The Project (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 27,56 zł

27,56 zł 41,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Hayley nie znosi ludzi ze swojej klasy. Uważa, że to banda irytujących dziwaków. Więc kiedy nauczycielka typuje również ją do trwającego trzy tygodnie szkolnego projektu, dziewczyna jest przerażona.

W odległym Indepadanyette będzie musiała wytrzymać z grupą ludzi, których, delikatnie rzecz ujmując, nie trawi.

Już początek wyjazdu zwiastuje same problemy. Wśród nastolatków bez przerwy wybuchają kłótnie i żadna ze stron nie chce iść na kompromis.

Tymczasem Hayley poznaje miejscowego chłopaka, Dylana. Na początku traktuje go z dystansem, jednak nie potrafi zaprzeczyć przed samą sobą, że on coś w sobie ma. Może ten wyjazd nie skończy się totalną katastrofą? 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1339114349
Tytuł: The Project
Autor: Kinga Figarska
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-23
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 25 x 140
Indeks: 53508775
średnia 4,3
5
40
4
21
3
7
2
4
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
07-12-2022 o godz 13:36 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Książka i pomysł sam w sobie fajny ale można było lepiej wykorzystać . Gdzie nie gdzie są błędy , Sposób pisania autorki trochę można się pogubić ale ok 📚
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2023 o godz 20:20 przez: Oliwia | Zweryfikowany zakup
CUDWINA JEST DZISKI NIEJ WYSZŁAM Z ZASTOJU 🫶🏻
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-02-2023 o godz 19:56 przez: Ola | Zweryfikowany zakup
3,5/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-12-2022 o godz 19:01 przez: Pola
Z a k o c h a n a. Tak dokładnie, jestem zakochana. Historia Hayley, która musi wytrwać aż trzy tygodnie w obecności ludzi z klasy, których nie trawi... Cóż, może być ciekawiej? Pióro, dotychczas nieznanej mi, autorki jest doprawdy przyjemne i lekkie. Historię jedenastki nastolatków nie przeczytałam a pochłonęłam w jeden wieczór. To była istna przygoda, której nigdy nie zapomnę. Nie zabrakło humoru, śmiania się do łez. Nie wiem co złego mogłabym zarzucić tej pozycji. Według mnie jest zbyt dobra, chociaż dla innych mogłaby być po prostu fajna, „bo to przecież młodzieżówka”. Ale wiecie co? To jest NIEZWYKŁA młodzieżówka. Uczucie zauroczenia, przyjaźń, wzajemna niechęć... O Boże, ile tam się działo! Emocje, zabawa. Czułam się jak u siebie. Bohaterowie? Jest ich masa. Począwszy od gwiazdek i kończywszy na... Po prostu Hayley? Nie zabrakło tutaj jakiegokolwiek charakteru, z którym na pewno mieliście styczność w rzeczywistości. Postacie z typu przegrywa, nieroba, a nawet sportowca. Nie, to nie koniec. Pojawiła się słynna hejterka, typowa plotkara, gwiazdka wśród gwiazd. O kim zapomniałam? Ach... Jak mogłam nie wspomnieć o ukochanym śmieszku, niezauważalnej kujonce, szarej myszce — a nieśmiałku, a także dziewczyny z gatunku fangirl? Uwielbiam sposób, w jaki Kinga pokazała nam ich całych. Mogliśmy rozmyślać na ich temat, zatopić się w wyzwaniu jakim było Indepadanyette. Channel — gwiazdka. Błyszczy najjaśniej ze wszystkich zgromadzonych, bo przecież to ona. Piękna, bogata. I chociaż nieco głupiutka, to dość zamknięta w sobie. Kryje się w niej coś. Nie jest ona wzorem do naśladowania. Levi — śmieszek. Mój fawortyt. Niesamowicie zabawny, przyjazny. Rzuca się w oko, a najbardziej jego zachowanie. Przy dwóch razach, podczas których spadałam z łóżka śmiejąc się z jego wypowiedzi, pomyślałam, że chciałabym poznać go w rzeczywistości. Melanie — kujonka. Spokojna, pilna i mądra. Nie umiałam jej nie lubić. Przyciągała po prostu sobą. Niesamowicie spodobała mi się jej kreacja. Martin — nieśmiałek. Szara myszka, o której nikt nie pamięta, jednak każdy zna, a przecież nie jest skora do wychylenia się wśród członków grupy. Nie sprawiał kłopotów, jednak nie wiem jakie mogę mieć o nim zdanie. Również nie lubię być w centrum zainteresowania, więc to nas łączy. Nikki — fikcyjna, czyli z gatunku fangirl. Pozytywna wariatka, którą pokochałam! Nie widzi świata poza kimś, kto jest dla niej niezwykły. Definitywnie wyróżnia się z tłumu, ale to na plus! Uwielbiam jej charakter, jest niesamowita i na pewno polubiłabym się z nią, przy okazji obgadując jak cudowne są poszczególne postacie fikcyjne. Will — sportowiec. Osobiście, w moim otoczeniu było to wygórowane ego, za którym ustawiał się łańcuszek wzdychających dziewczyn. Z bólem serca przyznaje, że chłopak, który został stworzony przez autorkę, ma moje serce. W całości. Jest jedyny z tego typu, na którego mogłabym patrzeć całe dnie i noce. Chrissy — hejterka. Ikona wśród ikon, wyróżniająca się nastolatka, który z klasą rzuci na ciebie co najmniej pięć obelg w ciągu minuty. Ta ładna, intrygująca, a zarazem wredna. Masz szczęście, jeśli cię lubi, ale bądź świadom, że i tak usłyszysz od niej kąśliwy komentarz. Eddie — nierób. Co mogę powiedzieć? Z nim mam najmniej wspólnego, jednak pod pewnym względem zrobił na mnie wrażenie. Polubiłam się z nim, mimo iż tak naprawdę nie istnieje. Rebecca — plotkara. „Ej, a słyszałaś, że...” — kto nie dostał takiej wiadomości? Przekaże ci każdego świeżego newsa, a nawet informacje sprzed lat. Może zniszczyć cię na machnięcie ręki, bo wie wszystko. Takiej osobie wolałabym nie podpadać, jednak prawdą jest to, że taka czyha wśród nas i czeka na Twój wyskok. Ricky — przegryw. Taki też się znajdzie — to ja. Nienawidzę szkoły chociażby z tego powodu, ponieważ rówieśnicy nie byli ani trochę wyrozumiali. On za to radził sobie świetnie, a jego słowa niejednokrotnie przyprawiały mnie o płacz, ale taki ze śmiechu. Momentami nie mogłam wytrzymać i to go wyróżnia. Hayley — po prostu Hayley. Główna bohaterka, przyciągająca uwagę. Pokochałam ją i może dlatego, że była sobą. Najbardziej zdziwiona, gdy nauczycielka wywołała jej imię jako ostatniej uczestniczki projektu. Waszym obowiązkiem jest zakup tej pozycji. Jest cudowna, ciekawa. Nie obiecuję wam nic złego, bo spotkacie się tylko z dobrym wrażeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
04-01-2023 o godz 07:47 przez: Magdalena
Szkolne życie Hayley zdecydowanie nie należy do udanych. Krótko mówiąc, nie znosi ludzi ze swojej klasy, jednocześnie marząc o nauce u boku swojej najlepszej przyjaciółki w New Jersey. Swoich rówieśników podzieliła na dziesięć grup, nie identyfikując się z żadną z nich. Kiedy nauczycielka typuje rownież ją do szkolnego projektu, mającego na celu ich zintegrowanie, jest przerażona. Wizja spędzenia trzech tygodni w odległym Indepandanyette z grupą ludzi, których nie cierpi to dla niej koszmar, a sam początek wyjazdu przynosi same problemy. Różnice charakterów wydają się nie do przeskoczenia. Przypadkowo Hayley poznaje miejscowego chłopaka, Dylana, który mimo początkowego dystansu ze strony dziewczyny, jakimś cudem przedziera się przez jej pancerz i nienawiść do otoczenia. Na każdym kroku pokazuje jej, jak wiele może zdziałać. Między nimi rodzi się wyjątkowa nić porozumienia. Wszystko wskazuje na to, że ten wyjazd nie skończy się katastrofą… Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania debiutanckiej powieści Kingi Figarskiej, pomyślałam, że to może być coś ciekawego. Grupa nastolatków wyjeżdżająca na odludzie, by przez trzy tygodnie realizować projekt na zaliczenie? Brzmi jak coś pełnego przygód. Czy rzeczywiście tak było? Do tego wrócę. Tym, co zdecydowanie przykuło moją uwagę, było pióro autorki. Lekkie, zabawne i na swój sposób orzeźwiające. W zasadzie w tej kwestii nie mam się zbytnio do czego przyczepić. W kilku momentach może uwierało mnie użycie wulgaryzmów, ale tutaj biorę poprawkę na wiek bohaterów, więc po prostu przymykam na to oko. Zwyczajnie nie pasowały mi do przyjemnego stylu pisania Kingi. Początek historii bardzo mnie zaintrygował. Zaczynamy od ukazania podziału na grupy wśród nastolatków i ich charakterystyki. Każda z tych grup ma swojego przedstawiciela, który zostaje wybrany do projektu, co za zadanie ma uwypuklić różnice w osobowościach. Te trzy tygodnie miały sprawić, iż te skrajne charaktery w jakiś sposób się zintegrują. Żywiłam szczerą nadzieję, że objawi się to interesującymi starciami. I trochę się zawiodłam. Ciężko jest mi to przyznać, ale zwyczajnie się nudziłam. Nic mnie nie zaskoczyło, no dobra, może z wyjątkiem końcówki. Chyba już jestem w takim wieku, że potrzebuję jakiegoś dreszczyku płynącego z akcji czy napięcia albo dużej dawki emocji. Kiedy minęłam połowę książki i nie dostałam nic, co by mnie zaciekawiło i popychało do dalszego czytania, motywowałam się tym, by jak najszybciej mieć to z głowy. Sytuację ratowało kilka zabawnych momentów, które wywołały mój śmiech. To trochę za mało. Chociaż nie poczułam tej historii, to mimo wszystko czytając ostatni rozdział i epilog, na mojej twarzy gościł uśmiech. Cieszę się, że Hayley w końcu poczuła przynależność do miejsca i ludzi, których tak bardzo nie cierpiała na początku opowieści. „[…] jak można wytłumaczyć przyjaźń, kiedy zwykle składają się na nią podświadome gesty? Kiedy to często uwolnienie siebie z narzuconych barier, bo druga osoba sprawia, że nie masz ochoty zakładać kolejnej maski, że chcesz po prostu być sobą i wiesz, że zostaniesz zaakceptowany.” „The Project” to powieść, która przeznaczona jest do młodszych czytelników, wkraczających dopiero w ten książkowy świat i lubiących nieskomplikowane historie. Autorka posiada duży potencjał i wierzę, że jeszcze nas zaskoczy. Mimo wszystko zachęcam do zapoznania się z tą pozycją.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-12-2022 o godz 16:09 przez: Book Coffee Cake
Kinga Figarska i jej debiut “The Project” to bardzo przyjemna młodzieżówka. Autorka w swojej historii opowiedziała losy grupki znajomych z jednej klasy. Młodzieży, która nie do końca potrafi się dogadać. W ramach tajemniczego projektu zaliczeniowego będą musieli spędzić trzy tygodnie w całkowitej izolacji w małym miasteczku Indepadanyette, które przygotowało dla nich niejedną niespodziankę.  W środku znajdziecie historię Leviego, Channel, Melanie, Martina, Nikki, Will’a, Chrissy, Eddiego, Rebecci i Ricky’ego a to wszystko opowiedziane oczami naszej głównej bohaterki - Hayley.  Od tej historii głównie oczekiwałam dobrej zabawy, romansów, głupich decyzji i grama marudzenia, w końcu mówimy o dość młodych bohaterach. I uwaga, wszystko to dostałam. Czytając tą historię czułam się jakbym oglądała fajny serial młodzieżowy na Netflixie. Autorce udało się stworzyć ciekawych i intrygujących bohaterów, nie tylko jako indywidualne jednostki, ale również jako grupę znajomych. Znajdziemy tutaj różne charaktery i ten misz masz jest cudny, ponieważ przy tej książce nie ma miejsca na nudę. To właśnie dzięki tym zróżnicowanym postaciom, możemy poczuć się jak w grupie dobrych znajomych, gdzie każdy odgrywa swoją rolę. A co najważniejsze te postacie są bardzo realistyczne, co sprawia, że ta historia w moich oczach staje się znacznie atrakcyjniejsza.  Myślę, że każdy bez względu na wiek będzie mógł odnaleźć się w tej historii. Przecież w naszych paczkach też odnajdziemy postacie przypisane do poniższych funkcji: gwiazda, śmieszek, kujonka, nieśmiałek, fikcyjna, sportowiec, hejterka, nierób, plotkara czy też przegryw. Musicie przyznać, że już sama ta wzmianka sprawia, że odpala się u nas nostalgia dawnych lat. Jeśli chodzi o bohaterów tej książki to oprócz Hayley i jej determinacji moje serducho skradli panowie, gdyż byli uroczy i ich niezdarność w niektórych sytuacjach całkowicie mnie rozbroiła. Levi to taki mój comfort bohater, gdy tylko się pojawiał na mojej twarzy gościł szczery uśmiech, który nie chciał schodzić. Podobnie mam z Eddim, który aurą jaką wokół siebie tworzył sprawił, że nie mogłam się nie uśmiechać na wzmiankę o nim. I uwaga to samo tyczy się postaci Dylana, który był dla mnie małym sekretem, który chciałam rozgryźć. Uwielbiam czytać takie lekkie historie, które pozwalają mi po prost relaksować się czytaniem. Czytanie tej historii to czysta przyjemność i w sumie mam mały niedosyt, gdyż chciałabym więcej. Sam pomysł na fabułę tej książki bardzo mi się spodobał. W żadnym wypadku nie przeszkadzało mi to, że mogłam się domyślić w jakim kierunku zmierza autorka. Podczas czytania potrafiła mnie zaskoczyć, a zrobiła to w szczególności na zakończenie gdy pojawiła się tajemnicza postać, której całkowicie się nie spodziewałam. Muszę przyznać, że był to bardzo fajny “smaczek” na zakończenie, który utwierdził mnie w przekonaniu, że jest to naprawdę bardzo fajny i z pewnością udany debiut. Warto sięgnąć po tą historię, myślę, że zaskoczy niejednego czytelnika. Ja jak najbardziej polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2022 o godz 10:52 przez: _ksiazkowy_mol
Grupa kompletnie różnych osób, jeden wyjazd, trzy tygodnie i projekt na zaliczenie? Mieszanka wybuchowa i dużo emocji gwarantowane. Ale właśnie to chyba spowodowało, że tak bardzo pokochałam tę książkę. Po samym opisie możemy zobaczyć, że książka jest nietypowa. Mogę Was zapewnić, że drugiej takiej nie znajdziecie. Hayley, nasza główna bohaterka, jest niezwykle sarkastyczną, zabawną i, pomimo swojego ciętego języka i cudnych docinek, wspaniałą osobą. Pokochałam ją od pierwszych stron, bo jest wyjątkowa. Jest po prostu sobą i to można wyczuć już od pierwszych słów. Każdy z uczestników wyjazdu ma inne zainteresowania, inne charaktery, inne sposoby bycia. Kinga w świetny sposób opisuje wszystkich bardzo dogłębnie, przez co każdy z nas może znaleźć takiego swojego odpowiednika, tylko że w Indepadanyette. Akcja jest idealnie wyważona, stosunek opisów do wydarzeń jest perfekcyjnie wyliczone, co powoduje że nie jesteśmy zasypywani masą informacji, więc mamy pole do popisu naszej wyobraźni, a także nie musimy sami tworzyć swojego obrazu wydarzeń. Jest to też duża zasługa stylu pisania autorki, który jest bardzo przyjemny. Tutaj nie będziecie się nudzić, bo Hayley na to Wam nie pozwoli ;) HUMOR, HUMOR I JESZCZE RAZ HUMOR, to jest to, co chyba też pokochałam najbardziej. Zachowania bohaterów, ich dystans do siebie i wszystkie akcje, które im się wydarzyły, spowodowują, że pomimo złego dnia, uśmiech w trakcie czytania nie zejdzie Wam z twarzy. Ja podczas 3, 4, 5 czy 15 czytania książki miałam banana na twarzy. Zakończenie, tutaj kolejna rzecz, którą kocham, TA NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ, to, że miałam tyle pomysłów na zakończenie, a kompletnie nic nie było w przynajmniej 1% prawdziwe. Gdy przeczytałam koniec, musiałam wszystko przetrawić i zrozumiałam, że za nic w świecie nie zgadłabym, że książka mogłaby się tak skoczyć, że ta historia może mieć taki zwrot akcji. Książka ukazuje wartość i piękno przyjaźni. Ukazuje, że pomimo wszystko, to przyjaciele są tymi, którzy rozświetlają nasz dzień, wspierają nas w najlepszych i najgorszych momentach, po prostu są przy nas. Życzę Wam, abyście i Wy znaleźli takiego swojego Leviego, Chrissy czy nawet Rickiego. Jeśli już znaleźliście, to wiedzcie, że wygraliście los na loterii. Przyjaźń jest czymś bezcennym, w każdym przypadku innym ale i wyjątkowym. 5/5 ig:_ksiazkowy_mol
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2022 o godz 20:49 przez: zaczzytanaa
Czasami zastanawiam się jak autorzy wpadają na takie pomysły do napisania książek. “The Project” to grudniowy debiut Kingi Figarskiej, która swoja twórczość dodawała na platformę Wattpad. Osobiście Ta książka bardzo mnie zaskoczyła. Jestem przyzwyczajona do mocnych oraz brutalnych książek, które wywołują we mnie masę emocji i pozostają ze mną na dłużej. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zaczęłam czytać i naprawdę odetchnęłam z ulgą, bo ta historia jest idealna na zastój, który w tym miesiącu mnie dopadł. Tę pozycję czyta się bardzo przyjemnie, lekkie pióro autorki idealnie współgra z tym co chce nam przekazać. Bohaterowie są różni, jestem pełna podziwu wykreowania tylu postaci! Ci którzy mnie wkurzali zostawię dla siebie, ale są też tacy, którzy skradli moje serducho. Mam jedno “ale” – główna bohaterka. Wiem, że jej kreacja była zamierzona, doskonale zdaję sobie sprawę, ale czasami wręcz męczyło mnie jej narzekanie na wszystko. Nie mniej jednak świetnie się z nią bawiłam, a jej poczucie humoru, jest mimo wszystko dobrym posunięciem. Cieszę się, że w książce był wątek romantyczny, jednak nie rzucał się tak mocno na fabułę i tego nie “przyćmił”. Autorka ewidentnie chciała pokazać relacje między bohaterami i ich przyjaźń, to jak na siebie oddziaływują. Sam pomysł na fabułę jest bardzo oryginalny, bo jeszcze nie spotkałam się z taką książką, która spodobałaby mi się tak bardzo, pod samym względem fabularnym. Pokazanie, że różni ludzie mogą razem zrobić coś naprawdę fajnego, razem, dogadując się. Książkę przeczytałam szybko, ponieważ historia nie należy do długich, a wyluzowany styl autorki i to jak świetnie podchodzi do pisania, zachęcił mnie bardzo do czytania dalej. W tej pozycji znajdziemy dużo sarkazmu, śmiechu i zawirowań związanych ze spotkaniem odmiennych charakterów. Niezwykła młodzieżówka, która swoim zakończeniem jeszcze bardziej mnie do siebie przekonała. Jestem pewna, że osoby, które lubią takie historie docenią jej piękno i to jak sama Autorka napracowała się przy stworzeniu takiej książki. Gratuluje Kinga, świetnego debiutu! Czekam na więcej Twoich książek i życzę powodzenia w dalszym rozwoju warsztatu pisarskiego! Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu. Moja ocena: 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-01-2023 o godz 17:35 przez: Jagoda
Hayley, mimo że jest już w drugiej klasie liceum, nadal nie znosi ludzi ze swojej klasy. Uważa, że to banda rozpuszczonych dziwaków, więc kiedy nauczycielka typuje ją do trwającego trzy tygodnie projektu grupowego, jest przerażona. W Indepadanyette, do którego udają się uczniowie, będzie musiała przeżyć ten czas z ludźmi, których delikatnie mówiąc nie trawi,  zrobić jakiś głupi projekt i wrócić żywa, nikogo przy tym nie zabijając. Już sam początek wyjazdu zwiastuje kłopoty. Między nastolatkami bez przerwy wybuchają kłótnie i żadna ze stron nie chce iść na kompromis. Podczas wyprawy po mieście, Hayley poznaje miejscowego chłopaka Dylana, który zdaje się nie być obojętny wobec dziewczyny. Może ten wyjazd nie skończy się aż tak wielką katastrofą? ------- recenzja Co to była za książka? Co to była za końcówka i czemu to było takie krótkie? To jedyne pytania, które krążą mi w głowie po skończeniu całości. Zakochałam się. Na amen. ,,The project" to nie zwykły romans. To fascynująca opowieść o grupce nastolatków, próbujących nie zwariować w w mieście, którego nazwy nawet nie potrafią wymówić, i zorganizować projekt, który zaważy na ich dalszej przyszłości. Bohaterowie świetnie wykreowani. Bardzo polubiłam tą różnorodność w nich. Relacja każdego z nich była zupełnie inna, co przyprawiało czytelnika o najróżniejsze emocje. Zaczynając od śmiechu przez kolejny śmiech i kończąc na smutku. Bo co to była za końcówka?!?!?! Wątek romantyczny, który nie stanowił głównego zamysłu, a samo tło, idealnie wpleciony w fabułe. Relacja Hayley z Dylanem położyła mnie na łopatki i domagam się rozwinięcia ich histroii. Zakochałam się w stylu pisania autorki. Główna bohaterka, która momentami zwracała się do czytelnika sprawiła, że te książkowe trzy tygodnie zleciały mi w mgnieniu oka. Czułam się jakbym razem z bohaterami tworzyła projekt i martwiła się o to, czy aby na pewno wszyscy zdamy. Myślę, że jeszcze trochę zejdzie, aż pozbieram się po lekturze. Muszę przyznać, że Kinga staje się jedną z moich ulubionych autorek, a aby do nich dostąpić, trzeba sobie u mnie dobrze zasłużyć. Mam nadzieję, że to nie jest jej ostatnia książka, bo takie aż pragnie się czytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2022 o godz 16:59 przez: a.m.czyta
Na jednej z godzin wychowawczej Hayley dowiaduje się, że aby zaliczyć ten rok szkolny trzeba wykonać pewien projekt. Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że należy go zrobić w grupie. Tu właśnie pojawia się problem, ponieważ nastolatka nie przepada za osobami z swojej klasy. Kiedy wychowawczyni dokonuje wyboru z kim wspólnie będzie go robić, Hayley nie jest z tego powodu zadowolona. Na dodatek okazuje się, że okres trwania projektu to trzy tygodnie, żeby było jeszcze lepiej, grupa wytypowanych nastolatków wysłana zostaje do miejscowości, której mało kto potrafi poprawnie nazwę wymówić – Indepadanyette (tak wiem, nie jest łatwo). Celem projektu szkolnego jest zintegrowanie do wspólnego działania młodzieży. Jednakże jedenaście osób, to tyle samo różnych charakterów i więcej problemów. Czy nastolatkowie podołają zadaniu i je zaliczą? Z jakimi przeszkodami będą musieli się zmierzyć? Tego dowiecie się sięgając po książkę. „The Project” - książka, która porwała moje serce za sprawą niespotykanej fabuły. Jest to młodzieżówka i na pewno nie nastawiajcie się na nastoletni romans, bo tu go nie znajdziecie. Akcja skupia się na szkolnym projekcie na zaliczenie, wyjeździe na odludzie grupy młodzieży, która za sobą zbytnio nie przepada i właśnie, to wróżenia tę książkę na tle innych wcześniej wspomnianego gatunku. Ubóstwiam kreacje każdego z bohaterów, świetnie zostało przedstawione, że każdy z nich jest kompletnie inny i odgrywa daną role w życiu szkolnym. Myślę, że nie jedna osoba sięgając po książkę, zgodzi się wraz ze mną, iż typy osób, które pojawiają się w niej, idealnymi są odpowiednikami ludzi, z których ma/miała do czynienia w szkole. Przy tej książce nie da się nie uśmiechać, gdyż poczucie humoru w niej wplecione, aż do tego wręcz zmusza. Sama nie zliczę, ile razy parskałam śmiechem na wypowiedzi bohaterów całej historii, a sprzeczki ich lub wzajemnie dogryzanie sobie jeszcze bardziej zarażają dobrą dawką humoru. „The Project” pokazuje, że dzięki wspólnego zadania i wielu kłótni może zrodzić się prawdziwa przyjaźń oraz różnorodność w społeczeństwie jest potrzebna bo bez tego byłoby nudno! Książka jest idealna na poprawę humoru!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
17-12-2022 o godz 14:14 przez: Patrycja
📚The Project📚 Od @taodproject 🥰 ✨dziękuje @wydawnictwoniezwykle za egzemplarz do recenzji ✨ „Wiecie, czasem narzekamy, że inni w nas nie wierzą, ale prawda jest taka, że wiele wywodzi się z naszej postawy.” Hayley nie znosi ludzi ze swojej klasy. Uważa, że to banda irytujących dziwaków. Więc kiedy nauczycielka typuje również ją do trwającego trzy tygodnie szkolnego projektu, dziewczyna jest przerażona. W odległym Indepadanyette będzie musiała wytrzymać z grupą ludzi, których, delikatnie rzecz ujmując, nie trawi. Już początek wyjazdu zwiastuje same problemy. Wśród nastolatków bez przerwy wybuchają kłótnie i żadna ze stron nie chce iść na kompromis. Tymczasem Hayley poznaje miejscowego chłopaka, Dylana. Na początku traktuje go z dystansem, jednak nie potrafi zaprzeczyć przed samą sobą, że on coś w sobie ma. Może ten wyjazd nie skończy się totalną katastrofą? *opis pochodzi od wydawcy* MOŻLIWY SPOJLER! 🌸 „The Project” jest debiutancką powieścią Kingi Figarskiej. Historii nie czytałam wcześniej na platformie Wattpad. Niestety, ciężko ocenić mi tę książkę, nie trafiła w moje gusta. Autorka ma lekkie pióro, lecz nudziłam się podczas czytania. Nie znajdziemy tu szalonych czy szokujących plot twistów. Nie wywołała we mnie żadnych emocji. Główna bohaterka wiecznie narzeka, jest strasznie irytująca. Można popaść w zły nastrój przez jej ciągle narzekanie. Historia opowiada o poszukiwaniu siebie, nowych relacjach. Wątek miłosny jest znikomy. Chociaż na samym końcu nagle ni stad, ni zowąd pojawia się chłopak głównej bohaterki. Aha? Plus za okładkę, jest nieco inna, oryginalna, przez co przyciąga oko. Przychylne opinie i opis mocno mnie zaciekawiły, dlatego sięgnęłam po tę książkę. Niestety nie zostanie ona w mojej pamięci na długo. Mimo wszystko zachęcam po sięgniecie i wyrobienie sobie własnej opinii. Może akurat Ty się zakochasz. 🌸 📚1,75/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2022 o godz 17:57 przez: Zlosnica_czyta
The project ❄ Kinga Figarska ❄ Wydawnictwo Niezwykłe Hayley nie znosi ludzi ze swojej klasy. Uważa, że to banda irytujących dziwaków. Więc kiedy nauczycielka typuje również ją do trwającego trzy tygodnie szkolnego projektu, dziewczyna jest przerażona. W odległym Indepadanyette będzie musiała wytrzymać z grupą ludzi, których, delikatnie rzecz ujmując, nie trawi. Już początek wyjazdu zwiastuje same problemy. Wśród nastolatków bez przerwy wybuchają kłótnie i żadna ze stron nie chce iść na kompromis. Tymczasem Hayley poznaje miejscowego chłopaka, Dylana. Na początku traktuje go z dystansem, jednak nie potrafi zaprzeczyć przed samą sobą, że on coś w sobie ma. Może ten wyjazd nie skończy się totalną katastrofą? (Opis pochodzi od wydawcy) Czy etap edukacji macie już za sobą, czy temat wciąż aktualny ? Osobiście ścieżkę edukacji zakończyłam dobrych parę lat temu, ale lubię wracać do niej myślami. Dzięki książce ' The project ' Moje wspomnienia odżyły. Podobnie jak Hayley - w swoich grupach miałam kilka uczniowskich kategorii. Główna bohaterka wyrusza wraz z grupą dziesięciu innych osób wyrusza na trzy tygodniowy wyjazd zaliczeniowy. Każdy z nich ma sposobność poznać się nawzajem i zintegrować. Czy to ma szansę na szczęśliwy finał? Czy wszyscy przeżyją ten eksperyment ? Tego dowiecie się z lektury. Z mojej strony mogę zapewnić Was, że sięgając po tą powieść, zyskujecie świetną i nieszablonową historię. Rozbawią do łez, powoduje uśmiech na twarzy i niesamowicie relaksuje. Spędziłam z Hayley kilka wspaniałych godzin. Książka napisana w lekki i zabawny sposób. Wciąga i intryguje od pierwszej strony. Pomimo, że pozycja bardziej jest dla YA, sprawiła mi wiele przyjemności. Polecam Zlosnica_czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2023 o godz 09:09 przez: zakochanawksiazkach1991
Książka "The project" jest debiutancką powieścią autorki, a ja bardzo lubię poznawać nowych autorów, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu. Książka ta moim zadaniem należy do gatunku literatury młodzieżowej, opowiada o życiu i dylematach młodych ludzi, dopiero wkraczających w dorosłe życie - a ja lubię od czasu do czasu sięgnąć właśnie po takie niezobowiązujące pozycję literackie. Język jakim posługuje się Kinga jest bardzo lekki, prosty i przyjemny, co sprawia, że książkę czyta się wręcz ekspresowo, idealna lektura na jeden wieczór. Fabuła książki została w ciekawie nakreślona i chociaż jest przewidywalna nie odebrało mi to przyjemności z czytania. Historia została przedstawiona z perspektywy głównej bohaterki, co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym się boryka, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Oczami Hayley obserwujemy również poczynania i relacje pomiędzy grupą nastolatków z którymi dziewczyna wyjechała zrealizować trzytygodniowy projekt. Znajdziemy tutaj naprawdę różnorodne i ciekawe postaci oraz wyraźnie zarysowane podziały na różne "kategorie" młodzieżowego społeczeństwa, między innymi: kujon, sportowiec czy plotkara. Ci bohaterowie swoimi zachowaniem, sposobem bycia dostarczają czytelnikowi wielu emocji. Myślę, że książka sprawdzi się idealnie dla czytelników w podobnym wieku co głowie postaci "The project", jestem pewna, że będą oni mogli się w wielu przypadkach utożsamić z bohaterami. Miło spędziłam czas z tą książką, jednak nie jest to lektura, która zostanie w mojej pamięci na dłużej. Moja ocena 6/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-12-2022 o godz 11:42 przez: Jadzka.aa
„The project” jest książką, która mnie nie porwała, dodatkowo mam dość duży problem z jej oceną. Sięgając po tę książkę byłam nastawiona na dobrą i przyjemną lekturę, przy której odpocznę. Jednak dostałam książkę, która nie wyróżnia się tak naprawdę niczym szczególnym. Nie zaskakuję, nie wzbudza jakichkolwiek emocji. Napisana poprawnie, a pióro autorki jest dość lekkie i przyjemne w odbiorze, aczkolwiek sama akcja książki jest dość nużąca. Brakowało mi tu jakichś większych zwrotów akcji, które, by podkręciły tę wolną akcję, brakowało mi tu jakichś „większych dram”, które, by wywołały szybsze bicie serca i pchnęły to wszystko do przodu. Mimo iż jest to dość cienka książka, to przeczytanie jej zajęło mi kilka dni. Przez niezbyt ciekawą akcję i irytację na głównych bohaterów odkładałam ją na bok. Nie jest to książka, która na dłużej pozostanie w mojej pamięci. Nie wywarła na mnie większego wrażenia, nie wyróżniła się niczym konkretnym. Jest po prostu okej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2022 o godz 12:43 przez: paulinafi
Czytałam tą książkę jeszcze jak była na wattpadzie i mimo że jestem już starsza, ta historia nadal tak bawi i wzrusza. Jest naładowana cudownym humorem, wieloma nawiązaniami, sarkazmem i epickimi wręcz potyczkami słownymi. Idealna opcja na odpoczynek od codzienności i przeniesienie się do czasów liceum.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2022 o godz 12:43 przez: paulinafi
Czytałam tą książkę jeszcze jak była na wattpadzie i mimo że jestem już starsza, ta historia nadal tak bawi i wzrusza. Jest naładowana cudownym humorem, wieloma nawiązaniami, sarkazmem i epickimi wręcz potyczkami słownymi. Idealna opcja na odpoczynek od codzienności i przeniesienie się do czasów liceum.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2023 o godz 17:22 przez: Anonim
Nie czytałam lepszej książki która jest tak nowoczesna i młodzieżowa polecam ją jak najbardziej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2023 o godz 13:33 przez: anonymous
Fajna, lekka młodzieżówka. Idealna na letni wieczór i wyjście z zastoju ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kinga Figarska

The Project
ebook
5/5
(5/5) 0 recenzji
36,90 zł
The Project
audiobook mp3
3/5
(3/5) 1 recenzja
51,90 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego