Graham Masterton to pisarz znany głównie z pisania horrorów i thrillerów. Jego książki cieszą się dużą popularnością oraz zdobyły uznanie krytyków. Świadczą o tym zdobyte wyróżnienia i nagrody, takie jak m.in.: Special Edgar od Mystery Writers of America, Prix Julia Verlanger czy nagroda od Horror Critics Guild.
Oceny i recenzje o produkcie
Sortuj
Wiktoria
13.05.2026
Czy Wy też macie takiego hopla na punkcie książek Grahama Mastertona, jak ja? Wszystkie muszę mieć, czytam jak zaczarowana niemal całą na raz a później jestem zła, że tak szybko się skończyła i znowu będę musiała czekać na następne... Chciałabym dosłownie "Zjeść ciastko i mieć ciastko” 🤣. "Trauma" jest napisana troszkę inaczej niż dotychczasowe książki. Tutaj pojawiają się takie niby rozdziały typu "Sprawy do załatwienia w środę ", "Menu obiadowe" itd. jest to coś zupełnie innego i bardzo przypadło mi do gustu. A teraz czas na to, o czym w zasadzie jest książka. Upraszczając, jest o kobiecie, która sprząta po zgonach. Nie wiem czy Wy też, ale ja coraz więcej widzę filmików z właśnie sprzątania po zgonach, gdzie widoczne są wszelakie pośmiertne wycieki, a nieraz nawet skalpy skóry głowy. Sytuacje w których denaci niemal wsiąkają w łóżko. Nie wiem czy to dziwne czy nie, ale przyznam, że uwielbiam je oglądać. Bonnie przez swojego bezrobotnego męża i syna, którego ma na utrzymaniu, musi pracować na dwa etaty. Jest konsultantką firmy kosmetycznej, jednocześnie prowadzi firmę zajmującą się tym, czym inni nie chcą. Widziała w życiu już naprawdę dużo, wie jakiej chemii użyć, by zmyć wszelkie ślady zbrodni. Wydaje jej się, że mało co jest w stanie ją zaskoczyć...do czasu, aż w kilku miejscach podejrzanych i niezrozumiałych zbrodni odnajduje poczwarki niepylaka mnemozyna. Czy mają ze sobą coś wspólnego? Co dzieje się w psychice osoby zajmującej się taką profesją? Ta książka jest jedną z lżejszych i nie nazwałabym jej horrorem, raczej jest thrillerem. Nie czułam żadnych dreszczy strachu ani niepokoju. Wątek poczwarek i wierzeń z nim związanych bardzo mnie zaciekawił. Uwielbiam takie smaczki z dawnych lat i to, jak bardzo ludzie w nie wierzyli, ba, często mieli związane z nimi obrzędy. Książka swoje pierwsze wydanie miała ponad dwadzieścia lat temu, a mimo to wydaje się bardzo współczesna. Jestem zadowolona z lektury, choć żałuję, że tak szybko się skończyła! Standardowo wielkie brawa dla Wydawnictwa Replika za przepiękne wydanie! Bardzo polecam! Mam nadzieję, że macie ją w planach. Nie pożałujecie!
pati9475
09.05.2026
Bonnie pracuje w firmie sprzątającej miejsca zbrodni. Odporna na wiele, zmaga się nie tylko z niecodziennym zawodem, ale i trudami życia rodzinnego. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy w kolejnych miejscach makabrycznych zdarzeń, znajduje poczwarki tajemniczego motyla... Muszę przyznać, że jestem zaskoczona formatem tej opowieści. Tutaj bowiem nie nadprzyrodzone groza stanowi klucz niepokojącej fabuły, a zagadka płynąca z tego, czy ona w ogóle występuje, czy może jednak to mrok ludzkich dusz i grzechów stanowi największe zło. Spory kawał tej stosunkowo krótkiej powieści stanowi codzienność Bonnie. Niezwykle uporządkowana, inteligentna, acz tłamszona przyzwyczajeniami i zobowiązaniami kobieta snuje się między dwoma pracami i niesatysfakcjonującym życiem rodzinnym. Było sporo momentów wzbudzających współczucie i pewną litość wobec niej, a z drugiej strony - niejednokrotnie zaskakiwała jej zimna krew, której nabrała, żyjąc w więzieniu spełniania oczekiwań innych. Wyczuwamy tu narastającą ciszę przed burzą, bo takie zamknięcie własnego "ja" prędzej czy później musi doprowadzić do wybuchu. Zdarzeniom towarzyszą ciekawe wątki meksykańskiej legendy o Itzpapalotl. Echo tej niepokojącej postaci pojawia się w miejscach największej makabry i mogłoby się wydawać, że zmierzamy do klasycznego motywu, gdzie mit staje się prawdą. Zagranie Mastertona jest tu natomiast znacznie ciekawsze i bardzo sprytne. Na koniec dość spodziewanego finału nie mamy tak naprawdę pełnej jednoznaczności co do tego, co jest spoza naszego świata, a co jedynie wytworem zmęczonego umysłu. A może i obie wersje są prawdziwe? W końcu tytułową traumę możemy interpretować na wiele sposobów. Myślę, że wbrew pozorom to sfera obyczajowa robi tu niezły efekt, a podkręcona o klimat tajemniczej grozy staje się jeszcze lepsza. Myślę, że ze spokojem ta książka mogłaby nawet być dłuższa, żeby jeszcze mocniej zbudować suspens i pozwolić nieco lepiej poznać bohaterów. Aczkolwiek i w tej formie czytało mi się ją dobrze i z ciekawością. Lekki język sprzyja szybkiej lekturze, a pewne kwestie emocjonalne z życia Bonnie z pewnością zapamiętam na dłużej. Polecam 😊
Lubica
16.05.2026
Dawno nie czytałam nic spod pióra Grahama Master tona i Trauma była dla mnie ciekawym i wciągającym powrotem do jego twórczości. Książka jest krótka, ma jedynie 236 stron i zdecydowanie jest do pochłonięcia w jeden wieczór. Niestety przez to jak krótka jest to historia zabrakło według mnie miejsca na rozwinięcie niektórych kwestii – jak wątek meksykańskich legend, czy relacji Bonnie z Ralphem i przyjaciółką. Myślę, że wtedy lepiej zrozumiałabym jej postać. Klimat książki jest niepokojący, przykurzony, lepki a akcja rozgrywająca się na obrzeżach słonecznego Los Angeles sprawiała, że niemal czułam pot na skórze. Abstrahując od tego, że Bonnie zajmuje się sprzątaniem po zgonach, które często są brutalne i przykre to niepokój odczuwałam najmocniej, kiedy to towarzyszyłam bohaterce w jej życiu codziennym i całkiem zwyczajnych czynnościach. Były tak jaskrawo różne od nietypowej pracy jaką wykonywała – ale nie mniej dołujące. Sceny z jej rodzinnego życia były surowe, opisane w prostych słowach, a jednak miałam wrażenie, że obserwuję nadchodzącą katastrofę. Główna bohaterka pracowita kobieta, utrzymująca 17-letniego syna, który sprawia coraz większe problemy oraz męża, który zamiast pracować stawia się nieustannie w roli ofiary systemu, użala nad sobą i wyżywa na kobiecie, kiedy ta po powrocie z dwóch prac robi mu jeszcze obiad…. Zastanawiałam się czemu ona się na to godzi? Gdzie miejsce na jej marzenia? Jej postać często była odzierana z człowieczeństwa, uwięziona w klatce oczekiwań, spychana na dalszy plan i traktowana przedmiotowo. To książka z 2001 roku i chciałoby się powiedzieć, że kobiety już nie dają się tak traktować, ale wiemy wszyscy, że jest inaczej... Fabuła książki jest intrygująca, sprawiła, że przeczytałam ją ciągiem, nie mogłam doczekać się finału. I przyznam, że ten mnie zaskoczył – i co bardzo cenię w książkach – można interpretować go na różne sposoby. Ja wybieram ten najbardziej pragmatyczny… Podsumowując – jeśli macie ochotę na szybki horror z oryginalną fabułą i ciekawym zakończeniem to będziecie zadowoleni z lektury. Polecam! [ współpraca reklamowa @ wydawnictworeplika ]
zona_ksiegarza
21.05.2026
Bonnie Winter wykonuje ciekawy, ale bardzo specyficzny zawód. Zajmuje się sprzątaniem w miejscach, w których doszło do tragedii… Makabryczne widoki nie robią na niej wrażenia, przywykła do widoku krwi i śladów świadczących o tym, że w miejscu doszło do zbr0dni. Problem polega na tym, że w pewnym momencie zaczyna dostrzegać w tych miejscach coś, co trudno logicznie wytłumaczyć… Muszę przyznać, że pomysł na fach głównej bohaterki to coś, z czym jeszcze nie miałam do czynienia w książce. Sam ten fakt nadał nastroju historii. Generalnie książka jest sklasyfikowana jako literatura grozy, ale myślę, że dla wyjadaczy nie będzie to zbyt straszna lektura. Nie bałam się podczas czytania, ale pewien dreszczyk emocji był, niektóre opisy były naprawdę klimatyczne i obrazowe, szczególnie te dotyczące pracy Bonnie. Podobała mi się konstrukcja tej bohaterki, jest dość wyrazista, ma swoje problemy i wypada wiarygodnie. No i zawód, który wykonuje… Niewielu byłoby w stanie podjąć się czegoś takiego. Książka jest nie za długa, nie za krótka i bardzo dobrze spędziłam z nią czas. Myślę, że na początek przygody z książkami Autora będzie w porządku. W dodatku jest tak pięknie wydana, że zachwyca samym swoim wyglądem 🔥 Pierwsze spotkanie z twórczością Mastertona uważam za udane. Z chęcią sięgnę po więcej jego książek. A ten tytuł myślę, że zadowoli fanów literatury z dreszczykiem. Polecam
Skazana_na_ksiazke
15.05.2026
Książka opowiada o Bonnie, kobiecie wykonującej bardzo nietypową pracę - sprząta domy, w których doszło do brutâlnych zbrôdni. Nie jest to dla niej jednak praca marzeń. Ostatnio zaczyna zauważać w tych miejscach dziwne gąsienice. Z pozoru niegroźne, ale budzą niepokój. Co oznaczają? Główna bohaterka oprócz trudności w pracy musi zmierzyć się także z problemami rodzinnymi. Relacja z mężem i synem jest napięta, Bonnie jest przemęczona i przytłoczona życiem. Opisy pracy Bonnie są bardzo obrazowe i momentami wręcz obrzydliwe, dlatego zdecydowanie nie polecam czytać tej książki przed i podczas jedzenia. Styl Mastertona naprawdę potrafi działać na wyobraźnię. Ciekawie wypada właśnie motyw gąsienic i związanych z nimi legend. Ten motyw buduje l niepokój. Początkowo wydaje się dziwny i niepozorny, ale później nadaje tej historii mroku. To dość krótka książka, ale napisana bardzo wyrazistym i obrazowym językiem. Jest to horror oparty w głównej mierze na dyskomforcie. Polecam, bo książkę czyta się szybko, a wydanie z barwionymi brzegami jest po prostu mega 💙
Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie
Opis produktu
Niezwykła, przerażająca powieść, gdzie strach ma własne imię
Praca Bonnie nie należy do standardowych – kobieta doprowadza do porządku miejsca zbrodni. Niejedno już widziała, więc naprawdę wiele potrzeba, by zrobić na niej wrażenie. Jednak, o ile środki chemiczne są w stanie usunąć krew i inne oznaki makabry, pewnych grzechów nie da się wymazać.
Nawet nie potraficie sobie tego wyobrazić.
Genialna, niepokojąca, wytrącająca z równowagi powieść Grahama Mastertona ukazuje to, co niewyjaśnione, z przerażającą precyzją i elegancją, odnajdując zagrożenie nawet w najzwyklejszych elementach życia codziennego.
Przekrocz granice świata Bonnie Winter. A potem spróbuj o nim zapomnieć.