Trup na plaży i inne sekrety rodzinne (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 29,52 zł

Cena promocyjna:
29,52 zł
Cena empik.com:
36,90 zł
Oszczędzasz:
7,38 zł (20%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Jadowska Aneta Książki | okładka miękka
29,52 zł
asb nad tabami
Jadowska Aneta Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czerwcowy poranek, pusta plaża i... trup.

Kiedy Magda Garstka wraca po studiach do rodzinnej Ustki, nie spodziewa się, że czeka ją najbardziej ekscytujące lato w całym życiu. Zatrzymuje się w pensjonacie, który prowadzi jej babcia, rozpoczyna pracę w kawiarni i niedługo później... znajduje zwłoki. Kim był martwy mężczyzna? Jak zginął i czego szukał w pensjonacie Garstków? Śledztwo utknęło w martwym punkcie, a Magda, córka policjanta, wbrew ostrzeżeniom postanawia zostać detektywem. Co prawda komuś zależy, aby czym prędzej wyjechała z miasteczka, ale tym pomartwi się później. Zwłaszcza że sprawa zagadkowego trupa wydaje się powiązana z pewną rodzinną tajemnicą...

Rozrywkowy kryminał w stylu Joanny Chmielewskiej dla trzech pokoleń kobiet.

Każda rodzina trzyma trupy w szafie. W niektórych domach szafy są większe.

"Chciałabym być jak Magda Garstka – odważna, dociek­liwa, mądra. Z drugiej strony starałabym się dwa razy zastanowić, zanim wplączę się w historie, w których pojawiają się trupy, gangsterzy i kradzione dzieła sztuki. Magda nie ma takich rozterek – po prostu działa."
Agnieszka Łopatowska, Interia.pl

"Lato nad Bałtykiem – smażona rybka, szum morza i roje turystów. A także tajemnica, która aż prosi się o odkrycie! U Anety Jadowskiej tak bliska memu sercu Ustka to miasteczko pełne sekretów. Dajcie się porwać tej słodko-‑gorzkiej opowieści!"
Olga z Wielkiego Buka

Jadowska stworzyła ciepłą, dynamiczną i zapadającą w pamięć powieść. Przygody Magdaleny Garstki (alias Usteckiej Nancy Drew) oraz opowieści z życia jej rodziny naszpikowane są odwagą, humorem oraz wątkami, które potrafią poruszyć serca i wzruszyć do łez. Polecam!
Marta Korkus, OkiemMK

"Przyjemna i ciepła książka z ogromną dawką humoru i emocjonującymi wątkami kryminalnymi. Gwarantuje dobrą zabawę i chwilę refleksji. Lektura idealna, nie tylko na wakacje w Ustce."
Miłka Awgul, Maw Reads

"Genialna powieść, którą pokochają miłośnicy nietuzinkowych wątków detektywistycznych. Jako wielka miłośniczka kryminałów: POLECAM!"
Mariola Kłodawska, Przekartkowane

"Powieść Anety Jadowskiej wyróżnia charyzmatyczna główna bohaterka, niecodzienna historia kryminalna oraz przede wszystkim przepiękne ukazanie relacji rodzinnych. Już dawno nie przeczytałam książki tak szybko!"
Anna Targosz, Wyznania książkoholiczki

Tytuł: Trup na plaży i inne sekrety rodzinne
Seria: Garstka z Ustki
Autor: Jadowska Aneta
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-31
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25083774
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
27
4
16
3
2
2
2
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
20-07-2018 o godz 22:19 martucha180 dodał recenzję:
A gdzie właściwie jesteście? Ty i trup? Nie ma to jak zacząć powieść od mocnego „trupiego” akcentu. I to o piątej rano! Ale skoro latem lubi się o tej porze spacerować po usteckiej plaży i podziwiać wschód słońca, to można podziwiać również zwłoki mężczyzny, obijającego się o falochron. Policja wkracza do akcji, sprawę przejmują policjanci ze Słupska. Ale, ale… jest jeszcze mała, znaczy się niska wzrostem (tylko 155 cm), Magdalena Garstka, znajdowaczka trupów. Już od przedszkola bawiła się w detektywa i to zostało w niej do dziś. Mimo próśb wujka, babci, a nawet sierżanta sztabowego Straszewskiego Mini Garstka nie odpuszcza, prowadzi śledztwo na własną rękę. Dowody same wchodziły mi w ręce. Mini Garstka traktuje sprawę jak własną. Naczytała się kryminałów, naoglądała się seriali kryminalnych i wykorzystuje swoją wiedzę, tworząc czasami zbyt daleko idące hipotezy. Ale ta 23-latka po cichu rozgryza sprawę, postępując jak prawdziwy detektyw czy policjant śledczy. Byłam pod wrażeniem, jak się wzięła za sprawę, jak się przygotowała do własnego śledztwa, co robiła krok po kroku. Czasem przydają się plotki stugębne, rozchodzące się po Ustce lotem mewy, stare znajomości lub łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi. Potrafi też podejść wujka policjanta i wyciągnąć od niego informacje. Dociekliwość to pierwsze imię bohaterki, drugie to odwaga, zaś trzecie inteligencja. Dodałabym jeszcze czwarte – wplątywanie się w kłopoty. Ciekawa osóbka, choć mnie najbardziej spodobała się kreacja dziarskiej babci. Intuicja to jest ten prymitywny rozum, który wyłapuje kontekst szybciej, niż kulturowy mózg zdąży przeanalizować dane. Intuicja przydaje się nie tylko w czasie śledztwa. Wakacje w pełni, wszędzie turyści i Magda się nie obija. Na co dzień pracuje w pensjonacie babci i w kawiarni. Spotyka różnych ludzi i musi czasami niektórych klientów sprowadzić na ziemię, dosłownie i w przenośni. Bywa to zabawne, ale i groźne. Można się pośmiać w trakcie lektury, można się przerazić, upić czy nasprzątać, wziąć udział w wieczorze panieńskim czy pospacerować plażą. Niektóre sugestywne opisy wpływają na zmysły czytelnika, któremu nie tylko wyobraźnia działa, ale i węch, czasami śmierdzi. Autorka rozbudowała warstwę obyczajowo-społeczną i poruszyła bardzo ważny problem społeczny. Ukazała go realistycznie, momentami może się wydawać, że aż za bardzo, ale takie jest właśnie życie – pełne kolorów, także tych ciemnych. Co garść Garstek, to nie jedna. Garstków ci tutaj dostatek, a rodzina to podstawa. Magda robi za Sherlocka, jej kuzynka Monika za Watsona, wujek Marek to rasowy policjant, jego żona nauczycielka, babcia Maria to żywotna staruszka, która ma niecodzienne pomysły i realizuje swoje marzenia, a w międzyczasie prowadzi pensjonat, ciocia Tamara to artystka fotografik, która ma niezłe oko i ciągle tęskni, nie tylko za Magdą, którą wychowywała. I jest jeszcze jeden Garstka… także policjant… To nieżyjący ojciec Magdy. Pojawia się on tylko dla niej i rozmawiają o różnych sprawach. Ciekawa familia, która chowa kilka trupów w szafie. A one z czasem wyłażą same lub ktoś im otwiera drzwi. Jednego wręcz trzeba wyciągać siła, bo tak się zasiedział! Dlaczego? Bowiem Garstki trzymają swoje tajemnice blisko siebie i potrafią nimi żonglować. Niektóre czytelnik sam odgadnie przy wnikliwym czytaniu, inne mogą nieco zaskoczyć, ale w sumie nie ma ich tak wiele, jakby mógł sugerować tytuł książki. Znalazłaś to, czego szukałaś? Bohaterka znalazła, ja też, tylko że ja znacznie więcej. Niestety, wyłapałam kilka błędów językowych (np. „wypełzłam się zza kontuaru”), choć ogólnie do stylu nie mam zastrzeżeń, bo powieść sama się czytała. Znalazłam też jeden błąd ortograficzny. Tak już mam, że błędy obniżają wartość książki w moich oczach. Za to dla mnie plusem są nazwy własne wymyślone przez autorkę. Pensjonat „Mała Niedźwiedzica” kryje w sobie moc pod pozorem niewielkości. Jak wielką moc? O tym przekona się czytelnik w trakcie lektury, jedne scena wydaje się wręcz niewiarygodna, ale człowiek potrafi zebrać w sobie siły, gdy los go do tego zmusza. Sierżant Straszewicz straszył nie tylko nazwiskiem, ale przede wszystkim spojrzeniem, wyglądem i zawodowymi możliwościami. Nazwisko Garstka ma także metaforyczny wydźwięk. Dobrze rozłożyć problem na części składowe, by zobaczyć, który dokładnie fragment jest jego sednem. Trup na plaży i inne sekrety rodzinne to powieść niewielkich rozmiarów – kryminał z rozbudowanym tłem obyczajowo-społecznym, w którym nie tylko liczy się rozwiązanie zagadki kryminalnej i odkrycie sekretów Garstków, lecz także siła rodziny i chęć niesienia pomocy ludziom w potrzebie. To książka na jedno popołudnie, która zmusza do chwili refleksji, lecz nie jest pozbawiona lekkości i humoru. Emocji nie brakuje, kręcą się jak na karuzeli. Jestem ciekawa, co też autorka wymyśli dla Madzi w drugim tomie serii Garstki z Ustki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2018 o godz 13:21 Anonim dodał recenzję:
Główna bohaterka, Magda Garstka miała nie łatwe życie. Gdy miała 3lata, zmarła jej mama, a 10 lat później tata. Opiekowała się nią ciotka, gdyż babcia nie pojawiła się na rozprawie. Po zakończeniu studiów, Magda zostaje zaproszona do rodzinnego miasta Ustki. Kto ją zaprasza? Nikt inny jak babcia. Garstka postanawia skorzystać z propozycji, a przy okazji chce się dowiedzieć czemu babcia się nią nie zaopiekowała po śmierci rodziców. Podczas porannego spaceru po plaży, główna bohaterka znajduje trupa i dzwoni do wujka, który jest policjantem. Od tego wszystko się zaczyna, gdyż Magda jako córka policjanta, postanawia rozwiązać zagadkę kim jest trup, oraz dlaczego zginął, co wcale nie jest takie łatwe. . Książkę dosłownie pochłonęłam, przeczytałam ją bardzo szybko i na końcu nie wierzyłam, że już koniec. Bardzo wciągająca i cały czas coś się dzieje. Dużo zagadek nie tylko związanych ze znalezionym ciałem, ale również masa sekretów rodzinnych. Zdecydowanie polecam. Lekka, szybka i co najważniejsze przyjemna lektura ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-07-2018 o godz 08:22 Hanna Górna dodał recenzję:
Książka nawet wciągająca. Przygoda ze striptizerem zabawna. Niemniej jednak wolę Nikitę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2018 o godz 22:15 anonymous dodał recenzję:
Magdalena Garstka pochodzi z Ustki, jednak przez pewien czas studiowała w innym mieście. Powracajac do swoich rodzinnych stron wydarza sie coś nietypowego. Bowiem jednego bardzo wczesnego poranka Garstka odnajduje na plaży trupa. Magda nie jest przerażona, jest zaintrygowana. Telefonuje do wujka - policjanta, który po jakimś czasie przyjeżdża z całą obsadą śledczą. Sprawa denata trafia do Słupska, a tam cała sprawa toczy się bardzo wolno... A niemal stoi w miejscu. Młoda kobieta postanawia, zająć sie sprawą na własną rękę. I tutaj zaczyna nam się główna akcja :) Jako czytelnicy śledzimy losy głównej bohaterki, która odgrywa rolę detektywa amatora. Chwilami bywa nudno, wszystko toczy się wolno, brakuje zwrotów akcji, jednak mimo wszystko tę książkę chce się czytać i strony niemal same "lecą naprzód". Autorka książki używa bardzo lekkiego i przystępnego języka, ponadto chwilami potrafi rozbawić czytelnika. Mimo tego, że książka nie wywarła na mnie ogromnego wrażenia i mam wrażenie, że "kryminał" to dla niej za duże określenie. To jestem pewna tego, że sięgnę po inne książki pani Jadowskiej, głównie ze względu na to, że czytanie jej książek jest przyjemne, atmosfera w nich panująca jest sympatyczna i w niektórych momentach widać mądrość i dojrzałość pewnych słów. Tę książkę i kilka innych możecie znaleźć na portalu czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2018 o godz 12:23 Zakładki made by A. dodał recenzję:
Madzia Garstka to niepozorna dziewczyna z detektywistycznymi zapędami. Po latach wraca do ukochanej Ustki, by pomóc babci w prowadzeniu pensjonatu, a po godzinach dorabia w kawiarni. Pewnego ranka, nie mogąc spać, Magda wyrusza na plażę, gdzie spacerując znajduje zwłoki obijające się o pale. Czym prędzej dzwoni do wuja policjanta i czeka, zachodząc w głowę, co też mogło się stać. Detektywistyczne alter ego Madzi ujawnia się i podpowiada, że sprawa jest o wiele bardziej zawiła, niż na to wygląda. Analizując fakty postanawia na własną rękę rozwiązać sprawę śmierci nieznajomego mężczyzny. Na nieszczęście, denat okazuje się być zaginionym gościem pensjonatu, w którym pracuje nasza bohaterka. Czy Magda nie za bardzo naraża swoje życie biorąc się za sprawę, którą powinna zająć się policja? Czy rodzinne tajemnice wyjdą na jaw i czy mają związek ze śmiercią gościa pensjonatu? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź, czytając „Trupa na plaży…” Anety Jadowskiej. Magda Garstka to postać odważna, która uwielbia stawiać na swoim. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że chyba pomyliła się z powołaniem. Powinna, jak ojciec, zostać policjantką i badać zagadkowe zbrodnie. Nie do końca jednak pogodziła się z jego stratą, co czasem ujawnia się w najmniej odpowiednich sytuacjach i wpływa na jej zachowanie. Momentami, niestety, jej sposób bycia drażnił mnie, choć ostatecznie nie wpłynęło to na moją ocenę książki. Przede wszystkim, ze względu na fabułę, która okazała się bardzo wciągająca. Osobiście, uwielbiam zagadkowe historie z rodzinną tajemnicą w tle. „Trup na plaży…” to przyjemna i lekka książka, idealna do zabrania na letni wypad lub, tak po prostu, do poczytania przed snem. Zakończenie może Was zaskoczyć, bo właśnie tego oczekujemy od dobrej książki. Nie ukrywam, że liczę na kolejne spotkanie z Magdaleną Garstką i jej nietuzinkowym spojrzeniem na świat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2018 o godz 11:55 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
"Trup na plaży i inne sekrety rodzinne" to historia lekka, łatwa i niezwykle przyjemna. Kryminał z tego nietypowy, a wręcz bardziej obyczajowy, ale rozrywka za to przednia! Nie spodziewałam się po tej książce takiej dawki ciepła i humoru jednocześnie, a już w szczególności zaskoczyła mnie charyzmatyczna główna bohaterka, której nie da się nie lubić. Trochę jajcarsko, trochę na poważnie, czyli tak jak najbardziej lubię! Doskonały tytuł na lato i nie tylko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2018 o godz 19:45 Anonim dodał recenzję:
„Głowa do góry, co garść Garstek, to nie jedna.” Jak to jest przeczytać książkę doskonałą? Wspaniale, mówię Wam, wspaniale. Piszę tę recenzję kilkanaście sekund po odłożeniu książki na stolik, gdy w głowie rozbrzmiewają mi jeszcze wersy z ostatnich stron. Madzia Garstka to ten typ bohatera literackiego, którego po prostu się kocha, nie widzę innej opcji. Historia wypełniona humorem, rodzinną więzią, ale także wstrząsającymi wydarzeniami. Pełna nadziei, otulająca, bawiąca, jak i szkląca oczy. Tytułowy „Trup na plaży” ustępuje przestrzeni na rozwój akcji pod tytułem „i inne sekrety rodzinne”. Książka, ufff, nie jest przewidywalna, zaskakuje, zachęca do lektury, trzyma w delikatnym napięciu, a już na pewno w ogromnej ciekawości. Stosunkowo krótkie rozdziały działają bardzo na plus - czytanie idzie jak burza. Jeśli ktoś jeszcze się waha - to książka, która zasługuje na trzy razy TAK, bezapelacyjnie! Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2018 o godz 17:11 kendi dodał recenzję:
Trochę z rezerwą podeszłam do tej książki. Bo ani tytuł mnie nie zaintrygował ani okładka książki i jeszcze miejsce zdarzenia Ustka. Ale bardzo mile się rozczarowałam. Opisałabym tą książkę, jako czarną komedię z nutka kryminały. Jest to jak połączenie ulubionego filmu „nie lubię poniedziałków” z cudowna komedią Kac Vegas i wspomnień z wakacji, kiedy byłam dzieckiem i nad morzem wymyślałam, w co by się tu pobawić? „Intuicja to jest ten prymitywny rozum, który wyłapuje kontekst szybciej, niż kulturowy mózg zdąży przeanalizować dane” Madzia po wielu latach wraca do rodzinnego domu w Ustce. Ustka nasze rodzime miasto nad morzem – w sezonie letnim oblegane nagimi maluchami bawiącymi się w piasku i mnóstwem parawanów, przez, które ciężko ujrzeć morze. Czy w takim małym miasteczku może się coś dziać. No i się zdarzyło – Głowna bohaterka idąc pewnego dnia do pracy w wodzie widzi trupa i zaczyna się jej szpiegowska historia. Córka policjanta, która ma zacięcie detektywistyczne – postanawia sama poszukać mordercy, wkurzając przy tym miejscową policję;) Aby bardziej zagmatwać życie Madzi – musi ona przygotować wieczór panieński swojej siostry. Jej życiowe porady są niczym Foresta Gumpa. „Po pierwsze nigdy nie mieszaj drinków. Trzymaj się pierwszego wyboru, nawet, jeśli był głupi. Po drugie – nigdy nie pij shotów tequili w martwym ciągu, czyli jednego za drugim. Kiedy poczujesz ich skumulowanie uderzenie, będzie już za późno. Nie przypadkiem barmani nazywają to martwym ciągiem. Po trzecie, – jeśli zamierzasz lekceważyć pierwsze dwie zasady, zacznij imprezę od związania włosów. Przyjdzie moment, w którym mi podziękujesz. Ale zasady zasadami, a życie życiem – wiec nawet one nie uchroniły bohaterki przed kilkoma śmiesznymi wpadkami. Jest nawet i bójka i śledztwo, ale moim zdaniem to za mało by nazwać tą książkę thrillerem. Jest i wątek miłosny z nutką pikanterii. Czytając książkę, trochę się czułam jakbym oglądała film z lokowaniem produktu. Za dużo wychwalania słynnej sieciówki z kawą i ciastkami (nie to, żebym miała inne zdanie o tych wypiekach, bo sama je lubię). Miasto ustka bardzo fajnie opisane – tak że aż chce się spakować ręcznik, klapki i kostium i tam pojechać;) Jest to bardzo fajna książka na zbliżające się wakacje. Ciepła i lekka lektura w sam raz by zabrać ją do samolotu i na plażę. Każda rodzina ma swoje tajemnica, podobnie jak ta książka. Nie zdradzę wam wszystkiego, ale zachęcam do jej przeczytania. Ja do tej pory uśmiecham się na wspomnienie o niej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-04-2018 o godz 15:30 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
Magda Garstka po skończeniu studiów licencjackich przyjeżdża na kilka miesięcy do rodzinnej Ustki, z której wyjechała dziesięć lat wcześniej, po śmierci ojca. Znajduje pracę w kawiarni, pomaga babci w prowadzeniu niewielkiego pensjonatu, ale nie jest jej dane długo cieszyć się spokojem. Podczas jednego z porannych spacerów po plaży, Magda znajduje trupa, który okazuje się być jednym z gości pensjonatu. W jej żyłach płynie policyjna krew, dziewczyna postanawia więc na własną rękę odkryć tajemnicę śmierci mężczyzny. Okazuje się jednak, że to nie jedyny sekret, z jakim przyjdzie jej się zmierzyć - każda rodzina ma coś do ukrycia, nie inaczej jest z klanem Garstków. A prawda, podobnie jak zwłoki w morzu, zawsze wypływa na wierzch… “Trup na plaży…” to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej. Chociaż z innymi jej powieściami raczej tematycznie i gatunkowo mi nie po drodze, to jeśli powstanie kolejny tom przygód Magdy Garstki (na co wskazywałby napis na okładce: “Garstka z Ustki tom I”), to na pewno po niego sięgnę, bo zarówno główna bohaterka, jak i styl autorki, bardzo przypadły mi do gustu. Jeśli miałabym jednym słowem określić, do jakiego gatunku należy ta powieść, to miałabym problem. Nazwałabym ją raczej kryminałem obyczajowym z elementami komedii, bo stanowi idealną mieszankę literatury detektywistycznej z powieścią obyczajową, do tego suto okraszoną humorem. Z jednej strony nie jest to wymagająca lektura, ale z drugiej porusza też sporo istotnych, poważnych tematów, czego, szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, sięgając po ten tytuł. Największym atutem “Trupa na plaży” jest bez wątpienia postać Magdy - ta filigranowa, mierząca sobie zaledwie 150 cm wzrostu osóbka to prawdziwy wulkan. Mimo niepozornej powierzchowności, nie daje sobie w kaszę dmuchać i zazwyczaj potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji. Jest inteligentna, wygadana i obdarzona analitycznym umysłem, ale przy tym nie jest przesadnie wyidealizowana i daleko jej do stereotypowej Mary Sue. Poza Magdą poznajemy też spore grono innych, interesujących postaci, jak na przykład Monika - kuzynka Magdy, która pomaga jej w śledztwie; ich babcia, skrywająca w zanadrzu rodzinne sekrety; wuj Marek - prywatnie ciepły, misiowaty facet, służbowo - poważny sierżant Garstka; czy też podejrzliwy sierżant sztabowy Straszewicz i jego złowrogie wąsy. Autorka zręcznie manewruje między wątkiem kryminalnym a rodzinnym, wplatając pomiędzy nie także inne, aktualne i ważne tematy. Miejscami książka wydawała mi się przez to za bardzo upolityczniona, zwłaszcza, że z niektórymi poglądami autorki zdecydowanie się nie zgadzam, ale na szczęście były to bardziej wstawki niż szeroko rozwinięte rozważania. “Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” to świetnie napisana, wciągająca powieść i, poza kilkoma fragmentami, czytało mi się ją naprawdę dobrze. Polecam ją miłośnikom niekonwencjonalnych kryminałów, a także kobietom w każdym wieku, bo przede wszystkim z myślą o nich powstała ta książka. Choć porównanie do Joanny Chmielewskiej, które znajdziemy z tyłu okładki, wydaje mi się być trochę na wyrost, to jednak nie żałuję czasu poświęconego na tę lekturę i z czystym sumieniem mogę polecić ją innym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-04-2018 o godz 02:21 Kamila Ciechorska dodał recenzję:
Troszkę, jak te nieco starsze, ale bardzo dobre kryminały Chmielewskiej :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2018 o godz 20:27 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Dziś postanowiłam że nie będę pisać o fabule, a tylko o swoich odczuciach, bo już dawno nie byłam tak zaskoczona. Zamawiając Trupa byłam dość sceptycznie nastawiona co do treści, bo Aneta Jadowska kojarzy mi się z czymś bardziej ambitnym niż rozrywkowy kryminał. A wiecie, czasem ktoś silący się na lekkość ugładza temat i robi się zbyt łatwo. Czy moje zaskoczenie było pozytywne? Lato. Morze. Dokładniej Ustka. Magda Garstka wybiera się na poranny spacer plażą. A tu trup. Tak zaczyna się kryminał. Wydaje się banalne? Oprócz domniemanego morderstwa, odkryjemy niejedną tajemnice rodzinną, otrzemy się o świat sztuki, skosztujemy najlepszych usteckich krówek, odwiedzimy klub ze striptizem i popilnujemy jednorożców. Będzie przyjemnie, momentami refleksyjnie, a wszystko to utrzymane w zabawnej atmosferze wakacji. Historia Magdy Garstki jest nietuzinkowa, przezabawna, ale nie głupia czy infantylna. Dawno już nie śmiałam się tak jak przy opisach pilnowania jednorożców, które były tak cudownie ironiczne! Bardzo mi się podobał humor i sarkazm autorki, który w serii o Nikicie był raczej niedostrzegalny. Polecam wszystkim, którzy szukają książki lekkiej, ale nie głupiej i oderwanej od rzeczywistości. Idealna na słoneczne niedzielne popołudnie. PS. Drugi tom na szczęście "się pisze", bo ja potrzebuje więcej Garstków!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
31-03-2018 o godz 22:02 sulu_ dodał recenzję:
Wolę mocniejsze kryminały ale książkę przeczytałam z przyjemnością. Piękne pozytywne zakończenie. Idealna lektura w podróży, na wakacje - lekka, łatwa i przyjemna. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2018 o godz 15:21 jo dodał recenzję:
Moja recenzja zamieszczona przed chwilą wskazuje niewłaściwą liczbę gwiazdek, na co zresztą wskazuje treść recenzji - daję jedną gwiazdkę, bo mniej dać nie można
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2018 o godz 15:13 jo dodał recenzję:
Boleśnie przewidywalna - charaktery, schematy postępowania, opisy wnętrz. Opisy akcji nie trzymają w napięciu. Wątki potraktowane nader powierzchownie. Poprawna "politycznie" pod każdym względem. Wyobraźnia autorki nie sięga dalej niż obrazków z kolorowych czasopism. Mocno się zawiodłam. Szkoda czasu, pieniędzy też.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2018 o godz 18:08 Idę czytać dodał recenzję:
Marzą mi się wakacje. Mogą być nad morzem. W tamtym roku odwiedziłam Gdańsk, Sopot i Hel, a błogie lenistwo przedzielone zwiedzaniem fantastycznych miejsc było tym, czego było mi trzeba. W Ustce nie była od stu lat, ale to się zmieniło za sprawą "Trupa na plaży...". Książkę wzięłam z nadzieją na wakacyjną lekturę w środku zimy i powrót do ciepłych klimatów nadbałtyckich plaż. Magda Garstka za namową babci wraca do rodzinnej Ustki po 10 latach spędzonych w Łodzi. Szukająca pomysłu na życie dziewczyna, która w dzieciństwie straciła rodziców i była wychowywana przez ciocię Tamarę pomaga babci w prowadzeniu pensjonatu Wielka Niedźwiedzica i pracuje jako kelnerka w kawiarni Vincent. Podczas porannego spaceru nad brzegiem morza Magda znajduje trupa. Nieżywego. W wodzie. Po telefonie do wujka policjanta rozpoczyna się śledztwo w sprawie wyjaśnienia zagadkowej śmierci denata. Swoje śledztwo prowadzi policja, ale Magda wyczuwając, że idą zły tropem postanawia przeprowadzić własne. Śledzenie poczynań Garstki i powolne odkrywanie śladów to jedno. Jest jeszcze Babcia, właścicielka pensjonatu i skrywana rodzinna tajemnica. Czego dotyczy i jak bardzo była zaskakująca, to już wiem. Czas abyście i wy ją poznali. Aneta Jadowska postanowiła napisać kryminał i bardzo dobrze jej to wyszło. Nawet jeśli momentami akcja zwalniała, to nadal byliśmy nad morzem, na uroczych usteckich ulicach. Jedyne co mnie denerwowało to odrobinę infantylny język głównej bohaterki, ale to szczegół. "Trup na plaży..." zwiódł mnie sielską okładką i dobrze. Lubię takie niespodzianki. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2018 o godz 08:26 Marta Zagrajek dodał recenzję:
"Trupa na plaży" zamówiłam jak tylko dowiedziałam się, że Aneta Jadowska napisała kryminał. Do tej pory byłam fanką jej urban fantasy w wykonaniu Dory Wilk i okazjonalnie Witkacego. A ten trup przemawiał do mnie nie tylko byciem na plaży, ale i nieszczęsnymi krówkami usteckimi. Co się okazało w trakcie lektury? Dwie sprawy. Pierwsza: Aneta potrafi pisać nie tylko świetną fantastykę, lecz także dobry, lekki kryminał, który wymyka się prostemu zaszufladkowaniu. Druga: poczucie humoru nie zna gatunku literackiego. Tak jak seria o Dorze potrafiła wyciskać ze mnie uśmiech co ileś stron, tak i pierwszy tom usteckiego cyklu jest równie pocieszny. Aneta Jadowska umie tworzyć niesamowity klimat i ma poczucie humoru, którym potrafi zarażać czytelnika: "Zerknęłam na plażę po raz ostatni i napotkałam wzrok sierżanta sztabowego Straszewicza. Pod jego nieustępliwym spojrzeniem czułam się zgrabna jak czapla po trzech przejażdżkach na diabelskim młynie". Nawet product placement jest najwyższych lotów: "Szybko przetarłam stoliki przed kawiarnią i zebrałam puste szklanki, wciąż czując na sobie jego spojrzenie - zimne jak lód i przyjazne jak windykator z Providenta podczas trzeciej wizyty." Ale nie samym humorem człowiek żyje, zwłaszcza w kryminałach! "Trup na plaży" prezentuje tajemniczą zbrodnię, której świadkiem (przypadkowym oczywiście) jest Magda Garstka. Główna bohaterka tej powieści jest młodą dziewczyną, która nie do końca wie, co dalej ze swoim życiem. Nie miała łatwych początków, a obecnie jest w fazie zawieszenia między "jestem", a "chcę być". Czy pobyt u babci w Ustce pomoże jej rozwiać narastające wątpliwości? Zbrodnia jest, świadkowie są, praca policyjna jest. Aneta Jadowska funduje czytelnikowi jeszcze podróż w bardziej obyczajowe rejony. Relacje międzyludzkie są tutaj równie ważne, jak ów trup na plaży. Magda Garstka jako narrator powieści jest inteligentną dziewczyną, której refleksje udzielają się odbiorcy jej słów. Lekki i przyjemny kryminał z nutą autorefleksji oraz komizmem słownym i sytuacyjnym to najlepsze podsumowanie dla "Trupa na plaży" Anety Jadowskiej. "Po wielu latach życia na walizkach nie odnajdywała się w domowych rytuałach. "Zgubiłam gdzieś swoją sadzonkę domu", powtarzała ze smutkiem i mnie przepraszała, bo przecież młoda dziewczyna powinna mieć dom."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
24-02-2018 o godz 18:59 agatka641 dodał recenzję:
Nieskomplikowana pozycja o przygodach sympatycznej Magdy Garstki, która w Ustce znajduje trupa na plaży, który okazuje się mieć związek z babcią bohaterki i jej tajemnicami. Lektura łatwa, lekka i przyjemna, momentami zabawna, w sam raz na zimowe wieczory. Dla mnie jednak zbyt mało kryminału w kryminale. Ogólnie na plus, ale bez efektu "wow".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-02-2018 o godz 00:00 Wojtek Doktor dodał recenzję:
Ten kryminalny debiut Anety Jadowskiej oceniam bardzo dobrze. Widać, że książka jest napisana z niesamowitą pasją. Znajdziemy tu akcję, trochę humory, świetnie wykreowanych bohaterów i ciekawą fabułę, a to wszystko powoduje, że książka niesamowicie wciąga. Pojawia się w niej trup i rodzinne tajemnice, ale jest to też opowieść o życiu kobiet, które doświadczyły przemocy i mimo to nie mogą nic z tym zrobić. Mam nadzieję, że na tym jednym kryminale nie poprzestanie i będzie dalej tworzyć w tym temacie. Z czystym sumieniem polecam każdemu tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2018 o godz 02:05 KittyAilla dodał recenzję:
Kojarzycie Nikitę i Dorę? Zapomnijcie, bo teraz nadchodzi Garstka (Madzia), a pani Jadowska zupełnie zmienia styl! Narratorką jest właśnie Madzia, dwudziestotrzyletnia kobieta, która wraca do miejsca swojego dzieciństwa - Ustki. Ma ona zupełnie inną osobowość niż poprzednie wykreowane przez panią Anetę bohaterki, więc i styl narracji musiał być inny. Moje pierwsze spostrzeżenie - sto razy więcej humoru, co przy obranym gatunku wydawałoby się dziwne, gdyby nie to, że został on cudownie wpasowany w realia. Po drugie odniosłam wrażenie, że powieść jest bardziej swobodna. Jak jedna z czołowych polskich autorek fantasy poradziła sobie z kryminałem? Całkiem nieźle. Chociaż mam pewne wątpliwości czy to na pewno kryminał. Osobiście skłaniałabym się ku wersji humorystycznej powieści obyczajowej z wątkiem kryminalnym. Poza sprawą poznajemy rozlegle życie Magdy, jej rozterki, wątpliwości oraz życie jej rodziny. Tak naprawdę odniosłam wrażenie, że znalezienie trupa i dalsze obywatelskie śledztwo wynikało raczej z zainteresowań Mini-Garstki oraz stanowiło dopełnienie wątku związanego z babcią Garstką. Czy to przeszkadza? O dziwo, nie! Nie znoszę obyczajówek, nie zrozumcie mnie źle, ale rodzina Magdy to tak pozytywni i mili ludzie, że chyba każdy z ciekawością śledziłby ich losy. Poza tym w ten cały optymizm autorka wplotła poważny problem, jakim jest przemoc domowa. Akcja ma jeden minus, który mnie niezmiernie irytował - rozumiem, że wcześniej Magda bała się stawić czoło przysłowiowym trupom w szafie babci. Po przyjeździe seniorka rodziny Garstków powiedziała jednak, że będą musiały porozmawiać. I do tej rozmowy przez długi czas nie dochodzi, bo poza domem Madzia myśli sobie: "O zapytam o to babcię, jak wrócę, choć pewnie nie będzie chciała odpowiedzieć", a ostatecznie wraca i nie pyta bez żadnego uzasadnienia. Sama historia złożyła się pod koniec ładnie i spójnie, z całkiem zaskakującym zakończeniem i delikatnym zalążkiem romansu w tle. Madzia Garstka to metr pięćdziesiąt poczucia humoru oraz żyłki Sherlocka Holmesa. Poznajemy ją na wylot - opowiada nam o sobie, o dzieciństwie, o śmierci ojca oraz wychowaniu przez ciocię Tamarę. Polubiłam ją z marszu - nienawidzi biegać i kocha słodycze! Ponadto potrafi zachować zimną krew. Gdybym musiała zadzwonić po jedną książkową postać, gdybym potrzebowała pocieszenia, optymizmu i pomocy w rozwiązaniu problemu - zdecydowanie byłaby to Mini-Garstka! Co najlepsze, jej rodzina to same pozytywne osoby. Wujek policjant potrafiący oddzielić obowiązki zawodowe od powinności rodzinnych, do tego czuły i troskliwy. Zwariowana kuzynka Monika, która młodo wychodzi za mąż i w trakcie śledztwa przygotowuje się do ślubu. Babcia Garstka to postać nieco tajemnicza, ale zawsze gotowa pomóc wnuczkom. Kolejne wydarzenia pokazują tylko, że to kobieta o wielkim sercu! Będąc przy bohaterach, należałoby także wspomnieć o klimacie małego nadmorskiego miasteczka, gdzie miejscowi się znają, a turyści to oni. Najlepiej pokazuje to śledztwo Magdy, z którą mieszkańcy chętniej dzielą się wiadomościami. Mój ulubiony moment? Zdecydowanie ten, gdy Magda przyjmuje rolę obrońcy jednorożców, ale aby zrozumieć ten tytuł, musicie sami sięgnąć po powieść. To pani Aneta w zupełnie innym wydaniu. Czy gorszym? Według mnie nie, choć moją ulubienicą nadal pozostaje Dora. Jeśli macie ochotę na pełną humoru, ale poruszającą trudny temat rodzinną opowieść - koniecznie musicie zapoznać się z Trupem na plaży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2018 o godz 18:53 Malinka94 dodał recenzję:
Aneta Jadowska do tej pory kojarzyła mi się głównie z autorką fantastyki, jako twórczyni serii o Dorze Wilk czy Nikicie, czyli dziewczyny z Dzielnicy Cudów. Na tym moja wiedza się kończy, bo czytałam ledwie jedną książkę. Dlatego też, gdy miałam możliwość przeczytania powieści o innej fabule, o prawdziwym świecie, o kompletnie i całkowicie przeciętnej dziewczynie skorzystałam, bo zaciekawiło mnie jak pani Jadowska odnalazła się w takich klimatach. „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” rozpoczyna się od znalezienia rzeczonego trupa na plaży w Ustce przez Magdę Garstkę. Bohaterka wróciła w rodzinne strony z Łodzi, gdzie mieszkała z ciotką po skończeniu studiów licencjackich, a w Ustce znalazła pracę w pensjonacie babci i lokalnej kawiarence. Niezła sielanka, prawda? Wszystko zmienia się, kiedy pewnego poranka Magda dzwoni do wuja policjanta i oznajmia, że znalazła trupa. Denata. Nieboszczyka. A że dziewczyna ma ciągoty detektywistyczne to sama postanawia znaleźć sprawcę. Wciąga się coraz bardziej, szuka poszlak, czasem się gubi i trafia w ślepy zaułek, ale czy uda jej się rozwiązać zagadkę, kto chciał śmierci mężczyzny, który zatrzymał się w pensjonacie jej babci? Książka nie jest wybitnie dobra ani wybitnie zła, ale osoby, które chciałyby coś mocniejszego, klimaty które sprawiają, że włos się na głowie jeży to przeżyłyby rozczarowanie, bo nie znajdą tego czego szukają. Śledztwo prowadzone przez Garstkę jest lekkie, zabawne, czasem może tyci niedopracowane, ale jest przyjemną odskocznią od tych trudniejszych śledztw, jakie pojawiają się u innych autorów. Czytało mi się ją szybko, kilka razy uśmiechałam się do siebie, a już zwłaszcza z fragmentów o jednorożcach (kto przeczytał wie na pewno o co dokładnie chodzi). Zawiodłam się jednak na sam koniec, bo choć książka jest idealna na leniwe popołudnie, nie wymaga od nas zbyt wiele to myślałam, że choć pod koniec Magda znajdzie się w sytuacji takiej z przytupem! No niestety, sprawa rozwiązała się inaczej. Mam także pewien niedosyt, jeśli chodzi o postacie. Jest Magda, potem długo, długo nic, a następnie dopiero jest jej wujek, babcia, kuzynka…. Nie wspominając o chłopaku, którego poznała i ciotce z Łodzi, których wątki są trochę potraktowane po macoszemu, ale z racji tego, że jest to pierwszy tom to nie wymagam aż tak wiele. Prawdopodobnie się rozwinie dalej. Jeśli zaś chodzi o sekrety rodzinne trzymane w szafie… ten motyw był akurat ciekawy i szkoda, że nie poświęcono mu więcej czasu. A samo śledztwo, kto zabił tytułowego trupa… właściwie mogłoby go nie być. „Trup na plaży” nie jest może literaturą wysokich lotów, jednak, jeśli chcielibyście siąść z lekką książką, herbatką i kocykiem i zanurzyć się w niezobowiązującej historii to ta może okazać się idealna! Nie tylko dla fanów autorki, ale też dla tych, którzy chcą rozpocząć przygodę z Anetą Jadowską.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.