Zatruty ogród (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,39 zł

26,39 zł 39,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Marwood Alex Książki | okładka miękka
26,39 zł
asb nad tabami
Marwood Alex Książki | okładka miękka
26,39 zł
asb nad tabami
Marwood Alex Książki | okładka miękka
27,25 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Błyskotliwy thriller zainspirowany dramatycznymi doniesieniami z pierwszych stron gazet!

Zbiorowe samobójstwo stu członków odizolowanej od świata sekty czekającej na apokalipsę wstrząsa opinią publiczną. Nieliczni, którzy przetrwali masakrę, muszą nauczyć się żyć od nowa poza zamkniętą społecznością.

Tam, gdzie dorastała Romy, jeśli ktoś umarł, już nigdy więcej się o nim nie mówiło…

Romy, ocalała z masakry, wciąż z przestrachem ogląda się za siebie. Wpojono jej, że zewnętrzny świat jest niebezpieczny, przerażający i godny pogardy. Jednak Romy szybko uczy się życia na zewnątrz, „między Martwymi”. Jest w ciąży, musi więc być czujna i ostrożna, próbując odszukać swoich krewnych.

Delikatni. Niebezpieczni. Zabójczy.

Zniknięcie siostry, która jako nastolatka opuściła rodzinny dom, by dołączyć do sekty, położyło się cieniem na życiu Sarah. Gdy opieka społeczna kontaktuje się z nią, prosząc, by zajęła się dwójką nastolatków – rzekomo dziećmi jej nieżyjącej siostry, Sarah przyjmuje dziwne rodzeństwo pod swój dach. Ale czy może zaufać nastoletnim Eden i Ilo? Czy Sarah nie popełnia błędu?

Co naprawdę zdarzyło się na farmie? Jaki los czeka ocalałych członków sekty? Co grozi nienarodzonemu dziecku Romy? Czy przywódcy sekty przeżyli i z ukrycia śledzą poczynania niedawnych wyznawców?

"Niezwykły thriller psychologiczny, który jest jeszcze mocniejszy niż "Dziewczyny, które zabiły Chloe" i jeszcze mroczniejszy niż "Zabójca z sąsiedztwa", który zapewnił Marwood Nagrodę Macavity".
Booklist

"Świetny research, dozowanie napięcia, rosnące poczucie niepokoju i mrożąca krew w żyłach fabuła – to wszystko składa się na najlepszy gatunek thrillera psychologicznego".
"The Guardian"

"Pożarłam "Trujący ogród"… Zachwycająca i świetnie skonstruowana książka, bez wątpienia jest na szczycie imponujących osiągnięć Marwood".
Jojo Moyes

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zatruty ogród
Seria: Thriller psychologiczny
Autor: Marwood Alex
Tłumaczenie: Dobrzańska Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-04-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34612743
 
średnia 4,1
5
52
4
30
3
20
2
8
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
53 recenzje
5/5
21-04-2020 o godz 19:57 Anonim dodał recenzję:
„Wszyscy są nikim. Każdy jest kimś”. Nie znam wcześniejszej twórczości Alex Marwood. Przyznam jednak, że nasze pierwsze spotkanie należało do interesujących i klimatycznych. Nastrój grozy, strachu, przerażenia i izolacja ludzi w zamkniętym terenie zawsze przyprawia o dreszcze, zawsze sprzyja powstawaniu niezależnych i spiskowych teorii, dlaczego tak się dzieje, dlaczego takie sytuacje w ogóle mają miejsce. Zawsze jest wytłumaczalna przyczyna każdego zachowania, niekoniecznie dla nas zrozumiała. A im ona bardziej dziwna i niecodzienna, tym wyzwala w nas ciekawość i większe zainteresowanie. Uczestnicy Arki żyją w odosobnieniu od reszty społeczeństwa. Kierują się swoimi prawami, żyją według własnych zasad współżycia społecznego. Na czele wspólnoty stoi ten jedyny, przywódca Lucien. Wszyscy są mu posłuszni i pokornie przyjmują jego wolę. Każdy ma określoną rolę do odegrania w tej dziwnej strukturze, wyznaczoną przez Luciena. Pewnego dnia członkowie wspólnoty – w przekonaniu, że to nadszedł już koniec - popełniają zbiorowe samobójstwo. Tylko kilka osób przeżywa, w tym Romy i jej rodzeństwo. Po opuszczeniu wspólnoty nie potrafią się przystosować do życia w społeczeństwie, nie wiedzą co to telefon, jak smakują potrawy czy jak należy się zachować w określonych sytuacjach. Dziwnie się czują, są wyobcowani i z wielkim dystansem traktowani przez otoczenie – ludzi ze Świata Martwych, gdyż tak określają życie, które się toczy na zewnątrz, za murami Plas Golau. Wkrótce poznają swoją ciotkę Sarah, która stara się im pomóc w przystosowaniu do „normalnego” życia. Ale mają też określony cel. Cel, który nam się wydaje niezrozumiały. Czy zrealizują swoje zamierzenia? Czy będą potrafili się zaklimatyzować w nowym społeczeństwie? Ale co dalej? Spróbujcie na chwilę zamknąć oczy, oddychać spokojnie i miarowo i przenieść się w świecie wyobraźni do Plas Golau. Jak się czujecie? Czy odpowiada wam tutejsza atmosfera? Czy jesteście zadowoleni, przecież nie musicie się martwić o codzienne i przyziemne rzeczy … Zatruty ogród zabiera nas w podróż w czasie, do nieznanej nam rzeczywistości, gdzie miłość rządzi się swoimi prawami, gdzie każda kobieta marzy o tym, aby wydać na świat tego Jedynego. Cieszą się, jeżeli tylko przywódca zwróci na nich uwagę i pozwoli się namaścić. Pełnia szczęścia i zadowolenia. Ale trzeba mieć świadomość, że oni nie znają innego życia, nie wiedzą, że może być inaczej, lepiej, ale i ciekawiej. Ale zdecydowanie warto choć na chwilę oderwać się od szarej codzienności, wyobrazić sobie świat ułożony według innych zasad, gdzie wszystko jest wspólne i nie trzeba się martwić o swoje dobra materialne. Takie naturalne wyzwolenie od balastu materializmu i ciągłej pogoni za czymś nowym, zaspokajającym nasze coraz bardziej wydumane zachciewanki. To historia o zniewoleniu i podporządkowaniu jednostki, o pozbawieniu jej podstawowych praw i przywilejów. Pokazuje, że liczy się dobro wspólne i to nadrzędny cel wspólnoty. Osoby chwiejne i nie mające do końca swoich przekonań są łatwym celem do manipulacji i osaczenia. Ciemną masą się lepiej steruje, jest bardziej podatna na nowe teorie i sugestie. A wtedy jeden szalony przywódca może decydować o losie innych. Ludzie ludziom zgotowali piekło na ziemi. Obiecany raj przeistoczył się w piekielne udręki i psychiczne tortury. Cała filozofia założycieli Arki i ich dewiza jest znakomicie uchwycone w cytacie: „Ogród jest jak społeczeństwo – mawia Ojciec. - Niewyrywane chwasty zduszą pożyteczne rośliny i i ukradną im substancje potrzebne do życia. Musimy być czujni. Złe myśli, złe pomysły i źli ludzie, wszystko to zagraża naszemu przetrwaniu”. Akcja powieści od początku toczy się spokojnym i umiarkowanym tempem. Raczej nie zafunduje nam autorka szalonych zwrotów akcji, niespodziewanych i zaskakujących sytuacji. Cała fabuła się rozwija powoli, w zasadzie toczy się tak, jak życie wewnątrz tej wspólnoty. Ten marazm i spokój, często wydobywająca się spośród stronic książki cisza działają uspokajająco i pozwalają na chwile refleksji, chwile zadumy i zastanowienia się, czy dzisiaj takie sekty mają rację bytu? Czy dziś ludzie pozwoliliby się tak zniewolić i pozbawić marzeń i ideałów? Wszystko możliwe i zależy od podatności ludzi na głoszenie dziwnych prawd przez innych. Chociaż cały czas emocje trzymałam na wodzy, to jednak mnie ta powieść bardzo poruszyła, trochę zasmuciła, ale i zaciekawiła. Nie mogłam się wyzwolić z pęt zniewolenia i transu, w jakie wpadłam podczas tej lektury. Ten mistrzowski thriller od początku siał grozę i strach, napięcie falowało wokół mnie z coraz większą i coraz bardziej nieposkromioną energią. Z czystym sumieniem przyznaję, że Zatruty ogród to najlepsza powieść na obecne czasy izolacji i chwilowego spowolnienia. Biorąc sobie do serca panujące zakazy i nakazy warto się spokojnie rozsiąść w wygodnym fotelu i przeżyć razem z bohaterami ten ból, rozpacz i smutek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-05-2020 o godz 03:32 Northman1984 dodał recenzję:
Sekta nie zapomina. „Zatruty ogród” zaczyna się jak u Hitchcocka – od trzęsienia ziemi ;) Za takowe bowiem należy uznać zbiorowe samobójstwo stu członków odizolowanej od świata sekty czekającej na apokalipsę. Zgodnie z obowiązującą u Hitchcocka zasadą potem napięcie powinno tylko wzrastać… W „Zatrutym ogrodzie” do pewnego stopnia tak się dzieje, jednak… od Alex Marwood chyba nie oczekiwaliśmy tego, co ostatecznie tutaj dostajemy. I w pewnym stopniu wydaje mi się, że od tej akurat autorki należałoby chyba oczekiwać nieco więcej. Głównymi bohaterkami książki są kobiety. Romy to jedna z ocalałych. Sekta nie zdołała odebrać jej życia, za co dziewczyna powinna być wdzięczna. Jednak ewidentny zespół stresu pourazowego oraz ciągły lęk o swoje nienarodzone dziecko sprawiają, że Romy nie bardzo jest w stanie docenić swoją drugą szansę od losu. Kolejna bohaterka to Sarah – przepełniona smutkiem pracownica szkoły, do której zgłasza się opieka społeczna, albowiem jej zbiegła do sekty (i uznana za martwą) siostra pozostawiła po sobie nastoletnich synów, nad którymi ktoś musi przejąć opiekę. Sarah jest ich najbliższą krewną. Eden i Ilo są jednak nieco dziwni… Czy to aby na pewno tylko niegroźni nastolatkowie? W toku czytania na jaw wychodzi wiele faktów i powiązań, które nieuchronnie kierują ku sobie kroki głównych bohaterek. Fabuła jednak nie jest wcale taka oczywista, albowiem dając odpowiedzi na część pytań tworzy przy okazji kolejne… Zwłaszcza te dotyczące złowieszczej sekty. Czy jej przywódcy rzeczywiście nie żyją? A może śledzą z ukrycia poczynania ocalałych i szykują im niewyobrażalnie okrutną zemstę? Warto poznać odpowiedzi na te pytania! Warstwa psychologiczna książki jest świetna – to muszę przyznać. Dobrze skonstruowane postacie, głębia ich charakterów, ścigająca wszystkich razem i każdego z osobna przeszłość – to wszystko tutaj jest. Sporo dobrego robi także książce ciężki, mroczny i pełen poczucia zagrożenia klimat powieści. Momentami jest on tak gęsty, że można by go kroić nożem (!). To zdecydowanie najmocniejsze punkty książki. Gdzie więc minusy? Wspomniałem bowiem, że po Alex Marwood należałoby oczekiwać więcej… No cóż… Przede wszystkim można się tutaj doczepić tego, że w książce w zasadzie brak jest jakichś spektakularnych zwrotów akcji. Twistów fabularnych po prostu się tu nie uświadczy… Można więc śmiało powiedzieć, że thrillera w thrillerze jest tutaj nieco za mało. Fabuła przypomina raczej trwanie w nieustannym poczucie zagrożenia i oczekiwania na to, że ktoś złapie głównych bohaterów za gardła – oraz na to, czy się to temu komuś uda lub nie… To zdecydowanie coś innego niż to, do czego Marwood przyzwyczaiła nas w fenomenalnych „Dziewczynach, które zabiły Chloe”, czy też w „Zabójcy z sąsiedztwa”. Tak więc książka z sposób nieuchronny budzi kontrowersje, nie jest to bowiem coś stricte w stylu Marwood. „Zatruty ogród”, z racji poruszanej tematyki, przypomina raczej coś w stylu powieści Mariette Lindstein. Od razu przy tej okazji zaświeca się też w głowie alarmowa lampka z pytaniem, czy aby Marwood nie kopiuje w jakimś stopniu Lindstein… Szczerze? W jakimś stopniu to niestety JEST powtórzenie… Czy jednak dało się tego uniknąć? Nie sądzę. Wchodząc na temat sekt pewne schematy trzeba niestety powielić. Zdeklarowani fani Alex Marwood (do których się zaliczam) mogą mieć problem z tą książką. Pytanie zasadnicze dotyczy w związku z tym tego, do jakiego stopnia przyzwyczailiśmy się do dotychczasowego stylu pisarki. Jeśli przywiązanie to jest mocne – „Zatruty ogród” może się Wam nie spodobać… Jeśli jednak jesteście choć trochę otwarci na nowe pomysły kogoś, kogo pisarski styl wydawałoby się znacie na wylot, wtedy ta książka ma u Was szansę. Osobiście polecam sprawdzić w praktyce, która z powyższych opcji okaże się Wam bliższa :) Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki. https://cosnapolce.blogspot.com/2020/05/zatruty-ogrod-alex-marwood.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-04-2020 o godz 09:05 Zuzanna P. dodał recenzję:
Książki Alex Marwood mają zarówno wielu zwolenników jak i krytyków. Nie znając jeszcze twórczości autorki zdecydowałam się sięgnąć w ciemno po jej najnowszą powieść pt. "Zatruty ogród" i dołączyć do grona jednej lub drugiej grupy. Po lekturze mogę stwierdzić, że nie zaliczyłabym się do żadnej z nich, bo książka ani mi się podobała, ani nie podobała... Zaczynając od plusów miło mnie zaskoczył sam pomysł na fabułę, bo nie spotkałam się dotąd z podobną historią. Z ciekawością odkrywałam zupełnie inny, nieco mroczny choć pozornie idealny i piękny świat sekty. Takie tematy nigdy nie były mi bliskie, więc wprowadzenie do - mimo że fikcyjnej - Wspólnoty i przybliżenie zasad jej działania było dla mnie czymś nowym, nieco przerażającym, ale też otwierającym oczy na wiele realnych aspektów związanych z działaniem sekt i postępowaniem ich członków. To jak ci ludzie mają ukierunkowane myślenie, to, że często nie znają prawdziwego świata zamknięci wewnątrz swojej grupy na pewno wzbudza lekki niepokój. Bohaterów ciężko oceniać, trudno powiedzieć o kimś kto od najmłodszych lat życia czy nawet od urodzenia przebywał w sekcie, że jest dobrym lub złym człowiekiem. Tym ludziom zostało coś wpojone do głowy i nie rozumieją, że może być inaczej, że zabijanie jest złe, że pewne rzeczy nie istnieją a pewne się nie wydarzą. Ciężko tłumaczyć zachowanie bohaterów wynikające z ich wiary - jedynej i prawdziwej w ich przekonaniu, bo innej nie było im dane poznać. Wierzą w to, czego nauczyli się od swojego Ojca, w to co zostało im narzucone. Świat Martwych, czyli nasz świat, świat zwykłych ludzi, jest dla nich niezrozumiały i niewłaściwy. Czułam jedynie żal z powodu nieświadomości bohaterów i z tego, że pewne ich działania tak naprawdę idą na marne, a oni nawet nie zdają sobie z tego sprawy... Mimo tego, że zaciekawił mnie pomysł na fabułę a sama historia dała trochę do myślenia, książkę czytałam dość długo, bo nie potrafiłam się w nią wciągnąć na tyle, by tak często jej nie odkładać. Kiedy teraźniejszość miesza się z przeszłością, fabuła ciągnie się na przestrzeni kilkunastu lat a narratorkami są dwie różne bohaterki i w dodatku sam typ narracji się zmienia, naprawdę dość łatwo pokusić się o odłożenie książki na bok. Nie wiem, czy to normalny zabieg u autorki wynikający z jej stylu, czy po prostu było to konieczne na potrzeby książki? Bardzo lubię kiedy autor urywa rozdział w pełnym napięcia momencie, tak że czytelnik od razu chce zacząć następny. Tu autorka tego nie zastosowała, ale też nie było takich przełomowych, emocjonujących momentów, w których warto by urwać akcję. Niezbyt zainteresowało mnie to do czego zmierza postępowanie Romy po masowym samobójstwie członków sekty, czy na pewno było to samobójstwo i dlaczego kobieta jednych zabija a innych oszczędza - wiele z tych kwestii można trafnie przewidzieć w trakcie lektury, ale praktycznie nie wzbudza to zbyt wielu emocji i nie szokuje. Samo zakończenie też nie powaliło mnie na kolana, było po prostu zwyczajne, takie jak właściwie cała książka... Podsumowując, "Zatruty ogród" nie jest książką, która spędza sen z powiek i trzyma w nieustannym napięciu. Sama idea fabuły jest dość ciekawa i zmusza do refleksji, ale te nadchodzą już po lekturze, kiedy można podsumować całą historię. Najpierw jednak trzeba przez nią przebrnąć a droga do finału jest dość wyboista - taka była w moim przypadku - i nie zawsze miałam ochotę kontynuować tę podróż. Nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowana, bo niczego od tej książki nie oczekiwałam, ale nie mogę też powiedzieć, że jestem zadowolona. Dla mnie ten tytuł okazał się przeciętny, nie porwał mnie, nie wzbudził większych emocji, ale z pewnością otworzył oczy na niektóre sprawy, pokazał coś nowego i skłonił do refleksji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2020 o godz 21:33 kiiki.books dodał recenzję:
Zbiorowe samobójstwo. Zginęła ponad setka osób. Żyli odizolowani od świata. Przygotowywali się na apokalipsę. Śmierć sekty wstrząsnęła światem. Tylko nieliczni przetrwali. Teraz muszą nauczyć się żyć w zupełnie nowym świecie. Nie należy to do najłatwiejszych zadań, większość z nich nie widziało nigdy świata po za murami, którymi byli otoczeni od lat. Romy ocalała, a strach towarzyszy jej każdego dnia. Wpojono jej, że zewnętrzny świat jest niebezpieczny, przerażający, a ludzie są jeszcze gorsi. Jednak, mimo wszystko, dziewczyna bardzo szybko uczy się życia „między Martwymi”. Oprócz Romy, mamy okazję poznać Sarah, jej ciotkę, która na codzień pracuje w administracji szkoły. Zniknięcie siostry przed laty, która wraz z małym dzieckiem dołączyła do sekty, odcisnęło piętno na jej psychice. Pewnego dnia, opieka społeczna kontaktuje się z nią, prosząc, aby zajęła się dziećmi jej nieżyjącej siostry. Czy może zaufać nastolatkom? Czy Sarah nie popełniła błędu? Co tak naprawdę wydarzyło się na farmie i jaki los czeka ocalałych? Tego musicie dowiedzieć się sami, ale uwierzcie mi, naprawdę warto. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale na pewno nie ostatnie. Świetny psychologiczny thriller, z mroczną i mocną fabułą. Książkę czyta się w tempie ekspresowym. Akcja wciąga już od pierwszych stron, a wraz z kolejnymi rozdziałami chcemy więcej i więcej. Dzięki Alex Marwood możemy zobaczyć jak wyglądało życie w sekcie, co, nie ukrywam, mroziło mi krew w żyłach. Ich codzienność, rytuały, zasady... U mnie to wywoływało cały wachlarz emocji. Zaczynając od obrzydzenia kończąc na przerażeniu. Ci wszyscy ludzie, żyli w całkowicie innym świecie! Ktoś umierał? Trzeba było o nim od razu zapomnieć! Rozmnażali się między sobą, tylko jeżeli wielki przywódca na to pozwolił. Robili zapasy, trenowali, bo nachodzi apokalipsa i muszą być gotowi! Ludzi z zewnątrz nazywali „martwymi” bo oni nie przetrwają! Porostu całkowita paranoja, już na samą myśl krew się we mnie gotuje i jestem po prostu wściekła. Wściekła, bo takie rzeczy się dzieją, na całym świecie, bo mnie to po prostu przeraża. Z jaką łatwością Ci wszyscy ludzie ulegli manipulacji ze strony przywódcy, jak ślepo za nim podążali i we wszystko wierzyli. Dla mnie to jest po prostu niepojęte. Czas akcji jest przeplatany. Jesteśmy raz w teraźniejszości śledząc losy Sarah, Romy i jej rodzeństwa, a w między czasie wnikamy do wnętrza sekty, gdzie mamy okazję między innymi spojrzeć na to wszystko oczami siostry Sarah, Somer. Co do samej Sarah trochę mnie irytowała, jej zachowanie i sposób myślenia... No nie wiem, wydała mi się strasznie naiwna. Zakończenie mnie całkowicie zaskoczyło. Spodziewałam się jakiś głębszych wyjaśnień, rozwiązania zagadki... Poczułam strasznie duży niedosyt, jednak w jakimś stopniu epilog mnie usatysfakcjonował. Mi książka bardzo się podobała, odkryłam w sobie zamiłowanie do tej autorki i na pewno w niedługim czasie chętnie sięgnę po inne jej powieści. Polecam! 💜
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 07:17 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Uzurpator jest uzurpatorem tylko wtedy, gdy zawiedzie." Thriller inny niż wszystkie, wyróżnia się ciekawym pomysłem i atrakcyjnym przedstawieniem. Tu nie tylko trzeba się podskórnie bać, ale również myśleć perspektywicznie, wyprzedzać zdarzenia, nie dać się zwieść pozorom, odczytywać subtelne znaki, docierać do prawdy skrywanej za wieloma warstwami. Autorka fantastycznie tworzy rozległe pozory, zgrabnie kształtuje pierwszy plan, intryguje w drugim, zaciekawia w trzecim, a przy tym barwnie opisuje mroczne tło i daje wyczuć coś przyczajonego, co dopiero po długim czasie zaczyna uchylać rąbka tajemnicy, trudnej do weryfikacji, niejednoznacznej w wymowie, złożonej z zawikłanych osobowości. Jesteśmy przekonani, że wiemy dokąd zmierza opowieść, lecz po jakimś czasie tracimy słuszność podejrzeń, orientujemy się, że bazowaliśmy na błędnych założeniach. A to mega wciąga, uruchamia wyobraźnię i podgrzewa napięcie. I na koniec zdumiewający obrót spraw, wymykający się życiowej trzeźwości i racjonalności, zaskoczenie dopada w pełnej krasie. Nie podejrzewałam, że autorka zdecyduje się w ten sposób podsumować przygodę czytelniczą, najpierw pojawiło się niedowierzanie i powątpiewanie, że to słuszny koncept, ale po chwili doszło zrozumienie, a za nim akceptacja. Nie jest łatwo wyłapać ostateczny zarys historii, dopiero po fakcie, podsuwane wskazówki wydają się oczywiste. Rewelacyjnie bawiłam się z książką, intrygująco poddałam grze przeczuć, rozwiązywaniu detektywistycznej zagadki, odkrywaniu kart bohaterów. Postaci odmalowano przekonująco, doskonale odbierało się, że są złożonymi charakterami, choć zabrakło wyrazistości, to jednak właśnie o to chodziło, aby zamazać pewne cechy, sprawić, aby stały się dwuznaczne. Na minus, drażniły drobne nielogiczności w zderzeniu dwóch światów, prawdziwego życia i życia w sekcie, całkowity brak znajomości fundamentalnych aspektów współczesności i zarazem niezłe rozeznanie w zagadnieniach spoza zamkniętej sfery grupy wyznaniowej. Odosobniona farma w Walii, życie całkowicie poza cywilizacją, obłęd w szaleństwie przygotowań do apokalipsy, cudowne boskie naznaczenie wybrańców. I nagle zadziwiające samobójstwo członków sekty, niewyjaśniony motyw zbiorowej histerii i rezygnacji. Z dorosłych osób przeżywa tylko Romy, młoda kobieta, która wydaje się nic nie pamiętać z tragedii. Szybko przekonujemy się, że celowo zataja wiele informacji, zatem natychmiast zastanawiamy się, czemu ma to służyć. Wśród ocalonych jest jej rodzeństwo, siostra i brat, których wymagającym wychowaniem i trudnym przystosowaniem do życia w społeczeństwie zajmuje się dopiero poznana ciocia. Podążając za rozwikłaniem jednego sekretu, trafiamy na drugi, a ten z kolei doprowadza do kolejnych. Przeszłość determinuje obecne decyzje, ich wypełnienie przybiera osobliwe barwy, zaś uległość i ubezwłasnowolnienie prowadzą do destrukcji osobowości. Jak zatem walczyć w imię przetrwania? Bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-07-2020 o godz 21:56 Caroline Livre dodał recenzję:
KATASTROFA NADCIĄGA W wyniku nieznanej katastrofy umiera większość członków sekty. Teraz Ci, którzy ocaleli, muszą odnaleźć się w normalnym życiu. W miejscu, w którym według przywódców sekty na każdym kroku czyhają zagrożenia, i z ludźmi, którym nie przewidziano nic lepszego niż rychłą apokalipsę. Dwudziestoletnia Romy po omacku próbuje poznać nowy świat i powoli uczy się w nim funkcjonować. Pojawia się jednak pytanie – czy jest w stanie odciąć się na zawsze od tego, czego nauczyła ją sekta, którą traktowała jak rodzinę? Czy potrafi porzucić balast ich przekonań i wartości? Jak już wspominałam we wstępie – ta książka to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Sekta i życie w niej to wręcz idealny materiał na dobry thriller, który nie tak łatwo zepsuć. Szkoda tylko, że przykład „Zatrutego ogrodu” pokazuje, że niestety wciąż to możliwe. Mam dziwne wrażenie, że w tej powieści zupełnie nic do siebie nie pasuje. I takie samo wrażenie miałam już od pierwszych stron, jednak łudziłam się, że w miarę rozwoju akcji coś się zmieni. Jak mówią „nadzieja matką głupich”… Według mnie w tej powieści brakuje przede wszystkim wyraźnego kierunku, bo przez większą część fabuły zastanawiałam się, o co właściwie tutaj chodzi. W zamian za to mamy niepasujące do siebie wydarzenia, chaos i bałagan. Życie w sekcie przypominające chwilami obóz pracy jest może być lepiej opisane, jednak wciąż brakowało mi w nim czegoś trudnego do zidentyfikowania. Tak samo nie polubiłyśmy się z główną bohaterką. Potrafię sobie wyobrazić, że zmiana sposobu myślenia po 20 latach spędzonych w tak specyficznym miejscu, jakim jest sekta, może okazać się niemożliwa. A jednak w przypadku Romy chciałoby się chwilami krzyknąć „hej, dziewczyno, pomyśl”, chciałoby się skłonić ją do działania, bo ta, choć była świadkiem wielu nadużyć w swojej „rodzinie”, wciąż nie potrafiła wysnuć z nich wniosków. Ale zdaję sobie sprawę, że wymagam od niej być może zbyt wiele, skoro to sekta od najmłodszych lat uczyła ją myśleć i wpierała jej swoje wierzenia, tworząc z niej podatną na wpływy marionetkę. „Ogród jest jak społeczeństwo – mawia Ojciec. – Niewyrywane chwasty zduszą pożyteczne rośliny i ukradną im substancje potrzebne do życia. Musimy być czujni. Złe myśli, złe pomysły i źli ludzie, wszystko to zagraża naszemu przetrwaniu.” Wydawałoby się, że coś chwilami tak tragicznego, jak życie w sekcie opisanej w powieści, powinno wywoływać emocje. Nic bardziej mylnego. Nie mam pojęcia dlaczego, ale akurat w stosunku do tej książki pozostałam zupełnie niewzruszona, obojętna. Nie odczuwałam żadnego napięcia, strachu czy grozy. Jeśli już to bardziej nudę czy irytację ze względu na to, że zmarnowano tak dobry potencjał na książkę. „Zatruty ogród” to moje pierwsze spotkanie z Alex Marwood, które dość mocno mnie rozczarowało. Kolejna powieść autorki czeka na mojej półce, ale póki co nie planuję po nią sięgać. www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-04-2020 o godz 13:12 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Nieprzyjemny zapach zwraca uwagę mieszkańców sąsiadujących z terenem sekty. Po otwarciu bram oczom policjantów ukazują się stosy ciał. Co tam się wydarzyło? I dlaczego część wyznawców ocalała? Wszystkie dotychczasowe powieści Alex Marwood zauroczyły mnie za sprawą pełnej napięcia atmosfery i mrocznego klimatu. Podczas lektury czułam, że na czytanych stronach czai się zło, a im dalej zabrnę, tym mocniej poczuję jego działanie. Odczucia wobec najnowszej książki są bardzo podobne. Napięcie narasta stopniowo, nie pozwalając czytelnikowi poczuć się zbyt pewnie. Choć można by pomyśleć, że niewiele się dzieje, a momentami akcja za bardzo zwalnia, to jednak uczucie niepokoju towarzyszy przez cały czas. Takie emocje w dużej mierze pojawiają się za sprawą wyboru tematu. Tym razem Marwood zdecydowała się bowiem zbudować fabułę powieści korzystając z kwestii związanych z funkcjonowaniem sekt. Taki temat stanowi w moim odczuciu dość duże wyzwanie, bowiem czytelnik stawia autorowi konkretne wymagania. Ja sama miałam wygórowane oczekiwania, z którymi rozpoczęłam tę lekturę. Temat ten ma bowiem duży potencjał i byłoby mi bardzo przykro, gdyby autorce nie udało się go wykorzystać. Marwood przedstawiła te kwestie w sposób całkiem interesujący. Fragmenty skupiające się na działaniu dziwacznego stowarzyszenia były dla mnie bardziej interesujące, niż bieżące wydarzenia. Pokazywano je niespiesznie, uwzględniając upływ czasu, który ukazał zmiany jakie zaszły w organizacji i zachowaniu ludzi. Miejsce będące dla nich rajem, powoli zamieniło się w zatruty ogród, pokryty ciałami wyznawców. Jak do tego doszło? Co tam się wydarzyło? Żeby znaleźć odpowiedź na swoje pytania, musimy cierpliwie czekać do samego końca. Bardzo podobało mi się również przybliżenie postaci poszczególnych bohaterów, szczególnie tych, którzy ocaleli z tragedii. Autorce udało się wiarygodnie i autentycznie przedstawić zachowanie człowieka żyjącego wiele lat w zamknięciu i opierającego się na wpojonych mu założeniach. Ciekawie było obserwować, jak ci ludzi próbują odnaleźć swoje miejsce, jak kiepsko podejmują decyzje, ale też jak subtelnie manipulują i dyskretnie czerpią korzyści z zaistniałej sytuacji. Książkę czytało się dobrze dzięki narracji, łączącej bieżące wydarzenia z retrospekcjami z zatrutego ogrodu. Takie ukazanie fabuły sprawia, że staje się ona bardziej interesująca. Choć szczerze przyznam, że mimo to momentami czułam się nieco tą książką znudzona, zwłaszcza w pierwszej części, gdzie dzieje się o wiele mniej. Być może podeszłabym do tej powieści inaczej, gdyby nie rekomendacje obiecujące najlepszy thriller wszech czasów? „Zatruty ogród” to interesująca powieść, w której można się zaczytać. I jest to książka dobra. Mimo że mnie bardziej podobały się wcześniejsze tytuły autorki, to uważam, że warto wyrobić sobie swoją opinię, wszystko jest bowiem kwestią czytelniczych upodobań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2020 o godz 13:44 Julita Serafinko dodał recenzję:
📕 ZATRUTY OGRÓD autorstwa Alex Marwood to coś dla fanów literatury kryminalnej, thrillera czy sensacji. Autorka moim zdaniem daje nam dobrą historię, która wciąga już od pierwszych stron. Poznajemy tutaj losy rodzeństwa: Romy, Ilo i Eden. Siostrzeńców naszej bohaterki Sarah. Dzieci zostały znalezione na farmie, gdzie dokonano masowego samobójstwa – 150 osób. Jak się okazało była to sekta. Sarah nie mając pojęcia o wychowywaniu dzieci postanawia wziąć ich pod swoją opiekę aby nie mieć wyrzutów sumienia przed zmarłą siostrą. Nie jest to proste zadanie, gdyż świat z którym ona żyje jest poniekąd obcy dla dzieci. Mają o nim pojęcie, gdyż w sekcie – Arce uczyły się o tym jak żyją i co jest ważne dla Martwych – tak nazywali społeczeństwo spoza swojej sekty, ale ciężko im zrozumieć, że nieraz trywialne rzeczy są ważniejsze, niż co to powinno rzeczywiście takie być. Dzieci mimo wszystko są inteligentne i szybko potrafią dostosować się do nowego życia, ale cały czas wiedzą, co jest dla nich ważne. Eden jest biologiczną córką przywódcy sekty. To on decydował, kiedy i która z kobiet urodzi dziecko. Jego dziecko, czy innego z członków sekty. Ma on kilkanaścioro dzieci i tylko jedno z nich będzie tym Jedynym. Tym, które ich wyzwoli, kiedy nadejdzie Koniec. Cały czas żyjąc w zgrupowaniu przygotowują się do tego dnia. Każda osoba z sekty ma swoje obowiązki i musi się z nich wywiązywać. Dziewczynki po dostaniu pierwszej miesiączki stają się kobietami i z tej okazji jest wyprawiane przyjęcie na farmie. Mają wówczas również obcinane … włosy, zaczynają pracę na farmie i nie są już traktowane jak dzieci. Po ukończeniu osiemnastego roku życiu mogą zostać matkami. Podczas przesilenia, jak co roku wyprawiane jest duże przyjęcie. To wówczas przywódca Arki uzna, która z kobiet będzie miała zaszczyt zostać tym razem matką. W sekcie nie ma ludzi starszych niż pięćdziesięciolatkowie, takie osoby z niewiadomego powodu znikały. Grupa musi być młoda i silna, a starsi ludzie to uniemożliwiają. Siostra Sarah uciekając z domu jako nastolatka trafiła do tej sekty, dostała nowe imię i musiała się dostosować do panujących tam warunków. Nie było łatwo, gdyż zwykły gwałt przekreślił ją i została wyrzutkiem oddelegowanym do najgorszej pracy na farmie. Pomocy społecznej oraz Sarah tylko się wydaje, że dzieci zostały uwolnione od sekty, to nieprawda, Arka cały czas istnieje. Do czego będzie zdolna Romy, Eden i Ilo aby wrócić do swoich❓ Szczerze to w głowie mi się to nie mieściło, że mogą mieć tak namieszane w głowie i tak manipulować ludźmi dookoła, aby tylko osiągnąć swój cel i cel istnienia tego Jedynego. Jeśli interesuje Was jak doszło do masowego samobójstwa oraz co wymyśliły w imię sekty Romy, Eden i Ilo to zachęcam do przeczytania❓ ;) --- Zaczytany Książkoholik
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-04-2020 o godz 19:37 justus dodał recenzję:
"Zatruty ogród" Alex Marwood to jedna z tych książek , które wręcz się połyka. Czytało mi się ją bardzo dobrze. Zresztą tak jak większość książek z wydawnictwa Albatros. Dodatkowo widząc polecajkę samego Stephena Kinga na okładce, myślę, że grzechem byłoby jej nie przeczytać. Autorka jak zwykle zaskakuje pomysłowością, a historia wciąga od pierwszych stron. Czytając prolog przeczuwałam, że będzie to świetna historia. Mamy tutaj masowe samobójstwo członków sekty - znalezione zostaje sto pięćdziesiąt ciał osób , które umarły w wyniku zatrucia. Paru ocalałych z tej tragedii musi na nowo zacząć żyć. A jest to dla nich o wiele trudniejsze niż dla zwykłych osób, bowiem całe życie wpajano im inne wartości i przekonania. Świat ludzi nazywany jest przez nich światem Martwych, a dobra doczesne są zbędnym balastem, który i tak nikomu się nie przyda gdy nastąpi koniec świata... Ocalałymi jest m.in. trójka rodzeństwa, z czego dwoje z nich trafia pod skrzydła ciotki Sary, trzecia zaś ze względu na to, że jest pełnoletniam zostaje jej znalezione mieszkanie. Co więcej - dziewczyna jest w zaawansowanej ciąży. Jak się potoczą ich dalsze losy? Czy uda im się zaaklimatyzować? Na te i na wiele innych pytań poznacie odpowiedź czytając dzisiejszą premierę jaką jest "Zatruty ogród". Ja osobiście nigdy nie zrozumiem ludzi należących do sekt, motywów jakie nimi kierowały wstępując do nich. Dla mnie jest to jakiś jeden wielki absurd. Ale każdy wierzy w co chce. Co do książki, bardzo ciekawiły mnie losy trójki ocalałych. Poznajemy ich historię z dwóch przedziałów czasowych - zaraz po tragedii jaką przeżyły oraz przed nią. Ogólnie cała ich przeszłość czyli m.in. to co działo się na farmie na której mieszkali, jest dość wstrząsająca. Wierzenia w nadchodzący koniec świata i poszukiwanie tego Jedynego, który zbawi ich od złego jest dla mnie niepojęte. A rytuały jakich się dopuszczali były dla mnie przerażające i momentami mocno szokujące. Poza tym cały rozwój wydarzeń - już w teraźniejszości - jest pełen intryg i bardzo mnie ciekawił, bo nie każdy do końca był tym za kogo się podawał. Dodatkowo cała aura tajemniczości okalająca głównych bohaterów, powodowała, że do końca nie bardzo wiedziałam o co tak naprawdę im chodziło i co nimi kierowało, przy niektórych wydarzeniach. Wisienką na torcie okazało się zakończenie, które mnie zdziwiło bo takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Czy polecam? Pewnie, bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Jednakże myślę, że to jedna z tych książek, które się przeczyta i o nich zapomni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-04-2020 o godz 16:03 TylkoSkończęRozdział dodał recenzję:
Zbiorowe samobójstwo odizolowanej od świata sekty wstrząsnęło światem. Członkowie sekty wierzyli, że oto nadszedł kres ludzkości. Jedną z nielicznych ocalałych z samozagłady jest Romy, młoda dziewczyna, którą wpajane od najmłodszych lat zasady i wytyczne skutecznie odgrodziły od świata "Martwych" – czyli świata zewnętrznego. Problem w tym, że właśnie wśród "Martwych" musi nauczyć się funkcjonować, odnaleźć stabilizację i chronić swoje nienarodzone dziecko. To, co w "Zatrutym ogrodzie" zasługuje na szczególną uwagę i uznanie jest perfekcyjnie oddanie klimatu małej, wyizolowanej społeczności oraz zasad funkcjonowania sekty. Marwood zwraca uwagę na główne zasady, jakimi kieruje się sekta w werbowaniu nowych wyznawców – odnajdowanie zagubionych, odtrąconych przez społeczeństwo jednostek, zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa i oczarowanie charyzmatycznym, "dobrym" przywódcą, który zachwyca spokojem i mądrością. Sekta staje się dla odrzuconej do tej pory jednostki nowym domem, źródłem dobra, wyrozumiałości i zrozumienia. Doskonałym pomysłem na tkanie fabuły było "wyrzucenie" Romy na głębokie wody społeczeństwa spoza terenów sekty. Konfrontacja z pędem życia, rozwiniętą techniką, wszelkimi udogodnieniami "cywilizowanych ludzi" po wyjściu ze społeczności, w której za zbytek uważano kąpiel, posiłek do syta czy własny pokój – przestrzeń tylko dla siebie. Jednak powieść nie może pochłonąć, jeśli zostaje oparta tylko na zasadzie kontrastu. I chociaż temat fascynował, niepokoił i uwierał, momentami zaskakiwał, to jednak w "Zatrutym ogrodzie" brakowało intrygującej akcji, którą, jak mniemam, miała być tajna misja Romy. Fascynująca fabuła, intrygujący początek, ale im dalej, tym gorzej. Nudno... najgorzej we fragmentach poświęconych Sarah. I chociaż końcówka pokazała po co ta postać została wprowadzona do powieści... to jednak nie zmienia faktu, że jej nieporadność i jałowe dialogi irytowały przez większą część powieści. Przypuszczam, że Alex Marwood poświeciła sporo czasu na solidny recherche, bo wątek sekty, jej funkcjonowania, struktur wewnętrznych jest maksymalnie wyeksploatowany. Rysy psychologiczne bohaterów są na dość dobrym poziomie, ale obumarłe tempo akcji odbiera im wiarygodność. Nie zachwyciła mnie ta powieść. Wręcz odrobinę rozczarowała. Po rewelacyjnym "Najmroczniejszym sekrecie" wiem, że autorka potrafi genialnie wyważyć psychologię postaci, akcję i tajemnicę. I walnąć zakończeniem jak prawym sierpowym. W "Zatrutym ogrodzie" tego nie dostałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-05-2020 o godz 10:08 Anonim dodał recenzję:
Autorka popularnych książek, takich jak "Zabójca z sąsiedztwa" czy "Dziewczyny, które zabiły Chloe" powraca. Jednak nie z takim przytupem, jakiego byśmy się spodziewali. Owszem, czytelnik dostaje mocnego kopa już na samym wstępie. Ogród pełen ciał. Masowe samobójstwo? Odpowiedź dostaniemy na końcu książki, a sama fabuła jest o tyle ciekawa, że ciężko się oderwać. Sekta zamknięta gdzieś na odludziu, czekająca na apokalipse. Brzmi ciekawie ? Na samym początku możemy się trochę pogubić kto jest kim, ale szybko zostajemy zapoznani z bohaterami. Jeśli chodzi o nich, to mam mieszane uczucia. Do żadnego z bohaterów nie poczułam sympatii. Jedni tak bardzo zagubieni we własnym świecie, że nie radzą sobie z życiem. Inni, tak mocno usadzeni w swoich przekonaniach, że są w stanie zrobić wszystko, by spełnić swoje przeznaczenie. Fabuła tej książki, pokazuje nam, jak bardzo jeden człowiek jest w stanie wpłynąć na społeczeństwo. Jak mocno może namieszać w głowach i stworzyć sobie armię z pozoru niegroźnych ludzi. Niestety, wiemy wszyscy, że takie sekty istnieją. Nieświadomi zagrożenia ze strony guru, podążają za nim jak wierne owieczki. Czasem tracą cały swój dobytek, na rzecz swojego mistrza... Historia przedstawiona jest kilkutorowo i w pewnym momencie łączy się w jeden czas. Co do minusów, nie znajdziecie tu zawrotnych akcji. Toczy się ona bardzo powoli, by "wybuchnąć" na samym końcu książki. Wybuch nie jest zbyt spektakularny. Nawet nie wiem, jakiego zakończenia się spodziewałam. Nie byłam zszokowana, ani zniesmaczona. Po prostu się skończyło i tyle. Książkę oceniam jako .. średnią. Masowe samobójstwo stu osób wstrząsa światem medialnym. Nieliczni, którzy wyszli z tego cało, próbują odnaleźć się w świecie, przed którym byli przestrzegani. Uczyli się jak przetrwać apokalipsę, a teraz muszą żyć wśród Martwych, jak nazywają zwykłych ludzi ze świata. Romy, jedna z ocalałych, próbuję odnaleźć swoją rodzinę. W ciąży, czujnie i ostrożnie stawia kroki w nieznanym świecie. Sarah, samotna, zagubiona, przyjmuje pod swój dach dzieci swojej zmarłej siostry. Ilo i Eden. Po czasie dołącza do nich Romy. Kobieta czuję się winna całej sytuacji, bo gdyby nie dopuściła do tego, by jej siostra została wyrzucona z domu, historia nie potoczyła by się tak dramatycznie.Kobieta próbuję zrozumieć dzieciaki, które zostały wychowane w całkiem innym przekonaniu do świata. Czy Ilo,Eden i Romy pogodzą się z sytuacją, w której przyszło im żyć ? Co tak naprawdę wydarzyło się na farmie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-04-2020 o godz 23:12 MariolaSD dodał recenzję:
Od początku wciągnęło mnie odkrywanie krok po kroku prawdziwej historii rzekomego zbiorowego samobójstwa, do jakiego doszło na odosobnionej walijskiej farmie, gdzie swoją siedzibę zwaną Arką obrała sobie sekta pod przywództwem charyzmatycznego Luciena. Policja przybyła na miejsce zgłoszenia zastaje przerażającą scenerię - na terenie farmy znajduje się sto pięćdziesiąt ciał w różnym wieku (dorośli i dzieci) i różnym stopniu rozkładu, przy czym jedno jest pewne - śmierć nie przyszła lekko, lecz towarzyszyło jej skrajne cierpienie. Szybko stwierdzono zatrucie, a sprawie przyszyto łatkę "samobójstwa" - nie pierwszego i zapewne nie ostatniego, do jakich dochodzi w tego rodzaju zamkniętych społecznościach. Wśród kilku ocalałych jest tylko jedna pełnoletnia osoba - Romy, która nosi w sobie wielką tajemnicę oraz jej przyrodnie młodsze rodzeństwo. Siostra i brat trafiają pod opiekę jedynej krewnej (siostry ich matki), Romy zaś po pobycie w specjalistycznym ośrodku musi zacząć samodzielna egzystencję w środowisku Martwych (tak sekta określała ludzi z zewnątrz, tych którzy nie przygotowują się na nadchodzącą apokalipsę i niechybnie zginą, kiedy ta nastąpi). Odnalezienie się w nowej sytuacji nastręcza trudności nie tylko ocalałym, ale również Sarze, na której barkach spocznie odpowiedzialność za opiekę i wychowanie rodzeństwa, tak odmiennego od współczesnych nastolatków. Czy wszystko dobrze się ułoży? A jeśli wspomniana trójka to nie jedyni ocaleni? Co może się wydarzyć, skoro sekta nigdy nie zapomina tych, którzy porzucają braci i szukają własnej drogi? To już musicie doczytać sami... Powieść jest naprawdę bardzo ciekawa, a cała historia świetnie ilustruje przerażające mechanizmy ubezwłasnowolnienia jednostki, różnych technik manipulacji i swoistego "prania mózgu", jakie przechodzi każdy członek sekty już od momentu jego naboru po całe spędzone w komunie życie. Kształtowany w niej światopogląd oraz wymyślne rytuały czy nadużycia (często o charakterze seksualnym) mają ogromny wpływ na psychikę i czyny jej członków. Trudno nam sobie nawet wyobrazić, do czego staje się zdolny człowiek, karmiony od dzieciństwa kłamstwami, odcięty od realnego życia, ukształtowany wg z góry narzuconych, restrykcyjnych reguł i zasad. "Zatruty ogród" daje nam wgląd w taką sytuację. Będziecie zaskoczeni rozwojem akcji, klamrą, którą połączy początek i koniec całej historii, momentami nawet zniesmaczeni, ale również pełni współczucia i zrozumienia dla ofiar. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-05-2020 o godz 18:34 ZaczytanaPrzyczyna dodał recenzję:
To moje pierwsze spotkanie z książkami Alex Marwood. Do tej pory czytałam wypowiedzi o jej książkach w samych superlatywach. Motyw sekty poruszony w powieści bardzo mnie zainteresował. Ciekawa byłam jak przedstawi go Autorka. Na odosobnionej farmie w Walii policja odnajduje ciała stu pięćdziesięciu osób, które zmarły w wyniku zatrucia. Masowe samobójstwo? A może zabójstwo? Tylko kilka osób ocalało. Między innym dwudziestodwuletnia kobieta – Romy. Czy kobieta będzie umiała poradzić sobie w „Świecie Martwych”? Przez całe życie wpajano jej, że jest pełen zła i dąży do Apokalipsy. Do tego jest w ciąży, którą ukrywa przed opieką społeczną i wszystkimi wokół. Czuje, że o ciąży nie powinna nikomu mówić… Alex Marwood zwraca uwagę na zasady jakimi kieruje się sekta, jej wyizolowanie od świata, zasady. Przedstawia w jaki sposób werbuje się nowych członków. Pokazuje hierarchię jaka obowiązuje w sekcie. Przywódca to często mężczyzna, który zachwyca charyzmą i mądrością. „- Naprawdę? Przemoc jest niedozwolona? - Bez jaj Sherlocku! – warczy Sarah. – Chryste. – Zaciska powieki. – O jakich innych podstawowych zasadach funkcjonowania w społeczeństwie jeszcze nie wiecie? – cedzi przez zaciśnięte zęby i od razu czuje się źle, bo to przecież nie ich wina. Kiedy otwiera oczy, widzi, że Ilo jest bliski płaczu. Przez moment zastanawia się czy z nią nie pogrywają, zaraz jednak odsuwa od siebie tę myśl. Bierze głęboki oddech. - Przepraszam. To było nie w porządku. Tak, przemoc jest niedozwolona. Nie miałam pojęcia, że o tym nie wiecie. Myślałam, że to oczywiste. - Więc jak mamy się bronić? – pyta Eden. - O to chodzi. W cywilizowanym społeczeństwie nie musimy się bronić.” Ten thriller odrobinę mnie rozczarował. Świetny research autorki. Wątek sekty, jej funkcjonowanie – szczegółowo przedstawiony. Bohaterowie – ich rys psychologiczny, zachowania – interesująco opisane. I choć temat sekty mnie fascynował, czegoś mi jednak zabrakło. Początek intrygujący, motyw sekty w XXI wieku – temat bardzo chwytliwy ale zakończenie było takie nijakie. Brakowało mi efektu wow! To nie tak, że książka jest kiepska. Dość ciekawa tylko zabrakło szokującego, wbijającego w fotel zakończenia. Dziękuje Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzyjny. Polecam i zapraszam na stronę Wydawnictwo Albatros. https://www.wydawnictwoalbatros.com/ Wydawnictwo: Albatros Tłumaczenie: Anna Dobrzańska Ilość stron: 384 Data premiery: 15 kwietnia 2020
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2020 o godz 22:10 Weronika dodał recenzję:
Tak tak tak! To było bardzo dobre pierwsze spotkanie! Jestem zadowolona i mam wielką ochotę sięgnąć po poprzednie książki autorki. . Jako sroka, pierwsze na co zwróciłam uwagę to mroczna i tajemnicza okładka. Spodziewałam się delikatnie psychicznej historii z mrocznym klimatem i w sumie, właśnie taką dostałam. Nie do końca zaliczyłabym ją do gatunku thrillera pełnego napięcia, ale jest to świetna historia obyczajowa z wielką, ciekawą tajemnicą. Romy jako jedna z niewielu ocalała i wydostała się z masakry, w której zginęło stu członków sekty, którzy przygotowywali się do apokalipsy. Tajemnicze masowe zabójstwo, a może samobójstwo? Nowy świat pośród „martwych”, w którym ocalali muszą się odnaleźć. Ciąża, tajemnicze telefony i strach, który kroczy za Romy.. o co tutaj tak naprawdę chodzi? . Historia rozpoczyna się naprawdę intrygująco, nietypowy klimat sekty, władza totalitarna no i te grupowe morderstwo. Wszystko jest owiane wielką tajemnicą i dozą niepewności. Historia opowiedziana w dwóch ramach czasowych, teraźniejszość, która opowiada o poczynaniach bohaterów. Pokazuje jak radzą sobie z klimatyzacją w nowym nieznanym świecie. Możemy poznać ich przerażajace myśli i głęboko wbite przekonania. Ich zachowania momentami są dziwne, niezrozumiałe i cwane. Sami później się przekonacie dlaczego 😁 Przeszłość, czyli życie w sekcie. Autorka wprowadza nas w ten dramatyczny świat, przedstawia panujące obyczaje, zwyczaje. Pokazuje w jaki sposób działają sekty, jak manipulują człowiekiem i piorą mózgi. Coś strasznego. Świat w którym myślenie, zostawia się Panu, temu wybranemu. Chyba najbardziej podobał mi się klimat powieści. W historię wciągnęłam się od pierwszych stron i bardzo ciężko było mi ją odłożyć, bez poznania zakończenia. Może dlatego, że temat sekty naprawdę mnie kręcą? Lubię książki, gdzie bohaterowie to nie do końca normalni, zdrowi ludzie i wszystkiego można się po nich spodziewać. Jest wtedy bardzo mrocznie, intrygująco i zawrotnie. Co doskonale pokazało nam zakończenie! Kolejne bardzo miłe zaskoczenie, coś innego i kompletnie niespodziewanego. Ja bardzo polecam, szczególnie jeśli lubicie takie nietypowe klimaty powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2020 o godz 15:17 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
„Zatruty ogród” to thriller napisany przez Alex Marwood – jest to pseudonim literacki Sereny Mackesy – brytyjskiej pisarki i dziennikarki. Autorka ma na swoim koncie kilka naprawdę ciekawych tytułów, jednak właśnie ta książka jest dla niej najbardziej osobista, ponieważ wplotła w nią swoje lęki i obawy. Już od dziecka interesowała się tematem sekt i kultów oraz manipulacji psychiką, czemu dała upust właśnie w tej opowieści. Historia skupia się wokół sekty żyjącej w izolacji od reszty społeczeństwa. Jej członkowie są przekonani o nadchodzącym końcu, więc starają się do niego jak najbardziej przygotować. Czas spędzają głównie na pracy – uprawiają pola, zbierają zioła i grzyby. Sekcie przewodzi charyzmatyczny Lucien – jego celem jest spłodzenie potomka – wybrańca, który ocali świat pozostały po apokalipsie. Wszystko jednak zmienia się, gdy prawie wszyscy członkowie sekty zostają znalezieni martwi. Policja podejrzewa zbiorowe samobójstwo. Jednak, czy to rzeczywiście jest prawda? Wśród ocalałych znajduje się Romy. Przez ostatnie wydarzenia zostaje zmuszona do nauczenia się życia poza zamkniętą społecznością, a dodatkowo jest w ciąży. Chociaż od dziecka wpajano jej, że zewnętrzny świat jest niebezpieczny i przerażający, to dziewczynie dość szybko udaje się przyzwyczaić do nowego życia, mimo że wciąż ze strachem ogląda się za siebie. Niedługo po tragedii poznajemy też kolejną bohaterkę – Sarah. Z kobietą kontaktuje się opieka społeczna, prosząc, aby zajęła się dziećmi swojej nieżyjącej siostry, która była członkinią tajemniczej zbiorowości. Jednak, czy na pewno może zaufać dziwnemu rodzeństwu? Książka jest naprawdę wciągająca i przyjemnie się ją czyta. Mroczny klimat, który potęguje rzeczywistość przeplatająca się z retrospekcjami, do tego mnóstwo tajemnic i fałszywych tropów. To wszystko dodaje historii „tego czegoś”, przez co chce się ją czytać dalej i nigdy nie przestawać. Muszę przyznać, że opowieść okazała się naprawdę fantastyczna i znajduje się na szczycie rankingu moich ulubionych thrillerów, a jest ich sporo. Dlatego uważam, że jak najbardziej jest godna polecenia. WL, lat 16 źródło: szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-04-2020 o godz 13:13 Ewelina Bachniak dodał recenzję:
IG- inia.recenzuje BLOG- iniarecenzuje.wordpress.com W co musi wierzyć cała społeczność, by popełnić zbiorowe samobójstwo? Co nimi kierowało? Gdy przeczytałam pierwsze strony prologu „Zatrutego ogrodu” Alex Marwood, aż dreszcz przeszedł po mnie. Od razu pomyślałam sobie, taaak to będzie dobra lektura. „Za tym murem jest coś, co być może odmieni nas na zawsze. (…) wyglądają jak rzeka. Wylewają się zza drzwi i spływają po schodach niczym liczne dopływy, które łączą się z sobą na ścieżkach”. A jak bardzo byłam nią rozczarowana później. Autorka zaprezentowała nam tylko mocny początek, a spodziewałam się podbijania tych emocji, dalej było tylko nużąco. Zero akcji czy wyrazistości głównych postaci, wielkie nic. A szkoda, bo „Sąsiad z sąsiedztwa” był świetny, dlatego spodziewałam się więcej. Jedyną fascynującą sprawą w tej książce jest motyw sekty, Arki. I cała organizacja, ich funkcjonowanie. Jak jedna osoba może zmanipulować całe grupy, a one idą za nią, nie patrząc na nic więcej. Ich wiara w swoją wyjątkowość i wrogość wobec społeczności żyjącej poza ich grupą wybranych. „Zostałaś wybrana. Jesteśmy najważniejszymi ludźmi na świecie, Romy. Wiesz o tym. Dzięki Arce ludzkość przetrwa. Będziemy ojcami i matkami przyszłości. Po prostu oprócz nas nikt o tym nie wie. Wszyscy są nikim. Każdy jest kimś”. „Jeśli przez całe życie powtarzają ci, że tam, na zewnątrz, ludzie nie mają pojęcia, co ich czeka, cieszysz się, że ty jesteś przygotowana na apokalipsę. Kiedy mówią ci, że tam, na zewnątrz, na każdym kroku czyhają zagrożenia, jesteś szczęśliwa, że możesz żyć w zamkniętym małym świecie”. Książka ma dwa przedziały czasowe, zatytułowane Przed końcem, który opisuje czas przed zbiorowym samobójstwem i Wśród martwych, przedstawiający wydarzenia aktualne, gdzie historię opowiada Romy, jedna z nielicznych osób, które przeżyły. Jej zadaniem jest ochronienie siebie i swojego nienarodzonego dziecka, musi nauczyć się żyć we wrogim środowisku. I odpowiedzieć sobie na kilka nurtujących ją pytań; komu może zaufać, a przed kim się strzec? I czy uda jej się uciec przed przeszłością?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-04-2020 o godz 21:03 ka_bookspectrum dodał recenzję:
Pewnego dnia policjanci dokonują przerażającego odkrycia. Na walijskiej farmie odnajdują ciała członków sekty, która żyła odizolowana w oczekiwaniu na Apokalipsę. Zbiorowe samobójstwo wstrząsa opinią publiczną. Największe wyzwanie stoi przed ocalałymi, którzy muszą zmierzyć się ze światem zewnętrznym. Jedną z osób, która przeżyła masakrę jest Romy. Dziewczyna była nauczona, że wszystko co jest poza ich zamkniętą społecznością jest niebezpieczne i należy tym gardzić. Do tego Romy jest w ciąży, dlatego musi zachować szczególną ostrożność "między Martwymi". Czy uda się jej odnaleźć krewnych? Dwoje nastolatków Eden i Ilo również ocalało, niestety ich matce się nie udało. Opieka społeczna kontaktuje się z siostrą zmarłej, czy ta zajmie się nastolatkami. Czy Sarah może zaufać rzekomym siostrzeńcom? Najważniejsze jednak jest pytanie, co tak naprawdę wydarzyło się na farmie? "Zatruty ogród" to połączenie thrillera psychologicznego z kryminałem. Fabuła skupia się na wątku sekty, a dokładnie na sposobie jej funkcjonowania oraz wpływie na życie członków zamkniętej społeczności. Twórczość Alex Marwood znam i uważam, że ta książka mogłaby być lepsza. Początek nie do końca mnie wciągnął, jednak im dalej było lepiej. W thrillerach cenię zwroty akcji, niedopowiedzenia, skomplikowaną warstwę psychologiczną, a tutaj tego zabrakło. Uwielbiam za to dwutorowe narracje i tym razem się nie zawiodłam. Z jednej strony poznajemy mechanizm działania sekty, manipulacje, czy metody werbowania nowych członków. Z drugiej mamy zderzenie z rzeczywistością i próbę odnalezienia we współczesnym świecie, pełnego technologii i udogodnień. Tak różnym od tego zamkniętego. Bohaterowie są oryginalni, ale tego wymaga fabuła. Kreacja postaci jest dobra i autentyczna, uwierzyłam w ich historie i zachowania. Zaskoczyło mnie natomiast zakończenie, pomimo że akcja książki nie była bardzo emocjonująca. Powieść ogólnie oceniam dobrze, przeczytałam ją w jeden wieczór. Niemniej uważam, że autorkę stać na więcej. Mam nadzieję, że kolejne książki będą zdecydowanie bardziej wciągające.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-04-2020 o godz 10:12 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Ostatnie dni spędzam w ogrodzie, ale nie tym zatrutym. Ten przeczytałam kilka dni temu, ale z tematyką ogrodniczą nie ma wiele wspólnego. Czy lektura powieści przyniosła mi tyle satysfakcji, co praca na własnych grządkach? Sprawdźcie. Powieść zaczyna się bardzo mocnym, szokującym wręcz prologiem. Na farmie policja znajduje sto pięćdziesiąt martwych ciał. Kobiet, mężczyzn i dzieci. Kilka osób przeżyło, ale nie są w stanie rzucić światła na te makabryczne wydarzenia. Zbiorowe samobójstwo? Mord rytualny? Pytania momentalnie rodziły się same, a wyobraźnia podsuwała równie mocne rozwinięcie fabuły. Dlatego początkowo byłam nim nieco rozczarowana, nie spodziewałam się tak leniwego tempa. Jednak skupienie się na psychologii bohaterów, stopniowe wprowadzanie czytelnika w intrygę oraz w życie zamkniętej komuny podniosły moją ocenę. Właśnie te opisy codziennego życia w sekcie, ciągłe manipulacje, walka o wpływy wywarły na mnie największe wrażenie. W powieści autorka skupia się na emocjach trzech kobiet. Romy, która przeżyła i musi nauczyć się żyć w nieznanym sobie świecie. Całe życie przygotowywała się, by przeżyć, przetrwać, lecz czy jest przygotowana na niebezpieczeństwa mogące zagrażać jej i jej nienarodzonemu dziecku? Druga z kobiet, Somer, wprowadza nas za mury sekty i obnaża wszystkie jej brudne sekrety i niegodziwości. Możemy wręcz doświadczyć tego omamienia, bezwolnego podporządkowania, posłuszeństwa jej członków. Aż ma się ochotę potrząsnąć nimi i krzyczeć, by przejrzeli na oczy. Sarah, to ciotka Romy i siostra Somer wyrzuconej przed laty z domu przez rodziców. Ta słaba psychicznie kobieta, nie wie na co się decyduje przyjmując troje ocalonych siostrzeńców pod swój dach. Emocje bohaterek naprawdę mnie zaangażowały, jednak to kierunek, w którym poszła historia, no i zakończenie totalnie mnie zaskoczyły. Może nie było to takie tąpnięcie, jak przy prologu, ale aż kręciłam głową z niedowierzaniem. Jeżeli lubicie thrillery psychologiczne, to jest to z pewnością pozycja dla Was, do poczytania niekoniecznie w ogrodzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2020 o godz 13:12 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Romy jest jedną z nielicznych ocalałych w zbiorowym samobójstwie w odizolowanej od świata sekcie. Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego rozpoczyna życie w rzeczywistości, której nie rozumie, która, jak nauczono ją w sekcie, niesie śmiertelne zagrożenie. Nie jest jednak jedyną z ocalałych, musi znaleźć pozostałych, w tym swoje rodzeństwo. Sarah, siostra matki Romy, postanawia zaopiekować się dziećmi, które przetrwały samobójstwo. Przyjdzie jej zmierzyć się z dziećmi, które zostały wychowane w czekającej na koniec świata sekcie. Po opisie wydawcy spodziewałam się historii, w której uratowana z sekty Romy ucieka przed innymi ocalałymi członkami i próbuje ułożyć sobie życie. To jednak zupełnie inna historia. Romy sama będzie próbowała znaleźć ocalałych i wcale nie będzie chciała odciąć się od tego, w czym żyła. Być może to właśnie jest główna wartość i to, co wzbudziło we mnie strach w tej książce. To, w jaki sposób zatruty sektą umysł postrzega rzeczywistość i to, że nie da się zmienić myślenia takiego ocalałego z dnia na dzień. Nastawiłam się na zupełnie inną historię i ciężko było mi się przyzwyczaić do tego, o czym czytałam. Podobnie jak w ostatnio czytanym przeze mnie "Dylemacie" to thriller bardziej psychologiczny. Wpływający na czytelnika w taki dziwny, pokrętny sposób. To, w jaki sposób sekta nieodwracalnie zatruła umysły bohaterów książki, jest przerażające. Denerwowała mnie postać Sarah'y. Była taka...bez wyrazu, nie było w niej niczego charakterystycznego. Nawet jeżeli pomyślana jako rozwiedziona, smutna kobieta, wydawała mi się bardzo naiwna i podporządkowująca. Kontrast pomiędzy myśleniem dzieci z sekty, a dorosłej kobiety, był pewnie celowym zabiegiem ale w jakiś sposób pokazywał, że ten sekciarski sposób postrzegania świata wygrywał, a to wzbudzało moją irytację. Dziwna, nieprzewidywalna historia. Wzbudziła we mnie cały wachlarz emocji, od obrzydzenia, przez zaciekawienie, po złość. Thiller, który zaskakuje. Lucyna Tomoń/ https://today-ornever.blogspot.com/2020/04/zatruty-ogrod-alex-marwood.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-04-2020 o godz 13:41 Sylwia Ryś dodał recenzję:
W małym zakmniętym społeczeństwie dochodzi do masakry, policjanci znajdują sto pięćdziesiąt rozkładających się ciał. Funkcjonariusze policji uważają, że było to zbiorowe samobójstwo, ponieważ na tym terenie żyła sekta. Kilka osób z sekty przeżyło masakrę, wśród nich znajdują się: Romy, Eden oraz Ilo. Eden i Ilo trafiają do swojej ciotki Sary, która za wszelką cenę próbuje im pomóc, odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dziciom bardzo trudno jest żyć w świecie Martwych, od zawsze byli wychowywani, że świat zewnętrzny jest niebezpieczny. Żyli w swojej farmie odizolowanej od świata ludzi i przygotowywali się na Apokalipsę. Wierzyli w to, że właśnie to oni będą ludem wybranym i przeżyją koniec świata. Cały czas z tyłu głowy mają napis który wisiał nad bramą "Wszyscy są nikim. Każdy jest kimś". Natomiast Romy bardzo szybko odnajduje się w nowych realiach. Dziewczyna za wszelką cenę musi odnaleźć dwójkę dzieci które przeżyły. Dodatkowo Romy jest w ciąży i nie tylko musi uważać na siebie, ale przede wszytkim na dziecko. Czy dzieci będą w stanie poradzić sobie w świecie Martwych? Czy Romy odnajdzie Eden i Ilo? Czy kobieta biorąc pod swój dach dwójkę dzieci z sekty postępuje słusznie? "Zatruty ogród" jest moją drugą książką, którą przeczytałam tej autorki. Alex Marwood słynie z kryminałów psychologicznych, jej wszystkie książki są wyczekiwane przez fanów. W sumie nic w tym dziwnego, autorka w swoich książkach przenosi nas do brutalnego świata, w którym na każdym kroku czai się zło. Niesamowite połączenie wątku psychologocznego i kryminalnego. Idealnie ukazuje jak sekta lub religie wpływają na nasze życie, jak potrafią nami manipulować. Są w stanie kontrolować życie każdej osoby, to oni decydują za jednostki, pokazując co jest dla nich dobre a co złe. Książkę czyta się bardzo szybko, historia wciągła mnie od pierwszych stron. Opowieść podziela jest na dwie części, teraźniejszość-'wśród Martwych', oraz 'przed końcem'. Zdecydownie sięgnę po pozostałe pozycje autorki, które nie udało mi się przyczytać do tej pory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.