Pierwszy róg. Tajemnica Askiru. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,75 zł

25,75 zł 29,99 zł (-14%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Schwartz Richard Książki | okładka miękka
25,83 zł
asb nad tabami
Bishop Anne Książki | okładka miękka
30,59 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają?

Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…

Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.

„Pierwszy Róg“ rozpoczyna cykl fantasy, który porwał kilkusettysięczną rzeszę czytelników na całym świecie. Tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron.

„Wspaniałe wejście w nowy fantastyczny świat”
Steppenwolf

„Uzależniłem się...”
Haliax

„Bez upiększeń, prosto z mostu, mocne, mroczne i... rewelacyjne!”
Hans Schuhmacher

„Lepiej się nie da”
Sandra

„Bardziej wciągającej i porywającej nie ma.”
phantastik-couch


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pierwszy róg. Tajemnica Askiru. Tom 1
Seria: Tajemnica Askiru
Autor: Schwartz Richard
Tłumaczenie: Hofmann Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Initium
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-20
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 199 x 127 x 40
Indeks: 25462111
średnia 4,6
5
80
4
28
3
3
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
96 recenzji
5/5
23-04-2018 o godz 09:07 przez: Barbara Jabłońska-Cymara
Drodzy Czytelnicy to już dziś! Na półki księgarń trafiła fenomenalna powieść z gatunku high fantasy autorstwa Richarda Schwartza. Seria została sprzedana w ponad setkach tysięcy egzemplarzy na całym świecie. Pierwszy Róg rozpoczyna cykl Tajemnica Askiru. Będzie się on składał z sześciu tomów i jednego dodatku - chyba, że autor dopisze coś jeszcze, na co liczę. Opis książki znajdziecie w polecajce, którą jakiś czas temu zostawiłam na blogu. Klikając w link możecie również przeczytać fragment książki. Ale może do rzeczy. Co znajdziemy na stronach książki? Dobry kawałek lektury dla fanów Władcy Pierścieni, czy Gry o Tron. Może to moje odczucia, bo te serię znam, a nie czytałam jeszcze opinii innych blogerów. Jednak czytając Pierwszy róg nie raz odskakiwałam w znane mi światy. Ale, czym ta pozycja wyróżnia się od innych? Po pierwsze narracją. Do drugie bohaterami. Po trzecie poczuciem humoru oraz dialogami. Po czwarte: krew leje się już na początku. I tak wymieniać można w nieskończoność. Bo jest to kolejny kawałek dobrej lektury. Liczę na to, że serię uda mi się zebrać całą i w dodatku każda będzie z autografem twórcy! Czy warto jednak wydać nasze ciężko zarobione pieniądze, na kolejną serię? Myślę, że tak. Ja w tym przypadku zbiorę sobie całość, bo tu pieniędzy mi nie będzie szkoda. Zapytacie dlaczego? Bo jest to nie tylko zwykłe fantasy, ale książka która zawiera tu motyw charakterystyczny dla kryminałów. Dla mnie jest to idealne połączenie. Coś dla ducha odkrywania nowych światów i coś dla ducha szukania mordercy. Bo co zrobisz kiedy będziesz zamknięty w gospodzie,którą zasypał śnieg, a szalejąca burza nie pozwala bezpiecznie się z niej oddalić w dalszą podróż? "Tak jak przędzona nić albo tkane sukno na krośnie, tak wszędzie nasze życia są wplecione w tkaninę losu. Nie dzieje się nic, co nie jest nam przeznaczone. Jedyne, co nam pozostaje, to możliwie utrudnić przeznaczeniu, by nas dopadło." Tak właśnie zaczyna się zabawa bohaterów w kotka i myszkę przy walce z przeznaczeniem, które ich czeka, a może nawet już wręcz goni? Bo czy to nie czasem zapomniana legenda właśnie upomina się o swoje? Tu bo wiem trzeba mieć dużo odwagi, aby przekroczyć próg królestwa. Samotni wędrowcy, elfy, krasnoludy, wilkołaki, to tylko cześć elity, która tu spotkamy. Mimo, że pierwsza scena stricte przypomniała mi spotkanie Gandalfa z Aragornem, to dalsze strony zabrały mnie w inny świat. Zagadka i magia, która otacza czytelnika z wielkim rozmachem i bardzo szybko wciąga w świat, gdzie pradawne legendy stają się prawdą. Atmosfera robi się ciemna, ponura. Niepokój wzrasta, ale rośnie również chęć poznania finału - bynajmniej tej części. Bo na drugi tom trzeba jeszcze czekać. Richard Schwartz zaprosił czytelników do karczmy Pod Głowomłotem. Ta podróż stała się nie tylko ciekawa, ale i zwyczajnie inna. Bałam się na początku, że akcja rozgrywająca się w gospodzie znudzi mi się i nigdy nie przeniesie się w inne miejsce. Autor jednak zadbał, aby ten ryzykowny pomysł wypalił. I szczerze - jestem zaskoczona jak to fajnie, ba fenomenalnie wyszło! Pierwszy róg to idealna książka fantasy dla panów. Kobiety też będą zaspokojone po jej przeczytaniu, ale jednak - wydaje mi się - że jest kierowana do płci przeciwnej, aby zaciekawić i zachęcić do czytania. No bo czy mroczna postać Zakory - elfki, która od początku irytuje, intryguje i bawi - nie zachęci do dalszej lektury? Tu narratorem jest Havald, lecz czarodziejka Leandra też ma tu swoje trzy minuty. Ich rozmowy są idealną odskocznią w codziennym życiu. Tu nawet nietypowe upodobania seksualne maja swoje zaczepliwe dialogi. Jeśli macie ochotę poszukać pradawnych linii mory, które doprowadzą Was do legendarnego królestwa Askiru koniecznie musicie udać się w podróż z bohaterami. Bo to dopiero przedsmak tego co czeka. To początek ogromnego Imperium Thalaku. Richard Schwartz pisze lekko i ciekawie. Co prawda pomysły są zaczerpnięte z dobrze nam znanych książek, ale nie przeszkadza to w podróży po świecie, do którego nas zaprosił. Akcja toczy się tak, aby winnych poznać pod koniec lektury. Dialogi są tak naturalne, że w pewnej chwili stajemy się jednym z rozmówców. Jest to historia osadzona w innych czasach, więc pojęcie samego czasu i umawiania się o wschodzi słońca nabierało tu naturalnego wydźwięku. O książce mogę pisać długo, ale nie będę zdradzała szczegółów, które zepsują lekturę. Jest to początek serii, która jest raczej kierowana do osób dorosłych, lubiących zwłoki, czy ostre dialogi. Znajdziemy tu nie tylko zło, lecz i dobro. Delikatność, subtelność oraz uczucia. Uważam, że książka jest idealnie skomponowana. Nie przeważa tu ani ckliwość, ani wyuzdanie. Dobór jest równomiernie podzielony, a dzięki temu nie nudzimy się. Akcja mknie, a my dostajemy w odpowiedniej częstotliwości małe dawki informacji, które pogłębiają nasz apetyt na poznanie dalszych wydarzeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-04-2018 o godz 23:21 przez: Agnesja
Na dworze jest coraz cieplej i zapewne zapomnieliśmy już o śnieżycach i mrozie, który uporczywie szczypie w nos. W słoneczne dni warto jednak sięgnąć po odrobinę zimnego klimatu i jednocześnie zagłębić się na kilka dni w historię pełną tajemnic. „Pierwszy róg” Richarda Schwartza to idealna powieść, która sprawi, że oderwiemy się od rzeczywistości do zupełnie nowego, skutego lodem świata, surowego i jednocześnie hipnotyzującego. Askir, nowa kraina, nowy świat. Znajdujemy się w przydrożnej karczmie, licznie uczęszczanej przez gości. Na zewnątrz rozpoczyna się burza śnieżna, która nieustannie się wzmaga i nie zapowiada się, aby przez następne dni nastąpiła poprawa. Ściany tawerny są jedynym schronieniem przed pewną śmiercią, więc jej goście stają się jednocześnie więźniami. Wśród tych wszystkich postaci, największą uwagę przyciągają mroczna elfka, przywódca bandy łupieżców, czarodziejka Leandra oraz główna postać i nasz narrator, stary wojownik Havald. Każde z nich ma swój cel, zamiary i zmierza w innym gatunku. Każdy z nich nosi bagaż tajemnic, a kiedy ma miejsce morderstwo, już nikt nie pozostaje bez win. Tymczasem prastara magia odradza się, a Havald i Leandra będą podążać jej tropem do królestwa Askiru. „Pierwszy róg” to opowieść z gatunku fantastyki, w której znajdziemy motywy wpasowujące się w nurt klasyczny, a jednak podany w nowej, świeżej formie. Co wyróżnia powieść Schwartza z wielu innych z tego gatunku? Z pewnością ogrom tajemnic i wątek kryminalny, który od razu przywiódł mi na myśl film oparty o książkę Agathy Christie, „Morderstwo w Orient Expressie”. Obserwujemy od środka pewną zamkniętą przestrzeń-pułapkę, w której widzimy z pozoru niepowiązane ze sobą postaci. I mamy zagadkę do rozwiązania, która okazuje się mieć wiele składowych. Każda z postaci okazuje się mieć swoje tajemnice, powiązania ze sobą, każdy chce osiągnąć inny cel. Podobny motyw widziałam też ostatnio w teatrze, w sztuce „Osiem kobiet” w reżyserii Jerzego Bończaka, w której ginie jeden mężczyzna, a osiem bliskich mu kobiet zostają uwięzione w domu ze świadomością, że mordercą jest któraś z nich. „Pierwszy róg” wyciąga z podobnego wątku najwięcej jak się da, a w dodatku zapewnia satysfakcję fanom high fantasy, i czyż to nie jest połączenie idealne? Jak przystało na ten gatunek, cofamy się do czasów legendarnych i jednocześnie obok rycerzy, ostrych mieczy i tradycyjnych strojów, towarzyszy nam przez całą historię język archaiczny, stylizowany na dość stary. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to styl męczący w takim stopniu jak bodajby u Sienkiewicza (nie żebym dość do niego miała). Główny bohater, Havald, snuje swoją opowieść w sposób plastyczny, przystępny i wciągający, w żadnym stopniu zastosowany język nie utrudnia odbioru. Czujemy za to, że mamy do czynienia z dobrze skonstruowaną fantastyką, literaturą trochę bardziej wymagającą niż odmiana młodzieżowa. Ponadto dużo zyskuje na tym klimat „Pierwszego rogu”, który staje się jak burza śnieżna, która coraz bardziej oblepia i zakopuje w taki sposób, że nie da się już wyjść z tej historii. Jest coraz ciężej, robi się duszno i niespokojnie, ciężko przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się akcja. Zwykle w klasycznych powieściach fantasy mamy motyw wędrówki, dlatego też myślałam, że wnętrze karczmy szybko zostanie zastąpione opisami kolejnych magicznych krain, jakie będą przemierzać bohaterowie. Książka, ku mojemu zaskoczeniu, okazała się jednak skupiać w znacznej większości na tej zamkniętej przestrzeni dając na koniec przeświadczenie, że to dopiero początek. Że „Pierwszy róg” to dopiero zalążek naprawdę epickiej opowieści, w której autor dopiero pokaże na co go stać. Zakończenie jest zaskakujące, a jednocześnie otwiera furtkę do rozbudowania uniwersum do granic wyobraźni. I szczerze? Jeżeli kolejne tomy będą choć tak dobre jak „Pierwszy róg”, to będzie rewelacja, a wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze lepiej! Richard Schwartz wybił się pomysłem, grą tajemnic, którą koniecznie chcemy rozwiązać, połączeniem kryminału z dobrą fantastyką, a także wykreowaniem różnorodnych postaci. Nie czytam dużo książek z tego gatunku, a już na pewno nie w klasycznej odmianie, a mimo to „Pierwszy róg” mnie zachwycił. To świetna powieść, przy której można się pobawić, oderwać od rzeczywistości, a także poczuć się jak najlepszy detektyw. Czekam z niecierpliwością na kolejne losy Havalda i na to, jak tym razem autor poprowadzi fabułę i czy nadal zafunduje czytelnikom coś tak świeżego i oryginalnego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2019 o godz 18:29 przez: Snieznooka
„Pierwszy Róg” kusił mnie wspaniałą okładką opisem i pochlebnymi recenzjami na tyle mocno, że zapragnęłam odbyć wyprawę, na którą zaprasza każdego czytelnika Richard Schwartz. Mroźna północ i skrzypiący pod stopami śnieg skierował mnie do pewnej gospody, to nie ciepło trzaskającego ogniem kominka, ale przygoda, która się rozpoczęła sprawiła, że dałam się porwać. Schwartz zapowiedział, że cykl Tajemnica Askiru będzie się składał z sześciu tomów i dodatku, co zwiastuje bardzo rozbudowaną opowieść z gatunku fantastyki, którego tak bardzo uwielbiam. "Tak jak przędzona nić albo tkane sukno na krośnie, tak wszędzie nasze życia są wplecione w tkaninę losu. Nie dzieje się nic, co nie jest nam przeznaczone. Jedyne, co nam pozostaje, to możliwie utrudnić przeznaczeniu, by nas dopadło." Zajazd pod Głowomłotem stał się doskonałym schronieniem przed burzą śnieżną, zapewniając zbłąkanym wędrowcom trochę ciepła, osłony przed smagającym wiatrem. Odcięci od świata wędrowcy są skazani na swoje własne, czasem nie zbyt sympatyczne towarzystwo. Konflikty są nieuniknione, kiedy uwięzionych zostaje wiele różnych charakterów tworząc mieszankę wybuchową. Głowomłot ma swoje tajemnice, dochodzi do morderstwa młodego chłopaka, który był stajennym. Kto go zabił? Czy w zajeździe czai się bestia? Czy legendy okażą się prawdą? Stary rycerz Havald, czarodziejka Leandra, mroczna elfka, przywódca złoczyńców, córki karczmarza, najemnicy, kupcy i górnicy. Nikt nie przypuszczał, że ich losy tak naprawdę nie zostało ze sobą połączone przypadkowo. Śnieżyca została wywołana w magiczny sposób, nie odpuszcza, Havald postanawia dowiedzieć się prawdy, czy mu się to uda? Czy magia przejęła władzę nad zajazdem? Pierwotna siła Królestwa Askiru powstała, czy można się ochronić przed tak potężną magią? „Mądrość nie przychodzi sama z siebie, tylko dlatego, że człowiek się starzeje. Mądrości trzeba szukać”. „Pierwszy Róg” jest debiutem autora i jest napisany w fenomenalny sposób, zaprosił czytelników do karczmy Pod Głowomłotem, a ta wspólnie odbyta podróż stała się nie tylko ciekawa, ale także pasjonująca. Konstrukcja powieści Richarda Schwartza jest intrygująca, zwłaszcza dla czytelników pragnących tajemnic i przygód. Gospoda zamieniła się w siedlisko intryg, jądro ciemności, przepełnione mrocznymi mocami. "Pierwszy róg", to jedna z tych powieści, która potrzebuje czasu, aby się rozwinąć i pochłonąć czytelnika, nie zabraknie w niej magii, wojowników, legend i potyczek na miecze. Świat kreowany został na czas przybliżony Średniowieczu, gdzie magia i istoty, jak Elfy, czy smoki mają swój dom. "Jak często całuje mężczyzna, wojownik, w ciągu swego bardzo długiego życia? Jak często sam obiecywałem miłość, szczerze lub kłamliwie, jak często szukałem miękkich warg młodej kobiety? Mawiają, że mężczyzna może się zestarzeć jak góra, ale nigdy nie zapomni swego pierwszego pocałunku. Miałem tę starą mądrość za kłamstwo - aż do tej chwili, bo dopiero teraz naprawdę całowałem po raz pierwszy w życiu." Bohaterowie są fenomenalnie wykreowani, mają swoje sekrety i pielęgnowane tajemnice. Są pełni wad, miewają swoje rozterki, mimo sporego bagażu doświadczeń miewają wątpliwości, jak należy postąpić. Historia jest śledzona z punktu widzenia Havalda, jest niesamowicie wciągająca, może dlatego, że jest niesztampowa. Czegoś takiego było mi trzeba, zbiór ciekawych bohaterów, tajemnice, intrygi, a przede wszystkim wspaniała przygoda, która się rozpoczęła. Schwartz pisze niesamowite, inteligentne i emocjonujące dialogi, dzięki czemu jest nam o wiele łatwiej utożsamiać się z bohaterami. Wątek miłosny jest wpleciony subtelnie nie przysłania pozostałych wątków fabularnych. Ukazane uczucie jest dojrzałe, wartościowe, takie na które warto poczekać, bo wszystko inne traci znaczenie. Język autora jest lekki i przyjemny, cechuje go barwność i malowniczość opisów, które działają na czytelnicze doznania, odczuwałam mroźne, przeszywające powiewy wiatru, słyszałam, jak gniewnie hula za oknami Głowomłota. „Pierwszy Róg” zachwycił mnie aurą tajemniczości, która utrzymuje czytelnika w niepewność, mogę polecić go w pełni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2018 o godz 16:19 przez: Małgorzata Bujalska
Zbierz kilkanaście osób w jednym miejscu, mieszając ze sobą rasy, zawody i pochodzenie. Zamknij ich w jednym budynku. Spraw, by nikt nie mógł go opuścić. Pokryj to wszystko śniegiem, mrozem, starymi legendami. Dodaj, poprzez makabryczne morderstwo, poczucie zagrożenia i wszechobecną nieufność. Co otrzymasz? Otóż otrzymasz trzymającą w napięciu, klimatyczną powieść, jaką jest "Pierwszy róg". Zdawać by się mogło, że osadzając fabułę w jednym budynku, nie można stworzyć czegoś, co przez prawie pięćset stron będzie czytelnika trzymało w garści. No cóż, Richard Schwartz udowodnił, że można. I powiem Wam, że podczas lektury wcale nie odczuwałam, iż jest to debiut autora. Oczywiście książka nie jest idealna, jednak całościowo odebrałam ją bardzo dobrze. Początek nie był dla mnie lekki. Surowy styl autora sprawiał, że przez pierwszy rozdział brnęłam dość mozolnie, jednak im dalej w las, tym było lepiej. Szybko zostałam zaczarowana plastycznymi opisami, jednak to, co nie pozwalało mi się oderwać od powieści, to jej niesamowity klimat. Trzaskający, wręcz nienaturalny mróz, brak możliwości wydostania się z kręgu zabudowań gospody, wybuchowa mieszanka postaci, zatrważająca śmierć młodego chłopaka, narastające poczucie zagrożenia. Wszystko owiane magią, tajemnicą, legendami. Do tego dobra kreacja bohaterów, ich różnorodność i niejednoznaczność. Nie udało mi się polubić jednej z głównych bohaterek, mam na myśli Leandrę, która, mam wrażenie, jest jakby lekko niespójna. Kiedy ją poznałam, myślałam, że będzie to mocna, ciekawa postać, z czasem niestety mocno straciła. Na szczęście pojawiła się Zokora, która jest dla mnie postacią idealną, czyli mroczną, bezczelną, odważną i bardzo niejednoznaczną, a przy tym obdarzoną ciętym językiem, co uwielbiam. Hawald też jest nietuzinkową postacią, chociaż początkowo bardzo mi się skojarzył z tolkienowskim Aragornem. Spieszę uspokoić, iż było to tylko wrażenie spowodowane okolicznościami poznania tegoż bohatera. W gospodzie znaleźć można jeszcze spore spektrum postaci, począwszy od właściciela gospody, jego dwóch córek i chłopaków pomagających na zapleczu, poprzez bogatego kupca z obstawą, górników wracających do domu, skończywszy na grupie żołdaków. Są wśród nich zwykli ludzie, są także istoty magiczne. I jest nienazwana moc, która krąży nad tym miejscem, uwięziła ich tu wszystkich w jakimś konkretnym celu. I są tajemnicze pomieszczenia pod gospodą, które kryją śmiertelne sekrety sięgające dawnych czasów. I jedyne, czego tu naprawdę nie ma , to Askir. Tak jak pisałam powyżej, autor potrafi świetnie kreować atmosferę, która jest dużym atutem powieści. Używające prostego i jednocześnie barwnego języka, ze strony na stronę zagęszcza fabułę dodatkowymi opisami losów poszczególnych bohaterów oraz coraz mroczniejszymi wydarzeniami. Pierwszoosobowa narracja, chociaż męska, przeszkadzała mi tylko na początku lektury. Później zupełnie nie zwracałam na to uwagi. Jedynym naprawdę rzucającym się w oczy mankamentem książki są opisy relacji damsko-męskich. Dialogi oraz sytuacje pomiędzy kochankami wypadają naiwnie i sztucznie, na szczęście nie ma ich zbyt wiele i nie są główną osią powieści. Reasumując, "Pierwszy róg " okazał się dla mnie ciekawą, wciągającą i mroczną powieścią fantastyczną, w której odnalazłam również elementy romansu i kryminału. Różnorodni bohaterowie, którzy nie są pozbawieni wad, bardzo ludzcy i realistycznie opisani, oraz klaustrofobiczna sceneria, doprowadzili do tego, że książkę połknęłam w dwa dni. Bardzo jestem ciekawa, jak autor w następnej części rozbuduje świat. Na opisanym w tym tomie okruszku poradził sobie świetnie , więc liczę na mocne wrażenia. Polecam, gdyż moim zdaniem jest to kawałek dobrej fantastyki i zapowiada się naprawdę ciekawy cykl.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2019 o godz 15:33 przez: Heather
Gdy łączą się losy wielu bohaterów, nikt nie może być pewny przyszłości jaka ich czeka. Czy podejmą wspólną wędrówkę? A może zdecydują się na indywidualną drogę? Nie po raz pierwszy przekonałam się, że niemiecka literatura kryje w sobie mnóstwo dobrego. Niezależnie od gatunku autorzy potrafią przyłożyć się do swojej pracy, tworzyć rozległe światy, barwnych bohaterów oraz fabuły, od których trudno się oderwać. To wszystko potwierdza seria Richarda Schwartza, mocne i klimatyczne fantasy, które już pierwszym tomem mocno zaznaczyło swoją obecność i udowodniło, że z tomu na tom może być tylko lepiej. To co przemawia przede wszystkim na korzyść tej serii, to bohaterowie. W tej historii swoje miejsce znalazło wiele postaci a każda z nich otrzymała indywidualny zestaw cech charakteru. Barwne osobowości, nie rzadko zaskakujące, dynamiczne, dojrzałe, świadome swoich decyzji - mogłabym bez końca wymieniać ich zalety, ponieważ zarówno ci którzy pojawili się na pierwszym planie jaki i bohaterowie drugoplanowi mieli swoje konkretne miejsce w fabule. Bez nich na pewno nie byłoby tak kolorowo, emocjonująco i niebezpiecznie! Dalsze wydarzenia zapoczątkowała burza śnieżna. To przez nią wszyscy znaleźli się w zajeździe pod Głowomłotem by przeczekać trudną pogodę. Nigdy nie spodziewał się, że stanie się członkiem dość pokaźnego towarzystwa. Zaczęły się więc między nimi spięcia i kłótnie, co spotęgowało zabójstwo młodego stajennego. Wkrótce wychodzi na jaw, że nie wszyscy są tym za kogo się podają. Czy zatem pośród gości gospody jest morderca? Havald szybko pojmuje, że nietypowe zdarzenia to początek i dalej będzie już tylko gorzej. Wszystkiemu winna jest pradawna magia prowadząca do legendarnego Królestwa Askiru. Zaczyna się zatem pościg z czasem, by uchronić swoje życie. Wszystko co dobre w powieściach fantasy znalazło tutaj swoje miejsce - magia, wojownicy, starcia, legendy nie mające końca. Na tym autor zbudował nie tylko wciągającą historie, ale i rozległe tereny świata, który wydaje się nie mieć końca. Z mroków śnieżycy, w atmosferze zimna i w kameralnej gospodzie rozpoczyna się opowieść o Elfach, Krasnoludach czy smokach, którzy w tej krainie mają swoje miejsce. Bohaterowie powoli opowiadają o tym co dzieje się poza murami, jak wygląda świat oraz do czego zdolni są mieszkańcy, by powoli zaspokajać ciekawość czytelnika a następnie otworzyć mu bramy do tej wspaniałej krainy. Czasami ciężko, kiedy indziej zabawnie - styl autora nie należy do najłatwiejszych, ale wystarczy wykonać zaledwie kilka kroków w jego historii, by odnaleźć się w tym wszystkim. Schwartz dostosował język do miejsca i akcji, więc w stylu podobnym do naszego średniowiecza zbudował klimat nie tylko wydarzeniami, ale i słowem. To wszystko połączyło się w kompletną całość, gdy do głosu zostały dopuszczone liczne tajemnice. Bohaterowie niechętnie wyjawiają prawdę o sobie, a pierwszoosobowa narracja ze strony Havalda nie ułatwia nam zrozumienia także jego sytuacji. Jednak wystarczy chwilę poczekać, czytać i czytać (i tak nie można się oderwać) a wszystko stanie się jasne i zachwycające! "Pierwszy róg" to zaledwie pierwszy tom serii a ja już nie mogę oprzeć się twórczości autora. Richards Schwartz postawił na jakość, która wyróżnia jego serię na tle innych. Zaskakująca, pomysłowa, warta każdego przeczytanego słowa, zabrała mnie w sam środek akcji, która na pewno długo nie wyjdzie z mojej głowy. W mocnym stylu, bez żadnego łagodzenia czyli tak jak lubię najbardziej, zatraciłam się w historii na wiele niezapomnianych godzin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-07-2019 o godz 11:55 przez: ewfor
Książka zdobyła serca wielu czytelników i to nie tylko za sprawą niezwykle sarkastycznej i mrocznej elfki Zokory, tajemniczego starca, czy pięknej i wojowniczej Leandry. Autor nie szczędzi swoim czytelnikom momentów grozy, ale daje również odrobinę humoru. Tajemnice i magia przeplatają się z sobą, dzięki czemu opowieść zdecydowanie wyróżnia się na tle innych książek fantasy. Intensywna, bujna atmosfera, interesujące dialogi, imponująco wykreowani bohaterowie i ciekawa fabuła, to mieszanka, którą uwielbia każdy, nawet ten najbardziej wymagający czytelnik, a tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron. Muszę przyznać, że autor zadbał o specyficzne słownictwo dostosowane do opisywanej epoki i ciekawie współgrające z fabułą, dzięki któremu łatwiej było przenieść się w zupełnie inny wymiar czasu. (…) – Ludzie tyle nie żyją. Nie wyglądacie starzej niż na cztery tuziny i dwa lata. Jak na to, trzymacie się całkiem nieźle. Wcale nie jesteście ułomni, jak mi wmawiacie. (…) Fabule towarzyszą szczegółowe opisy ubioru i miejsc, malowniczo, aczkolwiek nieco groźnie ukazujące zarówno ludzi jak i ich otoczenie. Surowe, toporne, a zarazem bardzo tajemnicze. Ciekawa historia opisana w tej powieści nie szczędzi również chwil grozy, które z całą pewnością niejednemu czytelnikowi podniosły poziom adrenaliny. (…) Ziąb, który mnie przeszył, nie miał nic wspólnego z panującą tu temperaturą, pochodził z głębi i wywołał u mnie dreszcz. Często złorzeczyłem własnemu losowi, ale los tych tutaj… (…) Dla pań, mamy tutaj odrobinę romansu oprawionego delikatną erotyką. Dobrze jest na chwilę przenieść się z mrocznych, pełnych tajemnic, strachu i brutalności miejsc, do tych ludzkich, emanujących ciepłem zwyczajnych uczuć, które mogą się zrodzić w najtwardszych i najbardziej samotnych sercach. (…) Podeszła do mnie, tak blisko, że musnęła mnie piersiami. Poczułem jej dotyk i zapach róż. Położyła mi palec na ustach i popatrzyła na mnie wzrokiem, od którego ugięły się pode mną kolana. (…) Przyznam szczerze, że chociaż nie przepadam za literaturą fantasy, to ta książka dosłownie mnie porwała. Nie mogłam oderwać się od jej stron i… byłam zła na każdego, kto mi w tym starał się przeszkodzić. Polubiłam bohaterów i chociaż niektórzy z nich początkowo przedstawieni zostali jako bohaterowie iście negatywni, to podświadomie czułam, że to tylko przykrywka, że w głębi duszy są kimś zupełnie innym, niepozbawionym uczuć i empatii. Całość fabuły otoczona jest tajemnicą i magią, a to z pewnością pobudza ciekawość czytelnika bardziej niż zwykły wątek obyczajowy. Ta książka to tak mieszanina horroru, thrillera, kryminału, bardzo odległej historii oplecionej wierzeniami i legendami, z namiastką romansu. Bohaterowie przyciągają na równi z fabułą i pozwalają na to, aby zacząć współbrzmieć z nimi. Wrażliwy czytelnik będzie cieszył się ich radością i doznawał bólu ich cierpienia. Tak może pochłonąć tylko wyjątkowa lektura. Polecam ją… każdemu…, nie tylko miłośnikom tego typu literatury. Sama jestem przykładem na to, że gdyby mi tej książki nie zaproponowano, to sama od siebie bym po nią nie sięgnęła, a jednak… czuję satysfakcję z poznania jej i już wiem, że chętnie sięgnę po kolejne części. 24 maja ukazał się trzeci tom serii i muszę przyznać, że już pierwszy tom przypadł mi do gustu, tak więc, z niecierpliwością oczekuję już kolejnych tomów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2018 o godz 16:12 przez: Wiktoria Rówińska
Mity, legendy, magia, wojownicy i problemy – wszystko to osobno może niewiele znaczyć, jednak skłębione i zamknięte w jednym miejscu przez podejrzanie długą oraz ostrą burzę śnieżną nie wróżą dobrze. Najbardziej zagrożonymi stają się wtedy niewinni mieszkańcy feralnego zajazdu Pod Głowomłotem, którzy, jak się potem może okazać, jednak coś wspólnego z całą tą tajemniczą aurą mają. Początkowo autor przedstawia Czytelnikowi sytuację, w której znalazł się jeden z głównych bohaterów prowadzący narrację. Utknął, ale nie sam – w gospodzie schronili się również inni goście; z towarzystwa jednych był zadowolony, ze strony pozostałych wyczuwał nadchodzące burdy i problemy. Richard Schwartz nadaje stworzonej przez siebie historii bieg, chociaż akcja nie postępuje tak szybko, jak mogłaby. Nie brak jej za to emocji i wątków, które pozostają nierozwiązane po pierwszym tomie cyklu „Tajemnica Askiru”. Przez większą część książki bohaterzy tkwią w praktycznie jednym miejscu, co nie hamuje jednak wyobraźni autora, wymyślającego co rusz to nowe pułapki i tajemnice dla swoich pionków w grze. Pomimo tego, iż początkowo Czytelnik zdobywa trochę wiadomości o bohaterach, z którymi ma do czynienia, i tak w trakcie lektury wychwycić można kolejne strzępki zaskakujących i zmieniających nasze spojrzenie na ich dotychczasowe zachowanie informacji. Same postacie są różnorodne; na podstawie Leandry i Zokory można nawet stwierdzić, iż zostały stworzone na podstawie kontrastu – sera de Girancourt to wierna i uczciwa półelfka o jasnych włosach, podczas gdy Zokora nie wydaje się być taka praworządna z racji swojej mrocznej elfiej natury, do tego zewnętrznie również nie przypomina maestry, ponieważ ma ciemnobrązową skórę oraz kruczoczarne włosy. Ser Havald – jak każdy przebywający w zajeździe – ma w zanadrzu swoją własną historię, która pomaga w późniejszym zrozumieniu jego zachowania. Wstępnie w „Pierwszym Rogu” panuje tajemnicza aura ze względu na nieświadomość (tego, co się dzieje), jaka otacza zarówno bohaterów jak i Czytelnika. Następnie nastrój ten ustępuje nieco innym – pojawiają się humor i zadziorność Zokory, mrocznej elfki, a nawet wątek romansowy i oczywiście fantastyczny. Jak można wywnioskować po opisie, autor zastosował w powieści pewien motyw dotyczący zamknięcia postaci z jakiegoś istotnego dla całej historii powodu. Z pewnością każdy już miał do czynienia z takim zabiegiem, jednak myślę, iż umieszczenie akurat tych bohaterów w takiej sytuacji było rozwiązaniem, które się sprawdziło, ponieważ Richard Schwartz poradził sobie świetnie z poprowadzeniem swojej opowieści. https://oxu-czytanie.blogspot.com/2018/04/pierwszy-rog-richard-schwartz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-04-2018 o godz 15:56 przez: Anonim
Cieszę się, że ta właśnie książka trafiła do mnie. Na początku miałam obawy, gdyż myślałam iż będzie to coś w stylu średniowiecza z elementami fantastyki. Modliłam się by nie było w niej typowych rycerzy, którzy przemierzają świat by odnaleźć swoje powołanie. Odetchnęłam z ulgą gdy podczas czytania uświadomiłam sobie, że to nie będzie to o czym myślałam. Oczywiście są ala rycerze jednakże nie jest to coś związanego z historią. Bardziej są opisywani jako zwykli ludzie. Prości ale jednocześnie szlacheccy. Główny bohater książki to stary wojownik  Havald, który zawitał na czas zimowej zawieruchy do karczmy.  Po jego przybyciu wchodzi pół elfka, obdarzona mocami. Już w tym momencie książka zaczęła mi się podobać. Spodziewałam się także po tej książce, że będą niezliczone wędrówki. Zdziwiłam się bo okazało się iż akcja trwa w jednym miejscu - a mianowicie w karczmie. Mogłoby się wydawać, że  w takim razie książka będzie nudna. Jednak tak nie było. Już od pierwszej strony zaczyna się rozpoczynać bardzo ciekawie a przede wszystkim wciągająco. Czytając książkę nie ma się wrażenia przesytu tym jednym miejscem. Autor tak rozkręca całą akcje iż nie można przy niej się nudzić. Im dalej wgłębiałam się w cała fabułę podczas czytania, tym bardziej nie potrafiłam od niej się oderwać. Jeszcze bardziej zostajemy zachęceni do czytanie gdy pojawia się pół elfka z magicznymi mocami - Leandra. Autor zaskoczył mnie kolejną rzeczą. Myślałam, że jak jest elfka to będzie dużo magi. Tutaj jednak autor ograniczył się do jej ilości. I to chyba było w tym wszystkim najlepsze. Nie była nią przesycona. Pierwszy Róg to niezwykle magiczna ale przede wszystkim pełna tajemniczych wątków historia, która która być może stanie się jedną z moich ulubionych serii ( Mam nadzieję, że kolejne części także mi się spodobają). Książka jest mieszaniną fantastyki, humoru oraz także kilku wątków kryminalnych. Nie zabrało w niej także momentów erotycznych. Fenomenalny prosty język autora ułatwia czytanie. Mimo iż jest bardzo dużo drugoplanowych bohaterów to nie utrudnia to zrozumienia oraz nie zakłóca przekazu. Bohaterowie zostali dość realistycznie wykreowani prze co miałam wrażenie jakbym ich znała. Reasumując...jeżeli jest się zagorzałym fanem fantastyki to uważam iż powinno się przeczytać tą książkę, a kto wie... może Ci się spodoba jak mi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-04-2018 o godz 18:35 przez: Laurie
Przyznam szczerze, że dawno tak zwyczajny początek nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Nie jest to przecież nic odkrywczego i bardzo świeżego – ten motyw jest obecny w literaturze aż za często czasami – a jednak już po kilku akapitach stwierdziłam, że to lektura właśnie dla mnie. Miałam spore oczekiwania i dałam się pochłonąć kolejnym rozdziałom. Może i świat stworzony przez Richarda Schwartza ogranicza się głównie do gospody, ale cała reszta została dość dobrze i szczegółowo ukazana, aż łaknie się podróży wraz z bohaterami przez te wszystkie wspomniane miejsca. Podoba mi się ta dbałość o detale, opisy są tu plastyczne, co tylko uprzyjemnia lekturę. Również bohaterowie zostali świetnie wykreowani. Może nie nazwałabym ich nieszablonowymi, ale właśnie ta szablonowość jest jedną z ich zalet. Do tego bardzo często zaskakują podejmowanymi decyzjami czy też swoimi historiami. Najbardziej ujęła mnie kreacja głównego bohatera, a także narratora opowieści, Havalda. Bliżej mu do antybohatera, nie wiem, może to kwestia doświadczeń życiowych, ale nie ma w nim tych wszystkich ideałów, którym zwykle hołduje główna postać. Trochę brakuje mi takich zdroworozsądkowych bohaterów, których postępowanie czasami godzi w czytelnika, bywa okrutne, ale nie czaruje, że może udźwignąć na ramionach los świata. Co mnie jeszcze oczarowało, to elementy klasycznego kryminału. Grupa ludzi odcięta od reszty świata, za oknem metry śniegu i trup wskazujący, że morderca jest wśród nich. Zawarcie tego w fantasy kupuje mnie do reszty. Sama kombinowałam, kto mógł mieć motyw, by dokonać zbrodni. Żeby nie było, że tylko chwalę, jest też pewien zgrzyt, choć doszłam do tego dopiero, gdy nieco ochłonęłam po lekturze. Wątek romantyczny. Kto zgadł, że właśnie to miałam na myśli? Nie jest to wątek dominujący, raczej bardzo poboczny, ale trochę niewiarygodny jak dla mnie. Uwierzę w fascynację, pociąg fizyczny, ale autor próbuje trochę mnie przekonać, że jest tu już coś głębszego. To lekka rysa i mam nadzieję, że w kolejnych tomach cyklu zostanie to dopracowane. „Pierwszy Róg” to wspaniała książka z dobrze wykreowanym światem, ciekawymi bohaterami i niespodziewanymi zwrotami akcji. Fani fantasy z pewnością będą usatysfakcjonowani, a ja już wyczekuję wieści o kolejnym tomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-04-2018 o godz 20:55 przez: jakubek1997
Nasza bohaterka, przedstawia się jako sera maestra de Girancourt. Nosząca Kamienne Serce, Ostrze Sprawiedliwości. Przybyła ona do gospody, poszukując Roderica von Thurga. Drugą postacią, która poznajemy jest Havald. Wojownik, lecz pragnie on po prostu odpocząć. Los jednak chciał inaczej, gdy do jego stolika przysiada się elfka, nie zdaje on sobie sprawy, że na odpoczynek przyjdzie jeszcze poczekać. Razem z naszymi jak się później okazuje, głównymi postaciami, znajdują się jeszcze - Kupcy wraz z eskortą strażników, osobistości podchodzące z Lehemaru, mianowicie starszy mężczyzna i dwie młode kobiety. Towarzyszy im trzech wojowników. - Janos ciemnoręki wraz ze swoją grupą najemników, którzy na widok córek gospodarza, wariują. - Górnicy z pobliskich kopalń miedzi, pastuch, postać w kapturze, której wygląd nie jest znany. - Karczmarz Eberhard wraz ze swoimi córkami oraz pomocnikami. Brzmi niegroźnie, prawda? Każdy może zatrzymać się i odpocząć w czasie podróży, lecz co gdy wam powiem, iż te osobistości zostają uwiezione w zajeździe z powodu zasypania śniegiem? Tak mocne charaktery w jednym miejscu, czy może być coś bardziej złego? Śpieszę wam z odpowiedzią. Akcja zaczyna przybierać tempa, gdy okazuję się, że zamordowano jednego z pomocników karczmarza w przerażający sposób, ponieważ nie wygląda na to, żeby uczynił to człowiek. Kto jest sprawcą? Co jeszcze wydarzy się w tym miejscu? Przekonajcie się na własnej skórze! Świat fantastyki z wątkiem kryminalnym. Ciekawiło mnie czy autorowi uda się to połączyć i muszę przyznać, iż wyszło mu to świetnie. Bohaterowie są świetnie dopracowani, każdy ma swój jedyny i unikalny charakter, dlatego postacie nie są mdłe. Fabuła, jest przemyślana w ten sam sposób, co bohaterowie, co w połączeniu ze sobą daje idealne połączenie. Dlaczego? Nie jest przewidywalna, oraz gdy myślałem że akcja spowalnia, to by za chwilę przekonać się, że robi rozbieg. Książkę czyta się szybko, lecz nie nudno, co najważniejsze! - Czy autor przekonał mnie do swojej twórczości? Tak. Tylko zastanawia mnie jedno. Skoro można pokazać świetną historie w zajeździe, to co wydarzy się poza nim? Ja już nie potrafię doczekać się kolejnego tomu tajemnicy Askiru. Warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-06-2019 o godz 20:21 przez: markietanka
Pierwszy Róg to powieść otwierająca cykl fantasy Tajemnice Askiru autorstwa Richarda Schwartza. Przeczytałam książkę, która jest znakomicie napisana i wciągnęła mnie bez reszty i tym bardziej cieszy mnie fakt, że na rynku dostępny jest drugi tom i właśnie wychodzi trzeci - koniecznie muszę przeczytać całość :) Pierwszy Róg to powieść magiczna, która ma niepowtarzalny klimat i w zasadzie czyta się sama, trzymając czytelnika w swych szponach, nie wypuszcza aż do końca. Opowieść jest fascynująca, ale i przerażająca. Czytelnika otacza przeszywające zimno, śnieg, mróz i burza zamknęły bohaterów powieści w niezwykłej gospodzie, która ma swoje tajemnice i dawną przeszłość, która teraz bezpośrednio wpływa na losy gości, którzy zostali zamknięci razem, bez możliwości odwrotu. A mamy tutaj cała plejadę postaci - mamy tajemniczego starego wędrowca w kapturze, Havalda z nieodłącznym mieczem, mamy czarną elfkę Zokorę, jest maestra Leandra, zbój Janos i jego ludzie, jest grupa kupców, czy też baron z córki i ochroną oraz właściciel gospody i jego córki. Zimno, zamknięcie i izolacja sprawiają, że w ludziach intensyfikują się złe cechy. Grupa Janosa ostrzy sobie kły na dziewki z gospody, co obserwuje Havald i przy wsparciu Leandry, stara się złagodzić sytuację i pomóc właścicielowi gospody. Każdy z gości jest inny i inny cel sprowadził ich do gospody,a sam budynek gospody kryje w swoich głębokich piwnicach tajemnice sprzed wielu wielu lat.... Magia została aktywowana, giną ludzie, a w piwnicach zostaje odkryta straszna prawda o tym miejscu. Przed Havaldem i jego stronnikami stoi nie lada wyzwanie, a przegrana może oznaczać śmierć.... Pierwszy Róg to powieść, która jest doskonale napisana i przemyślana. Akcja dzieje się w jednym, odciętym od świata miejscu, jest nieśpieszna, a jednak fascynująca i pełna tajemnicy. Gęsto tutaj od emocji, a wiele kwestii pozostaje tylko w domyśle czytelnika, autor dawkuje informacje, a napięcie stopniowo rośnie, aby wybuchnąć na finale. Bogaty język i malownicze sceny zapadają w pamięć, a czytanie tej powieści okazało się wielką przyjemnością Chcę więcej! https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2019/06/74-pierwszy-rog-tom-1-richard-schwartz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-04-2018 o godz 16:47 przez: Paulina Lipka-Bartosik
Nie przywykłam do czytania fantastyki i skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie obawiałam się lektury "Pierwszego rogu". Mawiają, że nie taki diabeł straszny jak go malują i powieść z nurtu high fantasy może być całkiem niezła, choć - oczywiście! - nie jest pozbawiona wad. Cieszę się, że Schwartz nie odpłynął zbyt daleko w kreacji świata przedstawionego - co prawda mamy tu i elfy, i magię, i jeszcze epizod z wilkołakiem, ale w gruncie rzeczy świat ten jest bardzo podobny do naszego, tego prawdziwego. Za plus należy też uznać bohaterów, których stworzono z precyzją i naprawdę solidnie - każdy z nich jest bardzo charakterystyczny, pełen życia i barw. Akcja, choć na początku nieco ślamazarna, z czasem nabiera tempa i pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że momentami gna na łeb, na szyję. Niestety Schwartz ma tendencję do nagłych przeskoków jeśli chodzi o miejsce akcji czy też jej dynamikę - momentami idzie się pogubić w jego logice (albo raczej w jej braku). Kilkukrotnie straciłam wątek i musiałam wracać do poprzednich stron i wydarzeń, by w ogóle zrozumieć, co właśnie się zdarzyło". "Pierwszy róg" to również nierównie dialogi. Przez "nierówne" mam na myśli to, że raz są one inteligentne, dowcipne i napisane z przytupem, a innym razem są tak żałosne, że wywołują uśmiech pełen politowania. Razi też mieszanie słownictwa - eleganckich, pełnych emfazy zwrotów czy zdań z bluzgami i kolokwializmami, chociaż nie tak bardzo jak wciśnięty niemal na siłę wątek romansowy. Panie Schwartz, na litość boską, naprawdę? Czyż nie lepiej byłoby oprzeć się na poczciwej relacji uczeń-mistrz, zamiast tworzyć absurdalny związek starca i młodziutkiej elfki? Co jeszcze... Zabrakło mi Askiru, miasta, od którego nazwę wziął przecież cykl zapoczątkowany przez "Pierwszy róg". Pojawia się w ledwie kilku wzmiankach i mam wrażenie, że jego znaczenie całkiem się rozmywa. Ja rozumiem, że to dopiero pierwsza część wielotomowej sagi, ale liczyłam na coś więcej niż burdy w barze czy łóżkowe podboje nadprzyrodzonych istot. Całe szczęście, że Shwartz - mimo wszystko - ma całkiem przyjemny i niezbyt toporny styl; dzięki temu można odrobinę przymknąć oko na wady i nienajgorzej spędzić czas z jego książką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2018 o godz 22:17 przez: saskia
Od debiutu jednocześnie oczekuje się dużo, a z drugiej strony często traktuje się go z lekceważeniem, bo przecież jeśli dobry to w może jest tylko jednorazowym fuksem. Richard Schwartz debiutantem jest, ale nie wskazuje na to nic, gdyby nie informacja na okładce, w ogóle nie przyszłoby mi to do głowy. Widać, że autor przemyślał fabułę i będzie ona miała kontynuację, pewne wątki są jedynie wspomniane tak by później je rozwinąć, inne, będące podstawą rozwiniętych obecnie mają za zadanie zaintrygować, lecz jeszcze nie czas by je odkryć do końca. Te obecne w pierwszym tomie wystarczająco go wypełniają i nie są jedynie przedsmakiem dla kolejnych części, stanowią kanwę opowieści, w której jest i miejsce na właściwą historię i na przedstawienie tła, wpływającego na teraźniejsze wydarzenia. „Pierwszy róg” należy do gatunku fantasy, jego bohaterowie mają wszystkie cechy by nie przejść bez echa, intrygują, mają mniejsze i większe tajemnice, ich przeszłość jest zaskakująca, no i magia nie jest im obca, podobnie jak i wojenne rzemiosło. Autor zadbał o odpowiedni entourage dla swej opowieści, gospoda prawie na końcu znanego świata, mroźna zima oraz przede wszystkim goście tego przybytku – zróżnicowani pod względem charakterów, zamiarów no i pochodzenia. W takim otoczeniu może zdarzyć się dosłownie wszystko i właśnie wiele się dzieje w czasie gdy za okiennicami szaleje niesamowita śnieżyca. Czytelnicy powinni przygotować się na lekturę, w której nie zabraknie zwrotów akcji, mrocznej przeszłości oraz teraźniejszości, gdzie dochodzi do odkrycia pewnych sekretów, podczas kiedy inne wciąż będą stanowić zagadkę. Oczywiście jest to wycinek tego co przygotował Richard Schwartz, jako, że wyobraźnię wyraźnie ma nieograniczoną to w „Pierwszym rogu” czeka na czytających o wiele więcej. Nie można także zapomnieć o bardzo plastycznym używaniu słów, dzięki którym zdania przeradzają się w obrazy, a całość staje się łatwa do wyobrażenia, kolejne akapity niczym filmowe sceny przewijają się przed oczami. Jestem ciekawa co czeka bohaterów i jakie wyzwania postawi przed nimi ich twórca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2018 o godz 12:50 przez: recenzowane.pl
Debiut, który pozostawia ogromny niedosyt. Debiut, przy którym nie da się przejść obojętnie, a już na pewno nie zrobią tego zagorzali wielbiciele high fantasy. Dlaczego? Richard Schwartz rozpoczyna swój cykl niezwykle intensywnie wprowadzając nas w świat, który powoli – strona po stronie – staje się dla nas coraz bardziej bliski, coraz bardziej znany. Krok po kroku poznajemy kolejnych bohaterów, ale co ważne (zwłaszcza dla mnie jako osoby, która całe życie fantastyki unikała) nie jesteśmy rzucani na głęboką wodę… Co mam na myśli? Autor nie szczędził na opisach postaci. Przedstawiał je już od pierwszych stron tak dokładnie, że osoba, która ma dobrze rozwiniętą wyobraźnię bez większych problemów zobaczy przed swoimi oczami postaci z krwi i kości – niezwykle realne, mimo że nie istniejące w znanym nam świecie. Elfy, krasnoludy to tylko namiastka świata, w który przenosi nas Schwartz w swojej debiutanckiej książce. Książka swoją wyjątkowość zawdzięcza nade wszystko fabule. Przynajmniej ja przyzwyczajona jestem do fantastycznych historii, w których główni bohaterowie wyruszają w poszukiwaniu tajemnic, światów, magii, postaci lub niezwykłych przedmiotów. Często też wyruszają w nieznane, wrogie krainy by ratować innych ze swojej rasy… a tutaj? Tutaj grupa osób – będąca bez wątpienia mieszanką wybuchową - zostaje zamknięta w małej przestrzeni karczmy. Karczmy odciętej od świata przez burzę śnieżną. Osoby znajdujące się w środku zdane są na łaskę i niełaskę żywiołu, a nade wszystko samych siebie. Dochodzi bowiem do morderstwa… Teraz rozumiecie? Wątek kryminalny! To jest to co wielbiciela kryminałów w mojej osobie kupiło, przekonało i sprawiło, że śledziłam poczynania Leandry i Havalda, którzy podjeli się wyzwania rozwikłania tajemnicy skrywanej przez gospodę tajemnic. Czy wystarczy do tego magia, siła i pewność siebie Leandry oraz wojownicza dusza i życiowe doświadczenie Havalda? Czy owe morderstwo to zwykła zbrodnia? Wybaczcie, ale nie będę spoilerować. Po prostu sięgnijcie po książkę i przekonajcie się sami...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-04-2018 o godz 14:04 przez: Anonim
„Pierwszy Róg” autorstwa Richarda Schwartza. Jest to pierwszy tom, a zarazem debiut otwierający serię wielotomową Tajemnic Askiru .Klimat książki to high fantasy. Zapamiętajcie tę datę bo to zdecydowanie premiera warta uwagi. Ale do rzeczy Panie i Panowie ☺️ Akcja zawarta w książce rozgrywa się na dalekiej Północy, pomiędzy Lessahndaarem a Coldendstattem w zasypanym po same uszy Zajeździe pod Glowomlotem który prowadzi Eberhard ze swoimi trzema córkami . Burza śnieżna zwabia do gospody coraz to więcej ludzi,ludzi rożnego pochodzenia od kupców i ich straży do złodziejaszków bandytów po elfy🧚🏻‍♂️ półelfy 🧚🏿‍♀️ krasnali i rycerza. Główną postacią jest ser Havald , jest to zmęczony życiem starszy człowiek,doświadczony wojownik z wielkim bagażem doświadczeń . W zajeździe szuka spokoju i ciszy. Czy aby napewno odnajdzie ją gdy pozna ser maestrę de Girancourt w skrócie Leandrę.? Leandra to piękna półelfka która ma pewną misje do wykonania. Nie można nie wspomnieć o pewnej postaci która owiana jest tajemnicą i magią. Z powodu burzy śnieżnej braku swierzego powietrza o światła ludzie zaczynaja fiksować . Pijani rozbójnicy, żołdacy wprowadzają nerwowa atmosferę obmacując córki gospodarza.Mija pierwsza noc i zaczyna się akcja ,karczmarz nie mogąc spać w nocy szuka ukojenia zszarganych nerwów w pracy przy bydlę.Jednak bardzo szybko okazuje się,że szukany spokój wśród zwierząt przerywa,odnalezienie ciała swojego stajennego. Biedny Everhad prosi o pomoc doświadczonego Herarda . Domysły i oskarżenia padają na wilkołaki ale czy napewno wilkołak mógłby tak potraktować ciało biednego stajennego. A może owiana tajemnicą postać maczała w tym swoje palce ? Pierwszy Róg to książka która zaspokoi zarówno czytelników fantasy jak i tych którzy lubią kryminały. Autor daje nam możliwość poznania każdej postaci tak aby zrozumieć ich dalsze losy przebieg akcji. Czy poleciła bym tą książkę ? Oczywiście,że tak !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-04-2018 o godz 12:49 przez: Książkomaniacy
Zima potrafi zaskoczyć nie tylko w Polsce, nie paraliżuje tylko i wyłącznie Wielkiej Brytanii. Tym razem obierze za cel wysokie góry dalekiej Północy. Wykręci niezły numer biesiadnikom, którzy już zdążyli się dobrze wprawić, ale i tym, którzy zatrzymali się na moment, by odpocząć i przeczekać śnieżną zamieć. Dopadnie starego wojownika Havalda, czarodziejkę Leandrę, elfkę, która ma wyjątkowe upodobania seksualne i przywódcę złodziei. Każde z nich jest całkowicie inne. Są mieszanką charakterów, miszmaszem celów, więc na sprzeczki nie trzeba długo czekać. Jeszcze gorszy zamęt wprowadzi odkrycie brutalnego morderstwa. Ciało jest na tyle zmasakrowane, że nie jest możliwe, by takiej zbrodni dopuściła się ludzka istota. Kto zatem mógłby dopuścić się takiego bestialstwa? A może... CO? Havald z nowo poznanymi ludźmi będzie starał się za wszelką cenę rozwikłać te zagadkę. To śledztwo nie oprze się jednak tylko i wyłącznie na odkryciu tajemnicy barbarzyństwa, gdyż na jaw wyjdzie mnóstwo nowych faktów, pozornie zwyczajna gospoda okaże się wyjątkowym miejscem, a siły zła niespodziewanie się obudzą... "Pierwszy róg" to fenomenalna fantastyka, która zachwyca mrocznym, wręcz surowym klimatem. Skrada serce nieco archaicznym, ale nadal bardzo lekkim i plastycznym językiem, oszałamia bohaterami z krwi i kości oraz fabułą, w której nie brak przemocy... To książka dla tych, którzy są już znudzeni cukierkową fantastyką dla nastolatek. Idealna dla czytelników, którzy oczekują od powieści czegoś więcej, dla tych, którzy kochają magię w nieco poważniejszym wydaniu niż "Harry Potter". Książka pełna przemocy, z nutą seksu i niemałą liczbą wulgaryzmów. Debiut Richarda Schwartza wypadł na 6! Męska lektura, po którą mogą sięgnąć również duże dziewczynki! Polecam gorąco. Czytaj dalej na www.ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2018 o godz 17:05 przez: Anonim
Od samego początku wiedziałam, że to książka dla mnie, bo uwielbiam takie klimaty. Gdy fabuła się rozkręciła, akcja nabrała tempa, a ja coraz bardziej zaczynałam wciągać się w całą historię po prostu przepadłam. Tyle się działo, chciałam jak najszybciej poznać dalszy ciąg wydarzeń, a niewiele mogłam przewidzieć, bo autor cały czas funduje nam kolejne niespodzianki i zwroty akcji. Cała fabuła jest od początku do końca bardzo dobrze przemyślana. Wszystkie fakty łączą się w całość, a każdy szczegół jest dopracowany. Książka posiada też wątek kryminalny. Bohaterowie trafiają na różne tropy do rozwiązania tajemnicy i nie każdy z nich jest trafny, co nas, czytelników, może wyprowadzić w pole. Zdecydowanie nie udało mi się odgadnąć finału powieści i zagadki tajemniczej gospody. Richard Schwartz stworzył własny, nowy świat. Udało mi się trochę go poznać i się o nim dowiedzieć, mimo, że akcja cały czas dzieje się w gospodzie. Jednak uważam, że przydałaby się mapa, żebym krainy, o których mówią bohaterowie, mogła sobie wyobrazić bardziej przestrzennie. Bardzo podobała mi się obyczajowość tych ludzi. Mówią do siebie w liczbie mnogiej np. wiecie, robicie, mówiliście. I to nie tylko do jakichś najważniejszych osób w hierarchii, lecz wszyscy do wszystkich. Również ciekawym akcentem był także żeński odpowiednik od słowa ser - sera oraz liczenie czasu za pomocą świec i ilości jej spalenia. Jednym z ważniejszych aspektów książki jest magia - bardzo dobrze opisana. Zostało wytłumaczone czytelnikowi w jaki sposób maestrzy się nią posługują, skąd się bierze i czym tak naprawdę jest w tym świecie. Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki. Spodziewałam się, że mi się spodoba, ale okazało się, że po prostu idealnie trafiła w mój gust. Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2018 o godz 17:02 przez: Anonim
Od samego początku wiedziałam, że to książka dla mnie, bo uwielbiam takie klimaty. Gdy fabuła się rozkręciła, akcja nabrała tempa, a ja coraz bardziej zaczynałam wciągać się w całą historię po prostu przepadłam. Tyle się działo, chciałam jak najszybciej poznać dalszy ciąg wydarzeń, a niewiele mogłam przewidzieć, bo autor cały czas funduje nam kolejne niespodzianki i zwroty akcji. Cała fabuła jest od początku do końca bardzo dobrze przemyślana. Wszystkie fakty łączą się w całość, a każdy szczegół jest dopracowany. Książka posiada też wątek kryminalny. Bohaterowie trafiają na różne tropy do rozwiązania tajemnicy i nie każdy z nich jest trafny, co nas, czytelników, może wyprowadzić w pole. Zdecydowanie nie udało mi się odgadnąć finału powieści i zagadki tajemniczej gospody. Richard Schwartz stworzył własny, nowy świat. Udało mi się trochę go poznać i się o nim dowiedzieć, mimo, że akcja cały czas dzieje się w gospodzie. Jednak uważam, że przydałaby się mapa, żebym krainy, o których mówią bohaterowie, mogła sobie wyobrazić bardziej przestrzennie. Bardzo podobała mi się obyczajowość tych ludzi. Mówią do siebie w liczbie mnogiej np. wiecie, robicie, mówiliście. I to nie tylko do jakichś najważniejszych osób w hierarchii, lecz wszyscy do wszystkich. Również ciekawym akcentem był także żeński odpowiednik od słowa ser - sera oraz liczenie czasu za pomocą świec i ilości jej spalenia. Jednym z ważniejszych aspektów książki jest magia - bardzo dobrze opisana. Zostało wytłumaczone czytelnikowi w jaki sposób maestrzy się nią posługują, skąd się bierze i czym tak naprawdę jest w tym świecie. Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki. Spodziewałam się, że mi się spodoba, ale okazało się, że po prostu idealnie trafiła w mój gust. Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2018 o godz 13:12 przez: bine
Akcja powieści nietypowo rozgrywa się tylko w jednym miejscu – w karczmie. Mimo że po parunastu stronach naszły mnie obawy, kiedy zrozumiałam już, że miejsce akcji raczej się nie zmieni, to muszę przyznać, że autor sprawnie poprowadzoną fabułą rozwiał wszelkie moje wątpliwości. Obszar do popisu i rozwoju akcji autor miał niewielki, ale wyszło mu to fenomenalnie. Książka już od pierwszej strony trzyma czytelnika w napięciu. Wyczuwalna jest ciężka atmosfera niepokoju, tajemnicy, ledwo trzymanej w ryzach przemocy oraz rodzącego się strachu. Mimo że karczma pod Głowomłotem wydaje się być dużym budynkiem, ponieważ została założona w starej twierdzy, to nie sposób oprzeć się wrażeniu klaustrofobii. Przytłaczająca atmosfera udziela się nie tylko bohaterom, ale również i czytelnikowi, który wraz z bohaterami będzie musiał odnaleźć się w gąszczu tajemnic oraz ukrytych motywów, ponieważ nie każdy podróżnik w karczmie jest tym, za kogo się podaje. Trudno uwierzyć, że „Pierwszy róg” jest debiutem literackim. Jest to powieść bardzo dobrze skonstruowana. Nie jest ona pozbawiona wad, takich jak dłuższe przestoje akcji czy nie do końca rozwinięci bohaterowie, jednak myślę, że nie wpływają one mocno na odbiór tej powieści jako całości. Jest ona idealnym wstępem do wydarzeń, które rozgrywać się będą w następnych tomach. „Pierwszy róg” niezaprzeczalnie bardzo dobrze się czyta. Fabuła konsekwentnie idzie do przodu, a przed czytelnikiem stawiane są coraz większe tajemnice. Z początku kryminał fantastyczny przeradza się w wielką powieść fantasy, która mam nadzieję będzie nabierać coraz większego tempa i rozmachu wraz z kolejnymi tomami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-06-2019 o godz 21:20 przez: czyczytasz
"Pierwszy Róg" to książka, która budziła we mnie dość sporo sprzecznych emocji - z jednej strony obawiałam się czy napewno przypadnie mi do gustu, a z drugiej byłam ogromnie ciekawa co kryje się za historią, która podbiła serca setek czytelników na całym świecie. Od razu przyznaję, że nie jestem specjalistką jeśli chodzi o gatunek fantasy ale pozwolę sobie dokonać w miarę obiektywnej oceny tej lektury. Zacznijmy od miejsca wydarzeń, czyli Zajazdu pod Głowomłotem. Uważam, że umiejscowienie tak obszernej historii głównie w obrębie jednej karczmy to dość oryginalny i jak się okazuje bardzo udany pomysł na interesującą i trzymającą w napięciu opowieść. Akcja książki obfituje w tajemnice, magiczne wydarzenia i zwroty akcji, które sprawiają, że śledzimy losy bohaterów z dużym zaciekawieniem. Co do samych bohaterów to znajdziemy tutaj bardzo szeroki wachlarz różnych postaci od wojowników, kupców i czarodziejek aż po mroczne elfy. Autor serwuje nam bogate i różnorodne studium ludzkich zachowań i pozwala wraz z bohaterami odkrywać magiczne elementy tej tajemniczej układanki. Z pewnością nikt z Was nie powie, że przedstawieni bohaterowie są nijacy czy bezbarwni - wręcz przeciwnie - z nimi nikt nie będzie się nudził. Jestem pewna, że wielbiciele literatury fantasy odnajdą w pierwszej części cyklu Tajemnicy Askiru wszystko to, czego poszukują w tego typu literaturze i z przyjemnością siegną po kolejne tomy, aby śledzić dalsze losy bohaterów. W moim odczuciu jest to udany debiut łączący w sobie magiczny klimat, dawne legendy i mroczne tajemnice tworząc klimatyczną, trzymającą w napięciu opowieść z nutką romansu w tle.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego