Trust Again (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 34,99 zł

Cena empik.com:
34,99 zł
Cena okładkowa:
37,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
36,99 zł
asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
30,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Ona postanowiła skończyć z miłością. On nie chce z niej zrezygnować.

Od pierwszej chwili, gdy zobaczyła Spencera Cosgrove, Dawn wiedziała, że ma poważny problem. Spencer jest seksowny, szarmancki i pogodny, idealnie w jej typie, i od razu zaczyna z nią flirtować. Dawn jednak przysięgła sobie, że nie zwiąże się już z żadnym mężczyzną. Za bardzo cierpiała, gdy zaufała niewłaściwemu człowiekowi, za bardzo boli rana, jaką była jego zdrada. Ale Spencer nie daje za wygraną. A kiedy okaże się, że i on skrywa bolesną tajemnicę, Dawn zrozumie, że nie zdoła oprzeć się temu, który stawia jej świat na głowie…

Tytuł: Trust Again
Autor: Kasten Mona
Tłumaczenie: Spirydowicz Ewa
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-06-06
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25725278
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
19
4
2
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
15-08-2018 o godz 17:24 Książki według Wiktorii dodał recenzję:
Recenzja z bloga --> https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com/2018/08/trust-again-mona-kasten.html#more Mona Kasten to autorka, która niedawno pojawiła się na polskim rynku. Nie powiem, zrobiła to z klasą. Na jej pierwszą powieść "Begin again" trafiłam kompletnie przypadkiem - nie miałam w ogóle w planach jej czytać, jednak z braku innych pozycji pod ręką postanowiłam dać jej szanse. I zaskoczyła mnie ona jak mało która. Pierwsza część była świetna i już wtedy postanowiłam przeczytać kontynuację. Jak rzekłam tak i zrobiłam - przeczytałam i jestem nią tak samo zachwycona jak poprzedniczką. Była inna, jednak nie chcę przez to powiedzieć, że gorsza - bo zdecydowanie dorównała poziomowi "Begin again". Spencer i Dawn są przyjaciółmi. Dziewczyna od samego początku ich znajomości wiedziała, że będzie z chłopakiem miała nie lada problem. Był czarujący, przyjacielski i niesamowicie przystojny, a do tego ewidentnie wpadła mu w oko. Mimo to starała się trzymać go na bezpiecznym etapie przyjaźni. Raz zaufała niewłaściwej osobie i zapłaciła za to bardzo wysoką cenę. Teraz po pozbieraniu się, ma w planach trzymać się od mężczyzn z daleka. Spencer nie poddaje się jednak tak łatwo i stara się pokazać dziewczynie na każdym kroku, że nie każdy facet jest taki sam. Tylko czy dziewczyna jest w stanie ponownie zaufać? Dawn i Spencer to postacie, które zdążyliśmy poznać w "Begin again". Byli oni bowiem postaciami drugoplanowymi - przyjaciółmi głównych bohaterów. Nie było o nich bardzo dużo wspomniane, jednak wystarczająco, aby zapałać do obojga sympatią. Właśnie dlatego, cieszy mnie to, że autorka postanowiła wyciągnąć tę dwójkę z cienia i napisać ich własną historię, ponieważ od samego początku wydawali mi się bardzo intrygującymi postaciami. W poprzednim tomie bohaterowie nie znali się i na naszych oczach rodziła się między nimi więź. Tutaj sytuacja wygląda odrobinę inaczej, bowiem Spencer i Dawn są już od dawna przyjaciółmi. Pokochałam ich od pierwszych stron. Oboje zostali pokazani z kompletnie innej strony niż w "Begin again": nabrali charakteru oraz pokazali swoje mocne i słabe strony. W Spencerze najbardziej podobało mi się to, że był on postacią silną, odważną, która nie poddaje się po pierwszej porażce. Miał swoje problemy, jednak mimo to starał się nie zrzucać ich na przyjaciół, tylko stawić im czoła sam. Był bardzo pozytywną postacią, jego żarty i uwagi bardzo często doprowadzały mnie do śmiechu, dbał o bliskie mu osoby i starał się pomagać jak tylko mógł. Dawn z kolei to osoba cicha, skryta i niepewna swoich czynów. Raz skrzywdzona starała się nie doprowadzić do tego po raz kolejny. Dziewczyna była utalentowana, jednak bardzo skromna. Pisała powieści erotyczne pod pseudonimem, ponieważ bała się, że zostanie wyśmiana przez znajomych. Dawn miała bardzo dobre serce, zawsze była chętna do pomocy przyjaciołom. Gdybym miała powiedzieć, którego z bohaterów lubię bardziej oczywiście postawiłabym na Spencera, jego charyzma to coś, co nie wylatuje szybko z głowy. Bardzo mi się podobało to, że autorka nie zapomniała o bohaterach z poprzedniego tomu - Kadenie i Allie, dzięki tej powieści poznajemy również ich dalsze losy. Podsumowując, "Trust again" to powieść, która żadnego miłośnika romansów nie zawiedzie. Jest niezwykła - przepełniona emocjami, każda strona to nowe doznania. Najprawdopodobniej przeczytam ten tom tak samo wiele razy jak "Begin again", ponieważ nie należą one do powieści, które czyta się raz, są to pozycje, do których wraca się niejednokrotnie. Kocham Mone Kasten za jej umiejętności tworzenia bohaterów, każdy jest niezwykły i nie mówię tylko o tych głównych. Nie mogę się doczekać aż zacznę trzeci i ostatni tom tej niesamowitej serii. Sięgnij i zakochaj się w świecie stworzonym przez autorkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2018 o godz 08:39 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Pierwszy tom cyklu Begin again niesamowicie przypadł mi do gustu, więc oczywistością było to, że przeczytam następną część, choćby po to, by kolejny raz spotkać Kadena i Allie, których ogromnie polubiłam. Ich historia była ciekawa i wciągająca, więc liczyłam na to, że z Dawn i Spencerem będzie tak samo. Czy miałam rację? Oczywiście, że tak i śmiem nawet twierdzić, że ta część była troszkę lepsza… New Adult to gatunek, po który sięgam dość często, mimo tego, że do grona młodzieży już nie należę. Takie książki mają w sobie jakiś urok, lekkość i niesamowicie wciągają. Uwielbiam czytać o młodych ludziach, którzy dopiero wkraczają w dorosłość, o ich problemach, troskach oraz niejednokrotnie o ich trudnej przeszłości. „Trust again” to książka, która opowiada historię Dawn i Spencera, którzy są bliskimi przyjaciółmi. W pewnym momencie odkrywają, że zaczynają czuć do siebie coraz więcej. Pojawia się przyciąganie i pożądanie, z którym żadne z nich nie potrafi walczyć. Niestety Dawn nie jest gotowa na nowy związek, boi się kolejny raz zaufać, by znów nie zostać zraniona. Czy Spencer będzie miał tyle siły i woli walki, by przekonać dziewczynę, że nie każdy mężczyzna jest taki, jak jej były? Czy Dawn otworzy się na nową miłość? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. Dawn i Spencera polubiłam już w poprzedniej części, ale teraz moja sympatia do nich jeszcze się pogłębiła. Dawn to dziewczyna dość nieśmiała, która boi się kolejny raz zaufać mężczyźnie. Winę ponosi za to jej były chłopak, który mimo tego, że zapewniał ją o swojej miłości, potrafił ją zdradzić. Dziewczyna boi się tego, co czuje do Spencera i nie potrafi w pełni mu się oddać i kolejny raz zaufać. Boi się zdrady, odrzucenia i bólu, który według niej z tym się wiąże. Spencer to cudowny, kochany i wrażliwy chłopak, który od lat żyje z przytłaczającym poczuciem winy. Nigdy wcześniej nie był w stałym związku, dopiero przy Dawn poczuł, że chce od życia czegoś więcej niż tylko przelotne znajomości. Wie, że ją kocha, więc postanawia wszelkimi sposobami zdobyć jej serce. Nie będzie to łatwe, ale jak wiemy w miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. Oczywiście autorka nie zapomniała o Kadenie i Allie, więc dalej mogłam śledzić losy ich udanego związku. „Trust again” to przepiękna historia o miłości, przyjaźni oraz o przebaczaniu, o mierzeniu się z przeszłością i o nowym początku. To książka napisana w lekki sposób, tak by umilić czytelnikowi czas. Już na samym początku wiedziałam, że ta opowieść jest dla mnie wręcz idealna. Autorka wzbudziła we mnie dużo emocji, śmiałam się, psioczyłam na czym świat stoi, a i wzruszenie niejeden raz ściskało mnie za gardło. To naprawdę piękna historia miłosna, obok której nie można przejść obojętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2018 o godz 15:29 Alexandria dodał recenzję:
Sięgnęłam po tę serię zaraz po zakończeniu roku szkolnego, był to mój prezent. Jak się spodziewałam, bardzo udany! Przeczytałam Begin Again i Trust Again w parę dni. Nie sposób było przestać. Coraz rzadziej zdarza mi się wciągać w książki z tego gatunku, a ta całkowicie podbiła moje serduszko! Serdecznie Wam polecam! Już nie mogę się doczekać trzeciej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2018 o godz 08:45 werka777 dodał recenzję:
W pierwszym tomie serii autorka zapoznała czytelników z gburowatym Kadenem, który nie od razu wszystkim przypadł do gustu. Teraz postawiła na kontrast i pozwoliła wejść w światło reflektorów przewijającemu się po drugim planie „Begin Again” Spencerowi, który w tej części, u boku Dawn gra pierwsze skrzypce. Chłopak jest przyjacielski, pomocny, umie się zabawić, ale i zadbać o swoją partnerkę. To taki typ, który potrafi adorować, budować pozytywną atmosferę unikając bycia ciepłą kluchą. Zdecydowanie go polubiłam, choć przyznam, że na co dzień w książkach to mroczne typy budzą we mnie większe emocje. Spencer niesie ze sobą jednak pewną tajemnicę dotyczącą członka rodziny, o którym nie chce mówić. To zdecydowanie również zaważyło na jego atrakcyjności, bo przecież kiedy wszystko od razu zostaje podane na tacy, robi się nudno. Dawn z kolei… budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony nic do niej nie mam, z drugiej niektóre z jej zachowań uważam naprawdę za lekko naciągane. Ostatecznie, poznawszy całą sytuację, starałam się ją zrozumieć. Niemniej jednak i tak momentami naprawdę irytowała mnie swoim zachowaniem względem Spencera. Podobnie jak to było w przypadku pierwszego tomu, tym razem autorka również nie sypnęła powalającą świeżością pomysłu. Mamy młodych ludzi, trudną przeszłość i dość przewidywalny przebieg akcji. Dopracowane dialogi i rozbudowane tło, dzięki któremu fabuła nie skupia się wyłącznie na niegasnących uczuciowych wątpliwościach i nieudanych podbojach miłosnych sprawiają, że całość czyta się zaskakująco dobrze. Kolejny raz autorka daje dowód na to, że nawet na bazie schematycznej historii można zbudować coś trafionego. Jak już wspomniałam, „Trust Again” to powieść o miłości, ale nie jedna z tych, w której bohaterowie pospiesznie lądują razem w łóżku, a potem przeżywają już tylko pikantne ochy i achy. Tutaj wszystko rodzi się etapowo, pośród rozlicznych „za i przeciw” czy poprzeplatanych wątków pobocznych. Owszem, jest namiętnie, w szczególności w drugiej połowie, niemniej jednak autorka wyraźnie akcentuje także inne tematy, nieraz stanowiące długie przerywniki w relacjach pomiędzy głównymi bohaterami. Są Allie i Kaden z poprzedniego tomu, jest współlokatorka nimfomanka, owiana zmową milczenia Olivia, są pisane w tajemnicy opowiadania erotyczne czy bardzo zamożni rodzice głównego bohatera, który dziwnie zachowuje się przebywając w ich towarzystwie. W biegnącej dość leniwym rytmem powieści coś jednak się dzieje. „Trust Again” to przewidywalna, ale przyjemna historia z bohaterem potrafiącym poruszyć serce bez zbędnego zarzucania stron wiecznymi wybuchami namiętności. Są wątki poboczne, dobry styl autorki i jest też postać Dawn, za zachowanie której ta część dostanie ode mnie (w porównaniu z poprzedniczką) minusa. Ze względu na akademickie tło, język postaci oraz ich nie zawsze rozsądne decyzje, książkę raczej sugerowałabym faktycznie młodym czytelniczkom. Szukacie powieści o ewoluującej przyjaźni z czarującym chłopakiem na przedzie? Wiecie czego szukać. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/07/trust-again-mona-kasten-oboje-skrywaja.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2018 o godz 14:10 Marta mama chłopców - Książeczki synka i córeczki dodał recenzję:
Ta dwójka jest bardzo interesująca, ich podchody, ich przeszłość, ich emocje, ich tajemnice, ich niezdecydowanie, ich rodziny - to wszystko sprawia, że w tej powieści cały czas coś się dzieje. Jest tutaj 480 stron, a ja pochłonęłam tę książkę w mgnieniu oka i przyznam, że z przyjemnością czytałabym dalej, chyba czuję jeszcze pewien niedosyt ;) Można by uznać, że jest to książka młodzieżowa ponieważ opowiada o młodych ludziach, o zakochaniu, o przyjaźni, o studiach itp. Jednak jest tutaj także trochę wulgarności i sceny erotyczne, nie jestem więc pewna czy klasyfikować tę lekturę jako książkę dla młodzieży czy też może lepiej jako książkę dla dorosłych ;) Powiem Wam, że mi obie części ogromnie się spodobały i teraz z niecierpliwością będę czekała na kolejną część! A tą polecam wszystkim, którzy lubią romanse z nutką erotyzmu w tle, jestem pewna, że spodoba się Wam ta książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-07-2018 o godz 16:35 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Trust again to pełna szczerych emocji, niespełnionych marzeń i niepowtarzalnego uroku historia, która ukazała się na rynki polskim 6 czerwca 2018 za pośrednictwem Wydawnictwa Jaguar. Jej autorką jest Mona Kasten – niemiecka pisarka z europejskich list bestsellerów, która na swoim koncie pisarskim ma już ponad 50 000 sprzedanych egzemplarzy i to w samych Niemczech! Jej styl charakteryzuje się delikatną nutką emocji, wciągającą szczyptą miłosnej adrenaliny oraz niepowtarzalną magią przygody, która zabiera nas w niezapomnianą podróż po najczulszych strunach naszego serca. Głównymi bohaterami tej miłosnej historii są Dawn oraz Spencer – dwójka uroczych przyjaciół, którzy z całych sił próbują oprzeć się uczuciu, zrodzonemu gdzieś na dnie ich zbuntowanych dusz. Ona postanowiła powiedzieć dość tej nieszczęśliwej miłości i jak najszybciej przemienić swoje głupie serce w zimny, bezduszny głaz. Zapragnęła, zatracić się w głuchej, smutnej ciszy i nie czuć już nic. Zupełnie nic. On nie chce z niej zrezygnować, bo zbyt mocno zakorzeniła się w jego myślach, pragnieniach i marzeniach. Postanowił ją zdobyć i pokochać złamanym sercem na wszelkie możliwe sposoby. Ta książka, roztrzaskała moje serce na milion małych kawałków. Nie dała mi jeść, spać i funkcjonować w znanym mi rytmie czytelniczego zatracenia. Już po przeczytaniu jej pierwszych stron wiedziałam, że nie będę potrafiła oderwać się od tej historii nawet na krótką, małą chwilę. Jej niebanalna treść, charyzmatyczni bohaterowie oraz szczere emocje pochłonęły mnie doszczętnie i do tego stopnia, że musiałam przeczytać całą tę miłosną książkę od razu, od deski do deski, z jednym, zapartym tchem. Podsumowując: Trust again to rewelacyjna, wciągająca i trzymająca w miłosnym uniesieniu historia, która jest kontynuacją bestsellerowej książki Begin again. Opowiada o niezapomnianej miłości Dawn i Spencer’a, która zrodziła się gdzieś pośród studenckiego świata nauki, pasji twórczej oraz bolesnych, mrocznych tajemnic. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom tej młodzieńczo – miłosnej serii, która porusza serce, duszę i ciało!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2018 o godz 21:03 Sylwia Feliszek dodał recenzję:
Opinia: https://www.instagram.com/p/Blds9FeBkqT/?taken-by=lifebyfelicja „TrustAgain” to kolejna część cyklu „Begin Again”, z której każda książka opowiada oddzielną historię miłosną jednej osoby z grupy przyjaciół, którą poznaliśmy już w pierwszej części. Część druga skupia się wokół Dawn i Spencera, którzy mają się ku sobie już w „Begin Again”. Narratorką „Trust Again” jest Dawn, o której dowiadujemy się, że pisze opowiadania erotyczne i mimo że sprawia jej to ogromną przyjemność i jest w pewnym sensie jej pracą, wstydzi się przyznać do tego przed przyjaciółmi. Jej adoratorem jest Spencer, który nie kryje tego, że kocha się w niej po uszy. Jednak Dawn ma swoje powody, by nie dać mu posunąć się za daleko, a i Spencer ukrywa przed światem swój sekret. Przeglądając recenzje i opinie nt. drugiej części „Begin Again” często pojawiały się w nich zdania typu: „Nie wiem, co myśleć o tej historii”. I ja mam dokładnie tak samo. Z jednej strony mi się podobała i umiałam utożsamić się z główną bohaterką, zrozumieć ją i współczuć, a z drugiej momentami miałam ochotę jej przywalić za to, co wyczyniała ze Spencerem i pobiec do niego, żeby własnoręcznie go ukochać i pocieszyć. Miałam wrażenie, że bardziej zależy mi na nim, jako na postaci niż na lekkomyślnej i myślącej głównie o sobie Dawn. Niejednokrotnie nie obchodziło mnie, jak główna bohaterka czuła się w zaistniałej sytuacji, przez to , jak irracjonalnie i bezmyślnie się zachowywała, uważałam, że dokładnie na to zasługuje. Z ciężkim sercem przyznaję także, że chemia między Dawn i Spencerem jest niemal niewyczuwalna. Mimo to, bohaterowie „Trust Again” wydają się bardziej sympatyczni i realistyczni niż główne postacie pierwszej części. Z Allie nie potrafiłam się totalnie utożsamić, a Kaden… no, umówmy się, że każda z nas wolałaby takiego uroczego adorującego nas do granic możliwości Spencera niż gburowatego, podziaranego gościa, który z miejsca traktuje nas per noga i skrywa „mroczny sekret”, a później okazuje się, że jednak coś do nas czuje tylko nie mógł/nie umiał nam tego okazać (niepotrzebne skreślić). Nie mam racji? Mimo wielu oczywistych wad, które posiada „Trust Again”, nie można tej książce odebrać tego, że jest niesamowicie urocza – głównie właśnie przez postać Spencera – i zabawna, a czyta się ją ekspresowo. Ponadto, autorka po raz kolejny pokazuje, że w życiu nawet po uszy zakochanych bohaterów, miłość nie jest centrum ich wszechświata, ale jego składową – będącą na równi z więzami rodzinnymi i przyjaźnią. Na pewno sięgnę po trzecią część w okolicach jej premiery, żeby przeżyć kolejne miłosne zawirowania z poznanymi już bohaterami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2018 o godz 09:34 bialeksiazki dodał recenzję:
Głównych bohaterów „Trust again” Dawn i Spencera poznajemy już w pierwszej części serii „again”. Po tym, gdy Dawn zdradził chłopak, nie chce już słyszeć o miłości. Natomiast Spencer skrywa dużo tajemnic, o których nie chce nikomu mówić, nawet najlepszym przyjaciołom. Jednak Spencera i Dawn zaczyna łączyć głębsze uczucie niż przyjaźń. Czy uda im się wszystko przetrwać? Czy Spencerowi uda się zburzyć mur, który zbudowała wokół siebie Dawn, po zdradzie? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w książce. Będzie mi bardzo trudno napisać o tej książce, tak mi się spodobała. W książce, mimo trudnych tematów nie brakowało poczucia humoru. Główni bohaterowie posługiwali się prostym językiem, przez co bardzo przyjemnie mi się czytało. Wątek miłosny stanowi mniejszą część, głównie są tu poruszane problemy bohaterów. Musieli zmierzyć się z bardzo trudnymi wyborami. Książka pokazuje, że każdy ma jakieś demony przeszłości, z którymi nie jest łatwo wygrać, ale trzeba z nimi walczyć do końca. „Trust again” to historia, która wyciśnie z oczu wiele łez. Nie brakuje w niej emocji, szczególnie pozytywnych, ale niestety są również negatywne. Myślę, że historia Dawn i Spencera może się przydać naprawdę każdemu. Gorąco polecam ją wszystkim, nie pożałujecie, a będziecie błagać o więcej😊 Zaliczam tę książkę do moim ulubionych i wiem, że nie łatwo o niej zapomnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2018 o godz 20:23 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Dawn po swoich przejściach postanowiła skończyć z miłością. Nie chce się ponownie zakochiwać ani zostać zraniona. Jednak kiedy poznaje Spencera wie że nie będzie tak łatwo. Chłopak jest seksowny, pogodny i zabawny. Dokładnie w typie Dawn. Dziewczyna jednak boi się ponownego cierpienia, zranienia. Cierpiała, gdy zaufała nieodpowiedniemu człowiekowi. Oboje skrywają bolesne tajemnice. Mona Kasten kupiła mnie już w momencie, kiedy sięgnęłam po "Begin Again". Autorka całkowicie zauroczyła mnie historią Allie i Kadena. Do tej pory wspominam pierwsze bardzo udane spotkanie z twórczością tej autorki. Nie spodziewałam się że ta seria może aż tak przypaść mi do gustu. Owszem są to książki z gatunku który bardzo lubię, ale spodziewałam się że będą to raczej lekkie praktycznie nic niewnoszące do naszego życia książki. Dawn i Spencera mogliśmy poznać już w pierwszym tomie serii. Dziewczyna jest przyjaciółką Allie natomiast chłopak jest przyjacielem Kadena. Czytając poprzednią cześć nie sądziłam że pomiędzy tą dwójką może do czegoś dojść. "Trust again" przedstawia relację między dwójką bohaterów którzy mają za sobą dość trudną przeszłość. Zarówno Dawn, jak i Spencer wiele przeszli a koszmary z przeszłości ciągną się za nimi do tej pory. Bohaterowie próbują sobie z nimi radzić jednak nie zawsze z pozytywnym wynikiem. Książka niektórym może wydawać się odrobinę przesłodzona, ale zapewniam że dość burzliwa przeszłość bohaterów to neutralizuje i w ostateczności dostajemy słodko-gorzki romans. Moim zdaniem to idealne połączenie. Bardzo podoba mi się także to, że autorka wspomniała też o innych bohaterach. Tak jak w poprzedniej części są oni dość barwnie wykreowani. W tym tomie możemy sprawdzić co słychać u Allie i Kadena, których większość pokochała z "Begin again" a także u reszty przyjaciół. Wciąż jest wesoło, słodko a momentami nawet gorzko. Myślę że książka spodoba się większości osób, które lubią literaturę młodzieżową. Książka, mimo iż porusza trudną przeszłość bohaterów jest przyjemna w odbiorze. Pióro autorki jest lekkie i proste, dzięki czemu przez książkę praktycznie się płynie i zrozumie je naprawdę każdy. Mona Kasten swoje książki konstruuje w sposób który nie pozwala nam się od nich oderwać. Są wciągające, a jeśli już musimy ją odłożyć, to wciąż nas ciekawi co będzie dalej i jak autorka potoczyła losy bohaterów. Tak jak wspomniałam w opinii poprzedniej części gdzieś wyczytałam że książki Mony Kasten powinny spodobać się fanom twórczości Colleen Hoover. Myślę że w przypadku tego tomu jest tak samo. Zdecydowanie polecam sięgnąć po tę serię i samemu przekonać się, o co tak naprawdę kryją w sobie książki z serii "Again". Ja z niecierpliwością wyczekuję trzeciego i ostatniego już tomu tej serii. ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2018 o godz 22:08 Ver.reads dodał recenzję:
Każdy posiada trudną przeszłość, pewien kawałek dawnego życia, który wciąż w pewien sposób naznacza naszą teraźniejszość. Dawn po swoim ostatnim burzliwym i kosztującym ją masę wylanych łez związku, postanawia raz na zawsze zrezygnować z jakiegokolwiek emocjonalnego angażowania się. Samotne życie nie wydaje jej się niczym złym, szczególnie, że przy swoim boku ma oddaną przyjaciółkę oraz kochającego i wspierającego ją ojca. Kiedy jednak pewnego dnia w jej życiu pojawia się wyraźnie nią zainteresowany Spancer, obdarzony sporym poczuciem humoru kumpel chłopaka jej przyjaciółki, decyzja niegdyś przez nią podjęta nagle nie wydaje jej się aż tak właściwa. I chociaż usilnie stara się wytrwać w swoim postanowieniu, Spancer zdaje się nie dawać za wygraną. Czy Dawn w końcu przełamie swój strach i otworzy się na nową relację? Jak zareaguje, gdy w końcu odkryje, że on również pod pogodną maską skrywa dotkliwą tajemnicę? "Nie możesz tak po prostu uciekać. (...) Masz prawo popełniać błędy, ba powinnaś je popełniać. (...). Ale nie możesz stać nieruchomo i nie robić nic. Bo to ci gwarantuję: jeżeli zatrzymasz się na tym etapie, nigdy nie będziesz naprawdę żyć. Albo zaczniesz, gdy będzie już za późno." "Trust Again" jest to drugi tom cyklu "Begin Again", a już w sierpniu na naszym rynku czytelniczym premierę miała będzie kolejna część serii. Jeżeli nie czytaliście jeszcze pierwszego tomu, a chcecie wiedzieć, czy w ogóle warto, zapraszam Was serdecznie na recenzję tutaj. W skrócie napiszę jedynie, że byłam nim oczarowana i ogromnie zachęcam Was do lektury! A jak Mona Kasten poradziła sobie z historią zawartą w "Trust Again"? W pozycji tej, tak jak i poprzednio, poprowadzona została narracja w pierwszej osobie. Bardzo lubię to rozwiązanie, szczególnie w romansach, gdyż pozwala ono w pewien sposób utożsamić się z główną bohaterką oraz poznać ogarniające ją w danych momentach emocje. Wszystkie kolejno następujące po sobie wydarzenia poznajemy z perspektywy Dawn, na pozór cichej ale i pogodnej dziewczyny, która nigdy nie wychyla się przed szereg. To, co w książkach Kasten lubię najbardziej, to realni, nieprzerysowani bohaterowie z krwi i kości, których zwyczajnie nie da się nie lubić. Tym razem główną postacią jest Dawn, studentka filologii angielskiej, spędzająca każdą wolną chwilę z laptopem, kreując tym samym swój własny świat oraz Spancer, zabawny i pełen pozytywnej energii student sztuki. Oboje jednak skrywają przed światem pewne bolące ich tajemnice, którymi nie są w stanie z nikim się podzielić, nikomu na tyle zaufać. Pojawiają się również bohaterowie drugoplanowi, głównie Kaden oraz Allie, dzięki czemu możemy śledzić ich dalsze losy. Muszę przyznać, że styl autorki już od pierwszych stron bardzo przypał mi do gustu. Jeżeli lubicie pióro Hoover (ja uwielbiam!), to dzieła Kasten również powinny się Wam spodobać. Niestety podczas lektury natrafiłam na kilka błędów i niejasności, choć nie były one na tyle znaczące, by wpłynąć na całościowy jej odbiór. To lekka, przyjemna i przystępna pozycja, ale równocześnie niosąca pewne ważne przesłanie. Nie jest tylko kolejną, pięknie ukazaną historią stopniowo rodzącej się miłości, choć muszę przyznać, że już sam wątek romantyczny kupił i wciągnął mnie całkowicie. Autorka w "Trust again" porusza również inne istotne tematy, takie jak chociażby lęk przed ponownym zaufaniem, wycofanie z życia, obarczanie się winą i trudności z wybaczaniem. Wybaczaniem nie tyle innym, co samemu sobie. Książka ta niejednokrotnie mnie wzruszyła oraz wzbudziła masę skrajnych emocji, które kotłowały się we mnie jeszcze po zakończeniu lektury. Podsumowując, "Trust again" to pięknie utkana słodko-gorzka historia, którą z czystym sumieniem Wam polecam. Sama już z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu, a jeżeli i Wy lubicie niebanalne romanse i jeszcze nie mieliście styczności z tą serią, koniecznie musicie to zmienić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2018 o godz 17:47 światromansów dodał recenzję:
Recenzja z bloga weronikarecenzuje.blogspot.com Spencer i Dawn są nam znani już z pierwszej książki, jako, że są najlepszymi przyjaciółmi Allie i Kadena. Gdzieś tam przewijały się ich interakcje, ale poza tym, że Spencer wykazywał jako takie zainteresowanie Dawn, niewiele znaliśmy z ich historii. Dlatego tak bardzo chętnie podeszłam do "Trust Again", byłam ciekawa co takiego im autorka zaserwuje. Niewiele trzeba było Spencerowi, aby mnie całkowicie kupić, bo już w poprzednim tomie pokochałam jego postać. Teraz dane mi było zagłębić się w jego historię i moja miłość do niego tylko wzrosła. Nie jest typowym badboyem, bo jego słodkie zachowanie i postawa całkowicie przeczy temu pojęciu. Jest on facetem noszącym na swoich barkach poczucie winy, za coś co lata temu spotkało bliską mu osobę. Demony nie dają mu o tym zapomnieć, a on wierzy, że cierpienie, które nosi w sobie jest jak najbardziej zasłużone. Jestem pełna podziwu tym, że pomimo takiego bagażu i skrywania w sobie swoich tajemnic przed wszystkimi bliskimi mu osobami, za wszelką cenę starał się być radosny i korzystać z życia. Jego siła i dążenie do stania się lepszą osobą, chęć odpokutowania win bardzo mi zaimponowały. Niejednokrotnie miałam ochotę zmiażdżyć go w uścisku i odebrać cały ten ból, na który nie zasłużył. Spencer jako postać wygrywa nad Dawn, chociaż i ją polubiłam. Dawn ma za sobą sześcioletni związek, który zakończył się złamanym sercem i z tego też powodu nie pozwala chłopakom na zbliżenie się do niej. Przestała wierzyć w szczęśliwe zakończenie i miłość, która niesie za sobą prawdziwe szczęście. Serce mi się łamało, bo dobrze wiem co zdrada zaufania robi z człowiekiem. Bolało i dla niej, i dla Spencera, który także musiał walczyć z tym, co ciągle siedziało jej w głowie i nie pozwalało na pełne zaangażowanie się w związek z nim. Dawn uczy się jak zostawić przeszłość za sobą i nie pozwolić, aby wpływała ona na jej teraźniejsze życie. W celu zapomnienia i ucieczki pisze książki erotyczne, które publikuje w internecie pod pseudonimem literackim, aby nikt z jej przyjaciół się o tym nie dowiedział. Mona Kasten nie spieszy się z rozwijaniem relacji Dawn i Spencera. Poznajemy ich jako bliskich przyjaciół, wiemy jednak, że Spencer jest nią zainteresowany i co jakiś czas zaprasza ją na randkę (przypomina mi to Avery i Cama z "Zaczekaj na Mnie", nie sądzicie?), a Dawn za każdym razem odmawia. Żadne z nich nie może jednak zaprzeczyć, że pomiędzy nimi jest przyciąganie. Tutaj daję duży plus za opis scen seksu, które nie wyglądały jak wycięte z takiego typowego erotyka, chociaż nie były też do końca niewinne. Mona Kasten świetnie posługuje się zasobem słownictwa, bo jednocześnie podsyca temperaturę i sprawia, że każde ich zbliżenie jest na swój sposób emocjonalne. Ich problemem stają się wydarzenia z przeszłości, które nie dają spokoju głównie Dawn. Podobało mi się to, jak bardzo obojgu zależało na dobrze drugiej osoby. Wykazywali troskę i zmartwienie, tworząc tym dobry fundament do solidnego związku. Autorka wtrącała gdzieniegdzie przeurocze i zabawne fragmenty, za które tak ją pokochałam w pierwszej części. Cud, miód i orzeszki! "Trust Again" może nie wygrywa w moich oczach z "Begin Again" (i myślę, że to głównie zasługa Allie i Kadena, którzy są postaciami nie do podrobienia), ale jest bardzo dobrą, solidnie przemyślaną i emocjonalną książką. Historia Dawn i Spencera budzi do życia, pobudza w nas siłę i nadzieję. Jest napisana z myślą o ludziach, którzy zostali zdradzeni, porzuceni i ukazuje, że nawet w pochmurny dzień, w końcu kiedyś musi wyjść słońce. Nie jestem nawet pewna dlaczego, ale lektura tej książki bardzo podniosła mnie na duchu. Bywały momenty kiedy łzy ciekły mi po policzkach, ale zaraz potem pojawiał się szeroki uśmiech i ciepło w sercu. Mona Kasten po raz kolejny zrobiła ze mnie emocjonalnego wraka człowieka. Już nie mogę się doczekać trzeciej części "Feel Again" o Sawyer i Issacu, którzy zapowiadają się wystrzałowym duetem (ona - typowa "zła" dziewczyna, on - kujon). Jeśli zastanawiacie się czy dać szansę tej serii, to ja wam ją śmiało polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2018 o godz 17:24 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga: http://whothatgirl.blogspot.com/2018/06/trust-again-mona-kasten.html Dawn obiecała sobie, że już nigdy więcej się nie zakocha. Trwa w tym swoim postanowieniu do czasu, gdy na jej drodze staje Spencer. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że chłopak będzie stanowił dla niej problem. Od razu wpadła mu w oko. Flirtuje z nią, sprawia, że się uśmiecha. Jest całkowicie w jej typie. Tyle, że ona sama została zraniona przez faceta i z tego też powodu, nie chce pchać się na nowo w związki. Boi się, że będzie miała powtórkę. Spencer się nie zniechęca. Przez kilka miesięcy ciągle zaprasza Dawn na randki, a ta wciąż mu odmawia. Ale kiedy zdaje sobie sprawę, że chłopak również skrywa bolesną tajemnicę, wie już, że nie ma odwrotu. Zwłaszcza, że jej serce coraz bardziej się buntuje. Ten tom podoba mi się jeszcze bardziej niż pierwszy! Od razu zaznaczę, że śmiało można je czytać nie po kolei. Z pierwszego tomu występują tutaj przyjaciele, Kaden i Allie oraz inni. Nie ma jakiś specjalnych nawiązań, więc jeśli nie czytaliście ich historii, możecie zacząć od tej. Od pierwszej chwili pokochałam naszą dwójkę. Dawn jest zaradna i w dodatku prawdziwa z niej artystyczna dusza. Pisze opowiadania erotyczne, ale nikt z bliskich o tym nie wie. Boi się, że źle zareagują na to, że będą się z niej śmiać. Po prostu się wstydzi, a przecież nie ma czego! W przeszłości została zraniona przez mężczyznę i to w bardzo przykry sposób. Nie dziwię się jej, że miała potem swojego rodzaju awersję, naprawdę. Jest dobrą przyjaciółką i próbuje pomóc Spencer'owi, kiedy widzi, że coś jest nie tak. Ciągnie ją do niego i kiedy by się wydawało, że się otworzyła, za chwilę robi kilka kroków w tył i jest w punkcie wyjścia. Spencer to przystojniak, prawdziwy gentelman, który się nie poddaje. Jest uparty, a w dodatku jest wrażliwy. Z początku ciężko jest odgadnąć, co takiego skrywa. A kiedy poznajemy ten sekret, kochamy go jeszcze bardziej. Przyjaciele są dla niego bardzo ważni i stawia ich na pierwszym miejscu. Jest zakochany w Dawn i to od chwili, kiedy ją poznał. Nie poddaje się i próbuje jej udowodnić, że będą szczęśliwi. Chociaż i on ma swoją granicę. W tej części częściej też występuje Sawyer i wydaje mi się, że w trzecim tomie będziemy czytać właśnie o niej. Z początku jest trochę irytująca, ale potem nawet da się ją lubić. Nie widzę w tej książce minusów. Styl autorki jest bardzo przyjemny w odbiorze, szybko się czyta, a przede wszystkim wciągamy się w losy naszych bohaterów! Nie jest to przesłodzona historia, ani trochę. Nie pozostaje mi nic innego jak polecić całą serię :) Trust again to historia dwójki skrzywdzonych ludzi, z których jedno ucieka przed przeszłością a drugie zamyka się na przyszłość. Gdzieś w tym wszystkim spotykają się w jednym miejscu i próbują zawalczyć o szczęście.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2018 o godz 12:52 16agniecha15 dodał recenzję:
Kolejna powieść Pani Kasten, która trafia do mnie od samego początku. Jestem bardzo zadowolona, Po raz kolejny autorka wciągnęła mnie w swoją opowieść tak bardzo, że nie mogłam się od niej oderwać półki jej nie skończyłam. Jakże mi żal, że poszło tak szybko. Kolejna masa emocji i tajemnic. Niepowtarzalny klimat i lekkie pióro. Ta książka nawet jakby miała 400 stron więcej to i tak wiem, że nie dałoby rady przejść obok niej obojętnie. Na każdej stronie by się działo. Ja już czekam na cześć 3 a wszystkim Polecam obie powieści cyklu. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2018 o godz 13:18 zosia dodał recenzję:
Każdy z nas mierzy się z potworami przeszłości. Jedne są mniejsze, inne większe, jednak wszystkie równie trudne do pokonania. Pierwszym krokiem ku zwycięstwie bardzo często staje się przebaczenie lub zaufanie, tak trudne do osiągnięcia gdy dotychczasowa rzeczywistość nagle legnie w gruzach. Dawn i Spencer muszą zmierzyć się z własnymi wątpliwościami i błędami - osobno nie jest łatwo, razem jeszcze trudniej. "Trust Again" to słodko-gorzka powieść o błędach młodości, zniszczonych marzeniach, cierpieniu i miłości. W tej książce bohaterów łączą trwałe więzi. Przyjaźń i miłość przeplatają się, aby razem pozwolić grupie przyjaciół stawiać czoła światu. "Trust Again" to cudowna historia, która wyciśnie łzy z oczu oraz wywoła salwy śmiechu. Nie brakuje w niej emocji, tych pozytywnych oraz tych negatywnych. Jest piękna pod każdym względem, dlatego gorąco zachęcam do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2018 o godz 10:56 Malwina Burs dodał recenzję:
Kolejna ciepła i fajna opowieść z cyklu Begin Again. Było tu wszystko za co lubię spędzać czas z literaturą młodzieżową. Emocje - od miłości i euforię - po żal i smutek. Opisy zbliżeń na bardzo fajnym poziomie... sama historia pełna zwrotów akcji, humoru sytuacyjnego, nostalgicznych przemyśleń. Ta część dostała ode mnie jedną gwiazdkę mniej niż jej poprzedniczka tylko dlatego, że bardziej polubiłam Allie i Kadena z pierwszego tomu niż Dawn i Spencera. Co nie oznacza, że nie są oni mega sympatyczni. Co jest bardzo fajne w tej serii, to fakt, że główni bohaterowie za każdym razem są inni ale jest ciągłość historii i przeplatają się wątki z pierwszej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2018 o godz 11:05 books_holic dodał recenzję:
Z twórczością Mony Kasten miałam już przyjemność się spotkać, gdy czytałam „Begin again”, które swoją drogą skradło mi serce. Dlatego po „Trust again” sięgnęłam najszybciej jak to było możliwe z nadzieją, że również zakocham się w twórczości Mony Kasten. Pytanie tylko czy rzeczywiście tak było czy przeżyłam niemiłe rozczarowanie? Dawn i Spencera poznałam już wcześniej, podczas czytania „Begin again” i wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, co tak naprawdę dzieje się pomiędzy tą dwójką bohaterów. Żarty wydawały się być żartami, a jednak „Trust again” pokazuje, że za tym wszystkim kryło się coś więcej. Wydawać by się mogło, że będzie to kolejna zwykła historia dwójki młodych ludzi, których przyjaźń przerodzi się w miłość. A jednak nie do końca tak było. Autorka nie poszła na łatwiznę, nie przedstawiła nam słodkiego love story. Dawn jest oddaną przyjaciółką, cudowną osobą, ale przestała wierzyć w happy endy. Przeszłość nałożyła się na jej teraźniejszość i dlatego nie chce zaryzykować ponownego związku. Z góry zakłada, że jeśli ponownie się z kimś zwiąże, kolejny raz zostanie zraniona. Właśnie dlatego Spencerowi nigdy nie udało się jej zaprosić na randkę. A jeśli o nim mowa, jego beztroskie podejście do życia, wiecznie dobry humor i ciągła gotowość do żartów to tylko fasada, która ma skryć tajemnicę. Oboje bardzo przypadli mi do gustu za to, że nie byli przerysowani. Nie mam do zarzucenia nic, jeśli chodzi o ucharakteryzowanie tych postaci. Ani Dawni ani Spencer nie mieli lekkiego życia. Są zwyczajnymi studentami, którzy muszą sobie poradzić z przeszłością, by móc normalnie żyć. Skorzy do pomocy i nigdy nie zostawili przyjaciół w potrzebie. Gotowi przedłożyć ich dobro nad swoje. Nie uczyniła ich idealnymi bohaterami. Oboje mają wady, a także popełniają błędy, które wpływają na ich życie. To, co uważam za ogromny plus tej książki, to to, że autorka nie skupiła się wyłącznie na relacji Dawn i Spencera. Nie tylko wokół nich kręciła się cała książka. Mona Kasten dała nam o wiele, wiele więcej. Pokazała nam życie tych bohaterów. Skupiła się na przyjaźniach, a także na więzi rodzinnej. Nie zrobiła z tego mdłej historyjki. Ani szybkiej akcji. Wszystko, co się działo w książce, miało powolny, rzeczywisty obrót. Nie dostaliśmy tam niepotrzebnych akapitów, które miały tylko wydłużyć fabułę. Wszystko, co opisywała autorka, miało swój cel. Zarówno Dawn, jak i Spencer mają problemy z całkowitym zaufaniem. W książce jest pokazany naprawdę powolny proces radzenia sobie z przeszłością. I na tym autorka naprawdę się skupiła. Pokazała, dlaczego bohaterzy postępują teraz tak, a nie inaczej. Dlaczego Dawn odrzuca Specera. Przedstawiła uczucia bohaterów tak, że wszystko dla nas jest zrozumiałe i nie denerwuje nas jej zachowanie, bo po raz kolejny daje mu kosza. Wręcz przeciwnie – wiemy i rozumiemy dlaczego znów go odrzuca. No i oczywiście nie mogę pominąć faktu, że miło było znowu poczytać o Allie i Kadenie, który pozostanie w moim sercu na długo, a zaraz po nim Spencer. Są to dwie historie, do których wrócę jeszcze nie raz. Więc oczywiste pytanie na sam koniec: czy polecam „Trust again”? Myślę, że wywnioskowaliście, że tak. Naprawdę nie mam się do czego przyczepić w tej książce! A to, jaki autorka wprowadziła zabieg, by uświadomić obojgu, gdzie popełnili błędy w swojej relacji – genialny! Książka, która była niesamowicie genialna, bo inaczej się tego określić jej nie da. Emocjonalna huśtawka, która poprowadzi nas od złości, po niepohamowane wybuchy śmiechu. Jest to historia, po której zakończeniu macie ochotę znów ją przeczytać. Jeśli się wahaliście – przestańcie. „Trust again” zawładnie waszym sercem, tak jak zawładnęło moim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2018 o godz 16:03 Salivia dodał recenzję:
Czytając Begin Again poznajemy Dawn i Spencera. I już wtedy miałam przeczucie, że tę dwójkę polubię o wiele bardziej od Allie i Kadena. To dlatego nie mogłam doczekać się Trust again i kiedy w końcu wpadło mi w ręce... Cóż, potrzebowałam tylko jednego wieczoru, aby przejść przez całą historię. Ale zacznijmy od początku. Historia jest z pozoru prosta – bohaterowie są dobrymi przyjaciółmi, czują coś do siebie, ale nie mogą być razem. Wystarczy przeczytać jedno New Adult, aby mieć ogólne pojęcie, czego należy się spodziewać po reszcie tego gatunku. To dlatego tak istotna jest kreacja bohaterów, język oraz elementy zaskoczenia, które sprawią, że dana powieść nie zleje się z innymi, tworząc w naszych wspomnieniach jakiś twór na miarę potwora Frankensteina. W przypadku Trust again już na samym początku dostajemy coś, z czym wcześniej się nie spotkałam. Dawn jest niepozorną, uroczą dziewczyną, a tak naprawdę: waleczną przyjaciółką, córką wychowaną tylko przez ojca oraz pisarką publikującą swoje opowiadania w internecie. I uwierzcie mi, nie są to byle jakie opowiadania, bowiem Dawn pisze erotyki z których się utrzymuje, choć jednocześnie wstydzi się swojej twórczości. I jakoś tak się złożyło, że z miejsca ją polubiłam. Dawn jest zabawna, wytrwała i poświęca się dla bliskich. Nie wydaje się być stworzona na siłę, jak liczne bohaterki gatunku New Adult. Nie jest szarą myszką, która nie potrafi wydusić z siebie słowa (Pamiętacie, jak w pierwszej części przywaliła Spencerowi, sądząc, że to Kaden? O tym mówię!), tylko prezentuje się jako całkiem normalna dziewczyna; taka, którą może spotkać każdy. Nie inaczej jest w przypadku Spencera, który powala na łopatki swoimi zabawnymi komentarzami. To nie ten standardowy typ casanovy, tylko całkiem sympatycznym chłopak z przeszłością, która z czasem zostaje pokazana czytelnikowi. Właśnie z tymi przeszłymi wydarzeniami muszą się zmierzyć Spencer oraz Dawn. Obydwoje przeszli w życiu więcej niż ich przeciętny rówieśnik, a teraz przyszła pora na pogodzenie się z tym, co było i zaakceptowaniem siebie. Oczywiście, nie jest to wcale takie łatwe... To, co właśnie napisałam, może sprawiać, że historia wyda się banalna. A jednak ciekawe postacie, ich niesamowite charaktery oraz przezabawne dialogi sprawiły, że nie potrafiłam oderwać się od lektury. Ba! Doskonale się przy niej bawiłam, śmiejąc z poszczególnych wydarzeń, wzdychając nad Spencerem i Dawn, a także irytując się ich postępowaniem (wiele razy padło z moich ust pełne desperacji: dlaczego nie możecie być razem?!). Trust again sprawia, że czytelnik poczuje szereg różnych emocji, a przy okazji nie straci poczucia, że naprawdę nieźle się bawi. Styl Mony Kasten jest prosty i przyjemny. Pisze przejrzyście i sprawia, że czytelnik pochłania kolejne zdania, po czym nawet nie wie, kiedy właściwie dobrnął do epilogu. W ogóle zaczynam mieć wrażenie, że niemieckim autorkom New Adult wychodzi po prostu dobrze! Podobnie pozytywne odczucia miałam względem Lata koloru wiśni. W związku z tym, z ciekawością będę wyczekiwać historii Sawyer oraz Isaaca w Feel again, licząc, że trzeci tom tej serii spodoba mi się równie mocno. Podsumowując, jak już zapewne mogliście zauważyć, Trust again Mony Kasten bardzo przypadło mi do gustu. Na pewno książka ta znajdzie specjalne miejsce na liście przeczytanych przeze mnie New Adult. Czytając tę powieść, świetnie się bawiłam i nabrałam apetytu na więcej książek tej autorki. Dlatego jeżeli ktoś potrzebuje zabawnego, uroczego romansu z ciekawymi postaciami, to zdecydowanie polecam Trust again.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2018 o godz 21:02 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/06/trust-again-mona-kasten-patronat.html TAKIE TRYLOGIE TO JA LUBIĘ! Begin again zauroczyło mnie historią Allie i Kadena. Była ona lekka i nieco przewidywalna, ale jednocześnie niezwykle przyjemna i łatwa w odbiorze. Cieszyłam się więc na wieść o dalszych losach tej dwójki. Trust again nie jest jednak taką typową kontynuacją. Dlaczego? Allie i Kaden schodzą tutaj na drugi plan, a na pierwszy wychodzą ich znajomi - Dawn oraz Spencer. I przyznam, że podoba mi się takie zagranie. Niby mamy lubianych bohaterów gdzieś obok siebie, ale pojawiają się też nowe wątki i nie ma szans na znudzenie opowieścią i przedłużanie czegoś na siłę. Wielki plus za to, bo wątki naszego rudzielca i żartownisia były równie ciekawie i sprawiły, że jeszcze bardziej ich polubiłam. Trzeba też przyznać, że Mona Kasten nie spoczywa na laurach i nie powiela raz opowiedzianej historii z innymi bohaterami - Dawn i Spencer otrzymali swoje indywidualne cechy, problemy i przeszłość. Trust again zaskakuje też małym pazurem, który dorzuca nam autorka. Jak w Begin again mało było pikanterii, tak tutaj pojawia się jej więcej. A wszystko za sprawą naszej bohaterki, która jest pisarką... opowiadań erotycznych. Mamy więc krótkie fragmenciki jej twórczości. Pojawia się też napięcie między parą głównych bohaterów i tylko czekać, kiedy ono wybuchnie. ;-) I chociaż nie przepadam za scenami erotycznymi w książkach, to tutaj całe szczęście obyło się bez tych przerysowań i dziwacznego, ordynarnego słownictwa, jakie zawsze mnie zraża. Wszystko raczej utrzymane jest w dobrym tonie, skupiając się bardziej na emocjach niż czynach. Jednocześnie, stanowiło to pewne odróżnienie od historii Allie i Kadena, więc wyszło na plus. Przechodząc jednak do wątków ważniejszych, czyli jakie tematy poruszono w tej książce? Mamy zdradę, szczeniackie związki, które nie zawsze kończą się wielką, dozgonną miłością oraz problemy z buntowniczą naturą dorastania. Mamy też relacje z rodzicami - i te napięte, jak i takie, jakich niejedna osoba mogłaby pozazdrościć. Jest też i Dawn ze swoimi opowiadaniami i strachem przed ujawnieniem się przed najbliższymi. I w końcu - miłość i to, jak trudno jest się przełamać, by na nowo zacząć kochać po tym, jak ktoś nas zranił. Wszystko to, wraz z delikatnymi humorystycznymi wstawkami, składa się na książkę niezwykle przyjemną w lekturze, mimo iż z góry wiemy, jak ta historia się potoczy. Jest to po prostu jedna z takich opowieści, których potrzebujemy by się odprężyć, wyjść z czytelniczego dołka, lub po prostu zrozumieć, że życie nie jest książką - nie możemy zmienić w nim zakończenia, mamy tylko jedno podejście, by napisać nasze rozdziały. STRUKTURA Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których pierwszoosobową narrację powierzono Dawn. Dzięki temu lepiej możemy poznać dziewczynę i zrozumieć targające nią emocje. Szkoda tylko, że zabrakło głosu Spencera, bo chętnie dowiedziałabym się o nim czegoś więcej, zwłaszcza z czasów jego przeszłości, a taka narracja mogłaby na to pozwolić. Mimo wszystko książkę czytało się bez większych zgrzytów, a wszystko za sprawą zgrabnego stylu pisania Mony Kasten, która posługuje się słowem w taki sposób, że chcemy czytać i czytać. Dla fanów słuchania muzyki przy czytaniu też się coś znajdzie - na początku mamy playlistę, która zawiera głównie kawałki muzyków znanych ze stacji radiowych. A dla miłośników książek w książkach - nasza główna bohaterka jest pisarką, więc pojawiają się próbki jej tekstów, a także lekcje z pisania kreatywnego. Jedno jest pewne - jest ciekawie! PODSUMOWUJĄC Trust again, to zdecydowanie udana kontynuacja, utrzymana w konwencji, która powoli staje się jedną z moich ulubionych. Nowa historia, inni bohaterowie z paczki na pierwszym planie i cała masa emocji, które nie pozwalają nudzić się w Woodshill. Już nie mogę doczekać się tomu trzeciego i losów Sawyer oraz Issaca! Komu polecam? Tak, jak w przypadku Begin again - miłośnikom Colleen Hoover oraz Martyny Senator. Podobne klimaty i równie ciekawe historie. Ja byłam zadowolona i na pewno jeszcze do Woodshill wrócę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.