Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca (okładka miękka)

Oferta empik.com : 29,49 zł

29,49 zł 39,90 zł (-26%)
26,60 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Gierak-Onoszko Joanna Książki | okładka miękka
28,00 zł
asb nad tabami
Fox Amaryllis Książki | okładka miękka
25,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów, głównie studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej, postanowiła uczcić kolejny zjazd KPZR zdobyciem góry Otorten w Uralu Północnym. Wyprawa zakończyła się tragicznie i w wyjątkowo zdumiewających okolicznościach. Obozujący na zboczu turyści rozcięli swój namiot, wybiegli w uralską noc, rozpalili ognisko. Nikt nie przeżył nocy – niektórzy zmarli z powodu hipotermii, u innych znaleziono liczne urazy, ślady krwotoku z nosa, sporych rozmiarów sińce na twarzy, złamania. Do dziś nikt nie wyjaśnił tej sprawy, a samo śledztwo z 1959 roku było równie zagadkowe, jak tragedia. Prokurator zamknął je nagle, a w sprawozdaniu napisał, że przyczyną śmierci turystów była „potężna siła”.

Dziś w Rosji badaniem tej sprawy zajmuje się kilkanaście tysięcy osób, w tym Fundacja Pamięci Grupy Diatłowa. Napisano na ten temat kilkanaście książek, nakręcono filmy dokumentalne, opublikowano tysiące artykułów. Co roku w rocznicę wydarzenia na Uniwersytecie Uralskim odbywa się konferencja poświęcona pamięci ofiar.

Tajemnicza śmierć dziewięciorga turystów i niespodziewanie zakończone dochodzenie to idealny punkt wyjścia do snucia teorii spiskowych. Ale Alice Lugen poszła w zupełnie inną stronę. Historia wyprawy służy jej do opowiedzenia o biurokratycznym chaosie, zimnowojennej histerii i zakulisowych politycznych rozgrywkach. Zamiast horroru z paranormalnym tłem dostajemy biurokratyczny thriller, który nie przypadkiem przywołuje na myśl głośny serial o tragedii w Czarnobylu.
 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca
Autor: Lugen Alice
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 280
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-05-06
Forma: książka
Indeks: 34712115
 
średnia 3,3
5
6
4
5
3
7
2
6
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
5/5
19-06-2020 o godz 20:49 kryminalnatalerzu dodał recenzję:
O tragedii z 1959 roku, do której doszło na Przełęczy Diatłowa w Rosji napisano już naprawdę wiele. Niemniej jednak do teraz nie wiadomo co tam tak naprawdę się stało. Alice Lugen, polska autorka, w swoim reportażu pt. „Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca” opisuje wszystkie znane fakty na temat tej wyprawy, akcji poszukiwawczej i śledztwa kryminalnego na szerokim tle społeczno-politycznym. Podstawowe informacje o tej tragedii oczywiście już były mi znane, jednak książka dała mi dużo szersze spojrzenie na całą historię. Jednocześnie też ukierunkowała moje hipotezy w jednym, wydaje się, że prawidłowym kierunku. Jednak bez wyjaśnień ze strony władzy raczej niemożliwym jest dowiedzenie się czegoś więcej... Książkę polecam – dalej szeroki obraz na historią ciągnącą się bez końca już od ponad 60 lat.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-06-2020 o godz 00:00 AdnanMackiewicz dodał recenzję:
Ten kto oczekuje po książce Alice Lugen uzyskania odpowiedzi na pytanie co tak naprawdę stało się mroźnej nocy na Przełęczy Diatłowa mógłby poczuć się nieco rozczarowany, ale i tak warto przeczytać. Sprawa sama w sobie jest niezwykle fascynująca, a autorka przedstawia ją w sposób godny uwagi. Ta tragiczna historia rzeczywiście nie ma końca, ale zarówno jej tło jak i wszystkie okoliczności mogą wzbudzić ciekawość i warte są bliższego poznania. Z jednej strony sprawa dramatu dziewiątki studentów wzbudza zainteresowanie, z drugiej - niepokój, bo co też mogło się tam stać? Teorii na ten temat powstało mnóstwo, nic dziwnego, cała otoczka zdarzenia temu sprzyjała. Z książki Lugen wysnuć można dające do myślenia wnioski, choćby o potraktowanie sprawy przez władze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-05-2020 o godz 17:06 CherryLadyReads dodał recenzję:
Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów, w skład której wchodzili głównie studenci i absolwenci Politechniki Uralskiej, zdecydowało się na wyprawę by zdobyć górę Otorten. Byli to doświadczeni ludzie, którzy już nie jedną wyprawę mieli za sobą i doskonale zdawali sobie sprawę, z warunków pogodowych jakie panują na Uralu Północnym zimą. Przewodził im Igor Diatłow, charyzmatyczny młody mężczyzna, do którego na wyprawy ustawiały się tłumy chętnych. Wyprawa, która miała uczcić kolejny zjazd KPZR, okazała się ogromną tragedią i chyba największą tajemnicą ZSRR. Z dziewiątki uczestników wyprawy nikt nie przeżył. Ich namiot został znaleziony rozcięty, a ciała studentów znajdowały się w różnych odległościach od rozbitego obozu. Widać, że opuszczali swoje schronienie w pośpiechu. Większość nie zdążyła się odpowiednio ubrać, wybiegli bez butów i kurtek w nocny mróz. Desperacko walczyli o przetrwanie próbując rozpalić ognisko i choć trochę się ogrzać. Oficjalną wersją zgonów młodych uczestników wyprawy jest hipotermia. Jednak nie wyjaśnia ona obrażeń, które znajdują się na ciele niektórych uczestników, takich jak stłuczenia czy popękane żebra. Również powód jaki zmusił turystów do opuszczenia namiotu, jest dość tajemniczy i do dzisiaj nie wiadomo co tak naprawdę się stało na zboczu góry Chołatczachl. Lektura tej książki przybliża nam sylwetki wszystkich uczestników wyprawy, a sposób narracji sprawia, że czujemy się kolejnym członkiem grupy, który towarzyszy im w drodze na Otorten. Opisy znalezionych ciał, działają na wyobraźnię i wzbudzają w czytelniku poczucie grozy. Prowadzone śledztwo obnaża nieprawidłowości w funkcjonowaniu sekcji turystycznej na Uczelni. Brak mapy w dokumentacji wyprawy, niezabranie radioodbiornika przez grupę by móc wezwać pomoc, czy pomylenie dat powrotu ekipy, to tylko część błędów jakie miały wpływ na opóźnienie akcji poszukiwawczej. Reportaż Alice Lugen skupia się przede wszystkim, na zrozumieniu działań władzy Związku Radzieckiego, który odegrał w tej smutnej historii dość znaczną rolę. Odsuwanie od śledztwa ludzi, którzy za wszelką cenę chcieli poznać prawdę, utajnianie akt sprawy, tak doskonale się wpisuje w znany nam już model postępowania ZSRR w sytuacji manipulowania faktami, jakie pamiętamy za czasów katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Po raz kolejny osoby odpowiedzialne za sprawowanie władzy w kraju pokazują, że ważniejsze od ludzkiego życia, jest utrzymanie w tajemnicy badań nad bronią atomową. Polityka kolejny raz wzięła górę nad ludzkimi odruchami. Przerażające jest to, że chyba już nigdy nie poznamy prawdy o tym, czego doświadczyli diatłowcy. Część akt nadal jest tajna, inne poginęły lub zostały źle skatalogowane i trudno je odnaleźć. Osoby pracujące przy śledztwie albo boją się mówić o ich wyniku, albo już nie żyją. I tak historia ta pozostanie chyba na zawsze w kwestii domysłów i licznych teorii spiskowych.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-05-2020 o godz 09:54 Marek Narkiewicz dodał recenzję:
Cenne w tej książce jest zarysowanie sylwetek bohaterów - ofiar tragedii, ich rodzin,środowiska akademickiego itd.. A także przedstawienie tego, co działo się potem, czyli nieudolnego, z premedytacją (?) torpedowanego przez władze wyższe śledztwa. Gorzej jest z faktami dotyczącymi przebiegu wydarzeń na Przełęczy Diatłowa, które zresztą znamy z innych publikacji, filmów etc. Nie podjęto próby rekonstrukcji scenariusza wydarzeń, czytelnik musi go sobie na własną rękę odtwarzać z różnych rozrzuconych w tekście informacji. Autorka powstrzymuje się od przedstawienia najbardziej jej zdaniem prawdopodobnego wyjaśnienia tragedii, podsuwając jedynie pewne tropy. To wszystko może być zaletą, ale też i wadą książki. Przydałoby się choćby zawężenie możliwych interpretacji, np. wykluczenie/potwierdzenie narzucającej się możliwości, że chodziło o atak dzikich zwierząt (na co polowali autochtoni ? czy coś im zagrażało ?).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2020 o godz 11:20 booksoverhoes dodał recenzję:
W nocy z 1 na 2 lutego 1959 na wschodnim stoku góry Chołatczachl (na potrzeby uzyskania większego dramatyzmu tłumaczy się ją jako Góra Umarłych) doszło do tajemniczego wydarzenia, w którym śmierć poniosło dziewięciu uczestników wyprawy pod kierownictwem Igora Diatłowa, mającej zdobyć szczyt Otorten. W środku nocy rozcięli oni od wewnątrz swój namiot, wybiegli na trzydziestostopniowy mróz bez kurtek i w samych skarpetkach, oddalili się na około półtora kilometra od obozu, gdzie próbowali rozpalić ognisko, a potem... wszyscy umarli. Dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się na Przełęczy Diatłowa, wtedy jeszcze bliżej nieokreślonej, bezimiennej części lasu w dolnych partiach północnego Uralu, pobudzają wyobraźnię tysięcy ludzi po dziś dzień. I dalej nie zostały wyjaśnione. Powstały na ten temat tysiące książek, reportaży, artykułów, postów na blogach, filmików na youtubie, wątpliwy horror, a także, jakżeby inaczej, pokaźna liczba teorii spiskowych (od tajnych szpiegów amerykańskich aż do ingerencji obcej cywilizacji). Nawet obecnie co jakiś czas można usłyszeć o "nowych dowodach", kolejnych hipotezach, wynikach ponownych badań DNA, świadkach, którzy nagle chcą dodać coś od siebie, "niesamowitych odkryciach, które zmienią wszystko" i innych chwytliwych informacjach. Tak jak mówi podtytuł, jest to historia bez końca. Historia, która najprawdopodobniej będzie spędzać sen z powiek kolejnym pokoleniom i pozostanie jedną z wielu nierozwiązanych zagadek ludzkości. Z tej książki nie dowiemy się, jaka była prawdziwa przyczyna śmierci grupy Diatłowa, bo tak naprawdę nikt nie jest w stanie stwierdzić jej ze stuprocentową pewnością. Oczywiście, niektóre hipotezy wydają się bardziej prawdopodobne od innych (niestety kosmici są na przegranej pozycji, a to moja ulubiona teoria!). Czego w takim razie dowiemy się z lektury? Otóż, poznamy historie wszystkich uczestników wyprawy, przeczytamy opisy ich życia, zobaczymy zdjęcia. Szczegółowo prześledzimy każdy dzień ekspedycji do momentu, w którym urywają się wszystkie zapisy w dziennikach jej członków. Będziemy mogli zapoznać się z przebiegiem poszukiwań i śledztwa, aż do jego niespodziewanego zakończenia. Autorka omawia też hipotezy, które powstały w pierwszych latach po tragedii, a także współcześnie, gdy sprawa została na nowo wzięta pod lupę po zaskakującym oświadczeniu, wydanym przez Prokuratora Lwa Iwanowa. Oczywiście to nie wszystkie aspekty, które zostaną tu poruszone, ale nie będę zdradzać Wam żadnych smaczków ani ciekawostek. Powiem tylko, że od razu zauważyłam rozbieżność między przedstawionymi tu informacjami, a artykułami na portalach internetowych. I kto ma rację? Narracja jest przyjemna i bardzo ciekawa, wszystkie istotne fakty i informacje zostały rzetelnie przedstawione. Autorka czasami pisze z humorem, doprawia swój tekst błyskotliwymi przemyśleniami i uwagami, czasami natomiast czuć powiew tajemnicy i grozy, gdy nagle pojawia się stwierdzenie w stylu "nie miał świadomości, że jego pesymistyczna wizja okaże się prorocza". Lugen zwraca uwagę nawet na drobne szczegóły i nieścisłości, rzeczy, które powinny być odnalezione w obozie, ale ich zabrakło, zachowanie uczestników wyprawy. Odkrywa również nieudolność władz, zakłamanie, machlojki i przekręty, które stosowano w ZSRR w czasach zimnej wojny, mówi o drażliwych informacjach, które pozostawały ukryte przez dziesiątki lat. Przedstawia naprawdę absurdalne sytuacje w sposobie funkcjonowania państwa i smutne realia panujące w Związku Radzieckim. Nie ukrywajmy, tragedia na Przełęczy Diatłowa to fascynująca historia, która dodatkowo została w książce opisana w tak ciekawy sposób, że czytałam ją z zapartym tchem i cały czas miałam nadzieję na zupełnie inne zakończenie. Jej główni bohaterowie byli młodymi, pełnymi energii i pasji ludźmi, tylko trochę młodszymi ode mnie, radosną grupą przyjaciół, która śpiewała na dworcu, tańczyła przy ognisku, cieszyła się na myśl o przygodzie. Poznajemy ich na stronach tej książki, czytamy słowa, które zapisali w swoich dziennikach, oglądamy ich twarze na zdjęciach. I przez cały czas mamy świadomość, jak tragiczny spotkał ich koniec. Jeśli dla kogoś będzie to pierwsze spotkanie z tajemniczą historią grupy Diatłowa albo jeśli dotychczas jego wiedza opierała się głównie na teoriach spiskowych dotyczących kosmitów (piątka!), to ta książka na pewno będzie dla niego niesamowicie pasjonująca. Natomiast, jeśli ktoś jest na bieżąco z aktualnym stanem wiedzy (a informacji w internecie można znaleźć mnóstwo! Tylko pamiętajcie, żeby szukać wiarygodnych źródeł), prawdopodobnie nie znajdzie tu zbyt wielu nowych informacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2020 o godz 12:26 asia gębicz dodał recenzję:
Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów,głównie studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej postanowiła uczcić kolejny zjazd KPZR zdobyciem góry Otorten w Uralu Północnym. Towarzystwo wyruszyło w drogę i wszystko szło zgodnie z planem. Do czasu. Pewnej nocy ekipa rozcięła swój namiot,wybiegła w zimną,uralską noc i rozpaliła ognisko. Żaden z dziewięciu członków wyprawy nie przeżył i do dzisiaj pojawiają się rozmaite teorie na temat tego-co tak naprawdę tam się wtedy wydarzyło.Tym bardziej,że jedni zmarli z powodu hipotermii,a u innych znaleziono liczne urazy,sińce i złamania. Ja,po przeczytaniu tej książki,skłaniam się ku temu,że być może faktycznie nastąpił wybuch jakiejś rakiety wojskowej.🤔 Nie chcę tutaj za bardzo spekulować,ponieważ to jest pierwsza książka,którą przeczytałam,jeśli chodzi o tę historię.Nie mam również porównania jak wypada na tle innych pozycji. Dla mnie była bardzo dobra i było w niej wszystko,co powinnam wiedzieć-krótkie poznanie członków wyprawy,samą wyprawę,akcję poszukiwawczą i szczegóły śledztwa.A także biurokratyczne schody,które pojawiały się przed każdym,kto chciał się dowiedzieć w tej sprawie czegoś więcej. Jest mi strasznie smutno,że po tylu latach nikt tak naprawdę do końca nie wie,czemu ci wszyscy ludzie zginęli... Raczej na pewno sięgnę po jeszcze jakąś książkę traktującą o tej tragedii,bo bardzo mnie zaciekawiła.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
28-04-2020 o godz 16:55 DziwakLiteracki dodał recenzję:
Chciałoby się powiedzieć, że tragedia, która wydarzyła się w lutym 1959 roku wstrząsnęła światem. Niestety nie do końca tak było. Na Uralu zginęła dziewiątka młodych ludzi, a władze ZSRR robiły wszystko, by sprawę zamieść pod dywan. Bliscy turystów zostali skazani na przeżywanie swej żałoby w cierpieniu, nie mając pojęcia jaki tak naprawdę los spotkał ich synów i córki. Alice Lugen w swoim reportażu tej prawdy nie odkrywa. Stara się jednak rzeczowo i zwięźle przedstawić chronologię wydarzeń, wskazać wszelkie nieprawidłowości, opowiedzieć o ludziach odpowiedzialnych za śledztwo. Przedstawia i podważa liczne teorie spiskowe; pyta co wspólnego mają studenci z katastrofą w zakładzie atomowym Majak, zestrzeleniem amerykańskiego samolotu i kontrwywiadem. Kto ukrywał się pod nazwiskiem Zołotariow i gdzie jest jego ciało? Czy Mansowie są zamieszani w sprawę? A ogniste kule, które ukazywały się nocą? Czym one były? Lew Iwanow prowadzący sprawę z ramienia prokuratury obwodowej w Swierdłowsku pisze w swoim protokole: ,,[…] przyczyną śmierci było działanie potężnej siły’’. To stwierdzenie przez lata będzie budzić zdumienie każdego, kto zapozna się z aktami. Czy dzisiaj jakikolwiek prokurator poważyłby się na sformułowanie tak dziwnej, niejednoznacznej konkluzji? Nie sądzę. Jednak w 1959 roku i paręnaście lat później podobne wnioski były wygłaszane często i ochoczo. Niejasne wypowiedzi urzędników podsycały plotki oraz domysły, ale nie tłumaczyły śmierci dziewiątki ludzi. I o ile podobnymi rewelacjami można było karmić prasę, tak w przypadku bliskich ofiar takie tłumaczenia były nie do przyjęcia. Co więc robiono? Zbywano i ignorowano, oczywiście. Hipotermia, nieszczęśliwy wypadek, przykro nam, do widzenia! To niesamowity dramat, który dotknął jednostki bezsilne wobec chorego systemu. Można więc śmiało powiedzieć, że podtytuł ,,Historia bez końca’’ idealnie podsumowuje wydarzenia, które nieprzerwanie rozgrywają się od ’59. Czas płynie, nadchodzą zmiany – nowy ustrój, władza, światopogląd, może nawet mentalność. Ważne stanowiska piastują inni ludzie, starzy umierają bądź usuwają się w cień. Po ponad 60 latach sprawa diatłowców pomimo usilnych starań, nadal nie zostaje rozwiązana. Utajnione akta, bałagan w archiwum, zniszczone dowody, sfabrykowane zeznania… Czy krewni ofiar kiedykolwiek poznają prawdę?
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
25-04-2020 o godz 22:14 Ewelina Chomicz dodał recenzję:
Po przesłuchaniu paru podcastów, przeczytaniu mnóstwa artykułów jak i kilku książek, nie spodziewałam się, że jeszcze się czegoś nowego dowiem na temat tajemnicy Przełęczy Diatłowa. A jednak! Książka "Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca" autorstwa Alice Lugen, dostarczyła mi informacji, o których nigdy wcześniej nie słyszałam. * W styczniu 1959 roku, grupa młodych studentów jak i absolwentów z Politechniki Uralskiej, wyrusza na wyprawę w północą część Uralu, w celu zdobycia szczytu Otorten. Jednak z 1 na 2 lutego, cała grupa z niewyjaśnionych powodów ucieka z namiotu, by stoczyć walkę o życie, z Matką Naturą. Niestety tej felernej nocy, syberyjska zima zbiera swoje żniwo, odbierając życie wszystkim uczestnikom wyprawy. * W tego typu literaturę zaczytuję się stosunkowo od niedawna. Jednakże żadna z przeczytanych mi dotychczas pozycji, nie zawiodła mnie jeszcze. Czy ta książka okazała się pierwszym reporterskim rozczarowaniem? Absolutnie nie! "Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca" to świetny reportaż, który się czyta niczym wciągający thriller. Ja tę książkę pochłonęłam na raz, a to za sprawą bardzo dobrze przedstawionej historii diatłowców. Alice Lugen, w swojej książce zawarła wszystkie zarzucane hipotezy jak i teorie, nie pomijając nawet tych najbardziej nierealnych i niedorzecznych. Spodobało mi się to, że autorka nie gloryfikuje żadnej z hipotez, a pozostaje obiektywna. Bardzo skrupulatnie, również przedstawiła całe śledztwo, odnosząc się do wielu źródeł. Widać, że autorka, zanim rozpoczęła pracę nad książką, bardzo rzetelnie się do tego przygotowała. Co do samego stylu to jest on bardzo przyjemny i łatwy w odbiorze, dzięki czemu nie męczyłam się podczas czytania. * "Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca." to opowieść o bohaterach dramatu, ich rodzinach, jak i o radzeniu sobie ze stratą. To również historia o obliczu Rosji, panującej tam władzy i próbie manipulacji społeczeństwem. https://www.instagram.com/p/B_aeyknp9bP/?igshid=imz3nj8ge1vi
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Poufne Grynberg Mikołaj
4.7/5
27,49 zł
34,90 zł
premium 23,26 zł
Inne z tego wydawnictwa Gottland Szczygieł Mariusz
4.4/5
29,99 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarni Reszka Paweł
3.4/5
31,49 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Osiedle marzeń Chmielarz Wojciech
4.7/5
29,99 zł
39,90 zł
premium 28,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Bezmatek Marcinów Mira
4/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok Małpy Smith Patti
5/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Farma lalek Chmielarz Wojciech
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 25,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet Bednarz Karolina
4.7/5
36,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Ona. Pytania intymne Lew-Starowicz Zbigniew
4.0/5
22,34 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Przyczajony geniusz. Opowieści o Januszu Gajosie Wakar Jacek
4.0/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Wieczny początek. Warmia i Mazury Szady Beata
4.6/5
30,99 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Rosja we krwi. Terroryzm dwóch dekad Semmler Paweł
5/5
27,49 zł
34,90 zł
premium 23,26 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Niedziela, która zdarzyła się w środę Szczygieł Mariusz
4.4/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje O północy w Czarnobylu Higginbotham Adam
4.5/5
37,49 zł
49,99 zł
premium 31,57 zł
strona produktu - rekomendacje Bolało jeszcze bardziej Ostałowska Lidia
4.5/5
36,49 zł
39,90 zł
premium 29,19 zł
strona produktu - rekomendacje Olimpijki Sulińska Anna
5/5
35,49 zł
44,90 zł
premium 29,94 zł
strona produktu - rekomendacje Argonauci Nelson Maggie
4/5
31,49 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Poniemieckie Kuszyk Karolina
4/5
35,49 zł
44,90 zł
premium 29,94 zł
strona produktu - rekomendacje 555 zagadek o Tatrach Momatiuk Czesław
5/5
29,99 zł
39,90 zł
premium 25,27 zł
strona produktu - rekomendacje 27 śmierci Toby'ego Obeda Gierak-Onoszko Joanna
4.0/5
28,00 zł
42,00 zł
premium 25,19 zł
strona produktu - rekomendacje Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość Surmiak-Domańska Katarzyna
4.2/5
29,99 zł
39,90 zł
premium 23,99 zł
strona produktu - rekomendacje Polska przydrożna Marecki Piotr
2.2/5
36,49 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Czas wolny w PRL Przylipiak Wojciech
4.7/5
37,99 zł
49,90 zł
premium 31,99 zł
strona produktu - rekomendacje Jutro przypłynie królowa Wasielewski Maciej
4.5/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Polskie Archiwum X Litka Piotr , Michalec Bogdan , Nowak Mariusz
4.4/5
25,99 zł
34,90 zł
premium 19,78 zł
strona produktu - rekomendacje Oświęcim. Czarna zima Kącki Marcin
3.5/5
44,49 zł
49,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Seryjni mordercy Kaminsky Michelle
3.6/5
32,99 zł
42,90 zł
premium 27,51 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.