Upadek ognia. Przebudzenie powietrza. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,02 zł

26,02 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Żołnierka
Czarodziejka
Wybawicielka
Kim jest Vhalla Yarl?

Vhalla Yarl maszeruje na wojnę jako własność Cesarstwa Solaris. Cesarz oczekuje, że da mu zwycięstwo, Senat ma nadzieję, że dziewczyna umrze, a jedynym, czego może oczekiwać ona sama, jest walka o życie. Vhalla musi się zmierzyć z duchami przeszłości, choć wyzwania chwili obecnej grożą jej utratą resztki zdrowych zmysłów. Czy uda jej się zachować człowieczeństwo? A może naprawdę zostanie potworem Cesarstwa?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Upadek ognia. Przebudzenie powietrza. Tom 2
Seria: Przebudzenie powietrza
Autor: Kova Elise
Wydawnictwo: Galeria Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-11-18
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 220 x 20 x 140
Indeks: 40490557
średnia 4,4
5
60
4
23
3
12
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
19-01-2022 o godz 10:37 przez: Magdalena Dziedzic | Zweryfikowany zakup
Jednak się nie polubię do końca z tą serią. Pierwsza część miała potencjał, który myślałam, że zostanie chociaż trochę bardziej wykorzystany w drugiej części. Niestety nie. Vhalla wyrusza w podróż jako własność cesarstwa, musi opanować swoją magię, tylko, czy serce jej pozwoli to wszystko przetrwać? No i właśnie to serce u niej trochę za bardzo daje się we znaki. Bohaterka jest irytująca, niezdecydowana. Na początku jest to nie do wytrzymania, patrząc przez pryzmat wydarzeń można przez chwilę pomyśleć: “no w sumie taki los ludzki; raz upadamy; raz się podnosimy”. Jest to zrozumiałe na pewnych etapach, ale tylko na pewnych. Akcja wciąga, zaczyna się pięknie rozwijać i nagle autorka ucina wątek albo po prostu go nie kończy co było dla mnie szokiem, bo świat, który stworzyła, cały system magiczny jest przedstawiany miejscami fascynująco i brakowało tego większego rozwinięcia i ta książka byłaby cudna. Do tego wątek miłosny - dla mnie go za dużo, jest za bardzo rozmiękły, sflaczały. Co za dużo to nie zdrowo, a jeszcze tutaj jest tak przeciągnięty w czasie, miejscu – za bardzo. Do tego za mało było dla mnie innych bohaterów poza oczywiście główną bohaterką. Nie można ich zrozumieć, nie możemy niekiedy zrozumieć czym Vhalla się kieruje. To jest jedna z tych książek, w których lubimy wszystkich innych bohaterów poza tą główną. Może niektórym przypadnie do gustu, ale nie pasuje dla mnie do całego obrazu rzeczywistości, tej walki, którą ma wygrać, mocy którą posiada i wspaniałych przyjaciół i ludzi, którzy na niej polegają. Książka nie jest zła, bo czyta się ją w miarę szybko, jest prosta w swojej konstrukcji, ma pewne tajemnicze postacie, wydarzenia, przez które chcemy brnąć dalej i chociaż dowiedzieć się, czy mamy rację. Po trzecią część pewnie sięgnę choćby z czystej ciekawości jak autorka rozwinęła swój kunszt pisarski. Dzięki takim książką dostrzegamy te, które są o wiele bardziej warte uwagi i bardziej je doceniamy. Nie zniechęcam, nie zachęcam! Samemu trzeba spróbować i zobaczyć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-03-2022 o godz 19:02 przez: MuzealniczkaCzyta | Zweryfikowany zakup
Elise Kova w "Upadku ognia" ukazuje nie tylko drogę doskonalenia swojego talentu, ale również drogę do dorosłości i miłości. W drugim tomie Vhalla wyrusza na wojnę. Ze skromnej dziewczyny z biblioteki, musi przeobrazić się w silną żołnierkę. Do połowy książki fabuła zbytnio się nie rozwija. Głównie przedstawione są relacje między bohaterami i problemy sercowe Vhalli. Aldrik ma dwa oblicza, a dziewczyna nie wie które jest prawdziwe. Dopiero w połowie książki akcja zaczyna nabierać tempa, by na końcu zwalić mnie z nóg. "Upadek ognia" ukazuje głównie przemianę głównej bohaterki oraz jej uczucia do następcy tronu. Na końcu książki otrzymujemy prawdziwego Demona Wiatru. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów tej pary. Jeśli uda wam się przebrnąć przez nieco monotonny początek to nie zawiedziecie się zakończeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2021 o godz 22:59 przez: Adriana Cyngot | Zweryfikowany zakup
Wspaniała książka. Czyta się ją jednym tchem. Niesamowite zwroty akcji, zagłębienie się w świat fantastyki - od bardzo dawna nie czytałam tak dobrze napisanej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-02-2022 o godz 14:38 przez: Karolina | Zweryfikowany zakup
Jest to tak piękna książka, że to hit!!!! Polecam z całego serca. Pierwszy tom przypadł mi bardziej do gustu ale drugi to również ogień!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2022 o godz 09:54 przez: Emilia | Zweryfikowany zakup
Nie spodziewałam się takiego zakończenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-04-2022 o godz 17:19 przez: Janusz | Zweryfikowany zakup
Dokładnie to, czego oczekiwałem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2022 o godz 01:25 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Oderwać się nie mogłam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2022 o godz 10:55 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-12-2021 o godz 12:42 przez: Julia Wierzbińska
Druga część znacząco różni się od pierwszej. Podczas gdy Przebudzenie powietrza pozwalało nam na lepsze zrozumienie całego świata, systemu magicznego oraz wprowadziło nas w historię Vhalli, o tyle drugi tom skupił się o wiele mocniej na rozwoju relacji, w tym głównie romansu, oraz na podróży w głąb kraju wraz z przyspieszonym szkoleniem wojskowym głównej bohaterki, która z uczennicy biblioteki musi przeistoczyć się w niebezpieczną broń, unikając także politycznych machinacji toczących się za jej plecami. Szczerze mówiąc, trochę zabrakło mi poczucia, że stawka jest naprawdę wysoka. Vhalla znalazła się w trudnej sytuacji po Nocy Ognia i Wichru, jej życie jest nieustannie zagrożone, nie może ufać nawet własnym sojusznikom, wyruszyła na okrutną wojnę wbrew swojej woli wraz z żołnierzami, sama nie mając najmniejszego doświadczenia w walce... mimo to nie odczuwałam żadnego napięcia związanego z jej położeniem. Na pewno nie uświadczycie tutaj szalonej akcji czy zapierających dech w piersiach starć, jednak jest coś niesamowicie uzależniającego w tej historii, przez co nie umiałam się od niej oderwać. Czyta się ją niezwykle szybko i przyjemnie, nawet nie rejestrując upływającego czasu i ubywających stron, a ja doskonale się przy niej bawiłam, chociaż zachowanie Vhalli potrafiło być frustrujące. Moim zarzutem wobec głównej bohaterki jest to, że była zbyt naiwna i posłuszna. Nie próbowała walczyć o swoje, a ślepo podążała za wydanymi jej rozkazami, nie myślała sama, tylko brała za pewnik to, co przekazywali jej inni. Miała przebłyski, w których zachowywała się jak silna wojowniczka, tę przemianę sugerowało zakończenie pierwszego tomu, ale takich momentów było stanowczo za mało w morzu narzekania, użalania się nad sobą i powtarzania, jaka jest bezużyteczna. Na szczęście pod koniec powieści widać jej coraz większą transformację i mam nadzieję, że będzie ona kontynuowana w kolejnych tomach. Aldrik posiada moje serce i duszę, uwielbiam go i cieszę się, że dostaliśmy mnóstwo scen z jego udziałem, a do tego mieliśmy szansę podziwiać, jak relacja Vhalli oraz księcia pięknie rozkwita. To mój ulubiony rodzaj romansu, dlatego zachwycałam się każdą ich wspólną chwilą, przy czym muszę podkreślić, że w tej części wątek miłosny zdominował książkę, przez co zabrakło miejsca na poszerzenie świata i samej magii Vhalli. Również przyjaźnie, jakie dziewczyna zawarła w Przebudzeniu powietrza, są tutaj pogłębione, co bardzo mnie cieszy. Trochę szkoda, że polityczne intygi pojawiły się dopiero na sam koniec Upadku ognia, ponieważ widać w nich ogromny potencjał i na pewno urozmaiciłyby fabułę, która na początku skupiała się głównie na wewnętrznych rozterkach Vhalli. Upadek ognia to powieść, która nie jest pozbawiona wad, jednak właściwie nie zwracałam na nie uwagi w trakcie lektury, ponieważ czerpałam mnóstwo przyjemności z czytania. To niezwykle wciągająca historia, a do tego nieskomplikowana, dzięki czemu można ją połknąć w jeden lub dwa wieczory, ciesząc się wspaniałą rozrywką. Może nie jest to najbardziej wyjątkowa seria na rynku, ale taka, do której po prostu pragnie się wracać i ja już nie mogę doczekać się kolejnego tomu, zwłaszcza po tym szokującym zakończeniu! W tej historii tkwi ogromny potencjał i jestem przekonana, że będzie tylko coraz lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-12-2021 o godz 10:51 przez: artemiabook
"Upadek ognia" Elise Kovy to lekka młodzieżówka, po której można spodziewać się rozwoju wątku romantycznego z pierwszego tomu i to właśnie otrzymujemy. Autorka skupiła się na relacjach między bohaterami, przez co fabuła wydaje się nierówna. Natomiast fani tego typu książek na pewno będą zadowoleni. Vhalla wyrusza na wojnę. W czasie podróży zmaga się z koszmarami po dramatycznej sytuacji, w której jej moce siały spustoszenie w mieście. Dodatkowo jej myśli wciąż zaprząta następca tronu, książę Aldrik. Ludzie boją się Kroczącej z Wiatrem, jednak w końcu zyska również ich szacunek. Dziewczyna znajdzie się w potrzasku. Z jednej strony czyhający wrogowie, z drugiej zaś zwierzchnicy pragnący posłużyć się nią, aby odnieść zwycięstwo. W tym wszystkim rodzi się również gorące uczucie, które stwarza kolejne zagrożenia. Większa część powieści to przemarsz wojsk cesarskich. Autorka wykorzystała postoje do zarysowania szkolenia Vhalli w walce oraz kontrolowaniu mocy. Dowiadujemy się więcej o magicznej Więzi, a także o planach wykorzystania mocy wiatru w nadchodzących starciach na Północy. Vhalla jest niepewna siebie, ale z każdą kolejną stroną staje się silniejsza. Dlaczego powieść jest nierówna? Przede wszystkim dlatego, że owszem żołnierze przemieszczają się do konkretnego punktu, a w trakcie odpoczynku pracują nad strategią itd. Jednak kiedy już osiągną kolejny etap wyprawy, akcja toczy się leniwie, jakby rodzina cesarska wyjechała na wakacje z liczną eskortą... Fragmenty dotyczące Vhalii i Aldrika są eksplorowane na maksa. Obserwujemy postępujący romans. Potem nagle akcja przyspiesza na łeb na szyję i kończy się cliffhangarem. Końcówka jest dość chaotyczna, chociaż pełna emocji. Książka jest niewymagająca i czyta się ją szybko. To dobra pozycja jako przerywnik między bardziej skomplikowanymi tytułami. Wkradło się tutaj kilka nielogiczności fabularnych i odrobiny dziwnych sytuacji, ale pod względem językowym czy stylistycznym jest w porządku. Myślę, że nawet trochę lepiej niż w przypadku pierwszej części. Fani fantastyki ya nastawionej na relację romantyczną znajdą tu rozrywkę, a ja liczę na to, że w kolejnej odsłonie autorka wyrówna fabułę i dostanę więcej tzw. mięcha.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
04-12-2021 o godz 23:06 przez: Mysilicielka
Na ciąg dalszy „Przebudzenia powietrza” rzuciłam się jak szczerbaty na suchary. Co mogę o tym powiedzieć… Trochę się zawiodłam, ale było w miarę ok… Mój zapał zgasł, nomen omen. Skojarzenia z trylogią Bardugo są nieuniknione. Vhallę i Aldrika łączy magiczna więź. Książę jest tajemniczy, znany z okrucieństwa, upodobania do czarnego koloru, a jednocześnie wobec bohaterki niezwykle opiekuńczy. Ciągle dostajemy sprzeczne sygnały i nie wiemy, czy można mu zaufać, czy kocha dziewczynę, czy chce ją jedynie egoistycznie wykorzystać (#Zmroczlubito). Vhalla, tak samo jak Alina, jest młoda, niedoświadczona i nagle odkrywa w sobie potężną unikalną moc. Również świat przedstawiony jest podobnie ogarnięty wojną i wewnętrznym konfliktem pomiędzy zwykłymi ludźmi a magami. Czy to miał być zabieg zamierzony, czy nie, fabuła „Upadku ognia” wygląda tak, jakby autorka zachwyciła się „Cieniem i kością”, po czym dopasowała wszystko do swojego uniwersum. Akurat te podobieństwa aż tak mi nie przeszkadzały. Mogą nawet zadziałać na plus, bo jeśli komuś podobała się jedna historia, to spodoba się i druga. To przesada z nastoletnim uczuciowym dramatem mnie przytłoczyła, bo fantastyka, akcja i magia całkowicie zeszły tutaj na drugi plan. Bohaterowie są niestabilni, boją się zaangażować i co rusz wymyślają sobie nowe problemy. Jest do bólu przewidywalnie, czyli jeżeli tylko Vhalla ma dobry dzień i każdy się do niej uśmiecha, tzn. że w ciągu kilku stron dojdzie do jakiegoś fatalnego nieporozumienia i odwrotnie. Rozterki bohaterów na pewno trafią do młodzieży i to tej grupie przede wszystkim polecam tę powieść. W pierwszym tomie zaciekawił mnie system magiczny, dlatego bardzo liczyłam na rozbudowanie tego wątku w części kolejnej, ale autorka postanowiła pójść w trochę innym kierunku. Jeżeli po „Przebudzeniu...” czytelnik czuł, że to dopiero początek niesamowitej przygody, to w „Upadku...” gdzieś dążymy, ale końca drogi nie widać. Niestety dosyć często podczas lektury wzdychałam z nudów. Tak w skrócie – nie jest źle, ale mogło być lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-12-2021 o godz 01:16 przez: NaWidelcu
Niekiedy inni pokładają w nas tyle oczekiwań, że my samy nie wiemy, czego tak naprawdę chcemy. I nieważne, czy chodzi powieści obyczajowe, fantasty, czy kryminały, próba sprostania czyimś wymaganiom nie może skończyć się sukcesem. Stało się! Vhalla Yarl rusza na wojnę, ale jako kto? Żołnierka, czarodziejka, czy może wybawicielka? Zagubiona w armii, w której nie każdy jest jej przychylny, we własnej magii, której do końca nie rozumie i wśród uczuć, które ją przytłaczają… Czy faktycznie da radę poprowadzić ich do zwycięstwa? A może zginie marnie, na co liczy senat? Jedne jest pewne, dziewczyna będzie musiała walczyć o życie i… swoje uczucia. „Upadek ognia” to drugi tom serii „Przebudzenia wiatru” i muszę przyznać, że sporo po nim oczekiwałam. Jednak w praktyce nie otrzymałam niczego niesamowitego, po prostu przeciętną i dość przyzwoitą powieść. Co zabrakło mi w niej do zachwytów? Przede wszystkim bardzo ciężko było mi się wciągnąć w opowieść. Nic z przedstawionego świata nie miało już w sobie powiewu nowości, niewiele było kolejnych elementów, które wypatrywałoby się z wyczekiwaniem. Za to czytelnik otrzymał całkiem długi i dość toporny opis podróży. Przez większość tego czasu dziewczyna nie wiedziała co ze sobą począć, gubiła się zarówno w zakresie własnej magii, jak i relacji towarzyskich, w tym również miłosnych. Jeśli chodzi o to ostatnie, to pomimo tego, że romans w tej powieści był dość mocno podkreślany, to Vhalla zachowywała się po prostu jak trzpiotka. Traciła język w gębie, jąkała się, powtarzała wypowiedź rozmówcy, no i oczywiście przewracała oczami. A co było na plus? Spodobał mi się wątek, kontynuowany z wcześniejszego tomu, dyskryminacji czarodziejów. W książkach przywykliśmy do tego, że są powszechnie szanowani za ich moc. Tym razem jest inaczej. Kolejną zaletą jest piękna okładka. Od samego początku skradła moje serce! Styl graficzny jest przepiękny, a że treść nie do końca pokryła się z moimi oczekiwaniami, niestety tak to już bywa przy dobrych pierwszych tomach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-12-2021 o godz 19:58 przez: Romantyczna
Kiedy za oknem sypie znowu śnieg, laptop próbuje Cię zagonić do pisania pracy magisterskiej, a ty masz wrażenie, że świat kręci się w inną stronę jest tylko jedno rozwiązanie! Złapać za dobrą książkę i z kubkiem herbaty zaszyć się gdzieś w kącie fotelu. Tym razem postawiłam, a jakże, na fantastykę :P Vhalla po ostatnich wydarzeniach widzi przyszłość w ciemnych barwach. Czuje się narzędziem, potworem na usługach cesarstwa. Wyprawa na wojnę na pewno nie była jej marzeniem. Jedynym pocieszeniem jest bliskość przyjaciół i księcia Aldrika. Vhalla oprócz nauki wojskowego drylu, musi podszkolić się w używaniu swojej magii, bo od tego zależy nie tylko jej życie. Czy to jej się uda? Na książkę „Upadek ognia” Elise Kovy rzuciłam się jak tylko ją dostałam! Po skończeniu pierwszego tomu wiedziałam, że muszę dostać natychmiast tom drugi! I chociaż trochę na niego czekałam to nie czuję się zawiedziona. Akcja tej powieści zwalnia. Mamy powolny marsz armii na północ, gdzie mają stoczyć walkę o Północ 😉 Towarzyszymy zwykłym żołnierzom i Czarnemu Legionowi, który włada magią. Obie te formacje nie specjalnie za sobą przepadają, ale jest to pewnie wynik tego, że zwyczajnie się nie znają. Tutaj postać Vhalli jest kluczowa, bo staje się ona kimś na kształt łącznika. Ponadto mamy czas na to, żeby obserwować rozwój głównej bohaterki, zarówno jej osobowości, jak i jej umiejętności. Na duży plus zasługuje kreacja relacji Vhalli i jej przyjaciółki Larel. Wątki takich przyjaźni mam wrażenie, że są pomijane w historiach (albo jedna z przyjaciółek wbija tej drugiej nóż w serce xd). No i na koniec – Vhalla i Aldrik. Jak może się potoczyć historia zakochanej dziewczyny i tajemniczego księcia, o którym mało kto coś wie? Pamiętajmy, że w miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone, ale czy gracze wiedzą jak je stosować? Czułam się świetnie wracając do Cesarstwa Solaris i mam nadzieję, że na kolejny tom nie będę musiała długo czekać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-12-2021 o godz 12:57 przez: adziorex
Vhalla stała się własnością Cesarstwa Solaris i maszeruję na wojnę. Dziewczyna ma przed sobą twardy orzech do zgryzienia, ponieważ jako niedoświadczona czarodziejka nie czuje się ona zbyt pewnie na polu bitwy. Wiele osób pokłada w niej wszelkie nadzieje, jednak są też tacy, którzy najchętniej zobaczyliby Vhallę martwą. Fabuła brzmi całkiem nieźle, prawda? Niestety zabrakło odpowiedniego wykonania. Sytuacja, w której znalazła się Vhalla jest dość poważna, natomiast ja jako czytelnik zupełnie tego nie czułam. Autorka zamiast skupić się na zbudowaniu mocnego, politycznego tła zdecydowała się postawić na wątek romantyczny. Nie mam nic przeciwko romansom w młodzieżówkach, jednak w tym przypadku było go po prostu za dużo. Vhalla zupełne straciła głowę dla Aldrika i nie omieszka przypominać nam o tym w każdym rozdziale. Dopiero w tym tomie poczułam, że ta seria dużo bardziej trafi do czytelnika młodszego niż pierwotnie zakładałam. Główna fabuła „Upadku Ognia” nie jest dla mnie jasna, bohaterowie są albo w drodze albo w obozie gdzie spędzają czas na treningu lub odpoczywają. Ciekawym motywem mogło być szkolenie Vhalli pod skrzydłami Aldrika, jednak czegoś tutaj zabrakło. Sam system magiczny ma spory potencjał i wciąż mam nadzieję, że Elise Kova poświęci mu więcej uwagi w kolejnym tomie. Mam wrażenie, że autorka chciała skupić się tutaj na rozwoju bohaterów, który nie do końca się udał. Na tym etapie Vhalla ma w porywach 3 cechy charakteru, o Aldriku również nie dowiadujemy się niczego nowego – natomiast pojawia się nowy bohater, wuj Aldrika, który może okazać się ciekawą postacią o ile zostanie on mocniej nakreślony w kolejnych tomach. Nie jest to książka zła, jednak ten tom zdecydowanie nie trafił w moje gusta. Zbyt wiele nieciekawego romansu a zbyt mało soczystej akcji. Nie chcę jednak porzucać tej serii, mam nadzieję, że tom trzeci wróci na dobre tory i akcja rozkręci się na dobre!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-12-2021 o godz 13:28 przez: Oliwia
"Upadek ognia" Elise Kova 🔥❤️ W "Upadku ognia" poznajemy dalsze losy Vhalli. Pomimo koszmarów, które dręczą dziewczynę, Vhalla nie ma czasu na odpoczynek ani regenerację. Jest teraz własnością imperium - zwykłym narzędziem, które można używać zgodnie z życzeniem cesarza Solarisa. Jako własność korony dziewczyna zostaje wysłana na front, aby dzięki swoim rzadko przejawiającym się mocom Kroczącej z wiatrem zapewnić przewagę Cesarstwu Solaris na froncie. W tym tomie Vhalla będzie musiała zmierzyć się z nie tylko z brzmieniem swojej magii lecz również z siłą uczuć do Aldrika, oraz ich ceną... "Upadek ognia" to drugi tom dobrze przyjętej przez czytelników serii fantasy pod tytułem "Przebudzenie powietrza". Jak już zapewne wiecie, dzięki uprzejmości wydawnictwa @galeria.ksiazki , powieści z tej serii objęłam swoim patronatem medialnym, za co jeszcze raz serdecznie dziękuję. Już na samym początku powinnam przyznać, że jak pierwszy tom mnie oczarował, tak drugim jestem całkowicie zachwycona. Jeszcze większa dawka emocji, magii oraz zakazanej miłości składa się na niezapomnianą podróż przez tajemnicze zakątki Solaris. Pogrążone w chaosie królestwo, cień nadciągającej wojny a także powrót ukochanych bohaterów sprawiły, że historia Vhalli pochłonęła mnie całkowicie. Główna bohaterka na kartach drugiej części przeszła ogromną przemianę wewnętrzną. Ze stale przerażonej dziewczynki znanej nam z "Przebudzenia powietrza", Vhalla stała się pewną siebie kobietą, która jest gotowa mimo wszystko obronić tych, których kocha i walczyć za to, w co wierzy. Idealna pozycja dla fanów fantastyki młodzieżowej! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-01-2022 o godz 16:45 przez: Bookedparadise
Ten tom był nawet lepszy od pierwszego - "Upadek ognia" trzyma poziom, fabuła tu nie stoi, a Vhalla zdążyła już się rozwinąć i przestała być irytującą dziewczyną, którą poznaliśmy na samym początku. Vhalla idzie na wojnę. Jej wolność została jej odebrana, a cesarz oczekuje, że jej siła przyniesie im zwycięstwo. Jednak Vhalla musi wpierw pokonać swoje demony i poradzić sobie z żałobą - a nie jest to łatwe w takich okolicznościach. Każdy dzień przybliża ją do znalezienia się w ogniu walk, a głowę wciąż zatruwają myśli o tym, że nie należy już do samej siebie. Duża część książki poświęcona jest radzeniu sobie z żałobą i jest to naprawdę dobrze napisane. Co do romansu - nie wiem czemu, ale wciąż mnie nie przekonuje. Serio, jest dobrze napisany, niektóre sceny są naprawdę świetne, ale jednak jest zbyt prosty i oczywisty. Sama wolałabym by bohaterka była z pewną inną postacią, bo wydaje mi się lepiej do niej pasować i sądzę, że to byłby zdrowszy i sensowniejszy związek. Mimo tego, to co dostajemy jest niezłe. Może jeszcze mnie przekonają w dalszych tomach. Sama końcówka jest bardzo dynamiczna i naprawdę dużo się tam dzieje. A i jeszcze ten clifhanger! I teraz nic, tylko czekać na kolejny tom, by poznać dalsze losy Vhalli. Mimo to oceniam książkę na 6/10, bo nie porwała mnie i jak już pisałam, wciąż nie przekonał mnie wątek miłosny. Czyta się przyjemnie i na pewno będę czytała dalsze tomy, ale nie czuję przy tej serii takiego napięcia, by oceniać ją wyżej,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-12-2021 o godz 18:25 przez: Honorata Jamroży
Po bardzo dobrym pierwszym tomie miałam duże oczekiwania względem „Upadku ognia” i na szczęście książka w niczym mnie nie zawiodła. W „Przebudzeniu powietrza” wątek romantyczny był zaledwie wspomniany, w tym tomie, wysunął się on na pierwszy plan (co dla mnie jest wielkim plusem). Sama akcja rozwija się, ale dość powoli, nie zabraknie jednak momentów dramatycznych i smutnych. Będzie też trochę walki. W tym tomie główna bohaterka bardzo dorasta. Zaczyna rozumieć swoje moce i uczucia. Z początku jest bardzo niepewna siebie, lecz z czasem nabiera odwagi. We wszystkim wspierają ją jej przyjaciele. „Upadek ognia” zakończył się w takim momencie, że nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. Liczę na to, że wydawnictwo bardzo szybko wyda kolejny tom. Podsumowując, książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Nie jest to, może fantastyka wysokich lotów i bardzo wymagający czytelnik nie będzie z niej zadowolony. Jeśli, ktoś jednak tak jak ja, szuka w książce odskoczni od codziennych spraw, to ta seria sprawdzi się idealnie. Na końcu nie mogłabym nie wspomnieć o rewelacyjnej okładce, już sama ona zachęca po sięgnięcie po książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-02-2022 o godz 15:48 przez: WolneLitery
Przed nami druga część z cyklu Przebudzenie Powietrza. To właśnie tutaj Vhalia ,którą poznaliśmy w pierwszej części ma udać się na front, rozwijać swoją magię i... zakochać! Po przeczytaniu pierwszego tomu, wiedziałam, że sięgnę po kolejną część i mocno na nią wyczekiwałam. Nie rozczarowałam się! Szybko pochłonęłam mnie fabuła tej książki i wciągnął jej wir wydarzeń. Wszystko dzieje się spokojnie, nie ma mocnej i szybkiej akcji, a mimo to autorka świetnie wszystko rozegrała - na pewno nie będziecie się nudzić. Duża część skupia się tutaj na wątku miłosnym głównej bohaterki z Aldrikiem. Zdecydowanie to on wiedzie prym w tej powieści. Mi bardzo się on podobał i podoba mi się pokazanie uczucia i zaufania które buduje się między tymi bohaterami. Do tego oczywiście mamy wyprawę na wojnę, uczenie się nowych umiejętności i rozwój dziewczyny. Dla mnie kolejny plus za dobre nakreślenie bohaterów, zarówno Ci pierwszo, jak i drugoplanowi są naprawdę bardzo dobre wykreowani. Na koniec akcja mocno nabiera tempa i ja już nie mogę doczekać się kolejnej, trzeciej części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-12-2021 o godz 16:03 przez: Aleksandra
Tak, jak się spodziewałam drugi tom także mnie nie zawiódł. Vhalla wyrusza na bitwę jako nowe narzędzie i broń cesarza. Jednak już po drodze czeka ją wiele przygód. Choć poprzednia okładka podobała mi się bardziej, to także została starannie wykonana. Szczególnie kolorystyka kojarzy się z wędrówką, jaka czeka całe wojsko w drodze na pole bitwy. Fabuła rozwija się całkiem ciekawie już od samego początku. Jednak muszę przyznać, że częściowo autorka znów korzystała z przewidywalnych schematów. Ale sama lektura i tak jest przyjemna i miło było wrócić do Vhalli i jej świata. Zdecydowanie poprawił się styl i sposób pisania. Widać, że Kovu zadbała o swój warsztat, co przełożyło się od razu na jakość opowieści. Ogólnie przyznaję, że ta część prezentuje się o wiele lepiej niż pierwszy tom. Niecierpliwie czekam też na kolejną, by odkryć, co dalej wydarzyło się w życiu Kroczącej z Wiatrem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
27-01-2022 o godz 08:07 przez: Małgorzata Rydzyńska
Wybaczcie, ale przez całą książkę miałam wrażenie, że autorka nie pamięta, co napisała w pierwszym tomie. Było tu tyle niedorzeczności, że ciężko było przez to przebrnąć. Przykłady? Dziewczyna zna się z kimś bardzo długo, miała publiczny proces, a dostaje pytania pokroju kim jest i co potrafi. W pierwszym tomie włada magią naturalnie i pobiera nauki, by w drugim musiała uczyć się od nowa i dodane są nowe zasady, o których nie było wcześniej mowy. Cała książka to denny wątek romantyczny, zero rozwoju akcji, niczym w Hobbicie idą i idą, i nic się nie dzieje. DNF mocno, ostatniego rozdziału już nie przebolałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Królestwo Mostu Jensen Danielle L.
4.6/5
24,53 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pozłacane wilki Chokshi Roshani
4.4/5
24,06 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Córka głębin Riordan Rick
4.7/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczne niebo Jensen Danielle L.
4.7/5
26,02 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego