To, co widzę bez ciebie (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 31,49 zł

31,49 zł 34,90 zł (taniej o 10 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Bognanni Peter Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Niven Jennifer Książki | okładka miękka
36,49 zł
asb nad tabami
Buxbaum Julie Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Fani "Gwiazd naszych wina", "Trzynastu powodów" i "Wszystkich jasnych miejsc" będą się śmiali i płakali, czytając tę wzruszającą, pełną humoru powieść o miłości i wielkiej stracie.

Siedemnastoletnia Tess Fowler rzuca liceum, ponieważ nie potrafi normalnie funkcjonować po tym, jak dowiaduje się, że nie żyje Jonah – chłopak, z którym od paru miesięcy kontaktowała się codziennie, wymieniając żartobliwe, czułe SMS-y i maile. Jemu pierwszemu wyznała miłość, a on odwzajemnił jej uczucie. Nie miała żadnych podstaw, by przypuszczać, że Jonah zamierza popełnić samobójstwo. Tess nadal do niego pisze, radząc sobie w ten sposób z rozpaczą i żałobą. Ku swemu zaskoczeniu pociechę odnajduje w najmniej oczywistym zajęciu: pomagając ojcu w prowadzeniu firmy zajmującej się alternatywnymi usługami pogrzebowymi, której głównym klientem jest… wybitny koń wyścigowy?

Ta zabawna, wzruszająca, cudowna i pełna nadziei powieść w duchu "Sześciu stóp pod ziemią" i "Niebo jest wszędzie" traktuje o tym, co to znaczy kochać, stracić kogoś i znów się zakochać.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: To, co widzę bez ciebie
Seria: Myślnik
Autor: Bognanni Peter
Tłumaczenie: Olejnik Donata
Wydawnictwo: Bukowy Las
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-03-14
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25353174
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,9
5
2
4
4
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
28-07-2018 o godz 14:31 Anonim dodał recenzję:
"To, co widzę bez ciebie" jest świetną młodzieżówką opowiadającą na temat jednego z poważniejszych tematów jakim jest radzenie sobie ze śmiercią. Autor bardzo dobrze przedstawił całą relacje głównej bohaterki z Jonahem - tę przed śmiercią, jak i wszystkie przeżycia Tess. Autor nie zbagatelizował problemu jaki sobie narzucił, tylko szedł w tym dalej. Wylałam dużo łez przy tej książce, ale również śmiałam się z wielu rzeczy. Spokojnie mogę polecić wam tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2018 o godz 12:11 Księgozbór dodał recenzję:
Tess to siedemnastolatka, która pod wpływem emocji rzuca szkołę i udaje się do swojego ojca. Jest w zawieszeniu, nie potrafi wyobrazić sobie jak ma dalej funkcjonować gdyż jej świat uległ totalnemu rozpadowi. Kilka miesięcy wcześniej na jednej z imprez poznała Jonah. Od tego czasu kontaktowali się ze sobą codziennie przez wszystkie znane młodzieży kanały. Choć dzieliły ich setki kilometrów byli sobie bliscy. Były wspólne plany i wyznania. Gdy pewnego dnia Tess dowiaduje się, że Jonah popełnił samobójstwo jej świat staje w miejscu. Dziewczyna nadal pisze do niego by przekazać mu, co widzi bez niego i w ten sposób próbuje poradzić sobie z tą stratą. Tess odnajduje pewnego rodzaju ukojenie pomagając ojcu w prowadzonym przez niego biznesie. Tata bohaterki organizuje nietuzinkowe pogrzeby. Dzięki temu zajęciu dziewczyna nie tylko pomaga ludziom, ale również nawiązuje lepszy kontakt z rodzicem. Pewnego dnia jednak otrzymuje zaskakującą wiadomość od Jonah. Książka To, co widzę bez ciebie z całą pewnością skierowana jest do młodych odbiorców. Porusza dość istotne kwestie od kontaktów z rodzicami, poprzez zwrócenie uwagi na występowanie chorób psychicznych, które bywają podstępne, do radzenia sobie ze stratą oraz przeżywaniem żałoby. Powiem szczerze, że mam problem z oceną tej książki. Zafascynował mnie zwiastun i chyba liczyłam na ciut inną lekturę. Książka porównywana jest do Trzynastu powodów, z czym nie do końca jestem w stanie się zgodzić. Jedynym podobieństwem jest samobójcza śmierć nastolatka. Uczucia nastolatków też nie da się porównać, gdyż Clay Jansen znał Hannah Baker i przyjaźnili się od lat, a uczucie w nich wzbierało. Natomiast uczucie Tess do Jonah to uczucie według mnie lekko wyolbrzymione na potrzeby tej historii. Dziewczyna przeżywa śmierć swojego przyjaciela tak jak by zmarł jej ktoś z najbliższej rodziny, co nie do końca mnie przekonuje, choć zdaję sobie sprawę, że młodzieńcza miłość to raczej w dużej mierze fascynacja, a uczucia bywają przejaskrawione. Główna bohaterka nie skradła mi serca i wiele razy ganiłam ją za jej niezbyt mądre posunięcia, to jednak miejscami było mi jej żal, gdyż nie miała wsparcia w rodzicach, którzy sami zachowywali się jak nastolatkowie. Fabuła książki nie jest skomplikowana i wielokrotnie była powielana w książkach czy filmach. Książkę czyta się niezmiernie szybko i to jej zaleta. Podoba mi się również to, iż autor nie ucieka od trudnych tematów: śmierci, choroby, pewnego rodzaju anonimowości w sieci. Te tematy są tutaj rozłożone na czynniki pierwsze i dobrze przeanalizowane, za co należy się mu duże uznanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-04-2018 o godz 09:32 Anonim dodał recenzję:
Książka warta uwagi. Ciekawie napisana, lekko z humorem a jednocześnie poważna. Myślę także, że jest na swój sposób oryginalna. Książkę czyta się bardzo szybko, gdyż język autora jest bardzo współcześnie odzwierciedlający współczesne czasy. Jestem bardzo zadowolona ze stylu autora. Gdybym miała ją oceniać dałabym jej 8,5/10. A w mojej skali do dużo
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2018 o godz 09:35 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Zdecydowanie po raz pierwszy miałam okazję sięgnąć po książkę tego autora. Nigdy wcześniej nawet o nim nie słyszałam, a szkoda. To amerykański, bardzo dobry pisarz, który zdecydowanie trafia do mnie. Jest to książka o siedemnastoletniej Tessie, która traci przyjaciela swojego życia. Jest to bardzo dobra historia, ale przeznaczona raczej dla młodzieży. Choć nie twierdzę, że starsi nie mogą po nią sięgnąć. Wszystko zależy od naszych upodobań i preferencji. Z jednej strony wydaje się, że jest to zwykła, przeciętna historia o nastolatce, czyli nic nowego... Ale z drugiej strony porusza ona bardzo ważne zagadnienia. Młoda siedemnastolatka musi już w tak młodym wieku zmierzać się ze śmiercią, stratą ukochanej osoby, lękami oraz jej stanem psychicznym po tej stracie. Dodatkowo bardzo ważne są również relacje rodzinne, które przewijają się przez całą książkę. W sumie, nie jest to nic nowego. Już wiele razy czytałam książki o takiego rodzaju tematach. Ta historia jest przerobiona, nieco urozmaicona, trochę smutna. Pokazuje nam jak właśnie taka młoda nastolatka może sobie poradzić z takiego rodzaju problemami... Bohaterką opowieści jest siedemnastoletnia Tess, która ostatnimi czasy nie potrafi sobie radzić w swoim dotychczasowym życiu, ponieważ straciła swojego przyjaciela. Nie jest to takie łatwe, ponieważ ten chłopak - Jonah, nie żyje. Tess kompletnie sobie z tym nie radzi, rzuca liceum, bo nie jest w stanie skupić się na niczym. Widać, że to wydarzenie wywarło na niej ogromny wpływ, lecz nie tylko na nią, jej otoczenie też to odczuwa. Tak bardzo wciągnęła się w wirtualny świat z Jonahem, że nie jak ma żyć bez niego, ponieważ codziennie wymieniała z nim setki żartobliwych wiadomości smsowych, tweetów, e-maili. Najgorsze jest jednak to, że Tess po pewnym czasie zakochała się w nim, zaś nie wiedziała zupełnie o sytuacji Jonaha, nie przypuszczała nawet, że zamierza popełnić samobójstwo. To tak ogromny wstrząs dla głównej bohaterki, że nie potrafi odpuścić i nawet po śmierci Jonaha stale wysyła do niego wiadomości. To dla niej bardzo ważne, ponieważ jest to jedyna szansa na walkę ze smutkiem, ze śmiercią, oraz ze stratą ukochanej osoby. Jest jednak dodatkowy sposób, który pozwala jej na walkę ze smutkiem i straszną śmiercią, która ją spotkała. Na szczęście Tess ma samotnego ojca, który stara się ją zrozumieć i pomóc jej jakoś w tym co się wydarzyło. Główna bohaterka znajduje wspólne zajęcie ze swoim tatą, otóż pomaga mu w prowadzeniu jego firmy - zakładu pogrzebowego. Tess coraz bardziej wciąga się w pracę ze swoim tatą. Ona pomaga jemu, angażuje się w zadania, dodatkowo zyskuje coraz to lepsze relacje z ojcem. Czy to aby jednak wystarczy, aby Tess zapomniała o stracie Jonaha i ułożyła sobie na nowo życie oraz coraz lepiej zaczęła dogadywać się z ojcem? Pierwsza rzecz jaka nasuwa mi się to fakt, że Autor chciał pokazać nam jak walczyć ze śmiercią. Tylko czy siedemnastolatka to najlepszy wybór? Czy kolega poznany przez internet to najlepszy przykład? Dziwne jest to, że dziewczyna nie znała go aż tak dobrze, bo zaledwie kilka miesięcy, a wychodzi ostatecznie na to, że ta strata była dla niej tak ogromna, jakby co najmniej umarła jej mama, albo mąż. I czy siedemnastolatka tak od tak może rzucić szkołę? Może tutaj nie jestem przekonana co do wyboru Autora, ale nadal uważam, że książka jest bardzo dobrze napisana, a historia dobrze przedstawiona. Właśnie dlatego oceniam tę książkę całkiem wysoko, ponieważ nadal uważam, że warto się z nią zapoznać. Bardzo ciekawa była nie tylko fabuła, ale również i bohaterowie. Zazwyczaj jest tak, że są oni idealni, pewni siebie, perfekcyjni, pięknie wyglądający. Tutaj jest inaczej. Każdy z nich ma coś na swoim sumieniu, nie jest najpiękniejszy, każdy popełnił w swoim życiu jakiś błąd. Bardzo ładnie przedstawiona była relacja córki z ojcem. Nie była ona zawsze idealna i wzorcowa, ale bardzo prawdziwa. Nigdy w realnym świecie nie ma idealnych rodzin, a często w książkach zapominają o tym żeby to pokazać. Tutaj ta relacja jest zachowana, jest zdrowa i w bardzo sensowny sposób zaprezentowana. Fenomenem tej książki jest sam fakt, że jest to bardzo prosta, przeciętna fabuła, która już była wiele razy powielana w książkach lub w filmach, ale tutaj jest to zrobione bardzo dobrze. Prosta książka, przeciętna fabuła na równi z bardzo smutną historią dotyczącą śmierci i walki z tą stratą. To naprawdę bardzo dobre połączenie. Książkę czyta się bardzo szybko, ma ona niecałe trzysta stron, więc nie jest gruba. Dodatkowo ma całkiem sporą czcionkę, co dodatkowo ułatwia nam czytanie. Tę historię polecam każdemu, ponieważ uważam, że wszyscy mogą odnaleźć coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2018 o godz 11:42 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
Peter Bogman to amerykański pisarz. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Bukowy Las miałam okazję zapoznać się z jego ostatnią powieścią dla młodzieży „To, co widzę bez ciebie". Tess jest siedemnastolatką, którą poznajemy w momencie rzucenia szkoły. Jak się okazuję, dowiaduję się ona nagle, że jej chłopak nie żyję. Choć spotkali się tylko raz, to wiele ze sobą rozmawiali poprzez komputer, telefon, wymieniali się zdjęciami, filmami, muzyką. Czy tak można poznać dobrze drugiego człowieka? Dziewczyna postanawia zostawić wszystko i wrócić do rodzinnego domu, w którym mieszka tylko rozwiedziony ojciec. Ich relacje nie są najlepsze. Czy uda się jej odnaleźć siebie? Książka porusza ważne tematy takie jak śmierć młodej osoby, radzenie sobie ze stratą, przeżywanie żałoby, relacje rodzinne, pomoc najbliższych. Nie przemawiają do mnie laickie np. ekologiczne pogrzeby, które wyprawia się również zwierzętom. Dla mnie autor nie odkrywa niczego nowego. Żałobę każdy musi przeżyć i różnie ona przebiega. Wszyscy mamy potrzebę pożegnania najbliższych, wyjaśnienia spraw, by zamknąć pewien rozdział życia. „To, co widzę bez ciebie” kierowana jest dla nastoletnich czytelników, ale czy sięgną oni po książkę, która porusza temat przemijania, choroby psychicznej? Trudne wątki przeplatane są humorem, co prawda czarnym, ale sprawia on, że powieść czyta się łatwo i szybko. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Poznajemy Tess, jej odczucia i przeżycia. Młoda bohaterka przedstawia swoją historię czy chcesz ją poznać? MJ źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2018 o godz 00:00 meudh dodał recenzję:
Peter Bognanni przyzwyczaił nas już do tego, że jego książki, pomimo, że ich głównymi bohaterami jest głównie młodzież, zazwyczaj mają wielu fanów w różnym wieku. Tak było w przypadku jego wcześniejszych powieśći "Gwiazd naszych wina", "Trzynastu powodów" czy "Wszystkich jasnych miejsc". Podobnie jest z tą propozycją. Pełna jest ona miłosnych uniesień, pokazuje co to znaczy kochać, czym jest samotność oraz jak ważna w naszym życiu jest miłość. Uważam, że wielu czytelnikom się ona spodoba. Warto ją przeczytać. Jak dla mnie rewelacja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2018 o godz 15:33 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Wychodzi na to, że przez dłuższy czas nie uwolnię się od powieści z motywem straty i idącej za nią żałoby. Najnowsza książka od Bukowego Lasu, będąca jednocześnie debiutem literackim na polskim rynku pewnego Amerykanina, kolejny już raz podejmuje ten niezbyt kolorowy i nie do końca wesoły temat. Pytanie tylko - czy robi to lepiej niż jej poprzednicy? Tess ma siedemnaście lat i kocha chłopaka, z którym kontaktuje się jedynie przez internet. A raczej kochała, bo Jonah, wspomniany chłopak, zupełnie nieoczekiwanie popełnia samobójstwo. Zaskoczona dziewczyna reaguje w jedyny znany sobie sposób - po prostu ucieka, uprzednio rzucając odrobinę dziwną szkołę. Wprowadza się do ojca, z którym łączą ją - delikatnie mówiąc - nienajlepsze relacje i który - o ironio! - zajmuje się organizacją nietypowych pogrzebów. Ale czy ucieczka naprawdę jest jakimkolwiek rozwiązaniem? I czy można odnowić mocno nadszarpnięte relacje w momencie, gdy całe życie wali się w gruzy...? Wiecie jaki jest problem z rewelacyjnymi książkami? Otóż taki, że później porównuje się do nich każdą kolejną, która porusza podobny temat i żadna, dosłownie żadna, nie jest w stanie spełnić absurdalnie wygórowanych oczekiwań, choć przecież - obiektywnie - wcale nie jest zła. Właśnie tak "skrzywiły" mnie "Listy do utraconej" Brigid Kemmerer, które to niezmiennie są moim nr 1, jeśli chodzi o powieści z motywem żałoby. Być może właśnie dlatego "To, co widzę bez ciebie" nie wywarło na mnie odpowiedniego wrażenia. Okładkowe hasło twierdziło, że Fani "Gwiazd naszych wina", "Wszystkich jasnych miejsc" i "Trzynastu powodów" będą się śmiali i płakali, czytając tę powieść, tymczasem ja ani nie uroniłam nawet jednej łezki, ani nie śmiałam się przez łzy. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest zła/słaba/nieudana powieść. Bognanni stworzył całkiem zgrabną historię, która ma kilka dobrych momentów (czy to takich, które lekko chwycą za serce, czy takich, które wywołają na twarzy przelotny uśmiech) i dosyć interesujących bohaterów, mających swoje wady i przywary. Nieźle nakreślił też relacje między nimi, przy czym nie skupił się wyłącznie na związku dwójki - a w zasadzie trójki - nastoletnich bohaterów (choć nie ukrywam, to właśnie on stanowi lwią część opowieści), ale pokazał nam też kruche porozumienie między rodzicami, a ich dzieckiem z nadwątlonym już zaufaniem. Dał nam wskazówki, jak odbudować na pozór zniszczone relacje (albo przynajmniej jak próbować to zrobić) i udowodnił, że po każdym ciosie można się podnieść. Bognanni starał się również przemycić garść głębszych treści (abstrahując już od głównego wątku), a sposób, w jaki to robi jest do złudzenia stylizowany na Greena. I nie jest to wada (wszak dobrze jest czerpać z odpowiednich wzorców), co po prostu stwierdzenie faktu. Oczywiście Peter Bognanni nie może się jeszcze równać z Greenem, ale biorąc pod uwagę, że "To, co widzę bez ciebie" jest poniekąd debiutem tego pierwszego, powiedzenie, że ta książka ma sens, a jej autor potencjał, nie będzie zbytnią przesadą. "To, co widzę bez ciebie" to zdecydowanie dobra książka; oczywiście wtedy, gdy nie szuka się w niej na siłę wad i jeśli wcześniej nie miało się do czynienia z czymś znacznie lepszym. Ja - niestety! - zostałam już spaczona przez panią Kemmerer i jej fenomenalną historię, ale Wy - jeśli wciąż jesteście nieobciążeni piętnem "najlepszej książki w swojej kategorii" i jeśli tylko macie ochotę na kawałek co prawda krótkiej, ale przede wszystkim porządnej i wartościowej opowieści, to nie wahajcie się i dajcie szansę dopiero co wchodzącemu na pisarską arenę Bognanniemu. Myślę, że na nią zasługuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2018 o godz 10:08 Sweetbloody dodał recenzję:
Wydawnictwo Bukowy Las sprawiło tym razem, że moje serce płakało i cieszyło się w trakcie lektury jednej i tej samej książki. Była ona dla mnie swego rodzaju remedium i pocieszeniem. Nie czytałam książek, do których jest porównywana, czyli "Gwiazd naszych wina", "Wszystkich jasnych miejsc" i "Trzynastu powodów", ale jeżeli te książki zmiotły Was z nóg to ta z pewnością zrobi z Wami to samo. Już w trakcie czytania zastanawiałam się, co napiszę Wam o tej książce i przyznam, że będzie mi bardzo ciężko ująć moje emocje, bo część z nich była po prostu niesamowicie prywatna. Na uwagę i totalny aplauz zasługują słowa z tytułu książki, które również odrywają bardzo ważną rolę w całej fabule. Sprawiają, że człowiek może nieco się zastanowić i pomyśleć. Całość opowiada o 17-sto letniej dziewczynie, która po jednym spotkaniu z pewnym chłopakiem zaczyna z nim pisać przez Internet. Jak się okazuje zakochała się w nim, a ich rozmowy znaczyły dla niej bardzo wiele. Czasami nie potrzeba było im słów, przekazywali sobie obrazy, filmy, czy wiadomości prasowe. Przekazywali sobie emocje. Niestety okazuje się, że miał on własne problemy, które bardzo dobrze ukrywał i popełnił samobójstwo. Książka zaczyna się właśnie w tym momencie, kiedy dziewczyna nie radząc sobie ze stratą rzuca szkołę i wraca do rodzinnego domu, aby jakoś poukładać swoje życie. "Wodorosty oplatają mi łydki. A potem pojawia się oślepiająco białe słońce, gdy wierzgając mocno nogami, wynurzam się na powierzchnię i krzyczę tak głośno, że czuję, jakby płuca miały mi zaraz pęknąć. To tyle. To co widzę bez ciebie." Być może ktoś stwierdzi, że całość jest wyolbrzymiona: młoda dziewczyna od razu rzuca szkołę. Myślę, że nie jest to najistotniejsze w tej książce. Peter Bognanni pokazuje nam, że każdy inaczej odbiera stratę bliskiej osoby i każdy ma prawo do żałoby we własnym tempie i na własny sposób. Przeczytacie tutaj niesamowicie realną historię o tym, że osoby, które zostają na ziemi nadal muszą żyć, funkcjonować i w jakiś sposób ruszyć dalej. Autor pisze w bardzo lekki sposób, pokazuje nam pewne sprawy i pozwala, żebyśmy sami wyciągali własne wnioski, tak, by każdy czytelnik odebrał tą książkę we własny, indywidualny sposób. Bardzo mi się podobało to, że postacie nie były idealne. Niemalże każdy z bohaterów popełnia jakiś błąd i stara się go naprawić. Relacje Tess z jej tatą również są momentami chwiejne, co pokazuje prawdziwe, rodzinne życie. Dziewczyna jak na swój wiek jest bardzo dojrzała i stara się zrozumieć pewne życiowe prawdy. Pomaga tacie w firmie pogrzebowej, ale nie traktuje klientów schematycznie, lecz poznaje historię każdej rodziny osobno. Trochę brakowało mi wyjaśnienia relacji dziewczyny z jej mamą, która gdzieś tam wyjechała, w międzyczasie dzwoni chyba do niej tylko raz na telefon, ale poza tym jest w sumie pobocznym wątkiem, który nie ma żadnego wpływu na fabułę książki. Zakończenie jest otwarte i tak naprawdę nie wiemy jak mogły potoczyć się dalsze dzieje bohaterów. Wydaje mi się to być wyjątkowo dobrym rozwiązaniem. Zwykle lubię domknięte historie, ale tutaj każdy z nas może sobie odebrać ją i pożegnać we własnym klimacie. "Nie ma żadnych skrótów. Trzeba przeżyć najgorsze, zanim zrobi się trochę lepiej." Ja jestem zauroczona tym, jak ta książka jest prosta, a zarazem pełna ważnych tematów. Jedyne 296 stron pochłonęłabym w mgnieniu oka, gdyby nie obowiązki, jakie mnie teraz "obsiadły". Nie potrafię sobie chyba wyobrazić kogoś, kto stwierdzi, że ta książka jest totalnie do dupy. Wydaje mi się, że jednym spodoba się mniej, jednym bardziej, ale chyba każdy odnajdzie tutaj jakieś pozytywne emocje lub chwilę na przemyślenia. Jest to w ogóle pierwsza moja recenzja, w której odeszłam od zasady, że "dwa cytaty wystarczą". Po prostu zaznaczyłam ich tym razem tyle, że musiałam się jakoś nimi z Wami podzielić. Nadal trudno mi stwierdzić, która okładka jest lepsza. Zwykle bardziej podobają mi się zagraniczne, ale tym razem uważam, że obie są naprawdę urocze. Książkę totalnie z czystym sercem polecam naprawdę każdemu. Odnajdzie się tutaj zarówno młodszy, jak i starszy czytelnik.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2018 o godz 10:51 Anonim dodał recenzję:
Trzeba przyznać, że ta książka ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. Oprócz przepięknej pod każdym względem okładki i tytułowi, który daje nam trochę do myślenia, z tyłu opowieści pojawia się króciutkie porównanie do fenomenalnej opowieści Johna Greena: "Gwiazd naszych wina", która bez wątpienia podbiła moje serce i stała się jedną z moich ulubionych historii. Dla miłośników twórczości Greena, nawet to jedno zdanie może zadziałać jak magnez i zmusić czytelnika, do sięgnięcia po daną lekturę, jednak jak jest w rzeczywistości? Czytajcie dalej, a sami się przekonacie! Głównym z czynników, dla których zdecydowałam się sięgnąć po tę opowieść jest rzecz jasna zachwycająca grafika, na którą mogłabym patrzeć godzinami. Pomyślałam, że nawet jeśli opowieść nie przypadłaby mi do gustu, zawsze warto mieć coś tak pięknego na półce. Już po pierwszych paru stronach zaczęłam formować swoją opinię, co do tej książki i muszę przyznać, że im dalej brnęłam w tę opowieść, tym bardziej się do niej przekonywałam oraz miejscami potrafiłam porównać tę opowieść do "Gwiazd naszych wina", ale o tym później. Siedemnastoletnia Tess, nie potrafi już normalnie funkcjonować. Jeszcze jakiś czas temu każdą wolną chwilę poświęcała na rozmowy z Jonahem. Ich wszystkie czułe i żartobliwe SMS-y, tweety i maile stały się jej codziennością i to dzięki nim go pokochała - zresztą z wzajemnością. Podczas tych wszystkich miesięcy internetowej znajomości, gdzie spotkali się tylko raz, na jednej z imprez, gdzie byli sobie całkowicie obcy; dziewczyna nie dostrzegała żadnych niepokojących znaków w jego zachowaniu. Tym bardziej boleśnie przyjęła do wiadomości, że ten miły i uroczy chłopak, tuż po ich wymianie zdań, najzwyczajniej w świecie odebrał sobie życie. Tess nadal nie potrafi oswoić się ze stratą i mimo iż zdaje sobie sprawę z swojej naiwności, nadal do niego pisze oczekując na odpowiedź, która miała już nigdy nie nadejść. Nadal gra w wymyśloną przez nich grę "To, co widzę bez ciebie", opisuje najbliższe otoczenie oraz opowiada o swoim życiu i targających nią emocjach. Tylko tak potrafi pogodzić się z rzeczywistością. Pod wpływem chwili rzuca liceum i wraca do rodzinnego domu. Mimo iż od samego początku nie miała z nim najlepszych kontaktów, stara się dać mu szansę i wkrótce odkrywa, że zaczyna czerpać przyjemność z pomocy ojcu przy prowadzeniu jego firmy pogrzebowej. Czy Tess w końcu zapomni o Jonahu i zacznie żyć jak gdyby nigdy nic? Czy uda jej się poprawić relacje z swoim ojcem? Czy po tych wszystkich przeżyciach da radę pójść naprzód bez spoglądania wstecz i narażania się na niszczące ją od środka wspomnienia? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się, jeżeli zdecydujecie się przeczytać tę książkę! Peter Bognanni opisał nam, jak trudno pogodzić się z stratą i całkowicie się z nim zgadzam. Strata przyjaciela to coś, co pozostaje w naszej psychice na zawsze i mimo upływu lat, już nigdy nie zapomnimy o osobie, która tak nagle nas opuściła, nie dając nam możliwości powiedzieć zwyczajnego żegnaj... Wcześniej wspominałam, że czytając "To, co widzę bez ciebie" miejscami odnosiłam wrażenie, że czytam coś, co można porównać do opowieści wykreowanej przez Johna Greena, dlatego teraz postaram się rozwinąć moją myśl. Jeżeli tak jak ja do tej pory nie potraficie pogodzić się z takim, a nie innym zakończeniem "Gwiazd naszych wina", równie dobrze możecie uznać tę książkę za jej kontynuację, tyle że w nieco innej wersji, gdzie główna bohaterka nie choruje na raka, a z Jonahem komunikowała się przede wszystkim przez internet. Nie wiedzieć czemu, gdy wczytywałam się w cierpienie głównej bohaterki, odnosiłam wrażenie, że równie dobrze, to samo mogła przeżywać Hazel po starcie bliskiej sobie osoby, dlatego też cała ta opowieść wywarła na mnie tak wielkie wrażenie. Podsumowując: uważam, że "To, co widzę bez ciebie" to świetna książka, napisana prostym i zrozumiałym językiem, na którą z pewnością warto zwrócić uwagę. Mimo dość trudnego tematu, autor niejednokrotnie wywołał na mojej twarzy uśmiech, wykorzystując od czasu do czasu jakiś zabawny komentarz. Tess jest przede wszystkim szczerą bohaterką, która czasem potrzebuje, żeby ktoś wskazał jej drogę. Jeżeli pokochaliście "Gwiazd naszych wina" ta książka również powinna zdobyć wasze serca. Cała recenzja: https://1stowarzyszenieksiazkoholikow.blogspot.com/2018/03/to-co-widze-bez-ciebie-peter-bognanni.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Daj mi odpowiedź Hall Sandy
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mów do mnie Belasco Sonia
30,39 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Goodbye Days Zentner Jeff
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mój Alex Bennett Jenn
30,99 zł
34,80 zł
strona produktu - rekomendacje Zadurzenie Ainsworth Eve
21,99 zł
24,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pod kloszem Wolitzer Meg
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dzieci Edenu Graceffa Joey
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fobos. Tom 1 Dixen Victor
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kłamczucha Lockhart Emily
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Problem Pratt Non
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Love & Gelato Welch J.E.
29,49 zł
33,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.