez Bartłomieja Kowalińskiego okazała się zawiła, ale dobrze przemyślana. Chcę tu zaznaczyć, że często autorzy czytanych przeze mnie kryminałów niepotrzebnie komplikują akcję. Zbyt dużo wątków, zbyt dużo niepotrzebnych postaci, zbyt dużo nieprzemyślanych dialogów. Dlatego duże gratulacje dla autora za to, że przeprowadził nas przez tak zagmatwaną sprawę, nie pozwalając się nudzić nawet przez chwilę. Na 467 stronach znajdziecie nie tylko liczne zwroty akcji, ale też piękne opisy jesiennego Podhala będące tłem dla mrocznej historii zapisanej w górskich szlakach. Jako recenzentka mogę Was zapewnić, że magiczny, zakopiański klimat i nierozwikłana przez lata zagadka to wszystko czego potrzebujecie w jesienne długie wieczory. bookweb.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
03-10-2020 o godz 18:39 przez: Anonim
,,W zmowie z mordercą” Bartłomieja Kowalińskiego przenosi czytelnika na mroczne i zimne zbocza Tatr. To klimatyczny kryminał, który boleśnie rozdrapuje rany przeszłości by należna sprawiedliwość w końcu zatriumfowała. Jedenastoletnia Natalia Gajdosz podczas zwyczajnej wycieczki w góry ze swoim ojcem, zostaje porywana. Po kilku dniach Zakopiańska policja odnajduje jej ciało. Nie ma świadków, nie ma żadnych śladów… Główny podejrzany popełnia samobójstwo a policja może już tylko umorzyć postępowanie… Piętnaście lat po tych wydarzeniach za sprawę zabiera się dziennikarz śledczy Paweł Wolski. Przyjeżdża z Warszawy do Zakopanego i rozpoczyna własne śledztwo. Wiedziony poszlakami i wieloma nieścisłościami odkrywa, że morderca Natalii wciąż może być na wolności. Niedokończone śledztwo, porwanie, morderstwo a to wszystko dziejące się w przepięknych Tatrach. Do tego debiut rodzimego autora. Do tej pory wyrażałam się dosyć mało pochlebnie o Polskich autorach, nie często też sięgam po książki ,,z własnego podwórka”, ale muszę przyznać, że książka Bartłomieja Kowalińskiego sprawiła mi nie małą radość i nie żałuję że sięgnęłam po tę pozycję. Paweł Wolski to osoba, która nie odpuszcza aż do końca. Dziennikarz uparcie dąży do rozwiązania śledztwa, stara się podejść do sprawy jak najbardziej profesjonalnie, ale przy tym też pozostaje osobą ciepłą, taktowną i rozsądną. Wychowany w Krakowie przez dziadków rozumie ogrom tragedii jaka wydarzyła się piętnaście lat wcześniej. Dzięki temu potrafi dojść do ludzi jak żaden policjant, co sprawia że na jaw wychodzą tropy, których mundurowi nie podjęli. Kiedy ślady zacierają się a wszystko sprawia wrażanie zakończonego... sprawa nabiera nieoczekiwany obrót. Wydarzenia trzymają czytelnika w kontrolowanym napięciu a odkrywane na nowo wątki prowadzą do strasznej prawdy. Początek wydaje się być dosyć niemrawy, autor zaczyna akcję powoli i ostrożnie. Całe szczęście wszystko nabiera tempa a całość układa się w zgrabną historię, którą czyta się szybko i z przyjemnością. Autor w swojej książce dokładnie wiedzie akcję, starannie dobierając wątki. Tajemnicze porwanie i morderstwo nie jest tak oczywiste jak można by sądzić. A tożsamość prawdziwego sprawcy faktycznie zostaje nieodkryta aż do samego końca, co sprawia czytelnikowi radochę w możliwości samodzielnego wytypowania mordercy. Przyznam, że podoba mi się cały zamysł tej powieści. Jest tu zimny, górski klimat, chłód jesiennych Tatr oraz mroczna tajemnica. Nie jestem fanką jedynie wątków pobocznych, wprowadzonych do fabuły bardziej jako przerywniki pokazującego głównego bohatera w innym świetle niż profesjonalizm dziennikarza czy bystrego, inteligentnego śledczego. Nie mówię, że są złe, co to to nie. Czytając je jednak chciałam mieć je jak najszybciej za sobą by jak najszybciej dojść do skrywanej od piętnastu lat prawdy. Będę obserwować autora i jego karierę. Początek jest udany, trzymam kciuki za jego dalsze kroki. https://www.instagram.com/miedzy_zakladkami/?hl=pl Pełna recenzja wraz z cytatami znajduje się na blogu: https://miedzy-zakladkami.blogspot.com/2020/10/w-zmowie-z-morderca-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2021 o godz 08:21 przez: Jadzka.aa
" Usłyszał jej krzyk. Wołała z całych sił, błagała o ratunek, ale on stał bez ruchu. Nie był w stanie jej pomóc. Po chwili zniknęła gdzieś w mroku." Jak zaczęliście Nowy Rok? Ja przywitałam go w towarzystwie książki, która już od jakiegoś bardzo mnie intrygowała. Nie ukrywam, że w ostatnim czasie trudno jest trafić na bardzo dobry kryminał, który już po kilkudziesięciu stronach nie sypnie trafnym tropem i nie domyśle się kto za tym wszystkim stoi — tu na szczęście tak nie było, a ja spędziłam z tą pozycją naprawdę miło i przyjemnie czas. Paweł Wolski jest dziennikarzem śledczym. Na co dzień mieszka i pracuje w Warszawie. Zaintrygowany tragedią, która miała miejsce piętnaście lat temu w Zakopanem. Postanawia napisać artykuł na temat zbrodni, która tak bardzo wstrząsnęła mieszkańcami miasta. Te piętnaście lat wstecz jedenastoletnia dziewczynka zostaje uprowadzona, a następnie zamordowana przez tajemniczego mordercę. Sprawy jeszcze bardziej się komplikują, gdy podejrzany popełnia samobójstwo. Niestety ze względu na okoliczności śledztwo umorzono, a sprawę zamknięto. Paweł podążając śladami zbrodni,odkrywa pewne nieścisłości w śledztwie, które krok po kroku doprowadzają go do pewnego, przerażającego wniosku... Co odkryje Paweł? Jak potoczy się jego śledztwo? Czy uda mu się odkryć co tak naprawdę stało się w Zakopanem? Kim tak naprawdę jest morderca? "W zmowie z mordercą" to debiut, który w moim odczuciu wypadł naprawdę bardzo dobrze. Autor buduje napięcie już od samego początku, a z każdą kolejną stroną ono wzrasta. Krok po kroku odkrywamy z dziennikarzem kolejne tropy. Nie raz błądzimy, a kiedy już okazuje się, że jesteśmy na dobrej drodze, bęc! Obrót o sto osiemdziesiąt stopni i nasz trop szlag trafił. Zawiła intryga i wszelkie zwroty akcji tylko podkręcają naszą ciekawość, a opisy oraz dialogi dodają dramatyzmu. Bardzo podobał mi się sposób wykreowania bohaterów i głównych i drugoplanowych. Paweł był silnym, stanowczym mężczyzną, który nie raz pokazał, że ma głowę na karku, że myśli nieszablonowo, nie da się zastraszyć, ani sobą manipulować. Bez wątpienia udowodnił, że jest silną osobowością. Wolski prowadził śledztwo niemal wzorowo, a jednak do samego końca nie wiedziałam, jak to wszystko się zakończy. Samo zakończenie zaś wbiło mnie w fotel, powodując szybsze bicie serca i budząc ogromny strach.Przygryzając z nerwów policzek, prosiłam w myślach,by wszystko skończyło się dobrze.Autor ma naprawdę lekkie pióro, nie miałam problemu z odbiorem tekstu. Choć książka napisana jest narracją trzecioosobową, to tym razem mi ona nie przeszkadzała. Podsumowując " W zmowie z mordercą ", to trzymający w napięciu kryminał. Może poszczycić się nie tylko dobrze prowadzonym śledztwem ze strony dziennikarza, ale i świetnymi opisami krajobrazu. Jest to książka, która mnie pochłonęła do reszty, wciągnęła mnie w świat Pawła Wolskiego,jednoczenie nie dając chwili wytchnienia. Widać, że autor poświęcił tej książce całego siebie, wszystko było dopięte na ostatni guzik. Niczego w niej nie brakowało. Z całego serce polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-11-2020 o godz 09:05 przez: Paulciaaa92
"W zmowie z mordercą" to mój debiut pod wieloma względami. Pierwszy raz z tym wydawnictwem mam styczność i przyjemność pracować, pierwszy raz z Bartłomiejem Kowalińskim mam do czynienia i czy było warto pod każdym względem, to zaraz Wam opowiem. Ta książka to opowieść, której akcja przenosi nas w Tatry. Nasze góry, to już wiemy, potrafią być tajemnicze, a nawet nieco straszyć. W tym przypadku zostaje znalezione ciało jedenastolatki. Dziewczynka została zamordowana, ale dlaczego? Tego już nie przyjdzie się dowiedzieć nikomu, bo główny podejrzany popełnił samobójstwo. Nie wiem jak Wam, ale mi od razu w głowie zapala się czerwona lampka i wielkie hasło " to nie był morderca, halo!". Tak, uwielbiam kryminały i moja podejrzliwa dusza od razu węszy podstęp ze strony Autora. Po piętnastu latach od tej okropnej zbrodni historią tą interesuje się warszawski dziennikarz i, jak można było przewidzieć, odkrywa wiele nieścisłości w śledztwie. Czy to było jedno z tych, które umorzono by było łatwiej a morderca wciąż grasuje? Z drugiej strony, seryjni lubią się chwalić i czy to możliwe, aby przez tyle lat się nie ujawnił? Głównym bohaterem jest Paweł Wolski. To on jest tym dziennikarzem, który postanawia odkryć prawdę tylko problem polega na tym, że to najbardziej irytujący dziennikarz w historii. Poważnie mówię. Śledztwa dziennikarskie z reguły prowadzą ludzie zdecydowani ryzykować, za wszelką cenę odkryć prawdę i przekazać ją swoim czytelnikom czy słuchaczom, a Paweł? On jest tak niezdecydowany! Sam nie wie czego chce. Raz zagłębia się w historię sprzed piętnastu lat, raz ją odpuszcza. Co to za dziennikarz? Nie polubiłam tego bohatera i szczerze mówiąc, miałam ochotę nim potrząsnąć. Skoro nie miał ochoty doprowadzić tego do końca, to trzeba było przekazać sprawę komuś innemu. I tak, takie huśtawki nastrojów towarzyszą dosłownie d samego końca powieści. Natomiast ta książka ma tak nieprzewidywalne zakończenie, że pod koniec czyta się z szeroko otwartą buzią. Za to ogromny plus. To jedna z ważniejszych cech dobrego kryminału. A kolejną jest dobrze skonstruowana fabuła. Czytelnik czuje się jak by był w górach i patrzył na każdą scenę jak by stał obok jako obserwator VIP. Dzięki temu czytało się naprawdę dobrze. Czyli tak: mamy ciekawą fabułę, morderstwo, śledztwo, wiele zwrotów akcji, nieprzewidywalne zakończenie, ale również bardzo denerwującego głównego bohatera. Jednocześnie jest to bardzo udany debiut. Uwielbiam sięgać po takie książki, bo naprawdę rzadko zdarza się trafić na słabą książkę. Jasne, są pewnie niedociągnięcia, ale Autor, jeśli tylko ma w planach kolejne powieści, na pewno weźmie wszelkie uwagi recenzentów pod uwagę i będzie się rozwijał, a to daje nadzieję na to, że kolejna książka będzie o wiele lepsza. Co nie znaczy, że ta jest słaba, bo nie jest. Podsumowując, ode mnie 7/10 gwiazdek i z chęcią przeczytam kolejne książki Pana Kowalińskiego! A Wydawnictwu Dreams bardzo dziękuję za egzemplarz. Mam nadzieję, że to początek owocnej współpracy :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2020 o godz 17:43 przez: Tomasz Kosik
Nie ukrywam, że ta książka wzbudziła moją ciekawość okładką i opisem fabuły. Nie zawahałem się ani chwili, gdy tylko miałem okazję zagłębić się w jej szczegóły. Już od pierwszych stron moja ciekawość nabierała na sile, a klimat stworzony przez autora potęgował chęć brnięcia w śledztwo, którego odkrycie prawdy wstrząsnęło mną do głębi. A przecież o to chodzi w dobrym, rasowym kryminale. „W zmowie z mordercą” to jedna z najlepszych książek mijającego roku. Bartłomiej Kowaliński stworzył historię nie tyko intrygującą, lecz taką, która mocno zakotwicza w naszej pamięci. Fabuła przylgnęła z mocnym przytupem, pozostawiając niezacieralny ślad. Takich kryminałów nam potrzeba. Takich pisarzy warto czytać i czekać na ich kolejne książki. Mocna historia, którą odważnie zarysował autor nie tylko zasługuje na uwagę najbardziej wymagających miłośników kryminału. Ta książka powinna być zekranizowana! Autor zaprasza nas w Tatry. To tutaj nieznany sprawca uprowadził i zabił jedenastoletnią Natalię Gajdosz. Działania policji podjęte zostały natychmiastowo. Gdy Paweł Cybulski, jeden z podejrzanych o morderstwo popełnia samobójstwo, komisarz Michał Czerski rozkłada ręce. Niejasne motywy przestępstwa doprowadzają do umorzenia śledztwa. Musiało minąć piętnaście lat, by sprawą zainteresował się Paweł Wolski, dziennikarz śledczy z Warszawy. Pisząc artykuł o tej zbrodni natrafia na wiele nieścisłości, które pchają go, do zagłębienia się w szczegóły morderstwa. Choć na początku Wolski waha się, to i tak dziennikarska ciekawość ciągnie go, do poznania prawdy o zbrodni sprzed lat. Niezbadane dotychczas przez policję wątki, prowadzą dziennikarza do jednoznacznego wniosku, że morderca jest nadal na wolności. Co jeszcze bardziej podkręca morderczą atmosferę, to ustalenia dziennikarza, że morderstwo dziewczynki, nie jest jedyną zbrodnią. Mglista aura gór, intrygująca fabuła, zwroty akcji i nieoczekiwany finał historii, to doskonałe połączenie historii zapisanej w debiutanckim kryminale Bartłomieja Kowalińskiego, który doskonale wie jak budować i dozować napięcie, tak, aby czytelnik nie wypuścił książki z rąk. I już dziś wiem, że sięgnięcie po kolejną książkę autora, będzie dla mnie czystą przyjemnością. Panie Bartoszu gratuluję debiutu. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dreams http://www.czyt-nik.pl/recenzje/kto-zabil/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-10-2020 o godz 09:08 przez: Paulina Woźna
Byłam ogromnie ciekawa debiutu Bartłomieja Kowalińskiego, gdyż kryminałom rozgrywającym się w naszych polskich górach mówię stanowcze TAK! Nie będę ukrywać, że w tym przypadku przyciągnęła mnie również okładka, po prostu kupiła mnie całkowicie. Żałuję, że nie miałam możliwości zrobienia zdjęcia książki w górach, wówczas prawdopodobnie udałoby mi się jednocześnie zobrazować klimat treści. Mimo że kryminał ma niemal 500 stron pochłonęłam go bardzo szybko, ta historia potrafi skutecznie wciągnąć! Paweł Wolski, dziennikarz śledczy postanawia napisać artykuł na temat brutalnej zbrodni sprzed 15 lat. Jedenastoletnia dziewczynka została uprowadzona ze szlaku, a kilka dni później jej okaleczone ciało zostało odnalezione w rozpadającej się górskiej chatce. Jaki motyw miał sprawca tego bezlitosnego mordu? I dlaczego policja nie zbadała wszelkich prawdopodobnych poszlak? Spodobał mi się warsztat pisarski autora, jest prosty, ale równocześnie emocjonalny, dlatego czytelnik nie potrafi oderwać się od treści. Jedyne co mnie irytowało, to częste powtarzanie sformułowań takich jak „rozglądnął”, „zaglądnął” czy też „wyglądnął”. Wybijało mnie to z rytmu czytania, gdyż zastanawiałam się wówczas jakimi słowami zastąpiłabym wymienione czasowniki. Umiejscowienie akcji w malowniczym Zakopanem niewątpliwie wpłynęło na atmosferę powieści. Coś czuję, że Pan Bartłomiej ma pewne doświadczenie w wędrówkach górskich, gdyż opisy natury oraz ścieżek przemierzanych przez bohaterów są szczegółowo i obrazowo dopracowane. Polubiłam wykreowane postaci, a szczególnie dobrany duet, jaki stworzyli Wolski z komisarzem Czerskim, choć trochę zabrakło mi bardziej rozbudowanych indywidualnych, charakterystycznych cech jednostek. Od kryminału oczekuję szeroko rozwiniętego rysu psychologicznego bohaterów oraz mordercy, tutaj niestety było to niewystarczające. Finał książki należał do emocjonujących, niestety ostatecznie nieco mnie rozczarował. Liczyłam na większe zaskoczenie, bądź większą ilość zwrotów akcji. „W zmowie z mordercą” zdecydowanie należy do udanych debiutów, miłośnicy rodzimych kryminalnych twórców nie powinni przechodzić obojętnie obok tej pozycji! A ja z pewnością będę śledzić dalszy rozwój literacki autora, chętnie przeczytam kolejne dzieła Pana Bartka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2020 o godz 23:18 przez: aneta1989
Obiecałam pewnemu Panu, że spędzę "z Nim święta", a konkretnie z Jego kryminałem:) Mowa o książce pt. "W zmowie z mordercą" @bartlomiej_kowalinski_autor Gdyby nie fakt, że musiałam podzielić świąteczny czas między spotkania rodzinne a czytanie książki, to myślę, że już dawno bym ją przeczytała :D Już na wstępie pragnę Ci Bartku pogratulować ŚWIETNEGO kryminału! Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego z tego gatunku literackiego! "Znowu tam był...Zło wciąż czaiło się w mroku..." "Nikogo nie widział, ale czuł, że nie jest sam..." Kto taki był w zmowie z naszym mordercą? Oj przez całą powieść byłam tego bardzo ciekawa, a podsumowanie wynagrodziło moją cierpliwość! Paweł Wolski stał się moim bohaterem 😁 On trochę jak ja... drążył, drążył, aż wydrążył - i to za wszelką cenę. Mężczyzna był dziennikarzem. Na co dzień przebywał w Warszawie, ale jego ukochane miasto to Kraków - tam się urodził i wychował. Pisał artykuł o zbrodni 11-letniej dziewczynki, która piętnaście lat wcześniej została brutalnie zamordowana w lesie w Zakopanem... Główny podejrzany popełnił samobójstwo i śledztwo tak naprawdę zostało zamknięte. Paweł postanawia odkryć prawdę i odpowiedzieć na pytanie: co tak naprawdę wydarzyło się wtedy w lesie? W tym momencie zaczyna się śledztwo, które po pewnym czasie dla Wolskiego nie jest do końca bezpieczne. Ktoś ciągle depcze mu po piętach...a to opona przebita, a to podsłuch w pokoju... Historia opisana w książce była genialna. Wolski był bardzo dobrym człowiekiem. Jego dobroć ujęła mnie za serce. To jak traktował innych zostało pięknie przedstawione. Wszędzie starał się doszukać pozytywnych aspektów napotkanych sytuacji. Akcja trzyma w napięciu do samego końca. Z tego powodu końcówkę pochłonęłam tak szybko, że nawet nie wiem kiedy miało to miejsce... Już teraz wiem Bartku dlaczego tak bardzo lubisz mgłę... dzięki tej książce zacznę inaczej ją postrzegać ;) Jeżeli jeszcze nie znacie Pawła Wolskiego to zachęcam do szybkiego przeczytania! A Tobie Bartku jeszcze raz GRATULUJE ! ;) "Odzyskała swojego przyjaciela, którego zabrała wtedy w góry na wycieczkę. Czekał na nią aż piętnaście lat, by ponownie się z nią spotkać..."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2020 o godz 18:36 przez: Anonim
Zakopane, stolica Polskich gór. Dochodzi do brutalnego morderstwa na jedenastolatce która z ojcem poszła na wędrówkę i zaginęła. Jej ciało zostaje odnalezione dopiero po kilku dniach. Prowadzone jest śledztwo w wyniku którego policja trafia na ślad jednego z sąsiadów Natalii jednak niedługo później on popełnia samobójstwo, tym samym zostaje uznany jako winny a sprawa zostaje zakończona. Piętnaście lat później Paweł Wolski, dziennikarz śledczy trafia na tę sprawę. Rozpoczyna własne śledztwo które bardzo szybko przynosi nowe poszlaki. Pomaga mu komisarz który zajmował się tym sledztwem lecz teraz już jest na emeryturze. Sprawa przybiera tempa i pokazuje że prawda była zupełnie inna a sprawca może być cały czas na wolności... Pierwsze co przy tej książce przyciąga to na pewno okładka. Oddaje klimat gór i pewną tajemnicę którą mogą skrywać. Dodatkowo opis... ja uwielbiam kiedy zbrodnie dzieją się w górach, pośród niebezpiecznych skał i zamglonych dolin. Kocham góry i wszystko co mnie tam przenosi jest na plus. Autorowi udało się oddać urok naszych Tatr oraz Zakopanego, choć nie skupia się na obszernych opisach za którymi osobiście nie przepadam. Postać dziennikarza szybko stała się moim ulubieńcem. Młody, inteligentny mężczyzna, posiadający wszystkie cechy idealnego detektywa. Oczywiście jak to w takich książkach bywa pakuje się w tarapaty ale dzięki temu mamy akcję na którą tak się czeka. Cała sprawa wokół której toczy się fabuła jest niezmiernie wciągająca. Dałam się ponieść tej historii i czułam się jakgdybym była w górach razem z Wolskim. Mniej więcej w połowie ksiązki zaczęłam typować sprawcę i poniekąd mi się to udało choć muszę przyznać że autor wodził mnie za nos praktycznie cały czas. Sporo zwrótów akcji które może nie są jakoś bardzo spektakularne ale wprowadzane przez kolejne dowody doprowadzają nas do rozwiązania zagadki. Zakończenie według mnie było dobre. Nie aż tak bardzo zaskakujące ale zadowoliło mnie na tyle że chętnie sięgnęłabym po inne ksiązki autora. Właśnie na takie debiuty czekają czytelnicy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2021 o godz 12:37 przez: rudy lisek czyta
Bartłomiej Kowaliński odwalił kawał dobrej literackiej roboty.Ta książka czyta się sama,a historię jaką zaserwował nam autor jest doskonała.Jeśli w taki sposób pisze on swój debiut to nie mogę się już doczekać kolejnych jego pozycji. . 8/10⭐️ 𝕎 ℤ𝕄𝕆𝕎𝕀𝔼 ℤ 𝕄𝕆ℝ𝔻𝔼ℝℂĄ to niewątpliwie świetnie napisany kryminał.Posiada on wszystko co lubię.Tajemnicze morderstwo,przemyślaną intrygę,zawiłe śledztwo oraz interesujące kreacje bohaterów.Tutaj niepowtarzalnego uroku dodaje również górski klimat.Fabuła przyjemnie dopracowana a przy tym co rusz myląca tropy powodując tym samym kolejne niewiadome.Książka,choć mroczna i zagadkowa to niesie ze sobą pewną nostalgię oraz smutek.Bowiem tragedia, która rozegrała się na kartach tej powieści można było po części unikać.Ale nikt nie spodziewał się,jakie okrutne zło czai się tuż a za rogiem.Czy odkrycie prawdy uśmierzy ból i przyniesie odpowiedzi na wszystkie dotąd zadawane pytania? . Pewnego dnia ojciec z córką wybiera się na górską wycieczkę.Podczas tej wyprawy nagle ktoś w gęstej mgle uprowadził 11-letnią dziewczynkę.Po kilku dniach jej ciało zostało odnaleziono,ale jej sprawca umknął miejscowej policji.Piętnaście lat później od tamtych niewyjaśnionych w dalszym ciągu wydarzeń Paweł Wolski,dziennikarz śledczy postanowią podążyć tropem tej nieodgadnionej zbrodni.Co odkryje?Polskie Tatry skrywają niejeden sekret. . 𝕎 ℤ𝕄𝕆𝕎𝕀𝔼 ℤ 𝕄𝕆ℝ𝔻𝔼ℝℂĄ to kawał świetnego kryminału z gestą,tatrzańską atmosferą.I choć akcja dotyczy się tu niespiesznie to cały czas buduje ona napięcie i zainteresowanie.Toczące się tu wydarzenia rozbudzają naszą ciekawość.W raz z głównym bohaterem podążamy śladami dawnej zbrodni a odkrycie prawy może okazać się przerażające,wręcz szokujące i bolesne.Takie debiuty to ja lubię,więc ten tytuł musicie sobie koniecznie zapisać. . @dreams_wydawnictwo https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-10-2020 o godz 19:42 przez: dusza_pelna_ksiazek
Jako że studiuję dziennikarstwo, to uwielbiam tego typu wątki w książkach. Cóż, takie zboczenie zawodowe. Dlatego też, bardzo zaintrygowała mnie postać Pawła Wolskiego, dziennikarza śledczego, który za wszelką cenę stara się rozwiązać zagadkę morderstwa dziewczynki sprzed 15 lat. Wówczas, główny podejrzany popełnił samobójstwo, a sprawę umorzono. Paweł chcąc napisać artykuł o tej sprawie odkrywa wiele nieścisłości i zrobi wszystko, aby poznać prawdę na temat tamtego tragicznego zdarzenia. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jakimi cechami powinien wyróżniać się dziennikarz śledczy, to zapewniam Was, że ta książka idealnie Wam go zobrazuje. Upór, determinacja, odwaga, a przy tym ogromna kreatywność, jakimi cechuje się Paweł, jest wręcz niesamowita. Nie cofnie się przed niczym, aby zdobyć niezbędne dowody i odkryć kolejne fakty, które przybliżą go do rozwiązania tajemnicy. Ale czy, aby na pewno zbliżą? Hmm... sprawa nie jest taka prosta. Choć na początku naprawdę bardzo starałam się wytypować mordercę, to każdy kolejny rozdział sprawiał, że traciłam nadzieję, że mi się to uda. W końcu zdecydowałam odpuścić i po prostu płynąć z historią. Początkowo, kiedy pojawiały się wciąż nowe fakty, bałam się, że przyjdzie moment zagubienia i nie będę potrafiła się w tym odnaleźć, jednak autor napisał tę powieść w taki sposób, że wszystko było jasne i nie sposób było się w tym nie połapać. Zawsze podziwiałam autorów powieści kryminalnych za kreatywność, umiejętność rozeznania się w trudnych tematach, czy odpowiednią znajomość prawa, kodeksów, które są potrzebne do napisania kryminału. "W zmowie z mordercą" po raz kolejny udowadnia, jak niezwykłą inteligencję trzeba posiadać, by stworzyć taką książkę. Nawet gdybym chciała to nie mam się do czego przyczepić. Tu wszystko było genialne, zakończenie wbiło mnie w fotel, a ostatni rozdział... nie będę pisać, bo sami musicie sięgnąć po tę książkę i się przekonać, bo WARTO! Dla mnie? Zdecydowanie najlepszy kryminał!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2021 o godz 09:42 przez: Anonim
"W zmowie z mordercą" to książka, która wyszła spod pióra Bartłomieja Kowalińskiego. Na wstępie powiem tylko, że jest to niesamowity kryminał, który bardzo mocno potrafi wciągnąć w zawirowane działania głównego bohatera, którym jest - chyba można powiedzieć - uparty dziennikarz śledczy. Jak powszechnie wiadomo, upór dziennikarzy często wiąże się z nachalnością, lecz ten dziennikarz ani trochę nie jest nachalny. Jest bardzo dociekliwy. * * * Po tę książkę sięgnęłam głównie przez jej tajemniczą okładkę. Jak się okazało, nie tylko okładka jest tajemnicza… Cała historia również. Czy niewyjaśnione morderstwo sprzed piętnastu lat można wyjaśnić? Okazuje się, że tak i w dodatku nie trzeba być policjantem pionu kryminalnego, żeby to zrobić. Właściwie to potrzebna jest cierpliwość, wytrwałość i ogrom samozaparcia. Szczególnie w tych momentach, gdy większość ludzi zdążyła się już poddać. Właśnie takie cechy ma główny bohater książki zatytułowanej "W zmowie z mordercą". Paweł Wolski jest dziennikarzem śledczym. Pewnego razu zamierza napisać artykuł o niewyjaśnionej zbrodni sprzed piętnastu lat. Jednak historia tak bardzo go pochłonęła, że zbieranie informacji do artykułu zmieniło się w pełne emocjonalnych, jak i logicznych zawirowań śledztwo. Każdy następny krok okazywał się coraz trudniejszy, a z każdym chociażby najmniejszym tropem pojawiało się coraz więcej niewiadomych. * * * Czy Pawłowi uda się odnaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania? Czy nowe wątpliwości sprawiają, że się podda? I za jaką cenę odkryje prawdę? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce. Zaręczam, że czyta się ją błyskawicznie. Co prawda z początku ilość stron mnie przeraziła, ale śledztwo toczyło się tak szybko, że zanim się zorientowałam, byłam już w połowie książki, a ostatnie pięć rozdziałów właściwie pochłonęłam jednym tchem. Myślę, że książka jest naprawdę godna polecenia, szczególnie na ciepły i długi wieczór spędzony na przykład w górach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-10-2020 o godz 21:50 przez: w_i_o_l_a_a__
Jakie mroczne tajemnice mogą skrywać otulone mgłą Tatry? 15 lat temu ktoś uprowadził i zamordował 11-letnią dziewczynkę, a główny podejrzany popełnił samobójstwo, skacząc z Giewontu. Dlaczego nie trafił wcześniej do aresztu? Motyw zbrodni pozostał nieznany, śledztwo szybko umorzono i zamknięto sprawę. Po latach dziennikarz śledczy Paweł Wolski pisze na ten temat artykuł. Odkrywa mnóstwo niejasności i niedopatrzeń. Zaintrygowany tematem, spotyka się z prowadzącym wówczas tę sprawę komisarzem Czerskim. Jest jakoś dziwnie nieprzyjemnie. Na własną rękę próbuje odkryć więc prawdę. Jedzie do Zakopanego. Wizyta u Inspektora Dębskiego, szefa lokalnej policji napawa grozą i stawia kolejne znaki zapytania. Robi się niebezpiecznie. Padają groźby. Ale dlaczego? Początkowo nieprzystępny komisarz Czerski, staje się nagle tajnym sojusznikiem. Wyrzuty sumienia? Ktoś zakłada podsłuch, przebija oponę w aucie dociekliwego dziennikarza. Komuś bardzo zależy, by prawda nie ujrzała światła dziennego. Ktoś podąża za nim krok w krok. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę? Czy podejrzany na pewno sam odebrał sobie życie? Kto tak naprawdę zabił? Niekończąca się gra pozorów. Niesamowicie zawiła intryga, ale Wolski konsekwentnie będzie brnął po nitce do kłębka. A my z nim. Mnóstwo wątków, tropów, pytań i tajemnic, w dodatku wszystko logicznie powiązane. Jednak za każdym razem, kiedy już jesteśmy pewni rozwiązania, ono znów okazuje się ślepym zaułkiem. W ten sposób autor umiejętnie serwuje nam efekt trwałego zaskoczenia. Sama akcja nigdy nie zwalnia, pędzi, by z hukiem na koniec wbić czytelnika w fotel. Mimo objętości, czyta się szybko i w stałym napięciu. Tu nie ma przestojów czy zbędnych opisów. A jednak można poczuć halny i chłodny klimat gór. Styl autora i jego staranny język bardzo mi odpowiadają. To świetny debiut. Idealny na tę porę roku. Do tego ta intrygująca, mglista okładka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2020 o godz 00:00 przez: zaczytana_owieczka
Młody dziennikarz śledczy, Paweł Wolski bardzo zainteresował się sprawą z przed piętnastu lat. Jest to sprawa morderstwa jedenastoletniej dziewczynki w Zakopanem. Tamtejsza policja dość szybko odnalazła podejrzanego. On jednak popełnił samobójstwo, przez co sprawę szybko umorzono. Patryk podążając wśród starych artkułów spostrzegł pewne nieścisłości związane z morderstwem. Postanowił napisać o tym artykuł i na własną rękę poprowadzić śledztwo i sprawdzić pewne wątki z większym skupieniem i ostrożnością niż to zrobiła Zakopiańska policja. Z każdym nowym tropem jest coraz bardziej przerażony faktem, że być może morderca nadal jest na wolności... Jak wspomniałam wcześniej, książka ta jest debiutem literackim. Może ona przerażać niektórych swoim gabarytem, iż ma prawie 500 stron. Jednak mogę Was zapewnić, że książkę czyta się bardzo szybko, pióra autora jest bardzo lekkie i mamy tu także bardzo przystępny język. Moim zdaniem autor dobrze też wykreował bohaterów. Bardzo zaintrygował mnie dziennikarz, który był niesamowity w tym co robił. Autor dobrze poprowadził całe śledztwo, wszystkiego dowiadywaliśmy się stopniowo. Akcja była odrobinę powolna, ale w żaden sposób nie nudziła. Napięcie rosło już od samego początku i pojawiały się częste zwroty akcji. Zakończenie mnie zaskoczyło. Jednak po przeczytaniu tej książki jestem rozstrzęsiona nie przez zakończenie, a przez sam bieg wydarzeń i wszystkie nowe fakty. Zachowanie samych policjantów było dla mnie karygodne i bardzo rozczarowujące. Cała załoga 15 lat temu nie potrafiła poprowadzić tej sprawy tak jak zrobił to dziennikarz Wolski. Opisy wszystkich wydarzeń wywarły na mnie ogromne wrażenie i przyznam, że książka jest jednym z moich ulubieńców tego gatunku. Moja ocena to bez wątpienia 10/10⭐.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2021 o godz 11:08 przez: Urszula Chlasta
"W zmowie z mordercą" to powieść kryminalna. Paweł Wolski dziennikarz śledczy z Warszawy zaintrygowany morderstwem sprzed 15 lat wyrusza do Zakopanego, by poprowadzić własne dochodzenie. Pomaga mu emerytowany komisarz Michał Czerski, który wtedy zajmował się tym śledztwem. Dlaczego po tylu latach, kiedy sprawa jest zamknięta, a morderca popełnił samobójstwo, panowie zaczynają wszystko od nowa? Tego Wam nie zdradzę 😁 za to opowiem o dziennikarzu, który skrupulatnie prowadzi dochodzenie. Na miejscu ma ogromny problem z dogadywaniem się z Inspektorem, ponieważ się nie słuchają. Analizując wiele tropów, ciągle napotykał niewiadome i choć wykazuje się znakomitą umiejętnością komunikacji, wzbudzając tym zaufanie, a trudne tematy porusza z poszanowaniem rozmówcy, to zataczał kółka. Tam wszyscy kłamią lub zatajają prawdę. Jednak Paweł nie poddaję się. Weryfikując zdobyte informacje cały czas poszukuje świadków i dowodów. Jego myślą przewodnią jest motyw i to daje mu siłę, by zawalczyć o prawdę. Czy faktycznie ten, co popełnił samobójstwo był mordercą? Czy policja zrobiła wszystko, co należy? Co jeszcze odkryje dziennikarz? Do czego doprowadzi jego dociekliwość? Czy prócz morderstwa 11letniej Natalii, Podhale zostanie uwolnione z innych tajemnic skrywanych od prawie 30 lat? Polecam Wam książkę, byście doświadczyli jak sympatyczny dziennikarz (polubiłam go za ciepło okazywane dziadkom) poszczególne tropy rozbiera na części pierwsze, by wydobyć z nich choćby iskierkę, która będzie prowadzić go dalej. Dialogi prowadzone są swobodnie; szczególnie widać to podczas akcji ratowniczej. Jest tajemnica, są zagadki, świetny obraz zawodu dziennikarza śledczego no i pojawia się zielonooka Paulina, która dodatkowo zaprząta jego umysł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-11-2020 o godz 18:42 przez: Joanna
Podczas górskiej wyprawy w gęstej mgle ginie jedenastoletnia dziewczynka. Jak to możliwe, że ojciec stracił ją z oczu i nie udało się jej odnaleźć? Po latach prawdę o drastycznych wydarzeniach chce odkryć dziennikarz śledczy z Warszawy. Czy pojawią się nowe fakty, które doprowadzą go do poznania okoliczności śmierci jedenastolatki? Nie ukrywam, że książka ta przekonała mnie już samym opisem. Gdy tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach wiedziałam, że muszę ją mieć! Po takie historie zawsze sięgam w ciemno, bo wywołują u mnie największe emocje. W tej historii jednak tych emocji trochę mi zabrakło, ale to wcale nie oznacza, że była ona zła. Autor postawił bardziej na przedstawienie śledztwa, niż na emocje, które towarzyszyły bohaterom. Odkrył przed nami nowe fakty, które 15 lat wcześniej zostały zlekceważone, co miało ogromne znaczenie przy poszukiwaniach dziewczynki. Gdyby nie zaniedbanie śledztwa, wszystko mogłoby skończyć się inaczej. Męczyły mnie trochę przydługie opisy w książce, których było zdecydowanie za dużo i bez tego wiem, że książka wypadłaby u mnie dużo lepiej. Jednak mimo to naprawdę bardzo dobrze ją wspominam, a największym jej atutem jest niejednokrotne wprowadzenie czytelnika w błąd. Sprawy toczą się zupełnie inaczej niż się spodziewamy, a zakończenie może mocno zakończyć. Część tajemnic odkryłam w trakcie lektury, ale sam finał tej historii sprawił, że autor pozostawił mnie w niemałym szoku. Na pewno jest to tytuł, który warto poznać, a historia okoliczności zaginięcia dzieczynki powinna was wciągnąć już od samego początku. Ciężko odłożyć te książkę przed poznaniem prawdy o wydarzeniach sprzed lat. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-10-2020 o godz 19:03 przez: przerwa.na.ksiazke
Paweł Wolski jest dziennikarzem śledczym. Mieszka i pracuje w Warszawie, ale pochodzi z Krakowa. Przypadkiem trafił na stary artykuł o morderstwie małej dziewczynki w Tatrach. Właśnie mija 15 lat od tego zdarzenia. Postanawia napisać swój artykuł o tej zbrodni, w tym celu czyta wszystko co napisano na ten temat. Spotyka się też z komisarzem, który prowadził tamto dochodzenie. Panowie z początku nie pałają do siebie sympatią. Z czasem jednak zaczynają współpracować. Paweł jedzie do Zakopanego, aby na miejscu szukać odpowiedzi na pietrzące się pytania. Jednak zamiast odpowiedzi, sprowadza na siebie kłopoty, które rodzą kolejne pytania. Czy policja dobrze wytypowała mordercę? Co próbuje ukryć inspektor z Zakopanego? Czy Wolski dokupie się do prawdy? Dziennikarz bardzo przejął się śmiercią dziewczynki i mocno angażuje się w prowadzone śledztwo. Komisarz Czerski stara mu się w tym pomóc. Książkę świetnie się czyta. Akcja jest wciągająca. Pod koniec książki już się domyślam kto może za wszystkim stać, ale autor skutecznie wodził mnie za nos. Moje typy wciąż się zmieniały. I podobnie jak książkowy dziennikarz śledczy odczuwałam rezygnację i poczucie, że po tylu latach nie da się dojść do prawdy. Bardzo polubiłam głównego bohatera. Paweł Wolski to bystry, dociekliwy, dobry i uczciwy facet. Jego stosunek do dziadków jest wzruszający. Autor świetnie też oddał klimat gór. Dzięki opisom momentami czułam się jakbym sama tam była i podziwiała te ośnieżone szczyty. Jeżeli lubicie ciekawe zagadki kryminalne z górskim krajobrazem w tle, to ta książka musi się znaleźć na waszej liście.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2021 o godz 18:16 przez: asiaczek.m
Piętnaście lat temu w górach zaginęła jedenastoletnia Natalia Gajdosz. Dziewczynkę odnaleziono martwą po tygodniu. W wyniku prowadzonego wówczas śledztwa wytypowano sprawcę. Do skazania jednak ostatecznie nie doszło gdyż mężczyzna popełnił samobójstwo. Po latach sprawą zainteresował się warszawski dziennikarz śledczy Paweł Wolski. Chcąc napisać artykuł udał się do Zakopanego. W trakcie zbierania materiałów natknął się na kilka nieścisłości. Mężczyzna zaczął drążyć temat nieświadomy tego w jakie bagno właśnie wdepnął. . Przede wszystkim ogromny plus za to, że od początku dużo się dzieje. Najbardziej denerwuje mnie nierównomiernie rozłożona akcja. Tutaj praktycznie od pierwszej strony zostałam wciągnięta w fabułę i wręcz nie mogłam się oderwać. Każdy rozdział ma tytuł ściśle nawiązujący do treści. Czyta się bardzo szybko. Historia intryguje, zmusza do myślenia. Autor oczywiście wodzi czytelnika za nos. Miałam kilka swoich typów, ale dałam się wywieść w pole. Bardzo polubiłam głównego bohatera, jego bystry umysł, dociekliwość i upartość. Całość idealnie wypełniały mi szczegółowe opisy górskiej przyrody, dzięki którym razem z bohaterami wyruszałam na górskie wyprawy. . Jeśli tak wygląda Pana debiut to ja kolejne książki biorę w ciemno. To była po prostu petarda. 100% moje gusta. Nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Pomysł na fabułę, tempo akcji, styl wszystko ze sobą grało. Ostatnie rozdziały czytałam z wypiekami na twarzy, a ostatecznie nawet delikatnie się wzruszyłam co przy kryminałach raczej mi się nie zdarza. Z czystym sumieniem polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-11-2020 o godz 19:03 przez: Alatanka
Zakopane. Mieszkańcami wstrząsa okropna zbrodnia dokonana na jedenastoletniej dziewczynce. Policja dość szybko wpada na trop podejrzanego, który popełnia samobójstwo. Po latach dziennikarz śledczy Paweł Wolski chce napisać artykuł o tej sprawie. Po zapoznaniu się ze wszystkimi dostępnymi artykułami jego uwagę przykuwają pewne nieścisłości. Postanawia przyjrzeć się im bliżej i finalnie udaje się do Zakopanego. Czy uda mu się znaleźć odpowiedzi na swoje pytania?  Zauważyłam, że coraz częściej sięgam po debiuty i muszę przyznać, że sprawia mi to ogromną frajdę. Biorę do ręki książkę i nie wiem czego się spodziewać. Nie znam stylu autora/autorki i nie wiem czy przypadnie mi on do gustu. Jak było tym razem?  Zdecydowanie mam dobrą passę. Ten również mogę zaliczyć do tych udanych. Autor ze strony na stronę się rozkręca. Na wstępie zachęca bardzo ciekawa fabuła. Uwielbiam ten motyw starej zbrodni, którą trzeba od nowa rozłożyć na czynniki pierwsze i prześledzić bieg wydarzeń. Główny bohater urzeka swoim urokiem i jednocześnie pewnością siebie z jaką dąży do rozwiązania zagadki. Jak to bywa w życiu dziennikarz nie może liczyć na przychylność i współpracę z tutejszą policją. Autor wodzi za nos i w pewnym momencie w każdym widziałam winnego, a przynajmniej takiego który ma coś za uszami. Winnego nie udało mi się w 100% wytypować :) Nie przepadam za długimi opisami przyrody, gdzie kartkujesz kilka stron opisu polany. Na szczęście tutaj tego nie ma. Opisy nie są przytłaczające, a raczej wprowadzające w górski klimat. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-02-2021 o godz 11:06 przez: WRoliMamy
W zmowie z mordercą to dla mnie kryminał z górnej półki. Bartłomiej Kowaliński wodzi czytelnika za nos, a oczywiste rzeczy ubiera w nieoczywistość. Wieczór z tą książką okazał się wyborny i nie mogę doczekać się kontynuacji. W zmowie z mordercą nie znajdziecie scen, w których krew leje się strumieniami, trup ściele się gęsto, aż boicie się przewrócić kolejną kartkę. Nie znajdziecie co chwilę brutalnych dla wyobraźni opisów. Owszem, morderstwo sprzed piętnastu lat mrozi krew w żyłach. Natomiatst z każdą kolejną stroną będzie Wam rosła gęsia skórka. Ktoś zamordował brutalnie jedenastoletnią dziewczynkę. Policja szybko się uwija z rozwiązaniem sprawy, i jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, podejrzany popełnia samobójstwo. Ot i sprawa zamknięta. Jednak po piętnastu latach, gdy sprawę i wszystkie niejasności szybko zamieciono pod dywan, jeden warszawski śledczy dziennikarz ponownie przygląda się tym wydarzeniom. Na światło dzienne wychodzą nieprzyjemne fakty, niezrozumiałe działania zakopiańskiej policji. To na pewno nie wszystkim się spodoba. Główny bohater Paweł Wolski, choć niektórzy opisaliby go jako roztrzepańca, roztargnionego warszawiaka, to jednak chłopak ma głowę na karku. Wykreowane postacie w książce są bardzo realistyczne. Ponadto autor bawi się z czytelnikiem, nie opisując wszystkich wydarzeń, ponieważ wyobraźnia czytelnika jest już tak rozbudzona, że można samemu się domyślić co było dalej. Cała recenzja https://wrolimamy.pl/recenzja/w-zmowie-z-morderca-kryminal-bartlomieja-kowalinskiego/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-12-2020 o godz 11:28 przez: Anonim
" W zmowie z mordercą" ~ B. Kowaliński . Skończyłam dzisiaj czytać debiut @bartlomiej_kowalinski_autor pt " W zmowie z mordercą". Od czego tu zacząć... 🤔 Miejsce akcji - Góry - uwielbiam takie klimaty, a w dodatku byłam w Zakopanym kilkukrotnie w ciągu roku także miejsce dosyć znane z mojej perspektywy. Sama objętość książki może niektórych odstraszyć jednak to nic innego jak mylne stwierdzenie! Nie dajcie się pozorą kochani! 😉 Czyta się ją szybko i z ogromnym zainteresowaniem. 😊 Ilość postaci jak dla mnie idealna, nie dodałabym ani nie odjęła żadnej... Autor zadbał żeby wątki poboczne były krótkie, ale konkretne dzięki temu nie rozpraszały mnie podczas czytania. Od samego początku autor dostarcza czytelnikowi pełno emocji i zagadek.. Widać iż cała historia jest dopracowana i dobrze przemyślana. Wielokrotnie próbowałam przejrzeć autora jednak muszę przyznać, że mi się to nie udało! 😂 Do samego końca książka trzyma w napięciu i tak na prawdę wszystko wyjaśnia w ostatnich rozdziałach. . Stopniowo autor ujawnia czytelnikowi szczegóły zbrodni sprzed lat.. Dzięki czemu czułam się jakbym była tam razem z nim i przeżywała wszystkie wydarzenia z książki. Brakowało mi takiej książki wśród ostatnich kryminałów, które czytalam. Gdyby ktoś dał mi ją do ręki w życiu nie pomyślałam, że może być to debiut!!!! 😉 . Pozostaje mi tylko pogratulować debiutu! I trzymać kciuki za kolejną książkę, którą na pewno przeczytam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kowaliński Bartłomiej

W zmowie z mordercą Kowaliński Bartłomiej
ebook
5/5
(5/5) 0 recenzji
34,90 zł
Twarz bestii Kowaliński Bartłomiej
okładka miękka
0/5
(0/5) 0 recenzji
29,93 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Król przypraw Camden Elizabeth
4.8/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Oddać serce Harrel Lindsay
4.6/5
35,40 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce na linii Witemeyer Karen
4.5/5
35,28 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Smocze jajo Gołuch Paweł
4.8/5
32,39 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kropla błękitu Hunter Denise
4.6/5
36,88 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieobecna Wright Jaime Jo
4.4/5
36,45 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak płatki śniegu Hunter Denise
4.8/5
26,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jezioro tajemnic Hunter Denise
4.3/5
35,78 zł
42,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego