To przez ciebie! (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Niesamowicie śmieszna powieść o tym, jak radzić sobie z życiem, które ciągle rzuca ci kłody pod nogi. Czy jeden esemes może wywrócić świat do góry nogami? Jeszcze jak!

Trzydziestotrzyletnia Delia postanawia coś zmienić w swoim długim związku z Paulem i nieoczekiwanie oświadcza mu się na moście. Paul jest kompletnie oszołomiony. W pobliskim barze ukradkiem wysyła esemes, który trafia do Delii – przez pomyłkę. Esemes przeznaczony dla tej drugiej…To dopiero początek serii niepowodzeń, porażek i wpadek. Jednak dystans do siebie i poczucie humoru pozwalają Delii pokonać niejeden życiowy zakręt. Kto pokocha tę książkę? Fani brytyjskiego humoru i dobrej zabawy.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: To przez ciebie!
Autor: McFarlane Mhairi
Tłumaczenie: Regulska-Chlebowska Elżbieta
Wydawnictwo: Harper Collins Publishers
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-07
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 42 x 215 x 147
Indeks: 18169966
 
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
4/5
27-10-2015 o godz 08:40 Magnolia044 dodał recenzję:
Zdrada? Nie, zdecydowanie nie dotyczy to mojego związku. I tutaj pojawiają się pytania… Czy na pewno? Jak do tego doszło? Czym zawiniliśmy? Co teraz? Kiedy na jaw wychodzi, że partner nie jest wierny partnerce (bądź odwrotnie), powoduje to swego rodzaju wrzucenie bomby emocjonalnej w ich związek. Zdrada, to trudny i zarazem bardzo bolesny temat, który jest często wykorzystywany przez pisarzy. Każdy z autorów ma swój sposób na prezentację tego wątku, w książce „To przez ciebie!” Mhairi McFarlane przedstawiła go ze sporą dozą humoru oraz z ogromnym dystansem. Pokazuje swoim czytelnikom, że wszystko może się zdarzyć, nawet w długoletnim i wydawałoby się szczęśliwym związku.

Kilka słów o fabule książki.
Otóż główną bohaterką powieści jest Delia Moss, kobieta po trzydziestce, lubiąca ubierać się w pstrokate sukienki, dogadująca się z wszystkimi dookoła (prawie), która pracuje w Radzie Miejskiej Newcastle. Delia ma partnera - Paula, z którym jest w udanym (jak jej się wydaje) - dziesięcioletnim - związku. Jej zdaniem nadszedł TEN moment, aby wkroczyć w kolejny etap ich życia, więc wymyśliła sobie, że się oświadczy Paulowi. Wszystko zaplanowała w szczegółach: oświadcza się – Paul przyjmuje oświadczyny z wielkim entuzjazmem, ona zmienia swój status z dziewczyny na narzeczoną, planują ceremonię zaślubin, a na koniec dziecko (bo przecież jest coraz starsza, a nie młodsza!). Nadchodzi dzień, w którym Delia postanawia się oświadczyć ukochanemu. Paul nie cieszy się tak jak powinien się cieszyć mężczyzna zakochany w swojej kobiecie, mężczyzna, który dzieli z nią życie od przeszło dziesięciu lat, mężczyzna, który powinien sam pomyśleć o oświadczynach, a nie czekać z tym aż jego kobieta weźmie sprawy w swoje ręce… aczkolwiek Paul zgadza się, zabiera Delię do baru, aby uczcić zaręczyny. Tam jednak Paul popełnił faux-pas, otóż przez przypadek wysyła do Delii SMS-a, który był przeznaczony do jego kochanki. Tutaj sprawy się komplikują, bo jakżeby inaczej.

„C. Coś się stało z D i powinnaś się dowiedzieć ode mnie. Oświadczyła się. Nie wiem, co robić. Spotkamy się jutro? P Xx”

Druga sprawa, Delia dostała od szefa zadanie, aby odnaleźć pewnego dowcipnisia z internetu, który podpisuje się jako Peshwari Naan i umieszcza bezczelne komentarze pod artykułami, które dotyczą członków Rady Miejskiej. Delia tutaj też ponosi klęskę, przez co rezygnuje z pracy. Dlatego też, zrywając z Paulem i tracąc pracę, kobieta postanawia przenieść się na jakiś czas do przyjaciółki, która mieszka w Londynie. Tam także musi borykać się z pewnymi trudnościami, jednak odnajduje też nowych przyjaciół, w tym też mężczyznę, przez którego w pewnym stopniu straciła pracę.

„- Chyba mamy gnoma. - Roger teatralnie splótł dłonie i westchnął.
Delia zamarła.
- Masz na myśli kreta?
- A jak się nazywa osobnik. Który wchodzi do internetu, żeby dokuczyć innym użytkownikom?
- Ku**s? - powiedziała Delia.
Roger zamrugał. Nie tolerował brzydkich słów.
- Nie, mam na myśli coś bardziej cybernetycznego.
- Robot? Spytała niepewnie.
- Nie, nie. Nie chodziło mi o cyborga. O, wiem, miałem na myśli cyberprzestrzeń.
- Człowiek, który szkodzi innym użytkownikom sieci… masz na myśli trolla?
- Właśnie! Trolla.”

Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Delia jako główna bohaterka jest duszą towarzystwa, bardzo ciepła i energiczna, choć przez lata tłamszona przez Paula i stawiająca zawsze jego potrzeby ponad swoje, przez co straciła całą pewność siebie. Jest dosyć surowa w swej ocenie, bowiem uważa siebie za zwyczajną dziewczynę, z bujnymi kształtami i ognistorudą czupryną, w dodatku ponad trzydziestoletnią, której ciężko będzie odnaleźć na nowo miłość. Dopiero wyjeżdżając do Londynu zaczyna tak naprawdę żyć, to tam podejmuje najważniejsze decyzje, zaczyna dostrzegać własną wartość. Zmienia się całkowicie. Pozyskuje nową pracę, jak się nieco później okazuje w szemranej agencji PR, tam też zostaje podsłuchiwana przez swego szefa, dalej zostaje szantażowana przez przystojnego reportera śledczego, wplątuje się w rozwikłanie całej afery związanej z jej pracodawcą. W Londynie również poznaje czym jest prawdziwa miłość, wybaczanie oraz zrozumienie drugiego człowieka. Krótko mówiąc ciągle coś się dziej w jej życiu i takie też jest tempo tej powieści - bardzo dynamiczne.

Kluczowym wątkiem jest tutaj zdrada partnera oraz późniejsze rozterki związane z wybaczeniem mu, bądź też nie. Zadawanie sobie pytań: co dalej, jak z tym żyć, czy dać mu kolejną szansę, czy ona da sobie z tym radę? Jeżeli wybaczy, to czy prędzej lub później nie stanie to między nimi? Tutaj główna bohaterka zostaje popchnięta przez autorkę, do tego by zmienić coś w swoim życiu, aby wzięła się w garść i nie oglądała się w przeszłość.

Cała recenzja znajduje się na blogu: http://nhoryzonty.blogspot.com/2015/10/to-przez-ciebie-mhairi-mcfarlane.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2015 o godz 18:23 Karolina Koska dodał recenzję:
Delia Moss to trzydziestoparoletnia kobieta z burzą rudych włosów na głowie. Ich kolor przysporzył kobiecie wiele problemów, szczególnie w latach szkolnych. Nie tylko fryzura wyróżnia ją z tłumu, także sposób w jaki się ubiera. W jej szafie nie znajdzie się obcisłych dżinsów, ich miejsce zajęły lekkie, dziewczęce sukienki. Od siedmiu lat pracuje w biurze rzecznika prasowego Rady Miejskiej Newcastle. Jeśli chodzi o sprawy sercowe, może pochwalić się szczęśliwym dziesięcioletnim już związkiem z Paulem. No właśnie, jak długo będą się tytułować: moja dziewczyna / mój chłopak. Trzydziestka z plusem na karku, więc chyba nadszedł czas, żeby zaszły jakieś zmiany. Jak każda kobieta w jej wieku, ona również pragnie założyć rodzinę, urodzić dzieci. Tylko jakoś Paul nie ma ochoty klęknąć przed Delią na kolano. Zegar biologiczny tyka, więc nie zważając na nic, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Organizuje romantyczną randkę, w trakcie której ma zamiar...oświadczyć się swojemu chłopakowi. Niby wszystko ładnie, pięknie, oświadczyny zostały przyjęte tylko jakoś tak bez entuzjazmu. Ratując sytuację Paul zaprasza swoją przyszłą żonę do restauracji. W trakcie składania zamówienia wysyła SMS-a, który pomyłkowo wyświetla się na telefonie Delli...
To nie dzieje się naprawdę. Pewnie zaraz ktoś wpadnie do lokalu i zawoła JESTEŚ W UKRYTEJ KAMERZE!!. Mój przyszły mąż, mój chłopak, mój Paul...mnie zdradza. Chwila moment, przecież kilka sekund temu przyjął MOJE oświadczyny i teraz nie wie co robić?? I to niby ze mną coś się stało!! Jaka ja byłam głupia, a do tego ślepa. Mieszkamy ze sobą, a ja niczego nie zauważyłam, niczego nie podejrzewałam.
Jest jeden pozytyw z całej tej sytuacji. O jej zaręczynowych planach wiedziała tylko Emma. Teraz dowie się o klęsce roku.
Delia od zawsze kochała rysować, ale jej życie potoczyło się tak, a nie inaczej. Pod wpływem chwili postanawia powrócić do swojego komiksu, który zaczęła rysować dawno...dawno temu.
Jak wiemy, na problemy najlepsza jest praca. Wpadamy w wir zajęć zapominając o codzienności. Akurat nadarzyła się okazja ku temu, aby Delia mogła się wykazać. Ma za zadanie odnaleźć tajemniczego internautę ukrywającego się pod pseudonimem "Peshwari Naan". Niestety poszukiwania nie idą po jej myśli, na dodatek podpadła szefowi. Nie była to dla niej łatwa decyzja, zważając na sytuację w jakiej się znalazła, ale ma już wszystkiego dość. Rzuca pracę i przyjmuje propozycję Emmy. Na początku kobieta podeszła do pomysłu swej najlepszej przyjaciółki dość sceptycznie, ale po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw zdecydowała się wyruszyć w podróż do Londynu...

Delia Moss to silna baba, nie jedna na jej miejscu zupełnie by się rozkleiła. A ona co robi, postanawia wziąć się w garść. Brak pewności siebie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Od pierwszych stron postać głównej bohaterki wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Może dlatego, że jestem do niej podobna i odnalazłam w niej swoją bratnią duszę. Zaskarbiła moją sympatię wyjątkowym poczuciem humoru, dążeniem do celu, a także sposobem w jaki traktuje siebie. Nie każdą kobietę stać na to, aby stanąć przed lustrem i porównać swoje odbicie do...baleronu.
Ale żeby nie było, że męscy bohaterowie zostali zdominowani przez jedną kobietę. Nic bardziej mylnego. Panowie również zostali dopuszczeni przez pisarkę do głosu. Paul, o nim chyba lepiej nie będę już więcej pisać, bo jeszcze przez przypadek użyję słów niecenzuralnych i dopiero będzie. Trzeba powiedzieć, że Delia ma małego pecha jeśli chodzi o płeć przeciwną. Najlepszym tego przykładem jest postać Kurta, właściciela firmy, w której miała przyjemność pracować zaraz po przyjeździe do Londynu. Chociaż z tą przyjemnością ma mało wspólnego. Wraz z Kurtem pojawia się Adam West. Warto również przypomnieć postać tajemniczego internauty. Czyżby, tzw. klątwa urodzaju? Delia po rozstaniu z Paulem tak się martwiła, że żaden facet nie zwróci uwagi na kobietę po trzydziestce. Jeszcze będzie jej dane rozkoszować się smakiem prawdziwej miłości. Który z Panów będzie tym szczęśliwcem? A może podaruje drugą szansę Paulowi. Tego moi kochani wam nie zdradzę...

Całość czyta się bardzo szybko. Akcja rozpędza się niczym pendolino. Nie brakuje zaskakujących sytuacji, oraz dialogów ze szczyptą kąśliwości, ale w takim przyjemnym wydaniu. Jeśli chodzi o humor, w tym przypadku spodziewałam się czegoś więcej. Niestety niekontrolowanych wybuchów śmiechu nie było, a może ja po prostu nie zrozumiałam humoru w brytyjskim wydaniu.
Uwaga!! Mam bardzo ważną wiadomość, szczególnie dla Pań, które wraz z ukończeniem 30 roku życia przestały w siebie wierzyć. W polskich księgarniach pojawiła się książka, która powinna stać się dla Was lekturą obowiązkową. Ale tak naprawdę Mhairi McFarlane napisała powieść dla każdej z Nas bez względu na wiek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-10-2015 o godz 11:29 Agniecha dodał recenzję:
Pochodząca z Wysp Brytyjskich pisarka, której powieści od razu wskakują na listy bestsellerów. Jej debiutancka książka podbiła serca czytelników całego świata a filmowcy już szykują się do jej niesamowitej adaptacji. „To przez Ciebie!” jest trzecią z kolei wydaną w Polsce lekturą o mocnej kobiecej postaci i niebanalnej historii, która uznawana jest za niezwykle ciepłą i zabawną.

Trzydziestoparoletnia Delia Moss ma praktycznie wszystko czego może sobie wymarzyć. Własny dom, w którym mieszka ze swoim ukochanym chłopakiem Paulem, z którym jest dziesięć lat, a także pracę u rzecznika prasowego urzędu. To szczęście uderza jej do głowy na każdym kroku, dlatego nie chcąc dłużej czekać oświadcza się swojemu chłopakowi. Niestety, ich wspólny romantyczny wieczór zamienia się w całkowity koszmar, kiedy on wysyła wiadomość do tej drugiej, a która omyłkowo trafia do Delii. To jednak dopiero początek niepowodzeń spływających na kobietę, której świat zaczyna się walić na głowę.

Najnowsza powieść Mhairi McFarlane, to zdecydowanie jedna z najsilniejszych pozycji, jaka ostatnio pojawiła się na rynku i z pewnością wywoła uśmiech na niejednej twarzy. Ze względu na swoją swobodną stylizację potrafi wyciągnąć z jesiennego dołka niemalże każdego. Nie jest to typowy poprawiacz nastroju, nie jest to także schematyczne romansidło, jest to przede wszystkim niezwykle błyskotliwa i rozczulająca lektura o zwyczajnym życiu. Czy tak do końca zwyczajnym to ciężko stwierdzić, gdyż na Delię Moss spływa zdecydowanie za wiele wrażeń jak na jedną osobę. Zdrada ukochanego, kłamstwa, nagłe olśnienie w sprawie niezadowolenia w pracy, a także wiele innych pozytywnych rzeczy, które z tego wypływają. Fabuła jest bardzo spójna, a akcja toczy się równo, raz dostarczając sporo humoru, innym razem chwile napięcia i powody do smutku, czy nawet wylewania łez. Poruszająca jest wielopłaszczyznowość książki McFarlane, która z idealnym wyczuciem uderza w każdą jedną strunę odpowiadającą za rozmaite ludzkie uczucia- bez względu na to czy rozczytujemy się w fantastyczną korespondencję Delii z Naanem, rozczulamy się nad losem ukochanego Pasternaka, siedzimy jak na szpilkach, gdy przychodzi do akcji rodem z „Mission: Impossible”, czy uśmiechamy na widok dowcipów i komicznych porównań Delii- w całkowicie subtelnym, brytyjskim stylu.

„To przez Ciebie!” ukazuje niezwykłą batalię jaką stacza główna bohaterka o samą siebie i swoje marzenia. Delia stanowi naprawdę wzór dla kobiet, które nie wiedzą co zrobić ze swoim życiem, które boją się zerwać z przeszłością i chwycić przyszłość za rogi. Choć zachowanie bohaterki momentami jest mocno infantylne, jej stylizacja i radosne podejście do życia, sprawiają, że wzbudza niewiarygodną sympatię. Pomimo takiej a nie innej osobowości, potrafi zachować powagę i podejmować racjonalne decyzje- przynajmniej te ostateczne, bo owszem każdego na pewnym etapie zirytuje niefrasobliwość bohaterki, a także jej lekka naiwność. Nie mniej, zasługuje na pochwałę za wyciągnięcie maksymalnej ilości wniosków i doświadczenia ze swojego pobytu w Londynie, nowej pracy i znajomości, których udało jej się nawiązać. Dzięki temu jej losy stają się jeszcze bardziej barwne- tak jakby wprowadzenie jej alter ego nie wystarczyło.

Rewelacyjnym pomysłem wydawcy, jak i zapewne samej autorki, okazało się być wprowadzenie swoistego ubarwienia dla zwyczajowej treści. Bowiem przy okazji znaczących, przełomowych wydarzeń w życiu głównej bohaterki, umieszczone zostają wycinki ukazujące pasję Delii. Świetnie, że posunięto się o krok dalej i jej zamiłowanie wyszło poza ramy zwykłego tekstu, a przełożono je na konkretne obrazy. To daje sposobność do lepszego zapoznania się z Fantastyczną Panną Lisicą i przy okazji dostrzeżenia talentu twórcy komiksów- Chrisa Kinga. Uwadze nie może umknąć również i oprawa książki. W oryginale niebieska okładka z bohaterką w czerwonej sukience, natomiast w Polskiej pełno żółci, zieleni i różowości- innymi kolory możliwie najbardziej radosne z możliwych, które zdecydowanie lepiej wpływają na ludzkie samopoczucie.

Fascynujący twór ostatnich miesięcy, czyli słowa zdecydowanie precyzujące czym jest powieść „To przez Ciebie!”. Cóż to jest za powieść. Powieść pełna radosnych uniesień, a także dotykająca najgłębszych depresyjnych strun. Powieść, która zaskakuje, momentami mrozi krew w żyłach, ale jeszcze bardziej fascynuje swoją formą i językiem. Podchodząca do tematu porzucenia i walki o własne marzenia ze sporą dawką humoru i rozsądkiem. Do tego w wielce radosnej oprawie, czyli innymi słowy wszystko, to co powinna w sobie zawierać lektura idealna na rozświetlenie szarugi za oknem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2015 o godz 13:32 Agata Kądziołka dodał recenzję:
Zdarza się niekiedy, że dobra książka zostaje rozreklamowana w zły sposób, przez co tylko traci. I taką książką jest „To przez ciebie!” autorstwa Mhairi McFarlane. Okładka obiecuje, że podczas lektury będziemy wybuchać głośnym śmiechem. Cóż, humor może i w książce występuje, ale wybuchać nie miałam zamiaru ani razu. Czytając recenzje innych blogerów na temat tej powieści zauważyłam, że wiele z nich zarzuca właśnie ten rozłam między obietnicą ogromnego humoru a tym, co znajduje się w środku.
Gdyby jednak zareklamować „To przez ciebie!” troszkę inaczej...

Główna bohaterka, Delia, ma trzydzieści trzy lata i od dziesięciu lat pozostaje w szczęśliwym związku z Paulem; razem mieszkają, mają psa ze schroniska i piorą nawzajem swoje skarpetki. Podczas randki z okazji okrągłej rocznicy Delia postanawia zachować się jak kobieta nowoczesna i oświadcza się swojemu chłopakowi, bo uważa (i słusznie), że po 10 latach pora na ślub jest jak najbardziej odpowiednia. Nieco niemrawo, ale Paul zgadza się i by przypieczętować nowy układ udają się na jeszcze jedno piwo do pubu. Stojąc w kolejce przy barze świeżo upieczony narzeczony przez przypadek wysyła Delii sms-a przeznaczonego dla kochanki.

"Spaliłam za sobą mosty. Przybyłam, jestem twoja."

Jak łatwo się domyśleć, późniejsza część wieczoru nie jest słodka i miła. Poważna rozmowa, obietnice Paula, że z tym skończy i że przecież ciągle kocha Delię (a kochankę ma przez przypadek oczywiście i nie ze swojej winy), jej chłodne opanowanie i poranny wyjazd do domu rodziców, to dość niecodzienny obraz po-zaręczynowy. Nasza bohaterka wraca do panieńskiego pokoju i czuje, że straciła nieuchronnie to wszystko, na to pracowała przez ostatnie lata swojego życia; poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa.

Jednak oto Paul prosi ją, i to dość żarliwie, żeby do niego wróciła. Nawet, gdy ona wyjeżdża do Londynu i tam kogoś poznaje, niedoszły narzeczony błaga, by dała mu jeszcze jedną szansę. Zaklina się, że nigdy więcej nie spojrzy na żadną kobietę, że chce wziąć ślub tylko z Delią, że wszystko będzie dobrze. I co w tej sytuacji ma zrobić kobieta?

Z jednej strony ma możliwość powrotu do dawnego życia, do mężczyzny, którego zna jak własną kieszeń, z którym stworzyła już dom. Może bezpiecznie schować się w znanych dobrze ramionach i pokazać wszystkim, że to ona jest tą najważniejszą. Może nie przejmować się swoim ciałem nie podobnym do ciał modelek, bo przecież Paul zna je doskonale. Jedyna cena, która się kryje za powrotem do niego jest strach czający się gdzieś z tyłu głowy, że może zdradzić po raz kolejny...

"Chcę zwykłego życia, wszystkich twoich dni i nocy, na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Chcę mieć tę samą szansę, jaką miał Paul."

Druga perspektywa to nowy związek, z nowym mężczyzną, którego zna krótko i który jest lekko nieobliczalny. I który otwarcie mówi, że nigdy nie był zakochany, mimo swoich 34 lat. Będąc z nim, będzie musiała układać wszystko na nowo, od początku się poznawać, nauczyć się akceptować swoje ciało i nie bać się pokazać go innemu mężczyźnie. I będzie musiała poczekać z założeniem rodziny a jej lata nieubłaganie lecą...

Moim zdaniem, gdyby książka ta zareklamowana była jako „powieść o trudnym wyborze najmilszej przyszłości” to z pewnością byłaby lepiej odebrana. Każdy spodziewał się niesamowitej dawki humoru a tego niestety zabrakło, przynajmniej w ogromnych ilościach.

Czy warto przeczytać tą książkę? Jak najbardziej tak. Nie jest może to szczyt literatury, niemniej jednak, czasami warto wspiąć się na pagórek, omijając Kilimandżaro i Górę Kościuszki.
„To przez ciebie” to książka, po której niejedna osoba będzie się zastanawiać, co zrobiłaby będąc w sytuacji głównej bohaterki? Zostałaby z mężczyzną, który ją zranił, ale którego kochała przez tyle lat, czy rzuciłaby się ze skały i spróbowała czegoś nowego?

"Był to jeden z najlepszych, najbardziej podniecających i najwięcej obiecujących pocałunków w jej życiu - smakował czerwonym winem, pastą do zębów i obietnicą przyszłości, w której będzie jej mężczyzną do grobowej deski"

Osobiście powtórzę cytat z książki „Kuchnia na walizkach”: „Jeśli zdecydujesz się na skok, ziemia podniesie się, żeby cię przytrzymać.” Naprawdę warto puścić niekiedy to, co bliskie i co niesie ze sobą dużo wspomnień, żeby zrobić w życiu miejsce na coś nowego, na coś lepszego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-10-2015 o godz 15:08 Książkomaniacy dodał recenzję:
Delia ma 33 lata. Ze swoimi rudymi, intensywnie płomiennymi włosami nie kryje się w tłumie. Ma własny styl ubierania wzorzyste sukienki, rajstopy we wzorki, balerinki i żakiet w truskawki. Jak sama twierdzi dżinsy i androgeniczny styl nie pasują do jej bujnych bioder i dużego biustu.
Pracuje w biurze rzecznika prasowego Rady Miejskiej w Newcastle. Od 10 lat związana jest ze swoim chłopakiem Paulem. Razem mieszkają w swoim wspólnym mieszkaniu i wydawałoby się, że nic nie brakuje jej do szczęścia. Delia coraz częściej myśli o swojej przemijającej młodości. W dniu dziesiątej rocznicy znajomości ... postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.




"Ja, Delia Moss, chcę pojąć ciebie, Paulu Rafferty, za małżonka. Oficjalnie i formalnie.
Paul wyglądał na zbitego z tropu. To najlepsze określenie.
Czy to nie ja powinienem się oświadczyć?
- Tradycyjnie, tak. Ale przecież mamy dwudziesty pierwszy wiek i nie będziemy się ślepo trzymać sztywnych zasad naszych pradziadków. Kobiety i mężczyźni mają jednakowe prawa."

Dla chłopaka jest to szok. Nie było gotowy na sformalizowanie związku. Otumaniony zaprasza dziewczynę do ulubionego baru, by tam uczcić ten wyjątkowy dzień. W kolejce po drinka wysyła smsa. Nie jest to jednak wiadomość dla ukochanej. Pech sprawia, że przez pomyłkę dostaje go Dalia. Nic nie rozumiejąca dziewczyna siedzi jak rażona piorunem. W tak dziwny sposób dowiaduje się o istnieniu tej drugiej. Celina ma 24 lata, jest studentką i od kilku miesięcy ma romans z jej ukochanym. Okazuje się, że ich wspólni przyjaciele wiedzieli o istnieniu "małolaty". Dlaczego ukryli przed nią prawdę.

To początek pasma nieszczęść. Jakby było mało, kłopoty sercowe pociągnęły za sobą problemy w pracy. Czytelnik o nicku Naan Peshwarii atakuje stronę internetową urzędu, pisze obraźliwe i satyryczne komentarze na członków rady. Dalia ma za zadanie powstrzymać internetowego trolla. I chociaż chce jak najlepiej, wychodzi zupełnie inaczej. Ma zostać zwolniona z pracy.
To wszystko jest juz ponad jej siły. Z depresji ratuje ją koleżanka, która zaprasza ją do Londynu i tu próbują razem przeczekać najgorsze chwile. Tu Dalia ma podjąć decyzje: co począć z własnym życiem, co z Paulem? I kiedy wydaje się jej, że widzi światełko w tunelu... nadchodzą kolejne komplikacje. Życie w nowym świecie, nie jest usłane różami. To początek niepowodzeń, porażek i wpadek.

Czy dziewczyna pokona wszelkie przeciwności, czy Paul odzyska miłość i przebaczenie Dalii?
Książka "To przez ciebie!" to wspaniała pozycja na długie, jesienne wieczory. To książka o kobietach dla kobiet. (Myślę, że nie zaszkodzi podrzucić jej też mężczyznom. Niech zobaczą, jak cierpi zranione kobiece serce.)

Delia jest przykładem kobiety nowoczesnej, która bierze sprawy w swoje ręce. Walczy o siebie i swoje prawa, ale jednocześnie potrzebuje miłości, wsparcia i akceptacji. Jeden sms odwraca jej świat do góry nogami. Nie jest łatwo rywalizować z młodą, atrakcyjną studentką. Boli zdrada i upokorzenie. Zawodzą przyjaciele.

To wspaniałe studium kobiecej osobowości. Historia z życia wzięta, spotykająca miliony kobiet na świecie. To przepis na życie dla wszystkich będących w najgorszych momentach swojego życia. Czasami poczucie humoru i dystans do samej siebie pozwalają pokonać wszelkie przeciwności.
Z pewnością fani brytyjskiego humoru będą zachwyceni. Mimo tego, iż książka podejmuje temat trudny, drażliwy autorka wykreowała swoją bohaterkę jako kobietę stanowczą, silną. Porażki i niepowodzenia Delii przedstawione są często w sposób groteskowy, z humorem. Fajnym pomysłem jest też komiksowa historia Lisicy, którą możemy śledzić na kolejnych kartach książki.
"To przez ciebie!" to pozycja, którą musicie przeczytać. Gwarantuję Wam wspaniałą zabawę i chwilę refleksji. Mam nadzieję, że doczekamy się filmowej wersji książki.

Izabela Nestioruk
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2015 o godz 15:28 zaczytana_19 dodał recenzję:

Czy zdarzyło wam się, że wasze życie uległo zmianie i to w ciągu jednej sekundy? Jedna pochopnie podjęta decyzja lub dziwny splot wydarzeń i wszystko, co uważaliście za pewnik, trafiło do kosza? Tak to już niestety bywa, że doceniamy coś dopiero, gdy to stracimy.

Tytuł: To przez Ciebie!
Autor: Mhairi McFarlane
Wydawnictwo: HarperCollins

Delia jest trzydziestoparoletnią kobietą, która prowadzi poukładane życie u boku wymarzonego faceta. Ma własne mieszkanie, kochanego psa, a także dobrą pracę, której chce się poświęcić. Delii jednak czegoś brakuje. Zrezygnowała z młodzieńczych marzeń na rzecz statycznego życia. Kocha Paula i wie, że to z nim chce spędzić resztę swojego życia. Dlatego w dziesiątą rocznicę znajomości postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i oświadcza się mężczyźnie, a zaskoczony Paul oczywiście przyjmuje zaręczyny. Jeden esemes zmienia jednak życie Delii, a jest on przeznaczony dla tej drugiej... Zdradzona kobieta postanawia wyjechać, zostawiając za sobą niewiernego narzeczonego. Nie podejrzewa, że będzie szantażowana przez przystojnego dziennikarza, wmiesza się w firmową aferę oraz znajdzie przyjaciela w skrytym hakerze.

Pierwsze, co przyciąga uwagę do książki, to kolorowa oprawa graficzna, która świadczy o tym, że to powieść napisana z przymrużeniem oka i nie należy traktować jej poważnie. Pozory jednak potrafią mylić, a autorka posługuje się oczywiście zgrabnym językiem oraz komizmem sytuacyjnym, podejmuje jednak bardzo poważny problem. Co z tego wyszło? Bardzo zabawna opowieść o tym, jak radzić sobie ze zdradą oraz przyjemnymi problemami, a na dodatek odnaleźć w tym wszystkim prawdziwą siebie.

Główna bohaterka jest postacią niezwykle barwną i nie świadczą o tym tylko jej kolorowe ubrania, które nosi z lubością ani płomienne włosy. Nigdy nie wiadomo tak naprawdę, czego można się po niej spodziewać. Dlatego czytelnik jest wciąż zaskakiwany, a przy tym bawi się doskonale. Dellia to po prostu kobieta o dobrym sercu, która została pokrzywdzona przez los, ale ze śmiechem na ustach pokonuje przeszkody na swojej drodze. Dodatkowo rude włosy podążają w parze z wybuchowym charakterem. Delia jest bardzo urocza, a przy tym niezwykle dziewczęca. Dodatkowo jest bystra i szczera, czym tylko jeszcze bardziej zaskarbiła sobie moją sympatię.

Pozostali bohaterowie również zostali bardzo szczegółowo dopracowani – nawet czarne charaktery. Dzięki nim powieść została urozmaicona, a wątek Delii nie jest główny. Za sprawą pozostałych postaci, dziewczyna nie roztrząsa w kółko zdrady narzeczonego, który okazał się kłamcą jakich mało. Oczywiście ubolewa nad stratą, ale nie jest to męczące dla czytelnika, a co często się zdarza jeśli chodzi o zdradzone bohaterki.

Wspomniałam, że powieść jest napisana w zabawny sposób i to jest najszczersza prawda. Niektóre sytuacje mogą oczywiście bawić, ale prym wiedzie tutaj komizm słowny. Język bohaterów jest prosty, ich dialogi wzbudzają śmiech i doskonale spajają powieść w całość. W książce znajdziemy trochę obcobrzmiących nazw i nazwisk. Bardzo dobrze, że tłumacz dodał przypisy wyjaśniające, dzięki temu książka staje się jeszcze bardziej przystępna.

Nie dopatrzyłam się jakichś znaczących minusów. Dla mnie to była przyjemna i lekka lektura, która umiliła mi wieczory. Znalazło się w niej to, co lubię najbardziej – charakterna bohaterka, jeszcze bardziej charakterny bohater, cała masa kłopotów i nuta romansu oraz śmiech.

Po To przez Ciebie z pewnością warto sięgnąć. Można się z niej nauczyć, jak radzić sobie z życiem, gdy rzuca ci ono kłody pod nogi. Pokazuje, że nie trzeba i na pewno nie warto zamykać się we własnym kokonie, gdy świat nam się wywróci do góry nogami. Trzeba po prostu odetchnąć głęboko i ruszyć do przodu, a czas pokaże, co dla nas najlepsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-10-2015 o godz 13:25 Olivie Fray dodał recenzję:
Tył i przód okładki książki niejednokrotnie informują czytelnika, że w powieści spotkamy dużo brytyjskiego humoru, przy którym wybuchniemy głośnym śmiechem i to przede wszystkim ze względu na niego chciałam sięgnąć po tę pozycję.

To przez ciebie! to typowa powieść obyczajowa, w której poznajemy losy trzydziestotrzyletniej Delii. Kobieta sprawia swoją postawą osobę szczęśliwą i pewną siebie, dlatego myśli, że nie ma nic do stracenia, aby zapieczętować swoją ponad dziesięcioletnią miłość do mężczyzny jej życia, Paula i w sposób trochę nietypowy oświadczyć mu się na moście. Mężczyzna z trudem przyjmuje oświadczyny, a wszystko to za sprawą wdania się w romans ze studentką, którą poznał kilka miesięcy temu w swoim pubie. Delia jednak dowiaduje się o zdradzie, po czym planuje rozpocząć zupełnie nowe życie i wyjechać do Londynu. Kiedy myśli, że jej życie znowu wraca do porządku dziennego, nieoczekiwane wydarzenia jeszcze bardziej namieszają w głowie trzydziestoczteroletniej już kobiety.

W To przez ciebie! jest dużo wątków, przy których nie da się nudzić, dlatego spodobało mi się, że książka nie tylko skupia się na rozterkach Delii po nieudanych oświadczynach, ale też pokazuje, że kobieta ma mocny charakter. Główna bohaterka, która dosyć mocno przeżywa zdradę Paula postanawia wrócić do tworzenia komiksów o przebojowej Lisice, czyli postaci, którą chciałaby być.

Autorka opisuje Londyn z zupełnie innej perspektywy, niż mogłoby nam się wydawać - pełne zawiści i szorstkości miasto nie każdemu może w tej książce się spodobać. Delia próbuje odnaleźć się w tym świecie, choć nie jest to łatwe, kiedy z każdej strony czekają na nią przeszkody, a główna bohaterka z pokorą czeka, aby wreszcie osiągnąć wymarzony spokój i szczęście. Delia, mimo trudności, jakie zgotował jej los potrafiła wziąć się w garść i nie tak łatwo wybaczyć Paulowi, który, w moim mniemaniu okazał się facetem, od którego kobiety jak najdalej powinny trzymać się z daleka.

Przyznam szczerze, że od dawna rzadko trafiałam na znakomicie wykreowanych bohaterów - zazwyczaj są to tylko ciekawe postacie, które może i wzbudzały moje zainteresowanie, ale miałam wrażenie, że już kiedyś o nim czytałam. W przypadku To przez ciebie! było zupełnie odwrotnie, mimo że nie każdy bohater może przypaść czytelnikowi do gustu, z pewnością autorka stworzyła ciekawe i oryginalne postacie.

Co do obiecanego brytyjskiego humoru, w trakcie czytania zrozumiałam, że nie jestem jego fanką, bo choć od czasu do czasu zdarzało mi się parsknąć śmiechem, na więcej się nie zapowiadało, co jest dosyć sporym minusem, bo oczekiwałam, że będzie tego znacznie więcej. Ironia i sarkazm w tej książce jednak dobrze wyszedł autorce, ale żeby od niego turlać się ze śmiechu, to chyba jakaś pomyłka...



To przez ciebie! to książka pełna ironicznego humoru, który mi się spodobał, ale jak już wspominałam, czekałam na sytuacje, w których mogłabym wybuchnąć głośnym śmiechem. Delia i reszta bohaterów wzbudziła we mnie dużą sympatię, dialogi również wypadły bardzo dobrze. Przy tej książce dobrze się bawiłam, a te 460 stron nawet nie wiem kiedy minęły, bo od tej powieści nawet na chwilę nie potrafiłam się oderwać. Lekturę polecam przede wszystkim miłośnikom obyczajówek i oczywiście fanom brytyjskiego humoru, a książkę bez dwóch zdań mogę uznać za udaną.

http://ksiazkinastolatki.blogspot.com/2015/10/19-recenzja-ksiazki-to-przez-ciebie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-02-2016 o godz 15:14 Recenzje Ami. dodał recenzję:
Jak donoszą źródła, debiutancka powieść Mhairi McFarlane, "Nie mów nic, kocham cię" ponoć natychmiast stała się hitem i obecnie trwają pracę nad jej filmową adaptacją. Natomiast wydana rok później, "Uwaga! To może być miłość" od razu po premierze znalazła się na liście bestsellerów Sunday Times'a... Cóż, żadnej z tych książek nie czytałam, choć bardzo bym chciała, zwłaszcza tę pierwszą, bo opowiada nową wersję Bridget Jones, do której osobiście mam słabość ;) Ale, wracając do Mhairi, tyle się naczytałam na temat tej autorki, tego jak potrafi pisać, tego że jej książki są zarówno zabawne jak i romantyczne, że świetnie kreuje historie i że potrafi wpleść w fabułę niesamowity urok, przez co podczas czytania naprawdę odczuwa się te motyle w brzuchu, że gdy tylko dowiedziałam się o nowej książce - postanowiłam sprawdzić na sobie to całe "łał". No i... trochę się zawiodłam.

Czy jeden esemes może wywrócić świat do góry nogami? Jeszcze jak!

Trzydziestotrzyletnia Delia postanawia coś zmienić w swoim długim związku z Paulem i nieoczekiwanie oświadcza mu się na moście. Paul jest kompletnie oszołomiony. W pobliskim barze ukradkiem wysyła esemes, który trafia do Delii – przez pomyłkę. Esemes przeznaczony dla Tej Drugiej… A to dopiero początek serii niepowodzeń, porażek i wpadek.

Akcja generalnie rozgrywa się w Londynie. Tam, po gorzkim rozstaniu Delia zatrzymuje się u przyjaciółki, znajduje pracę w agencji PR i... zostaje wciągnięta w pewną aferę. Oczywiście pojawia się i zamieszanie i nieoczekiwane sytuacje, a także - oczekiwany wątek miłosny. Delia poznaje bowiem pewnego dziennikarza, który za pomocą sprytnego szantażu zmuszą ją do współpracy, tyle że później wszystko się komplikuje. Brzmi całkiem nieźle, prawda? I tak by było, gdyby nie to, że oczekiwałam trochę więcej. "To przez ciebie" to książka może i ciepła, lekka i przyjemna, bohaterowie też są całkiem nieźle nakreśleni, akcja zabarwiana czarnym humorem, a w tle pojawia się intryga - ale całość jest niestety nudna, cała fabuła rozciągnięta, a sytuacje i dialogi wyglądają czasami na wymuszane.

Interesującym dodatkiem są za to czarno-białe ilustracje przedstawione w formie komiksu - ubarwiające treść książki i podkręcające wyobraźnię. Pojawiają się tutaj dlatego, że pasją Delii było rysowanie. Przed poznaniem Paula, tworzyła ona komiks o kobiecie - lisicy (alter-ego Delii) mieszkającej w tajnej kryjówce, podróżującej na superszybkim rowerze, rozmawiającej z lisem i ratującej świat poprzez walkę z przestępcami. Jaki to ma związek z fabułą książki, tego już nie zdradzę ;)

"To przez ciebie" to dość przeciętne połączenie trzech gatunków: obyczajówki, romansu i komedii. Lecz mimo tej przeciętności, książka niesie ze sobą mądry przekaz dotyczący tego, że na zmiany, nigdy nie jest za późno, a jeśli tylko damy sobie szansę - to i los może nas pozytywnie zaskoczyć, bo dystans do siebie i poczucie humoru pozwalają pokonać niejeden życiowy zakręt. Reasumując: choć lektura nie wzbudziła we mnie wybuchów śmiechu (jak obiecuje okładka), ani też nie podniosła do lotu motyli w moim brzuchu (na co liczyłam), to mimo to, i tak wierzę w potencjał Mhairi McFarlane, i jeżeli tylko będę miała możliwość - przeczytam pozostałe jej książki. A "To przez ciebie" polecam zainteresowanym, bo przecież każdy z nas czasem potrzebuje lektury pokrzepiającej i odrobinę naciąganej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-10-2015 o godz 16:13 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
Jak to jest, kiedy to kobieta oświadcza się mężczyźnie? Czy oznacza to dzisiejszą siłę feminizmu, czy raczej chęć obdarcia mężczyzny z jego męskości?
W przypadku sytuacji na moście z udziałem Delii i Paula jest to raczej chęć zmian i poczucia, że coś wreszcie będzie na swoim miejscu. W związku nie brakowało im niczego - byli zarówno świetnymi przyjaciółmi jak i dobrymi kochankami. Jednak coś było nie tak. Oświadczyny Delii wprawiły w ruch mechanizm, którego nie można już było zatrzymać. Życie zaczęło pędzić do przodu, a głównej bohaterce przybywało tylko kolejnych zmartwień.

"[...] ludziom, których kochamy, należy poświęcać sporo czasu, bo rozmowy mające znaczenie nie zdarzają się na zawołanie - czasem trzeba doby, czasem dwóch, a czasem kilku dni."

Powieść ta pokazuje, że jeden esemes wysłany pod niewłaściwy adres zmienia wszystko. Na wierzch może wyjść ukrywane kłamstwo, które koniec końców prowadzi do całkowitej życiowej zmiany na wszystkich płaszczyznach. Ta historia uświadamia także, iż bardzo często życie wodzi nas za nos, robi sobie z nas żarty. Podczas gdy my siedzimy w pewnej pracy z ustabilizowanym życiem, gdzieś tam czekają na nas nowe możliwości, które nieświadomie odrzucamy, grzejąc miejsce w pracy niezmiennej od wielu lat.

Główna bohaterka - trzydziestotrzyletnia Delia - w pewnym momencie bierze całe swoje życie w swoje ręce i zmienia je całkowicie. Rozpoczynając od przeprowadzki, pracy i innych aspektów do powrócenia do pasji sprzed lat - rysowania komiksów. Jednym słowem - zmiany. Wiadomo jednak, że takie "przemeblowanie" w życiu zawsze naznaczone jest konsekwencjami, ale ogromne poczucie humoru i dystans do siebie pozwala Delii brnąć do przodu. Wspiera ją także przyjaciółka ze stażem, Emma, wraz z nową koleżanką z pracy - Steph. O rodzinie już nie wspomnę, bo to kluczowe wsparcie dla bohaterki. Jest też mężczyzna, ale lepiej, abyście sami zapoznali się z ich perypetiami, bo naprawdę zasługują na uwagę.

"[...] Emma nie pochylała się nad nią z litością, podsuwając jej poduszkę i podając rosołek, zbawienny na udręki duszy. Wskoczyła z nią do tonącej łodzi i wylewała wodę czerpakiem."

Oprócz jakże charakterystycznej bohaterki (nie mówię tutaj tylko o jej kolorze włosów) i jej lisiego alter ego ze świata komiksu, sama okładka wypada świetnie. Mocne, wyraziste kolory pasują do siebie, a kobieta trzymająca plakat z tytułem książki to dobre uzupełnienie tych barw. Odzwierciedla to samą postawę Delii, która pokazuje to nawet przez swój oryginalny ubiór. Pomiędzy niektórymi rozdziałami natknąć się możemy na krótkie epizody z życia bohaterki w postaci komiksów, które tak uwielbiała rysować i dzięki którym odzyskiwała swoją pewność siebie.

Całość połączona ze sobą jest tak niesamowicie, że z czytania tejże książki płynie sama przyjemność. Cała historia od początku do końca nie jest kolorowa, jednak częste wpadki Delii i jej rozterki mieszają się. Według mnie pozycja ta zasługuje na Waszą uwagę, jeśli lubicie takie obyczajowe powieści z wielką dozą humoru i wielkich zmian życiowych bohaterów.

Za możliwość poznania historii Delii dziękuję Wydawnictwu HarperCollins!

http://oxu-czytanie.blogspot.com/2015/10/to-przez-ciebie-mhairi-mcfarlane.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2015 o godz 23:03 Cynka dodał recenzję:
Trzydziestotrzyletnia Delia wiedzie spokojne życie u boku swojego chłopaka. Razem z Paulem są już parą dziesięć lat, wspólnie mieszkają i mają własnego psa, ale Delia chce czegoś więcej. W ich rocznicę robi szaloną rzecz i oświadcza się Paulowi, który nie reaguje z takim entuzjazmem, jakiego się spodziewała. Jest wręcz oszołomiony, a dopiero później wychodzi na jaw to, że od trzech miesięcy ma romans z inną. W tym momencie do tej pory stabilne i uporządkowane życie Delii legnie w gruzach, a ją samą czeka jeszcze wiele wzlotów i upadków.

Delia to przebojowa trzydziestolatka. Jest znana z oryginalnego stylu ubierania, lubi eksperymentować w kuchni, amatorsko zajmuje się dekoracją wnętrz i rysuje komiks. Można powiedzieć, że to kobieta skazana na sukces, ale dla Delii pole zawodowe nie jest aż tak ważne jak szczęście rodzinne. Po rozstaniu z Paulem musiała znacznie zmienić swoje życie. Wcześniej wszystko, co robiła było nastawione na jej chłopaka, podporządkowywała się mu. Rozłąka z chłopakiem sprawiła, że zaczęła bardziej myśleć o sobie o tym, czego tak naprawdę chce. Wydaje się, że Delia jest postacią, która od razu zjednuje sobie sympatię czytelnika? Niekoniecznie. Przynajmniej ja do końca nie wiem, co mam o niej sądzić. Czasami jej zachowanie mnie irytowało i w ogóle nie mogłam zrozumieć jej postępowania. Za to zdecydowanie polubiłam większość bohaterów drugoplanowych. Są oni tak barwni i wyraziści, że od razu zapadają w pamięć.

"Dlaczego ludzi nigdy nie da się jednoznacznie zaklasyfikować - zły albo dobry?"

To przez ciebie! to głównie powieść obyczajowa. Autorka postawiła na przedstawieniu historii zdradzonej kobiety w sposób żartobliwy i z przymrużeniem oka. Zdrada i wątek miłosny w tej książce są ważne, ale znacznie ciekawszą jej częścią są przygody głównej bohaterki, bo fabuła i wątki są naprawdę rozbudowane. Śledzimy naprawdę masę wydarzeń, przez które Delia musi przejść i jeszcze wytrwać. To przez ciebie! nie jest kolejną odkrywczą powieścią, nie porusza serca i nie wyciska łez z oczu, jest dobrą rozrywką i cieszę się, że pani McFarlane właśnie na to przede wszystkim postawiła.

Po przeczytaniu tej książki wiem już, że raczej nie będę zaliczać się do fanów brytyjskiego humoru. Owszem, było wiele śmiesznych momentów, przy których nieraz parsknęłam śmiechem, jednak nie wybuchałam głośnym śmiechem, jak to było obiecane na okładce. Nie zaliczam tego jako jakiś wielki minus, bo wiadomo, że każdy ma inne poczucie humoru, a już sam brytyjski humor jest bardzo specyficzny i ciężko jest go zrozumieć. Podobały mi się za to rysunki komiksu, który rysowała Delia. Strasznie lubię różne obrazki w książkach, którymi można nacieszyć oko i które są ciekawym urozmaiceniem, więc to jak najbardziej jest na wielki plus. Szkoda tylko, że nie było ich więcej.

"(...) jeśli coś samo wchodzi ci w ręce, równie łatwo może się ulotnić."

To przez ciebie! to świetna i nietuzinkowa powieść obyczajowa z domieszką romansu. W zabawny sposób opowiada o perypetiach Delii, zdradzonej kobiety, poszukującej szczęścia w Londynie. Idealna do czytania w jesienne wieczory, kiedy za oknem ciemno i zimno. Szczerze polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-11-2015 o godz 22:41 spoonia dodał recenzję:
Droga Tachykardio!

Łapię się na tym, że łaknę książek lekkich, pełnych miłości i ze szczęśliwym zakończeniem. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. To chyba nadchodząca zima tak mnie nastraja. Kiedy sięgam po książkę to nie wybieram kryminału, lecz obyczaj lub jak kto woli powieść kobiecą. Tak też było w przypadku książki „To przez Ciebie” Mhairi McFarlane.

Delia od dziesięciu lat żyje w szczęśliwym wolnym związku. W głębi duszy jednak chciałaby pchnąć ten związek na wyższy poziom. Z okazji dziesiątej rocznicy postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i oświadcza się swojemu chłopakowi. Czym w sumie wprawia go w osłupienie. I to dość duże, gdyż w pewnym momencie, podczas tego samego wieczoru dostaje sms którego ewidentnie nie powinna dostać. Sms był skierowany do tej drugiej - jak się okazało: kochanki. Delia nie zastanawia się długo, porzuca swoją pracę, pakuje swoje rzeczy i wyjeżdża do swojej przyjaciółki, która mieszka w Londynie. Tam postanawia rozpocząć nowe życie.

Czy to się jej uda? Czy porzucony chłopak pozwoli o sobie i o wspólnych dziesięciu latach tak łatwo zapomnieć? I kim jest tajemniczy Adam, który pojawia się na horyzoncie? Na te pytania musisz odpowiedzieć sobie sama, czytając tę książkę.

To moje pierwsze spotkanie z tą Autorką. Wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością, mimo iż książka „Nie mów nic, kocham cię” stoi u mnie na półce. Czy spotkanie z książką był udane?

Cóż, na początku dość sceptycznie podeszłam do książki oraz do historii w niej zawartej. Trochę ciężko mi się ją czytało, jednak z czasem wciągnęłam się w historię Delii oraz Paula. Na początku może się wydawać, że to typowa historia: kobieta zostaje zdradzona, pakuje swoje manatki i wyprowadza się i rozpoczyna nowe życie. Ale nie wiem czy zauważyłaś, że prawie wszystkie porzucone bohaterki wyprowadzają się na prowincję, z dala od zgiełku wielkiego miasta. Tutaj jest zupełnie inaczej. Delia, porzuca swoje małe miasteczko na rzecz wielkiego Londynu.

Powiem Ci, że główna bohaterka wkurzała mnie niemiłosiernie. Dlaczego? Jak zareagowałabyś, gdybyś dowiedziała się, że Twój facet od pół roku Cię zdradza? Że okłamuje Cię prawie na każdym kroku i nie jest z Tobą szczery. U mnie byłaby szybka piłka: spadaj facet, tam są drzwi. Nie ma kolejnej szansy. Nadszarpnąłeś raz moje zaufanie - możesz zrobić to po raz kolejny. I co z tego, że twierdzisz, że mnie kochasz. Zdradziłeś raz, może to się powtórzyć. Proste, nie? Jednak nie dla Delii. Ona postanawia mu na nowo zaufać. Wraca do niego i stara się odbudować związek. Nie potrafiłam tego zrozumieć.

Na całe szczęście Delia w końcu poszła po rozum do głowy. I w tym momencie przyklasnęłam jej postanowieniom. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Nie da się odbudować domu, który raz już runął. Zawsze będzie chwiejny, mało stabilny a co za tym idzie, znów może runąć.

Jeśli masz ochotę na przyjemną lekturę, która obowiązkowo kończy się happy endem, to musisz koniecznie przeczytać „To przez ciebie”. Wiem, że Ci się spodoba. Polecam!!!

Pozdrawiam
Archer
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-10-2015 o godz 10:38 Malwina Czyta dodał recenzję:
Zdrada jest bardzo często wykorzystywanym motywem w literaturze obyczajowej. Ja także wielokrotnie miałam okazję czytać książki o rozstaniach z jej powodu, o tym jak łamie serca i komplikuje życie, burzy związki i rozbija rodziny. Tym razem zdrada w powieści "To przez ciebie" nie wyciśnie z czytelnika łez a sprawi, że się uśmiechniemy. Jak to możliwe? Autorka z przymrużeniem oka przedstawi zabawne perypetie Delli, głównej bohaterki i sprawi, że polubicie ją całym sercem!

Delia jest po trzydziestce i od dziesięciu lat spotyka się z Paulem. Ich związek jest na tyle stabilny, że dziewczyna marzy o ślubie. Niestety Paul nie garnie się do oświadczyn, dlategow okrągłą rocznicę ich związku to Delia przejmuje inicjatywę i składa chłopakowi ofertę małżeństwa. Paul jest bardzo zaskoczony, ale ostatecznie się zgadza. Delia nie cieszy się za długo swoim szczęściem, wkrótce po oświadczynach omyłkowo dostaje sms od Paula. Wiadomość miała dostać "ta druga", ta o której do tej pory Delia nie miała bladego pojęcia. Jeden sms a wszystko zmienia, całe plany, małżeństwo, szczęśliwą przyszłość- wszystko zchodzi na boczny tor. Delia musi poskładać swoje życie na nowo a łatwo nie będzie! Czy jej się uda, jak zakończy się sprawa z Paulem? Zapraszam do czytania!

Mhairi McFarlane zaskoczyła mnie swą powieścią. Nie jest łatwo stworzyć książkę tak lekko i zabawnie napisaną o tak trudnym i bolesnym temacie. Jej się to znakomicie udało. Chociaż nie jestm wielką miłosniczką tego typu literatury, to chętnie spędziłam dwa wieczory w zwariowanym towarzystwie Delii.
Bohaterka McFarlane to dziewczyna przesympatyczna i szalona. Jej perypetie bawiły mnie przez całą powieść, śmiałam się i kibicowałam jej na zmianę. Autorka stworzyła niesamowitą atmosferę i czuć to była na każdej kartce. "To przez ciebie" nie jest skomplikowana, ale też nie banalna. Prosty język i lekkość pióra autorki to atuty jakie cenią sobie czytelniczki lubiące dobrą obyczajówkę. Ja zżyłam się z bohaterami i muszę stwierdzić, że książka naprawdę mnie wciągnęła.
Delia to przykład dziewczyny, która pomimo kłód jakie życie jej rzuca pod nogi, podnosi się i dalej brnie w przyszłość. Zaimponowała mi bohaterka tej powieści, chociaż nie zawsze postąpiłabym tak jak ona. Zdrada zawsze odbija w psychice swoje piętno i należy o tym pamiętać. To czy się ją wybaczy, czy nie zależy tylko od nas samych. Każdy robi to, co mu serce podpowiada. Każdy nasz wybór niesie ze sobą ryzyko zmian a Delia jest idealną osobą by pokazać, że warto się tych zmian nie bać.

Autorka stworzyła prostą historię, która jest lekka w odbiorze i znajdzie swoje zwolenniczki. Dodatkowym plusem jest umieszczenie w książce rysunków z komiksem. Fajny sposób i dodatkowa zachęta do lektury. Jestem mile zaskoczona zarówno treścią jak i oprawą graficzną książki, Wszystko świetnie ze sobą współgra i informuje czytelnika co znajdziemy w środku.Żywiołową, energiczną bohaterkę, dokładnie taką samą jak kolory okładki.
malwinaczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-10-2015 o godz 08:46 cyrysia dodał recenzję:
Miałam przyjemność poznać poprzednie powieści autorki, które wspominam nadzwyczaj pozytywnie. Dlatego bez wahania sięgnęłam po jej najnowszą powieść. Czy i tym razem jestem zadowolona? Z wielkim żalem to piszę, ale czuję ogromny niedosyt i zawód. Rekomendacje na okładce książki ewidentnie sugerowały błyskotliwą, czarującą komedię romantyczną, przy której ''wybuchnę głośnym śmiechem!''. Niestety nic takiego się nie stało. Owszem, były jakieś subtelne humorystyczne akcenty, lecz nie wywołały we mnie jakiejś nadmiernej wesołości. Niemniej, pomijając ten aspekt fabuła jest całkiem ciekawa. Mamy zdradzoną trzydziestokilkulatkę, która odchodzi od dwulicowego chłopaka i przeprowadza się do dużej metropolii, aby zastanowić się, co dalej? Do jakich konkluzji dojdzie? Decyzja nie jest łatwa, zwłaszcza, gdy marzy się o założeniu rodziny, a czas płynie nieubłaganie. Czy zatem przymknąć oko na wszystko, ignorować ''grzeszki'' ukochanej osoby? A może warto znać swoją wartość, umieć racjonalnie rozważyć za i przeciw? Jak postąpi Delia? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Akcja w dużej mierze rozgrywa się w Londynie. Bohaterka zamieszkuje u swojej przyjaciółki, znajduje pracę w agencji PR i zostaje wciągnięta w pewną aferę, a co za tym idzie - popada w kłopoty. Czeka nas sporo pozytywnego zamieszania i nieoczekiwanych sytuacji. Innymi słowy przygotujcie się na słodko-gorzkie niespodzianki.

Spory plus należy się autorce za kreacje bohaterów. Są barwni, wyraziści, charakterystyczni i zapadający w pamięć. Na dodatek pełni sprzeczności, nigdy do końca nie wiadomo, co w nich siedzi. W szczególności mam na myśli Paula, Kurta – nowego szefa Delii oraz Adama, dziennikarza śledczego. Każdy z nich jest nieprzewidywalny, dzięki temu historia zyskuje dużo na swojej wartości.

Całość napisana jest prostym językiem, bez przesadnej szczegółowości. Tempo wydarzeń jest raczej spokojne, choć miejscami potrafi przyspieszyć. W tle pojawia się także wątek miłosny. Delia poznaje pewnego dziennikarza, który za pomocą gróźb i szantażu zmuszą ją do współpracy. Wszystko się jednak komplikuje. Interesującym dodatkiem są przepiękne rysunki przedstawione w formie komiksu; super bohaterka Lisica - alter ego Delii, mieszka w tajnej kryjówce, podróżuje na superszybkim rowerze i ma gadającego lisa i walczy z przestępcami. Co prawda nie przepadam za historyjkami obrazkowymi tego typu, mimo to tym razem byłam zachwycona. Jedynie okładka kompletnie mi się nie podoba. Jak dla mnie mało efektowna.

Podsumowując. To lekka, przyjemna, pokrzepiająca serca opowieść o przyjaźni, miłości, przewrotnej ludzkiej naturze i otwieraniu się na drugiego człowieka. Rezolutnie pokazuje, że nigdy nie jest za późno na to, żeby zmienić coś w swoim życiu. Polecam zainteresowanym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-10-2015 o godz 19:32 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Mhairi McFarlne. Czy udane? Zapraszam na recenzję.

Trzydziestotrzyletnia Delia od dziesięciu lat jest w "szczęśliwym" związku z Paulem. Marzy jej się prawdziwy dom, rodzina oraz dzieci, lecz Paul jak do tej pory, nie wyszedł z inicjatywą i nie poprosił Delii o rękę. Delia myśląc o tym, że przecież mamy równouprawnienie, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i w dziesiątą rocznicę ich związku oświadcza się Paulowi. Zdezorientowany Paul przyjmuje oświadczyny, lecz po kryjomu wysyła smsa do swojej kochanki. Niestety, może i stety… niefortunny sms przypadkiem dostaje Delia.

Zdradzona Delia rzuca pracę i przeprowadza się do przyjaciółki Emmy, do Londynu. Po wielu próbach udaje jej się zatrudnić w jednej z agencji PR. Niestety nie jest to wymarzona praca, gdyż jej szef to krętacz oraz oszust. Na drodze naszej bohaterki stanie również przystojny dziennikarz Adam, który podstępnym szantażem zmusi naszą bohaterkę do współpracy. Czy ten szantaż będzie miał drugie dno?

Oczywiście były narzeczony Delii nie zniknie z życia bohaterki. Cały czas będzie próbował odzyskać kobietę z którą spędził dziesięć lat swojego życia. Czy Delia wybaczy Paulowi zdradę? I czy będzie potrafiła wymazać z pamięci, że została oszukana przez osobę, której bezgranicznie ufała? Tego musicie dowiedzieć się sami.

"To przez Ciebie!" to powieść napisana bardzo prostym i lekkim językiem, przyjemna w odbiorze. Ciekawy pomysł na fabułę sprawia, że nie można się oderwać. Ta książka ukazuje nam, jak jeden źle omyłkowo wysłany sms może zniszczyć czyjeś życie.
Delia stanie przed trudnym wyborem, bo nie jest łatwo wybaczyć komuś zdradę, a tym bardziej zapomnieć o niej. Co więcej Paul będzie się plątał w zeznaniach i pogrążał w kłamstwie.

Autorka świetnie wykreowała bohaterów, którzy są bardzo wyraziści i łatwo zapadają w pamięć. Z całej opowieści najbardziej polubiłam Delie borykającą się z problemami oraz Adama, który szantaż wykorzystał do swoich prywatnych celów. Czy z dobrym skutkiem? Tego również Wam nie zdradzę.

Mhairi McFarlne pozytywnie mnie zaskoczyła, wplątując miedzy stronice swojej powieści piękne komiksowe rysunki o agentce lisicy, bohaterce komiksów które pisze Delia. Jest to coś z czym nigdy jeszcze się nie spotkałam, a przeczytałam naprawdę dużo różnych książek. Mi ten pomysł bardzo się spodobał i bardzo fajnie uzupełnia całość treści.

"To przez Ciebie!" to lekka i przyjemna powieść o życiu, miłości, przyjaźni oraz o dokonywaniu wyborów. Mi zdecydowanie się podobała, więc jeżeli lubicie takie lekkie i przyjemne historie, to ta również jest właśnie dla Was.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 07.10.2015
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2015 o godz 18:19 Porozmawiajmy o książkach dodał recenzję:
Główną bohaterką powieści jest Delia - trzydziestokilkuletnia mieszkanka New Castle. Życie Delii jest spokojne i poukładane: ma mieszkanie, stały związek i psa. Ona i Paul są ze sobą już dziesięć lat, ale od pewnego czasu między nimi wszystko stoi w miejscu, dlatego właśnie ona postanawia się oświadczyć. Paul jest skonfundowany, lecz to nie przeszkadza jego partnerce w snuciu planów na przyszłość. Niestety, właśnie wtedy wszystko wywraca się do góry nogami... Świeżo upieczona narzeczona odbiera sms-a od swojego ukochanego, który jednak nie jest przeznaczony dla niej, lecz... dla kochanki.

Dziesięć lat to szmat czasu... Zazwyczaj w tym czasie pary zdążają już świetnie się poznać, zamieszkać ze sobą, zaręczyć się i wziąć ślub. U Delii i Paula jednak to wszystko idzie o wiele wolniej, a przede wszystkim nie w takiej kolejności, jak powinno. Są ze sobą wystarczająco długo, by główna bohaterka mogła sądzić, że to już stan na resztę życia. Przewartościowała dla ukochanego całe swoje życie, poukładała je według niego. Chce zrobić kolejny krok, myśli, że jej partner nie uczyni tego dlatego, że nie jest romantykiem. Tłumaczy go na wszystkie możliwe sposoby, a co gorsza, robi to nawet wtedy, gdy prawda o jego romansie i perfidnej zdradzie wychodzi na jaw. Świat Delii się wali, a jedynym ratunkiem wydaje jej się wyjazd do Londynu, gdzie czeka na nią Emma, jej najlepsza przyjaciółka.
Od samego początku główna bohaterka wzbudziła mój podziw. Mimo, że Paul ją tłamsił i formował jak plastelinę pod swoje wymagania, to w sytuacji tak krytycznej, jak poznanie prawdy o kłamstwach długoletniego partnera, ona zachowała klasę. Nie było histerii, krzyków, płaczów i sztucznych dramatów. Popłynęły łzy, ale i tak poradziła sobie świetnie. Zrozumiałam, że mam do czynienia z świetną, dobrze wykreowaną kobietą, która jest w stanie pokazać wszystkim facetom, na co ją stać. Mimo, że jej życie rozpada, ona po każdym kolejnym upadku podnosi się i dzielnie idzie na przód. Ma w sobie dość siły, by wylądować w samym sercu stolicy Anglii, znaleźć pracę i poradzić sobie z trudnym zadaniem, jakie nieoczekiwanie stawia przed nią tajemniczy Adam. Delia to kobieta pełna werwy, uroku, samozaparcia i odwagi. Wyróżnia się z tłumu nie tylko swoimi rudymi włosami, ale i temperamentem. Czystą przyjemnością jest towarzyszenie jej podczas tej szalonej batalii na polu uczuciowym i zawodowym. Cały czas coś się dzieje, nie ma chwili na nudę. Autorka po raz trzeci dała mi zasmakować prawdziwego, brytyjskiego klimatu, a co więcej zaserwowała znów ogromną dawkę angielskiego humoru, który ja tak bardzo uwielbiam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-10-2015 o godz 11:55 Natalia Nastałek dodał recenzję:
Co myślę po przeczytaniu tej książki?

Na początku okładka - w bardzo pozytywnym żółtym odcieniu z mieszanką fuksji. Na sam jej widok buźka się uśmiecha i zdecydowanie zachęca do przeczytania. Myślę, że okładka bardzo się udała.

Główną bohaterką książki jest Delia, która ma 33 lata i chłopaka. Pewnego dnia postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i oświadcza się chłopakowi. Paul zostaje zaskoczony i nie wie co zrobić z tym fantem, ale się zgadza. Oboje postanawiają uczcić wydarzenie w barze. Paul zamawiając dla przyszłej narzeczonej bodajże drinka przez przypadek wysyła sms do Delii, zamiast do kochanki. Biedna Delia jest w szoku i odkrywa całą prawdę. W tym momencie świat biednej dziewczyny wali się i nic nie ma już sensu. Rozstają się, ale Paul nie daje za wygraną i błaga ją aby go nie zostawiała, jednocześnie zapewniając, że ją bardzo kocha i że był to tylko seks. Delia jest nieugięta i nie wie co ze sobą począć. Musi odpocząć od tego wszystkiego. Niestety Delia postanawia wyjechać do Londynu do swojej przyjaciółki Emmy. Spotyka ją wiele ciekawych przygód i poznaje sporo nowych osób i tak rozwija się cała akcja książki. Nie zamierzam wam kochani streszczać całej książki, bo moim zdaniem byłoby to bez sensu i gdybyście czytali książkę, byście byli wściekli, że nie ma w niej żadnej tajemnicy. Książka ma w sobie sporo humoru, ale czytając zdanie z okładki ,,Wybuchniesz głośnym śmiechem" zostało bezpodstawnie użyte. Moim zdaniem książka wnosi faktycznie sporo śmiesznych sytuacji, ale kurcze, bez przesady. Nie ma w niej takich sytuacji, że wybuchłam śmiechem. Mimo wszystko opowieść jest bardzo fajna i życiowa. Jestem przekonana, że wiele kobiet przechodziło podobne sytuacje w życiu. Chodzi mi o paskudna zdradę i nawet nie chcę sobie wyobrażać co ta biedna kobieta musiała przeżywać. Serce krwawi, oj krwawi. Myślę, że ta lektura jest w sam raz na jesienne wieczory przy lampce wina. Bardzo szybko się ją czyta i jest napisana lekkim i prostym językiem. Zdecydowanie bardzo przyjemnie mi się ją czytało i lubię takie książki, a wam pozostaje ją tylko przeczytać.

Całość recenzji znajdziecie na moim blogu:
http://kosmetycznieee.blogspot.com/2015/10/to-przez-ciebie-mhairi-mcfarlane.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2015 o godz 09:11 Sol dodał recenzję:
Patrząc na sam tytuł i okładkę, wiedziałam, że ta książka będzie zabawna i, że podczas jej lektury uśmieję się po pachy. Wyraziste, powiedziałabym nawet, że komiksowe kolory rzucają się w oczy i ciężko przejść obok niej obojętnie. W dodatku opis z tyłu książki, który wskazuje, że będzie to śmieszna powieść... Nie trzeba mi więcej!

"To przez ciebie!" jest rewelacyjną książką na poprawę humoru. Jest komedią pisaną. Jest... Po prostu brak mi słów na to, jak dobrze się przy niej bawiłam. Bardzo, ale to bardzo potrzebowałam właśnie takiej powieści. Czegoś, co sprawi, że zaśmieję się w głos, wzruszę i znowu zaśmieję. Taka zdrowa huśtawka nastrojowa.

Książka McFarlane, którą dzisiaj Wam przedstawiam, jest książką, której treści tak łatwo nie zapomnicie. Już sama główna bohaterka należy do oryginalnych, coś na wzór Bridget Jones. Delia jest przebojowa, nieporadna, wesoła, wyrazista, zabawna... Same ochy i achy, nie sposób jej nie pokochać. Raz, jedyny raz straciłam do niej cierpliwość, ale nie zdradzę kiedy, bo nie chcę psuć Wam zabawy poznania tej cudownej bohaterki.

Poznajcie Delię. Trzydziestoletnią kobietę, która oświadcza się swojemu mężczyźnie, po czym w ten sam dzień z nim zrywa, odkrywając nieprzyjemną prawdę o swoim związku. Delię, która ma bezpieczną, ale dość nudną i nieprzyszłościową pracę. Jednak dzięki pewnemu zadaniu, które zleca jej szef nawiązuje interesującą znajomość. Wszystko byłoby dobrze, gdyby... Chwilę później nie straciła pracy, przez właśnie tę znajomość. Jak widzimy, Delię dopadło pasmo szczęść i nieszczęść w jednym. Dlatego nasza bohaterka postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie i przeprowadza się (na jakiś czas) do swojej przyjaciółki, która mieszka w Londynie. A tam to się dopiero zacznie! Nowe znajomości, nowa praca, a może nawet nowa miłość? Kto wie.

"To przez ciebie!" jest książką ciepłą, zabawną, sympatyczną. Jest lekturą skierowaną głównie dla płci pięknej i to właśnie jej gorąco polecam zapoznanie się z niniejszą pozycją. Na pewno Wam się spodoba i miło spędzicie z nią czas. Tak, jak ja.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2015 o godz 17:31 Juliet dodał recenzję:
Chyba każdy lubi wiedzieć na czym stoi. Mieć plan B gdyby A nie zadziałał. Najlepiej, żeby wszystko było na piśnie, tak by nie pojawiły się jakieś niedomówienia.
Delia również chciała potwierdzenia, że pomimo wspólnie spędzonych 10 lat z Paulem ich związek się nie rozpadnie. Jednak nie wszystko idzie tak jak sobie wymyśliliśmy. SMS przeznaczony dla kochanki Paula dziwnym trafem ląduje w telefonie Delii. To jednak dopiero początek.
Czy grunt osunie się spod nóg kobiety?
Potrzebowałam odpoczynku od wszystkich dystopicznych powieści jakie czytałam w ostatnim czasie. Ta była genialną odskocznią! Nie pamiętam bym ostatnio płakała ze śmiechu nad książką. Jest ona naładowana pozytywną energią, sarkazmem oraz roztrzepaniem.
Główna bohaterka to dorosła kobieta z sercem nastolatki. Nie odnajduje się w biurze, jest totalnym lekkoduchem i nie umie żyć w rutynie dorosłości. Paul był jej przeciwieństwem. Spełniał się zawodowo, robił to co lubił i nie chciał wnosić w życie żadnych zmian.
Przeciwieństwa się przyciągają? Jak widać - nie do końca.
Uwielbiam wydawnictwo za świetny wygląd ich książek. Polskie wydanie różni się od oryginalnego jedynie kolorystyką, lecz dzięki żywym barwą powieść przykuwa wzrok i aż prosi się o sięgnięcie po nią!
Genialnym dopełnieniem są komiksy znajdujące się co kilka rozdziałów. Są one rysowane przez główną bohaterkę i dotyczą znaczących wydarzeń lub zwrotów w życiu Delii.
Prawdopodobnie przez mój młody wiek i małą wiedzę nie rozumiałam wszystkich sarkastycznych wypowiedzi bohaterów. Jestem pewna, że gdybym była starsza, lub zaczytywałabym się w powieściach romantycznych ocena wynosiłaby 10/10. Niestety wolę książki pełne akcji i przygód. Zabierając się za ,,To przez siebie!" bałam się, że zasnę z nudów i nigdy nie skończę tej książki. Jednak tak się nie stało. Byłam mile zaskoczona, że znalazłam w niej coś dla siebie.
Polecam ją przede wszystkim wiecznym i nieuleczanym romantyczką i miłośniczką dobrego, brytyjskiego humoru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-10-2015 o godz 18:42 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Macie ochotę na dobrą obyczajówkę pełną akcji i humoru? Zdecydowanie powinniście przeczytać „To przez ciebie!” ;)

Główną bohaterką jest trzydziestotrzyletnia Delia, która zamierza zmienić coś w swoim życiu. Niespodziewanie oświadcza się swojemu partnerowi Paulowi, który jest kompletnie oszołomiony. Paul ukradkiem wysyła esemesa, który przez przypadek trafia do Delii. Esemes przeznaczony dla innej kobiety. A to dopiero początek kłopotów!

Książka idealna na typowo jesiennie dni. Błyskotliwe i często kąśliwe wypowiedzi bohaterów wprawią w Was dobry nastrój na resztę dnia. Niejednokrotnie pomyślałam sobie, że miło w końcu przeczytać niewymagającą książkę pełną humoru, ale jednocześnie wciągającą i ciekawą.

Autorka bardzo dobrze wykreowała główną bohaterkę. Mimo tego, że Delia jest praktycznie dwa razy starsza ode mnie, potrafiłam się z nią utożsamić. Świetnie się bawiłam czytając o jej przygodach. Podobała mi się jej przemiana. Początkowo zwykła kobieta, która niczym nie różni się od innych nagle ulega niesamowitej wewnętrznej przemianie.

Pozostając przy pozytywnych stronach, powieść nie skupia się tylko na wątku miłosnym, co bardzo mnie cieszy. Autorka stopniowo wprowadza kolejnych bohaterów i tworzy wspaniały ciąg niespodziewanych zdarzeń. Na pewno nie będziecie się nudzić przy tej lekturze! ;)

Czytelnik głównie się śmieje, ale też współczuje głównej bohaterce i stara się postawić w jej sytuacji. Jest ciekawy co wydarzy się za chwilę, a przede wszystkim jak Delia sobie z tym poradzi.

W całości dostrzegłam tylko jedną negatywną stronę: za dużo poruszania intymnych tematów. Ale z innego punktu widzenia, książka tego wymagała. Jest to typowo kobieca literatura do zrelaksowania się ;)

Podsumowując, zachęcam do przeczytania „To przez ciebie!”. Z pewnością jest idealnym wypełniaczem czasu. Historia z życia wzięta: zabawna, zaskakująca i momentami poruszająca. Na pewno się nie zawiedziecie ;)

czytanienaszymzyciem.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-11-2015 o godz 10:58 KarolinaBaaran dodał recenzję:
Główna bohaterka tej książki jest fantastyczna! Może dlatego, że ubiera się jak ja, a może dlatego że mamy podobne priorytety – wyjątkowo łatwo było mi się z nią utożsamić. Do tego, skoro tak osobiście odbierałam jej postępowanie, to mogę książkę pochwalić za realizm. Przy całym tym doskonałym humorze powieść jest prawdziwa. W tak lekkiej powieści lubię bohaterom wierzyć. Pragnę, by ich motywacje były realistyczne. Tutaj, jak najbardziej, były. Mogę śmiało stwierdzić, że pisarka wie o czym pisze, ja zaś bardzo chcę przeczytać o czym ona pisze.

Nie tylko wierzyłam Delii, ale też po prostu ją polubiłam. Przeżywa wzloty i upadki, nie jest postacią idealną, ma za dużo kilogramów tu i tam. Przy tym ma ogromny dystans do siebie za co bardzo cenię ludzi, z którymi przebywam (nawet książkowo).

Język jest prosty, może czasem trochę banalny. Miałam co jakiś czas problem z typowym prowadzeniem narracji. Może przekroczyłam granicę, za którą drażni mnie pierwszoosobowe prowadzenie narracji i opisywanie swojego własnego wyglądu przez protagonistkę.

Wspaniałym dodatkiem są komiksowe wstawki. Dlaczego się tam znajdują, co wnoszą i o czym mówią naturalnie dowiecie się z powieści. By zachęcić dorzucę tylko, że Delia ma alter ego w postaci Lisicy. Doskonale wkomponowują się w treść i pozwalają chwilę odpocząć oczom. A tak, bo od tej powieści nie można się oderwać. Pragnęłam ją skończyć jak najprędzej. Losy bohaterki bardzo mnie intrygowały, dlatego też przeczytałam za jednym zamachem od deski do deski.

„To przez ciebie” otrzymuje moją rekomendację! Muszę przyznać, że były zgrzyty stylistyczne, ale wszystko wynagradza fantastyczna bohaterka z iście brytyjskim poczuciem humoru. Wspaniała!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Największy sekret Byrne Rhonda
4/5
33,40 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czekoladowe jajka. Bing Opracowanie zbiorowe
5/5
11,84 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bing kocha Flopa. Bing Opracowanie zbiorowe
5/5
11,84 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Basia i rower Stanecka Zofia
4.7/5
14,99 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Co lubi Sula. Bing Opracowanie zbiorowe
5/5
11,84 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Smerfy. 3 bajeczki przed snem Opracowanie zbiorowe
5/5
17,76 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Masza i Niedźwiedź. Koloruj i naklejaj Opracowanie zbiorowe
5/5
8,99 zł
9,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.