Topiel (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
25,10 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
23,85 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pod koniec lipca 1997 roku ukraińscy żołnierze, którzy przybyli na pomoc powodzianom, dokonują makabrycznego znaleziska w korycie wciąż wezbranej rzeki. Na ułamanym, zanurzonym w wodzie drzewie wiszą zwłoki nastolatka poszukiwanego od blisko dwóch tygodni.

Niespełna miesiąc wcześniej dla czwórki młodych chłopaków – Kacpra, Darka, Józka i Grześka – właśnie rozpoczynają się wakacje. I zupełnie nie przeszkadza im, że wolne dni skąpane są w strugach deszczu, a meteorolodzy alarmują o powodziowym zagrożeniu. Są pewni, że to będzie ich lato!

Trzy dni później właśnie w Głuchołazach, maleńkiej mieścinie przy samej polsko-czeskiej granicy rozpoczyna się katastrofa zapamiętana jako Powódź Stulecia. To ona i wywołana nią lawina zdarzeń doprowadzi chłopców najpierw do wyjątkowego odkrycia, a następnie do śmierci jednego z chłopców. Którego?

"Topiel" to thriller obyczajowy osadzony w prawdziwych realiach początku powodzi 1997 roku. Autor, uczestnik wydarzeń i aktywny wolontariusz na pieczołowicie oddanym tle rysuje porywającą, momentami przerażającą opowieść o przyspieszonym kursie dojrzewania, rozliczając się jednocześnie z nostalgią lat dziewięćdziesiątych. To zaskakująca mieszanka serialu "Stranger Things" i "To" Stephena Kinga.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Topiel
Autor: Ćwiek Jakub
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Redakcja: Macios Karolina
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 386
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-06-03
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 135
Indeks: 34772584
 
średnia 4,2
5
22
4
23
3
9
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
39 recenzji
4/5
04-06-2020 o godz 13:49 Agnieszka dodał recenzję:
Powódź tysiąclecia z lipca roku 1997 zmieniła życie wielu ludziom. W przeciągu kilku dni na miasta spadło tyle wody, ile zazwyczaj wynosi tam suma miesięcznych opadów. Natura nie patrzyła ani na narodowość, ani na statuty społeczne, zalewała równo Austrię, Niemcy, Słowację, Czechy i Polskę. Pierwszym zalanym miastem w naszym kraju były Głuchołazy, rodzinne miasto Jakuba Ćwieka. Jak sam zaznacza, dużo jego samego znajdziecie na kartach tej powieści. Tamte wydarzenia mocno wryły się w jego wspomnienia. Sam uczestniczył w pomocy powodzianom, podobnie jak bohaterowie, roznosząc paczki z jednego końca miasta na drugi. Wierzę, że opuszczone domy, zniszczona infrastruktura i ludzie, którzy stracili dorobek swojego życia, to nie jest widok, który ulatuje niepostrzeżenie z meandrów pamięci. Nagle, zapowiadające się leniwie wakacje, stają się przyspieszonym kursem dorosłości. O tym właśnie jest nowa książka Kuby, tak inna od jego poprzednich. Do wszystkich tych niespodziewanych sytuacji, jakie mają miejsce w lipcu 1997 roku, dochodzą te wynikające z natury dorastania. Józek, Kacper, Grzesiek i Darek, jak wszystkie nastolatki, dojrzewają płciowo, poznają i formują swoje potrzeby psychospołeczne, odkrywają dorosłość kawałkami, które nie zawsze smakują tak, jak sobie wyobrażali. Budują swoją autonomię, często nie zgadzając się z rodzicami czy opiekunami. "Topiel" w dużej mierze jest opowieścią o ich życiu, ten wątek jest bardzo rozbudowany. Poznajemy nie tylko chłopców, ale także ich rodziny, środowiska, z jakich się wywodzą i które mają wpływ na kształtowanie ich osobowości, co jest istotne, ponieważ przyjdzie im podejmować decyzje, nad którymi normalnie ludzie się nie rozwodzą. Jest jeszcze trzeci czynnik, który bardzo mocno namiesza w tej opowieści. Tajemniczy element układanki, który pojawia się między rozdziałami, na luźnych kartkach, siejąc ziarna ciekawości, zaskakując w finiszu tej powieści. "Topiel" czytało mi się wyjątkowo dobrze i chyba jest to jedyna książka w moim życiu, którą odbierałam tak intensywnie, a to dlatego, że autor osobiście oprowadzał grupkę swoich fanów (z magicznego zlotu o dźwięcznej nazwie Ćwiekon), po miejscach, w których toczyła się akcja. Na kolejnych zdjęciach część z tych miejsc możecie zobaczyć (IG @angelkubrick). Osobiście jestem zakochana w Głuchołazach. Podoba mi się klimat tego miasteczka, jego malownicze miejscówki, a także bliskość czeskiej granicy, za którą czeka... góra dobroci ;) Mam nadzieję, że w tym roku uda się zorganizować zlot po raz trzeci. Aaaaa… byłabym zapomniała, w "Topieli" warto przyjrzeć się też czwartej warstwie, popkulturowej, przez którą Jakub przeprowadza nas w sposób mistrzowski, choć ma to dobre i złe strony. W całym tekście jest około 90. odnośników do lat 90. To nazwy filmów, postaci, książek, gier czy też przedmiotów użytkowych. Zaletą tej kulturowej kawalkady jest bez wątpienia możliwość poznania tego, czym fascynowano się w tamtych czasach. Wadą jest pewna pisarska skrótowość (o ile mogę to tak nazwać). Kiedy po raz kolejny pojawia się tekst typu: "wygląda jak The Goonies, albo zrobił to jak ___ i tu tytuł filmu, albo postaci filmowej" to nie każdy z czytających tę książkę będzie w stanie wyobrazić sobie to, co widzi, i co chce przekazać autor. Inaczej, to co dla autora jest jasne i zrozumiałe w danym momencie, dla osoby nieoglądającej wspomnianego filmu, będzie tylko pustym tekstem. Dla przykładu, wracając do opisu osoby, określanej The Goonies, musiałam zerknąć do sieci, jak wspomniana przez autora postać wygląda, aby przenieść ten obraz na tę z "Topieli". Ot taka interaktywna zabawa z popkulturą, w którą na bank, nie wszyscy będą chcieli się pobawić, z prostego powodu, RÓŻNIMY SIĘ :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-06-2020 o godz 21:14 Anonim dodał recenzję:
Był rok 1997. Polskę nawiedziła niespodziewana i nieprzewidywalna powódź. Pamiętam ją, chociaż bezpośrednio mnie nie dotknęła. Ale woda dotarła do pobliskich miejscowości. Ludzi ogarnęła panika i strach. Wielka obawa. Przecież wiadomo, że od wody nie można uciec … Autor zabiera nas do Głuchołaz, które również zostały nawiedzone przez wspomnianą wielką wodę. Tam grupka przyjaciół spędza wakacje. Liczą na dobrą zabawę i luz. Odpoczynek od nauki i ciągłego marudzenia rodziców. Ale niestety, na taki relaks nie mogą sobie pozwolić. Ich siły i uwaga zostaje skupiona na pomocy mieszkańcom przy tamowaniu wielkiej wody. Szykowanie worków z piaskiem, budowanie tam i ogrodzeń, używanie wszelkich sposobów, by wody nie dopuścić blisko siebie. Ale niewiele te wysiłki pomogą. Woda zaleje miasto, ludzki dobytek będzie pływał po mieście. Wkoło brud, smród i ogromna stęchlizna. A w tym wszystkim dorastająca młodzież. Nie stronią od pomocy, później swoje siły przekierują na pomoc powodzianom jako wolontariusze. Tak naprawdę szybko przejdą lekcję błyskawicznego dorastania, radzenia sobie z problemami, jak dorośli. Ale to nie tylko lektura o powodzi i walce z nią. Pośród tych zmagań pojawi się topielec, nieznany nikomu, ale wnoszący wiele zamieszania w ich codzienność. Kto to jest? Skąd się u nich wziął? Chłopcy nie zostawią tej sprawy swojemu biegowi, sami muszą sobie z nim poradzić. Na jaki pomysł wpadną i jak potoczą się dalsze losy, przekonajcie się sami. Wybierzcie się na przygodę życia z Józkiem, Darkiem, Kacprem i Grześkiem. Poznajcie ich rodziny, problemy i spróbujcie się z nimi zaprzyjaźnić. Muszę przyznać, że ta powieść nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Nie odcisnęła swojego piętna, nie będę chciała do niej wrócić. Zapytacie być może dlaczego? Zabrakło mi w niej emocji, napięcia i oczekiwania, co będzie dalej. Pierwsze dwieście stron to niesamowite nudy, bardzo długo musiałam się z nią borykać. Co prawda później się wszystko trochę rozkręciło, ale nie na tyle, by zagrać na moich uczuciach i emocjach. Tak naprawdę nie wiem, w jakim celu pojawił się w tej powieści ten wątek kryminalny, nijak mi nie pasował. Czyżby miał nadać jej waloru tajemniczości i trzymania w napięciu? Żadne z tych wrażeń nie było mi bliskie przy tej lekturze. Nie potrafię powiedzieć, że mnie ta historia zachwyciła czy też wzburzyła. Bardzo obojętnie obok niej przeszłam. Często też gubiłam wątek, nie mogłam się odnaleźć pośród tej wielkiej, płynącej wartkim nurtem, wody. Owszem autor stara się nam przedstawić problemy dorastającej młodzieży. Kłopoty i nieporozumienia z najbliższymi, pierwsze inicjacje seksualne, odkrywanie własnej seksualności, pierwsze uczucia. Pokazuje też odwagę tych młodych ludzi i odpowiedzialność, starali się nieść pomoc potrzebującym, chcieli być potrzebni i zauważeni przez dorosłych. To tło obyczajowe jeszcze jest warte uwagi. Nie potrafię zachwalać tej powieści, wskazać jej mocnych stron i walorów. Po prostu nic nie przykuło mojej uwagi. Chociaż nie, jest plus. Walorem tej historii jest realizm bohaterów, ich prawdziwość i normalność. Nie są wyidealizowani czy sztucznie wykreowani, są normalni, jak dzieciaki z sąsiedztwa. Nie wiem czy mam rację, tak krytykując tę lekturę, ale takie jest moje odczucie. Trochę czasu na nią straciłam, nie spodziewałam się, że tak opornie będzie mi szło czytanie. Proponuję, abyście sami po nią sięgnęli i się przekonali czy mam rację, czy to też moje spaczone odczucie. Mnie autor do siebie nie przekonał, musi się bardziej postarać, abym została jego fanką. Ale wszystko jeszcze przed nami ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-07-2020 o godz 20:37 monweg dodał recenzję:
Jakub Ćwiek – pisarz, publicysta. Zdecydowaną większość jego twórczości stanowi literatura fantastyczna, ale nie stroni od innych gatunków, publikując książki podróżnicze, obyczajowe, kryminalne i reportaże. Ćwiek urodził się w Opolu, ale wychowywał w Głuchołazach i to w tej miejscowości umieścił akcję swojej najnowszej książki Topiel. Miałam przyjemność poznać tę fantastyczną stronę twórczości Ćwieka (Kłamca, Chłopcy); przeczytałam także niedawno wydany kryminał Szwindel. Tym razem autor Dreszczu funduje nam powieść obyczajową i thriller w jednym. Topiel wymyka się podziałom i tak naprawdę trudno ją zaszufladkować. A przy tym opowiada historię, która wydarzyła się faktycznie. Niektórzy może pamiętają powódź, nazwaną powodzią tysiąclecia. To w tych realiach, w 1997 roku w Głuchołazach rozgrywa się akcja Topieli. Głuchołazy były pierwszym zalanym polskim miastem i doczekały się świetnie napisanej książki, która wymaga od czytelnika absolutnego skupienia. Jakub Ćwiek oddał prowadzenie czterem chłopcom, którzy akurat mają wakacje. Jest lipiec 1997 roku. Poznajemy Kacpra, Darka, Grześka i Józka. To ich oczami oglądamy rozgrywające się dramaty. I choć chłopcy na początku bagatelizują zagrożenie powodziowe i lejący strugami deszcz, to szybko zostają zmuszeni do zrewidowania swojego zachowania. Bo powódź staje się faktem i jest katastrofalna w skutkach. To ona w efekcie doprowadzi do śmierci jednego z nich. Którego? Przeczytajcie. Warto. Jednak nie tylko sama powódź ważna jest dla tej książki. Każdy z chłopców przeżywa swój prywatny dramat spowodowany trudną sytuacją rodzinną. I nie chodzi tutaj tylko o jakieś śmieszne nieporozumienia na linii rodzic – dziecko. Nie ma błahych problemów. Mamy okazję przyjrzeć się przyspieszonemu dojrzewaniu nastoletnich bohaterów. Dojrzewaniu w naprawdę trudnych, a nawet dramatycznych warunkach. Jakub Ćwiek był tam na miejscu, w Głuchołazach. Pomagał powodzianom, a swoje wspomnienia umieścił w Topieli. Może dlatego ta książka jest tak bardzo prawdziwa. Czytając, uczestniczy się w opisanych wydarzeniach tak bardzo, że nie raz łapałam się na patrzeniu w okno i sprawdzaniu czy pada. Ta historia sprawia, że słyszy się w uszach miarowy szum deszczu i chlupot sięgającej coraz wyżej wody. Topiel zabrała mnie we wspomnienia. Jednak ja nie byłam czynnym uczestnikiem tamtych wydarzeń. Byłam obserwatorem na odległość. Telewizor w moim mieszkaniu nadawał w tym czasie tylko wiadomości powodziowe. Pamiętam to wszystko doskonale, ale nawet nie chce mi się wyobrazić , jak straszny los spotyka ludzi w takiej sytuacji. Gdy litry wody leją się z nieba i budowanie zapór z worków z piaskiem nic już nie daje. Gdy giną ludzie, bo zabrała ich fala. To wszystko staje się rzeczywistością dla czterech chłopców, ich rodzin, ich znajomych i nieznajomych. Jeżeli sądzicie, że znacie Jakuba Ćwieka, to radzę wam przeczytać Topiel. Chyba zmienicie zdanie. Ja wiem, jedno – mogę się spodziewać po tym autorze wszystkiego. I jak na razie za każdym razem odnosi sukces. Przynajmniej w moim mniemaniu. Jeśli was zainteresowałam, to nie czekajcie, tylko czytajcie Ćwieka. Czytajcie Topiel, bo to kawał bardzo dobrej literatury i powtórka z historii dla tych, którzy nie do końca pamiętają. A pamiętać wypada i zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, by taka sytuacja się nie powtórzyła. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-06-2020 o godz 07:18 Wkp dodał recenzję:
TO-PIEL Jakub Ćwiek w końcu napisał dobrą powieść! Po tym, jak rozczarowałem się takimi dziełami, jak mocno przeciętny „Kłamca”, długo omijałem prozę autora szerokim łukiem i tylko czasem jakieś jego opowiadanie wpadało mi w ręce. Po „Topiel” sięgnąłem zachęcony opisem, zasiadłem z pewnymi obawami, ale na szczęście okazała się dobrą lekturą. Nawet bardzo. Klimatyczną, interesującą i dobrze napisaną. Fabuła przenosi nas do pamiętanego dla Polaków roku 1997. Jest początek lipca, rozpoczynają się wakacje. Czwórka kolegów wierzy, że mimo marnej pogody, która każdego dnia wita ich deszczem, to lato będzie udane. Będzie ich. Wtedy dochodzi do tragedii. Powódź Stulecia nawiedza kraj, niosąc śmierć i zniszczenie, ale także coś jeszcze. To, co odkrywają chłopcy zmienia wszystko. Nie wszyscy z nich wyjdą z tego żywi. Pod koniec lipca pomagające powodzianom wojsko znajduje zwłoki jednego z nich. Którego? Jak chłopak zginął? Co wydarzyło się właściwie tamtego dnia? I czy naprawdę warto jest szukać prawdy? Za co nie lubię prozy Ćwieka? Na pewno nie za styl, bo Jakub pisze dobrze, lekko, przyjemnie i klimatycznie. Problemem są pomysły. „Kłamca” nie dość, że tematycznie mnie nie kupił, to jeszcze poszczególne wątki i poprowadzenie akcji było tam co najwyżej przeciętne. „Grimm City” i „Chłopaków” nawet nie spróbowałem poznać, bo i po co? Książki może i nie ocenia się po okładce, ale już po opisie brzmiącym np. jak samcze wynurzenia skierowane do niewyżytych nastolatków, których kręcą wulgaryzmy chyba już można. Ale już takie „Przez Stany PopŚwiadomości”, dziennik z podróży po kultowych miejscach USA znanych z filmów, książek i seriali mnie kupiły, bo i pomysł dobry, i wykonanie na poziomie. „Topiel” też mnie zaciekawiła – nie oryginalnością, bo już na pierwszy rzut oka rzecz kojarzy się ze znów popularnym za sprawą całkiem udanych ekranizacji kingowskim „To”, ale odwołaniami do dzieł, które cenię – i okazała się dobrą książką. Co jest w niej dobrego? Na pewno klimat i wykonanie. Styl jest lekki, przyjemny, ale treściwy i to właśnie on buduje nastrój panujący na stronach. Nastrój swojski, dość sentymentalny dla tych, którzy w latach 90. XX wieku mieli na karku kilkanaście lat, ale ponury i tajemniczy. To się Ćwiekowi udało, udała się też zagadka i klimat. Bohaterowie? Ci skrojeni się prosto, ale na szczęście w dojrzalszy sposób, niż ci, o których losach u Ćwieka wcześniej czytałem. Drugim „To” „Topiel” nigdy nie będzie, tak samo, jak „Stranger Things” (porównywanie do tego serialu kolejnych książek, filmów i komiksów wszelkiej maści, od thrillerów, przez fantastykę po horror stało się już frazesem), ale warto ją poznać. Jako swojską odpowiedź na te tytuły i po prostu kawał dobrego thrillera / horroru na wakacyjne dni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-08-2020 o godz 14:11 Książkowo czyta dodał recenzję:
Książka, o której chcę Wam dzisiaj napisać oparta jest na kanwie wydarzeń z roku 1997, gdy południowa i zachodnia część naszego kraju zmagały się z powodzią. Czwórka nastoletnich chłopców rozpoczyna właśnie wakacje. Kacper, Grzesiek, Darek i Józek obserwują nadchodzącą powódź, która jawi im się jako okazja do przeżycia wielkiej przygody. Jednocześnie kompletnie nie zdają sobie oni sprawy, jak bardzo ten gigantyczny żywioł zmieni ich życie nie tylko w kontekście strat materialnych, które jak się ostatecznie okazuje są jedynie wierzchołkiem przysłowiowej góry lodowej. Zmagania z żywiołem stanowią w niniejszej powieści tło dla wewnętrznych trudności, z jakimi zmagają się młodzi bohaterowie w małomiasteczkowej społeczności Głuchołaz. Pierwsze męskie przyjaźnie, zatargi, miłości i związane z nimi różnorakie zawirowania emocjonalne oraz trudne relacje rodzinne to swego rodzaju oś tej opowieści. Poprzez trwającą powódź i związane z nią wydarzenia bohaterowie zmuszeni są przejść przyspieszony proces dojrzewania. Podobnie, jak przez okoliczne ziemie, przez życie każdego z nich przetaczają się „fale”, które na zawsze pozostawią niezatarty ślad w każdym z nich. O tym, co dokładnie mam tutaj na myśli dowiecie się z kart książki, ponieważ nie chciałabym spojlerować. Autor nakreślił głównych bohaterów w taki sposób, że śmiało mogliby być oni kumplami z sąsiedztwa każdego z czytelników. Ich początkowe wybryki, pierwsze fajki i alkohol czy kradzione komiksy wywołają u wielu z nas nostalgiczny uśmiech. Dzięki temu na pewno łatwiej nam jest utożsamić się z przeżyciami oraz różnorodnymi rozterkami młodych bohaterów. Zagadkowości całej opowieści dodają również fragmenty opatrzone mianem „luźnej kartki”, które chociaż początkową wydają się całkowicie wyrwane z kontekstu to finalnie okazują się znakomitym dopełnieniem całości. „Topiel” jest książką przepełnioną ogromem emocji, które jak to bywa w młodzieńczych latach bardzo często są głęboko ukrywane. W powieści w sposób mocno nietuzinkowy autor ukazał jak często pozory mylą, a to, co wydaje się być oczywiste wcale takie nie jest. Książka mocno psychologiczna z elementami thrillera i kryminału – takiego de facto bardzo zgrabnego w moim subiektywnym odczuciu połączenia dokonał Jakub Ćwiek w swojej najnowszej powieści z nutką nostalgii przenosząc przy tym czytelnika w na swój sposób barwne lata 90-te. Jeśli zaś chodzi o zakończenie cóż mogę napisać… po prostu wbija w fotel! Zachęcam Was do zapoznania się z perypetiami czworga przyjaciół w obliczu niszczycielskiego żywiołu, którym jest tutaj nie tylko woda. Dajcie się pochłonąć „Topieli”. Polecam. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2020/08/sa-wydarzenia-zmieniajace-wszystko.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2020 o godz 12:46 Tomasz Kosik dodał recenzję:
Nie bez powodu Jakub Ćwiek jest znanym i cenionym pisarzem. Głównie miłośnikom fantastyki. Jednak tym razem autor zaserwował nam niezwykle ciekawy kryminał, thriller obyczajowy. „Topiel” to kolejne potwierdzenie słuszności moich słów, świadczących o popularności autora. Ta książka nie jest kolejnym typowym kryminałem. Ta książka nie jest również odzwierciedleniem definicji kryminału. Jest to książka, która wyrywa się wszelkim ramom składającym się na typową terminologię tego gatunku literackiego. Owszem znajdujemy w tej historii zwłoki, lecz bardziej tajemnica z nimi związana potęguje w nas chęć znalezienia odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Co takiego wydarzyło się, że pod koniec lipca 1997 roku żołnierze biorący udział w niesieniu pomocy powodzianom, dokonują makabrycznego znaleziska. Wówczas na ułamanym drzewie w korycie wezbranej rzeki odnajdują zwłoki nastoletniego chłopaka, poszukiwanego od dwóch tygodni. Czy była to śmierć samobójcza? A może jednak była wynikiem działań osób trzecich? Historia rozgrywa się w Głuchołazach. To właśnie tutaj, blisko z granicą z Czechami czwórka nastolatków rozpoczyna wakacje. Dla Darka, Grześka, Kacpra i Józka miały być one wakacjami życia, a wspomnienia tych dni, miały być pamiątką na całe życie. I owszem tak właśnie było. Jednak niestety nie z powodu błogo spędzonego czasu, lecz tragedii, która wydarzyła się w ich życiu. Powódź tysiąclecia nie tylko zalała okoliczne tereny, lecz zatopiła szczęśliwą wizję wakacyjnych dni. Jakub Ćwiek doskonale oddał rzeczywistość tamtych wydarzeń. W bardzo ciekawy sposób zarysował przyjaźń jaka łączyła czwórkę chłopaków. Wraz z nimi przeżywamy rozterki typowe dla młodego człowieka wchodzącego w dorosłe życie. Przeżywamy problemy, dylematy oraz decyzje przed jakimi stawia ich owe życie. Jakub Ćwiek doskonale dawkuje emocje, umiejętnie odkrywając karty zapisanej historii. To, sprawia, że bez chwili wytchnienia dążymy do poznania jej finału. A bądźcie pewni, że będzie on dla Was ogromnym zaskoczeniem. „Topiel” to książka, dzięki której Jakub Ćwiek wskoczył do czołówki moich ulubionych pisarzy. Ciekawy pomysł na fabułę, intrygujący obraz bohaterów oraz wkomponowanie historii w prawdziwe wydarzenia związane z powodzią tysiąclecia sprawiły, że książka ta nie jest odrealniona, lecz możemy ją umiejscowić w prawdziwym życiu. Czytając „Topiel” odnosi się wrażenie, że to właśnie my mogliśmy być na miejscu Darka, Grześka, Kacpra i Józka. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy https://marginesy.com.pl/ http://www.czyt-nik.pl/recenzje/topiel/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-07-2020 o godz 13:44 Zakaz_czytaAnia dodał recenzję:
Jakub Ćwiek kupił mnie książką „Szwindel” jak tylko zobaczyłam, że wyszła kolejna książka jego autorstwa wiedziałam że muszę ją przeczytać. Wakacje lipiec 1997. Ten rok niewątpliwie zostanie długo w pamięci bohaterów. Czwórka chłopaków jeszcze nie wie, że te wakacje będą dla nich przełomowe. Józek wraz z mamą przyjeżdża na wakacje do swoich dziadków. W tym samym mieście mieszka kuzyn chłopca. Darek postanawia przedstawić krewnego swoim dwóm kumplom. Już pierwszego dnia dzięki akcji w papierni chłopaki zaczynają się kolegować. Dalsze dni lata tylko utwierdzają ich, że nie tylko zdobędą nowego kolegę, ale i wspomnienia, które zostaną z nimi na zawsze. Wielki wpływ na ich wolny czas ma powódź nawiedzająca miasto. Poza niesieniem pomocy chłopcy zostaną wystawieni na wiele prób. Jednak czy nastolatek jest w stanie tyle przeżyć bez szwanku na jego psychice. Powiem wam tak, nie czytajcie opisu tej książki. Po pierwsze znajduje się tam spojler wydarzenia z dosłownie ostatnich stron ponadto nie wiem dlaczego ktoś porównał powódź w mieście do akcji serialu „Stranger things” oraz książki „To”. Całkowicie nietrafione porównania. Jedyne co łączy te historie, to lata, kiedy one się dzieją. Bo chyba XX wiek jest jedyną łączącą je rzeczą. Wracając do książki Jakub Ćwiek ma swój niesamowity sposób pisania. Nie boi się on używać wulgarnego języka i czytając czuje się jego styl. Uwielbiam jak w książkach występują elementy nawiązujące do popkultury w danym czasie. Czytając takie nawiązania aż się człowiek uśmiecha i zagłębia w klimaty powieści. Czy dostałam tego co oczekiwałam po tej książce? Nie. I bardzo dobrze była to całkowicie inna historia niż się spodziewałam. Sam tytuł może nam się kojarzyć z wieloma rzeczami jednak to, co dostajemy jest nie do przewidzenia. Myślę, że książka ta spodoba się wielu osobom. Przez kartki dosłownie się płynie. Nie raz miałam uśmiech na ustach, by zaraz chcieć wejść do książki i zdzielić bohaterów za ich zachowanie. Mroczna, brutalna i nieprzewidywalna. Te trzy słowa to idealnie określenie . Motyw przeplatania się przeszłości z teraźniejszością dodawał tajemniczości tej opowieści. Nagle czytając dowiadujemy się faktów, które jeszcze się nie wydarzyły. Czekamy na nie. Jednak nie chcemy by nasze przypuszczenia stały się prawdą. Niesamowicie prawdziwa historia. Thriller obyczajowy, który powinien poznać każdy fan tego gatunku. Oceniam ją na 4/5 i uważam to za kolejne świetne spotkanie z piórem Jakuba Ćwieka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-07-2020 o godz 16:03 W moich kręgach dodał recenzję:
„Topiel" to pierwsza książka z dorobku Jakuba Ćwieka, którą przeczytałam. Nie ukrywam, że do przygarnięcia jej do mojej biblioteczki zachęciły mnie czasy, w których miała miejsce akcja powieści. Był to rok 1997 i gorące lato, które wryło się w pamięć wielu Polaków przez Powódź Stulecia. W 97 roku miałam 9 lat, mieszkałam w miejscowości, którą słynna powódź również dotknęła więc bardzo dobrze pamiętam te wakacje, wielką wodę i jeżdżenie amfibią. Czytając „Topiel" przeniosłam się w tamten nietypowy okres i przeżywałam wraz z jej bohaterami ich przygody i emocje, których tłem stała się pamiętna powódź. Bohaterami powieści są nastoletni chłopcy: Józek, Darek, Kacper i Grzesiek. Akcja ma miejsce w Głuchołazach, które nawiedziła wielka powódź. Dla nastolatków ten czas to nie tylko ciągła zabawa. Dojrzewają, a więc w ich życiu pojawiają się pierwsze miłości, zatargi ze znajomymi oraz pierwsze problemy. Dostrzegają wokół siebie więcej niż dotychczas, wyciągają wnioski, ale idą też na żywioł. Rodzice wymagają od nich więcej, a i sami chłopcy czują się poważniejsi. Nastolatkowie razem spędzają gorące i deszczowe dni lipca, próbując odnaleźć się w powodziowej sytuacji. Na tyle, na ile to możliwe pomagają powodzianom, ale też uczestniczą w młodzieńczych, i nie zawsze legalnych i bezpiecznych, eskapadach. Podczas jednej z nich odkrywają zwłoki mężczyzny. To wydarzenie na zawsze odmieni ich życia. Autor świetnie oddał klimat panujący w latach 90 oraz mentalność tamtejszej społeczności. Pomimo tego, że cała opowieść opiera się na relacjach młodych chłopaków, to nie odczułam, aby ta powieść była błaha i lekka, a wręcz przeciwnie. Nie ma tu nic wesołego i pozytywnego, bo każdy z nich zmaga się z mniejszymi lub większymi problemami, zmartwieniami i dylematami. Postaci nastolatków zostały idealnie scharakteryzowane, dzięki czemu mogłam identyfikować się z nimi. Cała fabuła jest tak bardzo rzeczywista, że aż czuć ten lipcowy upał i duszność oraz strach i ekscytację spowodowane powodzią. Ta historia pokazuje, że dzieciństwo nie zawsze jest kolorowe. Czasami jest szare, ponure i umazane błotem. Młodzież musi radzić sobie ze swoimi problemami na różne sposoby i odnajdywać się w różnych sytuacjach. Niestety czasem wydarzy się coś, co sprawia, że nie potrafią uporać się ze swoimi emocjami i rezygnują z życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-06-2020 o godz 12:10 JustynaW dodał recenzję:
BOLESNY OKRES PRZEMIAN. Nie potrafię zdefiniować tej książki i trudno mi ją też zrecenzować w związku z tym zacznę od końca. Książka ta jest godna polecenia. Jednak jeśli ktoś szuka samej rozrywki i pędzącej akcji może się nie rozsmakować w powieści Pana Ćwieka. Trzeba troszkę cierpliwości, żeby ją poznać, docenić a wręcz od niej uzależnić. Jest jak rozwijający się bukiet smaków i zapachów, które dopiero po chwili nabierają mocy. Nie rozumiem też porównania do powieści Kinga – nie znajduję go tutaj. Zresztą w jakim celu porównywać Ćwieka do Kinga, wystarczy sam Jakub Ćwiek! Bardzo podoba mi się tutaj sposób pisania, celność słowa. Opisy są krótkie aczkolwiek bardzo pobudzające wyobraźnie (niektóre są brutalne, ostrzegam). Pojedyncze słowa rozwijają się w naszej głowie jak wachlarz i stawiają bardzo dobitny i szczegółowy obraz przed nami. Klimat tam tych lat i popkultury tego okresu ukazany jest perfekcyjnie. Nawiązania do „Wodnego Świata”, „Wiedźmina”… Do tego świetnie pokazany świat nastolatków (szczególnie chłopców), stojących na pograniczu dziecka i mężczyzny. Bolesne doznania, walka z własną przemianą, próba uplasowania się w rzeczywistości. Jestem trochę zła na Pana Ćwieka, że ta przemiana była w niektórych przypadkach aż tak bolesna. Mocno mną wstrząsnęła. Ta książka porywa nas z czasem i wciąga nas w topiel. Dostaje się do zakamarków naszego umysłu i duszy , po cichu wciska się tam na stałe jak woda powodziowa, zostaje znakiem błota na ścianie, nie do zamalowania. Czasami gwałtownie porywa jak fala powodziowa. Do tego taki ostateczny smaczek: czarny humor i bohaterowie. Och, ile raz wręcz się roześmiałam pomimo tragicznych okoliczności. Uwielbiam, wykreowanych przez autora bohaterów. Są prawdziwi, dobrze dopracowani, nawet Ci drugoplanowi. Dla mnie the top of the top to postać taty Grześka. Czytajcie tą książkę. Jest świetna. Nawet jeśli na początku możecie (tak jak ja) nie poczuć bluesa. Myślę, że będzie ona długo zalegać w mojej głowie i zmuszać do wyciągania kolejnych wniosków i smaczków. Ona jest taka inna od tego co jest na rynku i dla tego też taka wyjątkowa. Miłej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-10-2020 o godz 15:42 martucha180 dodał recenzję:
Od razu zostałam porwana w wir wydarzeń, oszołomiona nimi i przemoczona do suchej nitki. Obserwowałam potęgę żywiołu, dramat miasta i walkę ludzi o swój dobytek i życie. Budowały sceny ludzi pomagających powodzianom, lecz inne jak rozdzielanie darów ukazywały mroczną naturę człowieka. Z ciekawością obserwowałam różne postawy ludzkie wobec tragedii. Nastolatki to postacie skrojone na miarę. Chłopcy traktują powódź jak wakacyjną przygodę. Pomagają, ale dorośli rzadko traktują ich poważnie. Przypadkiem coś odkrywają i stają się świadkami przestępstwa. Przyjaźń i lojalność wystawione są na próbę. Chłopcy wychowani na popkulturze i podwórkach przechodzą przyspieszony kurs dojrzewania. Pojawia się fascynacja płcią przeciwną, pierwsze zauroczenie, rywalizacja ze starszymi. Nie brakowało im okazji do śmiechu. Zaimponowali mi odwagą, gdy ratowali agresywnego psa. Głuchołazy to rodzinne miasto autora. Powódź mocno odcisnęła na nim piętno, gdyż jako nastolatek był świadkiem i uczestnikiem tamtych wydarzeń. O powodzi pisze z szacunkiem, uosabiając ją. Własne obserwacje splótł z faktami i doprawił licentia poetica, tworząc swoisty dziennik. W relacji dzień po dniu wiarygodnie oddaje realizm, rozgrywający się dramat, paletę emocji. Sprawozdawczość widać w raportowaniu stanu pogody i miasta. W powieści o wydarzeniach opowiadają nastoletni chłopcy ze swojego punktu widzenia. Czasem ich wypowiedzi przeplatane są tzw. luźnymi kartkami. Książkę przeczytałam szybko, choć tematyka niełatwa. Odpowiadał mi styl autora, kreacja świata przedstawionego i napięcie. Fabuła i zachowania bohaterów skłaniały mnie do głębszych refleksji, a akcja porwała. Płynęłam na fali i z falą. Z jednej strony przeżywałam tragedię głuchołazian, a z drugiej wspominałam lata 90. „Topiel” to opowieść o wkraczaniu nastolatków w świat dorosłych na falach powodzi, osadzona w prawdziwych realiach. Thriller obyczajowy o przyspieszonym kursie dojrzewania z całym bogactwem inwentarza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2020 o godz 18:54 Karolina Radlak dodał recenzję:
Na świecie są różne żywioły i bezapelacyjnie każdy z nich jest groźny, przychodzą, niszczą i odchodzą, zostawiając strach w ludziach i często też ofiary śmiertelne. W Głuchołazach spędzają swoje wakacje Kacper, Grzesiek, Darek i jego kuzyn Józek, który przyjechał na wakacje, niestety zamiast lata i beztroski mają ciągle padający deszcz a ostatecznie powódź. Chłopcy, zamiast bawić się, pomagają i roznoszą paczki z jedzeniem i ubraniami dla powodzian. Pewnego dnia przypadkiem po drodze odkrywają coś, co na zawsze zmienia ich życie. Po tej książce spodziewałam się wielu emocji i czekałam na to, kto będzie ofiarą powodzi, o której wspomniane jest w opisie. Na samym początku, a w sumie przez większość książki mamy opowieść o czterech nastolatkach i ich życiu osobistym, każdy z nich ma swoje problemy, ale starają się żyć w miarę normalnie, chłopcy są na swój sposób sympatyczni i walczą o siebie i swoją rodzinę, wspierają też siebie nawzajem. Długo czekałam na ten kulminacyjny moment, dzięki któremu książka okaże się świetną lekturę, przez większość czasu czytamy o tragicznym czasie, czyli powodzi, ale nie dzieje się nic strasznego co by złamało człowieka typu porwanie lub morderstwo, aż wreszcie przy końcu ten moment następuje. Wiele czytelników porzuciłoby czytanie już dawno, ponieważ każdy sięgając po historie z takim tytułem, spodziewa się czegoś mocnego, a tu dostaje zwykłą opowieść o dzieciakach, ale właśnie dlatego warto czytać do końca i dopiero wtedy oceniać książkę, bo przez długi czas może nie być nic, a na końcu może zdarzyć się coś, co nami wstrząśnie i nie będziemy mogli przestać o tym myśleć. Ta historia zdecydowanie mnie poruszyła i po raz kolejny pokazała, jak ważna jest komunikacja rodzica z dzieckiem, kiedy rozmawiamy, możemy dostrzec problemy innych, a kiedy tej rozmowy zabraknie, człowiek zostaje sama na sam ze swoimi problemami a wtedy do nieszczęścia tylko jeden krok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-06-2020 o godz 23:15 Anonim dodał recenzję:
Pamiętacie powódź stulecia z 1997 roku? Choć byłam małą dziewczynką, niespełna czteroletnią, udało mi się coś zapamiętać z tamtych dni. Był to mój pies który stał na dachu swojej budy, gdyż bał się w wody, a my sami nie potrafiliśmy go zdjąć z budy, gdyż wszędzie było dużo wody. Pamiętam tatę i dziadka, którzy przenosili worki z piaskiem, który straż pożarna zrzucała z samochodów. Pamiętam wszędzie dużo wody... Topiel jest powieścią, która przeniosła mnie w wspomnieniach do tamtego czasu... Czterech przyjaciół: Kacper Darek, Józek i Grzesiek spędzają razem wakacje w Głuchołazach. Ich wakacje miały być wyjątkowe, i zdecydowanie takie były, lecz nie za sprawą pięknych wspomnień, lecz tragicznej powodzi, która ich zastała. Niestety dla jednego z przyjaciół był to także wyjazd, podczas którego pożegnał się z życiem. Powieść Jakuba Ćwieka, jest powieścią, którą trudno jest mi ocenić. Budzi we mnie wiele emocji, jednak głównie tych, które przemawiają za sukcesem książki. Przedewszystkim są to zdarzenia, które miały miejsce w naszych kartach historii. Autor, stworzył dobrze wykreowane postaci fantastyczne osadzone w prawdziwych zdarzeniach. Nie czytałam nigdy wcześniej powieści tego autora, jednak muszę stwierdzić że Topiel, jest powieścią bardzo dobrą. Fabuła pochłonęła mnie całkowicie zaś moja wyobraźnia działała cuda. Powieść ukazana jest z perspektywy każdego z chłopaków, dzieki czemu mogłam poznać prawdziwe emocje każdego z nich, oraz poznać ich bliżej. Niewątpiliwe rzuciło mi się w oczy to jak chłopcy postrzegali siebie. Czasem wydawało mi się, że nie są przyjaciółmi lecz rodzeństwem. Autor ukazał także to co dla nas stanowi największą zagadkę a mianowicie chodzi mi o umysł nastolatków. Świetnie opisał ich zachowania oraz myśli. Polecam książkę, gdyż jest bardzo dobra, jednak wspomnienia prawdziwych zdarzeń chyba były najbardziej wstrząsające podczas czytania lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-07-2020 o godz 20:55 zaczytanalala dodał recenzję:
Józek przyjechał na wakacje do Głuchołazów z myślą, że w przyjemny sposób spędzi czas wraz ze swoim kuzynem Darkiem. Chłopiec poznaje przyjaciół kuzyna i od tej pory ta czwórka staje się nierozłączna. Gdy w miejscowości pojawia się powódź i wiele miejsc zostaje zalanych chłopcy pomagają przy roznoszeniu paczek dla potrzebujących. To wtedy ich życie się zmienia. Gdy odkrywają w rzece coś niespodziewanego ich życie zmienia się diametralnie. Nie wszyscy potrafią sobie poradzić z tymi wydarzeniami i zaczynają tracić opanowanie i zdrowy rozsądek. Dla jednego z nich doświadczenia z tych wakacji stają się ostatnimi w życiu. Genialne spojrzenie na dojrzewającą młodzież. Tym razem Jakub Ćwiek ukazuje nam trudności, z jakimi w codziennym życiu stykają się nastoletni chłopcy. Pierwsze miłości, kłótnie z przyjaciółmi oraz walka o przywództwo ze starszymi – to wszystko znajdziemy właśnie w tym miejscu, a także o wiele więcej. Wspaniałe studium młodego umysłu ukazujące, jak trudno jest wkraczać w dorosłość, kiedy wszystko wokół wydaje się być kłamstwem i nikt z dorosłych nie traktuje poważnie nastolatków zatajając przed nimi wiele istotnych faktów dotyczących ich życia. Dodatkowo natykamy się na problemy, z którymi nawet dojrzałemu człowiekowi byłoby trudno sobie poradzić, a co dopiero chłopcom wkraczającym w dorosłość. Lubią styl pisania Jakuba Ćwieka, który w swoich książkach ukazuje nam to paskudne oblicze ludzkie – chciwość, zazdrość i chęć zemsty. Niejednokrotnie karty tej powieści zmusiły mnie do głębszego przeanalizowania ludzkiej natury. Książkę czyta się szybko, ale nie jest to lekka lektura, ponieważ zawiera głębsze dno. Dlatego zdecydowanie nie jest to książka z gatunku tych „odmóżdżających”, a wręcz przeciwnie. Co jednak nie czyni jej gorszą, a nawet bardziej zachęcającą dla osób szukających czegoś głębszego. Ja cieszę się, że zdecydowałam się po nią sięgnąć,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2020 o godz 20:22 urszula_gala dodał recenzję:
Jakub Ćwiek Topiel, "Nic naprawdę nic nie pomoże, jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości." zaśpiewali wspólnie latem 1997 roku artyści polscy a w tle teledysku pokazywane były migawki powodzi, która nawiedziła Polskę. Darek, Kacper i Grzesiek znali się od zawsze. Józek natomiast przyjechał do rodziny na wakacje. Dla czwórki nastolatków to miało być piękne, pełne przygód lato, chłopięce głowy pełne pomysłów, pierwsze wypalone papierosy, mały handelek kradzionymi pisemkami dla panów, pierwsze miłości. Wszystko niestety zepsuła powódź, chociaż na początku wydawało się, że będzie tylko wielką przygodą. Bo przecież w niewielkich Głuchołazach atrakcji jest niezbyt dużo, więc interesująca staje się także wezbrana rzeka. ➡️Z wielką ciekawością i przyjemnością zatopiłam się w historii przedstawionej w Topieli z dwóch powodów. Pierwszym jest akcja. Umiejscowiona podczas ostatniej wielkiej powodzi z lipca 1997 roku. Ważne tło wydarzeń, które za chwilę mają nastąpić powodując nieodwracalne zmiany. Drugim natomiast jest historia opowiedziana inaczej niż inne. Od pierwszych stron wiadomo, że zginął chłopiec, ale dopiero na koniec rozstrzygnie się który. ➡️Dużo jest w powieści klimatu lat 90tych. Rozbudowany jest także wątek obyczajowy, relacje rodzinne chłopców, chłopięce przyjaźnie. To zaleta, bo daje możliwość poznania i polubienia bohaterów. Strach i niepewność budzi się, kiedy rzeka wzbiera coraz szybciej, a w wydarzenia wmiesza się chłopięca brawura połączona z dziecięcą beztroską. Zwiastują, że może stać się coś nieodwracalnego. Kolejne domniemania potęgują rozdziały zatytułowane "Luźna kartka", jakby czysta kartka wydarzeń miała za chwilę w tragiczny sposób zapisać się czyimś młodym życiem. Którym? Dla chłopców będzie to pamiętne lato, dla czytelnika natomiast emocjonujący powrót do tamtych wydarzeń. Polecam bardzo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-09-2020 o godz 17:30 NaWidelcu dodał recenzję:
„Moja i twoja nadzieja” to piosenka, którego swojego czasu nie schodziła z ust Polaków. Była nie tylko chwytającym za serce tekstem, ale przede wszystkim swoistym hymnem powodzi, która w 1997 roku spustoszyła wiele polskich miast i wsi. Tym razem do tych emocji i wydarzeń wracamy z książką Jakuba Ćwieka o tytule „Topiel”. Dla jednych powódź, dla innych wakacje życia. Przynajmniej na to ostatnie liczy czwórka nastolatków, którzy może i woleliby gdzieś wyjechać, ale przecież nie ma za co. Nic dziwnego, że gdy coś się zaczyna dziać, w nich buzuje krew. Jednak jak do tego wszystkiego ma się trup, którego dwa tygodnie później znajduje policja? Co spowodowało tę niepotrzebną śmierć? Jakub Ćwiek po raz kolejny mnie zaskoczył i to bardzo pozytywnie. Autor żadnego tematu się nie boi, tym razem sięgnął po mało popularny motyw i wykorzystał go do stworzenia bardzo ciekawej powieści obyczajowej z wątkiem kryminalnym. Od razu uprzedzam, nie czytałam wcześniej noty wydawcy, nie nastawiałam się na zapowiadany kryminał, ani thriller. Gdyby tak było, czułabym się rozczarowana. O „Topieli” można powiedzieć dużo, ale akurat nie to. Czym więc jest? Przede wszystkim to opowieść o chłopięcej, ostrej, lekko szorstkiej przyjaźni dorastających dzieciaków. Każdy z nich jest w innej sytuacji i na swój sposób wchodzi w dorosłość. Ich relacje nie są łatwe, a gdy pojawia się dziewczyna, młodzieżowa rywalizacja wchodzi na nowy poziom. Przede wszystkim duży ukłon za to, że autor napisał coś zupełnie innego, niż do tej pory. Niewielu pisarzy tak zgrabnie przeskakuje między gatunkami. Co więcej, bohaterzy tej historii to również „coś nowego”, bo autor do tej pory opowiadał głównie o dorosłych. Ta nowa perspektywa, zaprezentowanie zupełnie innego spojrzenia na świat, bardzo przypadła mi do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2021 o godz 14:28 Bookalove dodał recenzję:
Jakub Ćwiek - Topiel Jakub Ćwiek. Dosłownie. Wydawnictwo Marginesy Akcja książki dzieje się podczas powodzi stulecia z 97 roku, w Głuchołazach. Autor co prawda podkreśla, że nie jest to książka historyczna, ale na kartach powieści wyraźnie czuć echo i klimat tamtych lat. Do lat 90, wracamy z całym ich urokiem 😉 Tytułowa powódź jest dla dzieciaków bardziej rozrywką, niż zagrożeniem. Mam wrażenie, że w ich głowach jest tylko jedna myśl: przygoda! W końcu coś się dzieje, chłopcy rywalizują ze sobą na każdym kroku. Zapuszczają się w niebezpieczne, zalane miejsca, podejmują ryzykowne i głupie decyzję, bez końca chcąc sobie imponować. Niestety za ich decyzjami nie stoi żadna wyobraźnia, ani nawet głębsza refleksja. Wszystko "jakoś" się układało, dopóki nie poszli o jeden krok za daleko. Wtedy radosne wakacje, zamieniły się w koszmar. Powieść świetnie się czyta, jest napisana w lekki sposób. Krótkie rozdziały zapewniają wartką akcję, dodatkowo każdy z nich jest napisany z perspektywy innego chłopca, dzięki czemu widzimy wiele spraw z różnych perspektyw, co czyni całą historię jeszcze ciekawszą. Jednak nie to w tej książce było dla mnie najważniejsze. Porusza ona nie tylko bardzo ważny temat samobójstw młodocianych, który jest traktowany w naszym społeczeństwie bardzo po macoszemu, ale również temat przemocy w ogóle. Pokazuje, jak łatwo wpaść w spiralę złych decyzji. Jak łatwo się w tym zagubić i z dnia na dzień wpaść w olbrzymie tarapaty. Jak bardzo ważne jest zaufanie między dzieciakami a rodzicami. Nie zdradzam więcej, żeby nie spojlerować, przeczytajcie sami - nie będziecie żałować 👍 P.s. na zdjęciu nawiązanie do skrzyń, które w książce przyniosły tyle zamieszania ⚔ https://www.facebook.com/bookalover/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2020 o godz 16:05 Z e-bookiem pod rękę dodał recenzję:
Wakacje dla nierozłącznej paczki przyjaciół zawsze są wyjątkowym czasem. Kacper, Grzesiek i Darek rozpoczynają dwa miesiące wolności, jednak nietypowe, ponieważ dołącza do nich Józek, a ponadto wakacje zapowiadają się wyjątkowo mokro. Wystarczają 3 dni uporczywego deszczu, by nieopodal granicy Polski z Czechami rzeka wylała i postawiła na nogi wszystkich okolicznych mieszkańców. Chłopcy nic nie robią sobie z deszczu, dokonują nawet ciekawego odkrycia, które w późniejszym czasie będzie miało tragiczne konsekwencje dla jednego z nich. "Topiel" Jakuba Ćwieka to kolejna książka tego autora w moich rękach. Co prawda wcześniej miałam do czynienia jedynie z fantastyką, jednak obecna w tej książce tajemnica bardzo mnie skusiła do przeczytania. Powieść z powodzią w tle jest niezwykle klimatyczna. Na każdym kroku spotykamy się z wodą, jej skutkami, wilgocią. Autor stworzył niezwykły klimat, od którego nie można się oderwać. Czytelnik non stop ma wrażenie, że z tej szarej, brudnej wody nagle wyłoni się coś okropnego, mrożącego krew w żyłach, paraliżującego do szpiku kości. Bohaterowie "Topiela" to młodzi chłopcy, którzy radzą sobie w życiu tak, jak mogą, zważywszy na trudne czasy końcówki wieku XX. Są na etapie dorastania, powoli zakochują się, zaczynają zwracać uwagę na płeć przeciwną. Wydarzenia mające miejsce latem 1997 roku mają na nich ogromny wpływ, a poznajemy ich bardzo dobrze dzięki podzieleniu narracji na wszystkich czterech chłopców.Nie jest to książka, która wciągnęła mnie na maksa i która pochłonęłam najszybciej jak się da. Nie ma tam zawrotnej akcji czy niesamowitych zwrotów, jednak sam klimat wyzwala w nas emocje, dzięki czemu zapamiętamy ja na długi czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-06-2020 o godz 07:49 Iwona Nocoń dodał recenzję:
Na tylnej okładce książki widnieje informacja o tym, że powieść jest mieszanką serialu Stranger Things i To Stephena Kinga. Obie produkcje kojarzę, ale żadnej nie widziałam, więc trudno mi się do tego ustosunkować. Myślę jednak, że coś w tym musi być, bo w ciemno nikt nie powoływałby się na takie tytuły. Historia opowiedziana w środku od początku stała mi się bliska. Nie dość, że czas jej trwania to lipiec to dodatkowo w 1997 urodziła się moja siostra. Nie pamiętam wydarzeń związanych z powodzią stulecia, bo miałam wtedy jedynie 5 lat. Może to dziwnie zabrzmi, ale cieszę się, że połowiczne udało mi się zostać połowicznym świadkiem i nieco wczuć się w atmosferę tamtych lat i wydarzeń z nimi związanych. Akcja powieści ma miejsce w Guchołazach przy granicy polski-czeskiej, gdzie czterech chłopaków - Kacper, Darek, Józek i Grzesiek spędzają wakacje. Niestety podczas wspólnie spędzonych chwil stają się świadkami i poniekąd uczestnikami Powodzi Stulecia, podczas której jeden z nich traci życie. W jakich okolicznościach? Z jakiego powodu? I najważniejsze który z nich? O tym musicie przekonać się sami. Każdą moją opinię dotyczącą Pana Jakuba zaczynam od tego, że mam słabość do jego pióra. Wydaje mi się, że nawet gdyby zabrał się za erotyk, spod jego ręki wyszłoby coś niesamowitego. A propos niesamowitego, tego słowa mogę użyć myśląc o Topieli. Miałam do czynienia z ciekawym pomysłem na przedstawienie fabuły, która w połączeniu z klimatem lat 90 spowodowała u mnie dreszczyk trudnych do opisania emocji. Coś pomiędzy ciekawością, tęsknotą za tamtym okresem i strachem jaki wywołuje żywioł zwany wodą. Pan Jakub kolejny raz mnie nie zawiódł. Ode mnie 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2020 o godz 12:36 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Głuchołazy, pamiętne wakacje 1997 roku. To tego lata nieokiełznany żywioł pokazuje swą niszczycielską siłę zagarniając w swym brudnym nurcie całe wioski i miasta. Pochłaniając dobytek i ludzkie życie. Tego lata czterech nastolatków rozpoczyna wakacje, które przyjdzie im zapamiętać na zawsze. To Józek, Darek, Grzesiek i Kacper, których szaleńczymi wyskokami, pomysłami i przygodami żyjemy od pierwszych stron. I od pierwszych stron wiemy, że któryś z nich zginie. Akcja jednak rozkręca się powoli. Poznajemy chłopców, ich rodziny i klimat miejscowości, w której żyją. Autor z wyczuciem oddaje nastoletnie przyjaźnie, napięcia, skoki hormonów. Wstyd, niepewność, szaleńczą odwagę i wręcz głupotę. Tą zmienność nastrojów podburzaną hormonami, łatwość w podpuszczaniu, w wyskakiwaniu z pięściami. Ryzykowne akcje, pierwsze fascynacje dziewczynami i seksem. Dla tych nastoletnich chłopców to czas na starcie beztroski dzieciństwa z problemami dorastania. Dla całego miasta zderzenie codziennego życia z żywiołem natury. Pamiętam doskonale te przerażające doniesienia o powodzi, obrazy, które na zawsze zapadły w mojej pamięci. Jednak Jakub Ćwiek doświadczył tej tragedii na własnej skórze i zdołał oddać ją tak wiernie i emocjonalnie. Wcześniej czytałam twórczość autora w fantastycznej odsłonie, ale ta podoba mi się jeszcze bardziej. Stonowana, wyważona, niosąca pewną melancholię, ale i odpowiednio dawkująca napięcie. Sprawiająca, że z niecierpliwością czekałam na to co nieuchronne, czerpiąc przyjemność z każdej strony. To opowieść o niszczycielskiej sile natury i dojrzewania. Jedno i drugie może porwać w swe spienione wody, z których nie sposób się wydostać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-07-2020 o godz 10:05 Katarzyna Łojek dodał recenzję:
Jakub Ćwiek i „Topiel” to moja pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam. Tak więc nie miałam w sumie żadnego zdania wyrobionego już wcześniej, byłam czystą kartą. "Nic naprawdę nic nie pomoże, jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości." zaśpiewali wspólnie latem 1997 roku artyści polscy a w tle teledysku pokazywane były migawki powodzi, która nawiedziła Polskę. Darek, Kacper i Grzesiek znali się od zawsze. Józek natomiast przyjechał do rodziny na wakacje. Dla czwórki nastolatków to miało być piękne, pełne przygód lato, chłopięce głowy pełne pomysłów, pierwsze wypalone papierosy, mały handelek kradzionymi pisemkami dla panów, pierwsze miłości. Wszystko niestety zepsuła powódź, chociaż na początku wydawało się, że będzie tylko wielką przygodą. Bo przecież w niewielkich Głuchołazach atrakcji jest niezbyt dużo, więc interesująca staje się także wezbrana rzeka. Autor doskonale wie, o czym pisze, bo lato 1997 spędził właśnie w Głuchołazach, będąc wtedy w wieku swoich literackich bohaterów. Sam wprawdzie zastrzega, że nie opowiada prawdziwych wydarzeń, ale obecność w powieści jakichś osobistych wspomnień i refleksji wydaje mi się ewidentna. Jestem pod wrażeniem rewelacyjnego stylu, w jakim Ćwiek napisał tę powieść. To przecież nie jest radosna książka, trudno w niej znaleźć nawet jakieś optymistyczne przesłanie, w warstwie estetycznej mamy tu do czynienia z turpizmem w czystej postaci, a jednak czytałem ją z maksymalną przyjemnością. Mam wielką nadzieję, że pan Ćwiek pozostanie na dłużej przy współczesnej literaturze obyczajowej, bo swoimi dwiema ostatnimi powieściami wkroczył do niej z głośnym przytupem. Bardzo polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jadłonomia po polsku Dymek Marta
4.1/5
40,89 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wilkołak Chmielarz Wojciech
4/5
26,22 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany klosz Plath Sylvia
4.0/5
23,34 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Matki i córki Grabowska Ałbena
4.3/5
22,18 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Opowieści o nadziei Morris Heather
3.3/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ciąża dla facetów Woods Mark
5/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mademoiselle Coco Marly Michelle
4/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Proszę bardzo Rottenberg Anda
0/5
32,16 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Arktyczne marzenia Lopez Barry
5/5
33,17 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szadź Brejdygant Igor
4.2/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Frida Mujica Barbara
4.0/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podróż Cilki Morris Heather
4.0/5
23,85 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Szwindel Ćwiek Jakub
4.0/5
23,85 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zapłacz dla mnie Borlik Piotr
4.3/5
26,22 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wymazani z pamięci Borlik Piotr
4.6/5
26,25 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Miała umrzeć Przydryga Ewa
4.7/5
26,46 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Około północy Czubaj Mariusz
4.4/5
27,46 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pokuta Kańtoch Anna
4.6/5
23,26 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Saal Wielgus Grzegorz
4.5/5
23,26 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wiosna zaginionych Kańtoch Anna
4.3/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Deszcz Ciszewski Marcin
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mróz Ciszewski Marcin
4.6/5
31,77 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Glatz Duszyński Tomasz
4.7/5
24,94 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dwie niedźwiedzice Meir Shalev
5/5
26,52 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Niszcz, powiedziała Rogoża Piotr
4.8/5
22,97 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Reguła nr 1 Guzowska Marta
4.5/5
28,43 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prosta sprawa Chmielarz Wojciech
4.4/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Motyw X Ahnhem Stefan
4.5/5
25,94 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dochodzenie. Na styku Dionne Karen
4.5/5
22,97 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.3/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Raj Guzowska Marta
4.4/5
26,25 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szpadel Spit Lize
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.