Tryjon (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
34,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Darwood Melissa Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Darwood Melissa Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Darwood Melissa Książki | okładka miękka
27,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Jak udowodnić swoją niewinność, kiedy nie pamiętasz ostatnich pięciu lat?

Nic nie ochroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać.

Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni.

Czy zdoła dowieść swojej niewinności? Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość? I najważniejsze – co skrywa Tryjon?

Wciągająca historia o życiu po śmierci i poszukiwaniu własnej tożsamości.

Autorka pisze książki dla siebie i wszystkich czytelników, którzy poszukują w literaturze miłosnych uniesień, dreszczyku emocji, odrobiny psychologii, nieprzewidywalności i wątków nadprzyrodzonych.

Przybrany pseudonim pozwala jej zatrzeć granicę między rzeczywistością i fikcją literacką. Wychowała się wśród rozległych polskich lasów, które emanują mrocznością, czarem i tajemniczością. Klimat ten wyczuwalny jest również w jej powieściach.

"Melissa Darwood, kreując w wyjątkowy sposób ponurą i przygnębiającą wizję zaświatów, wrzuca czytelnika w wir wydarzeń prowadzących do nieoczywistych i zaskakujących rozwiązań. A w tym wszystkim nie zabraknie dramatu, przygody, thrillera i romansu, czyli elementów obowiązkowych w przypadku dobrej lektury".
Natalia Stanek, Bestiariusz

"Refleksyjna, magiczna i wciągająca od pierwszych stron. Trzymasz w ręku wyśmienitą powieść!"
Tatiana Marchuk, Lost In My Books

"Nieprzewidywalna, balansująca pomiędzy jawą a fantazją. Melissa po raz kolejny mnie zaskoczyła. Gorąco polecam!"
Ewelina Nawara, My Fairy Book World

"Melissa Darwood porywa czytelników do niesamowitego świata, gdzie zaskoczenie czai się na każdym kroku. Fascynująca, wciągająca, przepełniona emocjami historia, która zaangażuje każdego do granic możliwości i nie pozostawi obojętnym. Gorąco polecam!"
Daria Skiba, Kraina Książką Zwana

ksiazka
Tytuł: Tryjon
Autor: Darwood Melissa
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-18
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25634938
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
29
4
11
3
4
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
17-10-2018 o godz 15:32 Klaudia Sosna dodał recenzję:
No dobrze zacznijmy może od tego, że książka zachwyca swoją przepiękną oprawą graficzną (zarówno okładka, jak i w środku na początku każdego nowego rozdziału), to jeszcze treść na tyle wciągająca, że nie dało przestać jej czytać. Jednak jako, że jestem „koneserem literatury”, postanowiłam, jak już wcześniej wspomniałam — czytać ją odrobinę dłużej i spowolnić skończenie czytania tej książki. Argument numer 1 - Bohaterowie Tak już słyszę wasz jęk „zaraz powie, że są nieszablonowi i świetnie wykreowani. Na miłość Boską zmień kobieto płytę, bo ciągle się potarzasz”. To może was trochę zaskoczę, gdyż w Mili — głównej bohaterce opowieści — znalazłam samą siebie. Może niecałą mnie, ale dużą swoją część, co dało mi trochę do myślenia i zastanawiania się. Tutaj nie będę wymieniać na jakie tematy, bo niektóre były to błahe sprawy, jednak wtedy były dla mnie po prostu ważne i cieszę się, że w końcu miałam możliwość je wszystkie przemyśleć. Ponadto nie wiem, czy to pierwsza książka, w której lubię i rozumiem drugoplanowe postacie. Historie z przeszłości, które poznajemy, są naprawdę intrygujące i dające do myślenia i zastanowienia się, choć przez chwilę. Argument numer 2 - Emocje Książka od samego początku jest przesiąknięta emocjami, zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi. Podczas czytania historii, zarówno pragniemy poznać jej zakończenie, jak i również, aby opowieść nie kończyła się zbyt szybko. Dzięki przesiąkniętej wszelkimi emocjami i uczuciami opowieści nie dało się nie polubić postaci, jak i stylu samej autorki. Czytając książkę, czułam, jakbym sama przeżywała lub co najmniej była postacią drugoplanową, która to wszystko obserwuje. (Po zakończeniu opowieści lepiej zaopatrzcie się w paczkę chusteczek. Tak na wszelki wypadek ;)) Argument numer 3 Przedstawienie świata Pomimo licznych podobnych opowieści, gdzie autorzy tworzyli sami własną wizję, co się stanie po naszej śmierci, Melissa Darwood zrobiła to nadzwyczaj niesamowicie i ciekawie. Pomimo że tekst jak na książkę z elementami fantastycznymi jest dosyć krótki (równe 300 stron), to jednak został on naprawdę świetnie i dokładnie przedstawiony, dzięki czemu możemy poznać Tryjon w całej swej okazałości. Pomimo że Tryjon opowiada o życiu po śmierci, to jednak przedstawiła ten temat w nowej odsłonie, który prawdopodobnie zachwyci wiele osób, które kochają fantastykę, a zarazem osoby, które chcą zacząć swoją przygodę z gatunkiem, jakim jest fantasy. Argument numer 4 „Cudze chwalicie, swego nie znacie” Każdy zapewne dał się podejść, choć na moment, że opowiadam o książce wydaną przez zagraniczną autorkę. No cóż, nic bardziej mylnego. Melissa Darwood to pseudonim polskiej autorki, która pragnie pisać o nowych jeszcze niezatartych szlakach, które tylko czekają na swoje odkrycie. Dlatego też chciałabym was serdecznie zachęcić do sięgnięcia po tą naprawdę dobrą, pełną emocji i nadziei opowieść. ~~Czytelniczka z Księżyca~~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2018 o godz 13:06 nata5551 dodał recenzję:
Sięgając po tę książkę myślałam, że to kolejna typowa młodzieżówka. W jak wielkim byłam błędzie. Melissa Darwood stworzyła poruszającą historię o dwójce młodych ludzi, którzy dużo w życiu przeżyli, nawet doprowadzili do śmierci innych osób. Mila, a tak właściwie: Anna, Julia, Patrycja, Wanda i Robert, to sześć niezależnych osobowości zamieszkujących jedne ciało. Anna - zajmowała się sytuacjami wywołującymi lęk, Julia - rozpaczą, Robert - złością i obroną przed złem, Patrycja - nieśmiałością i obawą przed zbliżeniem fizycznym, a Wanda - troską o innych. Tylko które z nich zabiło? Książka niesie wiele przesłań i pokazuje, że każdy ma taką Anne, Patrycję, Wandę, Julię oraz Roberta i musimy nauczyć się z nimi żyć oraz stawiać przeciwko przydarzającym się nam problemom. Polecam tę książkę, naprawdę warto ją przeczytać, jeśli nie dla czystej przyjemności czytania to dla morałów które można z niej wyciągnąć. Książkę przeczytałam dzięki portalowi www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2018 o godz 19:31 anna dodał recenzję:
Melissa Darwood to niesamowita polska pisarka, której książki podbijają serca nie tylko w Polsce. Jej pierwsze dzieła zostały napisane w języku angielskim, a później zostały przetłumaczone na język polski. „Tryjon” to moja pierwsza przeczytana książka spod pióra tej autorki, ale na pewno nie ostatnia … „-pomocy... wyrzęziła. Poczuła żar w piersi i zaniosła się kaszlem. Ogarnęło ją przerażenie i znów zapadła się w ciemność „. Mila to hmmm na pozór zwykła nastolatka. Wiem to bardzo dziwne stwierdzenie, ale w pełni adekwatne do niej. Jej życie nie jest usłane różami, rodzina się praktycznie rozpadła. Po śmierci ojca matka zaczęła pić. I jeszcze to, że przez niewyjaśnione zaniki pamięci, które zdarzają się często, Mila ma problemy. Powodują one bardzo dziwne sytuacje. Czasami jak się „przebudza” nie wie co robiła, gdzie jest ani co się z nią działo. Jakoś starała się tym żyć i przyzwyczaiła się, że nie wszystko wie co się z nią dzieje. Jednak problem zaczyna się, kiedy budzi się w Tryjonie, ale to nie jest najgorsze. Okazuje się, że jest oskarżona o … zabicie męża, popełnienie samobójstwa, ale przecież ona nic nie pamięta. Przecież ona ma dopiero kilkanaście lat. Jaki mąż ? Autorka pokazuje ile człowiek może mieć osobowości. Czy to w ogóle jest możliwe? Niestety, to nie koniec problemów Mili. W krainie po śmierci, ma zapaść decyzja na co zasłużyła. Jeśli przyzna się do błędów i szczerze ich będzie żałować – wszystko dobrze się skończy. Jak to zrobić, jeśli ktoś nie pamięta tego co zrobił przez ostatnich kila lat ? „W Tryjonie liczą się sprawiedliwość, uczciwość i prawda”. Początkowo podchodziłam do tej książki jak do zwykłej młodzieżówki. Myślałam, że to pewnie jakaś zwykła chora nastolatka, która będzie miała bardzo schematyczną historię miłosną. Nie macie pojęcia jak bardzo się zdziwiłam w trakcie czytania. Może i jest to opowieść o nastolatce, która staje się kobietą i jest tam mały wątek miłosny, ale on tu nie jest najważniejszy. To unikalna i nieprzewidywalna książka, która zaskakiwała mnie za każdą przeczytaną stroną. Nigdy bym się nie spodziewała wydarzeń, które odkrywałam w tej historii. I jestem pewna, że się nikt nie zawiedzie. I jeszcze dochodzi do tego aspekt morału. Tak ta książka daje do myślenia i to bardzo. Napisana została lekkim językiem, ale nie jest to prosta pozycja. Nie raz zatrzymacie się, by przemyśleć parę spraw. Ja osobiście przeczytałam ją bardzo szybko, bo tak mnie wciągnęła. Nie jest to pozycja dla dzieci, bo mogłyby jej nie zrozumieć, ale myślę, że tak 15+ będzie dobrze, choć myślę, że spodoba się nie tylko młodym czytelnikom. Przyznaje tej książce ocenę 5/5(oczywiście w mojej skali) i serdecznie zachęcam do zapoznania się z twórczością Melissy Darwood. Sama na pewno to zrobię, bo to naprawdę dobra pisarka. „- Tylko nie mów, że znów miałam fugę”. Wasza Niezgodna Czyta Książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 16:14 Anonim dodał recenzję:
Czy zastanawialiście się kiedyś czy istnieje życie po śmierci? Mila, główna bohaterka książki, boleśnie się o tym przekonuje. Pewnego dnia budzi się ona w zaświatach zwanych Tryjonem. Dowiaduje się także, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się okrutnej zbrodni. Od teraz Mila chce zrobić wszystko aby oczyścić się z zarzutów. Świat przedstawiony w tej powieści jest niesamowity. Opisy miejsc oraz ich charakterystyka zapiera dech w piersiach. Jest tutaj również miejsce na wątek psychologiczny. Interesująco opisane dzieje ludzkiej osobowości oraz zaburzenia psychiczne bardzo mi się spodobały. Zakończenie książki zachwyca i zaskakuje. Według autorki książki, „Tryjon” jest książką z gatunku fantasy z elementami dramatu oraz romansu psychologicznego. A kim jest sama autorka? Melissa Darwood to polska pisarka działająca właśnie pod tym pseudonimem. Nie udało mi się znaleźć jej prawdziwego nazwiska, ale jak sama mówi… „Przybrany pseudonim pozwala mi zatrzeć granicę między rzeczywistością, a fikcją literacką. Gdy piszę zatracam się całkowicie w nierzeczywistym świecie swoich bohaterów. Przeżywam z nimi radości, namiętności, ale też smutki i rozczarowania. Dzięki nim żyję podwójnie.” Cytat pochodzi ze strony autorki. Gorąco zachęcam do odwiedzenia strony i poczytania wywiadów. Jestem pewna, że ciekawi Was fakt pisania pod pseudonimem. Tam znajdziecie odpowiedź 😉 Jeśli tak jak ja chcielibyście recenzować książki to zapraszam do odwiedzenia strony Czytam Pierwszy. „Czasami droga do celu wzbogaca nas bardziej niż jego osiągnięcie.” „Nasza osobowość to glina, emocje to woda. Woda stanowi spoiwo dla gliny, sprawia, że dzięki niej budulec staje się plastyczny i ułatwia formowanie trwałych przedmiotów. Wypierając emocje, pozbawiamy się spoiwa, dzięki któremu stanowimy całość. Im mniej wody, tym glina jest mniej podatna na formowanie, aż w końcu kruszeje i się rozpada – na dwa, trzy, a może nawet więcej kawałków.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 11:23 Katrina dodał recenzję:
Mila zawsze była inna: często pojawiały się jej luki w pamięci i często nagle trafiała do dziwnych miejsc. Po śmierci trafia do Tryjonu, gdzie dowiaduje się, że popełniła zbrodnie, której nie pamięta. „Tryjon” przyciąga wzrok praktycznie od razu – kolorowa okładka i jej całkiem ciekawy projekt sprawiają, że trudno przejść obok niej zupełnie obojętnie. Ta polska powieść dla młodzieży nie jest pozycją wyjątkowo typową w swojej kategorii: wszak opowiada o śmierci w iście fantastyczny sposób. Na ile jednak to autorce się udało? Zacznijmy może pozytywnie, od zalet „Tryjonu”. Przede wszystkim sam pomysł na historię w przypadku książek dla tego przedziału wiekowego jest dość unikatowy. Mamy historię opowiadającą o życiu po życiu i to w sposób stosunkowo poważny. Na dodatek Melissa Darwood wykorzystuje ten pomysł, by poopowiadać trochę o raczej trudnych tematach, dzięki którym młodzi czytelnicy mogą utożsamić się z głównymi bohaterami. Pojawiający się wewnątrz wątek miłosny jest też raczej dość subtelny, delikatny. Mila to nie jest postać, która widząc chłopaka od razu pragnie tylko znaleźć się z nim w łóżku. Wprawdzie żałuję, że – tak jak w przypadku „Marzyciela” Taylor – autorka zdecydowała się jednak w pewnym momencie zrezygnować z niewinności tej relacji, ale podejrzewam, że poza mną nikt nie będzie na to narzekał. Poza tym choć styl autorki zdecydowanie jest lekki to przy okazji nie wydaje się tak pusty i suchy, jak w przypadku tłumaczeń: daleko wprawdzie jej do mistrzów w tej dziedzinie i na pewno nie jest to najbardziej soczysta polszczyzna, z jaką się spotkałam, ale tak czy siak wypada lepiej, niż tłumaczenia. Ogólnie więc rzecz biorąc, oceniając „Tyrion” po prostu jako powieść młodzieżową, muszę przyznać, że… nie jest źle. Naprawdę: nie mamy tu raczej szkodliwych treści, pomysł na historię wyróżnia się spośród innych, a całość jest opowiedziana całkiem sprawnie. Jeśli więc teraz sądzicie, że to książka dla Was po prostu po nią sięgnijcie. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie ponarzekała na książkę dla młodzieży, prawda? Wróćmy więc na chwilę do samego stylu autorki. Bo choć pisze i lekko, i ciekawiej niż mają to w zwyczaju osoby zajmujące się tłumaczeniami to do ideału jednak trochę jej brakuje. Przede wszystkim to, co rzuciło mi się w oczy na początku powieści, to raczej nieumiejętnie poprowadzona ekspozycja świata przedstawionego. Większości rzeczy o nim dowiadujemy się raczej z topornych dialogów, w których doskonale widać, że właśnie pokazanie nam uniwersum było celem zaistnienia ich. Ponadto ta „łopatologiczność” pojawiła się także w kilku innych miejscach. Gdy Mila spotyka na swojej drodze różne postacie, te zwykle siadają i opowiadają historie. Już samo to wygląda raczej sztucznie, przypominając te nudne questy z gier, które musisz przejść, by historia ruszyła dalej. Przy tym jednak zwykle dostajemy też jakiś moralizujący tekst, powiedziany bardzo, bardzo dosłownie… I choć nie przeszkadzało mi to jakoś szczególnie w trakcie lektury (zwłaszcza, że przez bycie młodzieżówką „Tryjon” dostał ode mnie taryfę ulgową) to nie zmienia to faktu, że jednak brakuje tu pewnego dopracowania. Drugą sprawą, która uderzyła mnie w trakcie lektury – i to chyba mocniej – jest pewna sprawa dotycząca bohaterki. Widzicie, Mila jest postacią mniej więcej w moim wieku. Na dodatek ma pewne cechy wspólne z nastoletnią mną: raczej nie jest bardzo kontaktowa i spędza sporo czasu w sieci. Wprawdzie nigdy nie byłam aż tak niepewna siebie i aż tak zamknięta w sobie, jak ona, ale po prostu dzięki temu wiem mniej więcej, jak taka osoba się czuje i jak mogła w tym Internecie funkcjonować. Dlatego zdębiałam, gdy przeczytałam, że ona i pewien chłopak „zakochali się w swoich awatarach”, tak, jakby grali w głupią grę z „Sali Samobójców”, czy… coś takiego. Awatar to obrazek profilowy. Doskonale wiem, że czasem takie miano nadaje się postacią, które są odgrywane przez gracza, ale raczej ma to miejsce w filmach, albo właśnie – książkach – których autorzy nie odrobili dobrze pracy domowej. W rzeczywistym życiu jednak awatar w takiej formie po prostu nie występuje. Nie da się w nim zakochać… chyba, że autorka miała na myśli to, że bohaterzy ustawili sobie na profilówkach postacie z anime i to właśnie w nich się zadurzyli? Niby jest to drobna sprawa, ale właśnie przez takie drobne szczegóły historia traci na wiarygodności. [SPOILER Z PIERWSZEJ POŁOWY KSIĄŻKI] Na dodatek czytając „Tryjon” przez sporą część czasu miałam skojarzenia z filmem „Split”, w którym – tak jak i tu – głównym motywem jest rozszczepienie jaźni bohatera. Miałam wrażenie, że autorka albo miała bardzo podobny pomysł do reżysera (kto wie, może ich reascherch po prostu wyglądał podobnie), albo bardzo mocno się nim inspirowała. Mamy tu naprawdę sporo punktów wspólnych. Poza samym motywem każda z osobowości ma pewne umiejętności związane tylko ze swoim charaktere
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2018 o godz 21:14 Malinka94 dodał recenzję:
Zastanawialiście się gdzie traficie po śmierci? Albo inaczej… czy trafi tam wasze ciało, dusza, a może obie? Obecnie w literaturze dla młodzieży (ale nie tylko) spory odsetek książek dotyczy życia po śmierci, tego co dzieje się, kiedy umieramy na ziemi, dla świata. Melissa Darwood również podjęła się próby przedstawienia swojej wizji dotyczącej piekła czy też raju. Nie miałam okazji czytać nic z wcześniejszych pozycji autorki, dlatego też nie mam porównania, co do samego stylu. Do rzeczy! Mila to siedemnastolatka, której zdarza się „odpłynąć”, czyli w jednej chwili wykonuje jakąś czynność, a w kolejnej stoi przy ladzie w sklepie i płaci za zakupy. Co robiła w czasie kiedy nie miała świadomości? Nie wiadomo. Ona sama tego nie wie, ale przeraża ją to, że w chwilach, gdy „odpływa” może robić rzeczy, których potem może żałować, a przede wszystkim to, że niczego nie pamięta. Pewnego razu traci świadomość na pięć lat, których finałem jest zabójstwo męża i samobójstwo. Właśnie wtedy Mila odzyskuje świadomość i budzi się w Tryjonie. Tryjon to takie osobliwe miejsce, gdzie albo ląduje się wśród Jezioran, dusz, które po dokonanych zbrodniach szczerze żałują, lub trafia się do Samotni, gdzie na wieczność siedzi się na jednym kamyku i nie można nawet palcem ruszyć, z zachowaniem pełnej świadomości! Mila jest jednak takim przypadkiem nie do końca wiadomym i pewnym, dlatego też Pretor Zachary pomaga jej rozwiązać zagadkę jej utraty świadomości. Wizja, jaką przedstawiła Melissa Darwood jest niewątpliwie ciekawa, ale na początku nie potrafiłam się nadziwić jak akcja szybko nabiera tempa, jak wydarzenia szybko po sobie następują. No kurde, trochę wolniej! Bardzo rzadko zdarza mi się książka, która właściwie bez żadnego wstępu od razu przechodzi do sedna. Odbija się to na relacji Mila – Zachary, bo w moim odczuciu ta dwójka właściwie nic o sobie nie wiedziała, by mogła powiedzie,ć że coś do siebie czuje. Mila cierpiała na schorzenie określane, jako osobowość wieloraka, co moim zdaniem powinno rzutować na jej decyzje, na jej zachowanie. Nie znam się na medycynie, przyznaję się bez bicia, ale dla mnie osoba, która nosi w sobie kilka osobowości i które w odpowiednich momentach życia jej dochodzą do głosu, nie jest tak do końca świadoma rodzącego się uczucia, dlatego Mila powinna w mojej ocenie trzymać Zacharego na dystans. Ciekawe, choć na dłuższą metę męczące były kolejne opowieści dotyczącego okoliczności trafienia do Tryjonu napotkanych przez głównych bohaterów osób. Przez to właśnie w tej opowieści nie działo się nic. Jedynie może rozdział „Życie” był ciekawy i powoli rozjaśniał mi sytuację, do czego zmierza końcówka. Bez wątpienia ta książka ma w sobie pewną mądrość, by korzystać z każdego dnia, nie marnować go na głupstwa, tylko cieszyć się tym, co się ma, bo nie wiadomo, dokąd życie nas zaprowadzi. Również i nasze dzieciństwo ma wpływ, jakimi dorosłymi się staniemy, a osobowości przypisane poszczególnym sytuacją w moim mniemaniu ma każdy z nas. Każdy z nas ma jedną twarz spokojną, umiarkowaną drugą przebojową, w zależności od okoliczności! Ze swojej strony polecam, bo czyta się szybko, jest lekka w sam raz na jedno popołudnie ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 15:58 kamyk97 dodał recenzję:
Książka wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Melissa w doskonały sposób opisała oblicza dziewczyny, ich odrębność i charakter. Mila balansuje między nimi, a co ważniejsze, robi wszystko aby w tym wszystkim odnaleźć prawdziwą siebie. Sposób w jaki opisane są jej przeżycia budzi ciekawość i chęć zajrzenia głębiej w jej psychikę. Większość akcji opisywana jest spojrzeniem głównej bohaterki, jednak są momenty gdy autorka zmienia nagle punkt widzenia, a biednego czytelnika wprawia w dezorientacje. Razem z główną bohaterką mamy szansę poznać i zrozumieć prawa rządzące Tryjonem - zaświatami. Całość wydaje się dość uproszczona i ma zdecydowanie wydźwięk symboliczny dzięki czemu po książkę może sięgnąć zarówno młodszy czytelnik jak i starszy. Każdy znajdzie coś dla siebie. Książka to tak naprawdę połączenie fantastyki, romansu i thrillera w jednym. Natomiast to co zostaje po przeczytaniu zostaje w człowieku na dłużej zmuszając go do refleksji. Czy nasze decyzje, wybory które podejmujemy za życia, uczynki i traktowanie drugiego człowieka, mają wpływ na to co będzie się działo i gdzie trafimy po śmierci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2018 o godz 12:36 CherryLadyReads dodał recenzję:
Jak udowodnić swoją niewinność, kiedy nie pamiętasz ostatnich pięciu lat? Nic nie ochroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać. Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni. Czy zdoła dowieść swojej niewinności? Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość? I najważniejsze – co skrywa Tryjon? Wciągająca historia o życiu po śmierci i poszukiwaniu własnej tożsamości. Gdybym miała w jednym słowie opisać co sądzę o tej książce, powiedziałabym, że jest genialna! Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Melissy Darwood, ale jestem pewna, że nie ostatnie. Tytułowy Tryjon to miejsce, gdzie dusza trafia po śmierci. Oczekuje tam na osąd Arbitra, który decyduje o dalszych jej losach. Niewinne dusze trafiają na Wyspę Zbawionych, ci którzy w swoim życiu postępowali źle i wcale tego nie żałują wiodą wieczny żywot na Wyspie Potępionych. Dusze, które żałują swoich czynów trafiają do plemiona Jezioran, i tam mają szansę odpokutować swoje grzechy. Ta struktura Tryjonu, przywodzi na myśl piekło, niebo i czyściec. Główna bohaterka jest wyzwaniem dla Arbitra oraz opiekującego się nią Pretora Zacharego, ponieważ w jej ciele, żyje kilka osobowości, a ona nie ma nad nimi kontroli. Jak może więc żałować popełnionych czynów, skoro nawet nie ma świadomości, że je popełniła? A oskarżona jest o morderstwo mężczyzny i popełnienie samobójstwa. I rozpoczyna się podróż przez krainy Tryjonu by odkryć wszystkie tożsamości Mili. Podczas tej wędrówki odkryjemy, że nie tylko Mila ma w sobie kilka osobowości, które odpowiadają za jej nastrój i emocje. Książkę czyta się bardzo szybko. Opisy miejsc są bardzo plastyczne, co powoduje, że Tryjon jawi nam się jako prawdziwe miejsce, a nie wymysł pisarki. Autorka powoli buduje napięcie i świetnie operuje emocjami czytelnika. Odczuwamy strach przed Wspinaczami, współczujemy Jeziorianom, ale najsilniejszą więź odczuwamy z zagubioną Milą, której życie wcale nie oszczędzało. Gorąco polecam tę książkę! https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2018 o godz 16:12 Patrycja dodał recenzję:
Do niedawna rzadko sięgałam po książki polskich autorów. Dałam kilku szansę i moje nastawienie do nich zmieniło się znacząco. Jedną z polskich autorek była Melissa Darwood z książką Tryjon. Spodziewałam się po tej książce średniej młodzieżówki, ale dostałam coś więcej. Tryjon to bowiem tak naprawdę coś więcej niż banalna młodzieżówka. Znacznie więcej. Nie wiem nawet, czy można ją nazwać młodzieżówką. Melissa Darwood stworzyła niesamowity świat i umieściła w nim bohaterkę, która sama musi go odkryć. Tytułowy Tryjon to bowiem zaświaty, do których bohaterka trafia po śmierci. Widać inspirację chrześcijańskimi zaświatami, ale także ogromną inwencję twórczą autorki. Sama fabuła także zasługuje na uwagę. Szukanie możliwości na obronę przed oskarżeniem o coś, czego się nie pamięta to wprawdzie znany wątek, ale w tym przypadku przedstawiony w innym świetle. Mila, główna bohaterka, całe życie cierpiała na zaniki pamięci. Nie pamięta także ostatnich kilku lat życia, ani ostatnich chwil, w których ponoć zabiła dwie osoby. Jak ma się w tej sytuacji wybronić w zaświatach? Świetna książka z niebanalną fabułą. Książkę przeczytałam dzięki portalowi www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2018 o godz 01:01 Ovieca dodał recenzję:
Przyznam szczerze, że czytałam tę książkę z zapartym tchem, mimo iż wydawało mi się, że to coś w stylu filmu „Split”, który obejrzałam zaraz przed złapaniem się za tę pozycję. Mila, główna bohaterka wyjątkowo ma pod górę. Matka alkoholiczka, nie żyjący ojciec i ona z kilkoma osobowościami – combo naprawdę do kwadratu. 22 – letnia dziewczyna trafia w zaświaty, do Tryjonu, gdzie dowiaduje się, że uciekło jej 5 lat życia, w którym zdążyła ukończyć szkołę średnią i studnia, hajtnąć się i zamordować małżonka jak i siebie samą. W Tryjonie poznaje Zacharego, który wstępnie nią pomiata jak pies flakiem, wykonując swoje pretoriańskie obowiązki, jednakże końcowo pokochuje Milę z wzajemnością. Książka naprawdę na poziomie. Podobało mi się jak fantastycznie autorka oddała otoczenie Tryjonu, zasady jakie tam panowały i przede wszystkim wędrówkę, która miała cel na Wsypie Zbawionych. Wspaniałe oddanie zachowania każdej z osób, będących w młodej kobiecie. Anna, Patrycja, Wanda, Julia , Robert i Mila - każde z nich z inną przodującą cechą charakteru. Na prawdę historia jest nie przewidywalna. Począwszy od przesłuchania przez przełożonych Zacharego, gdzie poznajemy historię dziewczyny i jej towarzyszy, poprzez przygodę i kończąc na kolejnej szansie. Troszkę rozczarowało mnie defakto zakończenie, chyba spodziewałam się większego 'boom!'. Spora część mnie liczyła, że bohaterowie zostaną w Tryjonie i dostaną tam możliwość wspólnego życia na wieki, a po prostu powrócili na Ziemię jako młodzi ludzie – Mila już jako zdrowia, zaś Zachary odmieniony o 180 stopni. Także happy end jak najbardziej na plus – inaczej pewnie nie spałabym z rozpaczy :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2018 o godz 20:21 Adrianna Gosławska dodał recenzję:
"Wędrówka jest ciężka, gdy nie wiesz, dokąd zmierzasz. Ważne jednak , z kim idziesz, a nie dokąd podążasz." "Tryjon" pochłonęłam bardzo szybko . Barwnie wykreowany świat, ciekawie poprowadzona fabuła oraz wyraźnie zarysowani bohaterowie, to coś co niewątpliwie wyróżnia tę książkę i sprawia, że czyta się ją z ogromnym zainteresowaniem, aż do ostatniej strony. Tyrjon jest miejscem, do którego trafia się po śmierci. Dzieli się na: Samotnię - miejsce które można porównać do biblijnego piekła. Tylko zamiast ognia mamy wodę; Wyspę Nawróconych, coś w rodzaju czyśćca; oraz Wyspę Zbawionych, którą można porównać do raju, ale jak on wygląda dowiadujemy się dopiero pod koniec książki. Jeśli jest się bez winy od razu trafia się na Wyspę Zbawionych, jeśli jednak nie, to trafia się do aresztu, a następnie przed oblicze Arbitra, który pełni rolę sędziego. Główna bohaterka Mila cierpi na pewnego rodzaju przypadłość. Kiedy nie radzi sobie z własnymi emocjami, sytuacja ją przerasta, traci świadomość i gdy po jakimś czasie wraca do rzeczywistości, kompletnie nie wie gdzie się znajduje i co przez ten czas robiła. Mila jest osobą pełną kompleksów, mającą bardzo niskie poczucie własnej wartości, niedającą sobie rady w sytuacjach stresowych i nie radzącą sobie z własnymi problemami. Trafia to Tryjonu gdzie będzie musiała zmierzyć się z własnymi przeciwnościami. Ważną postacią jest również Zachary - Pretor Mili. Pretor w świecie Tryjonu jest strażnikiem i przewodnikiem, który ma za zadanie doprowadzić osadzonego na proces przed oblicze Arbitra, a następnie po dokonaniu wyroku, zabrać skazanego w miejsce, do którego został przydzielony. "Tryjon" to książką o odkrywaniu samego siebie, o pokonywaniu własnych słabości, o sile uczuć i o tym jak ważna jest samoakceptacja oraz, że zawsze jest czas na to by się zmienić. Podsumowując, to kawał dobrej literatury, dla miłośników fantastyki i dla tych, którzy chcą spróbować czegoś zupełnie nowego ;) Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi www.czytampierwszy.pl :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2018 o godz 20:05 czyczytasz dodał recenzję:
"Każdy zastanawia się czasem, co się z nim stanie po śmierci. Czy to w jaki sposób żył, kim był, jak traktował innych, jakie decyzje podejmował, będzie miało wpływ na to, dokąd trafi, gdy wyda z siebie ostatnie tchnienie ?" "Tryjon" to odrobinę fantastyczna opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości. W książce poznajemy Milę - dziewczynę, która na co dzień nie cieszy się zbyt dużą sympatią rówieśników. Jej głównym problemem jest to, że zdarza jej się tracić świadomość i nie pamięta co działo się w tym czasie. Pewnego dnia budzi się w miejscu zwanym Tryjonem, gdzie dowiaduje się że nie żyje i została oskarżona o bardzo poważną zbrodnię. W tym momencie zaczyna się jej podróż w celu odnalezienia samej siebie i odkrycia prawdy. A czeka na nią (jak i na czytelnika) mnóstwo niespodzianek. Książka ukazuje nam fantastyczną krainę Tryjon - towarzyszymy bohaterce w jej drodze poprzez poszczególne części tego świata i poznajemy bliżej jej historię oraz spotykamy wielu innych bohaterów zamieszkujących na stałe opisywane krainy. Podróż jaką odbyła Mila była długa i chwilami odczuwałam już niewielkie znużenie obszernie opisywanymi krajobrazami i wydarzeniami. Śledziłam jednak losy bohaterki aż do samego końca z zaciekawieniem licząc że akcja nabierze dalej tempa. Moja wrodzona chęć rozwiązania zagadki okazała się silniejsza. W książce oprócz głównego motywu mamy też kilka wątków pobocznych. Odnajdziemy w niej odrobinę romansu, nieco psychologii oraz przede wszystkim dużo elementów fantastyki. I chciałabym o wiele więcej napisać na tema bohaterów spotykanych przez Milę , czy nawet na temat jej samej oraz jej przemiany ale obawiam się, że zepsułabym niespodziankę tym, którzy książki jeszcze nie czytali. Opis książki niewiele mówi o akcji, która rozgrywa się wewnątrz, dlatego też głębsza analiza poznanych wydarzeń mogłaby moim zdaniem zdradzić wiele istotnych szczegółów. Napiszę tylko, że bohaterka przebyła długą drogę od strachu, niepewności, zdezorientowania aż do zrozumienia przeżywanych wydarzeń i determinacji w dążeniu do zmiany własnego przeznaczenia. Książka o poszukiwaniu i upartym dążeniu do celu. Autorka ukazuje nam jak duże znaczenie ma również udział innych ludzi w naszym życiu oraz uświadamia, że każda nasza decyzja z przeszłości może zmienić naszą przyszłość. Jeśli chodzi o przesłanie płynące z książki oceniam ją w skali od 1 do 10 na mocne 9+. Jest to interesująca, intrygująca, pouczająca historia o miłości, strachu, zagubieniu i poszukiwaniu właściwej drogi. Jeśli miałabym jednak oceniam samą fabułę i zbudowaną wokół niej akcję muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś więcej i w tym przypadku przyznałabym jedynie 6 punktów na 10. Książka dostępna również na : www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2018 o godz 22:20 Szara kawiarenka dodał recenzję:
Wątek życia po życiu, zwłaszcza w takim wydaniu, nie jest szczególnie oryginalny czy ciekawy i gdyby książka tylko na nim miała się opierać, to być może okazałaby się nudna. Na szczęście Darwood w swoją powieść wplata motyw osobowości wielorakiej - Mila tak naprawdę ma pięć różnych osobowości, pojawiających się w chwilach, w których dziewczyna sobie nie radzi. I to już wypada zupełnie inaczej, o wiele ciekawiej. Sama konstrukcja bohaterki i obserwowanie tego, w jaki sposób próbuje sobie radzić, jest czymś bardzo nietypowym i rzadko spotykanym w literaturze młodzieżowej. Tryjon staje się opowieścią o poszukiwaniu siebie - własnej tożsamości, przeszłości, możliwej przyszłości i w tym aspekcie jest bardzo interesujący i dość nieprzewidywalny. Trzeba też pochwalić Darwood za sam sposób skonstruowania Mili - wszystkie osobowości, jakie posiada są skrajne, po brzegi wypełnione emocjami, których "oryginalnej" bohaterce brakuje. Uzupełniają się, ale są też osobnymi bytami, które w mniejszym lub większym stopniu poznajemy, a po złożeniu stają się pełnowymiarową postacią, jedną z najbardziej skomplikowanych, jakie w powieściach młodzieżowych spotkałam. Z przeszłością trudną, ale nie przesadzoną, przemianami, które wymagają wielkiej odwagi i siły charakteru, a tym samym nie przychodzą łatwo i to też autorce udało się dobrze oddać. Nie da się jednak ukryć, że Tryjon tak naprawdę ma jednego bohatera. Choć pojawiają się i inne postaci, to Mila jest jedyną naprawdę dobrze skonstruowaną. Zachary jest klasycznym przykładem niegrzecznego chłopca, który pod wpływem miłości/traumy zmienia się na lepsze. Słabo poznajemy bohaterów, których Mila spotyka w zaświatach, właściwie tylko dzięki snutym przez nich opowieściom (i to opowieściom dość słabym, na jedno kopyto, nudnawym). Konstrukcja zaświatów jest umiarkowanie ciekawa. Opisywane przestrzenie są całkiem nieźle opisane, choć nie da się ukryć, że głównie w postaci prezentacyjnej - postaci omawiają poszczególne miejsca, tłumaczą Mili/czytelnikowi czym i po co są. Nie ma w tym emocji czy czegoś, co mogłoby zainteresować lub ująć. Poza tym do Tryjonu trafiają osoby o specyficznym rodzaju popełnionego błędu i nie dowiemy się, gdzie trafiają inni. Tryjon nie jest powieścią genialną ani taką, do której będę wracać. Jest jednak całkiem przyzwoity - porusza poważna tematykę w sposób przystępny i interesujący, parę razy może zachęcić do refleksji. Jako taki jest wart uwagi. --- Także na coffee-kafes.blogspot.com czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2018 o godz 20:17 verna dodał recenzję:
Autorka pokłoniła się przed życiem oraz śmiercią, ja do tej pory mam mętlik w głowie i cały czas myślę o wielu kwestiach. O tym, jak wielki wpływ na życie mają nasze czyny, o tym, co czeka nas po śmierci, czy nasze wybory, decyzje i uczynki będą miały wpływ na to, gdzie trafimy po śmierci i czy przed kimś odpowiemy za każdy grzech. Język, jakim została napisana owa powieść, bardzo przypadł mi do gustu. Jest on prosty, jednak bardzo wysublimowany i idealnie dopasowany do panującego klimatu. Można poczuć w niej nieco magii i dreszczyku, jednak uważam, że książka ma w sobie wątek psychologiczny i jest on wyraźnie wyczuwalny. Retrospekcje dodają całości uroku i pomagają zrozumieć, co dokładnie miało miejsce w przeszłości bohaterów i dlaczego znajdują się we wspomnianym, tytułowym Tryjonie. Świetnie wykreowany jest cały przedstawiony świat, nie było tam cukierkowo, kolorowo, ale też nie było jak w piekle. Opisy nie były za długie, nie przynudzały. Akcja powieści jest bardzo wartka i wciągająca. Ta książka kierowana jest do każdego, bez względu na wiek czy płeć. To niesamowita historia, momentami zaskakująca, poruszająca ważne i trudne tematy w bardzo przystępny sposób. "Śmierć to część życia, przypomina oddech, tylko że bardzo długi" www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-07-2018 o godz 11:45 Karolina Radlak dodał recenzję:
"Tryjon" książka która zachęca już samą okładką a tytuł idealny do jakiejś magicznej krainy a co na prawdę kryje się za tym tytułem? Główna bohaterka Mila pewnego dnia budzi się w nieznanym miejscu, jest to kamienna cela, bardzo uboga i wyglądająca mało przyjaźnie, ponieważ przez całe życie zdarzają jej się sytuacje w których nie pamięta w jaki sposób znalazła się w danym miejscu to nie jest przerażona jak każdy normalny człowiek. Dziewczyna cierpi na przypadłość nazywaną osobowością wieloraką i zmiana której nie pamięta to dla niej codzienność. Kiedy w jej celi pojawia się Zachary dopada ją strach, on uświadamia ją że umarła a za popełnione za życia zbrodnie trafiła do Tryjonu gdzie zostanie osądzona i zostanie jej wymierzona kara. Jedynym ratunkiem dla Mili jest przyznanie się do win i wyrażenie skruchy wtedy morderstwa zostaną jej wybaczone a ona trafi na Wyspę Nawróconych, jest tylko jeden problem dziewczyna nie pamięta żeby kogokolwiek zabiła. Powieść która zachwyci nie jednego, trzyma w napięciu do końca i po drodze nie da się domyślić co wydarzy się później. Opisy bardzo szczegółowe pozwalają czytelnikowi dobrze wyobrazić sobie opisane miejsca Wyspę Potępionych, Nawróconych i Zbawionych. Autorka bardzo profesjonalnie podeszła do przedstawienia głównej postaci, chociaż często bohaterka traci pamięć i staje się kimś innym to wszystkie fakty do siebie pasują, historia nie zaczyna się od nowa, nie zmienia to nic. Ta książka jest dla mnie wielką zagadką i chociaż przeczytałam ją bardzo szybko to jeszcze długo o niej rozmyślałam, jest bardzo magiczna a zarazem realna. Książka ponieważ ma elementy fantastyczne to pomyślicie że jest skierowana do młodzieży ale i dorośli znajdą też coś w niej dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2018 o godz 00:29 Anonim dodał recenzję:
Zastanawialiście się kiedyś, czy jeśli mielibyśmy okazję, to chcielibyśmy zacząć swoje życie od nowa? Wielu uczonych i filozofów od wieków zadaje sobie pytania dotyczące ludzkiej egzystencji, jednak nikt nie znajduje ostatecznej odpowiedzi na pytanie jak żyć? Główną bohaterką tej powieści jest z pozoru zwykła nastolatka, która tak naprawdę nie ma łatwego życia: straciła ojca, gdy była jeszcze dzieckiem, a z matką lekko mówiąc nie ma najlepszego kontaktu. Jednak to nie wszystko z czy musiała się mierzyć, mianowicie od wielu lat cierpi ona na utraty świadomości. Jest w stanie nawet po kilku dniach czy tygodniach ocknąć się w obcym miejscu, w trakcie rozmowy z osobami, których nigdy wcześniej nie spotkała. Pomimo tego, że w trakcie tego procesu nie jest niczego świadoma, jej ciało żyje jakby swoim życiem: chodzi na imprezy, zawiera nowe znajomości czy wdaje się nawet w bójki. W momencie jednak, gdy znów jest sobą musi ponosić konsekwencje wszystkiego co wydarzyło się podczas jej ‘’nieobecności’’. Jedyne co udało się ustalić dziewczynie to to, że zmiany następują pod wpływem jakiś bardzo silnych emocji. Pewnego razu traci świadomość, a gdy się budzi jest zamknięta w celi, gdzie zostają przedstawione je dowody na to, że znikło jej pięć lat życia, a co najważniejsze, że jest martwa i do tego przed śmiercią dopuściła się okropnej zbrodni. Zagubiona dziewczyna musi stanąć przed sądem i dowieść, że żałuje swoich czynów i nie zasługuje na wieczne potępienie. Jednak jak ma to zrobić, gdy nic nie pamięta? Jeśli jej się nie uda , to na zawsze trafi do Samotni, gdzie zostanie ukarana wiecznym życiem w otchłani samotności i udręki,jednak jeśli by się jej powiodło, mogłaby spędzić swoje wieczne życie na wyspie Zbawionych. Czy będzie umiała dowieść swoją niewinność? Czy to ona jest sprawcą wszystkiego co wydarzyło się w minionych pięciu latach ? Książka choć w opisie tego nie przedstawia, ma świetny watek romantyczny, jednak nie do końca gra on główną rolę. Ta książka opisuję historię Milli, nie tylko skupiając się na jej teraźniejszości, ale także przeszłości, która ją ukształtowała. Autorka zgłębiła dość mocno wątek psychologiczny, gdyż to on jest fundamentem tej książki. Melissa Darwood jeszcze nigdy nie zawiodła mnie swoją książką, tak samo inne pozycje jak i ta, są literaturą, która na długo pozostaje w pamięci i zawsze chętnie się do niej wraca. Zajrzyjcie również tutaj: https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2018 o godz 21:31 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
" (...) śmierć to część życia, przypomina oddech, tylko że bardzo długi." Co to była za książka! Nazwisko Melissy Darwood oczywiście nie jest mi obce, mimo że brzmi bardzo światowo, jest to nasza polska pisarka z niebywałą fantazją. Każda jej powieść to przemyślany świat, walka dobra ze złem i bohaterowie, którzy mierzą się z konsekwencjami swoich czynów. Tak było i tym razem. "Gdy dostrzegasz w oddali cel wędrówki, droga staje się lżejsza" Mila to nastolatka z problemami, ale z problemami natury psychicznej. Zdarza jej się tracić kontakt z rzeczywistością, bo mimo że nie pamięta tego co robiła, życie toczy się dalej. Pewnego dnia budzi się w Tryjonie, miejscu gdzie trafiają ludzie po śmierci, jest o 5lat starsza i posądzana o morderstwo. Gdzie była przez ten czas, co się stało i jak udowodnić niewinność, gdy nie pamięta się tylu lat swojego życia? Nic więcej nie powiem o fabule, bo uważam, że im mniej się możemy spodziewać tym wiekszy efekt WOW. Ja byłam totalnie nieprzygotowana, ale teraz po czasie stwierdzam, że było to dobre posunięcie. Oprócz elementów fantastycznych, gdzie autorka ciekawie pokazała nam alternatywną wersję życia po śmierci, co dzieje się z dobrą duszą, a jaka kara spotyka te złe, jest tu poruszony temat bardziej realny, psychologiczny. Mówię tutaj o problemie osobowości wielorakiej. Taka osoba posiada kilka osobowości, które o sobie nie wiedzą, a mogą się bardzo różnić między sobą. Oczywiście chętnie bym przeczytała dogłębszą analizę choroby, która dotyka bohaterkę, ale to nie jest książka medyczna czy nawet psychologiczna, więc nie będę się czepiać. Powieść bardzo mi się podobała i będę ją polecać przy każdej okazji, ponieważ w łatwy i przyjemny sposób porusza ważne kwestie. Nie jest to tylko typowa młodzieżowa fantastyka, z wymyślnymi problemami, a książka skłaniająca do refleksji. Odpowiednia dla osób w każdym wieku. "Nie sztuką jest uciekać od emocji, sztuką jest umieć je przeżywać. Znosić cierpienie, zawód, ból. One nigdy nie trwają wiecznie. W końcu mijają, pozostaje po nich tylko wspomnienie." PS. No dobra, opisy potrzeb fizjologicznych to chyba nie jest dobry pomysł, ale przeczytajcie i ocenicie sami ;) Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2018 o godz 13:16 NikoN dodał recenzję:
W swojej najnowszej powieści Melissa Darwood porusza kwestie, nad którymi pewnie każdemu zdarzy się, w pewnym etapie swojego życia, zastanowić. Czy życie po śmierci istnieje? Co nas tam czeka? Temat ten od zawsze budzi zainteresowanie ludzkości, jednak odkrycie prawdy wydaje się być niemożliwe. Autorka daje małą namiastkę tego, jakby takie zaświaty mogły wyglądać i zabiera czytelnika w podróż do Tryjonu. Mila to nastolatka, która cierpi na zaniki pamięci. Z czasem jest coraz gorzej i dziewczynie uciekają nie tylko minuty i godziny, ale także dni i miesiące. Pewnego razu budzi się w dziwnym, nieznanym miejscu. Dowiaduje się, że umarła i czeka ją proces za popełnione przed śmiercią zbrodnie. Od wyroku będzie zależała jej przyszłość - czeka ją wieczne cierpienie w samotności lub możliwość odpokutowania swoich win. Jednak udowodnić swoją niewinność będzie bardzo trudno, gdy nie pamięta się ostatnich lat ani dokonanego morderstwa. Melissa Darwood to pisarka, która już nie raz dała się poznać jako osoba mająca świetne pomysły na swoje powieści. I mimo że jej książki nie dotykają żadnych odkrywczych kwestii, to potrafi ugryź temat z innej strony, nadać mu całkiem innego charakteru, przez co urzekają świeżością i niesztampową formą. Nie inaczej jest w przypadku Tryjonu. Wraz z główną bohaterką czytelnik przemierza ścieżki zaświatów, mając szansę je poznać i zrozumieć rządzące nimi prawa. Jednak cały obraz Tryjonu wydaje się być dosyć uproszczony, ma on wydźwięk zdecydowanie bardziej symboliczny. Niewątpliwie dużym plusem jest, że historia niesie mocne i konkretne przesłanie. Morał jaki płynie z kart powieści daje do myślenia zostając w głowie na trochę dłużej. Jednak oceniając Tryjon pod względem fabularnym jest niestety zdecydowanie gorzej. Problem walki o uniewinnienie rozwiązuje się bardzo szybko i tak samo szybko ujawnione są szczegóły choroby Mili. Wpływa to na to, że w dalszej części historii brakuje już jakichkolwiek elementów zaskoczenia czy wzbudzających silniejsze emocje. Mila przebywając w Tryjonie poznaje mieszkających tam ludzi, którzy opowiadają jej sytuacje, które doprowadziły, że się tam znaleźli, ale te historie nie tylko nic nie wnoszą do fabuły, ale są po prostu nudne. Rozumiem, że do charakteru tej powieści kompletnie nie pasowałoby szalone tempo i natłok ekscytujących wydarzeń, ale pisarce nie udało się znaleźć złotego środka. Tryjon jest bardzo monotonny, brak w nim napięcia, po prostu nużący. Po zakończeniu jakie zgotowała Melissa w Luonto powiedziałam sobie 'teraz mnie autorko niczym nie zaskoczysz. Jestem gotowa!'. I czekałam na finał, czekałam i czekałam.. i się nie doczekałam. Zakończenie wypadło tak samo blado, jak cała historia. Wszystko poszło zbyt łatwo, zbyt prosto, przez co niewiarygodnie. Fabuła w szczególności obraca się wokół psychiki Mili i jej zaburzeń. Sposób w jaki autorka ukazała chorobę głównej bohaterki i jej wpływ na nią, budzi zaciekawienie i chęć zajrzenia głębiej w jej głowę. Tutaj niestety pojawia się kolejny problem, bo mimo że większość wydarzeń śledzimy z jej punktu widzenia, to Mila wydaje się być nijaka. Wiele cech się jej przypisuje i o nich ciągle wspomina (szczególnie Zachary), ale są one tylko umowne, czytelnik nie ma szansy potwierdzić tego na podstawie jej zachowania. Przez to wszystko jej kreacja bardzo dużo traci na wiarygodności. Autentyczności nie dodaje również wątek miłosny. Tak jak miało to miejsce przy Luonto, tak i tutaj razi on sztucznością. Brak jakiejkolwiek chemii między postaciami, po prostu ni z gruchy ni z pietruchy wyskakuje wielka miłość. Mogłoby się bez niego objeść i powieść nie straciła by nic na tym. Wydawać by się mogło, że Tryjon to zła książka, ale tak nie jest. To przeciętna lektura, która ma swoje lepsze i słabsze punkty. Przypadnie do gustu młodszym czytelnikom, którzy nie oczekują złożonych historii i nie przeszkadzają im zbyt proste rozwiązania. Dodatkowo ponadczasowe wartości, jakie wypływają z treści zasługują na uwagę. Czy to najlepsza książka Melissy Darwood? Raczej nie, ale nie zraża mnie to kompletnie do autorki i na pewno sięgnę po kolejne jej tytuły, bo światy jakie kreuje zawsze wzbudzają zainteresowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2018 o godz 10:33 Natalia Ficoń dodał recenzję:
„Każdy strach można znieść. Nie rezygnuj z normalnego życia tylko dlatego, że się boisz. Jeśli będziesz nieustannie tkwić w przeszłości, przegapisz to, co jest teraz.” Jest to historia pięciu osób w jednym ciele, a tak naprawdę to jednej dziewczyny której emocje mają swoje własne imiona. Mila jest osobą zamkniętą w sobie, strachliwą i nieśmiałą. Jednak gdy strach, współczucie lub miłość się pojawiają ją przytłaczają, powodują, że zaczyna wycofywać się, chować i nagle otwiera oczy nie pamiętając gdzie jest, jaki jest dzień i co się działo od kiedy ostatni raz miała władzę nad swoim własnym ciałem. Pewnego razu budzi się nie rozpoznając pokoju, miejsca, czasu. Trafiła do Tryjonu, miejsca które znajduję się w zaświatach i teraz czeka ją sąd, ponieważ przed śmiercią dopuściła się zbrodni której nie pamięta. Jak ma udowodnić swoją niewinność? Jak ma poradzić sobie z własnym życiem/nieżyciem? Co ją czeka? Czy może mieć nadzieje, że w końcu przestanie być samotna i poradzi sobie z własnym umysłem? „Wędrówka jest ciężka, gdy nie wiesz dokąd zmierzasz. Ważne jednak, z kim idziesz, a nie dokąd podążasz” „Tryjon” to książka, która już od dawna czekała na przeczytanie. Maraton z Bestselerkami skutecznie zmusił mnie do zaplanowania TBR z nieprzeczytanych i czekających na mnie pozycji. Nie mogłam nie przeczytać „Tryjonu”. I jedyne czego żałuje to to, że nie zaczęłam jej wcześniej czytać. Jest naprawdę dobra. A dlaczego? Już wam wyjaśnię. Styl autorki jest z pozoru prosty, jednak ta książka to kopalnia cytatów. Świetnie wykreowany jes cały przedstawiony świat, nie było tam cukierkowo, kolorowo, ale też nie było jak w piekle. Opisy nie były za długie, nie przynudzały. Były po prostu tak skonstruowane, że ja obraz miałam przed oczami i nie musiałam mobilizować mojej wyobraźni do stworzenia takich widoków. Autorka to sama zrobiła. Bohaterowie mają swoje charaktery, wkurzające czy nie, ale są oryginalni i wyjątkowi. Mila to zagubiona dusza pokrzywdzona przez życie, której ciało i umysł ratowały się stwarzając inne osobowości. To było tak genialnie opisane, że mogłabym to czytać bez końca. Ten pomysł jest niewykorzystany przez autorów, a Melissa Darwood zrobiła z tego ogromny użytek. Zachariasz jest świetny! To taki książkowy mąż nawracający się i pokutujący za popełnione swoje grzechy. Nie jest idealny, myli się, podejmuje złe decyzje i to czyni go realnym. Poznajemy też Annę, Julię, Roberta, Patrycję i Wandę. To niesamowite osobowości, każdy jest niezwykły i odgrywa własną rolę. Bohaterowie spotykają również inne osoby mieszkające na Tryjonie. Mila słyszy spowiedzi innych, poznaje czym jest cudze poczucie winy i pokuta, aż w końcu sama zaczyna nad sobą pracować. Plusem jest styl autorki, pióro jakim się posługuje, krótkie ale wystarczające opisy, żeby rozbudzić wyobraźnie i wszystko ze szczegółami przedstawić, charakterystyczni bohaterowie i pomysł na fabułę. Zakończenie zaskoczyło, sam koniec był do przewidzenia, ale moment rozpoczynający zakończenie był po prostu genialnie zaplanowany. Podobał mi się niesamowicie cały ten Tryjon. To w jaki sposób ludzie tam pokutują, jak wygląda sąd i cały tamtejszy świat, mnie w sobie rozkochały. No i ludzie tam żyjący byli nietuzinkowi. Ich historie były wyjątkowe, brutalne, ale też pokazywały, że życie nie do końca jest sprawiedliwe. Minusem jest to, że Mila mnie troszeczkę irytowała. Nie podobało mi się to, że sama jako Ona nie ma instynktu przetrwania. W jej sytuacji jest to całkowicie uzasadnione, jednak to nie zmienia faktu, że mi to trochę przeszkadzało. Kolejną rzeczą jest taka mała pierdoła, bo za każdym razem gdy ktoś opowiadał swoją historię, to przed jej rozpoczęciem znajdowało się wyrażenie: „[..] i zaczął opowiadać”. To naprawdę mała pierdołka, ale rzuciła mi się w oczy już po drugim razie. POLECAM z całego serca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-06-2018 o godz 22:27 Snieznooka dodał recenzję:
Jak udowodnić swoją niewinność, kiedy nie pamiętasz ostatnich pięciu lat? Nic nie ochroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać. Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni. Czy zdoła dowieść swojej niewinności? Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość? I najważniejsze – co skrywa Tryjon? Wciągająca historia o życiu po śmierci i poszukiwaniu własnej tożsamości. Wydawnictwo: SQN Sine Qua Non Rok wydania: 2018 Format : Książka Liczba stron: 301 „Nasza osobowość to glina, emocje to woda. Woda stanowi spoiwo dla gliny, sprawia, że dzięki niej budulec staje się plastyczny i ułatwia formowanie trwałych przedmiotów. Wypierając emocje, pozbawiamy się spoiwa, dzięki któremu stanowimy całość. Im mniej wody, tym glina jest mniej podatna na formowanie, aż w końcu kruszeje i się rozpada - na dwa, trzy, a może nawet więcej kawałków.” „Tryjon”, jest pierwszą książką autorstwa Melissy Darwood, którą nabyłam. Zawsze fascynowało mnie spojrzenie na śmierć z różnych perspektyw w literaturze. Zastanawiałam się, jak wygląda tytułowy Tryjon, jacy bohaterowie się w nim znajdują, z czym przyjdzie im się mierzyć, kiedy tylko przyszła odpowiednia chwila napisałam do autorki, a jest przesympatyczną kobietą i zamówiłam książkę, otrzymując personalizowaną dedykację, za co raz jeszcze dziękuję. Nie mogę tego określić inaczej jak tylko: do książki się dossałam i nie chciałam puścić, jednak ta racjonalna moja część na mnie nakrzyczała i wygnała spać, bo trzeba rano wcześnie wstać do pracy. Z takimi katuszami przyszło mi się mierzyć, zmuszona byłam sobie „wydzielać” partiami historię, którą chciałam poznać w całości, najlepiej od razu. Taka zrobiłam się przez Panią Darwood niecierpliwa! „Życie dla gruboskórnych jest naszyjnikiem z pereł, dla wrażliwych zaś obrożą z cierni.” Mila Orman jest młodziutką dziewczyną cierpiąca na tak zwaną osobowość wieloraką, charakteryzuje się to tym, że nieświadoma choroby dziewczyna bardzo często traci kontakt z rzeczywistością. Nie wie, co robi, gdzie przebywa, jak się zachowuje, kiedy „znika”. Nie wie także, kiedy „wraca”, czasem mijają godziny, tygodnie, czy miesiące, a w głowie pozostaje czarna dziura, której nie sposób jest wypełnić. Ktoś kradnie jej czas, ciało i życie. Tym kimś jest panienka Orman i osobowości, jakie stworzyła, niczym tarcza chroniły ją przed bólem i cierpieniem, z którym sobie nie radziła. Jako mała dziewczynka przeżyła traumę, której nie była w stanie udźwignąć, nawet nie była jej świadoma, jednak tak mocno rzutowało to na jej życie. Mila jest z tym całkiem sama, nie ma przyjaciół, a matka alkoholiczka nie jest zainteresowana problemami, ani życiem córki, bo przecież sprawia same problemy. Nastolatka czuje się niezrozumiana zarówno przez rówieśników, z którymi kontakty ją przerażają, zna jedynie kpiny oraz szykany, jak i najbliższą rodzinę, jaka jej pozostała. Wszystko, co dobre zawdzięcza babci, która ją doglądała, karmiła i pomagała w lekcjach, przejmując rodzicielskie obowiązki dopóki pozwalało jej na to zdrowie. „Nie sztuką jest uciekać od emocji, sztuką jest umieć je przeżywać. Znosić cierpienie, zawód, ból. One nigdy nie trwają wiecznie. W końcu mijają, pozostaje po nich tylko wspomnienie.” Mila „budzi się” z letargu powstałego wskutek kolejnego zniknięcia w miejscu, którego nie poznaje. Jest przerażona, niczego nie rozumie, a odwiedzający ją mężczyzna niczego konkretnego nie tłumaczy, a przede wszystkim nie wierzy w jej zagubienie. Znajduje się w Tryjonie, trafiła do tego miejsca, dlatego, ponieważ umarła, ma zostać osądzona za popełnioną zbrodnie. Dziewczyna nie wierzy w to, że była mężatką, z nastolatki zdążyła przeobrazić się w dorosłą kobietę podczas swojej nieobecności, a także zabiła własnego męża. Za popełnioną zbrodnie ma zostać osądzona, a na przesłuchanie ma ją zabrać Pretor Zachary, który pokutuje w ten sposób za własne grzechy. „Każdy strach można znieść. Nie rezygnuj z normalnego życia tylko, dlatego, że się boisz. Jeśli będziesz nieustannie tkwić w przeszłości, przegapisz to, co jest teraz.” Darwood przedstawia nam wszystkie wersje Milii, kreuje doskonale ich cechy pokazując, jaką dużą ma wiedzę na temat psychologii i złożoności ludzkiej osobowości. Poznajemy Roberta niezwykle silnego i agresywnego osobnika, który przejmuje kontrolę nad dziewczyną, kiedy trzeba zmierzyć się z niebezpieczeństwem. Silny niczym Hulk, tak samo nieobliczalny chroni ją nie pozwalając, aby stała jej się krzywda, o czym zdążył się przekonać Zachary, kiedy pełna przerażenia i narastającej paniki Mila zapragnęła zniknąć. Wojownicza i pewna siebie Anna zdołała przedstawić Arbitrowi całą wersję wydarzeń po raz kolejny pomagając niczemu nieświadomej Milii. Jest silną osobowością, czerpie z życia wszystko chwytając je pełnymi garści
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kłamca. Tom 1 Ćwiek Jakub
29,59 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Stróże Ćwiek Jakub
29,52 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.