Topiel (okładka  miękka, 06.2020)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,65 zł

25,65 zł 39,90 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Pod koniec lipca 1997 roku ukraińscy żołnierze, którzy przybyli na pomoc powodzianom, dokonują makabrycznego znaleziska w korycie wciąż wezbranej rzeki. Na ułamanym, zanurzonym w wodzie drzewie wiszą zwłoki nastolatka poszukiwanego od blisko dwóch tygodni.

Niespełna miesiąc wcześniej dla czwórki młodych chłopaków – Kacpra, Darka, Józka i Grześka – właśnie rozpoczynają się wakacje. I zupełnie nie przeszkadza im, że wolne dni skąpane są w strugach deszczu, a meteorolodzy alarmują o powodziowym zagrożeniu. Są pewni, że to będzie ich lato!

Trzy dni później właśnie w Głuchołazach, maleńkiej mieścinie przy samej polsko-czeskiej granicy rozpoczyna się katastrofa zapamiętana jako Powódź Stulecia. To ona i wywołana nią lawina zdarzeń doprowadzi chłopców najpierw do wyjątkowego odkrycia, a następnie do śmierci jednego z chłopców. Którego?

"Topiel" to thriller obyczajowy osadzony w prawdziwych realiach początku powodzi 1997 roku. Autor, uczestnik wydarzeń i aktywny wolontariusz na pieczołowicie oddanym tle rysuje porywającą, momentami przerażającą opowieść o przyspieszonym kursie dojrzewania, rozliczając się jednocześnie z nostalgią lat dziewięćdziesiątych. To zaskakująca mieszanka serialu "Stranger Things" i "To" Stephena Kinga.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1240043378
Tytuł: Topiel
Autor: Ćwiek Jakub
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Redakcja: Macios Karolina
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 386
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-06-03
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 38 x 135
Indeks: 34772584
średnia 4,5
5
74
4
35
3
14
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
51 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
23-04-2021 o godz 14:28 przez: Bookalove | Zweryfikowany zakup
Jakub Ćwiek - Topiel Jakub Ćwiek. Dosłownie. Wydawnictwo Marginesy Akcja książki dzieje się podczas powodzi stulecia z 97 roku, w Głuchołazach. Autor co prawda podkreśla, że nie jest to książka historyczna, ale na kartach powieści wyraźnie czuć echo i klimat tamtych lat. Do lat 90, wracamy z całym ich urokiem 😉 Tytułowa powódź jest dla dzieciaków bardziej rozrywką, niż zagrożeniem. Mam wrażenie, że w ich głowach jest tylko jedna myśl: przygoda! W końcu coś się dzieje, chłopcy rywalizują ze sobą na każdym kroku. Zapuszczają się w niebezpieczne, zalane miejsca, podejmują ryzykowne i głupie decyzję, bez końca chcąc sobie imponować. Niestety za ich decyzjami nie stoi żadna wyobraźnia, ani nawet głębsza refleksja. Wszystko "jakoś" się układało, dopóki nie poszli o jeden krok za daleko. Wtedy radosne wakacje, zamieniły się w koszmar. Powieść świetnie się czyta, jest napisana w lekki sposób. Krótkie rozdziały zapewniają wartką akcję, dodatkowo każdy z nich jest napisany z perspektywy innego chłopca, dzięki czemu widzimy wiele spraw z różnych perspektyw, co czyni całą historię jeszcze ciekawszą. Jednak nie to w tej książce było dla mnie najważniejsze. Porusza ona nie tylko bardzo ważny temat samobójstw młodocianych, który jest traktowany w naszym społeczeństwie bardzo po macoszemu, ale również temat przemocy w ogóle. Pokazuje, jak łatwo wpaść w spiralę złych decyzji. Jak łatwo się w tym zagubić i z dnia na dzień wpaść w olbrzymie tarapaty. Jak bardzo ważne jest zaufanie między dzieciakami a rodzicami. Nie zdradzam więcej, żeby nie spojlerować, przeczytajcie sami - nie będziecie żałować 👍 P.s. na zdjęciu nawiązanie do skrzyń, które w książce przyniosły tyle zamieszania ⚔ https://www.facebook.com/bookalover/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-07-2021 o godz 09:42 przez: kdw | Zweryfikowany zakup
W styczniu 1997 do kin w Polsce wchodzi Kosmiczny Mecz z Jordanem i Looney Tunes. W tym samym roku Apollo 440 startują ze swoją wersją kawałka Van Halen - Aint Talkin' Bout Love, Chumbawamba serwuje Dannemu dużo drinków w Tubthumping, a „Puffy or Daddy, P Pappy, Diddy, Poppadiddypap” odcina właśnie pierwszy z serii kuponów zatytułowanych „śmierć Biggiego”. Jest to też ostatni rok Batmana z TM-Semic jako samodzielnej pozycji. Pod koniec 1997 roku wydawnictwo próbując ratować niesprzedającą się serię Superman, łączy tytuły w Batman/Superman, który przetrwał w tej formie jeszcze cały 1998, a w 1999 Semic padł (nie wierzcie wikipedii w ten 2003). Swoją drogą w 1997 roku czytanie komiksów nie było zajęciem, którym dorastający chłopiec chwalił się publicznie, poza kręgiem zaufanych kumpli (którzy najczęściej też komiksy czytali). W 1997 roku rozgrywa się również akcja powieści Kuby Ćwieka. W dwóch zdaniach: Topiel to opowieść o przyjaźni, o czwórce chłopaków, którzy są tym momencie, kiedy człowiek nie jest już dzieckiem, a nie jest też jeszcze dorosłym. Opowieść o ich rodzinach a w tle powódź, która w 97 zalała Polskę. Miejscem akcji są Głuchołazy. Chociaż narracja w książce jest 3osobowa, to każdy „rozdział” ukazany jest z perspektywy, któregoś z chłopaków. Konkludując: pierwsza książka Kuby od Drobinek nieśmiertelności, o której mogę powiedzieć, że mi się podobała. Oczywiście fabuła ma wzloty i upadki, a zakończenie może nie jest do końca satysfakcjonujące, ale broni się na pewno ciekawymi postaciami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-12-2021 o godz 12:43 przez: Anna Błaszkiewicz | Zweryfikowany zakup
Drugi raz zagłębiłam się w historię pióra Jakuba Ćwieka – wcześniej czytałam „Szwindel”. Bardzo mnie zaciekawił, dlatego zdecydowałam się sięgnąć po „Topiel”. Autor opisuje część wakacji w 1997 kilku nastolatków w Głuchołazach, które nawiedziła powódź. Ćwiek zwraca uwagę na trudne relacje między dorastającymi chłopakami i ich otoczeniem oraz na piętno, jakie odcisnęła na ich życiu rzeka. Mamy trupy, mamy emocjonalne zawirowania. Ale… nie porwało mnie jak ta straszna wielka woda. Tekst nudził mnie momentami, ciągnął się, nie dawał dreszczyku, gęsiej skórki i szybszego bicia serca. Przeczytałam i odstawiam. Tyle.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2021 o godz 18:59 przez: marzmart | Zweryfikowany zakup
Jedna z najlepszych książek Ćwieka i w ogóle jedna z najlepszych kryminałów made in Poland
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2021 o godz 19:11 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka godna polecenia. Nie mogłam się oderwać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2022 o godz 20:57 przez: Maria | Zweryfikowany zakup
Ciekawa historia z kryminalnym wątkiem w tle
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2022 o godz 17:17 przez: agi | Zweryfikowany zakup
Bezwzględnie Super Rewelacyjna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2021 o godz 06:19 przez: Katarzyna | Zweryfikowany zakup
Fajna książka dla młodzieży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-06-2020 o godz 13:49 przez: Agnieszka
Powódź tysiąclecia z lipca roku 1997 zmieniła życie wielu ludziom. W przeciągu kilku dni na miasta spadło tyle wody, ile zazwyczaj wynosi tam suma miesięcznych opadów. Natura nie patrzyła ani na narodowość, ani na statuty społeczne, zalewała równo Austrię, Niemcy, Słowację, Czechy i Polskę. Pierwszym zalanym miastem w naszym kraju były Głuchołazy, rodzinne miasto Jakuba Ćwieka. Jak sam zaznacza, dużo jego samego znajdziecie na kartach tej powieści. Tamte wydarzenia mocno wryły się w jego wspomnienia. Sam uczestniczył w pomocy powodzianom, podobnie jak bohaterowie, roznosząc paczki z jednego końca miasta na drugi. Wierzę, że opuszczone domy, zniszczona infrastruktura i ludzie, którzy stracili dorobek swojego życia, to nie jest widok, który ulatuje niepostrzeżenie z meandrów pamięci. Nagle, zapowiadające się leniwie wakacje, stają się przyspieszonym kursem dorosłości. O tym właśnie jest nowa książka Kuby, tak inna od jego poprzednich. Do wszystkich tych niespodziewanych sytuacji, jakie mają miejsce w lipcu 1997 roku, dochodzą te wynikające z natury dorastania. Józek, Kacper, Grzesiek i Darek, jak wszystkie nastolatki, dojrzewają płciowo, poznają i formują swoje potrzeby psychospołeczne, odkrywają dorosłość kawałkami, które nie zawsze smakują tak, jak sobie wyobrażali. Budują swoją autonomię, często nie zgadzając się z rodzicami czy opiekunami. "Topiel" w dużej mierze jest opowieścią o ich życiu, ten wątek jest bardzo rozbudowany. Poznajemy nie tylko chłopców, ale także ich rodziny, środowiska, z jakich się wywodzą i które mają wpływ na kształtowanie ich osobowości, co jest istotne, ponieważ przyjdzie im podejmować decyzje, nad którymi normalnie ludzie się nie rozwodzą. Jest jeszcze trzeci czynnik, który bardzo mocno namiesza w tej opowieści. Tajemniczy element układanki, który pojawia się między rozdziałami, na luźnych kartkach, siejąc ziarna ciekawości, zaskakując w finiszu tej powieści. "Topiel" czytało mi się wyjątkowo dobrze i chyba jest to jedyna książka w moim życiu, którą odbierałam tak intensywnie, a to dlatego, że autor osobiście oprowadzał grupkę swoich fanów (z magicznego zlotu o dźwięcznej nazwie Ćwiekon), po miejscach, w których toczyła się akcja. Na kolejnych zdjęciach część z tych miejsc możecie zobaczyć (IG @angelkubrick). Osobiście jestem zakochana w Głuchołazach. Podoba mi się klimat tego miasteczka, jego malownicze miejscówki, a także bliskość czeskiej granicy, za którą czeka... góra dobroci ;) Mam nadzieję, że w tym roku uda się zorganizować zlot po raz trzeci. Aaaaa… byłabym zapomniała, w "Topieli" warto przyjrzeć się też czwartej warstwie, popkulturowej, przez którą Jakub przeprowadza nas w sposób mistrzowski, choć ma to dobre i złe strony. W całym tekście jest około 90. odnośników do lat 90. To nazwy filmów, postaci, książek, gier czy też przedmiotów użytkowych. Zaletą tej kulturowej kawalkady jest bez wątpienia możliwość poznania tego, czym fascynowano się w tamtych czasach. Wadą jest pewna pisarska skrótowość (o ile mogę to tak nazwać). Kiedy po raz kolejny pojawia się tekst typu: "wygląda jak The Goonies, albo zrobił to jak ___ i tu tytuł filmu, albo postaci filmowej" to nie każdy z czytających tę książkę będzie w stanie wyobrazić sobie to, co widzi, i co chce przekazać autor. Inaczej, to co dla autora jest jasne i zrozumiałe w danym momencie, dla osoby nieoglądającej wspomnianego filmu, będzie tylko pustym tekstem. Dla przykładu, wracając do opisu osoby, określanej The Goonies, musiałam zerknąć do sieci, jak wspomniana przez autora postać wygląda, aby przenieść ten obraz na tę z "Topieli". Ot taka interaktywna zabawa z popkulturą, w którą na bank, nie wszyscy będą chcieli się pobawić, z prostego powodu, RÓŻNIMY SIĘ :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-06-2020 o godz 21:14 przez: Anonim
Był rok 1997. Polskę nawiedziła niespodziewana i nieprzewidywalna powódź. Pamiętam ją, chociaż bezpośrednio mnie nie dotknęła. Ale woda dotarła do pobliskich miejscowości. Ludzi ogarnęła panika i strach. Wielka obawa. Przecież wiadomo, że od wody nie można uciec … Autor zabiera nas do Głuchołaz, które również zostały nawiedzone przez wspomnianą wielką wodę. Tam grupka przyjaciół spędza wakacje. Liczą na dobrą zabawę i luz. Odpoczynek od nauki i ciągłego marudzenia rodziców. Ale niestety, na taki relaks nie mogą sobie pozwolić. Ich siły i uwaga zostaje skupiona na pomocy mieszkańcom przy tamowaniu wielkiej wody. Szykowanie worków z piaskiem, budowanie tam i ogrodzeń, używanie wszelkich sposobów, by wody nie dopuścić blisko siebie. Ale niewiele te wysiłki pomogą. Woda zaleje miasto, ludzki dobytek będzie pływał po mieście. Wkoło brud, smród i ogromna stęchlizna. A w tym wszystkim dorastająca młodzież. Nie stronią od pomocy, później swoje siły przekierują na pomoc powodzianom jako wolontariusze. Tak naprawdę szybko przejdą lekcję błyskawicznego dorastania, radzenia sobie z problemami, jak dorośli. Ale to nie tylko lektura o powodzi i walce z nią. Pośród tych zmagań pojawi się topielec, nieznany nikomu, ale wnoszący wiele zamieszania w ich codzienność. Kto to jest? Skąd się u nich wziął? Chłopcy nie zostawią tej sprawy swojemu biegowi, sami muszą sobie z nim poradzić. Na jaki pomysł wpadną i jak potoczą się dalsze losy, przekonajcie się sami. Wybierzcie się na przygodę życia z Józkiem, Darkiem, Kacprem i Grześkiem. Poznajcie ich rodziny, problemy i spróbujcie się z nimi zaprzyjaźnić. Muszę przyznać, że ta powieść nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Nie odcisnęła swojego piętna, nie będę chciała do niej wrócić. Zapytacie być może dlaczego? Zabrakło mi w niej emocji, napięcia i oczekiwania, co będzie dalej. Pierwsze dwieście stron to niesamowite nudy, bardzo długo musiałam się z nią borykać. Co prawda później się wszystko trochę rozkręciło, ale nie na tyle, by zagrać na moich uczuciach i emocjach. Tak naprawdę nie wiem, w jakim celu pojawił się w tej powieści ten wątek kryminalny, nijak mi nie pasował. Czyżby miał nadać jej waloru tajemniczości i trzymania w napięciu? Żadne z tych wrażeń nie było mi bliskie przy tej lekturze. Nie potrafię powiedzieć, że mnie ta historia zachwyciła czy też wzburzyła. Bardzo obojętnie obok niej przeszłam. Często też gubiłam wątek, nie mogłam się odnaleźć pośród tej wielkiej, płynącej wartkim nurtem, wody. Owszem autor stara się nam przedstawić problemy dorastającej młodzieży. Kłopoty i nieporozumienia z najbliższymi, pierwsze inicjacje seksualne, odkrywanie własnej seksualności, pierwsze uczucia. Pokazuje też odwagę tych młodych ludzi i odpowiedzialność, starali się nieść pomoc potrzebującym, chcieli być potrzebni i zauważeni przez dorosłych. To tło obyczajowe jeszcze jest warte uwagi. Nie potrafię zachwalać tej powieści, wskazać jej mocnych stron i walorów. Po prostu nic nie przykuło mojej uwagi. Chociaż nie, jest plus. Walorem tej historii jest realizm bohaterów, ich prawdziwość i normalność. Nie są wyidealizowani czy sztucznie wykreowani, są normalni, jak dzieciaki z sąsiedztwa. Nie wiem czy mam rację, tak krytykując tę lekturę, ale takie jest moje odczucie. Trochę czasu na nią straciłam, nie spodziewałam się, że tak opornie będzie mi szło czytanie. Proponuję, abyście sami po nią sięgnęli i się przekonali czy mam rację, czy to też moje spaczone odczucie. Mnie autor do siebie nie przekonał, musi się bardziej postarać, abym została jego fanką. Ale wszystko jeszcze przed nami ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-07-2020 o godz 20:37 przez: monweg
Jakub Ćwiek – pisarz, publicysta. Zdecydowaną większość jego twórczości stanowi literatura fantastyczna, ale nie stroni od innych gatunków, publikując książki podróżnicze, obyczajowe, kryminalne i reportaże. Ćwiek urodził się w Opolu, ale wychowywał w Głuchołazach i to w tej miejscowości umieścił akcję swojej najnowszej książki Topiel. Miałam przyjemność poznać tę fantastyczną stronę twórczości Ćwieka (Kłamca, Chłopcy); przeczytałam także niedawno wydany kryminał Szwindel. Tym razem autor Dreszczu funduje nam powieść obyczajową i thriller w jednym. Topiel wymyka się podziałom i tak naprawdę trudno ją zaszufladkować. A przy tym opowiada historię, która wydarzyła się faktycznie. Niektórzy może pamiętają powódź, nazwaną powodzią tysiąclecia. To w tych realiach, w 1997 roku w Głuchołazach rozgrywa się akcja Topieli. Głuchołazy były pierwszym zalanym polskim miastem i doczekały się świetnie napisanej książki, która wymaga od czytelnika absolutnego skupienia. Jakub Ćwiek oddał prowadzenie czterem chłopcom, którzy akurat mają wakacje. Jest lipiec 1997 roku. Poznajemy Kacpra, Darka, Grześka i Józka. To ich oczami oglądamy rozgrywające się dramaty. I choć chłopcy na początku bagatelizują zagrożenie powodziowe i lejący strugami deszcz, to szybko zostają zmuszeni do zrewidowania swojego zachowania. Bo powódź staje się faktem i jest katastrofalna w skutkach. To ona w efekcie doprowadzi do śmierci jednego z nich. Którego? Przeczytajcie. Warto. Jednak nie tylko sama powódź ważna jest dla tej książki. Każdy z chłopców przeżywa swój prywatny dramat spowodowany trudną sytuacją rodzinną. I nie chodzi tutaj tylko o jakieś śmieszne nieporozumienia na linii rodzic – dziecko. Nie ma błahych problemów. Mamy okazję przyjrzeć się przyspieszonemu dojrzewaniu nastoletnich bohaterów. Dojrzewaniu w naprawdę trudnych, a nawet dramatycznych warunkach. Jakub Ćwiek był tam na miejscu, w Głuchołazach. Pomagał powodzianom, a swoje wspomnienia umieścił w Topieli. Może dlatego ta książka jest tak bardzo prawdziwa. Czytając, uczestniczy się w opisanych wydarzeniach tak bardzo, że nie raz łapałam się na patrzeniu w okno i sprawdzaniu czy pada. Ta historia sprawia, że słyszy się w uszach miarowy szum deszczu i chlupot sięgającej coraz wyżej wody. Topiel zabrała mnie we wspomnienia. Jednak ja nie byłam czynnym uczestnikiem tamtych wydarzeń. Byłam obserwatorem na odległość. Telewizor w moim mieszkaniu nadawał w tym czasie tylko wiadomości powodziowe. Pamiętam to wszystko doskonale, ale nawet nie chce mi się wyobrazić , jak straszny los spotyka ludzi w takiej sytuacji. Gdy litry wody leją się z nieba i budowanie zapór z worków z piaskiem nic już nie daje. Gdy giną ludzie, bo zabrała ich fala. To wszystko staje się rzeczywistością dla czterech chłopców, ich rodzin, ich znajomych i nieznajomych. Jeżeli sądzicie, że znacie Jakuba Ćwieka, to radzę wam przeczytać Topiel. Chyba zmienicie zdanie. Ja wiem, jedno – mogę się spodziewać po tym autorze wszystkiego. I jak na razie za każdym razem odnosi sukces. Przynajmniej w moim mniemaniu. Jeśli was zainteresowałam, to nie czekajcie, tylko czytajcie Ćwieka. Czytajcie Topiel, bo to kawał bardzo dobrej literatury i powtórka z historii dla tych, którzy nie do końca pamiętają. A pamiętać wypada i zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, by taka sytuacja się nie powtórzyła. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-06-2020 o godz 07:18 przez: Wkp
TO-PIEL Jakub Ćwiek w końcu napisał dobrą powieść! Po tym, jak rozczarowałem się takimi dziełami, jak mocno przeciętny „Kłamca”, długo omijałem prozę autora szerokim łukiem i tylko czasem jakieś jego opowiadanie wpadało mi w ręce. Po „Topiel” sięgnąłem zachęcony opisem, zasiadłem z pewnymi obawami, ale na szczęście okazała się dobrą lekturą. Nawet bardzo. Klimatyczną, interesującą i dobrze napisaną. Fabuła przenosi nas do pamiętanego dla Polaków roku 1997. Jest początek lipca, rozpoczynają się wakacje. Czwórka kolegów wierzy, że mimo marnej pogody, która każdego dnia wita ich deszczem, to lato będzie udane. Będzie ich. Wtedy dochodzi do tragedii. Powódź Stulecia nawiedza kraj, niosąc śmierć i zniszczenie, ale także coś jeszcze. To, co odkrywają chłopcy zmienia wszystko. Nie wszyscy z nich wyjdą z tego żywi. Pod koniec lipca pomagające powodzianom wojsko znajduje zwłoki jednego z nich. Którego? Jak chłopak zginął? Co wydarzyło się właściwie tamtego dnia? I czy naprawdę warto jest szukać prawdy? Za co nie lubię prozy Ćwieka? Na pewno nie za styl, bo Jakub pisze dobrze, lekko, przyjemnie i klimatycznie. Problemem są pomysły. „Kłamca” nie dość, że tematycznie mnie nie kupił, to jeszcze poszczególne wątki i poprowadzenie akcji było tam co najwyżej przeciętne. „Grimm City” i „Chłopaków” nawet nie spróbowałem poznać, bo i po co? Książki może i nie ocenia się po okładce, ale już po opisie brzmiącym np. jak samcze wynurzenia skierowane do niewyżytych nastolatków, których kręcą wulgaryzmy chyba już można. Ale już takie „Przez Stany PopŚwiadomości”, dziennik z podróży po kultowych miejscach USA znanych z filmów, książek i seriali mnie kupiły, bo i pomysł dobry, i wykonanie na poziomie. „Topiel” też mnie zaciekawiła – nie oryginalnością, bo już na pierwszy rzut oka rzecz kojarzy się ze znów popularnym za sprawą całkiem udanych ekranizacji kingowskim „To”, ale odwołaniami do dzieł, które cenię – i okazała się dobrą książką. Co jest w niej dobrego? Na pewno klimat i wykonanie. Styl jest lekki, przyjemny, ale treściwy i to właśnie on buduje nastrój panujący na stronach. Nastrój swojski, dość sentymentalny dla tych, którzy w latach 90. XX wieku mieli na karku kilkanaście lat, ale ponury i tajemniczy. To się Ćwiekowi udało, udała się też zagadka i klimat. Bohaterowie? Ci skrojeni się prosto, ale na szczęście w dojrzalszy sposób, niż ci, o których losach u Ćwieka wcześniej czytałem. Drugim „To” „Topiel” nigdy nie będzie, tak samo, jak „Stranger Things” (porównywanie do tego serialu kolejnych książek, filmów i komiksów wszelkiej maści, od thrillerów, przez fantastykę po horror stało się już frazesem), ale warto ją poznać. Jako swojską odpowiedź na te tytuły i po prostu kawał dobrego thrillera / horroru na wakacyjne dni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-08-2020 o godz 14:11 przez: Książkowo czyta
Książka, o której chcę Wam dzisiaj napisać oparta jest na kanwie wydarzeń z roku 1997, gdy południowa i zachodnia część naszego kraju zmagały się z powodzią. Czwórka nastoletnich chłopców rozpoczyna właśnie wakacje. Kacper, Grzesiek, Darek i Józek obserwują nadchodzącą powódź, która jawi im się jako okazja do przeżycia wielkiej przygody. Jednocześnie kompletnie nie zdają sobie oni sprawy, jak bardzo ten gigantyczny żywioł zmieni ich życie nie tylko w kontekście strat materialnych, które jak się ostatecznie okazuje są jedynie wierzchołkiem przysłowiowej góry lodowej. Zmagania z żywiołem stanowią w niniejszej powieści tło dla wewnętrznych trudności, z jakimi zmagają się młodzi bohaterowie w małomiasteczkowej społeczności Głuchołaz. Pierwsze męskie przyjaźnie, zatargi, miłości i związane z nimi różnorakie zawirowania emocjonalne oraz trudne relacje rodzinne to swego rodzaju oś tej opowieści. Poprzez trwającą powódź i związane z nią wydarzenia bohaterowie zmuszeni są przejść przyspieszony proces dojrzewania. Podobnie, jak przez okoliczne ziemie, przez życie każdego z nich przetaczają się „fale”, które na zawsze pozostawią niezatarty ślad w każdym z nich. O tym, co dokładnie mam tutaj na myśli dowiecie się z kart książki, ponieważ nie chciałabym spojlerować. Autor nakreślił głównych bohaterów w taki sposób, że śmiało mogliby być oni kumplami z sąsiedztwa każdego z czytelników. Ich początkowe wybryki, pierwsze fajki i alkohol czy kradzione komiksy wywołają u wielu z nas nostalgiczny uśmiech. Dzięki temu na pewno łatwiej nam jest utożsamić się z przeżyciami oraz różnorodnymi rozterkami młodych bohaterów. Zagadkowości całej opowieści dodają również fragmenty opatrzone mianem „luźnej kartki”, które chociaż początkową wydają się całkowicie wyrwane z kontekstu to finalnie okazują się znakomitym dopełnieniem całości. „Topiel” jest książką przepełnioną ogromem emocji, które jak to bywa w młodzieńczych latach bardzo często są głęboko ukrywane. W powieści w sposób mocno nietuzinkowy autor ukazał jak często pozory mylą, a to, co wydaje się być oczywiste wcale takie nie jest. Książka mocno psychologiczna z elementami thrillera i kryminału – takiego de facto bardzo zgrabnego w moim subiektywnym odczuciu połączenia dokonał Jakub Ćwiek w swojej najnowszej powieści z nutką nostalgii przenosząc przy tym czytelnika w na swój sposób barwne lata 90-te. Jeśli zaś chodzi o zakończenie cóż mogę napisać… po prostu wbija w fotel! Zachęcam Was do zapoznania się z perypetiami czworga przyjaciół w obliczu niszczycielskiego żywiołu, którym jest tutaj nie tylko woda. Dajcie się pochłonąć „Topieli”. Polecam. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2020/08/sa-wydarzenia-zmieniajace-wszystko.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2020 o godz 12:46 przez: Tomasz Kosik
Nie bez powodu Jakub Ćwiek jest znanym i cenionym pisarzem. Głównie miłośnikom fantastyki. Jednak tym razem autor zaserwował nam niezwykle ciekawy kryminał, thriller obyczajowy. „Topiel” to kolejne potwierdzenie słuszności moich słów, świadczących o popularności autora. Ta książka nie jest kolejnym typowym kryminałem. Ta książka nie jest również odzwierciedleniem definicji kryminału. Jest to książka, która wyrywa się wszelkim ramom składającym się na typową terminologię tego gatunku literackiego. Owszem znajdujemy w tej historii zwłoki, lecz bardziej tajemnica z nimi związana potęguje w nas chęć znalezienia odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Co takiego wydarzyło się, że pod koniec lipca 1997 roku żołnierze biorący udział w niesieniu pomocy powodzianom, dokonują makabrycznego znaleziska. Wówczas na ułamanym drzewie w korycie wezbranej rzeki odnajdują zwłoki nastoletniego chłopaka, poszukiwanego od dwóch tygodni. Czy była to śmierć samobójcza? A może jednak była wynikiem działań osób trzecich? Historia rozgrywa się w Głuchołazach. To właśnie tutaj, blisko z granicą z Czechami czwórka nastolatków rozpoczyna wakacje. Dla Darka, Grześka, Kacpra i Józka miały być one wakacjami życia, a wspomnienia tych dni, miały być pamiątką na całe życie. I owszem tak właśnie było. Jednak niestety nie z powodu błogo spędzonego czasu, lecz tragedii, która wydarzyła się w ich życiu. Powódź tysiąclecia nie tylko zalała okoliczne tereny, lecz zatopiła szczęśliwą wizję wakacyjnych dni. Jakub Ćwiek doskonale oddał rzeczywistość tamtych wydarzeń. W bardzo ciekawy sposób zarysował przyjaźń jaka łączyła czwórkę chłopaków. Wraz z nimi przeżywamy rozterki typowe dla młodego człowieka wchodzącego w dorosłe życie. Przeżywamy problemy, dylematy oraz decyzje przed jakimi stawia ich owe życie. Jakub Ćwiek doskonale dawkuje emocje, umiejętnie odkrywając karty zapisanej historii. To, sprawia, że bez chwili wytchnienia dążymy do poznania jej finału. A bądźcie pewni, że będzie on dla Was ogromnym zaskoczeniem. „Topiel” to książka, dzięki której Jakub Ćwiek wskoczył do czołówki moich ulubionych pisarzy. Ciekawy pomysł na fabułę, intrygujący obraz bohaterów oraz wkomponowanie historii w prawdziwe wydarzenia związane z powodzią tysiąclecia sprawiły, że książka ta nie jest odrealniona, lecz możemy ją umiejscowić w prawdziwym życiu. Czytając „Topiel” odnosi się wrażenie, że to właśnie my mogliśmy być na miejscu Darka, Grześka, Kacpra i Józka. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy http://www.czyt-nik.pl/recenzje/topiel/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-07-2020 o godz 13:44 przez: Zakaz_czytaAnia
Jakub Ćwiek kupił mnie książką „Szwindel” jak tylko zobaczyłam, że wyszła kolejna książka jego autorstwa wiedziałam że muszę ją przeczytać. Wakacje lipiec 1997. Ten rok niewątpliwie zostanie długo w pamięci bohaterów. Czwórka chłopaków jeszcze nie wie, że te wakacje będą dla nich przełomowe. Józek wraz z mamą przyjeżdża na wakacje do swoich dziadków. W tym samym mieście mieszka kuzyn chłopca. Darek postanawia przedstawić krewnego swoim dwóm kumplom. Już pierwszego dnia dzięki akcji w papierni chłopaki zaczynają się kolegować. Dalsze dni lata tylko utwierdzają ich, że nie tylko zdobędą nowego kolegę, ale i wspomnienia, które zostaną z nimi na zawsze. Wielki wpływ na ich wolny czas ma powódź nawiedzająca miasto. Poza niesieniem pomocy chłopcy zostaną wystawieni na wiele prób. Jednak czy nastolatek jest w stanie tyle przeżyć bez szwanku na jego psychice. Powiem wam tak, nie czytajcie opisu tej książki. Po pierwsze znajduje się tam spojler wydarzenia z dosłownie ostatnich stron ponadto nie wiem dlaczego ktoś porównał powódź w mieście do akcji serialu „Stranger things” oraz książki „To”. Całkowicie nietrafione porównania. Jedyne co łączy te historie, to lata, kiedy one się dzieją. Bo chyba XX wiek jest jedyną łączącą je rzeczą. Wracając do książki Jakub Ćwiek ma swój niesamowity sposób pisania. Nie boi się on używać wulgarnego języka i czytając czuje się jego styl. Uwielbiam jak w książkach występują elementy nawiązujące do popkultury w danym czasie. Czytając takie nawiązania aż się człowiek uśmiecha i zagłębia w klimaty powieści. Czy dostałam tego co oczekiwałam po tej książce? Nie. I bardzo dobrze była to całkowicie inna historia niż się spodziewałam. Sam tytuł może nam się kojarzyć z wieloma rzeczami jednak to, co dostajemy jest nie do przewidzenia. Myślę, że książka ta spodoba się wielu osobom. Przez kartki dosłownie się płynie. Nie raz miałam uśmiech na ustach, by zaraz chcieć wejść do książki i zdzielić bohaterów za ich zachowanie. Mroczna, brutalna i nieprzewidywalna. Te trzy słowa to idealnie określenie . Motyw przeplatania się przeszłości z teraźniejszością dodawał tajemniczości tej opowieści. Nagle czytając dowiadujemy się faktów, które jeszcze się nie wydarzyły. Czekamy na nie. Jednak nie chcemy by nasze przypuszczenia stały się prawdą. Niesamowicie prawdziwa historia. Thriller obyczajowy, który powinien poznać każdy fan tego gatunku. Oceniam ją na 4/5 i uważam to za kolejne świetne spotkanie z piórem Jakuba Ćwieka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-07-2020 o godz 16:03 przez: W moich kręgach
„Topiel" to pierwsza książka z dorobku Jakuba Ćwieka, którą przeczytałam. Nie ukrywam, że do przygarnięcia jej do mojej biblioteczki zachęciły mnie czasy, w których miała miejsce akcja powieści. Był to rok 1997 i gorące lato, które wryło się w pamięć wielu Polaków przez Powódź Stulecia. W 97 roku miałam 9 lat, mieszkałam w miejscowości, którą słynna powódź również dotknęła więc bardzo dobrze pamiętam te wakacje, wielką wodę i jeżdżenie amfibią. Czytając „Topiel" przeniosłam się w tamten nietypowy okres i przeżywałam wraz z jej bohaterami ich przygody i emocje, których tłem stała się pamiętna powódź. Bohaterami powieści są nastoletni chłopcy: Józek, Darek, Kacper i Grzesiek. Akcja ma miejsce w Głuchołazach, które nawiedziła wielka powódź. Dla nastolatków ten czas to nie tylko ciągła zabawa. Dojrzewają, a więc w ich życiu pojawiają się pierwsze miłości, zatargi ze znajomymi oraz pierwsze problemy. Dostrzegają wokół siebie więcej niż dotychczas, wyciągają wnioski, ale idą też na żywioł. Rodzice wymagają od nich więcej, a i sami chłopcy czują się poważniejsi. Nastolatkowie razem spędzają gorące i deszczowe dni lipca, próbując odnaleźć się w powodziowej sytuacji. Na tyle, na ile to możliwe pomagają powodzianom, ale też uczestniczą w młodzieńczych, i nie zawsze legalnych i bezpiecznych, eskapadach. Podczas jednej z nich odkrywają zwłoki mężczyzny. To wydarzenie na zawsze odmieni ich życia. Autor świetnie oddał klimat panujący w latach 90 oraz mentalność tamtejszej społeczności. Pomimo tego, że cała opowieść opiera się na relacjach młodych chłopaków, to nie odczułam, aby ta powieść była błaha i lekka, a wręcz przeciwnie. Nie ma tu nic wesołego i pozytywnego, bo każdy z nich zmaga się z mniejszymi lub większymi problemami, zmartwieniami i dylematami. Postaci nastolatków zostały idealnie scharakteryzowane, dzięki czemu mogłam identyfikować się z nimi. Cała fabuła jest tak bardzo rzeczywista, że aż czuć ten lipcowy upał i duszność oraz strach i ekscytację spowodowane powodzią. Ta historia pokazuje, że dzieciństwo nie zawsze jest kolorowe. Czasami jest szare, ponure i umazane błotem. Młodzież musi radzić sobie ze swoimi problemami na różne sposoby i odnajdywać się w różnych sytuacjach. Niestety czasem wydarzy się coś, co sprawia, że nie potrafią uporać się ze swoimi emocjami i rezygnują z życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2020 o godz 12:56 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
4/5
25-06-2020 o godz 12:10 przez: JustynaW
BOLESNY OKRES PRZEMIAN. Nie potrafię zdefiniować tej książki i trudno mi ją też zrecenzować w związku z tym zacznę od końca. Książka ta jest godna polecenia. Jednak jeśli ktoś szuka samej rozrywki i pędzącej akcji może się nie rozsmakować w powieści Pana Ćwieka. Trzeba troszkę cierpliwości, żeby ją poznać, docenić a wręcz od niej uzależnić. Jest jak rozwijający się bukiet smaków i zapachów, które dopiero po chwili nabierają mocy. Nie rozumiem też porównania do powieści Kinga – nie znajduję go tutaj. Zresztą w jakim celu porównywać Ćwieka do Kinga, wystarczy sam Jakub Ćwiek! Bardzo podoba mi się tutaj sposób pisania, celność słowa. Opisy są krótkie aczkolwiek bardzo pobudzające wyobraźnie (niektóre są brutalne, ostrzegam). Pojedyncze słowa rozwijają się w naszej głowie jak wachlarz i stawiają bardzo dobitny i szczegółowy obraz przed nami. Klimat tam tych lat i popkultury tego okresu ukazany jest perfekcyjnie. Nawiązania do „Wodnego Świata”, „Wiedźmina”… Do tego świetnie pokazany świat nastolatków (szczególnie chłopców), stojących na pograniczu dziecka i mężczyzny. Bolesne doznania, walka z własną przemianą, próba uplasowania się w rzeczywistości. Jestem trochę zła na Pana Ćwieka, że ta przemiana była w niektórych przypadkach aż tak bolesna. Mocno mną wstrząsnęła. Ta książka porywa nas z czasem i wciąga nas w topiel. Dostaje się do zakamarków naszego umysłu i duszy , po cichu wciska się tam na stałe jak woda powodziowa, zostaje znakiem błota na ścianie, nie do zamalowania. Czasami gwałtownie porywa jak fala powodziowa. Do tego taki ostateczny smaczek: czarny humor i bohaterowie. Och, ile raz wręcz się roześmiałam pomimo tragicznych okoliczności. Uwielbiam, wykreowanych przez autora bohaterów. Są prawdziwi, dobrze dopracowani, nawet Ci drugoplanowi. Dla mnie the top of the top to postać taty Grześka. Czytajcie tą książkę. Jest świetna. Nawet jeśli na początku możecie (tak jak ja) nie poczuć bluesa. Myślę, że będzie ona długo zalegać w mojej głowie i zmuszać do wyciągania kolejnych wniosków i smaczków. Ona jest taka inna od tego co jest na rynku i dla tego też taka wyjątkowa. Miłej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-10-2020 o godz 15:42 przez: martucha180
Od razu zostałam porwana w wir wydarzeń, oszołomiona nimi i przemoczona do suchej nitki. Obserwowałam potęgę żywiołu, dramat miasta i walkę ludzi o swój dobytek i życie. Budowały sceny ludzi pomagających powodzianom, lecz inne jak rozdzielanie darów ukazywały mroczną naturę człowieka. Z ciekawością obserwowałam różne postawy ludzkie wobec tragedii. Nastolatki to postacie skrojone na miarę. Chłopcy traktują powódź jak wakacyjną przygodę. Pomagają, ale dorośli rzadko traktują ich poważnie. Przypadkiem coś odkrywają i stają się świadkami przestępstwa. Przyjaźń i lojalność wystawione są na próbę. Chłopcy wychowani na popkulturze i podwórkach przechodzą przyspieszony kurs dojrzewania. Pojawia się fascynacja płcią przeciwną, pierwsze zauroczenie, rywalizacja ze starszymi. Nie brakowało im okazji do śmiechu. Zaimponowali mi odwagą, gdy ratowali agresywnego psa. Głuchołazy to rodzinne miasto autora. Powódź mocno odcisnęła na nim piętno, gdyż jako nastolatek był świadkiem i uczestnikiem tamtych wydarzeń. O powodzi pisze z szacunkiem, uosabiając ją. Własne obserwacje splótł z faktami i doprawił licentia poetica, tworząc swoisty dziennik. W relacji dzień po dniu wiarygodnie oddaje realizm, rozgrywający się dramat, paletę emocji. Sprawozdawczość widać w raportowaniu stanu pogody i miasta. W powieści o wydarzeniach opowiadają nastoletni chłopcy ze swojego punktu widzenia. Czasem ich wypowiedzi przeplatane są tzw. luźnymi kartkami. Książkę przeczytałam szybko, choć tematyka niełatwa. Odpowiadał mi styl autora, kreacja świata przedstawionego i napięcie. Fabuła i zachowania bohaterów skłaniały mnie do głębszych refleksji, a akcja porwała. Płynęłam na fali i z falą. Z jednej strony przeżywałam tragedię głuchołazian, a z drugiej wspominałam lata 90. „Topiel” to opowieść o wkraczaniu nastolatków w świat dorosłych na falach powodzi, osadzona w prawdziwych realiach. Thriller obyczajowy o przyspieszonym kursie dojrzewania z całym bogactwem inwentarza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2020 o godz 18:54 przez: Karolina Radlak
Na świecie są różne żywioły i bezapelacyjnie każdy z nich jest groźny, przychodzą, niszczą i odchodzą, zostawiając strach w ludziach i często też ofiary śmiertelne. W Głuchołazach spędzają swoje wakacje Kacper, Grzesiek, Darek i jego kuzyn Józek, który przyjechał na wakacje, niestety zamiast lata i beztroski mają ciągle padający deszcz a ostatecznie powódź. Chłopcy, zamiast bawić się, pomagają i roznoszą paczki z jedzeniem i ubraniami dla powodzian. Pewnego dnia przypadkiem po drodze odkrywają coś, co na zawsze zmienia ich życie. Po tej książce spodziewałam się wielu emocji i czekałam na to, kto będzie ofiarą powodzi, o której wspomniane jest w opisie. Na samym początku, a w sumie przez większość książki mamy opowieść o czterech nastolatkach i ich życiu osobistym, każdy z nich ma swoje problemy, ale starają się żyć w miarę normalnie, chłopcy są na swój sposób sympatyczni i walczą o siebie i swoją rodzinę, wspierają też siebie nawzajem. Długo czekałam na ten kulminacyjny moment, dzięki któremu książka okaże się świetną lekturę, przez większość czasu czytamy o tragicznym czasie, czyli powodzi, ale nie dzieje się nic strasznego co by złamało człowieka typu porwanie lub morderstwo, aż wreszcie przy końcu ten moment następuje. Wiele czytelników porzuciłoby czytanie już dawno, ponieważ każdy sięgając po historie z takim tytułem, spodziewa się czegoś mocnego, a tu dostaje zwykłą opowieść o dzieciakach, ale właśnie dlatego warto czytać do końca i dopiero wtedy oceniać książkę, bo przez długi czas może nie być nic, a na końcu może zdarzyć się coś, co nami wstrząśnie i nie będziemy mogli przestać o tym myśleć. Ta historia zdecydowanie mnie poruszyła i po raz kolejny pokazała, jak ważna jest komunikacja rodzica z dzieckiem, kiedy rozmawiamy, możemy dostrzec problemy innych, a kiedy tej rozmowy zabraknie, człowiek zostaje sama na sam ze swoimi problemami a wtedy do nieszczęścia tylko jeden krok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Długa noc Chmielarz Wojciech
4.6/5
26,57 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niespokojni ludzie Backman Fredrik
4.6/5
26,57 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany klosz Plath Sylvia
4.7/5
27,80 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Caryca Alpsten Ellen
5/5
32,08 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Shantaram Roberts Gregory David
5/5
52,43 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Merci, Monsieur Dior Gabriel Agnes
4.6/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Portret w sepii Allende Isabel
5/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzy żywioły Kossak Simona
5/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Blondynka Oates Joyce Carol
4.5/5
35,93 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jadłonomia po polsku Dymek Marta
4.6/5
43,28 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anne z Avonlea Montgomery Lucy Maud
4.8/5
35,30 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzy siostry Morris Heather
4.8/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mademoiselle Coco Marly Michelle
4.5/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podpalacz Chmielarz Wojciech
5/5
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pani Bovary Flaubert Gustave
4.8/5
38,52 zł
59,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego