Ta sama rzeka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 18,45 zł

18,45 zł 36,90 zł (-50%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Czy można wejść dwa razy do Tej samej rzeki? Nowa powieść Edyty Świętek!

Małgorzata odlicza dni do momentu, kiedy będzie mogła opuścić męża. Jej związek, choć na pozór idealny, przepełniony jest strachem i przemocą, a małżeńskie więzy podtrzymuje tylko troska o niepełnoletniego syna.

Całkowicie uzależniona od męża, jedynie w pracy czuje się spełniona i potrzebna. Gdy do biura zostaje przyjęty nowy pracownik, Małgosi szybciej bije serce. Ma wrażenie, jakby znała Darka od zawsze. Dwójka szybko znajduje wspólny język i nawiązuje bliższą znajomość. Łączy ich wiele, a najbardziej: nieszczęśliwa miłość. Ona ma męża tyrana, on – chorą żonę, której nie kocha.

Oboje wiedzą, że razem mieliby szansę na upragnione szczęście, jednak kierując się dobrem swoich rodzin, postanawiają zakończyć relację zanim będzie za późno…

Czy uda im się zapomnieć o łączącym ich uczuciu? W jaki sposób maskuje się przemoc domowa? Czy małżeństwo bez miłości jest odpowiedzialną decyzją? Czy geny wpływają na nasze relacje?

Opowieść, która wbrew wszystkiemu daje nadzieję.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ta sama rzeka
Tytuł oryginalny: Ta sama rzeka
Autor: Świętek Edyta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-01-13
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 201 x 131 x 38
Indeks: 37094829
średnia 4,5
5
16
4
6
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
29-01-2021 o godz 17:57 przez: Joanna W. | Zweryfikowany zakup
Czytając pierwszy raz tytuł nowej powieści Edyty Świętek w mojej głowie pojawiło się skojarzenie z wierszem Wisławy Szymborskiej "Nic dwa razy". A zwłaszcza z przekazem tego utworu, który wprost mówi, że "Nic dwa razy się nie zda­rza i nie zda­rzy. Z tej przy­czy­ny zro­dzi­li­śmy się bez wpra­wy i po­mrze­my bez ru­ty­ny". I choć dzień nie jest podobny do dnia, a pocałunek do pocałunku, to wciąż zastanawiamy się, czy można wejść dwa razy do tej samej rzeki...? Przyznaję, że w nowej powieści Edyta Świętek mnie zaskoczyła. Znana przeze mnie przede wszystkim z sag rodzinnych stworzyła zamkniętą historię, która wciąga od pierwszej strony w wir emocji. Nie sposób bowiem nie wczuć się w sytuację Małgorzaty, głównej bohaterki, której każdy dzień zbudowany jest na fundamencie oczekiwania na moment, w którym uwolni się od toksycznego męża. Uczucie nieoczywistej, ale jednak, solidarności z tą postacią potęguje retrospekcja, która ukazuje pierwsze momenty związku z mężem. Przysłowiowe motyle w brzuchu, zachwyt, namiętność. Z czasem jednak wszystko się zmienia... Sielanka przeistacza się w piekło, które nie zawsze ma postać podniesionej pięści czy wymierzonego w kobietę ciosu. Czytelnik cały czas zadaje sobie pytanie - jak to się stało, że pozorny raj stał się nie do wytrzymania, a przede wszystkim: dlaczego kobieta znosi kolejne obelgi i coraz mocniej zaciskający się na jej szyi sznur małżeńskiego zniewolenia? W swojej nowej książce autorka zwraca uwagę na wątek trudnej przeszłości, która ma ogromny wpływ na całe życie bohaterki. Brak pewności siebie, chęć ucieczki od traumatycznych wydarzeń i poczucie, że jest gorsza i fakt, że ktoś się nią zainteresował i chciał mimo wszystko taką, jaka jest, sprawiają, że kobieta zatraca swoje ja i wegetuje. Autorka próbuje tym samym odpowiedzieć na pytanie: czy geny mogą determinować nasze relacje, zachowania czy wybory? Edycie Świętek udało się stworzyć bardzo dobry mariaż dramatu obyczajowego z domieszką romansu, który w nowej powieści ma dojrzałą twarz. Udowodniła tym samym, że na miłość nigdy nie jest za późno, choć czasem nie sposób jest pokonać przeszkody, jakie życie stawia przed nami. A los bywa kapryśny. Bohaterowie stają przed wyborem pomiędzy sercem a rozumem i wydaje się, że żadne wyjście z tej sytuacji nie jest właściwe. Jak ostatecznie postąpią? Podsumowując: Książką "Ta sama rzeka" Edyta Świętek udowadnia, że doskonale czuje się zarówno w rozbudowanych fabularnie sagach obyczajowych, jak i jednotomowej historii. To bardzo dobrze skonstruowana powieść, w której wątek psychologiczny wzbudza wiele emocji. Miłość i nienawiść, przemoc i toksyczne relacje, przeszłość, która nie pozwala o sobie zapomnieć, poświęcenie i rodzicielstwo, które daje siłę do walki o lepsze jutro. To historia, która mimo wielu bolesnych i trudnych momentów pokazuje, że zawsze istnieje nadzieja na to, że życie, niczym tytułowa rzeka, wróci na właśnie tory i będzie płynąć z nurtem, nie pod prąd.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
03-04-2022 o godz 17:10 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Czytałam Spacer aleją róż i byłam zachwycona, dlatego w ciemno kupiłam tę książkę. Bardzo się zawiodłam i rozczarowałam. Nudna, przewidywalna, a te mądrości życiowe… prawie od początku wiedziałam jak się skończy. Banał. Szkoda czasu, książka bardzo słaba. Nie widzę żadnego plusu. Dwie gwiazdki, bo nie można dać jednej. Harlekin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2021 o godz 16:25 przez: Czytaninka
Edyta Świętek pisze nietuzinkowe powieści, więc, kiedy tylko zobaczyłam okładkę najnowszej, wiedziałam, że będę zachwycona równie mocno jak poprzednio. Wcale się nie pomyliłam. „Czasami myślała, że być może jest przewrażliwioną histeryczką i sama wyolbrzymia słowa męża rozdmuchując drobne problemy do rozmiarów wielkiej góry.” Małgorzata to matka cudownego syna Szymona oraz żona Piotrka, który jest tyranem. Tak naprawdę małżeństwo, które miało być dla niej czymś pięknym i niezastąpionym okazało się porażką i ciągłym utrapieniem. Mąż krytykuje ją na każdym kroku z byle przyczyny. Najchętniej zamknąłby ją w czterech ścianach i nigdzie nie wypuszczał. Gosia tak naprawdę dobrze czuje się tylko w pracy, tam może oddychać pełną piersią. Pewnego dnia do jej pracy zostaje przyjęty sympatyczny Darek z którym się zaprzyjaźnia. Z czasem rodzi między nimi uczucie. Oboje jednak doskonale zdają sobie sprawę, że mają swoje rodziny i obowiązki z tego wynikające, więc kończą znajomość zanim na dobre mogliby przepaść. Czy Małgorzata zamierza spędzić całe życie u boku męża tyrana tylko i wyłącznie ze względu na swojego syna? Autorka napisała kolejną niesamowitą powieść, obok której nie można przejść obojętnie. Porusza w niej niezwykle ważny problem przemocy w rodzinie ze strony męża. Niestety jest to jak najbardziej aktualny problem miliona kobiet na całym świecie. Kobiet, które żyją w toksycznych związkach, nie umiejąc się z nich wyrwać. Na przykładzie naszej bohaterki pokazuje nam, że życie takich kobiet jest straszne i że wbrew pozorom odejście od takiego męża nie zawsze jest proste. Tutaj pojawiają się groźby, szantaże emocjonalne, które tylko pogłębiają przeświadczenie, że taki mąż jest w stanie zrobić wszystko, aby uprzykrzyć im życie. Najgorzej, jeśli w takim związku są dzieci, bo to najczęściej właśnie one stają się jedynym fundamentem, który utrzymuje taki związek jako tako w całości. Kobiety boją się, że mężowie odbiorą im dzieci, a do tego przekabacą ich na swoją stronę, czyniąc z matki tę najgorszą osobę w rodzinie. „Zapewniał, że nigdy jej nie skrzywdzi, nie wykorzysta przeciw niej posiadanej wiedzy. Stwierdził, że takie było przeznaczenie, a los postawił go na drodze Małgorzaty właśnie po to, by po latach tęsknoty, marzeń i emocjonalnej pustki zyskała w końcu kogoś, kto się o nią zatroszczy i otoczy ją niezmierzoną miłością. Uwierzyła, gdy z zapałem mówił o swej życiowej misji. A teraz płaciła za to przygnębiającą cenę. Była bezwolną lalką, służącą jego uciechom.” Edyta Świętek w realny, a przede wszystkim namacalny sposób ukazuje nam życie kobiety zastraszanej, poniżanej, dotkniętej najpierw przemocą psychiczną, a później także fizyczną, która ze względu na dobro swego dziecka trwa u boku męża tyrana. Wszelkie emocje jakie odczuwa Gosia przechodzą również na nas. Czasem naprawdę ciężko zrozumieć, jak takie kobiety są w stanie przez tak długi czas trwać w tym pseudo małżeństwie. A później nachodzi mnie refleksja, co ja zrobiłabym będąc na jej miejscu? Czy postąpiłabym tak samo? I nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Najgorsze w takim przypadku jest myślenie kobiet, które ze względu na dziecko i jego rzekomą dobroć nie chcą odchodzić od takich typów. Ale czy dziecko tkwiące w takiej rodzinie może czuć się szczęśliwe? Czy wysłuchując obelg z ust ojca skierowanych do ich matek, mają poczucie bezpieczeństwa? Nie sądzę. „-Wszystko będzie dobrze. Nie popadaj w zwątpienie. Jeśli na tym cholernym świecie jest jakaś sprawiedliwość, to gdy miną wszelkie zawirowania i burze, czeka cię długie i szczęśliwe życie. Przynajmniej ja tak sądzę. Trzeba mieć nadzieję na lepsze jutro, bo inaczej człowiek do reszty by zwariował. Jestem z tobą, mała. Nigdy o tym nie zapominaj.” Świetna kreacja bohaterów, w których tętni ogrom życia. Postać Piotrka od początku była u mnie na przegranej pozycji. Tego faceta nie dało się polubić nawet w minimalnym stopniu. Gdybym mogła, udusiłabym go gołymi rękami. Małgorzatę polubiłam od razu. Było mi jej żal, jednak momentami miałam ochotę potrząsnąć i nią, by w końcu się obudziła i odeszła od tego drania. Największą sympatią obdarzyłam zaś jednak Darka – mężczyznę o złotym sercu. Takich to tylko ze świecą w dłoni dzisiaj szukać. Troskliwy, opiekuńczy i nad wyraz cierpliwy. Cała fabuła została dopięta na ostatni guzik. Poznajemy historię Gosi obecnie, ale przeplatają się stare czasy, które pozwalają nam lepiej spojrzeć na pewne sprawy. Edyta Świętek posługuje się niezwykle kunsztownym językiem, który sam w sobie sprawia, że czytelnik nie chce odkładać lektury choć na moment. "Ta sama rzeka" to powieść trudna, bolesna, uświadamiająca nam, że nigdy nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Historia, która wzbudza naszą irytację, gniew, ale także daje promyk nadziei na to, że w życiu nic nie jest przesądzone i że tylko od nas samych zależy jak dalej będzie wyglądało nasze życie. Gorąco zachęcam do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-02-2021 o godz 15:22 przez: Książkowo czyta
Moja przygoda z twórczością Edyty Świętek rozpoczęła się w roku 2013, gdy na rynku wydawniczym po raz pierwszy ukazało się „Zakręcone życie Madzi Kociołek” (obecnie książka ta ma już drugie wydanie, które pojawiło się jesienią ubiegłego roku pod szyldem Wydawnictwa Replika i nosi tytuł „Pełnia szczęścia”), od tamtej pory z ogromną przyjemnością czytam powieści autorki i chociaż nie znam jeszcze wszystkich to każda kolejna znajduje miejsce w mojej domowej biblioteczce i co pewien czas po nie sięgam, o czym czytelnicy mojego bloga doskonale wiedzą. W związku z powyższym nie mogło być inaczej w kwestii najnowszej publikacji, którą chciałabym Wam nieco przybliżyć. Małgorzata Kowalska (obecnie Jurczyk) od narodzin nie miała w życiu łatwo, porzucona przez matkę wychowywała się w domu dziecka. Gdy była młodą kobietą, niedługo po opuszczeniu murów bidula w głowie zawrócił jej przystojny, zamożny, szarmancki i zakochany w niej po uszy Piotr. Jednak po pewnym czasie mężczyzna zaczął pokazywać swe zupełnie inne oblicze i choć początkowo nie używał wobec żony przemocy fizycznej to nękał kobietę psychicznie i emocjonalnie. Sytuacja nie dotyczyła wyłącznie Małgorzaty, ale także 10-letniego syna Jurczyków – Szymona. Chłopiec również nie spełniał oczekiwań ojca i także stał się obiektem drwin, wielu docinków i uszczypliwości ze strony Piotra. Gosia nie była szczęśliwa w małżeństwie, lecz z obawy przed tym, że jeśli odejdzie to mąż zabierze jej syna, czym nieustannie ją straszył, postanowiła wytrwać w związku małżeńskim do 18-tki swej latorośli. Oprócz w/w zawirowań pojawiają się również kolejne niespodziewane wydarzenia, które skutecznie gmatwają jej życie. Jedyną odskocznią dla przytłoczonej życiem kobiety jest praca, w której chociaż przez chwilę może być tak naprawdę sobą, a nie tylko niedowartościowaną, zagubioną i przytłoczoną życiem szarą myszką. W firmie pojawia się znajomy Gosi z młodzieńczych lat, którego życie, chociaż w zupełnie innym kontekście, również nie należy do najłatwiejszych – o co dokładnie chodzi dowiecie się z kart opowieści. Między Małgorzatą, a Darkiem stopniowo zawiązuje się coraz silniejsza nić porozumienia i wzajemnego wsparcia. Jeśli po tym, co przeczytaliście powyżej przeszło Wam przez myśl, że książka ta jest ckliwym romansem to muszę Wam powiedzieć, że jesteście w ogromnym błędzie. Autorka porusza w niej bardzo wiele trudnych tematów takich, jak np. syndrom porzuconego dziecka i związane z nim mocno zaniżone poczucie własnej wartości, życie w toksycznym związku, gdzie fasadą jest gra pozorów, czy poświęcenie rodzica dla dziecka. To zaledwie kilka aspektów ujętych w tej wielowątkowej prozie. Jest to także opowieść o nadziei, poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, budowaniu życia od nowa i potrzebie bliskości z drugim człowiekiem, które to pragnienie koniec końców wycisza wszystkie nagromadzone w bohaterach przez lata obawy i lęki. Edyta Świętek poprzez perypetie swoich bohaterów ukazuje, iż los potrafi pisać zaskakujące scenariusze. Postacie wykreowane w „Tej samej rzece” są wyraziste, a sytuacje, z jakimi się zmagają z całą pewnością są codziennością w wielu polskich domach i rodzinach. Powieść tę warto przeczytać, gdyż jej treść skłania do wielu refleksji nad relacjami międzyludzkimi oraz tym, jak mocno mogą one wpływać na dokonywane przez człowieka wybory i podejmowane decyzje. Gorąco polecam! * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2021/02/jedyna-wolnosc-to-zwyciezyc-siebie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-01-2021 o godz 18:20 przez: Izabela Wyszomirska
"(...) nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki, bo...  - Wiem. Bo rzeka jest za każdym razem inna." 😊 Bohaterowie to bez dwóch zdań postacie z krwi i kości. Bez problemu możemy wczuć się w ich położenie. Autorka wiarygodnie oddała emocje, jakie nimi targały. Szczególnie pogłębiła portret psychologiczny Małgorzaty. To kobieta, która dla dobra syna "godzi" się znosić ze strony męża, upokorzenia. Tłamszona, zastraszana, bez prawa własnego zdania marzy o wolności. Polubiłam ją i pragnęłam, by uwolniła się od męża tyrana. Z kolei Piotr to despota mający na uwadze tylko swoje potrzeby, nie liczy się z nikim i z niczym. W żaden sposób nie można go polubić. Jest jeszcze Darek - zupełne przeciwieństwo Piotra. Tylko sęk w tym, że ten również ma pewne zobowiązania wobec nieuleczalnie chorej żony Iwony. Kobieta ta także zaskarbiła sobie moją sympatię.  😊 "Zapewniał, że nigdy jej nie skrzywdzi, nie wykorzysta przeciw niej posiadanej wiedzy. Stwierdził, że takie było przeznaczenie, a los postawił go na drodze Małgorzaty właśnie po to, by po latach tęsknoty, marzeń i emocjonalnej pustki zyskała w końcu kogoś, kto się o nią zatroszczy i otoczy ją niezmierzoną miłością. Uwierzyła, gdy z zapałem mówił o swej życiowej misji. A teraz płaciła za to przygnębiającą cenę. Była bezwolną lalką, służącą jego uciechom." 😊 Edyta Świętek w swojej najnowszej powieści dotyka wielu ważnych tematów, o których nie zawsze głośno się mówi. Przemoc fizyczna, psychiczna, seksualna czy ekonomiczna, odrzucenie przez najbliższą osobę, chęć poznania własnych korzeni, choroba, strata, niechciana ciąża, oddanie, lojalność, dylematy moralne i aspekt wiary - to tylko część z nich. A wszystko przedstawione prawdziwie, popychające czytelnika ku refleksjom.  😊 "Czasami myślała, że być może jest przewrażliwioną histeryczką i sama wyolbrzymia słowa męża rozdmuchując drobne problemy do rozmiarów wielkiej góry." 😊 Autorka uważnie przygląda się zagadnieniu zdrady, która w tej historii nosi wiele twarzy. Zdrada bowiem nie tylko dotyczy kwestii łóżka. Zdradzić można na różne sposoby. Tu do głosu często dochodzi poczucie moralności, odpowiedzialności za drugą osobę, aspekt pozorów. 😊 Warto zwrócić uwagę na wątek trudnej przeszłości, który odgrywa tu bardzo istotną rolę. Uświadamiamy sobie, jak traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa wpływają na dorosłe życie. Stawia także pytanie, czy geny odpowiadają za nasze wybory i zachowanie. 😊 "Przecież nie była ani pozbawiona emocji. Umiała kochać całym sercem, tylko trafiła na niewłaściwego człowieka." 😊 Autorka wyszła poza utarte schematy i ramy. Lektura naprawdę jest zaskakująca, wstrząsająca, ostrzegająca. Przebija się w niej nadzieja na lepsze życie, ale tylko od nas zależy jakie ono będzie. Historia ta wyzwala w czytającym przekonanie, że czasem warto być egoistą, pomyśleć tylko o sobie i swoich potrzebach. 😊 "Ta sama rzeka" to przejmująca, wiarygodna i nieprzewidywalna powieść skłaniająca do przemyśleń i refleksji. To książka o miłości zakazanej, iluzorycznej, pełnej poświęceń i tej rodzicielskiej. To studium toksycznej relacji z jej konsekwencjami. Czy miłość obarczona poczuciem winy ma szansę się ziścić? Sprawdźcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-01-2021 o godz 08:37 przez: werka777
NIESZCZĘŚLIWI, BO BEZ MIŁOŚCI Główni bohaterowie powieści to postaci z krwi i kości, bardzo naturalni w swoim zachowaniu, tacy życiowi, jakby ta cała historia toczyła się gdzieś nieopodal nas. Małgorzata tkwi w nieszczęśliwym małżeństwie. Kiedyś Piotr wydawał się jej ideałem. Była wdzięczna, że zechciał na nią spojrzeć. Wszak jako sierota czuła się gorsza od tych, którzy mieli to szczęście dorastać w pełnym miłości domu. Teraz marzy tylko o tym, by w końcu zaznać wolności. Tłamszona, upokarzana, traktowana tak, jakby nie wolno było jej mieć własnego zdania. Piotr to despota. Człowiek sukcesu z wysoko zadartym nosem. Zazdrosny, zapatrzony wyłącznie we własne potrzeby. Dyktujący innym jak mają żyć, a więc ktoś, kto zdecydowanie nie jest w stanie wzbudzić sympatii. Po drugiej stronie barykady wkraczający w pewnym etapie powieści Darek. Zapomniany znajomy Gosi z dawnych lat. Mąż kobiety chorej na nieuleczalną i wymagającą wielu wyrzeczeń chorobą. Nie ułatwia sprawy fakt, że Iwona to naprawdę dobra dusza, niezasługująca na krzywdę. Niezła mieszanka osobowości, która daje autorce szerokie pole do popisu – w pełni z resztą wykorzystane. BO CZAS ZWERYFIKUJE WSZYSTKO… Autorka uruchamia w tej historii wiele równorzędnych i wartościowych wątków, stawiając przed czytelnikiem sporo pytań skłaniających do refleksji. Po pierwsze pojawia się kwestia domowej przemocy, która często tuszowana może dotyczyć osób każdego statusu społecznego czy majątkowego. Wierząc w lepsze jutro ludzie godzą się na swój los, nieraz potrzebując impulsu do działania, by móc zacząć szukać szczęścia tam, gdzie realnie może ono być. Czy warto rezygnować z tego, co znane, by wkroczyć w nową, ryzykowną rzeczywistość? Czy warto poświęcić rodzinę? Tutaj pozory i tak zwana moralność wiele ma wymiarów. Nie każda zdrada równa jest innej zdradzie. Nie zawsze lęk przed skrzywdzeniem drugiego człowieka okazuje się uzasadniony. Jest namiętność, nieśmiałe gesty, są dojrzałe wybory i chwile zapomnienia. Zazdrości, pragnienia – wszystko to, co ludzkie. W takich dawkach, by było smacznie, emocjonująco i wiarygodnie. W książce pojawia się kwestia postępującej choroby, która lubi wyjść z ukrycia w najmniej odpowiednim momencie oraz obraz przeznaczenia, które lubi dać o sobie znać. Czy główna bohaterka odważy się poznać prawdę o swojej przeszłości? Czy okaże się ona ciosem, a może przyniesie wytchnienie? PODSUMOWANIE Słodko-gorzka powieść dla tych czytelników, którzy hołdują życiowym, nieprzewidywalnym i emocjonującym treściom. Paleta charakterów, wiele wartościowych tematów, ostateczna refleksja i trudne kwestie przemycone płynnym stylem. „Ta sama rzeka” to zdecydowanie warta polecenia książka z bohaterką, której kibicowałam od samego początku i w los której nietrudno było mi się wczuć. O szczęściu, o tym, że warto czasami spojrzeć na własne potrzeby. O miłości i jej iluzji oraz o tym, że los lubi płatać figle, zaś sprawiedliwość – prędzej czy później – dochodzi do głosu. Przekonajcie się o tym wszystkim i Wy. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2021/01/ta-sama-rzeka-edyta-swietek-trudne.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-01-2022 o godz 21:06 przez: ejotek
Krakowską pisarkę Edytę Świętek wielu zna i chwali. Ja... no cóż, też znam, nawet osobiście :) Najnowsza książka autorki - "Ta sama rzeka" - to powieść o wielu traumatycznych przeżyciach, toksycznym związku oraz próba odpowiedzi na pytanie czy warto wchodzić dwa razy do tej samej rzeki... Małgorzata od urodzenia miała "pod górkę", lata szkolne wcale nie okazały się być szczęśliwe... I tak aż do momentu, gdy w życiu Gosi pojawił się istny książę! Wykształcony, majętny, z perspektywami i mieszkaniem w Bochni. Nie zastanawiała się długo. Dała się porwać uczuciu, zaślepiona czułymi słówkami, kulturą i obietnicami świetlanej przyszłości, porzuciła Kraków i dopiero z czasem zaczęła "odzyskiwać wzrok" poznając prawdziwe oblicze Piotra. Doświadczała przemocy psychicznej oraz fizycznej. Rozczarowana małżeństwem znosiła wszystkie upokorzenia dla synka, bowiem nie chcąc go stracić musiała czekać do jego osiemnastych urodzin. Piotr był apodyktycznym despotą, uwięził żonę groźbami, nie akceptował jej zdania, wciąż poniżał, obrażał, wyzywał, traktował jak własność i próbował uzależnić finansowo. Jak długo Gosia będzie znosiła zachowania męża? Czy uda jej się uciec? Czy odnajdzie jeszcze swoje szczęście? Edyta Świętek poruszyła tą powieścią we mnie wiele czułych strun - czytelniku, kobiecie, matce, żonie. Wielokrotnie odczuwałam ból, strach i gorycz wraz z bohaterami. Chwilami nie mogłam uwierzyć - choć to fikcja literacka - że ktoś mógłby tak krzywdzić innych ludzi, dorosłych czy dzieci. Zdarzały się momenty - niestety - kiedy miałam wrażenie, że czytam o swoim życiu. Autorka nie tylko odniosła się do losów porzuconych dzieci, ich funkcjonowania w domu dziecka, ale też wieloletniej traumy, że przeniosą dalej niewłaściwe geny. Dorzuciła do tego wątek zdrady, poronienia, przemocy domowej, marzeń o szczęściu i miłości, ale również przyjaźni czy przewlekłej choroby. Historię Małgorzaty poznajemy w kilku płaszczyznach - nie tylko współcześnie, ale przenosimy się do lat 90. XX wieku czy początków XXI wieku, dzięki czemu nie wszystkie szczegóły, decyzje i reakcje są nam od początku znane. Zabieg ten spowodował, że napięcie rośnie a czytelnik pragnie odkrywać przyczyny znanych już skutków. Po lekturze retrospekcyjnych fragmentów łatwiej również zrozumieć co kierowało bohaterką w poszczególnych etapach życia. Podsumowując - "Ta sama rzeka" to bardzo dobra powieść z wątkami społecznymi. Nie brakuje w niej wzruszeń, złości, nienawiści, oddania, poświęcenia, namiętności czy niespodzianek i tajemnic z przeszłości. To zupełnie inna opowieść niż znana seria autorki Spacer Aleją Róż, której pierwszy tom miałam okazję czytać. To współczesna opowieść o kobiecie, która znosi zniewagi dla dobra dziecka, która pragnie jeszcze kochać i być kochaną. To hołd oddany tym, którzy walczą. Którzy poświęcają się dla chorych bliskich. Dla tych, których nie warto określać mianem "człowiek". Podobała mi się ta książka, poruszyła i wciągnęła - polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-02-2021 o godz 11:29 przez: k.tomzynska
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Edyty Świętek i zdecydowanie nie ostatnie. Autorka tak kreśli bohaterów swojej książki, że bez problemu możemy wczuć się w ich położenie, a nawet z nimi utożsamić. Bardzo trafnie zostały oddane ich emocje i życie. W książce poruszone zostały trudne tematy, o których na codzień się nie mówi. Edyta Świętek dotyka tematów takich jak np. upokorzenia ze strony bliskich, przemoc fizyczna, psychiczna, seksualna, ekonomiczna, odrzucenie przez najbliższą osobę, choroba, strata, niechciana ciąża, oddanie, lojalność, dylematy moralne i wiary - wszystko to zostało przedstawione tak prawdziwie, że nie sposób popaść w refleksję. Bardzo spodobało mi się pogłębienie portretu psychologicznego Małgorzaty, która jest typową ofiarą znosząca swojego oprawcę dla dobra dziecka. „Ta sama rzeka” jest przejmująca książką skłaniająca czytelnika do refleksji. Opowiada o miłości zakazanej, zdradzie która może mieć wiele twarzy i wielu poświęceniach. Pokazuje jak traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa mogą odbić się na dorosłym życiu. Jest to opracowanie odpowiadające na pytanie czy miłość obarczona poczuciem winy ma szanse przetrwać i jakie konsekwencje niesie za sobą życie w toksycznym związku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2021 o godz 17:46 przez: ZaczytanaPrzyczyna
Małgorzata to kobieta uzależniona od władczego, na pozór idealnego męża. Jej związek przepełniony jest przemocą, głównie psychiczną, choć fizyczna też się zdarza. Kobieta tkwi w tym „małżeństwie” tylko z uwagi na niepełnoletniego syna. Odlicza dni do pełnoletności syna, aby móc się zrealizować swój plan i uniezależnić od swego pana i władcy. Pewnego dnia, do firmy w której pracuje, zostaje przyjęty nowy pracownik. Kobieta szybko odnajduje z nim wspólny język. Czuje że razem mogliby stworzyć szczęśliwy związek. Jednak kierując się dobrem swoich rodzin, postanawiają zakończyć rodzącą się relację. Powiedzenie że nie wchodzi się dwa razy to tej samej rzeki, w tej powieści jest bardzo prawdziwe. Pani Edyta Świętek w swojej najnowszej historii, zabiera nas do klimatycznego Krakowa i jego okolic, jednocześnie dotykając bardzo ważnych tematów. Przemoc psychiczna, niechciana ciąża, dylematy moralne to tylko niektóre z poruszonych problemów. Czy Małgorzata, kobieta z dramatyczną przeszłością, ma szansę na ułożenie życia po pięćdziesiątce? Tego dowiecie się czytając tę powieść. Za egzemplarz recenzyjny i pachnącą przesyłkę dziękuję Wydawnictwu Pascal. Wydawnictwo Pascal Ilość stron: 384 Data premiery: 13 stycznia 2021
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-01-2021 o godz 21:21 przez: Bożena Muczyń
"Ta sama rzeka" podobała mi się bardzo ze względu na to, że autorka nie zdecydowała się na schematyczny i oklepany przebieg akcji, o którym myślałam, że się pojawi. Perypetie głównej bohaterki były dla mnie czasami zaskoczeniem, co uważam jest dużym plusem. Sama książka wciąga, jest dobrze napisana. Dobrze oddane emocje, prawdziwe. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Edyta Świętek

Przenikanie Świętek Edyta
5/5
27,33 zł
44,90 zł
Cień zbrodni Świętek Edyta
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Zaginiona melodia Świętek Edyta
4.7/5
27,42 zł
42,90 zł
Rzeka kłamstw Świętek Edyta
5/5
20,90 zł
29,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Złe decyzje Hiddenstorm K.C.
4.9/5
26,82 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Włochy na czterech kółkach Opracowanie zbiorowe
5/5
49,94 zł
79,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Rodos Panopulos Izabela
5/5
22,43 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cypr Iwona Hajduczek
5/5
22,43 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Azory Pollok Emilia
5/5
16,81 zł
26,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Drezno, Lipsk i Saksonia Opracowanie zbiorowe
5/5
17,19 zł
26,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kanada Opracowanie zbiorowe
5/5
48,68 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Oslo Opracowanie zbiorowe
5/5
17,19 zł
26,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Francja Opracowanie zbiorowe
5/5
25,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Portugalia Opracowanie zbiorowe
5/5
17,19 zł
26,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego