Szklany miecz. Czerwona Królowa. Tom 2 (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Aveyard Victoria Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Aveyard Victoria Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wystarczy kropla krwi, by wzniecić bunt.

W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom.

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.

Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Szklany miecz. Czerwona Królowa. Tom 2
Seria: Czerwona Królowa
Autor: Aveyard Victoria
Tłumaczenie: Sokołowska-Ostapko Adriana
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 560
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-02-17
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 42 x 206 x 140
Indeks: 18758634
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
75
4
16
3
6
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
50 recenzji
29-12-2018 o godz 11:39 rakosia dodał recenzję:
Bardzo szybka dostawa do punktu odbioru. Super cena. Polecam zakupy na empik.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2018 o godz 21:06 polska_joanna dodał recenzję:
Wiadomo już jak sprowadzić błyskawicę z nieba. Nie wiadomo nadal jak uciszyć pragnienie serca. Mare Barrow wraz z wyklętym księciem uchodzą z życiem dzięki wsparciu Szkarłatnej Gwardii. Wyruszając tunelami w stronę mroźnej granicy coraz bardziej kwestionują słuszność swoich decyzji. Czy rozpętanie rewolucji warte było tylu istnień? Ile jeszcze żyć niewinnych ludzi - Srebrnych czy Czerwonych - zapisać przyjdzie im na swoje konto? Mare, korzystając z otrzymanej listy swojego nauczyciela, kompletuje armie Nowych - ludzi o czerwonej krwi, lecz z darami niczym Srebrne rody. Obserwujemy pierwsze rekrutacje w różnych miastach Norty. W międzyczasie poznajemy wyższe szczeble struktury Czerwonej Gwardii, ale nie samo najwyższe dowództwo. Mapa świata powiększa się, podobnie jak mutacje krwi dokonujące się w ościennych państwach. Mare musi zadać sobie pytanie czy aby nie bierze udziału w procesie, który kiedyś Srebrnych panów posadził na tronie - ponad innymi ludźmi bez umiejętności nadnaturalnych. Teraz to Nowi siłą i zakresem możliwości swoich mocy przewyższają Srebrnych. Czy to oznacza, że historia raz jeszcze się powtórzy? Coś na kształt "Mrocznych umysłów" w świecie, gdzie aktualne są wciąż rządy arystokracji, zapowiadało świetną serię. Inny jest już jej przebieg. Natychmiast chwyciłam po kontynuacje, przeczytanie jej zabrało mi jednak zbyt wiele czasu, a w dodatku pomiędzy pierwszą a ostatnią stroną tej lektury przeczytałam tak dużo innych książek. W serii Czerwonej Królowej tom pierwszy kończy spory cliffhanger, który wymusza wręcz na czytelniku kontynuację lektury. Dokładnie w tym momencie, gdzie przerwano akcję, zostaje ona teraz wznowiona. Maven ściga bohaterów, Cal decyduje się podążać tam, gdzie "dziewczyna od błyskawic". Kiedy jednak czytelnik zaspokoi już ciekawość i upewni się co do losów bohaterów, przychodzi mu przebrnąć przez resztę tomu - dopóki akcja szaleńczo znów nie przyśpieszy. Na zakończenie tradycyjnie będzie kolejny już cliffhanger. Kontynuacja serii nie jest tak dobra jak tom pierwszy. Victoria Aveyard sporo czasu poświęca na przemyślenia głównej bohaterki. W rozważaniach tych jest spora powtarzalność, a całość spowalnia rozwój wydarzeń i przebieg akcji. Wątek romantyczny praktycznie tu nie istnieje - biorąc pod uwagę to, jak dużo czasu Mare spędza sam na sam z księciem. Dziewczyna nadal czuje się oszukana i zdradzona przez iluzje okrutnego księcia, a teraz już panującego króla. Mare i Cal - każde z nich osobno myśli o zemście lub jej zaniechaniu, razem przystępują tylko do budowania armii. Bohaterowie uciekają z więzienia, do innego się włamują, a pomiędzy przeróżnymi lokalizacjami Norty przemieszczają za pomocą Pantery - samolotu wojskowego do transportu, który pilotuje Cal, a zasila mocą błyskawicy Mare. Tom drugi to też moment, kiedy pożegnamy starą królową i jej szepty. Czy jej miejsce zajmie potwór, którego stworzyła? I kto nim będzie? Odpowiedzi dostarczy tom trzeci, w którym punkty narracji zostały już podzielone - zaś przez liczne przemyślenia trzeba będzie brnąć dalej. Recenzje zawsze na: http://zakladkadoprzyszlosci.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2018 o godz 05:30 Monika Ciemnicka dodał recenzję:
Z zakupów w empiku jestem zawsze zadowolona. Polecam. Córka miała już jedną część ksiazki i chciała kolejną. A u Wasccena dobra. Szybka realizacja zamówienia to siup...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-12-2017 o godz 08:47 Kala dodał recenzję:
Książka mnie pochłonęła, nawet nie wiem kiedy przeczytałam. Z wielką przyjemnością przeczytał m wszystkie części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2017 o godz 16:28 Dipol dodał recenzję:
Bardzo gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2017 o godz 13:32 Karolina dodał recenzję:
Kupiłam z racji, że byłam ciekawa co dalej się stanie z Mare. Ta część ma bardziej rozwiniętą akcję. Mniej wątków miłosnych itd. Przeczytałam, ale bez jakiś fajerwerków. Zakończenie jest napisane w bardzo dobrym stylu - zupełnie zaskakuje. Zobaczymy co przyniesie nam kolejna część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2017 o godz 20:57 Karolina dodał recenzję:
Druga część Czerwonej Królowej jest moim zdaniem znacznie bardziej rozwinięta jeśli chodzi o akcje. Więcej się dzieje, podobało mi się zachowania bohaterów, chodź nie ukrywam że czasami były nie do zniesienia. Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-08-2017 o godz 10:10 Marzena dodał recenzję:
:D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 17:01 gragmaja dodał recenzję:
Druga część wciągającej serii książek autorstwa Victorii Aveyard. Zarówno wszystkie wątki zawarte w powieści, jak i postacie w niej występujące, są niezwykle rozwinięte i ciekawe. Seria porwała mnie już po pierwszych kilku stronach. Jest w niej to coś, co skłania czytelnika do kontynuowania lektury. Pełna akcji i grozy, doskonała dla miłośników fantastyki. Gorąco polecam zasięgnąć w wolnym czasie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 09:19 Daga dodał recenzję:
Victoria Aveyard w swojej kontynuacji "Czerwonej Królowej" udowodniła, że potrafi ciągnąć rozpoczęte wątki wątki w taki sposób, aby akcja wciąż była wartka, a bohaterowie nie jednopoziomowi. Streszczając, bardzo dobra książka, choć moim zdaniem autorka nieco przeciągnęła fabułę, wkrótce może to zaszkodzić serii opowiadającej o Mare.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-07-2017 o godz 17:09 Klaudia Niemczyk dodał recenzję:
najlepsza seria książek jakie czytałam. Bardzo wciągają, polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-06-2017 o godz 20:36 werka777 dodał recenzję:
Pierwszy tom tej serii mocno mnie zaangażował. Nie ukrywam, że drugi nie wywołał takiego entuzjazmu, chociaż skłamałabym mówiąc o nudzie. Trochę ubolewam nad powtarzającymi się schematami zawartymi w akcji tej części, niemniej ostatecznie mam wielką ochotę na dalszy ciąg, by w końcu rozprawić się z dręczącym mnie poczuciem niesprawiedliwości. Nie mam nic do zarzucenia opisom, które plastyczne i wystarczająco bogate w detale pozwoliły mi stworzyć sobie w głowie obraz świata proponowanego przez autorkę. Mam nadzieję, że w kolejnej części to się nie zmieni, zaś pewne niedokończone wątki oraz oczywiście relacja Mare i Cal w końcu zyskają na klarowności. Słusznie okładka tego tomu została udekorowana srebrnymi i czerwonymi stróżkami krwi. Wszak grozy i śmierci tutaj niemało. Waleczny charakter Szklanego miecza nie zawiódł mnie, jednak uczciwie przyznaję, że serię dopadła klątwa drugiej części. Czerwona królowa zrobiła na mnie większe wrażenie. Zobaczymy cóż takiego przyniesie kontynuacja i nie ukrywam, że w najbliższym czasie będę miała zamiar to sprawdzić. Chętnie poświecę swój czas, by zanurzyć się w świecie Czerwonych, Srebrnych oraz w rzeczywistości tworzącej się, nowej rasy – kolejny już raz. I liczę na mocne wrażenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2017 o godz 22:14 Mea Culpa dodał recenzję:
Recenzja pochodzi ze strony www.zksiazkadolozka.blogspot.com Wojna zawsze zbiera żniwo wśród niewinnych cywili. W tej powieści odczujemy to wyjątkowo tragicznie. Mare wraz z kompanami uciekają przed Mavenem. Tym razem będą po drodze szukać wszystkich osób z wyjątkowej listy Juliana. Hasło „każdy może zdradzić każdego” jest nadal jak najbardziej aktualne. Jak wyjść zwycięsko z wojny, gdzie wszyscy na siebie polują, a oparcie możesz znaleźć jedynie w sobie samej? „Szklany miecz” nie wywarł na mnie tak dobrego wrażenia jak pierwsza część tej serii. Przyczyniła się do tego nie tyle historia, co sam sposób w jaki została ona opowiedziana. Opisy górowały nad dialogami, przez co spowalniały akcję. Wlokła się ona niemiłosiernie, przynudzała i odbierała radość z lektury. Dziewuszka od błyskawicy wydoroślała, stała się dziewczyną od błyskawic. Jej umysł dojrzał, strategie wojenne zaczęły nabierać właściwego kształtu. Już nie jest naiwną, bezbronną kobietą, która znalazła się w niewłaściwym miejscu. Dziś jest przywódcą, który nawołuje do walki. Chęć sprawiedliwości i zemsty skutecznie wprowadziły ją w stan apatii. Najważniejszy stał się dla niej cel, idea, dla której jest w stanie wszystko poświęcić. W tym tomie nie ma miejsca na sentymenty, uczucia czy wspomnienia, liczy się Nowa Krew – mutanci. Ci z czerwonej krwi zrodzeni, posiadający umiejętności srebrnych. Niekiedy główna bohaterka denerwowała mnie swoim egoizmem, ale uświadomiłam sobie, że jest on tak rozbudowany na potrzeby całej historii, w której odgrywa ważną rolę. Nie tylko słowotok w opisach zniechęcał do siebie. Również bohaterowie wydają się być zbyt przerysowani, nieautentyczni. Jedynie Mare stara się wprowadzić w akcję trochę prawdziwości. Myślę, że jest to kwestia narracji. Poznajemy jedynie jej myśli, odkrywamy jej emocje i plany. Nie mamy wglądu do umysłu pozostałych charakterów, przez co trudniej wczuć nam się w ich role, zrozumieć. Na uwagę zasługuje więcej akcji, choć jak wspominałam wyżej – trudno o jej dynamiczność. Mimo wszystko uważam, że dzieje się więcej. Mamy spiski, mamy zdrady, mamy starannie maskowane uczucia. Mamy przebiegłość i mamy nieprawidłowe okazywanie emocji. A przede wszystkim, to mamy nowatorstwo, które przewija się przez kartki non stop. W poprzedniej części chwaliłam wyobraźnię autorki, jeśli chodzi pomysłowość w opisach tego specyficznego świata. Dziś chciałabym ją pochwalić w kwestii wymyślnych umiejętności, tak różnych od siebie i tak magicznych, zachwycających i czasami nawet przerażających. W końcu nazwanie tak wielu Nowych, czy ich nienaturalnych umiejętności, to nie lada sztuka. Choć ten tytuł nie rozkochał mnie w sobie, a wręcz przeciwnie – skutecznie odpychał, to mimo wszystko nadal z niecierpliwością czekam na zakończenie serii. Mam nadzieję, że „Królewska klatka” powali mnie na kolana, nadrobi to co straciła część druga, a nawet odda z nawiązką. Liczę, że talent i niezwykły kunszt literacki autorki sprawią, że cykl poszybuje w górę i na nowo pokaże, że zasługuje na najlepszą serię fantasy dla młodzieży – bo do tej pory miał na to spore szanse, przynajmniej u mnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2017 o godz 19:48 karasmi1799 dodał recenzję:
http://zatraconewinnymswiecie.blogspot.com/2017/05/recenzja-119-szklany-miecz-victoria.html#more Powracamy do Norty, by wraz z Mare, Calem i całą resztą przeciwstawić się dominacji Srebrnych i walczyć o wolność Czerwonych. Aby tego dokonać Mare potrzebuje więcej takich jak ona – więcej Czerwono-Srebrnych. Rozpoczyna się niebezpieczna wyprawa, podczas której dziewczyna nieraz zajrzy w oczy śmierci. W dodatku zmagając się z decyzjami, które podjęła wcześniej, musi zastanowić się czy na pewno postępuje dobrze nie tylko dla siebie, ale też innych… W głównej bohaterce zachodzi ogromna zmiana. Nie jest już ufna i naiwna jak wcześniej, wręcz przechodzi w skrajną odwrotność – nie ufa już nikomu, nawet swoim najbliższym. Zmaga się z tym, kim naprawdę jest, a także decyzjami, które już podjęła lub które dopiero podejmie. Mare przede wszystkim zmaga się z samą sobą, swoją ciemną stroną i samotnością. Boi się po raz kolejny komuś zaufać, pokochać kogoś, być przez kogoś pokochanym i przez to odpycha od siebie wszystkich najbliższe sobie osoby. Spoczywa na niej ogromna odpowiedzialność, której musi się podjąć, jednocześnie nie czując się na nią gotowa. Jedyną osobą, która tak naprawdę ją rozumie jest Cal. Przeszli przez piekło, są poszukiwani w całym królestwie, a czeka ich niebezpieczna misja. Mają tylko siebie, choć Mare po wszystkim wydarzeniach nie chce zaufać nawet księciu, obawiając się, że i on pewnego dnia ją opuści. Również Cal się zmienił, ale nietrudno się temu dziwić, gdy zmienia się całe jego dotychczasowe życie. Nie jest już uwielbianym księciem, następcą tronu, lecz upadłym księciem, który zabił własnego ojca, by zasiąść na tronie. W Szklanym mieczu wiele się dzieje, dużo więcej niż w Czerwonej królowej. Akcja mknie na przód, strony sama się przewracają i nie wiadomo kiedy nagle znajdujemy się w 50 stron dalej. Przez to książkę się wręcz pochłania, nie potrafiąc się od niej oderwać, chcąc dowiedzieć się co czeka na czytelnika w kolejnych rozdziałach. Autorka ponownie świetnie łączy wszystkie wątki, nie ma się wrażenia, że czegoś brakuje. Jej styl dalej jest przyjemny i łatwy w odbiorze. Nie odczuwa się znużenia, bo jak najbardziej potrafi zaciekawić czytelnika. Choć wątek miłosny niewątpliwie odgrywa w historii dość dużą rolę, to tak naprawdę nie jest obecny cały czas. Victoria Aveyard wplotła takie sceny w odpowiednie momenty, przez co są one bardzo naturalne. Nie odczuwa się przesytu czy dominacji romansu bohaterów nad resztą treści, a te malutkie chwile potrafią wzbudzić uśmiech na naszych twarzach. Szklany miecz podbił moje serce bardziej niż poprzedniczka. Autorka nie postawiła na banalność. Potrafiła mnie nie raz zaskoczyć zwrotem akcji, rozśmieszyć czy trzymać w napięciu i niepewności. Po takim zakończeniu już nie mogę się doczekać, aż przeczytam Królewską klatkę. A Szklany miecz zdecydowanie wart jest przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2017 o godz 19:23 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
http://www.dwiestronyksiazek.pl/2017/05/szklany-tron.html Czerwona Królowa była debiutem dobrym, choć nie genialnym. Mimo wszystko potrafiła czytelnika zaciekawić na tyle, że z wielką chęcią chciał sięgnąć po Szklany Miecz. Niestety ja zanim mogłam sięgnąć po kontynuację tej serii, musiałam zmusić Natalię do przeczytania pierwszego tomu, gdyż nic z niego nie pamiętałam. Po małych trudnościach, w końcu mogłam zacząć tę książkę i przeżyłam wielkie zdziwienie. Nie wiem czy to wina tego, że pamiętałam Czerwoną Królową jak przez mgłę, czy może Victoria Aveyard zdecydowała się na dość drastyczne ulepszenia bohaterów i zmiany, które dla niektórych mogą być “zepsuciem” serii, lecz dla mnie były dobrym posunięciem, które sprawiło, że zamiast uważać serię za przeciętną, trafiła ona do grona moich ulubionych. Zacznijmy od tego, czego nie mogłam znieść w pierwszej części, czyli głupoty Mare Barrow. Mogłabym napisać rozprawkę o tym co mnie w niej irytowało, ale mogę też to podsumować jednym słowem - wszystko. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, kiedy zasiadłam do drugiego tomu, a tu nagle wielka zmiana. I to nie taka, że nagle zmienił się całkowicie jej charakter, po prostu w swoim byciu egoistyczną hipokrytką nagle zaczęła być konsekwentna. W tym momencie nawet mogę powiedzieć, że ją naprawdę lubię. Autorka musiała trochę zastanowić się nad tą postacią i dzięki zaistniałej sytuacji w fabule nagle dodała jej trochę rozwagi i dojrzałości. Kolejną kwestią są wszystkim znane z dystopii czarne charaktery. W pierwszej części były lekko mdłe i nudne, jednak w tym tomie wyostrzono ich cechy, tworząc naprawdę ciekawe postacie. Z niecierpliwością czytałam o wydarzeniach pomiędzy dwoma stronami konfliktu, o ich strategiach i walce. Myślę, że zmiany, które wprowadziła Victoria Aveyard w charakterze bohaterów (nie tylko tych głównych) dodało całej fabule wyrazu. Z przeciętnej młodzieżówki, nagle dostajemy książkę pełną akcji i dramatów. Fabuła przestała być grzeczna, jest więcej krwii i terroru. Dzięki temu wiemy, że czytamy o walce, a nie o rewolucji postaci z kreskówek, które nie mogą nic zrobić, bo przecież są ograniczenia wiekowe. Ogólnie pokazano zaistniałą sytuację w królestwie od trochę innej strony. Nie jest to walką między złem i dobrem. Nie można też podjąć decyzji bez konsekwencji. Czasami musimy wybrać między złym, a gorszym i żyć z odpowiedzialnością za swoje czyny. Brzmi to trochę dramatycznie, ale w połączeniu z fabułą nabiera sensu. Co do samego stylu autorki to muszę stwierdzić, że dojrzał z wykreowanym przez nią bohaterami. Autorka o wiele zgrabniej manipuluje fabułą, przeplatając losy bohaterów z akcją, wywołując w czytelnikowi całą gamę emocji - od nienawiści po radość. Widać też, że przemyślała tą książkę o wiele lepiej od Czerwonej Królowej. Koniec z absurdami i wątkami, których zadaniem było zapełnić miejsce. Był za to pomysł, który dobrze zaprezentowano tworząc masę zwrotów akcji, które nie pozwalały ani na chwilę czytelnikowi wytchnąć. Stworzeni przez nią bohaterowie również byli bardziej wiarygodni, dzięki czemu ich relacje zyskały na barwności. W tej części o dziwo nadal nie wrzucono na pierwszy plan wątku miłosnego. Myślę, że jest to jednym z największych zaskoczeń serii. Coś w tym temacie się pojawia, ale dość platonicznie. Nie ma nachalnych wyznań miłości, w walce nie ma czasu na uczucia. Autorka postawiła na pierwszy plan rodzinę i przywiązanie do niej. Jest to całkiem miła odmiana. Uważam więc, że pomiędzy Czerwoną Królową a Szklanym Mieczem istnieje ogromna przepaść. Po całkiem niezłym wprowadzeniu do historii Mare Barrow, w kolejnym tomie zostajemy wrzuceni w sam środek akcji. Wyraziste postacie, barwne opisy i ciekawy pomysł na fabułę skradł moje serce. Wiem, że jest wielu przeciwników tej części, jednak ja nie potrafię znaleźć w niej większych wad. Oczywiście nadal jest widoczny lekki schemat z książek o podobnej tematyce, ale w tej części są to dość drobne rzeczy. Uznaję też, że osoba, która sięga po dystopię znając ten motyw z innych książek wie, czego może się spodziewać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2017 o godz 10:00 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
"Nie sposób poznać wszystkich zakamarków serca, nawet własnego." "Szklany Miecz" jest kontynuacją "Czerwonej Królowej". Na Mare Barrow czekają kolejne przygody. Będzie musiała zmierzyć się z własnymi słabościami, a przede wszystkim stawić czoło okrutnemu królowi Mavenowi. W międzyczasie armia rebeliantów rośnie w siłę. Walka pomiędzy nimi a światem, w którym liczy się kolor krwi zatacza coraz szersze kręgi. Mare obdarzona jest czerwoną krwią, jak zwykli ludzie, jednak posiada zdolność kontrolowania błyskawic, co sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako swoją broń. W pewnym momencie Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu poniesie śmierć, a zdrada będzie na porządku dziennym. Czy Mare pokona swoje słabości? Czy jej dusza nadal pozostanie czysta? A może się ugnie? "Nawet jeśli jestem mieczem, to nie zostałam zrobiona ze stali, ale ze szkła, i czuję że powoli zaczynam pękać." W tej części jest znacznie więcej chaosu, dużo się dzieje, przeskakujemy z jednego do drugiego wątku, więc może to być dezorientujące dla czytelnika. To tylko taki jeden mały minus, reszta jest bez zarzutu. Poza tym bohaterów przybywa, gdzie każdy znajdzie swojego ulubionego. Jednakże relacje Maven z innymi są nieoczywiste, nic nie jest takie, jak się wydaje. Trzeba się trochę wysilić, aby to wszystko ogarnąć. Z wielkim zainteresowaniem obserwowałam zmianę, jaką przechodzi Mare. Dojrzewa, wyzbywa się skrupułów i realizuje swoje zamierzenia. Dokąd to wszystko ją zaprowadzi? Mam nadzieję, że tego dowiem się w kolejnej części. Jeśli zaś chodzi o Mavena, to mimo iż jest zepsuty, daje sobą kierować matce oraz popełnił dużo zła, to jednak bardzo wyróżnia się na tle innych męskich postaci i polubiłam go jeszcze bardziej. Ciekawa jestem, w jakim kierunku jego postać pójdzie. "Ja jednak jestem tylko człowiekiem, zwykłą dziewczyną, która nie potrafi się już uśmiechać." Victoria Aveyard przedstawiła niezwykle rozbudowany i zadziwiający świat. Doskonale odmalowała miejsca i zakątki, a zwłaszcza Nortę, którą możemy z łatwością sobie wyobrazić. Ciekawym elementem okazało się pokazanie rebelii z wielu różnych stron. Dużym plusem jest to, że autorka nadal trzyma się motywu, jakim jest brak zaufania, gdzie nie wiemy komu ufać, gdzie każdy może każdego zdradzić, kto mówi prawdę, a kto nie. Pierwszy tom mnie zachwycił, ale kontynuacja jest jeszcze bardziej zadziwiająca. Wszystko jest dopracowane w najdrobniejszym szczególe, widać że autorka doskonali swój warsztat. Ponownie wielokrotnie udało się jej mnie zaskoczyć. Emocje wręcz buzowały, przez cały czas towarzyszyła mi niepewność, więc na nudę nie było czasu. Zakończenie zaś po prostu... rozłożyło mnie. Tego, co dokonała autorka, zupełnie się nie spodziewałam. Autorka ponownie pozostawiła mnie z niedosytem na więcej. Tym bardziej od razu zabieram się za tom trzeci. "Szklany Miecz" to wielowymiarowa, barwna i mroczna historia, gdzie poczucie zagrożenia, manipulacje, niepewność oraz walka z samym sobą i oprawcą tworzą obraz, w którym trudno złapać oddech. Polecam! sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2017 o godz 19:26 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Nie jestem jeszcze w więzieniu, ale czuję, że wokół mnie rosną kraty, a w ich zamku tkwi klucz, który w każdej chwili może się przekręcić. Na szczęście znam to uczucie z przeszłości i dobrze wiem, co robić.” Pamiętam, że pierwszy tom tej serii uznałam za niezwykle obiecujący. Za coś, co zwiastuje genialny cykl, który powali mnie na kolana. I chyba się nie myliłam, bowiem Szklany miecz to coś naprawdę niesamowitego. Choć Czerwoną Królową czytałam ponad dwa lata temu, to nie miałam najmniejszych trudności w powrocie do tego świata, w przypomnieniu sobie wydarzeń z tego tomu i zagłębienia się na nowo w historii stworzonej przez Victorię Aveyard. A nie zdarza mi się to zbyt często. Mare dołączyła do Szkarłatnej Gwardii i robi wszystko, aby odnaleźć podobnych sobie. Czerwonych ze zdolnościami Srebrnych, którzy zostali ochrzczeni nazwą Nowi. Jednakże fakt, iż dziewczyna jest chodzącą burzą kontrolującą błyskawice, sprawia, że ludzie postawieni wyżej rangą chcą ją wykorzystać do swoich celów. Chcą z niej zrobić żywą broń. Symbol wojny. Szkarłatna Gwardia chce ją mieć po swojej stronie, ale wypomina jej każdy błąd. Pozbawiony skrupułów Maven, nowy król Norty, pragnie tego samego. A Mare po prostu chce ocalić swoich najbliższych, chce zaprowadzić pokój i zadbać o to, aby nikt nie był gorzej traktowany z powodu tego, kim jest. Ale to wszystko to tylko marzenia… Rzeczywistość jest zbyt brutalna, aby udało się je ziścić. Ponownie wkroczyłam do świata pełnego spisków i intryg, gdzie nikomu nie można zaufać. Trafiłam do samego środka burzy, która niebezpiecznie rozciąga się nad Nortą i w głowie Mare. Mare, Mare, Mare… Litlle lightning girl. Ta dziewucha ma moc i da się ją polubić. Podoba mi się to, że nie poddaje się swoimi słabościom, podoba mi się to, że chwilami jest potworem pozbawionym skrupułów. Uwielbiam to, że nie boi się zemsty, że zna swoją wartość, że wie, jaka moc w niej drzemie. I potrafi jej świadomie używać. To twarda bohaterka, dojrzała, jak na swój wiek, z którą spokojnie mogłabym się zaprzyjaźnić. Serce mi się krajało, gdy czytałam zakończenie Szklanego miecza! Czułam ten ból, tę rozpacz i niemoc, jaka w niej zagościła. Ale tliła się też we mnie mała iskierka nadziei. Tak jak w niej tliły się małe iskierki błyskawic. Wojna, rozlew krwi, zemsta, władza. To motywy przewodnie tej powieści. Szkarłatna Gwardia poszukuje Nowych, aby odpowiednio ich wyszkolić i zwerbować. Planują wystąpić przeciwko Mavenowi i całej rasie Srebrnych. Jest to historia w pełni przemyślana, dopracowana do każdego cala, niezwykle wciągająca i charakteryzująca się wspaniałą dynamiką. Akcja ma idealnie wypracowane tempo, nie brakuje tutaj chwil pełnych napięcia oraz poczucia niepewności. Czy w przypadku tej historii można liczyć na happy end, skoro bohaterowie na każdym kroku napotykają nowe przeszkody? Skoro Maven nie cofnie się przed niczym, aby zdobyć to, czego pragnie? To istna gra polityczna, w której pozostało jeszcze wiele ruchów do wykonania. Victoria Aveyard obrała genialny kierunek swojego rozwoju. Postawiła na złożoną i wielowymiarową historię, która porywa czytelnika i rozdziera jego serce na drobne kawałeczki. Nie skupiała się na jakiś ckliwych romansach, a jeżeli nawet pojawia się tutaj jakieś uczucie, to jest ono dobrym urozmaiceniem, które również wnosi do tej powieści pewien sens i ma spore znaczenie – a przynajmniej przeczuwam, że uczucia Mare i niektórych bohaterów odegrają w tym wszystkim jeszcze jakąś rolę. Jednak przede wszystkim skupiamy się na poszukiwaniach, na szkoleniach, na wojnie. To są siły napędowe tego tomu i przyznaję, że wyszło to naprawdę wspaniale. Choć momentami wyczuwałam inspirację Igrzyskami Śmierci, to w zupełności mi to nie przeszkadzało. Spodziewałam się, że sięgając po Szklany miecz otrzymam dojrzałą i porządną kontynuację pierwszego tomu, ale nie sądziłam, że urzeknie mnie ona aż tak bardzo. A stało się! Ta historia mnie omamiła! Z jednej strony chciałam jak najszybciej dotrzeć do końca, gdyż targała mną ciekawość, a z drugiej ta świadomość, że niebawem dotrę do ostatniej strony, wydawała mi się być bardzo przykra. Pocieszający był fakt, że czeka na mnie już trzeci tom, po który sięgnęłam od razu, gdy zamknęłam Szklany miecz. Jestem niesamowicie ciekawa, jak zakończy się historia Mare. Victoria Aveyard wprowadza takie zagrywki, że niczego już nie jestem pewna… „Dziwne, że teraz, gdy umiera, upiory postanowiły mnie opuścić. Żałuję, że odeszły. Żałuję, że muszę umierać w samotności.” www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2017 o godz 09:41 redgirlbooks dodał recenzję:
''Nikt nie urodził się złym człowiekiem, tak samo jak nikt nie rodzi się samotny. Stajemy się tacy przez wybory, których dokonujemy, i okoliczności, w jakich przychodzi nam żyć.'' Mare wraz z bratem, z przyjaciółmi i z księciem Calem, udaje się uciec przed Mavenem, który podstępem przejął tron po swoim ojcu. Dziewczyna jest ''dziewuszką od błyskawic'', cenną i potężną, dlatego Maven za wszelką cenę będzie chciał ją pojmać. Jednak Mare nie jest wyjątkiem i nowy Król doskonale o tym wie. Wśród Czerwonych są tacy jak ona - silniejsi i potężniejsi od samych Srebrnych. Dziewczyna musi odnaleźć ich, zanim zrobi to Maven. Dzięki liście od Juliana wie gdzie ich szukać. ''Setki nazwisk, setki Czerwonych z umiejętnościami. Są silniejsi, szybsi, lepsi niż Srebrni, a krew mają czerwoną niczym świt.'' Jednak ta misja nie będzie łatwa. Mare szukają nie tylko Srebrni żołnierze, ale również szajki złodziei i przemytników, których wabi zapłata za pojmanie jej i doprowadzenie przed oblicze Króla. Na dziewczynę i jej przyjaciół czyha pełno niebezpieczeństw. Mare jeszcze nie raz będzie musiała ponieść ofiarę, aby wyzwolić Czerwonych spod jarzma Srebrnych. ''Szklany miecz'' okazał się tak emocjonujący, że momentami nie mogłam zaczerpnąć tchu. Mare polubiłam już w pierwszym tomie, a w tym czułam do niej tyle emocji, że mi samej było trudno je ogarnąć. Jednocześnie jej dopingowałam, a z drugiej strony zwyczajnie mnie irytowała. Miała się za lepszą od innych, a momentami zachowywała się pogardliwe również wobec Nowych Czerwonych, którzy również mieli niesamowite zdolności. Moim zdaniem nie różniła się niczym szczególnym, oprócz tego, że jako pierwsza została ''odkryta''. Nawet w stosunku do swojego przyjaciela była momentami pogardliwa i miała go za słabeusza, bo nie posiadał w sobie magii. Wiem, że zrobiłaby dla niego wiele, tak samo jak dla swojej rodziny, ale momentami miała się za taką hipokrytkę, że miałam ochotę nią potrząsnąć. Z czasem próbując zniszczyć potwora jakim stał się Maven - przybliżała się do tego samego. Nadal uważam, że to silna postać i zdeterminowana w swoich działaniach. Jednak wszystkie wydarzenia ją złamały, poczucie winy przygniotło, a ona czasem sama była zagubioną, młodą kobietą, która sama już nie wiedziała kim jest. Nadal nie wiem co myśleć o Calu, który stracił dosłownie wszystko: ojca, królestwo i brata. Ratując Czerwoną, zniszczył swoją przyszłość. Podczas całej książki kilka razy jednocześnie przyciągał do siebie Mare, a jednocześnie odpychał. Jest to tak nieodgadniona postać, że boję się, co mógłby narobić w kolejnej części. No bo kogo w ''Czerwonej królowej'' nie zachwycił ciepły, troskliwy Maven? No właśnie. Wiem, że dużo osób dało się nabrać na ten teatrzyk i obawiam się, że i mnie to czeka z Calem. Obym się myliła! ''Szklany miecz'' to dynamiczna, tajemnicza powieść, z nagłymi zwrotami akcji. Autorka tak miesza poszczególnymi postaciami, że i czytelnik nie wie komu ufać. Victoria tak namąciła mi w głowie, że nie raz miałam w niej chaos. Cała akcja dzieje się w terenie, co sprawia, że jest dużo opisów przyrody. Trochę mnie one męczyły, ale nie ustawałam w czytaniu, bo od tej książki nie mogłam się oderwać. Pomimo, że główna bohaterka jest denerwującą hipokrytką, to uważam, że ta część jest lepsza od poprzedniczki i mam nadzieję, że kolejna okaże się jeszcze lepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2017 o godz 18:39 Corvus Lupus dodał recenzję:
http://niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com Nikt nie urodził się złym człowiekiem, tak samo jak nikt nie rodzi się samotny. Stajemy się tacy przez wybory, których dokonujemy, i okoliczności, w jakich przychodzi nam żyć. Lekkie pióro Victorii Aveyard nie jest mi obce, mogłam się z nim oswoić w Czerwonej Królowej, której Szklany Miecz jest kontynuacją. Urodzona w Ameryce młoda autorka uwodzi nas swoim stylem pisania i historią, którą prezentuje w tym cyklu. Choć Czerwona Królowa była jej debiutem to po Szklanym Mieczu spodziewałam się czegoś odrobinę lepszego, żeby nie przesadzić, powiem, że to wybuchowa mieszkanka wielu książek, a wyczuje to każdy czytelnik, bo fabuła tejże powieści niebezpiecznie zbliża się do Igrzysk Śmierci. Choć tak znany wszystkim schemat nie odrzuca nas, ale wręcz wciąga. Jestem wielką miłośniczką bad boy’ów i teraz już król, nie książę, Maven uwiódł mnie swoim okrucieństwem i gdzieś tam w głębi serca chciałam aby Mare mu uległa, niemniej jednak w młodzieżówkach zazwyczaj wszystko się dobrze kończy i dziewczyna wszczyna bunt. Muszę zamrozić serce dla tej jednej osoby, która uparła się rozpalać w nim ogień. Zawsze podczas czytania w mojej głowie pojawiają się pytania, na które odpowiedź znam tylko wtedy gdy recenzuję daną powieść. Czy to co podoba się mnie, może spodobać się wam? Swoją drogą bardzo dobre pytanie, otóż wydaje mi się, że jak dobrze ubiorę to w słowa to i wy zakochacie się w historii Mare, dziewczyny od błyskawic, która wcale nie jest taka normalna i bardziej unikatowa niż może się wydawać. Spotkałam się także z dość negatywnym nastawieniem do tej książki, zwłaszcza, że Czerwona Królowa postawiła naprawdę wysoką poprzeczkę kolejnym powieścią autorki. Czy książka faktycznie jest dobra? Według mnie tak, żyjemy w świecie gdzie fantastyka jest trochę przodującym gatunkiem w książkach i tak naprawdę wszystko już jest trochę oklepane, ale Victoria Aveyard bije to wszystko na głowę i stawia nową erę fantastyki dla młodzieży. Co prawda nie zachwyciłam się nią nie wiadomo jak, ale śmiało mogę powiedzieć, że jak znajdę czas to przeczytam to ponownie, ponieważ podobno wtedy odkrywa się drugie dno książki i wykształca się umiejętność czytania między wierszami. Jakkolwiek szalenie to brzmi, to jest to zboczenie zawodowe czytelnika, który jest zakochany w intrygach, zakazanej miłości, kłamstwach i obsesji. A Szklany Miecz zapewnia tych emocji mnóstwo, choć miłość nieodwzajemniona jednak dalej jest zatruta obsesją, którą da się zauważyć w zachowaniu Mavena, z góry wam mówię, że go zaklepuję, resztę mogę wam oddać. Ta książka udowadnia, że jeśli chce się coś osiągnąć to niestety trzeba dać z siebie wszystko i walczyć o to, Mare, Cal i Czerwoni właśnie taką postawę mają w Szklanym Mieczu i to właśnie oni utwierdzają mnie w fakcie, że pochodzenie nie jest ważne, ważne są nasze przekonania i jeśli są słuszne to należy o to walczyć. Reasumując powieść ta ma głębsze przesłanie, przede wszystkim pokazuje, że mimo młodzieńczego wieku mają wpojone tak sile zasady moralne. Postacie są nietuzinkowe, a ich charaktery barwne i buntownicze. Silna chęć sprawiedliwości, która dominuje w książce przypomina mi trochę walkę z rasizmem, ponieważ w Szklanym Mieczu dyskryminuje krew, a w rzeczywistym świecie dyskryminują za rasę, która tak naprawdę nie ma znaczenia, co to znaczy za rasę? Czy osoby o białym kolorze skóry różnią się czymś od czarno-skórych, mulatów czy „żółtych”, nie. I tak samo jest w przypadku Srebrnych i Czerwonych, jedyne co ich różni, to to, że ci „lepsi” mają przywileje. Nie rozwijając już tak bardzo tematu, zakończę recenzję tym, iż książka ma pewien morał, o którym musimy przekonać się sami. Polecam, ponieważ czyta się naprawdę przyjemnie i lekko. Pozdrawiam, Sara ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-12-2016 o godz 11:10 Iwona Kamińska dodał recenzję:
Dobra książka z gatunku lekkiej fantastyki. Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pestki Ciarkowska Anna
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Plotka Kara Lesley
28,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
29,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
35,99 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Mroczny duet Schwab Victoria
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Finale Fitzpatrick Becca
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatni mag Maxwell Lisa
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez serca Meyer Marissa
36,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Black Ice Fitzpatrick Becca
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Crescendo Fitzpatrick Becca
29,49 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Serce z cierni Barton Bree
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje 7 razy dziś Oliver Lauren
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Księga kłamstw Terry Teri
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Delirium Oliver Lauren
29,49 zł
32,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.