Zmiana. The Perfect Game. Tom 2 (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (taniej o 11 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sterling J. Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Sterling J. Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Sterling J. Książki | okładka miękka
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Jeśli przegapia się miłość, przegapia się życie.

Jack pojawił się u mnie w nocy, po sześciu miesiącach braku kontaktu. Trzymał dwanaście czerwonych róż. Powiedział, że jest mu przykro, że mnie kocha i chce wszystko naprawić. Cała moja złość o jego planowane małżeństwo i udawaną ciążę z Chrystle, postanowienie, że nie chcę więcej widzieć tego faceta, ulotniły się na sam jego widok. Zapragnęłam zaprosić Jacka z powrotem do swojego życia, ale musiałam wiedzieć jedno – że tym razem zostanie ze mną na zawsze.

W oczekiwanej kontynuacji bestsellerowej powieści "The Perfect Game" Jack i Cassie szybko zdają sobie sprawę, że ich miłość zostanie wystawiona na kolejne próby.

O przeszłości nigdy nie da się naprawdę zapomnieć.

"Związek to niełatwa gra zespołowa. Na Cassie i Jacka spada wiele bolesnych ciosów, ale piłka nadal jest w grze. Sprawdź, czy ta para wygra kolejną rozgrywkę".
Dominika Emilia Lewandowska, Life by Bookaholic

"Historia Jacka i Cassie nabiera rumieńców, a prawdziwa rozgrywka o ich wspólne życie dopiero się rozpoczyna, gdy na drodze pojawiają się kolejne przeszkody... Zmiana to gorąca i zaskakująca kontynuacja serii".
Ewelina Nawara, My Fairy Book World

"Czy punkt zwrotny okaże się tylko małym przecinkiem w opowieści o Cassie i Jacku? Przekonajcie się, czy warto dać miłości drugą szansę".
Monika Sygo, OnaLubi

"Jack i Cassie są dowodem na istnienie prawdziwej miłości. Niektórzy twierdzą, że przezwycięży ona wszystko. Jednak czy kiedy życie rzuca zakochanym kłody pod nogi, dadzą oni radę je ominąć?"
Zuzanna Konieczka, Happy Girl


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zmiana. The Perfect Game. Tom 2
Tytuł oryginalny: The Game Changer
Seria: The Perfect Game
Autor: Sterling J.
Tłumaczenie: Wiśniewska Monika
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-15
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25301151
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,8
5
26
4
8
3
13
2
8
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
48 recenzji
16-10-2018 o godz 18:58 Anonim dodał recenzję:
Po 6 miesiącach brak kontakt Jack pojawia się w mieszkaniu Cassie. Byli oni parą jednak intryga jednej kobiety sprawiła, że sławny baseballista porzucił kobietę swojego życia aby poślubić inną, która udawała, że jest z nim w ciąży. Gdy kłamstwo Chrystle wyszło na jaw, Jack chciał unieważnić ślub i wrócić do dziewczyny, która naprawdę kocha. Czy mu się to udało? „Jeśli przegapia się miłość, przegapia się życie”. Bohaterowie powieści zostawili wystawieni na kolejną próbę swoich uczuć. Musieli zrozumieć, że miłość powinna być dla nich najważniejsza i że jest ona najsilniejszą bronią w walce z przeciwnościami losu. „O przeszłości nigdy nie da się naprawdę zapomnieć” – tak! Wydarzenia z przeszłości ciągną się za Cassie i Jackiem i wciąż przysparzają kłopotów. Pod koniec czytania nasunął mi się cytat z bajki którą pewnie każdy z zna „Przeszłość często boli. Można od niej uciekać lub też wyciągnąć z niej jakieś wnioski” (Król Lew). Jedna trzecia książki to opis tego co można było zawrzeć w maksymalnie jednym rozdziale. Monotonna opowieść Jacka z przerwami na seks. Kolejne strony książki były mało interesujące. Zero wydarzeń, które zachęcałyby czytelnika do kontynuacji opowieści. Wydaje się jakby aktorka pisała tę książkę z przymusu. Nagle pod koniec książki zaczyna się coś dziać. Tak samo jak nagle cała akcja się uspokaja, wyjaśnia i następuje koniec powieści. Autorka znowu skupiła się na mało znaczących wydarzeniach, którym poświeciła sporo stron, a ciekawą historię zawarła w garstce końcowych kartek książki. Skoro istnieje kolejna część przygód tych bohaterów to na pewno po nią sięgnę mimo, że nie wciąga mnie ona bez opamiętania. Chciałabym jednak dowiedzieć się co jeszcze autorka wymyśliła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-10-2018 o godz 18:56 Anonim dodał recenzję:
Po 6 miesiącach brak kontakt Jack pojawia się w mieszkaniu Cassie. Byli oni parą jednak intryga jednej kobiety sprawiła, że sławny baseballista porzucił kobietę swojego życia aby poślubić inną, która udawała, że jest z nim w ciąży. Gdy kłamstwo Chrystle wyszło na jaw, Jack chciał unieważnić ślub i wrócić do dziewczyny, która naprawdę kocha. Czy mu się to udało? „Jeśli przegapia się miłość, przegapia się życie”. Bohaterowie powieści zostawili wystawieni na kolejną próbę swoich uczuć. Musieli zrozumieć, że miłość powinna być dla nich najważniejsza i że jest ona najsilniejszą bronią w walce z przeciwnościami losu. „O przeszłości nigdy nie da się naprawdę zapomnieć” – tak! Wydarzenia z przeszłości ciągną się za Cassie i Jackiem i wciąż przysparzają kłopotów. Pod koniec czytania nasunął mi się cytat z bajki którą pewnie każdy z zna „Przeszłość często boli. Można od niej uciekać lub też wyciągnąć z niej jakieś wnioski” (Król Lew). Jedna trzecia książki to opis tego co można było zawrzeć w maksymalnie jednym rozdziale. Monotonna opowieść Jacka z przerwami na seks. Kolejne strony książki były mało interesujące. Zero wydarzeń, które zachęcałyby czytelnika do kontynuacji opowieści. Wydaje się jakby aktorka pisała tę książkę z przymusu. Nagle pod koniec książki zaczyna się coś dziać. Tak samo jak nagle cała akcja się uspokaja, wyjaśnia i następuje koniec powieści. Autorka znowu skupiła się na mało znaczących wydarzeniach, którym poświeciła sporo stron, a ciekawą historię zawarła w garstce końcowych kartek książki. Skoro istnieje kolejna część przygód tych bohaterów to na pewno po nią sięgnę mimo, że nie wciąga mnie ona bez opamiętania. Chciałabym jednak dowiedzieć się co jeszcze autorka wymyśliła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2018 o godz 19:33 perozia dodał recenzję:
Nie było tragedii, ale też bez wielkiego polotu. Styl autorki znacznie się poprawił od poprzedniej części, ale nadal rozwija swoją akcję powoli i monotonnie. Szczerze mówiąc, książki nie da się zaspoilerować, bo wszystko jest na tyle przewidywalne, że nawet jak ktoś ma zarys fabuły to będzie wiedział co tam się stanie. Główni bohaterowie nie doceniają tego, co mają, a później wychodzą na ogromnych hipokrytów. Myślę, że The Perfect Game mogłoby się skończyć już po pierwszej części, bo teraz to już zwykłe lanie wody, z resztą - zupełnie niepotrzebne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2018 o godz 11:57 Katrina dodał recenzję:
Jack i Cassie są znów razem. Ich związek nie jest jednak tak bajkowy, jak mogłoby się im wydawać. Cassie musi się zmierzyć z błędami Jacka i nauczyć się żyć w roli ukochanej gwiazdy sportu W posłowiu autorki do „Zmiany”, drugiego tomu „The Perfect Game” czytamy, że J. Sterling nie miała zamiaru kontynuować historii Jacka i Cassie. Zrobiła to jednak przez wpływ fanów, którzy domagali się kontynuacji. Niestety, jest to bardzo mocno widoczne, zarówno w zakończeniu tomu pierwszego, jak i w jego kontynuacji. Nie muszę chyba dodawać, że „Zmiana” jest książką równie kiepską, co „Rozgrywka”, jeśli nie jeszcze gorszą. Jak każda książka z serii Sterling, „Zmiana” nie jest powieścią długa. Ma nieco ponad trzysta stron z dość dużą czcionką oraz przewagą dialogów. W skład treści wchodzi zaś około osiemdziesięciu stron opowieści Jacka o jego życiu z dala od Cassie, w której w pewnym momencie czytamy niezwykle nudne i zbędne opisy scenek, które „opisywała” nam już główna bohaterka. Pozostała część to zaś niezwykle „dramatyczne” fragmenty dotyczące życia Cassie w cieniu gwiazdy sportu, którą się stał Jack. Teoretycznie z tego wątku dałoby się stworzyć coś naprawdę interesującego. Niestety, J. Sterling nie jest zbyt dobrą pisarką, dlatego w jej wydaniu nie wypada to najlepiej. Przede wszystkim tak jak w tomie poprzednim, tak i w tym nie dostajemy żadnego „motywu przewodniego”. Bohaterzy nie mają do rozwiązania absolutnie żadnego problemu i mniej więcej do ¾ powieści obserwujemy, jak co chwilę sobie słodzą, czy śpią ze sobą. Wprawdzie w tle pojawiają się „problemy”, takie jak negatywna opinia w prasie, jednak non stop są zmiatane pod dywan. Oczywiście, tak jak i w części poprzedniej, tak i tu, pod koniec autorka zdaje sobie sprawę, że ta treść jest chyba zbyt cukierkowa, dlatego dodaje szybko dramatyczną sytuację, która zajmuje może kilkanaście stron powieści (i właściwie sama się rozwiązuje), tylko po to, by bohaterowie znów mogli się przepraszać i przytulać. Ups, zaspoilerowałam? Wybaczcie – ale ta „książka” ma tak mało treści, że naprawdę trudno tego nie zrobić. Co jeszcze pani Sterling nie wyszło? Właściwie wszystko, tak samo jak przy „Rozgrywce”. Wprawdzie bohaterowie są może niech bardziej stabilni pod względem charakterów, ale to, jak się zachowują i tak nie wzbudza szczególnej sympatii. Gdy się nie całują, albo nie przepraszają sobie nawzajem możemy dostrzec, że Jack to zaborczy koleś, który niekoniecznie liczy się ze zdaniem ukochanej, a Cassie jest tym tak przytłoczona, że zaczyna nie być w stosunku do niego fair. Jednocześnie obydwoje nie uznają czegoś takiego jak szczera rozmowa w związku dopóki ten nie zacznie się sypać. Być może wynika to z ich braku jakichkolwiek wspólnych zainteresowań poza chęcią wspólnego sypiania? Cóż, kto to wie. Styl autorki także nie uległ zmianie. „Zmiana” to przede wszystkim bardzo płytkie dialogi polegające na mówieniu bohaterów o tym, jak bardzo się nawzajem kochają i uwielbiają. Naprawdę: nie da się tej książki przekartkować i nie wyłapać kilkanaście razy słowa „kiciu”. Nawet, jeśli para przeżywa jakiś dramat, który w rzeczywistości spowodowałby dość duży konflikt, to po kilku zdaniach przechodzi do uwielbiania się nawzajem, tak, jakby jedno słowo „przepraszam” naprawiało sprawę. Opisy Sterling ogranicza do absolutnego minimum, przez co treść „Zmiany” nie ma żadnego głębszego podłoża. Nie zmieniam zdania w stosunku do twórczości Sterling. Tak jak w przypadku „Rozgrywki”, tak i teraz uważam, że jedyne osoby, które mogą z tej treści coś wynieść to niedoświadczone literacko i bardzo mało wymagające jednostki*, którym wystarczy, że tekst szybko się czyta, a główni bohaterowie bezustannie mówią, jak bardzo się uwielbiają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2018 o godz 13:59 kamyk97 dodał recenzję:
Jak dla mnie druga część jest trochę bardziej nudna. Akcja rozkręca się zdecydowanie za długo. Główna bohaterka - Cassie, jest zdecydowanie za bardzo uległa i gdy Jack przychodzi do niej z kwiatami, ona bez obaw wpada mu w ramiona. Trochę dziwne biorąc pod uwagę wszystkie krzywdy jakie chłopak jej zrobił. Na plus dla autorki jest pokazanie życia w świetle reflektorów. Kiedy Jack w końcu zostaje profesjonalnym baseballistą, staje się rozpoznawalny. Ma to swoje plusy i minusy. Niestety tyczy się to również Cassie, która pada ofiarą wielu nieprzyjemnych plotek. Dziewczyna uczy się jak radzić sobie w tym innym dla niej świecie, co okazuje się trudniejsze niż myślała. Cała sytuacja jest może trochę przerysowana, ale bardzo dobrze się to czyta. Nie każdy czytelnik zdaje sobie sprawę jak naprawdę żyją gwiazdy sportu. Fani, rozgoryczeni kibice, zawodnicy i ich żony. Wszystko to czego brakowało w pierwszej części mamy tutaj. Zapraszam na portal czytampierwszy.pl i bloga czytamjakchce.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2018 o godz 19:14 _zabookowana dodał recenzję:
Cassie i Jacka poznałam dopiero teraz, w drugiej części ich "Perfekcyjnej Gry". Jeszcze przed opisem samych bohaterów i sytuacji w jakiej się znaleźli, poznajemy ich zwierzęcą chemię 😎. Autorka informuje nas, że Jack w 1 części zdradził Cassie, a teraz wrócił ją przepraszać. Co na to dziewczyna? Cóż... Facet tak dobrze wygląda nago, więc najpierw seks, potem wyjaśnienia. 😉 --- Jack chce wszystkim dawać w mordę, natomiast Cassie jest męczennicą, która z osoby poszkodowanej (zdradzonej) staje się tą, która musi przepraszać za to że żyje. Całość dopełnia ich stała ochota na igraszki i ciągły wzwód Jacka: ➡"Moje spojrzenie zatrzymało się na jej piersiach. Jedno zerknięcie, a penis od razu zaczął się budzić" 😂. Im bardziej dziewczyna jest wkurzona, tym bardziej on staje się napalony. -------------- Przyznaję, kilka razy uśmiechnęłam się pod nosem, czytając ich dialogi, a na koniec nawet wzruszyłam! Jednak infantylne opisy skutecznie zniechęciły mnie do lektury. No i nazywanie Cassie "Kicią" nawet przez dziadka Jacka było lekko creepy 😉. ----- Ciekawym zabiegiem jest przedstawienie historii oczami każdego z bohaterów. Rozdziały przeplatają się i możemy zrozumieć motywacje kochanków i poznać ich punkt widzenia. Książka średnia, szybko się czyta i jeśli bardzo chcecie możecie po nią sięgnąć. Ostatecznie 😀.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 19:45 Anonim dodał recenzję:
O tym, że Jack wrócił do Cassie dowiadujemy się z epilogu na końcu pierwszego tomu. O czym więc miałby być drugi tom? Czy coś jeszcze może zaskoczyć bohaterów? Drugi tom ma w sobie 2 opowieści: o tym co się działo, gdy Jack nie miał kontaktu z Cassie oraz o życiu głównych bohaterów w Nowym Jorku. Po zażegnaniu kryzysu wydawać mogłoby się, że już wszystko będzie dobrze, a młodzi będą mogli cieszyć się swoim towarzystwem. Niestety. Życie to nie bajka, a zamiast różu bohaterowie częściej widzą czerń. Autorka zadbała o odpowiednią dawkę wrażeń w tej historii. Dlaczego Cassie musi mieć ochroniarza? Z jakiego powodu Jack został zdjęty z boiska? Co zmusiło Cassie do rezygnacji ze swojej pracy marzeń? I czego od bohaterów chcą tabloidy? Na te pytania odpowiedź na pewno znajdziecie w drugiej części "The perfect game" Moja ocena: 3/6. Nie sądziłam, że autorka zgodzi się na drugi tom. I obawiałam się, że kolejna część będzie gorsza niż pierwsza. Tak się jednak nie stało. Nie jest to może majstersztyk lub książka, do której się wróci w chwili nudy, ale nie można napisać, że jest to zła powieść. Autorka wraz z czytelnikami cofa się w akcji książki, dzięki czemu znana już historia nabiera nowych szczegółów i kolorów. Żałuję, że tych szczegółów nie poznałam w pierwszej części - wtedy książka może wydawałaby się pełniejsza. W tej części na pewno nie można też narzekać na brak wrażeń. Wręcz przeciwnie: pojawia się dużo nowych wątków, wiele "przeszkód" na drodze do miłości i sporo zmian w życiu bohaterów. Momentami zastanawiałam się, czy to już nie przesada. Czytając niektóre wątki od razu wiedziałam jak one się zakończą. Do przewidzenia też była rola babci i dziadka w sytuacjach problemowych. Podchodziło to pod rutynę :) Bohaterowie w tej części na pewno są bardziej dojrzalsi niż w "Rozgrywce". Niemniej nadal nie są oni stabilnymi, dorosłymi osobami. Ich życiem ciągle rządzą emocje, hobby i pasja. Nadal zdarzają się sytuacje, w których o wiele szybciej robią niż pomyślą, a skutki takiego zachowania autorka rozdmuchuje do wielkich rozmiarów. Nie raz i nie dwa miałam wrażenie, że aż za wielkich. Podsumowując: druga część "The perfect game" była dla mnie ciekawsza niż pierwsza. Jednak nadal seria ta nie wpisała się na moją listę książek, które chciałabym mieć na swojej półce. Recenzja opublikowana na blogu: https://www.mammapchela.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2018 o godz 00:16 Anonim dodał recenzję:
Tym razem wkraczamy w świat Cassie i Jacka, w którym ostatnim ich wspólnym punktem jest ich spotkanie gdzie dziewczyna wypowiada swoje sławetne 'Udowodnij!' (na zapewnienia Jacka, że mu na niej zależy) i wyjeżdża do Nowego Jorku. W nowym mieście na Cassie czekają nowe wyzwania; spełnia się w swojej wymarzonej pracy, uczy się żyć sama w wynajmowanym mieszkaniu. Przy jej boku próbuje pojawić się nowy adorator, jednak ta myśli o Jacku. To myślenie zajmuje jej pół roku. W momencie, w którym odpuszcza, on niczym rycerz na białym koniu pojawia się w jej drzwiach. Teraz już nic nie jest oczywiste. „Pragnęłam przyjąć go z powrotem do swojego życia, musiałam jednak mieć pewność, że tym razem to już na zawsze”. Sceny seksu przeplatają się z opowieścią jaką snuje mężczyzna o sześciomiesięcznej drodze do swojej wybranki. O trudach, wyzwaniach i przeszkodach jakie go spotkały. Okazuje się nawet, że bliscy dziewczyny brali czynny udział w tej tułaczce. Kiedy mamy już nadzieję na happy end, następuje zmiana. Cassie nie wytrzymuje bycia pod ciągłym ostrzałem mediów- taka jest cena za bycie z kimś sławnym. Jest śledzona przez paparazzich, a niepochlebne nagłówki brukowców spędzają jej sen z powiek. Walczy ze sobą i walczy z nową pokusą, która pojawia się u jej boku. Czy ta miłość przezwycięży kolejną próbę? Ponownie mam mieszane uczucia. Nie mogę odmówić autorce, że ma całkiem niezły styl- przyjemny dla oka i wciągający. Jednak jest to kolejna pozycja do przeczytania i zapomnienia. W tej części Cassie jest niewiele, a jeśli się pojawia to znowu wyolbrzymia problemy. Jack znowu mnie rozczarował. Wewnętrzne dialogi są płytkie. Często decyzje czy przemyślenia wprowadzają w zażenowanie i zamiast mężczyzny z charakterem, mamy chłopca. Jest to powieść młodzieżowa, ale ciężko mi ją tam sklasyfikować przez sceny seksu: „Liżę ją, zataczając językiem kółka wokół jej łechtaczki, a potem zaczynam mocniej ssać… aż znów dochodzi z krzykiem”. To nie są opisy, które pozwolą na takie zaszufladkowanie. Myślę, że autorka sama nie wiedziała, w która stronę pójść. Pikantnego romansu, czy banalnej historii miłosnej- to połączenie nie zdaje niestety rezultatu. Dostępna jest jeszcze trzecia część pt. Słodkie zwycięstwo, ale na ten moment nie czuję potrzeby by się w nią zagłębiać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 17:22 Weronika dodał recenzję:
,, Dawno temu się nauczyłam, że nikt za mnie niczego nie zrobi. Jeśli o czymś marzyłam, musiałam to sobie wyszarpac od losu'' Zmiana jest to druga część trylogii J. Sterling The perfect game. Odnoszę wrażenie że twórczość autorki w tych książkach została podzielona, albo czytelnikowi książka bardzo się podoba albo jej nienawidzi. Ja należę do tej pierwszej grupy, dla mnie czytanie to przede wszystkim przyjemność, oczywiście dobrze jeśli książka czegoś uczy i pozytywnie wpływa na nas. Spotkałam się z opiniami że ta książka jest nijaka i nic nie wnosi. Moim zdaniem to nieprawda, ta książka owszem jest lekka i przyjemna ale, występują w niej wątki psychologiczne, możemy poznać przeczucia bohaterów z obu perspektyw. Autorka ukazuje wam swoją definicję prawdziwej miłości, może Cassie I Jack to nie jest zwykły związek ale, uczą nas jak ważne jest zaufanie i wzajemna szczerość , bo ich brak nie prowadzi do niczego dobrego. To może teraz trochę o książce: Jack pojawia się w progu domu Cassie z bukietem dwunastu czerwonych róż, mówi że jest mu przykro . Wszystkie źle emocje nagle wyparowują z Cassie I postanawia poznać całą historię z perspektywy gracza. Jednak jak to w życiu nie będzie tak kolorowo, pojawiają się problemy ciągnące jeden za drugim, a brak zaufania próbuje przekreślić całą historię dwojga kochanków. Czy znowu sobie zaufają ? Czy Jack już na stałe zamieszka w sercu Cassie ? Tego dowiecie się po przeczytaniu tej książki. weronika_book
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2018 o godz 20:23 Kamila dodał recenzję:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4817863/zmiana/opinia/47901634#opinia47901634
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2018 o godz 20:21 Kamila dodał recenzję:
Po przeczytaniu pierwszej części całej trylogii sądziłam, że kolejna cześć nie zagra na moich emocjach. Myliłam się! Nie wiem czemu, ale kolejny raz się pomyliłam na temat tej serii. Książka pokazuje co naprawdę oznacza pojęcie ,,Prawdziwa miłość" i jak to jest troszczyć się o kogoś każdego dnia. Jeśli jeszcze nie przeczytaliście pierwszej części, czyli Perfect Game: Rozgrywka to, musicie to koniecznie nadrobić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2018 o godz 15:19 światromansów dodał recenzję:
Recenzja z bloga weronikarecenzuje.blogspot.com Fabuła "Zmiany" startuje zaraz tam, gdzie zakończyła się pierwsza książka - po wielu przejściach i sześciu miesiącach nie widzenia się, Jack wreszcie zjawia się na progu mieszkania Cassie i błaga ją o wybaczenie. Jak można się domyślić, Cassie go przyjmuje i wszystko wraca do normy. Zanim brałam się za tę część, pytałam się o czym tu jeszcze można pisać, że powstały nie dwie, ale aż trzy części. I chociaż Cassie i Jack sobie przebaczają i planują razem życie, to właśnie teraz pojawiają się najważniejsze problemy, bo oboje muszą nauczyć się spełniać własne marzenia i cele, jednocześnie pamiętając o tym, że muszą być przy tym drużyną. Co niestety nie wychodzi im najlepiej, ale tu dla mnie nie było zaskoczenia. Na początku książki autorka postarała się wkleić kilka sytuacji oczami Jacka, tak, abyśmy dostali pełny wgląd w to, co się działo, kiedy my "byliśmy oczami Cassie" i nie wiedzieliśmy, co dzieje się w życiu bohatera, gdy zniknął na sześć miesięcy. Odpowiedziało to na wiele pojawiających się pytań i było dobrym uzupełniaczem do ich historii. Dobrze było dowiedzieć się co działo się w jego głowie. Kończąc czytać Rozgrywkę, zupełnie nie miałam nadziei, że w drugiej książce zmienię swoje nastawienie do Jacka (każdy, kto czytał tom pierwszy powinien wiedzieć z jakiego powodu). Zakończyłam ją zniesmaczona jego zachowaniem i byłam przekonana, że nieważne co zrobi, nie uda mu się mnie przekonać. I owszem, na pewno nigdy nie zostanie jednym z moich ulubionych męskich postaci książkowych, ale z czasem moja nienawiść do niego zelżała. Tak naprawdę przez całą książkę obserwowałam jego zmianę i zdecydowanie nie jest to już ten sam Jack, jakiego poznaliśmy na początku. Z imprezowicza, kobieciarza i faceta podchodzącego do życia na luzie zmienił się w poważniejszego mężczyznę, który zachowuje się o wiele bardziej racjonalnie i mniej dziecinnie. Zdecydowanie starał się naprawić swoje błędy przeszłości i za to ma u mnie ogromnego plusa. Natomiast w tej części miałam serdecznie dość Cassie. Ja rozumiem, że straciła zaufanie do Jacka po tym wszystkich co się stało, ale w końcu przyjęła go z otwartymi ramionami i powiedziała mu prosto w twarz, że wszystko mu wybaczyła. Więc czy nie powinna mu tego jakoś okazywać? Skoro wcale tak nie było, powinna mu była o tym powiedzieć, zanim zaczęli planować wspólną przyszłość. Bo skończyło się na tym, że nieważne co Jack zrobił, czy to była rzecz dobra, czy zła, ona wszczynała kłótnię i irytowała się jego zachowaniem. Przysięgam, był taki moment, że nawrzeszczała na niego za to, że chciał się upewnić, czy jego pracownikowi odpowiada zwiększenie obowiązków, które miały zapewnić jej bezpieczeństwo po kilku nieprzyjemnych sytuacjach, na które zresztą ona sama narzekała. W tamtym momencie siedziałam i myślałam sobie "zdecyduj się laska, bo ja już sama ciebie nie rozumiem, a przecież facet to facet i się nie domyśli o co ci chodzi, dopóki nie powiesz wprost". Jej rozterki ciągnęły się przez całą książkę i odebrały mi przyjemność z lektury (jeśli w ogóle można o takowej mówić przy tej serii). Autorka ukazuje tutaj trochę szerzej życie w świetle reflektorów. Jack wreszcie zostaje profesjonalnym baseballistą, a co za tym idzie, staje się rozpoznawalny na całym świecie. Niestety, tyczy się to również Cassie, która jest jego partnerką i pada ofiarą plotek równie często, jak on. Ta część książki nawet mi się podobała, bo ukazuje ukazuje prawdę w tym, co śledzimy na co dzień. Cassie i Jack są z góry oceniani przez fanów, reporterów i pełną rzeszę ludzi, którzy są dla nich tak naprawdę nieznajomymi. Wymyślają historie ich życia, w które odbiorcy wierzą, nie zdając sobie sprawy, że ma to ogromny wpływ na prywatne życie Jacka i Cassie. Cassie staje się ofiarą szykanowań i uczy się, jak sobie z tym wszystkim radzić, co okazuje się o wiele trudniejsze, niż mogłoby się zdawać. Może niektóre sytuacje zostały lekko przerysowane, ale fajnie, że autorka podjęła się próby ukazania, jak to wygląda od strony "celebryty". Jeśli by to wszystko podsumować, to ta część wypada gorzej niż Rozgrywka. O ile tam wszystko się pięknie posypało dopiero pod koniec, tutaj miałam wrażenie, że przez całą książkę było po prostu słabo. Zdecydowanie za mało Jacka i Cassie (nie licząc tych kilku scen łóżkowych, co zdaje się, wychodzi im najlepiej), a za dużo dramy z tymi wątpliwościami i marudzeniem Cassie. Ciągłe narzekanie i takie mówienie jednego, a robienie drugiego w końcu męczy. Mam nadzieję, że w trzeciej części wreszcie wszystko się jakoś ułoży. Dużym plusem w tej książce są postacie drugoplanowe, takie jak Dean, Melissa i dziadkowie Jacka, którzy koniec końców interesowali mnie o wiele bardziej, niż sami główni bohaterowie. Zachowywali się o wiele rozsądniej niż oni i zawsze wiedzieli co zrobić, czy powiedzieć. "Zmiana" to według mnie zbędna kontynuacja losów Cassie i Jacka, ale jeśli pokochaliście ich podczas Rozgrywki, to powinniście być zadowoleni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2018 o godz 12:25 Anonim dodał recenzję:
Muszę przyznać, że po pierwszej części ,,The perfect game" czułam się mocno rozczarowana i niechętna do czytania kontynuacji. Nie chciałam, aby ,,Zmiana" okazała się taką klapą jak ,,Rozgrywka". Z drugiej strony miałam nadzieję, że autorka nieco zmieniła swój styl, rozwinęła się. W końcu zajęłam się czytaniem kolejnej części serii, którą pokochał świat. Zanim zaczniemy, wspomnę trochę o autorce. J. Sterling zaczęła pisać, gdy zwolniono ją z pracy. Jej seria ,,The perfect game" stała się bestsellerem. Co mówi o sobie? ,,Kocham baseball, ciepłe letnie wieczory, plażę, południową Kalifornię, Dodgersów, Malibu, śmiech, zawieranie nowych przyjaźni, poznawanie ludzi, podróże i... ciebie. Zgadza się, kocham cię. Chyba że jesteś dupkiem - jeśli tak, to jednak cię nie kocham". ,,Dawno temu się nauczyłam, że nikt za mnie niczego nie zrobi. Jeśli o czymś marzyłam, musiałam to sobie wyszarpać od losu." ,,Zmiana" to druga część opowieści o życiu Cassie i Jacka. Mimo ponownego złączenia związku, ich wspólna przyszłość jest zagrożona. Każde z nich w jakiś sposób straciło swoją drugą część. Po długiej przerwie muszą się nauczyć wspólnie żyć, tym razem już we wspólnym mieszkaniu. Cassie musi połączyć pracę ze sportowym życiem Jacka, chce chodzić na jego mecze, ale nie na wszystkie może. Nie chce także rezygnować z pracy, która po rozstaniu z Jackiem stała jej się całym światem. Jack mimo że wiele dni spędza w Nowym Jorku, musi wyjeżdżać na mecze wyjazdowe. Cierpią wtedy we dwójkę, Cassie w tym czasie musi wykazać się o wiele większym zaufaniem do Jacka. Chodzenie na jego mecze jest męczące, tłum kibiców jej nienawidzi, a żony pozostałych zawodników oceniają ją i nie zamierzają nawiązać kontaktu. A Jack? Jest zbyt szczęśliwy, aby zobaczyć, że Cassie coś gnębi, nie pozwala jej się cieszyć z życia. Chce wszystko naprawić, sprawić, aby jego dziewczyna ponownie mu zaufała. Stara się, lecz nie wie o wielu sprawach, które gnębią Cassie. Czy ten związek ma szansę przetrwać? ,,Jedynym sposobem na dalsze życie bez żalu było zaakceptowanie przeszłości." Po przeczytaniu pierwszej części kontynuacja nie wydawała mi się potrzebna, nawet zastanawiałam, się dlaczego została ona wydana. W podziękowaniach okazało się, że autorka nie miała jej w planach, napisała ją na prośbę fanów. ,,Rozgrywka" mi się nie spodobała. Mało było w niej rzeczy pozytywnych, na które mogłabym zwrócić uwagę. Na szczęście ze ,,Zmianą" było inaczej. Nie była idealna, lecz z pewnością bardziej dopracowana niż jej poprzednia część. Pierwszą rzeczą, którą zauważyłam było zaczęcie akcji od przyjazdu Jacka, czyli od roku wcześniej niż miał miejsce epilog ,,Rozgrywki". Trochę ciężko się w tym zorientować, bo z datami jest ciężko i kilka rzeczy się miesza, ale to jest jedynie mały mankament. Pojawiły się też nazwy rozdziałów, których w poprzedniej części nie było, a tym razem, zamiast zaciekawiać irytowały. Nie wprowadzały nas także do czytanego rozdziału, jedynie denerwowały. W tej książce były też dobre rzeczy. Sterling ukazała życie Jacka i Cassie z zupełnie innej perspektywy. Zobaczyliśmy fanów, rozgoryczonych kibiców, zawodników i ich żony. Poznaliśmy problemy związane z meczami, z którymi zmagali się nasi bohaterowie. Tego również brakowało w pierwszej części. W tej zostało nam wynagrodzone. Pomimo rozdziałów pisanych ze strony Jacka i Cassie autorka wplotła pomiędzy nie rozmowy Jacka i Cassie, w których Jack opowiadał o miesiącach spędzonych bez swojej ukochanej, ukazał swój ból, ale także upór i starania do powrotu Cassie, jak i normalnego życia. ,Zmiana" obfitowała w większą ilość emocji, które dodały książce uroku, to było coś, czego brakowało w pierwszej części. Dzięki nim byliśmy w stanie lepiej wczuć się w historię, poznać motywy bohaterów i przede wszystkim to zrozumieć. Styl J. Sterling się poprawił. Właściwie większość rzeczy była lepsza, więcej emocji, bardziej zrównoważeni bohaterowie, większa dbałość o szczegóły. Mam nadzieję, że w kolejnej części będzie on jeszcze lepszy. Byłam zawiedziona pierwszą częścią, druga była o niebo lepsza, oczywiście jedynie pod względem wykonania. Mam nadzieję, że trzecia nie okaże się klapą. Tę część już spokojnie Wam polecam. https://czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2018 o godz 11:36 Anonim dodał recenzję:
Na portalu czytampierwszy.pl zamówiłam sobie cały pakiet "The Perfect Game", więc kiedy tylko skończyłam pierwszą część zabrałam się za czytanie drugiej. Muszę przyznać, że o ile pierwsza część była naprawdę ok, to "Zmiana" jest już trochę naciągana. Nadal czytało się ją w miarę ok, ale momentami poznawanie kolejnych bardziej lub mniej istotnych szczegółów historii Cassie i Jacka było nieco nużące. L.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2018 o godz 18:44 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
"Ta zdrada, moja wiedza o niej, generalnie akceptacja i przyjęcie go z powrotem z otwartymi ramionami - cóż, to wszystko rzeczywiście się wydarzyło." Ten jeden cytat mógłby być streszczeniem całej fabuły tej powieści. Ale zacznę od początku. Zmiana to drugi tom serii i kontynuacja Rozgrywki, którą miałam "przyjemność" czytać. O ile w pierwszej części fabuła niczym nie zaskoczyła, ot standardowy schemat romansu. Niby nic wybitnego, ale czytało się szybko, to tym razem mogę powiedzieć że czuję się zaskoczona. Cassie, po przeprowadzce do Nowego Jorku, próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Lecz kiedy mija pół roku od odejścia Jacka, ten pojawia się w jej drzwiach. Oczywiście ona przyjmuje go z otwartymi ramionami, bo przecież zdrada, małżenstwo z inną i domniemana ciąża to nic takiego. Jack przez ten czas próbował uporać się z rozwodem i stał się pierwszoligową gwiazdą baseballu. Co dalej z ich losami? "Żeby była jasność: ja nie zmywam. Ale dla Cassie gotów byłbym pozmywać naczynia całemu miastu." Przez 300 stron dzieje się dużo. Tak dużo, że nie dzieje się nic. Cała akcja opiera się na problemach Cassie z popularnością Jacka. Mała Cassie czyta sobie portale plotkarskie, gdzie ludzie mieszają ją z błotem, jeździ na mecze wyjazdowe chłopaka, gdzie paparazzi robią jej zdjęcia. Nie wiadomo dlaczego próbuje zaprzyjaźnić się z żonami innych graczy, które ją ignorują. Ogółem jest sfrustrowana i niezadowolona. Czuję się bardzo zaskoczona, że autorka tego gniota, w żaden sposób nie rozwinęła się pisarsko. Jest gorzej niż w pierwszym tomie. Przy czytaniu okropnie się nudziłam i wręcz zmuszałam do tej strasznej analizy uczuć Cassie. Postacie są schematyczne i płaskie, wydarzenia przewidywalne, a całe uczucie między bohaterami opiera się na seksie na zgodę. Jeśli chcecie przeczytać tylko dla zasady, bo czytaliście pierwszy tom, to może warto odpuścić. Bynajmniej nie odczujecie braku tej słabej historii. 22 sierpnia wychodzi trzeci tom tej trylogii. Będzie miał 250stron, co daje dużo do myślenia. Czy tym razem J. Sterling da radę wypaść jeszcze gorzej? Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2018 o godz 19:00 Szara kawiarenka dodał recenzję:
Największym problemem tego tomu jest to, że wiemy jak się kończy za sprawą epilogu poprzedniego. Wszystkie dramy nie robią już takiego wrażenia, nie zastanawiamy się, czy miłość Jacka i Cassie przetrwa, czy czasem się nie rozstaną. Do tego dochodzi przedstawienie ostatnich wydarzeń Rozgrywki z perspektywy Jacka - aż się w pewnym momencie zaczęłam zastanawiać, czy autorka czasem nie ma jakiegoś limitu stron do wypełnienia i nie bardzo wie jak to zrobić. Książka absolutnie nie trzyma w napięciu, nie ciekawi, co będzie dalej. Tym bardziej, że pewne wydarzenia z żoną Cartera były do przewidzenia już w poprzednim tomie i wcale nie zaskoczyły... Zresztą nie one jedne. Zmiana oferuje nam pełen pakiet negatywnych emocji i ledwie przebłyski jakichś jaśniejszych. W dużej części skupia się na ukazaniu jak problematyczne są związki z osobami znanymi, rozpoznawalnymi i trudne chwile, w których życie prywatne przestaje takie być. Mogłoby być ciekawie, gdyby nie zachowania bohaterów, które bywają iście gimnazjalne. To, co dzieje się na trybunach z pewnością w jakimś stopniu ma miejsce w realu, niemniej naprawdę brak tam czegoś radosnego - jedna osoba przyjazna i cały tłum wrogów. Do tego samotność, kłótnie między Jackiem i Cassie, ich wieczne tajemnice przed sobą, niedomówienia, przemilczenia... Nie tak się opisuje i tworzy szczęśliwy, kochający związek, nie tak się przekonuje czytelnika o uczuciu między bohaterami, raczej o toksyczności ich relacji. Zresztą sama konstrukcja Jacka wskazuje na to, że coś z nim nie tak - jego agresja, zaborczość, ciągłe powtarzanie, że bez Cassie nie da sobie rady, nie przeżyje. Rany borskie, przecież to jawne sygnały, że od gościa należy uciekać a nie wybaczać kolejne błędy. Nie ma w tym nic z romantyzmu. Cassie jednak wybacza, cierpi, wybacza... I na tym kończy się jej rola w tej części. To można fajnie przedstawić w kontekście trudniej sytuacji rodzinnej - jak wpływa na bohaterów, ich osąd rzeczywistości i związku, ale autorka tego nie robi, najwyraźniej uważa że to doskonałe podkreślenie miłości. Oh, główna bohaterka jeszcze walczy o zachowanie pracy mimo namawiania do rezygnacji przez Jacka, bo przecież rozwija tam swoją pasję i robi to, o czym marzyła... Tylko w sumie nie do końca wiemy, co robi. W The Perfect Game jest całkiem sporo scen 18+ i aż żałuję, że nie bardzo mogę tu wstawić opis takiej. Jeden by wystarczył, bo wszystkie są takie same - autorka używa tych samych słów, zachowany ten sam schemat: bohaterowie nawet poruszają się za każdym razem identycznie. Brak w tym finezji, jakiegoś rozbudowania... Może opisy z 50 Twarzy Greya były naiwne i niezbyt finezyjne, ale słowo daję - przy tych autorstwa Sterling zaczęłam za nimi tęsknić. To nie była dobra książka. Trudno mi ocenić, czy gorsza od tomu pierwszego, wydaje mi się, że raczej na równym mu, niewysokim, poziomie. Przy Rozgrywce pisałam, że spodoba się tylko fanom romansów i podtrzymuję to - nikt inny nie będzie się cieszył lekturą. --- Także na coffee-kafes.blogspot.com czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2018 o godz 21:42 Diaxarka dodał recenzję:
Zachęcona dobrymi recenzjami na temat "Zmiany", sięgnęłam po tą pozycję, pomimo niechęci do tomu pierwszego. Początkowo książka wydawała się być równie naiwna i irytująca, jednak z czasem odprężyłam się przy niej, wciągając się do świata Cassie i Jacka. Po lekturze tego tomu, zaczęłam identyfikować się z jego bohaterami. Autorka przedstawiła perspektywy obu bohaterów, w należyty sposób dzięki czemu mogliśmy zrozumieć uczucia bohaterów, które pchnęły ich do takich czy innych wyborów. Według mnie problemy Cassie i Jacka były wyolbrzymione i irracjonalne, co jednak nie umniejsza mojej opinii o książce. Moim zdaniem autorka postawiła wielki krok naprzód pomiędzy pierwszym a drugim tomem. Zapraszam na czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2018 o godz 19:13 verna dodał recenzję:
Tak jak sobie postanowiłam po przeczytaniu "Rozgrywki" J. Sterling, tak przeczytałam jej kontynuację pt.: "Zmiana". Z tymi książkami mam pewien problem. Z jednej strony podczas czytania książka ta mnie irytowała, z drugiej strony, kiedy ją odkładałam byłam bardzo ciekawa jak fabuła potoczy się dalej. Ale dziś skupie się właśnie na kontynuacji tej historii... Książka zaczyna się dziwnie. Poznajemy na nowo całą historie z pierwszego tomu z perspektywy Jacka. Tak jakby nie można było tej części wpleść w pierwszy tom. Jest to przedstawione dosyć ciekawie bo poznajemy jego odczucia w całej tej sytuacji w jakiej się znaleźli razem z Cassie i możemy go lepiej zrozumieć, ale przez to bardzo dłuży się początek książki. Niestety trochę mnie to wynudziło i przewracałam kartki z nadzieją, że w końcu poznamy dalsze losy bohaterów. Nastąpiło to po około 100 str i akcja w końcu troszkę się rozkręciła. Niestety nie na tyle na ile liczyłam. Akcja "Zmiany" w większości toczy się w Nowym Yorku, gdzie zamieszkała Cassie po zdobyciu wymarzonej pracy w renomowanym czasopiśmie. Tam również przenosi się Jack, gdyż postanawia już nigdy nie opuszczać swojej ukochanej. Związek ich pomału na nowo się rozkręca i rozwija. Wszystko zaczyna się układać. Aż do momentu kiedy Cassie zaczyna mieć wątpliwości... Związane nie tylko z samym Jackiem, ale również z jego grą i jej konsekwencjami. Akcja tej książki nie wnosi właściwie nic nowego. Jednak o ile w pierwszym tomie jeszcze się coś działo, o tyle tym razem po prostu wieje nudą. Dla urozmaicenia pojawia się nowa postać - Matteo, któremu Cass wyraźnie wpada w oko. Niestety ten ciekawy wątek w pewnej chwili zostaje przerwany. Nad czym ubolewam. Na dodatek zamiast właśnie rozwinąć jakiś nowy wątek autorka sięga po raz kolejny do postaci, która mogłaby już sobie odpuścić, czyli Chrystle, która powraca niczym bumerang i znowu pragnie pogrążyć Jacka i przy okazji coś na tym zyskać. Jak dla mnie książka była mdła, nijaka, nudna. Bohaterowie trochę bardziej dorośli, ale jednak nie do końca. Można było fajnie poprowadzić fabułę, ale autorka chyba nie do końca miała na nią pomysł. Uważam, że książkę powinny przeczytać osoby, które na prawdę wciągnęły się w losy głównych bohaterów bo J. Sterling sama przyznaje, że napisałam kontynuacje specjalnie żądanie czytelników. Co na prawdę wiele wyjaśnia. Plusy książki: - Styl autorki, który w miarę pozwala na płynne czytanie fabuły - nowa postać Matteo - postacie drugoplanowe - okładka i wydanie Minusy książki: - przede wszystkim jak dla mnie początek książki - poprowadzone wątki - nudna i nijaka akcja czytampierwszy.pl ....................
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2018 o godz 09:24 Patrycja Cyrych dodał recenzję:
„Miłość to życie. (…) Jeśli przegapia się miłość, przegapia się życie..” („Zmiana” J. Sterling, s. 269) Po pierwszym już zdaniu „Zmiany” J. Sterling miałam ochotę krzyknąć POWAŻNIE?! Autorka nie pamięta zakończenia swojej pierwszej części? „Rozgrywka”, czyli pierwsza część The Perfect Game zakończyła się wspólnym mieszkaniem na Manhattanie i wyznaczeniem daty ślubu, a tu drugiej części historia nie toczy się dalej, ale wraca… Zaczynamy więc przed czasami wspólnego mieszkania i planowania ślubu, a od momentu „ponownego zejścia się Cassie i Jacka”. Serio? Wypadałoby, żeby autor pamiętał na czym skończył poprzednią książkę… Ale nie! To specjalna zagrywka 😊 Drugi tom The Perfect Game opowiada o czasie rozłąki pomiędzy Jackiem i Cassie, następnie o wspólnych próbach zbudowania związku. Naprawdę fajne zagranie ze strony autorki. Powiem tak, pierwsza część mnie strasznie rozczarowała – miałam wrażenie, że jest to książka o niczym. „Zmiana” natomiast mnie pozytywnie zaskoczyła. Autorka w końcu wypracowała spójną fabułę. Historia toczy się bez żadnych dziur (tak jak było to przypadku „Rozgrywki”). Jack i Cassie dalej są sympatyczni, jednakże nadal nie dorośli. Postawa bohaterów od pierwszego tomu zdaje się być dziecinna i infantylna, a przecież to są dorośli ludzie, a nie nastolatki. Jack boryka się ze swoją przeszłością i własnymi błędnymi wyborami życiowymi. Cassie zaś pracuje nad swoim zaufaniem i mierzy się z krytyką. Największym plusem książki (i w zasadzie w mojej opinii jedynym) jest próba pokazania życia z gwiazdorem. Książka ma uświadomić czytelnika jak boleśnie i perfidnie traktowane są gwiazdy i ich rodziny przez opinię publiczną. Pokazuje w jaki sposób można wpłynąć na czyjeś uczucia w stosunku do innej osoby poprzez nękanie internetowe, a przede wszystkim pokazuje co sława, pieniądze i wyższe sfery mogą zrobić z człowiekiem. Ponadto w dużej mierze jest to książka o poczuciu samotności, w końcu „z zewnątrz bycie dziewczyną pierwszoligowca mogło się wydawać pełne splendoru, ale integralną część tego świata stanowi samotność…” („Zmiana” J. Sterling, s. 209) W tej serii główni bohaterowie nie są moimi ulubionymi, w tej serii moi faworyci to babcia i dziadek, którzy są naprawdę poczciwymi, sympatycznymi staruszkami posiadającymi ogromną mądrość życiową. Wszystkie najlepsze teksty wypływają 90% właśnie z kwestii wypowiadanych przez Dziadka i Babcię, którzy wspierają Cassie i Jacka w ich życiowych wyborach, próbują wskazać wzajemną drogę i pokazać co najważniejsze w życiu. Jak mówi Babcia „im jest się starszym, tym bardziej do człowieka dociera, że życiu nie chodzi o dobra materialne, dumę, czy ego. Liczą się serca i to dla kogo biją…” („Zmiana” J. Sterling, s. 268). Uwielbiam książki, dlatego w każdej próbuję znaleźć jakiś sens, cel, mądrość życiową. Niestety od czasu do czasu mamy do czynienia z takimi książkami, w których trudno coś takiego znaleźć. „Zmiana” jest książką lekką, którą czyta się szybko. Niestety nie odnalazłam jej głębszego dna. Z przykrością stwierdzam, że postacie (mimo, że sympatyczne) są bardzo płytkie. Fabuła? – przynajmniej w tej części mamy z nią do czynienia, ale czy to co dzieje się u Cassie i Jacka w realnym życiu jest prawdziwymi problemem? Ostatecznie dam książce 6/10 – za bardzo ładną okładkę, kilka prawdę fajnych cytatów, kilka miłosnych uniesień, które wywołały mój uśmiech i za pojawienie się jakiejkolwiek fabuły. Czy polecę innym książkę? Tak, ale pod warunkiem, że chcesz odpocząć od literatury, która zmusza do refleksji i przemyśleń, jeżeli masz ochotę przeczytać coś dla relaksu bez potrzeby angażowania wyższych procesów myślowych, no i oczywiście jeżeli przetrwałeś pierwszy tom 😊 Za egzemplarz dziękuje oczywiście serwisowi www.czytampierwszy.pl – może i Wy zaczniecie z nami czytać pierwsi?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2018 o godz 11:04 Karolina Borys dodał recenzję:
W momencie, kiedy Jack staje w jej drzwiach Cassie zapomina i wybacza wszystko. Sorry, ale ja głupia idiotka wybacza seks z inną kobieta, ciąże i ślub... Nie ma krzyku, tłumaczeń czy pretensji. Ot, tak jakby nic się nie stało. Nie pokazuje tym swojej dojrzałości, ale głupotę i naiwność. Wysłuchuje jego długiej opowieści i z marszu idzie z nim do łóżka. Nie mówi mu o swoich uczuciach, o tym jak się czuła, jak wiele jest spraw, które muszę przedyskutować. Wybacza od razu. Historia braku prywatności w przypadku gwiazd sportu i ich rodzin jest dla mnie ogromnym plusem tej książki. Bo to prawda. Ciągłe zmagania się z dziennikarzami, paparazi czy fanami, proszącymi o zdjęcia i autografu na każdym kroku. To ważna lekcja dla osób, które gonią za gwiazdami i żyją ich życiem, rozsiewając plotki. To próba spojrzenia z drugiej strony i to rzeczywiście mi się podobało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Glatz Duszyński Tomasz
25,89 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kłamca. Tom 1 Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Autofocus Gibaldi Lauren
28,49 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje 180 sekund Park Jessica
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mój Alex Bennett Jenn
30,99 zł
34,80 zł
strona produktu - rekomendacje 99 dni lata Cotugno Katie
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Royce Rolls Stohl Margaret
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Z nicości Senator Martyna
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fake it Nowaczyk Sandra
30,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.