Szlam (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (-11%)
33,71 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mathiasz Andrzej Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
24,76 zł
asb nad tabami
Michaelides Alex Książki | okładka miękka
27,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Raz, dwa, trzy… Już nie żyjesz…

W sercu lubelskiej starówki dwie licealistki natrafiają na fragment męskiego ciała. Tej samej nocy na pobliskim podwórku zostaje znaleziona reszta zwłok mężczyzny. 

Dochodzenie prowadzi prokurator Adam Szmyt, przeniesiony do Lublina ze stolicy. Pomagają mu ambitne policjantki: komisarz Aneta Brudka i psycholożka Magdalena Choroba. Zabójca pozostaje nieuchwytny, a niebawem znalezione zostaje kolejne ciało…

Śledczym udziela się ponura i zwodnicza atmosfera Starego Miasta. Pogoń za sprawcą przez mroczne podwórka staje się dla nich wyprawą w głąb siebie. Co odkryją na dnie swojej duszy? Dlaczego giną tylko mężczyźni i gdzie pojawią się brakujące fragmenty ich ciał? Wreszcie, czy uda się złapać zabójcę i zapobiec dalszym zbrodniom?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Szlam
Autor: Mathiasz Andrzej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-05-26
Forma: książka
Indeks: 34867594
 
średnia 4,4
5
14
4
8
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
1/5
19-06-2020 o godz 07:46 ewa jochymek dodał recenzję:
Pełen humoru kryminał, czytając uśmiech nie znika z twarzy🤪
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2020 o godz 15:44 linekwksiazkach dodał recenzję:
Fabuła mnie nie rozczarowała! Wręcz przeciwnie! Autor bardzo zgrabnie połączył kryminał i thriller psychologiczny. Żaden z wątków nie jest potraktowany po macoszemu, a autor porusza motyw pedofilii, przemocy domowej, problemów z psychiką czy alkoholizm. Zebranie tych wszystkich tematów do jednego worka kolokwialnie mówiąc powoduje to, że człowiek podczas czytania się nie nudzi. Co do dialogów i stylu pisania, to ja bardzo cenie pisarzy którzy lubią raz że czarny humor, którego wyważenie w dobrym smaku jest niezwykle trudne i rzadko spotykane. Bardzo mi się podobała ewolucja relacji Szlam-Brudka, kiedy to z wzajemnej niechęci przeradza się w życzliwą współpracę. Sposób prowadzenia czytelnika przez autora bardzo swobodny i przyjemny w odbiorze. Szlam jest książką, po przeczytaniu której, każdy miłośnik kryminałów nie będzie czuł niedosytu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2020 o godz 14:14 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Andrzej Mathiasz stworzył rasowy kryminał, przy którym ubawiłam się do łez. Czy to się wzajemnie nie wyklucza? Poruszanie trudnych, bolesnych tematów z ubawem po pachy? Jeżeli jest to zrobione tak dobrze, naturalnie i spójnie jak udało się to autorowi w Szlamie, efekt okazuje się oszałamiający. Powoli toczące się do przodu śledztwo, doświadczeni życiem bohaterowie, trudny temat pedofilii. Gdzie tu miejsce na śmiech? A jednak jest tu tyle zabawnych sytuacji, humoru słownego i komicznych postaci, że zaśmiewałam się jak mało kiedy, a jednocześnie z ciekawością zagłębiałam się w rozwijające się śledztwo i przemyślenia bohaterów. A postaci mamy równie wyraziste, jak całą powieść. Drogi prokuratora Adama Szmyta, zesłanego do Lublina ze stolicy, komisarz Anety Brudki (przez ‘u’ otwarte) i psycholog Magdaleny Choroby przecinają się przy okazji śledztwa dotyczącego zbrodni popełnianych na mężczyznach. Zbrodni dość sugestywnych, bo odbierających ofiarom nie tylko życie, ale i pozbawiających ich męskości. Dosłownie. Domyślić się kim jest sprawca nie sposób. Oczywiście przychodziły mi do głowy różne podejrzenia, ale autor tak skutecznie mąci w głowie podsuwając różne tropy, że się poddałam zdając na rozwój sytuacji. Myślałam, że niewiele jest mnie już w stanie zaskoczyć po przeczytaniu tylu kryminałów, a jednak ta książka mnie zafascynowała swoją świeżością, stylem i tym cudownym humorem. Idealnie wpasowała się w mój gust i liczę, że „Szlam” okaże się pierwszym tomem nowej serii, której już ogłaszam się wielką miłośniczką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2020 o godz 20:59 ewfor dodał recenzję:
Morderca nie próżnuje, prawie każdej kolejnej nocy, w jakimś zaułku lubelskiej starówki zostają znalezione kolejne zwłoki z odciętą częścią ciała. Nieboszczyk zanim umrze słyszy dziecięcą wyliczankę, po niej następuje uderzenie w głowę i utrata przytomności, po której następuje kolejny etap. Kto dokonuje tych makabrycznych zbrodni? Czy są to jakiegoś rodzaju mordy rytualne czy zemsta? Dlaczego giną tylko mężczyźni? Na wstępie chciałabym napisać, że to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale jak mi czas pozwoli to z całą pewnością nie ostatnie. Autor zabiera czytelników do Lublina, ale nie tego pięknego, turystycznego, tylko w jego mroczne zakamarki, w których niezbyt lubiany w branży prokurator i młoda pani komisarz muszą stanąć w obliczu makabrycznych zbrodni psychopatycznego mordercy, który po każdym swoim dziele zostawia ślad w nietypowych dla zbrodni miejscach. Muszę przyznać, że fabuła prowadzona jest dość oryginalnie, jest chyba nawet lekkim zaskoczeniem dla miłośników kryminałów czy thrillerów. Rozdziały z wątkiem prowadzonego śledztwa przeplatają się z rozdziałami z wątkami mordercy, w których ze szczegółami wręcz, opisywane są dokonywane zbrodnie. Prawie od początku możemy przypuszczać, że mordercą jest kobieta, ale czy na pewno? Autor niesamowicie manipuluje czytelnikiem, i swoimi bohaterami również. Policja i prokurator są jak w błędnym kole, kiedy wydaje się im, że są już na finiszu, że mają swojego winnego (winną), następuje kolejne morderstwo. Ciekawym i nie obojętnym dla fabuły jest to, że poruszone zostały w tej powieści trudne tematy społeczne. Na przykład przemoc domowa, często ukrywana za zamkniętymi drzwiami, dotycząca nie tylko dorosłych, tu mam na myśli małżonków czy rodziców i ich dzieci, ale dotycząca molestowania i zmuszania małoletnich do czynności seksualnych. W fabułę kryminalną autor wplótł wiele wątków psychologicznych, między innymi wątek dotyczący problemu alkoholowego, pedofilii czy rozdwojenia jaźni. Wszystko to zebrane do jednego „worka powieściowego” stanowi taką mieszankę wybuchową, że człowiek dosłownie odczuwa ją jakby sam uczestniczył w tym śledztwie. Jakby podświadomie mógł być kolejną ofiarą albo uczestnikiem zbrodni. Autor powoli buduje napięcie, a gdy sięga ono zenitu następuje gwałtowny zwrot akcji. Momentami czytelnik jest prawie pewien jak zakończy się kolejna scena, a tu… nagle okazuje się, że wszystko nie jest tak. Jedna zagadka wyprzedza drugą zagadkę, a śledztwo nie posuwa się ani kroku ku zakończeniu. Dzięki tym manewrom jednak, fabuła cały czas trzyma w napięciu, bo tak właściwie nie wiesz co stanie się na następnej stronie. Tej książki nie można czytać spokojnie, i jeżeli ktoś biorąc ją do ręki będzie liczył na lekki i przyjemny relaks to chyba się nieco zawiedzie. To nie jest lektura lekka, łatwa i przyjemna, ale myślę, że wielu czytelnikom na długo postanie w pamięci. Połączenie mocnej, wciągającej fabuły z nietuzinkowymi osobowościami głównych bohaterów i ciekawie skonstruowanymi dialogami, to jest coś, co przyciąga w dobrej książce i pozwala na maksimum satysfakcji z tego, że nie zmarnowało się czasu na czytanie. Polecam tę książkę szczególnie miłośnikom dobrych kryminałów, thrillerów i powieści psychologicznych. Poruszone w tej lekturze tematy nie należą do łatwych wręcz przeciwnie, uświadomią ile zła czai się w ludziach, jak trudno czasem nad tym złem zapanować i jak wiele można zrobić dla drugiego człowieka, aby pomóc mu odzyskać spokój ducha. (…) Jak pokręcona może być ludzka psychika. Patrzysz ma twarz, przyglądasz się mimice, zaglądasz w oczy, rozmawiasz z kimś i myślisz, że w ten sposób tego kogoś poznajesz. A to przecież tylko kolorowe opakowanie w 3D. wewnątrz, jak w jajku niespodziance, czai się zupełnie inny stwór. Potwor! (…)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2020 o godz 14:51 Konrad Urbański dodał recenzję:
Z każdą kolejną stroną byłem coraz bardziej zaskoczony. Raz, że autor wykreował świetnych bohaterów, których nie trzeba koniecznie lubić, co w oczywisty sposób nadaje powieści dodatkowego smaku. Adam Szmyt, Aneta Brudka i Magdalena Choroba (serio, pewną zapowiedź poczucia humoru można wyłapać już w ostatnich dwóch nazwiskach – łatwo sobie wyobrazić, z czym w realu muszą się potykać komisarz o nazwisku Brudka i psycholożka o nazwisku Choroba…). Dwa – nieprawdopodobny zupełnie klimat Lublina, mrocznych uliczek, podwórek, miejsc skrywających tajemnice. Trochę mi to przypomina Sandomierz Miłoszewskiego (ale bardziej ten z filmowego Ziarna prawdy) albo Olsztyn, też Miłoszewskiego i już ten z Gniewu książkowego. I trzy, to chyba najważniejsze, co nasuwało mi się podczas lektury: że to kryminał nie tyle z przesłaniem, co z drugim dnem. Nie porwę się z motyką na słońce i nie dopiszę książce czegoś, czego w niej nie ma (czyli: kryminał nie jest tylko kostiumem, dekoracją, pod którą autor skrywa najważniejsze prawdy życiowe), ale nadal będę twierdził, że w tej książce sprawa kryminalna naprawdę jest wędrówką w głąb siebie. I to nie tylko wędrówką bohaterów, ale też, siłą rzeczy, czytelników, którzy będą zadawać sobie pytania o granice własnego okrucieństwa… Zaczyna się od przysłowiowego trzęsienia ziemi (pewnej części ciała, nabitej na plastikowy (!) widelec i okraszonej keczupem), a później napięcie stale rośnie i tak naprawdę akcja nie zwalnia do samego końca. Samo zakończenie też jest zaskakujące, ale gwarantuję, że dotrzecie do niego błyskawicznie. Bo i sposób pisania Mathiasza zasługuje na pochwałę: bardzo żywy, plastyczny, a jednocześnie momentami wulgarny, nieznośny (nie nieznośny w czytaniu, chodzi mi bardziej o opisy makabrycznych zbrodni). Ogromny plus za poczucie humoru, które może nie każdemu przypadnie do gustu, ale fani mocno niepoprawnych żartów będą zachwyceni. Jedyne zarzuty, jakie mam, to: dlaczego książka jest tak krótka. I dlaczego muszę czekać na dalszy ciąg (bo szczerze liczę, że autor rzeczywiście będzie pisał dalej historie w tym rodzaju). Ale – czekam na więcej. I to z ogromną niecierpliwością!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2020 o godz 16:53 Sylwiapisze dodał recenzję:
Adam Szmyt po zdegradowaniu i dłuższej przerwie dostaje swoje pierwsze dochodzenie. Zaczyna od razu od dużego kalibru czyli prawdopodobnego morderstwa. W śledztwie pomaga mu Aneta Brudka młoda i ambitna policjantka oraz Magdalena Choroba psycholog. Kiedy prokurator Adm Szmyt zjawia się na miejscu zbrodni nie widzi ciała, a zaledwie jego niewielki fragment...penisa na plastikowym talerzyku z wbitym widelcem i oblanego keczupem. Gdzie jest reszta ciała? W zupełnie innym miejscu, w które w końcu trafiają. Niestety na jednym morderstwie się nie kończy i wkrótce policjanci z prokuratorem na czele dowiadują się o kolejnych zwłokach z tym samym brakującym elementem. Kto stoi za morderstwami w centrum Lublina? Policja nie ma żadnego tropu ale zbrodniarz został już nazwany "Chujowy Rzeźnik" i wiedzą jedynie, że zamordowanych mężczyzn charakteryzuje jeden pewny szczegół, który jest tropem w dalszym dochodzeniu. W książce "Szlam" autor manipuluje nami w zręczny sposób, że w pewnym momencie ciężko stwierdzić kto jest zabójcą. Tym bardziej, że podejrzani zgłaszają się sami twierdząc, że to oni są sprawcami. Jednak wiadomo, że tal prosto nie może być i szukamy dalej kto nim może być. Już od pierwszego rozdziału sam zabójca daje nam jasno do zrozumienia jakiej jest płci (oczywiście tego wam nie zdradzę) i razem z nim uczestniczymy w kolejnych zabójstwach, a wyliczanka "Raz, dwa, trzy...Baba Jaga patrzy" jest zwieńczeniem całości. Przyznam Wam, że książka mnie pochłonęła od pierwszej strony. Naprawdę byłam ciekawa kto stoi za zabójstwami i co kieruje sprawcą by w ten sposób pozbawić ofiarę życia. Na plus jest również poczucie humoru autora i kilka razy naprawdę nie mogłam powstrzymać śmiechu. Postać prokuratora jest raczej bezbarwna i nie powoduje, że od razu go lubimy. Bo jak można polubić kogoś kto wiecznie chodzi naburmuszony i patrzy z pod byka. Jednak w trakcie czytania przekonałam się do pana Szmyta i nawet zrozumiałam jego zasłonę bycia ciągle naburmuszonym. Policjantki dosyć intrygujące i każda ze swoimi problemami jednak sumiennie przykładały się śledztwa. Warto jeszcze wspomnieć o pewnym zabawnym gościu szefie Ziębińskim który " chce odeblać splawę, tą splawę" Zakończenie nieco pogmatwane ale jeśli będziecie uważnie czytać na pewno połapiecie się o co chodzi. Całość oceniam wysoko przede wszystkim za ciekawy pomysł na fabułę i poczucie humoru autora" Jeśli lubicie kryminały to warto sięgnąć po "Szlam" Andrzeja Mathiasza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-05-2020 o godz 23:04 Iwona_S dodał recenzję:
Gdy dwie licealistki znajdują w centrum Lublina kawałek męskiego ciała wydawać by się mogło, że sprawa nie będzie skomplikowana, jednak jeszcze tego samego dnia miejscowy pijak odnajduje resztę ciała. Sprawę dostaje prokurator Adam Szmyt zdegradowany z Prokuratury Regionalnej w Warszawie do Prokuratury Rejonowej w Lublinie, która zdaniem jego szefa będzie dla niego gwoździem do jego zawodowej trumny. Do pomocy ma ambitną komisarz Anetę Brudkę oraz psycholog – profilerkę Magdalenę Chorobę, jednak współpraca nie układa się po ich myśli. Jednak muszą odsunąć na bok animozje i skupić się na śledztwie, gdyż ofiar z dnia na dzień przybywa… Kto i dlaczego zabija tych mężczyzn? Andrzej Mathiasz to aktor, scenarzysta, reżyser i filmowiec – krótko ujmując człowiek orkiestra. Chciał zostać kompozytorem, później filmowcem, jednak z uwagi na fakt, że szkoła filmowa w Łodzi prowadziła studia podyplomowe, zdecydował się na studiowanie prawa na UMCS. Od zawsze związany z kulturą, est założycielem Teatru Projekt, jest związany z Kinoteatrem Projekt działającym przy CK w Lublinie. Jest również autorem filmu Numer, będącego pierwszym lubelskim pełnometrażowym filmem fabularnym. Na rynku wydawniczym zadebiutował w 2017 roku powieścią Druga rzeczywistość. Sięgając po Szlam nie wiedziałam czego spodziewać się po autorze. Nie czytałam jego pierwszej powieści, jednak opis zaintrygował mnie na tyle, że dałam jej szansę i po lekturze mam dość mieszane uczucia. Pomysł na fabułę jest świetny, dawno nie czytałam kryminału, który tak mnie wciągnął. Mathiasz często podsuwa czytelnikom fałszywe tropy i gdy ma się pewność, że zna się już osobę sprawcy i motywy, jakie nim kierują okazuje się, że to ślepy zaułek i zabawa zaczyna się od nowa. Atutem powieści niewątpliwie jest prosty język, bez patosu, niekiedy dość wulgarny, jednak dzięki temu historia jest bardziej realna. Jednakże sam pomysł na fabułę nie jest wystarczający by zapewnić powieści sukces. Rzeczywistość przedstawiona w książce jest w dużej mierze przejaskrawiona. Fakt, w środowisku prawniczym od 2-3 lat jest nieciekawie, jednakże w powieści wiele rzeczy zostało wyolbrzymione, co sprawiło, że główni bohaterowie jawią się jako męczennicy systemu, którzy już na samym początku są skazani na porażkę. Mam również pewne zastrzeżenia co do znajomości terminologii prawniczej i procedury karnej. Niekiedy autor mieszał pojęcia, bądź używał niektórych słów jako synonimów, gdy tak naprawdę znaczą coś innego. Wprowadzał również rozwiązania, które w polskim prawie nie mają miejsca, lecz w amerykańskich serialach jak najbardziej, np. to, że policjantka sama chce przeprowadzić całe śledztwo i potem zebrać wszystkie laury za to lub to, że prokurator prowadzi tylko jedno śledztwo, nieustannie jest w terenie, odwiedza świadków i ich przesłuchuje osobiście. Niestety, takie rozwiązania nie do końca są częścią polskiego systemu, zwłaszcza to, że prokurator wszystko robi sam, bo to nierealne. Jednak powyższe mankamenty będą nieodczuwalne dla laika, tj. osoby niezwiązanej z prawem lub osoby, która nie przywiązuje za dużej uwagi do realizmu powieści. Dodatkowo zakończenie jest niezwykle pogmatwane i w pewnym momencie przez mnogość wątków i podział na poszczególnych bohaterów pogubiłam się kto gdzie się znajduje, a także jak w ogóle się tam znalazł. Trzeba jednak oddać autorowi, że wyjaśnienie zbrodni i osoba sprawcy była dla mnie niemałym zaskoczeniem. Do samego końca udało mu się mnie wodzić za nos. Bohaterowie powieści również są dość specyficzni, nie wzbudzili mojej sympatii i jak już wcześniej wspomniałam, w trakcie lektury miałam wrażenie, że mam do czynienia z męczennikami systemu, którzy gotowi są oddać życie w imię sprawiedliwości. Podsumowanie: Szlam to kawał dobrego kryminału z Lublinem w tle. Gdyby nie zgrzyty, które pojawiły się w trakcie lektury, to mogłabym śmiało stwierdzić, że to jedna z najlepszych powieści kryminalnych, jakie dotychczas przeczytałam, jednak były one na tyle poważne, że to one zdecydowały o ostatecznym odbiorze książki. Niemniej jednak myślę, że warto ją przeczytać i wyrobić własną opinię 😊 _________ https://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2020/05/przedpremierowo-andrzej-mathiasz-szlam.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-05-2020 o godz 22:52 murder.in.the.librar dodał recenzję:
To było naprawdę dobre! Andrzej Mathiasz stworzył coś zaskakująco nieszablonowego. W dodatku nie żałował czytelnikom nagłych zwrotów akcji, napięcia i zaskakujących sytuacji. Aż mi głupio, ile razy dałam się wywieść w pole!⠀ ⠀ Prokurator Adam Szmyt zostaje przydzielony do sprawy, na którą raczej nie było chętnych. W jednym z zaułków lublińskiej starówki znaleziono odciętego członka, ucharakteryzowanego niczym rekwizyt jakiegoś upiornego teatru. Wkrótce ujawniono ciało z którego pochodził. Mężczyzna niestety nie przeżył spotkania z oprawcą. Wtedy jeszcze nikt nie spodziewa się, że to dopiero początek makabrycznej serii będącej dziełem seryjnego mordercy. Zwłok przybywa każdego dnia, podobnie jak potencjalnych tropów. W śledztwie prokuratorowi pomaga komisarz Aneta Brudka oraz psycholog policyjna - Magdalena Choroba. Konieczne jest bowiem stworzenie profilu psychologicznego sprawcy - nie ulega wątpliwości, że przestępstwa popełniane są przez jednostkę wysoce zaburzoną. Trwa emocjonująca walka z czasem, w której stawką jest życie kolejnych mężczyzn. Dlaczego morderca pozbawia ofiary penisów? Jaka symbolika kryje się za miejscami, w których eksponuje amputowane organy? ⠀ Lubicie czarny humor? Bo tak się składa, że aż wylewa się on ze stron "Szlamu". Dodajmy do tego cięty, swobodny język; momentami po prostu wulgarny. Widać, że autor postawił wszystko na jedną kartę - bo styl powieści jest bardzo specyficzny i jeśli nie przypadnie on odbiorcy do gustu, to cała książka będzie spalona. Ja dałam się przekonać, chociaż na początku miałam wątpliwości. Ponadto autor nie waha się poruszać ważnych społecznie tematów, jak np. problem pedofilii. Żarty z kolei często nawiązują do polityki, czy aktualnych wydarzeń na świecie. Sama intryga jest... rewelacyjna. Uwielbiam historie z bogatym tłem psychologicznym, a w "Szlamie" psychologia jest szalenie istotna. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-05-2020 o godz 18:38 Magdalena dodał recenzję:
Na lubelskiej starówce dwie nastolatki natrafiają na dziwnie wyeksponowany fragment męskiego ciała. Do tej sprawy zostaje przydzielony prokurator Adam Szmyt oraz komisarz Aneta Brudka wraz z psycholożką Magdaleną Chorobą. Mimo rozpoczęcia śledztwa i wytypowania podejrzanych zostaje znalezione kolejne ciało, a morderca pozostaje nieuchwytny. Śledczym udziela się napięta i stresująca atmosfera, która panuje wokół nich. Nie pomaga im też fakt, że każdy z nich ma swoje własne demony, z którymi musi się zmierzyć. Dodatkowo w ich głowach rodzą się pytania: Dlaczego giną tylko mężczyźni i dlaczego w tak pokazowy sposób? Kto za tym wszystkim stoi? Oraz: Czy zdołają go lub ją powstrzymać? Od razu walnę prosto z mostu, że pierwszy raz czytałam w książce o mordercy z takimi upodobaniami i wymaganiami, który jednocześnie tak mnie zmylił, że co chwilę postawiałam błędne tezy dotyczące tego, kim on jest. Autor zostawia nam różne tropy, ale i zmyłki, tak samo jak i naszym śledczym, którzy (jak miałam wrażenie) to błądzą, to odnajdują kawałki układanki. W dodatku przez ich osobiste rozterki i sprawy (jak np. niechęć Szmyta do Lublina) postacie te wyglądają jak żywcem wyjęte z prawdziwego życia i wrzucone do książki, aby złapały tajemniczego seryjnego mordercę. Chociaż muszę też przyznać, że bohaterowie czasami zachowują się mało racjonalnie i gwałtownie. W książce są też momenty, kiedy poczułam się bardzo zagubiona właśnie przez takie zachowanie, myśli lub wyobrażenia bohaterów. Nie podobało mi się to, ale na szczęście takie momenty przykrywały inne, które dotyczyły samego śledztwa i szukania mordercy. Ogólnie trzeba przyznać autorowi Andrzejowi Mathiaszowi, że pomysłów na to, jak poprowadzić fabułę oraz gdzie umieścić ciała ofiar, nie brakowało. Bardzo to urozmaiciło powieść i sprawiło, że człowiek zaczął się zastanawiać bardziej nad tym, dlaczego poszukiwany ustawia to wszystko tak, a nie inaczej. Podobało mi się to, tak samo jak i samo rozwiązanie sprawy i rozwój bohaterów. Wiem, że się powtarza, ale uważam iż są oni świetnie napisani. Widać to wyraźnie w początkowej niechęci między Szmytem a komisarz Brudką oraz ich małej rywalizacji, która później przeradza się we współpracę. Polecam książkę dla wielbicieli kryminałów z nutką czarnego humoru i bardzo nietypowym psychicznym seryjnym mordercą. W ogóle czarny humor tutaj wymiata! Zwłaszcza u jednego takiego doktora, ale i też u Szmyta, ale żeby się o tym przekonać musicie przeczytać tę książkę, którą oceniam na 4/5. Przy okazji powiem wam, że przez to co jest napisane na końcu książki, mam wrażenie, że to jeszcze nie jest koniec, z czego cieszę się niezmiernie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-05-2020 o godz 10:50 Pinko dodał recenzję:
Prokurator Adam Szmyt został "zesłany" do Lublina- może dlatego to miasto jawi mu się jako szare, brudne i ponure. Nie do życia. Mężczyzna wciąż ma nadzieję, że gdy sprawy w Warszawie trochę przyschną, to będzie mógł wrócić do pracy w stolicy. W tym momencie stoi jednak przy ruinach kościoła i patrzy na umaczany w ketchupie męski członek. Reszty ciała jak na razie nie odnaleziono. I choć bohater ma nadzieję, że szybko umorzy śledztwo (nie ma ciała- nie ma zbrodni), a amputacja penisa to czyjś jednorazowy "wybryk", to niestety okazała się ona płonna- już w kolejnych dniach Lublin drży przed seryjnym mordercą, który umieszcza odcięte członki swych ofiar w różnych budynkach sakralnych. Jako że prokurator błądzi jak we mgle, a sprawa nie staje się ani trochę łatwiejsza do rozwiązania, do pomocy przydzielono mu komisarz Anetę Brudkę oraz psycholog kryminalną, Magdalenę Chorobę. Czy to trio ma większe szanse na uchronienie kolejnych mężczyzn przed brutalnością sprawcy? I dlaczego na celowniku znajdują się tylko i wyłącznie mężczyźni... ? Na taką książkę chyba jeszcze w swoim dorobku mola książkowego nie trafiłam. I to nie to, żeby w całości była jakoś specjalnie oryginalna- nie. Chodzi mi właściwie wyłącznie o wątek główny, czyli... amputację męskich członków intymnych. Były odcięte dłonie, nogi, zdarte twarze i wiele, wiele innych najwymyślniejszych tortur, ale z odciętymi genitaliami, które stałyby się centrum śledztwa, dotychczas (raczej) nie miałam do czynienia. Dlatego tym większa była moja ciekawość- do czego to prowadzi? Wiadomo, od początku miałam jakieś tam mgliste pojęcie, o co może chodzić, a dalsza część historii miała albo przekreślić moje domysły, albo je potwierdzić. "Jak pokręcona może być ludzka psychika. Patrzysz na twarz, przyglądasz się mimice, zaglądasz w oczy, rozmawiasz z kimś i myślisz, że w ten sposób tego kogoś poznajesz. A to przecież tylko kolorowe opakowanie w 3D. Wewnątrz, jak w jajku niespodziance, czai się zupełnie inny stwór. Potwór!" Początkowo zastanawiałam się, czy dostałam do przeczytania kryminał, czy raczej komedię kryminalną. Całe śledztwo było traktowane trochę po macoszemu, jak żart. No bo okej, ktoś komuś prawdopodobnie odciął penisa, ale świat zna historie, gdy do amputacji przyłożył rękę... właściciel owego narządu. A tu w dodatku policja nie mogła znaleźć reszty ciała, do żadnego spośród szpitali również nie zgłosił się nikt po amatorskiej amputacji. Prokurator Szmyt ma nie lada zagwozdkę; boleśnie jest patrzeć na upaćkanego w ketchupie penisa, pozostawionego na pożarcie zwierzakom. Sprawczyni -gdy już po jakimś czasie ustalono, że z całym prawdopodobieństwem stoi za nimi kobieta- została określona jako "Ch***owa Rzeźniczka", a śledztwo "gnało" do przodu niczym... ślimak. Nie powiem, ten ślamazarny początek nieco mnie zniechęcił; postanowiłam jednak wiernie trwać przy bohaterach do końca i opłaciło się to, bo z rozdziału na rozdział działo się coraz więcej. Prokurator Adam Szmyt również na początku historii nie porwał mojego serca. Wiecie, wszelkiej maści thrillery oraz kryminały poniekąd przyzwyczaiły nas do stróżów prawa, jawiących się niemalże jako superbohaterowie: bystrzy, cwani, olśniewająco inteligentni, potrafiący wejść w umysł sprawcy jak nikt inny. A tutaj nasz bohater zdawał się taki... flegmatyczny, kompletnie nie pasujący na stanowisko prokuratora. No i przede wszystkim marzył o tym, aby mógł umorzyć śledztwo. Niezbyt interesowało go schwytanie sprawczyni, oczywiście do pewnego momentu. Adam był zniechęcony sytuacją, w jakiej się znalazł- przymusowym przeniesieniem do Lublina, szarością miasta, brakiem jakiejkolwiek znajomej duszy w nowym mieście. Zakładam, że po części to również wpłynęło na jego wydajność w pracy. Z drugiej strony takie przedstawienie -bądź co bądź- głównego bohatera na poważnym, prokuratorskim stołku sprawiło, iż zdawał mi się bardziej ludzki. Wszyscy miewamy gorsze chwile, a policja ani sądy nie są wypełnione ponadprzeciętnymi ludźmi, którzy daliby wszystko, by zabrać się za rozwiązanie spraw dotyczących morderstw. Zresztą, później Adam Szmyt tylko zyskiwał, bo wreszcie chyba "poczuł miętę" do tej sprawy, chcąc doprowadzić morderczynię przed sąd.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-05-2020 o godz 00:48 Anonim dodał recenzję:
" Szlam" to powieść kryminalna z czarnym humorem. Powiemy, że z kryminałów, które czytałyśmy ten był zupełnie inny. Po pierwsze sposób w jaki zabijano ofiary byl dość ciekawy, ponieważ pozbawiano ich penisów, a druga rzecz jaka nas zaciekawiła to połączenie humoru z taką książką. Szczerze jeszcze sie nie spotkałyśmy z kombinacją tego typu. Książkę możemy nazwać zmienną, ponieważ gdy już dowiadujemy się czegoś nowego i zdaje nam się, że to koniec, okazuje się, że jednak niekoniecznie. Czytelnicy kryminałów z pewnością nie będą zawiedzeni, gdyż w opowieści wpływa się na morze zagadek. Raczej nie jest to książka dla młodszej widowni czytelniczej, gdyż zawarte słowa trochę ciężko przetrawić, są dosyć ostre i wulgarne. Same opisy i przemyślenia bohaterów również nie należą do lekkiego czytelnictwa, ale zapewniamy gdy się wciągniecie nie przestaniecie czytać. Co do postaci to sądzimy, że są bardzo skrupulatnie przedstawieni, mają ciekawe charaktery, pasujące do profilu książki. Opowieść jest bardzo dynamiczna i z pewnością bardzo dobrze przemyślana, kolejność się zgadza jak w wyliczance. Nam bardzo przypadła do gustu książka, gdyż są to nasze klimaty. Polecamy tą pełną wstrząsających rzeczy historię i życzymy miłego wieczoru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-05-2020 o godz 22:29 Kobietaczytajaca dodał recenzję:
Na Lubelskiej Starówce zostaje znaleziony fragment ciała ludzkiego przez dwie licealistki. Natomiast w nocy znaleziono resztę zwłok. Do sprawy przydzielono komisarz Anetę Brudkę, psycholog Małgorzatę Chorobę, a sprawę prowadzi prokurator Adam Szmyt. Zabójca działa ostrożnie i nie jest uchwytny, a na dokładkę znów zabił. Dziwne jest to, że ofiarami są tylko mężczyźni, a ich przyrodzenie traktowane jest jak trofeum i umieszczane w innym miejscu niż zwłoki. Czy uda się go zdemaskować i o sądzić? Ile osób jeszcze zginie? 💓 💓 Książka bardzo miło mnie zaskoczyła, gdyż nie mamy tu tylko mroku i tajemniczości, ale też nie raz pojawiał się uśmiech na mojej twarzy, to połączenie sprawiło, że czytało się ją jeszcze z większym zainteresowaniem. Minusem jest ciągłe skupienie, aby nie pogubić się w tej historii. Spora ilość bohaterów też utrudniała czytanie, choć tu autora rozumiem, gdyż każda z nich miała swoją rolę do odegrania. Autor porusza wątek pedofilii, który wywołuje emocje. Fajne jest też to, że poznajemy myśli, uczucia zabójcy, ale nie mamy podanego kim ona jest co też intrygowało mnie i to bardzo. Każdy rozdział ma przypisany dzień i po kolei godzina po godzinie poznajemy wydarzenia, które w tym czasie miały miejsce. Książka bardzo przypadła mi do gustu, polecam i moja ocena to 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2020 o godz 16:36 Zuza Maniek dodał recenzję:
Jak ja się unurzałam w tej powieści, utaplałam w brudzie i przemocy, w tym szlamie. I bardzo mi się to podobało 😈 Kupiło mnie zdanie zapisane już na pierwszej stronie: "K**wa, ile trzeba się namęczyć po tę odrobinę szczęścia". 😂 Już wiedziałam, że to mój klimat 🔥💪 Na drugiej stronie pojawia się nazwa moich ulubionych perfum 😍. Na trzeciej stronie... 😂 Żarowałam, spokojnie, nie będę pisać o każdej kartce. Ale już od początku czuć smrodek dobrego kryminału. Chore pożądanie, oryginalnie przeprowadzone ataki 👏 i jeszcze lepiej wyeksponowane... ciała 👏 Idealna ilość obrzydliwości, wulgaryzmów - tak, żeby wrażliwsi czytelnicy nie mdleli, a miłośnicy mieli co liznąć (ja poproszę podwójną porcję) 😉Świetne dialogi, plastyczne, elastyczne i dziarskie, żywe tempo. Bałam się cały czas, ale nie sprawcy, tylko o utrzymanie poziomu i uniknięcie rozczarowania, bo nie wszystko, co się dobrze zaczyna, równie dobrze się kończy.. Ale możecie czytać spokojnie - jest dobrze, a ostatnia strona zostawia z dużym apetytem na więcej 🔥 Poczucie humoru Autora zasługuje właściwie na oddzielny post 😍, bo choć absolutnie nie jest to komedia kryminalna, parskałam głośno podczas czytania 😂 scena spowiedzi Ruchajowej, stawianie filozoficznego pytania "jak ja mogłam pójść do łóżka z takim dzbanem" itd. 🙈 Musicie przeczytać 👍 A główny bohater to prokurator na zesłaniu, który wiedział, że czekają go wyłącznie chu**owe sprawy, ale nie przewidział, że aż tak dosłownie. Wybaczcie słownictwo, ale "penisowa sprawa" brzmi jakoś tak sztucznie, prawda? I kiedy mordercy uzyskiwali przydomki: krwawy, mroczny.. To ten z Lublina otrzymał pseudonim "Chu**owy Rzeźnik". Że mu kibicujemy - to może za dużo powiedziane, ale na pewno nie mamy nic przeciwko jego działalności 😈 Jakieś tam drobne uwagi mam, ale śmiało mogę o nich zapomnieć, w zamian za świetną rozrywkę 👍💪 Podsumowanie: czytałam oszczędnie, żeby na dłużej starczyło 😂 polecam! To kryminał, który nie pozostawia czytelnika obojętnym 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2020 o godz 13:15 czytam_ksiazki dodał recenzję:
➡️Recenzja⬅️ PREMIERA 26 MAJA 🔥 Jeżeli tak jak ja, uwielbiacie kryminały, to najnowsza powieść Andrzeja Mathiasza powinna Was zadowolić. Jeśli do tego, tak jak ja, lubicie brutalne, przesiąknięte krwią, mocnym językiem i czarnym humorem powieści - Szlam jest strzałem w dziesiątkę. A jeśli, tak jak ja, pochodzicie z Lublina, to macie obowiązek, żeby Szlam przeczytać😉 Lubelska starówka - dwie nastolatki przypadkiem znajdują pewną część ciała, ewidentnie należącą do mężczyzny... W tym samym czasie, w innej części miasta, zostają odkryte niekompletne męskie zwłoki. Do akcji wkracza warszawski prokurator Adam Szmyt wraz z komisarz Anna Brudką i policyjną psycholożką Magdaleną Chorobą. Mimo napięć, które pojawiają się między nimi, robią wszystko, aby odnaleźć mordercę. Czy uda się na czas zatrzymać zbrodniarza? Ile ofiar jeszcze pojawi się, zanim zostanie pojmany? I dlaczego giną tylko mężczyźni? Z każdym rozdziałem pytania mnożą się, atmosfera gęstnieje, podejrzanych przybywa... Szlam to świetny kryminał. Genialne połączenie czarnego humoru, ciętego języka z poważnymi problemami. Brawa za bardzo udaną próbę łączenia tego wszystkiego. Ta książka to godny przedstawiciel swojego gatunku. Sięgnę po nią zapewne jeszcze nie raz. Poza tym mam cichą nadzieję, że doczekamy się drugiej części. Polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2020 o godz 11:10 Beata Igielska dodał recenzję:
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 26 maja nakładem Wydawnictwa Replika „Szlam” Andrzeja Mathiasza jest kryminałem który pochłania się jednym tchem. To lektura idealna dla miłośników czarnego humoru i mocnych wrażeń. To jednak także książka ukazująca bardzo realistycznie polskie piekiełko, zwłaszcza ostatnich lat. Jeden z najlepszych rodzimych kryminałów, jakie ostatnio przeczytałam! Akcja rozgrywa się współcześnie w Lublinie. Na Starym Mieście odnaleziony zostaje fragment męskiego ciała. Potem ktoś trafia na okaleczone zwłoki mężczyzny. Wkrótce sytuacja się powtarza. Do akcji wkracza niesamowite trio: prokurator Adam Szmyt, komisarz Anna Brudka i policyjna psycholożka Magdalena Choroba. Mimo iż od początku dochodzi między nimi do różnych napięć, przyświeca im wspólny cel. Łączą ich też bolesne i tajemnicze wspomnienia z przeszłości, co stanowi odrębny, bardzo interesujący wątek. Kto okalecza i morduje mężczyzn? Ile ofiar jeszcze się pojawi? I – przede wszystkim – jakie są motywy działania sprawcy lub sprawców? Te i inne pytania mnożą się z rozdziału na rozdział, a im bliżej finału, tym atmosfera robi się coraz bardziej gorąca, gdyż lista podejrzanych się wydłuża. Lektura „Szlamu” jest niesamowitym przeżyciem. Nie jestem fanką współczesnych rodzimych kryminałów, ale ta książka zrobiła na mnie wrażenie z kilku powodów. Przede wszystkim autor świetnie połączył wisielczy humor i barwny, nieraz rubaszny, a nawet wulgarny język z poważnymi problemami, które – mimo iż stanowią tło akcji – dają do myślenia, bo idealnie oddają klimat polskiego piekiełka ostatnich lat (i nie tylko). Związki lokalnych polityków i urzędników w Kościołem, przemoc domowa, pedofilia i zamiatanie tych problemów pod dywan z powodu czyiś koneksji albo nieudolnego wymiaru sprawiedliwości – to najważniejsze tematy, jakie podejmuje autor. I przy okazji pokazuje, że miejscem krzywdzenia i wykorzystywania są często tzw. dobre domy, a oprawcami ludzie powszechnie uchodzący za uczciwych i cieszący się szacunkiem lokalnej społeczności. Duży plus należy się też za coś, co bardzo lubię, czyli połączenie wątków kryminalnych z wątkami obyczajowymi dotyczącymi śledczych. I jeszcze styl, o którym już wspominałam. Połączenie czarnego humoru z powagą sytuacji dotyczącej zbrodni i jej tła to trudna sztuka, gdyż łatwo popaść w banał albo zniesmaczyć czytelnika. Andrzejowi Mathiaszowi ta sztuka się udało. Liczę na kolejną część – może powstanie cykl o komisarzu Adamie i jego współpracownikach. I na koniec ważna informacja - panom nie polecam czytania tej książki przed snem (możecie mieć potem koszmary - no, chyba że lubicie 😉) BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2020 o godz 14:57 czyczytasz dodał recenzję:
"Szlam" to prawdziwy kryminał z krwi i kości. Pełen brutalności, realizmu i zwrotów akcji z pewnością nie pozowoli nam przejść obok siebie obojętnie. Autor już od pierwszych stron serwuje nam nietypowe morderstwo i wprowadza atmosferę strachu i niepewności. Nasz sprawca to człowiek, który nie cofnie się przed niczym, aby zrealizować zamierzony cel. Z każdą kolejną zbrodnią przeraża coraz bardziej ale również intryguje i ciekawi. Interesująca i nieszablonowa fabuła, liczne zwroty akcji oraz prosty i przystępny (choć pełen wulgaryzmów) język sprawiają, że od lektury trudno się oderwać. Największą jednak zaletą są w mojej opinii główni bohaterowie. Autor po mistrzowsku wykreował czworo bohaterów ( 3 śledczych plus morderca), którzy na długo zapadną mi w pamięć. Pełni wad, lęków i niepokoju nabierają ludzkich kształtów i udowadniają, że każdy może skrywać sekrety, o istnieniu których wolałby zapomnieć. Nieidealni i pełni życiowych doświadczeń ruszają w pogoń i tylko jedna strona ma szansę na wygraną. Przyznam, że trakcie lektury niejednokrotnie kręciłam z niedowierzaniem głową a działania bohaterów budziły moją irytację i brak zrozumienia, ale wszystko to sprawiało też, że jeszcze bardziej chciałam odkryć jak zakończy się ta niecodzienna historia. A samo zakończenie zaskakuje i daje nadzieję na kontynuację, na którą już teraz czekam z ogromną ciekawością. "Szlam" to oryginalny, nieszablonowy, nieco kontrowersyjny i pełen czarnego humoru kryminał, który poruszając delikatne i trudne tematy wnika w głąb naszej duszy i umysłu wywołując szereg różnorodnych emocji. Polecam Wam lekturę "Szlamu" i proszę o ostrożność ... "Raz, dwa, trzy… Baba Jaga patrzy!" 🤫
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-05-2020 o godz 22:09 w_i_o_l_a_a__ dodał recenzję:
Jest to opowieść z kanonu uniwersum Marvela o Ptakach Nocy i fantastycznej emancypacji pewnej Harley Quinn. Nie, to nieprawda. Chociaż podobieństwa narzucają się same. Harley Quinn okazuje się Jockerem, a tak naprawdę to Dwie Twarze. Policja i prokuratura to Suicide Squad. Albo Flip i Flap. A sam autor to Deadpool. Uff... Porzućmy te popkulturowe wstawki, bo to wbrew pozorom i czarnemu humorowi w ogromnych dawkach książka poważna, mówiąca o rzeczach istotnych, strasznych, potrzebnych i wcale nie zabawnych. Taki szaleńczy taniec na grobie, gdy nie pozostaje już nic innego. Na lubelskiej starówce zostają znalezione niekompletne zwłoki mężczyzny. Brakująca część staje się rekwizytem artystycznej instalacji w ruinach kościoła. Sprawę ma poprowadzić niemłody już prokurator Szmyt, zesłany na prowincję przez Dobrą Zmianę. Pomoże mu ambitna policjantka Brudka i niekonwencjonalna psycholożka Choroba. Bardzo szybko okazuje się, że zabójstw gwałtownie przybywa. Każdy ma coś do ukrycia, szefowie utrudniają, a osobiste problemy się piętrzą. Niełatwo jest prowadzić śledztwo w obcym terenie, pod rosnącą presją z góry i w sytuacji braku zaufania do wszystkich. To bardzo dynamiczna i mroczna opowieść o ludzkich demonach, kryjących się głęboko w duszy, o niewybaczalnych krzywdach, które nie pozwalają żyć normalnie. Bez wytchnienia pędząca do ostatniej strony. Bezlitośnie wytykająca współczesne absurdy i mroki człowieczej natury. Przytłaczająca i jednocześnie iskrząca czarnym humorem. Nie raz czułam ciarki i niesmak, by za chwilę śmiać się w głos. Istny galimatias, który czyta się zadziwiająco dobrze. Mathiasz daje popis nie tylko erudycji, ale też umiejętności brawurowego łączenia ze sobą wszystkiego w niespodziewanie smaczną potrawę. Niemalże od początku obawiałam się, że przeszarżuje, często było blisko, ale szczęśliwie dojechaliśmy do końca bez katastrofy. Taka perła leżąca w szlamie. Czy będzie ciąg dalszy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-05-2020 o godz 21:42 Ewelina Bachniak dodał recenzję:
IG-inia.recenzuje /// BLOG iniarecenzuje.wordpress.com Raz, dwa, trzy... Baba Jaga patrzy.... Dziecięca wyliczanka, która zabija? Brzmi ciekawie, i tak też jest w najnowszej książce Andrzeja Mathiasza „Szlam”. Lublin, tajemnicze morderstwo mężczyzny, wyjątkowo brutalne. Sprawę prowadzi zesłany z Warszawy, by wesprzeć swym doświadczeniem zawodowym mniejszą jednostkę w Lublinie, prokurator Adam Szmyt. Bardzo go to irytuje i nadal nie może odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Liczy, że samodzielnie prowadzone śledztwo pomoże mu wrócić na odpowiedni tor. „Za młody, żeby zdechnąć, za stary żeby żyć”. A sprawa to od razu wielki kaliber, zabójstwo i to dość osobliwe. Na miejscu znaleziono męskie przyrodzenie, lecz reszty ciała niestety nie. I tak zaczyna się najbardziej przerażająca i tajemnicza sprawa prokuratora. W śledztwie uczestniczy również komisarz, Brudka, która również przeżywa załamanie w życiu osobistym, jak i zawodowym. „Czułą się jak na huśtawce. Raz jest dobrze. Ogarnia wszystko z góry, ma wyostrzone zmysły i jej głowa działa jak komputer. Zaraz potem łapie doła”. Podobnie jak prokurator, liczy, że samodzielne śledztwo pomoże jej. A tu pojawia się typ, który jest zesłańcem i jeszcze chce rządzić, a to jest jej zbrodnia, jej trup i jej śledztwo. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej gdy wychodzą powiązania z polityką i giną kolejni mężczyźni. Ale kim jest seryjny morderca, który stwarza piekło swoim ofiarom, a dla siebie raj? Jaki ma motyw? Czy to zdradzone kobiety smakują zemsty, a może to porachunki przestępców? „Szlam” zaskakuje czytelnika, jak morderca swoje ofiary. To mocny kryminał, bardzo realistyczny, przemyślany. Z ciekawymi postaciami i z czarnym humorem. Do tego ponura atmosfera Starego Miasta nastraja czytelnika. Poszukiwanie sprawcy w mrocznych podwórkach Lublina okazuje się idealnym miejscem do podróży w głąb siebie. „Szlam” jest naprawdę godnym przedstawicielem gatunku, którego gorąco Wam polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2020 o godz 09:21 sercemczytam dodał recenzję:
Przed wami kolejny genialny kryminał, którego premiera już 26 maja! Zapiszcie sobie tę datę, bo NAPRAWDĘ warto!😎 Pamiętacie dziecięcą zabawę "Raz, dwa, trzy... Baba Jaga patrzy"? 😁 Lubiłam ją! Nie można będzie jednak tego samego powiedzieć o niektórych bohaterach tej książki. Bowiem kiedy morderca kończy tę wyliczankę, oznaczać może to tylko jedno: będzie kolejna ofiara! 😎 Kto i dlaczego? W nocy, wokół lubelskiej starówki dwie nastolatki znajdują fragment męskich zwłok. Niedługo później odnaleziona zostaje ich pozostała część. Na miejsce przybywa prokurator Adam Szmyt (uchodzący raczej za nieudacznika) oraz dwie policjantki. Choć bohaterów jest tu znacznie więcej, to właśnie to trio stoi na podium większości akcji. Nie można odmówić im charyzmy, bezczelności i wyrazistości. Są barwni, czym mogą ciekawić, a czasem irytować (to zaleta!). Do grona moich ulubieńców bezsprzecznie trafiają jednak medyk sądowy, pan Maciejak (sceny z nim to złoto!😂) oraz sepleniący szef prokuratury rejonowej Ziębiński (kocham tego gościa!❤). Kiedy ta dwójka wkraczała do akcji, śmiałam się tak bardzo, że nie potrafiłam zachować powagi😂 Miłośnicy baaaardzo czarnego humoru pokochają ich równie mocno. Jestem tego pewna! ✌ (dopóki ich zachowania dzieją się tylko na kartach powieści, to można przymknąć na to oko;) wiadomo, że w normalnym życiu nikt by na to nie pozwolił). "Szlam" wciąga od pierwszych stron, wrzucając cię w swój brudny, pełen mroku, nienawiści i obłędu świat. To świetny, wielowątkowy kryminał, który od początku do końca trzyma w napięciu, ma ciekawą intrygę i wyrazistych bohaterów (z których każdy ma swoje brudne tajemnice). Historia wzbudza ogromne emocje i jest pełna tajemnic. Autor porusza wiele kontrowersyjnych i trudnych tematów, jak choćby umawianie się nieletnich na randki (które mogą okazać się tragiczne w skutkach. Zahacza o alkoholizm, Kościół, aborcję, gwałt, wykorzystywanie seksualne nieletnich, czy choćby o przemoc domową. To kryminał, który wywierca wnętrzności na drugą stronę, szokuje i przeraża. A jednocześnie autor potrafi to wszystko przeplatać dużą dozą czarnego humoru. I jest to połączenie idealne! 😎 To, co w dalszej kolejności zasługuje na pochwałę, to oczywiście zakończenie! Mimo, że przez cały czas autor wodził mnie za nos (przez co ciągle zmieniałam swoje typy co do mordercy), to na końcu i tak dostałam pstryczka w nos! Byłam tak zdziwiona, że nawet ciężko to opisać. To lubię! Zaskoczenie i nieprzewidywalność. Jestem pewna, że wam też ciężko będzie obstawić, kto tu tak naprawdę zabija😎 Zakończenie pozostawia też niejako furtkę do dalszej kontynuacji, na co po cichu liczę. Z przyjemnością bym po nią sięgnęła. Bardzo polecam, bo świetnie spędziłam przy niej czas!✌ P.S. I jeszcze jedno jest pewne - po przeczytaniu tej książki długo nie będziecie mieli ochoty na spaghetti 😂 Nie możecie jej pominąć wśród nadchodzących premier!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-05-2020 o godz 20:59 ryszawa.blogspot.com dodał recenzję:
W centrum Lublina dwie uczennice odnajdują odcięte męskie genitalia, niebawem znajduje się również reszta ciała. Szybko okazuje się, że celem mordercy są pedofile. Prokurator Adam Szmyt, wraz z dwoma ambitnymi kobietami: komisarz Anetą Brudką oraz psycholog Magdaleną Chorobą próbuje schwytać bezwzględnego oprawcę oraz odkryć jego motyw. Ile mężczyzn ucierpi i odpokutuje za swoje grzechy? Czy prokuratorowi uda się dopaść zbrodniarza? Czy jednocześnie upora się on z własnymi demonami? Ciężko jest mi napisać to, co czuję do tej książki. Podobała mi się, nawet bardzo, ale humor Andrzeja Mathiasza, to nie do końca moje klimaty. Mam wrażenie, że autora nieco poniosło. Nie podobał mi się motyw religijny, nie chcę spoilerować, więc nie napiszę zbyt wiele, ale na przykład wątek starszej kobiety, która zabawia się ogórkiem i co chwile przychodzi do kościoła się z tego wyspowiadać, jest dla mnie całkowicie zbędny. Takich seksualnych scen jest w tej pozycji mnóstwo. Miałam wrażenie, że pisarz jest wręcz jakiś niewyżyty. Nie chodzi mi o odcinanie penisów, to akurat mi się podobało. Do tej pory nie czytałam dreszczowców z takim motywem, ale dopadł mnie przesyt „łóżkowych” wątków. No dobra, może i jest obleśnie, ale pomijając poruszaną przeze mnie wyżej kwestię, muszę przyznać, że sam wątek kryminalny bardzo mi się podobał, a zakończenie mnie zaskoczyło. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Uważam też, że bohaterowie zostali ciekawie nakreśleni, zwłaszcza rzeźnik wymierzający samodzielnie sprawiedliwość. Podoba mi się również to, że główne postaci w mniejszym lub większym stopniu ciągną za sobą swój bagaż doświadczeń i traumatyczne przeżycia. Czytelnik ma okazję poznać ich od strony prywatnej. „Szlam” to mocny kryminał, który wywołuje wiele skrajnych emocji: szok, wzburzenie, niedowierzanie, ale również potrafi wywołać uśmiech, choć humor pisarza jest specyficzny. Myślę, że raczej spodoba się osobom, które na co dzień zaczytują się w tym gatunku. Jeśli ktoś dreszczowce czyta „od święta” albo dopiero chce zacząć przygodę z nimi, to może być nie najlepszy wybór, ale jeśli jesteście miłośnikami kryminałów, to przepadniecie, tak, jak ja. Akcja powieści toczy się bardzo szybko, dzieje się dużo i właściwie nie ma czasu na nudę. Język jest prosty w obiorze, a styl autora zachęca do czytania. Mimo tego, że w tej pozycji wyczuć można dużą dawkę poczucia humoru, to zostało w niej również poruszone wiele trudnych tematów, na przykład: przemoc, gwałt, pedofilia i gdyby nie przesyt seksualnych wątków, o których pisałam wcześniej, dałabym „Szlamowi” najwyższą notę, a tak muszę ją lekko obniżyć. Mimo wszystko, to warta uwagi książka, która trafia na półkę z moimi ulubieńcami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Mathiasz Andrzej

Szlam Mathiasz Andrzej
ebook
4/5
(4/5) 1 recenzja
32,90 zł
Druga rzeczywistość Mathiasz Andrzej
ebook
0/5
(0/5) 0 recenzji
32,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wybór Zofii Styron William
4.1/5
39,49 zł
49,90 zł
premium 33,26 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopiec w pasiastej piżamie Boyne John
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 24,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczyty chciwości. Grzechy młodości. Tom 4 Świętek Edyta
4.8/5
27,49 zł
36,90 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Nawiedzony Dom na Wzgórzu Jackson Shirley
3.8/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 23,26 zł
Inne z tego wydawnictwa Sędzia w Auschwitz Prenger Kevin
4.5/5
39,99 zł
44,90 zł
premium 37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zawsze mieszkałyśmy w zamku Jackson Shirley
4.5/5
34,99 zł
37,90 zł
premium 33,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Rzeźnik z Niebuszewa Molenda Jarosław
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Przerwana lekcja muzyki Kaysen Susanna
4.1/5
29,99 zł
32,90 zł
premium 23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Orange is the New Black. Dziewczyny z Danbury Kerman Piper
4.2/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 26,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Zostań, a potem walcz Boyne John
4.6/5
31,99 zł
34,90 zł
premium 25,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Zanim odszedł Świętek Edyta
0/5
27,49 zł
36,90 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Bikini Killer Molenda Jarosław
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Doktorzy z piekła rodem Spitz Vivien
3.8/5
44,49 zł
49,90 zł
premium 35,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczęście pod stopami Górska Renata L.
5/5
29,99 zł
39,90 zł
premium 28,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Kołysanka dla Łani Formella Ewa
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień zbrodni Świętek Edyta
5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Poszukiwana Koontz Dean
3.8/5
36,49 zł
39,90 zł
premium 34,66 zł
Inne z tego wydawnictwa Za nasze winy. Tułacze życie Tom 1 Bauer Ewa
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Furia wikingów Komorowski Daniel
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Głód Masterton Graham
3.7/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Łowca Pruska Agnieszka
4/5
40,49 zł
45,00 zł
premium 38,46 zł
strona produktu - rekomendacje Heretyk Ławrynowicz Witold J.
0/5
30,49 zł
34,00 zł
premium 28,96 zł
strona produktu - rekomendacje Krewni Górski Piotr
4.6/5
34,99 zł
38,99 zł
premium 33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Kolekcjoner Radwański M.
0/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Gorszy Górski Piotr
4.6/5
34,99 zł
39,00 zł
premium 33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Reguła Lukrecji Korpalska Eliza
3.5/5
35,99 zł
40,00 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Po okręgu. Współczesna prehistoria Haftek Piotr
5/5
38,49 zł
42,99 zł
premium 36,56 zł
strona produktu - rekomendacje Popielate laleczki Greń Hanna
4.5/5
33,99 zł
36,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Zaproszenie na śmierć Siatecki Alfred
0/5
40,49 zł
45,00 zł
premium 38,46 zł
strona produktu - rekomendacje Bezpańskie psy Wojtyniak Szymon
5/5
42,99 zł
49,90 zł
premium 40,84 zł
strona produktu - rekomendacje Klucznik Radtke Małgorzata
4.5/5
31,99 zł
39,90 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Człowiek z Londynu Simenon Georges
3/5
18,49 zł
21,00 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Złe duchy Łukowicz Kacper
0/5
25,99 zł
29,00 zł
premium 24,69 zł
strona produktu - rekomendacje Pływak Zander Joakim
5/5
34,99 zł
39,00 zł
premium 27,99 zł
strona produktu - rekomendacje Cynamonowe dziewczyny Greń Hanna
4.5/5
33,99 zł
36,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Kruk Górski Piotr
4.4/5
33,99 zł
37,99 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Giełda milionerów Koperski Mariusz
4.8/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Poryw Wójcik Kinga
4.1/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Wymazani Piekiełko Jacek
4.3/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Warszawianka Żmiejewska Ida
4.7/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatnia sprawa Chodkowska-Gyurics Agnieszka
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Materiał ludzki Borlik Piotr
4.7/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 28,79 zł
strona produktu - rekomendacje Zapiski z Konga Frobenius Nikolaj
3/5
33,99 zł
38,00 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Pies i zabójca Wawelsky Stan
3/5
11,49 zł
14,70 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Zabij mnie, tato Darda Stefan
0/5
34,99 zł
39,90 zł
premium 33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Białe kruki Mjaset Christer
0/5
19,95 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Detoks Domaradzki Krzysztof
4/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Czas Wagi Sowa Aleksander
4.7/5
33,99 zł
36,98 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Młoda krew Wójcik Wojciech
5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Wilcze kobiety Greń Hanna
4.8/5
33,99 zł
36,90 zł
premium 32,29 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.