W cieniu paproci (okładka  miękka, 04.2018)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 32,22 zł

32,22 zł 37,90 zł (-14%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

O samotności i miłości, o przegranych bitwach i wygranych wojnach

Adam to artysta malarz, który nie opuszcza swojego mieszkania-pracowni. Jedyną wartością, jaką wyznaje, jest sztuka, nic poza nią. Pewnego dnia do jego mieszkania wkracza szalona nastolatka Niki, która pod pretekstem akcji organizowanej przez jej liceum zmienia żarówki, a jednocześnie wprowadza sporo zamieszania w życie Adama. I prowokuje zmiany, których on zupełnie się nie spodziewa…

Maria, dojrzała kobieta, mieszkająca ze swoją matką, przez całe dorosłe życie pielęgnowała pamięć po swojej młodzieńczej miłości do Jana. Po latach odkrywa tajemnicę jego zniknięcia…

I Adam, i Maria – widzący siebie czasem nawzajem w oknach kamienicy podczas długich, bezsennych nocy – borykają się z samotnością, która w nich wrosła, jak im się zdaje, już na zawsze. Ale czy rzeczywiście na zawsze?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1186854289
Tytuł: W cieniu paproci
Autor: Stelmasik Anika
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 556
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-30
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 50 x 144 x 207
Indeks: 25510706
średnia 4,5
5
5
4
2
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
31-08-2021 o godz 12:27 przez: Jagoda101 | Zweryfikowany zakup
Cudowna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-06-2018 o godz 10:09 przez: Cantata
Już po pierwszych kilku zdaniach wiedziałam, że będę mieć duży problem z tą pozycją. Jak doskonale wiecie czynnikiem, który ma ogromny wpływ na mój odbiór książki jest długość i jakość opisów. Tutaj już na wstępie powitało mnie niezwykle kwieciste, rozbudowane (wręcz rozbuchane) zdanie bardziej pasujące do epopei narodowej niż współczesnej książki obyczajowej. Jednak jak na mnie przystało niezrażona parłam do przodu. Teraz, już po przeczytaniu książki, muszę sobie pogratulować mojej cierpliwości i wytrwałości. To dzięki niej odłożyłam na półkę książkę, która wywarła na mnie niesamowite wrażenie, książkę o której długo nie zapomnę, a za kilka lat, jak osiągnę wiek jej bohaterów, przeczytam jeszcze raz by sprawdzić, czy inaczej ją odbieram. "W cieniu paproci" to wspaniała, ponadczasowa powieść dla każdego czytelnika. Adam jest malarzem, Adam jest inwalidą jeżdżącym na wózku, Adam jest samotny, jego jedynym towarzystwem są sztalugi i butelka wódki. Pewnego dnia do jego drzwi puka siedemnastoletnia licealistka Nika. Pod pozorem wymiany żarówek na energooszczędne udaje jej się wejść do mieszkania artysty. Zafascynowana zarówno obrazami jak i osobowością mężczyzny zaczyna go codziennie odwiedzać, często zabierając ze sobą młodszą siostrę- Kasię. Maria jest pielęgniarką w domu starości, Maria pogrzebała swoją miłość, Maria jest samotna a jej jedynymi towarzyszkami są piękna paproć i rozgoryczona rodzicielka. Pewnego dnia matka dziewczyny wyznaje jej prawdę o zmarłym narzeczonym. Dziewczyna nie może jej wybaczyć faktu, że to przez nią nie ułożyła sobie życia. Czy tej dwójce ludzi będzie jeszcze dane zaznać miłości? Muszę przyznać, że tak pięknej książki o samotności, jeszcze nie czytałam, a wierzcie mi jest to temat dość często wykorzystywany w powieściach. Moje zaskoczenie dodatkowo potęguje fakt, że "W cieniu paproci" jest debiutem literackim Aniki Stelmasik, projektantki wnętrz z Koła. Lata pracy w zawodzie architekta przestrzeni sprawiły, że również wykreowanie ciekawych, barwnych i rzeczywistych postaci przyszło autorce z łatwością. Chociaż rozgoryczeni, często zastygli we własnym uporze i pozbawieni nadziei na przyszłość nie poddali się. Często książkowi bohaterowie liczą na to, że miłość jeszcze przyjdzie, zły los się odmieni, pieniądze czy sława spadną z nieba. Postaci Stelmasik są osobami, którym udało się pogodzić z porażką i własnym, często smutnym czy nawet tragicznym losem. Adam, sparaliżowany od pasa w dół, wie, że już nigdy nie będzie chodził. Po latach udało mu się zaakceptować chorobę, wziąć ją na klatę. Odsunął od siebie marzenia o założeniu rodziny i choć żył w samotności to to życie na swój sposób celebrował, ukazywał jego piękno w obrazach. I choć odsunął się od ludzi to nadal wyglądał przez okno ciekaw świata i zachodzących w nim zmian. Z kolei Maria, która za przyczyną matki, zmuszona była do rozstania z narzeczonym, całe życie poświęciła na pamiętaniu o nim. Dzień w dzień wystawiała na balkon paproć mającą wskazać mu drogę do domu. To kobieta, która choć się przystosowała i egzystowała wśród ludzi, pogodziła się z własnym losem to "była martwa za życia". Choć książka ta jest napisana z dużą dawką humoru, choć wprowadzenie postaci Niki i jej przyjaciół jest z pewnością zabawne i rozładowujące napiętą atmosferę to czytelnik nadal czuje mocny, wręcz duszny klimat powieści. We mnie narodził się ogromny smutek, który autorka stopniowo ujarzmiała za pomocą drobnych gestów i słów naszych głównych bohaterów. Bo wbrew pozorom szczęście nie przychodzi znikąd, sami musimy na nie zapracować i walczyć by je utrzymać. "W cieniu paproci" to książka dojrzała i przeznaczona dla dojrzałych czytelników. Nie znaczy to jednak, że musimy osiągnąć jakiś próg wiekowy by móc po nią sięgnąć. Chodzi mi o dojrzałość emocjonalną, którą musimy posiadać by tę powieść zrozumieć. Z pewnością nastolatkowie, którzy zaśmieją się na amen czytając o perypetiach Niki, nie znajdą w sobie wyrozumiałości dla 40 czy 50 letnich głównych bohaterów książki, którzy w skrytości ducha marzą o miłości. Autorka z pewnością napisała dzieło, które można nazwać monumentalnym. I nie chodzi tylko o samą objętość, choć i tutaj jest grubo bo ponad 550 stron. O monumentalności tej powieści stanowi język, którym została napisana, język który bardziej pasuje do ambitnych amerykańskich powieści psychologicznych niż, skierowanej głównie do kobiet, polskiej powieści obyczajowej. I paradoksalnie to właśnie ten styl, może sprawić, że książka straci odbiorców. Jest on zbyt ambitny dla większości czytelników, a polskie "kury domowe", które zachęcone okładką skuszą się na tę powieść mogą być srodze zawiedzione. Jest to z pewnością książka dla bardziej wymagających i mających czas na analizę psychiki naszych bohaterów, czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-05-2018 o godz 21:06 przez: Anonim
Przyznam szczerze, że na samym początku nie wiedziałam, czego tak naprawdę oczekuję od tej książki. Znaczy się, miałam nadzieję, że będzie jedyna w swoim rodzaju, a bohaterowie tej opowieści zachwycą mnie swoimi unikalnymi cechami, zresztą nie pomyliłam się zbytnio i znalazłam w niej to, czego od dawna szukałam w tego typu opowieściach. Już na samym początku dostrzegłam przyjemny w odbiorze styl autorki, dzięki czemu przebrnęłam przez całość w dosłownie ekspresowym tempie. Sam pomysł na napisanie tego typu książki jest według mnie świetny i mimo iż w paru innych opowieściach spotkałam się z motywem niepełnosprawnego głównego bohatera, to "W cieniu paproci" różni się od nich pod każdym względem i już teraz mogę powiedzieć, że jest jedną z lepszych książek z literatury obyczajowej, jakie do tej pory miałam okazję poznać. Adam od zawsze był bardzo dobrym obserwatorem. Mimo iż nie wychodził z swojego mieszkania, wiedział bardzo dużo o widzianych z okna ludziach, znał ich upodobania i najdziwniejsze nawyki. Miał także smykałkę do malarstwa i całymi dniami potrafił malować obraz, jednak nienawidził dzielić się z innymi swoją sztuką. Z racji, że był niepełnosprawny, było mu znacznie trudniej funkcjonować w społeczeństwie, zrobić zakupy, czy wyjść na spacer, jednak nie martwiło go to zbytnio. Z natury był samotnikiem i czuł się dobrze w czterech ścianach swojego mieszkania. Za każdym razem mógł liczyć na pomoc pana Wiesława, który nie tylko robił za niego zakupy, lecz także częstował go przygotowanymi przez jego żonę potrawami. Jednak pewnego dnia życie Adama ulega zmianie, a wszystko to za sprawą pewnej ubierającej się na czarno nastolatki, która wplątała się w jego codzienność pod pretekstem akcji ochrony środowiska wprowadzonej przez jej liceum. Szybko jednak okazuje się, że to ona jest powodem wielu zmian, których główny bohater tej opowieści nawet się nie spodziewał. Maria mimo iż już od dawna była dorosła, nadal mieszkała z swoją matką. Nie sposób było przegapić jej dziwnych nawyków, a mianowicie wychodzenia na spacer z paprotkami oraz wystawiania ich z balkonu na balkon. Kobieta przez całe życie pamiętała o swojej młodzieńczej miłości, jednak dopiero po latach odkrywa tajemnicę jego zniknięcia. Adam i Maria niejednokrotnie widzieli się w oknie kamienicy. Czy istnieje prawdopodobieństwo, że los postanowi się do nich uśmiechnąć i sprawić, że w końcu ukoi ich samotność? Jak bardzo zmieni się życie Adama po spotkaniu z pełną energii Niki? Czy Maria pogodzi się z odkrytą przez siebie tajemnicą? Jeżeli chcecie poznać odpowiedź na te pytania, jak najbardziej zachęcam was do zapoznania się z tą książką! To przepiękna i delikatna historia, którą mogłabym czytać całymi dniami. Nie często zdarza się, aby bohaterzy powieści żyli własnym życiem, a nie tylko ograniczali się do kart powieści. To niesamowita opowieść obyczajowa, która zachwyci każdego miłośnika tego gatunku. Nawet się nie spodziewałam, że ta książka wywoła u mnie aż tak pozytywne wrażenie. Od samego początku polubiłam głównych bohaterów, sposób w jaki postrzegali świat oraz ich odmienność. Tak, odmienność przede wszystkim. Czytając którąś tam z kolei obyczajówkę od razu rzucało mi się w oczy nienaturalne prowadzenie dialogu, jednak w tym wypadku musiałam przyznać, że mimo iż spoglądałam na niektóre momenty z lekkim przymrużeniem oka, nie miałam najmniejszych problemów, aby wyobrazić sobie podobną sytuację w prawdziwym życiu. Jeżeli więc udało mi się w chociażby maleńkim stopniu pobudzić waszą ciekawość, jak najbardziej zachęcam was do sięgnięcia po tę książkę i z ręką na sercu mogę wam zagwarantować, że z pewnością się na niej nie zawiedziecie. Osobiście jestem urzeczona przedstawionymi w niej postaciami i sądzę, że kiedyś ponownie zapoznam się z tą lekturą. Jak najbardziej polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-05-2018 o godz 15:29 przez: ryszawa.blogspot.com
Adam jest niepełnosprawnym artystą. Przez wypadek, w wyniku którego wylądował na wózku inwalidzkim, stał się zgorzkniałym, aspołecznym człowiekiem, który nie widzi sensu życia. Dzień spędza na malowaniu obrazów oraz piciu wódki. Pewnego dnia, w progu jego mieszkania staje niesforna nastolatka o imieniu Niki, która pod pretekstem wymiany żarówek zostaje w jego życiu na dłużej. Jak potoczy się ta burzliwa znajomość? W tej samej kamienicy, wraz z matką mieszka Maria — dojrzała kobieta, która nie ułożyła sobie życia u boku żadnego mężczyzny. W młodości zakochana była w Janie, lecz gdy dowiedziała się, że mężczyzna nie żyje, bliska jej sercu była już tylko paproć - niegdysiejszy symbol jej młodzieńczej miłości. Po kilkudziesięciu latach okazało się, że Jan żyje. Czy mają oni jeszcze szansę, by być razem? Sama historia, a właściwie dwie historie ukazywane nam przez autorkę naprzemiennie są piękne. Niestety według mnie książka została nieco „przegadana”, za dużo w niej jest opisów, porównań, nic niewnoszących do treści zdarzeń. Mniej więcej w połowie nieustanne paralele oraz zdania długie jak autostrada zaczęły mnie nużyć. Lubię grube książki, ale wydaje mi się, że w tym przypadku zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby powieść zamiast pięciuset pięćdziesięciu stron miała o dwieście mniej. Nie podobała mi się również ilość nieszczęść, jakie napotykają głównych bohaterów, a zwłaszcza Adama. Miałam wrażenie, że cały czas trzeba go ratować z opresji. Maria natomiast jest zranioną sarenką, która funkcjonuje, ale sama nie wie, czego chce. Delikatna jak płatek róży miota się w tej swojej samotności, odtrącając miłość. Sama dokonała wyboru, a słowa krytyki odbiera jako najboleśniejszy cios. Zdecydowanie za dużo łez i smutków jak na jedną pozycję. Moją ulubioną postacią natomiast był poczciwy listonosz, który doglądał Adama oraz Niki, która nie dała się tak łatwo spławić. Ta istota o wielkim sercu wprowadziła, w życie głównego bohatera świeży powiew i nieco rozweseliła jego historię. Jednocześnie, dzięki pamiętnikowi, który przez przypadek zostawiła u Adama, mamy okazję poznać jej myśli oraz sytuację rodzinną, którą pod pozorem uśmiechu i chęci niesienia pomocy, skrzętnie ukrywa. Jestem przekonana, że książka znajdzie grono zwolenników. Ja niestety wolę, jak w powieści więcej się dzieje i jest więcej dialogów. Przeszkadza mi również brak rozdziałów, ale to już mój subiektywny problem, niemający wpływu na moją opinię i ocenę. „W cieniu paproci” podaruję mojej babci, gdyż wiem, że książka jej się spodoba. Nie zniechęcajcie się moją recenzją, wszak możecie mieć zupełnie inne spostrzeżenia od moich. Uważam, że pozycja ta nie jest zła, a Anika Stelmasik używa pięknego słownictwa, a jej styl pisania jest plastyczny. To, że mam parę zastrzeżeń, nie oznacza, że nie sięgnę po kolejne jej pozycje. Sprawdźcie sami, czy odpowiada Wam taka forma.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2018 o godz 13:35 przez: Katarzyna
Bardzo dobra, życiowa i co najważniejsze realna, nie przesłodzona powieść o ludziach w wieku 40+ i o tym, co może się stać udziałem praktycznie każdego z nas. Co mnie najbardziej urzekło w tej opowieści to fakt, iż nie ma żadnych jak ja to nazywam...lukrowań, różowych serduszek, wzdychania, rozmarzonego spojrzenia. Jest za to realizm i piękna choć trudna historia, która wzbudza smutek, ale i szeroki uśmiech na twarzy. W cieniu paproci to historia dwojga ludzi po przejściach, których życie bardzo boleśnie doświadczyło, czy to jak w przypadku Adama przede wszystkim fizycznie, czy jak w przypadku Marii emocjonalnie. Oboje mieli plany, które jak to często bywa, rozminęły się zdecydowanie z rzeczywistością. To co mają teraz doprowadziło ich do tłumionej złości, niechęci, goryczy, a ja nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że na skraj depresji. Trudno jednoznacznie określić czy taki stan jest efektem minionych lat i przeżyć, czy jest wręcz odwrotnie. Adamowi współczułam, Maria momentami aż mnie przerażała, szczególnie to co działo się w niej, co było pomiędzy nią, a jej matką, osobą teoretycznie najbliższą. Jednocześnie za obydwoje trzymałam mocno kciuki. Mieszkają na przeciwko siebie, są sąsiadami, widują siebie nawzajem w oknach kamienicy podczas długich, bezsennych noc. Oboje borykają się z samotnością przeżartą przez gorycz. Czy będzie im dane to zmienić? Z pewnością nie jest to książka dla wszystkich. Nie jest to książka dla osób patrzących na świat tylko przez różowe okulary, lubiących książki o niczym, takich, którym daleko do wieku 40+. To opowieść dla ludzi, którzy mają za sobą kawałek życia, bagaż doświadczeń, coś już przeżyli i są ciekawi ludzkiego wnętrza, kontaktów międzyludzkich. Autorka z wielkim wyczuciem opowiada bolesną, ale i dającą nadzieje historię o dwojgu ludzi, o samotnych rozbitkach w morzu goryczy i samotności. Zachęcam do lektury, która bardzo porusza. Mnie ta książka porwała i zarwałam dla niej noc. Aż dziwne, że to literacki debiut Aniki Stelmasik. Niecierpliwie czekam na kolejną książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2018 o godz 01:00 przez: Czytaczyk
Jestem naprawdę mile zaskoczona tą lekturą. Nie spodziewałam się, że dostanę tak piękną, czysto życiową historię. Anika Stelmasik zafundowała mi istny emocjonalny rollercoaster. Fabuła choć w większości jest dość przewidywalna, to równie często potrafi zaskoczyć jakimiś wydarzeniami. Pomimo tej całej objętości książkę czyta się naprawdę szybko. Lektura idzie gładko i przyjemnie. Zaledwie kilka godziny wystarczyło, żebym doszła do ostatniej strony. Autorka posługuje się lekkim i przystępnym piórem, co stanowiło duże ułatwienie w pochłanianiu treści. Bohaterowie zostali wykreowani na takich wiarygodnych. Sprawiali wrażenie pełnokrwistych i z łatwością zaskarbili sobie moją sympatię. Kolejne fakty na ich temat nieraz mnie poruszyły. Autorka zadbała o to, aby całość była przemyślana i wyważona. Nie jest to żaden pusty i przelukrowany romansik, tylko jeden ze scenariuszy, który mogłoby napisać życie. Ta nastrojowa książka pokazuje, że po burzy zawsze wychyla się słoneczko. Pokazuje, w że zmarnowanych ludzi, z przytłaczającym bagażem doświadczeń może wstąpić iskierka nadziei i rozbudzić w nich radość z życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2018 o godz 15:48 przez: Anonim
Świetnie się czyta powieść, która i rozczula, i bawi. Z początku myślałam, że ta książka mnie nie porwie ( dostałam w prezencie od przyjaciółki), ale miło się zaskoczyłam. Powieść przeczytałam jednym tchem, bardzo związałam się z bohaterami książki. Mimo 550 stron ma się ochotę na więcej! Czekam niecierpliwie na kolejną powieść spod pióra autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Martwa woda
5/5
36,18 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya
4.8/5
33,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy
4.4/5
31,94 zł
45,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego