Teksas to stan umysłu (okładka twarda)

Oferta empik.com : 36,23 zł

36,23 zł 59,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Owczarski Artur Książki | okładka twarda
36,23 zł
asb nad tabami
Hugo-Bader Jacek Książki | okładka miękka
26,02 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dlaczego Teksas jest taki wspaniały i dlaczego tak bardzo przypomina… Polskę. „Come and take it” – skąd w Teksańczykach taki zadzierzysty charakter? Dlaczego nawet atomowy okręt podwodny USS Teksas w swoim herbie wpisał „Don’t mess with Texas” (nie zadzieraj z Teksańczykami)?

Gdzie leży miejscowość obdarzona przez Senat USA tytułem „Światowa Stolica Kowbojów” 
i dlaczego to akurat największa polska osada w Stanach Zjednoczonych? Ślady polskości na granicy teksańsko-meksykańskiej i dziedzictwo kulturowe emigrantów z Opolszczyzny.

Czy mieszkańcy Teksasu wszędzie chodzą z bronią? Dlaczego prawo do posiadania broni jest dla nich nadal święte? Inscenizacje potyczek i napadów. Nie karabela, ale remington. Teksańscy rekonstruktorzy przywracają historię swojego stanu współczesnym.

Ile grzechotników można wyciągnąć z kanalizacji teksańskiego domu? Czy można zabezpieczyć się przed tymi podstępnymi gadami? Gdzie można obejrzeć dojenie grzechotników i zjeść z nich potrawkę ? I gdzie obejrzeć wielkie zabijanie węży?

Czy teksańskie winnice przegonią swoich kalifornijskich konkurentów? Czy na prerii da się hodować szlachetne szczepy winorośli?  Czy jeżdżąc na bykach można utrzymać rodzinę? Ile trwa edukacja zawodowego jeźdźca rodeo?

Dlaczego BBQ urosło w Teksasie niemal do rangi religii? Czy pieczenie cielęcego mostka na tysiąc sposobów może być sposobem na życie? Skąd wiemy, że teksańska wołowina przewyższa smakiem wszystkie inne?

Jak to możliwe, że największe rodeo na świecie, gigantyczna impreza trwająca wiele dni, ściągająca corocznie setki tysięcy widzów i najwyższej klasy artystów do Houston, jest jednocześnie imprezą charytatywną? Jak to się dzieje, że organizują ją zastępy niezliczonych wolontariuszy, a fundusze zebrane na edukację teksańskich dzieci znacznie przewyższają osiągnięcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?

Narkotyki, przemyt i przemoc. Granica Teksasu z Meksykiem jako granica dwu cywilizacji. Skąd wzięli się tam  Polacy, pilnujący granic USA przed gangsterską kontrabandą?

Kolejna książka Artura Owczarskiego, autora bestsellerowej opowieści o słynnej Drodze 66, którą przejechał od krańca do krańca. Tym razem autor odkrywa dla nas Teksas od podszewki. Prowincjonalny, prawdziwy, nielukrowany, nie dla turystów. Za to bardzo, o dziwo,  przypominający Polskę.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Teksas to stan umysłu
Autor: Owczarski Artur
Wydawnictwo: Zona Zero
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-28
Forma: książka
Indeks: 36494750
 
średnia 4,4
5
11
4
7
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
4/5
22-11-2020 o godz 18:15 przez: katexx
„Texas is a state of mind, but I think it is more than that”. - Josh Steinbeck Dokładnie taka sama myśl pojawiła się w mojej głowie po przeczytaniu tej książki. Każdy z nas zna określenie, że to Rosja jest stanem umysłu i może coś w tym jest, ale Teksas bez wątpienia nie jest zwykłym stanem. Już sam fakt, że flaga Teksasu jako jedyna flaga stanowa ma prawo wisieć na równi z amerykańską, świadczy o jego wyjątkowości. Teksas większości kojarzy się kowbojami, kapeluszami i rodeo, ale to nie wszystko. „Bycie Teksańczykiem to styl życia, myślenia, mówienia, zachowania i postrzegania świata. Teksańskie tradycje to nie elementy skansenu, przywoływania historii. To teraźniejszość na stałe osadzona w umysłach mieszkańców”. Autor, podróżując po Stanie Samotnej Gwiazdy, stara się w jak najlepszy sposób pokazać nam jego unikatowość (nie tylko miejsc, ale i mieszkańców) i muszę przyznać, że już od samego początku można zauważyć różnice, które odróżniają Teksańczyków od reszty kraju. Książka jest podzielona na kilka rozdziałów, każdy poświęcony różnym niezwykłym miejscom, które odwiedził pan Artur podczas swojej podróży po Teksasie. Autor zabiera nas na największe rodeo świata w Houston. Impreza trwa kilka dni, corocznie odwiedza ją tysiące widzów, a każdego dnia po głównym konkursie ujeżdżania byków (konkurencji jest mnóstwo, dla kobiet i mężczyzn, a nawet dla najmłodszych) widzów czeka jeszcze koncert i to nie tylko gwiazd muzyki country, ale artystów znanych na całym świecie. I co w tym najlepsze, wszystko ma charakter charytatywny, a zebrane fundusze przeznacza się na edukację teksańskich dzieci i młodzieży. To samo dotyczy najstarszego w Teksasie i największego na świecie „rattlesnake roundup”, czyli łapanki grzechotników w Sweetwatter. Pierwotną ideą było zmniejszenie populacji węży, które są tam istną plagą, ale w kolejnych latach impreza przybrała również charakter edukacyjny, a zebrane pieniądze idą na cele charytatywne. A jedną z najlepszych atrakcji (szczególnie dla młodszej widowni) jest możliwość oprawienia grzechotników, które chwilę przedtem, zostały zabite na ich oczach. Jedną z najpopularniejszych zabaw (i wręcz atrakcji) w tym stanie jest Chicken Shit Bingo, gdzie obstawiasz numerek, wpłacasz kasę, kupujesz kilka piw (tak mówią zasady gry), kura je ziarno i po prostu na swój kurzy sposób zaznacza pole z numerem. Tak się bawią w Teksasie. Jeden z rozdziałów poświęcony jest Banderze i jeśli chcecie poczuć prawdziwy klimat Dzikiego Zachodu, to właśnie tam powinniście się wybrać, w końcu kongres nadał Banderze tytuł światowej stolicy kowbojów. Dodatkowo właśnie to miejsce było drugą osadą Polaków w USA i do dziś ich potomkowie biorą aktywny udział w życiu miasta. Właśnie tam pan Artur spotyka Hoota, który jest kowbojem nie tylko z wyglądu. Mężczyzna wyruszył na koniu w wyprawę do Calgary w Kanadzie, tylko po to, żeby wjechać na koniu do miasta w trakcie największego w Kanadzie rodeo. Jego podróż trwała prawie pół roku. Oczywiście nie mogło zabraknąć również rancz i to ogromnych, bo trafiają się nawet takie wielkości Gdańska, a nawet większe. Autor odwiedził kilka z nich i praktycznie każde z nich różni się w sposobie prowadzenia. Na wielu z nich wydobywa się ropę naftową. Większość rancz jest również ranczami myśliwskimi. W jednych płacisz wpisowe i możesz do polować do woli na dziki (kolejna plaga w Teksasie), na innych każde zwierzę ma swoją cenę i im bardziej egzotyczne czy mniej spotykane, tym cena wyższa. Są rancha safari, gdzie przede wszystkim są gatunki zagrożone wyginięciem i wszystko wskazuje, że niektóre z nich tylko w takich miejscach mają szansę na przetrwanie. A na Ox Ranch oprócz tych wszystkich rzeczy mamy także „plac zabaw” dla dorosłych. Możesz postrzelać sobie z różnej broni, wysadzić coś, albo rozwalić samochody czołgami z czasów II wojny światowej. Skoro Teksas to musi być BBQ, które jest nieodłączną częścią tożsamości Teksańczyków. Bez wątpienia można to nazwać sztuką, która stała się sposobem na życie wielu osób. Wiele razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że tamtejsza wołowina przewyższa wszystkie inne pod względem smaku i zapachu, a pan Artur również to potwierdza. Myślę, że może mieć to związek z tym, że tamtejsze zwierzęta są „z wolnego wybiegu”, bo na tak wielkich ranczach po prostu czują się wolne, a to bez wątpienia wpływa na jakość mięsa. W książce pojawiają się wątki historyczne (w pierwszym rozdziale mamy nawet przytoczoną historię Teksasu) oraz mnóstwo zdjęć z podróży autora, które w połączeniu ze stylem, w jakim została napisana ta książka, sprawiają, że momentami czujemy się jakbyśmy byli w Teksasie razem z autorem. Szczególnie w tych czasach, kiedy wszystkie plany podróżnicze musiały zostać przełożone, to coś niesamowitego. Każdy, kto choć raz tam pojedzie, będzie chciał się przeprowadzić tam jak najszybciej (tak mówi jedno z teksańskich powiedzeń) i zostać Teksańczykiem, bo nie trzeba się urodzić w Teksasie, by nim zostać. Po prostu to stan umysłu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2020 o godz 11:23 przez: Marek Wasiński
W obecnych czasach większość z nas może zapomnieć o podróżach i odwiedzaniu odległych krajów. Jedyne możliwości jakie nam pozostają to telewizja, Internet, a przede wszystkim książki. A skoro o książkach mowa, to ostatnio dzięki tytułowi wydawnictwa Zona Zero wybrałem się w jedyną w swoim rodzaju podróż do Teksasu, o której chciałbym wam opowiedzieć. Artur Owczarski, podróżnik i autor książek „Droga 66” czy „Droga Matka – o historii, legendzie, podróżny” zabiera czytelnika do Stanów Zjednoczonych Ameryki, a konkretnie do drugiego pod względem powierzchni i liczby ludności stanu, Teksasu. Podróż nie należy do typowych i choć jest dobrze zaplanowana to nie brakuje w niej niespodzianek. Autor stara się zwalczyć pewne stereotypy dotyczące Teksasu, m. in. takie jak to, że jest to niebezpieczny stan bo każdy ma tam broń, a mieszkają tam tylko nieokrzesani, mało inteligentni ludzie, jak byśmy to nazwali w Polsce „wieśniacy”. Teksas, to nie tylko stan, to nie tylko kawał ziemi, ale to pewien sposób bycia, sposób myślenia i funkcjonowania, który można zrozumieć tylko odwiedzając to miejsce. Artur Owczarski zaczyna od krótkiego wprowadzenia nas w realia geograficzne, historyczne, ekonomiczne i kulturowe, a następnie relacjonuje nam wydarzenia, których był częścią, przytacza rozmowy z poznanymi mieszkańcami Teksasu, opowiada historię o tym niesamowitym kawałku ziemi. W książce możemy przeczytać chociażby o tym jakie zagrożenie stanowią grzechotniki, o rosnącej popularności zawodów BBQ, o różniących się od siebie sposobach prowadzenia rancz, o polowaniach, czy o rodeo. Część opowiadanych przez autora faktów z pewnością skojarzycie, a po przeczytaniu innych będziecie łapać się za głowę, a wasza fascynacja Teksasem niewątpliwie wzrośnie. Artur Owczarski w książce nie kryje się ze swoimi poglądami na różne tematy takie jak chociażby wcześniej wspomniane bardzo popularne w Teksasie polowania i kwestie wykorzystywania zwierząt dla ludzkiej rozrywki jak w przypadku rodeo. Czytelnik może nie zgadzać się z autorem w poruszanych przez niego zagadnieniach, co w tym wypadku powoduje, że lektura staje się ciekawsza i można zestawić ze sobą przeciwstawne światopoglądy. Niektórzy mogą przekonać się do jego zdania, a inni uparcie będą obstawać przy swoich (tak jak ja), ale nie sprawia to, że czytanie staje się uciążliwe. Książka została wzbogacona o mnóstwo zdjęć z podróży autora, które w znaczący sposób pomagają nam przenieść się w naszej wyobraźni do Teksasu oraz zrozumieć stan umysłu o jakim pisze. W ten sposób możemy podziwiać krajobrazy, zobaczyć barwne charaktery, z którymi pan Artur miał okazję się poznać, po prostu poczuć ten niezwykły klimat. Niezwykle spodobała mi się przede wszystkim postać Hoota, kowboja z krwi i kości, mężczyzny który „wyruszył na koniu w trwającą prawie pół roku wyprawę do Calgary w Albercie, Kanadzie, żeby wjechać triumfalnie na koniu do miasta w trakcie największego w Kanadzie rodeo”! Przemierzył ponad trzy tysiące kilometrów, spełniając jedno ze swoich marzeń! Takich pozytywnie zakręconych, prezentujących ducha Teksasu osób pojawia się tutaj więcej, a ich historie są naprawdę wciągające. Co nawet ciekawsze, znajdziecie tu niejeden polski wątek! „Teksas to stan umysłu” jest książką, którą nie tyle się czyta, co po prostu chłonie się opisane w niej informacje, zdarzenia, historie, w największym możliwym stopniu docierając do sedna jej tytułu. Teksas, to miejsce, to ludzie, których nie znajdziecie nigdzie indziej na kuli ziemskiej! Lektura sprawia, że choć siedzimy w domu i nie możemy się nigdzie ruszyć, to poszerzamy nasze horyzonty i przy użyciu swojej wyobraźni stajemy się częścią światowej stolicy kowbojów i mieszających się kultur, próbujemy pysznego jedzenia, a nasze codzienne problemy nikną w obliczu zagrożeń z którymi walczą Teksańczycy. Na koniec z pewnością odnajdziecie w sobie coś z mieszkańców Teksasu i jak głosi popularne tam hasło, po prostu będziecie musieli tam się przeprowadzić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2020 o godz 12:37 przez: Justyna Zadarko
American dream marzy się niejednej osobie. Stany Zjednoczone często pokazywane były jako raj na ziemi, jako miejsce, gdzie spełniają się marzenia, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. A. Owczarski pokazuje USA w zupełnie innej odsłonie, z całkowicie innej strony i dodatkowo skupia się na Teksasie, który mam wrażenie, że często jest pomijanym miejscem na mapie. Sama pracując przez pewien czas i później podróżując po USA nie brałam pod uwagę odwiedzenia tego stanu. I żałuję! Książka Teksas to stan umysłu podzielona jest na dwanaście rozdziałów – każdy z nich opisuje inne miejsce, do którego udał się autor. Jest to świetna powtórka z historii Ameryki, ponieważ A. Owczarski przywołuje początki teksańsko-meksykańskiej jedności. Gdyby tak były pisane podręczniki szkolne, to jednak podeszłabym do tej matury z historii! Autor skupił się na pokazaniu inności Teksańczyków i samego stanu – nie tylko w porównaniu z resztą świata, ale również z samymi Amerykanami. Absolutną prawdą jest to, że Teksas to stan umysłu – ich tradycje, mentalność i sposób bycia różnią się od codzienności Nowojorczyków czy mieszkańców Kalifornii. Kowboje (i kowbojki!), miłość do BBQ (to nie to samo co grill, zapamiętajcie!) czy ogromne, wielkopowierzchniowe rancza, które są i pracą i domem dla ranczerów – to wszystko sprawia, że Teksas w pewnym sensie zatrzymał się w czasie, a mieszkańcy przywiązują ogromną wagę do tradycji swojego regionu. Książka jest pięknym albumem, w którym znajdziemy wiele zdjęć z podróży autora oraz wiele rozmów z najbardziej interesującymi ludźmi, których spotkał na swojej drodze. Możemy to traktować jako pewien rodzaj pamiętnika, którym A. Owczarski się z nami dzieli – opisuje, co mu się przytrafiło w trakcie podróżowania, co zaskoczyło i co wywołało uśmiech. Poza świetną pamiątką, mamy również książkę, która – poza wspomnianą wcześniej historią – uczy nas także na czym polega wydobycie ropy naftowej, jakimi prawami (albo raczej jakim bezprawiem...) rządzi się Meksyk, czym Teksańczycy kierują się przy zakładaniu ogromnych rancz, jaka jest różnica między grillem a BBQ oraz dlaczego lepiej don't mess with Texas.. Dawno nie czytałam tak lekkiej, przyjemnej i interesującej książki, z której dowiedziałabym się tylu ciekawych rzeczy. Książkę czyta się szybko, mimo większego formatu. Napisana jest przystępnym językiem i, tak jak już wspominałam, ma się wrażenie, że jest to pamiętnik/dziennik. Dzięki temu czujemy, jakbyśmy poznawali autora osobiście; jakby on sam pokazywał nam swoje zdjęcia i opowiadał, co takiego przeżył na końcu świata. Jedyne, czego mi brakowało to krótkiego podsumowania całej teksańskiej przygody. Polecam z czystym sumieniem! Tym, którzy kochają USA i już tam byli, i tym którzy dopiero planują swoją wyprawę już w niepandemicznej rzeczywistości. Tym, którzy kochają podróżować i tym, którzy wolą na razie czytać o podbojach świata innych. Jak dowodzi autor, Teksas jest świetnym miejscem, klimatycznym, skrajnie specyficznym, momentami niebezpiecznym, ale zdecydowanie wartym odwiedzenia. A ja bym bardzo chciała postawić swoje 5 dolarów w Chicken Shit Bingo i zjeść mostek BBQ! P.S. Nie czytajcie książki, kiedy jesteście głodni. Grozi opróżnieniem lodówki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2021 o godz 12:00 przez: Anonim
Jak żyje się w Banderze? Ile trzeba mieć lat, aby startować w rodeo? Czym jest „chicken shit bingo” i dlaczego jest one takie popularne? Teksas to stan, który budzi wiele kontrowersji. Jego mieszkańcy są niepokorni, zadziorni, ale często także bardzo honorowi oraz odważni. „Don’t mess with Texas” – „Nie zadzieraj z Teksasem” (w wolnym tłumaczeniu) to motto, które najlepiej opisuje stan umysłu ludzi mieszkających tam. Teksańczycy potrafią być bardzo przyjaźni, jeśli tylko chcą – ale potrafią być także brutalni i nieprzejednani. Artur Owczarski prowadzi czytelnika poprzez kolejne miejscowości, odsłaniając nam elementy kultury oraz światopogląd różnych osób – zarówno tych, którzy żyją w Teksasie od pokoleń, jak i przyjezdnych. W książce poznajemy m.in. łowców grzechotników, kowbojów, właścicieli rezerwatów… Razem z autorem mamy okazję przyjrzeć się bliżej rodeo w Houston, wziąć udział w BBQ Cook Off czy odwiedzić niejedno ranczo. Na co więc czekać? Pakujmy walizki, a potem dalej, do Teksasu! Howdy! Lektura tej książki tak faktycznie czytania nie przypominała. Owczarski bowiem w niezastąpiony sposób opisywał swoje podróże, a jego język był na tyle plastyczny, że momentami miałam wrażenie, jakbym była jego towarzyszką podróży. Sprawiało to, że naprawdę była to luźna i łatwa lektura, która jednocześnie dostarczyła mi wielu nowych informacji. W niektórych częściach zauważyłam także pojedyncze błędy stylistyczne czy brak kropki na końcu zdania, ale nie były to pomyłki rażące, które miałyby utrudniać mi czytanie. W książce poznajemy absurdy związane z Teksasem, ale także historię tego stanu oraz życia osób, które zdecydowały się tam pozostać. Na początku lektury mentalność Teksańczyków jest dość dziwna i niezrozumiała, momentami nawet miałam wrażenie, że mieszkają tam sami szaleńcy. Jednak po kilkunastu następnych stronach wrażenie to zaczęło się zmieniać, a wraz z kolejnymi rozdziałami coraz bardziej przywykałam do tego stanu umysłu. W Teksasie czas się zatrzymał, jak sam przyznaje Owczarski, i to w tej książce widać. Istnieją tam także dziwne tradycje, częste igranie ze śmiercią jest na porządku dziennym, a rozrywka bywa naprawdę nieprzewidywalna. Dla przykładu zakładanie się, na które pole kurczak zrobi kupę, i to wszystko całkiem na serio i o pieniądze… Cóż, witamy w Teksasie. Poza treścią warto pochwalić także wyraźne i piękne zdjęcia, które zdecydowanie dodają klimatu temu reportażowi. Także wydanie w twardej oprawie oraz śliskie, przyjemne w dotyku kartki są znaczącym plusem tej książki. Jest to kolorowa, interesująca, ale przede wszystkim dobrze napisana pozycja. Bardzo polecam – fanom Teksasu, ale także tym, którzy pierwszy raz zainteresowali się tym stanem. „I wasn’t born in Texas, but I got here as fast as I could” – „Nie urodziłem się w Teksasie, ale przyjechałam tutaj najszybciej, jak mogłem” :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2020 o godz 13:58 przez: Eliza
Globalizacja nie pozwala na skrajny indywidualizm. Chcemy być inni, ale ubieramy się w tych samych sieciówkach, pijemy te same napoje, jemy w tych samych restauracjach. Ale istnieje takie miejsce na ziemi, gdzie wszystko jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Witajcie w Teksasie. Autor z wielką precyzją omówił to zagadnienie. Tą publikację można uznać za kompendium wiedzy o Teksasie. Autor w konkretnych momentach przywołuje historyczne kwestie odnosząc je do teraźniejszości co pozwala na szerszy ogląd sytuacji. Przywołuje się tradycje, zwyczaje, opisy co pozwala podejść do tego z ludzkiej, tej prawdziwej perspektywy. Skontaktowano się z konkretnymi ludźmi, którzy przekazują nam swoją historię oraz poboczne aspekty życia w Teksasie. Książka jest opatrzona licznymi zdjęciami, które pozwalają na szersze wyobrażenie sobie pewnych rzeczy oraz zrozumienie ich. Wiedzieliście, że w Teksasie istnieje osada, która została założona przez Polaków? Ja nie wiedziałam. To wywołało we mnie zaskoczenie, a także poczułam głęboką dumę. Wiecie, które miasto jest partnerem dla Teksasu? Strzelce opolskie. Wyobrażenie wielu ludzi o Teksasie jest pobieżne, opiera się na steorytypizacji zawartej w filmach. Najciekawsze jest nastawienie mieszkańców. To ludzie szczerzy, pomocni, otwarci, gościnni a jednocześnie twardzi i broniący wytrwale swojego stylu życia i przekonań. Doskonale opisano każdą część życia i zwyczaj. Publikacja zawiera wiele ciekawostek należących do wiedzy ogólnej. Wszystkie procesy opisano krok po kroku. Autor nie omija żadnego szczegółu. Nie jest to nudne, ale interesujące. Starano się całkowicie wyczerpać temat i moim zdaniem całkowicie się udało. Tematem pobocznym, ale jakże widocznym jest proces wychowania. Tam dzieci od najmłodszych lat uczą się odpowiedzialności i wartości pieniądza. To jest bardzo ciekawe. Często słyszy się, że młodzi ludzie lubią wydawać, przysłowiowy prestiż jest przywoływany w utworach muzycznych, widać go także w samych treściach tworzonych przez twórców internetowych. To życie nie daje szczęścia, a tam dzieci mają pasję i ich podejście, które jest kształtowane od najmłodszych lat wpływa na ich funkcjonowanie w życiu dorosłym. Wszystko zostało bardzo dokładnie opisane co sprawia, że mamy wrażenie towarzyszenia autorowi w podróży. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2020 o godz 11:19 przez: Jolanta
Książka istna petarda. Jest to propozycja podróży do Teksasu z Arturem Owczarskim, który widział już wiele zakątków w swoim życiu. Odwiedził Karaiby, USA, Chiny, Himalaje. Okazuje się, że Teksas jest bardziej Polski niż nam się wydaje. Mianowicie nie wszyscy wiedzą, że Polska osada pod nazwą Bandera mieści się właśnie w Teksasie. Założycielami byli Polacy. Generalnie mieszkańcy tegoż stanu sprzedali swoje dorobki życia i przenieśli się tutaj, aby spokojnie żyć w umiłowaniu do życia kowbojskiego. Niektórzy wręcz dokonali rewolucji w swoim życiu i postawili wszystko na jedną kartę aby zrealizować swoje marzenie - życie w Teksasie. Nie byłabym sobą gdybym nie zwróciła uwagi na wydanie książki. Jest to piękna twarda okładka i znakomite zdjęcia w środku. Dodatkowo strony są szyte. Naprawdę miło jest otrzymać tak wydaną książkę. Książka jest tak wciągająca, że pochłonęłam ją bardzo szybko i mam ochotę tam jechać i to zobaczyć w realu, naprawdę🔥🔥🔥 Fantastyczne wywiady i historie ludzi mieszkających tam od wielu lat zachęcają do podróży. Mieszkańcy są pełni optymizmu i żyją bezstresowo w świecie jak z westernu. Mają grupy rekonstrukcyjne i przebierają się w stroje kowbojów żeby zabawiać turystów. Noszą przy sobie broń a ciekawostką jest to, że nikt nie jest stanie im tego zabronić. Zastanawiające i godne uwagi jest to jakie wartości przekazują rodzice dzieciom. Uczą ich pracy na ranczo, miłości do zwierząt i przekazują bardzo ciekawy pogląd na świat, że nie tylko pieniądze liczą się w życiu. Dzieci Teksasu mają swoje hobby, żyją w zgodzie z naturą i myślę, że są tam szczęśliwe. Czekam na kolejną podróż z panem Arturem i zachęcam do lektury, bo naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2020 o godz 18:20 przez: Wasiksu
Z racji tego, że za oknami jest zimno i ciemno robi się już po godzinie 15, postanowiłam trochę ocieplić klimacik książką o Teksasie. Jak mam być szczera, to chyba jedyny reportaż, który przeczytałam do końca, pan Artur idealnie wprowadza czytelnika w świat prerii, najlepszego BBQ, rodeo.. Świat, w którym mężczyzna jest mężczyzną nie bojącym się czających się na każdym kroku węży; ujeżdżać dzikie konie, byki. Czy rzeczywiście Teksas jest stanem umysłu? Według autora, Teksańczycy są nadzwyczaj otwarci i gościnni, pewni siebie, butni. Teksańczyk, to niekoniecznie ktoś, kto urodził się w Teksasie. To ludzie, którzy czują się tam jak u siebie w domu. Choć mało znam ludzi mieszkających tam, to jestem przekonana, że rzeczywiście tak jest. Dzięki tej książce, bliżej poznałam ten stan, te życie, zwyczaje, historię, święta nie święta... To idealna pozycja książkowa, którą każdy powinien mieć u siebie w biblioteczce. Wiedzieliście o tym, że odcięta głowa grzechotnika może jeszcze ukąsić kilkadziesiąt godzin po dekapitacji? Ona nadal jest śmiertelnie niebezpieczna. Te i inne ciekawostki możecie znaleźć właśnie w tej książce. Prócz świetnego wprowadzenia do tego świata, są jeszcze piękne zdjęcia, idealnie obrazujące klimat ( szczególnie widok żeberek, tu dopiero ślinka zaczęła ciec; napomknę, że tamtejsza kuchnia to soul food, nigdzie nie zjecie tak idealnego jedzenia robionego prosto z serduszka i z najlepszych jakościowo składników ).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-03-2021 o godz 11:19 przez: Emilia
To idealna lektura dla fanów wszelkich podróży, zwłaszcza w dzisiejszych ciężkich czasach, kiedy wyjazdy są znacznie utrudnione lub zabronione. Dzięki niej możemy się przenieść daleko za ocean bez naruszania norm bezpieczeństwa. Autor kreuje obraz Teksasu tak, że zapragnęłam tam zamieszkać. Opowieści z jego podróży czyta się szybko i przyjemnie, jednocześnie dowiadując się wielu ciekawych wiadomości. Dodatkowo ogrom kolorowych zdjęć na niemalże co drugiej stronie pozwala nam jeszcze lepiej wciągnąć się w życie teksańczyków. Czasami ma się wrażenie, że zabraliśmy pamiętnik jakiemuś znanemu podróżnikowi i czytamy go po kryjomu. Momentami książka jest jednak mocno szokująca i brutalna. Czytanie szczegółowego opisu masowego mordu grzechotników (który jest częścią teksańskiej kultury) to dość drastyczne przeżycie. Nie polecam zaglądać do tego rozdziału zagorzałym obrońcom praw zwierząt. Wydanie jest za to piękne. Jak już wspominałam, zawiera bardzo dużo zdjęć. Kartki są mocne, raczej nie da się ich przez przypadek porwać. Razem w twardą oprawą sprawiają, że książka jest idealną propozycją na podróż, która można po prostu wrzucić do torby, nie martwiąc się o jej zniszczenie. Niestety zauważyłam kilka błędów w tekście: czasami gdzieś brakowało przecinka, a to litery. Dosyć mocno psuje to przyjemność czytania, jeśli jest się perfekcjonistą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-11-2020 o godz 17:39 przez: Magdalena Abratkiewicz
Teksas to stan umysłu... i nie nam oceniać czesgoś czego nie rozumiemy... Ale od początku 🙂 masywna książka wydana w przyciągającej wzrok żółtej, twardej okłdce, w środku pełna od fotografi na grubych kartkach. Na wstępie trochę historii ogólnej i trochę szczegółowej. Skąd się wziął Teksas. A dalej "z czym się go je" 😉 Masa informacji podzielona na tematyczne rozdziały od Rodeo przez Grzechotniki (wegetarianom i osobom mocno przejmującym się zwierzętami maści wszelakiej, doradzam ominąć🙈 ) po historie Polskiej osady (!) i ... gó***ane kurze bingo😅 tak serio serio 🙈 Spotkamy tu trochę opowieści z życia wziętych, dowiemy się o przemycie z Meksyku i wiele innych ciekawostek. Fajne, że przy zdjeciach są, krótkie fragmenty głównego tekstu bo tam gdzie wątek mnie mniej interesował mogłam troche przekartkować ale jednocześnie liznąć i tych informacji idealnie dopasowanych do oddających klimat zdjęć. Język książki bardzo przyjemny, niby to nie opowieść "dawno temu w teksasie" ale autor pisze lekko i podaje informacje, które przyswajamy chętni i ciekawi - jak frytki z wężem (anglicy mają swoją wersje z rybą, Teksańczycy...cóż... jaki klimat takie frytki🤷‍♀️). Także jeśli lubisz podróże to usiądź wygodnie w fotelu, odpal w głośnikach country, nasuń na głowę kapelusz i rusz w stronę zachodzącego słońca 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2020 o godz 06:46 przez: Anonim
[ RECENZJA ] Artur Owczarski „Teksas to stan umysłu” Wyd. ZonaZero Wyruszyłam we wspaniałą, kilkudniową podróż z Arturem Owczarskim do Teksasu. To niezapomniane wspomnienie i bezcenne poznawanie ciekawostek, o których nie mamy nawet pojęcia. Autor odkrywa przed nami świat widziany oczami inaczej. Pokazuje i zdradza tajemnice i sekrety Teksańczyków. Dokładnie opisuje ich zachowania, kulturę i umiejętności. Opisuje w ciekawy sposób różne rzeczy, o których się nie mówi. Wiecie, że odcięta głowa grzechotnika jeszcze przez kilka godzin może śmiertelnie ukąsić? Albo że Afroamerykanie od zawsze tworzyli społeczeństwo Teksasu? A przecież przedstawiany świat rodeo pokazuje, że „czarni ludzie występowali” tylko w rolach niewolników...🙈🤔 Rodeo od najmłodszych lat, Bingo, Bandera czy kowboje to idealne wizytówki zawsze i bezsprzecznie kojarzone z Teksasem. Z ludźmi, którzy żyją w innym świecie, po swojemu...bo Teksas to stan umysłu. Teksańczykiem trzeba się czuć.... Najlepszy typ przewodnika jaki kiedykolwiek miałam w rękach 😍😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2020 o godz 21:14 przez: Anonim
Książki podróżnicze można pisać na wiele sposobów. Artur Owczarski robi, to w niesamowity sposób, który mnie urzekł. Opisuje miejsca, które odwiedził osobiście w Teksasie, rozmawia z mieszkańcami, sam robi zdjęcia lub zdobywa je od swoich rozmówców. Mimo, że to polak stworzył książkę o Teksasie, to ma się wrażenie, że wszystko napisał ktoś z miejscowych. Dlaczego? Pan Owczarski sam zdobywał informacje i zdjęcia, opisał własne przygody co jest szczere i prawdziwe, niż kopiuj-wklej z internetu jak robią niektórzy. Sama książka powiedziała mi wiele o Teksasie. Tradycje, obyczaje, ciekawostki i po prostu jak wygląda codzienne życie meksykańczyka. Poznawanie tak odległych kultur jest bardzo ciekawe, ponieważ warto otworzyć się na innych ludzi. Dzięki ,,Teksas to stan umysłu" jest to możliwe. Fotografie umieszczone w książce są fascynujące. Połączenie tekstu i fotografii, pozwala bardziej zrozumieć i wyjaśnić przekaz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2020 o godz 13:50 przez: Maciej Rzońca
Książka znakomita, polecam z całego serca. Świetnie się czyta, jest świetną odskocznią od codziennego potoku informacji i fake newsów o polityce, wirusach, itp. Niestety, ma pewną niedoskonałość, ale to nie wina autora, ale wydawcy. Otóż, w książce jest sporo błędów typu literówka, co dziwi przy tak eleganckiej edycji. Niestety, tutaj korektor się nie popisał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2020 o godz 13:21 przez: okulary_do_czytania
Miłośnicy amerykańskich klimatów - ta książka jest dla Was. Teksas ma w sobie tą wyjątkowość wobec, której nie sposób przejść obojętnie a Artur Owczarski w pełni da Wam ją odczuć. Świetny pomysł dla prezent. Wyjątkowe wydanie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2021 o godz 16:25 przez: Anna Urban
"Mówi się, że w Teksasie wszystko jest duże, nie tylko dystanse." Zapraszam na moją opinię https://mojefikusnezycieblog.blogspot.com/2021/03/teksas-to-stan-umysu.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-05-2021 o godz 19:49 przez: Bartek
Super książka. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Owczarski Artur

Droga 66 Owczarski Artur
audiobook mp3
3.2/5
(3,3/5) 4 recenzje
19,90 zł
29,79 zł
Droga 66 Owczarski Artur
ebook
3.5/5
(3,5/5) 1 recenzja
19,90 zł
29,79 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lekarz z Auschwitz Nowak Szymon
4.5/5
26,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kołyma. Polacy w sowieckich łagrach Opracowanie zbiorowe
4.6/5
32,54 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego