Las na granicy światów (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,10 zł

25,10 zł 39,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Black Holly Książki | okładka miękka
25,10 zł
asb nad tabami
Black Holly Książki | okładka miękka
23,34 zł
asb nad tabami
Jensen Danielle L. Książki | okładka miękka
25,74 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nowa powieść Holly Black, królowej elfów, autorki wielu megabestsellerów, w tym Okrutnego księcia!

Miasteczko Fairfold to jedno z tych niewielu miejsc, w których magia nieznacznie przenika do naszej rzeczywistości. Od czasu do czasu ktoś znika bez śladu, ale takie wypadki zdarzają się najwyżej raz czy dwa razy w roku, no a poza tym dotyczą wyłącznie turystów. 

Jednak tego roku z serca okolicznej puszczy wyłania się ponura groza. Odkąd ktoś strzaskał szklaną trumnę, w której spoczywał śpiący królewicz, apokaliptyczna bestia imieniem Rozpacz zagraża wszystkim mieszkańcom miasteczka. Pewna dziewczyna, o  imieniu Hazel, która znajduje niezwykły miecz, niezbyt dobrze pamięta, co robiła przez ostatnich pięć lat. Okazuje się, że musi czym prędzej przypomnieć sobie kilka istotnych faktów, dotyczących żelaza i marchewek… Czy zdoła? Jeśli  nie zdąży, miasteczko czeka zagłada smutniejsza niż śmierć…  Teraz jedyna nadzieja w Hazel, jej muzykalnym braciszku oraz w pewnym zabójczo przystojnym elfie. 

Czytelnicy Okrutnego księcia Holly Black, pamiętają z pewnością Króla Olszyn i Severina. W tej książce przedstawiona jest ich historia i dzieje miecza, który później odegrał istotną rolę w rozwiązaniu problemów Jude, Królowej niczego. Wartka, pełna przygód akcja nie pozwala się oderwać i każe z wypiekami na twarzy przewracać kolejne strony.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Las na granicy światów
Autor: Black Holly
Tłumaczenie: Kroszczyński Stanisław
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-04-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34609484
 
średnia 4,1
5
20
4
20
3
9
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
46 recenzji
5/5
20-08-2020 o godz 11:32 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Trylogia Holly Black o Okrutnym księciu przypadła mi do gustu (no, te dwa pierwsze tomy najbardziej), więc byłam ciekawa, jaka autorka poradzi sobie w nowej historii. Dlatego też postanowiłam sięgnąć po Las na granicy światów, czyli kolejną iście magiczną powieść. Jak wyszło? Hazel i jej brat Ben mieszkają w miasteczku Fairfold, który leży dosłownie przy granicy ze światem elfów. To jedno z takich miejsc, gdzie ludzie i elfy żyją tak blisko siebie, a rzeczywistość przeplata się z magią. Rodzeństwo od dzieciństwa opowiadało sobie historie o chłopcu zamkniętym w szklanej trumnie. Twierdzili, że jest śpiącym księciem, a oni jego rycerzami. Z czasem jednak oboje odrzucili tę zabawę i wiarę w to, że rogaty chłopiec kiedykolwiek się obudzi... ale on pewnego dnia się budzi, a Hazel musi przypomnieć sobie, co robiła przez ostatnie lata, bo w przeciwnym razie... miastu grozi ogromne niebezpieczeństwo. Cała nadzieja w dziewczynie, jej bracie oraz pewnym przystojnym elfie. Główna bohaterka, Hazel bardzo przypadła mi do gustu. Nawet nie wiem, dlaczego aż tak polubiłam tę postać. Bywały momenty, gdzie naprawdę łapałam się za głowę i mówiłam „Hazel, babo co Ty robisz”, ale mimo tego ta bohaterka została uznana przeze mnie za bardzo dobrze wykreowaną - nie jest ona płaska i nijaka, ale posiada jakiś tam swój charakter. Hazel może wzbudzać podziw czytelników również tym, że jako dziecko odważyła się nawiązać umowę z elfami, a jak większość wie, elfy to nie są takie milusie stworzonka. One są przebiegłe, wredne i nie pozwolą odejść, dopóki im się nie odwdzięczy. Ben, czyli brat głównej bohaterki to chłopak równie sympatyczny, choć już trochę zepchnięty na boczny tor. Udało mi się jednak z nim trochę zżyć, za co naprawdę jestem wdzięczna. Dlaczego? Zazwyczaj bywa tak, że bohaterowie drugoplanowi potraktowani są po macoszemu i nijak nie idzie się z nimi jakoś polubić - na szczęście tutaj się to nie pojawiło. Jego determinacja, by pomóc siostrze, mnie urzekła, więc no cóż. Mogę chyba napisać z czystym sumieniem, że ten bohater zdecydowanie zasługuje na sympatię. Kiedy zaczynałam tę książkę, bałam się trochę tego, że nie spodoba mi się tak bardzo, ja innym czytelnikom. Tutaj mogło wszystko pójść nie tak: mogłam nie polubić bohaterów, akcja mogła mnie znudzić śmiertelnie, a zwroty akcji nie zaskoczyć. Na szczęście jednak okazało się, że Las na granicy światów to totalny strzał w dziesiątkę i bawiłam się świetnie podczas lektury tej pozycji. Oczywiście, przez pierwsze kilka stron nie mogłam się wbić w tę historię, ale z czasem coraz bardziej wciągałam się w akcję, a wszelkie zwroty akcji jeszcze bardziej wzmacniały moje zainteresowanie. Należy tutaj również wspomnieć o tym, że w tej książce autorka głównie skupia się na świecie ludzkim, a świat elfów nie jest już aż tak przedstawiany, jak w Okrutnym księciu, gdzie było to całkiem na odwrót. Być może dlatego tę powieść czytało mi się aż tak przyjemnie. Jestem na nowo zafascynowana twórczością autorki i nie mogę doczekać się lektury kolejnych jej powieści. Magia, elfy, rogaty chłopiec ze szklanej trumny to wszystko, co całkowicie mnie kupuje, jeśli chodzi o fantastykę. Jeżeli szukacie ciekawej i dobrze napisanej powieści, to zdecydowanie mogę Wam polecić tę pozycję. Tym, którzy nie byli zachwyceni Okrutnym księciem, również mogę polecić Las na granicy światów - być może spodoba Wam się bardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-04-2020 o godz 12:59 Anonim dodał recenzję:
Z Holly Black nie da się nudzić! „Las na granicy światów” jest książką osadzonych w realiach trylogii „Okrutnego Księcia”, opowiada jednak zupełnie inną, ale tak samo porywającą historię, od której nie sposób się oderwać. Autorka podsuwa nam nowe miejsca, nowych bohaterów i niesamowitą, wciągającą od pierwszych stron akcję, która sprawi, że nie będziecie chcieli odłożyć książki dopóki jej nie skończycie!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
04-05-2020 o godz 16:12 Magdalena dodał recenzję:
W miasteczku Fairfold dwa światy przecinają się od wieków, co widać od razu, kiedy podejdzie się do pewnej szklanej trumny znajdującej się w lesie. Śpi w niej rogaty elfi książę i czeka na to, aż ktoś go w końcu obudzi. W tym samym mieście mieszka Hanzel, która w wieku 11 lat zawarła pakt z Królem Olszyn, aby jej brat mógł się rozwijać. Bardzo się z bratem związali ze śpiącym księciem, uważając go jednocześnie za swoje przeznaczenie. Więc kiedy pewnego dnia okazuje się, że ktoś roztrzaskał więzienie elfiego księcia, rodzeństwo postanawia go wytropić i mu pomóc... a kiedy Hanzel przy okazji dowie się o pewnej kwestii dotyczącej niej samej to świat stanie na głowie i przy okazji pokaże prawdziwego potwora, który zagraża Fairfold. Nawet nie wiecie, jak dobrze było wrócić do tego świata pełnego drapieżnych i pięknych elfów wykreowanych przez Holly Black! Sama sobie nie zdawałam z tego sprawy, jak tęskniłam za jej twórczością, a przecież dopiero niedawno wyszedł trzeci tom ,,Okrutnego Księcia''. ,,Las na granicy światów'' ma dwójkę rodzeństwa, które określę mianem głównych bohaterów (Chociaż w głównej mierze dominuje tutaj Hanzel, a narrator jest trzecioosobowy). Jest to brat i siostra o uroczych imionach Ben i Hanzel, które od razu skojarzyły mi się z filmem ,,Hanzel i Gretel Łowcy Czarownic'' i jak się okazało bardzo trafnie. Rodzeństwo to ma bardzo nieodpowiedzialnych rodziców, więc w głównej mierze wychowywało się samo. Z czasem też sytuacja sprawiła, że polowali na potwory, ale tylko do pewnego incydentu, który sprawił, że to wszystko tak się potoczyło. I powiem wam, że to dzięki tej historii i tajemnicy o której z początku nie mamy pojęcia, książka wprowadza nas w cały ten świat, który jest zdecydowanie bardziej dojrzały niż ten, który został stworzony w ,,Okrutnym księciu''. Widać tu progres autorki, która i tak bardzo dobrze pisze. Co mi się podobało oprócz tego, że bohaterowie mają rozwiniętą historię i nie są plastikowi? A otóż to, że uwielbiam to rodzeństwo. Polubiłam ich od samego początku, chociaż obawiałam się, że będę chciała kogoś zamordować, to tak nie jest. Żadna postać (oprócz antagonisty) nie wywołała we mnie żadnych negatywnych emocji, co się dawno nie zdarzyło. Mieszkańcy, las i elfy wszystko świetnie współgra. A śpiący książę? Zdecydowanie nie jest on jednoznaczny i stereotypowy, tak samo jak i król Olszyn. No mówię wam, bomba. Podobało mi się też to, że sama główna bohaterka nie do końca wszystko wie i nie jest jakimś bossem, który wszystkich może sam pokonać. Fajne jest też to, że umiejętności jakie ona posiada są dobrze wytłumaczone i opatrzone historią, o której ona sama do końca nie ma pojęcia. Natomiast jeśli chodzi o wady to oprócz tego, że książka jest za cienka (za mało, ja chcę więcej!) to niestety muszę się przyczepić nieco do liniowej fabuły, w której jak na Holly Black było za mało intryg. Wiem i rozumiem, że to inna powieść, ale pod tym względem czuje się zawiedziona tak jak i nad finalną walką (za łatwa moim zdaniem). Ale mimo wszystko tę książkę mogę określić tylko jednym słowem: ,,Szybko''. Za szybko mnie wciągnęła. Za szybko została przeczytana. I za szybko się w niej zakochałam. I muszę powiedzieć, że to po prostu było piękne. Dosyć proste rozwiązanie tego wszystkiego... Ale mimo wszystko piękne. Holly Black to jedna z takich autorów, którzy potrafią mnie poruszyć do głębi i trzymać przy książce aż oczy zaczną mnie piec od czytania. Jest jedną z autorów, których podziwiam i uwielbiam. I jasne, zdarzają jej się gorsze rozdziały, ale liczy się całokształt, który jest cudowny, a ta książka po prostu wymiata! Daję jej 4/5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2020 o godz 20:28 Nemezis dodał recenzję:
Fairfold jest miasteczkiem nietypowym. Tutaj świat ludzi i świat elfów bezustannie się przenikają. Czasem znikają różne przedmioty, czasem turyści, pojawiają są podmieńcy. Do dziwnych zdarzeń mieszkańcy się już jednak przyzwyczaili. Podobnie jak do szklanej trumny w lesie, w której śpi zaklęty rogaty chłopiec. Hazel od dziecka chciała być rycerzem. Wciąż pamięta, jak razem z bratem spędzali czas, polując na niebezpieczne stwory. Obiecała sobie, że pewnego dnia pokona także najgroźniejszego z nich, potwora z samego serca lasu, i tym sposobem wszystkich ocali. Gdy jednak dar elfowej muzyki zawodzi Bena, rodzeństwo musi zaniechać swoich planów. Od tej pory toczą życie tak zbliżone do normalnego, jak to możliwe. Do czasu. Pewnej nocy szklana trumna zostaje rozbita, a rogaty chłopiec znika bez śladu. Hazel budzi się rano z ubłoconymi stopami i szklanymi drzazgami wbitymi w dłonie. Nie pamięta, gdzie była, ani co robiła. Wkrótce zaczyna dostawać niepokojące wiadomości przypominające o zawartej przed laty umowie. Z przyjemnością powróciłam do wykreowanego przez Holly Black świata okrutnych i śmiertelnie niebezpiecznych elfów. Chociaż trylogia Okrutny książę dobiegła już końca, byłam ogromnie ciekawa, jak autorka przedstawi historię poprzedzającą tamte wydarzenia. Opowieść o Królu Olszyn i magicznym mieczu, Heartswornie, który odegrał tak istotną rolę w Królowej niczego, zdecydowanie trzyma poziom. Bohaterowie jak zwykle intrygują. Choć Hazel i Ben to śmiertelnicy i na pierwszy rzut oka mogliby się wydawać zwyczajnymi nastolatkami, zdecydowanie nimi nie są. On jako niemowlę otrzymał dar elfowej muzyki. Gdy gra, żadne stworzenie nie potrafi oprzeć się cudownym dźwiękom wydawanym przez jego instrument. Jej z pozoru nic nie wyróżnia, nie ma żadnej magicznej mocy ani specjalnego talentu. Mimo to jest najbardziej wyjątkową postacią w tej opowieści. Niezłomna, niesamowicie odważna, gotowa bronić rodziny, przyjaciół i całego Fairfold z narażeniem własnego życia. A przy tym starająca się ze wszystkich sił utrzymać bolesne wspomnienia z dzieciństwa w najdalszych zakamarkach pamięci. No i jest też Jack. Podmieniec wychowywany w ludzkiej rodzinie, najlepszy przyjaciel Bena. Holly Black zaczyna dość zwyczajnie. Mamy małe miasteczko i imprezę znudzonych nastolatków, którzy piją w lesie alkohol. Stopniowo zaczyna nas jednak wprowadzać głębiej w ten wymykający się wszelkim schematom świat, a magia z każdym krokiem daje o sobie znać coraz wyraźniej. Autorka sprawnie buduje napięcie i zgrabnie prowadzi akcję, wplatając w nią liczne, nieoczekiwane zwroty. Podczas gdy Hazel stara się odkryć, co tak naprawdę się z nią dzieje i od kogo pochodzą tajemnicze wiadomości, do Fairfold nadciąga straszliwe niebezpieczeństwo. Tylko ona jest w stanie zapobiec katastrofie. Las na granicy światów stanowi świetne uzupełnienie trylogii Okrutnego księcia. Odnajdziecie tutaj ten sam niesamowity klimat i bohaterów, którzy równie mocno zapadają w pamięć. Holly Black znów zaprasza nas do świata, gdzie magia, tajemnice i poczucie zagrożenia otaczają czytelnika z każdej strony, z biegiem czasu coraz bardziej zacieśniając krąg. Wielbicielom Cardana i Jude polecam z całego serca, a jeśli jeszcze nie mieliście okazji ich poznać, równie dobrze możecie zacząć właśnie od Lasu.... Ja przeczytałam tę powieść jednym tchem (mimo że ostatnio czytanie w ogóle mi nie szło).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2020 o godz 19:56 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Trylogia o ,,Okrutnym księciu” doczekała się zakończenia, jednak autorka nie porzuciła jeszcze wykreowanego przez siebie świata. Holly Black zaprasza byście wysłuchali opowieści o pewnym rodzeństwie zamieszkującym miasteczko na granicy dwóch światów – ludzkiego i elfiego, a także opowieści o śpiącym w szklanej trumnie rogatym chłopcu. Atrakcji miasteczka, która po wielu latach postanawia się przebudzić. Zapraszamy do lektury recenzji ,,Lasu na granicy światów”. Miasteczko Fairfold to jedno z tych nielicznych miejsc, gdzie świat śmiertelnych styka się ze światem elfów, a część ich magii jest obecna w życiu jego mieszkańców. W tym mieście wraz z rodzicami mieszkają Hazel – z pozoru zwyczajna dziewczyna i jej mniej zwyczajny brat Ben – który jeszcze przed narodzinami został pobłogosławiony darem muzyki. Oboje od małego snuli historie i fantazje na temat głównej atrakcji tego miejsca – rogatego chłopca ze spiczastymi uszami, śpiącego w szklanej trumnie, której nikt nie jest w stanie otworzyć. Teraz, gdy dorośli, dziecięce zabawy w służbę u tajemniczego chłopca powinny odejście w niepamięć, jednak pewnego dnia szklana trumna zostaje strzaskana, a jej mieszkaniec znika. Jednocześnie pojawia się apokaliptyczna bestia imieniem Rozpacz, która zagraża wszystkim mieszkańcom miasteczka. Dla Hazel i Bena będzie to czas w którym dziecięce fantazje staną się nad wyraz rzeczywiste. Niestety jednak nie będzie to dla nich spełnienie marzeń, lecz powód do przerażenia. Muszę przyznać, że autorka ponownie wykreowała przed czytelnikiem niezwykle klimatyczne miejsce, które porusza wyobraźnie czytelnika i sprawia, że ten wsiąka w nie bez reszty. Sama historia rozwija się dość wolno, jednak można by jej to wybaczyć, gdyby nie jeden szczegół. Niestety podobnie jak w przypadku poprzednich książek z tej serii odrzuciła mnie kreacja głównej bohaterki. Hazel, podobnie jak Jude, nie dała się polubić, co dość mocno uprzykrzało mi lekturę. Jej dziwne podejście do życia, mimo iż mające swoje wyjaśnienie, nie trafiło do mnie (tak samo jak i jego argumentacja). Reszta postaci wypada lepiej, choć nie będę ukrywać, że niestety z żadną z nich nie zżyłam się jakoś mocniej. Warto dodać, że ,,Las na granicy światów” stanowi osobną, zamknięta historię, jednak Ci którzy czytali ,,Okrutnego księcia”, ,,Złego króla” i ,, Królową niczego” z pewnością znajdą tutaj nawiązania do trylogii. Napotkamy tu między innymi Króla Olszyn i Severina, a także poznamy dzieje miecza, który odegrał istotną rolę w rozwiązaniu problemów Jude. Książkę jednak można spokojnie czytać bez znajomości poprzedniczek. Pod względem wydania książka prezentuje się naprawdę pięknie. Okładka współgra z główną serią i jest po prostu śliczna. Wewnątrz książki znajdziemy również urocze zdobienia i ilustracje otwierającą każdy rozdział, na której zobaczymy szklaną trumnę i śpiącego w niej chłopca. ,,Las na granicy światów” wywołał u mnie podobne uczucia co główna seria. Myślę więc, że Ci którym spodobała się trylogia ,,Okrutnego księcia” będą bardzo zadowoleni z możliwości powrotu do tego świata. Osobiście jednak ponownie poczułam się głównie zmęczona główną bohaterką, a szkoda, bo Holly Black wykreowała naprawdę interesujący świat, a miasteczko Fairfold okazało się naprawdę klimatycznym miejscem. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2020 o godz 22:26 Anonim dodał recenzję:
Fabuła 10/10 Żyła sobie kiedyś z pozoru tradycyjna, modelowa rodzina – rodzice artyści, syn Ben z niezwykłym darem muzyki otrzymanym ze szczerego serca (ekhm!) od pewnej elfki i jego młodsza siostra – Hazel, która od najmłodszych lat fantazjowała o zostaniu rycerzem. Żeby spełnić największe marzenie brata o zapanowaniu nad jego kapryśnym darem, Hazel zawarła pakt z elfami, a konkretnie z jednym z nich i Evansowie opuścili Fairfold, aby Ben uczył się muzyki, dopóki wszystko w jego życiu dramatycznie nie pierdyknęło. Powrót do Fairfold przyniósł jednak wiele niespodzianek, gdyż stały element leśnego krajobrazu, jakim był leśny królewicz elfów zamknięty w szklanej trumnie – nagle zniknął, a na domiar złego, Hazel zaczęła u siebie obserwować zaniki pamięci i popełniać coraz więcej głupstw. Co gorsza, Ben też skrywa pewne tajemnice, a na myśl o Jacku serce Hazel coraz mocniej przyspiesza! Jak tu nie oszaleć, kiedy Rozpacz coraz mocniej otacza Fairfold, a król Olszyn podjudza wszystkie strony czekając na większy rozlew krwi? Bohaterowie 9/10 Hazel z początku i końca książki to dwie różne osoby. Ta „pierwsza” trwoni czas na nic nieznaczące pojedyncze pocałunki z chłopakami – nigdy dwa razy z tym samym, podczas gdy ta druga myśli już tylko o jednym. Pierwsza próbuje tłumaczyć swój egoizm poświęceniem dla brata kompletnie go nie informując o zawartym pakcie, podczas gdy „druga” podejmuje realne, heroiczne działania mające na celu uratowanie nie tylko własnej skóry. Ben z kolei to typowy nastolatek z problemami, który nie do końca wie, co się wokół się wokół niego dzieje. Jest uparty, ale serce ma na właściwym miejscu. Jego najlepszy przyjaciel, to podmieniec Jack, który jest elfem, ale wychował się w ludzkiej rodzinie. Choć wie, że jego miejsce jest gdzie indziej, on robi wszystko, aby pozostać wśród śmiertelników, którzy od przebudzenia księcia patrzą na niego bykiem. Styl 8/10 Narracja trzecioosobowa, narrator wszechwiedzący. Większość wydarzeń i emocji opisywanych jest z punktu widzenia Hazel, ale trafiło się kilka, w których można się było poczuć jak Ben, ale również jak Jack. Ciekawym zabiegiem było zastosowanie przeskoków w czasie, gdzie wątki teraźniejsze splatały się ze wspomnieniami. Z przykrością muszę przyznać, że początkowe rozdziały książki nieco się ciągnęły, co nie jest w stylu Holly Black, to im dalej w „Las na granicy światów” tym lepiej - akcja nabrała tempa, dialogi rumieńców, a bohaterowie charakteru, przez co odłożenie książki stawało się niemożliwe. Ocena końcowa 9/10 „Las na granicy światów”, jak napisała Autorka w podziękowaniach, „rodził się” w wielkich bólach i opóźnieniach, ale efekt jest jak najbardziej zachwycający. Ta historia to nie tylko powrót do elfów, które pokochali czytelnicy na całym świecie, ale również fantastyczne dopełnienie historii miecza, który przysłużył się Jude do wypełnienia przeznaczenia, a także opowiedzenie legendy Severina i króla Olszyn wraz z cudowną kreacją nowych bohaterów. I jak zawsze z żalem muszę przyznać, że i ta przygoda skończyła się zdecydowanie za szybko, to mam nadzieję, że Holly Black nie da o sobie zapomnieć i przygotuje dla swoich fanów kolejną niespodziankę z elfami w roli głównej. - Frey
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2020 o godz 22:26 Anonim dodał recenzję:
Fabuła 10/10 Żyła sobie kiedyś z pozoru tradycyjna, modelowa rodzina – rodzice artyści, syn Ben z niezwykłym darem muzyki otrzymanym ze szczerego serca (ekhm!) od pewnej elfki i jego młodsza siostra – Hazel, która od najmłodszych lat fantazjowała o zostaniu rycerzem. Żeby spełnić największe marzenie brata o zapanowaniu nad jego kapryśnym darem, Hazel zawarła pakt z elfami, a konkretnie z jednym z nich i Evansowie opuścili Fairfold, aby Ben uczył się muzyki, dopóki wszystko w jego życiu dramatycznie nie pierdyknęło. Powrót do Fairfold przyniósł jednak wiele niespodzianek, gdyż stały element leśnego krajobrazu, jakim był leśny królewicz elfów zamknięty w szklanej trumnie – nagle zniknął, a na domiar złego, Hazel zaczęła u siebie obserwować zaniki pamięci i popełniać coraz więcej głupstw. Co gorsza, Ben też skrywa pewne tajemnice, a na myśl o Jacku serce Hazel coraz mocniej przyspiesza! Jak tu nie oszaleć, kiedy Rozpacz coraz mocniej otacza Fairfold, a król Olszyn podjudza wszystkie strony czekając na większy rozlew krwi? Bohaterowie 9/10 Hazel z początku i końca książki to dwie różne osoby. Ta „pierwsza” trwoni czas na nic nieznaczące pojedyncze pocałunki z chłopakami – nigdy dwa razy z tym samym, podczas gdy ta druga myśli już tylko o jednym. Pierwsza próbuje tłumaczyć swój egoizm poświęceniem dla brata kompletnie go nie informując o zawartym pakcie, podczas gdy „druga” podejmuje realne, heroiczne działania mające na celu uratowanie nie tylko własnej skóry. Ben z kolei to typowy nastolatek z problemami, który nie do końca wie, co się wokół się wokół niego dzieje. Jest uparty, ale serce ma na właściwym miejscu. Jego najlepszy przyjaciel, to podmieniec Jack, który jest elfem, ale wychował się w ludzkiej rodzinie. Choć wie, że jego miejsce jest gdzie indziej, on robi wszystko, aby pozostać wśród śmiertelników, którzy od przebudzenia księcia patrzą na niego bykiem. Styl 8/10 Narracja trzecioosobowa, narrator wszechwiedzący. Większość wydarzeń i emocji opisywanych jest z punktu widzenia Hazel, ale trafiło się kilka, w których można się było poczuć jak Ben, ale również jak Jack. Ciekawym zabiegiem było zastosowanie przeskoków w czasie, gdzie wątki teraźniejsze splatały się ze wspomnieniami. Z przykrością muszę przyznać, że początkowe rozdziały książki nieco się ciągnęły, co nie jest w stylu Holly Black, to im dalej w „Las na granicy światów” tym lepiej - akcja nabrała tempa, dialogi rumieńców, a bohaterowie charakteru, przez co odłożenie książki stawało się niemożliwe. Ocena końcowa 9/10 „Las na granicy światów”, jak napisała Autorka w podziękowaniach, „rodził się” w wielkich bólach i opóźnieniach, ale efekt jest jak najbardziej zachwycający. Ta historia to nie tylko powrót do elfów, które pokochali czytelnicy na całym świecie, ale również fantastyczne dopełnienie historii miecza, który przysłużył się Jude do wypełnienia przeznaczenia, a także opowiedzenie legendy Severina i króla Olszyn wraz z cudowną kreacją nowych bohaterów. I jak zawsze z żalem muszę przyznać, że i ta przygoda skończyła się zdecydowanie za szybko, to mam nadzieję, że Holly Black nie da o sobie zapomnieć i przygotuje dla swoich fanów kolejną niespodziankę z elfami w roli głównej. - Frey
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-05-2020 o godz 02:09 livia.reads dodał recenzję:
Fairfold to jedno z niewielu miejsc, w którym granice między światem elfów a ludzkim się zacierają. Tu wszystko wydaje się całkowicie normalne, a jednak jest inne, niezwykłe. Magia, która stamtąd emituje, przenika rzeczywistość. To miejsce, w którym wszystko wydaje się lepsze, a zarazem groźniejsze. Hazel i jej muzyczny brat, Ben, mieszkają tu od małego. Kiedyś opowiadali sobie historie o rogatym chłopcu zamkniętym w szklanej trumnie, który dla większości był tylko atrakcją turystyczną. Wierzyli w to, że chłopiec jest śpiącym księciem, a ich zadaniem jest do obudzić i uratować. Trumna z nieznajomym była w miasteczku od dawien, dawna, toteż, kiedy rodzeństwo dorastało, powoli porzucało dziecinne bajeczki, wiedząc, że nigdy nie uda im się obudzić chłopca. Pewnego dnia rogaty książę się obudził. Ta informacja szybko rozchodzi się po całym miasteczku siejąc strach i zamieszanie. Mieszkańcy jednak nie powinni obawiać się magicznego chłopca, a tego, co sprowadził do tamtejszych lasów. Fairfold grozi niebezpieczeństwo znaczenie smutniejsze od śmierci mieszkańców. Jedyną nadzieją na ratunek miasteczka jest Hazel, która musi sobie przypomnieć co robiła przez ostatnie pięć lat, co okazuje się trudniejsze niż sobie można to wyobrazić. Jej muzykalny brat i elfi przyjaciel okazują się też bardzo pomocni, ale czy na tyle, by udało im się uratować mieszkańców przed zagrożeniem? Jaką rolę w tym wszystkim odgrywa rogaty książę i po czyjej stoi stronie ? ,,Las na granicy światów" to powieść osadzona w świecie trylogii ,,Okrutnego księcia" i opowiada historię Króla Olszyn, Severina i dzieje miecza, który odgrywa istotną rolę w ,,Królowej niczego". Ta książka jest idealnym wprowadzeniem do świata stworzonego przez Holly Black i polecam czytać ją przed wyżej wymienioną trylogią. Bardzo lubię twórczość autorki, jednak dotychczas było w niej coś, co nie pozwalało mi stwierdzić, czy książka jest naprawdę dobra, czy może raczej przeciętna. Tak wahałam się między innymi przy ocenie ,,Złego króla", ze względu na to, że przeszkadzały mi drobne błędy, na które nie powinnam zwracać uwagi, ale dla mnie tworzyły mur na schodach do tytułu "wspaniałej książki". Tu było inaczej. ,,Las na granicy światów" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i jestem nim zachwycona ! Fabuła jest dobrze wyważona, co bardzo mi się podobało. Holly Black potrafi przenieść czytelnika w inny świat. Jej opisy są rozwinięte i dodają tajemniczo magicznego klimatu całej książce. Jestem zachwycona też bohaterami, zostali bardzo dobrze wykreowani. Mają swoje magiczne, jak i przyziemne problemy, dzięki którym wydają cię bardziej realni. Dla mnie to najlepsza książka tej autorki, jaką miałam okazję czytać. Wyciąga od pierwszych stron i ciężko się od niej oderwać przed zakończeniem. Myślę, że fabuła jest naprawdę ciekawa, idealnie dopełnia historię miecza i jego właściciela. Zdecydowanie to powieść godna polecenia ! Myślę, że spodoba się większości miłośników fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2020 o godz 10:52 Oliwia dodał recenzję:
"Las na granicy światów" Holly Black Na wstępie chciałbym serdecznie podziękować Wydawnictwu Jaguar za zaufanie i możliwości zostania ambasadorem książki "Las na granicy światów." Są takie książki, które wciągają czytelnika w swoje historie już od pierwszych stron. Są również takie, w których na ten moment trzeba chwilę zaczekać, jednak później czytelnik sam nie wie kiedy staje się uczestnikiem opowiadanych w niej wydarzeń. Właśnie tak zaczęła się moja przygoda z zaskakującym "Lasem na granicy światów". Gdy przebrnęłam przez wstęp z którym zaznajomienie się było konieczne do poznania całej opowieści, na przestrzeni kilkunastu stron, zostałam całkowicie pochłonięta przez mroczną historię Hazel i Bena. Nagle z każdą kolejną kartą powieści, autorka serwowała nam zaskakujące zwroty akcji, szczyptę magii oraz grozę znaną dotychczas z legend. Pojawiające się w błyskawicznym tempie zagadki, podsycały moją ciekawość i rodziły ogrom wątpliwości i podejrzeń. Nie sposób było rozstać się z tą książką choćby na chwilę. Magiczny klimat "Lasu na granicy światów" był wprost wyjęty z mrocznych baśni o podstępnych elfach. Książka okazała się być doprawdy wciągająca i rewelacyjna. Niejednokrotnie zostałam zaskoczona rozwojem jej wydarzeń. Po lekturze jestem w stanie polecić ją dosłownie każdemu! A czy ty dasz się porwać przygodzie i wraz z Hazel przeniesiesz się do magicznego lasu na granicy światów? 💢 Fairfold to niezwykłe miasteczko. Przepełnia je magia elfów, która przenika do świata śmiertelników. Występują tam stworzenia i potwory znane dotychczas z legend i baśni. Mieszkańcy Fairfold przyzwyczaili się już do dziwactw swojego miasta. Wiedzą że należy się trzymać z daleka od lasu w księżycową noc i zawsze trzeba nosić przy sobie odpowiednie amulety ochronne. Pamiętają o tym by wywrócić swoje skarpetki na lewą stronę oraz by napchać swe kieszenie żelazem, aby zapewnić sobie skuteczną ochronę przed magią elfów. W głębi lasu, znajdującego się na granicy dwóch światów, leży szklana trumna z pogrążonym w wiecznym śnie magicznym chłopcem. Ma on spiczaste uszy i ostro zakończone różki.  Główni bohaterowie Hazel i Ben od najmłodszych lat opowiadają sobie o nim niestworzone historie. W jednej z nich chłopiec jest śpiącym królewiczem a oni jego mężnymi rycerzami. Z czasem jednak Hazel odrzuca dziecinne bajanie, ponieważ wie że zaklęty chłopiec nigdy się nie obudzi. Wówczas po wielu latach w małym miasteczku zaczynają krążyć plotki o tym że rogaty książę pochowany w szklanej trumnie w końcu powraca do żywych. Niemożliwe stało się możliwym, jednak jak to się dokonało? W tym samym czasie prastary stwór z głębin lasu wyrusza na polowanie. Dotychczas spokojne miasteczko Fairfold czeka zagłada. Jedyna nadzieja na uratowanie jego ludności jest w Hazel i jej muzykalnym bracie Benie. Czy mężne rodzeństwo poradzi sobie z nadciągające katastrofą? Tego dowiecie się już sami po zaznajomieniu się z treścią "Lasu na granicy światów." Gorąco polecam i zachęcam do lektury! Ocena 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-04-2020 o godz 20:07 Sylwia Feliszek dodał recenzję:
Hazel wraz z rodziną mieszka w mieście, które powszechnie znane jest z tego, że dzieją się w nim rzeczy niewyjaśnione i niebezpieczne. Nawet brat dziewczyny jest dość specyficzny, ponieważ jako niemowlę miał bezpośrednią styczność z magicznymi istotami, które sprawiają, że to miejsce jest właśnie tak wyjątkowe. W tytułowym lesie, w którym przenikają się dwa światy - zwykły i magiczny - znajduje się szklana trumna, o której wiedzą wszyscy, a ludzie urządzają sobie przy niej imprezy i powierzają swoje najskrytsze sekrety spoczywającemu tam pięknemu elfowi. Hazel i Ben wydają się być jego największymi fanami, a że oboje praktycznie od zawsze biegają po lesie i mieli do czynienia z innymi magicznymi stworzeniami, gdy elf znika ze szklanej trumny, wiedzą, że to może oznaczać tylko jedno - kłopoty. Holly Black na powrót wprowadza nas w świat pełen magii, tajemnic i okrucieństwa. Z tym, że w przeciwieństwie do trylogii “Okrutny książę”, akcja “Lasu na granicy światów” toczy się głównie w świecie ludzi. Tym razem to w pełni ludzka główna bohaterka Hazel wydaje się mieć większą przewagę, przebywając w mieście, niż miała Jude w lesie pośród elfów. Jednak macki magii potrafią sięgnąć naprawdę daleko poza swoją kolebkę i zamącić w świecie i życiach niczego niespodziewających się ludzi, z których niektórzy sami proszą się o nieszczęście. Szczególnie, jeżeli chodzi o wścibskich, naiwnych i nieostrożnych nastolatków. W “Lesie na granicy światów” niezwykle wybijają się relacje rodzinne oraz między ludźmi, żyjącymi w “przeklętym” mieście. Autorka fenomenalnie wykreowała Hazel i Bena oraz więź, która ich łączy i, w którą ani na chwilę nie jesteśmy w stanie zwątpić. Zresztą, nie od dziś wiadomo, że Black świetnie kreuje charaktery i back story bohaterów. Mogłoby się wydawać, że skupienie się głównie na postaciach ludzkich automatycznie sprawia, że na starcie są one mniej ciekawe niż elfy. Jednak Black nie poddaje się temu, a odniosłam nawet wrażenie, że radzi sobie lepiej w kreowaniu postaci ludzi niż magicznych stworzeń, w przypadku których prawie każdy odznaczał się podobnymi cechami. Jeżeli ktoś nie czytał jeszcze “Okrutnego księcia”, który ma dość wysoki próg wejścia, lub porzucił go po pierwszych rozdziałach, zdecydowanie powinien sięgnąć po “Las na granicy światów”. Jest to idealna pozycja do wsiąknięcia w świat wykreowany przez Black już od pierwszych stron, ponieważ, w przeciwieństwie do trylogii, nie posiada “dłużyzn”, a fabuła jest nakreślona w zdecydowanie przystępniejszy sposób. Niezwykle miło było powrócić do tego dobrze już mi znanego świata, którym autorka jednak nadal potrafi zaskakiwać. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo za nim zatęskniłam od stycznia, w którym to przeczytałam “Królową Niczego” i mam ochotę na więcej. Chyba pora sięgnąć po “Zagubione siostry”!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-04-2020 o godz 21:16 books_holic dodał recenzję:
Hazel to dziewczyna bardzo śmiała i odważna, już od najmłodszych lat. Początkowo jej zachowanie niekoniecznie mi się podobało, chodzi o podejście do chłopców, ale już po kilku stronach zrozumiałam, że za tym coś się kryje i nie mogę jej od razu oceniać. I powiem szczerze, że ta zwykła, ale jednocześnie niezwykła, nastolatka zdobyła moją sympatię. Miała niejedno na głowie i widać było, że zrobi wszystko, by chronić swoich najbliższych. Świat przedstawiony w tej książce będzie znany dla osób, które czytały już trylogię „Okrutny książę”, ale pokazany z nieco innej strony. I nie wiem czy wiecie, tak naprawdę to „Las na granicy światów” został w oryginale wydany jako pierwszy, więc to wszystko co się tutaj dzieje, miało miejsce jeszcze przed tym, co wydarzyło się w „Okrutnym księciu”. Nie będę ukrywać, że do tej powieści podeszłam z lekkim dystansem i rezerwą, bo pamiętam, jak zawiodłam się na pierwszym tomie wspomnianej trylogii. I to, w jaki sposób Holly Black postanowiła przedstawić tę historię, bardzo mi się podobało. Fajnym pomysłem było zmieszanie świata ludzi, świata śmiertelników, z magią i istotami nadprzyrodzonymi o magicznych zdolnościach. Jest dość sporo części opisowej i wiem, że nie każdemu to odpowiada. Ja nie za bardzo za tym przypadam, ale w tym przypadku mi to nie przeszkadzało i mimo tego książkę czytało się dość szybko. Żałuję, że zaczęłam ją w okresie, kiedy jakoś brak chęci do czytania, bo pewnie przeczytałabym całość w dwa, góra trzy, dni. Ta historia była ciekawa, z nutką tajemniczości. Nie wszystko było jasne, przez co naprawdę chciało się czytać i odkrywać kolejne fakty. Może nie była to książka, która mnie zachwyciła i zrobiła duże wrażenie, ale naprawdę mi się podobała i powiem wam jeszcze, że wątek romansu też się znajdzie, chociaż nie spodziewajcie się po tym wiele, co jednak nie jest moim zdaniem złe. Akcja nie jest jakaś dynamiczna, ale nie jest też powolna i nie nudzi. Według mnie autorka fajnie wszystkim pokierowała i stworzyła mieszankę świata ludzkiego i magicznego, uzupełnionego w różne stwory i legendy. A przede wszystkim wykreowała naprawdę fajnych bohaterów. Jeżeli lubicie fantastykę, to „Las na granicy światów” naprawdę wam polecam. Nie jest to najlepsza książka z tego gatunku, jaką czytałam, ale warta zapoznania. Nie odkrywamy też wszystkiego na samym początku, ale za to już na początku coś tam zaczyna się dziać, aż w końcu akcja nabierze odpowiedniego tempa. Mam nadzieję, że moja opinia wam pomogła i jeśli przeczytacie, to będziecie z lektury zadowoleni. I szczerze mówiąc, troszkę mi smutno, że to koniec, bo chętnie jeszcze kilka rozdziałów bym przeczytała. https://www.instagram.com/books_holic/ http://books-hoolic.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2020 o godz 13:42 MariolaSD dodał recenzję:
W "Lesie na granicy światów" znajduje się tajemne przejście do krainy niezwykłych istot - elfów równie pięknych, co przebiegłych i bezwzględnych, gdy dochodzi do walki o wpływy czy władzę. Ale to nie jedyna osobliwość wspomnianego lasu. Podążając bowiem wydeptaną ścieżką, mijając strumień i wydrążony pień drzewa, natrafimy na leżącą wprost na ziemi szklaną trumnę. Nie strzeże jej siedmiu krasnoludków, ani nie spoczywa w niej bladolica Śnieżka. Od niepamiętnych czasów leży w niej prześliczny rogaty młodzieniec ze spiczastymi uszami. Z magicznego snu nie budzą go najgłośniejsze hałasy, próby rozbicia szyby czy najczulej nawet szeptane prośby. Od najmłodszych lat rodzeństwo z pobliskiego miasteczka czuje wyraźną więź z chłopcem, spędzają przy trumnie długie godziny dzieląc się z domniemanym elfim księciem najgłębszymi sekretami. Snują o nim baśniowe opowieści, marzą o byciu jego rycerzami. Pewnego dnia okazuje się, że trumna została rozbita, a książę zniknął. Kim był i gdzie się podział? A najważniejsze - dlaczego Hazel budzi się ubłocona, przy otwartym oknie, a na ścianie jej pokoju widnieje tajemniczy napis? Poza tym, jaki potwór stoi za atakami na mieszkańców Fairfold? Na te i inne pytanie przyjdzie znacznie prędzej niż później odpowiedzieć Benowi i Hazel oraz żyjącemu pośród ludzi elfiemu podmieńcowi - Jackowi. Więcej nie zdradzę, przyjemność odkrywania odpowiedzi pozostawiam Tobie Czytelniku! 😘 Przepadłam w tej opowieści - historia jest niezwykle intrygująca, a bohaterowie świetnie wykreowani. Jak to u Holly bywa, mamy tu mocną kobiecą osobowość. Hazel jest odważna, zdecydowana, świetnie potrafi zadbać o siebie i swoich bliskich, a gotowość do poświęceń czyni z niej oddaną siostrę i przyjaciółkę. Jej brat to romantyk - szuka miłości, ale konieczność radzenia sobie z własnymi "demonami" nie ułatwia mu sprawy. W dodatku wielki talent muzyczny to zarówno błogosławieństwo, jak i przekleństwo, jeśli nie sposób zapanować nad jego przejawami. I wreszcie Jack (mam słabość do elfów) - najbliższy przyjaciel Bena, wierny i oddany, odrzucany przez wielu ze względu na swoją magiczną odmienność. Tak naprawdę szuka swojego miejsca na ziemi i balansuje na granicy dwóch znanych mu światów. Nie mogło oczywiście zabraknąć wątku uczuciowego, który śledziłam z zapartym tchem. Przyznam szczerze, że nie mam dość tej historii i zdecydowanie proszę o więcej. Ten magiczny świat tak cudnie przeplata się z rzeczywistością... Ulubione cytaty: (...) kiedy próbuje się kogoś chronić, nie trudno o złudzenie, że to się w pełni udaje, podczas gdy ponosimy spektakularną klęskę na całej linii". "Kto nie zadaje wścibskich pytań, nie słyszy kłamstw w odpowiedzi".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-06-2020 o godz 10:39 Salivia dodał recenzję:
Las na granicy światów to opowieść ze świata, który Holly Black wykreowała na rzecz Okrutnego księcia. Jednakże nie trzeba znać tej trylogii, aby móc przeczytać najnowszą książkę autorki. Las na granicy światów to historia małego miasteczka, w którym trudno mówić o wierze w elfy. Mieszkańcy Fairfold po prostu wiedzą, że one istnieją, są blisko oraz należy się pilnować, ponieważ bywają okrutne. I uważam, że był to naprawdę fajny pomysł na połączenie dwóch światów: ludzkiego, przyziemnego oraz elfiego, fantastycznego. Niby nic nadzwyczajnego, jednak przełomowe jest to, że plot twist nie działa tu na zasadzie „elfy istnieją?!‟, tylko wszyscy ludzie od początku mają świadomość, że taka jest prawda. Jeden z elfów w końcu śpi w trumnie w środku lasu... Dlatego z ręką na sercu przyznaję, że jestem ogromną fanką tego, jak Black podeszła do kreacji tego świata. Co więcej, autorka kilkukrotnie puszcza oko do swoich fanów, nawiązując do pewnych postaci z trylogii Okrutny książę. Choć raz jeszcze podkreślam: nie trzeba znać tamtej serii. Ot, przeczytawszy ją, można mieć większą świadomość, że niektóre imiona elfów to postacie poznane przez czytelnika już wcześniej. Dlatego ta książka może stanowić gratkę dla fanów twórczości Holly Black. Ale pytanie, jak się ma fabuła? Otóż, Hazel stara się żyć z dnia na dzień, flirtuje z chłopakami oraz imprezuje. Z nostalgią wspomina dziecięce lata, w trakcie których razem z bratem spędzali czas przy trumnie tajemniczego elfa i wymyślali pełne przygód historie. Taka narracja towarzyszy czytelnikowi przez długi czas i... skutkuje to tym, że akcja rozwija się dość powoli. Szczególnie, że książka liczy sobie zaledwie trzysta dwadzieścia stron. W końcu jednak tajemniczy elf zostaje zbudzony, a za to odpowiada najprawdopodobniej Hazel. Problem polega na tym, że dziewczyna tego nie pamięta. To z kolei ciągnie za sobą następne wydarzenia. W Fairfold zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a świat elfów zbliża się do ludzkiego jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. Hazel wraz ze swoim bratem próbują rozwiązać, co się stało z elfem, jednak to z kolei pakuje ich w kolejne kłopoty. Od momentu, w którym akcja rusza, już do samego końca utrzymuje tempo. Dochodzi do paru zwrotów akcji, które mogą czytelnika zaskoczyć, jednak nie uważam, aby niosły za sobą szczególnie dużo emocji. W gruncie rzeczy Las na granicy światów mógł być bardziej emocjonujący, tylko niestety coś (nie do końca wiem, co) nie wyszło... (...) Pełna recenzja: http://www.kulturalnameduza.pl/2020/06/las-na-granicy-swiatow-black.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-06-2020 o godz 10:39 Salivia dodał recenzję:
Las na granicy światów to opowieść ze świata, który Holly Black wykreowała na rzecz Okrutnego księcia. Jednakże nie trzeba znać tej trylogii, aby móc przeczytać najnowszą książkę autorki. Las na granicy światów to historia małego miasteczka, w którym trudno mówić o wierze w elfy. Mieszkańcy Fairfold po prostu wiedzą, że one istnieją, są blisko oraz należy się pilnować, ponieważ bywają okrutne. I uważam, że był to naprawdę fajny pomysł na połączenie dwóch światów: ludzkiego, przyziemnego oraz elfiego, fantastycznego. Niby nic nadzwyczajnego, jednak przełomowe jest to, że plot twist nie działa tu na zasadzie „elfy istnieją?!‟, tylko wszyscy ludzie od początku mają świadomość, że taka jest prawda. Jeden z elfów w końcu śpi w trumnie w środku lasu... Dlatego z ręką na sercu przyznaję, że jestem ogromną fanką tego, jak Black podeszła do kreacji tego świata. Co więcej, autorka kilkukrotnie puszcza oko do swoich fanów, nawiązując do pewnych postaci z trylogii Okrutny książę. Choć raz jeszcze podkreślam: nie trzeba znać tamtej serii. Ot, przeczytawszy ją, można mieć większą świadomość, że niektóre imiona elfów to postacie poznane przez czytelnika już wcześniej. Dlatego ta książka może stanowić gratkę dla fanów twórczości Holly Black. Ale pytanie, jak się ma fabuła? Otóż, Hazel stara się żyć z dnia na dzień, flirtuje z chłopakami oraz imprezuje. Z nostalgią wspomina dziecięce lata, w trakcie których razem z bratem spędzali czas przy trumnie tajemniczego elfa i wymyślali pełne przygód historie. Taka narracja towarzyszy czytelnikowi przez długi czas i... skutkuje to tym, że akcja rozwija się dość powoli. Szczególnie, że książka liczy sobie zaledwie trzysta dwadzieścia stron. W końcu jednak tajemniczy elf zostaje zbudzony, a za to odpowiada najprawdopodobniej Hazel. Problem polega na tym, że dziewczyna tego nie pamięta. To z kolei ciągnie za sobą następne wydarzenia. W Fairfold zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a świat elfów zbliża się do ludzkiego jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. Hazel wraz ze swoim bratem próbują rozwiązać, co się stało z elfem, jednak to z kolei pakuje ich w kolejne kłopoty. Od momentu, w którym akcja rusza, już do samego końca utrzymuje tempo. Dochodzi do paru zwrotów akcji, które mogą czytelnika zaskoczyć, jednak nie uważam, aby niosły za sobą szczególnie dużo emocji. W gruncie rzeczy Las na granicy światów mógł być bardziej emocjonujący, tylko niestety coś (nie do końca wiem, co) nie wyszło... (...) Pełna recenzja: http://www.kulturalnameduza.pl/2020/06/las-na-granicy-swiatow-black.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-05-2020 o godz 20:15 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2020/05/las-na-granicy-swiatow-holly-black.html JAK DOBRZE WRÓCIĆ DO KRAINY ELFÓW! Trylogia Okrutnego księcia jest jedną z moich ulubionych, więc gdy tylko nadarzyła się okazja do powrotu do klimatu świata elfow, nie wahałam się. Tym razem Holly Black zaserwowała nam opowieść poprzedzającą wydarzenia ze wspomnianej trylogii. Poznajemy losy miecza, którego używała Jude oraz Króla Olszyn i Severina - tajemniczego rogatego chłopca leżącego w przezroczystej trumnie. A wszystko to w magicznym połączeniu świata śmiertelników i elfów. Akcja dzieje się w Fairfold - miasteczku, w którym mieszkańcy nauczyli się żyć tuż obok leśnych istot. Jednak gdy pewnej nocy trumna zostaje zniszczona, a chłopiec znika, w miasteczku zaczyna dziać się coś niepokojącego. Całą zagadkę próbuje rozwikłać Hazel i jej brat Ben. I tu muszę przyznać, że polubiłam to rodzeństwo, a także to, jak autorka przedstawiła ich relacje. Nie były idealne, ani przesłodzone, wręcz przeciwnie - były realne. Tak samo jak kreacja bohaterów. I to zdecydowanie mocne strony tej książki. Holly Black ma w sobie również coś, co sprawia, że książki jakie pisze są niezwykle wciągające i klimatyczne. Tak samo jest z Lasem na granicy światów - nie sposób się oderwać od lektury. Podobało mi się również to, jak rozplanowana została fabuła i poszczególne zwroty akcji. Już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejną książkę autorki! STRUKTURA Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których mamy trzecioosobowego wszechwiedzącego narratora, który naprzemiennie towarzyszy Hazel i Benowi. Każdy rozdział rozpoczyna się również ciekawym rysunkiem rogatego chłopca w szklanej trumnie, a przerywniki między wątkami oddzielone są rysunkami miecza. Wszystko nadaje to niezwykle estetycznego wyglądu całej książce. Styl pisania autorki jest przyjemny w odbiorze i pomaga czytelnikowi zaangażować się w fabułę. Od strony technicznej nie mam żadnych zarzutów. PODSUMOWUJĄC Las na granicy światów to książka pełna magii wymieszanej z realnym życiem nastolatków z problemami. Czyhające zło w lesie, czy w nas samych? Zazdrość rodzeństwa czy ich miłość do siebie i poświęcenie? Uwielbiam powieści Holly Black i autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła - otrzymałam niezwykłą lekturę, do której na pewno jeszcze wrócę. A Wam z całego serca polecam Las na granicy światów - jeśli lubicie, gdy świat realny miesza się z fantastyką, będzie to dla Was coś idealnego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-03-2021 o godz 01:41 Klasykiemjestem dodał recenzję:
"Jesteś właśnie tą dziewczyną, której szukałem". Ale czy ta dziewczyna chciała zostać odnaleziona? Otóż marzyła o tym całe życie, lecz kiedy jej pragnienia się spełniły musiała zadać sobie pytanie, czy tak to sobie wyobrażała? Hazel i jej brat Ben wychowali się w miejscu, w którym świat rzeczywisty przeplata się ze światem elfów, magicznym i pięknym, ale zarazem niezwykle niebezpiecznym. Odkąd sięgają pamięcią codziennie odwiedzali leżącego w szklanej trumnie, rogatego chłopca. Zastanawiali się przy tym, co by było gdyby wreszcie się obudził. Rodzeństwo miało beztroskie dzieciństwo, całe dnie spędzali w lesie przeżywając liczne przygody, zajadając się tym co znaleźli. Odważna z nich była para, byli w końcu walecznymi rycerzami śpiącego księcia. Ben miał przy tym niezwykły talent muzyczny, dlatego Hazel, gdy była jeszcze dzieckiem, zdecydowała się na ogromne poświęcenie żeby móc pomóc mu w rozwoju. Pewnego dnia w miasteczku, w którym mieszkają zaczynają dziać się rzeczy na tyle niezwykłe, że niepokoją nawet jego mieszkańców. Największe zamieszanie wywołuje jeden szczegół, pusta trumna. Bohaterowie od razu wiedzą co się stało: rogaty chłopiec się obudził, a to nie wróży niczego dobrego. Muszą stawić czoła zagrożeniu, które płynie z magicznego świata. Na szczęście mają siebie oraz nieoczekiwanego sojusznika, pytanie tylko czy to wystarczy. "Las na granicy światów" to kolejna już książka Holly Black, która zabiera czytelnika do wspaniale stworzonego przez nią świata elfów. Tym razem autorka fenomenalnie połączyła dwie rzeczywistości, znalazła równowagę między nimi. Tego właśnie brakowało mi w jej debiutanckiej powieści. Chyba śmiało mogę powiedzieć, że mamy do czynienia z absolutną mistrzynią w pisaniu o tajemniczych, zapierających dech w piersiach, niebezpiecznych i okrutnych, ale przede wszystkim magicznych elfach oraz ich baśniowej krainie. Do czytania podchodziłam z lekką rezerwą, ale jestem zachwycona tym co udało się autorce osiągnąć, jak na dłoni widać jej rozwój, co niezwykle cieszy. Jej styl jest przejrzysty, strona za stroną płyną. Zaczynasz czytać, a zanim się obejrzysz, już kończysz. Sama historia jest wciągająca, sprawia, że nie można się od niej oderwać. W bohaterach natomiast można się zakochać, ich postacie są dopieszczone, ale nie ma się wrażenia, że jest tego zbyt dużo. Chyba znów mogę tutaj wspomnieć o tym, że całość jest zrównoważona. To bardzo dobra pozycja, nic dodać, nic ująć. Pozostaje tylko czytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-04-2020 o godz 12:25 werka777 dodał recenzję:
Główna bohaterka to odważna i lubiąca wyzwania dziewczyna, którą już od dawna intrygowała przygoda. Zawarty z elfami pakt, fascynacja chłopcem zamkniętym w trumnie i pragnienie bycia rycerzem. Waleczna Hazel teraz będzie miała okazję się wykazać. Ona i jej brat, który posiada niezwykły talent muzyczny. Bohaterka powieści, początkowo lubiąca bujać w obłokach, bawić się czy poznawać przelotnych chłopaków na łamach tej historii dojrzewa. Staje się odpowiedzialna i świadoma swojego zadania. Gotowa do poświęceń w imię tych, których kocha. Czy wystarczy jej sił i czy udźwignie ciężar zadania, którego niepowodzenie może skończyć się katastrofą? Do tego wszystkiego dochodzi drugi plan usłany jakże wielobarwnymi charakterami, od tych dobrych, po czarne owce, które na każdym kroku będą wystawiać swoje pazerne szpony. Król Olszyn, Jack, uwolniony Severin. Będzie się działo. Uwielbiam styl Holly Black, która wie jak etapowo dawkować magię budując oryginalny i na miarę gatunku wiarygodny świat bohaterów. W tej powieści sporo rzeczywistości ludzkiej, typowo młodzieńczych rozterek, miłości, wyobrażeń – wprowadzonych po to, by potem dać pole do popisu czystej fantazji. Podstępy, nadciągający mrok, las o wyjątkowym uroku, legendarne kreatury. Talizmany, skarpetki założone na drugą stronę, biesiady, śpiew, rodzinne więzi. Uwielbiam środowisko, w które przyszło mi trafić i dzięki któremu mogłam znowu poczuć moc młodzieńczej wyobraźni. Wszak bajki cieszą nie tylko dzieci, ale jak się okazuje, te dobrze napisane – także dorosłych. Książkę bardzo polecam wszystkim fanom magicznych historii, tym, którzy rozpoczęli już swoją przygodę z serią Okrutny książę, bądź dopiero zamierzają to zrobić. Jednotomowa, choć związana ze środowiskiem wspomnianego przed momentem cyklu powieść o rzeczywistości ludzi i elfów przenikających się na wskroś, o odważnej bohaterce, miłostkach, wyzwaniach, rodzinnych więziach i legendach, które stają się czymś realnym. Wybornie się bawiłam, co wcale mnie nie zszokowało. Proza Holly Black potrafi dostarczyć odpowiedniej porcji rozrywki nawet tym, którzy od podobnego gatunku raczej na co dzień stronią. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/04/las-na-granicy-swiatow-holly-black.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-04-2020 o godz 10:01 Ewelina Adamczewska dodał recenzję:
Styl Holly Black przypadł mi do gustu, historia początkowo toczy się powoli, lecz potem nabiera rozpędu, aż dochodzi do momentu, w którym ciężko się od niej oderwać. Jest to dobra książka, zapewniająca rozrywkę i zżycie się z bohaterami, momentami zaskakująca i nie ulegająca schematom. Holly Black zachwyca kreacją rozmaitych stworzeń i ich zwyczajów, pozwala wdrożyć się w życie Hazel i Bena. Osobiście bardzo lubię dobrze poznać świat i postaci nim zostanę wrzucona w wir akcji, ale dla tych, których może to nużyć - spokojnie, warto przez to przebrnąć, by w dalszej części z zapartym tchem śledzić losy bohaterów. Jednym z największych plusów są zaskakujące fakty odsłaniane przed nami kawałek po kawałku, wprawiające nas w zdumienie i sprawiające, że przewracamy kartki, by się dowiedzieć co jeszcze Holly Black potrafi wymyślić. Oprócz magicznego klimatu i głównego wątku autorka serwuje nam problemy zupełnie przyziemne, takie jak szukanie wśród mieszkańców Fairfold kozła ofiarnego, na którego możnaby zrzucić winę za wszystkie złe rzeczy pomimo braku dowodów. Naprawdę uwielbiam opisy w tej powieści, nie są przydługie, ale na tyle obrazowe, by mroczny las i piękne elfy zamiast być słowami na kartkach stały się obrazami w naszej wyobraźni. Kreacja elfów na tyle mnie zaintrygowała i sprawiła, że chcę więcej, że nie mogę się doczekać aż przeczytam inne historie spod pióra autorki. No i urozmaicające fabułę wątki miłosne, które wywoływały uśmiech, czasami nawet odkładanie książki, by pozachwycać się niektórymi scenami, są dobrze wyważone, nie przytłaczające i nie robiące z Lasu powieści romantycznej, a jednak chwytające za serce. Dodatkowo więź między bohaterami, ich przyjaźń i dążenie do rozwiązania zagadek, stopniowe otwieranie się i zdobywanie zaufania, przełamywanie wewnętrznych barier dla wspólnego dobra, oddanie. Uwielbiam czytać o takich relacjach! Brakowało mi jedynie trochę przeszkód na drodze postaci. Mam wrażenie, że pomimo cały czas budowanego napięcia scena końcowa mogłaby być nieco bardziej... dramatyczna? Nie zmienia to jednak faktu, jak dobrze bawiłam się przy czytaniu, zżyłam się z Fairfold, nie miałam ochoty opuszczać jego baśniowych realii, chciałam więcej elfów, bohaterów, magii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-04-2020 o godz 14:24 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Las na granicy światów to niesamowicie wciągająca i pełna magii historia, która po raz kolejny zabierze nas do świata otulonego odwagą ludzi i siłą mrocznych elfów. Akcja książki rozgrywa się w niewielkim, aczkolwiek wyjątkowym miasteczku Fairfold. To tutaj, zaciera się granica między światami, w której to magia i rzeczywistość przenikają się nawzajem. Z gęstej, budzącej grozę puszczy wyłania się także mroczna tajemnica, która ma odgłos tłuczonego szkła i aurę podstępnej śmierci. Od czasu do czasu, ktoś w niej znika niepostrzeżenie i więcej nie powraca do żywych. Dotychczas byli to jedynie nierozważni, żądni przygód turyści, lecz teraz… dotyczy to także mieszkańców miasteczka. Odkąd ktoś strzaskał szklaną trumnę, w której spoczywał śpiący królewicz, to zło wyszło na zewnątrz i teraz zagraża wszystkim mieszkańcom Fairfold. Jedynym ratunkiem może okazać się dziewczyna, o imieniu Hazel oraz jej niezwykły miecz i wiedza, dzięki której może zmienić wszystko. Uwielbiam książki o elfach, a zwłaszcza o tych mrocznych, niebezpiecznych i aroganckich, które w sposób intrygujący i bezprecedensowy obalają bajkowy mit, że elfy to… milutke, słodziutkie istotki mieszkające w kwiatowych dzwonkach i leśnych drzewkach. Elf to elf – potężny władca las, który nie zawaha się użyć siły, a nawet zabić, jeśli ktoś ośmieli się naruszyć jego terytorium. Ma broń, ma magię i siłę, o której zwykły człowiek może jedynie pomarzyć. Wniosek jest zatem jeden: do lwa z kijem lepiej nie podchodzić. Las na granicy światów to książka, która wciąga czytelnika od pierwszych stron historii. Czyta się ją lekko, przyjemnie i co najważnieje, jednym tchem. Ma sobie coś, co intryguje, pochłania i budzi w nas skrajne emocje. Z innej strony czujemy podziw do tych silnych, bezwzględnych istot, które za wszelką cenę chronią swoją wolność i indywidualność, z drugiej zaś… kibicujemy rasie ludzkiej, która choć krucha i z pyłu stworza, to jednak… ma w sobie siłę, która potrafi przenosić góry. Co tu dużo pisać. Jeśli ktoś tak, jak ja, uwielbia twórczości Holly Black i jej magiczno-mroczne historię, to nie pozostaje mu nic innego, jak tylko usiąść wygodnie na fotelu i sięgnąć po najnowsze dzieło tej autorki– Las na granicy światów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-04-2020 o godz 22:24 Ewelina Chomicz dodał recenzję:
„Las na granicy światów” to niesamowita książka fantazy, o przerażających elfach, przeklętym rogatym księciu i niezwykle odważnym rodzeństwie. W nietypowym miasteczku Fairfold, gdzie ludzie i efly żyją obok siebie, mieszka sobie dziewczyna o imieniu Hazel, wraz z muzykalnym bratem Benem. Pozornie nieszkodliwa dla ludzi magia, przyciąga swoją uwagę , jednak Hazel wie, do czego tak naprawdę są zdolne elfy. Jakby tego było mało, pośrodku tego wszystkiego, stoi sobie szklana trumna, w której śpi tajemniczy, młody książę. Chłopiec spał tam od pokoleń, nigdy się nie budząc, aż do pewnego dnia… Kiedy to świat przewraca się do góry nogami, Hazel wraz z bratem musi stanąć na wysokości zadania, gdyż w nich jedyna nadzieja. „Las na granicy światów” to niezwykle ciekawa i przepełniona w każdym calu magią, książka. Przyznaje, początek mnie nie zachwycił i trochę ciężko mi było się wbić w historie, jednak im dalej w las tym było coraz lepiej. Jak dla mnie, ta książka jest o wiele lepsza, aniżeli finał cyklu o Okrutnym księciu. Przede wszystkim polubiłam tę książkę, za bohaterów. Są bardzo dobrze skonstruowani i różnorodni, dlatego każdy z pewnością znajdzie sobie tutaj swojego ulubieńca. Ja zdecydowanie polubiłam Hazel i Bena. To jest tak świetne rodzeństwo i tak dobrze poprowadzone, że nie da się ich po prostu nie lubić. Choć różnią się od siebie charakterem, to i tak wpierają się w 100% , a ich lojalność wobec siebie jest godna podziwu! Kolejnym elementem, który mi się spodobał to sam pomysł na fabułę. Uważam, że jest bardzo interesujący i dość oryginalny, dzięki czemu nie byłam w stanie się od tej książki oderwać. Co do stylu Pani Black, to nic tu się nie zmieniło- nadal go uwielbiam. Jest on bardzo urzekający i nieco marzycielski, dlatego też cały czas czułam tą magię w książce. A co mi się nie podobało? Niektóre historie w fabule nie były dość rozwinięte. Miałam wrażenie, że autorka za mało czasu na nie poświęciła. Kończąc już, ja ze swojej strony, książkę bardzo polecam. Jeśli polubiliście świat Jude i Cardana, i wam go brakuje, to koniecznie sięgnijcie po „Las na granicy światów”. https://www.instagram.com/p/B--PxUdBEHx/?igshid=121ya7o5gqupm
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Save Me Kasten Mona
4.5/5
23,34 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.7/5
29,49 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save you Kasten Mona
4.5/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Falling Fast Iosivoni Bianca
4.6/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.7/5
23,85 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korona. Rywalki. Tom 5 Cass Kiera
4.4/5
23,85 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Flying high Iosivoni Bianca
4.4/5
25,10 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Everless Holland Sara
4.1/5
29,76 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Onyx & Ivory Arnett Mindee
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mroźne łzy. Tom 2 Barton Bree
4.5/5
22,98 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pozłacane wilki Chokshi Roshani
4.4/5
23,80 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Królestwo Mostu Jensen Danielle L.
4.6/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Setna Królowa. Tom 1 King Emily R.
4.5/5
23,26 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kraina nocy Albert Melissa
4.1/5
26,07 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Bez serca Meyer Marissa
4.4/5
29,43 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Niegodziwi święci Duncan Emily A.
4.0/5
26,34 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mroczne niebo Jensen Danielle L.
4.5/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Złodziejka magii Maxwell Lisa
4.7/5
29,17 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
29,49 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.