Drugi Legion. Tajemnica Askiru. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,59 zł

25,59 zł 39,99 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Skumulowana akcja, zuchwali bohaterowie i egzotyka orientu…

Do gospody Pod Głowomłotem trafia tajemniczy wędrowiec z zapomnianego królestwa Askiru. Opowiada o rozbiciu dawnego mocarstwa i objaśnia pół-elfce Leandrze i wojownikowi Havaldowi funkcjonowanie magicznych wrót. Havald, Leandra i gromadka ich towarzyszy wyruszają na poszukiwania portalu, by przenieść się do Askiru. Tam mają szukać pomocy, ale też ostrzec mieszkańców przed najeźdźcą, brutalnym władcą Thalaku. Nie wiedzą, że po piętach depcze im już wróg. Zamiast w Askirze śmiałkowie lądują jednak w pustynnym Besarajnie, królestwie, w którym czyhają na nich nowe niebezpieczeństwa i polityczne intrygi.

Drugi tom cyklu fantasy "Tajemnica Askiru" ponownie zadziwia napięciem i ładunkiem emocji. High fantasy na najwyższym poziomie!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Drugi Legion. Tajemnica Askiru. Tom 2
Seria: Tajemnica Askiru
Autor: Schwartz Richard
Tłumaczenie: Hoffman Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Initium
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-22
Forma: książka
Indeks: 26670072
 
średnia 4,7
5
44
4
13
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
55 recenzji
5/5
05-11-2018 o godz 07:32 przez: Anonim
Odkładając pierwszy tom Tajemnicy Askiru, byłem pod wielkim wrażeniem wykreowanych przez Richarda Schwartza bohaterów oraz jego szczególnej umiejętności zamknięcia akcji w niewielu pomieszczeniach i prowadzenia jej tak, żeby nikogo tym nie znudzić, a wręcz każdym słowem wywoływać oczekiwanie na następne wydarzenie. Jednak po przeczytaniu Drugiego Legionu przypomniałem sobie z całą mocą, za co najbardziej nienawidzę fantastyki. Obiecałem sobie kiedyś, że nie zacznę już nigdy nowej serii, dopóki nie zostanie wydany ostatni tom, żeby nie zostać tak bardzo „na lodzie” jak dzisiaj. Dla Tajemnicy Askiru złamałem dane sobie słowo. Zazdroszczę Ani, bo większość książek, które wpada w jej ręce, to historie zawarte w jednym tomie, w którym wszystko ma czas się zacząć, rozwinąć, podsumować i zakończyć. W fantastyce, którą ja czytam, jest to rzadkość. Nie mam nic przeciwko rozwijaniu powieści na kilka tomów (dopóki jest ich kilka, bo kilkanaście to już przesada) – wręcz przeciwnie, dzięki temu możemy dłużej przebywać wśród ulubionych bohaterów, bardziej wczuć się w kreowany świat. Ale gdy nie mam ochoty wychodzić z tego świata, gdy każdy kawałek mojej duszy krzyczy „chcę więcej!”, zbrodnią wobec samego siebie jest brak możliwości ukojenia tego krzyku. Mimo rozdzierającego mnie bólu, w ostatecznym rozrachunku najważniejsza jest odpowiedź na pytanie: „Czy było warto?”. Akcja w drugim tomie Tajemnicy Askiru rozpoczyna się zaraz po wydarzeniach z pierwszej części. Ci, którzy mieli szczęście czytać obydwa tomy ciągiem (tak jak ja), mogą odczuć swobodny rozwój wątków. Nie znajdziemy tu wielu powrotów do wydarzeń z poprzedniego tomu, czy przypominania, kto jest kim. Już na pierwszych stronach z pomocą Kennarda – uczonego historyka i mistrza opowieści – bohaterowie określają swój długofalowy cel: „Planujecie udać się do Askiru i wparować na konferencję koronowanych głów, by prosić o pomoc w walce z Thalakiem. Następnie wrócicie wraz z armią, okrętami i magią, by zadać Thalakowi druzgocący cios”. Po drodze jeszcze należy tylko przejść przez lodowe groty i znaleźć portal, który przeniesie wszystkich do legendarnej krainy i z powrotem. Żeby była jasność: armia też nie czeka w Askirze – trzeba przeprowadzić rekrutację, opłacić i wyposażyć ludzi. Brzmi banalnie? Pewnie. Prosta sprawa, robimy to co drugi dzień. Ale przecież gdyby nie ludzie, którzy próbują dokonać rzeczy niemożliwych, pewnie dzisiaj siedzielibyśmy na trawie, uderzając kamieniem o kamień i wydając nieartykułowane dźwięki. I tak oto z opowieści zamkniętej w gospodzie Pod Głowomłotem wychodzimy do otwartego świata. Już nie mamy wrażenia, że czekamy na moment, w którym Havald przełamie się i podejmie misji ratowania świata – to się już stało wraz z postanowieniem odbudowania legionu i ruszenia do Askiru. I nie widzimy tego tylko my, widzi to również tajemnicze zło, które chce przejąć kontrolę nad światem – Thalak, o którym wciąż tak mało wiemy. Schwartz zdecydował się opisać wydarzenia w taki sposób, że przeskakujemy z akcji do akcji. Jest miejsce na humor, szybkie przemyślenia Havalda, drobne docinki, ale ciężko jest znaleźć odpowiedni moment, żeby odłożyć książkę chociaż na dwie minuty. Jedynym przerywnikiem bieżącej akcji są opowiadane przez bohaterów historie z ich przeszłości. Do tego książka jest podzielona na dwie części. Mamy wspomniane już lodowe jaskinie oraz podróż do portalu, który przenosi bohaterów na pustynię. Dostajemy chwilę na zrzucenie futer, otrzepanie butów ze śniegu, rozmrożenie włosów oraz brody, a następnie trafiamy podczas burzy piaskowej do domu gościnnego. Do tego momentu akcja jest szybka, jednak po wydarzeniach w domu Fahrda wszystko nabiera szaleńczego tempa. Przez rozłam w drużynie mamy również szansę poznać lepiej towarzyszy, którzy pozostali przy Havaldzie i doświadczyć tęsknoty za pozostałymi. Żeby nie było tak kolorowo, mam kilka zastrzeżeń. Po pierwsze: mimo, że bohaterowie nadal popełniają swoje błędy, łamią własne kości, doświadczają chwilowej ślepoty, krwawią, dają się oszukać i wątpią w siebie, to jednak również ewoluują i stają się bardziej heroiczni. W Havaldzie od początku urzekło mnie, że był to facet doświadczony przez życie (który widział mnóstwo śmierci i niejednokrotnie sam był jej sprawcą), doskonale zdający sobie sprawę, że życie nie jest kolorowe, a za bycie zbyt dobrym ktoś w końcu wbije ci nóż w serce. Albo w plecy. Albo gdziekolwiek. W Drugim Legionie zaczyna stawać się powoli ser Havaldem, wykupującym niewolników, żeby ich uwolnić, ratującym dziecko na pustyni, oddającym drogocenny artefakt, aby uratować ciężko ranną kobietę w świątyni. Jak na razie jest to jeszcze wyważone, ale boję się, że stanie się kolejnym aniołem na ziemi, który będzie krwawił za całą ludzkość. Po drugie: rozumiem, że to nie jest opowieść na jeden tom. Rozmach drugiej części pokazuje, że nie jest to też opowieść na trylogię. Ale widzę, że autor porusza kilka wątków, których nie kończy. Bardzo tego nie lubię, bo nie jestem w stanie określić
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-07-2019 o godz 09:27 przez: Snieznooka
Nie tak dawno miałam okazję recenzować dla Was „Pierwszy róg” autorstwa Richarda Schwartza, całe szczęście mogę uczynić to ponownie wraz z drugim tomem cyklu Tajemnica Askiru pt. „Drugi legion”, brzmi interesująco, prawda? Muszę przyznać, że taka właśnie jest ta opowieść, odmienna od poprzedniczki, która była pewnym wprowadzeniem w świat zupełnie dla nas nowy. Tym razem otrzymujemy wiele akcji, niebezpieczeństw i ciekawostek. Jak sobie poradził autor? Czy książka utrzymuje swój niesamowity poziom? "Nadzieja. Bez nadziei człowiek umiera". „Drugi legion” zaczyna się w miejscu tam, gdzie kończył „Pierwszy róg”, uważam, że nie ma, co owijać w bawełnę, bez znajomości pierwszego tomu lepiej za ten się nie zabierać, dlatego, że zwyczajnie się nie połapiecie, dodatkowo zestresujecie i zniechęcicie, a Schwartz na to nie zasługuje. Czytając pierwszy tom byłam pod dużym wrażeniem wykreowanej szerokiej gamy wspaniałych bohaterów, a także tego, że cała opowieść rozgrywała się na bardzo niewielkiej powierzchni, w gospodzie, a mimo wszystko była w stanie pochwycić czytelnika i nie wypuścić do samego końca powieści. W „Drugim legionie” nie mamy wielu nawiązań do pierwszego tomu, autor nam nie przypomni, która postać za co odpowiada, ani kim jest. Bazuje na posiadanej przez czytelnika wiedzy. Powracamy do znanego nam zajazdu Pod Głowomłotem, mimo tego, że szalejąca burza śnieżna w końcu zelżałą nadal nie ma na tyle dobrych warunków, aby wyruszyć w dalszą drogę i zająć się misją, aby walczyć z imperatorem Thalakiem. Do zajazdu przybywa nowy wędrowiec, który jest uczonym i historykiem, Kennard dzieli się z bohaterami wiedzą na temat królestwa Askiru, mniejszych królestw, które nie mają zbyt dobrych stosunków, doszukują się byle powodu, aby zacząć sprzeczać. Leandra pragnie ze wszystkich sił pomóc, chce walczyć dla kraju, dlatego wyrusza na wyprawę, a wraz z nią jej nowi przyjaciele. Akcja książki przenosi się na gorącą pustynię Besarajn, ale w jaki sposób szybko się tam dostaną? Tego nie chcę wam zdradzić, bo popsułoby to Wam frajdę z czytania. „Planujecie udać się do Askiru i wparować na konferencję koronowanych głów, by prosić o pomoc w walce z Thalakiem. Następnie wrócicie wraz z armią, okrętami i magią, by zadać Thalakowi druzgocący cios”. Mogę Wam powiedzieć, że Besarjan jest krajem, który bardzo się różni od tego, do czego przywykli, przypomina dawną Persję, bohaterowie zostali rozdzieleni i muszą się odnaleźć. Havald obawia się o Leandrę, martwi się o to, czy udało jej się przeżyć w kraju, który jest niezbyt przychylny kobietom. Już nic więcej nie powiem! Będzie się działo, w książce nie ma miejsca na nudę. „Drugi legion” przenosi nas poza teren znanej gospody, zaczynamy zwiedzać świat wykreowany przez Schwartza, czytelnicy aż zacierają ręce z ekscytacji. Jest niesamowicie, ciekawie, barwnie, chociaż wiele nas jeszcze czeka. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja, niebezpieczeństwo depcze po piętach bohaterów, dziwne stwory, zabójcy, wprost wyskakują ze stron książki. Schwartz potrafi budować dobry humor, przemyca go pod postacią dialogów, przemyśleń, czy tez docinków. „Drugi legion” nie jest powieścią bez wad, tak samo, jak i bohaterowie, którzy wydają się popełniać te same błędy, mimo to się rozwijają, nie stoją w miejscu. Kolejną rzeczą, na którą musicie być przygotowani to, ze autor rozpoczyna pewne wątki i ich nie kończy, nie od razu. Być może w „Oku pustyni” uda się je pozamykać. Cieszę się, że książka czeka na półce na swoją kolej, byłoby mi trudno czekać na jej premierę, ponieważ Schwartz kończy swoje książki w taki sposób, że czytelnik jest nakręcony i potrzebuje wiedzy, co też będzie dalej. „Drugi legion” to świetny kawałek fantastyki, cykl zapowiada się naprawdę dobrze, jest warty uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2018 o godz 17:11 przez: Anonim
Po tym, jak to zachwycałam się pierwszym tomem tej serii ("Pierwszym rogiem"), po prostu nie mogłam się doczekać aż w końcu zapoznam się z jego kontynuacją ("Drugim legionem"), z którego recenzją mogę się z wami dzisiaj podzielić. Od samego początku, gdy zdecydowałam się tylko sięgnąć po tę książkę, towarzyszyło mi wiele pozytywnym emocji, z jednym małym "ale", jednak o tym zaraz wam pokrótce opowiem. Richard Schwartz w prosty i intrygujący zarazem sposób stworzył opowieść, do której mogłabym wracać bez przerwy i cały czas zachwycać się zarówno nad jego stylem pisania, jak i wykreowanym przez niego światem i bohaterami, którzy są po prostu cudowni w każdej swojej indywidualnej cesze i za to ich właśnie pokochałam. Uwielbiam tajemniczego i wojowniczego Havalda, waleczną Leandrę, intrygującą Zakorę, kryjącą w sobie swoją mroczną przyszłość oraz wszystkie pozostałe postaci, które miały w sobie coś, nad czym mogłabym się bez końca zachwycać. Akcja rozpoczyna się w momencie, w którym zakończyła się poprzednia część. Po zdarzeniach mających miejsce w pierwszym tomie, do wciąż zasypanego śniegiem zajazdu pod Głowomłotem trafia tajemniczy mężczyzna - Kennard, wędrowiec z legendarnego Askiru. Wszyscy z zapartym tchem wsłuchują się w jego opowieść o Askirze, a dzięki nemu poznają zasady działania magicznych portali. Havald i jego drużyna ruszyli do Twierdzy Gromów, nie wiedząc, że byli śledzeni. To właśnie tam przechodzą przez portal i trafiają do egzotycznego Besarajnu. Jak dalej potoczy się akcja? Jeżeli chcecie się o tym przekonać, koniecznie sięgnijcie po tę książkę! Oczywiście spodziewałam się, że ta książka bez dwóch zdań przypadnie mi do gustu i nie pomyliłam się zbytnio, jednak miło jest przekonać się o tym na własnej skórze i dowiedzieć się jak wspaniała jest seria o Tajemnicach Askiru, bo naprawdę taka jest, a ten który się jeszcze o tym nie przekonał, powinien czym prędzej nadrobić stratę. A teraz przyszedł czas na to jedno małe "ale", o którym wspominałam wcześniej. Natomiast przez większość tego tomu, dało się odnieść wrażenie, że ta część, została pisana na siłę, zupełnie tak, jakby autor po napisaniu poprzedniej, wyczerpał się i uznał, że nie ma sensu starać się przy pisaniu tej opowieści, w końcu i tak się sprzeda tak samo jak następne części. Otóż nie, być może ktoś po przeczytaniu tego tomu uzna, że nie ma sensu czytać dalej, gdyż pomysł autora z tomu na tom staje się coraz słabszy. A historia jest naprawdę świetna i szkoda by było, żeby ktoś zniechęcił się przez parę drobnych niedociągnięć. Jednym z największych minusów, jakich dopatrzyłam się w tej książce jest to, że kończy się ona w samym środku akcji, a my będziemy zmuszeni czekać rok do ukazania się kontynuacji. Już samo czekanie na pojawienie się "Drugiego legionu" było dla mnie katorgą, ale rok? Cóż, to dopiero będzie wyzwanie. Jeżeli więc udało mi się w chociażby maleńkim stopniu pobudzić waszą wyobraźnię, serdecznie zachęcam was do sięgnięcia po tę książkę, bo naprawdę warto i jestem więcej niż pewna, że z pewnością nie zawiedziecie się na przedstawionej tam fabule. Osobiście jestem nią zauroczona i z pewnością jeszcze niejednokrotnie przeczytam ją ponownie. Jak najbardziej polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-11-2018 o godz 17:35 przez: mya1989
Każdy czytelnik zna to uczucie, gdy sięga po książkę, nie może się od niej oderwać i nagle koniec! Człowiek leci, chce sprawdzać, gdzie dostanie na wczoraj kolejny tom, a tu co?! Nie ma!! I tak właśnie było z Pierwszym rogiem Schwartza. Tupałam nogą czekając na kolejny tom i muszę przyznać, że noga nawet nie zdążyła mnie rozboleć, bo wydawnictwo Initium tak szybko go wydało. 😉 Pewnie zadajecie sobie pytanie, czy kontynuacja stanęła na wysokości zadania? Ja się nie zawiodłam. W moim przypadku zazwyczaj jest tak, że przy drugim tomie kończę przygodę z danym uniwersum, czy jakkolwiek to nazwiemy. Rzadko który autor zatrzymuje mnie na dłużej, a Richardowi się to udało. Kurczę! To naprawdę bardzo dobra kontynuacja równie świetnego pierwszego tomu. Nadal jesteśmy w gospodzie, jednak widok jest bardziej „ludzki”, do znanych nam już bohaterów dołącza wędrowiec, pojawia się portal, który przenosi naszych znajomych do Basrajnu, bardzo niebezpiecznej okolicy. A jak tam bohaterowie? W tym tomie jest, przede wszystkim, więcej Zokory. Jej poczucie humoru jest genialne i trafia idealnie w moje gusta. Jest ironiczna, zabawna, ma ciętą ripostę i nie raz zaśmiałam się pod nosem z jej tekstów. Havald natomiast coraz częściej poddaje wątpliwości swoją wiarę. Drugi tom widzimy znów jego oczami, jednak autor zgrabnie wprowadza coraz to nowych bohaterów. Schwartz zasługuje na uwagę już dzięki temu, że potrafi mimo wartkiej akcji chociaż trochę opowiedzieć o nowych postaciach. Mam nadzieję, że z czasem dowiemy się o nich więcej. No a co z treścią? Ano jest chyba jeszcze lepiej niż w Pierwszym rogu. Akcja jest dynamiczna, ciągle coś się dzieje. Bohaterowie są w ciągłym ruchu i autor nawet na chwilę nie daje im odsapnąć. Momentami książka swoim zamysłem trochę przypomina mi Władcę Pierścieni. Tak samo jak tam, tutaj widać również, że Drugi legion jest jedynie częścią czegoś wielkiego. Natomiast niezbyt wiem czego, w przeciwieństwie do Władcy Pierścieni. Ogólnie w drugim tomie bohaterowie mają mnóstwo przygód, przenoszą się na pustynię, jest mnóstwo zwrotów akcji i dziwnych wydarzeń. No i jeszcze odrobinka magii się znajdzie. Ogólnie Richard Schwartz jest genialnym pisarzem, jednym z moich ulubieńców. Wykreował świat, który może i nie jest jakiś tam super niepowtarzalny, ale zdecydowanie warty uwagi. Jego książki czyta się bardzo dobrze. Człowiek nie ma wrażenia, że autor starał się napchać wszystkiego, co się da do swojego dzieła. Zdecydowanie będę czekać na kolejny tom!:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2018 o godz 20:55 przez: saskia
Od drugiego tomu cyklu oczekuje się, że co najmniej dorówna pierwszej części – jeśli ta zaciekawiła oraz by była jeszcze lepsza niż wstęp. Zadanie nie tak łatwe jakby mogło się wydawać, ale Richard Schwartz moim zdaniem nie tylko podołał zadaniu, lecz i podwyższył sobie poprzeczkę dla trzeciej książki serii. Akcja nie od razu biegnie szybkim rytmem, jednak to przysłowiowa cisza przed burzą, bo kolejne wydarzenia następują z coraz większą prędkością, zaskakując tak bohaterów jak i czytelników. Autor zadbał o to by historia już znana została uzupełniona o nowe fakty, ale również by pojawiły się nowe akcenty i postacie w miejsce tych, którzy zeszli na dalszy plan. Dodatkowo odkrył w znanych osobach intrygujące szczegóły, co jednocześnie stanowi niespodziankę i wpisuje się w ogólny zarys ich sylwetek. W „Drugim Legionie” czytający przenoszą się do nowych miejsc, opisanych obrazowo i w sposób przemawiający do wyobraźni, kontrastowe krajobrazy oraz powiązane z nimi sceny dopełniają się nawzajem. W drugiej części monumentalna opowieść uzupełniona jest o bardziej osobiste detale, lecz tak naprawdę można przypuszczać, iż to co najważniejsze przed czytelnikami. Rozmach powieści jest naprawdę ogromny, pisarz nie ogranicza się żadnymi ramami, łącząc mity z elementami opartymi o rzeczywistość co daje w efekcie końcowym wielobarwną historię z zwrotami akcji oraz wciąż pojawiającymi się nowymi zagadkami, przypuszczeniami i przyszłością, w której wydarzyć się może dosłownie wszystko. Fabuła „Drugiego Legionu” co nieco wyjaśnia, lecz jeszcze więcej zręcznie gmatwa tak by wprowadzić niepokój w tym co wydawało się pewne. Dalszy ciąg wątków może zostać poprowadzony w różnorodnych kierunkach, bez wątpienia nie zabraknie fantazji Richardowi Schwartzowi w kreowaniu fantastycznego świata, zaludnionego przez bohaterów spod różnych gwiazd i autorytamentu, mierzących się z światem pełnym magii, szpiegów, nadnaturalnych mocy i tajemniczych bóstw.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-10-2018 o godz 18:19 przez: verylittlebooknerd
„Pierwszy Róg” Richarda Schwartza uznałam za jedną z lepszych przeczytanych przeze mnie ostatnimi czasy książek fantasy. Czy jego kontynuacja, „Drugi Legion”, dorównuje mu formą i treścią? Po tej książce bardzo wyraźnie czuć, że jest zaledwie elementem jednej, wielkiej historii. Jak łatwo wywnioskować z opisu, cała fabuła opiera się tak naprawdę na podróży. Pierwszy etap bohaterowie pokonują przy pomocy magicznych wrót – strasznie spodobał mi się pomysł na nie, mam nadzieję, że w kolejnych tomach będzie on jeszcze bardziej wykorzystany! W dalszej części swojej podróży nasza wesoła gromadka ma znacznie więcej przygód, pojawiają się niespodziewane zwroty akcji, ogrom nowych bohaterów, odrobina magii… szczerze mówiąc, to wszystko naprawdę zgrabnie łączy się w jedną, spójną całość. Warto zwrócić uwagę na wykreowanych przez Richarda Schwartza bohaterów. Komu, jak komu, ale im charakterku nie brakuje. Każdy z uczestników tej niebezpiecznej wyprawy jest inny, wyjątkowy, oryginalny. Może nie wszyscy, ale część z nich od początku „Pierwszego Rogu” aż do teraz przeszła wielką przemianę, którą miło się obserwuje. W pierwszej części wyjątkowe było to, że akcja działa się ciągle w jednym miejscu. Bohaterowie nie opuszczali gospody Pod Głowomłotem, co jest dość nietypowym zabiegiem w literaturze, ale tutaj nadało to naprawdę ciekawego, mrocznego, klaustrofobicznego klimatu. Z kolei „Drugi Legion” to pod tym względem totalnie przeciwieństwo – bohaterowie są ciągle w ruchu, opuścili już zasypaną śniegiem dolinę, by przenieść się na skąpaną w słońcu pustynię. Jakby nie patrzeć, jest to ogromna zmiana w stosunku do pierwszego tomu, ale absolutnie nie na gorsze. Gdybym miała wybierać, bardziej podobał mi się „Pierwszy Róg”. Miał coś w sobie – może więcej magii, która tutaj została trochę pominięta? Ale „Drugi Legion” jest godną kontynuacją, wartą uwagi, ciekawą i rozbudzającą w czytelniku ochotę na poznanie dalszych losów tej gromadki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-11-2018 o godz 21:53 przez: Marika C
Drugi Legion jest nieoderwaną kontynuacją Pierwszego Rogu (Pierwszy tom). By zrozumieć o co chodzi należy przeczytać pierwszą część. Jest to niezbędne do zrozumienia historii. Akcja w pierwszej części toczyła się w przestrzeni zamkniętej, czyli w karczmie. Jednak w Drugim legionie zmienia się ta sytuacja. Już nie ma mroźnych murów, lecz jest przygoda. Przygoda, która postawi przed nimi wiele niebezpieczeństw. Nasi cudowni główni bohaterzy nie zmieniają się. Narratorem całej książki jest nadal Havald. Tym razem jednak mamy możliwość dowiedzieć się o nim wile informacji, które sprawią, że zaczynamy jeszcze inaczej o nim myślę. Ja osobiście bardzo go polubiłam. W pierwszej części wydawał mi się takim… takim zimnym człowiekiem. Podkreślam – według mnie.W tej jednak części pozyskał o wile więcej mojej sympatii 🙂 Havald nie wyrusza oczywiście sam w podróż. Nie mogło się obejść bez mrocznej elfki Zakory. Oj… jak bardzo mi jej brakowało <3 Towarzyszą im także inni bohaterowie. Myślę, że ta część jest o wile lepsza od pierwszej. Po pierwsze: jest więcej przygody. Więcej magii. Razem z nimi miałam możliwość podróżować. Tak czułam. Dzięki pisarzowi czułam ten klimat. I to chyba jest jedna z najważniejszych rzeczy. Moim zdaniem, książkę trzeba czuć. Musi ona sprawić byśmy myśleli, że jesteśmy w tym świecie wykreowanym przez pisarza. Nie każda książka jest taka. A zatem Drugi Legion jest wyjątkowy. Po drugie: Bohaterowie! To oni są tym elementem, który sprawia, że książka jest taka magiczna, taka ekscytująca. W tej części są niemalże namacalni. Super jest to, że każdy z bohaterów jest inny. Uważam, że ciężko jest stworzyć oryginalnego bohatera książki zaś autorowi się to udało. Reasumując! Polecam gorąco. Książka godna polecenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-01-2019 o godz 12:51 przez: zaczytana_19
Zapraszam na www.nalogowyksiazkoholik.pl Askir jeszcze nigdy nie był tak blisko, a jednocześnie tak daleko. Havald, Leandra, Zokora, a także inni goście gospody pod Głowomłotem przetrwali śnieżycę, ale to nie znaczy, że mogą rozstać się i ruszyć w dalszą drogę. Do gospody przybywa tajemniczy wędrowiec, który zdradza Leandrze sposób na dostanie się do Askiru. Towarzysze postanawiają wykorzystać portal, by przenieść się do tajemniczego królestwa i prosić o pomoc w walce z brutalnym władcą Thalaku. Portal przenosi ich jednak do pustynnego Besarjanu, a splot okoliczności sprawia, że zostają rozdzieleni. Havald musi odnaleźć przyjaciół, by ruszyć w dalszą drogę, nie ma jednak pewności, czy Leandra w ogóle przeżyła w kraju, w którym kobiety nie posiadają praktycznie żadnej władzy. Nim ruszą w dalszą drogę do Askiru, będą musieli stawić czoła czyhającym na nich zabójcom. Drugi legion przenosi nas ze skutej lodem ziemi, na gorąco wydmowego piasku. To naprawdę duża zmiana, nie tylko pod względem scenerii. W Pierwszym rogu odniosłam wrażenie, że znajduję się w średniowieczu i to w jego pełnym rozkwicie. Tutaj zdecydowanie przeniosłam się do czasów ukazanych filmie Książę Persji. Było to jednak bardzo ciekawym zabiegiem i ukazywało różnicę między poszczególnymi królestwami. Już nie mogę się doczekać Askiru i tego, jak został przedstawiony przez autora. Drugi legion stawiam na równi z Pierwszym rogiem, ponieważ nie potrafię powiedzieć, która część wywołała we mnie więcej emocji. Obie są na tyle różne, że można z nich czerpać pełnymi garściami i coś czuję, że Tajemnica Askiru stanie się jedną z moich ulubionych serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-01-2019 o godz 12:51 przez: zaczytana_19
Zapraszam na www.nalogowyksiazkoholik.pl Askir jeszcze nigdy nie był tak blisko, a jednocześnie tak daleko. Havald, Leandra, Zokora, a także inni goście gospody pod Głowomłotem przetrwali śnieżycę, ale to nie znaczy, że mogą rozstać się i ruszyć w dalszą drogę. Do gospody przybywa tajemniczy wędrowiec, który zdradza Leandrze sposób na dostanie się do Askiru. Towarzysze postanawiają wykorzystać portal, by przenieść się do tajemniczego królestwa i prosić o pomoc w walce z brutalnym władcą Thalaku. Portal przenosi ich jednak do pustynnego Besarjanu, a splot okoliczności sprawia, że zostają rozdzieleni. Havald musi odnaleźć przyjaciół, by ruszyć w dalszą drogę, nie ma jednak pewności, czy Leandra w ogóle przeżyła w kraju, w którym kobiety nie posiadają praktycznie żadnej władzy. Nim ruszą w dalszą drogę do Askiru, będą musieli stawić czoła czyhającym na nich zabójcom. Drugi legion przenosi nas ze skutej lodem ziemi, na gorąco wydmowego piasku. To naprawdę duża zmiana, nie tylko pod względem scenerii. W Pierwszym rogu odniosłam wrażenie, że znajduję się w średniowieczu i to w jego pełnym rozkwicie. Tutaj zdecydowanie przeniosłam się do czasów ukazanych filmie Książę Persji. Było to jednak bardzo ciekawym zabiegiem i ukazywało różnicę między poszczególnymi królestwami. Już nie mogę się doczekać Askiru i tego, jak został przedstawiony przez autora. Drugi legion stawiam na równi z Pierwszym rogiem, ponieważ nie potrafię powiedzieć, która część wywołała we mnie więcej emocji. Obie są na tyle różne, że można z nich czerpać pełnymi garściami i coś czuję, że Tajemnica Askiru stanie się jedną z moich ulubionych serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-11-2018 o godz 23:09 przez: mya1989
Każdy czytelnik zna to uczucie, gdy sięga po książkę, nie może się od niej oderwać i nagle koniec! Człowiek leci, chce sprawdzać, gdzie dostanie na wczoraj kolejny tom, a tu co?! Nie ma!! I tak właśnie było z Pierwszym rogiem Schwartza. Tupałam nogą czekając na kolejny tom i muszę przyznać, że noga nawet nie zdążyła mnie rozboleć, bo wydawnictwo Initium tak szybko go wydało. 😉 Pewnie zadajecie sobie pytanie, czy kontynuacja stanęła na wysokości zadania? Ja się nie zawiodłam. W moim przypadku zazwyczaj jest tak, że przy drugim tomie kończę przygodę z danym uniwersum, czy jakkolwiek to nazwiemy. Rzadko który autor zatrzymuje mnie na dłużej, a Richardowi się to udało. Kurczę! To naprawdę bardzo dobra kontynuacja równie świetnego pierwszego tomu. Nadal jesteśmy w gospodzie, jednak widok jest bardziej „ludzki”, do znanych nam już bohaterów dołącza wędrowiec, pojawia się portal, który przenosi naszych znajomych do Basrajnu, bardzo niebezpiecznej okolicy. A jak tam bohaterowie? W tym tomie jest, przede wszystkim, więcej Zokory. Jej poczucie humoru jest genialne i trafia idealnie w moje gusta. Jest ironiczna, zabawna, ma ciętą ripostę i nie raz zaśmiałam się pod nosem z jej tekstów. Havald natomiast coraz częściej poddaje wątpliwości swoją wiarę. Drugi tom widzimy znów jego oczami, jednak autor zgrabnie wprowadza coraz to nowych bohaterów. Schwartz zasługuje na uwagę już dzięki temu, że potrafi mimo wartkiej akcji chociaż trochę opowiedzieć o nowych postaciach. Mam nadzieję, że z czasem dowiemy się o nich więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2018 o godz 08:43 przez: Barbara Jabłońska-Cymara
Kontynuacji losów Havalda oraz Leandry. Tym razem wyruszamy w podróż pełna przygód. I śmiem już na wstępie zaznaczyć, że jeśli z pierwszym tomem się nudziliście i uważacie, że był on zbyt długim wprowadzeniem tak tutaj znajdziecie coś idealnego! Czas upłynie bardzo szybko. Podróż przez portal nie będzie taka łatwa jak może się wydawać. Jeśli śnieg i zawierucha straszna wam w te jesienne dni to w drugim legionie przeniesiecie się na gorącą pustynię, a tam już będzie tylko goręcej. Intrygi, tajemniczy wróg oraz niebezpieczeństwo jakie czyha na naszą drużynę to tylko niewielkie ziarenko prawdy w tej historii. Nie zabraknie tu też gorącego romansu subtelnie rozpoczętego w pierwszym tomie. Jest to kolejne 500 stron w pomniejszonym formacie, które zachwyci. A zakończenie! Brawa dla autora. Zaś sprawił, że oczekiwanie na trzeci tom będzie długie i pełne zachcianek na więcej. Drugi tom zaczyna się dokładnie tam gdzie kończył się pierwszy więc jeśli chcecie zacząć swoją przygodę z tą serią to koniecznie od pierwszej części. Drugi legion to nie tylko akcja, ale i rozszerzenie światu w którym jesteśmy. No i oczywiście wspaniałe sceny z moją ulubioną bohaterką, czyli elfką Zakorą, której mroczne poczucie humoru bardzo przypadło mi do gustu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2018 o godz 09:45 przez: Detektyw Książkowy
Jeżeli jeszcze nie zapoznaliście się z piórem Richarda Schwartza to musicie to jak najszybciej nadrobić! Pierwszy tom mnie oczarował i zafascynował, a co najważniejsze sprawił, iż w mig zapomniałam o otaczającym mnie świecie. Nie mogłam, nie chciałam i nie potrafiłam oderwać się od przygód Havalda i jego przyjaciół. Z zaciekłością przewracałam kolejne strony i strasznie byłam ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów. Zakończenie "Pierwszego rogu" było bardzo dobre, ale ciągle czułam pewien niedosyt i z ogromnym utęsknieniem czekałam na drugi tom. Na całe szczęście doczekałam się go bardzo szybko! Nawet sobie nie wyobrażacie z jaką radością przystąpiłam do lektury "Drugiego legionu". Ale czy drugi tom utrzymał poziom swojej poprzedniczki? Oczywiście, że tak! A nawet zdradzę Wam w sekrecie, iż moim skromnym zdaniem jest bardziej tajemniczy i nieprzewidywalny. niż "Pierwszy róg". Moim zdaniem w tym przypadku nie mamy do czynienia z tzn."klątwą drugiego tomu", ponieważ "Drugi legion" jest fantastyczny, nieprzewidywalny, dobrze rozbudowany, a co najważniejsze oryginalny! Kocham te dwie części i czekam na trzeci tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-10-2018 o godz 17:11 przez: Anonim
Po przeczytaniu "Pierwszego rogu" nie mogłam się doczekać, aż zostanie wydany w Polsce 2 tom. Miałam nadzieję, że będzie on tak samo dobry, jak poprzedni albo nawet lepszy. Niestety totalnie się zawiodłam na "Drugim legionie" i był on dla mnie wielkim rozczarowaniem. Pierwszy tom był świetny ze względu na swoją oryginalność- bohaterowie przez całą książkę są uwięzieni w karczmie, z której nie mogą wyjść przez śnieżyce; postacie, których nie da się nie lubić, i które dają nam poczucie, że są idealne. W drugim tomie autor chyba zapomniał o czym chciał pisać, nie rozwiązał spraw z pierwszego tomu (mam nadzieje, że zrobi to w następnych) i zepsuł wszystkich bohaterów oraz wydarzenia. Książkę czytałam bardzo długo ze względu na to, że była ona strasznie nudna. Stała się po prostu jedną z wielu. To, czym się wyróżniała w pierwszym tomie, zanikło w drugim... Mam nadzieję, że tylko ta część nie wyszła autorowi i w następnych się poprawi, bo myślałam, że "Tajemnice Askiru" staną się jedną z moich ulubionych serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-12-2018 o godz 15:49 przez: Miłośniczka Książek
Bałam się, że "Drugi Legion" nie dorówna swemu poprzednikowi i że siadając do lektury, pełna nadziei na przeżycie ciekawe przygody, sromotnie się zawiodę. Na całe szczęście tak się jednak nie stało! Drugi tom "Tajemnic Askiru" Richarda Schwartza okazał się być równie dobry, ciekawy i wciągający jak jego poprzednik. Niesztampowa fabuła, niecodzienni i zapadający w pamięci bohaterowie, mnóstwo tajemnic oraz intryg -> to jedne z najważniejszych cech tej powieści. Jestem strasznie ciekawa, jak dalej rozwinie się cała ta historia. Zakończenie „Drugiego Legionu” pozostawia bowiem wiele pytań bez odpowiedzi. Liczę więc na to, iż znajdę je w kolejnym tomie cyklu „Tajemnic Askiru”. Tymczasem gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po dotychczas wydane części, zwłaszcza jeśli lubicie fantastykę i szukacie naprawdę satysfakcjonującej i dobrze napisanej historii. „Pierwszy Róg” i „Drugi Legion” was nie zawiodą 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2018 o godz 13:44 przez: InMyMemory
Drugi Legion to kontynuacja, Pierwszego Rogu . Świat wykreowany w I Części naprawdę jest ciekawy . Nasza drużyna AA* wyrusza w końcu na misję by odnaleźć drogę do Askiru mają już odpowiednią wiedzę na temat zagrożeń . Nasza drożyna AA* wraz z czasem dociera do 1 miejsca a z tym także kłopoty groźne stwory , kamienie czarodziejskie .... i tak mamy do końca misji. Co jest fajnym trikiem że autor w końcu pozwala nam ba bliższy kontakt z naszymi bohaterami, dowiadujemy się wszystkiego czego powinniśmy się dowiedzieć z I tomu , dzięki temu zabiegowi wydaje mi się że II tom robi furorę. Książka jest dla mnie bardzo dobra. Bohaterowie wielowymiarowi . Narracja 1 osobowa . Akcja jak zaczyna się końcówką 1 tomu ciągnie się prze cały II tom . Oprócz typowiej fantastyki znajdziemy jeszcze wątek romantyczny Polecam ! Jeżeli ktoś kocha tego typu literaturę to będzie zakochany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2018 o godz 11:34 przez: Anonim
Richard Schwartz znów przenosi nas do zajazdu Pod Głowomłotem. Drugi Legion to zdecydowanie znacznie lepsza cześć od Pierwszego rogu. Wrazz Havaldem, Leandrą, Zokorą i resztą kamratow wyruszamy w podróż w poszukiwaniu legendarnego królestwa Askiru.Okazuje się, że owe królestwo istnieje, a utwierdza nas w tym przekonaniu tajemniczy wędrowiec Kennard, który właśnie stamtąd przybył. Nasza drużyna wyrusza w poszukiwaniu magicznych portali, a po drodze napotykają liczne przeszkody, przez co więź między nimi się umacnia. High fantasy na najwyższym poziomie, wiele zwrotów akcji, idealnie wykreowanii bohaterowie, zabawne dialogi i magia. A w środku całej tej historii czytelnik, który nie może oderwać się od lektury. https://girlsbookslovers.blogspot.com/2018/11/richard-schwartz-drugi-legion-tajemnica.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2018 o godz 00:44 przez: Michelle
Drugi Legion pokazuje, że Richard Schwartz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, a raczej nie napisał. Musicie mieć świadomość, że zapowiada się cykl, który z tomu na tom prezentuje coraz wyższy poziom umiejętności pisarskich autora oraz niespodzianki w fabule, które nie pozwolą rozstać się z książkami choćby na chwilę, póki nie pozna się Tajemnicy Askiru. Ten tom to nietuzinkowa lektura, która przypadnie do gustu każdemu, kto lubi fantasy w połączeniu z walką na miecze i intrygami – wszelakimi. To lektura dla tych, którzy lubią dobrze rozpisane dialogi, w których nie brak humoru, tak jak postaciom, które wypowiadają swoje kwestie. Pełna zwrotów akcji, dobrej zabawy, walk, rozlewu krwi i dalekich podróży.... taka jest ta książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-07-2019 o godz 18:39 przez: markietanka
Drugi Legion to barwna i porywająca powieść fantasy, niezwykle obrazowa i oryginalna. Podczas, gdy tom pierwszy toczył się w jednym miejscu, gospodzie, w drugim mamy całe spectrum lokalizacji, barwnych postaci i przedziwnych stworzeń, które stają na drodze naszych bohaterów. Powieść napisana jest lekkim i przyjemnym językiem, pełna jest zabawnych dialogów i intrygujących sytuacji. Sylwetki bohaterów są mocno zarysowane, to osobowości, które zapadają w umysł czytelnika, wyraźne i rozpoznawalne. Drugi Legion to doskonała fantasy połączona z przygodą, co sprawia, że książkę czyta się z ciekawością i dużą przyjemnością :) https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2019/07/92-drugi-legion-richard-schwartz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2018 o godz 18:46 przez: just_monca
Fantastyczna, rewelacyjna, absorbująca! Jeszcze kilkanaście innych przymiotów ciśnie mi się na usta, ale poprzestanę na tych trzech, które wyrażają więcej niż tysiąc słów (a przynajmniej taką mam nadzieję). Drugi Legion ma w sobie wszystko, co musi mieć dobra powieść high fantasty: niebezpieczne miejsca, niezwykłych bohaterów i jedyną w swoim rodzaju historię, w której wiara łączy się w sposób nierozerwalny z nadzieją, odwaga z głupotą, a przyjaźń z miłością. Można w pełni zaufać autorowi ponieważ nie tylko nie zepsuł drugiego tomu Tajemnicy Askiru, ale również sprawił, że jest on równie dobry jak pierwszy, a to świadczy tylko i wyłącznie o jego kunszcie. Naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-11-2018 o godz 12:59 przez: Anonim
Richard Schwartz po raz kolejny udowodnił, że posiada wyjątkową umiejętność konstruowania niepowtarzalnych i wyróżniających się postaci. Obecna w książce stylizacja językowa przenosi nas w czasie i tworzy nastrój odpowiedni dla danej epoki. Dodatkowo warto wspomnieć o wątku fantastycznym, który towarzyszy nam począwszy od magicznych istot, kończąc na mocach, jakimi posługują się elfki, czy nawet sam ser Havald. To tylko namiastka tego, co możecie odnaleźć w tej niesamowitej książce. Gwarantuję, że przeniesie Was do świata, w jakim jeszcze nie byliście. Dla mnie była świetnym odpoczynkiem od rzeczywistości. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.