Ta, która stała się Słońcem (okładka  zintegrowana)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Sprzedaje empik.com : 59,54 zł

59,54 zł 79,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Zemsta nic nie zmienia. To, co utracone, pozostanie stracone na zawsze.
Przepowiedziano jej nicość. Miała umrzeć z głodu w pyle rolniczej prowincji, zapomnianej przez bogów i ludzi. Jednak żar przepełniający jej duszę, niepowstrzymane pragnienie życia, popchnęły ją do walki. Skryła się za imieniem zmarłego brata i mając nadzieję, że Niebiosa nie zauważyły oszustwa, ruszyła spełniać jego przeznaczenie. Przeznaczenie pełne bólu i wielkości. I choć wielkość przypadnie imieniu Zhu Chongba, to cały ból będzie musiała znieść osoba ukryta w skórze młodego mężczyzny.

Oto historia, w której "wielkość" może oznaczać cokolwiek a drogi do niej pełne są cierpienia, złamanych ślubów i wyborów, których nikt nie powinien dokonywać. Nie ma jednak ceny, której Zhu nie zapłaci za nakarmienie ognia który w niej płonie - dzikiej, nieokiełznanej żądzy życia.
 
Książka wspaniała pod każdym względem. Wojna, pożądanie, zemsta, polityka - Shelley Parker-Chan z wielką precyzją i znawstwem stworzyła mieszankę wszystkich tych elementów, kreując queerową epopeję historyczną. Skrząca się jaskrawymi refleksami dowcipu i czułości, nie bojąca się przy tym nurzać w głębi mroków ludzkiej ambicji "Ta, która stała się słońcem" jest powieścią, której, podobnie jak Zhu, przeznaczona jest wielkość - Samantha Shannon

"Działający na wyobraźnię, niezwykle sugestywny i rozdzierający serce debiut literacki Parker-Chan jest arcydziełem opowiadającym o wojnie, miłości i tożsamości... Ta powieść dźgnęła mnie sztyletem w pierś, a następnie posypała ranę solą i podpaliła "
S.A. Chakraborty

"Ta książka rozjedzie was niczym walec i jeszcze jej za to podziękujecie."

Alix E. Harrow

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1329967140
Tytuł: Ta, która stała się Słońcem
Seria: Świetlisty Cesarz
Autor: Shelley Parker-Chan
Tłumaczenie: Komerski Grzegorz
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-26
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 40 x 140
Indeks: 44117627
średnia 4,7
5
52
4
12
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
06-11-2022 o godz 21:07 przez: theilly | Zweryfikowany zakup
Bardzo długo czekałam na premierę tej książki. Niestety przez moje wysokie oczekiwania, dość się zawiodłam. Chaotyczne przeskakiwanie z perspektywy jednego bohatera na drugiego, sprawiło, że się gubiłam w fabule. Miałam wrażenie, ze historia głównej bohaterki prawie w ogóle nie była opowiedziana. Oczywiście będę czekała na kolejną część, ale z nadzieją, że będzie tylko lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2022 o godz 14:11 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Co tu mogę dużo pisać? Książka jest rewelacyjna i mogę z czystym sumieniem polecić ją każdemu. 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2022 o godz 19:21 przez: Urszula Janiszyn
Czy przeznaczenie człowieka jest niezmiennym, dawno zapisanym i absolutnie pewnym...? Być może jednak przeznaczenie jest tylko jedną z możliwych dróg, którą możemy, ale wcale nie musimy podążać. A co jeśli przeznaczenie jest niczym więcej, aniżeli naszą imaginacją pragnień, marzeń i lęków, które spełnienie - lub nie, łatwiej jest nam tłumaczyć owym zapisanym w gwiazdach losem...? Odpowiedzi na te ważne pytania może nam przynieść znakomita powieść Shelley Parker-Chan pt. „Ta, która stała się słońcem”, którą mamy przyjemność poznać w naszym kraju za sprawą Wydawnictwa Fabryka Słów. Czasy średniowiecza, Chiny, okres mongolskiej okupacji. Dziesięcioletnia dziewczynka jest świadkiem śmierci ojca i brata, która de facto skazuje ją na podobny los z powodu głodu. Jednakże wbrew okolicznościom postanawia ona stanąć do walki z losem i okropieństwami świata, przyjmując po bracie imię Zhu Chongba, upodabniając się do chłopca i ubiegając o przyjęcie do nieodległego klasztoru. Po wielu poświęceniach jej śmiały plan się spełnia, rozpoczynając tym samym długą, niezwykle barwną i prowadzącą do wielkich rzeczy drogę młodego mnicha i mężczyzny w jednym, pod którego szatami kryje się kobiece ciało, natura i żądza bycia wyjątkową... Niniejsza powieść stanowi sobą epicką historię o dawnych dziejach Chin, wojnie, skomplikowanej polityce i poświęceniu młodej kobiety, która stawia wszystko na jedną kartę - i wygrywa. Strony tej książki wypełnia wartka akcja, wielka przygoda, pokaźna porcja rubasznego humoru i niezwykłe emocje, które z jednej strony odwołują się do żalu, współczucia i lęku przed przyszłością..., zaś z drugiej do niezachwianej wiary w siebie, własną wyjątkowość i pewność możliwości zmiany przeznaczenia. Książkę tę znaczy dwutorowa relacja, gdzie to pierwsza z nich ukazuje młodzieńcze i następnie dorosłe losy Zhu Chongba - jej rodzinny dramat, ciężką naukę w Klasztorze, wielką i zaskakującą karierę w szeregach armii buntowników oraz osobiste dramaty..., zaś druga przedstawia nam nie mniej intrygujące losy dwóch młodych mongolskich wojowników w osobach syna księcia, jak i jego najbliższego przyjaciela i zarazem wielkiego dowódcę. Ścieżki tych trzech postaci nieustannie się tu ze sobą przeplatają - czasami w bezpośredni, innym razem w bardziej pośredni sposób, kreśląc tym samym obraz ich życia i losów całych Chin tamtej epoki. W powieści tej znajdziemy dla siebie wiele interesujących wątków, które mogą zaciekawić bardzo szerokie grono odbiorców. Dla jednych czytelników będzie to barwna relacja o losach Zhou, jej staraniach ukrycia swojej płci, niezwykłych i zwycięskich próbach w najtrudniejszych sytuacjach oraz jej wielkiej mądrości, która znaczy więcej, aniżeli moc miecza i celność łuku. Dla innych najbarwniejszym elementem tej opowieści będzie wspaniale opisana tu wojna - ta na polu walki armii, jak i ta tocząca się w zaciszach pałacowych komnat i stepowych namiotów, w której wielka rolę odgrywa polityka, pragnienie władzy, podstęp i kłamstwo. Wreszcie nie będą zawiedzeni również miłośnicy pięknych historii o skomplikowanej miłości, która wbrew wszystkiemu rodzi się i trwa do samego końca... Absolutną gwiazdą tej książki jest osoba głównej bohaterki/bohatera - Zhu Chongba. Poznajemy ją jako małą dziewczynkę, towarzyszymy w okresie dorastania, jak i wreszcie widzimy ją jako dorosłą, ważną i wciąż dla nas nie do końca przewidywalną, osobę. Kryje się w tej postaci bowiem wielka tajemnica, niepewność co do przyszłych kroków i decyzji oraz wielka fascynacja tym, w jak sprytny sposób dąży ona do spełniania jasno wytyczonych celów. Lubimy tę bohaterkę, aczkolwiek jest pewna scena, która nieco ochładza nasze ciepłe odczucia względem niej. To piękna podróż do dawnych Chin, w której pojawiają się wątki natury nadprzyrodzonej - aczkolwiek w dość subtelnej postaci, ale którą też znaczy przede wszystkim realizm spojrzenia na okres upadku tego państwa, do którego przyczynili się Mongołowie. I jest to czytelnicza uczta pod względem politycznego, kulturowego i społecznego spojrzenia na tamte dawne czasy, co z kolei świadczy o ciężkiej pracy autorki, która z pewnością musiała zmierzyć się z wieloma historycznymi źródłami. To ciekawa, intrygująca i znaczona wielkimi emocjami opowieść, którą odkrywamy z wielkim zaangażowaniem i nie mniejszymi wypiekami na twarzy, którą wiążą się m.in. z występującą tu również namiętnością. Swoją ważną rolę spełnia tradycyjnie znakomite przełożenie powieści na polski język przez Grzegorza Komerskiego, jak i też dopełniające tekstu, klimatyczne ilustracje Przemysława Truścińskiego. I trzeba również przyznać, że w ostatnich latach Fabryka Słów ma duże szczęście do wydawania naprawdę świetnych książek fantasy, których fabuła została osadzona w dawnym świecie Dalekiego Wschodu. Powieść Shelley Parker–Chan pt. “Ta, która stała się słońcem”, to początek pięknej, porywającej, czytelniczej przygody, której to mam nadzieję kolejne odsłony będą równie udane, jak ta niniejsza. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2022 o godz 00:44 przez: Northman1984
Czy zemsta coś zmienia? Daleki Wschód to ostatnio częsty kierunek obierany przez twórców, pragnących opowiedzieć publice ciekawą historię. Dotyczy to także opowieści spod znaku fantastyki, które potrafią nie tylko zapaść na długo w pamięć, ale i mocno dać czytelnikowi do myślenia. Właśnie z czymś takim mamy do czynienia w "Tej, która stała się słońcem" - Shelley Parker-Chan zabiera nas w podróż do XIV wieku, w sam środek najbardziej burzliwego okresu w dziejach Państwa Środka i snuje na tej dziejowej kanwie swą własną opowieść, która mieszając fikcję z rzeczywistością staje się literacką alegorią ludzkich losów i podwaliną rozważań o znaczeniu zemsty, przeznaczenia oraz nigdy niesłabnącego pragnienia przetrwania - nieraz za wszelką cenę. Przepowiedziano jej nicość. Miała umrzeć z głodu w pyle rolniczej prowincji, zapomnianej przez bogów i ludzi. Jednak żar przepełniający jej duszę, niepowstrzymane pragnienie życia, popchnęły ją do walki. Skryła się za imieniem zmarłego brata i mając nadzieję, że Niebiosa nie zauważyły oszustwa, ruszyła spełniać jego przeznaczenie. Przeznaczenie pełne bólu i wielkości. I choć wielkość przypadnie imieniu Zhu Chongba, to cały ból będzie musiała znieść osoba ukryta w skórze młodego mężczyzny... Powyższy, intrygujący opis, to nic innego jak przedstawienie głównej bohaterki tej powieści. Jest nią Zhu Chongba - córka biednego, chińskiego chłopa, której rodzina (tak jak i cała prowincja) uciskana jest przez mongolskich okupantów. Dziewczynie przepowiedziano nicość, a jej bratu wielkość, jednak gdy brat i ojciec umierają, a dziewczynie zagląda w oczy śmierć, postanawia ona przeżyć i trzymać się życia za wszelką cenę. Wyrusza na ścieżkę walki o przetrwanie, w której skryta za imieniem brata postanawia oszukać los. Towarzyszą jej widma zmarłych i cień przepowiedni, której znaczenie być może odbije się na losach milionów, odmieniając oblicze całego znanego dziewczynie świata. Wraz z Zhu trafiamy do buddyjskiego klasztoru, wokół którego szaleje pożoga wojny. Oto bowiem mongolskie Cesarstwo Wielkich Yuanów toczone jest przez raka rebelii, którą wzniecili powstańcy nazywający samych siebie Czerwonymi Turbanami. Pragną oni uwolnić się spod mongolskiego buta i zaprowadzić w Państwie Środka nowy porządek za sprawą Księcia Światłości - dziecka, w którym powstańcy widzą swego obiecanego wyzwoliciela. Yuanowie tępią buntowników bez cienia litości, a ich karzącym mieczem kieruje generał Ouyang - z pozoru całkowicie zasymilowany z mongolskimi panami nanren, którego jedynym (czy rzeczywiście?) pragnieniem jest służenie swoim panom. Gdy Mongołowie palą klasztor, Zhu nie pozostaje nic innego, jak dołączyć do Czerwonych Turbanów. Po wielu latach, wciąż nierozpoznana jako kobieta, skrywa się dalej za imieniem brata i dochodzi do punktu, w którym wyrasta na jednego z przywódców rebelii. Oszukane przez nią przeznaczenie staje się jej własnym losem, w który Zhu Chongba nie tylko autentycznie wierzy, ale który próbuje także kształtować własną wolą i wiarą w swoją wyjątkowość. Nasycona pragnieniem zemsty za to, co uczyniono jej rodzinie, powstańczym braciom i całej krainie, chce tylko jednego: zwycięstwa. Wokół zaś szaleje wojna, śmierć, głód i wszechobecna destrukcja... Paradoksalnie jest to jednak najlepsza okazja do tego, by wśród szczęku mieczy wykuć nowy świat. Niestety nie tylko Zhu kieruje się tym pragnieniem. Nowy porządek pragnie także zaprowadzić niosący mongolskie sztandary generał Ouyang. Okaleczony przez swych panów nie zapomniał on ani o swych krzywdach, ani o tym, kim naprawdę jest. Podobnie jak w przypadku Zhu kieruje nim pragnienie zemsty i mordercza chęć wyrównania rachunku krzywd. Jeśli jednak i jemu i Zhu uda się dopiąć swego... to czy to cokolwiek zmieni? Opowieść Shelley Parker-Chan to literacka mieszanka dalekowschodniej, historycznej prawdy i przesiąkniętej mistycyzmem dysputy o przeznaczeniu oraz o zemście, które jak mało co potrafią zawładnąć ludzkimi poczynaniami i nieodwracalnie je ukierunkować. Czy warto na to pozwolić? Co może z tego wyniknąć i co może stać się z człowiekiem, który szydząc ze swego losu wciąż oszukuje przeznaczenie i tworzy swoje własne, przeniewiercze mity oraz historie, którymi karmi innych na drodze ku chwale? To dobre pytania. W trakcie lektury poznamy (przynajmniej częściowo) związane z nimi odpowiedzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2023 o godz 07:21 przez: Ewelina Wieczorek
Ta, która stała się słońcem to pierwszy tom dylogii Świetlisty cesarz autorstwa Shelley Parker-Chan, australijsko-azjatyckiej pisarki, zwyciężczyni wielu nagród i aktywistki walczącej o prawa człowieka. Nie zamierzam ukrywać, że książkę przeczytałam prawie miesiąc temu, jednak po lekturze okrutnie ciężko było mi zebrać kompetentne myśli, które pomogłyby w napisaniu rzetelnej recenzji. Kluczyłam, wahałam się, aż ostatecznie każdorazowo poddawałam. Aktualnie stwierdziłam, że nawet za następny miesiąc nie uda mi się opowiedzieć wam o książce tak, jakbym tego chciała, tak, by oddać wszystkie jej walory, by choć trochę przybliżyć tę zawiłą, wciągającą i bez reszty upajającą opowieść. Dlatego postanowiłam dłużej nie zwlekać. Ta, która stała się słońcem opowiada historię Dziewczyny, która musi stać się własnym bratem, by przeżyć. Podszywając się pod Zhu Chongbę, cudem dostaje miejsce w klasztorze Wuhuang, gdzie przez kilka lat pobiera nauki. Jako nowicjusz zawiera przyjaźnie, ale też pozyskuje wrogów, co w przyszłości przysporzy Zhu wiele kłopotów. A jednak Dziewczyna zrobi wszystko, żeby mieć, co zjeść, i aby stawić czoła przeznaczeniu. Bo jak nikt na świecie pragnie osiągnąć wielkość! Dziewczyna, grając rolę brata, splata koleje losu dwójki ludzi. Bierze udział w bitwach między Mongołami a Czerwonymi Turbanami. Polityka i strategia wojenna wydają się niczym w porównaniu z miłosnymi rozterkami, które potrafią uderzyć silniej niż gniew bogów... Ta, która stała się słońcem Shelley Parker-Chan to książka, która rozbudza wyobraźnię. Historia daje nadzieję, by w odpowiednim momencie ją zdeptać, zgładzić i sprawić, że czytelnik czuje się sponiewierany. Autorka wykreowała świeży, fantastyczny świat, a do bohaterów czuje się jednocześnie miłość i nienawiść. Innymi słowy: Ta, która stała się słońcem jest książką pełną sprzeczności. Dawno podczas czytania książki nie czułam się równie niepewnie. Nie potrafiłam nijak przewidzieć dalszej fabuły, a decyzje podejmowane przez bohaterów wielokrotnie wzbudzały zaskoczenie. Swoją drogą, największą zaletą pierwszego tomu Świetlistego cesarza byli właśnie charakterni, niejednoznaczni bohaterowie. Zhu, czy raczej Dziewczyna, niejednokrotnie udowadniała, że ani płeć, ani seksualność, ani pociąg fizyczny do kobiety czy mężczyzny nie ma większego znaczenia. Liczy się wyłącznie to, co sobą reprezentujesz i jakim człowiekiem jesteś. Autorka ukazała, że wielkość może osiągnąć każdy, nawet, a może zwłaszcza, osoba wychodząca poza przyjęte ramy. Ta, która stała się słońcem nie należy do opowieści na jeden dzień. Nie. Książkę czyta się wolno, niemalże delektując się każdym słowiem, spijając je ze stron jak z ust kochanka. Jak więc możecie się spodziewać, książkę zdecydowanie wam polecę. To innowatorska historia, od której ciężko się oderwać i która ma o wiele więcej do zaoferowania niż zwykła fantasy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2022 o godz 13:44 przez: w_i_o_l_a_a__
Wszystko, co poszerza nasze rozumienie jest godne pochwały. W tym kontekście fantasy i SF poprzez swoją spekulatywną narrację zawsze predysponowały do eksperymentów myślowych, pchających ludzkość na drogę rozwoju. Mam jednak wrażenie, że na rynku wydawniczym to dość konserwatywne gatunki. Na szczęście postępu nie da się zatrzymać, czego najlepszym przykładem jest debiut Shelley Parker-Chan „Ta, która stała się słońcem”. Australijka o azjatyckich korzeniach, była dyplomatka i aktywistka równości płci i praw osób LGBTQ+ napisała progresywną, queerową historię alternatywną, osadzoną w czasach powstania chińskiej dynastii Ming i śmiem twierdzić, że to powieść wybitna. W 1345 roku Chiny głodują pod mongolską okupacją. Być prostym chłopem jest ciężko, ale dziewczyną znacznie gorzej. Nie ma się nawet własnego imienia. Gdy śmierć zabiera dziesięciolatce surowego ojca i młodszego brata, któremu wróżba zapowiedziała wielkość, by uniknąć nicości dziewczyna kradnie jego imię i jako Zhu Chongba zostaje mnichem, który zmieni bieg zdarzeń. Równolegle śledzimy losy mongolskiego generała – eunucha Ouyanga, okrutnie okaleczonego w dzieciństwie przez swoich obecnych panów, który swoje życie podporządkował realizacji zemsty na oprawcach. Dwukrotne spotkanie tej dwójki to elementy osiowe powieści, dające początek zmian i popychające oboje w koleiny przeznaczenia. Ale jest i trzeci bohater – córka generała i wybranka Zhu, Ma Xiuying. Równie nieszczęśliwa, lecz najbardziej wewnętrznie zintegrowana. Zostanie poddana nierozwiązywalnemu dylematowi moralnemu, stając przed wyborem jednego lub drugiego zła. To wielopłaszczyznowa opowieść dla dojrzałych czytelników o kształtowaniu losu, poszukiwaniu tożsamości, w tym płciowej, modelowaniu historii, polityce i wywieraniu wpływu. Zaletą jest zrozumienie oraz dojrzałość w przedstawianiu postaci i anatomii władzy. Nikt nie jest tu szlachetny, altruistyczny, obdarzony empatycznymi pobudkami. Każdy bezwzględnie dąży (mniej lub bardziej świadomie) do realizacji własnych celów. Najbardziej działa na mnie dynamika relacji głównych antagonistów – Zhu i Ouyanga, w kontekście odwiecznej walki dwóch freudowskich popędów – życia i śmierci. Pierwsza za wszelką cenę dąży do przeżycia, drugi chce umrzeć, pociągając za sobą jak największą liczbę wrogów. Dwie strony monety w nieśmiertelnym tańcu nieokiełznanych potęg. Epicka, wciągającą, emocjonującą, niepozwalająca się oderwać książka. Ma tylko jedną wadę – jeszcze nie ma kontynuacji. Życzę Shelley Parker-Chan, by sprawnie wydała ciąg dalszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2022 o godz 09:34 przez: Magdalena Dziedzic
Książki mają to do siebie, że nas czegoś uczą lub coś nam uświadamiają. W tej poznacie inną kulturą, napotkacie wiele przeszkód, zamienicie się rolami, wytrwacie w tym postanowieniu i stawicie czoła niezliczonym walką, z czego każda będzie niosła za sobą widmo porażki. Sięgnęłam po nią przez wzgląd na azjatycką zawartą w środku. Skojarzyło mi się od razu z Wojną Makową, a że mam sentyment do tej powieści to tutaj nie mogłam przejść obojętnie. Ta książka nie należy do łatwych. Po niezliczoną ilość nazw miejsc, bohaterów to też akcję na wielu płaszczyznach, która jest rozciągnięta w czasie. Historia opowiada o Zhu – kobiecie, czy na pewno? Znamy słynną bajkę o Mulan, która musi zamienić się w chłopca - mamy podobny przykład. Zhu musi stać się swoim bratem, a przynajmniej go udawać, aby przetrwać. Ma niezwykle ciężką przeprawę, cała historia od pierwszych stron nie zaczyna się dla niej ciekawie. Od ojca, po zakon mnichów - kłoda za kłodą. Jednak jej determinacja prowadzi ją tylko na przód. Można się zatracić w tym wszystkim. Nawet ludzie, którzy odrzucili od siebie człowieczeństwo mają jego przebłyski w najmniej oczekiwanym momencie. Kreacja świata w sumie to całej historii zasługuje na ogromny podziw. Jak już wspomniałam trzeba się wgryźć i przebrnąć. Historyczne ujęcia, obszerne opisy, detale, szczegóły, do tego nazwy. Na pewno pomocny w tym wszystkim będzie audiobook, który ma świetnego lektora i od razu z łatwością przychodzi czytanie nazw. Nie zabrakło też wiary odgrywa tutaj kluczową rolę. Boski mandat. Może nie skomplikowany, a czasami utrudnia życie. Cała historia jest rozciągnięta w czasie zaczynamy od maleńkości kończymy na wielkości. Widzimy zmiany zachodzące w poszczególnych bohaterach, zmiany otoczenia pod względem toczącej się wojny, poznajemy też coraz liczniejsze intrygi, jak funkcjonuje ten świat. Co trzeba zrobić, kim się stać, aby osiągnąć wielkość. Tak Zhu przeznaczona jest wielkość, co widzimy z każdą przewracaną stroną. Może surowość jaką trąci ta historia jest tym co najlepiej odzwierciedla nadany jej styl. Jest to perfekcyjna fantastyka! Surowa, idealna. Wojna jest czymś nieuniknionym jak w niej trwasz cały czas nie widzisz otaczającego Cię światła. Tylko, żebyś nie stał się tymi, których tak bardzo nienawidzisz. A światło odkrywa tutaj dużą rolę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-12-2022 o godz 21:59 przez: booksoverhoes
Moją najulubieńszą na świecie bajką od zawsze była Mulan. Możecie więc wyobrazić sobie mój zachwyt, gdy usłyszałam o Zhu - żyjącej w średniowiecznych Chinach dziewczynie, której przepowiedziano nicość, więc postanowiła przybrać imię zmarłego brata i odmienić swoje przeznaczenie! Opowieść już od pierwszych stron zachwyca swoim klimatem - chociaż niekoniecznie orientalnie ulotnym, a przez większość czasu wręcz wyjątkowo brutalnym. Podbite przez Mongołów Chiny są miejscem, w którym ludzie przymierają głodem, nękani przez bandytów i bez nadziei na odmianę losu. Fantastyki jest tu niewiele - a szkoda, bo niektóre motywy mogłyby być świetne, gdyby nie to, że tak naprawdę nie mają większego znaczenia dla fabuły. Bardzo podoba mi się natomiast kreacja całej gamy barwnych postaci oraz fakt, że głównych bohaterów na pewno nie można nazwać dobrymi - więc choć z jednej strony im kibicujemy (a może wcale nie będziecie mieli ochoty kibicować każdemu z nich!), z drugiej ich czyny mogą nas trochę uwierać. Skoro jesteśmy już przy głównych postaciach, to z tej dwójki zdecydowanie bardziej przekonuje mnie generał. Jego wewnętrzna walka, rozdarte serce i emocje są takie wyraziste i realistyczne, że naprawdę chwytają za serduszko. Mój problem z Zhu polega głównie na tym, że jej motywacja wydaje się taka oczywista, a jednak nie jestem w stanie do końca jej uwierzyć. Zdecydowanie nie podoba mi się również fakt, że wszystko przychodzi jej z nadspodziewaną łatwością, co po pewnym czasie staje się po prostu nudne. Ale przynajmniej dzięki historii Zhu i porównaniu jej do innych kobiecych bohaterek, autorka w bardzo dosadny i niepozostawiający złudzeń sposób przedstawiła miejsce i rolę kobiet w średniowiecznym chińskim społeczeństwie. Przyznaję, że spodziewałam się po tej książce czegoś innego, inaczej wyobrażałam sobie też rozwinięcie niektórych wątków i, chociaż nie bawiłam się przy niej źle, nie jestem tak zachwycona, jak chciałabym być.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-12-2022 o godz 01:51 przez: kiiki.books
Historia tej, której przepowiedziano nicość. Śmierć w głodzie, w zapomnianej przez przez bogów i ludzi prowincji. Jednak jej pragnienie życia było znacznie silniejsze. I tak dziesięcioletnia dziewczynka przywdziała postać swojego zmarłego brata, któremu została przepowiedziana wielkość. I w ten sposób młoda dziewczynka stała się chłopcem, a później mężczyzną. I tak oto rozpoczyna się droga Zhu. Droga pełna bólu, cierpienia, wojen, trudnych decyzji i złamanych ślubów. Ale najważniejsze jest to, że była to droga przepełniona ogromną żądzą życia. Fantastyczna i bardzo złożona historia łącząca ze sobą wiele różnych oraz ciekawych elementów gdzie główne skrzypce grały zemsta i skomplikowana wojenna polityka w czasach średniowiecza i mongolskiej okupacji. Shelly Parker-Chan w intrygujący sposób podeszła do tematu przeznaczenia, jego zmienności i wpływu na przyszłość. Bo pomimo, że Zhu próbowała być swoim bratem to nim nie była. Mogła przywdziać jego imię. Udawać, że nim jest. Jednakże los zapisany w gwiazdach nie był przeznaczony dla niej. Tylko i wyłącznie dzięki własnej sile oraz własnym decyzjom zawdzięcza swoje osiągnięcia. Jednak takim najważniejszym tematem poruszanym w „Ta, która stała się słońcem” jest tożsamość. Główna bohaterka przywdziała imię brata, próbując wziąć sobie jednocześnie przepowiedzianą mu wielkość. Jednak pomimo, że z początku było to tylko udawanie w celach osiągnięcia tego czego pragnie jej serce, a przede wszystkim przeżycia, Zhu z czasem staje się mężczyzną z krwi i kości, skrywając pod szatami ciało kobiety. Żyła wśród mężczyzn, jak mężczyzna i w końcu zaczęła się z nimi utożsamiać. Świetne połączenie barwnie opisanych wojennych działań z krętą życiową drogą przepełnioną pragnieniem i żarem życia. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2022 o godz 20:28 przez: Bogumiła
Gdy zaczęłam czytać tę książkę, to zanim się zorientowałam przeczytałam już całą pierwszą część 😅 tak mocno mnie wciągnęła 😁 Historia opowiada o dziewczynce, której podczas fali suszy i głodu przepowiedziano nicość, a jej starszemu bratu - wielkość. Jednak ta młoda dziewczyna ma coś, czego brakuje jej rodzinie - ma pragnienie. Pragnienie i żądzę życia tak wielką, że gdy w skutek napadu bandytów los jej rodziny zostaje zmieniony, ona nie waha się sięgnąć po przeznaczenie brata. Wie, że tylko w ten sposób - kurczowo trzymając się nie swojej ścieżki losu, wygra z tym co jej przeznaczono. Powieść jest niesamowita - ukazuje jak zdeterminowana główna bohaterka kroczy drogą przeznaczoną komuś innemu. Pokonuje przeciwności losu, kierując się intuicją i spostrzegawczością. W dalszej części możemy również poznać intrygi i sytuację polityczną kraju, w którym siły sprawujących władzę najeźdźców, mierzą się z siłami buntowników. Dzięki ukazaniu dwóch stron i przedstawieniu kilku bohaterów oraz ich motywacji, nie można jednoznacznie sprzyjać tylko jednej stronie. Przynajmniej ja nie potrafię 😏 W każdej frakcji są osoby, które wywołują niechęć lub takie, które można obdarzyć sympatią. Ich motywacje i ambicje, a niekiedy chęć zemsty bądź żądza władzy - to wszystko sprawia, że powieść jest niesamowicie wciągająca. Jest jeszcze jeden ważny wątek tej historii- w społeczeństwie, w którym liczą się tylko mężczyźni, nagle okazuje się, że to właśnie te pomijane i niedoceniane, wydawałoby się - podporządkowane swej roli kobiety, mogą swą siłą i pragnieniem zmienić bardzo wiele. Jak to wszystko się skończy? Trzeba będzie poczekać na kolejny tom 😏
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-01-2023 o godz 12:37 przez: Aleksandra Stasieńko
"Ta, która stała się słońcem" to opowieść o dziewczynie, której pisana była nicość, a która zapragnęła wielkości. To historia o wyrzeczeniach, cierpieniu i trudach, lecz także o determinacji, sprycie, inteligencji oraz szczypcie szczęścia 😉 To opowieść o wojnie między nacjami i walce wewnętrznej z samym sobą. To historia o przeznaczeniu, do którego jedni pragną dotrzeć bardziej od innych. Główna bohaterka to niepozorna dziewczyna, która musi wiele przejść, by osiągnąć swoje cele. Jest sprytna i wytrwała, zaskarbiła sobie moje zainteresowanie, a później już szybko zdobyła moją sympatię i kibicowanie w jej zamysłach. Świat z tej powieści jest surowy, zdominowany przez mężczyzn, brutalny, a mimo wszystko Zhu próbuje sobie wywalczyć w nim skrawek dla siebie.Pozostali bohaterowie są szarzy, nie wszystkich się lubi, ale losy większości śledziłam z dużym zainteresowaniem. W trakcie czytania w ogóle nie czułam nudy. Mamy tutaj rozbudowany wątek militarny i uwielbiany przeze mnie motyw rebelii. Bardzo ucieszyła mnie też możliwość śledzenia konfliktu z obu perspektyw. Czytało mi się to naprawdę świetnie.Podobała mi się też podróż w głąb siebie głównej bohaterki oraz zgłębianie tajemnic psychiki różnych postaci. Klimat tej książki jest niesamowity i porwał mnie bez reszty. Styl autorki również przypadł mi do gustu, a jej historia bardzo mnie wciągnęła i zaangażowała, zapewniła wiele wrażeń z lektury i emocji 💗Bałam się jak wypadnie zastosowany tutaj motyw "Mulan", ale na szczęście wypadł moim zdaniem całkiem dobrze. Świetnie się bawiłam przy tej książce i z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu 💗
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2022 o godz 10:55 przez: artemiabook
"Ta, która stała się słońcem" Shelley Parker-Chan to powieść, która z każdą stroną staje się bardziej epicka. Z nicości do wielkości. To swoisty traktat o woli życia i sile wiary w swój los. Zhu chce przetrwać. Kradnie tożsamość zmarłego brata, któremu przepowiedziano wielkość i od tej pory traktuje to jako swój cel, do którego dąży za wszelką cenę. Udając mężczyznę, dorasta wśród mnichów, a jej ścieżka splata się z generałem eunuchem, przywódcą wojsk Mongołów, którzy trzymają pod butem rodaków dziewczyny. Więź tych dwojga, pełna nienawiści, staje się niezwykle silna. W skutek pewnych wydarzeń Zhu dołącza do powstania i tak zaczyna się wielka pogoń za przeznaczeniem. Autorka sięga po motyw szarej moralności i obraca go z każdej strony, ukazując skomplikowanie natury człowieka. Poprzez postacie Zhu oraz generała pokazuje, jak wiele ludzie są w stanie poświęcić, aby zrealizować swoje plany, jak cienka jest granica między tym, co należy zrobić, a tym co jest słuszne. Jest tu wiele fragmentów chwytających za serce oraz takich, które budzą sprzeciw. Nic nie jest tutaj jednowymiarowe. Jak często bywa w powieściach inspirowanych kulturą wschodu, magia jest znikoma. Tutaj występuje w postaci majestatu, którym nielicznych obdarzają bogowie. To niezwykle enigmatyczny, ale piękny i ważny element historii. Sama wojna, intrygi i spiski zajmują dużą część powieści i zarówno z perspektywy Zhu jak i generała jest to ciekawe i wciągające. Poza tym autorka ma lekki, a jednocześnie dojrzały styl, więc czyta się naprawdę przyjemnie, mimo że tematyka wcale do miłych nie należy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2022 o godz 12:31 przez: Weronika
„Ta, która stała się Słońcem” autorstwa Shelley Parker-Chan to książka na którą czekałam od dawna, a jej przepiękne wydanie dodatkowo podgrzało atmosferę i tym samym jeszcze bardziej zwiększyło moje oczekiwania. Początkowo książka bardzo mnie wciągnęła, a motyw dziewczynki, która przybiera imię zmarłego brata, zapowiadał naprawdę genialną historię. Z czasem jednak mój entuzjazm odrobinę osłabł, by potem znowu wystrzelić i spowodować efekt WOW. Dziewczyna, która od tej pory będzie znana jako Zhu Chongba rozpoczyna nowe życie w nadziei, że wypełni przeznaczenie brata i tym samym osiągnie wielkość. Po drodze musi zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, jednak jest to postać, która nie cofnie się przed niczym, by dopiąć celu. Autorka ma dar do kreowania bohaterów. Jej postacie są wyraziste i pełne charyzmy. Główna bohaterka jest silną i świetnie wykreowaną postacią, jednak niestety nie potrafiłam jej polubić. Nie można jej jednak odmówić tego, że zdecydowanie zapada w pamięci. To porywająca opowieść o wojnie, przeznaczeniu, zemście ale i o miłości. Książka wywołała we mnie masę skrajnych emocji. Choć historia bardzo mi się podobała to jednak wewnętrznie czuję, że przed premierą drugiego tomu powinnam ją jeszcze raz przeczytać - tak, aby w pełni ją docenić. Na szczęście jest już dostępny audiobook i niebawem planuję go przesłuchać. Bardzo Wam tę książkę polecam. Czytajcie i czekajmy razem na drugi tom dylogii Świetlisty Cesarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2022 o godz 10:24 przez: Czytotaj
Piękne wydanie. Gatunek, który sobie ukochałam. Wydany przez wydawnictwo, któremu ufam w kwestii dobrej fantastyki! Zachęcający opis. To wszystko nie pozostawiło mi wyboru, by sięgnąć po "Tą, która stała się słońcem". I bardzo się cieszę, że tak się stało. Nie miałam wobec niej żadnych roszczeń. Nie analizowałam dogłębnie, czego oczekuję od fabuły. Weszłam do niej z otwartą głową i rozpostartymi ramionami. Od samego początku wzbudziła moje zainteresowanie. To naprawdę ciekawie skonstruowana historia. Nie twierdzę, że innowacyjna, ale absolutnie nie miałam poczucia, że tym historię podobną do (..). Walka z przeznaczeniem. Walka o siebie. Walka dobra ze złym. To motywy, które dobrze się czyta. Napełniają czytelnika refleksją. I choć z samej książki bije mnóstwo smutku, żalu, niesprawiedliwości i bólu, to jednak nie czułam się przytłoczona. Kreacja bohaterów, tych pozytywnych i negatywnych nadaje książce dodatkowego kolorytu. Podobnie, jak lekki, plastyczny język autorki. Nie brakuje w nim jednak brutalności i brudu. Według mnie, to naprawdę dobre rozpoczęcie dylogii "Świetlisty Cesarz". Z przyjemnością będę śledzić dalszy rozwój wydarzeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2022 o godz 21:45 przez: Kucka
byłam ciekawa tej książki, takich bohaterów chyba jeszcze nigdy nie spotkałam. Niesamowicie podobał mi się klimat, spektakularne walki i bezkompromisowe działania Zhu, ale też nie do końca mogłam ją wyczuć, czasami miotała się jak mała zagubiona dziewczynka, która zaufa każdemu, kto ofiaruje jej pomoc. Niemniej uważam, że Ta, która stała się słońcem to jednak z lepszych książek jakie ostatnio czytałam. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2022 o godz 10:33 przez: Ewelina Fabijańczyk
moj faworyt z tego roku
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego