Tajemnica zaginionej ślicznotki (okładka  miękka, 09.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Kiedy popularna topmodelka Olga Baxter ginie w zagadkowych okolicznościach, damski fryzjer zostaje wrobiony w jej zabójstwo. By dowieść swojej niewinności, musi stoczyć niebezpieczną rozgrywkę z tajemniczym syndykatem, którego bogaci członkowie od lat trzęsą przestępczym półświatkiem Hiszpanii. Z pomocą nieoczekiwanie przyjdzie mu nowy pomocnik, czarujący transwestyta o pseudonimie panna Westinghouse.

Bardziej przenikliwy niż Herkules Poirot, kreatywny w działaniu niczym Sherlock Holmes, bezkompromisowy w dążeniu do prawdy jak Mikael Blomkvist. Kultowy bohater Eduardo Mendozy, damski fryzjer, mierzy się z najtrudniejszą kryminalną aferą w swojej karierze.

Przezabawna i trzymająca w napięciu historia kryminalna, którą mogliby wymyślić Pedro Almodóvar z Agathą Christie na wspólnej herbatce „z prądem”.
Błyskotliwa drwina z wojującej lewicy i pogrążonej w swoich obsesjach skrajnej prawicy, dynamiczna akcja, żonglerka literackimi konwencjami – wszystko to sprawia, że Tajemnica zaginionej ślicznotki jest przepysznym i lekkim daniem dla wszystkich smakoszy kryminału i komedii.

ID produktu: 1127022306
Tytuł: Tajemnica zaginionej ślicznotki
Seria: Damski fryzjer
Autor: Mendoza Eduardo
Tłumaczenie: Chrobak Marzena
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: hiszpański
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-09-28
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 32 x 139
Indeks: 19873497
średnia 4,4
5
11
4
10
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
02-05-2018 o godz 12:09 przez: Katarzyna Brodziuk | Zweryfikowany zakup
Kolejne przygody fryzjera damskiego na wysokim poziomie! Zabawne perypetie, zabawne teksty i sytuacje sprawiają, że książkę czyta się szybko i przyjemnie tak jak poprzednie części :) Zdecydowanie polecam w ramach relaksu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-10-2016 o godz 23:01 przez: agatkazne | Zweryfikowany zakup
Eduardo Mendoza w szczytowej formie. Genialna intryga, nieszablonowe postacie i Barcelona w tle. Fryzjer nie zawiódł i dostarczył mi znowu mnóstwo dobrej energii i uśmiechu. Polecam gorąco!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2016 o godz 15:27 przez: alex | Zweryfikowany zakup
jak zawsze w dobrej kondycji Mendoza, polecam zarówno dotychczasowym sympatykom Autora, jak również tym, którzy jeszcze Mendozy nie czytali.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2016 o godz 13:36 przez: Hanna Wesołowska-Duda | Zweryfikowany zakup
Cudowna komedia kryminalna, doskonała na jesienne wieczory. Ciety jezyk autora, wartka akcja to na pewno atrybuty tej książki. Polecam !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-12-2021 o godz 16:41 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Dobre, choć już nie tak świeże jak pierwsze trzy części. Historia znów jest absurdalna, akcja toczy się wartko ale jakby czegoś brakuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2016 o godz 08:15 przez: Dariusz Filipowicz | Zweryfikowany zakup
Sprawdzony autor, wspaniała lektura, dobrze spędzony czas
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-11-2016 o godz 20:58 przez: uncafeconlibros
Ktokolwiek był w Barcelonie ten wie, że jest to miejsce niezwykłe. Wielkomiejska dynamika, niezwykła architektura i spokój leniwego popołudnia w parku Güell nie są jednak tym, na czym skupia się Eduardo Mendoza. Ten ceniony hiszpański pisarz, laureat nagrody Premio Planeta, wybitny prawnik i dyplomata, składa hołd swojemu ukochanemu miastu w nader nietypowy sposób. Opisuje je bowiem z perspektywy bezwzględnego karierowicza i oszusta („Miasto cudów”) czy też nieprzystosowanego społecznie i wyrzuconego poza margines Damskiego Fryzjera, którego przygody zyskały rzesze fanów nie tylko w Hiszpanii, ale i w całej Europie. „Tajemnica zaginionej ślicznotki” to piąta część cyklu, który wciąż bawi do łez i boleśnie obnaża współczesne absurdy rzeczywistości.

Damski Fryzjer, po serii niefortunnych zdarzeń, znalazł się w szpitalu psychiatrycznym bez szans na rychłe jego opuszczenie. Jak wielkie było więc jego zdziwienie, kiedy pewnego ranka zgłosiło się do niego dwóch policjantów w cywilu, którzy wskazali, że nemezis z dawnych lat – komisarz Flores - potrzebuje jego pomocy w śledztwie w sprawie śmierci pewnej barcelońskiej ślicznotki. Co prawda szybko okazuje się, że sprawa dotyczyć ma tylko zaginionego pieska z bogatej katalońskiej rodziny, jednak i tak zdziwienie Damskiego Fryzjera było niezmierne. Ku własnemu zaskoczeniu udało mu się nawet znaleźć psią zgubę, jednak jego odprowadzenie do właścicieli stanowiło wyłącznie początek problemów mężczyzny. Szybko okazało się bowiem, że to właśnie on jest głównym podejrzanym w sprawie o zabójstwo modelki, a poranne wydarzenia były tylko zastawioną na niego pułapką. Komu zależało na wmanewrowanie go w powyższe i kto tak naprawdę zabił modelkę? Na te właśnie pytania będzie musiał odpowiedzieć bohater z pomocą swojej siostry – starej i mało wziętej prostytutki oraz jej przyjaciela - wytwornego transwestyty z zamiłowaniem do Ameryki lat 50.

Eduardo Mendoza po raz kolejny stworzył powieść pełną absurdów, brudnych uliczek i wszelkiej maści zwichrowanych społecznie popaprańców. Skorumpowani policjanci, puszczalskie panienki z dobrych domów i wszelkiej maści męty społeczne to obraz mieszkańców Barcelony, który jednak dzięki całkowitemu przerysowaniu nie razi i co najważniejsze nie obraża. Z jednej strony ukazane przez autora miasto ma się nijak do rzeczywistości, lecz z drugiej ilość celnie wbitych przez pisarza szpilek jest ogromna. Książka skrzy się doskonałym poczuciem humoru, które stanowi to, co ja w literaturze lubię najbardziej. Ironia, dowcip i niezwykła elokwencja autora w zestawieniu z jego całkowitym zaprzeczeniem w postaci nieco ograniczonego intelektualnie, brudnego i obszarpanego bohatera, stanowi istną literacką mieszankę wybuchową.

Jeżeli ktoś czytał wcześniejsze części przygód Damskiego Fryzjera, wiem, że sięgnie i po „Tajemnicę zaginionej ślicznotki”. Jeżeli jednak jeszcze tego nie uczyniliście koniecznie sięgnijcie po te książki. To ten rodzaj literatury, który zapewni Wam, Drodzy Czytelnicy, doskonałą rozrywkę, która nie ogłupia i nie pozostawia w poczuciu niesmaku. Spędzicie czas z tzw. literaturą lekką, która jednak zasługuje na wyróżnienie i zapisanie przez duże L. Przygody Damskiego Fryzjera to gwarancja niezapomnianej literackiej przygody i czytelniczej fascynacji jej twórcą. Gorąco Wam te książki polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-10-2016 o godz 18:54 przez: anonymous
Eduardo Mendozy i jego bohatera nie trzeba polskiemu czytelnikowi przedstawiać. Przygody damskiego fryzjera, detektywa amatora i barcelońskiego autochtona (jak sam siebie określa) nie od dziś mają rzesze wiernych miłośników na całym świecie, a kraj nad Wisłą nie jest tutaj wyjątkiem. Jestem przekonana, że teraz, gdy do rąk polskich czytelników trafiła „Tajemnica zaginionej ślicznotki”, szeregi wielbicieli Mendozy zasili grupa nowych fanów. Aczkolwiek…
Już taka ze mnie marudna osoba, że zawsze wymyślę jakieś „ale”, „aczkolwiek”, „jednakże”. Zacznijmy jednak od tego co dobre.
„Tajemnica zaginionej ślicznotki” została przez autora podzielona na dwie części. I nie jest to zabieg czysto formalny. Podział byłyby wyczuwalny nawet wtedy, gdyby stosowne numerki nie pojawiły się w druku. Posunęłabym się wręcz do stwierdzenia, że to dwa dzieła w jednym. Są jak rodzeństwo –podobne do siebie, o wspólnych korzeniach, a jednak różne. Każda z nich ma własny, nieco odmienny charakter i inny cel .
Część pierwsza skrzy się humorem. Absurdalnym i totalnie odjechanym, balansującym niebezpiecznie na granicy groteski, ale nigdy nie przekraczającym granicy dobrego smaku. Autor nie boi się jazdy po bandzie: bohaterowie, ich przygody, ba!, nawet język, są przerysowane do granic wytrzymałości. Trochę tak, jakby skrzyżować wczesne powieści Joanny Chmielewskiej z filmami Pedro Almodovara i doprawić szczyptą Monty Pytona. Całość czyta się z uśmiechem przyklejonym do twarzy. Wyśmienita odtrutka na melancholię szarych, jesiennych dni.
W warstwie fabularnej „Tajemnica zaginionej ślicznotki” to kryminał. Nie chcę zdradzać szczegółów, powiem jedynie, że nasz bohater zostaje perfidnie wrobiony w morderstwo, którego nie popełnił. Ma tylko jedno wyjście - musi na własną rękę przeprowadzić śledztwo by dowieść swej niewinności i uratować skórę. Akcja jest wartka, pełna zaskakujących zwrotów i nieprawdopodobnych przygód. Z każdą kolejną stroną intryga się komplikuje, robi się coraz bardziej zwariowana i zaskakująca.
Równie przerysowane i odjechane są postacie i to nie tylko te główne, lecz także drugo i trzecioplanowe. Wśród nich prym wiedzie pomagający bohaterowi w śledztwie transwestyta występujący jako panna Westinghouse. Na uwagę zasługują również pozostali: chociażby Cecilia, zrezygnowana właścielka restauracji „Casa Cecilia kuchnia riojańska”, czy pracujący dla niej jako kuchcik pan Laramendi. Perełek nie brak też wśród postaci epizodycznych. Mnie najbardziej urzekł Ramiro – kierowca autobusu pracujący w „sektorze turystyki religijnej”.
Powiedzmy to otwarcie: tak naprawdę „Tajemnica zaginionej ślicznotki” to nie powieść kryminalna, ale satyra lub wręcz parodia gatunku. Nie przeszkadza to jednak śledzić z zapartym tchem poczynań mistrza grzebienia i z narastająca niecierpliwością czekać na przebłysk geniuszu, chwilę natchnienia, która pozwoli naszemu bohaterowi rozwikłać tajemnicę. I tu, niestety, spotyka czytelnika (a przynajmniej mnie) spore rozczarowanie. Czyli owo wspomniane na początku „aczkolwiek”. Mam kłopot z zaakceptowaniem rozwiązania zaproponowanego przez Mendozę. Tym, co mnie w kryminałach najbardziej fascynuje, jest nie tyle rozwiązanie zagadki, co obserwowanie drogi do celu. Lubię śledzić jak detektyw oddziela ziarno od plew, widzieć, jak z chaosu wyłania się prawda. Tymczasem u Mendozy tego nie uświadczysz. Mamy mnóstwo bezładnej – choć trzeba przyznać że zabawnej i przeuroczej - bieganiny, a potem, Deux ex machina, pojawia się odpowiedź, podana detektywowi niemalże na tacy.
W tym miejscu kończy się część pierwsza, a zaczyna druga. Znacznie spokojniejsza. Tempo siada, humor gdzieś się ulatnia ustępując miejsca refleksji nad kondycją współczesnego społeczeństwa. Sporo jest też mniej lub bardziej jawnych aluzji politycznych (przy czym odnoszę wrażenie, że część z nich jest zrozumiała wyłącznie dla czytelnika hiszpańskiego, a przynajmniej bardzo dobrze obeznanego z najnowszą historią Hiszpanii). I tu natknęłam się na spory problem. (Jest to drugie „aczkolwiek”). Mój umysł, nastrojony na brodzenie w oparach absurdu, nie od razu odnalazł się w melancholijno-refleksyjnej poetyce części drugiej.
Ale to nie jedyna różnica. W części drugiej zmienia się także rozłożenie akcentów, nasza uwaga nie ogniskuje się już na głównej postaci. Bo choć damski fryzjer nie znika z kart powieści, to jednak prawdziwym bohaterem staje się Barcelona. Miasto magiczne, pełne urokliwych uliczek, przytulnych kawiarenek, sklepów i sklepików. Barcelona, taka jaka była i taka, jaką się stała. Barcelona ulegająca ciągłym zmianom – nie koniecznie na lepsze.
Choć „Tajemnica zaginionej ślicznotki” nieco mnie zawiodła, to mimo wszystko, mimo lekkiego marudzenia i wymiennych przed chwilą „aczkolwiek”, uważam ją za pozycję godną polecenia. Poprzednie książki Mendozy ustawiły poprzeczkę tak wysoko, że nawet pozycja nieco słabsza i tak reprezentuje niezwykle wysoki poziom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-10-2016 o godz 23:15 przez: JAN PRZYBYSZ
Tajemnica zaginionej ślicznotki to już piąta część cyklu z szalonym damskim fryzjerem w roli głównej. Eduardo Mendoza zabiera nas w niesamowitą podróż po Barcelonie gdzie „detektyw” fryzjer tym razem ma za zadanie odkryć prawdę o Oldze Baxter – modelce, która znika w tajemniczych okolicznościach.
Nie jest to pierwsze moje zetknięcie z prozą Mendozy. Wiedziałem iż czytając ją, uśmiech nie będzie schodził mi z twarzy. I w tym przypadku się nie pomyliłem. Niesamowite zwroty akcji, tempo wydarzeń, kreacja interesujących postaci utwierdziły mnie w przekonaniu, iż Mendozę zaliczam do jednych z najwybitniejszych autorów powieści światowych. Przy nim nie ma mowy o znużeniu materiałem. Książka pochłania. Wydaje się iż powieść ta jest prosta w swoim odbiorze. Tak, zgadzam się z tym, ale to taka „literacka fatamorgana”. Za prostotą kryje się wymiar psychologiczny. To bohaterowie czynią z niej cenną powieść. Ich przeżycia, smutki, radości. Poznajemy ich takimi jakimi są. Bogaci, biedni, sfrustrowani, zmanierowani.
Eduardo Mendoza w moim mniemaniu łamie wszelkie stereotypy pisarskie dla typowego autora kryminału. Oczywiście pojawia się zbrodnia, jest ofiara i winny, aczkolwiek do tego wszystkiego dodaje humor w postaci sarkastycznych dialogów, zwrotów, nazewnictwa, które w ostateczności tworzą niesamowitą powieść. Pierwiastek pikanterii również jest zawarty, co tworzy jednolitą całość.
Tajemnica zaginionej ślicznotki to nie tylko fantastyczna powieść kryminalna. To także obraz miasta – Barcelony, w której rozgrywają się wydarzenia. Jak sam Eduardo Mendoza mówi: „Barcelona przez ostatnie 30 lat ogromnie się zmieniła – nastąpiła totalna zmiana. To nie jest już to samo miasto, które pamiętamy z naszej młodości. W tej konkretnej powieści chodziło mi aby opowiedzieć jak ta zmiana nastąpiła i jakie były nasze przeżycia z tym związane. Niektórym z nasz wyszła na dobre, innym na złe, natomiast dla większości z nas była to zmiana negatywna”.*
Książka „przesiąknięta” jest Barceloną. Piękne krajobrazy, klimatyczne uliczki, kawiarenki, sklepy – to czynniki, które tworzą niepowtarzalny klimat miasta. Niewątpliwie nadrzędną cechą każdej metropolii – są jego mieszkańcy. Eduardo Mendoza powie: „Jestem zainteresowany nie tyle miastem, co jego mieszkańcami, czy ludźmi żyjącymi w moim otoczeniu, których spotykam. I to właśnie opowiadam. Ich historie, małe historie – które tworzą taką małą historię współczesności. Opowiadam te historie, które faktycznie znam. Barcelona, jaką jest teraz lub jaką się stała – to doskonale miejsce do opowiadania takich powieści”
Najnowsza powieść Eduardo Mendozy Tajemnica zaginionej ślicznotki to książka, którą polecam nie tylko fanom autora, ale także Czytelnikom, którzy nie mieli styczności z hiszpańską literaturą. To także genialna książka dla sympatyków samego miasta Barcelony. Mini-przewodnik, który autor zawarł na kartach powieści. Idealna lektura na jesienne wieczory. W świecie damskiego fryzjera, życiowego fajtłapy, dzieje się dużo i dziać się będzie jeszcze o wiele więcej. Mam taka nadzieję, iż Eduardo Mendoza i jego literacki syn – fryzjer – niejednym nas zaskoczą.

Moja ocena: 10/10

*zamieszczone cytaty pochodzą ze spotkania autorskiego z autorem Eduardo Mendozą
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2016 o godz 15:10 przez: Ruda Recenzuje
Topmodelka Olga Baxter ginie w podejrzanych okolicznościach. Głównym podejrzanym zostaje się damski fryzjer, dla którego rozwiązania zagadki staje się kluczem do wolności. Co przytrafi mu się tym razem? I kogo spotka na swej drodze?

Prozę Eduarda Mendozy ciężko jest z kimkolwiek pomylić. Zwłaszcza, kiedy w grę wchodzą przychody fryzjera-detektywa. Zanim zabrałam się do przeczytania „Tajemnicy zaginionej ślicznotki” kojarzyłam autora zaledwie z pierwszej części cyklu. Nie zmienia to jednak faktu, że poprzednim razem bawiłam się naprawdę wybornie i wiedziałam, że powrót do tej serii jest jedynie kwestią czasu.

Twórczość Mendozy to twórczość bardzo charakterystyczna. Pełna specyficznego poczucia humoru, niebanalnych bohaterów, dziwnych pomyłek i nietypowych rozwiązań. Ciężko się jednak dziwić, skoro sam detektyw nie przypomina zwyczajnego tropiciela zagadek- o nie, do tego mu bardzo daleko. Może właśnie ten dziwny bohater sprawia, że książkom Mendozy zwyczajnie daleko do tradycyjnych kryminałów. Ilu bowiem znacie detektywów, którzy rozpoczynają śledztwo w zakładzie psychiatrycznym, a następnie w dążeniu do odkrycia prawdy korzystają z pomocy prostytutek i transwestytów?

Autor bawi się konwencją. I określenia „bawi się” nie użyłam tutaj przez przypadek. On żartuje, drażni się z czytelnikiem, naigrywa się ze swoich bohaterów, a jego największą bronią jest słowo. Mendoza przekształca swój kryminał w prawdziwą parodię, sprawiając, że momentami o wiele bliżej mu do komedii niż książki o morderstwie. Ani razu nie pomyślałam jednak, że jest w tym coś złego. Mam wrażenie, że o wiele trudniej stworzyć taką powieść, niż napisać klasyczny kryminał. Bo ciężej jest czasami rozbawić niż przestraszyć.

O tak, on zdecydowanie nie próbuje straszyć. Mendoza zaprasza nas do wspólnej zabawy. To jedna z tych książek, w której nie szukamy rozwiązania zagadki na siłę, próbując za wszelką cenę poskładać elementy układanki przed finałem. I nie denerwujemy się, kiedy coś nam nie wyjdzie. My podążamy za tymi dziwnymi bohaterami bawiąc się i rozkoszując specyficzną treścią tego dzieła. Doszukujemy się ukrytych znaczeń, szukamy odniesień do aktualnych tematów, czekamy, kiedy autor znowu postanowi nas zaskoczyć. A zaskakuje często- słownie i sytuacyjnie.

Spotykając się z Mendozą nie sposób nie wspomnieć w kilku zdaniach o jego stylu pisania. On uwielbia operować słowem i robi to naprawdę po mistrzowsku. Jego narracja jest bardzo charakterystyczna, w oczy rzucają się długie zdania z nieco przestawionym szykiem. Choć wyrazy sprawiają czasami wrażenie dobranych omyłkowo czy niepasujących do siebie, widać, że każde zdanie stworzone zostało z wielką precyzją i przyjemnością. Autor wydaje się czerpać prawdziwą radość z pisania i opowiadania historii, wydaje się robić to przede wszystkim dla dobrej zabawy, nie dla zysku czy sławy.

Z pewnością to jedna z tych powieści, które znajdą swoich zwolenników i przeciwników. Warto jednak dać jej szansę i zagłębić się w ten porywający świat Mendozy- zabawny, przewrotny, żywiołowy. To świetna propozycja na jesienne i zimowe wieczory, działająca prawdziwie rozgrzewająco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-10-2016 o godz 10:21 przez: Anna Drewniak
To moje pierwsze spotkanie ze znanym czytelnikom "damskim fryzjerem" . Sięgałam po książkę nie wiedząc na co się piszę. Kryminał z przymrużeniem oka, duża dawka poczucia humoru i oderwanie od powagi zarówno literatury, jak i dnia codziennego. O to co dostałam.

Główny bohater, "damski fryzjer", zostaje wrobiony w morderstwo pięknej modelki. Tylko sprzyjający mu zbieg okoliczności sprawia, że wymyka się policji i zaczyna dochodzić prawdy na własną rękę. Zyskuje przy tym pomoc wielu ludzi o bardzo oryginalnych zainteresowaniach, wyglądzie czy przeszłości. Okazuje się, że to z czym przychodzi mu walczyć sięga wyżej, niż mu się wydawało, przez co konieczne jest podjęcie niekonwencjonalnych środków.

Książka jest przede wszystkim lekka i zabawna. Człowiek nie musi trudzić się nad wielkim dążeniem do rozwikłania zagadki, gdyż ciekawsze od jej odkrycia, jest jej odkrywanie wraz z bohaterami. Fakt, że nie jest zbyt skomplikowana, nie oznacza, że jest prosta, czy bezwartościowa w odbiorze. Powieść jest przede wszystkim ciekawa. Pozwala wciągnąć się w hiszpański świat, jego kulturę i zwyczaje.

Co ważne, w bardzo rubaszną akcję wpleciony jest kawałek historii Barcelony, w tym spór między Hiszpanami, a Katalończykami. Na oczach czytelnika dochodzi do bardzo ważnych zmian w Barcelonie. Autor bardzo sprytnie zawarł te kwestie w fabule. Czytelnik przyjmuje je bardzo naturalnie, jako część prozy, ale nie pozostawia ich bez rozwagi.

Lektura pełna jest zabawnych dialogów, bohaterów o przerysowanych cechach charakteru i ciekawych zwrotach akcji.

"Spodoba Ci się moja współokatorka- powiedziała (...)- nie chcę bawić się w swatkę, ale coś czuje, że bylibyście znakomitą parą.
Candida miała romantyczne usposobienie, a jej wrażliwość szła w zwody z kretynizmem. Współlokatorka, która przybyła wkrótce po nas, okazała się transwestytą, w moim wieku i mojej postury(...)"


Oczywiście można czepiać się, że sama sprawa nie jest zbyt skomplikowana, że pewne rzeczy wychodzą na jaw w bardzo prosty sposób, rozmowy śmieszą czasem bardziej, czasem mniej, ale mimo to miło jest czasem poczytać książkę, po której człowiek czuje się po prostu zrelaksowany.

Polecam !!

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2016 o godz 21:04 przez: zolzowata_franca
"Przezabawna i trzymająca w napięciu historia kryminalna, którą mogliby wymyślić Pedro Almodovar i Agatha Christie na wspólnej herbatce z "prądem"."

"Tajemnica zaginionej ślicznotki" to już piąta część z cyklu damskiego fryzjera, szalonego detektywa amatora. Nie dane mi było przeczytać czterech poprzednich, przy piątej jednak dobrze się bawiłam.

Popularna modelka Olga Baxter ginie w zagadkowych okolicznościach. Damski fryzjer musi wyjaśnić tajemnicze morderstwo, przede wszystkim dlatego, że jest głównym podejrzanym. Z pomocą przyjdzie mu dopiero co poznany uroczy transwestyta o pseudonimie panna Westinghouse.

A zaczęło się tak:
"Ogólnie rzecz ujmując, byłem w dobrym stanie. Nie szwankowały zdrowie, pamięć i tym podobne atrybuty. W tych warunkach i po tylu przygodach powinienem był wieść życie spokojne i pozbawione wstrząsów i takiemuż się właśnie oddawałem, gdy ugryzł mnie pies i wprawił w ruch całą machinę."

Ten krótki urywek wystarczył bym polubiła Eduardo Mendozę a nade wszystko jego lekkie i humorystyczne pióro. To powieść kryminalna na wesoło, uśmiech często gości na twarzy. Nieprawdopodobne zwroty akcji, mnóstwo postaci mniej lub bardziej związanych ze sprawą.
Książka podzielona jest na dwie części, pierwsza ta bardziej wesoła, druga bardziej refleksyjna i chyba bardziej zrozumiała dla mieszkańców Barcelony, bo w drugiej części to własnie Barcelona jest głównym bohaterem. Druga część staje się swoistym "przewodnikiem" po tym pięknym mieście.

Gdybym już koniecznie miała się do czegoś przyczepić, to długie zdania, miałam z tym problem na początku powieści. Zdarzało mi się zdanie czytać po dwa razy, bywało, że dopiero łapałam sens. Można się jednak było do tego przyzwyczaić, a może po prostu zaczęłam czytać z większym skupieniem.

Podsumowując bardzo polecam! Jeśli będę miała okazję, przeczytam poprzednie cztery części.

Autor Eduardo Mendoza należy do grupy najbardziej cenionych pisarzy współczesnej Hiszpanii. W Polsce znany "Walki kotów", oraz cyklu o fryzjerze - detektywie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2016 o godz 16:37 przez: dobrerecenzje.pl
Cała historia rozpoczyna się od tego, że fryzjer zostaje wyciągnięty ze szpitala psychiatrycznego pod pretekstem nowej sprawy do rozwiązania. Wszyscy wiedzą, że fryzjer jest doskonałym detektywem i że to właśnie on doskonale rozwiązuje zagadki kryminalne.
I właśnie dlatego dwóch policjantów wywołuje bohatera pod pretekstem niesamowicie poważnej i bardzo ważnej sprawy. Zaginął piesek bardzo wpływowej damy, żony wielkiego biznesmena, nikt nie wie gdzie może się piesek znajdywać, wiadomo tylko, że zaginął w parku. W zamian za odnalezienie pieszczocha wpływowa dama oferuje swoją dozgonną wdzięczność, co pewnie przełoży się na skrócenie wymiaru kary fryzjera. Głównie z tego powodu podejmuje się on tego zadania. Okazuje się, że park mieści się w bardzo bogatej dzielnicy, gdzie jogging uprawiają sami wpływowi ludzie. Aby wtopić się w tłum, nasz fryzjer postanawia również skorzystać z tego sportu.
Pieska udaje się dosyć szybko odnaleźć, i już kiedy ma dojść do przekazania go jego stęsknionej właścicielce, okazuje się, że ona wcale nie ma psa…..A nasz fryzjer zostaje aresztowany pod zarzutem zabójstwa.
O co chodzi? Skąd ten zarzut? Po co mistyfikacja z zaginionym psem?
Tego wszystkiego dowiecie się właśnie po przeczytaniu tej zabawnej książki.
Tak jak już mówiłam, historia napisana z niezwykłym humorem, autor miał naprawdę dobry pomysł na stworzenie tak pięknego dzieła, zarówno pod względem zawiłej historii, jak i pod względem humoru. Już dziś mogę wszystkim zagwarantować, że historia, jak i bohaterzy przypadną Wam do gustu i będziecie całość czytać z wielkim zapałem.
Dodam jeszcze tylko tyle, że to wydanie ma dostosowaną do wymagań czytelnika wielkość liter, a biorąc pod uwagę to, że jest dosyć sporo opisów, to akurat ten szczegół będzie się tutaj liczył.
Jeżeli lubicie kryminały napisane niezbyt krwawo, lecz raczej z pewną dozą humoru i dystansu zarówno do siebie jak i do innych osób z naszego otoczenia, to zdecydowanie będziecie zadowoleni z tej książki.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
06-10-2016 o godz 21:51 przez: Joanna Woldan
Bardziej przenikliwy od Herkulesa Poirota, kreatywny w działaniu niczym Sherlock Holmes, bezkompromisowy w dążeniu do prawdy jak Mikael Blomkvist. Kultowy bohater Eduardo Mendozy, damski fryzjer, mierzy się z najtrudniejszą sprawą w swojej karierze.
Jest to bez wątpienia świetna wiadomość dla fanów Eduardo Mendozy. Ja muszę przyznać, że jest to pierwsza książka tego znanego pisarza z jaką przyszło mi się spotkać i zapewne nie ostania. Idealne połączenie kryminału i komedii sprawia, że „Tajemnica zaginionej ślicznotki” to idealna lektura na jesienną pluchę i zawieruchę, kiedy jedyne o czym marzy prawdziwy książkoholik to zaszycie się pod kocykiem z kubkiem herbaty. Autor z niesamowitą plastycznością kreuje świat książki, co sprawia, że możemy poczuć się jakbyśmy naprawdę przemykali się uliczkami Barcelony, co przenosi nas zgoła w wakacyjny klimat.
Kim więc jest ten osławiony bohater, damski fryzjer? Nie wiem jak w poprzednich częściach, ale w tej poznajemy go w zakładzie psychiatrycznym, gdy zostaje wrobiony przez policję w morderstwo popularnej top modelki Olgi Baxter. Sam początek bardzo przypomina mi „Proces” Franza Kafki, gdyż bohater nie do końca wie o co i dlaczego jest oskarżony. Od tego czasu rozpoczyna się jego wyścig z barcelońską policją, ukrywanie się i zawieranie nowych interesujących znajomości.
Książka Mendozy to niezwykła dawka humoru, zarówno tego słownego jak i sytuacyjnego. Czyta się to bardzo lekko, ale zarazem autor testuje inteligencję czytelnika, jego zdolność logicznego myślenia i kojarzenia faktów. Bardzo serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2016 o godz 21:55 przez: Sylwia
Myślisz, że komuś pomagasz, a tymczasem ktoś wrabia Cię w zbrodnie. Nie wiesz o co chodzi, czujesz się zagubiony ale jednocześnie musisz chronić własny tyłek i odsunąć od siebie podejrzenia.
Głównym bohaterem książki jest damski fryzjer, który jest kultowym bohaterem Eduardo Mendozy. Poznajemy bohatera w momencie, kiedy siedzi w zakładzie psychiatrycznym, gdy wyciągnięty z niego przez policję pod pretekstem pomocy w znalezieniu psa zostaje wrobiony w morderstwo. Sam bohater nie do końca wie o co i dlaczego został oskarżony ponieważ nic nie zrobił. W tym momencie zaczyna się walka z czasem i damski fryzjer musi zmierzyć się z najtrudniejszą sprawą w całej swojej dotychczasowej karierze detektywa.
Powieść kryminalna „Tajemnica zaginionej ślicznotki” jest obrazem Barcelony, która pokazana jest w taki sposób, że czujemy się jakbyśmy sami byli bohaterami książki i uciekali ulicami Barcelony. Książka jest pełna humoru, ale jest także obrazem psychologicznym jej bohaterów. Nie jest to typowy kryminał, zawiera on nutkę pikanterii i humoru, który tworzy z niego mieszankę wybuchową.
Jest to moje pierwsze zetknięcie z tym autorem lecz myślę, że nie ostatnie. Książka bardzo mi się podobała. Serdecznie polecam fanom powieści kryminalnych, a także wszystkim, którzy lubią Barcelonę i mają ochotę zapoznać się ze swego rodzaju przewodnikiem po tym mieście.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2016 o godz 11:18 przez: Joanna Jaszczyk
Tytułowa ślicznotka w cale nie zaginęła, jak sugeruje tytuł, jej zwłoki malowniczo układają się pod oknami pewnego kucharza. Tajemnica jednak pozostaje, bo razem z głównym bohaterem, niezbyt zrównoważonym damskim fryzjerem, próbujemy odnaleźć motyw i zabójcę. Po drodze pojawia się cała galeria barwnych, dziwacznych postaci i komicznych zwrotów akcji.

Powieść zachwyca przede wszystkim językiem, lekkim, dosadnym, ironicznym. Wydaje się, że autor bawi się czytelnikiem, plotąc swoją historię na granicy absurdu i sprawdzając reakcje czytelnika. Z tego powodu część czytelników jest wiernymi fanami autora, część jednak już nigdy niczego, co wyszło spod jego pióra do ręki nie weźmie. Warto jednak sprawdzić, do której zaliczymy się kategorii.

Świetna książka, nie polecam jednak czytać jej w komunikacji publicznej, nagłe wybuchy śmiechu mogą wzbudzić niechęć współpasażerów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-12-2016 o godz 00:00 przez: Maksymilian Morawski | Empik recenzuje
Damskiego fryzjera zacząłem od tomu 5 i nie czuję, abym cokolwiek stracił nie znając poprzednich tomów. Jednak jednego jestem pewien - jak najszybciej nadrobię swoje zaległości, bo Eduardo Mendoza stał się moim mistrzem numer 1! "Tajemnica zaginionej ślicznotki" to książka, w której jednocześnie wytężamy wszystkie swoje szare komórki i co chwilę łapiemy się za brzuch ze śmiechu. Całe tony bardzo pozytywnego humoru, nieszablonowi i niepodrabialni bohaterowie, akcja pełna zaskakujących pomyłek i rozwiązania, których nie powstydziły się mistrz kryminału, a może i komedii. Książka, która jest naprawdę lekka i przyjemna, ale każde zdanie jest potwierdzeniem tego, że Mendoza każdy wyraz przemyślał perfekcyjnie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2016 o godz 21:35 przez: Marta Zagrajek
Damski fryzjer niechcący staje się głównym podejrzanym o zamordowanie pięknej modelki. Policja z braku lepszego pomysłu czepia się go jak rzep psiego ogona. Całe szczęście Asmarats trafia na uroczego transwestytę, pannę Westinghouse, którego zdolności dedukcyjne niemal dorównują jemu samemu. Czy udowodni swoją niewinność?

http://www.portalkryminalny.pl/content/view/7392/35/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Uspokój swój mózg
4.8/5
29,40 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Chwila
5/5
31,27 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Marzenie panny Benson
4.5/5
33,29 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł
4.7/5
41,63 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O miłości
5/5
32,65 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dżentelmen w Moskwie
4.6/5
31,59 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anna Karenina
4.6/5
27,73 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko
5/5
42,37 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sto pociech
5/5
28,88 zł
44,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego