Syreny z Tytana (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Kultowa książka mistrza czarnego humoru, która w kostiumie powieści science fiction zadaje pytania o sens otaczającego nas świata.

W "Syrenach z Tytana" Kurt Vonnegut zastanawia się, do jakiego stopnia człowiek jest panem własnej woli oraz czy dana mu jest możliwość kierowania swoim losem.

Prosperujący przedsiębiorca Winston Niles Rumfoord po wyruszeniu wraz ze swoim psem Kazakiem w międzygwiezdną podróż zamienia się w czystą energię i materializuje się tylko wtedy, gdy zetknie się z Ziemią lub inną planetą. Na Tytanie spotyka Salo, wysłannika obcej cywilizacji – Tralfamadorii, który od kilkuset tysięcy lat czeka na zapasową część do swojego statku kosmicznego. Zaprzyjaźnia się z nim i razem tworzą na Marsie państwo, składające się z porwanych Ziemian, wśród których jest również Malachi Constant, najbogatszy człowiek w Ameryce, i Beatrycze, była żona Rumfoorda.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Syreny z Tytana
Autor: Vonnegut Kurt
Tłumaczenie: Kozak Jolanta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 382
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-07-09
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 213 x 154 x 43
Indeks: 32766257
 
średnia 4,7
5
9
4
0
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
5/5
16-09-2020 o godz 10:38 Czytamy w ogrodzie dodał recenzję:
„Życie jest zabawne, kiedy się tylko przestać nad nim zastanawiać” Ponownie Kurt Vonnegut, król amerykańskiej satyry. Ceniony przeze mnie najbardziej za humorystyczne podejście do tematów dość mało humorystycznych. Życie jest okropne, więc się chociaż z niego pośmiejmy. Powieść obraca się w okół motywu przestrzeni, czasu i moralności. Głównym pytaniami, które Vonnegut zdaje się zadawać - Czy wolna wola istnieje? Czy mamy jakikolwiek wpływ na swoje życie, czy może jest to jedynie iluzja? Oraz wiele innych. Podkreśla również nastawione Vonneguta do społeczeństwa. Zdecydowanie nie mógł znieść ludzkości, jednak wyjątkową czułością otaczał jednostki. Pojedynczych ludzi nie obarczał winą za wygląd obecnego świata, a uważał je za wręcz ofiary systemu. Poruszony również wątek miłości i przyjaźni można podsumować cytatem, również pochodzącym z książki: „Jeden jedyny przyjaciel w zupełności zaspokaja ludzkie zapotrzebowanie na przyjaźń.” Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2020 o godz 09:52 Jarosław Wiśniewski dodał recenzję:
Od niej zaczęła się moja fascynacja Kurtem Vonnegut. Zaskakująca i bardzo wciągająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-12-2019 o godz 15:47 Marta dodał recenzję:
piękne wydanie. mam już tę książkę ale lekko zniszczoną.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-09-2019 o godz 12:08 booksoverhoes dodał recenzję:
Dwadzieścia stron wystarczyło, żebym zakochała się w "Syrenach z Tytana". A każde kolejne zdanie sprawiało tylko, że zakochiwałam się coraz mocniej i mocniej. Winston Niles Rumfoord wyruszył kiedyś w podróż kosmiczną i po drodze udało mu się wpaść w sam środek infundybuły chronosyklastycznej, anomalii o kształcie leja, w której to zderzają się ze sobą wszystkie prawdy, usytuowanej gdzieś pomiędzy Ziemią a Marsem. Od tej pory jego jestestwo rozciąga się od Słońca do Betelgezy (Betelgeza to gwiazda w zbiorze Oriona), gdzie Rumfoord występuje falowo, pojawiając się w równych odstępach czasu na różnych planetach i innych ciałach niebieskich. Aha, przy okazji Winston infundybułował się ze swoim najlepszym przyjacielem - wielkim psem Kazakiem, więc teraz cieszą się sławą najbardziej znanego człowieka i psa na Ziemi. Już w tym momencie byłam kupiona. Właśnie minęło te dwadzieścia stron, o których wspomniałam wyżej. Powiedzcie mi, jak można nie był kupionym po takim wstępie? Ale okej, nie jesteście jeszcze przekonani? W takim razie lecimy dalej. Malachi Constant jest najbogatszym człowiekiem na świecie i pierwszym, który został zaproszony do posiadłości Rumfoorda na cud materializacji Winstona (i Kazka) na Ziemi. Rumfoord bardzo nalegał na spotkanie z Malachim, gdyż ma mu do przekazania ważne informacje na temat jego przyszłości. Tak, oczy Was nie mylą - nasz gwiezdny infundybułowany chronosynklastycznie surfer posiadł moc poznania przeszłości i przyszłości, wieszczenia i wszechwiedzy. I im lepiej go poznajemy, tym bardziej jesteśmy przekonani o tym, że wiedza ta nieźle namieszała mu w głowie... Ale, ale, nic więcej nie powiem! Każda jedna informacja w tym przypadku jest perełką, którą będziecie chcieli odkryć sami, więc nie czytajcie za dużo o fabule! W każdym razie, Rumfoord mówi Constantowi między innymi o tym, że spotkają się kiedyś na tytułowym Tytanie, który jest księżycem Saturna. "Syreny" to książka ironiczna, przez większość czasu wręcz groteskowa i absurdalna. A przy okazji niesamowicie zaskakująca i... pełna kontrastów. Z jednej strony zachwyca pięknymi zdaniami, cudownymi obrazami i opisami, które czytałam z zapartym tchem, ciareczką uwielbienia i które musiałam sobie zapisać na później. A z drugiej jest okrutna, brutalna i brzydka. Z jednej strony sprawia, że śmiejesz się sam do siebie, czytając kolejną przezabawną dygresję, bo Vonnegut to zdecydowanie mistrz czarnego humoru i satyry. Ale z drugiej, "Syreny" są jedną z najsmutniejszych i najbardziej depresyjnych książek ever. To trafna satyra na temat ludzkiej mentalności, komentarz społeczeństwa, w którym funkcjonujemy, rozważająca nasze odwieczne dążenie do odnalezienia sensu istnienia. Czy jesteśmy panami swojego losu? Czy nasze decyzje tak naprawdę są nasze? Czy cokolwiek w naszym życiu w ogóle zależy faktycznie od nas? A to wszystko skrywa się pod fasadą pełnoprawnego sci-fi z podróżami międzygwiezdnymi, statkami kosmicznymi i przybyszami z odległych galaktyk. Czy może być lepiej? Moim zdaniem "Syreny" można zdecydowanie nazwać literaturą z najwyższej półki. I wcale nie mówię tego (tylko) dlatego, że są tam statki kosmiczne i marsjańska armia! Po pierwsze, książka jest napisana naprawdę przepięknym językiem. Po drugie, cały ten absurd i groteska mają na celu tylko jedno - pobudzić nasze umysły do myślenia, do rozważania sensu i bezsensu otaczającego nas świata, ludzkich zachowań, motywów, religii i polityki. Po trzecie, jest to książka trudna i wymagająca, ale równocześnie wciągająca i zapewniająca ogromną dawkę rozrywki. I po czwarte, mimo że po raz pierwszy została wydana sześćdziesiąt lat temu, każda z poruszanych w niej kwestii jest dalej aktualna. A jeśli jeszcze nie jest, to mam nadzieję, że już niedługo będzie, bo NASA mówi o mieszkaniu na Marsie i ja cały czas czekam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
17-09-2019 o godz 10:37 16agniecha15 dodał recenzję:
Sięgając po "Syreny z Tytana" liczyłam na to, że dostanę duuuużżżo czarnego humoru. Na momenty, w których będę się nieźle zaśmiewać. A cóż nie dostałam tego. Ani razu nawet kącik ust nie podniósł się do góry. A jak tak lubię takie żart! Smutek straszny. Tak sobie myślę, że była to pozycja, która powinna mi zapomnieć dobrą zabawę , a niestety tak się nie stało... Mogę nawet powiedzieć, że nie wzbudziła we mnie żadnych pozytywnych emocji. Według mnie, to takie trochę o niczym. Przykro, ale co zrobić? Nie przypadła mi twórczość autora do gustu i rączkę nie będę sięgać już po jego książki. Czasami i tak bywa. Co tu dużo mówić - nie wbiło się to w moje klimaty, aczkolwiek lubię książki, które mnie zaskakują i pozwalają odkrywać coś nowego. Na pewno Vonnegut jest pisarzem, którego kunszt jest inny i dość specyficzny, ale jednak nie dla mnie. Szkoda tylko, bo bardzo się nastawiałam na ten tytuł. Sami musicie się przekonać, gdyż autor ma specyficzny styl. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-09-2019 o godz 17:20 Beata Igielska dodał recenzję:
„Syreny z Tytana” to powieść, którą Kurt Vonnegut napisał niemal 60 lat temu. Zadziwiające, jak bardzo ponadczasowa okazała się ta wieloznaczna historia spod znaku science fiction. Dziś można odczytywać ją jako książkę o władzy i polityce, religii, moralności oraz ludzkich marzeniach, które w zderzeniu z rzeczywistością często ponoszą klęskę. Powieść zbudowana jest z dwunastu rozdziałów, w których śledzimy losy głównych bohaterów, ale i drugoplanowych, a nawet epizodycznych postaci. Na początku poznajemy Winstona Nilesa Rumfoorda oraz jego psa Kazaka. Obaj od lat podróżują po kosmosie, od czasu do czasu jednak powracają na Ziemię, by się zmaterializować. To zjawisko tłum uwielbia podziwiać; sprzedawane są nawet na nie bilety. Z kolejnej wizyty męża mniej zadowolona wyniosła Beatrycze. Ma dość pojawiania się i znikania, zakłócania spokoju oraz apodyktycznego charakteru małżonka. Jakby tego było mało, tym razem za sprawą Winstona do rodowej siedziby przybywa niejaki Malachi Constant, człowiek niesłychanie, wręcz nieprzyzwoicie bogaty, ale i lekkomyślny. Rumfoord przepowiada mu wizyty na Marsie, Merkurym i Tytanie. W międzyczasie Malachi ma znów zawitać na Ziemię, a w dodatku poślubić ...Beatrycze i spłodzić z nią syna. Constant uważa, że to stek bzdur, czy jednak na pewno to tylko czcze gadanie? Żeby się o tym przekonać, trzeba uzbroić się w cierpliwość, ale na ostateczne odpowiedzi warto poczekać. Bohaterowie, którzy podróżują po kosmosie, przeżywają mnóstwo niebezpiecznych przygód. W międzyczasie dochodzi jeszcze do bratobójczej wojny między mieszkańcami Marsa i Ziemi. Konflikt kończy się krwawo, ale tylko nieliczni wyciągają z niego jakieś sensowne wnioski. Zakończenie zaskakuje, okazując się też – moim zdaniem – najlepszą częścią powieści, w której typowa dla autora groteska przeplata się ze smutkiem, nostalgią i głębokimi refleksjami na temat sensu życia. Podobno zarys „Syren z Tytana” zrodził się w głowie Vonneguta w ciągu jednej nocy. On sam podtrzymywał tę legendę. Jeśli faktycznie tak było, to można pisarzowi pogratulować fantazji, poczucia humoru (nawet jeśli ma ono wisielczy charakter) oraz profetyzmu. Nie podróżujemy, co prawda, po przestrzeni kosmicznej tak, jak robią to bohaterowie, ale wciąż marzymy o zdobywaniu nowych przestrzeni; jeśli dodatkowo spojrzymy na historię ostatnich dekad, to ujrzymy wielu tyranów i samozwańczych przywódców, którzy zagrabiają obce tereny – w dodatku na oczach całego świata. Nie trzeba daleko szukać, wystarczy spojrzeć na politykę Putina względem Ukrainy. Kurt Vonnegut stworzył powieść wielowątkową, wieloznaczną i ponadczasową. To druga z kolei książka w jego bogatym dorobku, jednak jest już wyraźnie naznaczona typowymi dla pisarza cechami – barwną narracją, wyrazistymi i kontrowersyjnymi postaciami, nieprzewidywalną fabułą, groteską, absurdem, czarnym humorem, hiperbolizacją opisów oraz satyrą. Całość czyta się szybko, gdyż akcja wciąga jak wir, a czytelnik szybko przyłapuje się na tym, że zaczyna szukać pod płaszczykiem fantastycznych wydarzeń odniesień do realistycznej rzeczywistości. Raz jest śmieszno, raz straszno. Na pewno oryginalnie, zaskakująco i brawurowo. Tych, którzy jeszcze nie znają „Syren z Tytana”, zapewniam, że będzie się działo! BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
03-08-2019 o godz 22:05 murder.in.the.librar dodał recenzję:
Wow, jakie to było dobre. Moje pierwsze spotkanie z twórczością Vonneguta i od razu taka bomba. Nie przeczytałam tej powieści. Ja ją pożarłam. Łapczywie i bez opamiętania. Jeden z najbogatszych ludzi w Ameryce - Malachi Constant otrzymuje pewnego dnia zaproszenie do rezydencji Winstona Nilesa Rumfoorda w Newport. Taka wizyta byłaby spełnieniem marzeń każdego Amerykanina, bo Rumfoord wraz ze swoim psem zostali infudybułowani chronosynklastycznie i od tego czasu występują w postaci falowej, materializując się na terenie swojej posiadłości równo co 59 dni. Materializacja jest jednak pilnie strzeżona przed oczami ciekawskich i nikt jeszcze jej nie widział. Zaintrygowany Constant przyjmuje zaproszenie i otrzymuje niewiarygodną przepowiednię dotyczącą swojej przyszłości. Wszystko to brzmi jak stek bzdur, ale milioner na wszelkie wypadek postanawia zagrać losowi na nosie i zapobiec realizacji przepowiedni. Tym samym wpada w wir wydarzeń, które zdają się nieuchronnie prowadzić go w jednym kierunku. Jakie to było wspaniałe, inne od wszystkiego co dotychczas czytałam. Powieść obfituje w dziwaczne, surrealistyczne wydarzenia, dynamiczne zwroty akcji i nietuzinkowe postaci. Głębokie, filozoficzne przesłanie w satyrycznym kostiumie dotyka fundamentalnych kwestii ludzkiej egzystencji. Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? I kto tutaj właściwie pociąga za sznurki? Komu polecam? Ambitnym i wymagającym. Zainteresowanym filozofią, ludziom o otwartych umysłach. A Ty? Pozwolisz wessać się do osobliwego świata groteski i czarnego humoru?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-08-2019 o godz 13:28 alexx dodał recenzję:
„Życie jest zabawne, kiedy się tylko przestać nad nim zastanawiać”, czyli ponadczasowa fantastyka z nutką filozofii. Syreny z Tytana to moje pierwsze spotkanie z Kurtem Vonnegutem. Od jakiegoś czasu chciałam przeczytać tę powieść. Ostatnio wydawnictwo Zysk i S-ka wydało powieść w nowej szacie graficznej. Autor napisał tę książkę w 1959 roku, ale kwestie, które porusza, nadal są aktualne. Prosperujący przedsiębiorca Winston Niles Rumfoord po wyruszeniu wraz ze swoim psem Kazakiem w międzygwiezdną podróż zamienia się w czystą energię i materializuje się tylko wtedy, gdy zetknie się z Ziemią lub inną planetą. Na Tytanie spotyka Salo, wysłannika obcej cywilizacji – Tralfamadorii, który od kilkuset tysięcy lat czeka na zapasową część do swojego statku kosmicznego. Zaprzyjaźnia się z nim i razem tworzą na Marsie państwo, składające się z porwanych Ziemian, wśród których jest również Malachi Constant, najbogatszy człowiek w Ameryce, i Beatrycze, była żona Rumfoorda. Syreny z Tytana to dość dziwna książka fantastyczna, ale autor porusza niezwykle ważne tematy dotyczące naszej egzystencji. Wiele uwagi poświęca sensu istnienia. Lubisz filozofię? Jeśli tak to Syreny z Tytana są dla Ciebie idealne. Lektura jest wymagająca i zmusza do refleksji. Autor nie szczędzi zaskakujących zwrotów akcji i surrealistycznych wydarzeń, a także wątków humorystycznych w tym czarnego humoru. Historia liczy już sześćdziesiąt lat, a nadal jest aktualna i może nieść przesłanie. Powieść ta jest skomplikowana i aby zrozumieć ją, należy rozłożyć ją na czynniki pierwsze. Vonnegut stawia przed czytelnikiem wiele pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Sporo satyry i filozofii sprawia, że książka nie wszystkim się spodoba. Uważam jednak, że warto poświęcić jej trochę więcej czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-07-2019 o godz 12:21 Popkulturka Osobista dodał recenzję:
Winston Niles Rumfoord wyruszył wraz ze swoim psem Kazakiem w szaloną kosmiczną podróż. Dwójka podróżników niefortunnie trafiła w sam środek infundybuły chronosynklastycznej, zamieniając się tym samym w czystą energię i materializując się dopiero podczas zetknięcia z inną planetą. Co pięćdziesiąt dziewięć dni materializuje się w swoim domu na Ziemi, co wzbudza wśród innych ludzi niemałe zainteresowanie. Żona Rumfoorda, Beatrycze, nie pozwala nikomu uczestniczyć w owym wydarzeniu, a same relacje małżonków ulegają diametralnej zmianie, gdy okazuje się, że Winstron potrafi przepowiadać przyszłość i wie wszystko o tym, co było i będzie. Podczas swych szalonych podróży poznaje Salo, z którym tworzy na Marsie państwo i armię, składającą się z porwanych Ziemian. Zjawia się również Malachi Constant, najbogatszy człowiek w Ameryce, który ma w tej sytuacji odegrać jedną ze znaczących ról. Ze wszystkich sił stara się uniknąć przepowiedni Rumfoorda, jednak najwidoczniej przeznaczenia nie można oszukać... To książka pełna absurdów i czarnego humoru. Kurt Vonnegut jest zdecydowanie mistrzem szalonego, a zarazem niezwykle ambitnego, pełnego ukrytych znaczeń science-fiction. Gdy już czytelnik zaczyna sięgać głębiej, dostrzega ukryte piękno jego twórczości i, zresztą dość pesymistyczny, przekaz. Choć na pierwszy rzut oka ,,Syreny z Tytana" wydają się być nietypową i dziwaczną książką fantastycznonaukową (którą zresztą i tak mimo wszystko są), to po jakimś czasie zauważa się jej prawdziwe przesłanie oraz poruszone przez autora tematy dotyczące natury ludzkiej i sensu naszej egzystencji. Cóż, historia ta co prawda niejednokrotnie wywołała na mojej twarzy uśmiech, lecz niedługo potem zauważyłam, że jest to raczej śmiech przez łzy. Pomimo, że powieść utrzymana jest w konwencji czarnego humoru i absurdu, dostrzec można w przygodach głównego bohatera dramat o upadku człowieka i jego porażce w walce z czekającym go losem. Trzeba po prostu pogodzić się z naszym przeznaczeniem i unikać niepotrzebnej walki z wiatrakami. Przecież każdy z nas ma na tym świecie jakieś przeznaczenie i po coś został na tym świecie stworzony stworzony... ,,Syreny z Tytana" to historia specyficzna i niezwykle zagmatwana, idealnie pokazująca naturę i olbrzymią wyobraźnię Vonneguta. Nie przeszkadza to jednak w jej odbiorze. Ba, wręcz przeciwnie! Czytelnik nie może się doczekać kolejnych szalonych pomysłów, na które wpadł autor. Śledziłam losy bohaterów z niemałym zainteresowaniem i byłam ciekawa ich następnych przygód. Postacie są różnorodne i niezwykle specyficzne, a każdy bardzo się od siebie różni. Tworzy to mieszankę wybuchową, w której i tak znajdzie się moment na odetchnięcie i refleksję (zwłaszcza zakończenie, które niezwykle mnie wzruszyło). Reasumując, ,,Syreny z Tytana" wciąż nie tracą na swojej aktualności i po tylu latach wciąż potrafią poruszyć i zaskoczyć. To książka pełna niesamowitych zwrotów akcji i absurdów, w której tak naprawdę skrywa się prawda o ludziach i ich prawdziwej naturze. Nie brakuje tu też rozważań na temat sensu naszego istnienia i ingerencji boskiej w codzienne życie, jednak te zagadnienia zostały przedstawione w sposób prosty i przystępny dla każdego. Nawet tego, kto ze science-fiction nie ma na co dzień w ogóle do czynienia. Naprawdę warto sięgnąć po twórczość Kurta Vonneguta, nawet w ciemno. Zawodu na pewno nie będzie, gdyż u tego autora wszystko stoi na mistrzowskim poziomie!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-07-2019 o godz 11:24 Wkp dodał recenzję:
Z INFUNDYBUŁY CHRONOSYNKLASTYCZNEJ Według legendy, Kurt Vonnegut poskładał tę powieść w jedną noc, zbierając wszystko, co miał w głowie. Zrobił to pod wpływem sugestii, że już pora napisać kolejną książkę (w tym wypadku drugą w karierze). Mogło z tego powstać coś niewartego uwagi, ot wymuszony, posklejany na szybko ze wszystkiego co było pod ręką powieściowy ekwiwalent studenckiej kolacji… Mogło, gdyby za całość wziął się ktoś inny, niż Kurt Vonnegut. Na szczęście niepokorny satyryk po raz kolejny pokazał na co go stać, tworząc zjadliwą, poruszającą intelektualnie satyrę na najwyższym poziomie, która mimo upływu sześćdziesięciu lat od jej premiery, wciąż robi wielkie wrażenie i nic nie straciła ze swej aktualności. Witajcie w świecie, którym ludzie już dawno przestali szukać na zewnątrz, a zaczęli wewnątrz siebie. W takich czasach przyszło żyć jemu: człowiekowi innemu niż wszyscy. Winston Niles Rumfoord wybrał się ze swoim psem na kosmiczną podróż, niestety niedaleko Marsa stał się ofiara infundybuły chronosynklastycznej – w skrócie, zmienił się w falę i tylko wtedy, kiedy Ziemia przecina się z nią, czyli raz na 59 dni, materializuje się na swojej posesji. Setki ludzi gromadzą się w te dni pod jego domem, chcąc być świadkiem cudu, ale żona uparcie nie dopuszcza nikogo do sekretu. Tym bardziej, że mąż stał się bytem wszechwiedzącym i zna zarówno przeszłość, jak i przyszłość. Jest jednak ktoś, kogo obecności żąda sam Winston: jest im niejaki Malachi Constant, człowiek, zdawałoby się, jakich wiele. Co jest w nim takiego niezwykłego? Winston spotykał się z nim w kosmosie, choć ten nigdy w miejscu spotkania nie był. Poza tym jego przyszłość jest bardzo mocno związana z żoną Winstona, a także… Marsem. Malachi nie ma jeszcze pojęci co takiego się dzieje i w co się pakuje… Za co kocha się twórczość Vonneguta, nie trzeba mówić żadnemu człowiekowi, który miał do czynienia z jedną choćby jego powieścią (bo to, że się ją kocha nie ulega wątpliwości – a przynajmniej kochają czytelnicy, którzy szukają dobrych, ambitnych i poruszających książek wykraczających daleko poza czystą rozrywkę). Świetne pomysły, rewelacyjne wykonanie, głębia, przesłanie, genialne wgryzienie się w ludzi, świat i wszystko, co się z tym wiąże, niezwykły humor… Proza autora jest specyficzna, często jakże szalona i nieokiełznana, ale jego talent pozwala mu nawet z najbardziej dziwacznych i nieprzekonujących idei wybrnąć w taki sposób, że czytelnik jest zachwycony. „Syreny z Tytana”, choć sam tytuł może brzmieć nieszczególnie ambitnie, raczej jak typowa fantastka dla lat 50., gdzie autorzy równie często zapuszczali się na ważkie rejony, co tworzyli jak najbardziej widowiskowe, ale pozbawione większej logiki twory, jest rzeczą jak najbardziej z wyższej półki. Vonnegut pochyla się tu nad sensem życia ludzkiego, zanurza w temat i nie tylko stara się dać nam własną odpowiedź na to odwieczne pytanie, ale także motywuje do szukania. Jednocześnie podlewa to wszystko mixem fantastycznych motywów, którym chętnie przyjrzałbym się w tym miejscu bliżej, ale jednocześnie za wiele bym zdradził, a do tej książki – jak i innych dzieł autora – najlepiej zasiadać z czystym umysłem. Powie tylko jedno: jakiegokolwiek SF byście nie lubili, znajdziecie tu coś dla siebie. Chciałem w tym miejscu powiedzieć, żebyście brali tę powieść w ciemno, bo nie gryzie, ale prawda jest taka, że gryzie. Sumienie, umysł, serce… Śmiejemy się co prawda od samego początku lektury, ale w pewnym momencie – i to dość szybkim – nadchodzi chwila, kiedy uświadamiamy sobie, że to tylko pierwsza warstwa. Pod nią kryje się o wiele więcej, a czytelnik wychodzi ze starcia z tą książką sponiewierany, ale usatysfakcjonowany. Tym bardziej warto więc ją poznać, tak samo jak pozostałe prace Kurta Vonneguta. Dobrze, że w zalewie nijakiej literatury współczesnej wciąż są wydawcy przypominający nam taką klasykę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0

O autorze: Kurt Vonnegut

Kurt Vonnegut to jeden z najbardziej kultowych pisarzy XX wieku - twórca literatury zaliczanej w krąg postmodernizmu i science fiction. Urodził się w 1922 roku w Indianapolis. Studiował chemię, jednak z uwagi na brak predyspozycji do nauk ścisłych w 1942 roku opuścił uniwersytet. Był pisarzem kontrowersyjnym i prowokującym nietuzinkową formą i zabawą z gatunkami. Jego najważniejsze dzieła to: "Rzeźnia numer pięć", "Śniadanie mistrzów", czy "Trzęsienie czasu".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lekcje pływania Reinhart Lili
3.5/5
26,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zibi, czyli Boniek Kołtoń Roman
3.5/5
34,58 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarne dziury Hawking Stephen
4.2/5
21,27 zł
29,90 zł
21,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Uściski Blancard Aurelia
4/5
25,04 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.