Obsesja. Uwikłani. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 23,26 zł

23,26 zł 34,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Paige Laurelin Książki | okładka miękka
23,26 zł
asb nad tabami
Paige Laurelin Książki | okładka miękka
26,02 zł
asb nad tabami
Paige Laurelin Książki | okładka miękka
26,02 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Druga część najbardziej sensualnej trylogii erotycznej przez wielu określanej jako lepszej od "Greya"!

W życiu pięknej Alayny Withers i diabelnie przystojnego Hudsona Pierce’a pojawi się ktoś jeszcze… Czy ich związek przetrwa próbę?

"Jesteś moja. A ja jestem twój. A to oznacza, że jestem z tobą związany pod każdym względem i w każdej sytuacji. Na dobre i na złe. Jeśli tego nie widzisz, to nie mamy szans…".

Do tej pory Alayna Withers wchodziła z mężczyznami w związki, przez które popadała w chorobliwe obsesje. Teraz jednak, kiedy swe serce otworzył przed nią zabójczo przystojny miliarder Hudson Pierce, czuje ogromną determinację, aby zniszczyć wszelkie przeszkody stojące na drodze ku ich szczęściu i wreszcie stworzyć stabilny związek oparty na głębokim uczuciu. Problem jednak polega na tym, że nie tylko Hudson skrywa mroczne tajemnice.

Przeszłość powoli zaczyna wciągać tych obojga w skomplikowaną sieć nieporozumień, które w końcu doprowadzą do zburzenia długo budowanego zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Alayna w desperacji zwróci się o pomoc do Celii – kobiety, która kiedyś sporo namieszała w życiu Hudsona – nie wiedząc jednak, jakie będą tego konsekwencje…

To pierwszy związek, w którym Alaynie uda się uporać z własnymi problemami. Wszystko jednak wskazuje na to, że o serce Hudsona zawalczy ktoś jeszcze…

"Każda strona opowieści o Hudsonie i Laynie tchnie elektryzującą zmysłowością!"
Kristen Proby, bestsellerowa autora New York Timesa


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Obsesja. Uwikłani. Tom 2
Tytuł oryginalny: Found in You
Seria: Uwikłani
Autor: Paige Laurelin
Tłumaczenie: Pianowska Monika
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 372
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-03-17
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 139 x 205
Indeks: 18817126
 
średnia 4,5
5
112
4
35
3
11
2
4
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
82 recenzje
5/5
06-02-2016 o godz 21:24 przez: słodka kobra
Elektryzująca to mało powiedziane. Po przeczytaniu pierwszej sama wpadłam w obsesje. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
30-01-2017 o godz 13:52 przez: ulus7777
Miłość, związek to nie tylko emocje, pożądanie, spełnienie. To skomplikowana relacja dwojga ludzi, którzy znają swoje słabe i mocne strony, którzy wiedzą jak się wzajemnie zranić, którzy siebie szanują i sobie ufają. To sztuka wypracowywania kompromisów, to patrzenia w tym samym kierunku, ale jednocześnie bezpieczeństwo i stabilizacja. Alayna i Hudson własnie się tego wszystkie uczą. Do tej pory to wszystko było im obce. Poruszają sie po całkiem nowych dla siebie płaszczyznach. Nie do końca są w stanie przewidzieć konsekwencje swoich decyzji. Jednak najważniejsze jest to, że próbują. Próbują miło trudnej przeszłości, mimo swoich wewnętrznych demonów, mimo swoich przekonań, że nie zasługują na miłość. Dwoje dorosłych ludzi, tak mocno zranionych, tak bardzo niepewnych uczuć, tak bardzo pragnących miłości. Mimo wielu komplikacji, mimo nieżyczliwych osób nie poddają się, ramie w ramię idą razem do przodu. Raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze razem. Tylko czy nie potkną się o własną przeszłość? Czy obsesja Alayny nie odbije sie echem na ich związku? A może to manipulacja Hudsona przekreśli wszystko to co do tej pory razem zbudowali? A może tak na prawdę w ich związku jest ktoś jeszcze? Komu należy ufać? Trudno było mi napisać recenzje każdej z trzech części skoro przeczytałam je ciurkiem w niecały tydzień. Tak, tak świadczy to tylko o tym, że seria UWIKŁANI wciągnęła mnie w swój kipiący sexem i namiętnością świat. Świat intryg, tajemnic,kłamstw, demonów i koszmarów. Nie mogłam sie oderwać już od pierwszycg stron i nadal domagałam się więcej i więcej i więcej. Cięzko mi strwierdzić, który tom był najlepszy - wszystkie trzy utrzymują się na dobrym poziomie, zapewniając czytelnikowi przyjemność w trakcie podróży z głównymi bohaterami. Tajemnice i niedopowiedzenia towarzyszą nam przez wszystkie trzy części, tworząc specyficzny, wciągający klimat. Mamy świadomość, że w każdej chwili może wydarzyć się coś złego. Bohaterowie nadal są pełni skomplikowanych uczyć, wielobarwnych osobowości. Mimo tego, że są dwójką dorosłych ludzi ich emocjonalność jest na etapie gimnazjum. Na początki kierują się bardziej swoim instynktem, swoją potrzebą, komunikują się za pomocą ciał, nie słów. Nie mają świadomości uczuć i emocji jakimi siebie wzajemnie obdarowali. I chociaż w pewnym momencie Alayna komunikuje otwarcie co dzieje się w jej głowie i sercu to u Hudsona tego nie znajdziemy. Jego uczuć poszukujemy w czynach, gestach. Faceci często niestety tak mają. Fabuła w pewien sposób bardzo mnie ucieszyła. Mam świadomość, że w wielu kwestiach będzie podobna do innych erotyków, że spotkam się z twierdzeniami "to kolejny Grey". Otóż nie moi mili. Nie znajdziemy tutaj perwersyjnych sztuk miłosnych, irracjonalnych uniesień i surrealistycznych sypialni. Znajdziemy tutaj zwyczajną sypialnię, dwoje ludzi i uczucie, które nie do końca jest nazwane. Nie znajdziemy tutaj przemocy w relacji intymnej tylko dlatego, że jeden z kochanków miał taką fanaberię. Tutaj sex, i intymność są dużo bardziej delikatne, subtelne, wyczute. Jasne, są pikantne momenty bo na tym to się opiera, ale jest to wszystko bardzo smaczne i apetyczne. I najważniejsze - jest to jedna z nielicznych książek gdzie, żaden z bohaterów nie ląduje w szpitalu. Czytając zastanawiałam się kiedy to się stanie, kogo autorka uratuje przed śmiercią. Byłam bardzo zdziwiona kiedy po skończeniu ostatniego tomu uświadomiłam sobie, że wszyscy są cali, zdrowi oraz, że tym razem służba medyczna nie musiała ratować ani Alayny ani Hudsona. Chociaż tym razem mieli wolne. Lubię styl pisania Laurelin Paige. Jest prosty, nieskomplikowany, przystępny, apetyczny. Potrafi być elastyczny w zależności od sytuacji i bohaterów, A najbardziej ludzie jej styl kiedy chodzi o cięte kwestie Alayny i jej niesamowite riposty. Bardzo dobrze się przy tym bawiłam. Bardzo podoba mi sie również sposób przedstawienia myśli Alayny, tego co jej zawsze siedzi w głowie. Kiedy może zapoznać się z jej obawami, rozterkami, demonami i fascynacjami. Poznajemy jej świat, jej perspektywę sytuacji i wydarzeń. Niestety okładki mnie juz tak mocno nie fascynują. Czegoś mi w nich brakuje, wydają mi sie w pewien sposób puste, nie do końca pasujące do bohaterów i wydarzeń. Ciężko jest oceniać każdy tom osobno, zwłaszcza wtedy kiedy czyta się je ciurkiem. Zdecydowanie jestem za tym aby cała seria była oceniona, dlatego też zdecydowałam się na taki skompresowany post. UWIKŁANI to kipiąca sexem, namiętnością, obawami i w pewnym sensie brakiem pewności siebie seria o losach dwójki ludzi, którzy spróbowali wzajemnie uleczyć swoje zranione i potargane dusze. Podjęli się eksperymentu emocjonalnego choć każde z nich w inny sposób obawia się uczuć. Wierząc, że mogą wzajemnie się uzdrowić podjęli próbę, podczas której wiele będa musieli poświecić i jednocześnie udowodnić. Próba ta albo scementuje albo na trwałe wszystko zniszczy. jednak aby sie przekonać musicie poznać bliżej losy tych dwojga ludzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2016 o godz 10:43 przez: Natalia Zdziebłowska
HUDSON I ALAYNA PRZEŻYWAJĄ W SWOIM ZWIĄZKU ROZKWIT. OBOJE WIERZĄC, ŻE MAJĄ SZANSĘ NA MIŁOŚĆ, ZACZYNAJĄ NOWY ROZDZIAŁ W SWOIM ŻYCIU. MILOWYM KROKIEM W ICH RELACJACH OKAZUJE SIĘ DECYZJA WPROWADZENIA SIĘ ALAYNY DO APARTAMENTOWCA HUDSONA. CHOĆ ICH UCZUCIA KWITNĄ, OBOJE ZDAJĄ SOBIE SPRAWĘ NAD KRUCHĄ OSŁONKĄ, KTÓRĄ OBOJE PRZYBRALI. PRZESZŁOŚĆ NIE DAJE O SOBIE ŁATWO ZAPOMNIEĆ. ALAYNA, JAKO NOWA MANAGER W KLUBIE NOCNYM, KTÓREGO PREZESEM JEST NIKT INNY JAK JEJ CHŁOPAK, WCHODZI W UKŁAD Z DAWNYM ZNAJOMYM. NICZEGO NIE PODEJRZEWAJĄC, STARA SIĘ ZAPOMNIEĆ O DAWNYCH BOLEŚCIACH I NA NOWO ZAUFAĆ LUDZIOM. JEJ SIŁĄ MA BYĆ HUDSON.
NIESPODZIEWANIE DLA NICH OBOJGA, W ICH RELACJE MIESZA SIĘ PRZESZŁOŚĆ. ZAKOCHANI MUSZĄ STAWIĆ CZOŁA WYZWANIOM, JAKIE NA NOWO POSTAWIŁ NA ICH DRODZE LOS. ŚWIAT ZWALA NA ICH BARKI PROBLEMY, KTÓRE MUSZĄ WSPÓLNIE ROZWIĄZAĆ. CZY ZAUFAJĄ SOBIE NA TYLE, BY NIE POZWOLIĆ ZABIĆ TEGO, CO IM DROGIE? CZY ICH MIŁOŚĆ PRZETRWA? CZY ALAYNA PRZESTANIE NAGMINNIE PRAGNĄĆ MIŁOŚCI, A HUDSON PORADZI SOBIE ZE SWOJĄ DOMINACJĄ?
KIEDY W GRĘ WCHODZI MIŁOŚĆ, CZŁOWIEK JEST ZDOLNY DO WSZELKIEJ SIŁY BY TYLKO O NIĄ WALCZYĆ.
"Jestem tym samym człowiekiem, Alayno. Człowiekiem,
który realizuje wszystkie swoje plany i
poświęca się im bez
reszty. Powiedziałem sobie, że nie mogę cię mieć, więc nie
pozwoliłem sobie nawet spróbować."

Laurelin Paige jest pisarką, którą czyta się łatwo i przyjemnie. Jej pikantna seria, która unosi czytelnika powyżej jego zmysłów, w delikatny sposób wkomponowuje się w myśli czytelnika. Jako fanka szerokiego grona powieści dla osób dorosłych, szukam i czytam przeróżnych autorów. Miałam styczność zarówno z słabymi lekturami, jak i z tymi bardzo mocno odciskającymi się w pamięć. Jeśli chodzi o tę autorkę, to jej seria należy bardziej do tej drugiej kategorii.
Kiedy po raz pierwszy czytałam pierwszy tom tej serii, czułam nieme powiązanie z książką L.L.James, czytaj „Greyem”. Byłam bardzo zniesmaczona tym faktem, ponieważ czułam, że autorka nie zabierze mnie w miejsca, w których już wcześniej nie byłam. Kiedy jednak zaczęłam głębiej zaczytywać się w pierwszy tom, Uwikłani. Pokusa, poczułam, że dam jej szansę. Tak, więc postanowiłam poznać tom II, jakim jest Obsesja.

W tej części autorka zaczyna tłumaczyć małymi krokami przeszłość bohaterów, analizując niemal od podstaw stosunek Alayny do mężczyzn. Laurelin wplotła w akcję przeszłość głównych postaci, która ujawniła się nie w jako wspomnienia, lecz żywi ludzie. O ile w pierwszej części mieliśmy przedstawione suche fakty na temat życia bohaterów, o tyle w tej powieści autorka dodała nowe osoby, odznaczające się w przeszłości piętnem na Hudsonie i Alaynie. Jest to bardzo dobrze wykreowany wątek, który kusi i sprawia, że pragnie się poznać, losy dalsze bohaterów. Tutaj właśnie zaczyna się schemat niepowtarzalności, jaki na szczęście, umieściła w swojej lekturze autorka! Wszystkie znane mi dotąd detale hektografii, uleciały zastąpione niebanalnym pomysłem! Autorka stworzyła coś zupełnie innego i różniącego się od innych erotyków.
"Jesteś moja. A ja jestem twój. A to oznacza, że jestem z tobą związany pod każdym względem i w każdej sytuacji. Na dobre i na złe. Jeśli tego nie widzisz, to nie mamy szans."
Ta część jest skupiskiem nowych pomysłów, nowych bohaterów oraz nowych doznań. Jest uwarunkowana tak, by czytać ją i nie móc się jej oprzeć. Kolejny raz nadmienię, że istotnym elementem, za jaki lubię autorkę, jest fakt, w jaki sposób kreuje sex w swoich lekturach. Nie jest on brutalny, wyuzdany i nie powoduje, że chce się pominąć dany fragment, lecz czyta się to przystępnie. Nadmienię, że autorka spisuje akty sexualne w sposób naturalny. Nie wyolbrzymia ani nie dodaje zbędnej pikanterii pomiędzy bohaterów, dzięki czemu dostajemy erotyk o barwnej fabule, zamiast harlequina.

Mam wielką ochotę na poznanie dalszych losów Hudsona i Alayny. Zastanawiam się, jak do końca potoczy się ich miłość i los. Nie wiem, czego oczekiwać po Hudsonie i jego poczynaniach. Jestem przekonana, że finałowy tom będzie najlepszy z całej serii. Mam nadzieję, że autorka nie zawiedzie moich oczekiwań, oraz, że zachwyci mnie jeszcze bardziej. Polecam serdecznie tę lekturę, która jest kuszącą książką dodającą ekscytujących wrażeń. Co najciekawsze, myślę, że nie trzeba nawet znać pierwszego tomu, aby zrozumieć Obsesje. Autorka w umiejętny sposób wplątuje wcześniejsze wydarzenia ukazane w tomie I tak, aby nie uzewnętrzniać wcześniejszych szczegółów. Ja mam za sobą dwa tomy, z których jestem zadowolona. Mam nadzieję, że wam również przypadną do gustu. Polecam głównie czytelniczkom o naturze romantycznej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-02-2016 o godz 15:30 przez: werka777
Czy można wierzyć w beztroską przyszłość u boku mężczyzny, którego tak naprawdę nie do końca się zna? Z takim pytaniem mierzy się Alayna uświadamiając sobie to, że zaczyna darzyć Hudsona coraz głębszym uczuciem. Przystojny, hojny, zapewniający bezpieczeństwo i niezastąpiony w łóżku. Jednak jeszcze ani razu otwarcie nie powiedział jej, że ją kocha, a biorąc pod uwagę demony jego uzależnień, ów fakt nie zwiastuje niczego dobrego. Kobieta obawia się tego, że jest w jego ręku tylko kolejną zabawką, którą wykorzysta i porzuci. Kiedy więc na drodze pełnej wybojów stają namacalne świadectwa przeszłości Hudsona, wynikiem czego Alayna odkrywa kawałek jego prawdziwej historii, sprawa zaczyna być naprawdę trudna. Ta jednak nie wszystko…

Alayna należy do osób, które przywiązują się zbyt szybko i zbyt mocno. Nie bez przyczyny też otrzymała kiedyś sądowny zakaz zbliżania się do byłego kochanka. Co by się jednak stało, gdyby jej ex partner znowu pojawił się w jej życiu?

Nadchodzi czas wielu prób, starć i walk o szczęście. Czy Alayna i Hudson mają szansę na wygraną?

Główna bohaterka to kobieta, której wizerunek dalece odbiega od obrazu szarej, przestraszonej myszki. Wpadając więc w paszczę lwa wie, jak wykorzystać własne atuty i sprawić, by nigdy o niej nie zapomniał. I kiedy wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku, pojawiają się pierwsze dylematy i przeszkody, które niełatwo obejść. Alayna jest zakochana, stąd niepewność dotycząca intencji Hudsona zaczyna jej coraz bardziej doskwierać. A byłe partnerki ukochanego, które nagle stają im na drodze otwierają jej oczy na to, czego dotąd nie zauważała. Nadchodzi pomocna i przyjacielska Celia, której najwyraźniej zależy na szczęściu głównej bohaterki. Jest jednak jeszcze jedna kobieta, która zrobi wszystko, by pozyskać serce przystojnego milionera.

Hudson Pierce, człowiek niezdolny do miłości, mający za sobą długą terapię, która wyzbyła go złych nawyków przeszłości, po raz pierwszy w życiu tkwi w związku przynoszącym mu prawdziwą radość. To dla niego nowość, stąd nie od razu wszystko staje się proste i klarowne. Potrzebuje czasu, by móc przyznać sam przed sobą, że kocha. Jednak jako mężczyzna może ulec pokusom, a te czyhają z każdej strony próbując złapać go w swoje sidła.

Na łamach drugiej części bohaterowie przechodzą delikatną metamorfozę, a wszystko przez życie, które częstuje ich nowymi sytuacjami wystawiającymi ich na wiele prób. Nie ma tutaj drastycznych zmian, a jednak można zauważyć pewną odmienność w zachowaniu Hudsona, który pozytywnie zaskakuje pozyskując jeszcze większą sympatię czytelnika. Alayna, jak to w przypadku kobiet bywa, potrafi czasami zirytować. Taka już jednak bywa natura pań, że wolą wiedzieć na czym stoją, obawiając się odrzucenia - tym bardziej, jeżeli już kiedyś musiały z czymś takim się zmierzyć. Generalnie jednak i on, i ona mają w sobie pierwiastek wyjątkowości, co pozwala im na stworzenie wybuchowego duetu, który na jakiś czas naprawdę zapada w pamięć.

Z kontynuacjami bywa różnie. Czasami ma się wrażenie, że autor stworzył je wyłącznie dla zysku, a ich treść nie funkcjonuje, a jedynie jest – jak człowiek w śpiączce podłączony do życiodajnej aparatury. Przyznam, że w przypadku Obsesji miałam niemałe wątpliwości. Pierwsza połowa książki była ciekawa, ale nie na tyle, żebym mogła pochłonąć ją jednym tchem. Spora ilość pikantnych scen, które zawsze cieszą – jednak tylko do czasu oraz kilka wydarzeń podnoszących zainteresowanie nie wystarczały mi, bym mogła nasycić swój apetyt. Na szczęście w drugiej połowie sytuacja uległa zmianie, kiedy to zaczęło się dziać naprawdę sporo i to tyle, że trudno było mi się oderwać. Autorka wyposażyła powieść w szósty bieg, z którego bohaterowie często korzystali pędząc poprzez tor przeszkód aż do całkiem przyjemnego finału. Ogromne gratulacje dla Laurelin Paige za to, że wyszła z tej walki o moją uwagę obronną ręką. Z chęcią sięgnę więc po kolejną, ostatnią już część tej serii.

Barwne postaci, pochłaniająca intryga przystojny bohater i potrząsające wyobraźnią sceny erotyczne – „Obsesja” zawiera wszystko to, co przypada do gustu zagorzałym wielbicielkom tego gatunku. Jest po co sięgnąć, bo pomimo słabawego wstępu książka wciąga, zaskakując intensywnością wrażeń w drugiej połowie, jak gdyby ci wytrwali, którzy sobie na to zasłużą, mieli dostać nagrodę. Polecam ją wszystkim tym, którzy mieli okazję zmierzyć się już z Pokusą. Jeżeli zaś nie sięgnęliście jeszcze po pierwszą część, a szukacie „greyowskich” klimatów z poprawniejszym od pierwowzoru stylem, Alayna i Hudson mogą zapewnić Wam głębię doznań i wrażeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-02-2016 o godz 22:42 przez: Aleksandra Szoć
http://facebook.com/Stanzaczytany
Rozsadza mnie od wewnątrz. Po prostu... Pierwsza część była naprawdę dobra. Wręcz świetna. Najczęściej kolejne tomy są gorsze, jednak w tym przypadku mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że w stu procentach druga część przebiła swoją poprzedniczkę. Przez większość czasu gotowałam się nie tylko z powodu pożądania głównych bohaterów, ale także ze wściekłości wynikającej z rozterek życiowych, konfliktów i problemów Alayny oraz Hudsona. Ale - jak zwykle - o tym za chwilę...
Alayna Withers i Hudson Pierce postanowili przestać udawać związek i rozpocząć rozwijać prawdziwą relację partnerską, dbając jednak, aby przeszłość za bardzo nie przesłoniła ich przyszłości. Tutaj potrzebują wzajemnej akceptacji, szczerości i zaufania, co niekiedy jest po prostu niemożliwe. Życie podsuwa im pod nogi kłody, przez co potknięcie lub całkowita wywrotka jest nieunikniona. Ale czy dadzą radę? Czy miłość i pożądanie jest na tyle silne, aby mogli przetrwać kryzys?
I teraz muszę całkowicie się zmobilizować i pozbierać myśli, aby powstrzymać się przed głębszym wnikaniem w fabułę. Tak chciałabym Wam się zwierzyć, co mnie najbardziej wkurzyło, ale nie będę robiła spojlerów. Obiecuję jednak mnóstwo wrażeń!
Zarówno Alayna, jak i czytelnicy, nie wiedzą komu mogą zaufać. Kto mówi prawdę? Co jest kłamstwem? Po prostu zrzut niewiadomych. W większości to przez to się burzyłam. Chyba nikt nie lubi tkwić w niewiedzy. Znamy tylko punkt widzenia głównej bohaterki, więc ciężko jest nam stwierdzić, co ukrywają poboczne postacie. A może sam Hudson? Pamiętajcie, że to chyba największa zagadka ,,Uwikłanych". Pierce to męski i - uwaga! - romantyczny gość (tak, choć do romantyka mu daleko, możemy zobaczyć jego starania), który skrywa za sobą wiele. Niby jest otwarty i zależy mu na głównej bohaterce, ale jednak ukrywa pewne szczegóły swojego życia. Nie znamy go, ale jednocześnie znamy jego teraźniejszą wersję. Czy to aby na pewno wystarczy, aby rozbudować ich związek? Może Hudson się otworzy przed Alayną?
Zauważyłam także, że główni bohaterowie zmienili swojego charaktery. Jak już wiemy, oboje cierpią na choroby psychiczne, objawiające się maniakalnością. Alayna zbyt mocno przybliżała się do swoich partnerów, chcąc ich usidlić. Hudson zaś rozkochiwał w sobie kobiety, a potem z radością patrzył, jak cierpią. Na całe szczęście ten etap życia mają za sobą, bowiem zaczęli się z tego leczyć. Ale mimo wszystko można wyczuć, że teraz to Hudson chce usidlić Alaynę, a ona sama nie chce wybiegać w przyszłość i raczej trzyma swojego ukochanego na pewien dystans. Dobre urozmaicenie. Spodobało mi się to.
Gniew i nerwy. Chciałabym zliczyć, ile razy w ciągu mojego czytania książki przeklęłam albo rzuciłam Uwikłanych w daleki kąt, aby po pięciu minutach, które poświęcałam na uspokojenie się, wrócić ponownie do lektury. Oczywiście, choć często byłam mega oburzona, takie emocje tylko spotęgowały całościową ocenę owego romansu erotycznego.
Uwielbiam tę serię. Mam już dość przesłodzonych romansów, przy których czuć tylko pozytywne emocje. Tutaj jednak, choć romans unosi się w powietrzu, nie jest aż tak odczuwalny. Główni bohaterzy myślą i wiele razy robią tak, jak ja bym to zrobiła na ich miejscu. Nie ma naciągania. Gdy się wkurzą, może i jest seks na zgodę, ale Alayna nie pozwala sobą manipulować. Wracają często do rozmów, choć kipią z pożądania.
A! Najważniejsze. Były takie fragmenty, przy których ostatkiem sił powstrzymywałam się, aby nie wejść do książki i nie uderzyć w twarz głównych bohaterów, aby się obudzili i spojrzeli logicznie na całą sytuację. Ci, z którymi wczoraj wieczorem pisałam oraz moja kochana (nieszczęsna) rodzina, która musiała wysłuchiwać ciągłych przekleństw słyszalnych w całym mieszkaniu, mogą potwierdzić, że ta książka jest bardzo emocjonalna. Naprawdę, już dawno tak nie wrzeszczałam z irytacji. Jestem ciekawa, co sąsiedzi pomyśleli...
Nie chcę Greya. Nie chcę Crossa. Chcę Hudsona Pierce! To chyba najlepszy wykreowany główny bohater, z którym miałam styczność. Po prostu go uwielbiam, choć moja kobieca intuicja podpowiada mi, że jeszcze go nieraz znienawidzę.
Sceny seksu są świetne. Poza tym jest śmiech (cóż, trudno się nie śmiać z zachowania głównych bohaterów), jest ból i gniew. Fabuła nie jest oklepana, co chwilę rozwijają się jakieś wątki. Jedna z najlepszych serii z gatunku romans erotyczny, jaki miałam okazję czytać.
Z jeszcze większą niecierpliwością czekam na kolejne części! A Wam radzę udać się do księgarni, aby zdążyć przeczytać jeszcze pierwszą część! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2016 o godz 09:05 przez: Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska
"Po prostu chcę ciebie. Chcę z tobą być.
Gdybyś była chora, istniałoby ryzyko, że cię stracę. A ja nie mogę cię stracić.
Bez względu na to, co musiałbym zrobić, żeby cię zatrzymać.
Bez względu na to, co miałbym powiedzieć. Po prostu muszę cię mieć w swoim życiu."


Po książki z literatury erotycznej po raz pierwszy sięgnęłam w ubiegłym roku i całkiem przypadkowo. Przeczytałam ich kilkanaście, jednak muszę przyznać, że najlepszym cyklem jak do tej pory jest seria "Uwikłani". Książka "Obsesja" jest drugim tomem i zarazem kontynuacją "Pokusy". Czyta się ją szybko, płynnie i bardzo przyjemnie. Ujętych jest w niej mnóstwo emocji pozytywnych i negatywnych. Czasami się uśmiechałam, miałam łzy w oczach, serce mi szybciej biło, a nawet zdarzało się, że byłam podirytowana pewnymi sytuacjami. Moim zdaniem sceny seksu, pożądania, intymnych sytuacji nie zdominowały książki. Przynajmniej ja mam takie odczucie. Bardziej skupiłam się na wątkach powieści, a kilka ich jest. Ponadto zainteresowały mnie aspekty psychologiczne dotyczące głównych bohaterów, którzy muszą się zmierzyć z przeszłością ciągle do nich powracającą.

A zatem o czym opowiada drugi tom serii "Uwikłani" ?

Alayna Whiters nadal pracuje jako asystentka menedżera w klubie Sky Launch, którego właścicielem jest Hudson Pierce - prezes Pierce Industries, milioner. Alayna nie utrzymuje kontaktu z bratem Brianem - prawnikiem, a jeśli już, to tylko w sprawie wynajmowanego przez nią mieszkania. Spotyka się z Hudsonem, który po raz pierwszy zaprasza ją do swojego apartamentu. Na początku udawali przed wszystkimi, że coś ich łączy. Z czasem ich związek stał się autentyczny. Alayna bardzo kocha Hudsona, ale cały czas ma obawy, czy powinna z nim być, czy może lepiej byłoby, gdyby od niego odeszła. Bije się ze swoimi myślami. Obawia się, że powróci do niej obsesyjna zazdrość i chęć prześladowania. Przecież widniała już w kartotece policyjnej, wydano wobec niej zakaz zbliżania się do jednego z mężczyzn, który jej się kiedyś podobał. Zniszczyła mu życie. Alayna bardzo się stara w pracy w klubie, dzieli się z menedżerem kilkoma ciekawymi pomysłami, zdobywa kontrakty, przedstawia oferty. Pragnie, aby jej mężczyzna był z niej dumny. Hudson proponuje jej przeprowadzkę do jego apartamentu, a Alayna jest zachwycona i się zgadza. Jest bardzo szczęśliwa, czuje, że łączy ich wielkie uczucie, mimo, iż Hudson nigdy nie wyrażał tego słowami. Ale świadczą o tym jego czyny. A czyż nie to jest ważniejsze ? Jednak szczęście nie trwa długo. Pewnego dnia w trakcie biznesowego spotkania Alayna rozpoznaje Paula - chłopaka którego prześladowała. Na dodatek Alayna spotyka się z Celią ( przyjaciółką Hudsona ), której się zwierza ze swoich tajemnic. A przecież uzgodnili z Hudsonem, że nie będą się z nią widywać osobno. Nie wspomniała również swojemu ukochanemu, że kiedyś ją i Davida - menedżera klubu coś łączyło. To wszystko sprawia, że Alayna żyje w ciągłej niepewności, strachu, że jej sekrety ujrzą światło dzienne i tym samym straci Hudsona.

Czy rzeczywiście Hudson dowie się o jej kłamstwach ? Jak rozwiąże się sprawa przypadkowego spotkania z Paulem ? Kto poróżni Alaynę i Hudsona i w jakim celu to zrobi ? Czy kochankowie poradzą sobie z przeciwnościami losu ? Czy będą szczęśliwi ? I jaka rodzinna tajemnica wyjdzie na jaw ?

Od początku darzyłam sympatią głównych bohaterów. I bardzo dobrze im życzyłam. Każdy z nich miał w przeszłości problemy i musiał się poddać terapii. Zarówno Alayna, jak i Hudson są wyjątkowi na swój sposób, fascynujący i wzbudzający ciekawość.

Uważam, że książka jest świetna i godna przeczytania. Powieść traktuje przede wszystkim o miłości i namiętności, ale również o radzeniu sobie z własnymi słabościami dotyczącymi manipulacji, dominacji, nękania. W pierwszej połowie książki autorka skupiła się głównie na opisywaniu chorób psychologicznych bohaterów, ich przemyśleniach i emocjach. Natomiast w drugiej części miało miejsce tyle interesujących zwrotów akcji, że nie można się było oderwać ani na chwilę. A pod koniec powieści wielkie zaskoczenie ... Jestem pod wrażeniem tej książki i szczerze mówiąc nie mogę się doczekać kolejnego tomu z cyklu "Uwikłani". Ogromnie mnie ciekawi, z jakimi jeszcze problemami będą musieli się zmierzyć bohaterowie. A przede wszystkim czy miłość Alayny i Hudsona jest na tyle silna, żeby pokonać wszystkie napotkane kryzysy. Z niecierpliwością będę oczekiwać powieści z ich dalszymi losami.

Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-03-2016 o godz 17:02 przez: alicjasz
"-Chciałbym, żebyś mnie odnalazła.

[...]
-Naprawdę? Nie jestem pewna.
- Więc głupol z ciebie.
- Dziękuję ci.
- Piękny głupol, od którego nie mogę oderwać wzroku."


Laurelin Pike, "Uwikłani. Obsesja."


"Uwikłani" to pierwsza seria erotyczna w mojej "karierze". Pierwszy tom serii Laurelin Pike pt. "Uwikłani. Pokusa" przyznaję, że przypadł mi do gustu. Może nawet bardzo...? Debiutancką powieść Pike odebrałam jako dobre romansidło, z nierzucającym się tak w oczy (jak to w przypadku Grey'a) seksem. Choć bez wątpienia w "Uwikłanych" pikanterii nie brakuje. W drugim tomie jest jej mniej niż w pierwszym... i obyło się bez absurdalnych zwrotów, które niestety parę razy pojawiły się w tomie pierwszym. Historia Alayny i Hudsona po raz kolejny mnie zaciekawiła i wciągnęła. To idealna lektura z nutką pikanterii na lekki wieczór.

Alayna i Hudson po wydarzeniach z pierwszego tomu podjęli trudną decyzję o tym, aby spróbować razem być pomimo ich trudnej przeszłości. Nieporozumienia i niedopowiedzenia skutkują między nimi niestety bardzo napiętą sytuacją. W dodatku Hudson cały czas nie potrafi nazwać tego co czuje do młodej kobiety. Para ma wokół siebie wielu nieżyczliwych ludzi, którzy będą próbowali utrudnić im dojście do wspólnego szczęścia. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że uda im się zorientować w odpowiednim momencie kto do tej grupy nieżyczliwców należy. Nikt nie mówił, że związek jest sielanką... Hudsonowi i Alaynie przyjdzie się o tym jeszcze niejednokrotnie przekonać.

Podejście Hudsona i Alayny do siebie bardzo się zmieniło. Choć od momentu, kiedy się poznali minęły zaledwie dwa tygodnie... oni mają wrażenie jakby od tego czasu minęły lata. To był dla nich bardzo intensywny czas. Zresztą przyznam Wam się, że ja też miałam wrażenie jakby od ich pierwszego spotkania minęło już o wiele więcej czasu. Jestem pewna, że nie było to spowodowane jedynie tym, że pierwszy tom czytałam już kilka miesięcy temu. Myślę, że autorka narzuciła odrobinę zbyt szybkie tempo. Chciała, żeby za dużo się wydarzyło w zbyt krótkim czasie.

"Uwikłani. Obsesja" to część odrobinę lepsza od pierwszej. Tak jak i wtedy najbardziej podobały mi się wydarzenia, które rozgrywały się z udziałem bohaterów drugoplanowych. Te wydarzenia w których uwaga czytelnika nie pozostaje zwrócona jedynie na postać Alayny i Hudsona miały w sobie najwięcej iskry... i były po prostu najciekawsze. A co się działo, kiedy znajdowali się sam na sam? Myślę, że tego domyśli się już każdy sam. Bez obaw. Nie rzucali się przy każdej nadarzającej okazji... choć bez wątpienia często mieli na to ochotę. W tej części nie brakuje ich potyczek słownych i obaw ze strony głównych bohaterów.

Polubiłam Alaynę i Hudsona, choć nie są nie są bohaterami idealnymi. Do ideału trochę im brakuje...I tak... Hudson raz poważnie mi podpadł! Oj, tak... zalazł mi za skórę. Myślę, że nie tylko mi. A Alayna? Ta mi podpadła nawet kilka razy, ale ona... ma po prostu taki charakter. To te jej ciągłe obawy skierowane w stronę Hudsona, miejscowa "nierzetelność" mnie najbardziej irytowały. Poza tym jednak Alayna jak najbardziej da się lubić! Jeszcze bardziej jednak uwagę przyciąga otoczenie bohaterów, które jest bardziej barwne i dodaje tej powieści jakiejś nutki... komedii?

Powieść "Uwikłani. Obsesja" nie należy do literatury wysokich lotów, ale i od tej trzeba czasami odpocząć. Książka autorstwa Laurelin Pike idealnie wpasowuje się w ramy lekkiej, łatwiej i przyjemnej powieści. Oj, tak... pewnością książka Pike jest przyjemną lekturą! Nie irytuje ani nie obrzydza jak to może mieć to miejsce w wypadku innych powieści tego pokroju... Nie ma także ustawicznego zagryzania warg i tekstów "o święty Barnabo!". Nie brak w tej książce erotyzmu, a w dodatku jest on dosyć wysublimowany... troszkę tak jakby autorka po prostu czuła się w obowiązku zaserwować coś takiego czytelników (może z nadzieją na dotarcie do większej grupy odbiorców?), a więc nie jest go zbyt dużo. Reasumując "Uwikłani. Obsesja" to po prostu dobre romansidło. Idealne, aby trochę się rozluźnić... Jestem ciekawa jak potoczy się dalej historia związku Alayny i Hudsona.

Moja ocena: 4+/6 Mocna czwórka z plusem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-03-2016 o godz 16:20 przez: Aivalar
Alayna i Hudson decydują się na prawdziwy związek, bez udawania i grania czegokolwiek. Ich relacja rozwija się błyskawicznie, niestety nie zawsze tak, jakby tego chcieli. Przeszłość obojga ponownie daje o sobie znać. Sekrety się piętrzą, konflikty narastają i nie wiadomo już, komu ufać. Jednocześnie oboje wciąż muszą walczyć z dawnymi przyzwyczajeniami. Łączy ich ogromna więź i pożądanie, za to dzielą kłamstwa, które mogą się okazać przeszkodą nie do zwalczenia.

Za drugi tom trylogii „Uwikłani” Laurelin Paige zabrałam się ze szczerą ciekawością. Pierwsza część była zadowalająca, choć nie powaliła na kolana, mimo to znalazły się wątki, które sobie upodobałam i chciałam poznać ich dalszy ciąg. O ile przy poprzednim tomie potrzebowałam czasu, żeby się należycie wciągnąć, o tyle teraz wsiąknęłam po pierwszych kilku stronach. Mogę zdecydowanie powiedzieć, że „Obsesja” jest znacznie lepsza od „Pokusy”.

Powieść przede wszystkim przypadła mi do gustu fabularnie. Oczywiście nie brakuje scen seksu, w końcu to erotyk, aczkolwiek odniosłam wrażenie, że nie jest to element dominujący w książce, a przynajmniej w tej części. Autorka skupiła się na relacji Alayna-Hudson, na rozbudowywaniu ich przeszłości i łączeniu poszczególnych motywów. To mi się bardzo podobało, bo w efekcie dostałam coś na pograniczu romansu i powieści obyczajowej, czyli czegoś, co naprawdę lubię. Czytało się przyjemnie i łatwo, te 370 stron minęło mi w mgnieniu oka.

Skoro już o mowa o scenach erotycznych, odkryłam widoczną poprawę. Przede wszystkim ani razu się nie zaśmiałam w najmniej do tego przeznaczonym momencie, bo tym razem zabrakło średnio zręcznych wyrażeń. Ogólnie jakość opisów wydała mi się dużo lepsza, niż w pierwszym tomie. Nic nie zaburzało zmysłowości, przy czym seks nie ciągnął się przez kilka stron, zupełnie tak, jakby główny bohater nałykał się Braveranu. W tym względzie autorce udało się osiągnąć równowagę i nie przegiąć.

W „Uwikłanych” z pewnością nie da się znaleźć żadnych trudnych do rozwiązania zagadek, nie wiadomo jak dynamicznych wydarzeń czy wielkiego „wow”, ale według mnie Laurelin Paige całkiem efektownie rozwija poszczególne wątki. Widać, że książka tworzy przemyślaną całość, a nie była pisana na gorąco. Najlepsze dzieje się pod koniec, wtedy już całkiem nie mogłam się oderwać, bo byłam bardzo ciekawa, jak się to wszystko potoczy. Sam finał jest niesamowicie banalny i oklepany, ale jeśli ktoś ma taką romantyczną duszę jak ja, to też będzie się uśmiechał jak głupi do sera.

Jeśli chodzi o bohaterów, to w dalszym ciągu nie podoba mi się Hudson, chociaż w trakcie czytania miewałam do niego pewne przebłyski sympatii. Nie wiem, coś mi w nim nie pasuje, jest wciąż zbyt tendencyjny, jakby autorka na siłę starała się go wpasować w ideał faceta, który od czasu do czasu coś przeskrobie, by tym samym dążyć do jeszcze większej perfekcji. Wobec Alayny mam mieszane uczucia, czasem irytuje, czasem budzi litość, więc nie mam tutaj jasno określonego stanowiska. Cieszę się natomiast, że wreszcie została rozwinięta postać Celii, która niewiele się odznaczyła na tle pierwszego tomu. Właściwie to ona odpowiada za największe zamieszanie pod koniec powieści. Poza tym zgodnie z moimi przypuszczeniami, ojciec Hudsona, Jack, nie jest taki krystaliczny, jak mogłoby się wydawać, a to sprawiło, że polubiłam go jeszcze bardziej. Chciałabym się też nieco więcej dowiedzieć o bracie Alayny, Brianie, bo sądzę, że to po prostu ciekawy bohater i byłoby miło, gdyby autorka poświęciła trochę czasu jego relacji z siostrą.

Jak oceniam całość? No cóż, nadal jest przewidywalnie, prosto, bez jakiegoś głębszego sensu, do którego trzeba by się dokopywać. Ale i tak czerpałam przyjemność z czytania; sama historia do odkrywczych nie należy, jednak ładny styl autorki pozwala spokojnie dobrnąć do ostatniego rozdziału. Mnie się podobało – miałam umiarkowane wymagania, toteż właśnie je ta książka wypełniła. Wszystko zależy od nastawienia: szukałam lekkiej, rozluźniającej lektury, która czasem mnie czymś zaskoczy i udało mi się ją znaleźć. Z ogromną chęcią przeczytam tom trzeci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2016 o godz 18:29 przez: Magnolia044
„Nikt inny, tylko ty” str. 197

Alayna pracuje jako asystentka menadżera nocnego klubu Sky Launch, którego właścicielem jest Hudson Pierce młody magnat biznesu. Alayna w młodości straciła oboje rodziców, dlatego opiekę nad nieletnią przejął jej starszy brat. Kobieta pragnęła być kochana, toteż wchodziła w niezdrowe relacje z mężczyznami, przez co popadła w obsesję, czego konsekwencją był sądowy zakaz zbliżania się do Paula Kresha. Pierce w przeszłości był niezdolny do miłości, a przynajmniej tak twierdziła jego matka, a także on sam. Dwoje ludzi z trudnymi charakterami oraz po tak zwanych przejściach, którzy próbują stworzyć coś na miarę „zdrowego” związku. Alyana miała nieustanne wątpliwości co do zachowania Hudsona, który w przeszłości manipulował swoimi kochankami i ich emocjami, by ostatecznie ranić je zrywając z nimi. Oboje uczyli się żyć w normalnym związku.

„Nasza przeszłość zawsze będzie nam zagrażać, zawsze będzie się mogła między nami pojawić. Ale nic się między nami nie pojawi i nie stanie nam na drodze, jeśli na to nie pozwolimy.” str. 367

W Uwikłani. Obsesja Alayna i Hudson postanawiają zacząć nowy rozdział w ich życiu. Pierce proponuje swojej kochance, aby wprowadziła się do jego apartamentu. Ich związek zaczyna rozkwitać, ale ktoś staje im na drodze do szczęścia, wykorzystuje manipulacyjne gierki, kłamie, przy tym fałszywie słodzi, by na koniec wytoczyć ciężkie działa i zburzyć, to nad czym Alayna i Pierce pracowali od początku swojej znajomości.

„Tyle starań, żeby odciąć się od przeszłości, na nic. Ona zawsze będzie mnie prześladować.” str. 329

Uwikłani. Obsesja jest to kontynuacja historii Uwikłani. Pokusa, sądzę, że można śmiało czytać osobno te książki. Paige początkowe rozdziały traktuje jako przypomnienie tego, co było w pierwszym tomie, i dlatego każdy czytelnik doskonale odnajdzie się w powieści, niemniej jednak bardzo zachęcam do zapoznania się z pierwszą częścią serii.

„Tak, to jest to, rozumiemy się nawzajem. Nie byliśmy szaleńcami, socjopatami i okropnymi ludźmi. Chcieliśmy tylko, żeby ktoś nas pokochał.” str. 77

Książka napisana jest lekkim i przystępnym językiem, bez zbędnych udziwnień. Aczkolwiek moją uwagę zwróciło jedno słowo. Autorka opisując suknię określiła ją jako satynowo-jerseyowej w kolorze magenty. Wiecie jaki to kolor? Przyznam szczerze, że nie wiedziałam i musiałam szukać.

W książce pisarka ukazała prócz płomiennego romansu jeszcze więcej szczegółów z przeszłości głównych bohaterów. Poznajemy ich motywy postępowania, a także dowiadujemy się prawie całej prawdy. Paige dorzuciła do fabuły postać Paula Kresha, do którego Alayna miała sądowy zakaz zbliżania się. W poprzednim tomie było jedynie wspomniane o tym mężczyźnie. Bardziej rozwinęła postać Celii, która sporo namieszała w związku Alayny i Hudsona oraz rodziny Pierce. Kontynuowany jest temat socjopaty, obsesji, trudnej relacji między matką i synem, alkoholizm matki, zdrady, walka o zaufanie, a przede wszystkim walka o miłość.

„Jeśli masz wątpliwości, wyraź je na głos.” str. 23

Reasumując. Z kontynuacjami różnie bywa, miałam małe obawy co do drugiego tomu, ale cieszę się, że się nie sprawdziły. W zasadzie jestem usatysfakcjonowana z lektury, bowiem czyta się ją szybko i z dużym zaciekawieniem. Przez większą część książki kochankowie, albo się kłócili, albo uprawiali seks, niemniej jednak w Obsesji przeszli swego rodzaju metamorfozę w porównaniu do Pokusy. Było słodko, gorzko, w większości gorąco, był również śmiech przez łzy, jak i same łzy, czyli autorka zafundowała cały pakiet emocji. Kiedy już czytelnik sądzi, że będzie upragnione żyli długo i szczęśliwie, to pisarka znowu zasiewa ziarno niepewności, dzięki czemu zakończenie nawiązuje do trzeciego tomu, w którym zapewne kolejny raz namiesza. Nie ukrywam, że mam duże oczekiwania wobec finalnego tomu, ponieważ tutaj nie do końca rozumiem poczynania Hudsona, a także jeżeli mogę to tak sformułować, to nie do końca mu ufam. Powieść szczególnie polecam fankom serii Uwikłani jak również wszystkim entuzjastom gatunku. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2016 o godz 18:15 przez: Erna Eltzner
Dni pędzą szybko, a każda chwila poświęcona ukochanemu wydaje się być bezcenna. Jednak zawistni ludzie czyhają na najmniejsze potknięcie. Czy da się ocalić miłość, gdy jest budowana na setkach niedomówień?

Nadarzyła się okazja, aby sięgnąć po drugi tom serii „Uwikłani”. Wspominałam, że poprzednia część całkiem mi się spodobała. Miałam nadzieję, że autorka nie straci rezonu i stworzy coś na podobnym poziomie. I przyznaję — naprawdę się wciągnęłam. Nie jest to trylogia oparta wyłącznie na seksie, te sceny nie dominują. A najciekawszy motyw to sieć intryg tworzona przez osoby z otoczenia głównych bohaterów. Tym razem akcja na początku trochę się ciągnęła, ale nadszedł moment krytyczny, gdy pociąg zdarzeń ruszył z ogromną szybkością. Hudson nieco spokorniał, choć nadal ma w sobie błysk. Natomiast Alayna nadal karmi się nadmiarem uczuć. Troszkę wyszła z roli idiotki, co przypadło mi do gustu. Mimo sympatii do postaci spotykałam pewne zmęczenie jej histerią — w tym tomie naprawiono wadę. Natomiast szata graficzna nie uległa zmianie, choć jest jeszcze pikantniejsza. Wszystko w jednej stylistyce, co wygląda dobrze.

Alayna i Hudson już wiedzą, że ich układ oparty wyłącznie na biznesie nie ma sensu. Oboje zatapiają się w miłości, nowym związku i nie muszą udawać. Pierce bardzo dba o dobre samopoczucie partnerki. Do tego stopnia, iż momentami Laynie musi walczyć o odrobinę swobody. A nie ma lekko. Zwłaszcza, gdy na horyzoncie majaczy nieprzychylna związkowi syna Sophia Pierce. I kolejne byłe dziewczyny. Panna Withers zaczyna się gubić wśród morza nowych twarzy. Komu może zaufać? Tego nie jest pewna. Czy Celia jest jej przyjaciółką? Czy powinna wierzyć w historie opowiadane przez niejaką Stacy?

Styl pisania Paige nie uległ zmianie. Nadal jest to przystępny i prosty język, niewymagający większego skupienia. Równocześnie naprawdę grzechem byłoby stwierdzenie, że brzmi prostacko. Ciągle czuć gorąc w powietrzu, a sceny seksu nie są aż tak przerysowane, jak w wypadku większości książek erotycznych. Szczerze? Nadal jestem pod wrażeniem tego, iż ta seria przypadła mi do gustu. Niecierpliwie czekam na przeczytanie trzeciej części, bo całość przypomina mi fajny serial. Taki do obejrzenia po ciężkim dniu. I coś czuję, że wkrótce pojawi się ekranizacja. Zwłaszcza, gdy ludzie nieco odpoczną od Christiana Greya.

I tym razem koniecznie muszę nadmienić, że zakończenie trochę mnie zaskoczyło. Gdy recenzowałam „Pokusę”, to wspomniałam o schematyczności. Laurelin Paige zaserwowała jednak ciekawy zwrot. Tak, ostatnie kilkadziesiąt stron zasługuje na uznanie. Ogrom kłamstw i fałszu krążący nad Laynie jest dość imponujący. Zdradzę tylko jedno — na jej miejscu potrząsnęłabym kilkoma osobami i podziwiam cierpliwość, jaką w sobie nosi! Całość wypada dramatycznie, ale nader ekscytująco. I nie ma opcji, abym przegapiła dalsze perypetie pary.

Autorka sporo miejsca poświęca problemom psychicznym bohaterów. Szczególnie przypadek Laynie mnie zainteresował. Kobieta, która tak potrzebuje miłości, że kompletnie uzależnia się od każdego, kto poświęci jej odrobinę uwagi. Wzbudza to we mnie jakiś rodzaj czułości, bo poniekąd rozumiem tok myślenia tej postaci. Natomiast rzekomy sadyzm Hudsona to, według mnie, troszkę naciągany motyw. Nie przez Paige, bynajmniej. Poprowadziła wątek w ciekawy sposób, bo ukazała, iż to matka Pierce’a ponosi winę za jego wiarę w chorobę. Czy jest złym facetem? Nie. Każda kolejna strona to ukazuje i przyznam, że widzę tu jeden z większych plusów książki. Coś, co sprawia, iż daleko jej do typowego romansidła opierającego się na związku zwykłej dziewczyny i milionera.


Bez zbędnego rozpisywania się — mogę stwierdzić to samo, co w przypadku pierwszej części. „Uwikłani” są serią godną uwagi. Myślę, że wiele osób posiada obawy podobne do moich — dlatego zapewniam, iż książce daleko jest do głupiutkiej i naiwnej. To nieco bajkowa historia, ale doprawiona. Niczym czekolada z ostrym chilli.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-07-2016 o godz 16:22 przez: Layla A.
Do tej pory Alayna Withers wchodziła z mężczyznami w niezdrowe relacje, przez które popadała w chorobliwe obsesje. Wszystko zmieniło się, kiedy swe serce otworzył przed nią zabójczo przystojny miliarder Hudson Pierce. Od tej chwili Alayna czuje ogromną determinację, aby pokonać wszelkie przeszkody stojące na drodze do ich szczęścia i stworzyć stabilny związek oparty na głębokim uczuciu. Chociaż Hudson i Alayna zostają oficjalnie parą i nie muszą już przed kimkolwiek niczego udawać, wkrótce na jaw wychodzą mroczne sekrety mężczyzny. Dawne problemy wciągają bohaterów w skomplikowaną sieć nieporozumień, które doprowadzają do zburzenia długo budowanego zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Zdesperowana Alayna zwraca się o pomoc do Celii – kobiety, która kiedyś sporo namieszała w życiu Hudsona. Konsekwencje tej decyzji będą bardzo poważne, zwłaszcza że na horyzoncie pojawi się jeszcze jedna kobieta, która zawalczy o serce Hudsona. Czy kochankowie zdołają wreszcie poskromić demony przeszłości? Czy uda im się stworzyć udany związek i odnaleźć w swoich ramionach szczęście i zrozumienie?

Jesteś moja. A ja jestem twój. A to oznacza, że jestem z tobą związany pod każdym względem i w każdej sytuacji. Na dobre i na złe. Jeśli tego nie widzisz, to nie mamy szans.

Można powiedzieć, że od jakiegoś czasu światem ogarnęły książki bez cenzury, świat zmysłów i erotyki. Jedni bez skrupułów potrafią się w nich zaczytywać, inni zaś z odrazą patrzą na coś co ewidentnie jest teraz na topie. Osobiście nie przeszkadzają mi erotyczne opisy, bardziej skupiam się na historii, którą autor chcę przekazać, bo zawsze ta historia jest, mimo iż większość tak nie uważa. Wiele osób uważa że książki w których wszystko jest odkryte, nic sobą nie przekazują. Laurelin Paige pokazała nam, że jej książki nie są banalnymi historyjkami, które mają przyciągnąć czytelnika tylko poprzez erotyczne opisy, stworzyła ona specyficznych bohaterów, postacie, które mają swoją historię.

Alayna i Hudson nie są zwykłymi postaciami, są to osoby z przeszłością, on - mężczyzna, który uważał, że skoro ma kilka milionów na koncie to może decydować o życiu innym, rozkochuję w sobie kobiety a później rani je i porzuca, bezlitosny, nie wierzy w miłość, nie wierzy w szczęście, liczy się tylko zabawa i łzy innych, zaś ona - kobieta, która poszukuję miłości, zakochuję się w pierwszym lepszym facecie bo uważa, że przy nim znajdzie szczęście i tą ubłaganą miłość, nie patrzy na to że jej uczucia są pełne prześladowań, nie widzi swojej zazdrości i ciągłych pytań, i to ją własnie gubi. Ale kiedy spotykają siebie, odnajdują miłość, która nie jest tylko zabawą i liczą się dla nich tylko łzy szczęścia tej osoby a nie bólu, odnajdują miłość pełną zaufania.

Książka jak i bohaterowie bardzo mi się spodobali, nie jest to banalna historia pełna kłótni i rozstań bohaterów, bo trzeba to sobie przyznać, że właśnie to dominuję w takich książkach jak Obsesja. Co mnie bardzo bawiło to nawiązywanie do Pięćdziesięciu twarzy Greya, autorka najwidoczniej chciała pokazać, że znana powieść nie miała wpływu na jej książki, w bardzo zabawny sposób przedstawiła podobieństwa jak i różnicę pomiędzy tymi książkami. Głównym wątkiem z pewnością jest Alayna i Hudson, ale nie chodzi mi o namiętne sceny, których jest bardzo dużo, ale właśnie o ich miłość, przeszłość, dylematy. Książka jest pełna akcji, ale muszę przyznać, że mimo iż czyta się ją bardzo szybko i płynnie to czegoś mi brakowało. Fabuła jest dynamiczna, przepełniona erotyzmem, bo ewidentnie osoby, które się wczytują w ten gatunek tego poszukują. Serdecznie wam polecam, sądziłam, że będzie to banalniejsza historia, ale jestem mile zaskoczona, mimo iż nie czytałam pierwszego tomu to nie żałuję, bo z tego co czytałam to Obsesja jest o wiele lepsza od Pokusy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-02-2016 o godz 17:38 przez: ksuchorz
"Obsesja nie wykrywa problemów i nie rozwiązuje ich. Tworzy je z niczego, podsyca i wzmacnia."
Harlan Coben

Laurelin Paige stworzyła lekką i jednocześnie szokującą opowieść zawierającą nie tylko erotyczną historię dwojga zakochanych osób, którzy zrobią wszystko by ze sobą być. Większą część fabuły oparła na walce z chorobami psychologicznymi związanymi z nękaniem, wykorzystywaniem czy nawet manipulacją. Czytając drugi tom „Uwikłanych”, czyli „Obsesję” zapoznajemy się właśnie z takim zaburzeniami, jak również metodami zapobiegania uporczywych wyobrażeń czy nawracających skrajnych myśli.

Z początku całkiem inaczej wyobrażałam sobie rozwinięcie tego romansu. Czytając skomplikowane relacje Hudsona, czyli multimilionera, a obecnie też właściciela klubu Sky Lunch z Alayną, menedżerką do spraw promocji w tymże lokalu, spodziewałam się typowego romansidła na poziomie innych powieści tego gatunku. Jednakże autorka zaskoczyła mnie całkiem ciekawie wykreowaną intrygą. Jaką? Tego Wam nie zdradzę.

„- To manipulacja, Hudson. Wszystko co mi zrobiłeś i powiedziałeś, to umysłowa gra.”

Zawiły związek tej dwójki z góry wydaje się być niemożliwy. Hudson nie jest przeciętym bogaczem o wyglądzie księcia z bajki, który zmienia kobiety jak rękawiczki. Ten nad wyraz inteligentny mężczyzna cierpi na zaburzenia socjopatyczne, które skrzętnie wykorzystuje w celach biznesowych, tym samym brak współczucia wobec innych niszczy jego szanse na udany związek. Niezdolność do kochania czy nawiązywania dłuższych znajomości powoduje, iż druga osoba jest tylko obiektem do wykorzystywania dla własnych korzyści. Do czasu. Gdy poznaje Alaynę wszystko się zmienia.

„Byłam maniakalną wariatką i nie można było się ode mnie uwolnić.”

Laynie także skrywała sekret. Miewała paranoje na punkcie facetów. Na swoim koncie posiadała już zakaz zbliżania się do byłego partnera i niewiele brakowało, by wylądowała za kratkami, jednak z pomocą przyszedł jej brat prawnik. Potem wszystko szło gładko, aż związała się ze swoim szefem. Jej fiksacja powróciła, tym razem względem niesamowitego krezusa Hudsona. Notorycznie po głowie kobiety krążyły obsesyjne myśli, które ekspresowo zamieniały się w bezpodstawne i oderwane od rzeczywistości wnioski, by na sam koniec przeobrazić się w oskarżenia.

„Raniłaś ludzi, bo za bardzo ich kochałaś. A ja raniłem ich, bo mogłem.”

Pierwsza połowa okazała się trochę przewidywalna i nużąca. Ona za nim biegała, on ją odrzucał. Chwilę potem było dokładnie na odwrót. Jak to bywa zazwyczaj w romansach, czyli klasyczna zabawa w kotka i myszkę. Jednak zawiła intryga, liczne obsesje i inne zabiegi psychologiczne mocno urozmaiciły wątek skomplikowanego już związku, czyniąc go bardziej intrygującym.


Autorka w ciekawy sposób zamieniła „zwykłą” powieść erotyczną w niesztampową „sztukę” romansu z wątkiem psychologicznym w tle. „Uwikłani. Obsesja” to książka dla fanatyków nietypowych fabuł w literaturze kobiecej.

www.kate-with-books.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-04-2016 o godz 13:34 przez: Pinko
Alayna ma to, czego tak bardzo pragnęła przez ostatnie tygodnie- Hudsona Pierce'a. Ale, ale! Ma go tylko dla siebie, gdyż ten najprzystojniejszy mężczyzna jej życia postanowił związać się z nią na stałe, mimo wcześniejszej niechęci do jakiejkolwiek formy stabilizacji. Oboje uczą się żyć ze sobą- ona walczy z obsesją, on- z nadmiernym kontrolowaniem życia ukochanej. Jednak przeszłość powraca, a na scenie pojawia się ktoś, kogo Alayna wolałaby nigdy więcej nie spotkać- Paul, chłopak, któremu obsesja kobiety zniszczyła związek. Do tego Celia, przyjaciółka Hudsona (i jego domniemana eks- narzeczona) chce nawiązać z bohaterką przyjaźń...

Czasem, gdy mam okazję sięgnąć po drugi tom danej serii, zastanawiam się- jak dwie części mogą się tak skrajnie od siebie różnić? Jak tom pierwszy może budzić wyłącznie pozytywne emocje, gdy z kolei drugi... cóż, gdy nad drugim można sobie trochę ponarzekać? Tajemnica książek, ot co. A może ich autorów?

życie, życie, jest nowelą. Raz przyjazną, a raz wrogą... ma się ochotę zaśpiewać podczas lektury Uwikłanych. Żywot Alayny już, już wygląda normalnie, kobieta ma wszystko poukładane, nie musi bać się właściwie niczego i nikogo, a tu bum! I mydlana bańka szczęścia pryska. A wiadomo, jak w książce, tak i w życiu- jeśli ukryjesz coś przed bliską osobą, to ona prędzej czy później i tak odkryje prawdę. I będzie niezły dym.

Byłam ciekawa, czy autorka ukaże, jak wygląda ta obsesja głównej bohaterki. W tej części mieliśmy styczność zaledwie z jedną taką sytuacją i myślę, że większość nas, kobiet, zareagowałaby ponownie (co nie oznacza, że mamy obsesję, co to, to nie!).

Nie wiedzieć czemu, Alayna w tej części strasznie mnie irytowała. Rozumiem, że ich związek nie należy do najłatwiejszych, że oboje mają okropną przeszłość (która jak na złość wciąż mąci im w życiu teraźniejszym), ale... moim zdaniem w pewnych sytuacjach przesadzała i to bardzo. Do tego jawiła mi się jako osoba dość naiwna, wierząca w dobro tych, którym nigdy przenigdy nie powinna była zaufać (patrząc na to, że ostrzegało ją przed tym otoczenie).

Ha, kilka książek z literatury erotycznej już w swojej czytelniczej karierze przeczytałam, ale dopiero podczas lektury Uwikłanych tak silnie uderzył we mnie jeden fakt- te historie są stworzone na tzw. "jedną modłę". Przystojny i bogaty facet ratuje przed ogromnymi kłopotami biedną, acz piękną kobietę. Teraz ciężko mi stwierdzić, czemu w poprzednim tomie jakoś nie towarzyszyło mi to uczucie. Ach, pewnie dlatego, że zazwyczaj części rozpoczynające serię są nieco lepsze.

Alayana z kobiety pewnej siebie, ale i borykającej się z błędami przeszłości stała się czymś w rodzaju seksualnej kury domowej, uzależnionej od partnera- poniekąd można to tak określić. Dominacja, dominacja, dominacja, czyli myśl przewodnia.

Reasumując, książka Uwikłani. Obsesja wypadła trochę bladziej niż jej poprzedniczka, aczkolwiek wciąż historia Alayny i Hudsona należy do moich faworytów (jeśli chodzi o literaturę erotyczną, oczywiście). Może to tylko ja się czepiam, kto wie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-03-2016 o godz 21:21 przez: millawia
Gdybym miała kiedykolwiek stworzyć ranking najciekawszych powieści erotycznych - wybierając z książek, które przeczytałam - to jedną z pozycji na szczycie listy niewątpliwie zostałby drugi tom trylogii „Uwikłani” Laurelin Paige. „Uwikłani. Obsesja” to fajnie napisany erotyk, w którym autorka postawiła nie tylko na dużą ilość pikantnych scena, ale także na przemyślaną i interesującą fabułę oraz mocną kreację postaci. Ten utwór to zdecydowanie coś więcej niż zbiór plastycznie opisanych, intymnych scen z sypialni.

Intensywny, pełen pikanterii związek głównych bohaterów wchodzi na nowy poziom. Hudson zaprasza Alaynę do swojego mieszkania, wpuszczając ją jednocześnie do swego skomplikowanego życia. Parę łączy niezwykła namiętność, jednak budowanie trwałego związku stanowi dla obojga ogromne wyzwanie. On jest/był zręcznym manipulatorem, który niejednokrotnie wykorzystywał kobiety dla swojej rozrywki. Ona ma za sobą przeszłość stalkerki i nieufnej zazdrośnicy zachowującej się jakby doskwierał jej syndrom Otella. Bohaterowie będą musieli poradzić sobie ze swoimi obsesjami, będą musieli nauczyć się sobie ufać i otwarcie rozmawiać o dręczących ich problemach i wątpliwościach – nie będzie to łatwe zwłaszcza dla Alayny, której mroczna przeszłość zaczyna wracać, jak bumerang, a jedynym sposobem na chronienia związku wydaje się jej przemilczenie pewnych spraw. Czy para przetrwa zawirowania i kłopoty, które staną się jej udziałem? A może górę wezmą nieufność, dawne przyzwyczajenia i obsesje?

Napisana przez Laurelin Paige powieść erotyczna niewątpliwie zyskuje dzięki obecności mocno zarysowanych wątków psychologicznych. Fabuła budzi ogromne emocje, a ich źródłem nie są jedynie opisy miłosnych zmagań pary głównych bohaterów. Wielkie przejęcie budzi sytuacja Alayny i Hudsona – oboje są ludźmi obciążonymi pewnymi problemami psychologicznymi, a mimo to próbują oni zawalczyć o wspólną przyszłość. Z ogromnym zaangażowaniem i ciekawością śledziłam rozwój ich związku.

Bohaterowie zostali doskonale wykreowani. Alayna jest postacią, która przez cały czas musi walczyć z sobą, by nie powrócić do zgubnego nałogu. Hudson próbuje poradzić sobie ze swoją nieumiejętnością okazywania uczuć. Choć mężczyzna nie potrafi mówić o tym co czuje, jego czułe gesty są warte tysiąc razy więcej niż słowa. To mroczny i zaborczy, ale opiekuńczy typ - typowy, uwielbiany przez kobiety „niegrzeczny chłopiec”, który i mnie zafascynował.

Podsumowując. „Uwikłani. Obsesja” to erotyk, który pozytywnie wyróżnia się na tle innych powieści tego gatunku. Mocnymi stornami tytułu są: ciekawa fabuła, w której pojawiają się zajmujące watki psychologiczne oraz dobrze wykreowani bohaterowie.

Jeśli szukacie dobrej powieści erotycznej, to szczerze mogę Wam polecić książkę Laurelin Paige.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2016 o godz 21:40 przez: Livingbooksx
Zarówno Alayna jak i Hudson są specyficznymi i problematycznymi bohaterami. Mężczyzna w przeszłości borykał się z manipulowaniem innych ludzi, co zazwyczaj negatywnie na nich wpływało. Kobieta natomiast walczy z nadmiernym kontrolowaniem, śledzeniem i obsesją na punkcie pewnych osób. W przypadku jednego z jej byłych partnerów sprawy zaszły zbyt daleko i Alayna miała komplikacje na szczeblu sądowym. Jednakże spotkanie szefa z pracownicą zaowocowało gorącym romansem, imitacją związku, aż w końcu prawdziwym i głębokim uczuciem. Oboje chcą stworzyć swoją wspólną przyszłość i za wszelką cenę mają zamiar przezwyciężyć przeciwności losu. Niektóre jednak są zbyt sprytne i przebiegłe. Są gotowe, aby walczyć.

Główni bohaterowie przez większość powieści toczą swoją wewnętrzną walkę o lepsze jutro, starają się poskromić najgorsze instynkty i raz na zawsze pożegnać się z wydarzeniami z przeszłości. Oboje nie mieli łatwego życia i przewijało się przez nie wiele sytuacji, które miały ogromny wpływ na ich obecne losy. Dwoje zagubionych ludzi odnalazło się przez przypadek i z determinacją dążą do wzajemnego szczęścia.

"W porównaniu do mnie ty byłaś aniołem. Raniłaś ludzi, bo za bardzo ich kochałaś. A ja raniłem ich, bo mogłem."

Pomimo, że książka nazywana jest powieścią erotyczną, nie stanowi to jej głównego wątku i autorka wykorzystała ten aspekt subtelnie i nienachalnie. Bohaterowie są bardzo złożeni i świetnie wykreowani, przez co stają się postaciami wielobarwnymi. Ukazują problemy, jakie mogą dotknąć wielu z nas i sposoby, jakimi starają się oni walczyć z obsesjami. Alayna i Hudson walczą o samych siebie oraz o siebie nawzajem, szukając szczęścia, wsparcia, miłości oraz bezpieczeństwa. Dwie osoby o problematycznych podłożach szukają stabilizacji w oczach partnera i stopniowo dążą do idealnego związku. Ale nic nie może być zbyt piękne, ponieważ również na kartach tej powieści spotkać możemy czarny charakter, który za wszelką ceną będzie chciał rozdzielić zakochanych. Czy ich uczucie jest na tyle silne, że przetrwa nawet najgorsze chwile i tajemnice, które do tej pory nie wyszły na jaw?

Jakiś czas temu na rynku wydawniczym pojawiła się również historia niejakiego Greya, która przez niektórych została pokochana, natomiast przez innych znienawidzona. Porównując te dwie historie miłosne (erotyczne) - styl autorki "Uwikłanych" jest o niebo lepszy, bohaterowie lepiej wykreowani, problematyczni i bardzo złożeni. Mają swoje silne charaktery, a Alayna jest osobą ambitną i nie jest oficjalnie uznawana za "poddaną" swojego "pana". Mam nadzieję, że zwieńczenie historii bohaterów będzie doprawdy spektakularne i seria doczeka się jeszcze większej popularności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-08-2016 o godz 14:53 przez: Girl-from-Stars
Moja dotychczasowa podróż w poszukiwaniu dobrych erotyków była jak na razie dość krótka (co za dużo to niezdrowo :D) i zakończona porażką. Każdy erotyk, jaki dotąd przeczytałam, był według mnie banalny, prostacki i przedobrzony. Na szczęście, udało mi się w końcu znaleźć coś w sam raz dla siebie…

Do tej pory Alayna Withers wchodziła z mężczyznami w niezdrowe relacje, przez które popadała w chorobliwe obsesje. Wszystko zmieniło się, kiedy swe serce otworzył przed nią zabójczo przystojny miliarder Hudson Pierce. Od tej chwili Alayna czuje ogromną determinację, aby pokonać wszelkie przeszkody stojące na drodze do ich szczęścia i stworzyć stabilny związek oparty na głębokim uczuciu.
Chociaż Hudson i Alayna zostają oficjalnie parą i nie muszą już przed kimkolwiek niczego udawać, wkrótce na jaw wychodzą mroczne sekrety mężczyzny. Dawne problemy wciągają bohaterów w skomplikowaną sieć nieporozumień, które doprowadzają do zburzenia długo budowanego zaufania i poczucia bezpieczeństwa.
Zdesperowana Alayna zwraca się o pomoc do Celii – kobiety, która kiedyś sporo namieszała w życiu Hudsona. Konsekwencje tej decyzji będą bardzo poważne, zwłaszcza że na horyzoncie pojawi się jeszcze jedna kobieta, która zawalczy o serce Hudsona.
Czy kochankowie zdołają wreszcie poskromić demony przeszłości? Czy uda im się stworzyć udany związek i odnaleźć w swoich ramionach szczęście i zrozumienie?


Choć styl pisania i język autorki są dość proste, to jednak bardzo dobrze rozwinięta fabuła niesamowicie wciąga czytelnika, a odważne i przepełnione namiętnością sceny współżycia pobudzają naszą wyobraźnię.

Rzadko się zdarza, bym polubiła tak wielu bohaterów z jednej książki. Przeważnie moje serce zdobywa tylko jeden bohater (zazwyczaj mężczyzna XD). Autorka wykreowała jednak niesamowicie ciekawe i intrygujące postacie. Warto tutaj wspomnieć o chociażby ukrytym za zasłoną tajemniczości Hudsonie :D

Książkę czytało mi się wyjątkowo przyjemnie. Początkowo bałam się, że sceny erotyczne całkowicie zdominują całą fabułę, a ja będę się po prostu męczyć podczas czytania. Tutaj jednak pozytywnie mnie zaskoczono. Chociaż, tak jak wcześniej wspominałam, sceny współżycia są dość odważne, to jednak widać, że autorka zna się na swojej robocie, dzięki czemu stworzyła naprawdę dobry romans.


Podsumowując, „Obsesja” jest bardzo dobrym romansem z wyjątkowo dobrze dołączonymi scenami erotycznymi. Odważna, tajemnicza, wciągająca. Te słowa w pełni oddają charakter tej książki. Gorąco polecam!


Moja ocena: 8/10

Recenzja znajduje się na moim blogu:
http://kochajacaksiazki.blogspot.com/2016/08/jestes-moja-ja-jestem-twoj-to-oznacza.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2016 o godz 20:52 przez: Katarzyna Kat.
"Obsesja" to druga część serii Uwikłani autorstwa Laurelin Paige. Co w niej znajdziemy? Dużo miłości, czułości, pożądania, namiętności i problemów, których w życiu Alayny i Hudsona nie brakuje.
Życie Alayny i Hudsona zmierza w dobrym kierunku, wszystko zaczyna się układać, mężczyzna otwiera się przed główną bohaterką, a ona jest coraz bardziej przekonana, że potrafi ustabilizować swoje życie emocjonalne. Jednak tajemnice i sekrety, które przed sobą chowają, zniszczą wszystko to, co do tej pory wypracowali. Alayna spotyka się potajemnie z ludźmi, z którymi takowego kontaku powinna unikać, przez to wystawi na próbę uczucia Hudsona, a on, usilnie i za wszelką cenę, chce ją chronić. Co pokazuje ile mężczyzna jest w stanie zrobić dla swojej ukochanej. Kobieta, natomiast, stanie przed trudnym wyborem, czy być z Hudsonem, który jest tak samo poraniony na duszy jak ona, czy jednak zostawić go i ułożyć swoje życie na nowo. Alayna została postawiona w bardzo trudnej sytuacji, mogę powiedzieć, że polubiłam ją za to, że potrafi przyznać się do swoich słabości, których ma niemało, jednak wie jak wyciągnąć ze swojego złego postępowania wnioski. Hudson? Jak to Hudson, władczy, dominujący i zarazem kochający, do czego nie potrafi się przyznać, jedynie swoją miłości wyznaje czynami. Moją ocenę mocno podwyższył pewien fakt, który poznacie pod koniec książki. Naprawdę nie takiej informacji się spodziewałam! Kto już miał przyjemność pochłonąć tę lekturę z pewnością wie o czym mówię. O pewnej informacji, która wstrząśnie światem matki Hudsona jak i Alayny. Genialne rozwiązanie sprawy, które rzadko kiedy zdarza się w tego typu książkach, bo chyba każdy z nas lubi być zaskakiwany podczas czytania, prawda? Cóż mogę powiedzieć więcej? Związek Alayny i Hudsona jest dość trudny i burzliwy, aczkolwiek pokazuje nam, że nie należy oceniać człowieka po tym, co zrobił w przeszłości, bo każdy ma prawo do szczęścia i miłości pomimo swoich błędów. Ja teraz mocno trzymam za nich kciuki i oby przetrwali trudny okres w kolejnej części, bo wydaje mi się, że takich będzie wiele. Laurelin Paige ma dar do pisania, jej powieści czyta się szybko i co ważniejsze, akcja się nie dłuży. Bo chyba nie ma nic gorszego od długiej i nudnej lektury, tutaj takiego czegoś nie ma. Wszystkie przedstawione fakty zazębiają się i łączą w jedną całość, która podsycona jest erotyzmem i dużą ilością miłości.
Polecam każdemu kto lubi pikantne książki o miłości, które doprawione są szczyptą kłamstw i zazdrości. Myślę, że każda kobieta powinna skusić się na tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-10-2017 o godz 21:53 przez: Sun Reads
Obsesja jest drugą częścią serii Uwikłani, która dorównuje poziomem pierwszej, ale jej nie przewyższa. Jest w niej więcej intryg, które w dużej mierze są przewidywalne, ale jest też kilka nowych wątków, które mogą zaskoczyć. W tej części relacja obojga bohaterów się pogłębia, a jednocześnie bardziej komplikuje. Oboje zmagają się ze swoimi demonami. Alayna musi walczyć ze swoją obsesją i chwilami bywa irytująco dziecinna, ale nie jest ona bohaterką zwyczajną, bowiem boryka się z problemami psychicznymi, czego dowiedzieliśmy się w Pokusie, więc jest w pełni usprawiedliwiona. Z kolei Hudson wydaje się o wiele dojrzalszy, choć nie jest w stanie w pełni się otworzyć, w każdym jego czynie możemy zobaczyć miłość do tej kobiety. Jest dla niej wyrozumiały w każdym momencie, w którym wpada w stare nawyki, co z jednej strony sprawia, że ich związek dobrze wpływa na oboje, którzy zmagają się z podobnymi problemami, a z drugiej zaczyna brakować mi ciętego języka, która pojawiał się podczas kłótni. Zbyt długo prosto też nie może być - i na szczęście nie jest. Atmosfery niepokoju i oczekiwania dodają sekrety, które zaczynają się rodzić, a także inne, które wychodzą na jaw. Pisząc tą recenzję, jestem już po lekturze ostatniego tomu, który tak przy okazji był niesamowity, więc mam ochotę porównywać i muszę przyznać, że druga jest najsłabszą z całej serii, ale tylko, jeśli chodzi o książki tej autorki. Jak na zwyczajną książkę, fabuła jest całkiem dobrze obmyślona, choć, jak już wspomniałam, przewidywalna. Nie brakuje gorących scen, ani potyczek, a najciekawszym wątkiem w całej książce jest powrót bohaterów do przeszłości i ich psychicznych zmagań, co dodaje powieści charakteru nie tylko zwyczajnego romansu. Obserwujemy drogę bohaterów do uleczenia ich dusz oraz sposoby, w jakie radzą sobie z nowymi sytuacjami, zarówno dobrymi, jak i tymi, których woleliby nie znać.W tej części jest więcej dramatów, kilka nowych bohaterów, którzy każą nam się zastanawiać, z którego kąta zaraz wyskoczy jakaś tajemnica i oczywiście trochę więcej nieprzewidywalności w niektórych wątkach. Książka jest dość schematyczna, ale czyta się ją miło i szybko, dzięki stylowi pisarki. Osobom, które przepadają za erotykami, książka na pewno się spodoba. Sprawia, że dużo myślimy o przyszłych wydarzeniach, nie mogąc doczekać się, co wydarzy się na dalszych kartkach, wywołuje ciarki na całym ciele. Serca biją mocniej, a chwilami mogą się pojawiać rumieńce. Polecam, jeśli macie ochotę przeczytać coś lekkiego z humorem i miłością na pierwszym planie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-03-2016 o godz 19:43 przez: Lustro RzeczywistoŚci
"Obsesja” z pewnością zadowoli wielbicieli romansów z pieprzykiem i wszystkich tych, którzy lubią nieoczywistych bohaterów.
Laurelin Paige pokazała, że potrafi napisać coś więcej niż banalny erotyk. Stworzyła bohaterów specyficznych – oboje są poturbowani emocjonalnie i mają ogromne problemy z osobowością – jednak zrobiła to w sposób nie budzący zastrzeżeń. Alayna i Hudson zachowują się nieracjonalnie i słuchają podszeptów swojej mrocznej strony, ale paradoksalnie są w tym wszystkim przekonujący. Jestem przekonana, że wszystkie targane emocjami kobiety, które z miłości owijają się wokół ukochanego niczym bluszcz, znajdą w Alaynie bratnią duszę. Przyznajcie, która z was patrzyłaby spokojnie na przyjaźń swojego mężczyzny z inną, piękną kobietą? Która z was pozwoliłaby, by przyjaciółka posiadała klucz do waszego domu i chodziła na ploteczki z waszą potencjalną teściową? Alayna jest wybuchowa i czasem zachowuje się nieroztropnie, ale moim zdaniem okoliczności doskonale ją tłumaczą. Natomiast Hudson to bohater, który doprowadza czytelnika do szewskiej pasji. Władczy, arogancki, tajemniczy, apodyktyczny i irytujący, wyraża swą „miłość” w niecodzienny sposób, ale jak się potem okazuje ma ku temu podstawy. Myślę, że rozwój akcji was nie zawiedzie, a końcowa tajemnica i postawa Hudsona pozostawią w was apetyt na więcej.

Wielkim plusem powieści jest fakt, że autorka nie spłyciła wątku miłosnego do rozstań i powrotów kochanków (co w literaturze erotycznej notorycznie dominuje). Osią powieści jest związek Alayny i Hudsona, a całość obfituje w pełne namiętności sceny, ale możemy też poczytać o moralnych dylematach bohaterów, ich rodzinnych problemach, rozwoju zawodowym czy przeszłosci, jaką należy przepracować, by ruszyć dalej. Wartka akcja i obfitość zdarzeń sprawiają, że książkę pochłoniecie w ekspresowym tempie.
Co ważne, poprawiło się tłumaczenie, nie znalazłam już dziwnych określeń jak rozedrgany pączek czy majestatyczne berło (obecnych w pierwszym tomie). Tłumaczka nazywa rzeczy (i akt seksualny) po imieniu, przez co całość nabrała odpowiedniego dla erotyków charakteru. Brawo!

Podsumowując: „Uwikłani. Obsesja” to doskonała kontynuacja „Pokusy”. Dynamiczna, spójna, wciągająca i w moim odczuciu lepsza niż poprzedniczka. Nie nudzi i nie zniesmacza, za to doskonale wypełnia czas, idealnie trafiając w gust wielbicielek literatury erotycznej.
www.lustrorzeczywistosci.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2016 o godz 17:05 przez: dobrerecenzje.pl
Druga część zmysłowej powieści Uwikłani zaskakuje nas nowymi wątkami, ale i romantyzmem. Aż nie do powiedzenia jest to, że Hudson Pierce może być zakochany, romantyczny, a nawet zazdrosny o kobietę na której mu zależy.
Tak, to właśnie tak jak myślicie – u Alayny i Hudsona wszystko dobrze, a ich miłość zapowiada się naprawdę szczęśliwie, może z drobnymi niedociągnięciami i z drobnymi demonami przeszłości, ale wszystko jest do naprawienia. Druga część to sielanka miłości tych dwojga ludzi. Oczywiście w niektórych momentach potrafi zaskoczyć i zaciekawić do tego stopnia, że z ciekawości wertowałam kolejne strony i trochę podczytywałam co wydarzy się dalej. Trochę tutaj mniej zawirowań niż w pierwszej części, ale na pewno i tak będziecie usatysfakcjonowani. Wszyscy przeciwko związkowi, związek na przekór wszystkim, tajemnice, kłamstwa, oszczerstwa i zazdrość – to wszystko znajdziecie w tej części przygód Alayny i Hudsona.
Ta książka to odpowiednia lektura na oderwanie się od szarej rzeczywistości. Wieczorem, kiedy już jesteśmy zmęczone całym dniem, siadamy wygodnie w fotelu i przenosimy się do świata w którym rządzą pieniądze, władza i intrygi. Przenosimy się do świata, gdzie spotykamy bogatego milionera, zazdrośnika i czasem despotę, ale przy tym słodziaka, który dba o swoją ukochaną i pragnie dla niej wszystkiego co najlepsze. Abyście nie pomyślały, że Hudson zakochał się w Alaynie tylko i wyłącznie ze względu na jej wygląd, napomnę tutaj tylko, że kocha w niej jeszcze coś – otóż kocha jej spryt i mądrość, co również okaże się przydatne w walce o coś na czym Pierc’owi szczególnie zależy w kwestii zawodowej.
Co jeszcze mogę Wam powiedzieć? Chyba tylko tyle, że z niecierpliwością będę czekać na dalsze losy tej dwójki ludzi, których tak wiele rzeczy łączy a zarazem tak wiele dzieli. Nie chciałabym jeszcze jednej rzeczy – a mianowicie, żebyście sobie pomyśleli, że to kolejna opowieść w stylu Greya. Nie! Ta historia może wiąże się z Greyem tylko tym, że on jest bogaty a ona trochę mniej. Wszystko inne jest różne i wciąga swą nieprzewidywalnością.
Drogie Panie! Nie ma na co czekać! Jeżeli chcecie przeżyć wspaniałą wyprawę do zakątka miłosnego to absolutnie powinnyście wybrać właśnie tę książkę.
Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Paige Laurelin

Gliniarz Paige Laurelin , Simone Sierra
4.5/5
19,90 zł
29,90 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego