Marta nie lubi trybu życia i filozofii swoich rodziców, ale nigdy by ich nie okłamała. Marek podziwia swojego ojca, choć okłamuje go na każdym kroku. Starcie dwóch skrajnie różnych postaw działa jak żywa akcja w hollywoodzkim filmie. Choć zło jest tu obecne, dyskutuje się o nim bez lęku, a wszelkie konflikty znajdują, jeśli nie szczęsliwe, to rozumne i przejrzyste rozwiązanie.