Tańcząc z delfinami (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Sprzedaje empik.com 28,60 zł

28,60 zł 44,00 zł (taniej o 35 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dwudziestodwuletnia Claire Murray, od lat cierpiąca na tajemniczą chorobę, i trójka jej znajomych – stary zrzęda Tom, była hipiska Willow i maniakalna Taylor – planują wyprawę przez całe Stany, aby popływać z delfinami na Florydzie. Wszyscy razem tworzą grupę wsparcia dla osób przewlekle chorych i niepełnosprawnych. Nie dziwi fakt, że już w pierwszym dniu wycieczki potrzebują pomocy. W tej sytuacji przygodny autostopowicz Sean Sullivan wydaje się spaść im z nieba. Niemniej, ostatnią rzeczą, jakiej by chciał ten tajemniczy chłopak, jest przywiązywanie się do grupy chorych podróżników.

Czy tak nietuzinkowe charaktery odnajdą w sobie siły i zrealizują wspólne marzenie? Czy wykorzystają nadarzające się okazje, aby zacząć żyć pełnią życia?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Tańcząc z delfinami
Autor: Bonnie Leon
Tłumaczenie: Mrugała Jarosław
Wydawnictwo: Dreams
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-08-07
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 143 x 206 x 43
Indeks: 22580269
 
średnia 4,4
5
7
4
1
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
5/5
04-03-2019 o godz 16:21 Marta dodał recenzję:
Już na pierwszych stronach powieści poznajemy główną bohaterkę - młodziutką, bo dwudziestodwuletnią Claire Murray. Uroczą, szczupłą blondynkę o niebieskich oczach. Claire od 15 roku życia choruje. Jej serce raz przyspiesza, raz bije zbyt wolno, mięśnie odmawiają posłuszeństwa, a w głowie świat zaczyna wirować. Taki stan rzeczy pojawia się w dobry dzień, o złym można powiedzieć, że wstanie z łóżka to ogromne osiągnięcie. Jej stałymi towarzyszami jest laska, balkonik lub znienawidzony wózek. Dziewczyna ma wspaniałych rodziców i dwie siostry. Mimo wszystko Claire nie potrafi odnaleźć się w "nowym" dotychczasowym życiu. Usuwa się w cień i z każdym dniem niknie w oczach. Nadarza się jednak okazja, by zmienić coś w dotychczasowej psychicznej wegetacji. Wraz z Tomem - zrzędliwym mężczyzną w średnim wieku, Willow - byłą hipiską, która spokój odnajduje w Bogu i Tailor - największą fanką muzyki country, postanawia przejechać prawie cały kraj by udowodnić sobie, że życie jakie teraz posiada, nie musi wcale być aż tak bolesne. Poszukując samych siebie, a raczej woli do bycia niezależnym w swych chorobach, grupka niepełnosprawnych przyjaciół obiera za cel pływanie z delfinami na wschodnim wybrzeżu Florydy. Z każdą stroną czekałam na to, co stanie się dalej; gdzie przyjaciele (MOI przyjaciele) pojadą, co mi jeszcze pokażą, co będę mogła z nimi przeżyć. Ta książka zmienia. Nie wierzyłam w to, ale sama po sobie widzę, jak zmieniłam swoje myśli i zachowanie. Człowiek staje się spokojniejszy. Docenia to, co ma. Cieszy się każdym dniem. Staje się empatyczny. Tak jak początkowo strony ubywały mi ślamazarnie, tak teraz po zakończeniu chce się wracać do tej historii, by móc przeżyć wszystko jeszcze raz z Tomem, Willow, Tailor, Claire i Seanem. Tak jak do dobrego znanego nam filmu. Nie spodziewałam się, że właśnie takie odczucia narodzą się we mnie po tej lekturze. To naprawdę cudowna powieść, po którą sięgnąć mogą i starsi, i młodsi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2019 o godz 08:10 zakochanamyszka dodał recenzję:
Przecudna opowieść o sile walki z przeciwnościami losu oraz silnej wierzę w Boga. Gorąco polecam!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
22-05-2018 o godz 13:25 Anonim dodał recenzję:
Sean ucieka przed przeszłością, prowadząc życie włóczęgi, do czasu aż nieoczekiwanie zderza się z tym, czego tak bardzo unikał. Claire od kilku lat zmaga się z trudną w leczeniu przypadłością. Nikt nie jest pewny, co przyniesie jutro. Jest to opowieść dla wszystkich, którzy kiedykolwiek marzyli o szalonej podróży po szczęście. Oprócz niewątpliwych walorów estetycznych wynikających z towarzyszenia bohaterom w podróży po Stanach, książka porusza ważny i często zaniedbywany temat – niepełnosprawność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-12-2017 o godz 16:02 Magdalena Urbańska dodał recenzję:
Czytając na stronie Wydawnictwa Dreams opis książki „Tańcząc z delfinami„, pomyślałam, że szykuje się fajna powieść obyczajowa. Z nastawieniem na przeżycie czyjejś przygody zaczęłam lekturę. I nie mogłam przestać o niej myśleć… Okazała się dla mnie czymś więcej niż tylko „zwykłą” opowieścią o losach kilku chorych ludzi. Była dla mnie podróżą w czyjeś serce i duszę, bo ku memu zaskoczeniu, książka wiele mówiła o miłości i opiece Boga. Autorką tej powieści jest Bonnie Leon, która ma na swoim dorobku już ponad 20 powieści. Jak nikt inny potrafiła opisać życie osób niepełnosprawnych i ich duchowe rozterki, gdyż sama uległa wypadkowi po którym straciła fizyczną sprawność. Znalazła jednak w swoim życiu cel – pisanie. Żona, matka, babcia, mieszka w górach południowego Oregonu. „Tańcząc z delfinami” to historia zaczynająca się dość niepozornie. Cierpiąca na tajemniczą chorobę Claire Murray wybiera się w podróż po Stanach by móc popływać z delfinami. Jej rodzina nie jest temu przychylna. W obawie o bezpieczeństwo córki chce wyperswadować jej tę podróż, tym bardziej, że ma się ona odbyć z grupą jej niepełnosprawnych znajomych, których dziewczyna poznała na grupie wsparcia. Tom to zrzęda i dość apodyktyczny starszy członek ekipy, który początkowo jest kierowcą kampera, którym ekipa planuje przejechać trasę. Jednak postępujące problemy ze stwardnieniem rozsianym powodują, że podróżnicy zmuszeni są zatrudnić kierowcę. Była hipiska Willow, to osoba, która przeszła ogromną wewnętrzną przemianę. Kiedyś żyjąc ruchem hipisowskim, używała życia, krzywdząc tym swoją jedyną córkę, która nie chce z nią mieć kontaktu. Później poznała… Jezusa i jej świat się zmienił diametralnie. Jej słowa o Bożej opiece podczas podróży irytują współtowarzyszy, lecz… okazuje się, że to zwykle ona ma rację. Taylor, osoba cierpiąca na zaburzenia psychiczne. Jej choroba dwubiegunowa daje wszystkim mocno w kość, lecz podczas podróży dzieje się z nią coś wyjątkowego… Znajduje prawdziwych przyjaciół, wsparcie i miłość. Do tych czterech chorych podróżników dołącza przypadkowo spotkany chłopak. Autostopowicz Sean Sullivan ratuje ich w diametralnie trudnej sytuacji, gdy okazuje się, że Tom nie jest w stanie być dalej ich kierowcą. Sean nie chce jednak towarzyszyć niepełnosprawnej ekipie. Z czasem okazuje się, że uciekł z rodzinnego domu. Obwinia się za śmierć brata, którego choroba zabrała wiarę, rodziców, dzieciństwo, prawdę, wolność serca. To, że Claire była tak daleko od domu i nie bała się, było miłą niespodzianką. W domu czuła się jak w klatce, zamknięta w swoim życiu, w którym wszystko kręciło się wokół choroby. Teraz zaczynała wierzyć, że w jej życiu może chodzić o coś innego, i nie mogła się doczekać, żeby zobaczyć o co. (str.226) Nie będę zdradzać całej fabuły – zepsułabym efekt! A książka zdecydowanie wciąga, inspiruje i budzi z jednej strony podziw dla bohaterów, z drugiej lęk o ich los. Odkrywa przed czytelnikiem wnętrze drugiego człowieka. Wnętrze poranione, które uzdrawia przyjaźń, zaufanie, taniec z delfinami i miłość. Zdecydowanie polecam każdemu, kto lubi książki, od których nie można się oderwać. Choć to tylko powieść, to zapewniam całą gamę uczuć i wrażeń. Wszak ma być to podróż ku spełnionym marzeniom…. https://niezawodnanadzieja.blog.deon.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-10-2017 o godz 08:41 Katarzyna Krzan dodał recenzję:
„Zachowywanie bezpiecznej odległości – tak przeważnie reagują ludzie, gdy ich przyjaciele lub rodzina się zmieniają. Nie mają pojęcia, co robić z drogimi im osobami, które nie zachowują się już tak samo jak kiedyś. Choroby zamieniają ich w obcych.” Wiedzą o tym aż za dobrze bohaterowie książki Bonnie Leon „Tańcząc z delfinami”. Clair ma dwadzieścia dwa lata i cierpi na schorzenia, które uniemożliwiają jej w pełni samodzielne życie. Musi korzystać z pomocy balkonika, a często też z wózka, by móc się poruszać. Jej serce nie pompuje regularnie krwi, w każdej chwili może zasłabnąć, stracić przytomność. Willow jest byłą hipiską, która za młodu czerpała życie pełnymi garściami, nie stroniąc od narkotyków. Styl życia odebrał jej córkę, która pragnęła stabilizacji i normalności. Teraz jednak odnalazła Boga i nie przestaje o Nim mówić, co drażni resztę ekipy. Taylor cierpi na stany maniakalno-depresyjne. Jest w dodatku zgryźliwa i marudna. Tom z kolei ma stwardnienie rozsiane, w każdej chwili może poczuć się gorzej. I ta czwórka, uczestnicząca w zajęciach grupy wsparcia, postanawia odbyć podróż życia – chcą kamperem Toma pojechać na Florydę, by popływać z delfinami. Będzie to kilkumiesięczna, pełna przygód i niebezpiecznych sytuacji wyprawa, która faktycznie zmieni ich życie. Po drodze spotykają jeszcze Seana, który stracił motor w wypadku i odtąd będzie ich szoferem. Podróż zaczynają w kwietniu w Oregonie, a kończą latem na Florydzie. I faktycznie – udaje im się dojechać, mimo licznych przeszkód. Książka jest w pewnej mierze przewodnikiem turystycznym po atrakcjach Stanów Zjednoczonych. Kamperem można tu dojechać wszędzie, a mając jeszcze odpowiednią ilość gotówki – całkiem godnie odbyć podróż. Ale nie ona tak naprawdę jest tu istotna. „Tańcząc z delfinami” to bowiem opowieść o życiu z chorobą, zmaganiem się z cierpieniem i staraniach, by diagnoza nie była wyrokiem. Doświadczona przez własną niepełnosprawność Autorka z pełną wiarygodnością ukazuje blaski i cienie życia z ułomnością. Poczucie krzywdy, niesprawiedliwości, rodzenie się buntu, negacji, ale i pogodzenie się z losem i zaufanie w Boży plan. Jedna z bohaterek, najmłodsza w całej ekipie, przyznaje już po powrocie z podróży, że nie jest jej łatwo: „Codziennie muszę walczyć. Mam tylko jedno życie i jestem zdecydowana się starać, by miało sens. Ale boję się, że jeśli będę całkiem pogodzona z tym, kim jestem, to przestanę dążyć do tego, kim mogę być. A do tego nie chcę dopuścić.” Podróż przez całe Stany, by popływać z delfinami, była bardzo niebezpieczna, ale pozwoliła bohaterom udowodnić sobie, że mogą, a to już bardzo wiele. Co więcej, po drodze próbują spełniać swoje marzenia, które odkładaliby na przyszłość, wiedząc, że i tak ich nie zrealizują. Dzięki wyrwaniu się ze swojego środowiska, nie bali się postąpić krok dalej i spróbować. To ważna lekcja dla wszystkich, którzy się boją, ukrywając się za swoimi dolegliwościami. Dzieło jest bardzo „amerykańskie”, miejscami filmowe. Byłby to całkiem niezły obyczajowy film drogi. Jako powieść momentami niestety nudnawa, wielokrotnie omawiane są te same kwestie, roztrząsane te same wątpliwości. Gdyby wzięli się za to dobrzy aktorzy, byłby to kawał typowo amerykańskiego kina. Przynajmniej widz mógłby zobaczyć opisywane tu atrakcje turystyczne, poczuć atmosferę panującą w kamperze, oglądać widoki za oknem, bać się burzy… W prozie Bonnie Leon nie do końca opisy były przekonujące.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2017 o godz 13:29 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki "Tańcząc z delfinami". To powieść, którą wiedziałam, że muszę przeczytać już od momentu kiedy pojawiły się jej pierwsze zapowiedzi. Choć okładka jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła, opis wydał mi się na tyle interesujący, że postanowiłam dać szansę tej autorce i przekonać się co ma ona do zaoferowania swoim czytelnikom. Czy sięgnięcie po tę historię było dobrym pomysłem? Czy opowieść stworzona przez Bonnie Leon zrobiła na mnie pozytywne wrażenie? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, w której z pewnością znajdziecie odpowiedzi na te oraz inne nurtujące was pytania. Paczka przyjaciół doświadczona przez życie i naznaczona chorobami planuje wyprawę przez całe Stany, aby popływać z delfinami na Florydzie. Każe z nich wie, że nie będzie to łatwa podróż ze względu na dręczące ich dolegliwości. Mimo wszystko decydują się na wyjazd, aby podążać za swoimi marzeniami i pokazać, że pomimo chorób są w stanie prowadzić samodzielne życie. Wszyscy razem tworzą grupę wsparcia dla osób przewlekle chorych i niepełnosprawnych. Nikogo nie dziw fakt, że już w pierwszym dniu wycieczki potrzebują pomocy. Całe szczęście na ich drodze pojawia się Sean Sullivan, który decyduje się im pomóc. Pomimo początkowej niechęci z jego strony, chłopak szybko zaczyna przywiązywać się do grupy chorych podróżników. Szczególną sympatią darzy Claire - dwudziestodwuletnią dziewczynę, która od lat cierpi na tajemniczą chorobę. Czy tak różne i pokiereszowane przez życie charaktery odnajdą wspólny język? Czy pomimo spotykających ich trudności uda im się spełnić marzenia? Fabuła książki jest ciekawa, a jednocześnie bardzo pouczająca i wzruszająca. To opowieść o prawdziwym życiu, o zmaganiu się z chorobami i chociaż momentami wydawało mi się, że autorka robiła wszystko, aby z trudnej sytuacji zrobić cukierkowe zakończenie, to nie będę ukrywać, że historia Claire Murray i jej przyjaciół trafiła w moje serce i niejednokrotnie mocno mnie rozczuliła. "Tańcząc z delfinami" jest dosyć obszerną lekturą - liczy prawie pięćset stron, jednak poznając zmagania głównej bohaterki absolutnie tego nie odczuwamy. Przewracamy kolejne kartki i nawet nie zauważamy kiedy przed naszymi oczami pojawia się ostatni rozdział. Jeśli chodzi o zakończenie książki to niestety jest mocno przewidywalne, ale pomimo tego z ogromną łatwością czerpałam przyjemność z czytania tej lektury. Bohaterowie są dobrze wykreowani, a każdy z nich wyróżnia się ciekawą osobowością i niepowtarzalnym charakterem. Oczywiście najlepiej możemy poznać główną bohaterkę, czyli Claire Murray, ale również pozostałe postacie są świetnie przedstawione i opisane. Wszystkie występujące tutaj osoby wywołały we mnie mnóstwo sympatii i muszę przyznać, że bardzo trudno było mi się z nimi rozstać. Od samego początku trzymałam za nich kciuki i mocno im kibicowałam, dlatego ogromnie przeżywałam każde trudności, jakie napotykali oni na swojej drodze. Język, którym posługuje się autorka jest prosty i niesamowicie lekki, co sprawia, że powieść czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Tak jak wspominałam już wcześniej - nie mam pojęcia kiedy od początkowych stron dotarłam do zakończenia. Historia Claire Murray tak bardzo mnie wciągnęła, że kompletnie nie interesowało mnie to co dzieje się dookoła. Jeśli szukacie lekkiej młodzieżówki, która dodatkowo wypełniona jest mnóstwem pouczających i wzruszających przygód - "Tańcząc z delfinami" z pewnością zrobi na was pozytywne wrażenie. Podsumowując - "Tańcząc z delfinami" to historia magiczna, a do tego niesamowicie wzruszająca. Powieść stworzona przez Bonnie Leon skłania do refleksji i zastanowienia się nad losem chorych i niepełnosprawnych. Jednocześnie przygody Claire Murray napełniają nas nadzieją i zachęcają do podążania za marzeniami, pomimo wszelkich przeciwności, które nas spotykają. Nie żałuję ani jednej minuty spędzonej z tą lekturą i naprawdę gorąco wam ją polecam. Mam nadzieję, że twórczość tej autorki zachwyci was tak bardzo jak mnie, a może i jeszcze bardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2017 o godz 09:37 Ida dodał recenzję:
Pełny opis na:GodzinaZksiazka.blogspot.com Długa i daleka podróż, opowieść o ludziach różnych pokoleń, dramat przewlekłej choroby, traumatyczne życiowe doświadczenia, wyzwania, prawdziwa przyjaźń, spełnianie marzeń i miłość w tle. Wszystko znajdziecie na tych kilkuset stronach książki Bonnie Leon. Dwóch mężczyzn i trzy kobiety. Każda z tych osób jest w pewien sposób ograniczona w codziennym życiu. Bariery psychiczne i fizyczne. Ból, cierpienie, obawy, lęki. Ze wszystkim można się zmierzyć. Wszystkiemu można stawić czoła, zwłaszcza, gdy obok pojawią się ludzie przyjaźnie nastawieni. Osoby, które pomogą i podadzą rękę, gdy upadasz. Zrzędliwy, przewlekle chory Tom, Willow ze swoją hippisowską przeszłością - dzisiaj już babcia, ale wciąż pełna energii. Taylor, dziewczyna o pięknym głosie, mająca problem z panowaniem nad sobą i swoją psychiką. Piękna, młoda Claire, od dzieciństwa cierpiąca na nieuleczalną chorobę. Cała czwórka poznaje się podczas spotkań w grupie wsparcia i postanawia zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Wyruszają w daleką samochodową podróż. Cel - pływanie z delfinami. Piękny cel i warty wielu poświęceń, ale czy na pewno są w stanie przejechać camperem sami? Niesprawni, niedoskonali, potrzebujący pomocy zdrowych i silnych osób. Spotykają na swojej drodze autostopowicza, który wydaje się idealnym pomocnikiem i kierowcą w jednym. Paradoksalnie, zdrowy fizycznie Sean, równie mocno potrzebuje tej osobliwej czwórki, by rozwiązać swoje problemy. Uczą się siebie nawzajem, pomagają i świetnie sprawdzają podczas tej trudnej podróży. Są dramaty, są chwile grozy, jest też wesoło i radośnie. Jak w życiu, bo przecież już dawno ktoś powiedział, że "życie jest jedną wielką podróżą". Tutaj wspaniale to widać. Kogo spotykamy w drodze, jak reagujemy na wyzwania, czy radzimy sobie z nagle pojawiającymi się problemami. Przy okazji tej wielkiej życiowej podróży, każdy próbuje spełnić swój plan. Bez względu na to, czy się udaje czy nie, próba następuje i to jest najważniejsze. Nie to, czy dobiegnie się do mety zaplanowanego wyścigu. Nie to, czy przejedzie pełny zestaw okrążeń na torze samochodowym. Nie to, czy zaśpiewa przez publicznością w znanym klubie. Ważne, że próbujesz. Polecam każdemu, kto chce poczuć, jak wiele można zrobić i ile sił ma każdy z nas, bez względu na ograniczenia prawdziwe czy wymyślone. Poczujcie moc, którą poczuła Claire i jej przyjaciele podczas "tańca z delfinami" na Florydzie. Warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2017 o godz 18:34 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
Claire Murray jest piękną 22-letnią dziewczyną - powinna prowadzić aktywne życie, spędzać czas z rówieśnikami, cieszyć się swoją młodością. Niestety nie jest to możliwe, ponieważ Claire od lat cierpi na dysautonomię, chorobę, przez którą dziewczyna codziennie zmaga się z bólem i ograniczeniami własnego ciała. Nie chce jednak, by choroba definiowała całe jej życie, dlatego zgadza się wyruszyć w kilkumiesięczną podróż samochodem kempingowym, wraz z trójką znajomych z grupy wsparcia: cierpiącym na stwardnienie rozsiane Tomem, chorą na fibromialgię Willow oraz Taylor, która zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową. Ich cel to przejechać przez cały kraj - od Oregonu aż na Florydę - żeby popływać z delfinami. Wydawałoby się, że to szalony plan, a wątpliwości pojawiają się już pierwszego dnia, kiedy złe samopoczucie Toma nie pozwala mu na prowadzenie kampera. Wtedy jednak pojawia się Sean, który zgadza się zostać ich kierowcą, chociaż podróżowanie z grupą niepełnosprawnych jest ostatnią rzeczą, na jaką ma ochotę. Głębokie rany, jakie nosi w sercu, powstrzymują go przed przywiązaniem się do osób, których życiem rządzi choroba, nawet tak ślicznych, jak Claire. Co wyniknie z tej niezwykłej podróży? Czy czwórka przyjaciół udowodni sobie i światu, że mogą żyć pełnią życia, mimo swoich ograniczeń? “Tańcząc z delfinami” z pewnością jest dla Bonnie Leon powieścią bardzo osobistą, jako że opisywane przez nią choroby i ograniczenia to dla niej chleb codzienny - sama od lat jest niepełnosprawna, wskutek wypadku samochodowego, a do tego jej córka cierpi na kilka chronicznych chorób, uniemożliwiających jej normalne życie. Mimo to autorka nie stworzyła książki przygnębiającej, z której wylewałyby się fale żalu i goryczy, ale wręcz przeciwnie - lektura tej powieści podnosi na duchu, wywołuje uśmiech na twarzy i pozwala spojrzeć na cierpienie z nowej, Bożej perspektywy. Podobnie jak w przypadku “Sięgając chmur” tej samej autorki, najmocniejszym elementem powieści są bohaterowie, którzy z pozoru stanowią mieszankę wybuchową, a jednak w trakcie wspólnej podróży ich znajomość przeradza się w prawdziwą przyjaźń. Mamy delikatną, spokojną Claire, która mimo głębokiej wiary skrywa w sercu bunt przeciwko swojemu losowi, Toma - zrzędliwego starszego człowieka, którego wyprawa zmienia nie do poznania, Willow - duszę towarzystwa, we wszystkim dookoła dostrzegającą rękę Boga, Taylor - opryskliwą i irytującą trzydziestolatkę, marzącą o karierze jako piosenkarka country, a także Seana - przystojnego mężczyznę o dobrym sercu, ściganego jednak przez demony przeszłości. Z zainteresowaniem śledziłam, jak rozwijają się ich wzajemne relacje, jak powoli przezwyciężają dzielące ich różnice, jak stają się dla siebie wsparciem, pomocą i prawdziwą rodziną. Kolejnym plusem tej książki, zwłaszcza dla osób, które marzą o odwiedzeniu Stanów Zjednoczonych, jest przedstawiona na jej kartach podróż przez cały kraj. Chociaż do USA nigdy mnie nie ciągnęło, to jednak lubię powieści z motywem drogi, a opisy miejsc, odwiedzonych przez naszych bohaterów, były naprawdę interesujące, od dużych miast, przez małe miasteczka i kręte górskie drogi, aż po muzea i parki narodowe. Po lekturze takiej książki aż ma się ochotę wsiąść w samochód, najlepiej z grupą przyjaciół, i wybrać się na długą wycieczkę. Chociaż “Tańcząc z delfinami” generalnie jest powieścią optymistyczną, nie brakuje w niej też trudnych momentów, ludzkiego cierpienia, zmagań ze słabością i bólem, codziennych trosk chorego człowieka. Bonnie Leon nie upiększa rzeczywistości, ale pokazuje, że to od nas zależy, czy chcemy skupiać się na trudnościach i być nieszczęśliwi, czy pomimo wszystkiego czerpać z życia radość i zaufać Bożemu planowi dla naszego życia. Polecam wszystkim tę piękną opowieść o pokonywaniu własnych ograniczeń i słabości, o przyjaźni, o miłości i o wspaniałym Bożym pokoju, “który przewyższa wszelki rozum” (Flp. 4,7).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2017 o godz 12:30 redgirlbooks dodał recenzję:
'' A gdyby tak znów móc o nic się nie martwić, gdyby życie znów było jak rozkoszna przygoda.'' Zastanawialiście się, kiedyś nad tym, co to za szczęście móc skakać, tańczyć i biegać? Bez wysiłku ? Dlatego, że po prostu można? Nie każdy ma takie szczęście jak my. Są ludzie, których ogranicza choroba. Nawet zwykły wyjazd na wakacje niesie ze sobą przeszkody. Nas jedyne, co ogranicza to brak czasu, lub funduszy. Niepełnosprawną osobę ograniczają wszelkie objawy jakie niesie ze sobą choroba. Nie doceniamy takich prostych rzeczy, nie doceniamy tego, że jesteśmy w stu procentach sprawni, a przecież takie możliwości są cudem, który również trzeba szanować. Claire Murray miała czternaście lat, kiedy jej zdrowie się pogorszyło. Lekarze długo nie wiedzieli, co może jej być, aż w końcu wyrok zapadł: dysautonomia. Na tę chorobę nie ma lekarstwa, można jedynie łagodzić objawy. Dziewczyna miewa między innymi mdłości, zawroty głowy, omdlenia i kołatanie serca. Niegdyś była silną, energiczną dziewczyną, która snuła plany o karierze, małżeństwu i dzieciach. Choroba odebrała jej te marzenia. Uważa, że nie jest wystarczająca dla kogokolwiek, że ludzie widzą nie ją, lecz jej chorobę. Dlatego, kiedy nadarza się dla niej okazja podróży, dziewczyna nie waha się ani chwili, ponieważ wie, że to szansa na to, aby zrobić coś szczególnego zanim choroba ograbi ją całkiem z sił. Chce poczuć, że jej życie ma jakieś znaczenie i cel. Claire wybiera się w podróż wraz z trójką niepełnosprawnych przyjaciół: z zrzędliwym Tomem, z pogodną Williow i z maniakalną Taylor. Mają zamiar podróżować przez Stany i pojechać na Florydę, aby popływać z delfinami. Jednak już pierwszego dnia potrzebują pomocy. Tom, który kieruje kamperem nagle czuje się źle, kiedy dają o sobie znać objawy jego choroby. Za kierownicę wsiada Willow, która jednak nie ma wystarczająco umiejętności, aby poradzić sobie na długiej trasie. Dlatego, kiedy na swojej spotykają autostopowicza, Seana Sullivana, nie posiadają się z radości. Proponują mu, aby za stosowną opłatą został ich kierowcą. Chłopak na początku nie ma na to ochoty. Gnębiony wspomnieniami i poczuciem winy nie ma chęci wchodzić w bliższe relacje z osobami niepełnosprawnymi. Jednak z czasem grupka spotkanych przez niego ludzi staje mu się coraz bliższa, a najbardziej śliczna i spokojna Claire. On też nie jest jej obojętny, tym bardziej, że Sean jest dla niej zagadką. ‘’Tańcząc z delfinami’’ to niesamowicie ciepła i mądra opowieść o marzeniach i pokonywaniu własnych słabości. Grupka przyjaciół wyrusza w podróż, aby udowodnić sobie i innym, że mogą normalnie żyć. Z czasem odnajdują spokój, wybaczenie, nowe możliwości, a nawet zyskują miłość. Przede wszystkim odnajdują radość życia, z której ograbiła ich choroba. Zachodzą w nich zmiany, zmienia się ich podejście do życia, Boga i stają się sobie bliżsi. Autorka w plastyczny sposób ukazywała nam piękno przyrody. Dokładnie opisywała każdy jego skrawek, sprawiając, że jego obraz rodził się w głowie czytelnika. Ile razy mówiliśmy sobie, że nie damy rady? Że nie mamy już sił? Przykład tych trójki ludzi sprawił, że czułam wstyd do samej siebie. Ich problemy były poważniejsze od moich, ale oni wychodzili im naprzeciw. Mieli słabsze dni, ale szybko brali się w garść. Autorka w tak przekonujący sposób przedstawiła nam, co takie osoby czuły, że bardzo chwyciło mnie to za serce. Ich obawy, strach, smutek i radości udzielały się mnie. Czasem byłam przepełniona żalem, a niekiedy uśmiechałam się pod nosem. Pomimo trudnego tematu ta książka wcale taka nie była. Pojęcia medyczne, czy dziwne nazwy były opisane pod tekstem, sprawiając, że ta lektura była jeszcze bardziej przyjemna w odbiorze. Jeśli czytaliście tej autorki ‘’Sięgając chmur’’ to jestem pewna, że pokochacie i tę książkę! W niej wszystko jest naturalne, począwszy od dialogi, aż po relacje pomiędzy bohaterami. W tej książce nie znajdziecie sztuczności i napędzania akcji na siłę. Wszystko dzieje się powoli, ale to wcale nie jest wadą! Daje to nam czas, aby móc zachwycać się każdym słowem, obrazem, który rodzi się w głowie, ale również samym życiem. ‘’Tańcząc z delfinami’’ uczy nas, że powinniśmy doceniać swoje życie i zdrowie. Nie powinniśmy bać się marzeń, ani ograniczeń, ale wychodzić im naprzeciw. Jeśli macie gorszy dzień, kiedy uważacie, że nic nie jest w porządku musicie sięgnąć po tę książkę! Będzie ona świetnym motywatorem, który podniesie Was na duchu, a w serce wleję odrobinę nadziei i odwagi. Powieść ta jest w sam raz dla miłośników przyrody, przygód i wspaniałych książek, które chwytają za serce. Ja tego grubaska pochłonęłam w jeden dzień! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pokój w dolinie Herne Ruth Logan
4.2/5
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Tylko pocałunek Hunter Denise
4.1/5
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Morderstwo w sądzie Gabhart Ann H.
4.5/5
35,99 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak płatki śniegu Hunter Denise
4.8/5
22,69 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dorożka nr 13 De Montepin Ksawery
4.6/5
70,99 zł
79,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przystań Nadziei Hannon Irene
4/5
26,65 zł
41,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Dopóki biegnę Blackstock Terri
4.5/5
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Obietnice poranka Turansky Carrie
4.6/5
37,49 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Kwiaty Boga. Prawdziwe historie Opracowanie zbiorowe
4/5
17,49 zł
18,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zanim mnie znajdą Blackstock Terri
4.5/5
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Spadkobierca Mason Susan Anne
4.3/5
38,49 zł
42,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Serce w chmurach Smith Jennifer
5/5
28,99 zł
31,90 zł
strona produktu - rekomendacje Porządek rzeczy Capriolo Paola
3.4/5
27,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Urok Grace'ów Eve Laure
3.7/5
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Love, Tanya Burr Tanya
0/5
37,49 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Czarny klucz Amy Ewing
4.3/5
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Droga do Misty Stirling Joss
4.6/5
23,80 zł
34,00 zł
strona produktu - rekomendacje Freja Laurence Matthew
4/5
33,99 zł
37,91 zł
strona produktu - rekomendacje Tryjon Darwood Melissa
4.5/5
17,45 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Save Us Kasten Mona
4.7/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Save Me Kasten Mona
4.3/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Słońce też jest gwiazdą Yoon Nicola
4.9/5
26,49 zł
35,00 zł
Cena Mój Empik: 22,49 zł
strona produktu - rekomendacje Save you Kasten Mona
4.5/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W skali od 1 do 10 Scott Ceylan
4.0/5
22,49 zł
29,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.