Szamanka od umarlaków. Tom 1 (ebook)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 27,19 zł

27,19 zł 31,99 zł (taniej o 15 %)
Opłać i pobierz
Produkt cyfrowy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Bycie medium to nie zawsze łatwa rzecz.

Ida Brzezińska urodziła się w magicznej rodzinie. Sama posiada zdolność porozumiewania się z duchami zmarłych, jednak wcale nie jest tym zachwycona.

Przygotujcie się na solidną dawkę znakomitego humoru, oto nowe wydanie kultowej powieści fantasy Martyny Raduchowskiej!

Tytuł: Szamanka od umarlaków. Tom 1
Seria: Szamanka od umarlaków
Autor: Raduchowska Martyna
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 250
Data premiery: 2017-08-16
Rok wydania: 2017
Format: MOBI
UWAGA! Ebook chroniony przez watermark. więcej ›
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 22670960
 
średnia 4,7
5
15
4
6
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
5/5
18-10-2017 o godz 00:41 Damian Wołukaniec dodał recenzję:
szybko czytająca się książka , fajna bohaterka i jej perypetie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-09-2017 o godz 18:38 Danuta Ciesielska dodał recenzję:
Powiedzcie, czy ta okładka także was zaintrygowała? Mnie bardzo. Tytuł w sumie też- "Szamanka od umarlaków" brzmi tak tajemniczo i tak trochę mrocznie. No nie wiem, może tylko ja mam takie odczucie. Ale mniejsza z tym. Poczułam się zaintrygowana, więc przeczytałam. co tu dużo opowiadać. Czy książka ma do zaoferowania coś wartego uwagi? Zdecydowanie tak. Już wam wszystko opowiadam. Ida pochodzi ze znanej i szanowanej w magicznym świecie rodziny Brzezińskich. Oczywistym jest więc, że od dziewczyny wymagane jest posiadanie jakiejś niezwykłej mocy. No bo jak mogło by być inaczej? Ano mogłoby, bo jak się okazuje, to dziewczyna nie ma za grosz magicznego potencjału. Bynajmniej takiego, którym mogłaby poszczycić się rodzina. Posiada pewien dar, pewien bardzo rzadki dar, w skrócie mówiąc widzi zmarłych. Tak, tak, dobrze przeczytaliście- Ida Brzezińska jest medium. Jednak dziewczyna wcale tego nie chce. Nigdy nie pragnęła rozmów ze zmarłymi i nigdy nie zapragnie. Chce wieść normalne życie, takie jakie posiada każda inna dziewczyna w jej wieku. Szkoda tylko, że nie jest to tak proste jak sobie wyobrażała. Już na swojej pierwszej imprezie widzi to, czego nie powinna. Pech, który prześladuje ją od dziecka, znowu postawił na jej drodze małe przeszkody- demony, harpie i naprawdę uciążliwe duchy, plus ciotkę Tekle, która za swój cel wzięła wyszkolenie dziewczyny. Po prostu co może pójść nie tak? Zaczęłam czytać i pierwszym co sobie pomyślałam było "jejku dlaczego ja się za to zabrałam". No pierwsze strony ciągnęły mi się jak flaki z olejem! A potem? A potem, ku mojemu zdziwieniu, było już tylko lepiej. Z każdą stroną byłam coraz ciekawsza, tego co dalej wydarzy się w życiu Idy, a powiem wam, że wydarzyło się nie mało. Najbardziej w całej książce spodobała mi się ciocia Tekla. Śmieszna i ironiczna kobieta, która dodała całej historii takiego "smaku". Plus to właśnie od jej pojawienia historia nabiera tempa. Teraz czas powiedzieć kilka słów o Idzie. Ida to dosyć skomplikowana i chwilami irytująca osoba, ale mimo to naprawdę ją polubiłam. Nie jest pod żadnym względem przerysowana. Wydaje się wręcz normalna, o ile normalność oznacza widzenie duchów. Czasami lubi sobie zapalić i wybić lampkę (albo dwie) wina. Najbardziej pragnie życia pozbawionego wszystkiego co magiczne, ale w głebi ducha zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe. Podobało mi się to, że autorka nie sprawiła, że dziewczyna po kilku chwilach stała się najlepszym medium w całej historii. Uczyła się powoli, metodą prób i błędów. Autorka posługuje się prostym, młodzieżowym językiem. Nie daje nam zbyt długich opisów, ale tym samym nie pozbawia nas klimatu. Jedna rzecz mnie zaskoczyła, mowa tu oczywiście o ilustracjach, które przewijały się pomiędzy rozdziałami, naprawdę fajne urozmaicenie. A co do samych rozdziałów, to były one trochę zbyt długie, ale da się do tego przyzwyczaić. Podobało mi się także ucieleśnienie Pecha Idy. Czytamy jak cieszy się z jej błędów, ale też jak smuci się, gdy coś jej się uda. Wiemy, że co rusz planuje jak zburzyć życie dziewczyny, gdy zaczyna być ono trochę zbyt dobre. Dodatkowym plusem, jest coś coś co ja pokochałam- łapacz słów. Ale nie taki zwykły, wiszący na ścianie, o nie, nie. Mam na myśli łapacz, który jest małym, słodkim stworzonkiem żywiącym się snami. Sama bym z chęcią sobie takiego sprawiła. Ktoś wie gdzie mogę takiego dostać? "Szamanka od umarlaków" to następna dobra polska fantastyka, po którą warto sięgnąć. Zabawne dialogi, zwroty akcji i niebanalni bohaterowie- czego chcieć więcej? Szukacie czegoś na jesienne popołudnia? Jeśli tak, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Na co jeszcze czekacie? Biegnijcie ją kupić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2017 o godz 15:00 Sol dodał recenzję:
Zacznę może od tego, że nie miałam dotąd ulubionej polskiej autorki fantasy. Wszystko zmieniło się z dniem, kiedy przeczytałam Szamankę od umarlaków, Martyny Raduchowskiej. O tak! Genialna autorka, o której nie jest tak głośno, jak np. o Anecie Jadowskiej, z której stylem też już miałam okazję się zaznajomić. Jednakże, nie podbiła mojego serca, i choć jej seria o Dorze Wilk jest fajna, to jednak trochę... Jakby to rzec, banalna i przewidywalna. Za to Raduchowska pojechała po całości! Humor, główna postać, postaci poboczne, główny wątek, pomysł, wykonanie... Po prostu cud, miód i malinka - palce lizać. Szczerze powiedziawszy miałam nie pisać mojej opinii na temat niniejszej pozycji, bo nie miałam jej w planie. Ale stanowczo za cicho jest o Szamance! Ledwo skończyłam tom I, a już mi mało. Chcę więcej. Dużo więcej przygód Idy. Wspomnę jeszcze tylko o jednej bardzo ważnej rzeczy: lubicie twórczość Olgi Gromyko czy Kiry Izmajłowej? A może Briggs, czy Andrews? Ha! Mamy taką jedną Raduchowską, co pisze bardzo podobnie, jak wyżej wspomniane panie (i pan). Humor, humor i jeszcze raz humor! Uwielbiam taki specyficzny humor w książkach! Właśnie taki sam znaleźć można w powieściach wyżej wymienionych autorów. I właśnie dlatego, że jest w nich taki humor - są one moimi ulubionymi książkami. Wniosek? Prosty. "Szamanka od umarlaków" również trafiła do grona ulubionych, ot, co! W dodatku postaci. Główna bohaterka, Ida Brzezińska należy do tych postaci kobiecych, które ja osobiście bardzo lubię. Przebojowa, wie czego chce, zabawna, no po prostu twarda sztuka. Bohaterowie drugoplanowi są równie dobrze dopracowani i tak samo charakterystyczni. Podobało mi się również to, jak autorka rozbudowuje napięcie, rozwija powieść. Nie ma niczego na tak zwane hop siup. Wszystko dzieje się metodycznie, a dzięki temu czytelnik ma możliwość spokojnie wdrożyć się w fabułę, niczego nie tracąc. Co mam na myśli mówiąc "tracąc"? Ano często bywa tak, że czytając książki, gdzie wszystko, albo przynajmniej większość - rozgrywa się na wariackich papierach, ja przez to tracę wątek, zamazuje mi się obraz postaci, czy po prostu nie odczuwam emocji związanych z wydarzeniami głównych bohaterów. Na szczęście "Szamanka od umarlaków" jest świetnie skonstruowana i za to ogromny plus. Komu mogę polecić niniejszą pozycję? Ano na pewno komuś, kto lubi niebanalny humor, oryginalne powieści i lubi się pośmiać podczas czytania książek. http://sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-09-2017 o godz 20:37 onlypretender dodał recenzję:
Ida Brzezińska urodziła się w znanej, magicznej rodzinie. I wiecie co? Wcale nie ma ochoty zostać kolejnym czarodziejem. Jedyne, czego chce, to normalne, niemagiczne życie. Dlatego postanawia wyjechać z Gdyni do Wrocławia, pójść na studia i uciec od rodziny. Jednak nie będzie to wcale łatwe, bo jej towarzyszem jest... Pech. Otworzyłam Szamankę od umarlaków i bez zbędnego wstępu zostałam wrzucona w wartką akcję. Dziewiętnastoletnia Ida, jak na wychowaną w domu pełnym magii, wydaje się być osobliwą, ale dającą się lubić bohaterką. Dzięki temu, że często widzi duchy, nabrała do nich dystansu. W końcu nie jest jak wszyscy bohaterowie oczarowana możliwościami magii, chce od niej uciec jak najdalej. I to właśnie sprawia, że jest taką ciekawą postacią. Chociaż... najbardziej spodobała mi się kreacja jej ciotki Tekli, która pod powierzchowną niechęcią, kryje niemalże babcine uczucia w stosunku do Idy. W książce pojawia się jeszcze grono osobliwych bohaterów, nieodstępujących dziewczyny na krok. Uwielbiam takie nieoczywiste postacie, które mają dużo do powiedzenia. Zauważyłam również podobieństwo do uwielbianych przeze mnie książek Marty Kisiel, chociaż w przypadku Szamanki od umarlaków dzieje się więcej, szybciej, jest mniej opisów. Martyna Raduchowska stworzyła ciekawych bohaterów, nie sposób nie zaśmiać się, czytając jej debiut, który spodoba się wszystkim fanom Dożywocia. Po przeczytaniu Szamanki od umarlaków moje lusterko z torebki już nigdy nie będzie takie samo, a za każdym razem, kiedy je wyjmę, będzie się pojawiać skojarzenie... Sprawdźcie jakie! Książka Martyny Raduchowskiej zadowoliła mój czytelniczy głód, sprawiła, że się śmiałam, a także zżyłam z bohaterami. Czekam na więcej! Fragment recenzji z bloga: www.wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-09-2017 o godz 15:45 Aleksandra Krauze dodał recenzję:
To co mnie na początku urzekło a potem zasmuciło to.. okładka. Po przeczytaniu, litery się starły i sądzę, że przeczytawszy drugi raz, nie będzie wiadomo jaki tytuł ma książka. Wygląda jakby wydawca trochę zaoszczędził pieniędzy. O czym jest książka? Ida Brzezińska urodziła się w magicznej rodzinie. Dziewczyna uważała to raczej za przekleństwo niż dar. Nie chciała mieć mocy magicznej ani iść do szkoły dla czarodziejów. Jej marzeniem było przeprowadzić się do Wrocławia i studiować psychologię. Tak też zrobiła. Tylko z dnia na dzień zaczynała widzieć.. dziwne rzeczy. Nieumarli przychodzili do niej niczym mucha do lampy. Na początku przerażało ją to a z czasem wręcz denerwowało. Po pewnych sytuacjach mających miejsce w akademiku, przeprowadza się do swojej ciotki i zaczyna naukę jako tytułowa Szamanka od umarłych. Czy ida pogodzi się ze swoim losem? Czy odnajdzie swoje powołanie i czy rzuci studia? Czy jej marzenie, o byciu normalnym człowiekiem przepadło? Ida Brzezińska to czarna owca w swojej magicznej rodzinie. Jako osoba nie posiadająca - jej mniemaniem - magicznych zdolności, zdaje na studia psychologiczne we Wrocławiu. To co mi się osobiście bardzo podoba, to to, że nie jest to dziewczyna delikatna. Ma cięty język, ciężki charakter i chcąc nie chcąc wpada często w tarapaty. Szczerze, mam już dość bohaterek, które co dwie strony płaczą nad swoim nędznym losem. Ida taka nie jest - dzięki bogom! Potrafi sprzeciwić się całej rodzinie, ba! Nawet całemu światu. Czy dobrze na tym wychodzi? Cóż... Wreszcie do Ida. W powieści "Szamanka od umarlaków" spotykamy tak różne postacie i tak indywidualne pod względem charakterów, że powieść nabiera dodatkowych barw. Duchy, sąsiedzi czy nawet koledzy na studiach. Autorka nie ominęła ich i każdemu poświęciła chociaż chwilkę, by czytelnicy mogli albo pokochać albo znienawidzić. Ja z czystym sumieniem pokochałam ciotkę Idy za jej charakter i przecudowne dialogi, które prowadziła między innymi ze swoją bratanicą. Autorka nie wykreowała nowego uniwersum. Dodała do naszego nowe elementy tworząc coś tajemniczego i bardzo ciekawego. Z jednej strony zwykli ludzie nie różniący się od nas, z drugiej ukrywający się czarodzieje, czarnoksiężnicy, łowcy duchów i szamani. Szkoda tylko, że tych innych poznajemy pod koniec książki. Z drugiej, oznacza to, że będzie ( a raczej powinna być ) druga część powieści, na którą z niecierpliwością czekam. Przez książkę "Szamanka od umarlaków" zaczynam inaczej patrzeć na wróżki czy szamanki. Może poważnie oni posiadają dar który my, szarzy ludzie, nie posiadamy? Nie jest to dzieło wysokich lotów, z niesamowitymi zagadkami. Jest to książka lekka i przyjemna, która wciąga nas od pierwszych stron. Dokładne opisy stworzeń, czy duchów (czasami bardzo krwawe i wyrwane niczym z horrorów) pozwala nam szybko je sobie wyobrazić. Właśnie z tego powodu uważam, że książka jest dozwolona od 15 roku życia. Lekki pióro autorki, genialne pomysły i jeszcze lepszy humor powoduje, że nie chce się oderwać nawet na moment. To chyba wystarczający powód, by Wam ją polecać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-09-2017 o godz 11:29 Kamila Kaczmarska dodał recenzję:
Tak jak pisałam w zapowiedziach sierpnia, Szamanka od umarlaków kojarzyła mi się z serialem, który bardzo lubiłam i, oczywiście, książkę tę chciałam przeczytać. Zazwyczaj podchodzę trochę z rezerwą do polskich autorów, chyba głównie dlatego, że obracam się w samych zagranicznych autorach i udziela mi się opinia ogółu, że Polacy sami pod sobą grób kopią. Ale tutaj właściwie nie zwróciłam na to uwagi, a książka zdecydowanie wybroniła się sama. Ida Brzezińska jest niemagicznym dzieckiem pochodzącym z magicznej rodziny. Już to samo w sobie jest wstydem, a na domiar tego, za Idą cały czas chodzi Pech. Rodzice dziewczyny nie odpuszczają i próbują wydusić z niej magiczne zdolności. Kiedy jednak im się to nie udaje, a ona dostaje się na wybrane studia, Ida jest szczęśliwa. Jednak nie na długo, bo zaraz potem okazuje się, że dziewczyna potrafi rozmawiać ze zmarłymi. Wtedy dowiaduje się, że jej ciotka jest medium i chce widzieć Idę u siebie. Mogłoby się wydawać, że dziewczyna ma plan jak to obejść i prowadzić normalne, wymarzone życie, ale… no tak, czy wspominałam, że Ida ma Pecha? Albo raczej - to Pech ma Idę. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to z pewnością styl pisania. Różni się od dotychczas czytanych przeze mnie książek, więc od razu zwróciłam na niego uwagę. Jest jakby żywszy, weselszy, pojawiają się takie zwroty jak “Idowa ręka”, a ciotka Idy zwraca się do innych w trzeciej osobie. Wciągnęłam się praktycznie od razu, bo cały czas coś się dzieje. Nie wiem, w którym roku toczy się akcja, ale miałam wrażenie, jakby było to dawniej. Ida to typowa dziewczyna, która chce pójść na studia i zacząć normalne życie. Przeszkadza jej w tym tylko ciągły widok duchów i napastująca ją ciotka. Podobało mi się to, że książka cały czas była utrzymana w humorze, nawet na scenach, które powinny być smętne, nie dało się nudzić. Postacie były ciekawe i wcale nie płaskie, choć studenci w akademiku Idy wydawali mi się trochę przerysowani. Mimo to pomysł i zrealizowanie go to strzał w dziesiątkę. Książkę czyta się przyjemnie i szybko, nawet nie zauważyłam, kiedy minęłam połowę. Historia ma swoje mankamenty, które jednak nie wpływają zbytnio na ocenę, bo jest ich naprawdę mało i nie zwraca się na nie szczególnej uwagi poza samym zauważeniem, że tam są. Ze swojej strony zachęcam do poznania historii Idy, zwłaszcza jeśli lubi się klimaty duchów i nawiedzeń. Recenzja pochodzi z bloga blue-spark-books.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2017 o godz 20:11 bookspacepl dodał recenzję:
Ida chce mieć normalne życie. Wyprowadzić się z domu, pójść na studia i zamieszkać w akademiku. W jej życiu nie ma miejsca na duchy, demony i czary. Ale Ida ma pecha. A raczej Pech ma Idę. Fabuła skupia się na życiu szamanki od umarlaków i problemach jakie za tym idą. Książka ma swój specyficzny klimat, czuje się to na każdej stronie, a dzięki ilustracjom jeszcze lepiej możemy zobrazować sobie niektóre sytuacje i są one świetnym dodatkiem do fabuły. Plusem książki jest również rozwój akcji: od początku coś się dzieje, i kawełek po kawałku odkrywamy nowe tajemnice, a z każdym rozdziałem coraz bardziej przywiązujemy się do bohaterów. Autorka stworzyła historię z dawką humoru i bohaterkę, która jest... zwykła. Normalna (nie licząc tego, że widzi zmarłych oczywiście). Ida Brzezińska to nastolatka, której czasami coś wychodzi, a czasami nie. Ale co się dziwić, jeżeli dziewczynie na każdym kroku towarzyszy Pech - w książce został wprowadzony bardzo fajny zabieg, który dopełnia opowiadanie, dzięki któremu możemy bliżej przyjrzeć się temu całemu Pechowi. Jedyne co mi troszkę utrudniało czytanie to za długie rozdziały - sama preferuję takie, które mają dziesięć lub kilkanaście stron, a te tutaj były naprawdę długie przez co przeczytanie "Szamanki od umarlaków" trochę mi zajęło. Ale nie ukrywam, że już na ostatnich stronach zaczęłam tęsknić za bohaterami i duszkami, a pisząc to nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo historia Idy mnie zaciekawiła - z rozdziału na rozdział coraz bardziej. W dodatku zakończenie i pojawienie się nowych postaci w drugiej części książki sprawia, że jestem jeszcze bardziej ciekawa co będzie działo się dalej! Wniosek jest jeden - pozycja zrobiła na mnie wrażenie i to wielkie, dlatego liczę na to, że wydawnictwo zdecyduje się na dodruk drugiej części w tak pięknym wydaniu! 😍 A Was zachęcam do zapoznania się z twórczością Martyny Radochowskiej, ponieważ uważam, że naprawdę warto! 🖤 Czy może już czytaliście?? Jak wrażenia?? 😊 @bookspacepl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2017 o godz 13:30 markietanka dodał recenzję:
Martyna Raduchowska i Aneta Jadowska to dwie polskie autorki powieści fantastycznych, po których książki sięgam w ciemno. Są świetnie napisane i do tego zabawne. Znajduję w nich doskonałą fabułę i świetnie się bawię. Z przyjemnością sięgnęłam więc po Szamankę od umarlaków i przypomniałam sobie perypetie Idy w nowym wydaniu. Ida Brzezińska ma 18 lat i postanawia sama decydować o swoim życiu. Pochodzi z rodziny o magicznych zdolnościach, które są kultywowane. Jednak Ida nie posiada magicznych mocy i postanowiła sama wybrać sobie kierunek studiów. Wybiera, wbrew woli rodziców, studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim i wyrusza w drogę, a właściwie ucieka, bo jak się okazuje - rodzice mieli swoje plany z nią związane. Chcieli, aby córka zatrzymała się u ciotki Tekli, a nie w akademiku. Cóż, wybory dokonywane przez Idę nie zawsze kończą się dobrze, bo Pech jej nie odstępuje. Dziewczynę prześladują duchy zmarłych i ciotka Tekla przychodzi jej z pomocą . Ida wprowadza się do jej domu i zaczyna pobierać lekcję jako Medium. Zyskuje przyjaciela w postaci łapacza snów, Ale jej życie zmienia się już nieodwracalnie... przeznaczenia nie zmienisz - zyskujemy więc nową szamankę od umarlaków w postaci Idy. Dziewczyna nie tylko widzi umarłych i z nimi rozmawia, ale również potrafi zobaczyć i przewidzieć czyjąś śmierć. Jej pierwszym przypadkiem jest Pan Kwiatkowski. Jeśli chcecie poznać jego historię - koniecznie przeczytajcie książkę Martyny Raduchowskiej. Szamanka od umarlaków to naprawdę świetna i bardzo uniwersalna powieść Spodoba się zarówno wielbicielom fantastyki, ale i młodzieży. Jest oryginalna i napisana z dużym poczuciem humoru. Czyta się ją błyskawicznie i z dużą przyjemnością. Polecam ! https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2017/09/szamanka-od-umarlakow-martyna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2017 o godz 12:22 Maria dodał recenzję:
Do sięgnięcia po książkę Raduchowską skłoniły mnie częste porównania do twórczości Marty Kisiel. Jako fanka "Dożywocia" muszę przyznać, że "Szamanka od umarlaków" przeszła najśmielsze oczekiwania! Poczucie humoru autorki jest wprost wyborne, a przygody Idy od samego początku śledziłam z zapartym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2017 o godz 19:27 pippa dodał recenzję:
Coś dla fanów fantasy z przymrużeniem oka. Jeśli uwielbiasz książki Marty Kisiel, to "Szamanka od umarlaków" jest stworzona dla Ciebie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-09-2017 o godz 10:47 Salivia dodał recenzję:
Ida Brzezińska pochodzi ze znakomitego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów. Mimo to uważa magię za bzdurę, a sama marzy tylko o tym, aby wieść normalne życie: studiować psychologię, poznać nowych ludzi, świat... Niestety nie tak łatwo być normalną studentką, kiedy po akademiku pałętają się duchy. Widzenia zmarłych ludzi i przewidywanie śmierci ludzi to niesamowity dar, który Idzie zdaje się bardziej przekleństwem. Niełatwo być medium, szczególnie, gdy krok w krok towarzyszy ci Pech! Ta książka śledziła mnie jeszcze w swoim poprzednim wydaniu. Jednak nasze drogi rozmijały się wiele razy, a ja jakoś nie mogłam się przekonać do lektury. Każdy popełnia błędy, okay? Nie krzyczcie! Najważniejsze, że w końcu Szamanka od umarlaków wpadła mi w ręce i wciągnęła do reszty jak jakieś lustro. Ida Brzezińska ma Pecha. A jak wszyscy doskonale wiemy: postacie, które prześladuje ta nikczemna istota jakoś tak od razu bardziej się lubi. Przynajmniej ja je bardziej lubię. Bo z jednej strony jest mi ich żal, a z drugiej... nie sposób się nie śmiać przy niektórych wydarzeniach. Właśnie taką postacią jest główna bohaterka powieści Martyny Raduchowskiej. Ida od razu wywołuje sympatię w czytelniku, ponieważ nie jest rozhisteryzowaną nastolatką jakie w literaturze można spotkać wszędzie, a sceptyczną, sarkastyczną młodą kobietą, która chce się trzymać z daleka od kłopotów. Zresztą ogólnie Raduchowska ma talent do tworzenia ciekawych postaci. Każdy z bohaterów przedstawiony w Szamance od umarlaków zapada w pamięć, nawet jeżeli jest od wielu lat truposzem. Jednakże moje serce skradła kreacja Pecha. Czytając personalizowałam go sobie jako małego stworka, który jest nikczemnym złoczyńcą rodem z kreskówek. Zawsze, gdy pojawiała się choćby wzmianka o tej istocie, uśmiechałam się jak głupia do sera, ciekawa, co takiego tym razem wymyśli. I nigdy mnie nie zawiódł. Wydaje mi się, że postacie są tutaj siłą napędową dla historii. Nawet gdyby wydarzenia zwolniły i nie były szczególnie ciekawe, to dzięki barwnym uczestnikom zdarzeń czytelnik i tak by się nie nudził. Jednak nie ma się o co martwić! Historia, która została przedstawiona w Szamance od umarlaków wciąga, pochłania i sprawia, że czytelnik chce jeszcze więcej. A już na pewno po takim zakończeniu! W ogóle warto wspomnieć, że Martyna Raduchowska stworzyła interesujący system magii. Może nie poznajemy go całkiem szczegółowo, ale na tyle, na ile został przedstawiony, czuję się usatysfakcjonowana zaproponowanymi rozwiązaniami. Cała kwestia medium i szamanów od umarlaków jest interesująca, a z czasem dowiadujemy się także o istnieniu innych magicznych osób. I mam ogromną nadzieję, że ten system magiczny zostanie jeszcze lepiej rozbudowany w kontynuacji! Styl Raduchowskiej jest lekki, przyjemny, a jej powieść czyta się bardzo szybko. Wiele osób wspomina, że jej powieść jest idealna dla fanów Marty Kisiel ze względu na podobieństwo stylów. Co prawda nie uważam, aby dobrze było porównywać style autorów, bo to kwestia indywidualna każdego pisarza, jednak na pewno Szamanka od umarlaków jest powieścią, która przypadnie do gustu fanom Dożywocia. Moja recenzja tej książki nie byłaby kompletna, gdyby zabrakło chociaż słowa o niesamowitej okładce autorstwa Dominika Brońka. Zawsze, gdy widzę powieść z piękną grafiką na okładce podpisaną nazwiskiem tego polskiego rysownika, jakoś od razu czuję potrzebę posiadania tej książki na półce. Nie inaczej jest w tym przypadku! Ilustracja świetnie odnosi się do wydarzeń przedstawionych w powieści. Podsumowując, Szamanka od umarlaków to lekka, wciągająca powieść z humorem i ogromnym Pechem! Gorąco polecam ją wszystkim, którzy szukają fajnego urban fantasy na jeden wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-09-2017 o godz 18:23 MagdaLena Subocz dodał recenzję:
http://smag-rekomendacje.blogspot.com/2017/09/szamanka-od-umarlakow-martyna.html Nie mogłam przejść obojętnie obok wznowienia powieści Martyny Raduchowskiej. Kilka dobrych lat temu trafiłam na dwa tomy wydane przez Fabrykę Słów. Teraz w moje ręce trafiła powieść z Uroboros. Czym się różnią? Z pewnością oprawą graficzną – ta nowsza przemawia do mnie bardziej. Nadal jednak humor ten sam, a i w tekście na nowo odkrytym znalazłam wiele przyjemności. Ale do tego wrócę później. Poznajemy Idę Brzezińską. Dziewczynę wychowaną w rodzinie wysoko postawionych czarodziei, choć nie do końca chcącą odziedziczyć cokolwiek, a tym bardziej parać się magią. Uznana oficjalnie za totalne beztalencie, trwa sobie dalej, chcąc żyć normalnie, bez magii i obciążeń genetycznych. Ale Ida ma Pecha. A Pech uwielbia mieszać jej w życiu i zaciera rączki, gdy pokieruje ją inaczej, niż sama by tego chciała. I tak oto pojawia się tajemnicza Tekla oraz pan Kwiatkowski. Rozwiązanie zagadki wciągnie Idę w świat, którego z pewnością nie oczekiwała. A wszystko utrudniają duchy, mieszające w jej życiu. I nawet gromada kotów nie jest w stanie ich w pełni wystraszyć. A Pech? On zaciera rączki i bawi się, wraz z nami, w najlepsze. Podsumowując: Ubawiłam się nieziemsko. Parskałam śmiechem tak często, że po przeczytaniu powieści bolały mnie wszystkie mięśnie brzucha. Rewelacyjna. Humorystyczna. Uznałam, że Marta Kisiel pisze świetnie, ale to Martyna Raduchowska jest dla mnie mistrzynią pióra. Genialnie stworzeni bohaterowie, świat i magia. Mistrzostwo, w którym się na nowo odnalazłam. Czy warto zakupić? O tak! Czekam na kolejne tomy z niecierpliwością, bo jest na co czekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2017 o godz 18:58 rubikon dodał recenzję:
Cudowna, zabawna opowieść o zbuntowanej studentce obdarzonej niecodziennymi zdolnościami. "Szamanka od umarlaków" to pozycja obowiązkowa dla fanów lekkiej, wciągającej fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2017 o godz 11:38 KittyAilla dodał recenzję:
Kojarzycie książki Marty Kisiel? Otóż, czytając Szamankę, miałam wrażenie, że wróciłam do tej autorki! Ta sama maniera językowa, ten sam typ humoru i sposób opisywania wydarzeń. Nie jest to jednak absolutnie wadą! Według mnie to świetnie, że polskie autorki tryskają humorem i oryginalnością, bo właśnie tego nie można odmówić pani Raduchowskiej! Medium zazwyczaj ma powołanie, lubi swoją pracę, chwali się nadnaturalnością. Ida za to... Ida zamiast powołanie otrzymała Pecha, a raczej Pech przywiązał się do Idy. Należałoby także dodać, że tenże Pech jest niezwykle pomysłową bestyjką i nie uznaje jutro będzie lepiej. No bo jak, skoro on ma taki zasób uprzykrzaczy Idowego życia? Książka to przezabawna opowieść o dziewczynie, która stała się czarną owcą swojej rodziny. Marząc o normalnym życiu, wplątała się w taką aferę, że głowa mała (tak, było w tym dużo zasługi Pecha). Najlepsze jest jednak to, że aż do samej końcówki nie pojawia się w tej książce wątek miłosny! Otrzymujemy za to niesamowite ilości humoru, grozy oraz zaskoczenia. Od barwnego we wpadki i wypadki życia Idy nie da się oderwać! Sama Ida to, wydawałoby się, normalna dziewczyna. Chce iść na studia, mieszkać w akademiku, być nieco samodzielną. To w końcu nie tak wiele prawda? A to, że przy okazji widzi się duchy oraz harpię płonącą raz po raz w ogniach piekielnych to przecież pikuś! Dziewczyny nie da się nie lubić. Tryska sarkazmem, humorem oraz energią. Pech jako bohater to cudowny pomysł! Choć uprzykrza bohaterce życie, i tak go uwielbiam <3 Tekla to specyficzna postać, ale sama chyba nie wytrzymałabym z taką ciotką. Ogółem autorka proponuje nam całą gamę różnorodnych postaci z charakterkami.Nie można się z nimi nudzić, zapewniam! Podsumowując, książka idealna dla fanów komedii, nieprzewidzianych losowych niespodzianek oraz twórczości Marty Kisiel :) Polecam, polecam, kocham <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2017 o godz 10:35 ebookoholic dodał recenzję:
Ida Brzezińska pochodzi z rodziny czarodziejów. I to nie byle jakich. Sam wydawca podkreśla, że są to CI BRZEZIŃSCY. Rozumiecie? To żadni podrzędni czarodzieje, ale istna elita w tym kręgu osób. Ida natomiast żadnych zdolności magicznych nie ma, czym zawodzi swoich rodziców na każdym kroku. Oczywiście robią wszystko, by tą magię w niej "obudzić", jednak bez skutków. Nie wiedzą natomiast, że ich córka widzi duchy. Sama do końca nie rozumie tego co się dzieję, natomiast rzeczywiście od czasu do czasu jakiś umarlak się napatoczy. Ida jednak na brak zdolności magicznych nie narzeka - nie chcę być jak reszta jej rodziny. Chce być zwyczajną studentką, zupełnie niemagiczną osobą, która może borykać się z typowymi dla jej wieku problemami. Próbuje więc wcielić w życie swój sprytny plan i ucieka do Wrocławia na studia. Tylko że już pierwszego dnia wszystko szlag trafia. Pech tylko zacierał ręce i czekał aż osiemnastoletnie medium będzie daleko od protekcji rodziców by się do niej dorwać. Co prawda Ida nie ma zdolności magicznych, ale jest bardzo potężnym medium, które ściąga duchy na każdym kroku, odkąd tylko wyjechała z rodzinnego miasta i nie chronią ją już magiczne zaklęcia. I choć początkowo stara się to olewać i robić swoje, to każdy by w końcu oszalał gdyby zewsząd atakowały go umarlaki i mroczne wizje. Na ratunek przychodzi (a raczej pojawia się) ciotka Tekla, której specyficzna maniera i sposób "bycia" skradły moje serce. Tak oto nasza główna bohaterka rozpoczyna swoją przygodę, akceptując iż już do końca życia dane jej będzie pełnić rolę szamanki od umarlaków... Cokolwiek to oznacza. A Pech raczej jej nie opuści. Książkę czyta się błyskawicznie. I bez problemu udało mi się wyobrazić całą akcję, łącznie z latającymi nad głową Idy duchami. Narracja jest poprowadzona w tak świetny sposób, że nie da się nudzić, a i oderwać nos od książki jest ciężko. Prym wiedzie tutaj poczucie humoru autorki i świetna kreacja bohaterów, zarówno tych żywych, jak i nieżywych, którzy są dopracowani w najmniejszym szczególe i każdy z nich posiada niesamowitą osobowość. Akcja jaka się toczy nie nudzi i co chwila zaskakuje, a to wszystko jest tak sympatycznie przedstawione, że mimo iż nasza bohaterka musi walczyć z siłami ciemności i ociera się o śmierć, to i tak uśmiech nie schodzi nam z twarzy. Ida na wszystko ma jakąś sarkastyczną odpowiedź (to chyba po ciotce Tekli), tak samo jak reszta jej towarzyszy. Poza tym, że to zabawna historia, przy której możemy się pośmiać i dobrze bawić, to jest to również bardzo dobrze skonstruowana fabuła, której akcja kończy się tak, że oczywiście trzeba sięgnąć po drugi tom. A skoro mam na to ochotę, to znaczy że autorka się spisała. Niesamowicie zaintrygowała i zaciekawiła, pomimo iż to książka na którą trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka. Autentycznie się wciągnęłam w perypetie Idy mimo mojego wieku. A z resztą, nie przesadzajmy. Książki są po to, by rozwijać wyobraźnie, bawić i cieszyć, niezależnie od tego ile ma się lat. A Szamanka Umarlaków zdecydowanie wpłynęła na moją wyobraźnie, bawiła i ucieszyła, bardzo pozytywnie zaskoczyła i pozwoliła na oderwanie od szarej i jesiennej codzienności. Autorka ma więc ewidentnie talent, stworzyła w sposób inteligentny naprawdę dobrze skonstruowaną historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2017 o godz 22:08 cytryna dodał recenzję:
O "Szamance od umarlaków" słyszałam wiele dobrego, ale dopiero niedawno (tuż po premierze wznowienia) trafiła w moje ręce. Wszystkie zachwyty uważam za całkowicie uzasadnione! W trakcie lektury bawiłam się świetnie - myślę, że fanom Marty Kisiel powinno się spodobać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-09-2017 o godz 17:52 zosia dodał recenzję:
Odnosicie czasem wrażenie, że cały świat jest przeciwko Wam? Że coś się na Was uwzięło? Że jakaś tajemnicza siła próbuje Wam za wszelką cenę utrudnić życie? Poznajcie Idę Brzezińską, Pech nie odstępuje jej nawet na krok. W każdej rodzinie w końcu musi pojawić się czarna owca. Los (a może Pech?) przypisał tą zaszczytną rolę Idzie. Potomkini znamienitego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów nie chce mieć nic wspólnego z magią. Niestety, genetyki nie da się oszukać. Może Ida rzucać czarów nie potrafi, ale z umarlakami dogaduje się doskonale. Dziewczyna ze wszystkich sił próbuje ukryć przed rodzicami prawdę. Wyjeżdża na studia do Wrocławia, grając magiczny antytalent. Pech nie daje dziewczynie długo cieszyć się wolnością. Otacza ją duszami ze wszystkich stron, nie stroniąc od tych demonicznych. Czy Ida wyjdzie zwycięsko z potyczki? Czy pogodzi się z rolą Szamanki od umarlaków? Czy uratuje swoją duszę od niebytu? "Szamanka od umarlaków" jest genialna. Już po pierwszym akapicie wiedziałam, że taka będzie i się nie myliłam. W połowie książki naszły mnie pewne wątpliwości, ale zostały bardzo szybko rozwiane. Fabuła jest pełna zwrotów akcji, nie brakuje w niej szczypty absurdu czy uszczypliwości. Pech zza kurtyny podsuwa kolejne kłody pod nogi Idy, na nowo napędzając wydarzenia. W życiu dziewczyny po prostu nie ma miejsca na przestoje czy nudę, dzięki czemu brakuje ich również w powieści. Autorka świetnie operuje językiem, za jego pomocą doskonale ukazała charakter poszczególnych postaci. W dialogach nie stroni od ironii, więc są one przezabawne - potyczki słowne to jeden z wielu atutów. Każdy z bohaterów jest świetnie dopracowany, barwny i pełen charakteru. Ida, duszki i Gryzak od razu wzbudzają sympatię, jednak to ciotka Tekla najbardziej podbiła moje serce. Jest ekscentryczna, sarkastyczna i marudna. Posługuje się specyficznym językiem, co dodaje jej uroku i pomaga zdefiniować jej osobowość. Bawi ją niewiedza i naiwność Idy. Dzieli się z dziewczyną strzępkiem informacji i rzuca ją na głęboką wodę pełną nieżywych dusz. Pomimo dość niezwykłego usposobienia jest przesympatyczną osobą. Martyna Raduchowska stworzyła naprawdę świetną powieść fantasy. Połączyła pomysłową fabułę, wartką akcję i cięty język w mistrzowski sposób. Wykreowała intrygujących bohaterów, z którymi nie można się nudzić. Poszczególne wydarzenia obdarowała szczyptą szaleństwa i dzikości. Podsumowując, "Szamanka od umarlaków" szybko wciąga, zaskakuje i nie pozwala oderwać się do ostatniej strony. Nie brakuje tu momentów grozy, ale to ironia sytuacji dominuje i bawi czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2017 o godz 16:50 mój empik dodał recenzję:
"Szamanka od umarlaków" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana dobrej fantastyki. Pełna błyskotliwego humoru książka, której się nie zapomina.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2017 o godz 20:08 Nemezis dodał recenzję:
Ida Brzezińska marzy o normalnym, całkiem zwyczajnym życiu. Pragnie studiować psychologię, lecz jej rodzina ma inne plany. Chociaż jest niemagiczna, w przeciwieństwie do rodziców, oni za wszelką cenę próbują doszukać się u niej jakiejś mocy. Skoro żadnej nie posiada, może w końcu dadzą za wygraną? Tylko jak ukryć przed nimi fakt, że widzi nieżywych i potrafi z nimi rozmawiać? Bohaterka powieści jest zdesperowana, by wyrwać się z domu i zacząć żyć po swojemu, ale nie jest to prosta sprawa. Sam fakt, iż nie dysponuje magiczną mocą, stanowi swego rodzaju skandal. Dziewczyna widzi w tym jednak swą szansę na ucieczkę do innego miasta i podjęcie studiów. Kiedy już wydaje się, że rodzice wreszcie pogodzili się z jej wyborem, odkrywa podstęp - tak naprawdę chcą wysłać ją na szkolenie do jakiejś ciotki, której nigdy wcześniej nie widziała. Ida łatwo się nie podda, gotowa walczyć o marzenia. W tym przypadku nie ma jednak szans - nie tylko ze względu na spisek rodzinny, ale również dlatego, że wciąż prześladuje ją Pech. Muszę przyznać, że Idę ogromnie polubiłam. Okazała się zabawną, inteligentną i waleczną dziewczyną, gotową pokonać wszelkie przeciwności na drodze do upragnionego celu. Prześladowana jednocześnie przez Pech, nieco nieporadna i zagubiona w nowych okolicznościach, stała się bardziej realna, ciekawsza, bliższa mojemu czytelniczemu sercu. Choć uparta i zdeterminowana, nie jest jednak nieustraszona, co to, to nie! Ida się boi i to boi się bardzo. Momentami przerażenie ją wręcz paraliżuje. No ale to przecież normalne. Kto z nas reagowałby inaczej, gdyby łaziły za nim umarlaki (zwłaszcza obficie krwawiący i... niekompletni)? Z biegiem czasu polubiłam nawet Teklę. Razem z Idą stworzyły ciekawy i, wbrew pozorom, całkiem zgrany duet. Poczucie humoru autorki, widoczne zwłaszcza w oryginalnych dialogach, podbiło moje serce. Także jej styl pisania bardzo przypadł mi do gustu. Nie było przestojów akcji ani przydługich opisów, a książkę czytało mi się szybko i lekko, dosłownie ją pochłonęłam. Mam też dobre wieści dla osób, którym wątki miłosne już się przejadły - tutaj w ogóle go nie ma, więc możecie śmiało po nią sięgać ;) Moje oczekiwania zostały zaspokojone i czekam na więcej. Polecam :) Za egzemplarz recenzencki gorąco dziękuję Wydawnictwu Uroboros :) ogrodksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.