Tajemny ogień (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Sacha Winters. Francja
Sacha za osiem tygodni ma umrzeć. Nad jego rodziną od setek lat ciąży klątwa. Zanim spłonęła na stosie, pewna alchemiczka rzuciła klątwę na trzynaście pokoleń pierworodnych synów z rodu jej oprawców. Sacha jest trzynasty, a na świecie jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc.

Taylor Montclair. Anglia
Nagły wybuch złości Taylor sprawia, że przedmioty wokół niej zmieniają swoje położenie, a silne emocje powodują zakłócenia w przepływie prądu. Dziewczyna odkrywa prawdę o swoim pochodzeniu.

Taylor i Sachę łączy przeznaczenie, choć dzielą ich setki kilometrów. Czy odnajdą się, zanim klątwa wypełni się, a ogień strawi świat?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Tajemny ogień
Autor: Daugherty C.J. , Rozenfeld Carina
Tłumaczenie: Hesko-Kołodzińska Małgorzata
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-21
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 29 x 227 x 227
Indeks: 17879552
średnia 4,3
5
43
4
19
3
10
2
2
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
46 recenzji
3/5
11-10-2015 o godz 11:25 przez: AmeliaGrey

Z C. J. Daugherty spotkałam się wcześniej przy okazji uwielbianej przez wielu czytelników serii Wybrani. Choć przeczytałam tylko pierwszą część, to przyjemność, która mi towarzyszyła podczas lektury, narobiła mi ochoty na kolejne części. Dlatego też bez najmniejszego zastanowienia postanowiłam sięgnąć po inną opowieść, którą ta Pani stworzyła razem z Cariną Rozenfeld.

W Tajemnym ogniu poznajemy Taylor i Sachy. Całkiem różnych, choć tak do siebie podobnych dwoje młodych ludzi. Dziewczyna skupia się na szkole i dostaniu się na wymarzone studia, a chłopak buntuje się przeciw systemowi i zadaje z podejrzanymi ludźmi. W życiu obojga dzieją się jednak rzeczy, których inni ich rówieśnicy nie muszą doświadczać. Taylor w momentach złości i gniewu ma silny wpływ na elektryczność, a Sachy, jako pierwotnego syna, na których w jego rodzinie została rzucona klątwa, czeka śmierć. Kiedy Taylor zostaje wyznaczona przez nauczyciela do pomocy Sachy w angielskim, okaże się, że razem mogą zdziałać więcej, niż w pojedynkę.

Na początku muszę zaznaczyć, że podobnie, jak Wybrani, tak i Tajemny ogień nie jest książką wybitną. Nie znajdziemy tu tematów o problemach świata czy psychologicznych rozważań. Nie znaczy to jednak, że jest to książka zła! To jedna z tych powieści przy których możemy zapomnieć o otaczającym nas świecie i po prostu zrelaksować się będąc w świecie bohaterów. Autorki wykorzystały motywy, które wielokrotnie możemy spotkać w młodzieżówkach. Tajemnicze zdolności, o których bohaterka nie miała pojęcia czy czająca się gdzieś z tyły głowy klątwa. Ugryzły to jednak w tak niewymuszony sposób, że nie ma mowy o irytacji, która w innym przypadku mogłaby towarzyszyć czytelnikom. Te powszechne schematy zostały okraszone wywołującymi ciekawość historycznymi motywami i nieodkrytą tajemnicą, o których czytało się świetnie!

Muszę jednak przyznać, że Tajemny ogień nie wciągnął mnie tak, jakbym chciała. Może trafiło na zły moment, a może po prostu historia mi nie podeszła. Były momenty, które czytałam ze zniecierpliwieniem kolejnych stron, ale były też takie, kiedy chciałam jak najszybciej zakończyć rozdział. Niby wszystko było dobrze. Lekkość pióra i sprawne budowanie akcji przez autorki trzeba uznać za niewątpliwy plus. Podobnie jak mnogość bohaterów o bardzo różnorodnych charakterach. Nic jednak nie mogę poradzić, że oczekiwałam od samej siebie większych zachwytów w stosunku do tej historii.

Tajemny ogień to dobrze skonstruowana powieść młodzieżowa, która niewątpliwie spodoba się fanom gatunku. Lekka, z intrygującą historią i sympatycznymi bohaterami - na odstresowanie idealna! Choć na mnie pierwsza część nie wywarła tak dużego wrażenia, jakbym chciała, to mam szczerą nadzieję, że w przypadku kolejnych już tak będzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
23-05-2016 o godz 18:25 przez: MyLife
Kupiłam w końcu tę książkę... i ogłaszam kaca literackiego. Dosłownie. Miałam okazję czytać pozostałe książki C.J. Daugherty i cieszę się, że i tym razem autorka mnie nie zawiodła. Tajemny Ogień spowodował u mnie lawinę sprzecznych emocji. Chwilami miałam ochotę ją odłożyć i już więcej nie ruszać, jednak nie potrafiłam. Ciągle coś mnie ciągnęło. Prawdopodobnie była to ciekawość spowodowana ogólnym pomysłem autorki na tę książkę. Jest to pierwszy utwór, który miałam okazję czytać o tej tematyce i z niego nie zrezygnować. Historia Sachy i Taylor, choć w niektórych momentach lekko przynudzała, to jednak mimo wszystko zachęcała do dalszego zapoznanie się z lekturą.
Sacha mieszka we Francji z mamą i młodszą siostrą. Krucho u nich z pieniędzmi, dlatego mama chłopaka ciągle pracuje. Nad jego rodziną ciąży klątwa. Kilkaset lat temu czarownica skazana na spalenie na stosie przeklęła rodzinę Winter. Treść przepowiedni oznaczała, że trzynaście pierworodnych synów z tej rodziny umrze w dniu swojego wejścia w dorosłość, czyli w osiemnaste urodziny. Sacha jest pechową trzynastką.
Jednak jak się okazuje na świecie żyje również potomkini czarownicy, Taylor. Problem jest następujący... Taylor nie ma pojęcia o tym jaka moc w niej drzemie, ani że może ocalić tego chłopaka mieszkającego kilkaset kilometrów od niej.
Cała problematyka utworu polega na tym, że ta dwójka nastolatków musi się spotkać, aby jedno mogło ocalić drugie. Zarys w pewnym sensie banalny, ale jednak przykuwający uwagę. Autorki zrobiły z czegoś niezachwycającego coś na granicy geniuszu. Sam fakt, że książkę czyta się lekko jest dużym plusem. Wszystko jest ładnie obmyślone i ciężko odgadnąć co może wydarzyć się na kolejnych stronach. Pomimo zalet, które niewątpliwie można tu odnaleźć, są też wady. Postaci Sachy nie mam nic do zarzucenia. W trakcie całej fabuły nieprzerwanie miał na celu dobro jego rodziny, a nie swoje. W przypadku Taylor sprawa ma się nieco inaczej. Na początku powieści autorki ukształtowały ją na super kujonkę, dla której nauka jest motywem przewodnim w życiu i nic innego się dla niej nie liczy. Miała problem z wykonaniem prośby nauczyciela o dawanie korepetycji innemu uczniowi z dobroci serca. Robiła to tylko i wyłącznie po to, alby dostać się na dobrą uczelnię. Jak dla mnie trochę aroganckie i samolubne. Na szczęście wraz z kolejnymi stronami można było zauważyć jej zmianę na lepsze i Taylor została moją drugą ulubienicą tej książki. Pierwszym był oczywiście chłopak dbający o dobro swojej nielicznej rodziny.
A dlaczego mam kaca? Już wam tłumaczę.... Ta książka wygląda mi na wstęp do kolejnego tomu. I będę szukać drugiej części tak długo, jak to będzie konieczne, bo mam wrażenie, że poznanie dalszej historii tej dwójki jest moim obowiązkiem.

Zapraszam!
http://hunters-booksam.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-03-2016 o godz 21:50 przez: Agata Bańska
Jest to jedna z niewielu książek które przyciągnęły moją uwagę gdyby nie moja siostra nigdy bym jej nie przeczytała bo ni lubię za bardzo czytać a to dlatego że mało książek jest w moim guście według mnie jest to książka godna polecenia dlatego daję 5 gwiazdek
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-12-2016 o godz 18:44 przez: Amanda
A GDYBY TAK ZNAĆ DATĘ SWOJEJ ŚMIERCI?
Autorki Tajemnego ognia się z nami nie patyczkują - już pierwsze sceny porywają nas w wir wydarzeń. W dosyć nietypowych okolicznościach poznajemy Sachę - chłopaka, który za osiem tygodni umrze, dokładnie w swoje osiemnaste urodziny, kiedy to wypełni się klątwa rzucona przed wiekami na jego rodzinę. Jak żyć, kiedy masz świadomość, że już niedługo to wszystko i tak straci sens? Poddać się, czy może próbować walczyć? Postać Sachy została bardzo ciekawie wykreowana. Nie jest jednolita - chłopak ma w sobie wiele warstw. Niektóre z nich to maski i próba radzenia sobie z sytuacją, inne składają się na obraz bohatera, który boi się nie tylko o siebie, ale i o swoich najbliższych. Młody Francuz zdecydowanie zyskał moją sympatię, a jak wtrącał do rozmowy jakieś słówko z francuskiego, to już całkiem! Co za to z naszą Angielką?

CZY MASZ TAJEMNĄ MOC?
Siadasz dosłownie na chwilę - okazuje się, że minęło pół godziny, a Ty nie wiesz, jakim cudem to się stało? Hej, a może masz tajemną moc jak Taylor? Chyba to będzie moja wymówka, gdy po raz kolejny oddam się prokrastynacji. ;-) Nasza bohaterka początkowo wydaje się być przeciętną dziewczyną, która wręcz nas nudzi bądź irytuje. Jednak z czasem okazuje się, że drzemią w niej zupełnie nieprzeciętne moce, które w pewien sposób ją odmienią. Na szczęście nie będzie to wielka, zadziwiająca zmiana, a raczej zasugerowanie początku subtelnego i naturalnego procesu zmian. I jak na początku panna Montclair działała mi na nerwy, tak z czasem zaczęłam jej kibicować.

MIŁOŚĆ? JAKA MIŁOŚĆ?
Widząc, że bohaterami powieści są chłopak i dziewczyna, od razu zastanawiamy się, jak wielki będzie wątek miłosny i czy przypadkiem nie stanie się on główną linią fabularną. Często pisarze zapominają, jaki mieli świetny pomysł i psują historię mdławym romansem. Jednak tutaj należą się słowa pochwały - wątku miłosnego w Tajemnym ogniu jako takiego nie ma. Fakt, coś tam się kroi, nawet mignie jakiś trójkąt, ale to wszystko jest tak delikatnie zarysowane, jak gdyby autorki pokazywały nam, że coś zupełnie innego jest tutaj ważne. I bardzo się z tego cieszę. Na miłość w tej serii jeszcze przyjdzie czas, na razie jest wiele innych, ciekawych wątków. ;-)

ZŁO CZYHA ZA ROGIEM
Dawno nie czytałam powieści o złych mocach, alchemikach, magii i klątwach, więc przyznam, że temat nie wydał mi się oklepany. Prawdą jest też, że czasami zwyczajnie takie historie omijam, bo jakoś niekoniecznie czuję takie klimaty. Jednak w takiej młodzieżowej odsłonie, w której ta dawka mroku była odpowiednio wyważona, opowieść mi się spodobała. Z ciekawością poznawałam wraz z bohaterami przeszłość ich rodzin, szczegóły klątwy i tajemniczych stworów, które nie zwiastowały niczego dobrego. Autorki miały naprawdę niesamowity pomysł na wykreowanie świata przedstawionego. Dobra i zła strona mocy, postacie, które nie do końca wiemy, po której stronie się znajdują, a także liczne tajemnice, z których wiele do samego końca pozostaje zagadką, zachęcając nas jednocześnie do sięgnięcia po drugi tom. Pojawiło się również kilku interesujących bohaterów, takich jak np. specyficznie wyglądająca Louisa, o której mam nadzieję, że dowiemy się więcej w kontynuacji.

DZIEJE SIĘ!
Trzeba przyznać, że w Tajemnym ogniu ciągle się coś dzieje. Gdy mamy wrażenie, że akcja zwalnia, nagle dzieje się coś, co znowu wprawia nas zaciekawienie. Wielu zwrotów akcji się nie spodziewałam, a niektóre zdarzenia wzbudziły we mnie podejrzenia i zaowocowały powstaniem kilku teorii, których weryfikacja mam nadzieję, że nastąpi przy okazji czytania Tajemnego miasta. I jak to na miłośnika czarnych charakterów przystało, moje zaciekawienie wzrastało za każdym razem, gdy pojawiali się zwiastuni - istoty, których w rzeczywistości raczej nie chcielibyśmy spotkać na swojej drodze.

NIE OBYŁO SIĘ BEZ MINUSÓW
Chociaż lektura Tajemnego ognia była bardzo przyjemna, to jednak pojawiło się kilka minusów. Początkowo strasznie drażniła mnie Taylor oraz to, jak infantylne zachowania jej towarzyszyły. Całe szczęście, była to jedynie początkowa wpadka - potem było o wiele lepiej. Co jeszcze rzuciło mi się w oczy, to powtarzanie przynajmniej trzy razy, jakie Sacha miał cudowne kości policzkowe - wiem, pewnie były wyraźniejsze niż moja przyszłość, ale gdyby wspomniano o tym raz, zdecydowanie by mi wystarczyło. ;-) Szkoda też, że nawet w podziękowaniach nie znalazłam żadnych szczegółów dotyczących tego, jak powstawała książka - bardzo ciekawiło mnie, na jakiej zasadzie ten duet działał. Jednak sądzę, że takie wady są naprawdę mało istotne, w porównaniu do całej reszty tej powieści.

PODSUMOWUJĄC
Tajemny ogień to powieść, która zabierze nas w szaloną podróż do świata przepełnionego mieszanką francusko-angielskiego klimatu z odpowiednią dozą tajemniczego mroku i magii. Będzie ona idealną lekturą dla osób młodych oraz tych, którzy lubią elementy magii, klątw i pradawnych mocy. Serdecznie polecam i już zabieram się za drugi tom. ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-03-2016 o godz 17:50 przez: Tysiąc Żyć Czytelnika
Kolejna książka o której słyszy się wiele, jednak ja sama nie byłam do końca przekonana po ostatnich częściach Wybranych, w których oczekiwałam dużo, lecz nie dostałam prawie nic. Całe szczęście, że tym razem zostałam trochę bardziej usatysfakcjonowana.

Książka opowiada o magicznej przygodzie dwójki rówieśników, którzy dzięki pradawnej klątwie mieli się poznać i zapobiec klęsce świata. W niej drzemie pradawny tajemny ogień, a na niego rodzinę dawno, dawno temu rzucono przekleństwo, przez które pierworodni synowie zawsze umrą w dzień osiemnastych urodzin.
Taylor pochodzi z Anglii. Jest wzorową uczennicą, wiernym wolontariuszem, przewodniczącą szkoły... Powiedziałoby się, że jest człowiekiem ideałem. Jednak jej nauczyciel francuskiego chciałby ją poprosić o przysługę, która dodatkowo zostanie wpisana na świadectwo i rzekomo bardzo jej pomoże w dostaniu się na wymarzone studia. Mianowicie ma zostać korepetytorką angielskiego dla francuskiego ucznia, który ma wielkie problemy w nauce. Dziewczyna zgadza się, ale nie podejrzewa, że zbiór tak prostych wydarzeń pociągnie za sobą kolosalne skutki.

Sacha jest francuzem, kochającym adrenalinę towarzyszącą hazardowi i... umieraniu. Chłopak od dawna ma wiele niespłaconych długów, więc w końcu przychodzą po niego ludzie, którzy mają wyegzekwować sprawiedliwość, a właściwie ich wersję sprawiedliwości. Ma oddać pieniądze albo zginie. Prosty wybór. Niespodziewanie bohater wybiera to drugie wyjście. Jego serce... jego oddech... jego życie... zamiera, lecz tylko na parę minut. Po powrocie do domu widzi e-mail od jakiejś angielki, która mówi coś o korepetycjach. Wiadomość go rozśmiesza, ponieważ całkiem nieźle radził sobie z angielskim... kiedy jeszcze w ogóle chodził do szkoły. Chłopak postanawia jednak dać jej szansę.


Książka jest lekka, łatwa i przyjemna w czytaniu. Styl pisania obu autorek pasował mi bardziej do przyjemnej powieści obyczajowej na jeden wieczór niż do fantastycznej przygody, która powinna we mnie wzbudzić wiele uczuć. Niestety ja czułam się podczas czytania jak pusta skorupa, która już dawno temu pozbyła się wszystkich emocji.

Akcja działa się bardzo szybko, ale jak dla mnie brakowało jej tego czegoś. Takiego przekonania, że każda czynność, którą wykonują nasi bohaterowie jest coś warta. O coś walczą, czegoś pragną dokonać. Niestety nawet w wątku kulminacyjnym czułam, że w każdym momencie mogę sobie zrobić dwutygodniową przerwę i w żaden sposób to nie zmieni mojego postrzegania tej książki.

"Wszyscy mieli wiedzieć, że życie jest niebezpieczne, a ten, kto chce przetrwać, musi być silny."

Jeżeli chodzi o bohaterów to Tylor jest schematycznie wykreowana na podstawie Allie z Wybranych. Niby taka sobie spokojna uczennica, ale jednak na podstawie przemiany, jaką przeszła w tej powieści jestem w stanie je porównać bezproblemowo. Cały czas w trakcie czytania przypominałam sobie o tej bohaterce i w końcu Tajemny Ogień zaczął mi się wydawać kolejną przygodą Allie. Dałabym sobie rękę uciąć, że naszą uczennicę z Anglii wykreowała pani Daugherty, a Sachę który miał w sobie coś oryginalnego stworzyła pani Rozenfeld.

Reszta całe szczęście wydawała mi się dość ciekawie stworzona, chociaż każdy bohater miał w tej książce wyznaczony cel. Jedni mieli być sarkastyczni i wnosić trochę humoru, inni nieporadni, aby nasi bohaterowie mogli na jakimś polu się wykazać i tak dalej. Bardzo jasno zostało to przedstawione, jednak myślę, że mimo tego dużo postaci skrywa wiele tajemnic i o nich dowiemy się dopiero w kolejnych częściach książki.

Kto przeczyta zakończenie prawdopodobnie zauważy, że typowo jak w Wybranych nic ono nie wnosi do książki. Gdzieś jadą, coś tam robią, ale tak w sumie nic. Sama pani Daugherty przyznała na spotkaniu autorskim, że planuje 5 części ["will be: fight, fight, fight, kisses and fight"]. Nie wiem, czy już mogę to stwierdzić stu procentowo, ale kolejna seria, która znowu będzie miała aż tyle tomów trochę mi przypomina pisanie dla pieniędzy, ponieważ muszę przyznać, że każdą kolejną część pierwszej serii tej pani czytało mi się coraz to gorzej. Mam nadzieję, że tym razem tak nie będzie, ale nie zagwarantuję tego ani sobie, ani wam.

"To co za dnia wydaje się bezpieczne i znajome, nocą staje się całkiem obce."

Okej pojęczałam sobie. Teraz przechodzimy do zalet tej powieści. Mianowicie jest to całkowicie umilająca czas książka, w której występuje wiele zaskakujących wydarzeń. Potrafi wciągnąć, jednak nie jest to typ lektury, który wciąga dzięki szybkiej akcji. Nie, tym razem mamy się zakochać w fabule dzięki jej prostocie i jasności. Mamy czytać dalej, aby się odprężyć i tylko od czasu do czasu dać się zaskoczyć czymś nowym.

Ocenię ją jako dobrą, ponieważ na prawdę umiliła mi czas, jednak nie dołączy do grona moich ulubieńców, ani niczego takiego.

6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-12-2016 o godz 17:46 przez: Marzena P.
Sacha mieszka w Francji, ma siedemnaście lat i nietypowy problem - nie może umrzeć. A przynajmniej dopóki nie osiągnie pełnoletności i razem z tym wydarzeniem, automatycznie, nie utraci życia. Taylor jest Angielką i ambitną nastolatką, dla której liczy się tylko to, aby uczyć się na Oksfordzie, gdzie wykłada jej dziadek. Jej jedynym problemem są uporczywe migreny. Kiedy zostaje zmuszona do internetowych rozmów z Sachą w ramach korepetycji z angielskiego, nie za bardzo jej się to uśmiecha. Chłopak jest chamski, w żadnym razie nie ma ochoty na lekcje i w dodatku zaburza jej dotychczasowy tryb życia. Dziewczyna niedługo dowie się również, że potrafi robić coś ponad uczenie się...

Czym jest alchemiczna moc i o co chodzi z pradawną klątwą?

"To co za dnia wydaje się bezpieczne i znajome, nocą staje się całkiem obce."

Zanim przejdę do recenzji Tajemny ogień, muszę Was ostrzec - nie czytajcie opisu na okładce, które zdecydowanie zbyt wiele tajemnic wyjawiają! Myślę, że spokojnie możecie poprzestać na moim zacnym, oszczędnym opisie, by w trakcie czytania powieści samemu odkrywać sekrety świata alchemików, a więc to, co jest moim skromnym zdaniem największym walorem obydwóch części serii. Pomysł. Klątwa, której ofiarą padł Sacha, dziwne, tajemne moce i energia, mroczne siły... Słowem - cała magiczna otoczka, w którą spowity jest Tajemny ogień.

Pierwszy tom serii jest jednym, wielkim oczekiwaniem. Czy Sacha i Taylor się spotkają? Czy odkryją, co jest z nimi nie tak? Jaki jest związek pomiędzy nimi? Co kryją w sobie mury Kolegium Świętego Wilfreda? Mogę Was z czystym sumieniem poinformować, że na wszystkie te pytania znajdziemy odpowiedź. Z przykrością muszę Wam też powiedzieć, że niezbyt wiele w tej książce może nas zaskoczyć. Bo choć z przyjemnością wczytuje się w historie Sachy i Taylor, nie brakuje w niej schematów. Mogę powiedzieć nawet więcej - powieść ta składa się z niemal s a m y c h schematów, które możemy spotkać w innych podobnych młodzieżówkach. Roi się tu od tanich chwytów, które w żaden sposób nie zaskakują czytelnika, nie wzruszają, nie poruszają. Ot, fajna historyjka bez żadnego emocjonalnego ładunku.

Sporym minusem Tajemnego ognia są bohaterowie. Widać, że autorki chciały nadać im jakiegoś charakteru, ale wyszło to nienaturalnie, sztywno i banalnie. Sacha to typowy bad boy, któremu nikt nie może podskoczyć, ciągle uśmiecha się zawiadacko i ładuje się w tarapaty. Jednak gdzieś w środku kryje się jego wrażliwa natura, która wychodzi na wierzch tylko przy jednej osobie... zgadnijcie, o kogo chodzi? Tak, Taylor. Nasza wspaniała, ułożona, grzeczna kujonka o gołębim sercu i idealnie poukładanym życiu. Oczywiście z czasem odkrywa w sobie niezwykłą odwagę i moc... zgadnijcie, dzięki komu? Tak, Sacha. Kółko się zamyka. Autorki okazały się nie konsekwentne w kreowaniu dwójki głównych bohaterów, którym co rusz charakter zmienia się o 180 stopni. W efekcie okazuje się, że są to postacie całkiem pozbawione osobowości.

"W widoku twardego człowieka o krwawiącym sercu jest coś przygnębiającego."

Pozostali bohaterowie też nie zachwycają. Choć udało mi się nawet polubić niebieskowłosą, gruboskórną Louisę i zaczytanego, ciągle przeklinającego Alastaira, i oni mogliby mieć w sobie nieco więcej życia. Nie potrafiłam znaleźć żadnej więzi z wykreowanymi przez autorki postaciami. Byli mi całkiem obojętni. Mogli umrzeć, cierpieć, być ze sob lub nie być - bez różnicy. W końcu to tylko papierowe postacie w papierowym świecie, co dało się wyraźnie, niestety, odczuć.

Jedno jest pewne - książkę czyta się zaskakująco szybko i z niemałą dozą przyjemności. Prosty, zrozumiały język i mała ilość opisów tylko ten efekt potęgują. Tajemny ogień to seria, w której to przygoda odgrywa główną rolę, sprawiając, że jej lektura jest idealnym sposobem na relaks i odciążenie przemęczonej mózgownicy. To lekka młodzieżóweczka, którą pochłania się w zaledwie kilka dni.

Skłamałabym mówiąc, że Tajemny ogień odróżnia się czymś na tle innych jemu podobnych powieści, ale z pewnością jest miłym przerywnikiem od codziennych obowiązków. Wątek alchemicznej magii jest dość ciekawy, a sama przygoda, choć przewidywalna, momentalnie porywa czytelnika. Książka w żaden sposób nie oddziałała na mnie emocjonalnie, nie wywołała żadnego poruszenia, nie zostanie też w mojej pamięci na dłużej. Sytuacji nie poprawiają płytcy bohaterowie. Mimo to nie mogę mówić o Tajemnym ogniem inaczej, niż z lekkim uśmieszkiem, bo... w sumie to nawet mi się podobało. Potrzebowałam czegoś lekkiego i przyjemnego i właśnie to dostałam.

http://zaczarrowana.blogspot.com/2016/12/czy-mozna-zatrzymac-smiertelna-klatwe.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-10-2015 o godz 21:38 przez: Agnieszka Trzesniewska
Alchemia to pradawna praktyka mająca na celu odkrycie metody transmutacji ołowiu w złoto, lekarstwa na wszelkie choroby oraz eliksiru nieśmiertelności. Filozofia życia, tajemna nauka, której największym sekretem było odrodzenie przez ogień. Dziedzina stanowiąca zainteresowanie ludzkości przez blisko dwa tysiące lat i dająca podwaliny współczesnej chemii. I choć alchemia należy już do przeszłości i wielu kojarzy się z mrocznymi, zabobonnymi praktykami, to jej ideały, wartości i dążenia wciąż wzbudzają fascynację, dlatego też nikogo nie dziwi, że coraz częściej pojawia się w utworach literackich. Ale czy nowocześni alchemicy są lekarstwem na sukces w powieściach dla młodzieży, w których prawie wszystko już było?

Christi J. Daugherty – amerykańska pisarka podbiła serca czytelników cyklem „Nocna szkoła”. Jak sama twierdzi wszystko to, co w życiu cudowne musi rozpocząć się w Paryżu, podczas rozmowy przy kawie. Tak też było w przypadku książki „Tajemny ogień” zawdzięczającej swoje narodziny paryskim targom książki i spotkaniu dwóch pisarek – C. J. Daugherty i Cariny Rozenfeld, które wpadły na szalony pomysł napisania wspólnie powieści łączącej ich odmienne style, romantycznej, a zarazem emocjonującej. Dla obu pań ta francusko - amerykańska współpraca była wyzwaniem i zaowocowała nie tylko utworem literackim, ale również przyjaźnią.


Głównymi bohaterami powieści „Tajemny ogień” jest Angielka Taylor Montclair i mieszkający we Francji Sacha Winters, których połączyły korepetycje z angielskiego. Ona – sztywna kujonka, skłonna do największych poświęceń dla miejsca w Oksfordzie. On – zarozumiały i arogancki typ opuszczający szkołę i wdający się w podejrzane interesy z miejscowym przestępcą. I choć oboje nie są zadowoleni z konieczności wzajemnej współpracy, szybko przekonują się, że nie mają innego wyjścia. Zawierają układ, żeby zadowolić swoich nauczycieli, ale z biegiem czasu okazuje się, że więcej ich łączy niż dzieli, a skrzyżowanie ich dróg wcale nie było przypadkowe. Ale czy parze nastolatków uda się poznać prawdę i czy ich przeznaczeniem jest żyć długo i szczęśliwie?

Gdyby to była bajka, to może mieliby szansę na happy end, ale niestety wyrok śmierci na Sachę został wydany i zostało mu zaledwie osiem tygodni życia. I choć pogodził się ze swoim losem, pojawienie się Tylor w jego życiu burzy jego poukładany świat. Wywołuje w nim pragnienia, które wyeliminował ze swojego życia. A to sprawia, że podejmuje ryzyko i stawia na szczerość, a kiedy dziewczyna odpłaca mu tym samym wkraczają na ścieżkę, która prowadzi ich do średniowiecza. Ale czy odkrycie faktów, ujawnienie tajemnic z przeszłości i dobre chęci na wiele się zdadzą, kiedy czas nie jest sprzymierzeńcem? Czy podejmowanie walki ma sens, kiedy los został zapisany w gwiazdach?

Autorki oparły fabułę powieści na ciekawym pomyśle i niesztampowych fundamentach. Powołały do życia parę nastolatków, których życie naznaczyły klątwą, tajemnicami i alchemią. Połączyły ich drogi i prowadziły wyboistą ścieżką do prawdy, która nie pozostawiała im złudzeń, że muszą spłacić długi zaciągnięte przez swoich przodków. Stworzyły równanie wielu zmiennych i uruchomiły stoper stawiając bohaterów w położeniu przypominającym lawirowanie nad przepaścią. Do tego całość przyprawiły szczyptą nadprzyrodzonej mocy, która nie tylko dodaje pikanterii, ale również sprawia, że wszystko może się zdarzyć.

Akcja powieści zaczyna się standardowo – pewnego dnia ona i on stają na tym samym skrzyżowaniu dróg, poznają się i dochodzi do chemicznej reakcji, która w innej powieści zakończyłaby się „wielkim love”, ale nie w tym wypadku, ponieważ tu sztampowe praktyki kończą się, a przed bohaterami jest zupełnie inna perspektywa i zakres działań. Każde z nich ma swoje małe sekrety i stanowią ostatnie elementy układanki powstającej od setek lat. Autorki sprytnie podsycają ciekawość czytelnika karmiąc go niedopowiedzeniami, strzępami informacji i przesłankami świadczącymi, że „coś” wisi w powietrzu. I choć z każdą stroną odbiorca ma więcej informacji, to wcale nie jest mądrzejszy i nie ma pewności, czy za moment nie dojdzie do incydentu diametralnie odmieniającego bieg wydarzeń.

Dla mnie przygoda z książką była intrygującym doświadczeniem. Alchemia okazała się wdzięczną materią pozwalającą w nieograniczony sposób determinować życie bohaterów. Pisarkom nie zabrakło pomysłów na urozmaicenie i skomplikowanie życia wykreowanych postaci, a także dołożyły starań by namalowany przez nie obraz był spójny, zaskakujący i wiarygodny. I choć nie jest to lektura wybitna, to niewątpliwie stanowi dobry początek serii z olbrzymim potencjałem. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2015 o godz 18:06 przez: Kamila Idziaszek
Dzisiaj mam dla Was recenzję książki, która przykuła moją uwagę już od pierwszej chwili gdy tylko zobaczyłam jej zapowiedź. Okładka jest po prostu magnetyzująca i sprawia, że miałam jeszcze większą ochotę, aby przeczytać tę powieść. Jedną z autorek jest C.J. Daugherty, którą możecie kojarzyć z bardzo znanej serii dla młodzieży - Nocnej szkoły. Cykl ten zbiera od czytelników mnóstwo pozytywnych opinii, dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja, aby przeczytać nową opowieść spod jej pióra - nie mogłam się temu oprzeć. "Tajemny ogień" od pierwszych stron zapowiadał się niezwykle obiecująco i muszę przyznać, że cały czas miałam nadzieję, że otrzymam od autorek emocjonującą lekturę. Jeśli jesteście ciekawi czy początek nowej serii zrobił na mnie pozytywne wrażenie, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji.

Taylor Montclair to dobrze ucząca się, niczym nie wyróżniająca siedemnastoletnia dziewczyna, która mieszka w Anglii i chce dostać się na Oksford. Sacha Winters jest w tym samym wieku, lecz dla niego szkoła mogłaby zupełnie nie istnieć. To chłopak zbuntowany i pewny siebie, który nie boi się ciemnych interesów. W odróżnieniu od dziewczyny, bohater pochodzi z Francji. Kiedy to właśnie Taylor ma udzielać internetowych korepetycji z języka angielskiego w ramach pracy domowej zupełnie obcemu chłopakowi, okazuje się, że ten wybór nie do końca jest taki przypadkowy jak by się mogło na początku wydawać. Co tak naprawdę łączy tych dwoje nastolatków? Ona - w niekontrolowanym wybuchu złości sprawiła, że przedmioty wokół niej zmieniły swoje położenie, a to co czuje wpłynęło na elektryczność. On - wie, że na jego rodzinę została rzucona klątwa i że czeka go śmierć. Czy razem odnajdą klucz do zagadki i powstrzymają zbliżającą się tragedię?

Fabuła tej powieści nie zalicza się do wybitnie trudnych - demony i magia to dość powszechny temat w literaturze. Pomimo tego połączenie wszystkich wątków wydało mi się niezwykle interesujące, nieprzewidywalne oraz trzymające w napięciu. Autorki stworzyły dla nas tajemniczą aurę, w dobrym tempie dozując nam potrzebne informacje, dzięki czemu podkręcają atmosferę, a także coraz bardziej ciekawią czytelnika, który za wszelką cenę chce rozwiązać wszystkie kryjące się w powieści zagadki.

C.J. Daugherty wraz z Cariną Rozenfeld bardzo dobrze wykreowały bohaterów tej książki. Mamy tutaj zderzenie dwóch kompletnie różnych od siebie charakterów, które skutecznie urozmaicają powieść. Dobro i niewiedza Taylor pozwoliły nam już od samego początku polubić tę postać, natomiast buntowniczy styl życia Sachy wywołuje u nas ogromną ciekawość w związku z jego osobą. Tak duża odmienność głównych bohaterów, którzy - jak się okazuje - walczą w jednej drużynie, sprawiają, że absolutnie nie można nazwać tej historii nudną. Mamy możliwość obserwowania i dopingowania zarówno Taylor jak i Sachy, którzy od pierwszych stron wzbudzają sympatię.

Język jakim posługują się autorki jest zadziwiająco prosty, dzięki czemu powieść czyta się w niezwykle szybkim tempie. Zmierzenie się z tą historią łącznie zajęło mi jakieś parę godzin, co tylko świadczy o lekkości z jaką autorki przelały swoje myśli na papier. Słowa jakich używają C.J. Daugherty oraz Carina Rozenfeld są doskonale zrozumiałe, a także przyjemne w odbiorze. Nie mamy tutaj większych problemów w pojęciu sensu fabuły czy zinterpretowaniu zachowania głównych bohaterów.

Od samego początku autorki z dystansem wprowadzają nas w świat bohaterów, nie do końca wyjaśniając z czym może wiązać się tajemnica, która przez cały czas odgrywa znaczącą rolę. Akcja rozwija się stopniowo, w tempie, które pozwala nam się zniecierpliwić, ale w bardzo pozytywnym sensie. Gdy zbliżałam się do zakończenia "Tajemnego ognia", emocje, które się we mnie skumulowały były nie do opisania, a finał tej powieści sprawił, że od razu miałam ogromną ochotę na kontynuację.

Muszę przyznać, że "Tajemny ogień" pochłonął mnie w całości. Przedstawiona fabuła, bohaterowie, język jakim ta książka została napisana oraz akcja rozwijająca się w szybkim tempie - to wszystko stworzyło idealną całość. Z czystym sumieniem mogę zaliczyć się do grona fanów twórczości tych autorek i mam nadzieję, że już wkrótce uda mi się przeczytać również inne powieści stworzone przez C.J. Daugherty.

Myślę, że "Tajemny ogień" znajdzie swoich odbiorców wśród osób w naprawdę różnym wieku. Jestem pewna, że zarówno ci starsi czytelnicy, jak i trochę młodsi znajdą w tej historii coś dla siebie. Mam nadzieję, że po przeczytaniu mojej recenzji sięgniecie po pierwszy tom tej serii i tak jak ja będziecie zachwycać się świetną lekturą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-11-2015 o godz 14:56 przez: Raven Stark
http://ravenstarkbooks.blogspot.com/2015/11/tajemny-ogien.html
Nie tak dawno pisałam o dawaniu autorom drugiej szansy. Wiąże się to ze swego rodzaju trudem, wymaga od czytelnika zaufania. I choć już nie raz się przejechałam na czymś takim, C.J. postanowiłam zaufać ponownie. I wiecie co? Nie zawiodłam się.

Z serią Wybrani wiążę dość mieszane uczucia. Pierwszy tom mnie zachwycił, pokochałam klimaty akademii, tajemnice. Niestety z tomu na tom czułam coraz to większe poróżnienie z autorką, nie do końca się zrozumiałyśmy. Z początku zarzekałam się, że już raczej nie sięgnę po jej książki, bo czułam, że powoli opuszczam wiek, dla którego są one świetną lekturą. Jednak gdy się dowiedziałam, że Tajemny Ogień będzie zawierać wątki fantastyczne, a dodatkowo przy jego tworzeniu będzie też mieć udział inna pisarka, nie mogłam tego zignorować. Wszystko wskazywało na to, że jednak będzie to lektura warta przeznaczonego na nią czasu. I powiem Wam, że Tajemny Ogień sprostał moim oczekiwaniom.

Książka opowiada o dwójce nastolatków właściwie nie mających ze sobą nic wspólnego. Poza tym, żyją oni w zupełnie innych krajach. Taylor marzy o studiowaniu na Oksfordzie, więc kiedy nauczyciel francuskiego zleca jej korepetycje z nieznajomym, po pretekstem dobrej oceny, dziewczyna bez większego namysłu się zgadza. Tyle że, jak się później okazuje, Sacha wcale nie potrzebuje korepetycji, bardzo dobrze mówi po angielsku, co więcej, jego ojciec był Anglikiem. A jednak oboje namawiani przez nauczycieli do kontaktu, podtrzymują go, choć akurat nie w temacie korepetycji. Odkrywają coś dziwnego. Sacha nie może umrzeć. A przynajmniej nie przed swoimi osiemnastymi urodzinami. Taylor ma nieznośnie bóle głowy, które mają związek z tajemniczymi zjawiskami. I Taylor i Sacha mają swego rodzaju... zdolności. "Korki" zdają się być tylko wymówką do czegoś większego. Czegoś, co wiąże się z niewyobrażalnym niebezpieczeństwem, które grozi nie tylko nastolatkom. W grę wchodzą dawne przewinienia, klątwa, spory między rodzinami. Czy Taylor i Sachy uda się rozwiązać problemy?

Z racji moich dotychczasowych "relacji" z książkami Christi nie stawiałam Tajemnemu Ogniowi wysoko poprzeczki. Chciałam książkę przeczytać na spokojnie, bez nerwów. Z początku nie mogłam unieść się z jej nurtem. Jak już wcześniej zauważyłam, C.J. ma tendencję do powolnego rozwijania akcji, by później przyspieszyć. I tak było i w tym przypadku. W miarę upływu czasu coraz więcej się działo, i to wiele dobrego. Niewątpliwie plusem jest fakt, że książka nie przywodzi mi na myśl żadnej innej. Owszem, niektóre wątki mogą być podobne, ale tak żeby automatycznie inny tytuł nachodził mi na myśl? Nie. Pod tym względem Tajemny Ogień jest unikatowy. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o bohaterach. Brakowało mi w nich głębi, bliższego przedstawienia ich charakterów, przez co mam wrażenie, że ich właściwie nie znam. A przecież byłam z nimi przez bite [prawie] czterysta stron!

Chociaż na początku miałam chwile zwątpienia, to im bliżej końca byłam, tym więcej treści pragnęłam. Tajemny Ogień to taka sprytna przynęta, a ja chyba połknęłam haczyk. To te tajemnice, alchemia, śmierć, która (nie)nadchodzi, wszystko to tak intrygowało, że ostatecznie ciężko było odstawić książkę. Mimo że bohaterowie potrzebują podszlifowania, to sama powieść wypadła zdumiewająco dobrze. Niestety nie miałam okazji poznać twórczości Cariny Rozenfeld, ale patrząc na poprzednią serię C.J. odnoszę wrażenie, że wpływ Cariny był tu niemal zerowy. Albo po prostu to Christi tu rządziła.

C.J. Daugherty pokazała czytelnikom nowy gatunek powieści młodzieżowych w jakie się wplątała. I oby i ta seria przyniosła jej tak pozytywne odzewy jak pierwsza. Bo Tajemny Ogień ma potencjał, i to większy niż Wybrani. Jeśli wszystko pójdzie w dobrym kierunku, to możemy się spodziewać kolejnej przebojowej serii. I kolejnych nieprzespanych godzin.

Cieszę się, że podarowałam Christi drugą szansę. Przyznaję, że byłam właściwie przerażona, bo obecnie mam coraz mniej czasu na czytanie, a nie chcę go poświęcać na nie warte uwagi pozycje. Na szczęście tym razem obyło się bez załamywania rąk, dokonałam słusznego wyboru, bo książka okazała się intrygująca, wprowadza do młodzieżówek coś nowego, a jednocześnie zawiera ten stary "myk" C.J., jakby jej podpis. Czyli połączenie bomba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-12-2016 o godz 15:21 przez: Mea Culpa
C. J. Daugherty jest autorką bestsellerowej serii "Wybrani". Urodziła się w Teksasie, od lat mieszka jednak w Anglii. Niegdyś była reporterką kryminalną i dziennikarką śledczą.

Carina Rozenfeld najpierw podjęła pracę we francuskich pismach młodzieżowych, w międzyczasie pisząc wieczorami własną powieść, jednak pełnoetatową autorką została po opublikowaniu swojej pierwszej książki. Obecnie mieszka w Paryżu, a na swoim koncie ma ponad dwadzieścia nagród literackich i prawie dwadzieścia poczytnych książek.

Taylor Montclair jest niczym nie wyróżniającą się wzorową uczennicą jednej z angielskich szkół. Ot szara myszka, które życie spędza w książkach, by dostać się do wymarzonego Oksfordu, gdzie wykłada jej dziadek. Jednak uśpiony w jej ciele potencjał, tak zwany Tajemny Ogień wkrótce zaczyna się budzić i ujawniać. Najpierw w postaci złego samopoczucia, potężnych bólów głowy, a później dziwnych ataków. Czy zdoła ujarzmić swoją moc? Jaką rolę odegra dla francuskiego chłopca?

Sacha Winters wydawać by się mogło, że jest nieśmiertelny. To chłopak z rodzaju tych, co zabito go i uciekł. Jednak czas za Zmartwychwstania dobiega końca, ponieważ z dniem osiemnastych urodzin ma umrzeć bezpowrotnie. Uratować go może tylko jedna osoba. Czy uda się zapobiec tragedii? Czy przeznaczenie połączy dwie dusze, które dzielą setki kilometrów?

"Tajemny Ogień" to książka młodzieżowa, oparta na fantastycznych wątkach. Rzadko kiedy sięgam po tego typu literaturę, jednak w tym przypadku nie żałowałam ani chwili. Niespodziewane zwroty akcji umilały mi czas i sprawiały, że nie wszystko było monotonne i przewidywalne, jak to bywa w tego typu książkach.

Mimo iż powieść została napisana przez dwie autorki, to jest skomponowana w sposób uporządkowany, łączy się w logiczną całość, nie tracąc przy tym wiarygodności. Widać, że Panie czują się w temacie lektur fantastycznych jak przysłowiowe ryby w wodzie. Tłumaczy to między innymi fakt ciekawej, nieszablonowej fabuły, opartej na pradawnej mocy i śmiertelnej klątwie.

Niesamowicie podoba mi się to, że sekrety odkrywane są stopniowo, przez co przy lekturze czujemy się niepewnie, a elementy zaskoczenia widoczne są na każdej stronie, napięcie nie znika aż do ostatniej kartki, bo nawet wtedy nie odkrywamy drzemiącej tajemnicy.

Mimo, iż bohaterowie z początku nie wyróżniają się na tle innych powieści, to z czasem zyskują pewną indywidualność. Sacha jest zbuntowanym nastolatkiem, który opuszcza zajęcia, odgradza się od znajomych i rodziny, jego cynizm zniechęca ludzi do prób podjęcia jakichkolwiek relacji, to jednak ma on swoje powody, które nie są wynikiem buzujących hormonów czy egoistycznych pobudek. Ponadto w głębi serca potrzebuje miłości i jak każde dziecko pragnie, by matka okazała się waleczną lwicą, która pomoże pokonać mu przeszkody. Jednak rzeczywistość jest inna, co tylko sprawia, że nasz główny bohater popada w marazm i postanawia poradzić sobie z otaczającym go światem i kresem życia na swój sposób. To właśnie Sacha jest moim ulubionym bohaterem, ponieważ choć w pierwszych chwilach wydaje się być płytki, posiada jednak pewną głębię, a jego dojrzałość ujawnia się w najmniej spodziewanych momentach. Taylor również z każdą kolejną chwilą zmienia się nie do poznania i ze zwykłej dziewczyny staje się waleczną, pewną siebie kobietą, która za wszelką cenę chce uratować życie swojemu przyjacielowi.

Elementy zaskoczenia, prosty, lekki styl autorek, walka z przeznaczeniem i wyścig z czasem dodają pikanterii w całej powieści. Czytelnik wkręca się w akcję, nie mogąc przerwać lektury, która i tak pędzi z zaskakującą prędkością. Uczucia się diametralnie zmieniają, stosunki do bohaterów ulegają równie dynamicznej zmianie. Przyznam się szczerze, że ta lektura sprawiła, iż nie mogłam jej odłożyć póki nie przeczytałam całości. Teraz z bijącym sercem podejdę jak najprędzej do drugiej części, ponieważ zakończenie jak to w przypadku cyklów pozostawiło w moim organizmie niedosyt, a w głowie wciąż narastające pytania.


Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-02-2017 o godz 23:06 przez: Dominika Dolecka
Sacha ma umrzeć za kilka tygodni, bo stara wiedźma rzuciła klątwę na jego biedną rodzinę. Może i sobie zasłużyli, a może i nie, sami przeczytajcie i oceńcie. Taylor natomiast dowiaduje się, że drzemie w niej moc, dzięki której może "bawić się" energią występującą w otaczającym ją świecie. Mieszkają setki kilometrów od siebie, a jednak łączy ich wspólny los i... przyszłość. Bo tylko Taylor może pomóc chłopakowi uchronić go przed pójściem do grobu w dniu jego osiemnastych urodzin. PROSTO I PRZYJEMNIE Tajemny ogień należy do tego rodzaju książek, które czyta się niesamowicie szybko i niesamowicie przyjemnie. Nie był to może szczyt moich literackich marzeń, oczekiwania do przedstawionej tu historii miałam ciut większe, aczkolwiek ostatecznie jestem zadowolona. Pierwszy tom pozwala nam zapoznać się z sytuacją, z losami bohaterów i z tym, z czym muszą sobie poradzić. I właściwie to by było na tyle, podejrzewam, że więcej akcji dostanę w tomie drugim. Co prawda pojawia się tu kilka wątków, które wprowadziły nieco napięcia, jak na przykład obecność Zwiastunów, obrzydliwie strasznych postaci, które nie wróżą nic dobrego, ale jakby nie było, czuję lekki niedosyt. Ale to dobrze, bo dzięki temu szybciej sięgnę po kontynuację, nie mogąc doczekać się rozwiązania problemu. Czy Taylor nauczy się kontrolować swoją potężną moc, a Sacha przeżyje osiemnaste urodziny? Naprawdę jestem ciekawa zakończenia ich historii. ALBO KOGOŚ LUBIMY, ALBO NIE, TYLE NA TEN TEMAT Bohaterowie jak najbardziej przypadli mi do gustu, za co daję wielkiego plusa, bo przynajmniej nikt mnie nie irytował. Szczególnie mam tu na uwadze główną bohaterkę, bo to z nimi przeważnie mam największy problem. Ale Taylor się spisała i nie mogę narzekać. Nie jest to może niesamowicie silna, niezależna babka, którą wszyscy podziwiają za niesamowitą odwagę, ale właściwie to dobrze. To, jak przyjęła wiadomość o swoim darze, oraz późniejsze jej zachowania sprawiały, że była.. ludzka. Może czasami trochę zawiewało już ciepłą kluchą, ale ostatecznie moje wrażenie jest pozytywne. Sacha natomiast to typ kolesia, który mnie jak najbardziej chwyta za serce. Taki dość luzacki, z poczuciem humoru, uwielbia się zgrywać. Ale nie jest to też typowy bad boy, który wszystko ma gdzieś i niczego się nie boi. Nie. W nim wszystko jest zmieszane w dobrych proporcjach i do mnie to przemawia. Momenty z jego udziałem podobały mi się najbardziej i nie raz serduszko zadrżało mi ze strachu o niego. Pojawiają się też inni bohaterowie, którzy zdobyli moją sympatię i mam nadzieję, że w kolejnym tomie dostanę nieco więcej wątków z ich udziałem. Ogólnie postacie wykreowane w dość prosty, ale przyjemny sposób - albo kogoś lubimy, albo nie, tyle na ten temat. NIESAMOWITE KOŚCI POLICZKOWE Czytając recenzje Tajemnego Ognia wiedziałam, że nie dostanę tu żadnego trójkąta miłosnego tak popularnego w tego typu książkach, dlatego z jeszcze większą chęcią po niego sięgnęłam. Sam motyw romantyczny jest przedstawiony takim schematem, jaki znamy - już pierwsze spotkanie przyprawia o szybsze bicie serca i należy z dobre kilka razy przypomnieć o tym, jakie nasz bohater ma niesamowite kości policzkowe. Dość często pojawiały się romantyczne przemyślenia na temat drugiej osoby, przez co czasami przewracałam już oczami, ale tak czy siak, mogło być gorzej. PODSUMOWUJĄC Tajemny Ogień to typowo młodzieżowa książka, aczkolwiek z dobrym pomysłem na fabułę, napisana w przyjemnym stylu. Może nie znajdziemy tu akcji, która wbije nas w fotel, ale jednak kolejne wydarzenia sprawiają, że nie potrafimy odłożyć książki na bok, bo chcemy dowiedzieć się, jak dalej potoczy się historia. Lektura na jeden czy dwa wieczory, która jednak myślę, że nie zawiedzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-12-2016 o godz 12:06 przez: Livingbooksx
Taylor Montclair to dziewczyna, która ma w życiu swój cel. Nauka pochłania ją w całości, ponieważ chce dostać się na Oksford, na którym wykłada jej dziadek. Niespodziewanie coś się z nią dzieje, bóle głowy nie dają jej spokoju, omdlenia zdarzają jej się coraz częściej, a przedmioty znajdujące się blisko niej zmieniają się w momencie, gdy na nie popatrzy pod wpływem jakichkolwiek emocji. Dodatkowo, jest zmuszona uczyć przez internet Francuza, dzięki któremu zdobędzie większe uznanie podczas przyjmowania na wyższą uczelnię. Jak się jednak okazuje, między nią a młodym chłopakiem tworzy się pewna więź, która ma wpływ na oboje z nich. Sacha natomiast to waleczny i pyskaty młody mężczyzna, jednak nad jego rodem krąży klątwa, która znana jest już od wielu wieków. Chłopak nie jest w stanie się zabić, w żaden sposób. Jednakże dlaczego? Co jest w nim tak bardzo innego? Taylor oraz Sacha podejmują wędrówkę, w której odkryją największe tajemnice swoich rodzin.

W powieści "Tajemny ogień" narracja podzielona jest na dwie części: Z jednej strony widzimy Francję, w której żyje Sacha i przedstawia czytelnikowi swoje życie, otoczenie, problemy, niespotykane zjawiska oraz rodzinę, która stara się za wszelką cenę obronić. Z drugiej natomiast obserwować możemy Taylor, która prowadzi swoje życie w Anglii i pokazuje wszystko ze swojej perspektywy, również jej nadprzyrodzone, alchemiczne moce. Rozmowy między bohaterami także pokazane zostały z dwóch różnych punktów widzenia.

Początkowo Sacha nie zdobył mojej sympatii, wręcz przeciwnie - żywiłam do niego dość negatywne emocje. Był chłopakiem bardzo zadziornym i cwanym, przez co wydarzenia, który miały miejsce w jego życiu były jak najbardziej zasłużone. Jednakże w momencie, w którym klątwa zaczęła się coraz mocniej objawiać, spojrzałam na owego bohatera zupełnie inaczej, a jego wcześniejsze zachowania stały się wręcz oczywiste. Wszystko przybrało zupełnie inne barwy, a Taylor stała się osobą, która stabilizowała obecne zjawiska. Krótko mówiąc, żadne z nich nie mogłoby istnieć bez drugiego.., Jednak jak się okazuje, ich poprzednie pokolenia wzajemnie skazały się porażkę i klęskę. Czy Sacha i Taylor odkryją tajemnicę i uda im się siebie uratować od całkowitej zagłady i utraty wszystkiego?

Akcja książki na samym początku jest dość wolna, a przedstawienie bohaterów i ich obecnych sytuacji życiowych trwa przez około 80-100 stron. Dopiero wtedy, po dokładnym zapoznaniu się ze wszystkimi istotnymi detalami, akcja rusza i pędzi aż do samego końca opowieści. Właśnie wtedy książka zapiera dech w piersiach czytelnika i nie pozwala wypuścić się z rąk. Zdajemy sobie sprawę, że życie obojga bohaterów jest zagrożone a ich losy zależą jedynie od tego, czy zdążą rozwikłać zagadkę pochodzącą sprzed kilku wieków. Alchemicy oraz tajemnicze, nadprzyrodzone moce to temat, który bardzo trafił w mój gust i zachwycił mnie swoją wyjątkowością. Nie jest to motyw, który spotykamy w wielu książkach, dlatego też ta ma w sobie coś niespotykanego i magicznego.

Całość książki bardzo przypadła mi do gustu, bohaterowie okazali się ciepli i wspaniali, a sama akcja chwilami przejmowała mój umysł. Moment, który był chwilą przełomową w owej opowieści, skradł moje serce, lecz niestety zakończenie było dla mnie ogromnym szokiem. Książka zakończyła się w niewyjaśniony sposób, a czytelnik nie poznał zwieńczenia historii i do tej pory nie wiem, co z bohaterami i jakie konsekwencje miały ich czyny. Na szczęście premiera kolejnego tomu przewidziana jest na 11 stycznia, więc już wkrótce poznam finał wciągającej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-08-2019 o godz 21:37 przez: Sabina Pietraszek
Nie sądziłam, że "Tajemny ogień" tak mi się spodoba. Sacha nie widzi sensu w chodzeniu do szkoły, czy też kontaktach z bliskimi. Po co, skoro jego życie i tak skończy się za siedem tygodni w dniu jego osiemnastych urodzin. A to wszystko przez klątwę, która została na nich rzucona setki lat temu. Przez nią, każdy pierworodny syn z rodu, umiera, nim na dobre zasmakuje życia. Klątwa została rzucona na trzynaście pokoleń, a Sacha jest trzynasty. Taylor wkłada wiele sił w naukę. Marzy o studiach na Oksfordzie. Jeden z profesorów prosi ją o pomoc w nauce języka angielskiego dla ucznia z Francji. Nastolatce nie uśmiecha się to, ale dzięki tej przysłudze może mieć ułatwiony dostęp do swojej wymarzonej uczelni. Wkrótce po skontaktowaniu się z francuzem w jej życiu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Migreny nasilają się, aż w końcu wybuch złości powoduje zaburzenia elektryczności. Taylor poznaję prawdę o swoim pochodzeniu i dowiaduje się o drzemiącej w niej sile zwanej tajemnym ogniem. Pradawna moc kontra klątwa zbierająca okrutne żniwa. Taylor może okazać się jedynym ratunkiem dla Sachy. Jednak czy zdążą poznać sposób na uratowanie chłopaka? Jeśli nie, to to, co nastąpi po jego śmierci, zniszczy świat, jaki znamy. Pierwsze strony "Tajemnego ognia" autorstwa Christi Daugherty i Cariny Rozenfeld nie zachwyciły mnie. Duża ilość imion na jednej stronie i dość płytkie rozmowy przywodziły mi na myśl opowiadanie gimnazjalistki pisane do szuflady. Pomyślałam sobie wtedy, że znów trafiłam na czytelniczą porażkę i już się zastanawiałam, jak ja tę książkę skończę. Na całe szczęście się nie poddałam. "Tajemny ogień" jest pierwszym tomem dylogii i należy do gatunku literatury młodzieżowej oraz fantastyki. Miałam bardzo mieszane uczucia przed rozpoczęciem tej książki. Z jednej strony spora część książek należących do młodzieżówek w ostatnim czasie nie podbijała mojego serca więc i tu liczyłam się z porażką. Z drugiej strony tak dawno nie czytałam nic z gatunku fantastyki, że bardzo chciałam, by "Tajemny ogień" mnie zachwycił. Dużym plusem książki jest fakt, że romantycznych uniesień jest tutaj jak na lekarstwo. Gdzieś tam są jakieś delikatne sugestie, ale ostatecznie nie przebija się to na główny plan. Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam nic do miłosnych wątków w tego typu literaturze, ale szlag mnie trafia, kiedy główni bohaterowie, zamiast skupić się na ratowaniu swoich (bądź cudzych) tyłków, więcej czasu poświęcają na dobieranie się do siebie. W "Tajemnych ogniu" historię poznajemy z dwóch perspektyw - Sachy i Taylor. Początkowo sprawiało mi to kłopot, ponieważ przed rozpoczęciem danego rozdziału nie widniała informacja, kto w danym momencie opowiada mi historię. Jednak kiedy poznałam już głównych bohaterów, bez problemu odnajdywałam się w narracji. Co do samych bohaterów, to muszę przyznać, że byli bardzo dobrze skrojeni. Uwiódł mnie humor i sposób bycia Sachy oraz zdeterminowanie Taylor. Pomimo wieku wydawali się dojrzali, a ich reakcje nie były sztuczne. Również postacie drugoplanowe mnie nie zawiodły (choć początkowo Louisa działała na mnie drażniąco). Tematy poruszane w książce pochłonęły mnie w stu procentach. Uwielbiam alchemię, starożytne moce, runy... Czytając, czułam się opleciona magią. Wciąż było mi mało i chciałam więcej, więcej i więcej. "Tajemny ogień" czyta się szybko. Książka skrywa mnóstwo tajemnic, które stopniowo odkrywa przed czytelnikiem. Trzyma w napięciu do ostatniej strony. Z pewnością sięgnę po kolejny tom, by poznać dalsze losy Sachy i Taylor. Recenzja pochodzi z bloga: www.worldbysabina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-12-2015 o godz 20:19 przez: Charlotte Andell
Wyobraź sobie, że los każdego człowieka jest jak nić. Plącze się i wije, tworząc zawijasy. Może się zdarzyć, że dwie, zupełnie odległe nici się ze sobą złączą ; zostają razem splątane, w nierozerwalny supeł. Nigdy nie wiesz, z kim Twoja nić postanowi Cię połączyć.

Taylor to z pozoru zwykła dziewczyna. Pewnego dnia odkrywa jednak, że posiada nadnaturalne zdolności. Setki kilometrów dalej, Sacha - trzynasty syn - ma umrzeć za osiem tygodnii, w skutek klątwy która została rzucona na jego rodzinę setki lat temu. Tylko jedna osoba może mu pomóc...

Premiera "Tajemnego Ognia" nie odbyła się bez echa. Książkę widziałam po prostu wszędzie. Opis naprawdę mnie zaintrygował, jednak zastanawiałam się czy sięgnę po tę książkę, ponieważ do pierwszej serii C. J Daugherty mam mieszane uczucia. Jednak kiedy w końcu dotarła do mnie przesyła z jej najnowszą powieścią, czym prędziej zabrałam się za czytanie.

Historię poznajemy za pomocą narracji trzecioosobowej, jednak akcja raz skupia się bardziej na Taylor, a raz na przystojnym francuzie. Jestem naprawdę pod wrażeniem skonstruowania akcji. Zawsze kiedy sięgam po książki wielu autorów, obawiam się logicznych potknięć, dziur w całości. Może nie jest to lęk do końca uzasadniony, jednak sprawia on, że zawsze mam lekkie opory przed sięgnięciem po taką książkę. Na szczęście tutaj nie mam się do czego przyczepić. Widać, że obie autorki dużo rozmawiały na temat fabuły. Często w książkach o takiej tematyce, wśród zawirowań i sekretów można doszukać się nieścisłości, zbyt powierzchownego lub zagatwanego wyjaśnienia. W "Tajemnym Ogniu" sekrety ujawniane są stopniowe, podsycając apetyt czytelnika, zmuszając go do przewrócenia strony, a jeśli chodzi o wytłumaczenia, przedstawienie osobie czytającej sytuacji - nie spotkacie się tutaj ze zmąconym, chaotycznym wyjaśnieniem, ponieważ wszystko jest przejrzyście i zgrabnie opisane - i to mi się naprawdę podoba.

Książkę czyta się błyskawicznie, a wpływa na to nie tylko świetnie skonstruowana akcja ale również dość lekki styl obu autorek. Nie mogłam oderwać się od wykreowanego przez nie świata, a na końcu pozostał zawód - czy to naprawdę ostatnia strona?
Bardzo podobały mi się również opisy Francji i Anglii, a zwłaszcza Oxfordu. Obraz, który widziałam tylko na pocztówkach bądź w internecie, nabrał realnego kształtu i po lekturze żałowałam, że nie mogę wskoczyć do samolotu i zobaczyć te miejsca na własne oczy.

Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to wypadła ona dość dobrze. Zżyłam się jednak bardziej z Taylor i to ona przypadła mi do gustu bardziej niż Sacha. Chłopak irytował mnie swoim zachowaniem i wciąż nie wiem co o nim myśleć. Niby go lubię, ale na pewno nie plansuje się w czołówce moich ulubionych, męskich bohaterów. W książkach zwracam też uwagę na bohaterów drugoplanowych i tutaj moje serce, definitywnie podbiła Louisa. Przez krótką chwilę miałam wrażenie - hej, przecież już gdzieś o niej czytałam! - jednak szybko minęło. Dziewczyna zainponowała mi swoją postawą i żałuję, że nie jest realną postacią, z krwi i kości - naprawdę chciałabym z nią porozmawiać.

"Tajemny Ogień" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie jest to książka idealna, jednak znakomicie spędziłam z nią czas. Jeśli szukacie książki, od której nie będzie można się dorwać, lubicie zwroty akcji oraz niebanalny pomysł na fabułę - to historia idealna dla Was! Ja już nie mogę doczekać się kolejnego tomu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2015 o godz 22:34 przez: Joanna Rysiewicz
To moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Daugherty, choć wiem, że seria Wybrani robi wciąż szał na świecie; mam ją w planach, nawet jeszcze tegorocznych. Pierwszy raz spotykam się również z panią Rozenfeld, francuską pisarką. Obie kobiety wpadły na siebie podczas paryskich Targów Książek, co zaowocowało właśnie ową powieścią. I powiem jedno, to był baaardzo dobry pomysł!

"Tak to z nami jest, blondyno (...). Nie tkwimy tam, gdzie nie mamy ochoty".

Zastanawialiście się kiedyś, czym jest przeznaczenie? I czy ono w ogóle istnieje? Ja na przykład wierzę, że jest coś takiego. Według mnie, nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma swój cel, sens. Więc gdy tylko zorientowałam się, o czym jest TA książka, wiedziałam, że muszę ją przeczytać.

Dwoje ludzi. I przeznaczenie, które niepodzielnie ich łączy.

Taylor Montclair ma siedemnaście lat, wraz z mamą i młodszą siostrą mieszka w Anglii. Jest typową kujonką, zapatrzoną w książki, a jej największym marzeniem jest przyszła nauka na Oksfordzie. W związku z tym, by zdobyć dodatkowe punkty, angażuje się w wiele pozaszkolnych akcji. Pewnego dnia jednak dziewczyna zaczyna dostrzegać, że dzieje się z nią coś dziwnego. Bardzo dziwnego. Potrafi przesuwać przedmioty, a jej obecność w pomieszczeniach naładowanych elektrycznością totalnie je dezorganizuje. Zauważa, że jej nastrój ma ogromny wpływ na przestrzeń wokół niej, wręcz namacalnie. Nastolatka jest przestraszona i kompletnie nie wie, co to wszystko oznacza. Do czasu, gdy poznaje Sachę...

Sacha Winters ma prawie osiemnaście lat i... Nie, nie całe życie przed sobą. Żyć będzie bowiem jeszcze tylko osiem tygodni, bo... Bo nad jego rodziną ciąży klątwa. Przed laty pewna czarownica płonąc już na stosie, rzuciła zaklęcie na rodzinę swojego oprawcy; przez trzynaście pokoleń pierworodni synowie będą umierać w dniu swoich osiemnastych urodzin. Do tego czasu nic, ani nikt nie będzie w stanie ich zabić. Sacha nie umie pogodzić się ze swoim losem, tym bardziej, że jest właśnie trzynasty. Chłopak bardzo chce żyć i nie rozumie, dlaczego ma płacić za rodzinne tajemnice i fatalną przeszłość. Nadzieja pojawia się w uroczej Angielce, która, jak się okazuje, jest jedyną osobą na świecie, która może mu pomóc...

Jak tylko usłyszałam hasło: KLĄTWA, wiedziałam, że będzie się działo! Zwroty akcji, ciągła adrenalina, emocje, niepewność, co znajdzie się na kolejnej stronie. Nie mogłam się oderwać; czytałam z zapartym tchem, co będzie dalej, czy Taylor z Sachą się odnajdą, jak sobie (i czy w ogóle) pomogą, jak potoczą się losy ich przeznaczenia... Nie powiem, temat zaklęć, czarnej magii, przedwiecznego sekretu wchłonął mnie bez reszty. Najlepsze jest to, że nie wiadomo, gdzie kończy się pisanie jednej autorki, a zaczyna drugiej. Zgrały się idealnie, tworząc naprawdę dobrą książkę dla młodzieży. I zakończenie...

JAK MOŻNA W TAKIM MOMENCIE ZAKOŃCZYĆ KSIĄŻKĘ?!

Styl lekki, wciągający, typowa młodzieżówka, ale z nutą obecnej wciąż tajemnicy. Bohaterowie główni, ale i poboczni zostali bardzo wyraźnie skonstruowani, czułam się z nimi bardzo zżyta, jakbym im towarzyszyła w codziennym życiu. Polecam tę książkę każdemu, i młodzież odnajdzie tu coś dla siebie; miłość, przyjaźń, wierność, ideały, za które warto wiele poświęcić, i dorosły; dojrzałość głównych bohaterów, ogrom emocji i trzymania w napięciu. Do sklepów marsz!

//www.wirtualnaksiazka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-12-2016 o godz 15:13 przez: kastepien
Fantastyczna literatura młodzieżowa wykreowała wielu młodych, silnych bohaterów, spośród których większość dysponuje nadnaturalnymi mocami. Tworzą hierarchię własnych wartości, na samej górze stawiając walkę o własne wartości, o swego rodzaju "większe dobro". W Tajemnym ogniu jest podobnie. Czy jest to więc kolejna sztampowa młodzieżówka, która poza pełną niebezpieczeństw przygodą wnosi niewiele? A może ma w sobie coś świeżego?

Taylor ma najlepsze oceny w całej szkole. Chce studiować na oksfordzkim uniwersytecie – wykonuje więc wiele dodatkowych zadań. Kiedy podejmuje się dawania korepetycji francuskiemu chłopakowi, Sachy, nie wie, że kryje się w tym coś więcej. Wkrótce okazuje się, że kilkaset lat temu uwikłani zostali w klątwę i tylko razem mogą ocalić świat od zagłady. Czy im się uda?

Historia wydaje się mało oryginalna i już na samym początku skojarzyła mi się z powieściami gatunku paranormal romance – dziwnym zbiegiem okoliczności on i ona spotykają się, a wtedy okazuje się, że wplątani są w klątwę, przepowiednię, etc., zakochują się w sobie, itd. Dostrzegacie ten schemat? Tu jednak autorki (bo C.J.Daugherty i Carina Rozenfeld wpadły na pomysł napisania książki wspólnie) mimo że bazowały na pewnym wzorcu, wprowadziły sporo nowych elementów.

Wątek miłosny nie dominuje, zostaje zepchnięty na drugi plan, a główna oś fabularna poświęcona zostaje magii i przedwiecznej klątwie. Nie ma tu romantycznych uniesień i niemal wywołujących mdłości zapewnień o wiecznej miłości. Daugherty i Rozenfeld prowadzą wątek subtelnie, bez naciągania, jedynie zasiewając zarówno w bohaterach, jak i czytelnikach ziarno uczucia i obietnicę rozwinięcia. Nie spieszą się – to ogromny plus.

Wykreowanych przez autorki bohaterów już na początku można polubić. Taylor jest inteligentna i uczynna, ale wie, kiedy powiedzieć "nie". Sacha natomiast stara się dobrze i mimo wszelkich przeszkód wykorzystać swoje życie. Na kolejnych stronach stajemy się świadkami ich wewnętrznej przemiany, dojrzewania do ról, w jakich ich obsadzono i życia, które odkrywają na nowo. Jedynym minusem była kreacja Zwiastunów – miało być mrocznie, przerażająco, jednak czegoś tu zabrakło i te z założenia okropne postaci nie wywołują aż takich emocji, jak powinny.

W samym świecie przedstawionym w książce zabrakło mi szczypty magii. Bohaterowie zostali "wrzuceni" do realistycznego świata, a akcja rozgrywa się w rzeczywistej Anglii i Francji. Choć pojawiają się opisy magii i nadnaturalnych zdolności to trochę za mało, szczególnie pod koniec. Mimo wszystko pomysł takiego przedstawienia czarodziejskich umiejętności – w sposób naukowy, ukazujący zjawiska, wydawałoby się nierealne w sposób jak najbardziej racjonalny – bardzo mi się podobał.

C.J.Daugherty i Carina Rozenfeld Tajemnym ogniem stworzyły idealną podstawę do dalszych tomów serii. Pierwsza część to baza pozwalająca czytelnikom wciągnąć się w opowiadaną przez autorki historię, polubić jej bohaterów i zachęcająca do czekania na dalszy rozwój wydarzeń. A to zaserwują nam już niedługo – Tajemne miasto w księgarniach pojawi się 11 stycznia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-12-2016 o godz 18:37 przez: dobra.ksiazka
Taylor to zdolna i ambitna Angielka, która ma wszystko pod kontrolą, a jej największym marzeniem są studia na Oxfordzie. Pewna nieprzyjemna sytuacja i wybuch złości sprawiają, że przedmioty wokół niej wprawiają się w ruch, a częste i silne bóle głowy to nie zwyczajna migrena, jak początkowo podejrzewała. Z pomocą ukochanego dziadka odrywa, że drzemie w niej potężna moc, którą będzie musiała opanować i nauczyć ją rozsądnie wykorzystywać. Początkowo alchemia i te wszystkie rewelacje ją przerażają, ale stara się to ogarnąć. W jej życiu pojawia się także Sacha, Francuz, któremu ma udzielać korepetycji z języka angielskiego. Jak się potem okazuje, chłopak potrzebuje zupełnie innej pomocy, niż gramatyka. Otóż nad rodziną nastolatka od wieków ciąży klątwa i każdy pierworodny syn umiera wraz ze skończeniem osiemnastu lat. Do tej chwili zostało zaledwie kilka tygodni, a tych dwoje ma ze sobą więcej wspólnego, niżby przypuszczali. Choć mieszkają w innych krajach, to Taylor i Sacha połączą siły, by zapobiec okrutnemu losowi, który czeka chłopaka.
C.J. Daugherty poznałam już dość dawno czytając jej serię "Nocna szkoła". Ta historia nie przypadła mi specjalnie do gustu, ale byłam ciekawa jej duetu z Cariną Rozenfeeld. "Tajemny ogień" zaczyna się dość niepozornie i schematycznie. Mamy idealną dziewczynę, która poznaje buntownika i coś zaczyna ich łączyć. Dopiero później autorki wprowadzają takie terminy jak alchemia, demony, nieokiełznane moce i klątwę. Może i nie jest to nic odkrywczego, w wielu książkach były już poruszane te tematy, ale przyznam, że fabuła mnie zaintrygowała. Zostaje przedstawiona fascunująca historia kobiety, która rzuciła klątwę na rodzinę Sachy, ten wątek był według mnie najbardziej interesujący. Istotna była też walka z czasem, którego młody Francuz miał coraz mniej, a także tajemnice i sekrety, które stopniowo odkrywali nasi bohaterowie. Jeśli chodzi o ich kreację, to była raczej przeciętna, nie zżyłam się z nimi specjalnie, ale też nie odczuwam do nich negatywnych uczuć. Myślę, że ich charaktery cały czas się kształtują i pełną opinię na ich temat wyrobię sobie, gdy przeczytam do końca tę trylogię. Akcja została sprawnie poprowadzona, w sposób, który nie pozwala czytelnikowi odłożyć książki na dłuższy czas. Może w niektórych momentach czułam się znudzona, ale zdecydowanie przeważała wartka akcja. Nie mam nic do zarzucenia także stylowi pisania, gdyż autorki piszą w lekki i przyjemny sposób, a ich duet to strzał w dziesiątkę. Muszę zwrócić uwagę na oprawę graficzną, moim zdaniem okładka jest piękna, tajemnicza i idealnie pasuje to przedstawionej tu historii.
Podsumowując, "Tajemny ogień" to bardzo dobra książka dla młodzieży z elementami fantasy, ale też i romansu. Dużym plusem jest to, że wątek miłosny nie wysuwa się na pierwszy plan, jest subtelny i delikatny, przez co akcja właściwa nabiera tempa. Jestem pozytywnie zaskoczona tą pozycją i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kontynuację i że będzie ona jeszcze lepsza niż tom pierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-11-2015 o godz 22:47 przez: ksuchorz
Zapraszam na bloga po inne recenzje: http://kate-with-books.blogspot.com/

Nie tak dawno temu poznałam twórczość C.J. Daugherty, autorki sagi ‘Wybrani”, która od samego początku zahipnotyzowała swoich czytelników, w tym także mnie. Jak tylko pojawiła się nowa książka, napisana wspólnie z Cariną Rozenfeld, od razu poleciałam do księgarni po „Tajemny ogień”.
C.J. Daugherty w przeszłości reporterka kryminalna i dziennikarka śledcza, która w wieku dwudziestu dwóch lat zobaczyła pierwszą ofiarę zbrodni, a od tego momentu ma obsesję na punkcie ciemnej strony ludzkiej natury. Taki mroczny klimat można wyczuć już w pierwszym tomie „Wybranych”, powodując, że historia o tajemnym stowarzyszeniu wpływowej młodzieży stała się hitem, a nie banalną książeczką dla nastolatków. Natomiast Carina Rozenfeld swoją przygodę z pisaniem zaczęła już w wieku dziewięciu lat. Do tej pory wydała kilkanaście poczytnych książek gatunku young adult, a obecnie pracuje nad powieściami z motywami fantasy.

Wspólnie napisana powieść „Tajemny ogień” mimo wszystko wciąga czytelnika w swoje czeluści i nie pozwala odejść od książki, zanim wyjaśni się, chociażby częściowo, pochodzenie klątwy rzuconej na rodzinę Wintersów.

Akcja zaczyna się już od pierwszej kartki, gdy czytamy o opisie prawdopodobnego samobójstwie Sachy… Chłopak jednak nie ginie… Następnie książka przedstawia na pozór zwykłą historię Taylor, dziewczyny z dobrego domu, wzorowej uczennicy i oddanej wolontariuszki, do czasu, aż w jej otoczeniu zaczynają dziać się dziwne rzeczy jak wybuchające żarówki czy zakłócenia w elektryczności.

Równolegle poznajemy Sachę Winters, inteligentnego i przystojnego Francuza, ciągle wpadającego w tarapaty, który za dwa miesiące ma umrzeć. Chłopak rezygnuje z edukacji, nie szuka już przyjaciół, nie chce z nimi się z wiązać… Uczęszcza tylko na zajęcia szkolne z języka angielskiego ze względu na nauczyciela, którego bardzo cenił i szanował. Ale czy tylko?

W ramach wolontariatu Taylor zostaje wydelegowana do mailowej nauki z Sachą. Jak potoczy się historia dwójki nastolatków, którzy z dnia na dzień dowiadują się o swoim tajemnym przeznaczeniu? Czy wygrają szaleńczą walkę z czasem?


„Tajemny ogień” pomimo zawiłej akcji i szybkiego tempa, jest napisany lekkim piórem, więc czytanie książki jest łatwe i przyjemne. Trochę się zawiodłam opisem pojawienia się „zwiastunów”, którzy od razu skojarzyli mi się z „dementorami” z Harrego Pottera. Poza tym fabuła jest dość intrygująca i tajemnicza. Moim zdaniem postacie z „Wybranych” byli bardziej charakterystyczni, niż w „Tajemnym ogniu”, no może za wyjątkiem kolorowo-włosej Louisy ;) Mimo wszystko polecam książkę, jako pozycję rozluźniającą na zimne jesienne wieczory.

Powieść wciąga od samego początku, nie jest też klasyczną opowieścią o dwójce zakochanych nastolatków. To bardziej książka z gatunku Paranormal z nutą New Adult. Teraz czekam na drugi tom, z nadzieją, że powali mnie na łopatki :)

Moja ocena: 5-/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-11-2015 o godz 18:42 przez: Julia Alaska
Dzielą ich setki kilometrów, łączy przeznaczenie.
Taylor Montclair (Anglia)
Pewnego dnia wybuch złości Taylor powoduje, że przedmioty wokół niej zmieniają swoje położenie, a silne emocje zakłócają przepływ elektryczności. Dziewczyna poznaje szokującą prawdę o swoim pochodzeniu. Dowiaduje się, że drzemie w niej tajemny ogień.
Sacha Winters (Francja)
Setki lat temu na stosie spłonęła alchemiczka, która rzuciła klątwę na trzynaście pokoleń pierworodnych synów z rodu jej zabójców. Sacha jest trzynasty – za osiem tygodni ma umrzeć. Na świecie jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc.
Czy Taylor i Sacha zdążą się odnaleźć, nim on zginie, a świat pochłonie ogień?

C.J. Daugherty. Brzmi znajomo? Jest to nazwisko popularnej ostatnimi czasy autorki serii Wybrani. To właśnie ona jest współtwórczynią Tajemnego Ognia. Ową powieść pisała także Carina Rozenfeld. Muszę przyznać, że pierwszy raz w życiu słyszę to nazwisko. Perspektywa Sachy pisana jest właśnie przez Panią Rozenfeld, ponieważ pochodzi ona z Francji, kraju, z którym mieszka jej bohater. Natomiast rozdziały opowiadające o drugiej postaci, Taylor zostały stworzone przez Daugherty.

Taylor żyje w Anglii. Ma bardzo dobre oceny, jest ambitną nastolatką. Sacha z kolei jest buntowniczym, gniewnym francuzem, który za kilka tygodni ma umrzeć. Jednak kiedy Tay zostaje zmuszona udzielać młodemu mężczyźnie korepetycji z języka angielskiego oboje zaczynają podejrzewać, że ich "spotkanie" nie jest całkowicie przypadkowe. Jakie moce posiada Taylor? Czy jest jeszcze ratunek dla Sachy?

Książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu powieść czyta się stosunkowo szybko. Jak praktycznie każda pozycja młodzieżowa, Tajemny Ogień jest przewidywalny, chociaż było kilka momentów, które mnie zaskoczyły. Czytając tę powieść czułam się jakbym zapoznawała się dopiero ze wstępem mającym zachęcić mnie do dalszego zapoznawania się z tą historią. Jednak, żeby cała książka miałaby być owym wprowadzeniem jest lekką przesadą, przynajmniej w moim mniemaniu.

Taylor i Sacha są po prostu świetnymi bohaterami. Taylor nie należy do osób dających sobą rządzić, ale jednocześnie nie należy do wrednych oraz sarkastycznych. Sacha z kolei zaimponował mi swoją odwagą. Wiedział, że umrze i to niedługo. Mimo to dalej szukał rozwiązania, wyjścia z tej jakże przykrej sytuacji. Ale jest jedna postać, którą po prostu uwielbiam. Louisa. Niebieskowłosa alchemiczka o bardzo silnym charakterze. Chociaż jest inna od głównej bohaterki to dziewczyny po pewnym czasie zaczęły się dogadywać.

Powieść ta jest pierwszym tomem cyklu The Alchemist Cronicles (w Polsce Tajemny Ogień) i mimo, że książka nie zachwyciła mnie to czekam na kolejny tom. Jestem ciekawa co autorki wymyślą. Jeśli szukacie powieści na deszczowe, zimne popołudnie, to Tajemny Ogień nada się idealnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2016 o godz 12:20 przez: Paulina Kaleta
Przeglądając strony wydawnictw sporadycznie klikam do działu z literaturą młodzieżową. Moje przygody z książkami z przedziału wiekowego 13-18 zakończyły się kilka lat temu. Jednak niekiedy powracam do nich, ot tak z ciekawości. Gdyby ktoś mi powiedział, że Tajemny ogień tak bardzo mi się spodoba już dawno bym po niego sięgnęła. Książka miała premierę w zeszłym roku.

Z twórczością pisarek, zarówno Daugherty, jak i Rozenfeld mam do czynienia po raz pierwszy. Jednak nie spodziewałam się, że wywrze na mnie tak bardzo pozytywne wrażenie.

Historia może wydawać się banalna. Ona kujonka, która nie widzi niczego poza nauką i książkami. On łobuz, który żyje na krawędzi. Połączą ich wspólne lekcje, które początkowo okażą się porażką, ale nieoczekiwanie przerodzą się w coś głębszego.

Ale żeby było jeszcze ciekawiej Taylor odkrywa, że drzemią w niej pewne siły. Po nitce dochodzi do prawdy, że posiada w sobie tajemny ogień. Natomiast na rodzinę Sachy została rzucona klątwa. Głosi ona, że każdy z pierworodnych synów umrze w dniu 18 urodzin. Dni chłopaka są policzone…

Kreacja głównych bohaterów jest fenomenalna. Sacha mimo tragedii życiowej potrafi nie tylko z dystansem, ale i humorem podejść do sytuacji. Taylor to zdecydowana, zdeterminowana, pewna siebie i odważna dziewczyna. Muszę przyznać, że zaimponowała mi swoim charakterkiem. Autorki stworzyły szeroki wachlarz postaci, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Na pewno je nie tylko pokochacie, ale i znienawidzicie.

Autorki zastosowały zabieg przerzucania akcji z Anglii do Francji i na odwrót. Żadne państwo nie zostało przedstawione w sposób do końca pozytywny, lecz ziarenka mroczności i niebezpieczeństwa wkradły się na karty powieści, co spowodowało we mnie uczucie niepokoju. Cieszę się, że w końcu ktoś miał odwagę pokazać Paryż nie od strony cukierkowej (czytaj: maisto zakochanych). Świetnie!

Historia wykreowana przez te dwie pisarki okazała się rewelacyjna. Z każdą stroną miałam ochotę na więcej i więcej. Cieszę się, że autorki nie zaserwowały kolejnego głupkowatego gniota, w którym dziewczyna/chłopak zachwyca się nad tym drugim i bla bla bla! Wątek romansowy został zredukowany do minimum, czym autorki całkowicie mną zawładnęły i zyskały mój szacunek.

Summary: Książkę przeczytałam w oka mgnieniu. Zaczęłam wieczorem i nie mogłam oderwać się, dopóki nie skończyłam. Historia mnie wciągnęła i oczarowała od pierwszej strony. Wartka akcja, ciekawe dialogi, różnorodni bohaterowie, a w tle mroczne zjawy. Wydanie - przepiękne, wręcz ogniste. Powieść jest fenomenalna i już nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać kontynuację. Gdyby powstał film na podstawie książki również bym obejrzała.
http://www.paulinakaleta.com/2016/12/c-j-daugherty-carina-rozenfeld-tajemny.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa It Ends with Us Hoover Colleen
4.6/5
32,76 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nagie serca Hoover Colleen
4.7/5
22,49 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Życiowy przewodnik po seksie. Sex Education Opracowanie zbiorowe
5/5
30,46 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly Love Hoover Colleen
4.6/5
38,19 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Materiał na chłopaka Hall Alexis
4.6/5
31,72 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Too Late Hoover Colleen
4.5/5
26,73 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
4.7/5
30,79 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Layla Hoover Colleen
4.5/5
29,91 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
4.6/5
30,54 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.5/5
26,97 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom ciało. Home body Kaur Rupi
4.7/5
28,37 zł
44,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego