Szczęśliwego nowego roku (okładka  miękka, 11.2022)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 34,97 zł

34,97 zł 54,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Wciągająca historia zaginięcia nastolatki osadzona w środku szwedzkiej zimy.

Lollo, Nina i Malena znają się z czasów studiów. Od blisko 20 lat razem witają Nowy Rok.

Kiedy Lollo z przyjaciółmi wznosi noworoczny toast, w innej części miasta z imprezy sylwestrowej dla nastolatków znika jej 17-letnia córka Jennifer.

Godziny mijają. W sprawę włącza się policja. Jak się okazuje, rodziny mają wiele do ukrycia. Nie wiadomo, komu można zaufać. Czy za zniknięciem Jennifer stoi ktoś z jej najbliższego otoczenia?

Sprawa wstrząsa pozornie uporządkowanym światem przyjaciół, a nikczemne sekrety wypływają na powierzchnię…

Mroczny i porywający thriller skandynawski, przedstawiający najgorszy rodzinny koszmar w najdrobniejszych szczegółach.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1351639804
Tytuł: Szczęśliwego nowego roku
Tytuł oryginalny: Ett GOtt Nytt År
Autor: Malin Stehn
Tłumaczenie: Kędzierski Robert
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sonia Draga
Język wydania: polski
Język oryginału: szwedzki
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-30
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 20 x 150
Indeks: 54431256
średnia 4,3
5
11
4
4
3
1
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
21-01-2023 o godz 20:51 przez: Grzegorz | Zweryfikowany zakup
Dość przeciętna książka. Na pewno nie jest to thriller ani kryminał. Najbliżej jej do powieści psychologicznej. Aczkolwiek ma pod tym względem spore braki. Przede wszystkim nuży i na siłę skupia się nad pewnymi emocjami po tysiąckroć wałkując te same stany psychologiczne. Tzw. trójgłos narracji moim zdaniem tez nie pomaga, tylko uwypukla nierówności i różnice. Trochę społecznych aspektów - no ale to jak w każdej współczesnej skandynawskiej książce. Podsumowując nie jest specjalnie źle, ale na pewno nie jest też dobrze. Na pewno nie jest to fenomenalna książka (a na taką zapowiadała się w recenzjach).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2022 o godz 21:07 przez: Monika Siwiec
Po pierwsze zaskoczenie, bo autorka wcale nie jest doświadczoną pisarką dla dorosłych odbiorców, za to o literaturze dziecięcej ma do opowiedzenia kilometry historii. Przyszedł czas na pierwszy krok w thriller. Oto więc debiut. Jej i mój, bo szwedzkiego kryminału jeszcze nie czytałam. Naprawdę. I nie miałam pojęcia co wyniknie z tego niepokojącego połączenia. Zacznijmy od zimy. Mglistej, surowej, która, jak na nią przystało wieje chłodem, ale i napięciem. I ja to wszystko czułam niczym przenikający skórę mróz. Dołóżmy do tego wspólne witanie Nowego Roku przez znajomych jeszcze z czasów studenckich - Ninę i Fredrika Anderssonów oraz Lollo i Maxa Wiksellów. Wspólne od prawie lat dwudziestu, więc znają się jak łyse konie i beczkę soli ze sobą zjedli, niejedną. Na pewno? Tak przynajmniej sądzą lub umiejętnie pozory stwarzają. Siła to przyjaźni czy sznur rutyny? Są toasty, śmiechy, rozmowy. Jest też świętowanie nastoletnie, w innej części miasta, a to zawsze dozę zmartwień budzi. Bo co wymyślą, jak się zachowają, czy nie posuną się do głupstw największych? Bo używki, brawura i brak nadzoru. Sami rozumiecie. Ach, dajmy już temu spokój. Przecież to nie dzieci. Dadzą radę, nie są już mali, bawmy się więc i witajmy z entuzjazmem 2019 rok! Bo jaki początek taki... A jednak. Córka Lollo, siedemnastoletnia Jennifer, znika z imprezy i nikt nie wie gdzie się podziewa. Chwilę wcześniej dzwoni do Frederika przekazując mu, że jest na przystanku autobusowym i chce z nim porozmawiać o przeszłości. Koniecznie, teraz i tu. Jedzie więc. Dziwne? Potem nieporozumienie, krzyki, szarpanina i Jennifer do domu już nie wraca. Ale co się w ogóle wydarzyło? Dlaczego Frederik ruszył na spotkanie i gdzie się podziewa dziewczyna? Tego zdradzić nie mogę, bo spoiler zepsułby tu misternie tkane mroczne zawiłości. Jest rozpacz, która rozdziera rodzicielstwo od środka. Wątpliwości czy dobrą matką byłam i wystarczająco dużo dawałam. Bo czy może być bardziej dotkliwy cios od losu niż dziecka utrata w jednej chwili? Bezsilność, z sił opadanie, a jednocześnie determinacja jakiej się nie znało. Patrzysz w oblicze tragedii, które nie pozwala spać, funkcjonować, oddychać. Z drugiej strony Frederik, który niespokojnością pała i tłamsi w sobie enigmatyczne emocje. Strach się bać, co od środka go męczy. Wreszcie Nina, rozkłada ręce i gubi się w tym poplątaniu. A przecież ona nic a nic. Nie wie, nie rozumie, nie zawiniła. Obraz wnikliwy, pełen detali i sekretów, które choć skrzętnie skrywane i tak ujrzą światło dziennie. Bo im bardziej zamiata się pod dywan tym trudniej nie zauważyć. Istna rodzinna degrengolada, w której koralik po koraliku rozsypuje się znane życie. Jest tu ponuro, kłębią się niejasności i narastają animozje. Ale jak to? Przecież relacje, lata, przeżycia wspólne. Tracimy grunt pod nogami, a to wybija ze strefy komfortu, oj wybija. Komu zaufać można, a komu już nie? Nie mam pojęcia, nie podpowiem więc po cichu. Otrzymujemy tu różne perspektywy, skaczemy po narracjach i wnikamy w myśli bohaterów, a te nie są ułożone w kostkę. Bliżej im do huraganu, z którym sami muszą się zmierzyć. Ta wielogłosowość jest ciekawym zabiegiem literackim, bo obserwujemy wewnętrzne zmagania z różnych poziomów. To pokazuje jak indywidualny może być odbiór tej samej kwestii, sytuacji, zdarzenia. Jak znajomi, nie okazując tego, mogą mieć inne poglądy na wychowanie czy podejście do relacji? Cała gama emocji. Między bohaterami jest więc ekspresyjnie. Na naszych oczach odsłaniają się oszustwa, kłamstwa, a manipulacja przybiera na sile. Czy oni się w ogóle znali? A może to tylko maski, które kreują, stylizują i właściwą atmosferę wprowadzają? W rzeczywistości to powieść bardzo psychologiczna i bardzo współczesna. Dokonuje się tu rozpad dwóch rodzin, a wszystko przez brak szczerości. Proste? A jednak z tych najtrudniejszych. Tajemnica, choć istotna, staje się tu tylko pretekstem do wiwsekcji uczuć najgłębszych, a te czasem mogą przerażać...Sieć lęków, zawikłań, poczucia winy i przeszłości, która nieoczekiwanie powraca, zagęszcza się. Nie ma już odwrotu. Zamykam książkę i biorę ze sobą zdanie, żeby zdążyć. ________ - Kiedy ktoś umiera...- Anders zbiera niezużyte chusteczki na stertę - niespodziewanie, właśnie to jest często najtrudniejsze dla najbliższych. Opłakuje się nie tylko kochanego członka rodziny albo przyjaciela, opłakuje się również to wszystko, czego nie zdążyliśmy powiedzieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2022 o godz 22:34 przez: Rude Kadry
Już od pierwszych stron czułam, że ta książka mnie zaskoczy. Niewątpliwie, skandynawskie kryminały mają niesamowity klimat, otacza je specyficzna aura i od zawsze powtarzam, że kto jak, kto, ale Skandynawowie potrafią w zbrodnie. Malin Stehn zaprezentowała nam wybitny kryminał z wyjątkowo dobrze rozbudowanym wątkiem obyczajowym zaskakujący i paranoiczny. Ta noc nie miała się różnić od poprzednich Sylwestrów. Zabawa, alkohol, który leje się strumieniami, muzyka i tańce… jednak nie wszystko poszło tak gładko. Gdy w noworoczny poranek rodzina nie może się skontaktować z nastoletnią Jennifer, jeszcze nic nie zapowiada, że doszło do tragedii – a to dopiero początek koszmaru. Autorka bardzo mocny nacisk położyła na relacje między bohaterami, to oni i ich rozterki rozgrywają główne skrzypce, a fabuła snuje się dookoła ich domysłów, wyrzutów sumienia i rodzicielskiej odpowiedzialności. Mocnym atutem historii jest uwaga, jaką Stehn przykłada do problemów społecznych, a także paranoidalna pętla oskarżeń, jaka nakręca się po zniknięciu dziewczyny. Na jaw wychodzą nowe fakty, a także odwieczna walka w relacjach między kobietami, trudności nawiązania nici porozumienia na linii matka-córka. Czy właśnie one doprowadziły do zniknięcia dziewczyny? Kto widział ją jako ostatni? Dlaczego wyszła z domu przyjaciółki? Niezwykle duszna, wręcz osaczająca atmosfera towarzyszy czytelnikowi od pierwszych stron, choć autorka nie odkrywa kart od razu – napięcie rośnie stopniowo, aby w kulminacyjnym momencie zwalić z nóg! Intryga, którą utkała autorka stanowi idealny wzorzec skandynawskich kryminałów: winny może być każdy, a pętla wzajemnych oskarżeń tylko zaostrza sytuację. Świetnym zagraniem było oddanie głosu bohaterom, którzy z własnej perspektywy prowadzą nas przez noworoczne wydarzenia – z fascynacją śledziłam losy sylwestrowych imprezowiczów, a także szukałam… ale czego? Winnego, czy wytłumaczenia? Niesztampowy kryminał, gdzie zagadka idzie w parze z wątkiem obyczajowym! „Szczęśliwego Nowego Roku” to kolejna szwedzka powieść, którą mnie zachwyciła zawiłą i intrygującą fabułą, nieśpieszną akcją i napięciem, które rośnie z każdą stroną – jest dla mnie zaszczytem, że mogłam objąć tę książkę patronatem medialnym. Z dumą podpisuję się pod tym tytułem i gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-01-2023 o godz 23:23 przez: Kasia
Dziś słów kilka o skandynawskim thrillerze "Szczęśliwego Nowego Roku" autorstwa Malin Stehn. 📚 Ja za kryminałami i thrillerami pochodzącymi z tamtych stron świata nie do końca przepadam, 🤷‍♀️ ale postanowiłam, że jakiś na tegorocznej liście musi się znaleźć. Czy książka mnie nie zawiodła? O tym dowiecie się, czytając dalej. 😊 Każdego roku w Sylwestra 🎉 grupa znajomych spotyka się, aby witać Nowy Rok. W tym samym czasie, na innej imprezie, bawią się ich nastoletnie córki. Nic nie zapowiada tragedii, 😯 jaka ma się wydarzyć dnia następnego, a którą jest zaginięcie Jennifer, dziecka jednego z małżeństw. I od tej chwili zaczyna się dziać. 😵 Wszyscy próbują dociec, co mogło się wydarzyć, a przy okazji na jaw wychodzą niefajne rzeczy, o których nikt nie miał pojęcia. 😳 Sytuacja bardzo się komplikuje, skrzętnie skrywane sekrety w końcu oglądają światło dzienne, a wyrzutom sumienia nie ma końca. 🫣 Co dzieje się dalej? Tego nie mogę Wam już zdradzić. 🤫 Wszystkie wydarzenia są nam przedstawione z perspektywy trzech osób. Uważam, że to fajny zabieg, 👍 który pozwala dowiedzieć się, co siedzi w ich głowach, 🤯 jak również umożliwia poznanie zachowań pozostałych bohaterów. Co do postaci, to niestety muszę się przyczepić do ich wiarygodności, a raczej jej braku. 🫤 Niektóre reakcje osób były sztuczne i mało naturalne. 😐 Cóż, po prostu nie przemawiały do mnie ani trochę. 🤷‍♀️ Ogólnie rzecz biorąc historia jest ciekawa, utrzymana w klimacie pełnym niepokoju i narastającej paniki. 😱 Wszystko toczy się jednak nieśpiesznie, 🐌 więc każdy, kto oczekuje wartkiej i pełnej zwrotów akcji fabuły, spotka się z rozczarowaniem. 🤷‍♀️ Atmosfera jest podgrzewana przez autorkę stopniowo, a napięcie rośnie powoli. To jednak dodaje tej książce uroku. 😊 Nie obywa się też bez elementów zaskoczenia, za co daję duży plus. "Szczęśliwego Nowego Roku" to thriller psychologiczny skoncentrowany przede wszystkim na relacjach międzyludzkich. Książkę czytało mi się dobrze, ale czy mnie porwała❓️Chyba nie do końca. 😕 Czy będzie w stanie porwać Was? 🤔 To musicie ocenić już sami. 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-01-2023 o godz 13:33 przez: Jolanta
~Trzy koleżanki, Lollo, Nina i Marlena to kobiety, których przyjaźń trwa od czasów studiów. Do tego stopnia, że od blisko 20-lat wspólnie z rodziną witają Nowy Rok. Kiedy wybija dwunasta i Lollo z przyjaciółmi wznosi noworoczny toast, nikt nie spodziewa się, że jej 17 letnia córka - Jennifer, spędzająca czas na innej imprezie sylwestrowej, na drugim końcu miasta - nie wróci! Rankiem, kiedy rodzina próbuje skontrować się nastoletnią Jennifer, a jej telefon milczy, jeszcze nikt nie przepuszcza, że doszło do wielkiej tragedii, która stanie się spiralą w odkryciu przerażajacych sekretów rodzinnych. Kto tak naprawdę jest odpowiedzialny za zniknięciem Jennifer? Co ukrywają bliscy znajomi? ~"SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU" Malin Stehn to doskonały przykład szwedzkiego thrillera psychologicznego z rozbudowanym wątkiem obyczajowym i niespieszną akcją, która krok po kroku, wprowadza nas w zakamarki umyłu naszych bohaterów. To właśnie dzięki nim i kilku "plot twistów" możemy bliżej przyjrzeć się sprawie zaginięcia nastolatki. ~Historia, która przedstawiła nam autorka, oprócz okoliczności zawiłego śledztwa, skupia się głównie na relacjach międzyludzkich jak i zdarzeniach współistniejących. Przez co jak na tacy, dzięki krótkim rozdziałom mamy wgląd, w umiejętnie dopracowany zlepek ich myśli, odczuć, uczuć, przeżyć, zachowań, tajemnic, sekretów, które stają się kluczowe w sprawie. Tak naprawdę dzięki autorce, jej pomysłowi na fabułę, jako bierny widz, z wielka konsternacja przyglądamy się naszym bohaterom, co pomaga lepiej rozumieć ich przypuszczenia, przemyślenia oraz nie zawsze trafne postępowanie. Momenty, które niekoniecznie zasługują "na poklaks". ~"Szczęśliwego Nowego Roku" to przede wszystkim powieść osnuta mrokiem z doskonale rozbudowaną warstwą psycholoczna, która otwiera przed nami drzwi do poznania rodzinnych dramatów. Książka idealna dla fanów szwedzkich thrillerów psychologicznych, którzy lubują się w historiach nieoczywistych z zaskakującym zakończeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2022 o godz 21:12 przez: pierwszyrozdzial
Od dawna nie jest tajemnica, że nad wszystkie kryminały kocham te skandynawskie. I chociaż „Szczęśliwego Nowego Roku” nie jest kryminałem sensu stricto, a dramatem opartym na wątku kryminalnym, to posiada wszystkie cechy, które sprawiają, że jest FENOMENALNY! Od pierwszej chwili towarzyszy mi to cudowne, wyjątkowe przeczycie, że powieść została napisana specjalnie dla mnie! Wyobrażacie sobie? Każdy kolejny wątek, każda nowo wprowadzona postać utwierdzała mnie w przekonaniu, że trafiłam na wyjątkową pozycję! Malin Stehn stopniowo prowadzą atmosferę niepewności, która okleja niczym gęsta, czarna smoła. Nie mogłam oderwać się od niezwykłej gry pozorów, plątaniny kłamstw i zwartej, sieci niedopowiedzeń. Pomysł wieloosobowej narracji jak zwykle okazał się strzałem w dziesiątkę. Doskonale nakreślone portrety psychologiczne bohaterów odzwierciedlają ich postępujące wpadanie w otchłań rozpaczy i strachu. Zaintrygował mnie pomysł zestawienia szału rozpaczy po starcie dziecka z potwornym strachem przed wyjściem na jaw pilnie strzeżonej tajemnicy. Całość uzupełniona retrospekcjami zasiała w mojej głowie jeszcze większe zwątpienie w rozwiązanie zagadki Och, naprawdę bawiłam się przednio! Co za smakowita, doskonale dopracowana i mistrzowsko napisana książka! Spodobał mi się również pomysł przerzucenia ważnych problemów społecznych, z którymi na codzień borykają się Szwedzi! Otoczkę całej zagadki dopełnia doskonały klimat, typowy dla skandynawskich powieści - zimny, niedostępny i mroczny. Pełny ukrytej i zakamuflowanej wrażliwości, która ujawnia się w najmniej spodziewanych momentach. Dalej zbieram szczękę po podwójnym płot twiście, który zafundowała mi Autorka! Koniecznie zapiszcie sobie te tytuł! Czuję, że będzie to książka tej zimy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-12-2022 o godz 13:45 przez: Kamila Pluta
Książka Malin Stehn różni się od większości kryminałów, które czytałam. Aż miło było porwać się do Szwecji podczas szwedzkiej zimy gdzie ginie pewna nastolatka od dosyć majętnej rodziny. Wciągająca historia o zaginionej nastolatce w środku zimowej Szwecji. Intrygująca, porywająca od pierwszych stron przedstawiająca obraz gorączkowych przygotowań do Nowego Roku jak i celebrowania go wraz ze znajomymi. Wszystko wyglądało by idealnie gdyby nie to iż dziewczyna wychodząca z imprezy nigdy nie trafiła do domu do którego się wybierała. Autorka z łatwością manipulowała czytelnikiem co można zauważyć podczas czytania. Dawała mi fałszywe poczucie wiedzy potrzebnej do zakończenia książki. Moja naiwność dała się we znaki i zakończenie zaskoczyło mnie jeszcze bardziej niż gdybym wiedziała jak się to zakończy. Malin Stehn łączyła wątki ze sobą by stworzyć spójny obraz mrożącej krew w żyłach historii o zaginieciu gdzie każdy z bohaterów ma coś na sumieniu co może go doprowadzić do szaleństwa i straty podszycia bezpieczeństwa. Zakończenie pozostało otwarte dla czytelnika co jest trochę frustrujace bo można dopisać wiele scenariuszy, a i tak nie będzie wiadomo jak autorka chciała to zakończyć. Tym samym dostałam zachętę by czekać na inną historie autorki o ile ma taką w planach. Samej historii mimo tego, że głównie chodzi o zaginięcie co jest motywem często pojawiającym się w takich książkach, nie zapomnę. Przeżytych emocji podczas czytania nie można zapomnieć i to daje książce Malin Stehn wszystko co potrzebuje by jej książka zdobyła brawa. Teraz wystarczy mieć nadzieje by autorka napisała jeszcze jedną historie porywająca tak samo jako „Szczęśliwego nowego roku”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2022 o godz 19:30 przez: kryminalnatalerzu
Książka szwedzkiej autorki Malin Stehn pt. „Szczęśliwego nowego roku” to thriller psychologiczny, który skupia się na emocjach i relacjach ludzkich, coś, co zapożyczając z kategorii filmowych, można nazwać dramatem rodzinnym. Historia rozpoczyna się w noc sylwestrową, kiedy to dochodzi do zaginięcia nastolatki, córki jednej z narratorów powieści. To zdarzenie jest pretekstem, by przyjrzeć się emocjom bohaterów – matki zaginionej, która zdaje sobie sprawę, że zaniedbała swoją córkę, a teraz być może już straciła szansę na bycie po prostu dobrą matką. Jej przyjaciółki, którą po latach znajomości, nazywa się już tak z raczej przyzwyczajenia, bo kobiety zajęte są swoimi sprawami i ich relacja jest już mocno powierzchowna. Ta z kolei boryka się z problemem poczucia bezsilności w stosunku do męża, który w po nocy sylwestrowej zaczął zachowywać się dziwnie. I to na postaci tego mężczyzny skupia się większa część tajemnicy, intrygi, która spaja historię w całość i wzbudza w czytelniku zaciekawienie. Od początku czytelnik podejrzewa, że Fredrik coś wie, coś się stało i o czymś nie mówi. Tylko czy jest to jakiś nieznaczący detal, który jemu wydaje się ważny, czy może coś naprawdę wielkiego? Książkę czyta się lekko, z ciekawością, ale też raczej nie należy się nastawiać na specjalne duże napięcie – tu chodzi o emocje bohaterów, ich przeżycia, a nie o wzbudzenie tak dużego niepokoju, by w nerwach przewracać kolejne kartki. To po prostu ciekawa lektura o relacjach rodzinnych, partnerskich i przyjacielskich, idealna na zimową porę roku. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-01-2023 o godz 09:42 przez: zaczytania
W noc sylwestrową ginie 17-letnia Jennifer. Wychodzi z domówki organizowanej przez jej koleżankę z dzieciństwa - Smillę i ślad się po niej urywa. Tymczasem rodzice nastolatek Nowy Rok witają w domu rodzinnym zaginionej. Kiedy Jennifer po imprezie nie wraca do domu, wszyscy zaczynają się martwić. W końcu w sprawę zostaje zaangażowana policja. Co się stało z nastolatką i kto przyczynił się do jej zaginięcia? Okazuje się, że każdy może mieć coś do ukrycia. Powiem szczerze, że spodziewałam się trochę inaczej poprowadzonej fabuły. Ten thriller, choć trzyma w napięciu, to jednak opiera się w dużej mierze na przeżyciach i emocjach rodziców Jennifer i Smilli, a mniej na samym śledztwie i procesie poszukiwań zaginionej. “Szczęśliwego Nowego Roku” to thriller aż do przesady psychologiczny. Opisy emocji nie równoważą się tu z opisami akcji poszukiwawczej, ten wątek został nieco zepchnięty na drugi plan. Książkę czyta się dobrze, ciąg zdarzeń rozwija się powoli, ale sukcesywnie. Jeśli czytelnik lubi, kiedy fabuła opiera się głównie na przemyśleniach i prezentowaniu przez bohaterów ukrywanych przed innymi sekretów i ceni sobie wątki psychologiczne - śmiało niech sięga po tę książkę! Jeżeli jednak czytelnik woli szybką akcję i aktywny udział w śledztwie, może do końca nie poczuć klimatu tej książki. Ja w każdym razie polecam, bo lektura sama w sobie warta jest przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2022 o godz 07:34 przez: charnia
Akcja "𝐒𝐳𝐜𝐳ęś𝐥𝐢𝐰𝐞𝐠𝐨 𝐍𝐨𝐰𝐞𝐠𝐨 𝐑𝐨𝐤𝐮" jest niespieszna, co tylko podsyca atmosferę i sprawia, że chce się jak najszybciej poznać prawdę. Gdy na jaw zaczęły wychodzić kolejne fakty, mój puls przyspieszał z każdym kolejnym rozdziałem. Malin Stehn prowadzi Czytelnika za rękę, ale nie rzuca go od raz na głęboką wodę. Tak dawkuje emocje, że finalnie człowiek rwie sobie włosy z głowy (całe szczęście, że mam ich sporo!). Tak naprawdę samo zaginięcie Jennifer nie jest najważniejszym wątkiem tej powieści. Główne skrzypce grają tu emocje bohaterów, rodzinne więzy, problemy rodziców wychowujących współczesnych nastolatków, relacje międzyludzkie. Spirala oskarżeń, która zaczęła się nakręcać po zniknięcia nastolatki doskonale obrazuje to, jakim społeczeństwem jesteśmy. Dobrze rozbudowany wątek obyczajowy tej powieści jest zdecydowanie jedną z jej najmocniejszych stron. W pewnym momencie wydarzyło się coś tak niespodziewanego i mocnego, że z wrażenia aż krzyknęłam. I całe szczęście, że nie mamy sąsiadów, bo na pewno byliby niezadowoleni z wybuchu tak niecenzuralnych słów tuż przed północą. Tak, książka wciągnęła mnie do tego stopnia, że zarwałam dla niej noc-zdecydowanie była tego warta. Kulminacyjny moment ściął mnie z nóg i dobrze, że czytając siedzałam, bo w przeciwnym razie na pewno bym się przewróciła z wrażenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2022 o godz 15:07 przez: Sandra Smolińska
Jakie macie plany na zbliżająca się noc Sylwestrową? Ja siedzę w domu, wpadną znajomi na kolacje, potem toast i do spania 😉. I tak samo było w książkę Malin Stehn „Szczęśliwego Nowego Roku”. Paczka znajomych od zawsze spędza razem ostatnią noc w roku, teraz ich siedemnastoletnie córki robią własną domówkę. Dorośli bawią się świetnie u Lollo i Maxa, zaś u Niny i Fedreika trwa zabawa młodych. Nowy Rok witają z bólem głowy oraz informacja, że Jennifer córka Lollo i Maxa nie wróciła do domu. Córka Niny twierdzi, że się pokłóciły i dziewczyna wyszła z domu przed północą. Co stało się z nastolatką? Rodzice zgłaszają sprawę na policję j zaczynaja poszukania na własną rękę. Jakie tajemnice wyjada na jaw ? Gdzie podziała się dziewczyna? Co to był za thriller! Na maksa budujące psychologiczną atmosferę i ukazujący wiele dramatów rodzinnych. Ten Szwedzki thriller pokazuje to co najlepsze, napięcie, mroku poplątane relacje, tajemnice. Uwielbiam to w książkach, także polecam Wam ten tytuł 😉. P.S. Życzę Wam oczywiście spokojnej i bezpiecznej zabawy Sylwestrowej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2022 o godz 15:21 przez: anna
Mrożąca krew w żyłach. Brutalna. Wywołująca ciarki. Poplątana. Ten chłód, który jest obecny na kartach tej powieści przejdzie na Was i sprawi, że nie będziecie mogli się oderwać od tej lektury! Wyborna. Kilku bohaterów. Każdy z nich ma tajemnice. Uważajcie komu z nich zaufacie i czyim tropem podążycie. Ten thriller wciągnie Was bez reszty i przepadnięcie w puchu i mrozie skandynawskim. Nic w tej pozycji nie jest oczywiste i niczego nie można uznać za pewnik. 7.5⭐️. Paczka starych przyjaciół spotyka się w czasie sylwestra. Niby się kochają, znają na wylot, przyjaźnią, a jednak nie dajcie się zwieźć. Każdy z nich ma swoje tajemnice, sekrety i ciemnawo stronę. Tak naprawdę mają ochotę się nawzajem rozszarpać. Tej mroźnej nocy córka jednej z tych par zostaje uznana za zaginioną. Rozpoczyna się śledztwo. Odkrywamy nie tylko sprawę zaginięcia, ale i mroczne sekrety grupki przyjaciół.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-01-2023 o godz 17:10 przez: Anonim
Ciekawa opowieść o przyjaźni, miłości, zaufaniu… Początek bardzo mnie wciągnął i spowodował, że ciężko było mi oderwać się od lektury. Później zrobiło się nieco nudno, niektóre fragmenty były naprawdę monotonne, niewiele się działo. Na szczęście zakończenie okazało się zaskakujące i nadrobiło środek 😊 Nie jest to książka idealna, ale jak najbardziej warta uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Malin Stehn

Szczęśliwego Nowego Roku
ebook
3/5
(3/5) 1 recenzja
46,00 zł
Happy New Year
okładka  miękka
0/5
(0/5) 0 recenzji
25,68 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego