W nawiedzonym zamczysku (okładka  twarda, 07.2021)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Sprzedaje empik.com : 37,80 zł

37,80 zł 49,00 zł (-22%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Historie płaszcza i szpady - a właściwie kontusza i szabli - osadzone w magii i folklorze kresowym.

Akcja W nawiedzonym zamczysku toczy się na Wołyniu w latach 1633-1635, w przededniu wojny domowej z Kozakami. Jest swoistym prologiem do Ogniem i mieczem Henryka Sienkiewicza. W historię walki dwóch rodów Miśniakowskich i Turobojskich wpleciona została opowieść o miłości rotmistrza Kazimierza i Hanny.

Jan Łada wspaniale kreśli krajobraz Wołynia i panujących tam obyczajów. Autora można zarazem uznać za prekursora polskiej powieści fantasy. Jest tu bowiem wszystko: piękna i namiętna Motra, córka bojara oskarżana o czary, trójka przyjaciół pieniaczy, okrutny i demoniczny Szczepan Turobojski, ojciec Symforian - bernardyn próbujący fortelami w stylu Zagłoby pogodzić zwaśnione strony, szaleńczo odważny, a zarazem prostolinijny Kozak Jurko. W tle nawiedzony przez duchy zamek Horodyszcze, w którym Kazimierz Miśniakowski próbuje wyrwać się z rodowej klątwy.

Wprost trudno uwierzyć, że ta powieść powstała przed stu laty. Ale po jej przeczytaniu rozumiemy, dlaczego największy przedwojenny wydawca zapłacił od razu za całość książki, gdy tylko autor siadł do jej napisania.

Trylogii Sienkiewicza przyświeca hasło: „Ku pokrzepieniu serc”, dzieło Jana Łady dodaje do tego: „I ku przestrodze”.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1267979140
Tytuł: W nawiedzonym zamczysku
Autor: Łada Jan
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Redakcja: Grzegorczyk Jan
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 488
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-07-06
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 48 x 164 x 239
Indeks: 38528811
średnia 4,9
5
20
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
16-10-2022 o godz 23:12 przez: Anna Błaszkiewicz | Zweryfikowany zakup
Jan Łada (Jan Gnatowski) zabrał mnie w wiek XVII i zapoznał z dwoma zwaśnionymi rodami Miśniakowskich i Turobojskich. Nieprzypadkowo umieścił miejsce akcji na Wołyniu, w dawnych granicach Rzeczypospolitej. Sporą część powieści poświęcił wolnościom szlacheckim, zwyczajom kozackim, honorowi czy ówczesnym wierzeniom wplecionym w elementy fantasy. Według epilogu „W nawiedzonym zamczysku” to prequel do sienkiewiczowskiej trylogii i rzeczywiście widać tu sporo podobieństw. Czytałam z zainteresowaniem tę historię; w podobny sposób polskie dzieje opisuje Elżbieta Cherezińska, której pióro uwielbiam. A do Łady pewnie wrócę; czytałam same pozytywne opinie o jego twórczości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2022 o godz 16:14 przez: Maciej | Zweryfikowany zakup
Książka trudna że względu na to że jest to wznowienie dzieła sprzed lat. Jednak warto się z nią zapoznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2021 o godz 11:51 przez: Grażyna | Zweryfikowany zakup
Fajna,przygodowa historia lekka na wakacje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2022 o godz 17:41 przez: Karola92
Ku przestrodze W 1914 roku zaczęła ukazywać się w odcinkach w "Słowie", wydana w 1925, roku śmierci pisarza przez Gebethnera i Wolffa. Dwukrotnie w historii książki Jana Łady zostały niedocenione. W międzywojniu przez zaniedbania w edycji i przez zaściankowe poglądy polskiej krytyki, która nie potrafiła docenić dzieł wartych uwagi w światowej literaturze popularnej. I po wojnie, gdy zostały wciągnięte na listę ksiąg zakazanych i usunięte z bibliotek, uznane za nośnik wstecznictwa. Teraz w ręce czytelników wydawnictwo Zysk i S-ka oddaje odświeżoną, ulepszoną, tylko pod względem językowym, wersję "W zaklętym zamczysku". Jest to swojego rodzaju biały kruk, dlatego warto nabyć tę powieść i przeczytać, bo uwierzcie mi, warto ! Wołyń, lata 1633-1635, przeddzień wojny domowej z Kozakami, rotmistrz Kazimierz Miśniakowski wraca do domu, do zamku Horodyszcze, z wojny. W drodze napotka piękną Motrę, piękną dziewczynę, przez innych uznawana za wiedźmę, z którą jego los zwiąże się do końca, a także śliczną, uroczą młodą pannę, Hanię, w której Kazimierz zakocha się od razu, lecz ich miłość z góry skazana jest na nieszczęście, bowiem pochodzą z rodów, które od lat żyją w niezgodzie i wielką nienawiścią do siebie pałając. Czy miłość Kazimierza i Hanny okaże się silniejsza od nienawiści rodów Miśniakowskich i Turobojskich, czy dobro zwycięży? Tego dowiesz się sięgając po tę wspaniałą, pełną zaskoczeń powieść ! "W nawiedzonym zamczysku" jest powieścią napisaną z rozmachem, zawierającą elementy fantastyczne, nadprzyrodzone, takie jak duchy, stare wierzenia, czary, uroki; prócz tego autor wspaniale kreśli krajobraz Wołynia i panujących tam obyczajów, pory roku mijają ukazując piękno i dzikość stepów. Warte uwagi jest także grono bohaterów, zaczynając od głównego, czyli Kazimierza, który jest ideałem mężczyzny, żołnierza, odważny, honorowy, oddający serce tylko jednej wybrance, będąc jej wierny w każdej sekundzie, Hanna, młode dziewczę, które w szybkim czasie zmuszone jest dorosnąć, dojrzeć, także odważna i dla miłości, dla ukochanego, dla jego bezpieczeństwa gotowa oddać swą wolność prawdziwemu diabłu, mowa tu o Szczepanie Turobojskim, który prawdziwie jest negatywnym bohaterem, którego nie dla się lubić, ani zrozumieć jego postępowania, zło wcielone, którego los w powieści ostatecznie nagradza odpowiednio do jego czynów, Walek - niezwykły młodzieniec, chłop prosty, ale widzący więcej niż zwykły śmiertelnik, ojciec Symforian, bernardyn, który na wszelkie sposoby próbuje pogodzić zwaśnione rody, sympatyczny i sprytny niczym sienkiewiczowski Zagłoba, jak także Kozak Jurko, odważny, waleczny, ale honorowy. I bohater nieożywiony, będący tłem dla wydarzeń fabularnych, czyli zamek Horodyszcze, nawiedzony przez duchy, w którym to Kazimierz będzie musiał pokonać rodową klątwę. "Zaślepiony naród, co Boga ma wciąż na ustach, a krzywdą braci swej żyje! Nie jesteście gorsi od innych, ale jako i innych nie przekonam was, wiem! Groch o ścianę! Dajmy temu pokój! " Nie można tu zapomnieć o bohaterze zbiorowym tej powieści, a mianowicie polskiej szlachcie, której obraz idealnie oddaje tu Jan Łada. Z obrazu tego wyłaniają się pieniacze, gotowi do wszelkiej rozróby, wpierw chwytający za szablę, a potem myślący o skutkach swoich działań, zapalczywi, pamiętliwi, swarliwi, nawet między sobą, lubiący popić i pojeść, ale także dobroduszni, gotowi życie oddać za przyjaciół, waleczni, broniący swoich bliskich, kraju, wartości, honorowi, choć czasem zapominający o tym w swej zapalczywości. "Zaprawdę biada tej Rzeczypospolitej, w której zamiast chrześcijańskiego narodu mieszka jakby stado wilcze, pożerające się bez litości między sobą." "W nawiedzonym zamczysku" to piękna, porywająca i mądra powieść. Warto czytać książki, które czegoś nas uczą, a w tym przypadku uczą i przestrzegają. Bowiem opowieść ta przestrzega przed marnowaniem życia na nienawiść, wzajemne niesnaski, bezsensowne spory, przestrzega przed życiem bez miłosierdzia, umiejętności wybaczania, bez dobra w sercu, przed życiem w chciwości, żądzy władzy i bogactwa, w ucisku słabych i biednych, w krzywdzie, a nawet śmierci innych. Albowiem kara za takie złe życie czeka straszliwa, czego dowodem są przodkowie Kazimierza w tej historii. Polecam Wam z całego serducha tę powieść, ja jestem zachwycona, zauroczona i szczęśliwa, że mogłam przeczytać tę perłę polskiej literatury. Dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka za tę możliwość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2021 o godz 10:40 przez: Pi
"W nawiedzonym zamczysku" okazało się opowieścią inną, niż się spodziewałam. Myślę, że każdy, kto sięga po tę książkę, powinien wiedzieć, że NIE JEST TO OPOWIEŚĆ O DUCHACH i NIE JEST TO GROZA. Więc czym jest? Można powiedzieć, że ma znamiona fantastyki historycznej, ale przede wszystkim, to HISTORIA KONTUSZA I SZABLI (co zresztą wydawca napisał z tyłu na okładce, ale ja i tak miałam inną wizję i się tym nie przejęłam - a więc zachęcam do wzięcia sobie do serca tej informacji, bo to informacja niesamowicie istotna). Jan Łada osadził opisywane wydarzenia na Wołyniu w latach 1633-1635 i mamy tu wiele historycznych odniesień, moc szlacheckości i od groma potyczek. Kręgosłupem tej powieści jest nienawiść panująca między dwoma zwaśnionymi rodami Miśniakowskich i Turobojskich, a nasz główny bohater Kazimierz z Miśniakowskich oczywiście zakochuje się w Hani z Turobojskich (afera niczym z "Romea i Julii"). Ta miłość jest paliwem napędowym i głównym wątkiem i (szczerze powiedziawszy) jest też najsłabszym elementem. Ja ogólnie źle znoszę wszelkie romanse, ale te wyidealizowane zwłaszcza kują mnie po oczach. Kazimierz i Hania są to bohaterowie wydmuszki. On rycerz "na białym koniu", ona anielica-dziewica, dziecię złem nieskalane, czyste, wzdychające i mdlejące niczym Danusia w "Krzyżakach"... tylko bardziej. Sceny z ich wspólnym udziałem są nieprawdopodobne, jak np. ta z wilkami, gdzie w sytuacji wielkiego zagrożenia rzucają patetycznymi słowami i Hania jeszcze ewentualnie omdlewa. Lecz oni, to oni, a ja mam przecież bohaterów, których z miejsca polubiłam. Motra i Walek, których niestety nie jest tak dużo, jakbym sobie tego życzyła, to chyba najbardziej ludzkie postaci i jednocześnie najciekawsze. Motra, którą oskarżają o czary, a która kocha Kazimierza (a on idiota woli nijaką Hanię) i która wiele razy wyciąga go z opresji pozsiada w sobie taką magię, takie przyciąganie i taką prawdziwość, że rekompensuje z powodzeniem płaskość głównych bohaterów. Walek zaś jest osobnikiem tajemniczym, uchodzącym za wariata, ale mądrego wariata, który rozmawia z duchami. Wielki potencjał drzemiący w tej postaci niestety nie został należycie wykorzystany, ale zaręczam, że tam gdzie Walek, tam jest ciekawie. Książka ta jest niesamowicie podobna do siękiewiczowskiej trylogii, lub do wspomnianych już "Krzyżaków". Są w niej momenty lepsze i gorsze, ale UWAGA warto ją poznać, bo to nasza narodowa spuścizna i ciekawy obraz dawnych dziejów. Bardzo podobała mi się część pierwsza, czyli "NOC KUPAŁY", w której mamy folklor, pogaństwo, ale i ścierające się z nim wartości chrześcijańskie. No i jest Motra, kobieta, której los ostatecznie mnie złamał. Bardzo tragiczna postać, a pocałunek Kazimierza należał jej się jak psu kość... ale Kazimierz... cóż... nie zasłużył na miłość takiej kobiety ABSOLUTNIE. Wrócę jeszcze na chwilę do duchów, których jest tu bardzo mało, a który pojawiają się na końcu i ... no właśnie - rozwiązują pewien problem Kazimierza. Uważam, że to trochę nazbyt proste, ale pisarz swoją wizję miał... Jeśli zaś chodzi o samo zamczysko, to nie przywiązujcie się do niego, bo nie jest ono głównym tłem, a raczej wracamy do niego rzadko i na chwilę. Na uwagę zasługują opisy i styl, który jest taki dawny, taki "niedzisiejszy" ale przez to interesujący, piękny i kuszący. To opowieść, która miała podnosić na duchu i przestrzegać przed nienawiścią. Jan Łada stworzył działo potrzebne ludziom i jest to nasza spuścizna - trzeba ją poznać, a przynajmniej o niej wiedzieć. "W nawiedzonym zamczysku" nie jest powieścią idealną, zwłaszcza dla czytelnika współczesnego, ale jest powieścią ciekawą ze względu na historię, ale i na autora, który był zakazany w PRLu, a którego biografia potrafi zadziwić i zachwycić - na końcu książki znajdziecie notę o nim OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA. Jestem wdzięczna Wydawnictwu Zysk i S-ka za wznowienie tego pisarza, bo jesteśmy mu to winni. To nazwisko powinno być w Polsce znane i szanowane. Jan Łada wplatał w swoje opowieści element nadprzyrodzony, co w czasach, gdy wydawał, spotykało się z krytyką, ale teraz jest raczej zaletą. Ponadto książka została znakomicie wydana. Piękna okładka, obwoluta, papier - prezentuje się wybornie i przyciąga oko. KLĄTWY, które dostajemy w spadku. 7/10 Wydawnictwo Zysk i S-ka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2021 o godz 11:22 przez: k.tomzynska
Gdy zobaczyłam, że „W zaklętym zamczysku” powraca pod zmienionym tytułem na „W nawiedzonym zamczysku” wiedziałam, że nie może tej książki zabraknąć na mojej liście książek do przeczytania. Przez wielu uznawana jest za swoistego „białego kruka”, a sama szukałam jej wiele lat w wersji papierowej (chociaż w ostatnim czasie ciężko było dostać także ebook). Książki Jana Łady za czasów PRL-u były wycofywane i usuwane. Dopiero niedawno zaczęto na nowo je wydawać z czego bardzo się cieszę. Zacznijmy od tego, że jeżeli sądzicie, że „W nawiedzonym zamczysku” znajdziecie historię o duchach to jesteście w ogromnym błędzie. Ks Jan Gnatowski bo tak naprawdę nazywa się autor (Jan Łada to jego pseudonim) stworzył swoisty prolog do Sienkiewiczowskiej Trylogii. Za sprawą akcji przenosimy się do 1633 roku na Wołyń, gdzie za chwilę rozpocząć ma się wojna domowa z Kozakami, a duchy pojawiają się w ilości minimalnej. Styl pisana autora dla współczesnego czytelnika może wydać się specyficzny, dlatego został on zredagowany i przystosowany dla niego. Jednak zachowano piękne słownictwo, które zdecydowanie zachęca do czytania. Jest to powieść historyczna z elementami fantastyki i romansu. Autor „funduje” nam opisy dwóch zwaśnionych rodów i historie niczym z „Romea i Julii”. Tak naprawdę miłość pomiędzy Kazimierzem i Hanią jest motorem napędowym powieści. Jednak relacja ta, a raczej jej opisy nie do końca przypadły mi do gustu. Zachowanie tej dwójki wydaje się być nie do końca racjonalne w wielu momentach… Ale miłość rządzi się swoimi prawami, więc możemy im to wybaczyć. Pozostali bohaterowie byli za to bardziej ludzcy i ciekawi. Matra prawdziwa tragiczna postać, Walek za to uchodzi za wariata i jest dość tajemniczą postacią. Sama fabuła cechuje się szybkim tempem i niezwykle ciekawą akcją. Możemy zapoznać się z wieloma ciekawymi opisami obrzędów pogańskich, folkloru i ścierających się z nimi obrzędów chrześcijańskich. Do tego otrzymujemy także mity, legendy, wilkołaki, upiory, bitwy i duchy, których akurat jest tutaj mało, a zamek stanowi jedynie tło dla całej historii. Na szczególną pochwałę zasługuje także wydanie - twarda okładka i piękna obwoluta. Cieszę się, że Wydawnictwo Zysk i S-ka podjęło się wydania tej książki na nowo. Mam nadzieję, że wielu czytelników sięgnie po „W nawiedzonym zamczysku”. Autor zasługuje na to, aby o nim pamiętać i docenić jego dzieła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-08-2021 o godz 12:18 przez: Ewelina
Przyznam się wam, że spodziewałam się nieco innej historii niż ta, którą tutaj znalazłam. Okładka bardziej jawiła mi się jako opowieść grozy, a tymczasem przeniosłam się do odległych lat tysiąc sześćset trzydzieści trzy do tysiąc sześćset trzydzieści pięć. Od razu domyśliłam się, że spotkam tu znajomą opowieść zaklętą w czasie. Od pierwszych stron czytałam starodawnymi sformułowaniami. Nawet zwroty do ludzi czy zwierząt były pięknie dopasowane do tych lat, które do tej pory znałam tylko z podręcznika od historii i języka polskiego. Dodam jednak, że gdyby w ten sposób były prowadzone szkolne podręczniki, to moje oceny byłyby znacznie wyższe:-) Ja znałam tą historię w oryginale, ale nie spodobała mi się tak jak ta. Tutaj aż sama zachęca do czytania, Pozostawia po sobie wiele niewiadomych, gdyż jest rozszerzoną wersją. Aż łaknie się tych przygód, choć powiem wam, że bardziej jawiły mi się jako głosy zza mgły. Opisy były bardzo emocjonalne ale bez wylewności. Byliśmy smutni, ale nie wywoływały w nas łez. Bardziej im współczułam. Nie próbowałam pocieszyć, gdyż czułam, że na nic nie mam tu wpływu. Jakby to wszystko już się wydarzyło, a tutaj było jedynie przypomnieniem. Jeśli ktokolwiek zna historię Romea i Julii, a tym bardziej, jeśli mu się ona podobała w oryginale, to tutaj będzie pod większym wrażeniem. Niby historia znana, ale odbierzecie ją jako zasłyszaną, opowiedzianą z drugich ust. Bardzo szybko sobie wszystko wyobrazimy, jak byśmy oglądali film. Ta książka posiada wersję mocno wzbogaconą. Tam gdzie osoba szła przez las, tutaj spotyka zwierzęta i robi rzeczy, których tam nie było. Tak jakby z opowiadania powstała prawdziwa owocna powieść. Ten sam przekaz, ale w szerszym gronie. Książka zawiera twardą oprawę znacznie większą od normalnego rozmiaru. Trzyma się bardzo wygodnie i w pewnym momencie można ją swobodnie odłożyć, bo zaraz się nie zamknie. To bardzo ułatwia czytanie i sprawia, że sama pozycja wydaje nam się milsza i bardziej przystępna. Pobudza wyobraźnię i dlatego ją polecam:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-10-2021 o godz 14:22 przez: Anonim
Książka zaskoczenie. Tak podsumowała bym ją jednym zdaniem. Nie spodziewałam się, że w czasach, gdy działy się powstania w Polsce, nasz kraj był pod zaborami, znalazł się ktoś, kto pisał książki o takiej tematyce. Jan Łada to tak naprawdę pseudonim artystyczny Jana Gnatowskiego urodzonego na Podolu 22 lipca 1855 roku – księdza, katechety, w końcu literata. „W nawiedzonym zamczysku” ukazało się w 1925 roku, był to też rok śmierci pisarza. Dla mnie ta lektura to nie tylko ciekawostka ale i literacka uczta. Bo oprócz ciekawej fabuły, gdzie historia miesza się z fantastyką i elementami grozy, gdzie postacie historyczne występują obok fikcyjnych – to jest to też dobry kawałek literatury, gdzie autor dba o piękno słowa, sformułowań, opisy postaci, widzianych zdarzeń. Zacząć trzeba od pytania, czy w ogóle lubicie Sienkiewicza, bo o tej książce mówi się, że to prequel „Ogniem i mieczem”. A że ja swego czasu zaczytywałam się w powieściach Sienkiewicza też szybko odnalazłam się w tej trochę starodawnej powieści.(w zaklętym zamczysku) stary tytuł. Jest rok 1633, akcja rozgrywa się na Wołyniu, w powietrzu czuć wojnę domową z Kozakami. Hanię i Kazimierza łączy nieszczęśliwa miłość, w tle dwa zwaśnione rody jak u Szekspira. To ta miłość determinuje wszystko, co ma miejsce w tej niesamowitej powieści. Ma ona zresztą specyficzny i ciekawy klimat. Mówi się o niej, że jest prekursorką powieści fantasy w Polsce. Aż trudno uwierzyć, że liczy sobie prawie 100 lat. Klimat budują opisy dawnych wierzeń, legend i mitów, obrzędów i zwyczajów, tajemniczych miejsc. Także przyroda odgrywa tu istotną rolę – buduje niesamowity nastrój. Są to w końcu bohaterowie, którzy do złudzenia przypominają mi postacie z kart Sienkiewiczowskich powieści. Nie zrażajcie się wiekiem książki: akcja przebiega wartko, fabuła wciąga, opisy są też ciekawe. Lektura jest pięknie wydana z twardą okładką i obwolutą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2021 o godz 18:50 przez: natala_reads
Szybkie tempo, zawrotna akcja, wątek romansu, genialne postacie. To wszystko w mocno oddaje książkę i to jakie mam przeczucia po jej przeczytaniu. W tej powieści jest wszystko co kocham w powieściach historycznych. Przepych, zajazdy, potyczki, pojedynki, bitwy, namiętność, porwania do tego upiory, wilkołaki, legendy, mity, stare budynki, ruiny i mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Nie mam słów na tę powieść, bo dla mnie jest genialna i cieszęsię, że w ostatnim czasie udaje mi się czytać tak dobre książki. Zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka historii która wciągnie i nie da o sobie zapomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Łada Jan

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Martwa woda
5/5
36,18 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya
4.8/5
33,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy
4.4/5
31,94 zł
45,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego