W krainie kolibrów (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Dwie kobiety. Argentyna pulsująca życiem. Wielkie nadzieje.

Latem 1863 roku Anna i Viktoria zaprzyjaźniają się na statku do Buenos Aires – ówczesnej ziemi obiecanej dla tysięcy Europejczyków. Młode kobiety dzieli prawie wszystko. Zakochana Viktoria płynie do swego męża Humberto, syna bogatego plantatora. Nie martwi się o swój los, rozkoszuje się luksusową podróżą, śmieje się głośno i odważnie patrzy życiu w oczy. Anna jest służącą – ma dołączyć do bliskich, którzy już od roku mieszkają w Argentynie. Jej serce wypełnia obawa przed nieznanym.

W odległym kraju, z którym obie kobiety wiążą wielkie nadzieje, ich drogi z początku się rozchodzą. Przyszłość Viktorii będzie pełna zaskoczeń, Annę zaś czekają złe wieści…

"W krainie kolibrów" to pierwszy tom żywiołowo opowiedzianej sagi rozgrywającej się na tle zapierającej dech argentyńskiej panoramy. Sofia Caspari zabierze Cię w podróż pełną dramatycznych zwrotów akcji, barwnych postaci i namiętnych historii miłosnych.

Tytuł: W krainie kolibrów
Autor: Caspari Sofia
Tłumaczenie: Filippi-Lechowska Paulina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 600
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-07-01
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 50 x 211 x 147
Indeks: 17159753
Kup, zrecenzuj i wygraj
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
19-03-2016 o godz 16:53 turkusowa sowa dodał recenzję:
"W krainie kolibrów" opowiada historię dwóch kobiet, które poznają się na statku płynącym do Argentyny. Obie z nich wypływają z rodzimego kraju - Niemiec do Nowego Świata z zupełnie innych powodów. Anna Weinbrenner - wywodząca się z niższej klasy społecznej, pragnie polepszyć swoje życie, a także zapewnić lepszy byt rodzinie. Ma wielkie nadzieje i oczekiwania co do ich przyszłego miejsca zamieszkania - wraz z braćmi marzą o posiadaniu swojej farmy i hodowli. Druga z bohaterek - Victoria Santos, reprezentuje wyższą klasę i udaje się do męża, który czeka już na nią wraz ze swoja rodziną w Argentynie.
Losy bohaterek przeplatają się ze sobą - Anna i Victoria w trakcie kilkumiesięcznego rejsu statkiem zaprzyjaźniają się. Dzięki przyjaciółce, Anna poznaje także na statku znajomego Victorii - Juliusa Meyera, który niezmiernie ją intryguje, a zarazem zawstydza. Mimo to, spędzają na statku miłe chwile w swoim towarzystwie, przeplatane chwilami grozy i zwątpienia.
Po przybyciu na nowy ląd okazuje się, że Argentyna nie jest tym wymarzonym krajem dla bohaterek powieści. Obie muszą zmagać się z przeciwnościami losu i trudnościami, jakie stawia przed nimi te państwo. Anna i Victoria rozpoczynają walkę o honor, przetrwanie i... miłość.

"I za to cię kocham. Za to, że przyjmujesz życie takim, jakie jest, że nie mędrkujesz, tylko po prostu idziesz do przodu".

"Miłość to naprawdę najlepszy nauczyciel języka".

Lektura i cała historia bardzo mnie urzekły. Nie spodziewałam się, że powieść o iberoamerykańskim świecie, przeplatanym historią i tamtejszymi wydarzeniami tak bardzo przypadnie mi do gustu. Wtrącenia hiszpańskich słówek, nazewnictwo, opisy przyrody, kraju, ludzi - to wszystko składa się na niesamowite doznania podczas czytania książki. Z łatwością można wyobrazić sobie piękną Argentynę i toczącą się tam akcję.

Same postaci w "W krainie kolibrów" są niebanalne i zapadają w pamięć. Każda z nich ma swój odmienny charakter, pokazuje nam swoje uczucia, przemyślenia. Wierzymy mocno, że takie osoby faktycznie mogły kiedyś podróżować do Ameryki Południowej w poszukiwaniu lepszego bytu. Można ich poniekąd przyrównać do ludzi we współczesnych czasach, także wyjeżdżających za granicę, aby osiągnąć coś więcej niż czasami mogą w naszym kraju.

Hołdy należą się także Paulinie Filippi-Lechowskiej za niesamowite umiejętności w tłumaczeniu książki. Osobiście błędy popełniane przez tłumaczy od razu zauważam i bardzo mi przeszkadzają w lekturze - zwłaszcza takie dosłowne tłumaczenia, które w naszym języku nie brzmią ładnie ani sensownie. Pani Paulina wykonała jednak mistrzowską pracę i myślę, że warto na przyszłość zwracać też uwagę na wszystkich ludzi, którzy przyczyniają się do tego, iż daną książkę możemy przeczytać :) (To chyba mój taki odchył zawodowy, gdyż z zawodu jestem m.in. tłumaczem :D)

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji czytać Sagi argentyńskiej, to koniecznie nadróbcie zaległości! Obiecuję, że nie pożałujecie! Saga ta świetnie też sprawdzi się jako prezent np. na zbliżający się Dzień Mamy!

"Ale tak właśnie bywa w życiu. Nie każdy otrzymuje to, na co liczył, ba, czasem nawet dostaje mniej".

www.turkusowa-sowa.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2016 o godz 07:53 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
Pierwszy tom tej niezwykłej sagi mocno przemówił do mnie, pobudzając moją wyobraźnię i owocując wieloma godzinami przyjemnego zaczytania (ponad sześćset stron wzruszającej historii). Z wielką łatwością odnalazłam się w jej argentyńskim klimacie, swobodnie poruszałam w niemal bajkowej scenerii, gdzie w ujmujący i wrażliwy sposób przedstawiono opisy ludzi, przyrody i miejsc. Książka napisana bardzo malowniczym i plastycznym językiem. Barwny styl, piękne zobrazowania, naturalne dialogi, intrygująca fabuła, powodują, że nie możemy oderwać się od powieści. Dzięki ciepłej i dbającej o szczegóły narracji, doskonale potrafimy wczuć się w opowiadane wyjątkowe historie i z pełnym zaangażowaniem towarzyszyć bohaterom w ich burzliwych i niebezpiecznych perypetiach życiowych. Bardzo lubię, kiedy w książce zawiera się tak wiele meandrów ludzkich losów i towarzyszących im silnych emocji, przedstawionych w szerokiej palecie różnorodnych barw. Autorka umiejętnie przywołuje radość, szczęście i satysfakcję, ale także tragedie, rozpacz i troski. Sofia Caspari proponuje nam nie tylko bardzo nastrojową, wielopokoleniową sagę kilku rodzin, których losy wzajemnie przenikają i uzupełniają się. Ale również wyprawę do pulsującej życiem Argentyny, lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku, źródła ogromnej europejskiej nadziei emigracyjnej, kraju wielkich kontrastów, przeludnionych i dzikich przyrodniczo terenów, ubogich dzielnic miast i bogatych plantacji, różnic klasowych i etnicznych.

Książka "W krainie kolibrów" dynamicznie prowadzi nas po fascynujących przeżyciach dwóch głównych postaci, Anny i Victorii. Bohaterki zostały bardzo ciekawie sportretowane, to wyjątkowo silne i barwne osobowości, o odmiennych temperamentach i wywodzące się z różnych środowisk. Ich historie stają się bliskie sercom czytelników, niemal natychmiast pozyskują naszą sympatię, z wielkim zaangażowaniem śledzimy intrygujące zdarzenia w ich życiu i nagłe zwroty akcji. Obie kobiety zostają mocno doświadczone przez los, jednak ogromnym duchem walki, silną wolą i pełną determinacją, starają się odmienić niekorzystne znaki przeznaczenia. Jesteśmy pod urokiem odwagi kobiet, brania we własne ręce steru losu, pomimo wielu przeciwności podążania za głosem serca, trwania przy nadziei na dobre i szczęśliwe życie. Powieść o cudownej sile ludzkich marzeń, śmiałości w snuciu ambitnych planów, umiejętnym podsycaniu przeświadczenia we własne możliwości, mocnej wiary w pomyślną przyszłość i nieustannym poszukaniu swojego miejsca na ziemi. Autorka z dużym wyczuciem i zrozumieniem przybliża nam proces gojenia się ran duszy i roli jaką w nim odgrywają miłość, przyjaźń, zaufanie i zrozumienie. Wrażenie robi na nas mnogość wątków intrygującej fabuły, różnorodność doskonale wykreowanych także dalszych postaci, płynne zazębianie się przyczyn i skutków zdarzeń. Warto podkreślić wspaniałą oprawę graficzną książki pobudzającą nasze zmysły oraz bardzo dobre tłumaczenie podtrzymujące cudowny nastrój powieści. Porywająca, czarująca i bardzo klimatyczna saga argentyńska.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2016 o godz 10:21 Look for unique dodał recenzję:
Nie miałam nigdy jakiegoś wielkiego parcia na tę serię. Znałam ją tylko z ładnych okładek i nawet nigdy nie zainteresowałam się jej tematyką… Ale w pewnym momencie pojawiła się propozycja by po nią sięgnąć i w końcu przeczytałam o czym opowiada. No a ja jako historyk z pasji, miałam nie sięgnąć po XIX wieczną Argentynę? Za kogo mnie macie?

Latem 1863 roku Anna i Viktoria zaprzyjaźniają się na statku do Buenos Aires – ówczesnej ziemi obiecanej dla tysięcy Europejczyków. Młode kobiety dzieli prawie wszystko. Zakochana Viktoria płynie do swego męża Humberto, syna bogatego plantatora. Nie martwi się o swój los, rozkoszuje się luksusową podróżą, śmieje się głośno i odważnie patrzy życiu w oczy. Anna jest służącą – ma dołączyć do bliskich, którzy już od roku mieszkają w Argentynie. Jej serce wypełnia obawa przed nieznanym.
W odległym kraju, z którym obie kobiety wiążą wielkie nadzieje, ich drogi z początku się rozchodzą. Przyszłość Viktorii będzie pełna zaskoczeń, Annę zaś czekają złe wieści… / znak.com.pl

Mamy do czynienia z dwiema głównymi bohaterkami, które poznajemy na samym początku książki na statku podążającym na daleki, nieznany kontynent. Zakładałam, bo tak wydawało mi się na początku powieści, że obie będą dość sucho przedstawione nie wnikając w ich psychikę ani uczucia. Jednak myliłam się, bo być może nie będziemy z Anną najlepszymi przyjaciółkami ale z Victorią stałyśmy się nierozłączne. Ale zacznijmy od początku: Anna wydawała się dość sztywną bohaterką a do tego zamknięta w pewnych ramach powieści obyczajowych, ale gdy fabuła nabrała tempa i jej charakter się rozwinął, stała się niezależną, młodą, inteligentną kobietą a jej serce zawsze było szczere i pełne ciepła, przypominała mi taką zagubioną heroinę, która w końcu odnajduje swoje szczęście. Dalej, Victoria… Od momentu kiedy ją poznałam, wiedziałam, że jej temperament, buntownicza natura i bezczelność dadzą sobie świetnie radę na tej dzikiej ziemi i nie pomyliłam się, bo zakończenie spełniło moje najśmielsze oczekiwania. Do tego doszły jeszcze inne charaktery, jednak jest ich tyle i są tak barwne, że musiałabym o tym napisać kolejną powieść!

Jeśli zaś chodzi o przedstawioną w tej powieści historię, to mogę wam szczerze i otwarcie przyznać, że z początku było dla mnie trochę za spokojnie, dopiero wchodziłam w świat XIX wieku, dopiero poznawałam się z bohaterami i z atmosferą, więc było mi bardzo trudno przebrnąć przez pierwsze sto stron. Ale za to co się dzieje przez kolejne pięćset! Nie dość, że mamy bardzo dużo wątków romantycznych, tak naprawdę przeróżnych, bo każdy poznany bohater ma swoją odrębną opowieść; to pojawia się wątek zemsty, zahaczający o kryminał, dodajmy do tego jeszcze gangi argentyńskie i na sam koniec, walka o wolność Indiańskich plemion. Fabule niczego nie brak, bo ma wszystko to czego potrzebuje dobra książka obyczajowa dla kobiet, jednak problemem dla niektórych może okazać się melancholijny styl pisania autorki. Trzeba w niego wejść i trzeba po prostu się przyzwyczaić, jeśli tak się stanie to przeżyjecie coś niesamowitego.

Mówiąc o języku i stylu autorki, to muszę pochwalić ją za bardzo dobre wczucie się w XIX wiek i w dialogi, które brzmią bardzo realistycznie i są świetnie stylizowane na tamten okres. Bardzo dobre, czasami zbyt długie, ale za to jak barwne opisy krajobrazów i postaci, dają świetnie wyobrażenie o regionie Argentyny.

Reasumując: Początki bywają trudne. Ja to wiem i wie to każdy czytelnik, jednak jeśli w pewnym momencie wpadnie się w ten świat, to już się z niego nie wyjdzie. Bardzo dobrze skonstruowana i realistyczna powieść o XIX wieku, który wcale nie był taką sielanką jak się niektórym wydaje. Może Was przerazić melancholijność autorki, jednak mi osobiście wpadło to w czytelnicze oko i uważam, że jest bardzo oryginalne. Bohaterki potrafią skraść serce, a dobre zakończenie (przynajmniej dla niektórych), jest miłym podsumowaniem całego cierpienia, przez jakie przeszły postacie. Sięgam zaraz po drugą część!

https://kulturalnaszafa.wordpress.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-02-2016 o godz 14:52 maw_reads dodał recenzję:
W krainie kolibrów jest jedną z tych książek, na które zwraca się uwagę głównie przez okładkę. Zawsze w takich przypadkach ciekawi mnie osoba, która tworzy tak piękne obwoluty. Jestem pod ogromnym wrażeniem projektu pani Elizy Luty. Nie mogę się napatrzeć na całą Serię argentyńską! Jest piękna. Czy pierwszy tom jest równie piękny wewnętrznie jak i zewnętrznie?

Jest rok 1863. Anna Weinbrenner wyrusza w podróż do Argentyny, na miejscu czeka na nią rodzina. Wyruszyli oni nieco szybciej, gdyż nadarzyła się okazja do nabycia ziemi idealnej pod uprawę. To idealna szansa aby w końcu odbić się od dna i osiągnąć coś więcej. Na statku poznaje Viktorię, która płynie do swojego męża Humbertusa. Należy on do cenionej i bogatej rodziny Santos. Kobiety, mimo, że różni ich niemal wszystko zaprzyjaźniają się. Żadna z nich nie wie, jak potoczą się ich losy w Nowym Świecie. Pełna obaw Anna, oraz nie zamartwiająca się niczym Viktoria nie zdają sobie sprawy jak wiele zmieni się w ich życiu. Niekoniecznie na lepsze.

Już od pierwszych stron książki wiedziałam, że będzie to piękna historia. Na początku było mi trochę ciężko połapać się kto jest kim, gdyż dostajemy naprawdę wielu bohaterów pobocznych, którzy odgrywają ogromną rolę w całej opowieści. Jednak szybko udało mi się wgryźć w całość i dalej poszło już gładko. Trudno mi wybrać jedną kategorię, do której mogłabym dopasować tę książkę. Na pewno jest literaturą kobiecą z dużą dawką historii. Same fakty historyczne podane są czytelnikowi w bardzo przystępny sposób, co niezmiernie mnie cieszy, gdyż nie jestem fanką nudnych i przydługich esejów historycznych. Mogłabym też uznać, że W krainie kolibrów jest pozycją przygodową. Mamy tu wiele wątków podróży, podczas których bohaterowie napotykają na swoich drogach np. plemiona indiańskie. Nie brakuje też akcji, pogoni i strzelanin co prawda pojawiają się dopiero pod koniec książki ale są i wzbudzają wiele emocji! Każda z nas znajdzie więc coś dla siebie.

Może trochę o głównych bohaterach. Anna, która stała się moją ulubioną postacią jest niesamowicie odważną, dzielną i silną kobietą. Zaimponowała mi swoją postawą chociaż zdarzyło jej się kilka wpadek i nie raz miałam ochotę w głos krzyczeć aby stuknęła się w głowę. Chciałabym aby Anna została moją przyjaciółką, takich ludzi jak ona nie często można spotkać na swojej drodze. Viktoria z kolei jest tą gorszą z przyjaciółek. Zawistna, egoistyczna i nieco próżna. Na szczęście przechodzi wewnętrzną przemianę, dorasta i staje się bardziej znośna. Oczywiście, pojawiają się też przystojni dżentelmeni, którzy mogą zostać potencjalnymi kandydatami na naszych literackich mężów, jednak przyjemność odkrywania ich pozostawię Wam. ;) Nie wyobrażam sobie by w książce nie pojawił się ktoś, kto budzi niechęć czytelnika. Musi pojawić się chociaż jedna taka postać, w tym wypadku jest ich znacznie więcej! Jak pisałam już wcześniej autorka wprowadziła do powieści wielu bohaterów pobocznych, których albo kochamy, nienawidzimy, czujemy wobec nich strach i odrazę, lub kochamy i po cichu domagamy się więcej.

Mogło by się wydawać, że pierwszy tom Sagi argentyńskiej jest przepełniony optymizmem, barwnymi opisami cudownego życia bogatych i wesołym nowym początku tych nieco biedniejszych. Nic bardziej mylnego. W krainie kolibrów przedstawia realistyczny obraz życia emigrantów w Nowym Świecie. Możemy zobaczyć, jak oczekiwania i marzenia bezlitośnie ścierają się z rzeczywistością. Nie wszystko, co opowiadano przed podróżą okazuję się prawdą, większość emigrantów upada jeszcze niżej niż sięgają ich najgorsze obawy. Ale nawet rodziny, którym się powiodło nie mogą być do końce pewni swego. Dostajemy tu ogromną liczbę intryg, oszustw, brudnych interesów, niespodziewanych zwrotów akcji i bolesnych rozczarowań. Jednak, żeby nie było tak ponuro należy dodać, że mimo wszystkich przeciwności losu można dostrzec też te szczęśliwe chwile i jest ich naprawdę sporo. W końcu to historia o prawdziwej, pięknej i bezwarunkowej miłości, dla której jest się w stanie zrobić dosłownie wszystko.

Powieść ta napisana jest cudownym językiem. Chociaż jedna rzecz niesamowicie mi przeszkadzała, mianowicie używanie słowa patrzyć, zamiast patrzeć. Zdaję sobie sprawę, ze obie te formy są poprawne. Nie mogę się jednak przyzwyczaić i bardzo rzucało mi się to w oczy. W każdym razie, całość trafiła w mój gust. Może za sprawą czasów, w których została osadzona akcja, może przez nieznane mi dotąd zwyczaje i całkiem nową kulturę. Jak już wspominałam nie raz, do tej pory unikałam jak ognia książek historycznych, naiwnie sądząc, że każda z nich ma w sobie elementy wojenne, których szczerze nie znosiłam, ale i do tego zaczynam się przekonywać...

Jestem zauroczona książką Sofii Caspari. Wybrałam się dzięki niej w piękną literacką podróż, z której nie chcę wracać. Na szczęście jeszcze nie muszę. Na półce czekają na mnie dwa kolejne tomy Sagi argentyńskiej i właśnie zabieram się za drugi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2016 o godz 22:39 moni17a dodał recenzję:
Pracuje się z nim bardzo przyjemnie. Doskonale radzi sobie nawet z dużymi i opornymi zagnieceniami dzięki użyciu pary. Ma blokadę kapania, co jest ogromnym plusem - moje poprzednie żelazko nie miało tak w praktyce banalnej funkcji i nie raz zdarzyło mi się delikatnie "zakapać" uprasowaną właśnie koszulę męża. Dzięki termostatowi możemy utrzymać taką temperaturą jakiej pożądamy i bez problemu wyprasujemy każdy rodzaj tkaniny. Plusem jest świetna kolorystyka - każdy coś dla siebie wybierze. Trwałe, niedrogie a skuteczne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
12-11-2015 o godz 14:17 Książkowo czyta dodał recenzję:
Pod koniec czerwca bieżącego roku nakładem Wydawnictwa Otwarte ukazał się pierwszy tom sagi argentyńskiej autorstwa Sofii Caspari.
„W krainie kolibrów”, bo taki właśnie tytuł nosi pierwsza odsłona niniejszej sagi, to powieść niesamowicie wielowątkowa, napisana barwnym i przystępnym językiem.

Latem 1863 roku Anna Weibrenner wsiada na statek o nazwie Kosmos, by na jego międzypokładzie wyruszyć w podróż ku lepszemu życiu, a także na spotkanie z rodziną, która od roku przebywa już w Argentynie.

Na statku nasza bohaterka poznaje między innym bardzo ją intrygującego mężczyznę imieniem Julius oraz Viktorię, która jest jego dobrą znajomą.
Kobiety mimo, iż pochodzą z kompletnie odmiennych i nieprzystających do siebie światów podczas długiego i trudnego rejsu zaprzyjaźniają się.

Gdy statek przybija do Buenos Aires drogi trojga współpasażerów rejsu rozchodzą się.
Anna zastaje swoją rodzinę w dużo gorszej niż się spodziewała kondycji zarówno finansowej jak i fizycznej.
Niemieccy emigranci żyją właściwie w nędzy mimo, iż na tej ziemi obiecywano im możliwość rozpoczęcia nowego, lepszego życia…

Śledzimy losy Anny, która dokłada wszelkich starań, aby choć odrobinę poprawić sytuację swoich najbliższych. Nie jest to jednak łatwe, gdyż ojciec kobiety popadł w nałóg alkoholowy, matka i siostra są dosyć bierne w odniesieniu do realiów, w jakich żyją, a mąż Anny - Kaleb powoli gaśnie, gdyż od pewnego już czasu cierpi na suchoty.

Nasza bohaterka podejmuje się różnorodnych często męskich, a co za tym idzie ciężkich fizycznie zajęć. Nawet kiedy okazuje się, że jest w ciąży stara się tak długo jak tylko jest to możliwe ukrywać swój stan przed pracodawcą.
Niestety Kaleb umiera tuż przed narodzinami córeczki co jeszcze bardziej komplikuje życie Anny, ponieważ zostaje sama z małą dziewczynką i kilkuosobową rodziną do utrzymania…

Na kartach powieści spotykamy również ponownie Viktorię, której egzystencja wydaje się wręcz sielanką. Młoda kobieta żyje w przepychu i bogactwie na jednej z tzw estancji o nazwie Santa Celia.
Chociaż materialnie niczego jej nie brakuje czuje się ona bardzo samotna żyjąc pod jednym dachem z ciągle zajętym interesami teściem, jego wyrachowaną i niezwykle apodyktyczną żoną oraz swoim mężem Humbertem, który z kolei jest całkowicie uległy wobec swojej matki.

„W krainie kolibrów” to opowieść o marzeniach dotyczących lepszego życia, a także o determinacji w dążeniu do osiągnięcia tego celu pomimo wielu przeciwności i spadających na bohaterów nieszczęść. Książka mówi również o potrzebie kochania i bycia kochanym, które każdy z nas w sobie nosi, bez względu na status majątkowy czy społeczny. Sofia Caspari porusza w niej bardzo wiele różnych tematów takich jak np. emigracja w poszukiwaniu lepszych warunków życia, samotność, nędza, różnice klasowe czy etniczne i wiele, wiele innych, o których dowiecie się, gdy zajrzycie na karty tej książki.

Dodatkowym atutem powieści są bardzo umiejętnie wykreowane przez autorkę postacie, których wielorakie portrety psychologiczne są równie zajmujące, jak i cała zaprezentowana opowieść. Mimo, iż powieść jest obszerna składa się bowiem z ponad 600 stron czyta się ją płynnie i w miarę szybko.

Jeśli więc macie ochotę poczuć klimat XIX- wiecznej Argentyny, a mało tego zanurzyć się w pełną różnorodnych emocji i rodzinnych sekretów lekturę, w której wiele kwestii często ostatecznie nie wygląda tak, jak nam się początkowo wydaje ta książka zdecydowanie jest dla Was.

Polecam ten tytuł, a sama jestem aktualnie w trakcie lektury tomu II, który miał swoją premierę w drugiej połowie października. Jako ciekawostkę dodam, iż miałam przyjemność spotkać Sofię Caspari podczas tegorocznych 19 Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2015/11/w-poszukiwaniu-lepszego-jutra.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2015 o godz 10:20 Recenzje Ami. dodał recenzję:
Świat Sofii Caspari pochłonął mnie bez reszty.

Porwał i oczarował.

Z niekłamaną przyjemnością przepadłam w dzikiej i upalnej Argentynie.


"W krainie kolibrów" to pełnowymiarowa historia o ludziach, którzy uwierzyli w mit Nowego Świata. Mamy tu dziki kraj z całym jego pięknem i okrutnością, smutek, szczęście i nigdy nie gasnącą nadzieję. To powieść o emigracji, walce o lepsze życie i miłości. Książka-podróż, która zabiera nas do innego miejsca, do świata zupełnie nam nieznanego odległego o wiele lat.

Autorka bardzo sugestywnie przedstawiła tło obyczajowe i społeczne tamtych czasów z niezwykłą wrażliwością wplatając w nie również trochę historii regionu. Sofia Caspari to tak właściwie pseudonim Kirsten Schützhofer, autorki niemieckich poczytnych powieści historycznych, która wiele podróżowała po Ameryce Środkowej i Południowej - co niewątpliwie zaprocentowało w tej książce. Wyraźnie widać, że autorka włożyła ogrom pracy w dopracowanie tej historii. Nie ma tutaj miejsca na niedopowiedzenia czy nierozwiązane sytuacje. Sofia Caspari przemyślała całą powieść dzięki czemu cała fabuła zyskała ujmującą głębię.

Są takie książki, w których aż kipi od emocji, które są wiarygodne i które mają prawdziwy klimat. "W krainie kolibrów" to właśnie jedna z takich książek. Książek, które nie nudzą, a w ciekawy sposób przedstawiają wszystkie relacje między głównymi bohaterami. Całość ubarwiają niesamowite plenery argentyńskiej panoramy, które zapierają dech w piersiach i poruszają wyobraźnię. Sofia Caspari czaruje swoją opowieścią o pięknej miłości i jeszcze piękniejszej przyjaźni.

Chyba na dobre zakochałam się w sagach rodzinnych. Odpowiada mi styl, w jakim są pisane tego typu książki zręcznie portretujące życie bohaterów na przełomie nawet kilkudziesięciu lat. Uważam, że pod względem fabularnym ta powieść jest naprawdę świetna. Sofia Caspari potrafiła wciągnąć mnie w akcję tak mocno, że czytałam tę książkę dniami i nocami i przyznam, że nawet nie poczułam kiedy minęło te ponad 600 stron. Co we mnie po niej pozostanie? Niezwykły obraz życia w Argentynie, rozległe tereny, pustynie solne, zachwycające Andy, rdzenni mieszkańcy tego przepięknego kraju, lokalne potrawy i yerba mate. W tej książce jest naprawdę wszystko i wydaje mi się, że każda czytelnicza dusza znajdzie tu coś dla siebie. Niespodziewanie Caspari dołączyła do grona moich ulubieńców. Wierzę, że tom drugi, czyli Kraina Srebrnej Rzeki utrzyma poziom i mnie nie zawiedzie.

Chcesz przeczytać kilka słów ode mnie prosto do Ciebie na temat tej książki?

"W krainie kolibrów" w tłumaczeniu Pauliny Filippi-Lechowskiej zabierze Cię w podróż pełną dramatycznych zwrotów akcji, barwnych postaci i namiętnych historii miłosnych. Koniecznie zajrzyj do księgarni i skuś się na tę idealną lekturę opowiadającą o życiu równie barwnym co tętniąca słońcem Argentyna!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2015 o godz 20:57 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Tego lata postanowiłam dać przede wszystkim odpocząć...mojej wyobraźni. W dobie kultu ciała, biegu do udoskonalenia sylwetki, pokazywania nagich brzuchów na plaży, zupełnie zapomnieliśmy o tym, że nasz umysł też potrzebuje odpoczynku. Treningu, regeneracji. A wyobraźnia zbilansowanej książkowej diety, która pozwoli złagodzić stres, który zbieramy przez cały rok. Dlatego nie biegnę po upragnioną sylwetkę. Tym razem mam zamiar dać wakacje mojemu umysłowi. Dlatego postanowiłam zebrać wakacyjną literaturę, dzięki której leżąc na hamaku w rodzinnym domu, będę mogła się znaleźć gdzie tylko zechcę. Pierwszą podróż odbyłam do Argentyny.
Lata 70-te XIX wieku. Anna wyrusza w bardzo długą podróż do Argentyny. Na miejscu czeka na nią rodzina. Zachęceni przez agenta emigracyjnego wyprzedali cały swój majątek w Niemczech i wyruszyli do Buenos Aires w poszukiwaniu lepszego życia, bogactwa.
Na statku losy Anny na chwilę łączą się z bogatą i, jak się wtedy wydaje troszkę rozkapryszoną Victorią i przystojnym Juliusem. Po dotarciu na miejsce każdy z nich wyrusza w swoją stronę. W nowym domu na Annę czeka nie tylko rodzina, ale...wiele nie koniecznie pozytywnych niespodzianek. Victoria w nowym świecie czuje się bardzo samotna. Nie mogąc liczyć na męża szuka ukojenia w ramionach obcego mężczyzny. Julius natomiast nie może zapomnieć o Annie. Jego uczucia rozbudza przypadkowe spotkanie...
Od dwóch lat uczę się hiszpańskiego. Z lepszym lub gorszym rezultatem, zgłębiłam za to przy okazji kulturę krajów hiszpańskojęzycznych. Argentyna wydaje mi się być bardzo odległa, skrajnie egzotyczna. Widziałam ją raczej przez pryzmat ciągłego upału, ciemnoskórych przystojnych mężczyzn, brunetek o czekoladowych oczach i pitej całymi dniami yerba mate.
"W krainie kolibrów" pokazuje jednak kraj w zupełnie innym świetle. W sposób piękny, ale nie przegadany, opowiada historie zupełnie różnych ludzi, w miejscu, w którym życie płynie innym rytmem niż w Europie.
Książka doskonała na wakacje. Stanowczo przeznaczona jednak dla wymagającego czytelnika, któremu przy czytaniu towarzyszy nie tylko machinalne przewracanie kartek, ale również emocje. "W krainie kolibrów" to wspaniała podróż. Nie jest to jednak pobyt all inclusive. To raczej propozycja dla tych, którzy uwielbiają podróże z plecakiem, zaglądanie do domów tubylców. To książka, która wciąga i rozbudza te same emocje, które poruszają podróże w nieznane. Dla kochających czytelnicze przygody!
Lucyna Tomoń/ http://today-ornever.blogspot.com/2015/06/w-krainie-kolibrow-sofia-caspari.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rywalka Jones Sandie
27,68 zł
30,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak mogłaś Perks Heidi
29,49 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.