Ugly love (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera.

Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia.

Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać… Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa – całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie samo.

„Colleen Hoover znów poturbowała mnie emocjonalnie. Pokazała zupełnie inne oblicze miłości, zmuszające do poddania się i pustego egzystowania”.
Irena Bujak
zapatrzonawksiazki.blogspot.com

„Ta powieść dosłownie mnie zniszczyła, choć do samego końca udawałam, że zawieszona na powiece łza znalazła się tam przypadkiem. Ugly Love zagnieżdża się w duszy na zawsze – wszak miłość, ból i cierpienie mają wiele odcieni...”
Angelika Zdunkiewicz-Kaczor
lustrorzeczywistosci.pl

„Nie czytałam jeszcze nic tak seksownego i jednocześnie niewinnego. Wystarczy raz wyobrazić sobie Milesa, raz usłyszeć płacz Tate i raz poczuć tę niesamowitą chemię między nimi, by całkowicie zakochać się w najnowszej powieści Colleen Hoover”.
Natalia Pych
ksiazkowe.pl

Tytuł: Ugly love
Autor: Hoover Colleen
Tłumaczenie: Grzegorzewski Piotr
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 344
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-04-13
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 142 x 208
Indeks: 19243207
 
średnia 4,7
5
140
4
20
3
6
2
6
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
94 recenzje
5/5
11-03-2016 o godz 15:22 Bujaczek dodał recenzję:
Jeśli mam być szczera, to już sama nie wiem którą książkę Colleen Hoover lubię najbardziej, ale jeśli już to Ugly Love jest gdzieś na samym szczycie. Ta książka pochłonęła mnie całkowicie, nie liczyły się obowiązki, zadania do wykonania, po prostu MUSIAŁAM czytać. Od pierwszych stron wsiąkłam w historię i ją przeżywałam na równi z bohaterami. Naprzemienna narracja okazała się strzałem w dziesiątkę, bo dzięki temu miałam wgląd w przeszłość i teraźniejszość, co bardzo pomogło się wczuć i dużo zrozumieć. Autorka idealnie tworzy fabułę, u niej każde słowo ma znaczenie, każde zdanie jest przepełnione emocjami. Sprawia, że serce bije szybciej, z oczu lecą łzy, a po zakończeniu czuje żal... Bo wiem, że to już koniec, nic więcej nie ma i że odebrano mi kolejny kawałek serca.

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2016/03/zabronic-sobie-czuc.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-03-2016 o godz 07:51 Anna Jurczak dodał recenzję:
Ugly Love to książka, która pochłania czytelnika w pełni. Zapomina się o wszystkim, liczą się tylko bohaterowie. Czytając ją, byłam jak w transie. Cała gama emocji przetaczała się przeze mnie, od nienawiści po szalone szczęście, cierpiałam z bohaterami i cieszyłam się. Powieść po dziś dzień budzi we mnie skrajne uczucia ale z radością sięgam po nią ponownie. Utwór plasujący się z całą pewnością w liście 10 moich ulubionych książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-10-2016 o godz 18:12 SARA ŁOWICKA dodał recenzję:
Ciężko się od niej oderwać. Jest w niej coś takiego co porusza duszę ... Jeszcze dlugo po skończeniu ostatniej strony człowiek odczuwa szereg rozmaitych emocji - od zniesmaczenia, konsternacji, zainteresowania, złości , poprzez ekscytacje, podniecenie i niepochamowana radość, by na końcu doznac ogromnej ulgi i poczucia sprawiedliwości oraz spełnienia.
Szczerze polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-03-2016 o godz 21:51 Lustro RzeczywistoŚci dodał recenzję:
Cudowna i słodka, brzydka i trudna, fascynująca i namiętna... Wymieniać dalej?
Po prostu przeczytajcie recenzję, na przykład tu:
http://www.lustrorzeczywistosci.pl/2016/03/ugly-love-colleen-hoover-przedpremierowo.html
A potem kupcie. I już :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-03-2016 o godz 19:59 Martha Oakiss dodał recenzję:
Czy chcecie przekonać się, jak wygląda brudna i brzydka strona miłości?
PRZEDPREMIEROWO na:
BLOG: http://secret-books.blogspot.com/2016/03/brudna-strona-miosci-w-ugly-love.html
VLOG: https://www.youtube.com/watch?v=F2_orvCs41s
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
20-03-2016 o godz 11:42 mirabelka dodał recenzję:
wyjątkowo trudna miłość. Wyjątkowo przedstawiona, bardzo polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
15-05-2016 o godz 12:26 Bookcase Monster dodał recenzję:
Może część z was już wie, że ta książka była moją ostatnią szansą dla Colleen Hoover. Autorka kompletnie nie w moim guście, jednakże zachwyca się nią połowa świata, o ile nie jeszcze więcej. Przez długi czas nie potrafiłam zrozumieć tego fenomenu. Nie chcę, żebyście mnie teraz źle zrozumieli, bo nadal nie potrafię zrozumieć, jednakże po przeczytaniu "Ugly Love", mam nieco lepsze zdanie. Gdy jakiś czas temu natknęłam się na angielski opis książki, od razu zechciałam ją przeczytać. Rozpoczęłam poszukiwania, niestety okazało się, że książka nie została wydana w Polsce i w najbliższym czasie się na to nie zanosi. Stąd też byłam zmuszona zaopatrzyć się w anglojęzyczny egzemplarz. Poczytałam trochę, ale po pewnym czasie się zniechęciłam, bo to zwyczajne zajmuje znacznie więcej czasu, niż czytanie w ojczystym języku. Do lektury wróciłam może na miesiąc przez premierą w naszym kraju.


"- Nie pytaj mnie o przeszłość - mówi pewnym głosem. - I nie licz na przyszłość."
[s.96]

Nie mogę wiele zarzucić tej książce, jednakże wspomnę o rzeczach, które sprawiały, że miałam ochotę wywrócić oczami, a nawet kilka razy tak zrobiłam. Zachowanie głównej bohaterki, a właściwie jej wewnętrzne wywody momentami pozostawiały wiele do życzenia. Na myśl od razu rzuciła mi się moja wewnętrzna bogini z popularnego utworu pani E.L. James, ale usytuowanego na nieco innym poziomie. Tate bez przerwy określała siebie jako ciecz, która mogła zyskać kształt dopiero dzięki Milesowi. To się rozlewała, to topiła. Oj, czego to ona nie robiła ze swoimi wszystkimi stanami skupienia...

"- Nie szkodzi - odpowiadam. Mój głos nie jest pewny siebie. Jest płynny. I paruje."
[s.84]

"Nie wiem, co się dzieje, lecz na pewno coś się zmienia. Coś się topi. Coś twardego, zimnego i zakrytego moją własną osłoną przechodzi ze stanu stałego w płynny. [...] Czuję się tak, jakbym była cieczą i nie mogła stać ani chodzić, więc się nie ruszam."
[s.90]

To nie jedyne porównanie do wspomnianego przeze mnie utworu. Główny bohater to mężczyzna, o którym w gruncie rzeczy niewiele wiemy. Skryty, tajemniczy od samego początku, nie zdradza swoich wspomnień. Zapewne wiele z was powie, że przecież taki typ występuje w wielu powieściach, ale nie zmienia to faktu, że mamy cechy wspólne. Zasadniczą równicą jednak jest osobowość bohaterów i rozwijająca się fabuła. Mogłabym też stwierdzić, że ta historia była krótka i na temat, bez zbędnego rozwodzenia się, gdyż liczy sobie trochę ponad trzysta stron. Ukłonem w stronę czytelnika są przeplatane rozdziały. Stopniowo zdradzają nam przeszłość i pozwalają zrozumieć postawę Milesa.

Żałuję jeszcze, że autorka bardziej nie rozwinęła wątku Milesa jako pilota. Właśnie to zainteresowało mnie najbardziej w powieści i sprawiło, że zechciałam tę ostatnią szansę w ogóle dać. Rzadko zdarza się, żeby główny bohater miał taki zawód. Jego kariera zawodowa została przedstawiona pobieżnie, właściwie nie miała większego wpływu na fabułę, co niezwykle mnie zasmuciło. Jeśli jak ja interesuje was to zagadnienie, to nie możecie liczyć na wiele.

Jak już wspomniałam, rozdziały w książce pisane są zarówno z perspektywy Tate, jak i Milesa. W taki sposób dowiadujemy się znacznie więcej o bohaterach, co może stanowić zarówno plus, jak i minus powieści. Było kilka takich momentów, w których wolałabym być potrzymana jeszcze chwilę w niepewności, a dowiedziałam się dużo wcześniej. W tej też kwestii od samego początku w oczy rzuca się styl pisania autorki. Może nowatorski, może nie, sami stwierdzicie w trakcie lektury. Wiem tylko tyle, że dotychczas nie spotkałam się z czymś podobnym. Rozdziały z perspektywy mężczyzny zostały wyśrodkowane. Ciekawy pomysł, prawda? Czytanie w wersji papierowej jeszcze nie jest takie złe, ale anglojęzyczna na Kindlu naprawdę potrafiła mi dać nieźle w kość.

Ocena: 4/5 (oryginalnie: 7/10)

"- Jeśli wda się zakażenie i umrzesz, wszystkiego się wyprę.
- Jeśli wda się zakażenie i umrę, będę zbyt martwy, żeby cię winić."
[s.80]

"Ugly love" wzruszyła mnie i to niejednokrotnie. Nie mogę powiedzieć, że był to absolutny fenomen i chwalmy teraz Colleen Hoover, ale jak na dotychczasowe jej powieści, wykonała kawał dobrej roboty. Był schemat, ale i coś nowego. Na pewno długo o niej nie zapomnę, a gdy zapytacie mnie czy polecam ją przeczytać, odpowiem, że jak najbardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2016 o godz 12:46 tygrysica dodał recenzję:
Zmuszona do przeprowadzki Tate, spakowała cały swój dobytek i wyruszyła zamieszkać ze swoim bratem Corbinem, dopóki nie uda jej się stanąć na nogi. Gotowa zmierzyć się z nową sytuacją nie przewidziała tylko jednego, że kiedy drzwi windy otworzą się na właściwym piętrze przestraszona będzie błagać w myślach, aby wejście od jej mieszkania nie było tym gdzie leży pijany mężczyzn. Jak się później okazuje jest sąsiadem oraz najlepszym przyjacielem Corbina. Zaintrygowana niezwykłą tajemniczością Milesa, zakochuje się w nim. Niestety młody kapitan Archer nie jest zainteresowany żadnymi związkami i proponuje Tate romans bez zobowiązań pod dwoma warunkami: nie pytaj o przeszłość i nigdy nie licz na przyszłość. Zauroczona, pełna nadziei dziewczyna przystaje na jego propozycję, jednak z dnia na dzień przybywa co raz więcej pytań bez odpowiedzi, a wśród nich jedno najważniejsze. Kim jest Miles Archer?

„Wiem, że myśl o skonfrontowaniu się z twoją przeszłością cię przeraża. Przeraża każdego człowieka. Ale czasami nie robimy tego dla siebie. Robimy to dla ludzi, których kochamy bardziej niż siebie.”*

Ugly Love to najnowsza (polska) książka autorstwa Colleen Hoover, po którą sięgając musicie zabezpieczyć się w paczkę chusteczek oraz mnóstwo wolnego czasu. Niesamowicie wzruszająca historia pochłonie was od pierwszych stron i nie wypuści, aż do ostatniego słowa. I nawet, jeśli ciągle uważam, że nic nie jest wstanie wzruszyć mnie bardziej niż Maybe Someday to Ugly Love wcale nie zostaje z tyłu.
Colleen Hoover postanowiła podzielić tą książkę tak jakby na dwie części przeplatające się ze sobą. Każda z nich jest prowadzona w innej narracji. Pierwsza to teraźniejszość opowiadana z perspektywy Tate, natomiast druga część to rozdziały Milesa opowiadające szczęśliwe oraz tragiczne wydarzenia z jego przeszłości. Przez kilka pierwszych rozdziałów denerwowało mnie to trochę, ponieważ w krótkim czasie spotkałam kilka książek pisanych właśnie w ten sposób, jednak z każdą kolejną stroną odkrywałam magię tego rozwiązania, której brakowało książką poprzedzającym Ugly Love w mojej biblioteczce. To właśnie dzięki temu podziałowi zrozumiałam jak kruchym i wrażliwym, a zarazem silnym mężczyzną jest Miles Archer.

Sama główna bohaterka natomiast jest dla mnie postacią mało wyróżniającą się, ponieważ to dziewczyna jakich ostatnio w literaturze nie brakuje. Za to na uwagę zasługuje przede wszystkim Kapitan, czyli starszy pan o imieniu Samuel. Można powiedzieć, że był on takim podwójnym agentem, ale nie powiem wam dlaczego, ponieważ to dość istotny fakt w książce.

„- Jest takie powiedzenie: kiedy życie daje ci cytryny...
- Zrób z nich lemoniadę - kończę za niego.
Kapitan patrzy na mnie i kręci głową.
- W mojej wersji brzmi ono nieco inaczej. Kiedy życie daje ci cytryny, upewnij się, że wiesz, w czyje oczy wycisnąć z nich sok.”*

Tak się zastanawiam, czy Colleen Hoover potrafi pisać złe książki? Bo z każdą kolejną jestem coraz bardziej przekonana, że chyba jednak nie potrafi… Wydawać by się mogło, że nie jest wstanie już niczym nas zaskoczyć. W końcu znamy jej książki, wiemy co piszę oraz jak piszę, a ona kolejny raz nas zaskakuje, przechodząc samą siebie. Uwielbiam sposób w jaki zmusza nas do przejrzenia na oczy oraz zastanowienia się nad trudną rzeczywistością, która może dotknąć każdego z nas bez wyjątku. Uświadamia nam, że za rzeczami banalnymi mogą kryć się niezliczone rzeczy. Czasem pozory mylą i nigdy nie powinniśmy oceniać innych pochopnie. Więc jeśli nie jesteście gotowi na emocjonalną masakrę, która pochłonie was całkowicie bez reszty to nie sięgajcie po Ugly Love, bo właśnie to wszystko w niej na was czeka.

Aleksandra.


*Cytat pochodzi z Ugly Love

Po więcej zapraszam na http://tygrysica.tumblr.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2016 o godz 23:43 Monika Szulc dodał recenzję:
Tate jest początkującą pielęgniarką. Wprowadza się do brata, jednak nie przypuszczała, że sąsiad z naprzeciwka wywróci jej życie do góry nogami. Milczący i skryty pilot Miles Archer zawiera z Tate układ. Ma tylko dwie zasady. Nie pytaj o przeszłość i nie licz na przyszłość. Czy to może się udać?

Książki Colleen Hoover znam i zaczytuję się w nich namiętnie, lecz na tę w szczególności czekałam. Nie wiedzieć czemu, zakodowałam sobie w głowie, że to erotyk i byłam zaintrygowana, że taka książka wyszła spod pióra królowej new adult. Układ i zasady to coś, co występuję w większości erotyków i pomimo ciekawości, czułam też wielką obawę.
Zacznę od gatunku, który nie jest wcale łatwo określić. Seks oczywiście jest, lecz nie tak wiele jak myślałam. Sceny zbliżeń między bohaterami są piekielnie namiętne, a mimo to brak szczegółów. Książka z pewnością dla dorosłych i starszej młodzieży, powyżej szesnastu lat. Myślę, że w tym wieku już nikt nie będzie zaskoczony tym, co znajduję się w tej książce. Powieść porusza bolesne tematy i momentami nazwałabym tę książę dramatem, dlatego moim zdaniem nadal mamy do czynienia z new adult, tylko trochę ostrzejszym.

Miłość sama w sobie jest piękna i czyta, jednak tytuł „Ugly Love”, czyli brudna miłość, idealnie pasuję do tej książki. Bohaterowie wikłają się w układ, który ich przerasta. Seks bez jakichkolwiek zobowiązań i pytań, jest praktycznie niemożliwy. Rodzące się uczucie, choć wątłe, jest skażone przez ból, strach, ogromy smutek oraz odtrącanie drugiej osoby . Czas brudnej miłości wiele uzmysławia i rozszarpuję serce czytelnika.

Tate to normalna dziewczyna. Mądra i do tego z wielkim, otwartym dla innych sercem. Ten układ jest zwyczajnie dla niej za trudny. Niektórzy zarzucą jej zbyt wielką uległość i kochliwość, lecz z miłości człowiek jest w stanie pójść na ustępstwa i choć czasami jest to sprzeczne z jego naturą, robi coś, co później wywołuję poczucie winy. Nie potępiałam jej. Współczułam? Tak! Trzymałam za nią kciuki? Jak najbardziej? Podziwiałam? W pewnym stopniu też. Miles natomiast wywołuje sprzeczne emocje. Były chwile kiedy, bardzo, ale to bardzo, chciałam nim potrząsnąć, by się obudził i zaczął żyć.

Układ, który początkowo mnie zmylił, nie jest tu spowodowany chęcią sprawowania kontroli, podbudowania swojego ego, czy swoich potrzeb. Z tych zasad bije rozpacz i strach przed zranieniem. Układ ma ich chronić, co nie do końca zdaję egzamin.

Książka jest podzielona na rozdziały. Tate relacjonuje teraźniejsze wydarzenia, a Miles swoje życie sprzed sześciu lat. Jego opowieść stopniowo ujawnia, co zmieniło tego mężczyznę, lecz do samego końca nie przewidziałam tego, co tak bardzo nim wstrząsnęło. Nie rozumiem jak można w 340 stronach zawrzeć tyle emocji, bólu i namiętności. Przeszłość Milesa jest tak skomplikowana, że spokojnie można, by poświęcić mu cały tom. Teraźniejszość, w której to Tate i Miles zawierają dziwny układ, jeszcze bardziej wciąga i czuje ogromny niedosyt, ponieważ ich droga zbyt szybko się skończyła, a można było ją znacznie bardziej rozwinąć.

Colleen Hoover piszę książki, które wyżymają człowieka do cna. Po tej książce długo chodziłam pusta i wydrążona z jakichkolwiek emocji. Od pierwszych stron moja dusza i serce nie należały do mnie, tylko do bohaterów. W całej tej historii i brudnej miłości znalazłam nadzieję, która ostatecznie przywróciła mnie światu. Dziękuję Pani Hoover! Polecam 6/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-04-2016 o godz 12:39 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:

O książkach Colleen Hoover słyszałam od dawna, ale gdy dowiedziałam się o Ugly love obiecałam sobie, że to będzie właśnie TA książka od której zacznę przygodę z twórczością autorki. Doczekałam się! Wydawnictwo Otwarte zdecydowało się wydać ją u nas i ogromnie im za to dziękuję, bo książka (tak jak przypuszczałam) jest po prostu rewelacyjna.

Ugly love (Brzydka miłość - dziękuję wydawnictwu za nie tłumaczenie tytułu), to historia Tate Collins- młodej pielęgniarki oraz Milesa Archera - pilota. Co ich łączy? Właśnie ta tytułowa Brzydka miłość. Co to oznacza? To gwarancja emocji, łez, złości, śmiechu i wyczekiwania na to co stanie się dalej i... co działo się wcześniej. Między tą dwójką od razu pojawia się pożądanie i o ile serce naszej bohaterki zaczyna bić szybciej na widok Milesa, to on nie jest skory do miłości. Stawia dwa warunki na jakich ich relacja ma się opierać.


Nigdy nie pytaj o przeszłość.
Nie żądaj przyszłości.

To ma być tylko seks, jednak jak to w życiu bywa ich znajomość zaczyna przekraczać pewne granice. Padają pewne słowa, pojawiają się niechciane uczucia, wracają bolesne wspomnienia. Ja przez większość książki zastanawiałam się czemu Miles - dupek, jest jaki jest. Dopiero gdy dowiedziałam się co stało się kilka lat wcześniej, natychmiast odkleiłam mu plakietkę dupka i wyłam... wyłam jak małe dziecko, bo tyle ile bólu, żalu i smutku nosił w sobie Miles, to po prostu złamało mi serce. Ta historia zawładnęła mną, a im bliżej zakończenia tym bardziej się bałam, że autorka zrobi mi to największe świństwo i sprawi, że znienawidzę tę książkę, bo nienawidzę bad endów. Jak skończyła się historia brzydkiej miłości Tate i Milesa? O tym musicie przekonać się sami, a ja Was do tego gorąco zachęcam.

Oprócz głównego wątku jakim jest relacja Tate i Milesa, mamy tu także kilka pobocznych, które świetnie uzupełniają fabułę. Postacie drugoplanowe nadają tej historii świeżości, a Corbin - brat Tate, a jednocześnie kolega Milesa, to chyba najfajniejszy starszy brat pod słońcem. Co prawda prawie doprowadził mnie do zawału, gdy wszedł do mieszkania w "odpowiednim" momencie, ale właśnie takie sytuacje sprawiają, że od tej historii nie można się oderwać. Jest jeszcze Ian - przyjaciel Milesa oraz Cap, który od razu skradł moje serducho. Wszystko tutaj gra i jest dopracowane do perfekcji. Ja jestem urzeczona i szczerze mogę stwierdzić, że zakochałam się w twórczości Colleen Hoover. Autorka pisze tak inaczej, lepiej, piękniej, że po prostu brak mi słów, by wyrazić mój podziw.

13 kwietnia będę stać w kolejce po wpis do książki, a tak naprawdę książek, bo mam zamiar jeszcze dziś zamówić Hopeless, Losing Hope i Maybe Someday.

Cóż jeszcze mogę dodać? Ugly love to historia, która od razu stała się jedną z moich ulubionych. Wzbudziła we mnie emocje jakich się nie spodziewałam i za to autorce szczerze dziękuję. Pokazuje jak jedno zdarzenie może zmienić człowieka, a jednocześnie udowadnia, że można podnieść się i walczyć dalej o własne życie. Trzeba walczyć, kochać, dawać szansę i przebaczać innym, ale także samemu sobie.

Zapomniałabym o jednej sprawie, która mnie dręczy od samego początku. Okładka... Dlaczego? Dlaczego nieoryginalna???! Ubolewam :(

Serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania książki przedpremierowo dziękuję wydawnictwu Otwarte.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2016 o godz 08:46 joasiaaa dodał recenzję:
Tate, dwudziestotrzyletnia początkująca pielęgniarka, przeciętnej urody. I on - absolutnie przystojny, pociągający, choć niedostępny Miles Archer - mężczyzna samotny, obwarowany murem tajemnicy i milczenia Tych dwoje młodych ludzi, niespodziewanie i wbrew wszelkim zasadom, zaczyna łączyć trudne do okiełznania, niełatwe do zdefiniowania uczucie. Nie sposób bowiem stworzyć związek, który rządzić ma się teraźniejszością, bez możliwości poruszania spraw przeszłości, bez organizowania wspólnych planów na przyszłość. Brzmi mało oryginalnie, wręcz typowo, jak na powieści z nurtu New Adult przystało? Nic bardziej mylnego, bo historia, którą miałam przyjemność przeczytać, pochodzi spod pióra bestellerowej, uwielbianej przez polskich czytelników autorki - Colleen Hoover.

"Ugly love" to opowieść, która przede wszystkim ujmuje swoją fabularną prostotą. To bez wątpienia życiowa, prawdziwa historia, w której każdy podjęty wątek jest należycie uzasadniony, dzięki wplecionym w opowieść licznym retrospekcjom. Nie mam pojęcia zresztą, jak autorka tworzy, z pozornie schematycznych elementów, tak doskonałą, nieszablonową całość, która niczym ostra drzazga, uwiera i męczy, nie dając o sobie zapomnieć. Colleen Hoover z psychologiczną dokładnością, po raz kolejny, oddaje wiarygodny portret swoich postaci: bohaterowie powieści żyją swoim własnym, niełatwym i skomplikowanym życiem, w którym miłość jednoznaczna jest z bólem i odrzuceniem, a namiętność łączy się i przenika z demonami przeszłości.

W tej opowieści uczucie miłości przybiera nieco bezwzględną, typowo cielesną postać, nastawioną na seks, pożądanie, zaspokajanie własnych fizycznych potrzeb. Tytułowe "ugly love" uwarunkowane jest bowiem przez dwie krótkie zasady, ustalone przez Archera: "nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości". I choć początkowo założenie autorki może nieco szokować,która bowiem kobieta zechce z własnej woli decydować się na związek bez przyszłości, to nie sposób nie odnaleźć w tym fabularnym rozwiązaniu widocznego podtekstu, które z każdą kolejną stroną kreślić będzie doskonałą puentę opowieści.

Colleen Hoover, jak żaden inny znany mi autor, potrafi kreować doskonały, prawdziwy wizerunek postaci, tworzyć mocne, zapierające dech w piersi emocjonalne więzi, które mimowolnie, choć z całą siłą, oddziałują na czytelnika. Podczas lektury powieści nie traciłam czasu na zbędne analizy fabuły, pod kątem wiarygodności stworzonych przez autorkę wątków. "Ugly love" bowiem składa się z samych, bliźniaczo dopasowanych, idealnie wyważonych elementów, które wspólnie tworzą opowieść do bólu prawdziwą, wywołującą łzy, które niezauważenie, podczas lektury, żłobią mokre szlaki na policzku.

Po raz kolejny muszę zadać w swojej recenzji pytanie - jak Colleen Hoover to robi, że po raz kolejny stworzyła genialną w swej prostocie, nieprzeciętną historię, którą z czystym sercem polecam i oceniam na wysokie 10/10? Nie mam pojęcia jak, ale niech robi równie umiejętnie to dalej, bowiem jej opowieści to coś więcej niż zwykła literatura - to szereg pokrętnych emocji, szalejących pod rozkaz słów kreślonych przez autorkę, pustoszących serca czytelników jeszcze na długo po skończonej lekturze...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2016 o godz 06:07 werka777 dodał recenzję:
Sięgając po „Ugly Love”, byłam akurat po lekturze naprawdę genialnych książek, które zawiesiły poprzeczkę moich oczekiwań bardzo wysoko. Naprawdę nie przypuszczałam, że w tym momencie może mnie jeszcze coś tak oczarować. I stało się, bo już od pierwszych stron powieści wpadłam w kilkugodzinny trans, podczas którego przeżyłam taką gamę emocji, jakiej nie udało mi się poczuć przez cały ostatni miesiąc. Na mojej twarzy pojawiały się rumieńce mieszające się z uśmiechem, chwilami skutecznie chłodzone przez spływające z oczu łzy. Żyłam życiem bohaterów czując ich każdym zmysłem i każdą częścią swojego ciała. Płynęłam przez ocean tragedii tonąc, ale w końcu udało mi się zaczerpnąć powietrza. Czy wiecie, że niektóre powieści potrafią kraść oddech? Jeżeli nie, powinniście sięgnąć po tę. Wtedy zrozumiecie.

„– Miłość nie zawsze jest piękna, Tate. Czasami przez lata masz nadzieję, że okaże się czymś innym. Czymś lepszym. A po¬tem, zanim się spostrzeżesz, wracasz do punktu wyjścia i zosta¬jesz z niczym.”

Dość istotną rolę w „Ugly Love” odgrywają sceny erotyczne. Przecież przez pewien czas związek bohaterów opiera się wyłącznie na fizycznym zbliżeniu. To jednak nie jest tani erotyk, a książka nurtu New Adult. Daleko więc tutaj do perwersji, wyuzdania czy przesady. Jest finezja, kuszenie i wrażenie, że nigdy nie ma się dość. Taka namiętność otwiera bramy umysłu, który maksymalnie chłonie wrażenia i uświadamia sobie to, że Miles to jeden z najbardziej wyjątkowych bohaterów literackich na świecie. Aż trudno uwierzyć, że ktoś mógł stworzyć tak genialną postać.

Wiarygodne sytuacje, poruszające dialogi i ludzie – prawdziwi, jak gdyby istnieli naprawdę. „Ugly Love”, pomimo „brzydkiego” tytułu nie ma w sobie ani krzty wad. To książka wysokich lotów, na którą warto wydać ostatni grosz. To powieść, o której ciężko cokolwiek napisać, bo ma się wrażenie, że żadne ze słów nie jest w stanie oddać jej uroku. To lektura, która na jakiś czas zabiera nam swoją własną tożsamość, porywa, zniewala, ubezwłasnowolnia. Ale warto. Warto oddać się w jej ręce po to, by powrócić ze wspomnieniem tak cudownym i przejmującym zarazem, że aż ciężko normalnie funkcjonować.

„I zdałem sobie sprawę... właśnie w tej chwili... że Bóg zsyła na nas trudne chwile po to, żebyśmy docenili te piękne.”

Komu ją polecę? Wszystkim. W szczególności młodzieży, ale i dojrzalszym kobietom szukającym wyjątkowych historii o miłości. Ale uwaga. Nie liczcie na słodycz i wiecznie trwającą rozkosz. Nastawcie się na ból i łzy bo to, co piękne, zawsze rodzi się w bólach. „Ugly Love” jest diamentem, gdyż tak cudowną, niepokonaną i oczarowującą fabułę spotyka się tylko raz na jakiś czas. Tyle, że po ten diament może sięgnąć każdy. Nie zaprzepaśćcie więc i Wy Waszej okazji, a ja mogę Wam zagwarantować, że nie pożałujecie. Sama zaś wiem już to na pewno, że mam swoją ulubioną autorkę. Colleen Hoover jest bezkonkurencyjna, bo wiedząc o tym od dawna, teraz przekonałam się już na sto procent.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2016 o godz 08:30 monika1028 dodał recenzję:
"Nie pytaj mnie o przeszłość [...] I nie licz na przyszłość." To najtrudniejsze słowa jakie usłyszała Tate w całym swoim życiu. Nie wiedziała, że to będą zasady nie do zniesienia. Wmawiała sobie, że nie zaangażuje się tak mocno i nie będzie musiała się od niczego wstrzymywać. Myliła się. Tate ma dwadzieścia trzy lata, właśnie przeprowadziła się do swojego starszego brata Corbina, który pracuje jako pilot samolotu. Młoda, zapracowana i ambitna studentka dorabia jako pielęgniarka i jest z tego powodu zadowolona. Jej spokój jednak mąci Miles, który kilkanaście dni temu wylądował przed drzwiami domu jej brata pijany i zapłakany. Ciągle powtarzał imię "Rachel" i był załamany. Nie chcąc mieć z nim nic wspólnego Tate postanawia uciec od tego dodatkowego "problemu". Odkąd Miles i Tate się poznali coś w życiu tych dwojga się zmieniło. Dziewczyna wie o tej zmianie, jest przekonana, że ta relacja nie skończy się dobrze. Za to Miles, mistrz udawania prawdy przed samym sobą, nie chciał poznać rzeczywistości taką jaka jest, woli pozostawać przy bólu i poczuciu winy będących u jego boku już od sześciu lat. To wszystko jest skomplikowane. Ich umowa stała się niedorzeczna, nie do wytrzymania. Tate, która czuje się wykorzystywana czasem nie daje już rady. Między tymi bohaterami za dużo dzieje się "w środku". W ich sercach wiją się splątane ze sobą różne uczucia: nienawiść, smutek, żal, radość, szczęście, zawód, tęsknota, ból. Cała ta sytuacja bardzo mnie poruszyła. Niestety musimy czasem zdać sobie sprawę, że mimo naszych oczekiwań nie wszystko potoczy się tak jakbyśmy chcieli. Nasze złudne marzenia przelewają się na tych, z którymi chcemy je dzielić, ale jeśli ta druga osoba nie dopuszcza do siebie nawet myśli, że mogłoby was coś łączyć, to należy się z tego wycofać. Tak naprawdę to przemyślenia Tate, które stały się moimi. Pragnę jednak zauważyć, że to nie tylko dotyczy mnie i jej. Myślę, że to co przed chwilą napisałam jest ukrytą gdzieś między nami prawdą. Chcemy czegoś, ale tego nie dostajemy. I to boli. Jestem razem z Tate. Wiem co się zdarzyło między Milesem i Tate. Kibicuję Tate. Jeśli też chcesz poczuć odrobinę nadziei, przypomnieć sobie istotę ważnej dla Ciebie sprawy, zrozumieć (może) swoich bliskich i poznać niesamowitą historię, która uczy i pokazuje Ci jak tak naprawdę wygląda życie to skuś się i przeczytaj choć dwa rozdziały. Jestem pewna, że nie będziesz mogła/mógł przestać. Polecam tę książkę. I pozdrawiam wszystkich czytelników :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2016 o godz 15:31 Gaba dodał recenzję:
Hoover wkroczyła na rynek polski z mocną powieścią w nurcie New Adult, czyli „Hopeless”. Taki sukces zawsze trudno jest przebić. Jednak muszę przyznać, że „Ugly Love” podobało mi się bardziej niż „Hopeless” oraz inne książki pisarki, które także czytałam (np. „Maybe Someday„, „Pułapka Uczuć„). Autorka cały czas pozostaje w swojej ulubionej tematyce, czyli miłości. Tym razem jednak nieco brzydkiej, toksycznej, ale również pięknej i romantycznej.

Tate przeprowadza się do mieszkania brata, zaczyna pracować jako pielęgniarka i chce odłożyć trochę pieniędzy. Nie spodziewa się jednak takiego przywitania – na wycieraczce, przed drzwiami natyka się na pijanego mężczyznę. Okazuje się, że jest to przyjaciel jej brata.

Miles Archer to przystojny pilot z trudną i niejasną przeszłością. Między nim a Tate od razu iskrzy, przez co wplątują się w bardzo skomplikowaną relację opartą na seksie, ukrywanych uczuciach i tajemnicach. Miles ma jedną zasadę – nie pytaj o przeszłość i nie planuj przyszłości. Wszystko wydaje się jasne, do momentu aż Tate się… zakochuje. Dziewczyna prowokuje go do pytań, przez co Miles przypomina sobie tragedię sprzed lat.

„Ugly Love” przedstawia obraz toksycznej miłości. Bohaterowie są razem, ich relacja opiera się na seksie, ale mimo wszystko zaczynają coś do siebie czuć. Czytając, wiemy, że to nie skończy się dobrze. Z jednej strony im kibicujemy, ale mamy też świadomość, że taki rodzaj relacji się nie sprawdzi. Tym bardziej że autorka co jakiś czas odkrywa przed nami przeszłość Milesa. Książka jest skomplikowana, oparta na uczuciach bohaterów, dlatego od razu wkręcamy się w tę powieść, zżywamy z postaciami i przeżywamy ich losy. Dawno żadna książka w stylu New Adult tak mnie nie poruszyła – zwykle znam schemat tego typu historii, co odbiera im urok i nie oddziałuje na emocje u czytelnika. Przynajmniej u mnie. Tutaj jednak dałam się zaskoczyć. Hoover stworzyła nieprzewidywalną fabułę, nieraz mnie zaskoczyła, więc nie zdziwię się, gdy premiera książki okaże się dużym sukcesem. Wam zalecam – kupujcie, pożyczajcie od przyjaciół, czytajcie i pamiętajcie, żeby rano zaparzyć sobie mocną kawę.

Czytaj więcej na stronie: http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/04/11/przedpremierowo-ugly-love-colleen-hoover-czy-milosc-moze-byc-brzydka/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-07-2016 o godz 20:47 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Poznaliście kiedyś brudną miłość? Co niesie ze sobą jakie ma konsekwencje?

Miłość, która zdarza się bardzo rzadko, ale jest intensywna, mocna jak uderzenie.

Ona jest studentką, która już pracuje w szpitalu, on młodym lecz doświadczonym przez życie lotnikiem. Co takiego zdarzy się w życiu obojga, że los zadecyduje o przyszłości. Przenosimy się do luksusowego bloku mieszkalnego, gdzie główna bohaterka postanawia tymczasowo wprowadzić się do mieszkania swojego brata. Bardzo dziwne miejsce, starszy mężczyzna ściągający windę dla przychodzących, a na dodatek zna imię dziewczyny. Lecz najdziwniejsze jest to, że pod drzwiami brata Tate spotyka pijanego mężczyznę, który za wszelką cenę chce wejść do mieszkania. Szybkim, a jednocześnie bolesnym sposobem dziewczyna wchodzi do środka, ale niestety bagaże i torebka zostają samotnie na korytarzu. Przestraszona dzwoni do brata, który ma przysłać tam swojego przyjaciela.
Pijany w sztok mężczyzna okazuje się domniemanym przyjacielem, a Tate musi go przetransportować na kanapę do salonu.
Po bardzo burzliwej nocy i poranku pełnym krzyku, do mieszkania przybywa bat Tate. Sama dziewczyna jest oczywiście wściekła na lokatora na gapę i niedługo mężczyzna ląduje na korytarzu.
Jadnak z upływem czasu tych dwoje połączy gorąc namiętność, lecz czy prawdziwa miłość?
Przeszło sześć lat temu Miles przeszedł wypadek i traumę, która utwierdziła go w przekonaniu, że nie warto bawić się w miłość. A swoje życie przemienił w pełne smutku i wiecznej udręki minionych lat.
Czy piękna i wrażliwa Tate sprawi, że Miles znów będzie zdolny do kochania?

Myślę, że każdy z nas kojarzy autorkę i jej wcześniejsze książki, choćby „Hopeless”, które cieszy się powodzeniem pośród młodych czytelników. Mnie akurat ta książka nie przypadła do gust, ale co do „Ugly love”, nie mam żadnych zastrzeżeń.

Widać, że bohaterzy nie są tak wspaniali i jednak mają wady i zalety. Lecz za to uwagę w fabule zwraca właśnie miłość. Nie piękna i łatwa, lecz brudna pełna przeszkód i duchów przeszłości, która nęka jednego z bohaterów.
Bardzo przyjemnie się czytało i chyba przekonam się co do innych książek tej autorki.
Wszystko w swoim czasie ;)

Ocena:10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2016 o godz 11:01 Sol dodał recenzję:
Czytałam prawie wszystkie wydane u nas książki tejże autorki. Bardzo lubię jej powieści i muszę przyznać, że ta wyjątkowo zajmuje u mnie pierwsze miejsce spośród wszystkich jej powieści. Od kiedy tylko dowiedziałam się, że będzie u nas wydana to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Wiedziałam również, że na pewno mi się spodoba. Nie wiedziałam tylko, że aż tak bardzo!

Jedyne co mi w niej przeszkadzało, to tajemnicza Rachel, która tylko działała mi na nerwy. To jej dziecinne zachowanie. I jeszcze jedno, ale nie mogę tutaj tego napisać (choć bardzo bym chciała), bo wpojone mam, żeby nie spoilerować innym. Ale to ma związek z Rachel i Milesem.

Cała reszta po prostu bomba! Jeśli ktoś oczywiście lubi książki Hoover, to będzie zachwycony i na pewno pokocha "Ugly love". Mnie tak bardzo wciągnęła, że niemalże przeczytałam ją całą w jeden dzień. Wciągnęła mnie tak, że choć miałam całą masę innych zajęć, to i tak w chwili przerwy (choćby pięciominutowej) wracałam do niej i przeczytałam, chociażby kawałeczek. A tak mam naprawdę rzadko, więc coś w tym jest!

Bardzo polubiłam pewną siebie Tate i tajemniczego mruka Milesa. Pan pilot zadziała na wyobraźnię niejednej czytelniczki. Podobała mi się relacja pomiędzy nimi, aczkolwiek były momenty, gdzie chciałabym, aby było inaczej. Muszę zaznaczyć, że w niniejszej powieści znajdziecie kilka gorących scen erotycznych, jednak spokojnie, są to sceny napisane ze smakiem.

"Ugly love" to słodko - gorzka opowieść o miłości. Miłości trudnej, czasami "brzydkiej", a czasami pięknej, która bywa również trudna, a nawet wyniszczająca. Tylko czy wtedy można nazwać to uczucie miłością? Zastanawiające prawda? "Ugly love" to książka, którą na pewno pokocha wiele fanek New Adult czy Young Adult. A może nie tylko? Ja jestem zauroczona tą książką i na pewno przeczytam ją jeszcze niejeden raz. Po prostu musicie przeczytać najnowszą książkę Colleen Hoover i kropka.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-04-2016 o godz 13:46 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Recenzja przedpremierowa.

Przyznam szczerze,że do tej pory nie przeczytałam zbyt wielu książek Colleen Hoover ale po lekturze "Ugly Love" wiem,że koniecznie muszę przeczytać wszystko co napisała i napisze w przyszłości,choć z pewnością poprzeczka moich oczekiwań względem twórczości autorki znajduje się już tak wysoko,że nie wiem czy będzie w stanie przebić tę książkę.Zdecydowanie mogę stwierdzić,że Pani Hoover jest pisarką,która "karmi" dusze i serca swoich czytelników. Jej książek nie da się po prostu czytać.Tak też dzieje się również w przypadku tej książki.Aby dostrzec jej wartość i głębię musimy chłonąć ją całym sobą.Dać się ponieść emocjom jej bohaterów.Nie próbujmy jej analizować czy też oceniać wyborów dokonywanych przez Milsa i Tate.
Nie mogę zbyt wiele zdradzić by nie popsuć Wam moi kochani przyjemności "odczuwania" tej wyjątkowej pozycji. Powiem tylko tyle,że jest to przejmująca,chwytająca za serce historia brudnej miłości dwojga młodych ludzi,której piękno kojarzące nam się ze słowem Miłość odbiera bolesna przeszłość jednego z bohaterów.Tragiczne wydarzenia sprawiają,że jedno z bohaterów nie chce,nie potrafi,a może boi się kochać i jedyne na co może sobie pozwolić to właśnie brudna miłość. Czy jest owa brudna miłość,jak przejawia się w życiu Milsa i Tate,a przede wszystkim jak bolesna przeszłość ukształtowała takie,a nie inne relacje między naszymi bohaterami? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie sięgając po "Ugly Love",do czego z całego serca każdego z Was moi kochani zachęcam.Na zakończenie wspomnę jeszcze tylko,że książka ta zawiera wiele pięknych cytatów,więc jeśli lubicie wypisywać cytaty z książek szykujcie swoje notatniki .

Premiera książki już 13 kwietnia

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-04-2016 o godz 14:24 MałaMi dodał recenzję:
Jestem osobą bardzo wrażliwą, ale chyba łatwiej wzruszają mnie obrazy niż słowa. Wystarczy jeden niechciany widok, by wycisnąć ze mnie łzy. Potrzeba wielu słów, by zrobić to samo. Colleen Hoover jest jedną z niewielu autorek, którym się to udało. Nie raz, nie dwa. Wielokrotnie. Złamała mi serce przy Maybe Someday. Nie oszczędziła jego kawałków wydając Ugly Love.

Tate i Miles. Miles i Tate. Brzydka miłość, seks bez zobowiązań i dwie proste zasady: nie pytaj o przeszłość, nie licz na przyszłość. To jednak nie może być takie proste.

Tate tymczasowo wprowadza się do mieszkania swojego brata. Musi godzić studia z pracą pielęgniarki, by stać ją było na wynajem czegoś na własną rękę. Ostatnie, czego teraz potrzebuje to miłość, na którą zresztą i tak nie ma czasu. Mieszkanie naprzeciwko zajmuje Miles, dwudziestoczteroletni pilot, który wszystko komplikuje. To, że wzajemnie się pożądają widać od razu. Szybko też zawierają układ, który nie może się sprawdzić. Czyjeś uczucia z pewnością zostaną zranione...

Jak zwykle w przypadku książek Hoover wielokrotnie nie rozumiałam decyzji bohaterów. Znów doprowadzali mnie do szału - Tate swoją ciągłą nadzieją, a Miles byciem dupkiem przez większość czasu. Jednocześnie tak bardzo przejmowałam się ich losem, że czytanie tej książki bolało. Bolało mnie to, jakie upokorzenia zdolna była znosić Tate. A już kompletnie rozbiła mnie tak długo skrywana przeszłość Milesa. To w książkach Colleen Hoover uwielbiam - bohaterów, którym daleko do ideału, a tak blisko do realności. Oni po prostu żyją w wyobraźni czytelnika, wywołując w nim ogromne emocje. Złość, smutek, radość i śmiech. Wszystko.

Więcej na:
http://zycie-miedzy-wierszami.blogspot.com/2016/04/colleen-hoover-ugly-love.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-01-2021 o godz 19:19 ejotek dodał recenzję:
Twórczość Colleen Hoover jest mi już znana - czytałam powieści "It end with us" oraz "November 9" - obie bardzo mi się podobały. Dlatego też ze spokojem sięgnęłam po "Ugly love" a przy okazji - dzięki wyzwaniu Abecadło z pieca spadło - zmniejszyłam stosik wstydu. Czy ta powieść rzeczywiście jest tak niezwykła jak o niej piszą? O ile dwie wcześniej czytane powieści Hoover mi się podobały, to ta stała się absolutnie ulubioną! Nie sposób czytać bez przeżywania! Jest w niej wszystko to, co cenię w książkach - emocje, ciekawe postacie kryjące traumatyczne przeżycia i tajemnice, namiętność opisana w sposób delikatny i zmysłowy oraz naprzemienne radości i dramaty. Autorka pisze lekko, ale jednocześnie pięknie, jej język wręcz uwodzi, hipnotyzuje i sprawia, że ciężko się oderwać od lektury. Z każdą stroną byłam coraz bardziej ciekawa jak skończy się znajomość wrażliwej Tate i poharatanego przez los Milesa. Czy nastanie moment, gdy reguły przestaną mieć znaczenie? Autorka poprowadziła mnie jak ociemniałego w świat, który - mimo dojrzałego wieku - nie jest mi znany. Nie doświadczyłam tak wielu strat, co nastoletni Miles. Podsumowując - "Ugly love" to powieść, która niesie z emocjonalnym prądem ku finałowi, nie bacząc na łzawe ofiary po drodze. Przepełniona ludzkimi dramatami, tajemnicami, frustracją i rozczarowaniem historia, w której trudno jest odnaleźć winnych. Żal, rozpacz, poczucie winy i przebaczenie mieszają się ze sobą i rozdzielają między bohaterów. Jest to książka o potrzebie zamknięcia przeszłości, o wątpliwościach, wstydzie, bólu, strachu, trudnych wyborach, pożądaniu, które obezwładnia, oraz czystej i brudnej miłości - która zwycięży? Polecam Wam ten poruszający tytuł! całość recenzji:
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2016 o godz 16:41 Beata Matuszewska dodał recenzję:
Kiedy Tatę, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewała się gwałtownych zmian w życiu . Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera.

Miles ustala tylko jedną regułę ich związku : nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia.

"Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać..."
Collen Hoover bardzo mnie miło zaskoczyła. Kolejna dobra książka od której nie mogłam oderwać oczu aby jak najszybciej skończyć. Pisarka chciała nam pokazać historię Tate w czasie teraźniejszym i Milesa w czasie przeszłym. Czytając z początku miałam wrażenie czytać dwie różne historie. Z perspektywy bohaterki dowiadujemy się jak Miles nieświadomie rozkochuje w sobie Tate. Natomiast Miles próbuje być stanowczy, wycofany i zarazem opiekuńczy a nawet zazdrosny.

„ Nigdy jeszcze nie zasypialiśmy razem. Zawsze jedno z nas wychodziło. Chociaż usiłuję sobie wmówić, że to nie znaczy, wiem, że jest inaczej. Za każdym razem, kiedy jesteśmy razem, otrzymuje coraz więcej jego.”

Z końcem książki zaczynam się przekonywać dlaczego Miles postępuje tak a nie inaczej. Główny bohater boi się miłości i tego co może się stać po jej stracie.
Dlatego Tate sądzi że jeśli Mies ją pokocha to uda się go wyleczyć. Czy uda się zmienić bieg wydarzeń? Czy Miles zrozumie że miłość może go wyleczy?


Jeśli ktoś chce się dowiedzieć jak się skoczyła historia " brudnej miłości " to zapraszam do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Colleen Hoover

Colleen Hoover to amerykańska pisarka, autorka poruszających powieści o tematyce typowo kobiecej. Zaczęła pisać dla przyjemności, co szybko przerodziło się w sukces. Z powodu powodzenia literackiego porzuciła pracę jako pracownik socjalny, by mogła skoncentrować się na pisaniu kolejnych powieści. Ma na swoim koncie wiele książek, które zostały okrzyknięte wydawniczymi bestsellerami przez New York Times.

Nagie serca Hoover Colleen
4.8/5
29,69 zł
44,99 zł
It Ends with Us Hoover Colleen
4.7/5
29,69 zł
44,99 zł
Ugly love Hoover Colleen
4.6/5
26,07 zł
39,90 zł
Too Late Hoover Colleen
4.5/5
25,29 zł
39,90 zł
Maybe Someday Hoover Colleen
4.7/5
29,40 zł
44,99 zł
Hopeless Hoover Colleen
4.7/5
29,40 zł
44,99 zł
Layla Hoover Colleen
4.5/5
26,99 zł
44,99 zł
Maybe Now. Maybe Not Hoover Colleen
4.6/5
25,33 zł
39,99 zł
Confess Hoover Colleen
4.6/5
26,07 zł
39,90 zł
Gdyby nie ty Hoover Colleen
4.5/5
25,33 zł
39,99 zł
Losing hope Hoover Colleen
4.6/5
22,80 zł
34,90 zł
This Girl Hoover Colleen
4.3/5
29,82 zł
34,99 zł
Slammed Hoover Colleen
4.5/5
21,44 zł
34,99 zł
Without Merit Hoover Colleen
4.5/5
25,27 zł
39,90 zł
Coraz większy mrok Hoover Colleen
4.5/5
26,07 zł
39,90 zł
Point of Retreat Hoover Colleen
4.7/5
22,90 zł
27,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Materiał na chłopaka Hall Alexis
4.5/5
29,69 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.5/5
26,13 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.2/5
26,13 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pan wojny Cornwell Bernard
5/5
35,93 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Na samą myśl o tobie Lee Robinne
4.7/5
29,39 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sen o okapi Leky Mariana
4.6/5
29,69 zł
44,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.