Trzy gołębice (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,48 zł

26,48 zł 42,90 zł (-38%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Trzy dziewczynki, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Panna z dworu, Żydówka i dziewczyna ze wsi.

Zaprzyjaźniają się, razem dorastają, pomagają sobie. Wydaje się, że nic nie może ich rozdzielić, jednak przepowiednia Cyganki mówi inaczej… Joanna, Zula i Jagoda zostają wystawione na próbę, gdy na drodze ich przyjaźni staje mężczyzna i jedna z największych tragedii ludzkości – druga wojna światowa.

Trzy gołębice przeżywają czystą miłość i wielką nienawiść. Są różne, ale pełne wiary w to, co dla nich ważne.

Ich losy splatają się i rozplatają. Kiedy się wydaje, że każda z nich odleci w swoim kierunku, wtedy pokazują prawdziwą siłę.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1308928702
Tytuł: Trzy gołębice
Autor: Semczyszyn Marlena
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-07-12
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 20 x 130
Indeks: 42100683
średnia 4,9
5
34
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
15-08-2022 o godz 10:59 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Dopiero zaczynam czytać, ale już nie mogę się oderwać. Super się zapowiada
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-08-2022 o godz 05:33 przez: Sonia | Zweryfikowany zakup
Jedna z lepszych książek jakie czytałam. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2022 o godz 18:26 przez: czytam_pod_schodami
Przyjaciel. Kim jest? Kto zasługuje na takie miano? I czy każdy z nas ma kogoś, do kogo może się właśnie w ten sposób zwracać? Pojawiło się właśnie w mojej głowie jeszcze jedno pytanie i nie jestem pewna czy nie powinnam je zadać, jako pierwsze – co sprawia, że z tłumu otaczających nas osób właśnie to ta posiada to coś? Niejednokrotnie przekonałam się, że tak jak istnieje „papierowy mąż, czy żona” to samo zjawisko dotyczy przyjaciół. Wydaje się nam, że uczucia, ponadprzeciętną sympatię i zaufanie, które odczuwamy względem przyjaciela należy się nam, jako zwrotka. Należy się nam? Istnienie przyjaźni określają pewne reguły, a wiadomo jak to jest z tymi regułami. Odstępstwa są od wszystkiego i nic nie pozostaje święte. Szczęściarze mogą się cieszyć z faktu, że jedne z ich ramion przyjemnie ociera się o przyjaciela. Że nie to, że ma, do kogo „twarz otworzyć”, ale, do kogo się przytulić. Jest ktoś, kto poda ramię do wypłakania i klepnie po plecach na otrzeźwienie. Nie istnieje coś takiego jak przepis na best of the best lub jak mawia moja córka BBF. Jeśli by tak było, to było by zbyt łatwo, a już samo życie to takich nie należy. Jednakże pojawienie się na naszej ścieżce właśnie takiej BBF to bez wątpliwości szczęście, a jeśli los sprawi, że w jednej chwili spotkasz dwie takie osoby, to radość w tonach można liczyć (jak w ogóle można). Mówi się, że najlepsze koleżeństwa są wtedy, kiedy ilość osobników w tym układzie jest podzielna przez dwa. Wtedy tzw. podgrupy mogą liczyć po tyle samo członków. W przyjaźni nie ma to żadnego znaczenia, bo przyjaźń nie zna podziałów. Przyjaźń jest mimo wszystko, a nie ponad wszystko, (co niejednokrotnie podkreślam). Tylko nie zawsze z równą łatwością się do tego stosujemy. Wydaje się, że przyjaźnie zawierane w młodym wieku są najmocniejsze i że potrafią przetrwać wszystko lub bardzo wiele. Towarzyszący nam bunt nastolatka w doskonały sposób wypełnia wszystkie luki, które powstały na łączach przyjaciółki kontra reszta świata. Jednak z tego młodzieńczego bytu wyrastamy i to szybciej niżbyśmy chcieli. Zmieniają się priorytety, przez co spoiny łańcucha, który nas złączył poddawane są nieustannym próbą wytrzymałości. @MarlenaSemczyszym niczym wróżka przenosi nas w czasie. Pozwala nam wymienić garderobę, zamieszkać w malowniczej okolicy i poznać życie tak różne od tego naszego tu i teraz. Sielankowe życie niczym tło wiejskiego obrazu, aż się prosi o ujmujące serce historię, o bohaterki, których przypadkiem połączył los, choć nigdy nie powinno się to wydarzyć. Tylko czy nie zgodzicie się ze mną, że w sumie to nasze życie jest kłębowiskiem samych przypadków? Przeciwieństwa się przyciągają. A to przyciąganie, w przypadku Joanny, Jagody i Zuli stanowiło uzupełnienie. Niczym elementy puzzli, których nikt nigdy nawet nie próbowałby dopasować… one nigdzie indziej nie pasowałyby lepiej jak tylko do siebie. To, co je połączyło dawało im siłę. Stanowiły dla siebie wsparcie, które pozwalało im unosić się kilka centymetrów nad ziemią… „trzy gołębice”. Już od pierwszego spotkania w pewnych „brudnych” okolicznościach obudziły w sobie ciekawość względem siebie. Chęć bliższego poznania i zaprzyjaźnienia się była wręcz namacalna. Joanna, córka dziedzica emanowała delikatnością i wrażliwością. Mimo dostatniego życia, była dobrze wychowana, czym niejednokrotnie zaskakiwała innych. Wszak dziedziczki winny być rozkapryszone, z brodą podnoszoną wyżej niż czubek głowy. Jeśli tak myśleli ludzie, to pewnie i takie bywały. Joasia do takich jednak nie należała. Zawsze uśmiechnięta, radosna i chętna nieść pomoc tym, którzy jej potrzebowali. A czasy dwudziestolecia międzywojennego, w którym przyszło im żyć nie należały do łatwych… nie dla wszystkich. Joasia ma dobre serce, które pewnego dnia tak bez ostrzeżenia zaczęło bić zupełnie innym rytmem i to za sprawą pewnego mężczyzny. Gość balu urodzinowego miał w jednej chwili zmienić bieg historii. „Stała jak uderzona piorunem, a jej twarz błyskawicznie pokrył rumieniec. Wydawało jej się, że patrzy na postać wyjętą z kart ukochanych romansów; Jan wyglądał jak główny bohater każdej dotąd przeczytanej historii”. Miano drugiej gołębicy nosiła Jagoda. Co to była za dziewczynka! Poznając ją lepiej widziałam siebie z lat dzieciństwa. Zdecydowanie nie we wszystkim ja przypominałam (ku uciesze moich rodziców, ·) ale jej wolność i pewność siebie, które były przepustką do wielu… wielu… wielu wydarzeń jakoś bardzo mi coś przypominało. Dziewczyna ze wsi, której nie można było przywołać do posłuszeństwa. Trud wychowawczy w tym przypadku, zdecydowanie poszedł na zmarnowanie. Świadoma swojego pochodzenia jednak nie do końca potrafiła pogodzić się z tym, gdzie zdaniem jej rodziców jest jej miejsce. Stanąć w szeregu w ściśle określonym dla ciebie miejscu nie jest łatwe, nawet, jeśli w tle masz przyjaźń. Bo jest według niej coś ponad wszystko, coś, co warte jest zdrady i nieczystych zagrań. Ciąg dalszy znajdziesz https://www.instagram.com/p/CgEFG6WsqC4/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2022 o godz 23:29 przez: Maitiri
„Trzy gołębice” to piękna, wielowątkowa opowieść, która poruszy najbardziej zatwardziałe serca. Ta napisana w trzecioosobowej narracji historia rozpoczyna się w okresie dwudziestolecia międzywojennego i trwa do II wojny światowej. Dzięki temu, że w powieści przeplatają się nie tylko wydarzenia, ale też możemy spojrzeć na nie z różnych perspektyw, daje nam to lepszy wgląd w motywacje bohaterów. A to właśnie oni są w powieści najważniejsi i są jej najmocniejszym punktem. Jadźkę poznajemy jako trzynastolatkę, jedyną dziewczynkę spośród czwórki rodzeństwa. Jadźka, która szczerze nienawidzi tego zdrobnienia i każe na siebie mówić Jagoda, jest hardą, ciekawą świata młodą kobietą. To dziewczyna ze wsi, niezwykle żywiołowa, nie do okiełznania, oczko w głowie taty. Pewnego dnia, kiedy Jagoda idzie do ojca na pole, spotyka Zulę, umorusaną od stóp do głów, bez butów, w zniszczonej szarej sukience i z gniazdem zamiast włosów na głowie. Zulę nazywają bękartem, brudasem, śmierdzielem. Zula jest Żydówką, którą samotnie wychowuje matka. Od słowa do słowa dochodzi między dziewczynkami do przepychanek, w które włącza się ta trzecia, dobrze ubrana, blondwłosa, filigranowa dziewczynka z dworu – Joasia, niezwykle wrażliwa i delikatna istota. Zupełnie inna niż dzieci szlachty, z wyobraźnią, skromna i empatyczna. Dziewczynki szybko się zaprzyjaźniają, chociaż różni je wszystko – status społeczny, pochodzenie, wychowanie, ubiór, uczesanie, a nawet kolor włosów. Więź, która je połączyła jest wyjątkowa, silna i trwała, jednak los wystawia ją na wiele ciężkich prób. Czy ich przyjaźń będzie w stanie przetrwać nieszczęścia zrzucane przez los, czy ich drogi ostatecznie się rozejdą, przeczytacie w powieści. Dużą rolę w życiu młodych kobiet odegra wróżba pewnej cyganki i Jan, który z impetem wkroczy w ich życie. A także nadciągająca II wojna światowa, która zmieni wszystko. Wspaniale zostały wykreowane wszystkie trzy bohaterki. To one są siłą powieści. Wokół nich wszystko się kręci, mimo że w powieści pojawiają się też inni, równie barwni bohaterowie. Chociaż, jak podkreśla autorka, dziewczynki bardzo się różnią, mają oprócz podobnego wieku więcej wspólnego. Jak pokazują wydarzenia, które stały się ich udziałem, wszystkie są silne, nawet Joasia, mimo swojej wrodzonej delikatności. Każda z nich musi się mierzyć ze strachem, bezradnością, a później również z zazdrością i całą gamą uczuć i każda sobie z tym radzi. Kiedy wybucha wojna, dochodzi do tego walka o przetrwanie, o życie swoje i najbliższych, walka z głodem, zimnem i okrutnym okupantem. Ale też trzymanie się ostatniej nitki nadziei na to, że jeszcze wszystko będzie dobrze, że szczęście i beztroska radość powrócą. Autorka opisuje targające dziewczętami uczucia z niezwykłym wyczuciem i delikatnością. Pisze szczerze, ale z empatią. Widać w powieści ogromną wiedzę historyczną autorki, dzięki której ta historia zyskuje na autentyczności. Emocji w niej co niemiara. Można je odczuć całym sobą. Ta historia porusza do głębi i zostaje w czytelniku jeszcze przez długi czas po odłożeniu książki. To opowieść o sile prawdziwej przyjaźni, która mimo niesprzyjających warunków trwa i nabiera coraz wyraźniejszych kształtów. Ale też o różnych odcieniach miłości, którą zazdrość potrafi zmienić nienawiść, o dorastaniu w trudnych warunkach, o odwadze i poświęceniu, o dyskryminacji, braku tolerancji i okrucieństwie. Powieść porywa od pierwszej strony i nie odpuszcza do ostatniej. Wciąga, intryguje i mocno chwyta za serce. „Trzy gołębice” to niezwykle emocjonalna, pozostająca na długo w sercu historia trzech przyjaciółek, których losy splatają się i rozplatają, które związane zostały więzią silniejszą niż śmierć. Przeczytajcie, poczujcie, zachwyćcie się tak jak ja. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-08-2022 o godz 12:50 przez: Katarzyna
"Na rozstaju piaszczystych polnych dróg, w kałuży (...) siedziały trzy dziewczynki. Wszystkie były w podobnym wieku i już gołym okiem dało się zauważyć, że to jedyna ich cecha wspólna." "Trzy gołębice" Marleny Semczyszyn to powieść przedstawiająca losy trzech dziewcząt w przededniu II wojny światowej. Bohaterki dzieliło niemal wszystko, począwszy od usposobienia, przez wygląd zewnętrzny, na pochodzeniu i narodowości skończywszy. Zetknęł ich ślepy los i połączył przyjaźnią, która przeżywając rozkwit w młodzieńczych latach, przy wejściu dziewcząt w dorosłość poddana została wielkiej próbie. Czy uda im się wyjść z niej zwycięsko? "Ona chciała takiej rodziny i chyba też sobie tę córkę wywróżyła (...) mówiła do nienarodzonego dziecka żeby za grzeczne nie było." No i nie było. Spośród trzech gołębic, to Jagoda wyróżniała się na tle Joanny i Zuli. Od samego początku pragnęła dowodzić grupie i wszystko było dobrze, póki to jej zdanie było na wierzchu. To dobra dziewczyna pochodząca z domu, w którym hołdowano słusznym wartościom, jednak temperamentna, mierząca wyżej niż wskazywało na to jej pochodzenie. Czy Jagoda da się ponieść własnym pragnieniom i tym samym zaprzepaści to, co zesłał jej los? "Znała siebie i wiedziała, że cierpienie jest wpisane w życie, że trzeba sobie radzić z problemami i przeszkodami, jakie na drodze stawia los." Świat wykreowany przez Marlenę Semczyszyn nie jest piękny i kolorowy. Mimo tego, że widziany oczami młodych bohaterek, nosi znamiona zła i cierpienia. Życie każdej z dziewczyn naznaczone jest problemami, które skrzętnie ukrywane są za zamkniętymi drzwiami domostw. Do tego widmo nadchodzącej wojny kładzie się cieniem na szczęściu każdej z nich. Gdy wybucha, wbrew pozorom, poza strachem niesie ze sobą też nowe możliwości. Zmianę dotychczasowego życia na inne, nie skrępowane żadnymi konwenansami. "W duchu przeklęła Joannę, bo gdyby jej nie poznała, nie spotkałaby Jana, nie czułaby tęsknoty za innym życiem (...)" Powieść Marleny Semczyszyn ukazuje wartość prawdziwej przyjaźni, która jest w stanie pokonać naprawdę wiele. Ale czy wszystko? Co wtedy, gdy na jej drodze stanie młodzieńcza miłość, namiętna i pełna pasji? Czy w takiej sytuacji młode dziewczyny będą potrafiły wznieść się ponad własne pragnienia? "Wcale nie chciałem się pchać na tego bohatera, ale w uchu mam takiego doradcę, jakby generała, który od zawsze kazał mi takich misji się podejmować." "Trzy gołębice" cechuje specyficzny język wypowiedzi, który ogromnie mi się podoba. Idealnie oddaje ducha tamtych czasów, dzięki czemu powieść nabiera znamion realizmu. Korespondencja między bohaterami, którą mamy możliwość podejrzeć, jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Aż chciałoby się otrzymać takie listy, w których tak wyraźnie da się odczuć obecność drugiego człowieka. "Tajemnica... Noszona w samotności bywa zbyt ciężka (...) Podzielona na pół bywa łatwiejsza do zniesienia (...)" Najnowsza powieść Marleny Semczyszyn to powieść z historią w tle, w której nie znajdziemy szczegółowych odniesień do rzeczywistych wydarzeń. Owszem, odsyła nas do okresu międzywojennego i wybuchu II wojny światowej, jednak czyni to bez wskazywania konkretnych dat. "Trzy gołębice" za to bardzo dokładnie zajmują się człowiekiem w obliczu tych tragicznych wydarzeń. Jego rozterkami natury moralnej, rozdarciem pomiędzy rodziną a Ojczyzną oraz prywatnymi dramatami, bo przecież mimo wojny życie toczyło się dalej, tylko jakby ciężej. Był to czas, kiedy zdecydowanie bardziej ceniono bieżący dzień, bo tak naprawdę nikt nie miał pewności czy dane mu będzie dożyć jutra. Moja ocena 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2022 o godz 08:42 przez: Anonim
„Człowiek ma jednak w sobie taką moc, która pozwala się przystosować, daje siłę, gdy wydaje się, że jej już ani krzty nie ma.” Trzy dziewczynki, które różnią się zupełnie wszystkim, pochodzeniem, statusem społecznym, wychowaniem. Jadwiga, która chce być nazywana Jagodą, jest córką gospodarza i właściciela gospody, Zuzanna jest Żydówką, bękartem, a Joanna panienką ze dworu. Niespodziewanie połączył je los, dziewczynki wbrew wszystkiemu poczuły do siebie ogromną sympatię, która wkrótce przerodziła się w prawdziwą przyjaźń. Są jak trzy nierozłączne gołębice, dorastają razem, zwierzają się sobie i pomagają nawzajem. Z upływem lat ich przyjaźń staje się coraz silniejsza, jednak wróżba cyganki mówi zupełnie coś innego. W ich życie wkracza Jan, a nadciągająca II wojna światowa zmieni wszystko. Przyjaźń młodych kobiet zostaje poddana niejednej próbie. Czy każda pójdzie swoją drogą, czy jednak przyjaźń przetrwa wszystko? Wielowątkowa akcja powieści toczy się niespiesznie, przenosi nas do czasów międzywojennych i do II wojny światowej. Fabuła rewelacyjnie utkana, niesie ogromne sprzeczne emocje. Pani Marlena pisze z pasją, czuć szczerość, realizm i wiedzę historyczną. Narracja toczy się z kilku perspektyw, co daje nam szersze wnikliwsze spojrzenie na rozwój wydarzeń. Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie. Skomplikowane, autentyczne, rewelacyjnie wykreowane osobowości, ich poczynania wzbudzają wiele sprzecznych emocji. Nie wszystkich polubiłam, nie dało się. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki. Dziewczynki polubiłam od razu, na naszych oczach, dorastają, zmieniają się. Jagoda jest bardzo bystra, harda, pracowita, ciekawa świata, do bólu szczera, Joasia to jej zupełne przeciwieństwo, delikatna panienka z dworu, o wielkim sercu. I Zula biedna, z racji swojego urodzenia, wyszydzana i poniżana, wychowywana przez matkę, która stopniowo się stacza. Pomimo tego dziewczynka zachowuje wewnętrzną pogodę ducha, radość i ma szczere serce, podejmuje pracę we dworze. Moje serce całkowicie skradła Bunia, gosposia we dworze, mądra, serdeczna, ciepła, odważna kobieta. W całej opowieści czuć klimat i ducha tamtych, minionych już dawno czasów. Ogromna przepaść społeczna między panem, a chłopem, bogactwo i skrajna bieda. Codzienność wypełniona pracą, pokomplikowane relacje rodzinne, ukrywane tajemnice. Dobroć, bezinteresowna pomoc, a obok niechęć, pogarda, złe uczynki i słowa. Różne oblicza miłości, ta zakazana, ta nieodwzajemniona, ta prawdziwa. Rodząca się zazdrość, która staje się ogromną, złą siłą do działania, niszczy wszystko co dobre, prowadzi do nienawiści. Przyjaciółka staje się niczego nieświadomą rywalką. Wybuch wojny zmienia wszystko. Śmierć staje się codziennością, walka o przetrwanie, o godność, o życie. Ogromna odwaga, poświęcenie, niestrudzona partyzancka walka z bezlitosnym okupantem. Głód, strach, zimno, łapanki, obozy zagłady, coraz słabiej tląca się na nadziej na szczęśliwy koniec. To wyjątkowa, poruszająca i pięknie napisana historia, przez którą po prostu się płynie. Ogrom emocji uderza w najczulsze struny serca i duszy. To opowieść o sile przyjaźni, dorastaniu, różnych odcieniach miłości i niszczącej nienawiści. To skomplikowane losy trzech dziewczynek, ale też obraz złożoności ludzkiej natury w obliczu przerażającego widma II wojny światowej. Obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Czytajcie, z całego serca polecam! Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2022 o godz 08:23 przez: Anonim
Każdy z nas ma przyjaciół, na których zawsze może liczyć. Każdy z nas przeżywał wzloty i upadki, ale zawsze obok natychmiast znajdował się ktoś, kto wyciągał pomocną dłoń. Niektóre bliskie znajomości zawieraliśmy jeszcze w dzieciństwie, jedne przetrwały próbę czasu, inne rozmyły się wraz z upływem lat. Ale każdorazowo pozostawiały po sobie to piękne uczucie, że nie jesteśmy sami. Przenieście się ze mną na chwilę w zupełnie inne czasy. Zapraszam Was do świata pachnącego dojrzewającymi gruszkami, świeżo skoszoną trawą, wiosennym deszczem i drewnem tlącym się w piecu, gdy na dworze zima. Świata malowniczej wsi i eleganckiego dworku. Świata "trzech gołębic", dziewczynek, które pewnego dnia zupełnie przypadkiem połączył los... Delikatna i wrażliwa Joanna, córka dziedzica, wychowywana w pięknym dworku, zawsze radosna i uśmiechnięta, zawsze pięknie wystrojona, uwielbiała swoje dostatnie życie. Ale nie była rozkapryszoną panienką, o nie! Potrafiła robić psikusy, jednak jej dobre serce zawsze rwało się przede wszystkim do pomocy innym. I to serce w dniu jej szesnastych urodzin skradł pewien mężczyzna... Jagoda była jej zupełnym przeciwieństwem. Dziewczyna ze wsi, którą rodzice hołubili, ale nie potrafili jej okiełznać. Była jak wolny ptak, bezkompromisowa, pewna siebie, wszystko zawsze musiało być po jej myśli. Głucha na przepowiednię i ostrzeżenia Cyganki postanowiła sięgnąć po coś, co nigdy nie miało być jej. Nie zdawała sobie jednak sprawy, jak wiele cierpienia przysporzy to nie tylko sobie, ale i wielu innym osobom, bo zaślepiona swoją żądzą nie baczyła na nic i na nikogo... Zula... Do niej mam chyba największy sentyment. Spokojna, dobra dziewczyna z trudną historią rodzinną, nigdy się nie poddawała, nawet kiedy inni wyzywali ją od bękartów. Jej pochodzenie również nie ułatwiało funkcjonowania w tej małej społeczności, ale ona konsekwentnie, krok po kroku, powolutku, realizowała to, czego tak pragnęła. I choć życie jej nie oszczędzało, w godzinie największej próby pokazała, na co ją stać. Ta przepiękna historia zaczyna się w dwudziestoleciu międzywojennym. Wtedy gołębice się poznają, zaprzyjaźniają, przeżywają pierwsze zauroczenia, dzielą dziewczyńskimi sekretami. Z czasem dojrzewają, a ich potrzeby zaczynają zmieniać kierunek. Ale właśnie ten jeden moment, jedna chwila, jeden mężczyzna wpłynie na ich dalsze losy. On i groźne pomruki drugiej wojny światowej... Zakochałam się w tej opowieści. Wielokrotnie się wzruszałam, bo Marlenka ma niebywały talent do wzbudzania całego wachlarza emocji - od śmiechu po łzy, od przerażenia po totalny spokój. Czułam te zapachy. Czułam radość i strach dziewczyn, a później kobiet. Widziałam każdy z odmalowanych obrazów. Towarzyszyłam gołębicom od chwili, kiedy ich życie było niczym łąka, pełna barw i kolorów, z błękitnym niebem nad głową, aż do momentu, kiedy nadciągnęły ciemne chmury i świat stał się szary, a sercem i duszą targał wichry grozy, ale i namiętności. Przenieście się ze mną do tego świata. Poznajcie te trzy gołębice. Zaproście je do swojego serca. Bo w moim zostaną jeszcze bardzo długo... I, oczywiście, polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-07-2022 o godz 15:32 przez: Agnieszka Caban
Bohaterkami książki "Trzy gołębice" są trzy dziewczynki, potem młode kobiety- Joanna, Jagoda i Zula. Dziewczynki różni właściwie wszystko, a jednak wystarczył jeden dzień, jedna wymiana zdań i uwaga, jedno błoto, by ich losy splotły się już na zawsze. Joasia to dziewczynka z bogatego domu, mieszkanka dworku, której nic w życiu nie brakuje, chyba tylko oprócz prawdziwej przyjaźni. Osóbka, której nie sposób pokochać, empatyczna, z głową w chmurach jednak umiejąca postawić na swoim. Jagoda to córka gospodarza, właściciela gospody, najbardziej śmiała, wygadana, odważna, a jednak chyba nie do końca szczęśliwa. Zula to znów osoba godna osobnej powieści. Ciężkie, dość smutne dzieciństwo, gdzie bieda nie tyle zagląda do izby, ile dosłownie wchodzi na głowę, to jednak niebywale silna, wrażliwa i kochająca. Od pierwszej chwili wiedziałam, że tę książkę chcę mieć, przeczytać, i chyba tak bardzo tego chciałam, że jednego dnia dotarły do mnie dwa egzemplarze. Jeden od wydawnictwa do tej właśnie recenzji, a drugi od kochającego męża, który zobaczył w czeluściach internetów, że muszę ją mieć. Powieść czytało się wspaniale. Losy trzech bohaterek wciągnęły mnie od pierwszej chwili, poznawałam najpierw je same, ich rodziny, otoczenia, poznawałam marzenia i najskrytsze tajemnice. Przyjaźń, jaka ich połączyła była dość niezwykła jak na tamte czasy, bo kto widział, by panna z dworu przyjmowała w domu dziewczęta ze wsi, a jakby tego było mało Żydówkę. Jednak wydarzy się coś, co zachwieje tym oddaniem, a raczej ktoś. Gdy na drodze tych młodych kobietek stanie młody, przystojny Jan Kruszyński, na jego widok mocniej zabije więcej niż jedno serce. Wszystko dodatkowo skomplikuje jedno z najdramatyczniejszych wydarzeń w dziejach Europy- wybuch drugiej wojny światowej. To będzie czas rozstań, nowych wyzwań, czasem dramatycznych pożegnań. Muszę przyznać, że autorka kupiła mnie tą historią, a losy Joasi, Jagody, która właściwie była Jadwigą i Zuli, nie raz sprawiły, że chichotałam pod nosem, kibicowałam ich wyborom, a czasem miałam ochotę wrzeszczeć, co najlepszego robią. Zauroczył mnie sposób, w jaki autorka przedstawiła tutaj mężczyzn, no może w większości, bo sami się przekonacie, że są i tacy, o których ciężko powiedzieć jedno dobre słowo. Jednak ta większość, to ludzie z honorem, rodzinni, oddani sprawie, szanujący drugiego człowieka, dbający o swoje wybranki. **** "Człowiek zapomni wiele, wytłumaczy sobie, ale utrata przyjaciela boli ogromnie, w święta rani podwójnie." **** "Trzy gołębice" to przede wszystkim powieść o pięknej przyjaźni i różnych, ale to naprawdę różnych odcieniach miłości i to wcale nie tak oczywistych. O trudnych wyborach, wytrwałości, okrucieństwie do jakiego zdolny jest człowiek i dobru, które dzielone potrafi się mnożyć. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2022 o godz 17:54 przez: mariolasokal-dziura
O wielkiej przyjaźni wystawianej na jeszcze większe próby opowiada cudowna książka Marleny Semczyszyn "Trzy gołębice". To przejmująca opowieść o trzech przyjaciółkach, wywodzących się z diametralnie różnych warstw społecznych i kręgów kulturowych. Małą wieśniaczkę, panienkę z dworu i żyjącą w skrajnym ubóstwie Żydówkę dzieli niemal wszystko, i choć początek znajomości nie najlepiej rokuje na przyszłość, szybko okazuje się, że nada ich życiu zupełnie nową jakość. Zawiązując nić wzajemnej, dziecięcej sympatii nawet nie przypuszczają, że przyjdzie im wspólnie dorastać i mierzyć się z tyloma wyzwaniami. Niczym trzy muszkieterki gotowe są walczyć jedna za drugą, łącząc wysiłki dla wspólnego dobra. Każda z nich ma wiele do zaoferowania pozostałym, dzięki czemu uczą się od siebie wzajemnie. I nawet niekorzystna przepowiednia Cyganki wydaje się nie stanowić zagrożenia dla ich więzi..., przynajmniej do momentu, kiedy na drodze dorastających dziewcząt staje młody, atrakcyjny mężczyzna, a wkrótce potem wybucha najtragiczniejsza wojna światowa. "Trzy gołębice" to jedna z tych powieści, które czytałam z zapartym tchem i autentycznym wzruszeniem. Przepiękne listy świadczące o rodzącym się, a następnie ewoluującym uczuciu pomiędzy dwojgiem zakochanych, całkowicie podbiły moje serce. Ten romantyzm, ta subtelność, przedwojenny sznyt..., aż chciałoby się westchnąć z rozmarzenia. Autorka dołożyła wszelkich starań, by wiarygodnie nakreślić charaktery postaci i ukazać ich złożoność. Bohaterowie, tak różni jak ogień i woda, dostarczają wielu emocji - podczas gdy jedni budzą podziw, sympatię, ogrom współczucia, inni zaskakują determinacją w bezpardonowym sięganiu po swoje, irytują egoizmem czy zwykłą ludzką podłością. Powieść skłania do refleksji - nad naturą człowieka, nad tym, do czego potrafi być zdolny, by zaspokoić swoje pragnienia lub ochronić siebie i bliskich; nad konsekwencjami podejmowanych decyzji i wyborów; nad istotą prawdziwej przyjaźni, miłości, wybaczania. Właśnie miłości jest w tej powieści niebywałe dużo, miłości w jej różnych aspektach: jako związku dwóch serc (nawet na przekór wszystkiemu i wszystkim), miłości rodzicielskiej, przyjaźniano-siostrzanej, czy wreszcie w ujęciu patriotycznym, objawiającym się gorącym uczuciem do własnego kraju i gotowością bronienia go własną piersią. Doskonała lektura na wrzesień, kiedy po powieści nawiązujące do wydarzeń wojennych sięgamy niejako odruchowo, naturalnie, ale i na każdy inny czas. Polecam najgoręcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-08-2022 o godz 10:33 przez: papierowamagnoolia
Często tak mam ... Swego rodzaju przeczucie. Intuicję, która podpowiada mi co wybrać. Widzę książkę, czytam jej opis i po prostu wiem, że mi się spodoba. Miałam tak z książką "Trzy gołębice" Marleny Semczyszyn. Spojrzałam na okładkę, przeczytałam opis i poczułam, że będzie to jedna z tych melancholijnych powieści, które trafiają w moje serce. Nie pomyliłam się, a nawet okazało się, że książka jest jeszcze lepsza niż oczekiwałam. "Trzy gołębice" to historia trzech dziewczynek, a później już dorosłych kobiet. Są zupełnie różne z wyglądu i charakterów. Pochodzą z różnych środowisk, mają inne upodobania. Joanna to urocza panienka z bogatego domu, Zula jest Żydówką wychowaną przez matkę alkoholiczkę, zaś Jagoda to charakterna dziewczyna ze wsi. W dzieciństwie te dziewczynki zaprzyjaźniają się. Łączy ich nierozerwalna więź aż do czasów dorosłości. Kiedy pojawiają się pierwsze miłości, obowiązki, praca oraz wojna każda z nich wybiera swoją drogę. Nic jednak nigdy nie będzie tak silne jak ich znajomość i pamięć o wspólnie spędzonych latach. Można powiedzieć, że jest to całkiem prosta historia. Obraz kobiecej przyjaźni na przestrzeni lat ze wzlotami i upadkami, z chwilami szczęścia i smutku, jak to bywa we wszystkich przyjaźniach. Ale ja znalazłam w tej książce coś wyjątkowego, widzę w tej historii piękno bo wydaje mi się być niezwykle prawdziwa. Autorka stworzyła naprawdę ciekawe bohaterki, mając na uwadze wszystkie możliwe uczucia i emocje, którymi je odpowiednio obdarowała. Zula to moja ulubienica, od początku jej kibicowałam i jestem pozytywnie zaskoczona a nawet zachwycona jej lesbijskim wątkiem ❤️. Polubiłam Joannę - miała dobre serce. Podobała mi się też Jagoda choć momentami nie rozumiałam jej zachowania względem mężczyzn. Cieszę się, że je poznałam i chyba za bardzo się z nimi zżyłam bo gdy skończyłam czytać tę książkę poczułam żal, że to już koniec. Myślę, że "Trzy gołębice" spokojnie mogłyby być sagą, cała historia ma do tego potencjał ale zakończenie jest definitywne zamknięte. "Trzy gołębice" Marleny Semczyszyn to dla mnie piękna książka o kobiecej przyjaźni - nieidealnej ale prawdziwej, a także opowieść o miłości, odwadze, walce i sile kobiet. To wspaniała historia, która zostaje w pamięci i w sercu. Nie można jej przegapić ❤️.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2022 o godz 22:21 przez: Sabina Krupa
Historia opowiada o potędze przyjaźni. Trzy różne dziewczynki, o innych statusach społecznych postanawiają wspólnie iść krętą drogą w świat dorosłości. Ich los nie jest łatwy, często muszą podejmować trudne decyzje, które mogą okazać się opłakane w skutkach, ale czy łączące ich wspomnienia, pragnienia mogą być fundamentem do wspaniałej wspólnej przygody i przyjaźni do grobowej deski? Joanna - dziedziczka, poukładana, lekko zamknięta na świat zewnętrzny, wszystko podawane jest jej pod nos, ma dobre maniery i wykształcenie. Pragnie normalności i dlatego lgnie do swoich rówieśniczek i chce się dobrze bawić. Jednak w tym wszystkim ma dobre serduszko i pragnie się udzielać charytatywnie tak jak swoja mama. Czy gdy zacznie dorastać zostanie tą samą ufną i infantylną osobą? Czy stanie po stronie miłości i zrzeknie się bogactwa byle tylko być i walczyć o ukochaną osobę? Zula - dziewczynka, która twardo stąpa po ziemi, wie, że tylko ciężką pracą osiągnie sukces, oddana dziewczynom i bardzo wdzięczna, że je poznała. Dzięki temu mogła poczuć się jak normalna osoba, a nie wiecznie piętnowana Żydówka , dostaje od nich poczucie bezpieczeństwa, a także wsparcie w codziennym życiu. Pomimo, że jej sytuacja jest tragiczna, pomaga i dzieli się z innymi tym co ma. Czy w dalszych latach będzie też ryzykować nawet za cenę swojego własnego życia? Jagoda - dziewczyna wie co to ciężka praca, bo musi pomagać swojemu ojcu na roli. Twarda, pyskata i nieugięta lecz w jej sercu jest mały cierń, pragnie żarliwej miłości, takiej która by spalała i pełnej namiętności. Czy Jagoda będzie w stanie dokonać dobrego wyboru? Co zwycięży przyjaźń czy zauroczenie? Czy w późniejszym wieku będzie potrafiła docenić to co ma na wyciągnięcie ręki? Autorka po raz kolejny doprowadziła mnie do prawdziwej bomby emocjonalnej, płakałam, wzruszałam się i było mi potwornie smutno za niektóre wybory dziewczyn. Miałam do nich żal, że nie walczyły o swoje relacje, że w pewnym momencie się poddały. Wiem ze czas leczy rany, przez co mądrzejemy, a nasze dziecięce mrzonki zamieniają się w inne życiowe cele. I chodź losy tych trzech dziewczynek może znowu się splotą, to czy z bagażem doświadczeń są w stanie sobie przebaczyć? Czy ich przyjaźń przetrwa próbę czasu?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-07-2022 o godz 13:02 przez: Dorota
#trzygołębice @marlena.semczyszyn #współpracarecenzencka z @videograf.sa Gdzie,kiedy i w jakich okolicznościach rodzi się prawdziwa przyjaźń?Czy potrzebuje jakichś specjalnych warunków?Nie,takiej prawdziwej wystarczy zwykła kałuża i błoto...I właśnie tyle wystarczyło by połączyć trzy bohaterki tej powieści, trzy różne światy tworząc jeden,wspólny,wyjątkowy..Taki w którym każdy jest ważny bez względu na to jaki bagaż dźwiga,w jakich butach chodzi i przy jakim stole zasiada...Trzy kilkunastoletnie dziewczynki,pochodzące z różnych domów i z różnych klas społecznych na rozstaju dróg,błotem przypięczętowały więź,która pojawiła się znienacka i już na zawsze odmieniła życie każdej z nich.Wniosła więcej niż kiedykolwiek śmiały nawet marzyć.Dzieliło je wszystko...rożnice były ogromne.. Jagoda,dziewczynka ze skromnej, chłopskiej,kochającej rodziny,wychowywana z braćmi,silna i odważna.Joasia, jedynaczka z bogatej rodziny, dziedziczka,mieszka w dworze,nie zna biedy i trosk.Dobrze wychowana,delikatna z głową w chmurach.Zula natomiast choć dobra, inteligentna i zaradna,ze względu na swoje żydowskie pochodzenie i wiecznie pijaną matkę,przez wszystkich wysmiewana i odtrącana..uważana za dziwadło. "Trzy gołębice" stały się dla siebie wszystkim,wzajemnie wypełniły swe pustki,tęsknoty i pragnienia.Zlikwidowały braki i załatały dziury w swych kulejących dotąd sercach..a przepastne różnice stały się najlepszym spoiwem które je połączyło.Każda każdej nieba by przychyliła..Los jednak, jak to już ma w swym zwyczaju raz daje,raz zabiera... nie oszczędził Gołębic...Wystawił je na próby chichocząc cicho gdy przyszla wojna...Majstrował przy ich skrzydłach,zmieniał kierunki lotu i dmuchał w oczy by poplątać drogi.Co spotkało Gołębice?Jak potoczył się ich lot?Razem czy osobno?Czy "błotna" przyjaźń sprawdziła się gdy przyszedł ten najtrudniejszy sprawdzian?Ile i dlaczego musiały poświęcić? Ta historia poruszyła każdy zakątek mojego serca,wlała w nie ogrom emocji i nadzieji...dodała wiary w ludzi i w to,że czasem moje "nic"trzymane w dłoni może dla kogoś być wszystkim.... 💛"Nigdy nie dziel ludzi na biednych i bogatych,bo nikt z nich nie ma wpływu z jakiej pochodzi chaty..."‐Słoniu.💛 🕊🕊🕊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-08-2022 o godz 10:23 przez: Poczytaj ze mną
Biorąc tę książkę, przyznam się Wam, że zbyt wiele od niej nie oczekiwałam. Miała być to odskocznia od codzienności na weekend. Okładka, która mówi o przyjaciółkach, to sobie myślę, że będzie o ich wzlotach i upadkach. Delikatne miłostki itd. Jak bardzo się myliłam, książka ta od pierwszego rozdziału, tak mnie wciągnęła, że w trakcie czytania już chciałam recenzje pisać, żeby się z Wami wrażeniami podzielić. Niesamowita historia trzech dziewczyn, które spotykają się jako małe dziewczynki, a ich przyjaźń jest na wieki. Każda z tych dziewczyn jest z innej klasy społecznej, co jest bardzo znaczące dla ludzi w tamtych czasach. Losy dziewczyn rozgrywają się przed wojną i w jej trakcie. Dziewczyny to panna z dworu, żydówka i dziewczyna ze wsi. Zobaczymy przyjaźń, jaką siebie obdarzyły i jak nauczyły się ze sobą żyć bez podziałów, jak walczyły o honor każdej. Jak wyrabiały miłość innych do mniejszości lub niższości społecznej. Autorka pięknie opisała ich dojrzewanie i burzliwe losy, jakie miały tam miejsce tamtych lat. Jeden człowiek, który pojawie się w ich życiu zmienia coś, co może być początkiem końca. Dziewczyny udają się do Cyganki, która miała im... nie powiedziała, co one chciały... Czy Cyganka miała rację, czy przyszłość, jaką im przepowiedziała, spełni się... Joanna, Zula i Jagoda wystawione są na wielką próbę. Czy wygra przyjaźń, czy miłość do mężczyzny w czasach kiedy w kraju rozpętała się wojna? Zobaczymy co dla miłości i przyjaźni człowiek jest w stanie zrobić. Jak nie daleko ich, czai się nienawiść. Losy dziewczyn splatają się i rozplatają, każda z nich podąża w swoim kierunku, lecz moc, która je łącz jest bardzo silna. Dawno mnie żadna książka tak nie wzruszyła i nie pamiętam ta ciepłej książki, której historię chyba nigdy nie zapomnę. Zakończenie całe przepłakałam ukryta przed domownikami, żeby nie powiedzieli, że zwariowałam. Chciałam autorce podziękować za książkę, taką na weekend, która okazała się dla mnie wielką niespodzianką i wspaniałym prezentem. Wam również ja bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2022 o godz 22:22 przez: Anonim
@recenzje_ksiazek_niezwyklych_ 🕊"Trzy gołębice" autorstwa Marleny Semczyszyn to niezwykle klimatyczna opowieść o przyjaźni i miłości osadzona kilkanaście lat przed i w czasie drugiej wojny światowej. 🕊 Trzy małe dziewczynki, które dzieli praktycznie wszystko. Jadwiga mieszka we wsi z rodzicami i trójką braci. Joanna jest jedynaczką i dobrze wychowaną panną z dworu. Zula to pół Polka pół Żydówka, która żyje w nędznych warunkach wraz z matką alkoholiczką. Dziewczynki spotykają się przypadkiem i nawiązują nić porozumienia. Choć pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego i wydaje się, że więcej je dzieli niż łączy, to przez lata trzymają się razem, i pomagają sobie nawzajem. Sytuacja komplikuje się, gdy na horyzoncie pojawia się mężczyzna-Jan. Jadwiga i Joanną się w nim zakochują, natomiast Zula skrywa sekret, i boi się go wyznać przyjaciółkom. Czy ich przyjaźń przetrwa próbę czasu? Jak poradzą sobie w czasie wojny? 🕊Książka podzielona jest na dwie części, z których pierwsza opowiada o ich dzieciństwie i dorastaniu. W drugiej ukazane jest ich życie w czasie wojny. Książka jest napisana specyficznym językiem z tamtych czasów, i dzięki temu możemy lepiej poczuć ten niezwykły klimat dawnych lat, co bardzo lubię w takich książkach. Świetnie wykreowani bohaterowie i autentycznie przedstawione życie naszych gołębic, pełne emocji, pożądania, zazdrości, pasji oddania, miłości, zdrady i nienawiści. Autorka poruszyła także bardzo trudne tematy takie jak bieda, rasizm, zakazana miłość oraz brutalność wojny. Wszystko to sprawiło, że nie mogłam się oderwać od lektury, a zakończenie bardzo mnie wzruszyło. Jeśli lubicie książki z okresu drugiej wojny światowej oraz chwytające za serce historie o miłości i przyjaźni to gorąco was zachęcam do sięgnięcia po tą niesamowitą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2022 o godz 12:51 przez: JOANNA SOBCZYK
Nie każdemu w życiu dane jest przeżyć prawdziwą miłość, ale chyba każdy z nas miał lub nadal ma prawdziwego przyjaciela, takiego na dobre i na złe. 📖☕🌷 I właśnie o takiej prawdziwej przyjaźni jest najnowsza książka Marleny Semczyszyn pt. "Trzy gołębice". Tytułowe gołębice to trzy dziewczynki: panienka ze dworu Joasia, Żydówka Zula oraz chłopska córka Jagoda. ❤️❤️❤️ Wydawać by się mogło, że nic ich nie łączy, a prawie wszystko dzieli, ale dziewczyny postanawiają zaprzyjaźnić się na całe życie. Nie jest to łatwe, gdy wybucha II wojna światowa, a dodatkowo dwie już młode kobiety zakochują się w tym samym mężczyźnie. 🍒🍓 Jak potoczą się ich dalsze losy, co skrywa wróżba Cyganki i czy ta przyjaźń wytrzyma próbę czasu? Jeśli chcielibyście poznać odpowiedzi na te pytania, to sięgnijcie po tę wzruszającą powieść. 🌷 Marlena Semczyszyn stworzyła piękną, przejmującą historię, pełną kipiących uczuć i emocji. To historia z dawnych lat. Możemy przyjrzeć się bliżej, jak żyli ludzie w tamtych trudnych czasach i jakimi wartościami się kierowali. Wszystko przedstawione jest bardzo realistycznie. Poznajemy tradycje panujące w szlacheckim dworku, ciężką pracę w karczmie i na polu, życie biedoty. Bohaterowie są pełnokrwisci. Mają swoje zalety i wady, pokazują swoje słabości. Ja najbardziej polubiłam swoją imienniczkę Joankę. Chociaż wychowana w cieplarnianych warunkach, nie bała się ciężkiej pracy w czasie wojny, działania z narażeniem życia na szkodę wroga. A nade wszystko podziwiam ją za to, że potrafiła wybaczyć. "Trzy gołębice" to historia o poszukiwaniu miłości, dojrzewaniu, spełnianiu marzeń, a nade wszystko o pięknej przyjaźni. Serdecznie polecam. 💙😘 Opinia pochodzi z mojej strony Zapiski przy Kawie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2022 o godz 21:21 przez: dama_czyta_sama
Już Arystoteles uważał przyjaźń za jedną z cnót. Kiedy poznajemy nową osobę, często liczy się nasze pierwsze wrażenie. Najczęściej przyjaźnimy się z ludźmi podobnymi do nas, którzy mają podobne pochodzenie, pasje, zainteresowania. Chcemy też dobrze się czuć w ich towarzystwie. "Trzy gołębice" to piękna opowieść o przyjaźni trzech dziewcząt, które prawie wszystko dzieli. Dzień, w którym się poznają, odmienia ich życie na zawsze. Jagoda to dziewczyna ze wsi, która ma braci i kochających rodziców. Jest harda, silna i ciekawa świata. Zula to pół Żydówka, z biednego domu. Jest inteligentna i radzi sobie w życiu, jak umie najlepiej. Joanna to panna z bogatego domu. Mieszka we dworze. To ułożona i dobrze wychowana dziewczynka. Ich przyjaźń z każdym dniem staje się coraz silniejsza. Łączy je prawdziwa, mocna więź, która zostanie wystawiona na próbę. Pewien młody mężczyzna stanie na ich drodze. A niedługo wybuchnie II wojna światowa i nic nie będzie już takie samo. "Trzy gołębice" to powieść, która pokazuje, że przyjaźń w życiu się zmienia, ewoluuje, dojrzewa. Czasem wydaje się, że ją straciliśmy na zawsze. To ona przynosi nam radość, daje moc. Kiedy się kończy staje się przyczyną wielu wylanych przez nas łez i momentów cierpienia. A prawdziwy przyjaciel to osoba, która powinna być drogowskazem w naszym życiu. Ma pomagać, wspierać, wysłuchać, ale też ustawić nas do pionu i pokazać co robimy źle. "Trzy gołębice" to cudownie napisana powieść, którą czyta się jednym tchem. Bohaterki dorastają, a w ich życiu dochodzi do wielu zmian. Zakochują się pierwszy raz, walczą o swoją miłość, marzenia i przyjaźń. Przygotujcie chusteczki, bo ta lektura wywołuje wzruszenie i rozpala serce czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-08-2022 o godz 20:09 przez: Ilona Wolińska
"Trzy gołębice" to powieść, która przyciągnęła mnie do siebie swoją prostą, ale jakże piękną okładką. Urzekło mnie zamieszczone na niej zdjęcie w kolorach serii. Przeczytałam opis i już wiedziałam, że to powieść, która skradnie moje serce. Historia trzech dziewczynek, każda z nich jest inna, wywodzą się z różnych klas społecznych jednak dla nich nie ma to znaczenia. Panna z dworu, Żydówka i dziewczyna ze wsi, ich przyjaźń trwa lata i wydawać by się mogło, że nic nie jest w stanie tego zmienić. Mimo dzielących ich różnic zawsze wzajemnie się wspierały i czuły, że ich przyjaźń będzie trwała wiecznie. Przychodzi jednak taki moment, że ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę. Los postawił na ich drodze mężczyznę a wraz z nim przyszła wzajemna nienawiść i złość. Od tej pory trzy gołębice podąrzają każda w swoją stronę. Na domiar złego nadchodzi druga wojna światowa a wraz z nią głód, cierpienie, strach i niepewność. Czy w obliczu tej tragedii zawarta w dzieciństwie przyjaźń przetrwa? Czy dziewczyny odnajdą drogę do siebie? Historia ta zauroczyła mnie od pierwszych stron, a z każdą kolejną byłam coraz bardziej oczarowana. Autorka w przepięknym stylu i z niebywałym wyczuciem oddała nam klimat tamtych czasów. Ogrom emocji, jakie wywołała we mnie powieść jest wręcz nie do opisania. Ostatnie rozdziały, które czytałam ze ściśniętym gardłem spowodały, że nie raz w moich oczach zalśniły łzy. "Trzy gołębice" to niezwykle emocjonująca i przepiękna powieść o przyjaźni trzech kobiet, przyjaźni, która silniejsza jest od śmierci. To historia, która poruszy najbardziej zatwardziałe serca i wzruszy. Obok tej powieści nie można przejść obojętnie. Z całego serca polecam Wam powieść Pani Marleny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-09-2022 o godz 19:04 przez: Anna Dyczko
Trzy gołębice, Zula, Jadwiga i Joanna, poznały się w błotnistej kałuży. Dziewczynki od początku były siebie ciekawe. Powieść zaczyna się w dwudziestoleciu międzywojennym, gdy różnice klasowe były poważną przeszkodą w miłości i w przyjaźni. Autorka pokazuje to na przykładzie bohaterek. Joanna jest dziedziczką z wielkiego domu, jedynaczką. Niczego jej nie brakuje, choć jej matka jest osobą dość chłodną. Razem z ojcem udają kochające się małżeństwo, ale czegoś im brak. Jadwiga, która woli być nazywana Jagodą, jest najmłodszą z rodzeństwa. Ma trzech starszych braci. Żyje na wsi, w dużej, kochającej się rodzinie. Ostatnia, Zula, to pół Żydówka, której matka smutki topi w wódce. Należą do miejskiej biedoty. Ich byt polepsza się dopiero gdy dziewczyna dorasta i podejmuje pracę. Trzy przyjaciółki przez lata trzymają się razem, aż przychodzi czas pierwszych miłości. Zula po raz pierwszy ma sekret przed pozostałymi a Jagoda i Joanna zakochują się w tym samym mężczyznie. Ich przyjaźń nie przetrwała tej próby. Choć nie raz o sobie myślały, jedna z gołębic stała się jastrzębiem. Później rozdzieliła je wojna. Marlena Semczyszyn napisała wspaniałą, wzruszającą sagę, obejmującą wiele lat. Kończy się po Drugiej Wojnie Światowej. Powieść pokazuje jak życie rozdziela osoby, które kiedyś były sobie bliskie i jak wielką, niekiedy niszczycielską siłą potrafi być miłość. Przez większość czasu w książce brak dynamicznej akcji, fabuła skupia się głównie na uczuciach dorastających dziewcząt. Autorka autentycznie oddała klimat czasów, w których toczy się akcja. Książka spodoba się miłośniczkom powieści obyczajowych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2022 o godz 21:17 przez: kasiat_24
"Od dziś niech to miejsce naszym będzie, a my siostrami się stańmy. Obiecajmy sobie wzajemną szczerość, walkę o siebie do krwi i że nigdy, przenigdy się nie zdradzimy"... Taką obietnicę, przypieczętowaną napluciem na ręce, składają sobie solidarnie trzy dziewczynki. Trzy gołębice, tak je nazwano, nie mają z sobą nic wspólnego: Joanna panna z dworu, Zula Żydówka i Jagoda dziewczyna ze wsi. Poznają się przypadkowo, obrzucając się błotem i tym samym zawiązując przyjaźń, wydawałoby się na całe życie, choć Cyganka przepowiada inaczej. Kiedy dorastają, pojawia się Jan, który staje się obiektem miłości Joanny i Jagody a to nie wróży niczego dobrego dla ich przyjaźni. Dodatkowo wybucha druga wojna światowa... Bardzo lubię powieści, których fabuła toczy się w dworkach czy pałacykach, gdzie czuć ten specyficzny klimat, który pojawił się również na tej pięknej okładce. Marlena Semczyszyn świetnie oddała zarówno wielkopańskie zachowania jak i życie na polskiej wsi. To historia trudnej przyjaźni, która zrodziła się ponad podziałami i została wystawiona na ciężką próbę, bo od miłości do nienawiści dzieli bardzo mała granica. Zazdrość to uczucie, które niszczy od środka, powoduje nieracjonalne i emocjonalne zachowania niekoniecznie idące w parze z dobrymi obyczajami. Jednak, czysta i szczera miłość, zawsze potrafi odnieść zwycięstwo pomimo przeciwności losu. Te uczucia oraz targające bohaterami emocje, pokazane są na tle okrutnej wojny, która nie zna litości i nie oszczędza nikogo ani niczego. Myślę, że ta książka potrafi każdego zauroczyć i wzruszyć a piękny język jest jej dużym atutem, więc czytajcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-08-2022 o godz 10:12 przez: Anonim
SLOICZKI - Dziś kilka słów o książce o niezwykle intrygującym tytule. Trzema gołębicami zostały nazwane trzy dziewczynki pochodzące z absolutnie różnych środowisk. Zula, którą wychowuje patologiczna matka, Jagoda - córka gospodarza ze wsi, oraz Joanna, tak zwana panienka z dobrego domu, a właściwie dworu. Tytułowa trójka poznaje się w dość kuriozalnych okolicznościach, mianowicie wszystkie uczestniczą w bójce, a do tego dzieje się to w błocie. Dziewczęta dość szybko przypieczętowują swoją przyjaźń obiecując sobie bliskość do końca swoich dni. Tak też się dzieje - wszystkie wzajemnie bardzo sobie pomagają, oraz zwierzają się nawet z najintymniejszych spraw. Z biegiem czasu jednak, na horyzoncie pojawia się pewien mężczyzna, który nieco zawraca w głowie panienkom. Na domiar złego wybucha wojna. Czy przyjaźń młodych kobiet będzie nadal taka nieskazitelna jak w dzieciństwie? Czy mężczyzna jest w stanie nieco ją zmącić? Czy ich życiowe drogi na pewno nigdy się nie rozejdą? Tego oczywiście Wam nie zdradzę i tradycyjnie zachęcam do samodzielnej lektury. Przyznaję natomiast, że książkę czyta się po prostu wyśmienicie. Myślę, że ma na to wpływ nie tylko ciekawa fabuła, ale także bardzo lekki i przystępny styl autorki. Osobiście kocham klimat dawnej wsi i relacji międzyludzkich wówczas panujących, więc nie trudno zgadnąć, że byłam nią absolutnie zauroczona. Egzemplarz oczywiście ląduje na półce z ulubionymi pozycjami, a mi nie pozostaje mi nic innego, jak polecić Wam tę ciepłą historyczną powieść. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marleny Semczyszyn i mam nadzieję że nie ostatnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Postscriptum
5/5
13,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pstrągi
5/5
13,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom na wyrębach
4.5/5
43,44 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarny wygon
3.7/5
43,58 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga von Becków
4.5/5
37,92 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Wojenna miłość
4.7/5
27,71 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podstawy filozofii dla uczniów i studentów Opracowanie zbiorowe
4.1/5
33,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ela
4.6/5
26,20 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedna krew
4.5/5
13,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Długa droga do domu
4.5/5
26,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Splątani
4.6/5
27,75 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego