Uściski (okładka miękka)

Oferta empik.com : 29,10 zł

29,10 zł 37,90 zł (-23%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Blancard Aurelia Książki | okładka miękka
29,10 zł
asb nad tabami
Blancard Aurelia Książki | okładka miękka
29,52 zł
asb nad tabami
Wójcik Wojciech Książki | okładka miękka
29,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Mroczna tajemnica ostatniego listu.

Lidia jest tłumaczką i mieszka we Francji. Pewnego dnia dostaje zlecenie z policji – ma przetłumaczyć list znaleziony u młodej samobójczyni. Treść listu wzbudza w niej podejrzenia. Czy pisząca chciała odebrać sobie życie? A może to szyfr? Kiedy przyjeżdża siostra zmarłej, Adriana, Lidia towarzyszy jej jako tłumaczka podczas przesłuchania na policji i oferuje dalszą pomoc. Mimowolnie wplątuje się w ciąg dziwnych zdarzeń i odkrywa coraz bardziej niepokojące sekrety z życia zmarłej dziewczyny. Jednocześnie w mieście zaczynają ginąć kobiety: samotne, nieznające języka, mieszkające z dala od rodziny - emigrantki.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Uściski
Tytuł oryginalny: Uściski
Autor: Blancard Aurelia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-29
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35702337
 
średnia 3,9
5
5
4
9
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
5/5
04-10-2020 o godz 17:26 Paulciaaa92 dodał recenzję:
Kiedy zobaczyłam "Uściski" w zapowiedziach od wydawnictwa Zysk i S-ka wiedziałam, że muszę ją mieć. Sama okładka już była dla mnie obietnicą świetnej lektury, a opis sprawił, że tajemnica, która kryje się na kartach tej powieści przyciągnęła mnie niczym magnes. Tak, tak, uwielbiam sięgać po książki, których okładki mnie do siebie wołają! I nie wstydzę się tego, że potrafię wziąć do ręki daną książkę tylko dlatego, że podoba mi się grafika. Macie tak? Ja często też kupuję powieści w ciemno ze względu na wydawnictwo, któremu ufam lub po prostu autora, którego książki biorę w ciemno. Tym razem na tapecie pisarka, która zadebiutowała właśnie książką, którą widzicie na zdjęciu. Wiele osób powie, że szkoda czasu na debiut, czyżby? Ja uważam, że są to często odkrycia czytelnicze, a jednocześnie obietnice kolejnych świetnych lektur. To oczywiście nie jest lektura,bo niektóre teksty nie powinny ujrzeć światła dziennego, a jak jest z "Uściskami"? Przede wszystkim najpierw podpowiem o czym jest ta historia, którą postanowiła nam opowiedzieć Aurelia Blancard. Spokojnie, nie zdradzę szczegółów. Opowiem ogólnie aby był zarys tego, co znajdziecie w środku. Poznajemy dwie główne bohaterki. Jedna to... denatka. I nie jest to wstęp do krwawego kryminału, gdzie są to zmasakrowane zwłoki. Nie, tu jest inaczej. Kobieta, którą znaleziono martwą była dwudziestodziewięcioletnią osobą, która miała plany być szczęśliwą. Znaleziono przy niej list i to nie byle jaki bo napisany po rumuńsku. W tym momencie wkracza druga postać, Lidia, która ma owy list przetłumaczyć. W ten oto sposób zostaje wciągnięta w tajemniczą sprawę śmierci Natalii. W tym wszystkim zostaje również znaleziona pocztówka zaadresowana do siostry denatki. W ten oto sposób Lidia i siostra nieżyjącej Natalii zaczynają brnąć w tajemnice z życia martwej kobiety i odkrywają krok po kroku kolejne karty. A w międzyczasie zaczynają się wmieście dziać dziwne rzeczy, zaczynają ginąć kolejne kobiety... Powiem szczerze, że spodziewałam się thrillera, ale tutaj dostajemy oprócz tego kryminał i w jakimś stopniu powieść obyczajową. Tempo jest niespieszne, ale czy to wada? Nie. Wszystko dzieje się we Francji, w której jest mnóstwo emigrantów i to na nich również skupiła się autorka. Wbrew pozorom, zamiast pokazać, iż jest to kraj, w którym większość szukałaby romantyzmu, wybrałaby się na wyjazd z drugą połówką, to wcale nie jest tak kolorowo. Wręcz przeciwnie. Jest mrocznie, wręcz duszno. Dwie kobiety szukające odpowiedzi, zagłębiające się w życie nieżyjącej siostry jednej z nich. Jest tajemnica, bardzo dobrze przemyślana fabuła, gdzie intryga to to, co czytelnik doceni najbardziej. Według mnie to absolutnie świetny debiut! Jeśli sięgniecie po "Uściski", to przekonacie się, że kryminał nie musi być zlany krwią, by był niezwykle interesujący. Przy tym konkretnym nie będziecie się nudzić bo trzyma w napięciu, zaskakuje, a to niezwykle ważne, prawda? Podsumowując. Z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści autorki. To kolejne nazwisko na naszym polskim rynku wydawniczym, które według mnie będzie jednym z tych, które będziemy wymieniać polecając znajomym kryminały i thrillery. Wydawnictwu Zysk i S-ka serdecznie dziękuję za egzemplarz, a co za tym idzie, możliwość przeczytania tak świetnej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
02-03-2021 o godz 10:13 kobieca kawiarnia dodał recenzję:
„Uściski” to debiutancka Aurelii Blancard i to zdecydowanie udany. Książka wciąga od pierwszych stron, pozwalając nam zapoznać się z historią tłumaczki – Lidii, która zamieszkuje francuskie miasteczko Charleville i zostaje wplątana w sprawę tajemniczej śmierci młodej kobiety, Natalii. Jej zadaniem jest przetłumaczenie treści listu, który został znaleziony po tym, jak zdaniem policji Natalia popełniła samobójstwo. Na drodze Lidii staje siostra ofiary. Kolejna młoda dziewczyna, z którą Lidia łączy siły, bo rozgryźć sprawę, która nie jest tak oczywista jak początkowo się wydaje, bo niesie za sobą wiele tajemnic, które trzeba odkryć, ale również niebezpieczeństwo. Na spory plus zasługuje to, że autorka przedstawia nam Francję z nieco innej perspektywy, niż ta którą znamy. Jak wiadomo, Francja jest pięknym krajem, ale „Uściski” pokazują, że jak każde miejsce ma ona swoją mroczniejszą stronę, którą nie można by się było zachwycić. Są miejsca, w których niebezpieczeństwo może dopaść człowieka na każdym kroku, zwłaszcza jeśli jest się osobą zza granicy, która wierzy, że to właśnie we Francji może sobie ułożyć swoje życie. To właśnie na takich osobach skupia się fabuła tej świetnej książki, która trzyma w napięciu, a za sprawą tego, że liczy sobie trochę ponad 200 stron, można ją spokojnie przeczytać w jedno popołudnie, by wraz z głównymi bohaterkami próbować ułożyć w jedną całość kolejne elementy układanki i dowiedzieć się, jaki będzie finał ich śledztwa w sprawie śmierci Natalii. Czy nazwałabym ją thrillerem? Raczej nie. Prędzej powiedziałabym, że to mocniejsza opowieść obyczajowa z wplecioną w fabułę intrygą. Nie jest to jednak minus tego tytułu. Wręcz przeciwnie, mimo że obyczajówki omijam z reguły szerokim łukiem, to tutaj dzięki tej intrydze naprawdę dałam się wciągnąć w kolejne rozdziały. Bardzo polubiłam postać Lidii. Ma ona w sobie coś takiego, co wzbudza sympatię ze strony czytelnika. Co innego Adrianna, siostra ofiary, która zaczęła współpracować z Lidią. Ta postać w ogóle mi nie podeszła. Momentami wykazywała się strasznie głupimi zachowaniami i odnosiłam wrażenie, że urwała się z innego świata. Mamy też postać starszej, schorowanej kobiety. Ogólnie rozumiem zamysł i to, że jej zachowanie musiało być przedstawione w taki, a nie inny sposób, ale ostatecznie mam wrażenie, że dialogi z nią, gdzie teksty się powtarzały i niewiele wnosiły do całości, były zbędne. Niemniej sam pomysł na tą historię, poruszenie problemu społecznego i zwroty wydarzeń, są jak najbardziej na plus i jeśli ktoś lubi historie z tajemnicą, którą trzeba rozwikłać, ale pozbawione nadmiernej ilości brutalnych opisów, przekleństw i opisów rodem z horroru, to powinien się polubić z tą książką. Reasumując, jest to dobra, a nawet bardzo dobra książka, przy której można miło spędzić czas i serdecznie polecam ją wszystkim, którzy lubią historie obyczajowe, kryminały i thrillery bo w „Uściskach” znajdziecie po trochę z każdego z wymienionych gatunków. Na koniec zaś, chciałam serdecznie podziękować wydawnictwu Zysk, za możliwość zapoznania się z tym tytułem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2020 o godz 22:07 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"W życiu jest miliard różnych dróg. Ta, na której utknęłaś, wcale nie jest jedyna." Powieść bardzo mi się spodobała, gładko płynęłam nurtem narracji, dałam wciągnąć się w niebanalną historię, przyjemnie zżyłam z kluczową postacią. Ale tym, co najbardziej mnie przekonało, to subtelnie, a jednak wyraziście, nakreślony klimat niepokoju. Aurelia Blancard zajmująco drażni wyobraźnię czytelnika, sprawia, że uwaga całkowicie poświęcona jest spotkaniu z książką, od pierwszej do ostatniej strony. Czytam mnóstwo thrillerów, znam różne techniki stymulacji emocji u odbiorcy stosowane przez pisarzy, ale dawno nie spotkałam się z taką wprawą i swobodą w przypadku debiutu. Kobieca perspektywa, uwikłanie dwóch postaci w brzmieniu jednej tragedii zintensyfikowały odczucia nadając im szeroką skalę. I choć pojawiły się drobniutkie zgrzyty w wygrywanej melodii intrygi, to dzięki takim nieznacznie obsuniętym nutom wykonanie opowieści zyskiwało na autentyczności. Przemawiała mglista aura ludzkich tajemnic, ciężkich, brudnych, paskudnych, trzymanych szczelnie w najciemniejszych zakamarkach duszy, obrastających złudzeniem, wstydem i pogardą, a przy tym przyciągających człowieka do klaustrofobicznych granic wytrzymałości. Pierwszorzędnie rozegrana zmyłka w wątku z mężem, dałam się nabrać na towarzyszące tło, podążałam fałszywym tropem i dopiero tuż przed zakończeniem zrozumiałam swój błąd. Mieszane odczucia wywołało raptowne urwanie scenariusza zdarzeń, coś nad czym długo się głowiłam, co angażowało na maksa, jednym przecięciem zostało przyjęte jako coś oczywistego. Ale i w tym przypadku, kiedy dotarłam do finału przygody czytelniczej, zrozumiałam, że miało w pełni akceptowalne uzasadnienie. Dynamizm panujący pod koniec thrillera z pewnością zadowoli uwielbiających mocne wrażenia i liczących na spektakularne incydenty. Atrakcyjny wydawał się kryminalny rys klimatu, amatorka rozwiązania zagadki samobójczej śmierci trzydziestolatki wykazywała znikome umiejętności detektywistyczne, ale właśnie takich byśmy się po niej spodziewali w prawdziwym życiu. Lidia dostała od policji do przetłumaczenia kartkę napisaną przez Rumunkę, która skacząc z mostu definitywnie zakończyła swoje życie. Kobieca intuicja podpowiadała, że coś w tekście było nie tak, brzmiał fałszywie i nieprzekonująco, jakby jakiś przekaz skrywał się między wierszami. Sprawa nie dawała Lidii spokoju, a kiedy na scenę wkroczyła siostra ofiary, obie kobiety próbowały wyjaśnić, co tak naprawdę stało się z Natalią. Co ciekawe, widzieliśmy Francję z zupełnie innej strony niż promowana na fotografiach pocztówek i albumów, mroczność skrywała się za pięknymi fasadami znanych zabytków, gospodarzyła w dusznych dzielnicach wypełnionych emigrantami. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-10-2020 o godz 14:25 Poczytaj ze mną dodał recenzję:
Książka "Uściski" to dzieło naszej polskiej autorki, która urodziła się na Śląsku, mieszkała w Dakarze, Tuluzie i Saint-Tropez. Absolwentka kulturoznawstwa, z zawodu tłumaczka. Pisze kryminały we francuskich klimatach. Jest to książka, która zakrawa pod thriller kryminalny, który rozkręca się stopniowo i autorka wprowadza nas w kolejne etapy przygody Lidii, która jest tłumaczką i miesza we Francji. Pewnego razu dostaje zlecenie z policji, ma do przetłumaczenia list pożegnalny dziewczyny, która popełniła samobójstwo. List ten zadaje wiele pytań i niewiadomych, dlatego Lidia nie do końca jest przekonana czy to jest list pożegnalny. Powątpiewa czy dziewczyna, która popełniła rzekomo samobójstwo to prawda, czy raczej ktoś za tym stoi. Zastanawia ją sposób, w jaki jest napisany, czy osoba, która pisze ostatni list, tak właśnie by go napisała. Kiedy przyjeżdża siostra samobójczyni, Lidia jako tłumaczka towarzyszy jej we wszystkich sprawach, które są potrzebne urzędowo, policyjnie i pogrzebowe. Zaprzyjaźnia się z nią i stara jej się pomóc prywatnie widząc, w jakim stanie finansowym i emocjonalnym się znajduje. Adriana siostra samobójczyni jest biedna, przyjechała do Francji z Rumunii, gdzie prowadzi biedne życie. Cała rodzina była szczęśliwa i dumna, że ich córka i siostra, wyjechała do Francji, gdzie prowadzi dostojne życie i nie martwi się o podstawowe problemy. Jakie życie prowadziła Natalia, zanim popełniła samobójstwo? Co ją nakłoniło do tak drastycznej decyzji? Tłumaczka wraz z siostrą, będą się dowiadywać o jej życiu...ale czy szczęśliwym....jakie życie jest lepsze w biedzie, ale wśród rodziny...czy luksusie, ale całkiem samotnie, wśród tylu przeciwności... Nie będziemy się o nikogo bać, tylko zbierać w tekście informacje jak do tego doszło, że Natalia targnęła się na swoje życie i poznamy jej smutek, ból oraz niemoc, z którego nie widziała wyjścia. Będzie dużo emocji i wiele zagadek, które zostaną rozwiązane, a zakończenie przejdzie nasze oczekiwania. Autorka, mimo że to jej debiut, osiągnęła swój sukces i napisała dobrą książkę. W tej książce nie ma wielkiego wow... ale zapewniam, że bardzo dobrze się ją czyta i zainteresowanie trzyma do samego końca. Koniec książki jest spektakularny i podniósł tym, moje punkty oceny tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
12-10-2020 o godz 19:51 ryszawa.blogspot.com dodał recenzję:
Lidia zarabia na życie, tłumacząc różnorodne teksty. Pewnego dnia policja poprosiła ją o przetłumaczenie listu samobójczyni, który został napisany w języku rumuńskim. Bohaterka wykonała polecenie, ale coś jej nie pasowało. List nie wyglądał na pożegnalny, wręcz przeciwnie, dało się z niego wyczytać chęć życia. Słowa w nim zawarte wyglądają jak szyfr. Kobieta postanawia pomóc siostrze zmarłej rozwikłać tę zagadkę. Razem odkrywają mroczne sekrety. Czy rzeczywiście było to samobójstwo, czy ktoś pomógł dziewczynie odebrać sobie życie? Czytając tę książką, wyraźnie czułam, że mam do czynienia z początkującą pisarką. Konstrukcja zdań i stylistyka są bardzo proste. Mało się dzieje, a w zamian za to dostajemy mnóstwo suchych faktów. Szczegółowo opisane jest, co kto robi, kiedy to robi, co kolejno nastąpiło. Bardzo przypominało mi to „plan wydarzeń”, który musiałam wykonywać w punktach po przeczytaniu każdej lektury. Powieść na szczęście nie jest zbyt długa, ma niecałe trzysta stron. Bardzo mnie nudziła i miała w sobie coś irytującego. Bohaterowi nie przypadli mi do gustu. Wszyscy zostali wykreowani w nijaki sposób i z całą pewnością nie zapamiętam ich na dłużej. Uwielbiam dreszczowce, thrillery to mój ulubiony typ książek, może jestem tak wymagająca dlatego, że przeczytałam ich w życiu bardzo wiele, więc ciężko mnie zaskoczyć. Zabrakło mi emocji, akcji, klimatu, niepokoju, więc właściwie wszystkiego, czego oczekuję od tego typu pozycji. To raczej powieść obyczajowa z nutą tajemnicy. Sama historia była dla mnie nijaka i mdła, mam nadzieję, że kolejne książki autorki będą lepsze i będę w stanie dostrzec w nich poprawę jej warsztatu pisarskiego. Muszę jednak przyznać, że po raz pierwszy zgadzam się z opinią umieszczoną na okładce. Często dostajemy puste frazesy o tym, jak dana książka jest wspaniała, podczas gdy nie jest to prawdą. Tym razem krytyk literacki – Tomasz Lewandowski napomniał, jedynie, że w „Uściskach” spotkamy się z brutalną, francuską prowincją i jest to prawdą. Cóż, po raz kolejny skusiłam się na książkę ze względu na przyciągającą wzrok okładkę oraz intrygujący opis. Oceny na portalach czytelniczych również wskazują na coś z górnej półki, przeliczyłam się, nie pierwszy i nie ostatni raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2020 o godz 19:46 Dorota dodał recenzję:
Cóż skomplikowanego i niewyjaśnionego może być w samobójstwie dziewczyny, która dodatkowo zostawia list i pocztówkę dla siostry? Może to, że nie jest to typowa pożegnalna pocztówka. Tłumaczka Lidia, która dla francuskiej policji tłumaczy słowa samobójczyni napisane po rumuńsku uważa, że w całej sprawie jest coś dziwnego. Do Francji przyjeżdża siostra zmarłej i obie angażują się w wyjaśnienie śmierci młodej Natalii. Jak kawałki układanki wszystko wskakuje na swoje miejsce. Kobiety odkrywają coraz mroczniejsze sekrety zmarłej dziewczyny i są przerażone. Dodatkowo zaczynają ginąć młode kobiety, obce, bez znajomości języka. Lidia nie zdaje sobie sprawy w co się wpakowała. A miało ty być tylko proste tłumaczenie. Dostałam w swoje ręce bardzo wciągający thriller. Nie dostaniemy szalejącego mordercy czy niesamowitego policyjnego śledztwa, ale dwie kobiety umiejętnie, powoli odkrywają prawdę. Dzięki temu książka niesamowicie zaciekawia i nie damy rady odłożyć jej bez poznania zakończenia. Gdy go jednak już poznajemy i myślimy, że jak to mogło tak się skończyć robimy zwrot akcji o 180 stopni i wydarzenia wgniatają nas w fotel. Nie tego się spodziewałam ale pomysł autorki był trafiony, ciekawy, szalony ale nie niemożliwy. Wszystkie wydarzenia zresztą były tak realistyczne, wzbudzające współczucie, gniew, smutek czy wściekłość. Czułam też nieustający niepokój i drżenie serca, obawę, że zło czai się tuż obok. Autorka zagrała nam też na nosie ponieważ rozwiązanie zagadki mieliśmy pod ręką, ale ja nie domyśliłam się zupełnie niczego. Świetnie napisana powieść, która ukazuje nam Francję z całkiem innej strony niż przepiękny Paryż czy ciepłe Lazurowe Wybrzeże. Intrygująco, mrocznie z całą rzeszą perfekcyjnie skonstruowanych bohaterów. Gwarantuję brak nudy- wierzycie mi? Moja ocena 9/10 DOROTA Www.obydwiezaczytane.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-10-2020 o godz 16:27 Margi1234 dodał recenzję:
Lidia jako tłumaczka, została poproszona do przetłumaczenie listu pożegnalnego samobójczyni. Wydaję się proste... Jednakże w rzeczywistości tak nie jest. Okazuję się, że list coś ukrywa, a sama Lidia postanawia pomóc w śledztwie. Co odkryje? "Uściski" to debiut literacki A. Blancard, i mogłabym go zaklasyfikować bardziej do thrillera, z domieszką obyczajówki. Bo oczywiście jest śledztwo, trop, ale w międzyczasie również zostaje pokazane jej życie. Z czym musi mierzyć się na codzień, oraz jej problemy w małżeństwie. Ogromnym plusem tej historii jest to, że wciąga od pierwszych stron. To nie jest z pewnością książka skomplikowana, dlatego też czyta się ją z ogromną przyjemnością. Jednakże dla niektórych ta tajemnica zawarta w tej książce, może być nie do końca niejasna. Sama zaczęłam domyślać się zakończenia, i wcale nie byłam od niego daleka. W tym pomogła mi siostra zmarłej Adriana, która pomaga Lidii w śledztwie. Jednakże rozumiecie, troszeczkę absurdalne dla mnie były niektóre momenty. Samo to, że francuska policja nie zainteresowała się dwiema kobietami, które zaczęły na własną rękę prowadzić śledztwo, jest dosyć dziwne, nie uważacie? Mieszanie się w sprawę zawsze kończy się źle, a tu dwie bohaterki robią co im się żywnie podoba. Też zamiast wesprzeć działania policji - gdyż jak wiadomo Lidia została wezwana jako tłumaczka przez nich - ona woli od razu prowadzić je na własną rękę. Samo to jakie jest jej wyobraźnie o francuskiej policji, nie zdziwiło mnie wcale. Wszystko prowadziło do tego, że będzie i tak prowadziła to śledztwo wraz z Adrianą. Ogólnie nie była to zła historia, bardzo dobrze się przy niej bawiłam. A zważając, że był to debiut autorki, nie chciałam być za bardzo negatywna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-10-2020 o godz 10:56 LadyPasja dodał recenzję:
Główną bohaterką książki „Uściski” jest Lidia, pozbawioną energii życiowej tłumaczka, pracująca ciężko by mieć na podstawowe wydatki. Jednocześnie marząca, w skrytości serca, o domu i powiększeniu rodziny. Tłumaczenia dla policji, to jedno z tych niewdzięcznych zajęć, które wykonuje tylko ze względów formalnych i finansowych… tak rozpoczyna się historia… od przetłumaczenia pocztówki, jedynej rzeczy która pozostała po młodej imigrantce, która skoczyła z mostu. W tych dziwnych okolicznościach Lidia wplątuje się w spiralę, zagrażających jej życiu, zdarzeń i odkryje sekrety z życia zmarłej. W trakcie lektury poznajemy motywację Lidii do rozwiązania sprawy nieżyjącej dziewczyny, której nie znała, choć możliwe, że znała jej wewnętrzne rozterki… Dla mnie to książka o wyobcowaniu fizycznym, psychicznym i moralnym, o podążaniu za lepszym światem z dala od domu, rodziny i przyjaciół, o nielicznych ludziach, którzy potrafią wyciągnąć pomocną dłoń. O przemocy wobec kobiet, które do wspaniałego Paryża, przyjeżdżają z wielkimi oczekiwaniami i planami. O wykorzystywaniu władzy, jaką dają pieniądze i manipulowaniu strachem. Jak gorzki smak ma wstyd? Jak ciężko jest wyznać prawdę, gdy wiąże się to z zawodem w oczach najbliższych? Jak wszechogarniająca musi być niemoc by myśleć o samobójstwie? Odpowiedź na te pytania może doprowadzić do ostateczności. „Uściski” to dobrze skonstruowany kryminał, z elementami powieści obyczajowej. Książka pełna tajemnic, niedomówień, balansowania między prawdą o domniemaniu. Nie ma tu szybkiego tempa akcji, ale Aurelii Blancard udowadnia, że są inne sposoby, by utrzymać zainteresowanie czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-10-2020 o godz 13:10 Sylwia dodał recenzję:
Jeżeli dobrniecie do ok. 170 strony, to wszystkie te wcześniejsze dłużyzny zostaną Wam wynagrodzone. Książka ciekawa zaczyna być dopiero pod koniec, ale zanim to nastąpi mamy opisy czarnych/mrocznych/zwisających/jak smoła chmur, które nadciągają nad miasto, rzężącego citroena oraz cały przekrój życia małżeńskiego głównej bohaterki Lidii, wraz z uczuciami względem teściowej, problemów gastrycznych psa, etc. aaa jeszcze nieudolne próby podrywu przez policjanta. Lubię poznawać bohaterów, wiedzieć kim są, jakie łączą ich relacje, bo jest to ważne, no ale bez przesady. Pomijając szczegółowość, która po prostu zabiła tempo i wywołała we mnie mieszane uczucia względem dokończenia tej książki, to potem zaskoczyło, zaczęło się dziać, nabierać rozpędu i do samego końca się taki stan rzeczy utrzymał. Minusem są tu głównie bohaterowie, ich postępowania kompletnie nie mogłam zrozumieć. Przykład? Mąż Lidii pewnego dnia się pakuje i radośnie oznajmia żonie, że na kilka dni wyjeżdża (z tych kilku dni się robią chyba dwa tygodnie), niby na wieś do rodziców. Ona usiłuje się do niego dodzwonić, ale on ma wyłączony telefon, dzwoni do teściowej, a kiedy ta oznajmia, że go u nich w ogóle nie było, odkłada telefon... i zajmuje się innymi sprawami. Tak między wierszami zrozumiałam, że Lidia podejrzewała męża o romans i chyba po prostu uznała, że wyjechał z kochanką. I tyle. Sama zagadka związana z listem była ok, chociaż autorka mam wrażenie, przesadziła z ilością osób, które w jakiś sposób do czegoś się przyczyniły, no i samo rozwiązanie całości przez kompletną amatorkę też wypada mało wiarygodnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-10-2020 o godz 19:10 mocksiazek dodał recenzję:
Lidia ,bohaterka ,,Uściski,, Aurelii Blancard to tłumaczka mieszkająca w Charleville,która prawdopodobnie nie jest rodowitą Francuzką,a dziś zajmuję się tłumaczeniami na zlecenie. Pewnej późnej jesieni dostaje zlecenie przetłumaczenia listu pożegnalnego młodej Rumunki Natalii,która podobno popełniła samobójstwo. Potem jeszcze uczestniczy w przesłuchaniu siostry Natalii, Adriany i z dobrego serca postanawia dziewczynie pomóc w załatwianiu formalności. Czuję ,że coś jest nie tak i próbuje odgadnąć co, wraz Adrianą przemierzają przez jeszcze ostatnie chwile życia Natalii, by zrozumieć czemu zdecydowała się odejść tak tragicznie. Dla Lidii ta samobójczyni rumuńska to jakby ona sprzed lat, tylko ona nie zdecydowała się na tak drastyczny krok,ale u boku francuskiego męża powoli wychodzi na prostą , a tamta poddała się. Ale czy na pewno? Ta niepewność staje się dla obu dziewczyn, Lidii i Adriany jakby siłą ,która zmusza ich do szukania prawdy i poznania życia Natalii. Ale czy ta prawda ich uleczy?Czy dzięki tej prawdzie każda z nich poczuje się lepiej? Na te pytania znajdziemy odpowiedź w tym debiucie ,który czyta się dość dobrze,ale brakuję ,według mnie ,takiej małej iskierki,która wzbudzałaby większą ciekawość ,co do losu dziewczyn. Jednak koniec ładnie się wkomponował i podniósł poziom tej powieści. Polecam do spokojnego czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
06-11-2020 o godz 19:35 czytaniaa dodał recenzję:
Opis na okładce głosi, że poznamy Francję z jej innej strony. I rzeczywiście, zamiast pięknego Lazurowego Wybrzeża czy urokliwego Paryża mamy szare, bure i ponure Charleville. Mieszka w nim tłumaczka Lidia. Pewnego dnia kobieta otrzymuje zlecenie z policji - ma przetłumaczyć list młodej samobójczyni. Od samego początku coś jej w nim nie pasuje, więc kiedy okazuje się, że do miasta przyjechała siostra zmarłej, Lidia postanawia pomóc dziewczynie załatwić wszystkie formalności. W wyniku dziwnych zdarzeń, kobiety odkrywają niepokojące sekrety denatki i same wpadają w niebezpieczeństwo. Bardzo ciężko jest mi ocenić tę książkę, gdyż miała bardzo duży potencjał i zapowiadała się świetnie. Przyciągnęła mnie do niej śliczna okładka i pozytywne recenzje. Jednak po drodze coś poszło nie tak... Czytając opis, nastawiłam się na trzymający w napięciu kryminał, a dostałam obyczajówkę z morderstwem w tle... Początek mnie zaciekawił, zakończenie zaskoczyło i ułożyło w spójna całość, ale środek mnie wynudził... Nie czułam tego dreszczyku emocji, na który tak bardzo się nastawiłam. Niestety nie potrafiłam w 100% wkręcić się w intrygę, nad czym ubolewam, bo po przeczytanych recenzjach, podchodziłam do niej bardzo entuzjastycznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-10-2020 o godz 17:49 Karolina Borys dodał recenzję:
Lisa mieszka we Francji i pracuje jako tłumaczka. Zwykle dostaje nudne i nieciekawe zlecenia jednak tym razem jest inaczej. Jej zadaniem jest przetłumaczenie listu samobójczyni. Młodej dziewczyny, która postanowiła odebrać sobie życie. List z pozoru wydaje się bardzo normalny, na ile to możliwe, jednak z czasem zauważa się w nim drugie dno. Postanawia prowadzić śledztwo na własną rękę i dowiedzieć się jak to się stało. Gdybym miała podsumować tę książkę w kilku zdaniach to zdecydowanie określiłabym to tak – wolno rozwijająca się fabuła, bohaterka, która mogłaby być bardziej dopracowana i naprawdę ciekawy pomysł na opowiadanie. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele zachować bohaterów i ich decyzje SA zwyczajnie niedopracowane i nielogiczne. Bohaterowie zachowują się w dziwny, pozbawiony sensu sposób. Bohaterka niby podejrzewa męża o zdradę, ale jak ma na to dowód to właściwie nic z tym nie robi. Zamiast zostawić sprawę śledczym, sama podejmuje nieskładne działania. Jak na debiut to jest całkiem nieźle – historia jest ciekawa, dobrze rozwinięta i jedynie czasami czegoś jej brakuje, ale to kwestia dopracowania techniki pisania, która przyjdzie z czasem  Oby tak dalej! Ps. A wiecie, że autorka jest Polką?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-12-2020 o godz 11:32 Joanna dodał recenzję:
Lidia zostaje poproszona o przetłumaczenie listu pożegnalnego samobójczyni. Kobietą targają wątpliwości i postanawia lepiej przyjrzeć się życiu zmarłej. Pomaga jej w tym siostra samobójczyni. Jednocześnie w mieście zaczynają ginąć młode kobiety. Czy te sprawy są ze sobą powiązane? Ta książka jak widać nie do końca mnie porwała. Zabrakło mi akcji, która bardzo często drastycznie zwalniała. Mogłabym nawet stwierdzić, że nie nazwałabym jej thrillerem czy kryminałem, raczej obyczajówką z morderstwem w tle. Pomimo ogromnego początkowego zainteresowania, mój entuzjazm zgłasł dość szybko, właściwie już przy samym początku tej historii. Jednak nie skreślam jej. Było kilka lepszych momentów i przede wszystkim książka potrafiła wybronić się w moich oczach, ale jako lekka, dobrze skonstruowana historia. To co mnie przeszkadzało, u innych może być wręcz atutem, więc nie będę jej odradzać. Zwłaszcza, że potrafi zaskoczyć, a bohaterki tej książki mocno mnie zaintrygowały. Były zdecydowanie najmocniejszym elementem tej fabuły. Pisząc krótko, lekka, dobrze przemyślana, historia, o której jednak szybko zapomnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2020 o godz 11:50 rudy lisek czyta dodał recenzję:
Oto przedstawiam Wam mój wrześniowy patronat #patronatrudylisekczyta 🦊🍂 ”Uściski”to książka,która pochłonęła mnie bez reszty.Mam nadzieję,że i Tobie ta lektura się spodoba😊. . 8/10⭐️ Debiutancka powieść Aurelii Blancard to mroczna historia pełna tajemnic.Autorka stworzyła wyjątkowa fabułę,która jest nie tylko nieszablonowa,ale i niezwykle oryginalna.Bardzo przyjemnie się ją czyta a wir wydarzeń z każdą kolejną stroną wciąga coraz bardziej.Dodatkowo jest ona intrygująca,dojrzała i wnikliwa.Porusza oraz ujmuje swoją wrażliwością na ludzkie dramaty. . Autorka świetnie wykreowała postać głównej bohaterki.Akcja trzyma w nas w ciągłym zainteresowaniu.Autorka zgrabnie połączyła w niej warstwę obyczajową,thrillera psychologiczego i kryminału.Intryga jest doskonale przemyślna i dopracowana w każdym calu.Książkę trudno odłożyć,gdyż będziesz chciał poznać rozwiązanie tej mroczniej zagadki. . koniecznie przeczytaj i daj znać 🙂 . Dziękuje @zysk_wydawnictwo 🖤 https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/?hl=pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya Wilde Oscar
4.9/5
22,43 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przebudzenie De Mello Anthony
4.5/5
23,32 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy Haig Matt
4.6/5
27,60 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mag Fowles John
5/5
40,92 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Błędnik Wood Henry
5/5
37,26 zł
59,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Walc dla Izabeli Thiel Natalia
5/5
32,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rzeka świadomości Sacks Oliver
5/5
36,75 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Lekcje pływania Reinhart Lili
4.3/5
25,20 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.